Dodaj do ulubionych

Świdnicka. Wspólna jezdnia dla aut i rowerów [Z...

18.11.11, 11:36
Wyprzedzam takiego rowerzyste probujac go nie zabic a on za 100m wyprzedza mnie przed swiatlami tylko po to, zebym potem znow musiał go wyprzedzic. Koles nie zyskuje NIC natomiast bardzo utrudnia zycie innym. nie ma znaczenia jakie sa przepisy, chodzi o bezpieczenstwo i zdrowy rozsadek.

Pozdrawiam rowerzystow jezdzacych po zmroku bez oswietlenia, za to w czarnych kurtkach!
Obserwuj wątek
    • moher75 Dlaczego mam dzielić pas z rowerzystą który... 18.11.11, 11:50
      ...za nic ma przepisy ruchu drogowego ?
      Nawet na wspomnianym odcinku rowerzyści ignorują czerwone światła jak by ich one nie dotyczyły. Pozostaje też kwestia obowiązkowego OC dla rowerzystów - skoro ja, kierowca płacę to i rowerzysta pojawiając się na wspólnym pasie powinien posiadać zdolność do naprawy ewentualnych szkód na mieniu i osobie...
      • Gość: benek Re: Dlaczego mam dzielić pas z rowerzystą który.. IP: *.e-wro.net.pl 18.11.11, 12:21
        > ...za nic ma przepisy ruchu drogowego ?
        Piłeś dzisiaj lub ćpałeś ? To nie jedź.


        > Nawet na wspomnianym odcinku rowerzyści ignorują czerwone światła jak by ich on
        > e nie dotyczyły.
        wyluzuj bucu.



        > Pozostaje też kwestia obowiązkowego OC dla rowerzystów
        Ochłonij oszołomie

        >skoro
        > ja, kierowca płacę to i rowerzysta pojawiając się na wspólnym pasie powinien p
        > osiadać zdolność do naprawy ewentualnych szkód na mieniu i osobie...
        Trzymaj przepisowy odstęp i nie udawaj głupa.
        Odliczaj dni do spotkania na drodze podobnie myślącego co ty.
        Módl się aby jego OC jeszcze ci się do czegoś przydało.


                      • Gość: benq pa Re: Mądrala się znalazł-? Nie, ty zwykły palant j IP: *.ssp.dialog.net.pl 18.11.11, 15:18
                        zostaw benka, to zaslepiony prostak (lub cham, nie jestem w stanie ocenic), samochody sa zle i koniec. nie ma dyskusji, dobre sa rowery. i mpk. i kierowcy, ktorza za to placa ale to taka smiesznostka, po co o tym w ogole pisac. kolejnosc zla na swiecie wg benka: samochody (to takie zwierzeta, ktore grasuja na miescie a ich nedzni opiekunowie wlewaja im do brzuszkow syrop z witaminkami za 5,40 za litr)dalej stalin, hitler i pol pot, z tym, ze to jednak hitler byl najgorszy (budowal autostrady) stalin byl w porzasiu (kolej) a pol pot ma u niego w domu maly oltarzyk (promowanie pieszych)...
                        • Gość: benek Re: Mądrala się znalazł-? Nie, ty zwykły palant j IP: *.e-wro.net.pl 18.11.11, 15:31
                          > zostaw benka, to zaslepiony prostak (lub cham, nie jestem w stanie ocenic), sam
                          > ochody sa zle i koniec.

                          tylko idiota moze mieć pretensje do samochodów.
                          Źle są ludzie którzy nie potrafią się autami posługiwać.
                          Najwięcej problemów ma prostak i cham.
                          Czy ty jesteś dobrym keirocą ?
                          Czytaj twój wstęp wiem z kim mam do czynienia.





                          > nie ma dyskusji, dobre sa rowery. i mpk. i kierowcy, kt
                          > orza za to placa ale to taka śmiesznostka,
                          Ty nie jesteś nawet w stanie ponieść kosztów leczenia ofiar wypadków,.
                          Nie łożysz na walkę z hałasem.
                          Nie jesteś nawet w stanie pojąc jak wielki szkody dla środowiska wyrządzają auta.
                          Porównaj sobie tylko ilości energii emitowane do atmosfery.
                          Auto które ma mocy około 100 kW do mocy (energii) jaką zużywasz w domu.
                          Pewnie nie będzie cie nawet stać na opłacanie przejazdu po autostradach i będziesz bujał się bocznymi drogami jak biedak
                          Przez wieki będą utylizować wraki aut jak się ropa skończy.


                          Przez idiotów nie umiejących korzystać z auta jazda autem po mieście stałą się koszmarem.Dlatego musiałem się przesiać na rower i skuter bo nie mam czasu na stanie w korkach.
                          • Gość: benq pa Re: Mądrala się znalazł-? Nie, ty zwykły palant j IP: *.ssp.dialog.net.pl 18.11.11, 15:44
                            no prosze...cale morze madrosci :)
                            slyszales cos o czyms takim jak oc? wiesz na jakie kwoty ono opiewa? moze twierdzisz, ze leczenie kadego goscia to 10 mln euro? walka z halasem? wspaniala idea, tak jak walka z bezrobociem, co2, globalnym ociepleniem, globalnym ochlodzeniem, glupota, brakiem higieny itd.; ilosci energi emitowane do aymosfery :) to mnie juz rzucilo na kolana musze przyznac :) emitujmy jak najwiecej, moze uda sie ocieplic wszechswiat !!! (niestety nie da sie a ilosci co2 wytwarzanego przez czlowieka na ziemi to promile...) benek jest zwolennikiem placenia na budowe i utrzymanie autostrad a pozniej pobierania oplat drugi raz, juz na samej drodze, zdrowia beniu, masz gest to plac, za pomidory w sklepie plac tez dwa razy, a co chyba cie stac, czy mozej ednak jestes biedakiem :) wraki aut beda utylizowac 18 kwadrylionow lat, to oczywiste, po co o tym wspominasz? lepiej, ze wspomniales o ropie, ktora skonczy sie za... no wlasnie, kiedy? nikt tego nie wie, mialo jej zabraknac juz dobrych kilkadziesiat lat temu a od tamtego czasu jest jej.. wiecej, wow, ale numer, odkrywaja coraz to nowe poklady ropy? a to ci heca :) idioci sa wszedzie, korzystaja z kazdego rodzaju lokomocji, a korki biora sie glownie z powodu slabego stanu sieci transportowej w miescie
                            • Gość: benek Re: Mądrala się znalazł-? Nie, ty zwykły palant j IP: *.e-wro.net.pl 18.11.11, 16:07
                              > no prosze...cale morze madrosci :)
                              > slyszales cos o czyms takim jak oc? wiesz na jakie kwoty ono opiewa?

                              Zapłaciłem za OC więcej niż ty za swoje autko.
                              Używałem wielu samochodów w swojej firmie gdy ty bawiłeś się resorowcami.


                              >moze twier
                              > dzisz, ze leczenie kadego goscia to 10 mln euro?
                              Gdybyś był partnerem do dyskusji to bym podrzucił ci parę liczb np odnośnie skutków społecznych wyłączenia ofiar wypadków z pracy zawodowej i opieki nad nimi.
                              Zapamiętaj tylko jedna liczbę.
                              Koszty rozwoju transportu w Polsce to 176 mld złotych.
                              Możesz to sobie teraz porównywać z czym chcesz np z PKB.

                              >wraki aut beda utylizow
                              > ac 18 kwadrylionow lat,
                              Tyle to ludzkość nie przetrwa .Skutki zdrowotne np motoryzacji widać na przestrzeni kilku pokoleń.
                              W szkołach położnych przy uczesanych drogach poziom ołowiu we krwi uczniów wielokrotnie przekracza normy.
                              Mają z tego powodu kłopoty z nauką.
                              Hałas w miastach przekracza normy.
                              Smog i ilość spalin powoduje z e w dużych miastach ogłasza się często zakaz używania aut.
                              Bogate społeczeństwa walczą z nadmiarem aut promując ruch rowerowy i inwestując z KZ.
                              Oni są 35 lat z przodu.


                              >to oczywiste, po co o tym wspominasz? lepiej, ze wspomn
                              > iales o ropie, ktora skonczy sie za... no wlasnie, kiedy? nikt tego nie wie, mi
                              > alo jej zabraknac juz dobrych kilkadziesiat lat temu a od tamtego czasu jest je
                              > j.. wiecej, wow, ale numer, odkrywaja coraz to nowe poklady ropy?
                              Ostanie duże pokłady ropy odkryto bodajże w 1972 roku.
                              Od tamtej pory metody badawcze znacznie się rozwinęły a mimo to nie odkryto żadnych znaczących złóż.
                              W ponad 60 krajach wydobywających ropę wydobycie zaczęło spadać.
                              Nikt nie wie na ile starczy ropy czy na 30 czy na 590 lat bo to zależy od zużycia.
                              Duże złoża na Morzu Północnym skończyły się zanim wybudowaliśmy do nich ropociąg.
                              Ropa nigdy się nie skończy bo jak będzie coraz droższa to spożycie będzie spadać.
                              W USA ropa się skończyła w latach 70-tych.
                              Podobnie straszą nieczynne wieże w Baku.
                              Dopiero kupowaliśmy benzynkę po 3 zł z groszami a już zbliża się do 6
                              niedługo będzie po 20 ,może będziesz jeszcze te rozmowę pamiętał.
                              Przemysł motoryzacyjny czuje bata nad sobą dlatego na gwałt przestawia się na auta elektryczne mimo ze są droższe co najmniej o 100.000 zł.


                              • Gość: koniec Re: Mądrala się znalazł-? Nie, ty zwykły palant j IP: *.ssp.dialog.net.pl 18.11.11, 16:40
                                to co piszesz o ropie zniecheca juz calkowicie do rozmowy, rozumiem, zejestes trollem ale wymyslanie takich rzeczy jest po prostu zenujace, jasne, ze nie znaleziono zadnych duzych pokladow ropy od 72 r, jasne, ze w usa ropa sie skonczyla :) innych bzdur nawet nie bede sprawdzal :) a co do kosztow spolecznych i tych 176 mld pln, a czemu nie 184 albo 93? przeciez liczby tak fajnie sie wymysla :) sednem jest to o 35 latach z przodu, otoz swiat nie rozwija sie linearnie, to co nastepuje pozniej wcale nie musi byc lepsze, mozna tez byc w dobrym polozeniu a pozniej dokonac regresu, z haslami rozwoju takze, a nawet czesciej :) a co ceny benzynki to kosztuje ona 2 pln juz z zyskiem rafinerii i stacji dystrybucyjnej, reszta to podatki... :) jezeli cos jest dobre i komus odpowiada to nie trzeba tego promowac, myslisz, ze ludzie nie wiedza, ze istnieje cos takiego jak rower i mozna tym jezdzic? alez my inwestuyjemy w kz i to ogromne srodki, wazne by bylo to bardziej sensowne i nie na zasadzie utrudnic kierowcom, ulatwic jezdzacym mpk, przypominam, jezdzacy mpk powinni byc wdzieczni kierowcom za to, ze im finansuja to...
                                bez odbioru, jestes zaslepionym trollem antysamochodowym, dyskusja jest bez sensu, masz klapki na oczach jesli sam nie zechcesz byc obiektywny to ja do tego nie zmusze...
                                • Gość: benek Re: Mądrala się znalazł-? Nie, ty zwykły palant j IP: *.e-wro.net.pl 18.11.11, 16:57
                                  W Norwegii w 2005 roku wydobycie spadało o 11% rocznie.
                                  W Gabonie, gdzie produkcja osiągnęła szczyt w 1996, spadała o 18%.
                                  W Australii tempo spadku wynosiło 14%.
                                  W Wielkiej Brytanii tempo spadku to 12,8%.
                                  Wydobycie z drugiego co do wielkości pola naftowego świata, meksykańskiego Cantarell, spada o 15% rocznie
                                  W Indonezji (członek OPEC) spadek wynosił 8,5%.
                                  W Uzbekistanie w 2005 roku wydobycie spadło o 20%.


                                  W roku 1985 potencjał wydobywczy krajów OPEC wynosił około 11-15 milionów zapasowych baryłek dziennie - około 25% ówczesnego światowego popytu. W 1990 było to 5,5 miliona baryłek dziennie - 8% popytu. W 2003 roku bufor zapasowej podaży skurczył się do 2 milionów baryłek dziennie - 2-3% popytu.

                                  Latem 2004 roku prezydent OPEC oświadczył:

                                  "Cena ropy jest bardzo wysoka. To szaleństwo. Nie ma żadnych dodatkowych zapasów." Ellen Read, "Financial Fallout Hardly Noticed", New Zealand Herald.

                                  Kilka tygodni później Energy Information Administration ogłosiła, że wykorzystuje się 99% zdolności produkcji. Innymi słowy możliwość zrobienia zapasów przepadła.

                                  15 października 2005 prezydent Wenezueli Hugo Chavez przyznał:

                                  Nie jesteśmy już w stanie wyprodukować ani jednej baryłki więcej.
                          • Gość: benek Re: Dzieci neostrady paszoł na onet IP: *.e-wro.net.pl 18.11.11, 16:50
                            > rozmowa na argumenty ma sens z normalnym czlowiekiem a nie zaslepionym trollem
                            > antysamochodowym

                            Dupku mam kilka samochodów .
                            Prowadzę firmę.
                            Mam auta osobowe i ciężarowe.
                            Kupiłem auta kilku członkom rodziny.
                            Jednak korki utrudniają mi sprawne poruszanie się po miescie i staram się używać auta tylko jak muszę przewieź towar lub jadę do Leśnicy Psie pole.Wojnów.
                            Jazda rowerem pozwala mi odetchnąć od auta bo dziś jazda autem po mieście całkowicie pozbawiona jest przyjemności.
                            Zatem twój zachwyt nad autem wynika zapewne z tego ze ci się nie zdążyło znudzić.Znam takich co tak kochają aut ze są w stanie 3 godziny stracić na dojazdach i im to nie przeszkadza.
                            Niestety jak się prowadzi firmę to nie można ludziom płacić za stanie autem w korkach.
                            Na następną obwodnicę trzeba poczekać kilkadziesiąt lat.

                            Zatem jeździj sobie do woli aż trafisz na podobnego fana motoryzacji i będziecie się spierać kto zawinił.
                            Ale zrozum ludzi którzy włączają myślenie i widza ze to ślepa uliczka.
                            Pokaże ci zdjęcia ulicy we Francji która rozbudowano do 5 pasów a potem zwężono do 2.
                            Przyjdzie czas gdy i w centrum Wrocławia kierowca będzie persona non grata.



              • Gość: benek Re: Dlaczego mam dzielić pas z rowerzystą który.. IP: *.e-wro.net.pl 18.11.11, 12:49
                > benek, obrażać innych to łatwo, ale napisać konkretny post oraz zawarte w nim a
                > rgumenty to już gorzej co? Z Twoich wypowiedzi wnioskuję że jedyne co potrafisz
                > to klepać głupoty i wyzywać osoby, które mają swoje zdanie.

                Szukam w twojej wypowiedzi czegoś merytorycznego z czym mógłbym polemizować ale nic nie znajduje.
                Na zaczepki nie zwracam uwagi.
                Obrażam tylko durniów .Chcesz być obrażony to napisz coś durnego.
                W tym poście nic durnego ani mądrego nie znajduje więc nie licz ani na obrażanie ani na polemikę.

                pozdrawiam

      • Gość: m4ur Re: Dlaczego mam dzielić pas z rowerzystą który.. IP: 195.20.110.* 18.11.11, 12:52
        Dlatego, drogie dziecko, że poza kilkoma wyjątkami rowerzysta ma obowiązek jechać ulicą.
        I masz dzielić ten pas z rowerzystami zawsze, a te znaki tylko ci o tym dodatkowo przypominają.
        Rowerzysta ma jechać pomoczem (jeżeli jest i nadaje się do jazdy), ścieżką rowerową, lub ciągiem pieszo-rowerowym (chodnik nie jest takim ciągiem, o ile nie ma specjalnych znaków).
        Rowerzysta powinien jechać chodnikiem tylko w tych miejscach, gdzie na jezdni jest podniesiony limit prędkości (np. 70 w terenie zabudowanym).
        Rowerzysta może jechać chodnikiem (ale nie musi) jeżeli są kiepskie warunki atmosferyczne.
        Naucz się tegop na następną lekcję.
      • elektryczny.klecznik Re: Dlaczego mam dzielić pas z rowerzystą który.. 18.11.11, 13:34
        moher75 napisał:

        > ...za nic ma przepisy ruchu drogowego ?
        > Nawet na wspomnianym odcinku rowerzyści ignorują czerwone światła jak by ich on
        > e nie dotyczyły. Pozostaje też kwestia obowiązkowego OC dla rowerzystów - skoro
        > ja, kierowca płacę to i rowerzysta pojawiając się na wspólnym pasie powinien p
        > osiadać zdolność do naprawy ewentualnych szkód na mieniu i osobie...


        Ja co dzień dzielę pas z kierowcami, którzy nagminnie przekraczają dozwoloną w terenie zabudowanym prędkość. I nie robię tego bo chcę, tylko dlatego, że muszę. Bo może pewnego dnia policji odwidzi się upominanie rowerzystów jadących chodnikami i zaczną dopieprzać mandaty.
      • olek_01 Re: Dlaczego mam dzielić pas z rowerzystą który.. 18.11.11, 13:51
        moher75 napisał:

        > ...za nic ma przepisy ruchu drogowego ?
        po 1:karać ,karać ,i jeszcze raz karać ,
        po 2: dlatego,że rowerzysta ma żadne szanse po zderzeniu z twoimi blachami ,
        po 3: rower nie zanieczyszcza środowiska ,
        po 4:jedzie po prawej stronie pasa , więc masz OBOWIĄZEK mu ustąpić
        po 5: do poruszania się po centrum wystarczy tramwaj/autobus nie musisz
        np tworzyć korków przez stawanie jak łoś na środku skrzyżowań ,
        po 6 : OC dla rowerzystów powinno być obowiązkowe jak najbardziej
        • urko70 Re: Dlaczego mam dzielić pas z rowerzystą który.. 18.11.11, 14:03
          olek_01 napisał:

          > moher75 napisał:
          >
          > > ...za nic ma przepisy ruchu drogowego ?
          > po 1:karać ,karać ,i jeszcze raz karać ,

          Słysznie piszesz, problem w tym, że policja za rzadko bierze się za rowerzystów.

          > po 2: dlatego,że rowerzysta ma żadne szanse po zderzeniu z twoimi blachami ,

          Szanse są podobne, tak samo wgniata się blacha jak i uszkadza rowerzysta. Niemniej mając na uwadze życie rowerzysta jak najbardizje powinien przestrzegać przepisy a nie mieć je za nic jak to powyzej napisano.

          > po 3: rower nie zanieczyszcza środowiska ,

          Bez znaczenia dla zadanego pytania.

          > po 4:jedzie po prawej stronie pasa , więc masz OBOWIĄZEK mu ustąpić

          czasem jedzie po prawej, bardzo często jeżdzą metr od prawej krawędzi, i dość często robią nagłe niesygnalizowane manewry ryzykując swoje życie i zniszczenie blach.

          > po 5: do poruszania się po centrum wystarczy tramwaj/autobus nie musisz
          > np tworzyć korków przez stawanie jak łoś na środku skrzyżowań ,

          Czyli zakaz wjazdu rowerzystom do centrum (?) no może jest to jakieś rozwiązanie.

          > po 6 : OC dla rowerzystów powinno być obowiązkowe jak najbardziej

          I tabliczki rejestracyjne bo taki przykładowo benek kopnie w blachy i ucieknie.
            • urko70 Re: Dlaczego mam dzielić pas z rowerzystą który.. 21.11.11, 11:33
              Gość portalu: benek napisał(a):

              > > po 6 : OC dla rowerzystów powinno być obowiązkowe jak najbardziej
              >
              > I tabliczki rejestracyjne bo taki przykładowo benek kopnie w blachy i ucieknie.
              >
              > Ależ to kierowcy uciekają jak słyszą uderzenie w tył auta.
              > Jak widać tablica nie powoduje, że kierowca się boi ze będzie odpowiadał za nie
              > udzielenie pomocy.

              Ale są identyfikowalni i tak samo powinni być identyfikowalni ci, którzy poruszają się rowerem po ulicach.
              • Gość: benek Re: Dlaczego mam dzielić pas z rowerzystą który.. IP: *.e-wro.net.pl 22.11.11, 21:15
                > > Ależ to kierowcy uciekają jak słyszą uderzenie w tył auta.
                > > Jak widać tablica nie powoduje, że kierowca się boi ze będzie odpowiadał
                > za nie
                > > udzielenie pomocy.
                >
                > Ale są identyfikowalni i tak samo powinni być identyfikowalni ci, którzy porusz
                > ają się rowerem po ulicach.

                Chyba nie rozumiesz ze tabliczka rejestracyjna na rowerze jest tak mała że nie spełni oczekiwań o jakie ci chodzi.Zresztą nie wymyślaj rzeczy ktorych an całym świecie nikt nie stosuje.
                Równie dobrze mógłbyś przyczepić tablice rejestracyjne do pieszych.

                Masz gościu wyraźną cyklofobię.
                Ma rację czechofil że z tobą coś nie tak.

                • urko70 Re: Dlaczego mam dzielić pas z rowerzystą który.. 22.11.11, 23:48
                  Gość portalu: benek napisał(a):

                  > > > Ależ to kierowcy uciekają jak słyszą uderzenie w tył auta.
                  > > > Jak widać tablica nie powoduje, że kierowca się boi ze będzie odpow
                  > iadał
                  > > za nie
                  > > > udzielenie pomocy.
                  > >
                  > > Ale są identyfikowalni i tak samo powinni być identyfikowalni ci, którzy
                  > porusz
                  > > ają się rowerem po ulicach.
                  >
                  > Chyba nie rozumiesz ze tabliczka rejestracyjna na rowerze jest tak mała że nie
                  > spełni oczekiwań o jakie ci chodzi.

                  Można zrobić większą.


                  > Równie dobrze mógłbyś przyczepić tablice rejestracyjne do pieszych.

                  Piesi nie przeciskają się pomiędzy samochodami tak jak to robią rowerzyści.
                  • Gość: benek Re: Dlaczego mam dzielić pas z rowerzystą który.. IP: *.e-wro.net.pl 29.11.11, 11:56
                    > > Chyba nie rozumiesz ze tabliczka rejestracyjna na rowerze jest tak mała ż
                    > e nie
                    > > spełni oczekiwań o jakie ci chodzi.
                    >
                    > Można zrobić większą.
                    Nie można.
                    Łatwiej przerobić rower na auto.
                    Nikt nie będzie spełniał twoich zachcianek.
                    Ostania rejestracje dla rowerów zniosła Szwajcaria wiele lat temu.

                    > > Równie dobrze mógłbyś przyczepić tablice rejestracyjne do pieszych.
                    >
                    > Piesi nie przeciskają się pomiędzy samochodami tak jak to robią rowerzyści.
                    Tak piesi rysują auta wózkami i siatkami. Mają zwyczaj wyginać i wyłamywać lusterka oraz wycieraczki.
                    Przyglądnij się w miejscach gdzie jest wąski chodnik, że większość aut jest porysowana gwoździem
                    • urko70 Re: Dlaczego mam dzielić pas z rowerzystą który.. 29.11.11, 12:14
                      Gość portalu: benek napisał(a):

                      > > > Chyba nie rozumiesz ze tabliczka rejestracyjna na rowerze jest tak
                      > mała ż
                      > > e nie
                      > > > spełni oczekiwań o jakie ci chodzi.
                      > >
                      > > Można zrobić większą.
                      > Nie można.
                      > Łatwiej przerobić rower na auto.

                      Można. Wcale nie łatwiej.


                      > > > Równie dobrze mógłbyś przyczepić tablice rejestracyjne do pieszych.
                      > >
                      > > Piesi nie przeciskają się pomiędzy samochodami tak jak to robią rowerzyśc
                      > i.
                      > Tak piesi rysują auta wózkami i siatkami.

                      Pieszego łatwiej dogonić, a jesli robi to pod nieobecność wlasciciela to nei ma znaczenia czy ma czy nie ma rej.
                      • Gość: benek Re: Dlaczego mam dzielić pas z rowerzystą który.. IP: *.e-wro.net.pl 29.11.11, 19:13
                        > Pieszego łatwiej dogonić, a jesli robi to pod nieobecność właściciela to nie ma
                        > znaczenia czy ma czy nie ma rej.

                        Zatem pieszy mógłby mieć mniejszą tablicę rejestracyjną bo byś go dogonił i spisał dane.
                        Nie wiem po co chciałbyś gonić rowerzystę wszak prawa do zatrzymania nie masz .
                        Może podświetlaną tablicę w rowerach ?
                        Wiesz ile aut takimi dużymi tablicami by porysowali ?

                        rower daje wolność i dlatego jest taki popularny mimo ze ludzie z natury są leniwi.
                        Ty byś chciał te wolność ograniczać ?
                        Przyśpieszyłbyś tylko proces autozidiocenia.

                        • urko70 Re: Dlaczego mam dzielić pas z rowerzystą który.. 30.11.11, 14:31
                          Gość portalu: benek napisał(a):

                          > > Pieszego łatwiej dogonić, a jesli robi to pod nieobecność właściciela to
                          > nie ma
                          > > znaczenia czy ma czy nie ma rej.
                          >
                          > Zatem pieszy mógłby mieć mniejszą tablicę rejestracyjną bo byś go dogonił i spi
                          > sał dane.

                          Po dogonieniu wystarczą dokumenty.

                          > Nie wiem po co chciałbyś gonić rowerzystę wszak prawa do zatrzymania nie masz .

                          Po to aby mu powiedzieć, że uszkodził inny pojazd. Przykre, że od razu zakładasz wykręcanie się czy wręcz ucieczkę rowerzysty. Ale jesli dobrze pamiętam to niedawno pisałeś że chamstwo trzeba chamstwem, czyli jakby po chamsku się wypierał czy uciekał to i po chamsku trzeba by go zatrzymać.


                          > rower daje wolność i dlatego jest taki popularny mimo ze ludzie z natury są len
                          > iwi.
                          > Ty byś chciał te wolność ograniczać ?
                          > Przyśpieszyłbyś tylko proces autozidiocenia.

                          Wolność drogi benku również ma swoje granice. To naprawdę bardzo przykre, że granice to Ty chcesz stawiać wszystkim innym a rowerzystom wg Ciebie wszystko wolno. Zresztą pisałeś niedawno że "rowerzysta nic nie musi".

                          Dopóki nie wyrwiesz się z takiego postrzegania świata, dopóty NICZEGO nie zrozumiesz co sie do Ciebie mówi. Nie mówię, ze musisz się z tym zgadzać ale choć rozumieć....
                • urko70 Re: Dlaczego mam dzielić pas z rowerzystą który.. 23.11.11, 09:07
                  Gość portalu: benek napisał(a):

                  > Masz gościu wyraźną cyklofobię.
                  > Ma rację czechofil że z tobą coś nie tak.

                  Jeżeli ktoś ma cyklofobię to nie jeździ na rowerze, nie ma w domu trzech/czterech rowerów, nie zabiera tych rowerów na wczasy na bagażniku dachowym. Czyli nie rozumiecie znaczenia słowa "cyklofobia".

                  No chyba, że wg Was cyklofobia charakteryzuje oczekiwaniem, że rowerzyści nie będą łamali przepisów.
      • ib_k Re: Świdnicka. Wspólna jezdnia dla aut i rowerów 18.11.11, 12:21
        Gość portalu: Ł napisał(a):

        > "- To złe nawyki, które muszą się zmienić - przekonuje Chojnacki. - Zgodnie z p
        > rzepisami kierowcy powinni zwolnić i pozostawić przestrzeń z prawej strony dla
        > rowerzystów."

        a ktoś mógłby podać ten przepis?

        szczerze mówiąc w pierwszym momencie myślałam że ten czerwony rysunek roweru oznacza właśnie zakaz jazdy rowerem po jezdni, pod Pedetem jest bardzo wąsko, wczoraj naprawdę mogłam uderzyć rowerzystę który postanowił jechać mimo tego że na przystanku stał tramwaj i ludzie wsiadali, samochody stały ale rowerzysta pojechał sobie dalej, lawirując między pieszymi...
            • urko70 Re: Świdnicka. Wspólna jezdnia dla aut i rowerów 18.11.11, 13:02
              Gość portalu: artek napisał(a):

              > Gość portalu: co nie napisał(a):
              > > Ten przepis tłuku też się tyczy rowerzystów, a nie jadą zygzakiem bo są d
              > ziury,
              > > albo studzienki i nie sygnalizują tego.
              >
              > a muszą? sygnalizować należy zamiar zmiany pasa ruchu, a więc póki odbyw
              > a się to na tym samym pasie, i jeszcze bez zmiany kierunku ruchu, to żadne sygn
              > alizowanie potrzebne nie jest ...

              Zmiana kierunku ruchu przykładowo o 45 st w lewo jest jak najbardziej zmiana kierunku ruchu. Sygnalizacja jest wymagana tak przy zmianie pasa jak i kierunku ruchu:
              Art. 22 pkt 5
              "5. Kierujący pojazdem jest obowiązany zawczasu i wyraźnie sygnalizować zamiar zmiany kierunku jazdy..."

              To tyle w kwestii literalnego traktowania przepisów, pozostaje kwestia zdrowego rozsądku i bezpieczeństwa samego idioty-rowerzysty, który tak postępuje.
              • Gość: benek Re: Świdnicka. Wspólna jezdnia dla aut i rowerów IP: *.e-wro.net.pl 18.11.11, 13:59
                > Zmiana kierunku ruchu przykładowo o 45 st w lewo jest jak najbardziej zmiana ki
                > erunku ruchu.
                Kolejny raz udowadniasz że nie rozumiesz PoRD.
                Np nie wiesz po co są pasy ruchu.


                >Sygnalizacja jest wymagana tak przy zmianie pasa jak i kierunku r
                > uchu:
                > Art. 22 pkt 5
                > "5. Kierujący pojazdem jest obowiązany zawczasu i wyraźnie sygnalizować zamiar
                > zmiany kierunku jazdy..."
                >
                Zmiana pasa lub bez zmiany pasa zamiar skrętu w najbliższa drogę.
                Nie wymaga włączania kierunkowskazu każde ruszenie kierownicą.


                > To tyle w kwestii literalnego traktowania przepisów, pozostaje kwestia zdrowego
                > rozsądku
                Znamy twoje literalne pozbawione zdroworozsądkowości podejście do PoRD.
                Na szczecie jest jeszcze orzecznictwo sądowe .
                • urko70 Re: Świdnicka. Wspólna jezdnia dla aut i rowerów 18.11.11, 14:11
                  Gość portalu: benek napisał(a):

                  > > Zmiana kierunku ruchu przykładowo o 45 st w lewo jest jak najbardziej zmi
                  > ana kierunku ruchu.
                  > Kolejny raz udowadniasz że nie rozumiesz PoRD.
                  > Np nie wiesz po co są pasy ruchu.

                  Jak zwykle jak nie wiesz co napisać to jedziesz ad persona. Nic tu o pasach nie pisalem.

                  > >Sygnalizacja jest wymagana tak przy zmianie pasa jak i kierunku r
                  > > uchu:
                  > > Art. 22 pkt 5
                  > > "5. Kierujący pojazdem jest obowiązany zawczasu i wyraźnie sygnalizować z
                  > amiar zmiany kierunku jazdy..."
                  > >
                  > Zmiana pasa lub bez zmiany pasa zamiar skrętu w najbliższa drogę.
                  > Nie wymaga włączania kierunkowskazu każde ruszenie kierownicą.

                  Czego nie rozumiesz w przytoczonym przepisie?
                  Podałem na tacy przepis nakazujący sygnalizacje przy zmianie kierunku ruchu. Możesz jaśniej napisać to co tu powyżej napisałeś?
                  Ominięcie zapadniętej studzienki to nie jest "kazde ruszenie kierownicą".


                  > > To tyle w kwestii literalnego traktowania przepisów, pozostaje kwestia zd
                  > rowego rozsądku
                  > Znamy twoje literalne pozbawione zdroworozsądkowości podejście do PoRD.
                  > Na szczecie jest jeszcze orzecznictwo sądowe .

                  To Was jest dwóch?! Dwóch benków?!

                  Nadal bronisz każdego, chocby najgłupszego zachowania rowerzsyty na drodze a potem płaczesz i "wodzisz trzech potrąconych".
                        • urko70 Re: Świdnicka. Wspólna jezdnia dla aut i rowerów 22.11.11, 23:44
                          Gość portalu: benek napisał(a):

                          > > Powtarzam pytanie, które omijasz:
                          > > "Czego nie rozumiesz w przytoczonym przepisie?"
                          >
                          > Już ci artek i czechofil pisali ze nie jesteś w stanie pojąc tego przepisu. Wię
                          > c nie będę ci kolejny raz tłumaczył,
                          > Nie rozumiesz i kropka.
                          > Może ci jakiś policjant wytłumaczy na drodze.

                          Ani jeden z Was nie umie wskazać uzasadnienia dla swoich słów, uzasadnienia opartego w przepisie lub znaczeniu użytych słów. W przepisie jest osobno potraktowany zmiana kierunku i zmiana pasa.
                          • Gość: benek Re: Świdnicka. Wspólna jezdnia dla aut i rowerów IP: *.e-wro.net.pl 29.11.11, 19:55
                            > Ani jeden z Was nie umie wskazać uzasadnienia dla swoich słów, uzasadnienia opa
                            > rtego w przepisie lub znaczeniu użytych słów. W przepisie jest osobno potraktow
                            > any zmiana kierunku i zmiana pasa.

                            Nie będę gadał o rzeczach które ludi nie interesują.
                            Należy zapamiętać że jak droga skręca tylko w jednym kierunku to nie ma obowiązku używania migacza.
                            Tak samo jak pas na drodze skręca bo np droga 2 pasmowa zamienia się w 3 pasmową to nie używasz migacza jak się trzymasz swego pasa.

                            Kierunki jazdy to: cofanie, jazda na wprost i skręt w lewą odnogę lub w prawą.
                            Jest tyle kierunków jazdy co wylotów ze skrzyżowania.
                            Nie dorabiaj jakiś ideologi bo jak spytam w jakim kierunku rowerzysta jedzie jak skręci kierownicę to nie będziesz wiedział.
                            Przednie koło będzie ustawione w innym kierunku niż tylne.
                            Pas drogowy jest dwa razy szerszy niż auto.Jak kierowca trzyma się swojego pasa to jedzie w kierunku w którym prowadzi pas.
                            Może sobie zbliżać się to do prawej , to do lewej krawędzi pasa, ale nie zmienia kierunku jazdy.
                            Migacz należy używać tylko gdy dochodzi do zajechania drogi tzn gdy jest przecięcie się torów ruchu.
                            Dlatego należy używać migacza przy zmianie pasa nawet gdy oba pasy prowadzą w tym samym kierunku.
                            Aby z powodu byle dziury nie było zajeżdżania drogi pas drogowy wyznacza się dużo szerszy niż wymiary auta.
                            W tym samym celu wyznacza się odległość wyprzedzania rowerzysty ponad metr.
                            To też jest pas ruchu dwa razy szerszy niż rower.
                            Nikt nie ma obowiązku jechać środkiem pasa ale nikomu nie wolno zajmować więcej jak jeden pas.

                            Jeśli byś zaczął swoje rozważania od przyjęcia że rower to pojazd jeżdżący zygzakiem bo nie ma bocznych punktów podparcia i trzeba na nim balansować
                            (Balans =wychylanie to w jedną to w druga stronę.) to byś nie pisał pierduł o prostoliniowej jeździe.
                            Ta prostoliniowość jazdy jest dużo mneijsza niż w aucie bo rower jest węższy.

                            pas ruchu — każdy z podłużnych pasów jezdni wystarczający do ruchu jednego rzędu pojazdów wielośladowych, oznaczony lub nieoznaczony znakami drogowymi;

                            Pas ruchu jaki zajmuje rower to nie jest linia szerokości opony.
                            To ponad dwa metry.
                            Rowerzysta jadąc tym pasem może śmiało objeżdżać dziury bez zajechania drogi.
                            • urko70 Re: Świdnicka. Wspólna jezdnia dla aut i rowerów 30.11.11, 14:22
                              Gość portalu: benek napisał(a):

                              > > Ani jeden z Was nie umie wskazać uzasadnienia dla swoich słów, uzasadnien
                              > ia opa
                              > > rtego w przepisie lub znaczeniu użytych słów. W przepisie jest osobno pot
                              > raktow
                              > > any zmiana kierunku i zmiana pasa.
                              >
                              > Nie będę gadał o rzeczach które ludi nie interesują.

                              Ależ też rzeczy interesują ludzi, tyle tylko, że ludzi myślących.


                              > Należy zapamiętać że jak droga skręca tylko w jednym kierunku to nie ma obowiąz
                              > ku używania migacza.

                              Tyle tylko, że nie o tym tu mowa.


                              > Kierunki jazdy to: cofanie, jazda na wprost i skręt w lewą odnogę lub w prawą.
                              > Jest tyle kierunków jazdy co wylotów ze skrzyżowania.

                              Bzdura.


                              > Nie dorabiaj jakiś ideologi bo jak spytam w jakim kierunku rowerzysta jedzie ja
                              > k skręci kierownicę to nie będziesz wiedział.
                              > Przednie koło będzie ustawione w innym kierunku niż tylne.

                              W tym, w którą stronę skręci kierownicą, ofc pod warunkiem, że rowerzysta zacznie jechać w nowym kierunku. Będzie ale po chwili już będzie w tym samym kierunku.


                              > Pas drogowy jest dwa razy szerszy niż auto.Jak kierowca trzyma się swojego pasa
                              > to jedzie w kierunku w którym prowadzi pas.
                              > Może sobie zbliżać się to do prawej , to do lewej krawędzi pasa, ale nie zmieni
                              > a kierunku jazdy.

                              To zależy jak gwałtownie się zbliża, pod jakim kątem to robi, jesli przykładowo pod katem 45st to jest to jak najbardziej zmiana kierunku jazdy z nawprost na "skośnie na lewo".

                              > Migacz należy używać tylko gdy dochodzi do zajechania drogi tzn gdy jest przeci
                              > ęcie się torów ruchu.

                              Od kiedy to rowery mają "migacze"?
                              Wskaż proszę przepis mówiący że KIERUNKOWSKAZ (a nie migacz) używa się tylko gdy dochodzi do zajechania drogi lub jeśli jest jakieś tam przecięcie torów.


                              > Dlatego należy używać migacza przy zmianie pasa nawet gdy oba pasy prowadzą w t
                              > ym samym kierunku.

                              To oczywiste i nie o tym tu mowa.

                              > Aby z powodu byle dziury nie było zajeżdżania drogi pas drogowy wyznacza się du
                              > żo szerszy niż wymiary auta.

                              Bzdura.
                              Pas jest szersze ponieważ różnej szerokości są pojazdy po nim jeżdżące.

                              > Jeśli byś zaczął swoje rozważania od przyjęcia że rower to pojazd jeżdżący zygz
                              > akiem bo nie ma bocznych punktów podparcia i trzeba na nim balansować
                              > (Balans =wychylanie to w jedną to w druga stronę.) to byś nie pisał pierduł o p
                              > rostoliniowej jeździe.

                              Ale rower nie jeździ zygzakiem więc nie ma sensu przyjmować idiotycznych założeń. A pijanych rowerzystów należy karać.

                              > Ta prostoliniowość jazdy jest dużo mneijsza niż w aucie bo rower jest węższy.

                              Wychylanie się na boki u trzeźwego rowerzysty nie zmienia kierunku jazdy.

                              > pas ruchu — każdy z podłużnych pasów jezdni wystarczający do ruchu jedneg
                              > o rzędu pojazdów wielośladowych, oznaczony lub nieoznaczony znakami drog
                              > owymi;
                              >
                              > Pas ruchu jaki zajmuje rower to nie jest linia szerokości opony.
                              > To ponad dwa metry.
                              > Rowerzysta jadąc tym pasem może śmiało objeżdżać dziury bez zajechania drogi.

                              Pod warunkiem, że nikomu nie zajeżdża drogi i nie utrudniania wyprzedzania.

                              Zdaje się, że jedynym sposobem abyś zrozumiał, jest jazda na wprost auta pod którego koła wpada taki rowerzysta jeśli objechanie dziury wymagało gwałtownego odbicia o ok metr, włącznie z późniejszym pełnym poniesieniem wszystkich strat/kosztów jakie ponieśli wszyscy uczestnicy wypadku. Ot po prostu, kierowcy aut powinni z zimną krwią przejechać po takim rowerzyście a nastepnie wyegzekwować wszystkie poniesione straty.
                              Szybko byś zrozumiał o czym tu mowa. Na szczęście kierowcy to normalni ludzie i po ludzku uciekają z pojazdem jak im się taki pcha pod koła.
                  • Gość: benek Re: Świdnicka. Wspólna jezdnia dla aut i rowerów IP: *.e-wro.net.pl 18.11.11, 15:41
                    > Czego nie rozumiesz w przytoczonym przepisie?
                    > Podałem na tacy przepis nakazujący sygnalizacje przy zmianie kierunku ruchu. Mo
                    > żesz jaśniej napisać to co tu powyżej napisałeś?
                    > Ominięcie zapadniętej studzienki to nie jest "kazde ruszenie kierownicą".
                    Nie rozumiesz co to jest zmiana kierunku ruchu.
                    Rozumując tak jak ty to każde drgniecie kierownica to by była zmiana kierunku ruchu.
                  • Gość: benek Re: Świdnicka. Wspólna jezdnia dla aut i rowerów IP: *.e-wro.net.pl 18.11.11, 15:46
                    > Czego nie rozumiesz w przytoczonym przepisie?
                    > Podałem na tacy przepis nakazujący sygnalizacje przy zmianie kierunku ruchu. Mo
                    > żesz jaśniej napisać to co tu powyżej napisałeś?
                    > Ominięcie zapadniętej studzienki to nie jest "kazde ruszenie kierownicą".
                    Nie rozumiesz co to jest zmiana kierunku ruchu.
                    Rozumując tak jak ty to każde drgniecie kierownica to by była zmiana kierunku ruchu.


                    > Nadal bronisz każdego, chocby najgłupszego zachowania rowerzsyty na drodze a po
                    > tem płaczesz i "wodzisz trzech potrąconych".`
                    Nie bronię żadnego głupiego zachowania.
                    Dowodzę tylko że często to co kierowcom wydaje się głupie dla rowerzystów jest normalne.
                    Nawet jeśli rowerzyści robią coś nie tak na drodze to przecież nie tylko oni.
                    Każde zachowanie jest do przewidzenia jeśli jest typowe.
                    Ty zaś ciągle udowadniasz że złe zachowanie rowerzystów jest typowe dla nich.
                    Zatem nie ma problemu.


                    • urko70 Re: Świdnicka. Wspólna jezdnia dla aut i rowerów 18.11.11, 15:58
                      Gość portalu: benek napisał(a):

                      > > Czego nie rozumiesz w przytoczonym przepisie?
                      > > Podałem na tacy przepis nakazujący sygnalizacje przy zmianie kierunku ruc
                      > hu. Mo
                      > > żesz jaśniej napisać to co tu powyżej napisałeś?
                      > > Ominięcie zapadniętej studzienki to nie jest "kazde ruszenie kierownicą".
                      > Nie rozumiesz co to jest zmiana kierunku ruchu.

                      Źle napisałem, powinienem napisać "kierunek jazdy" i tak stoi w przepisie.


                      > Rozumując tak jak ty to każde drgniecie kierownica to by była zmiana kierunku r
                      > uchu.

                      Chodzi o istotność tej zmiany, o to czy rower nadal jedzie prosto bo drgnięcie było nieistotne, czy wlasnie zmienił kierunek jazdy i zjechał w bok.


                      > > Nadal bronisz każdego, chocby najgłupszego zachowania rowerzsyty na drodz
                      > e a po tem płaczesz i "wodzisz trzech potrąconych".`
                      > Nie bronię żadnego głupiego zachowania.

                      Bronisz.

                      > Dowodzę tylko że często to co kierowcom wydaje się głupie dla rowerzystów jest
                      > normalne.

                      To tylko źle świadczy rowerzsytach jesli uważają za normalne gwałtowne zmiany kierunku jazdy.

                      > Nawet jeśli rowerzyści robią coś nie tak na drodze to przecież nie tylko oni.

                      Właśnie, nie jesteście sami na drodze, więc zacznijcie myśleć.

                      > Każde zachowanie jest do przewidzenia jeśli jest typowe.

                      W tym rzecz, że gwałtowna zmiana kierunku jazdy nie jest typowa.
                      • Gość: benek Re: Świdnicka. Wspólna jezdnia dla aut i rowerów IP: *.e-wro.net.pl 18.11.11, 17:33
                        > > Rozumując tak jak ty to każde drgniecie kierownica to by była zmiana kier
                        > unku r
                        > > uchu.
                        >
                        > Chodzi o istotność tej zmiany, o to czy rower nadal jedzie prosto bo drgnięcie
                        > było nieistotne, czy wlasnie zmienił kierunek jazdy i zjechał w bok.
                        >
                        >

                        kto by miał decydować która zmiana kierunku jazdy jest istotna a która nie ?
                        Nie jesteś w stanie pojąc że jak auto ma omijać rowerzystę w odległości co najmniej 1 m to ominiecie dziury o średnicy 30 cm to nieistotna zmiana kierunku ?

                        Nie rozumiesz, że rower ma prawo jechać wężykiem ?
                        Wiesz po co pasy są dwa razy szersze niż auto osobowe?
                        Wiesz, że nie wolno się wciskać miedzy dwa pasy na trzeciego mimo że jest miejsce ?
                        to ze rower zajmuje tylko cześć pasa nie oznacza ze masz nie przewidywać że rowerzysta też musi ominąć jakaś przeszkodę.
                        Wolno ci wyprzedzać tylko wtedy gdy nie utrudnisz omijania przeszkody an drodze.
                        Wyprzedzaj 150 -200 cm od koła rowerzysty a żadna dziura którą rowerzysta będzie omijał ci nie przeszkodzi.
                        No ale jeśli przyzwyczaiłeś się wyprzedzać w odległości 70 cm to masz problem




                        • urko70 Re: Świdnicka. Wspólna jezdnia dla aut i rowerów 18.11.11, 20:41
                          Gość portalu: benek napisał(a):


                          > > Chodzi o istotność tej zmiany, o to czy rower nadal jedzie prosto bo drgn
                          > ięcie
                          > > było nieistotne, czy wlasnie zmienił kierunek jazdy i zjechał w bok.
                          >
                          > kto by miał decydować która zmiana kierunku jazdy jest istotna a która nie ?
                          > Nie jesteś w stanie pojąc że jak auto ma omijać rowerzystę w odległości co najm
                          > niej 1 m to ominiecie dziury o średnicy 30 cm to nieistotna zmiana kierunku ?

                          To Ty nie jestes w stanie pojąć, że jak jadący prosto rowerzysta nagle odbija na bok to kazdy normalny przejeżdżający obok robi to samo bo NIGDY nie wiadomo, że ów rowerzsyta wróci na swój tor jazdy czy może chce zmienić pas.

                          Twój problem polega na tym, że nie umiesz się wyrwać z postrzegania świata komunikacyjnego z pozycji rowerzysty. Świat benku poszedł ostro do przodu od lat 70tych kiedy to miałeś ostatni realny kontakt z moto.



                          > Wyprzedzaj 150 -200 cm od koła rowerzysty

                          Czemu nie 500cm?
                          • Gość: benek Re: Świdnicka. Wspólna jezdnia dla aut i rowerów IP: *.e-wro.net.pl 18.11.11, 22:50
                            > To Ty nie jestes w stanie pojąć, że jak jadący prosto rowerzysta nagle odbija n
                            > a bok to kazdy normalny przejeżdżający obok robi to samo bo NIGDY nie wiadomo,
                            > że ów rowerzsyta wróci na swój tor jazdy czy może chce zmienić pas.

                            Naucz się ze tak jak auto może ominąć dziurę bez migacza jeśli jedzie swoim pasem tak samo może to zrobić rowerzysta.
                            To że rowerzysta zajmuje mniej miejsca co pozwala ci wyprzedzać go bez zmiany pasa.
                            Ale to twój wybór bo możesz go wyprzedzać sąsiednim pasem i twoje problemy się skończą. Zatem jeśli decydujesz się na ryzykowny manewr zamiast na manewr bezpieczny, to nie miej pretensji do rowerzysty że nie wjechał w dziurę lub przed nią gwałtownie nie stanął.




                            > Twój problem polega na tym, że nie umiesz się wyrwać z postrzegania świata komu
                            > nikacyjnego z pozycji rowerzysty. Świat benku poszedł ostro do przodu od lat 70
                            > tych kiedy to miałeś ostatni realny kontakt z moto.
                            >
                            W latach 70tych to jeździłem zafascynowany autkami dla przyjemności. Dziś jeżdżę tylko gdy muszę.
                            Świat poszedł do przodu owszem. Kiedyś słowo kierowca znaczyło coś.
                            Dziś kierowca znaczy tyle co kierujący. Prawko dostaje każdy głupek którego stać na autko za tysiąc złotych.
                            Kiedyś trzeba było dorosnąć do auta długo na nie oszczędzając.
                            Jak się kupiło to było szkoda rozwalić więc się uważało.
                            Dziś piją i ćpają w aucie.
                            Jak rozwala to albo tatuś albo ubezpieczalnia zlikwiduje szkody.


                            > > Wyprzedzaj 150 -200 cm od koła rowerzysty
                            >
                            > Czemu nie 500cm?
                            Lepiej zapytaj dlaczego 150-200 .
                            • urko70 Re: Świdnicka. Wspólna jezdnia dla aut i rowerów 21.11.11, 11:14
                              Gość portalu: benek napisał(a):

                              > > To Ty nie jestes w stanie pojąć, że jak jadący prosto rowerzysta nagle od
                              > bija n
                              > > a bok to kazdy normalny przejeżdżający obok robi to samo bo NIGDY nie wia
                              > domo,
                              > > że ów rowerzsyta wróci na swój tor jazdy czy może chce zmienić pas.
                              >
                              > Naucz się ze tak jak auto może ominąć dziurę bez migacza jeśli jedzie swoim pas
                              > em tak samo może to zrobić rowerzysta.

                              Nie uwzględniasz różnic kątów zmiany kierunku jazdy przez auto i przez rowerzystę.


                              > To że rowerzysta zajmuje mniej miejsca co pozwala ci wyprzedzać go bez zmiany p
                              > asa.

                              Dasz to na polski?

                              > > Twój problem polega na tym, że nie umiesz się wyrwać z postrzegania świat
                              > a komu
                              > > nikacyjnego z pozycji rowerzysty. Świat benku poszedł ostro do przodu od
                              > lat 70
                              > > tych kiedy to miałeś ostatni realny kontakt z moto.
                              > >
                              > W latach 70tych to jeździłem zafascynowany autkami dla przyjemności. Dziś jeżdż
                              > ę tylko gdy muszę.

                              I o tym właśnie piszę, zatrzymałeś się na tamtej rzeczywistości.

                              > > > Wyprzedzaj 150 -200 cm od koła rowerzysty
                              > >
                              > > Czemu nie 500cm?
                              > Lepiej zapytaj dlaczego 150-200 .

                              To było pytanie retoryczne bo wiadomo, ze nie odpowiesz.
                              • Gość: benek Re: Świdnicka. Wspólna jezdnia dla aut i rowerów IP: *.e-wro.net.pl 22.11.11, 21:23
                                > > W latach 70tych to jeździłem zafascynowany autkami dla przyjemności. Dziś
                                > jeżdż
                                > > ę tylko gdy muszę.
                                >
                                > I o tym właśnie piszę, zatrzymałeś się na tamtej rzeczywistości.
                                Nie tamta rzeczywistość już nie wróci.
                                To był złoty czas dla kierowców.
                                Aut mało a Gierek pompował kasę w drogi.
                                Teraz jak auta staniały na niemieckich szrotach to nagle Polacy odkryli że bez auta nie da się żyć.
                                Czas auta minął.
                                Jeszcze się sprawdza na przedmieściach, jeszcze sprawdza się w trasie .
                                Ale tłok na jezdniach zbiera krwawe żniwo.
                                Jak zbudują autostrady to będzie za późno bo liczba aut zacznie się zmniejszać


                                • urko70 Re: Świdnicka. Wspólna jezdnia dla aut i rowerów 22.11.11, 23:46
                                  Gość portalu: benek napisał(a):

                                  > > > W latach 70tych to jeździłem zafascynowany autkami dla przyjemności
                                  > . Dziś
                                  > > jeżdż
                                  > > > ę tylko gdy muszę.
                                  > >
                                  > > I o tym właśnie piszę, zatrzymałeś się na tamtej rzeczywistości.
                                  > Nie tamta rzeczywistość już nie wróci.

                                  Właśnie, wszystko poszło do przodu, a Ty nadal tkwisz TAM.
                              • Gość: benek Re: Świdnicka. Wspólna jezdnia dla aut i rowerów IP: *.e-wro.net.pl 22.11.11, 10:47
                                > Kurde Benek to ty masz minimum 60 lat, skoro w latch 70 już miałeś prawo jazdy.
                                > Stary dziad z ciebie.... nic dziwnego że marzy ci się jazda sportowa rowerem i
                                > mordobicia...:))))

                                Oj Ajsza nie umiesz czytać.
                                Gdzie ja napisałem że miałem prawo jazdy ?
                                Zapewniam cię ze jeździłem rożnymi pojazdami już jako kilkuletnie dziecko.
                                Dawno mi się znudziło .
                                A gębę obijam tylko tym co do mnie zafikają.
                                Nie biję ludzi bez powodu bo to nie po chrześcijańsku i bezprawne.



                                • urko70 Re: Świdnicka. Wspólna jezdnia dla aut i rowerów 22.11.11, 10:55
                                  Gość portalu: benek napisał(a):

                                  > > Stary dziad z ciebie.... nic dziwnego że marzy ci się [...] mordobicia...:))))

                                  > A gębę obijam tylko tym co do mnie zafikają.
                                  > Nie biję ludzi bez powodu bo to nie po chrześcijańsku i bezprawne.

                                  Zawsze sobie możesz jakieś zachowanie uznać jako wystarczający powód ... prawda?
              • Gość: artek Re: Świdnicka. Wspólna jezdnia dla aut i rowerów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.11.11, 14:14
                > Zmiana kierunku ruchu przykładowo o 45 st w lewo jest jak najbardziej zmiana ki
                > erunku ruchu. Sygnalizacja jest wymagana tak przy zmianie pasa jak i kierunku r
                > uchu:

                cytować nie musisz, znam ten przepis. jednakoż to co w tym przypadku uważasz za zmianę kierunku ruchu, wcale zmianą kierunku ruchu nie jest. póki nie zostanie przekroczona linia dzieląca pasy ruchu, jest to nadal jazda na wprost w ramach jednego pasa ruchu.
                i niestety nie to jest kwestia wybiórczej interpretacji .. to raczej ty nadinterpretujesz.


                > To tyle w kwestii literalnego traktowania przepisów, pozostaje kwestia zdrowego
                > rozsądku i bezpieczeństwa samego idioty-rowerzysty, który tak postępuje.

                wybacz, ale bredzisz. ani rowerzysta, ani kierowca nie mają obowiązku sygnalizowania każdego wahnięcia na drodze, każdego manewru omijania przeszkody. zaś kierowca który przymierza się do wyprzedzania roweru ma obowiązek zachowania szczególnej ostrozności, oraz wyprzedzania w odległości BEZPIECZNEJ - nie na styk, ma to być minimum 1 metr odstępu, ale zależnie od stanu drogi kierowca musi sam przewidzieć możliwość omijania przeszkód przez pojazd wyprzedzany i wyprzedzać w odległości uwzględniającej ewentualne manewry.

                ps koniecznie musisz dopieszczać swoje wybrakowane ego, wyzywając każdego od idiotów?
                • urko70 Re: Świdnicka. Wspólna jezdnia dla aut i rowerów 18.11.11, 14:42
                  Gość portalu: artek napisał(a):

                  > > Zmiana kierunku ruchu przykładowo o 45 st w lewo jest jak najbardziej zmi
                  > ana ki
                  > > erunku ruchu. Sygnalizacja jest wymagana tak przy zmianie pasa jak i kier
                  > unku r
                  > > uchu:
                  >
                  > cytować nie musisz, znam ten przepis. jednakoż to co w tym przypadku uważasz za
                  > zmianę kierunku ruchu, wcale zmianą kierunku ruchu nie jest. póki nie zostanie
                  > przekroczona linia dzieląca pasy ruchu, jest to nadal jazda na wprost w ramach
                  > jednego pasa ruchu.

                  Gdyby zmiana kierunku ruchu była tylko wtedy gdy jest zmiana pasa to by się nie różniły.
                  Chętnie uzupełnię wiedzę, wskaż proszę taką interpretację jak Ty przedstawiasz.


                  > > To tyle w kwestii literalnego traktowania przepisów, pozostaje kwestia zd
                  > rowego
                  > > rozsądku i bezpieczeństwa samego idioty-rowerzysty, który tak postępuje.
                  >
                  > wybacz, ale bredzisz. ani rowerzysta, ani kierowca nie mają obowiązku sygnalizo
                  > wania każdego wahnięcia na drodze, każdego manewru omijania przeszkody. zaś kie
                  > rowca który przymierza się do wyprzedzania roweru ma obowiązek zachowania szcze
                  > gólnej ostrozności, oraz wyprzedzania w odległości BEZPIECZNEJ - nie na
                  > styk, ma to być minimum 1 metr odstępu, ale zależnie od stanu drogi kierowca mu
                  > si sam przewidzieć możliwość omijania przeszkód przez pojazd wyprzedzany i wypr
                  > zedzać w odległości uwzględniającej ewentualne manewry.

                  Co do obowiązku sygnalizowania zmiany kierunku to ja wskazałem odpowiedni przepis. teraz czekam na Twoje wskazanie że zmiana kierunku jazdy o 45st nie jest zmianą kierunku jazdy jeśli odbywa się w ramach tego samego pasa.

                  Komu chcesz wmówić obowiązek kierowcy co do przewidzenia czy rowerzysta jadący porzed nim ma tuż przed sobą zapadniętą studzienkę i odbije w bok czy też ma równą nawierzchnię?


                  > ps koniecznie musisz dopieszczać swoje wybrakowane ego, wyzywając każdego od id
                  > iotów?

                  Każdego? Dasz radę uzasadnić to co napisałeś?

                  Nie wiem jak Ty ale ja uważam, że jeśli ktoś zachowuje się na drodze niebezpiecznie to, jesli nagle bez sygnalizacji odbija w lewo to jest idiotą.
                  • Gość: artek Re: Świdnicka. Wspólna jezdnia dla aut i rowerów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.11.11, 15:10
                    > Gdyby zmiana kierunku ruchu była tylko wtedy gdy jest zmiana pasa to by się nie
                    > różniły.
                    > Chętnie uzupełnię wiedzę, wskaż proszę taką interpretację jak Ty przedstawiasz.

                    nie mam ochoty wdawać się z tobą w słowne przewalanki. omijanie kałuży czy dziury na jezdni jest omijaniem, a nie zmianą kierunku ruchu. a jeśli nie wiąże się to ze zmiana pasa ruchu, to nie ma potrzeby żadnego sygnalizowania.

                    > Komu chcesz wmówić obowiązek kierowcy co do przewidzenia czy rowerzysta jadący
                    > przed nim ma tuż przed sobą zapadniętą studzienkę i odbije w bok czy też ma
                    > równą nawierzchnię?

                    nie "wmówić". poczytaj w pord, że " Kierujący pojazdem jest obowiązany przy wyprzedzaniu zachować szczególną ostrożność, a zwłaszcza bezpieczny odstęp od wyprzedzanego pojazdu lub uczestnika ruchu. W razie wyprzedzania roweru, wózka rowerowego, motoroweru, motocykla lub kolumny pieszych odstęp ten nie może być mniejszy niż 1 m."

                    a zachowanie szczególnej ostrożności to: szczególna ostrożność - ostrożność polegającą na zwiększeniu uwagi i dostosowaniu zachowania uczestnika ruchu do warunków i sytuacji zmieniających się na drodze, w stopniu umożliwiającym odpowiednio szybkie reagowanie;

                    i jeszcze raz zapytam, bo zgrabnie omijasz niewygodne pytanie:

                    czy włączasz kierunkowskaz na każdym zakręcie krętej drogi? nawet jeśli jest to zakręt o 90 stopni czy górska serpentyna? czy też może sygnalizujesz jedynie zamiar zmiany kierunku ruchu na skrzyżowaniach? w sytuacjach oczywistych, nie ma potrzeby sygnalizowania zmiany kierunku ruchu, nawet jeśli zmienia się kierunek ruchu o 45 czy 90 stopni - bo droga tak prowadzi..
                    • Gość: artek Re: Świdnicka. Wspólna jezdnia dla aut i rowerów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.11.11, 15:24
                      > w sytuacjach oczywistych, nie ma potrzeby sygnalizowania zmiany kierunku ruchu,
                      > nawet jeśli zmienia się kierunek ruchu o 45 czy 90 stopni - bo droga tak prowadzi..

                      źle napisałem - w sytuacjach oczywistych nie ma potrzeby sygnalizowania zmiany kierunku jazdy. a zmiana kierunku jazdy nie jest tym samym co zmiana kierunku ruchu. dlatego na krętej drodze nie wrzucamy kierunkowskazu przed każdym zakrętem.
                      a zmiana kierunku ruchu wiąże się nie z jazda w kierunku w jakim prowadzi droga, a z własnym wyborem kierującego - skrętem w lewo, w prawo czy tez zawracaniem, i dalsza jazdą w tym właśnie kierunku - w szczególności dotyczy to skrzyżowań i zjazdów bocznych z drogi, po której się pojazd porusza.

                      tak sobie myślę, może byś poszedł na jakiś kurs prawa jazdy? tam by ci wszystko dokładnie wyłożyli, i wyjaśnili wszystkie wątpliwości ... mi sie nie chce.
                  • czechofil Re: urko, tobie już totalnie odwala... 18.11.11, 15:20
                    > Nie wiem jak Ty ale ja uważam, że jeśli ktoś zachowuje się na drodze niebezpiec
                    > znie to, jesli nagle bez sygnalizacji odbija w lewo to jest idiotą.

                    Idiotą jesteś ty, co wielokrotnie na tym forum udowodniłeś. Twoje pierdzielenie jest już tak kretyńskie i tak niedorzeczne, że dziwię się, że ktokolwiek chce jeszcze z tobą dyskutować...

                    Zapamiętaj ośle jeden, że jak potrącisz rowerzystę, który omijał studzienkę, to zostaniesz za to ukarany, a jak zrobisz mu do tego poważną krzywdę, to może cię nawet nie ominąć pobyt w zakładzie karnym. A jak zaczniesz jeszcze pieprzyć policjantowi, że przecież rowerzysta nie zasygnalizował manewru ominięcia studzienki, to policja zabierze ci prawo jazdy i skieruje na ponowny egzamin w WORD...

                    Żegnaj kretynie, mam jednak mimo wszystko nadzieję, że nigdy nikomu na drodze krzywdy nie zrobisz...
                  • Gość: benek Re: Świdnicka. Wspólna jezdnia dla aut i rowerów IP: *.e-wro.net.pl 18.11.11, 17:21
                    > Co do obowiązku sygnalizowania zmiany kierunku to ja wskazałem odpowiedni przep
                    > is. teraz czekam na Twoje wskazanie że zmiana kierunku jazdy o 45st nie jest zm
                    > ianą kierunku jazdy jeśli odbywa się w ramach tego samego pasa.

                    Jeśli jest jeden kierunek jazdy dla danego pasa to nie ma obowiązku sygnalizowania migaczem zmiany kierunku nawet jak droga skręca nie o 45 ale o 90 stopni.
                    • urko70 Re: Świdnicka. Wspólna jezdnia dla aut i rowerów 18.11.11, 20:48
                      Gość portalu: benek napisał(a):

                      > > Co do obowiązku sygnalizowania zmiany kierunku to ja wskazałem odpowiedni
                      > przep
                      > > is. teraz czekam na Twoje wskazanie że zmiana kierunku jazdy o 45st nie j
                      > est zm
                      > > ianą kierunku jazdy jeśli odbywa się w ramach tego samego pasa.
                      >
                      > Jeśli ....

                      Jeśli podasz właściwy przepis to pogadamy. Na razie nie masz NIC.
                      Tak na szybko to znalazłem to www.mikrus.net/?zmiana-kierunku-jazdy,41
                      "Zmiana kierunku jazdy - Manewr ten polega na zmianie kierunku poruszania się pojazdu w prawą lub lewą stronę względem jego dotychczasowego położenia."
                      • idepozapalki Re: Świdnicka. Wspólna jezdnia dla aut i rowerów 18.11.11, 21:30
                        Urko, litości, walczysz tutaj jak lew, ale racji cały czas nie masz.

                        Rower jest traktowany przez KRD jako pojazd. Pojazd poruszający się w ramach danego pasa ruchu nie musi sygnalizować każdej zmiany kierunku ruchu, jeśli zmiana kierunku nie spowoduje zmiany pasa.

                        Rozumiem, że jesteś kierowcą, więc podam Ci przykład:
                        jedzie przed Tobą maluch. Zajmuje jakieś 60% pasa ruchu. Decydujesz się na gwałtowane wyprzedzanie, ale jedziesz "na lusterka". Prawie dokładnie w tym momencie maluch odbija, bo na lewej stronie jest zajebista dziura - Twój prawy błotnik i jego lewy tył ładnie się spotykają.

                        Jeśli kierowca malucha będzie w stanie udowodnić, że doszło do tego na jego pasie - Twoja wina.

                        Rower to maluch, tylko węższy. Ma prawo zająć cały pas ruchu, a Ty wykonując manewr wyprzedzania masz obowiązek zachować bezpieczny odstęp od jego prawej strony.

                        Sam jestem kierowcą i rowerem śmigam sporadycznie, ale jednak. I już wielokrotnie myślałem o tym, że kamień rozbijający jednemu lub drugiemu idiocie tylną szybę oduczyłby ich wyprzedzania rowerzysty tak jakby go wcale nie było.

                        Sam wyprzedzam rowerzystę tylko jak mam miejsce i zachowując minimum metr "bezpieczeństwa".

                        Chcesz więcej? Kiedyś prawie rozjechałem rowerzystę, którego jakiś idiota właśnie tak potraktował - chłopaczek stracił po wyprzedzaniu (pęd powietrza busa jadącego 80 km/h jest całkiem spory) stracił równowagę, po prawej stronie miał krawężnik, koła poszły po nim, wyłożył się jak długi.

                        Sytuacja miała miejsce na Mydlanej. Chłopak się szybko podniósł, nic mu nie było, więc pojechałem za busem. Zatrzymał się niedaleko, jakież było jego zdziwienie, gdy przyjechała policja a ja + 3 pasażerów spokojnie opowiedzieliśmy całe zajście.

                        A, że koleś miał punkty, to czeka go kurs doszkalający.

                        Dla głupoty nie ma tłumaczenia.
                      • czechofil Re: Świdnicka. Wspólna jezdnia dla aut i rowerów 18.11.11, 23:07
                        > Jeśli podasz właściwy przepis to pogadamy. Na razie nie masz NIC.
                        > Tak na szybko to znalazłem to rel="nofollow">www.mikrus.net/?zmiana-kierunku-jazdy,41
                        > "Zmiana kierunku jazdy - Manewr ten polega na zmianie kierunku poruszania si
                        > ę pojazdu w prawą lub lewą stronę względem jego dotychczasowego położenia.
                        "

                        Tłumaczą ci idioto mądrzy ludzie, że rowerzysta omijający dziurę bądź studzienkę NIE ZMIENIA KIERUNKU JAZDY, a ty dalej swoje. Czy ty jesteś faktycznie takim debilem, czy tylko sobie jaja robisz? Ile razy trzeba ci udowodnić, że jesteś kompletnym kretynem, żebyś się wreszcie zamknął? A może ty jesteś zwyczajnym masochistą i wyzwiska w twoją stronę sprawiają ci przyjemność?
                        • Gość: benek Re: Świdnicka. Wspólna jezdnia dla aut i rowerów IP: *.e-wro.net.pl 19.11.11, 07:05
                          > Tłumaczą ci idioto mądrzy ludzie, że rowerzysta omijający dziurę bądź studzienk
                          > ę NIE ZMIENIA KIERUNKU JAZDY, a ty dalej swoje. Czy ty jesteś faktycznie takim
                          > debilem, czy tylko sobie jaja robisz? Ile razy trzeba ci udowodnić, że jesteś k
                          > ompletnym kretynem, żebyś się wreszcie zamknął? A może ty jesteś zwyczajnym ma
                          > sochistą i wyzwiska w twoją stronę sprawiają ci przyjemność?

                          On by chciał aby rowerzysta gdy zobaczy dziurę puścił ręką kierownicę sygnalizując skręt , jednocześnie jednym hamulcem gwałtownie hamował i jednocześnie odwrócił głowę do tyłu aby sprawdzić czy wolno mu lekko skręcić bez zajechania drogi jaśniepanu.
                          On kompletnie nie ma pojęcia o jeździe na rowerze.
                          • urko70 Re: Świdnicka. Wspólna jezdnia dla aut i rowerów 21.11.11, 11:05
                            Gość portalu: benek napisał(a):

                            > On by chciał aby rowerzysta

                            tak jak i inni uzytkownicy dróg nie zachowywał się w sposób gwałtowny.

                            A

                            > gdy zobaczy dziurę

                            albo zwolnił do bezpiecznej predkosci i przejechał ją albo sprawdził czy może w sposób bezpieczny ominąć dziurę nie zajeżdżając drogi innym użytkownikom. Od innych użytkowników oczekuje się w takich sytuacjach spoglądnięcia w lusterko lub odwrócenia głowy i zobaczenia czy jest wolne miejsce.

                            > On kompletnie nie ma pojęcia o jeździe na rowerze.

                            Ty kompletnie nie zdajesz sobie sprawy z konsekwencji gwałtownych zmian kierunku jazdy.
          • Gość: benek Re: Świdnicka. Wspólna jezdnia dla aut i rowerów IP: *.e-wro.net.pl 18.11.11, 13:08
            > Ten przepis tłuku też się tyczy rowerzystów, a nie jadą zygzakiem bo są dziury,
            > albo studzienki i nie sygnalizują tego.

            Gdybyś uczył się do kursu a nie załatwił prawko za świniaka to byś wiedział że sygnalizuje się chęć zmiany pasa ruchu lub zamiar zmiany kierunku ruchu.
            Co do tłuka to nie komentuje bo należałoby odbić piłeczkę w twoją stronę ale nie będę kopał leżącego.

            Naucz się tez w jakiej odległości wolno ci wyprzedzać rowerzystę aby gdy ten będzie objeżdzał dziurę nie został przez ciebie potrąconym.

            • urko70 Re: Świdnicka. Wspólna jezdnia dla aut i rowerów 18.11.11, 13:27
              Gość portalu: benek napisał(a):

              > > Ten przepis tłuku też się tyczy rowerzystów, a nie jadą zygzakiem bo są d
              > ziury, albo studzienki i nie sygnalizują tego.

              > sygnalizuje się chęć zmiany pasa ruchu lub zamiar zmiany kierunku ruchu.

              Słusznie, czyli zmiana kierunku ruchu o przykładowo 45 st w lewo jest jak najbardziej zmianą kierunku ruchu i powinien sygnalizować.

              > Naucz się tez w jakiej odległości wolno ci wyprzedzać rowerzystę aby gdy ten bę
              > dzie objeżdzał dziurę nie został przez ciebie potrąconym.

              Do tego właśnie potrzebna jest sygnalizacja zmiany kierunku ruchu przez rowerzystę w przeciwnym wypadku odległość ta nie zostanie zachowana (z winy rowerzysty) ale co gorsza gwałtowna zmiana kierunku ruchu może spowodować zamieszanie na drodze i w konsekwencji wypadek.
              • Gość: artek Re: Świdnicka. Wspólna jezdnia dla aut i rowerów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.11.11, 14:19
                > Słusznie, czyli zmiana kierunku ruchu o przykładowo 45 st w lewo jest jak najba
                > rdziej zmianą kierunku ruchu i powinien sygnalizować.

                ale omijanie przeszkód na jezdni w ramach tego samego pasa ruchu, zmianą kierunku ruchu nie jest.
                btw czy włączasz kierunkowskaz na każdym zakręcie krętej drogi? nawet jeśli jest to zakręt o 90 stopni czy górska serpentyna?
                • urko70 Re: Świdnicka. Wspólna jezdnia dla aut i rowerów 18.11.11, 15:21
                  Gość portalu: artek napisał(a):

                  > > Słusznie, czyli zmiana kierunku ruchu o przykładowo 45 st w lewo jest jak
                  > najba
                  > > rdziej zmianą kierunku ruchu i powinien sygnalizować.
                  >
                  > ale omijanie przeszkód na jezdni w ramach tego samego pasa ruchu, zmianą kierun
                  > ku ruchu nie jest.

                  Uzasadnij.

                  > btw czy włączasz kierunkowskaz na każdym zakręcie krętej drogi? nawet jeśli jes
                  > t to zakręt o 90 stopni czy górska serpentyna?

                  Nie rozumiesz istoty rzeczy.
                  Sygnalizuje sie po to aby poinformować innych uczestników ruchu co się za chwilę zrobi, a czego oni nie są w stanie przewidzieć, robi sie to po to żeby mieli szansę zachować się bezpiecznie. Na krętej drodze jest to niepotrzebne bo ten za Tobą widzi że droga jest kręta, a Ty jedziesz tak jak Cie prowadzi droga. Jest to zupełnie inna sytuacja niż jadący przed Tobą na prostej drodze rowerzysta, który nagle odbija w bok.
                  • Gość: artek Re: Świdnicka. Wspólna jezdnia dla aut i rowerów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.11.11, 15:29
                    > > ale omijanie przeszkód na jezdni w ramach tego samego pasa ruchu, zmianą
                    > kierunku ruchu nie jest.
                    >
                    > Uzasadnij.

                    nie każda zmiana kierunku jazdy jest zmiana kierunku ruchu w rozumieniu pord

                    > Nie rozumiesz istoty rzeczy.
                    > Sygnalizuje sie po to aby poinformować innych uczestników ruchu co się za chwil
                    > ę zrobi, a czego oni nie są w stanie przewidzieć, robi sie to po to żeby mieli
                    > szansę zachować się bezpiecznie.

                    zachowując szczególna ostrozność masz to przewidywac.

                    > Na krętej drodze jest to niepotrzebne bo ten z
                    > a Tobą widzi że droga jest kręta, a Ty jedziesz tak jak Cie prowadzi droga.

                    tak, i dlatego, że nie jest to zmiana kierunku ruchu w sensie pord


                    > Jest to zupełnie inna sytuacja niż jadący przed Tobą na prostej drodze rowerzysta,
                    > który nagle odbija w bok.

                    może i rowerzysta odbija w bok, ale póki kie jest to związane ze zmianą kierunku jazdy (czyli wyraźnym skrętem w lewo czy w prawo i dalszą jazdą w tymże kierunku) bądź też zmianą pasa ruchu, żadnych wyrzutów rowerzyście (ani innym uczestnikom ruchu) czynić nie masz prawa.
                    btw zastanów się jak ty w takiej sytuacji postępujesz ...
                    • urko70 Re: Świdnicka. Wspólna jezdnia dla aut i rowerów 21.11.11, 13:54
                      Gość portalu: artek napisał(a):

                      > > > ale omijanie przeszkód na jezdni w ramach tego samego pasa ruchu, z
                      > mianą kierunku ruchu nie jest.
                      > >
                      > > Uzasadnij.
                      >
                      > nie każda zmiana kierunku jazdy jest zmiana kierunku ruchu w rozumieniu pord

                      Zmiana kierunku jazdy w celu ominięcia przeszkody ((w ramach jednego pasa) nie jest zmianą kierunku jazdy ponieważ nie każda zmiana kierunku jazdy jest zmianą kierunku jazdy.... - WOW...



                      > > Nie rozumiesz istoty rzeczy.
                      > > Sygnalizuje sie po to aby poinformować innych uczestników ruchu co się za
                      > chwil
                      > > ę zrobi, a czego oni nie są w stanie przewidzieć, robi sie to po to żeby
                      > mieli szansę zachować się bezpiecznie.
                      >
                      > zachowując szczególna ostrozność masz to przewidywac.

                      Ja doskonale rozumiem, że kierowcy powinni myśleć za niemyślących rowerzystów, jednak wszystko ma swoje granice. Kierowca TIRa, który zbliża się do rowerzysty z prędkością 90km/h i zaczyna go przepisowo wyprzedać nie ma najmniejszych szans na reakcję, kiedy w momencie zrównywania się z rowerzystą lub troszkę wcześniej rowerzysta przestraszy się zapadniętej studzienki, odbije w lewo i podmuch go przewróci lub chocby wytrąci z równowagi i wtedy sie przewróci wpadając pod koła.

                      > > Na krętej drodze jest to niepotrzebne bo ten z
                      > > a Tobą widzi że droga jest kręta, a Ty jedziesz tak jak Cie prowadzi drog
                      > a.
                      >
                      > tak, i dlatego, że nie jest to zmiana kierunku ruchu w sensie pord

                      Dla samochodu, a tu mowa o rowerzyście.


                      > > Jest to zupełnie inna sytuacja niż jadący przed Tobą na prostej drodze r
                      > owerzysta,
                      > > który nagle odbija w bok.
                      >
                      > może i rowerzysta odbija w bok, ale póki kie jest to związane ze zmianą kierunk
                      > u jazdy (czyli wyraźnym skrętem w lewo czy w prawo i dalszą jazdą w tymże kieru
                      > nku) bądź też zmianą pasa ruchu, żadnych wyrzutów rowerzyście (ani innym uczest
                      > nikom ruchu) czynić nie masz prawa.


                      Nie może a napewno - o tym tu mowa.
                      No ale właśnie JEST TO ZWIĄZANE ze zmianą kierunku jazdy.

                      > btw zastanów się jak ty w takiej sytuacji postępujesz ...

                      Nad tym to ja się zastanawiałem bardzo dawno temu. BARDZO. A ponieważ mam "obgląd" sprawy tak z pozycji kierowcy auta, motoru, auta z przyczepą ORAZ rowerzysty to wiem jak ważne jest tak samo wyprzedzanie rowerzysty z własciwą odleglością jak I SYGNALIZOWANIE przez rowerzystę omijania przeszkód typu większe zapadnięcie studzienki.
                      • Gość: benek Re: Świdnicka. Wspólna jezdnia dla aut i rowerów IP: *.e-wro.net.pl 23.11.11, 13:06
                        > > zachowując szczególna ostrozność masz to przewidywac.
                        >
                        > Ja doskonale rozumiem, że kierowcy powinni myśleć za niemyślących rowerzystów,

                        Urko pieprzysz.
                        Dobrze cie czechofil scharakteryzował ze jesteś cyklofobem.Według ciebie rowerzysta powinien wjeżdżać w dziurę i wywracać się zamiast ją objechać po skręceniu 30 cm.

                        Nie rozumiesz że kierowca jadący rowerzyście na ogonie lub ocierający się o niego jest kretynem bo nie bierze pod uwagę różnicy prędkości i faktu że istnieją dziury na drodze.

                        Według ciebie to rowerzysta jadący z przodu na przewidywac kretyńskie manewry kierocy jadącego z tyłu.
                        Ma stanac prżed dziurą albo w neia jechc.
                        Wiesz co urko jkabym cie chiał obrazić to nie napisałbym ze jesteś kretynem tylko wystarczyłoby napisac ze jesteś przedstawicielem "rasowych keiroców".
                        Dla takich metalowa karoseria jest jak puszka Faradaya ekranujaca fale mózgowe których przepływ jest an tyle zakłócony ze kierowca uważa auto za pudełko chroniace go rpzed własna głupotą.
                        Polscy kierocy w dużej części uważają ze jak an jezdni wiekszośc to aut to mzona jechć z maksymalna predkoscia bo tak wszyscy ejdza wiec czasy rekakcji i droga hamowania są podobne.
                        Tymczasem kierowcy to nie są jedyni użytkownicy dróg.We Wrocławiu na 9 kierowców przypada jeden rowerzysta i 4 pieszych.
                        Boleśnie się o tym przekonują jak jedno auto gwałtownie staje a ci co jada z tyłu pakują się w neigo zdziwieni ze wykonał gwałtowny manewr.
                        Ja sie ciesze jak widzę rozbite auta.
                        Wiem że co najmniej jeden idiota nie dostanie kasy z ubezpieczalni a jak stracił autko to robi się na jakiś czas bezpieczniej.
                        Może kiedyś doczekamy przepisów ze po każdej stłuczce będą zabierać prawko na 6 miesiecy.
                        Mozę będzie tak jak w Szwecji że mandat będzie zależał od zarobków .Dzisiaj policjanci i strażnicy mówią mi, że kierowcy im się śmieją w twarz i obrażają płacąc symboliczne mandaty nie rewaloryzowane od lat.

                        > jednak wszystko ma swoje granice. Kierowca TIRa, który zbliża się do rowerzysty
                        > z prędkością 90km/h i zaczyna go przepisowo wyprzedać nie ma najmniejszych sza
                        > ns na reakcję,
                        Im większe auto tym mniejszy szacunek do innych uczestników ruchu.Na szczecie głupi TIRowcy często trafiają na siebie.
                        Przybywa kamer na kaskach i niedługo będzie się eliminować idiotów.



                        >kiedy w momencie zrównywania się z rowerzystą lub troszkę wcześn
                        > iej rowerzysta przestraszy się zapadniętej studzienki, odbije w lewo i podmuch
                        > go przewróci lub chocby wytrąci z równowagi i wtedy się przewróci wpadając pod koła.
                        Juz pisałem wyżej.Najlepiej aby rowerzysta wjechał w zapadniętą studzienkę gdy go wyprzedza TIR.
                        Kompromitujesz się facet coraz bardziej.

                        • urko70 Re: Świdnicka. Wspólna jezdnia dla aut i rowerów 23.11.11, 13:43
                          Gość portalu: benek napisał(a):

                          > > > zachowując szczególna ostrozność masz to przewidywac.
                          > >
                          > > Ja doskonale rozumiem, że kierowcy powinni myśleć za niemyślących rowerzy
                          > stów,
                          >
                          > Urko pieprzysz.

                          Ależ dokładnie to wynikało ze słów artka, mam przewidywać wszelkie możliwe zachowania rowerzysty. czyli mysleć za niego.

                          > Dobrze cie czechofil scharakteryzował ze jesteś cyklofobem.Według ciebie rowerz
                          > ysta powinien wjeżdżać w dziurę i wywracać się zamiast ją objechać po skręceniu
                          > 30 cm.


                          Jeśli naprawde tak uważasz, to znaczy tylko tyle, że nie znasz znaczenia słowa cyklofob.

                          Przez zapadniętą studzienkę najczęściej można spokojnie przejechać, wystarczy tylko zwolnić.

                          To zależy jakie to odbicie, czasem wystarczy 15cm odbić i to jest praktycznie neizauważalne / nieistotne dla otoczenia, czasem 30cm a czasem i pól metra to mało ale wtedy to już kierowca wyprzedzający rowerzystę w ostatniej chwili widzzi jak mu się rowerzysta pcha pod koła bo z zostawionego mu metra w ciągu ułamka sekundy robi pół metra i nie wiadomo co dalej czy wróci na sój tora czy wali wprost pod kola, bo pijany, bo glupi, bo gluchy, bo uwierzył że mu wszystko wolno a i tak winę zrzuci się na kierowcę.

                          > Nie rozumiesz że kierowca jadący rowerzyście na ogonie lub ocierający się o nie
                          > go jest kretynem bo nie bierze pod uwagę różnicy prędkości i faktu że istnieją
                          > dziury na drodze.

                          A skąd Ci znów taka sytuacja przyszła do głowy?

                          > Według ciebie to rowerzysta jadący z przodu na przewidywac kretyńskie manewry k
                          > ierocy jadącego z tyłu.

                          Bzdura. A tyle razy Ci dobrze radziłem: wypowiadaj się za siebie bo jak zaczynasz za mnie to albo bezczelnie klamiesz albo jesteś nieświadomy tego co piszesz.

                          > Ma stanac prżed dziurą albo w neia jechc.

                          Niech sobie robi co chce byleby nie robił gwałtownych ruchów na jezdni.


                          > Ja sie ciesze jak widzę rozbite auta.

                          To dopełnia twojego obrazu.


                          > > jednak wszystko ma swoje granice. Kierowca TIRa, który zbliża się do rowe
                          > rzysty
                          > > z prędkością 90km/h i zaczyna go przepisowo wyprzedać nie ma najmniejszyc
                          > h sza
                          > > ns na reakcję,
                          > Im większe auto tym mniejszy szacunek do innych uczestników ruchu.Na szczecie g
                          > łupi TIRowcy często trafiają na siebie.
                          > Przybywa kamer na kaskach i niedługo będzie się eliminować idiotów.

                          Dałem Ci kolejny doskonały przykład tego jakie są w RZECZYWISTOŚCI skutki gwałtownych zachowań rowerzysty na drodze. Jak jest Twoja reakcja (?): zero odniesienia się w temacie.



                          > >kiedy w momencie zrównywania się z rowerzystą lub troszkę wcześn
                          > > iej rowerzysta przestraszy się zapadniętej studzienki, odbije w lewo i po
                          > dmuch
                          > > go przewróci lub chocby wytrąci z równowagi i wtedy się przewróci wpadają
                          > c pod koła.
                          > Juz pisałem wyżej.Najlepiej aby rowerzysta wjechał w zapadniętą studzienkę gdy
                          > go wyprzedza TIR.

                          Piszesz bardzo dużo tyle tyle że nie na temat.
              • Gość: benek Re: Świdnicka. Wspólna jezdnia dla aut i rowerów IP: *.e-wro.net.pl 18.11.11, 14:35
                > Słusznie, czyli zmiana kierunku ruchu o przykładowo 45 st w lewo jest jak najba
                > rdziej zmianą kierunku ruchu i powinien sygnalizować.
                >

                A 43 ?
                a 41 , 39, 17 , 9, 7 , 3 ?
                Puknij się i trzymaj się swego pasa ruchu.
                Jeśli chcesz kogoś wyprzedzać jego pasem to musisz uwzględnić ze on ma prawo do ominięcia dziury i nie musi sygnalizować chęci ominięcia dziury zanim ją zobaczy.
                Po to masz wyprzedzać rowerzystę ponad metr czyli wasze koła maja być w odległości około 2 metrów aby niewielka dziurę można było ominąć bez zatrzymywania się.


                > > Naucz się tez w jakiej odległości wolno ci wyprzedzać rowerzystę aby gdy
                > ten bę
                > > dzie objeżdzał dziurę nie został przez ciebie potrąconym.
                >
                > Do tego właśnie potrzebna jest sygnalizacja zmiany kierunku ruchu przez rowerzy
                > stę
                Nie ten metr to margines bezpeiczeństwa m.in. do takich manewrów jak omijanie dziury czy kamienia na drodze.

                >w przeciwnym wypadku odległość ta nie zostanie zachowana (z winy rowerzysty
                > )
                Nie ma winy jeśli nie ma zagrożenia a skręt rowerzysty służył ominięciu zagrożenia wpadnięcia w dziurę.
                Rowerzysta nic nie musi. Np nie musi rezerwować ponad jednego metra bo to on decyduje co jest dla neigo bezpieczne.
                Jadać z przodu i tak nie może żadnej odległości gwarantować bo jej nie widzi.
                Dla takich niekumatych jak ty zmieniono PoRD i dodano zapis ze rowerzysta am prawo jechać środkiem pasa.
                Naucz się że nie wolno ci najechać na nikogo kto jedzie twoim pasem przed tobą.Takie to trudne do ogarnięcia ?



                >ale co gorsza gwałtowna zmiana kierunku ruchu może spowodować zamieszanie na
                > drodze i w konsekwencji wypadek.
                Nie istnieje definicja gwałtowności.Jeśli konieczny jest gwałtowny manewr to się go robi gwałtownie.
                Jeśli to uchroni przed wypadkiem to taki manewr jest bezpieczny,.
                Należy się tylko trzymać swego pasa ruchu.
                To ty jadąc z tyłu masz przewidzieć ze ten z przodu może gwałtownie hamować bo np dziecko wyskoczy na drogę lub będzie dziura.
                Masz zachować odpowiedni odstęp.
                Poniał ?


                • urko70 Re: Świdnicka. Wspólna jezdnia dla aut i rowerów 18.11.11, 14:58
                  Gość portalu: benek napisał(a):

                  > > Słusznie, czyli zmiana kierunku ruchu o przykładowo 45 st w lewo jest jak
                  > najbardziej zmianą kierunku ruchu i powinien sygnalizować.
                  > >
                  >
                  > A 43 ?
                  > a 41 , 39, 17 , 9, 7 , 3 ?
                  > Puknij się i trzymaj się swego pasa ruchu.

                  Cóż za merytoryczna odpowiedź... :)
                  A co do pukanie to Ciebie kiedyś ktoś tak puknie że zaczniesz w końcu mysleć i byc może dowiesz się jakie mogą być skutki gwałtownej zmiany kierunku.


                  > > > Naucz się tez w jakiej odległości wolno ci wyprzedzać rowerzystę ab

                  > > Do tego właśnie potrzebna jest sygnalizacja zmiany kierunku ruchu przez r
                  > owerzystę
                  > Nie ten metr to margines bezpeiczeństwa m.in. do takich manewrów jak omijanie d
                  > ziury czy kamienia na drodze.

                  Kiedy zaczniesz pisać po polsku? Literówki rozumiem, kazdy robi ale "nie ten metr to margines bezpieczeństwa...." ?


                  > >w przeciwnym wypadku odległość ta nie zostanie zachowana (z winy rowerzyst
                  > y)
                  > Nie ma winy jeśli nie ma zagrożenia a skręt rowerzysty służył ominięciu zagroże
                  > nia wpadnięcia w dziurę.

                  Nie ma znaczenia czemu służył.



                  > >ale co gorsza gwałtowna zmiana kierunku ruchu może spowodować zamieszanie
                  > na drodze i w konsekwencji wypadek.
                  > Nie istnieje definicja gwałtowności.Jeśli konieczny jest gwałtowny manewr to si
                  > ę go robi gwałtownie.

                  Ależ istnieje istnieje, znaczy to tyle co nagły, szybki, i w zalezności od warunków ocenia się czy to jest czy nie gwałtowne.
                  Ominięcie zapadniętej studzienki (jesli mozna przejechać) nie jest konieczne. Można zwolnić i z odpowiednią prędkością pokonać dany odcinek.
                  • Gość: benek Re: Świdnicka. Wspólna jezdnia dla aut i rowerów IP: *.e-wro.net.pl 19.11.11, 10:49
                    > > A 43 ?
                    > > a 41 , 39, 17 , 9, 7 , 3 ?
                    > > Puknij się i trzymaj się swego pasa ruchu.
                    >
                    > Cóż za merytoryczna odpowiedź... :)
                    > A co do pukanie to Ciebie kiedyś ktoś tak puknie że zaczniesz w końcu mysleć i
                    > byc może dowiesz się jakie mogą być skutki gwałtownej zmiany kierunku.

                    Bardzo merytorycznei to ty odpowiedziałeś .
                    Tymczasem to ejst odpowiedż zero-jedynkowa.
                    Przy jakiej prędkości jest obowiązek sygnalizowania zamiaru objechania dziury na drodze ?
                    Nie odpowiedziałeś bo nei wiesz.
                    Chiałbyś stworzyć prawo oparte na nieokręslonych regułach i okolicznosciach.Tak wzgledne prawo które każdy by interpretował po swojemu byłoby nic nei warte.
                    Dlatego nie tworzy się fikcji.
                    To ten z tyłu ma się decydować na wyprzedzanie tylko wtedy gdy będzie pewien że ten manewr będzie bezpieczny.
                    Do tego potrzebna jest odległość.
                    Aby dziury bezpiecznie wymijać pasy ruchu są dwa razy szersze niż średnia szerokość osobówki.
                    Jak się komuś wpychasz na jego pas i to od tyłu jak cie nie widzi to nie dziw się jak ci zajedzie drogę.


                    > > Nie ma winy jeśli nie ma zagrożenia a skręt rowerzysty służył ominięciu z
                    > agroże
                    > > nia wpadnięcia w dziurę.
                    >
                    > Nie ma znaczenia czemu służył.
                    Każdy manewr służący ominięciu zagrożenia jest dopuszczalny.
                    Nawet ten gdy jesteś zmuszony opuścić swój pas bez sygnalizacji.
                    Ale nie ma dyskusji jeśli hamujesz lub objeżdżasz zagrożenie w ramach swojego pasa,
                    Nie ma wtedy tłumaczenia kierowcy z tyłu że coś było nagle ,
                    Trzeba było myśleć że czasem na drodze są sytuacje nieprzewidywalne i zwiększyć odstęp.
                    Dziury na drodze lub gałęzie to rzecz do przewidzenia.

                    • urko70 Re: Świdnicka. Wspólna jezdnia dla aut i rowerów 21.11.11, 12:18
                      Gość portalu: benek napisał(a):

                      > > > A 43 ?
                      > > > a 41 , 39, 17 , 9, 7 , 3 ?
                      > > > Puknij się i trzymaj się swego pasa ruchu.
                      > >
                      > > Cóż za merytoryczna odpowiedź... :)
                      > > A co do pukanie to Ciebie kiedyś ktoś tak puknie że zaczniesz w końcu mys
                      > leć i
                      > > byc może dowiesz się jakie mogą być skutki gwałtownej zmiany kierunku.
                      >
                      > Bardzo merytorycznei to ty odpowiedziałeś .

                      Nie moja wina, ze nie rozumiesz czym jest istotność.

                      > Tymczasem to ejst odpowiedż zero-jedynkowa.
                      > Przy jakiej prędkości jest obowiązek sygnalizowania zamiaru objechania dziury n
                      > a drodze ?
                      > Nie odpowiedziałeś bo nei wiesz.

                      Bo nie było pytania o prędkość czyli znów fantazjujesz.

                      > Chiałbyś stworzyć prawo oparte na nieokręslonych regułach i okolicznosciach.Tak
                      > wzgledne prawo które każdy by interpretował po swojemu byłoby nic nei warte.
                      > Dlatego nie tworzy się fikcji.

                      O dostosowaniu prędkości do panujących warunków słyszałeś?



                      > > > Nie ma winy jeśli nie ma zagrożenia a skręt rowerzysty służył omin
                      > ięciu zagroże nia wpadnięcia w dziurę.
                      > >
                      > > Nie ma znaczenia czemu służył.
                      > Każdy manewr służący ominięciu zagrożenia jest dopuszczalny.
                      > Nawet ten gdy jesteś zmuszony opuścić swój pas bez sygnalizacji.

                      art 22, pkt 5 mówi o obowiązku sygnalizacji. Który art pozwala na zmianę kierunku jazdy i/lub zmianę pasa bez sygnalizacji?


                      > Ale nie ma dyskusji jeśli [...] objeżdżasz zagrożenie w ramach swojego pasa,

                      Który przepis o tym mówi? Mówi tak naprawdę w o tym, że czy rowerem czy motorem możesz sobie jeździć szlaczkiem po danym pasie. Nie wiem, więc chcę się dowiedzieć.



                      > Dziury na drodze lub gałęzie to rzecz do przewidzenia.

                      Gałęzie na drodze to rzecz normalna... no chyba na leśnych duktach albo masz na myśli nieistotne gałązki.
                    • urko70 Re: Świdnicka. Wspólna jezdnia dla aut i rowerów 21.11.11, 12:23
                      Gość portalu: benek napisał(a):

                      > > > Rowerzysta nic nie musi.
                      > >
                      > > W zasadzie ta wypowiedź jest esencją Twojej postawy. I jako taka wystarcz
                      > y, żeb
                      > > y nie traktować Cię poważnie.
                      > Próbują ci od alt wytłumaczyć na czym polega przewaga roweru ale do ciebie i ta
                      > k nic nie dociera.
                      >
                      > Rower daje wolność.
                      > To ucieleśnienie starego marzenia o butach siedmiomilowych.

                      To co tu napisałeś tylko potwierdza postawioną przeze mnie, powyżej, tezę.
                      • Gość: benek Re: Świdnicka. Wspólna jezdnia dla aut i rowerów IP: *.e-wro.net.pl 22.11.11, 12:13
                        > To co tu napisałeś tylko potwierdza postawioną przeze mnie, powyżej, tezę.
                        Twoja teza jest oderwana od rzeczywistości.
                        Twoje chciejstwo ani moje nie zmieni faktu ze rower daje wolność i stad rowerzyści jeżdża inaczej niż kierowcy.
                        Jeżdżą wszędzie gdzie się da bo właśnie dlatego wybierają rower.
                        Można nim przjechac nawet po schodach.
                        Widzisz człowiek zawsze cenił sobie wolność .
                        Ale sa głupcy co się sami zamykają w blaszanych trumnach i ustawiają się w długich kolejkach na czymś co się nazywa droga,.
                        Czekaja na swoja kolejkę po śmierć.
                        Przy okazji sami śmierdzą.

                        Potrafisz zrozumieć dlaczego w imię wolności ludzi wybierają wolniejszy rower i godzą się zachlapać nogawki ?
                        A może jesteś już tak zniewolony, że nie pamiętasz co to wolność ?


                        • pleple.pl Miałem się już nie wpisywać, ale Twój 22.11.11, 13:41
                          wpis "Jeżdżą wszędzie gdzie się da bo właśnie dlatego wybierają rower. " i ciągłe ogłaszanie jakim to Ty nie jesteś cyklistą dowodzi, że:
                          a/ rowerzyści stanowią zagrożenie
                          b/ należy wreszcie wymagać od rowerzystów przestrzegania przepisów
                          c/ Ty nie powinieneś opuszczać domu (?)
                          • Gość: benek Re: Miałem się już nie wpisywać, ale Twój IP: *.e-wro.net.pl 22.11.11, 15:17
                            > wpis "Jeżdżą wszędzie gdzie się da bo właśnie dlatego wybierają rower. " i ciąg
                            > łe ogłaszanie jakim to Ty nie jesteś cyklistą dowodzi, że:
                            > a/ rowerzyści stanowią zagrożenie

                            Dla kaczek jak jeżdża wzdłuż rzek.

                            > b/ należy wreszcie wymagać od rowerzystów przestrzegania przepisów
                            A dlaczego nie od wszystkich obywateli ?
                            Np dlaczego od kierowcy który robił prawko 30 lat temu nie wymagać znajomości nowych przepisów ?
                            NA drogach są miliony stłuczek, dziesiątki tysięcy osób trafia do szpitali a kilka tysięcy na cmentarz.
                            Czy to wynik nieznajomości prawa przez kierowców czy tylko ich głupoty ?
                            Wystarczy pogadać STOP drogówka aby uznać że 60-70% to nieznajomość prawa a 30-40 % to głupota i brawura.


                            > c/ Ty nie powinieneś opuszczać domu (?)
                            Jako kierowca czy jako rowerzysta, a może jako pieszy ?

                            • Gość: Poszkodowana Re: Miałem się już nie wpisywać, ale Twój IP: *.static.korbank.pl 23.11.11, 09:55
                              Jeszcze większym zagrożeniem są rowerzyści, może mi Benek zwrócisz 1500 zł za opiekunkę i moja różnicę w pensji, bo musiałam siedzieć z dzieckiem w domu, bo jakiś debil na rowerze potracił moja nianię i spierzył z miejsca wypadku, zostawiając dziewczynę bez pomocy... nie sądzę, a coraz częściej słyszy się o takich wypadkach i widz rowerzystów jadących na czerwonym, po przejściu i byle gdzie... I ty to nazywasz wolnością... To raczej nieodpowiedzialność i brak przystosowania społecznego.
                              • urko70 Re: Miałem się już nie wpisywać, ale Twój 23.11.11, 10:21
                                Gość portalu: Poszkodowana napisał(a):

                                > Jeszcze większym zagrożeniem są rowerzyści, może mi Benek zwrócisz 1500 zł za
                                > opiekunkę i moja różnicę w pensji, bo musiałam siedzieć z dzieckiem w domu, bo
                                > jakiś debil na rowerze potracił moja nianię i spierzył z miejsca wypadku, zosta
                                > wiając dziewczynę bez pomocy... nie sądzę, a coraz częściej słyszy się o takich
                                > wypadkach i widz rowerzystów jadących na czerwonym, po przejściu i byle gdzie.
                                > .. I ty to nazywasz wolnością... To raczej nieodpowiedzialność i brak przystoso
                                > wania społecznego.

                                benek twierdzi, że "rowerzyści nic nie muszą", a za chwilę zacznie Ci udowadniać, że to była wina niani, a następnie przedstawi historię roweru.


                                Może po tej prowokacji przestanie być choć trochę obiektywny.
                              • Gość: benek Re: Miałem się już nie wpisywać, ale Twój IP: *.e-wro.net.pl 23.11.11, 13:27
                                > Jeszcze większym zagrożeniem są rowerzyści, może mi Benek zwrócisz 1500 zł za
                                > opiekunkę i moja różnicę w pensji, bo musiałam siedzieć z dzieckiem w domu, bo
                                > jakiś debil na rowerze potracił moja nianię i spierzył z miejsca wypadku, zosta
                                > wiając dziewczynę bez pomocy...

                                Chętnie ci zwróce te 1500 zł.
                                Załatw mi tylko odszkodowania za kierowcę który potracił moja zonę na przejeździe rowerowym.
                                Straciłem na lekarzy i na zarobkach, rehabilitacji kilkadziesiąt tysięcy a nie głupie 1500 zł.
                                Oczywiście kierowca po potrąceniu uciekł.
                                Musisz zrozumieć ze UM oszczędza na bezpieczeństwie pieszych i rowerzystów.
                                W tym roku założył w budżecie 1,3 mln na rozbudowę dróg rowerowych.Dokładnie tyle samo kosztuje zmontowanie sztucznej choinki w Rynku i rozwieszenie lampek.Jak chcesz aby piesie nie byli potrącani to lobbuj za budowa dróg rowerowych w jedni a nie takich parodii jak ta na Świdnickiej.
                                Drogi rowerowe są nie tylko w interesie rowerzystów ale pieszych i kierowców.
                                Powiedz niani aby uważała jak chodzi po ciągach rowerowo-pieszych bo większość pieszych nie wie co znaczy ten piktogram roweru na połowie chodnika.







                                > nie sądzę, a coraz częściej słyszy się o takich
                                > wypadkach i widz rowerzystów jadących na czerwonym,
                                No tak jak nianie chodzą na czerwonym i rowerzyści tez to na przejściu mogą na siebie wpaść.
                                a może nie wiesz ile we Wrocławiu kierowcy dostają mandatów za przejeżdżanie na czerwonym ?
                                Wiesz ile jest kamer na skrzyżowaniach które to wyłapują ?
                                JA wiem ze nie tylko kierowcy jeżdżą na czerwonym.Robia to rowerzyści i piesi.
                                Pieszym i rowerzystom się nie dziwie bo tracą czasem kilka minut zanim pokonają duże skrzyżowanie po przekątnej.
                                Naukowcy krytykują idiotyczne ustawienie świateł we Wrocławiu nastawione na wygodę kierowców.
                                Właśnie kilka dni temu była w tej sprawie konferencja w NOT.
                                Chcesz coś poprawić to pisz do prezydenta aby nie robił sobie jaj i dawał pieniądze na ścieżki zamiast np kopaczom piłki nożnej.



                                >po przejściu i byle gdzie.
                                To prawda Żałują farby aby obok przejścia namalować przejazd.
                                Zycie ludzkie dla nich jest mniej warte nic 100 ml farby.

                                > .. I ty to nazywasz wolnością...
                                Tak ludzie wiedza ze idioci ich kiedyś mogą zabić a mimo to decydują się na rower.
                                kierowcy myślą ze im auto daje wolność ( np od MPK) a tymczasem coraz częściej stoją w korkach jak w więzieniu.
                                Wielu by chciało wysiąść i trzasnąć drzwiami ale nie ma gdzie zjechać.
                                To ludziom niszczy nerwy i dlatego tak dużo wypadków.
                                Polska jest w czołówce wypadków jakie powodują kierowcy.
                                Tylko w Albanii i chyba w Bułgarii jest gorzej no ale to świadczy że im biedniejszy kraj tym większy zachwyt autem.



                                >To raczej nieodpowiedzialność i brak przystoso
                                > wania społecznego.
                                Na rowerze jeżdżą dzieci i dziadki .
                                Trudno ich powyrównywać do odpowiedzialnych kierowców .
                                Ta odpowiedzialność kierowców to co roku miasto wielkości Żmigrodu trafiające na cmentarz.
                                Auta zabiły już tyle osób przez dziesiątki lat ze można to porównywać tylko do II wojny Światowej.
                                A kalek nawet więcej niż wojna.

                        • urko70 Re: Świdnicka. Wspólna jezdnia dla aut i rowerów 22.11.11, 15:28
                          Gość portalu: benek napisał(a):

                          > > To co tu napisałeś tylko potwierdza postawioną przeze mnie, powyżej, tezę
                          > .
                          > Twoja teza jest oderwana od rzeczywistości.

                          Jest dokładnie odwrotnie. To Ty jestes oderwany od rzeczywistości. W rzeczywistości rowerzyści muszą przestrzegać przepisów i tu można wyliczyć wiele obowiązków z których Ty chcesz ich wykręcić.


                          > Potrafisz zrozumieć dlaczego w imię wolności ludzi wybierają wolniejszy rower i
                          > godzą się zachlapać nogawki ?

                          Cieszę się, że w końcu dotarło do Ciebie, że rower jest wolniejszy i że korzystając z niego często można się pobrudzić (wiele miesięcy to zajęlo ale w końcu sukces) - nie zawsze ale w ogromnej liczbie przypadków.

                          Niemniej odpowiadając powtórzę to co kilka razy już pisałem w różnych wątkach: nie znam, bezpośrednio czy pośrednio, ludzi którzy mając auto dojeżdżają codziennie rowerem. Znam kilka osób, które mając auto wybiera KM, powodem jest niska umiejętność jazdy / parkowania po Wrocławiu oraz w jednym przypadku specyficzne połączenie, znajomy mieszka blisko przystanku KM na Legnickiej a pracował w Rynku.

                          Resztę słowotoku nie na temat, usuwam.
    • Gość: benek Re: Świdnicka. Wspólna jezdnia dla aut i rowerów IP: *.e-wro.net.pl 18.11.11, 12:14
      > Wyprzedzam takiego rowerzyste probujac go nie zabic
      Dzięki za łaskę


      >a on za 100m wyprzedza mnie
      > przed swiatlami
      Ma wąchać twoje trucizny z rury wydechowej ?

      >tylko po to, zebym potem znow musiał go wyprzedzic. Koles nie
      > zyskuje NIC natomiast bardzo utrudnia zycie innym.
      Po co wyprzedzasz go skoro nie zyskujesz nic a bardzo utrudniasz życie innym ?

      > nie ma znaczenia jakie sa pr
      > zepisy, chodzi o bezpieczenstwo i zdrowy rozsadek.
      Tak bo przepisy tworzy się na przekór a nie dla poprawiania bezpeieczeństwa.
      W który słup zaliczyłeś czołówkę ze zacząłeś gadać od rzeczy ?

      > Pozdrawiam rowerzystow jezdzacych po zmroku bez oswietlenia, za to w czarnych k
      > urtkach!
      Dużo ich widzisz ?
      Jak widzisz to nie jest z tobą tak bardzo źle jak i z twoimi reflektorami.
      Czarna kurtka dobrze się odcina na tle białego oznakowania poziomego.
      Może czarny asfalt też ci przeszkadza ?

        • Gość: benek Re: Świdnicka. Wspólna jezdnia dla aut i rowerów IP: *.e-wro.net.pl 18.11.11, 12:36
          > Benuś. Za to wąchanie ciebie to przyjemność jak przyjeżdżasz do pracy na rowerz
          > e.
          Nie każdy ma taką florę bakteryjna jak ty.
          W mojej pracy większość osób jeździła rowerem i nie pamiętam aby któryś z moich kolegów czy koleżanek śmierdziała w pracy.
          Zresztą przebieraliśmy się. Mieliśmy też prysznice bo nie każda firma jest taka syfiasta jak ta w której pracujesz :)


          > Co drugi rowerzysta ma w nosie czerwone światło, a po zmroku większość nie m
          > a oświetlenia z tyłu, a z przodu jeden na sto.
          I gadaj tu z takim.
          A kierowcy śmierdzą .....i nie jest to zapach potu tylko trucizny.
          Codziennie widzę jeżdżących kierowców bez świateł ale nie robię z tego problemu.


          >Jeżdżenie rowerem po mieście to
          > zboczenie i twoje ujadanie nie zmieni tego faktu,
          Wielkie spustoszenie widać w twojej psychice.
          Podejrzewam że stan fizyczny również jest katastrofalny.
          Z pewnością jesteś skazany na auto i nikt o to nie ma do ciebie pretensji.
          Ale nie popisuj się głupotą tylko dlatego żeś anonimowy.

        • Gość: artek Re: Świdnicka. Wspólna jezdnia dla aut i rowerów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.11.11, 12:45
          > Co drugi rowerzysta ma w nosie czerwone światło,

          a wiesz dlaczego? dlatego, że zielone pieszorowerowe gasnie zanim się zdązy przejechać na druga stronę jezdni, a na następne trzeba czekać niemal 2 minuty. takie to ułatwienia w ruchu stosuje wrocławski magistrat ... nota bene, kierowcy nazywają taki proceder późnym żółtym albo zieloną strzałką. i jakoś nie maja sobie nic do zarzucenia ;)

          > Co drugi rowerzysta ma w nosie czerwone światło, a po zmroku większość nie
          > ma oświetlenia z tyłu, a z przodu jeden na sto.

          a masz na to jakieś wsparcie? policzyłeś czy tak sobie z paluszka strzelasz? stawiam na to drugie ..

          > Jeżdżenie rowerem po mieście to zboczenie i twoje ujadanie nie zmieni tego faktu.

          no proszę, pan psycholog kliniczny postawił diagnozę.
          muszę przyznać, że człowiek omnibus z ciebie, widać, znasz się na wszystkim. brawo! tak trzymać! dołączasz do doborowego grona omnibusów takich jak te przekupy na krakowskim rynku, o których już setki lat temu stańczyk pisał.
          • urko70 Re: Świdnicka. Wspólna jezdnia dla aut i rowerów 21.11.11, 14:01
            Gość portalu: artek napisał(a):

            > > Co drugi rowerzysta ma w nosie czerwone światło,
            >
            > a wiesz dlaczego?

            Nie ma znaczenia dlaczego.

            BTW Kilka dni temu widziałem tego samego rowerzystę, jak na dwóch kolejnych skrzyżowaniach nawet nie zwolnił tylko po prostu wjechał na czerwonym świetle i przejechał na druga stronę. Powtórzę: zrobił to dwukrotnie.
        • Gość: m4ur Re: Świdnicka. Wspólna jezdnia dla aut i rowerów IP: 195.20.110.* 18.11.11, 13:26
          Dziwne masz pojęcie zboczenia. Czy mozęsz to w jakiś sposób rozwinąć?
          Zawsze wydawało mi się że coć, co jest oficjalnie promowane przez urzedy miejskie nie jest zboczeniem.
          A co do wachania: do pracy jadę powoli, włąnie dlatego,żeby się nie spocić.
          A jeżeli ciemno i nie mam oświetlenia, to z żalem (bo nie lub9ię łamać przepisów) opuszczam jezdnię i ostrożnie jade chodnikami.