Gość: dgg
IP: *.centrozlom.com.pl
29.11.11, 13:59
Ja też tak myślę! Byłem na obu meczach i nie skandowałem żadnych durnych: Lechia, czy Wisła. Mam je daleko gdzieś!
To, że kibice się nie biją, nie oznacza, że powinniśmy skandować Wisła. Czy to nie Kraków najgłośniej protestował, że to Wrocław ma EURO2012???
Miałem wrażenie, jakby przyjaciel przyjechał w goście, najadł się, napił i zaliczył moją żonę.
O wiele ciekawsze są mecze z tak zwanymi wrogami. Wtedy to jest doping, a nie jakieś pedalskie przymilanie się do rywali.
A poza tym ten hymn to była żenada!
No i brak zegara na meczu!
Czy ktoś w ogóle ogląda reklamy na meczu? Czemu na telebimach nie ma meczu tylko reklamy???