Starzy bywalcy przycichli

IP: *.e-wro.net.pl 14.12.11, 09:30
Apel Romana "ratujmy forum" chyba już spadł do archiwum.

Co się dzieje z Artkiem i Romanem ?
Pojechali na wspólna wyprawę rowerową bo się od dłuższego czasu nie pojawiają na forum ?
Może nie odpowiada im tabloidyzacja forum czyli dodawanie informacji ze świata rowerzystów w miejsce dawnych kłótni kto jest lepszy kierowca czy rowerzysta ?
Na apele Romana aby ratować forum przed spadaniem linka ze strony głównej Wrocławia odpowiedziałem zwiększona liczbą wpisów.
Może warto by było współpracować ?


To również apel do osób które tylko czytają forum aby czasem coś skrobnęli.
Nie trzeba mieć konta na gazecie i się logować.
Nie ma co się bać , tu nie gryzą za lamerstwo.

Pytajcie, podsyłacie zdjęcia "códów" na naszych ścieżkach, linkujecie do ciekawych dyskusji z precla czy innych forów aby temat tu rozwinąć.
To forum idealne technicznie nie jest, ale ma wiele zalet których inne fora nie mają.




    • Gość: kkkkkkk Re: Starzy bywalcy przycichli IP: *.ssp.dialog.net.pl 15.12.11, 12:18
      Tak duzo jest rowerzystow we Wroclawiu (widac kazdego dnia na ulicach), a tak malo dyskusji w internecie. Czy nie nalezalo by zebrac wszystkich w jedno miejsce? Ludzie dyskutuja tu, w komentarzach na stronie wir, na liscie mailowej, pewnie tez na facebooku (nie wiem, nie mam) i w wielu innych miejscach. No wlasnie, ludzie sobie dyskutuja ale czy przeklada sie to na cokolwiek? Jak na razie niczego takiego nie zaobserwowalem. Wiem, ze zebranie ludzi do kupy jest bardzo trudnym zadaniem, ale uwazam, ze warto sprobowac (tylko jak?).
      pozdrawiam,
      kkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkkk
      • Gość: kkkkkkk Re: Starzy bywalcy przycichli IP: *.ssp.dialog.net.pl 15.12.11, 12:23
        ... Mysle ze warto by bylo skupic sie takze na nas samych, rowerzystach. Praca u podstaw, walkowanie tysiac razy, jak nalezy jezdzic zgodnie z przepisami itd.
        • Gość: benek Znajomość przepisów i żywe Forum--jasne że tak IP: *.e-wro.net.pl 15.12.11, 14:12
          Na forum rozpocząłem dyskusję na temat co to jest droga rowerowa .
          Mało tu było dyskusji.Pewne osoby wyraziły krotko swoją opinie na zasadzie Hawk i nie podjęło polemiki.
          Zaproponowałem na forum pl.rec.rowery o wypowiedź bo tam kiedyś szczątkowe dyskusje wszczynano ale nie doprowadzono do wniosków u naczalstwa rowerowego.
          Tylko 12 osób zagłosowało w sondzie.
          A jeszcze mniej się wypowiedziało.
          No cóż to prawda co mówią o nas kierowcy, że rowerzyści w doopie mają przepisy i chcieliby aby to inni zrobili dla nich jak najkorzystniejsze przepisy.
          Brak dyskusji spowodował, że ci co jeździli na rozmowy w ministerstwie nie wszystko ustawili z głową.

          Na ostatnim zebraniu w Falansterze gdy Radek zapytał jakie tematy zaproponowalibyśmy na następne spotkania, rzuciłem pośpiesznie może nie najpilniejszą potrzebę ale zawsze, aby zrobić szkolenie dla osób starszych z przepisów a może nawet w terenie np w miasteczku ruchu drogowego.
          Ale większość problemów wystarczy omówić.
          Gdy kilka dni temu było spotkanie podróżników rowerowych w kinie Warszawa to w holu słyszałem starszego pana 60 lat , który opowiadał jak niedawno koło tego kina dostał mandat za jazdę po chodniku.
          Pytał w holu rowerzystów czy wolno rowerem po chodniku jeździć i czy prawidłowo mu dali mandat.
          Ogromna większość rowerzystów nie weźmie do ręki kodeksu i nie wejdzie na stronę WIR czy forum , szczególnie starsze osoby.
          Nie da się wszystkich wyszkolić, ale nikt nie uczy rowerzystów przepisów poza młodzieżą w szkołach.
          Mój pomysł aby choćby dla picu zrobić kilka szkoleń aby udowodnić że robimy robotę za policję a oni tylko karzą.

          Rowerzyści lekce sobie ważą przepisy i nie chodzi o to że ich znajomość znacząco poprawi bezpieczeństwo, ale może zamknąć gębę ujadaczom kierowcom, że my przepisy mamy gdzieś.Jak an razie wychodzi ze maja rację.


          Zatem widzę że mamy zbliżone z tobą poglądy że jest wiele do zrobienia w tym względzie.
          Myślałem zagonić policję do tej roboty to mniej ich by stało na chodnikach i wypisywało mandaty.



          Na koniec podpowiem ze równeiż na spotkaniu w Falansterze wspomniałem Radkowi ze temat ustalenia definicji drogi dla rowerów jest otwarty i on o dziwo skwitował to stwierdzeniem ze jest obowiązek jazdy po ddrip i nie widzi powodu do dyskusji bo dla niego sprawa jest jasna.Skoro jest jasna to należy ustalić wspólne stanowisko w całej Polsce i ogłosi to w jakimś poradniku który wyjaśniałby wątpliwości z PoRD.
          No cóż Radek daje sobie radę na drodze i nie dostrzega problemów jakie maja i stwarzają "niedzielni rowerzyści".

          W dyskusji co to jest ddr udowodniłem chyba wyraźnie ze zajmujemy się wieloma kwestiami drugorzędnymi zamiast zacząć od wyjaśnienia np czy jest obowiązek jazdy rowerem po ddrip.

          Forum to idealne miejsce aby się wymienić poglądami nawet z innymi miastami.
          Nie umiemy korzystać z tego narzędzia.
          Ja od dawna nawołuję do stworzenia silnego forum bo to klucz do sukcesu np integracji i zwiększenia nacisku na UM.











      • Gość: Neverhood integracja IP: *.internetia.net.pl 15.12.11, 15:33
        Jesteśmy rozdrobnienie po wielu małych foremkach. Z widzenia się znamy. Próbuję zebrać na początku kilku rowerzystów. Ja samemu albo benek dużo nie zdziałamy.
        Napisz email:
        akcja.rower.wroc (małpa) wp.pl
        Nie mam jeszcze ładnego tekstu zaproszenia ( niech ktoś napisze ), ale chodzi o znalezienie kontaktu na początku z tymi co chcieli by coś zdziałać. Potem najprawdopodobniej głównym celem byłoby zwiększenie ilości osób w systemie drzewa , a pobocznym gryzienie po kostkach przez oddziały :D Oczywiście potrzebne jest porządne forum, to też trzeba w grupie obmyślić. Czyli koślawo, stopniowo, ale najpierw ten śmieszny email.
        • Gość: benek Re: integracja IP: *.e-wro.net.pl 15.12.11, 17:32

          Dziś wpadłem na genialny pomysł.
          Jakby się Radek zgodził to można by na Facebooku napisać do każdego z 2800 fanów czy nie zechciałby przystąpić do bractwa rowerowego.
          Jak tak to można by zebrać maile albo stworzyć profil bractwa na FB gdzie każdy sam by się dopisał.
          W regulaminie byłoby że każde lubię to czy inne zapisanie się na profilu byłoby równoznaczne z podpisaniem deklaracji członkowskiej.
          Zatem chcąc kogoś zapisać do bractwa wystarczyłoby mu dać adres profilu BR (bractwa rowerowego) .
          Myślę, że szybko można by tak zebrać 10.000 ludzi.
          Kto nie jest na FB dałby maila
          Na profilu bractwa nie dublowało by się akcji WIR a tylko opisywało plany BR.
          Można by mając 1-2 tys członków ogłosić mobilizację i zaprosić do przyjazdu pod ratusz tam zażądać zwiększenia budżetu rowerowego.
          Myślę, że do tak dużego tłumy musiałby wyjść sam prezydent odebrać proklamację.

          W grupie siła.
          Wir jest skuteczny ale jego działania są rozłożone na dziesiątki lat co widać po budżecie.
          Nie wiem dokładnie jak krążą wiadomości z tablicy na FB ale zdaje się ze każdą wiadomość dobija się do maila.
          Nie am we Wrocławiu organizacji liczącej 10.000 członków.
          Pomyślcie jedno klikniecie na FB a zaczyna się z nami liczyć.
          Pewnie prezydent i Czuma zapiszą się przed osiągnięciem 10.000 aby wiedzieć co w trawie piszczy.
          Masa Krytyczna ma spis maili swoich uczestników.
          Oni mogliby być grupą inicjatywną.Czas zacząć zbierać szturmówki i zdzierać transparenty reklamowe z ogrodzeń (ZDiUM ma pewnie ich spor) w celu przemalowania na prorowerowe hasła.
          Myślę, że w CRK i rowerowni dałoby się przechować te szturmówki.
          Potem tam się przeprowadzi Ekofundacja .
          Takie bractwo to powinno ze 2 akcje w roku przeprowadzi.
          Bez tego będziemy jeszcze skamleć o jałmużnę 20 lat.
          Taka organizacja może nawet wystąpić o impeachment prezydenta jeśli będzie nas lekceważył.
          W Łodzi Kropiwnickiego odwołali. Jeszcze niejedna partia sypnie groszem aby im udzielać poparcia na jakiś wiecach.
          Radni z rożnych stronnictw będą się prześcigać w propozycjach pro rowerowych.
          Nie tak jak teraz gdy PO w zeszłym roku chciało pomóc a tu parę osób przyszło na spotkanie.
          • Gość: Neverhood Re: integracja IP: *.internetia.net.pl 15.12.11, 19:40
            > Dziś wpadłem na genialny pomysł.
            > Jakby się Radek zgodził to można by na Facebooku napisać do każdego z 2800 fanó
            > w czy nie zechciałby przystąpić do bractwa rowerowego.

            Przed tygodniem członek zarządu wir zjechał mnie jak burą sukę na ich liście mailingowej, że chcę kolejną organizację rowerową we Wrocławiu. I jak chcę coś zrobić, to mogę napisać artykuł :D
            I co? Myślisz, że radek się zgodzi? W dodatku na mordokziążce nie ma wszystkich rowerzystów np. mnie, ciebie, tego nowego kkkkkk.

            > Na profilu bractwa nie dublowało by się akcji WIR a tylko opisywało plany BR.
            O to niema co się martwić, akcje wiru są podawane 6 godzin przed akcją, a zdarza się , że po z linkiem do gazety :D

            > Myślę, że do tak dużego tłumy musiałby wyjść sam prezydent odebrać proklamację.
            Mylisz się. Nie bo nie, od tego ma kune.

            Oni mogliby być grupą inicjatywną.Czas zacząć zbierać szturmówki i zdzierać tra
            > nsparenty reklamowe z ogrodzeń (ZDiUM ma pewnie ich spor) w celu przemalowania
            > na prorowerowe hasła.

            Też podobają ci się te plakaty wyborcze. Takie fajne, duże z dyktą. Szkoda, że do najbliższych wyborów mamy 3 lata. Ale potem co roku wybory. ZDiUM pewnie wyrzuca zerwane plakaty wyborcze, albo nawet zleca zewnętrznej firmie pozbycie się ich z miasta. A ostatnio modne są mini plakaty wbijane w trawnik. Całkiem dobry obiekt do przemalowania.

            PS. Na akcja.rower.wroc (((@))) wp.pl jeszcze nikt nie napisał. O tak wygląda wszelakie zainteresowanie we Wrocławiu.
            • Gość: benek Grzechem jest się nie zadłużać, nie będzie ścieżek IP: *.e-wro.net.pl 15.12.11, 20:19
              > > Myślę, że do tak dużego tłumy musiałby wyjść sam prezydent odebrać prokla
              > mację.
              > Mylisz się. Nie bo nie, od tego ma kune.

              Nie znasz Dutkiewicza.
              Jak usłyszy że pod ratuszem jest 2000 osób to sam będzie chciał wyjść.
              Nie wyjdzie za pierwszym razem to dostanie ponowną szansę za 2 miesiące.
              W międzyczasie WIR do niego napisze że nie może zapanować nad tłumem i szykuje się bunt wściekłych ( już nie tylko Złośliwych i Niedobrych) rowerzystów i że planują najście na Ratusz i sparaliżowania pracy.
              Można tez licznie wejść na kilka sesji Rady Miasta aby zrozumieli jak to dla nas ważne.

              Jak wszystkie serwisy w Polsce napiszą że prezydent musiał jechać do domu pod eskortą policji bo go nie chcieli z Ratusza zdesperowani rowerzyści wypuścić, to będzie antypromocja miasta i miłościwie nam panującego.
              Jak widać nie potrzeba do dymienia wiele pieniędzy ani wiele czasu.
              Kilka spektakularnych akcji podobnych do złotego krawężnika, tylko w wykonaniu licznej grupy osób.
              Przydałaby się jedna taczka.
              Skoro rowerzyści lubią dymić na MK to warto przestawić ich złość na nowe tory.

              Tylko musi być jak w kryminale niemieckim o policjantach.WIR ma być tym dobrym stowarzyszeniem a bractwo tym nieobliczalnym, czyli może przybrać nazwę Złośliwych i Niedobrych Rowerzystów.To dobrze będzie przemawiać do wyobraźni a w serwisach ogólnopolskich fajnie będzie wyjaśniać, że to prezydent nam podpowiedział nazwę organizacji.

              Slogan przewodni stowarzyszenia :
              "rowerem uciekniesz od długów Dutkiewicza".

              Grzechem jest się nie zadłużać , nie będzie ścieżek bo są za tanie.
            • Gość: benek Re: integracja IP: *.e-wro.net.pl 17.12.11, 08:48
              > Też podobają ci się te plakaty wyborcze. Takie fajne, duże z dyktą. Szkoda, że
              > do najbliższych wyborów mamy 3 lata. Ale potem co roku wybory. ZDiUM pewnie wyr
              > zuca zerwane plakaty wyborcze, albo nawet zleca zewnętrznej firmie pozbycie się
              > ich z miasta. A ostatnio modne są mini plakaty wbijane w trawnik. Całkiem dobr
              > y obiekt do przemalowania.

              Trzeba to podpowiedzieć radkowi.
              Przecież takie tabliczki powinniśmy wbić przy ścieżkach rowerowych z adresem strony WIR.
              Można by też dogadać się z dziennikarzami piszącymi o rowerach aby pod artykułami dodawali link do strony WIR.


              Można by w stopce podczas pisania na forum wrocławskim GW podawać linka do forum WIR.
              A najważniejsze to powinna byc zachęta na FB WIR ,
              skoro tam tyle osób zagląda.
              No ale radek nigdy nie był zwolennikiem długich dyskusji

              Zatem bannery nad ścieżkami czy tabliczki na trawnikach dla ludzi nie znających strony WIR
              oraz mobilizacja dla tych co na stronę wchodzą.
              Aby ludzi zaktywizować należy dać im mała robotę z której będą mieli satysfakcję, że ich głos albo działanie dał efekt.Stąd mój pomysł aby każdy przyjrzał się jednemu skrzyżowaniu koło siebie .To drobna robota i niezobowiązująca .
              A jak będzie efekt tego działania to korzyść będzie na trasie blisko własnego domu.
              Można się nawet pochwalić sąsiadom.
              A takie działanie każdy może podjąć bez WIR.
              Efekt jest piorunujący .
              Przestawiłem kilka lat temu światła na korzyść rowerzystów i pieszych na skrzyzowaniu Swobodna /Powstańców Śląskich i zdziwiłem się jak poszło łatwo.
              Przecie to jedno z 3 najważniejszych skrzyżowań które pomalowano na czerwono.
              Tym bardziej byłem mile zaskoczony bo wcześniej WIR dwa razy o to występował i "nie dało się".
              Dopiero jak pokazałem zmierzone czasy i powiedzeniem że da się, to nagle to co było niemożliwe stało sie możliwe.
              Mam podwójna satysfakcje bo nie dość że krócej się pokonuje skrzyżowanie to widzę że już tam rowerzyści przestali przejeżdżać na czerwony a to za kazdym razem mnie bardzo cieszy,

              Takich zadań gdzie każdy może dołożyć cegiełkę można wymyślić więcej.
              Samo gadanie na forum ludzi nie zintegruje.
              Stad stowarzyszenie miałoby być nastawione nie na działanie ale na liczbę członków czyli lobbing za pieniędzmi.


              Jakie zadania spełnić może forum:
              1) Dotychczasowe - czyli ludzie muszą się wygadać
              2) integracja czyli np wspólne wycieczki
              3) szybkie powiadamianie o przyszłych imprezach oraz zwoływanie się na akcję
              4) szkolenie dla nowych czyli poradnik oraz almanach wiedzy
              5) miejsce naboru aktywistów np do WIR
              6) proponowanie ciekawych miejsc do zwiedzenia
              7) aktualności ze świata rowerowego aby żadna informacja o Wrocławskich rowerach czy ciekawych akcjach ogólnopolskich nie przeszła nam koło nosa.
              8) kopalnia pomysłów na rozwój i ulepszanie RR
              9) miejsce zgłaszania problemów dla oficera i jego kanał do informowania w drugą stronę o swoich dokonaniach i planach.
              Pewnie jeszcze parę zadań by się wymyśliło.
              Jak forum będzie spełniało więcej niż jedno zadanie to am szanse się rozwijać.

              Jak na razie fora służą do wygadania się .
              W prowadzenie takiego forum nikt nie będzie angażował swojego czasu.

        • Gość: benek Doborowerowa Kompania IP: *.e-wro.net.pl 15.12.11, 17:37
          c.d

          Jak rowerzyści nie będą się chcieli zrzeszać to przecież każdy ma znajomych i wystarczy aby jeden zdecydowany zachęcił tylko do zapisania się ( jak nie do działania) z 10 osób choćby ze swojej rodziny, którzy nawet rzadko korzystają z roweru.
          Sympatyk kolarstwa sam jedzący autem też mógłby się zapisać jeśli rozumie sens separacji ruchu i poprawy bezpeiczeństwa na drogach.
          Ze nie wspomnę ze do bractwa mogliby się zapisać też mieszkańcy innych miast,
          To by mogło spowodować założenie partii i przeforsowanie pozytywnych zmian w sejmie na wzór tych francuskich regulacji o ktorych opowiadał na Oliver Szneider.
          Radek z małą grupka ciągną sami .Gdyby było 1000 aktywnych osób to by można robotę podzielić na malutkie zadania i mieć wiele 'komisji" .Jedni by robili stronę inni by przewalali pisma przez UM. Inni by inwentaryzowali dla oficera stan ścieżek i dróg do zmiany.
          Jakby coś trzeba było zrobić to padało by zaproszenie i nabór dwa razy więcej osób niż trzeba aby się sprawy nie ślimaczyły.
          Każdy dziś pracuje i każdy kogoś zna.
          Razem można góry przenosić.
          Choćby zasypywać radnych mailami aż wymiękną.
          Radny jet od tego aby pomagać . Musi pomagać tam gdzie często go proszą.
          Na rowery nie potrzeba dużo pieniędzy a trzeba robić dużo szumu
          To dobra promocja dla Wrocławia jeśli inne miasta by się na nas wzorowały.
          Musi się dużo osób włączyć bo jak proponuje oficerowi wymalowanie przejazdów obok zebr to on piętrzy długą listę czynności które trzeba wykonać co oznacza, że on sam dużo nie zdziała.
          Zatem potrzeba wywalczyć większy budżet i dodatkowe osoby do sekcji rowerowej .
          Można założyć przedsiębiorstwo robót drogowych i wziąć milion za wykonanie lipnego pasa.
          Powinna być firma która będzie się specjalizować w ddr i dziki temu obniży koszty.
          bractwo powoła spółkę akcyjna i przejmie jakaś firmę budowlana a rowerzyści będą społecznie pilnować aby roboty szły sprawnie.
          Akcjonariusze będą mieli kasę z zysków tak jak Kompanie morskie np Kompania Kanału Sueskiego.

          To by się musiało nazywać Kompania Rowerowa, fajnie tak swojsko :)
          Ładna nazwa może zatem nie bractwo rowerowe tylko od razu Kompania Rowerowa (Złośliwych i Niedobrych cyklistów) ?

          Wystarczy poczytać na forach jak kierowcy jeżdżą na rowerzystach.
          Wyśmiewają ich, że ci zgłaszają ciągłe żądania a jest ich garstka.
          Policja jest wysyłana do łapanek na chodnikach i przejściach czym przyczynia się do dławienie ruchu rowerowego.
          Policja też nie jest święta.
          Dziś zwróciłem uwagę policjantowi gdy zablokował drogę rowerową radiowozem.


          A co powiecie o " Doborowerowa Kompania " na nazwę stowarzyszenia?
      • Gość: benek Forum IP: *.e-wro.net.pl 15.12.11, 18:01
        > Tak duzo jest rowerzystow we Wroclawiu (widac kazdego dnia na ulicach), a tak m
        > alo dyskusji w internecie. Czy nie nalezalo by zebrac wszystkich w jedno miejsc
        > e?


        Ludzie przestali pisać na forach bo jest ich kilka i nie wiadomo na którym pisać.
        Teraz trochę tę rolę przejmuje FB ale jego konstrukcja nie nadaje się do prowadzenie dużych dyskusji dyskusji.


        Tu by się dało zrobić to porządnie
        link



        > Ludzie dyskutuja tu, w komentarzach na stronie wir, na liscie mailowej, pewn
        > ie tez na facebooku (nie wiem, nie mam) i w wielu innych miejscach.
        Tam piszą zdawkowe najczęściej jednozdaniowe lub jednowyrazowe notki


        >No wlasnie,
        > ludzie sobie dyskutuja ale czy przeklada sie to na cokolwiek?
        Do dyskujsi to droga daleka od tych wrzucanych informacji na FB lub listę.
        FB pełni rolę czegoś podobnego co ostatni robimy tu czyli wrzucanie linków do ciekawych artykułów.


        >Jak na razie nic
        > zego takiego nie zaobserwowalem. Wiem, ze zebranie ludzi do kupy jest bardzo tr
        > udnym zadaniem, ale uważam, ze warto spróbować (tylko jak?).
        Tylko przez forum bo nawet jak postanie stowarzyszenie to musi być platforma zgłaszania pomysłów.
        Lista mailingowa się do tego nie nadaje, ona dobra jest do zwołania się na akcję.
        Ponoć ludzie zajoba dostają na FB (nie rozumiem tego) i może FB powinien służyć do wymiany informacji, ale nie można na nim prowadzić wiele dyskusji jednocześnie bo się robi galimatias.
        Do tego służą fora phpBB


        • Gość: Neverhood Re: Forum IP: *.internetia.net.pl 15.12.11, 19:14
          > Tu by się dało zrobić to porządnie
          > link

          Tak dla phpBB, nie dla fora.pl .A dlaczego nie, bo nie ma dostępu do bazy danych - przenosisz się = tracisz wszystkie informacje ze starego forum.
          Na "własnym" serwerze mieć postawione forum typu phpBB.

          > Ponoć ludzie zajoba dostają na FB (nie rozumiem tego) i może FB powinien służyć
          > do wymiany informacji, ale nie można na nim prowadzić wiele dyskusji jednocześ
          > nie bo się robi galimatias.
          > Do tego służą fora phpBB

          FB się nie nadaje do tego. Ale ma dziwną siłę przebicia.
        • Gość: kkkkkkk Re: Forum IP: *.ssp.dialog.net.pl 15.12.11, 19:15
          Mowicie, ze znacie sie miedzy soba, wiec dlaczego nie zaczniecie tu i teraz? zalozyc forum to chwila, tyle samo potrzeba na odpowiednie dobranie dzialow. Potrzeba kilkanascie osob na start kilku dyskusji i mozna reklamowac. Jak ludzie zobacza ze forum zyje, to na pewno zaczna sie rejstrowac i udzielac. W koncu forum istnialoby rowniez w ich interesie. Ponadto, mozna zaprosic kierowcow, pieszych, urzednikow, radnych. To nie takie trudne i mysle, ze Ty Benek bylbys idealna osoba do stworzenia tego. Pozdrawiam
          • Gość: Neverhood Re: Forum IP: *.internetia.net.pl 15.12.11, 19:45
            >Potrzeba kilkanascie osob na
            >start kilku dyskusji
            I tu jest problem - trudno w to uwierzyć, ale nie ma tylu
            • Gość: kkkkkkk Re: Forum IP: *.ssp.dialog.net.pl 15.12.11, 19:56
              Nie wierze!
              • Gość: benek Re: Forum IP: *.e-wro.net.pl 15.12.11, 20:23
                Ludzie lubią czytać ale nie chcą pisać.
                Czytają zapewne w pracy.
                Na stronę WIR ponoć jest 300 wejść dziennie.
                Radek się produkuje i pisze artykuły a potem nie ma ani jednego komentarza pod nim.
                Pytałem rowerzystów na mieście czy znają stronę WIR i nie wiedzieli o co pytam.

          • Gość: benk Re: Forum IP: *.e-wro.net.pl 15.12.11, 19:58
            Potrzebne jest jeszcze błogosławieństwo WIR
            Nie może każdy robić czegoś na własna rękę bo powstanie wiele forów.
            Zreszta już wrower krytykował dublowanie obecnych forów choć jak przynał są martwe.
            Webmaster WIR mnei namawiał na założenie forum ale Cezary grochowski przestrzegał ze nei dam rady.
            JA czekam na zapotrzebowanie i zrozumienie środowiska ze bez forum stoimy w miejscu.
            Potrzebni są tez admini bo jak mi dzidziuś podrośnie to będę musiał stawiać na nogi firmę a wtedy czasu może brakować.
            Myślec ze forum i stowarzyszenie powinno startować razem z tym ze bractwo powinno wyprzedzać forum aby było dla kogo pisać i aby miał kto pisac.
            To forum staramy się rozruszać ale niemrawo idzie a nawet się cofamy bo Roman i artek przestali pisac.
            Ponieważ rowerzyści nie potrafią współpracować i każdy stara się przeforsować swoją wizję zamiast prowadzić swój kącik to trudno jest z czymś ruszyć.
            Komuś się może nie podobać że teraz dużo krótkich newsów ale wskrzeszenie wielokrotnie były pretensje że dawałem długie wpisy traktując o pewnych problemach dogłębnie.
            Rowerzystom nie dogodzisz a oni potrzebują tuby do krytyki aby odreagowywać.
            Nie wiem czy nasi rowerzyści potrafią współpracować w budowaniu.
            Współpracują jako Masa Krytyczna ale to nie budowanie tylko dymienie które nawet pogarsza sytuacją rowerzystów bo przysparza wrogów.
            Gdyby było tu kilkanaście osób do dyskusji to moglibyśmy startować.
            Kilkanaście osób często pisze na listę mailingową ale nie przyjęło zaproszenia na forum.
            Może tu brakuje jakiś starych tematów ale naprawdę nie wiem jakich.
            Może zima przygoni rowerzystów na forum ?
            Może tu nie ma wrogów ktorych bluzgalo sie w porzednich latach ?
            Może zaprosić tu urko i zetkafa z forum GW którzy lubią dużo trollowac? :)
            Czas pokaże czy i ja stąd nie odejdę

            Pisałem wielokrotnie że politycy nas obserwują a potem lekceważą.









            Dziś


            • Gość: kkkkkkk Re: Forum IP: *.ssp.dialog.net.pl 15.12.11, 20:27
              Mysle ze powinnismy wystartowac jak tylko znajdzie sie tu wiecej niz kilka osob. Moze napiszcei na facebooku wiru?
              Benek nie zastanawiaj sie czy dasz rade czy nie. Na pewno bedzie dobrze! Nie bedziesz przeciez sam. Wystartujesz jako admin, a jak pojawi sie troche wiecej osob mozesz przekazac paleczke.
              • Gość: benek Re: Forum IP: *.e-wro.net.pl 15.12.11, 21:23
                Może przebudować forum na WIRze ?

                Nie pomyślałem o tym ze z portalu fora nie da się przenieś bazy danych na inny serwer.
                ale czy potrzeba ?
                Wszak na fora.pl są liczne fora a serwis wydaje się być stabilny.
                Czuję że jest potrzebna poważna rozmowa z Cezarym i Radkiem.
                Ale podłamuje mnie podejście artka i Romana .
                Wymyślcie jakiś temat aby dało się wciągnąć kogoś z listy mailingowej bo ja już nie wiem co ludzi interesuje.
                Może sukcesy WIR z tego roku spowodowały, że rowerzyści chcą bezczynnie czekać na nowe ścieżki ?
                Może jak 15 gotowych projektów sekcji rowerowej poleży kilak lat w szufladzie z powodu niskiego budżetu to WIR poprosi rowerzystów o jakąś formę nacisku

                Chociaż tyle dobrego że FB się szybko rozrasta ale z powodu powiązania z miastadlarowerow nikt nie ma pojęcia ilu z tych 2800 rowerzystów to rowerzyści z Wrocławia.

                • Gość: Neverhood Re: Forum IP: *.internetia.net.pl 15.12.11, 23:38
                  > Może przebudować forum na WIRze ?
                  Forum "wiru" woo-cash jest podpięte pod wir. Admin woo-cash wyparował kilka lat temu. Choć ostatnio jak to powiedziałem, to radek protestował.

                  > Nie pomyślałem o tym ze z portalu fora nie da się przenieś bazy danych na inny
                  > serwer.
                  > ale czy potrzeba ?
                  > Wszak na fora.pl są liczne fora a serwis wydaje się być stabilny.

                  Potrzeba. Jak forum się rozrasta, to trzeba mieć już wykupiony serwer aby to działało należycie. fora.pl są fajne na start, później przy konkretniejszych forach ludzie psioczyli na to że muszą zaczynać forum od nowa (kilka lat temu).

                  Jakby co to z darmowych jest friko.pl i tam nie powinno być problemów z phpBB i skopiowaniem bazy danych. No i jest domena .bezsternika.pl .Ale fajnie byłoby się podczepić pod wir i ich eko serwer-ptaszki nie muszą mieć tyle zasobów by latać, a żabkom przytnie się ilość odcieni i skadruje ;-)

                  > Czuję że jest potrzebna poważna rozmowa z Cezarym i Radkiem.
                  Wspominaliśmy o tym przy nich. I co ?

                  > Może jak 15 gotowych projektów sekcji rowerowej poleży kilak lat w szufladzie z
                  > powodu niskiego budżetu to WIR poprosi rowerzystów o jakąś formę nacisku

                  Może to i dobrze. Te projekty najprawdopodobniej są "pro"rowerowe, bo urzędnik rowerowy ma bata nad sobą. Za 5 lata okaże się, że to są buble projekty, bo mentalność się zmieni i nawet w pipidówie dolnej robią od ręki bardziej rowerowe projekty.

                  > Chociaż tyle dobrego że FB się szybko rozrasta ale z powodu powiązania z miasta
                  > dlarowerow nikt nie ma pojęcia ilu z tych 2800 rowerzystów to rowerzyści z Wroc
                  > ławia.
                  >
                  A mi się marzy ogólnopolska siła nacisku do np. petycji. O taki zbiór linków do internetowych petycji lokalnych środowisk rowerowych. W zielonej górze nie wystarczy 3500 podpisów? To zamieszczą link do petycji w specjalnym miejscu (np. miastadlarowerów) i rowerzyści z całej polski podpisują się pod petycją. I wnet zielona góra będzie mieć 20 000, a może i z 200 000 podpisów. Bardzo ładnie by to funkcjonowało w pipidówach, gdzie poparcie byłoby wielokrotnie większe niż ilość mieszkańców. Cieplutko byłoby władzy :D

                  > Chociaż tyle dobrego że FB się szybko rozrasta ale z powodu powiązania z miasta
                  > dlarowerow nikt nie ma pojęcia ilu z tych 2800 rowerzystów to rowerzyści z Wroc
                  > ławia.

                  Na fb to chyba działa w inny sposób. Klika się aby mieć jak najwięcej "znajomych", a nie być członkiem. Ale ja się nie znam.
    • Gość: Roman Re: Starzy bywalcy przycichli IP: *.static.korbank.pl 15.12.11, 21:54
      > Apel Romana "ratujmy forum" chyba już spadł do archiwum.
      > Co się dzieje z Artkiem i Romanem ?
      Żyjemy i jeździmy. Przynajmniej ja. Artek, którego ze dwa razy spotkałem w realu, pewnie też. I odzywamy sie od czasu do czasu.
      Forum, w którym uczestniczyłem przez kilka lat miało inny charakter. Opisywaliśmy swoje wycieczki, trasy w pobliżu i dalej od Wrocławia. Spieraliśmy się, nawet kłócili, ale miało to jakiś swojski, romantyczny, powiedziałbym, charakter. Podobnie było z forum Woo-Casha. Z tym, że to umarło wcześniej.
      Mój apel spowodował, że forum żyje, ale innym życiem. Nie chcę oceniać jakim, na pewno innym. Widać, że - to se ne vrati :-(
      • Gość: benek Re: Starzy bywalcy przycichli IP: *.e-wro.net.pl 16.12.11, 09:55
        No my za ciebie opisów wycieczek nie zrobimy.
        Moje są teraz krótsze z powodu dzidziusia.
        Wiele stron turystycznych przysiadło.
        Zycie idzie do przodu i jedne rzeczy się nudzą a inne staja się na moment ważne.Trzeba szukać.
        Zasypywanie forum niusami miało spowodować aby ono nie spadało z głównej strony GW , aby nowi userzy tu zaglądali i chociaż czytali.

        Dlaczego forum zamiera to trudne pytanie ale kilka powodów jest jasnych.
        Forum ma już ponad 10 lat i wielu rowerzystów wyrosło z rowerków.
        Dlaczego nie zastąpili ich nowi ?
        Kiedyś internet był skąpy i tworzyli go pasjonaci hobbyści.Większość stron była prywatnych i o hobby. Nie było czego czytać więc na takich stronach pojawiali się też pasjonaci tych hobby.
        Teraz ludzie nie mają czasu przejrzeć stron które ich interesują.
        Na stronie WIR tez spadła liczba komentarzy.
        Ale ludzi maja problemy które chcieliby rozwiązać i niepotrzebnie wrzucają te tematy na listę mailingową jakby sądzili że tam oficer czy radek od razu je rozwiążą.

        Musimy wypracować nowy model forum bo chaos na preclu mnie nie pociąga.
        Po to założyłem tu wiele kategorii aby watki, które kogoś nie interesują nie spychały w dól dyskusji aktualnych (na czasie) i aby można je było pomijać przy czytaniu.
        Zapewne dużo złego robi to ze po roku wątki spadają do archiwum.
        Z tego powodu właśnie forsuję idee nowego forum z dobrze dobranymi kategoriami
        bo są tematy które żyją kilka lat i zawsze warto do nich wrócić wiec forum musi być tak skonstruowane aby było łatwo zadane informacje znaleźć i aby można było moderować tzn podpinać , przenosić dyskusje do już założonych wątków o tym temacie.


        Ponieważ też zauważyłem że wielu traktuje forum jako pole do kłótni czy raczej do wylewania frustracji to założyłem np wątek o złym parkowaniu auta czy o negatywnym wpływie używania aut.

        Może trzeba założyć wątek o złych rowerzystach co nei maja lampek i zajeżdżają drogę na wałach ?
        Czemu nie .
        Tak samo zarzucają Radkowi ze strona WIR to też studnia do której wykrzykuje sie frustracje.
        Strona oficjalna powinna być poradnikową.
        Powinno być więcej współpracowników serwisu.
        Na stronie WIR trudno się nawiguje i np odszukuje relacje artka z wycieczek.
        Rozmawiałem o tym ponad rok temu z webmasterem,
        Był zaskoczony, sugerował ze przez google łatwo każdą informacje na stronie można znaleźć.
        Ale aby znaleźć trzeba wiedzieć czego się szuka.
        Wir wydał ostatnio poradnik-almanach papierowy i chyba na płytce.
        Czy nie szkoda kasy skoro takie informacje powinny być na stronie?

        Podałem przykład kumatego gościa w średnim wieku który był zdziwiony ze policja daje mu mandat za jazdę po chodniku.On nawet tej informacji nie miał ze jazda po chodniku jest niedozwolona.
        Na stronę WIR wchodzi za mało osób.
        W mieście w każdej dzielnicy nad główną ścieżka powinny być transparenty z adresem strony WIR.
        Być może należy uprościć adres aby się łatwiej zapamiętywało.
        Ludzi trzeba zaktywować.
        Włączą się jeśli zobaczą większa grupę a nie elitarna zamkniętą organizacje jaka jest WIR.
        Ludzie lobią czuć ze od nich coś zależy.
        nawet głupi podpis pod petycją może ludzi podbudować ze coś robią pożytecznego i że ich głos się liczy.
        Dziś już prawie każdy na internet i ze 2 razy w roku można by się zwołać na jakaś manifę i celniej użądlić niż Masa Krytyczna .

        cdn
        • Gość: benek Re: Starzy bywalcy przycichli IP: *.e-wro.net.pl 16.12.11, 10:05
          WiR ma swoje cele i lubi szumieć medialnie.
          UM przestał się już tym przejmować.
          Gdy WIR chce stać się tym złym to piłuje gałąź na jakiej siedzi bo prezydent się obraża.
          Tymczasem WIR powinien być tubą propagandową UM, a źli rowerzyści powinni robić robotę taką że prezydent powinien wołać na pomoc WIR.
          Stąd mój pomysł na masowa organizacje w której nie trzeba dożo robić tylko dymić a ludzie to zdaje się lubią.
          Na święto rowerzysty przyjeżdża coraz więcej osób ale głownie po nagrody.
          To kosztuje kilkadziesiąt tysięcy złotych (15-30 ?) i nie może się odbywać często.
          Za pieniądze z magistratu nie można żądlić.
          Można wymusić na prezydencie debatę ale aby on przemawiał rozsądnie nie może mówić do 15 osób z WIR tylko do 1000 lub więcej.
          Praktycznie aby nie było to pokrzykiwanie powinny być dwie debaty jedna z WIROmanami w salce na 30-50 osób a za 2-3 tygodnie ustalenia z tej debaty powinny być ogłoszone na świeżym powietrzu do dużej grupy osób (czas na decyzje ).
          Prezydent gdyby wiedział, że co roku będą go rozliczać z obietnic to by może zaczął rzeczową rozmowę.
          Mimo, że stanowimy 5% ruchu i 20% ogółu mieszkańców, to się nas zlewa jak jakąś małą grupkę.
          WIR próbował skłonić prezydenta do corocznych spotkań i słyszałem jak takie zobowiązanie podjął.
          WIR nie jest w stanie wymusić na nim spełnienia obietnicy a kopiąc go w tym temacie powoduje tylko większą zaciętość.
          To robota dla wymyślonej przeze mnie Doborowerowej Kompanii czy Doborowerowego Towarzystwa.
          Zauważcie że we Wrocławiu nic się nie mówi o ekologii. Ekologią zajmują się 12-latki w szkołach.
          W przecież można zorganizować wielki rajd za Wrocław .
          Można zrobić trasy edukacyjne przez ekologów zawodowych np trasa w Parku Krajobrazowym Bystrzycy wzdłuż zabytkowych wiązów .Były takie projekty jak rajd przez bunkry Festung Breslau, imprezy w Dolinie Baryczy, wycieczka wokół Wielkiej wyspy.
          Takie rzeczy powinny być na porządku dziennym .Całe szkoły powinny w tym uczestniczyć.
          Dziś rano słyszałem, że jakaś organizacja chce robić wycieczki rowerowe szlakiem murali.
          Skoro przewodnicy mogą w soboty za darmo oprowadzać jedna wycieczkę to dlaczego rowerzyści nie mogliby zorganizować takich przejazdów ?
          Na to są nawet fundusze w UM.
          Jakby się przysiadło to można fajne rzeczy wymyślić.
          PTTK organizuje wycieczki piesze w okolice Wrocławia , dlaczego nie miałoby być wycieczek rowerowych ?
          Czasem ludzi robią głupie trasy po ruchliwych drogach.
          Czasem potrzeba kogoś kto by pokazał alternatywna drogę. Sam pamiętam jak 2 lata temu ze zdziwieniem dojechałem do Strzelina alternatywną droga o której nie miałem pojęcia.
          Są fajne drogi przez pola ale trzeba wiedzieć, które są dobrze ubite.
          Droga na Jagodno to ostatnio koszmar, dlatego ludzie nie jeżdżą.
          Wokół Wrocławia należałoby zrobić stanice rowerowe.
          Czy to przy barze czy to u sołtysa, czy na stacji PKP powinny być zapasowe dętki , pompki itp, aby uratować wycieczkę.
          CRK ma dużo rowerów, trochę kaski i stare rowery można postawić w ciekawym miejscu i wypożyczyć na dowód czy za drobną oplata, która by była dla tego co rowerów pilnuje czy udostępnia teren na stojaki. Czasem by się chciało wziąć znajomego na wycieczkę a on nie ma roweru.
          Takich kilka dyżurnych porządniejszych rowerów mogłoby być w CRK.
          Stowarzyszenia z drobnych składek mogą takie coś utrzymać.
          Istnieje takie coś jak leasing starych rowerów.To szczególnie dobre dla dziewczyn.
          Płaci taka studentka np 150 zł na rok i dostaje rower a może do serwisowania przyjeżdżać do CRK i nie musi się znać.
          Często ludzie kupują nowy rower i nie mają co zrobić ze starym.
          Można by się złożyć na przyczepę rowerową i wypożyczać ja np szkołom do ciągnięcia za autobusem na wycieczki.
          Można by się dogadać z busiarzem i robić wycieczki kilkunastoosobowe w miejsca gdzie trudno dotrzeć np okolice Złotoryi .

          To nie miejsce na taka dyskusje ale chcę pokazać ze zorganizowanie się rowerzystów to nie musi być tylko formalne czy na forum.
          Robiąc coś dla dzieci czy mieszkańców można zdobyć na to fundusze.
          Można się podpiąć pod dowolną istniejąca już organizację np po Hobbit i zrobić coś wspólnie.
          Jak przybędzie RM to można je wykorzystać na weekend.
          Kiedyś szkoły robiły majówki np na łąkach na Grabiszynku.
          Dziś nie ma nawet festynów osiedlowych.
          W Parku Południowym zlikwidowano muszlę koncertową i teraz pewnie żadnych imprez tam nie będzie.

          Z takich wspólnych akcji zaproponowałbym małe dochodzenie na ktorych skrzyżowaniach można by poprawić światła dla rowerzystów.
          Właśnie wkurzyłem się i robiłem nowy model pod SkyTowerem i dobrze się wstrzeliłem bo właśnie zmieniono światła i rowerzyści już nie muszą czekać ponad 210 sekund.
          Takich skrzyżowań do poprawienia widzę wiele ale samemu mi się nie za bardzo chce to robić.
          Kierowcy byli bardziej zorganizowani automobilklubach.

          Jako pierwszoplanowe postarałbym się o bagażniki rowerowe na autobusach na liniach na tereny zielone. MPK mogłoby tez w weekendy ciągnąć przyczepę rowerową.


          • Gość: kkkkkkk Re: Starzy bywalcy przycichli IP: *.ssp.dialog.net.pl 16.12.11, 13:21
            Benek Twoje rozwazania sa ciekawe, ale naprawde mysle, ze jedyna szansa na jakakolwiek dyskusje to nowe forum. Tutaj zapewne niewiele ludzi wchodzi regularnie, dlatego nie ma z kim dyskutowac.
            Pytales wczesniej o tematy do dyskusji. Mysle ze sam masz w glowie co najmniej kilkanascie, wystarczy wziac te same co mamy tutaj i poprosic kilka osob, zeby zaczely dyskusje. Ludzie zobacza ze forum jest aktywne i ciekawe to zaczna sie wpisywac. Ponadto, forum na gazeta.pl jest niestety malo czytelne i niewygodne w nawigacji. Zrobmy liste miejsc gdzie tocza sie dyskusje rowerowe i pojawiaja sie newsy, a jak forum powstanie napiszemy w kazdym z nich zaproszenie. Jesli do tego dolozyc blogoslawienstwo WIRu, to prawdopodobienstwo sukcesu byloby calkiem duze! Nie wiem na ile to potrzebne, ale jak zdecydujesz sie na zalozenie nowego forum, chetnie pomoge jesli tylko bedziesz tego potrzebowal.
            • Gość: benek Re: Starzy bywalcy przycichli IP: *.e-wro.net.pl 16.12.11, 15:56
              > Benek Twoje rozwazania sa ciekawe, ale naprawde mysle, ze jedyna szansa na jaka
              > kolwiek dyskusje to nowe forum. Tutaj zapewne niewiele ludzi wchodzi regularnie
              > , dlatego nie ma z kim dyskutowac.
              Wchodzi wiele osób lae nei pisze.
              Gazetę.pl czyta tysiące osób a z niej jest doby link do forum.
              No to forum wchodzą nawet userzy z innych miast ak ostatnio bimota z Poznania .
              Na gazeta.pl jest tez dobre forum rowerowe ogolnopolskie.
              Te fora dobrze się czyta bo najnowsze newsy są na górze ale źle się szuka informacji tematycznych bo nie ma podziału na kategorie typu sprzęt , wycieczki, Wrocław, prawo itd


              > Pytales wczesniej o tematy do dyskusji. Mysle ze sam masz w glowie co najmniej
              > kilkanascie,
              Nie tyle chodzi o tematy ale o dobry podział na kategorie.Mysle ze słaboscia forum WIR jest to ze nie zostały dobrze założone kategorie i nie przebudowano ich aby je ożywić.
              Słabo zauważalny jest link i jak zauważył neverhood źle ze jest link we flashu bo ja mam np Adblocka do blokowania reklam i ostatnio zdziwiłem się że poukrywał linki do podstron tak,że aż musiałem sprawdzić co się stało w innej przeglądarce.
              Również Radek z tekstów na stronie powinien linkować do forum.
              No ale jak tam nie ma dyskusji to do czego linkowac?
              Innym utrudnieniem to jest obowiązek logowania się.
              W dzisiejszej dobie nawet jak się ktoś zaloguje to zapomina hasła bo w tylu serwisach ma konta.
              Forum większość kategorii powinno mieć otwartych bez logowania się


              >wystarczy wziac te same co mamy tutaj i poprosic kilka osob, zeby
              > zaczely dyskusje.
              Takim probierzem czy są chętni do dyskusji była dyskusja co to jest droga rowerowa.
              Ludzie boja się wypowiadać bo sami nie wiedzą.
              Druga próba to zaproszenie na liście mailingowej gdzie z 15 osób pisze i też cisza .
              Ludzie nie potrzebują forum.
              Dlatego nie do ludzi apelowałem ale do WIR.
              Radek jak to radek ruszył nosem z lekkim uśmiechem i powiedział być może .Cezary się bardziej zapalił i zgodził z moimi argumentami że to nasz najsłabszy punkt, w którym tkwi wiele rezerw i poparł mnie od razu ale jednoczenie zgasił, że sam nie dam rady , a dokładniej że to będzie wymagało dużej ilości czasu na moderację.
              To ja che zaktywizować grupę osób aby podzielić obowiązki aby nie były za duże, a tu się kończy tym że ja będę musiał ciągnąc wózek
              No i zdanie Cezarego częściowo się potwierdza na tym forum gdzie ubywa userów.
              A że nie lubię przegrywać to ryzyka nie podjąłem.



              >Ludzie zobacza ze forum jest aktywne i ciekawe to zaczna sie
              > wpisywac. Ponadto, forum na gazeta.pl jest niestety malo czytelne i niewygodne
              > w nawigacji.
              Tu zdania są podzielone.Ludzie piszą że to forum jest o niebo lepsze niż forum na Gazecie Wrocławskiej.
              Ostatnio GWr zmodernizowała forum i od razu przybyło forumowiczów.

              >Zrobmy liste miejsc gdzie tocza sie dyskusje rowerowe i pojawiaja
              > sie newsy, a jak forum powstanie napiszemy w kazdym z nich zaproszenie.
              Po ostatnich moich próbach zaproszenia do dyskusji z precla i z forum ogólnopolskiego GW oraz z listy mailingowej moje nadzieje na tę metodę spadły praktycznie do zera.


              Jesli d
              > o tego dolozyc blogoslawienstwo WIRu, to prawdopodobienstwo sukcesu byloby calk
              > iem duze!
              Jedyne rozwiązanie to przebudowanie forum WIR lub zamiana jak nie będzie chętnych do przenoszenia informacji.
              W zasadzie błogosławieństwo WIR jest i chęć pomocy webmastera Andrzeja.
              Pytanie tylko dla kogo to robić, bo najwyraźniej rowerzyści uznali ze WIR i oficer już wkrótce dostarczą im ścieżki więc cała paplanina jest zbędna.
              Nie wystarczy mieć plan. on musi mieć realne postawy.
              Liczba osób na FB może cieszyć ale jak pisałem kliknięcie w "lubię to" czy napisanie "wow! " wiele nie kosztuje.
              NA liście mailingowej było kilka tematów wartych pociągnięcia ale skoro nikt się nie chce przenieść z dyskusją z listy tu, to nie ma sensu kogoś na siłę ciągnąć.

              cdn.



              • Gość: benek Re: Starzy bywalcy przycichli IP: *.e-wro.net.pl 16.12.11, 16:02
                Aby był sukces to musi być kilka filarów jak nóg.
                Np forum i stowarzyszenie nastawione na liczebność i dymienie ,a nie na pracę dublująca działania WIR.
                Taka trzecią noga może być Masa Krytyczna lub CRK rowerownia.
                W rowerowni można urządzać pogadanki (narady wojenne) bo mają dużą salę.
                Myślę ze masowiczom spodobałoby się straszenie kierowców parkujących na ścieżkach.
                Można by urządzać polowanka , obklejanie ulotkami , blokowanie wyjazdu itp.
                Można by za pomocą młotków szybko poobniżać krawężniki na odcinku 15 cm .
                Można by złożyć się na taczkę zaprawy i z taczką przejechać po ścieżkach czy głównych chodnikach.Budów jest dużo a często w gruszce zostaje trochę betonu.

                Bardzo mnie dziwi że rowerzyści nie działają wspólnie. Kiedyś robili wspólne wycieczki pod Wrocław.
                Nawet REWOR się chyba rozpadł.
                Poza tym nie musimy tylko współpracować z WIRem.
                DTC ma siedzibę na Wolmbromskiej.
                Są w rożnych radach osiedli zapaleni rowerzyści. Maja salki do spotkań.Mają trochę grosza do wykorzystania np u mnie zafundowali ławki wzdłuż chodnika.
                DTC ma dużo kolorowych flag do przyczepiania do rowerów. WIR też ma uchwyty do flag do roweró


                >Nie wiem na ile to potrzebne, ale jak zdecydujesz sie na zalozenie no
                > wego forum, chętnie pomoge jesli tylko bedziesz tego potrzebowal
                Pomoc będzie nieodzowna .
                Przede wszystkim na pocztku bez pospiechu należy pomyślec jakie kategorie zrobic aby nie było ich ani za mało ani za dużo.Wprawdzie w kategoriach można założyć podkategorie jak w folderach ale zbyt wiele poziomów może wprowadzić haos .


                Jak widać chcę i boje się.
                Neverhood wie ze na liście mailingowej kilka osób było niechętnych nowemu forum bo uważało że to będzie dublowanie istniejących.
                Nie wiem jak jest finansowany webmaster WIR.On jest chętny do współpracy ale to radek ma fundusze.
                Liczyłem na Cezarego ale on ostatnio udziela sie tylko w TV.
                radek przez miesiąc nic nie pisał na stronie ale on chyba dostał mieszkanie i jest zajęty przy wykańczaniu.
                Ida 3 miesiące bez możliwości działania w terenie.
                Ludziom się wydaje ze będzie konkurencja.
                WiR ma swoje zadania , wrower to komercja i też potrzebuje aby na jego forum zaglądano.
                Nasze forum może każdy moderować ze stałych członków a każda większą zmianę możemy zawsze przedyskutować zanim wprowadzimy.
                Postawa artka i Romana to też jakby kubeł zimnej wody na moje zapędy.
                Fakir, garym przestali pisywać.
                Częściej tu trolle zaglądały niż starzy userzy.
                Nie wiem co o tym myśleć.
                Nie wyrywam się przed szereg i obserwuję , i tak półtorej roku przeleciało.
                Musiałbym przejrzeć forum WIR i zastanowić się czy go nie przekonstruować.
                Możę jeszcze jedna długa rozmowa z webmasterem wyjaśniłaby na ile możliwe jest przebudowanie działów.

                Co możemy zrobić bez pieniędzy ?
                Już chyba pisałem. Stopery w rękę i poszukać skrzyżowań z idiotycznie ustawionymi światłami.
                UM deklaruje ze będzie przestawiał światła aby poprawić je dla pieszych a to to samo co dla rowerzystów bo przejazd ma te same światła co zebra..
                Nie powinno być zatem oporu w UM jeśli wykażemy, że gdzieś trzeba za długo stać i można coś poprawić.

                Forum bez działania w realu traci częściowo sens.
                Jakaś grupa typu "Grupa Pewnych Osób" (jest taka w Łodzi) niewiele zrobi jak nie będzie miała platformy do porozumiewania się.

                Jak zatem zacząć?.
                Jest forum do testowania na fora .pl.
                Myślę że adres www.wrowersi,fora.pl jest łatwy do zapamiętania. Może w 3-4 osoby poćwiczmy jak się przykleja , przenosi, edytuje forum.
                Jak zrozumiemy jakie są ograniczenia, to będzie łatwiej podjąć decyzję jakie forum podpiąć pod WIR i o jaką pomoc mamy się zwrócić do webmastera.

                Zatem trzeba chyba tu założyć wątek w którym zaproponujemy kategorie aby podział tematyki rowerowej był intuicyjny i aby nie wkurzać ludzi którzy sobie porobią linki do dyskusji w zakładkach jak pozmieniamy działy po jakimś czasie.
                Być może linki będą działać bo każda dyskusja i post to wpis w bazie danych a widok forum to niezależna sprawa czyli kod html który pobiera dane z bazy i układa w nowy widok.
                No ale jak forum będzie ładnie podzielone to może zakładek nie ma co robić, bo łatwo będzie się właściwy dział odszukiwać.


                Zatem załóżmy tu wątek dotyczący tego jak ma forum wyglądać i tam zamieścimy apel o pomoc.
                Będzie 5 osób to nie widzę problemu z wystartowaniem.
                Wtedy Cezary nie będzie pękał ze jak się wycofam i nowe forum zostanie bez admina.
                WIR jak ma firmować, to boi się że forum musi być bardzo porządne.
                To błąd, bo przy takim podejściu nie ma żadnego (jedno martwe)

      • Gość: benek Re: Starzy bywalcy przycichli IP: *.e-wro.net.pl 21.12.11, 17:20
        > Żyjemy i jeździmy. Przynajmniej ja.
        no ja dziś odpuściłem ale nie dlatego ze śnieg ale przedwczoraj wkręciłem przerzutkę w szprychy.
        Dziś widziałem trochę rowerzystów jeżdżących po śniegu.

        > Artek, którego ze dwa razy spotkałem w real
        > u, pewnie też. I odzywamy sie od czasu do czasu.
        > Forum, w którym uczestniczyłem przez kilka lat miało inny charakter.
        Wszystko się zmienia.
        Ludzie szukają odmiany.

        >Opisywaliś
        > my swoje wycieczki, trasy w pobliżu i dalej od Wrocławia.
        No śledziliśmy je. Szkoda ze archiwum tak szybko zjada ze nowi praktycznie nie wiedzą jak przekopać archiwum i co ono może zawierać.
        Dlatego doszliśmy do wniosku ze potrzebne jest forum gdzie po pierwsze nie będą ginąc wpisy a po drugie gdy ich będzie dużo to ma być łatwo dotrzeć do informacji jakich poszukujemy czyli musi być forum podzielone na kategorie tematyczne newsów.
        ponieważ forów się namnożyło ( co ma niekorzystny wpływ na uczestnictwo) można by z naszego forum linkować do wszystkich innych i z czasem jakoś usystematyzował informacje bo przecież funkcja informacyjna to podstawowa rola forum.



        > Spieraliśmy się, nawe
        > t kłócili, ale miało to jakiś swojski, romantyczny, powiedziałbym, charakter.
        Wszystko co nowe wydaje się romantyczne.
        czy musi sie znużyć ?
        Być możę to jest [powodem ze ludzie szukają nowej formy.
        Ja sie tu nie kłóciłem wiec na mnie nie licz ze będę kłótnie podsycał.
        Zawsze się dziwiłem ze część ludzi wchodzi tylko po to na forum aby ponarzekać.
        No ale ludzie są różni i nikt im tego nie bronił .Forum jest otwarte i niemoderowane.
        Każdy może pisać o czym che i jak chce.
        Dla mnie miało być źródłem informacji a spory i rozważania nad jakąś kwestią miały tylko ułatwić zapamiętanie ważnych informacji np prawnych.


        >P
        > odobnie było z forum Woo-Casha. Z tym, że to umarło wcześniej.
        Ludzie przychodzą i odchodzą.
        Formuła się wypala
        Można szukać przyczyn i dyskutować.
        ale najgorsze jest czekać aż pojawi się jakaś nowa platforma.Pojawił się FB ale jak na razie korzyści z niego nie widzę.
        Dla mnie t9 parodia komunikacji.To jakieś uwstecznianie się do epoki pisma obrazkowego.
        Jest tam już ok 3000 ludzi i niewiele z tego wynika.
        Jeśli ten potencjał nie będzie wykorzystany to ludzie na FB z czasem też przestaną zaglądać.
        To niezłe narzędzie ale jeszcze ludzie nie umieją z niego korzystać.


        > Mój apel spowodował, że forum żyje, ale innym życiem.
        Jak nie będzie dla kogo pisać to forum umrze.

        > Nie chcę oceniać jakim, n
        > a pewno innym.
        Innym bo zabrakło treści który Ty wnosiłeś.

        > Widać, że - to se ne vrati :-(
        No nikt za ciebie nie będzie pisał .
        Forum ma wiele lat i nie bardzo rozumiem dlaczego ktoś nie miałby pisać tak jak kiedyś .
        Czy dlatego ze ubyło ludzi to czytających ?
        Może trzeba poszukać czegoś co ludzi zainteresuje.
        Nie wierze ze zostawali tu bo im się kłótnie podobały.

        Moja teoria jest taka, że bez integracji wszelkie więzi będą się sypać.
        WIR jest za bardzo autonomiczny i elitarny.
        Dziwie się że MK zębami trzyma się kupy.
        Para idzie w gwizdek , czas ucieka a samorządowcy nauczyli się nas lekceważyć jak niezdolnych do zorganizowania się.


        Jeśli nie przez forum to jak ?




    • Gość: artek Re: Starzy bywalcy przycichli IP: *.wroclaw.vectranet.pl 16.12.11, 21:29
      żyję. aczkolwiek forumowa intensywność faktycznie spadła, rowerowania również.
      prawdę mówiąc temat "rower w mieście" niespecjalnie mnie interesuje. i to pomimo, że od lat jeżdżę rowerem 12 miesięcy w roku. rzekłbym nawet, że wyjątkowo mnie wkurza, a ostatnio muszę uważać na zbyt wysokie ciśnienie.
      mimo wszystko wolę tematy rekreacyjno-turystyczne, a na te jakoś zapotrzebowania wielkiego nie ma. poza tym, opisów wycieczek już nie produkuję, bo ile można w kółko to samo ;)

      aktualne i stare trasy tu:
      www.bikebrother.com/biker/artek
      zdjęcia tu:
      picasaweb.google.com/artek.wro
      a efekty uboczne tu:
      mapa.ump.waw.pl/ump-www/
      w postaci wypełnionych białych plam na mapie - nowych ścieżek, dróg i szlaków turystycznych, np:
      ump.fuw.edu.pl/flyspray/index.php?do=details&task_id=9437&opened=973&status[0]=
      http://ump.fuw.edu.pl/flyspray/index.php?do=details&task_id=9385&opened=973&status[0]=
      http://ump.fuw.edu.pl/flyspray/index.php?do=details&task_id=10799&opened=973&status[0]=

      przy okazji, polecam ump łaskawej uwadze, jeśli ktoś ma jakieś ciekawe ślady, niech też wrzuca. to się naprawdę przydaje.
      • czechofil Re: Starzy bywalcy przycichli 22.12.11, 10:04
        Ja też mam wrażenie, że formuła tego forum się jakby wyczerpała. Poza tym nie obraź się Benek, ale produkowanie takiej ilości wątków chyba zniechęca wielu userów do ich czytania. Większość ludzi nie posiada zdolności do tak sporej absorpcji tekstów, linków etc. i pomijają wiele Twoich wpisów (słyszałem to od kilku znajomych). Osobiście szkoda mi opisów wycieczek, szczególnie sudeckich oraz podwrocławskich, z których sam czerpałem cenne wskazówki do swoich późniejszych wycieczek. W tej chwili tak się dużo zmienia, że warto o tym pisać, ponieważ mapy nie nadążają za rzeczywistością. Podam tylko najświeższe przykłady, które odkryłem w terenie pod koniec listopada, czyli dwie nowe asfaltówki na bazie dawnych dróg polnych. Pierwsza to droga między Turowem, a Żórawiną, druga zaś to skrót między Bąkami, a Pustkowem Żurawskim, omijający Owsiankę oraz ruchliwą drogę 346 - cenna rzecz podczas wycieczek w rejon masywu Ślęży. Takie informacje bardzo by się przydały szczególnie mniej wyrobionym rowerzystom, ponieważ ruch samochodowy w rejonie Wrocławia wzrósł ostatnio tak znacznie, że trzeba szukać do jazdy na rowerze innych alternatyw...
        • Gość: benek Re: Starzy bywalcy przycichli IP: *.e-wro.net.pl 22.12.11, 13:09
          > Ja też mam wrażenie, że formuła tego forum się jakby wyczerpała. Poza tym nie o
          > braź się Benek, ale produkowanie takiej ilości wątków chyba zniechęca wielu use
          > rów do ich czytania.
          Dlatego wątki są pogrupowane w kategorie aby nie czytać tego co kogoś nie interesuje.
          Co to znaczy, ze formuła forum się wyczerpała ?
          To znaczy, że tematy stare zastały przegadane a nowych userów nie przybywa.
          To błąd ze forum nastawiło się na siebie czyli zjadało siebie.Czas działał na niekorzyść bo forum tkwiło w marazmie.
          Każdy uczestnik był nastawiony na siebie i taka formuła mu odpowiadała.
          Forum jak każde inne ze stałymi bywalcami stawało się zamknięte i egalitarne.
          Sporo tu było napadania na ludzi którzy nie mieli tego samego zdanie co starzy bywalcy.
          Sam się dziś dziwiłeś jak artek traktował cie jak malkontenta w sprawie ul.Granicznej oraz sugerował, że jesteś trollem.
          Takie zachowania są typowe dla małych forów.


          >Większość ludzi nie posiada zdolności do tak sporej absorp
          > cji tekstów, linków etc. i pomijają wiele Twoich wpisów (słyszałem to od kilku
          > znajomych).
          bardzo sie ciesze ze wiedza czego szukają.
          Ja też nie czytałem w poprzednich latach wszystkiego co tu ludzie wypisywali.
          trzeba było zapytać tych niezadowolonych co tu przyszli na gotowe poczytać coś ciekawego co oni ciekawego tu napisali abyśmy mogli poczytać?
          Pisałem długie elaboraty to się nie podobało.
          To teraz nie pisze nic tylko krótki opis treści linka i też źle.
          Nie będę tu charakteryzował rowerzystów bo musiałbym coś złego o nich powiedzieć ale warto skonstatować ze stan naszych ścieżek oraz sposób jak nas traktują wnika z tego ze rowerzyści to dziwacy niezdolni do współpracy.To często odludki i osoby ceniące sobie samotność.
          Dużo by o tym pisać i to nie watek o tym.
          Jest otwarty watek o tym jak powinno forum wyglądać i jak an razie ci malkontenci się nie wypowiadają.Oni wiedza lepiej ale wiedzą tylko dla siebie.
          Nawet strona WIR pisana z ogromnym nakładem sił nie jest w stanie wciągnąć ludzi do dyskusji.
          Dlaczego mi miałoby się to udać ?
          To trzeba przełamać a od nadmiaru informacji jeszcze nigdy głowa nie rozbolała.
          Na forum WIR widać, ze ludzie nie wiedza, która kategoria ich najbardziej interesuje.
          Rowerzyści lubią dymić jak dzieci i powodzeniem cieszy się tylko Masa Krytyczna.
          Ludzie nie potrafią powściągnąć swojego temperamentu i współpracować.
          Skaczą sobie do oczu o byle duperela.
          Uważają że każdy musi myśleć jak oni.Dlatego nawet organizacje rowerowe się pokłóciły.
          Rowerzyści wrocławscy nie mają swojej reprezentacji.
          Jestem przekonany że bez tego nigdy nie będą coś znaczyć i mieć wpływ na budowę ścieżek.
          To co dostają to jałmużna .







          >Osobiście szkoda mi opisów wycieczek, szczególnie sudeckich oraz po
          > dwrocławskich, z których sam czerpałem cenne wskazówki do swoich późniejszych w
          > ycieczek.
          Musiałem przegapić zakaz lub kłótnie po której doszliście do wniosku ze nie warto tych opisów dodawać.
          Ja przyznam się, że mi się nie chciało dodawać.



          >W tej chwili tak się dużo zmienia, że warto o tym pisać, ponieważ map
          > y nie nadążają za rzeczywistością. Podam tylko najświeższe przykłady, które odk
          > ryłem w terenie pod koniec listopada, czyli dwie nowe asfaltówki na bazie dawny
          > ch dróg polnych. Pierwsza to droga między Turowem, a Żórawiną, druga zaś to skr
          > ót między Bąkami, a Pustkowem Żurawskim, omijający Owsiankę oraz ruchliwą drogę
          > 346 - cenna rzecz podczas wycieczek w rejon masywu Ślęży. Takie informacje bar
          > dzo by się przydały szczególnie mniej wyrobionym rowerzystom, ponieważ ruch sam
          > ochodowy w rejonie Wrocławia wzrósł ostatnio tak znacznie, że trzeba szukać do
          > jazdy na rowerze innych alternatyw...
          Czy mam zalinkować do wątku w którym proponowałem opracowanie multimedialnego poradnika który by zbierał do kupy wszelkie informacje przydatne w drodze a wejście do niego musiałoby byc przez mapę ?
          Czy nie założyłem wątku z opisami tras ?
          Czy nie założyłem wątku z prośbą o proponowanie zmian mających poprawić jazdę na terenach zielonych (około rzecznych) ?
          Jest co robić tylko nie ma kto robić i nie ma dla kogo robić.
          Zanim się coś zacznie robić trzeba to przedyskutować a my nawet dyskusji nie potrafimy poprowadzić.
          Dlaczego tak jest ?
          Ano bo każdy ma swój styl jazdy rowerem i często zadziera nosa w rozmowie z początkującym.
          Ludzie chcą prowadzić dyskusje na liście mailingowej zupełnie nie rozumiejąc po co ona jest.
          Oficer i sekcja rowerowa nie widzi potrzeby kontaktowania się z rowerzystami na forum.

          Reakcje wie;lu rowerzystów były cokolwiek dziwne,
          Na te reakcje nie mamy wpływu i nie powinniśmy się obrażać.
          Co pozostaje ?
          Trzeba ciągnąc wózek a jak komuś nie odpowiada kierunek czyli tematyka to niech pokaże co chciałby czytać poprzez pisanie na ten temat.
          O kazdym ze znanych rowersów z forum i spoza niego mógłbym coś napisać .Stan integracji środowiska wynika właśnie z tego, że to są indywidualiści.
          Rowerami jeżdżą dziwni ludzie :) np bardzo często artyści, czy ekscentrycy.
          Dlatego przegrywamy z kierowcami , choć wiele argumentów jest za rozwojem ruchu rowerowego.
    • Gość: benek Re: Starzy bywalcy przycichli IP: *.e-wro.net.pl 22.08.12, 08:05
      Zajeździłem w kilka miesiecy przyczepkę.
      Właśnie dostałem kolejną partię części zamiennych w tym najważniejsze koła w których zdarłem na łyso opony i połamałem szprychy.
      Zatem zaraz wsiadam w pociąg i jadę gdzieś na pogranicze.
      Miałem zamiar na 2 tygodnie ale chyba obowiązki zmuszą mnie do przyjazdu po tygodniu.
      Mam nadzieję, że neverhood i czechofil będą coś tu wrzucać aby dało się cos poczytać na smartfonie .Z
      Z pisaniem gorzej bo na ostatnim wyjeździe miałem tak rwany zasięg że musiałbym płacić za czeski roaming 3 zł/1 MB.

      Nie wiem czy to forum usycha bo sezon ogórkowo-rowerowy czy też dlatego ze nie ma szans na zreanimowanie.
      Wydawało się że będzie tylko lepiej gdy net trafi "pod strzechy".
      Być może net daje dziś tyle możliwości że nie ma chętnych do pisania.

      Ciekawe czy forum "Na rowerze" spadnie ze strony wrocławskiej gazety jak Neverhood lub ja przestaniemy go podciągać w górę newsami.
      Dużo się zmieni we wrześniu jak większość treści będzie płatnych.
      Może więcej osób będzie pisać a może mniej bo linki do artykułów mogą przestać działać.
      nie he tu zaczynać na nowo dyskusji bo z poprzednich niewiele wynikało.
      Mamy sytuację gdy na jednym skrzyzowaniu przejeżdża prawie 2,5 tysiąca rowerzystów w ciągu 4 godzin czyli jedzą dziesiątki tysięcy po mieście a nie maja swojej reprezentacji ani w organizacjach ani na forum.
      Nie dziwi zatem ze policja czy magistrat traktuje rowerzystów jak bydło czyli bezmyślną masę nie potrafiąca się zorganizować i lobbować.
      Karze się ich za to co robią wszyscy czyli np jazdę po chodniku czy przejściu.
      Umówiłem się z naczelnikiem drogówki że jak będzie reprezentacja rowerzystów to może uda się nam wspólnie doprowadzić do kompromisu z tymi łapankami.
      No ale to musi mieć ręce i nogi.
      Nie mogę reprezentować całego środowiska czy zaciągać do drogówki 1-2 osób .
      Jak urzędnik czy policjant widzi taką nadreprezenstację to jedyne co może zrobić to olać.
      W grę mogą wchodzić na dziś tylko Radek i Cezary a oni się do tego zabierają tak jakby np "nie było z tego grosza".
      Oficer i cała sekcja jest bardzo hermetyczna jakby istnienie stanowiska zależało od tego w jaki sposób będzie fikał.

      Nie wiadomo nad czym pracuje WIR a nad czym sekcja .
      Brak kasy powoduje że nawet nie chcą ujawniać projektów czy szkiców .
      Nie wiem czy to zdrowe że środowisko nie ma wpływu co robić najpierw bo urzędnik wie lepiej.
      Do pasów w jezdni jeszcze się nie przekonałem.
      ten króciutki odcinek przy wiadukcie na Świdnickiej działa dobrze.
      Po pozostałych jeżdżę z mieszanymi uczuciami.
      • Gość: benek Bierzemy co nam dają IP: *.e-wro.net.pl 22.08.12, 08:06
        Pisząc w skrócie wyganiają nas z cyklochodników aby autka miały gdzie parkować.
        Nie ma woli do malowania przejazdów , obniżania krawężników itd czyli ułatwień dla chodnikowców bo liczą się kilometry.
        Jest wiele szerokich chodników np Grabiszyńska przy pl.Legionów gdzie rowerzyści jeżdżą po 10 m chodnikach na których wystarczyłoby namalować linie rozdziału.
        WIR zablokował wyznaczenie scieżki na Zaporowskiej gdzie chodniki jeszcze szersze.
        Zamiast zeszlifować tarczą diamentową krawężniki to się je wykopuje co znacznie podraża operacje i powoduje ze jeszcze długo krawężniki będą sterczeć.
        Rowerzyści jeżdżą po chodnikach i zebrach ale urzędnicy wiedzą lepiej i nie chcą w tych miejscach ułatwień.To jak z trawnikiem który robi się na drodze do przystanku lub sklepu i dziwi się że ludzie chcą po nim deptać.

        Wobec braku forum na przedyskutowanie tych kwestii czarno widzę "sprawę rowerowa".
        Choć ostatnio miałem kilka poważnych sukcesów w sprawach nie do ruszenia od dawna to jednak zastanawiam się wobec marazmu o którym piszę czy nie wycofać się całkowicie z lobbingu.
        Być może pora wynieść się z Wrocławia na przedmieścia.

        Tematy które uznaję za ważne zupełnie nie znajdują zrozumienia.
        Nie dziwi zatem ze przy wzrastającej liczbie rowerzystów dochodzi do coraz częstszych wypadków i konfliktów z pieszymi.
        Policja, fora, magistrat traktują rowerzystów jako zło konieczne.
        Pewne działania dają do myślenia ze celowo się wstrzymuje rozwój ruchu rowerów aby nie eskalować roszczeń na zasadzie daj kurze grzędę to wyżej siędę.
        Bez grup nacisku tego nie da się zmienić.

        Np na Kiełbaśniczą niedługo wrócą auta ,zresztą i dziś sporo ich parkuje między ogródkami.
        Z Krupniczej wywalają rowery.
        Na Więzienną nie wjedziesz bo stoliki zastawiają jezdnię.
        Na Kaziku wstrzymali przedłużenie pasa bo miała być jedna nitka zamknięta ale i z tego nici.
        NA Szewskiej wstawili ogródek zatem został wąski pas dla pieszych i rowerów tuż przy torach.
        Na Kuźniczej nie wiadomo czy cieszyć się ze zlikwidowali jezdnię i zrobili deptak.
        Rowery tracą miejsce i pierwszeństwo.
        Rowerzyści się cieszą ze coś dostają choć naprawdę dostają nic lub bardzo mało a na ścieżki poszło już około 200 mln.
        Nie ma żadnej spójnej wizji budowy ddr-ów na choćby 2-3 lata.

        Kasa UE się kończy, miasto wstrzymuje inwestycje a tylko przy nich powstawały scieżki.
        Głos rowerzystów nie jest ważny, a urzędnicy nabrali wody w usta.
        Normalnie beton.
        Zatem czy warto walić głową w beton?
      • Gość: Neverhood Re: Starzy bywalcy przycichli IP: *.internetia.net.pl 02.09.12, 13:23
        > Zajeździłem w kilka miesiecy przyczepkę.
        > Właśnie dostałem kolejną partię części zamiennych w tym najważniejsze koła w k
        > tórych zdarłem na łyso opony i połamałem szprychy.

        Opowiadasz rzeczy niesamowite. Muszę się przyjrzeć tej twojej przyczepce. Coś się poprawi.
        • Gość: benek Re: Starzy bywalcy przycichli IP: *.e-wro.net.pl 02.09.12, 15:09
          > > Zajeździłem w kilka miesiecy przyczepkę.
          > > Właśnie dostałem kolejną partię części zamiennych w tym najważniejsze koł
          > a w k
          > > tórych zdarłem na łyso opony i połamałem szprychy.
          >
          > Opowiadasz rzeczy niesamowite. Muszę się przyjrzeć tej twojej przyczepce. Coś s
          > ię poprawi.

          Koła mają dwa razy mniejszy obwód to się kręcą 2 razy szybciej, więc jak robię rowerem 1000 km to przyczepką 2000.
          Części to Chińszczyzna made i Malasia . Guma słaba i na oponach i na dętkach .
          Chciałem kółko przerobić na typowe szprychy bo były jakieś ok 3 mm wspawywane.
          Myślałem ze są zgrzewane czołowo skoro tak szybko odpadały ale jak zobaczyłem ze piasta jest nawiercana i szprychy wchodziły w nią na kilka mm a mimo to zwątpiłem .
          Teraz dostałem dwa nowe koła które producent chyba starał się wzmocnić wydłużając piastę o 2-3 mmm co zmusiło mnie do dopasowywania ich do osiek.
          Kupiłem jakąś starą terenowa oponę to wysoki bieżnik będzie miał 2-3 lata aby się zetrzeć.
          Musze poszukać podobnej.
          nowe opony też dostałem z wyższym bieżnikiem.
          Połamany dyszel pogrubiłem wstawiając rurkę w rurkę.
          producent też już zrozumiał ze rurka 20x1 jest za słaba i przesłał mi nowy dyszel z porterówki.
          Dos talem blokadę plastikową ustalająca przednie kółko bo nie chciało mi się ich wypinać i często pukały o podłoże czy krawężnik.
          Nie moglem zresztą całkiem z kółek zrezygnować bo sprząglo jest w formie sprężyny i już kilka załatwiłem.
          Zresztą już chyba wszytko w niej załatwiłem.
          Poczynając os śrub z dużymi plastikowymi gałkami, zamki błyskawiczne muszę wszyć grube, takie jak mam w plecaku, bo typowa spirala 5mm nie wytrzymuje.
          Sporo szycia mnie czeka, 4 metry zamka i sporo innych szwów na obudowie.
          Chyba ręcznie to będę robił.
          Złamałem tez Uchwyt od strony roweru.
          Wżyciu bym nie uwierzył ze sklepana rurę gruba na ok 4-4,5 mm można załamać bez wielokrotnego jej gięcia.
          Pach i poszła, dobrze że dyszel nie wszedł w koło, ale na lotnisko nasze przez to nie dojechałem.

          Największym problemem jest sprzęgło, przyglądam się zachodnim kulowym.
          tam też dużo części się sprzedaje tzn ze pękają.
          U mnie dyszel jest za mało wygięty i przy zawracaniu opona czasem się o dyszel opiera ale przecież nie ma dźwigni aby ten uchwyt od strony roweru się wyginał.
          Największą wpadkę zaliczyłem ostatnio Czechach gdy mi się na niewielkim spadku 2-3 % sprężyna schowała do rury dyszla i chyba przy wcześniejszym upadku roweru przekręciła o 90 stopni tak ze wyhaczyła się ze śruby która ja kotwiczy,
          Nie wiem jak wcześniej nie zauważyłem takiej możliwości.
          Teraz muszę nawiercić dyszel i dać dwie śruby z rozstawem około 8 mmm aby sprężyna cofała się co najwyżej 3 mm .Chyba sam skonstruuje jakie sprzęgło w oparciu o dwa zawiasy obrócone o 90 stopni.

          Mimo tych wszystkich wad ma jedna zaletę.
          Dziecko w niej jest wyspane bo jedzie w pozycji lezącej.

          Źle współpracuje z moja nóżką i ciągle rower mi się wali.

          Teraz nie wiem czy zamontować podwójną centralną ( ale nie mogę znaleźć lekkiej aluminiowej ), czy przerabiać tylną której miejsce zajmuje uchwyt przyczepki.


          Dobrze ze misie dyszel nie wypiął na stoku 14% jak jadę 35 -40 km/h bo usłyszałem chrupniecie na płaskim i zatrzymałem rower na 30-40 cm tak ze dyszel nie połamał szprych.
          Ale włożenie takiej rury w koło na zjeździe to leciałbym pewnie ponad 40 metrów.
          Myślałem też o zrobieniu przegubu z jakiegoś elastomeru lub sztywnej gumy.
          Jednak człowiekowi brakuje wyobraźni tak jak temu konstruktorowi ze sprężynami.
          to co wydaje się proste , niepsujące i ze powinno działać zawodzi i zalakuje jak to możliwe.

          Kiedyś nie miałem łatek to wróciłem z kołem wypchanym witkami leszczynowymi.
          Liście starły się na miazgę i miałem wiadro wikliny.
          Jakby mnie policja zgarnęła to by myśleli ze jakieś zioła w kołach przemycam.

          • Gość: Neverhood Re: Starzy bywalcy przycichli IP: *.internetia.net.pl 02.09.12, 17:18
            O w mordę. Muszę to zobaczyć. Ona kosztowała dość dużo ( 2 razy tańsza niż najtańsze), a tu taki szmelc? Może trzeba zbudować samodzielnie przyczepkę lub jakąś drogą zachodnio-europejską ~ 500 euro :D. Ale w tych drogich też padają np. osie kół i to na pół.


            > Koła mają dwa razy mniejszy obwód to się kręcą 2 razy szybciej, więc jak robię
            > rowerem 1000 km to przyczepką 2000.
            Nie, bieżnik ma taki sam przelot. Piasty kręcą się szybciej, ale co to za różnica 120 obr/min , czy 2 razy więcej. To jest nic. Opony w przyczepkach rowerowych zużywają się bardzo wolno bo nie hamują( w tym zblokowanie koła) oraz bardzo rzadko wpadają w poślizg. A jak koła nie są osadzone na wspólnej osi, to ścieranie jest minimalne. Jest jeden szczegół : zbieżność, a chwaliłeś się, że przywaliłeś solidnie kołem o słupek antysamochodowy.

            • artek_wro Re: Starzy bywalcy przycichli 02.09.12, 21:04
              >> Koła mają dwa razy mniejszy obwód to się kręcą 2 razy szybciej, więc jak
              >> robię rowerem 1000 km to przyczepką 2000.
              > Nie, bieżnik ma taki sam przelot.

              może jednak zastanów się nad tym co napisałeś jeszcze raz. szczególnie nad ilością obrotów, czy dokładniej - ile razy więcej mała opona ma kontakt z asfaltem niż duża - dajmy na to na dystansie 100 km.
              20" calowa opona ma obwód ok. 160 cm. opona 24" to ok. 190 cm, a26" ok. 200 cm.
              o ile różnice między 24 a 26 czy 28" nie są zbyt duże (ok. 5-10%) to pomiędzy 20 a 26/26" wychodzi >20%. innymi słowy, 20" opona robi 1,2x więcej obrotów niż 26". czyli, jeśli 26" rower przejedzie 1000 km, dla opon 20" ekwiwalentem będzie 1200 km (ale nie zdecydowanie 2000 ;) ).

              > Opony w przyczepkach rowerowych zużywają się bardzo wolno
              > bo nie hamują( w tym zblokowanie koła) oraz bardzo
              > rzadko wpadają w poślizg.

              opony zużywają się przede wszystkim zależnie od obciążenia. mocno obciążona tylna - napędowa opona, zdziera się wielokrotnie szybciej niż przednia. mocno obciążone opony w przyczepie, również mogą schodzić szybciej. więc jeśli - jak twierdzi benek - połamały się szprychy, to koło musiało być baaardzo mooocno obciążone.
Pełna wersja