zybben
18.12.11, 22:20
Publicysta "Forum Akademickiego" opowie także o plagiatach wśród naukowców. - To prawdziwa plaga. W ciągu tygodnia dostałem zgłoszenia o dwóch splagiatowanych doktoratach i jednej habilitacji - opowiada Wroński.
Warto sobie uświadomić, że to, co dociera do opinii publicznej, to zaledwie wierzchołek góry lodowej. Plagiaty wśród pracowników akademickich to przecież nie tylko plagiaty doktoratów, habilitacji czy artykułów naukowych, ale także materiały dla studentów zerżnięte z internetu, definicje podawane bez podania źródła, tabele z danymi nie wiadomo skąd, poprzepisywane "na żywca" fragmenty podręczników itp. Mam w domu po własnych studiach cały stos materiałów dydaktycznych przygotowanych dla studentów przez wykładowców - znalezienie w nich odniesień do literatury graniczy z cudem. Gdyby zbadać ten aspekt plagiatowania, okazałoby się, że 90% nauczycieli akademickich to zwykli złodzieje.
A studenci patrzą i sie uczą...