szuwarek75
21.12.11, 20:41
Hipokryzja na maxa. Muchy też nie zabijesz, tylko wezwiesz do latającego owada ekipę, która zrobi to bardziej humanitarnie? A co ze szczurami ginącymi w mękach od trutek? Kiedy zeżre je kot i zdycha kilka dni, wszyscy lamentują, a przecież szczur też czuje.
i oczywiście ten feministyczny ton, "o Polsce szerokiej, w której mężczyźni bryzgają po łazienkowych kafelkach krwią karpia". Matko - groteska...
Gdyby to pisała wegetarianka, odniósłbym się z podziwem, ale wierszówkę stuka panienka, która musi zjeść mięso, choć nie podoba się jej zabijanie. Podobno nie można być tylko trochę w ciąży