18-miesięczne dziecko wypadło z okna przy Włodk...

22.12.11, 17:24
acz!!!! popraw to bo pała będzie!!! we czwartek?? jak już to we w czwartek!
    • monop2 18-miesięczne dziecko wypadło z okna przy Włodk... 22.12.11, 18:57
      Czy brak nadzoru nad tak małym dzieckiem może być nieszczęśliwym wypadkiem ?
      Zresztą gdzie indziej pisano, że matka była wówczas w toalecie.
      • Gość: mama dwulatki Re: 18-miesięczne dziecko wypadło z okna przy Wło IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.12.11, 08:43
        Tak, może. Takie małe dzieci mają dar do przemieszczania się niepostrzeżenie i mimo że się ich pilnuję potrafią być szybsze od opiekuna.
        • urko70 Re: 18-miesięczne dziecko wypadło z okna przy Wło 23.12.11, 09:14
          Gość portalu: mama dwulatki napisał(a):

          > Tak, może. Takie małe dzieci mają dar do przemieszczania się niepostrzeżenie i
          > mimo że się ich pilnuję potrafią być szybsze od opiekuna.

          Pod warunkiem, że opiekun dziecka jest na niższym niż to dziecko poziomie rozwoju.

          Próbujesz usprawiedliwiać rodzica, nie rób tego, nie zdejmuj z rodzica odpowiedzialności za przewidywanie co się może stać. Masz małe dziecko to pozatykaj kontakty, pozamykaj szuflady, chemię trzymaj wysoko, klucze z szafek powyjmuj, okna otwieraj uchylnie od góry, chyba, ze masz pewność że dziecko nie wejdzie do tego pomieszczenia, ostre przedmioty również przechowuj wysoko, a jeśli takich rzeczy nie możesz zrobić to nie spuszczaj dziecka z oczu, tak idąc do toalety możesz zostawić drzwi uchylone i zorganizować dziecku zabawę na te 3 min tuż przed uchylonymi drzwami.
          Jeśli małe dziecko porusza się szybciej i ma ww dar to znaczy tylko tyle że opiekun musi mocno się poprawić bo na razie nie nadaje się na opiekuna/kę tego dziecka.
          • Gość: gosc Re: 18-miesięczne dziecko wypadło z okna przy Wło IP: 79.139.103.* 23.12.11, 09:46
            Jasne, że opiekunowie muszą zapewnić maksymalnie bezpieczne warunki dla dziecka ale niestety wszystkiego nie przewidzisz.
            Dwukrotnie miałam sytuację, gdzie synek będąc dosłownie o rok ode mnie miał "wypadki"
            raz otwierał szafę przesuwną i wyleciały na niego drzwi- złapałam w ostatniej chwili; drugi raz chciał na mnie skoczyć i dziwnym trafem nie wycelował i walnął głową metr dalej prosto w szklane drzwi. Normalnie wybił głową dziurę w szybie. To były ułamki sekund nawet nie jestem w stanie dokładnie opisać jak do tego doszło. Byłam w strasznym szoku- cudem nic mu się nie stało. Pełno szkła wszędzie, na podłodze, we włosach - a on nawet żadnego zadrapania.
            Gdzie była matka? tuż obok,
            i co z tego że kontakty zapieczone itp

            • urko70 Re: 18-miesięczne dziecko wypadło z okna przy Wło 23.12.11, 10:12
              Gość portalu: gosc napisał(a):

              > Jasne, że opiekunowie muszą zapewnić maksymalnie bezpieczne warunki dla dziecka
              > ale niestety wszystkiego nie przewidzisz.
              > Dwukrotnie miałam sytuację, gdzie synek będąc dosłownie o rok ode mnie miał "wy
              > padki"
              > raz otwierał szafę przesuwną i wyleciały na niego drzwi- złapałam w ostatniej c
              > hwili; drugi raz chciał na mnie skoczyć i dziwnym trafem nie wycelował i walnął
              > głową metr dalej prosto w szklane drzwi. Normalnie wybił głową dziurę w szybie
              > . To były ułamki sekund nawet nie jestem w stanie dokładnie opisać jak do tego
              > doszło. Byłam w strasznym szoku- cudem nic mu się nie stało. Pełno szkła wszędz
              > ie, na podłodze, we włosach - a on nawet żadnego zadrapania.
              > Gdzie była matka? tuż obok,
              > i co z tego że kontakty zapieczone itp

              Rok to kawał czasu. ;)
              Widocznie te drzwi przesuwne były źle zamontowane, zepsute. Ja wiem, że nie zawsze się chce naprawiać w domu to czy tamto ale jeśli jest małe dziecko to nie jest to usprawiedliwienie.

              Na te drzwi miałaś/mieliście wpływ, na skakanie dziecka nie. Rzecz w tym, żeby zrobić wszystko co można zrobić, naprawić drzwi przesuwne, pochować chemię, pochować ostre narzędzia, pozatykać kontakty, pozakładać blokady na schody (w pomieszczeniach dwupoziomowych), pozabierać z okolicy wanny to co dziecko może w ułamku sekundy wziąć do buzi, usunać z poziomu dziecka wszystkie małe przedmioty które mogą znaleźć się w brzuchu, uchu czy nosie (monety, kulki, baterie,), przybornik z rzeczami do szycia postawić na szafie, okna powinny byc otwierane tylko uchylnie, chyba że jest pewność że dziecko tam nie wejdzie.

              Nie twierdzę, że da się przewidzieć absolutnie wszystko ale zostawić małego wędrowniczka w pomieszczeniu gdzie jest otwarte okno i pójść do toalety, zostawiać w zasięgu rąk małego dziecka baterie ...., środki udrażniające rury etc...
      • urko70 Re: 18-miesięczne dziecko wypadło z okna przy Wło 23.12.11, 09:06
        monop2 napisał:

        > Czy brak nadzoru nad tak małym dzieckiem może być nieszczęśliwym wypadkiem ?
        > Zresztą gdzie indziej pisano, że matka była wówczas w toalecie.

        Wypadek to nagłe nieoczekiwane zdarzenie, także i owszem może.
        No nijak nie usprawiedliwia opiekuna/ki.
        • yula Re: 18-miesięczne dziecko wypadło z okna przy Wło 23.12.11, 09:27
          A ci co tak kategorycznie wypowiadają sie na temat opiekunów i co to należy zrobić by nic sie nie stało mają własne dzieci i znają tą rodzinę osobiście? Ja swoje dzieci nie spuszczałam z oka praktycznie przez 24 godziny na dobę, a i tak raz syn mało nie wypadł z okna bo w wieku kiedy tego nie powinien potrafić jednak do niego sie dostał i je otworzył, mnie w pokoju nie było kilka min. Nauczyłam sie nie oceniać innych nie znając wszystkich okoliczności.
          • urko70 Re: 18-miesięczne dziecko wypadło z okna przy Wło 23.12.11, 09:42
            yula napisała:

            > A ci co tak kategorycznie wypowiadają sie na temat opiekunów i co to należy zro
            > bić by nic sie nie stało mają własne dzieci i znają tą rodzinę osobiście?

            Jedni mają doświadczenie w tym względzie inni mają wyobraźnię.
            Ja wiem, że takie zimne słowa krytyki bolą ale w którym miejscu są one nieprawdziwe?
            Odnieś się do tego co zostało napisane a nie ad persona.


            > Ja sw
            > oje dzieci nie spuszczałam z oka praktycznie przez 24 godziny na dobę, a i tak
            > raz syn mało nie wypadł z okna bo w wieku kiedy tego nie powinien potrafić jedn
            > ak do niego sie dostał i je otworzył, mnie w pokoju nie było kilka min. Nauczył
            > am sie nie oceniać innych nie znając wszystkich okoliczności.

            WW przykład pokazuje tylko brak wyobraźni u dorosłego.

            Podaj proszę kilka przykładów okoliczności usprawiedliwiających takie zaniedbania.
            Mi przychodzą na myśl sytuacja typu "nagła nieoczekiwana niemożliwość poruszania się opiekuna (zasłabnięcie, utrata przytomności etc)".
            • 45rtg Re: 18-miesięczne dziecko wypadło z okna przy Wło 23.12.11, 09:59
              urko70 napisał:

              > Jedni mają doświadczenie w tym względzie inni mają wyobraźnię.

              A najlepsi to mają paranoję, co?

              > Ja wiem, że takie zimne słowa krytyki bolą ale w którym miejscu są one nieprawd
              > ziwe?

              Uooo, jaki twardy i nieugięty ojciec z wyobraźnią :->

              > Mi przychodzą na myśl sytuacja typu "nagła nieoczekiwana niemożliwość poruszani
              > a się opiekuna (zasłabnięcie, utrata przytomności etc)".

              Lub wyjście do kibla.

              Ale oczywiście Ty byś zostawił szeroko otwarte drzwi i byłbyś gotów w każdej chwili, z g*wnem do połowy zwisającym z tyłka i chlapiąc moczem naokoło, w ciągu 2 sekund pojawić się przy dziecku.

              • urko70 Re: 18-miesięczne dziecko wypadło z okna przy Wło 23.12.11, 10:28
                45rtg napisała:

                > > Jedni mają doświadczenie w tym względzie inni mają wyobraźnię.
                >
                > A najlepsi to mają paranoję, co?

                Najlepsi umieją "wysprzątać" mieszkanie z rzeczy niebezpiecznych dla dzieci i unikać sytuacji niebezpiecznych. Najlepsi potrafią uczyć dzieci co wolno, czego nie wolno, co jest bezpieczne a co nie jest bezpieczne. Najlepszym nie zdarzają się sytuacje połknięcia przez dziecko baterii czy środka do przeczyszczania rur, najlepszym nie wypadają dzieci z okien bo poszli do toalety.

                > > Mi przychodzą na myśl sytuacja typu "nagła nieoczekiwana niemożliwość por
                > uszani
                > > a się opiekuna (zasłabnięcie, utrata przytomności etc)".
                >
                > Lub wyjście do kibla.

                O wyjściu do kibla dorosła osoba wie wcześniej i może na ten czas pozamykać okna.


                > Ale oczywiście Ty byś zostawił szeroko otwarte drzwi i byłbyś gotów w każdej ch
                > wili, z g*wnem do połowy zwisającym z tyłka i chlapiąc moczem naokoło, w ciągu
                > 2 sekund pojawić się przy dziecku.

                Odpowiem w Twoim tonie: "Ty oczywiście wolałbyś się załatwić w spokoju, do końca, mimo, że dziecko wyskakuje przez okno".

                Niemniej faktycznie JA wolałbym tak wyskoczyć z toalety i uratować dziecku życie/zdrowie.

                Jak się ma wyobraźnię to się umie temu przeciwdziałać, możesz zająć dziecko czymś ciekawym, czymś dla niego nowym. Jest wiele możliwości.
                • Gość: yula Re: 18-miesięczne dziecko wypadło z okna przy Wło IP: 80.51.71.* 23.12.11, 11:21
                  w moim przypadku okno było jak najbardziej zamknięte, a więcej, zacinało sie i ja miałam problemy z jego otwarciem, mebli pod oknem też nie było ułatwiających dostanie sie do niego. Jednak synowi udało sie tej sztuki dokonać. Dlatego nie znając całej sytuacji nie oceniam nikogo. Ale oczywiście ty potrafisz wejść w głowę dziecka, wiesz czym sie zainteresuje, i potrafisz obserwować je nie spuszczając z oka 48-godzin na dobę, 600 dni w roku i nigdy przy nigdy nie zdarzyła ci sie niebezpieczna sytuacja z udziałem dziecka, mówię niebezpieczna a nie tragiczna.
                  • 45rtg Re: 18-miesięczne dziecko wypadło z okna przy Wło 23.12.11, 12:32
                    Gość portalu: yula napisał(a):

                    > czając z oka 48-godzin na dobę, 600 dni w roku i nigdy przy nigdy nie zdarzyła
                    > ci sie niebezpieczna sytuacja z udziałem dziecka, mówię niebezpieczna a nie tra
                    > giczna.

                    Oczywiście że mu się nigdy nie zdarzyła. Przecież on nie ma dzieci.
                    • urko70 Re: 18-miesięczne dziecko wypadło z okna przy Wło 23.12.11, 17:59
                      45rtg napisała:

                      > Gość portalu: yula napisał(a):
                      >
                      > > czając z oka 48-godzin na dobę, 600 dni w roku i nigdy przy nigdy nie zda
                      > rzyła
                      > > ci sie niebezpieczna sytuacja z udziałem dziecka, mówię niebezpieczna a n
                      > ie tra
                      > > giczna.
                      >
                      > Oczywiście że mu się nigdy nie zdarzyła. Przecież on nie ma dzieci.

                      No masz, kolejna, która z braku argumentów merytorycznych epatuje fantazjami.
                  • urko70 Re: 18-miesięczne dziecko wypadło z okna przy Wło 23.12.11, 17:58
                    Gość portalu: yula napisał(a):

                    > w moim przypadku okno było jak najbardziej zamknięte, a więcej, zacinało sie i
                    > ja miałam problemy z jego otwarciem, mebli pod oknem też nie było ułatwiających
                    > dostanie sie do niego. Jednak synowi udało sie tej sztuki dokonać. Dlatego nie
                    > znając całej sytuacji nie oceniam nikogo. Ale oczywiście ty potrafisz wejść w
                    > głowę dziecka, wiesz czym sie zainteresuje, i potrafisz obserwować je nie spusz
                    > czając z oka 48-godzin na dobę, 600 dni w roku i nigdy przy nigdy nie zdarzyła
                    > ci sie niebezpieczna sytuacja z udziałem dziecka, mówię niebezpieczna a nie tra
                    > giczna.

                    Powtórzę: zacznij się odnosić do tego o czym mowa, a nie do mnie czy siebie.
                    Jako rodzic odpowiadasz za bezpieczeństwo dziecka i nie ma lewara, jak wyleci przez okno to to będzie tylko i wyłącznie spowodowane brakiem właściwego nadzoru. Tłumaczenia typu "a skąd ja mogłam to przewidzieć" nie są wystarczające dla usprawiedliwienia dorosłej osoby.

                    Fantazjujesz, fantazjujesz zamiast odnieść się do tematu. Nigdzie nie napisalem, że nie miałem żadnej wtopy WIĘC NA JAKIEJ PODSTAWIE PISZESZ TAKIE IDIOTYZMY?

                    Odnoś się do tematu a nie osoby.
    • niestaly_czytelnik Pewnie od cyganów wypadło 22.12.11, 19:27
      Strzelam w ciemno - to było naprzeciwko przychodni "Vita".

      • Gość: Ja Re: Pewnie od cyganów wypadło IP: *.dynamic.chello.pl 23.12.11, 04:46
        niestety ten strzał Ci nie wyszedł, a co do cyganów, to tez niestety się pomyliłeś/aś , ponieważ juz dawno ich stamtad wyeksmitowali :> Dziekuje do widzenia !
        • niestaly_czytelnik Re: Pewnie od cyganów wypadło 23.12.11, 17:56
          Rzeczywiście, jakby nie trafiłem, bo się okazało, że to z kamienicy nad dawną "Bieriozką", na drugim końcu Włodkowica...
          To cyganów wysiedlili z tej kamienicy naprzeciw "Vity"? To świetne info! :-) Na szczęście tam nie mieszkam, ale zdarzało się tamtędy chodzić, a cyganów nie sposób nie zobaczyć/usłyszeć.

          • Gość: $ Re: Pewnie od cyganów wypadło IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.12.11, 18:15
            Nie raz tam byłem a o jakichś rzekomych Cyganach w tym miejscu dowiaduję się pierwszy raz.
    • Gość: aj-waj Re: 18-miesięczne dziecko wypadło z okna przy Wło IP: *.dip.t-dialin.net 22.12.11, 19:34
      wypadło ze okna, we czwartek, między sana-gogą a pajacem wyślubiania, tam dużo pogrzebnych zakładowców.
    • profesorfilutek Dziewczynka, która wypadła z okna, walczy o życie 22.12.11, 22:42
      to ,nie ona walczy tylko lekarze walczą o jej życie
Inne wątki na temat:
Pełna wersja