czechofil
11.02.12, 08:58
Nic się na tej drodze nie zmieni, dopóki będzie się wmawiać kierowcom, że jest ona AUTOSTRADĄ. Jeśli dodamy do tego notoryczne przekraczanie dozwolonej prędkości przez większość jej użytkowników, wtedy mamy pełny obraz socjologiczny fenomenu A4 między Wrocławiem, a Krzywą...
W poniedziałek jechałem tą nieszczęsną arterią z Kostomłotów do Bielan i na tym krótkim odcinku wyprzedziło mnie kilkadziesiąt aut (w tym dwa TIR-y!), choć jechałem z maksymalną, dozwoloną prędkością. To świadczy o tym, że prewencja na A4 praktycznie nie istnieje...