Melancholijny nastroj......

IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 10.03.02, 16:09
pojawia sie nagle i nie wiem, czemu
przepedzic go, czy poczekac az sam odejdzie?
    • Gość: Homar Re: Melancholijny nastroj...... IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.03.02, 16:19
      tyrysku - pomysl o tym, ze ten nastroj tez jest w jakims sensie mily. Wiec
      przyszedl, posiedzi i pojdzie. Nie ma co go wyganiac, ja przynajmniej tego nie
      robie ;-)
      • Gość: Homar ale jesli Ci juz doskwiera IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.03.02, 16:28
        to mozesz wybrac sie na Biskupin i puscic go.. z dymem ;-)))
        Pozdrawiam
    • Gość: Jajaccek Re: Melancholijny nastroj...... IP: *.chicago-15-20rs.il.dial-access.att.net 10.03.02, 16:37
      No to niestety, ale ja wrecz przeciwnie. Jestem w bardzo wesolym nastroju. W
      dodatku nie potrafie tego uzasadnic.I wcale nie usiluje.:))) Zycze Wam
      podobnych odczuc.:)))
    • szarykot Re: Melancholijny nastroj...... 10.03.02, 16:44
      można przepędzić samemu, ale to półśrodek. najlepiej poczekać aż sam przejdzie -
      wtedy przejdzie definitywnie.

      miau
    • Gość: tyrysek Re: Melancholijny nastroj...... IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 10.03.02, 16:45
      moj melancholijny nastroj jest raczej optymistyczny
      ...i bardzo przyjemny
      dlatego wlasnie nie mam sily ani checi go przepedzac
      ale chyba powinnam- ilez mozna sie nim delektowac?
      ...jest bardzo zaborczy- nie pozwala mi pracowac,
      a na dodatek przekonuje, ze co sie odwlecze, nie uciecze,
      ze zdaze, ze cos wymysle itd...
      a optymizm go popiera ;-)
      • Gość: tyrysek Re: Melancholijny nastroj...... IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 11.03.02, 16:35
        no i zdazylam
        ale bez walki by nie odszedl ;-))
    • deino2000 Re: Melancholijny nastroj...... 13.03.02, 05:01
      heh, ciekawe, tez zalapalem nastroj dziwny w tamtym czasie (10.03).. ale mnie
      troche inaczej pierdyklo.. how?? just like this...:


      BACK TO...


      ufffffffff.........
      wrocilem
      w koncu znow moge sie zamknac
      sam
      calkiem odosobniony
      moge przestac
      czuc
      odbierac
      myslec
      jestem tu sam
      ciemne
      aksamitne
      wilgotne i oslizgle
      sciany dookola mnie
      chronia
      rania
      kryja
      mnie
      pozwalaja zapomniec
      uciec
      schronic sie
      w mym wlasnym swiecie
      zimny dzwiek saczy sie
      wprost z moich ust...
      .........................
      ................to skowyt
      nie pozwala zamknac oczu
      musze trwac
      z oczami w kolorach roz
      milosci
      zadowolenia
      lez

      jestem
      w moim wlasnym pudelku
      nie pozwolcie
      by wieko zamknelo sie nademna.


      --------------

      ps. wiecej to kiedys na stronce;))
      ps.2. juz mi lepiej, mojego golabaka ;P widzialem
Inne wątki na temat:
Pełna wersja