Konserwator zabytków ma decydować o czyjejś wła...

12.02.12, 18:40
Im wiecej ingerencji niby konserwatora/ow to wzrasta u gory przekonanie ze sa naprawde potrzebni.
    • mandolinka.bramborova Panie z zawodu architekcie 12.02.12, 18:51
      Sam sobie strzelasz Pan w stopę, porównując samochody z budynkami. Bo te pierwsze są produkowane taśmowo i są rzeczami ruchomymi, a te drugie są - tak mi się zdaje, choć architektem nie jestem - projektowane indywidualnie, z uwzględnieniem nie tylko widzimisię inwestora i przeznaczenia, ale także np. okolicy. A za zagospodarowanie przestrzeni odpowiada gmina i nic pan nie zrobisz, choćbyś pękł - urzędnicy mieli, mają i mieć będą dużo do powiedzenia w sprawie architektury.
      Po drugie - piszesz pan o pierwszych inwestorach PRL-owskich budynków - a któż to niby był, jak nie państwo? Chyba pamiętasz pan, na czym polegał ten ustrój - ale tylko połowicznie - bo pamiętasz, że nie było poszanowania dla własności prywatnej, ale już zapomniałeś, że tej własności, szczególnie w dziedzinie architektury było wówczas tyle, co kot napłakał.
      Po trzecie - jakby się każdy kierował wyłącznie prawem własności i prawem do jej swobodnego dysponowania w zakresie nieruchomości, to pewnie mielibyśmy wysyp solpoli, powstających na gruzach nikomu niepotrzebnych staroci, jak kościoły, kamienice, czy np. ratusz - bo my jako miasto - właściciel - moglibyśmy uznać, że zamiast starego ratusza chcemy sobie wybudować tam galerię handlową a'la pasaż grunwaldzki - byłoby to bardziej opłacalne, no i w zgodzie z chronioną konstytucyjnie zasadą swobodnego dysponowania własnością prywatną. Z jakiegoś powodu jednak starocie są chronione mimo, a czasami wbrew własności prywatnej właścicieli pomstujących na konserwatora, bo okien nie mogą sobie wymienić na standardowe. Zastanówmy się, panie z zawodu architekt, jakiż to może być powód?
      • Gość: MonX Re: Panie z zawodu architekcie IP: *.wroclaw.mm.pl 12.02.12, 21:13
        Powód jest prosty. Tacy debile jak mandolinka.br są urzędnikami, i nie popuszczą ani o milimetr ze swoich uprawnień. Głusi na jakiekolwiek racjonalne argumenty, będą pletli swoje androny jak ty w swoim poście
        • Gość: WT Re: Panie z zawodu architekcie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.12, 21:19
          Ohoho, same wyzwiska, insynuacje i zero argumentów. Brawo Monx! Ale chyba pomyliłeś fora - Ośla ławka jest w innym miejscu.
          • Gość: MonX Re: Panie z zawodu architekcie IP: *.wroclaw.mm.pl 12.02.12, 21:27
            Za w twoim poście to od argumentów merytorycznych to aż furczy, kolego, prawda?
            Argumenty merytoryczne są w treści artykułu, mam je powtarzać jeden po drugim? Po co? Malinka przecież i tak nie przeczytał/a/ tych argumentów, albo nic z nich nie zrozumiał/a/. Zagdakała tylko po bolszewicku o koniecznym prymacie własności publicznej nad prywatną, co w urzędniczym mniemaniu kończy wszelką dyskusję i oznacza, że urzędnik robi se w Polsce co chce. Ty masz coś więcej do powiedzenia?
            • Gość: marco Re: Panie z zawodu architekcie IP: *.opera-mini.net 12.02.12, 21:32
              Długo tu jeszcze będziesz śmiecił, trollu? Jak nie masz nic do powiedzenia, to zmiataj na forum dla trolli, frustratów czy do innego onetu.
              • Gość: MonX Re: Panie z zawodu architekcie IP: *.wroclaw.mm.pl 12.02.12, 21:45
                Bo co, prawda zakuła w oczka i zabolało?
                Chcesz coś powiedzieć - powiedz to mądrze, grzecznie, a może ci odpowiem, kolego. Dopóki będziesz szczekał, możesz co najwyżej dostać w zęby.
                • Gość: marco Re: Panie z zawodu architekcie IP: *.opera-mini.net 12.02.12, 21:54
                  Piesku, jaka prawda? Czy ty powiedziałeś tu jakąś prawdę? A z zębami uważaj, bo może się zdarzyć, że to tobie kiedyś one wypadną, jak pomylisz kość z prętem zbrojeniowym. Co, znając poziom twojej głupoty, bardzo łatwo może się zdarzyć...
                  • Gość: MonX Re: Panie z zawodu architekcie IP: *.wroclaw.mm.pl 12.02.12, 21:58
                    A znasz jakiej inne argumenty kolego, czy tylko wyzwiska i pięści?
                    • Gość: marco Re: Panie z zawodu architekcie IP: *.opera-mini.net 12.02.12, 22:48
                      Bo co, prawda zakuła w oczka i zabolało?
                      Nie płacz, gdy obrywasz rykoszetem z własnej broni.
                      • Gość: MonX Re: Panie z zawodu architekcie IP: *.wroclaw.mm.pl 12.02.12, 23:01
                        Dr Jeckyll-Janusz przeistoczył się znów w Mr Hyde-marco i rzucił na forum kilka bluzgów, by poprzeć swoje stanowisko.... no co, niewyżyty dzieciaku? Tak ci zależy? To mam dla ciebie dobrą wiadomość. Bolszewia i wszechwładza durnowatych urzędników trzyma się w Polsce bardzo mocno. I choć ty na tym forum ośmieszasz się, to jeszcze długie długie lata pyskate chamidła, dokładnie takie tak ty, siedząc sobie w urzędach i pierdząc w stołki będą decydowali o losach kamienic. I nie tylko.
                        • Gość: marco Re: Panie z zawodu architekcie IP: *.opera-mini.net 12.02.12, 23:17
                          Za dużo naoglądałeś się horrorów, dzieciaku. Smoczek w buzię i do łóżka. Znowu będziesz jutro w szkole niewyspany.
      • Gość: larry Re: Panie z zawodu architekcie IP: *.internetia.net.pl 12.02.12, 22:49
        >Sam sobie strzelasz Pan w stopę, porównując samochody z budynkami. Bo te pierwsze są produkowane taśmowo i są rzeczami ruchomymi, a te drugie są - tak mi się zdaje, choć architektem nie jestem - projektowane indywidualnie, z uwzględnieniem nie tylko widzimisię inwestora i przeznaczenia, ale także np. okolicy. A za zagospodarowanie przestrzeni odpowiada gmina i nic pan nie zrobisz, choćbyś pękł - urzędnicy mieli, mają i mieć będą dużo do powiedzenia w sprawie architektury. <

        Tak gwoli przypomnienia - jeszcze niedawno na łamach tej samej gazety niejaki pan Ziental porównywał architekturę PRLu do utworów Osieckiej i poezji Miłosza
      • Gość: troche_madrzejszy Re: Panie z zawodu architekcie IP: *.medicsoft.pl 04.05.15, 13:48
        Po trzecie to wsadź se w DUPĘ ten wywód, niech miasto i konserwator decyduje o swojej spuściźnie a nie prywatnych posesji i domów, jak by nie chcieli Solpolu, to by nie wydali pozwolenia, i niech sobie remontują ratusz, bo to jest miasta i niech o to dba konserwator a nie wpier...la się do czyjejś własności, za którą ktoś zapłacił, żeby mieć swoje - i co do twego "po drugie" to było wówczas większe poszanowanie własności jak teraz w pozornie pozornej demokracji, gdzie o własności decydują urzędnicy, to tak jak bym miał własny srocz, a urzędnik mi mówił, kiedy na tym sroczu mogę usiąść i się wysr....
        Jeżeli chodzi o estetykę, to i owszem uważam, że pewne walory architektoniczne powinne zostać zachowane i o tzw. dobrym guście niech decyduje architekt, a nie jakiś konserwator zabtków, bo niedługo to będzie decydował jakie gacie mam nosić i jak często mogę je wyprać, bo są owszem moje, ale zabytkowe. A ile ten pieprzony konserwator zabytków dokłada się do ewentualnej wymiany cieknącego dachu, czy pękniętej ściany grożącej zawaleniem??? a co z zabytkami np. we Wrocławiu w leśnicy przy ul.Ślepej bodajże 4 (budynek po starej przychodni) chyba lepiej dla niego by się zawalił, bo jakoś miasto i konserwatorek zabytków to nic z tym nie robi, niech lepiej zgnije, a co z dworkiem w Stoszycach??? stoi i gnije, bo nikt nie chce wrzodu na dupie i remontować czegoś, na czym później swoje łąpy położy konserwator i powie bez mojej wiedzy i ZGODY nie możecie nawet zmienić jednej dachóweczki, a czyje są te dchóweczki, no właściciela, ale on ma gó... do gadania, co do swej własności. LUDZIE, ŻYJEMY W POPIEPRZONYM KRAJU ALE NIELICZNI TO WIDZĄ TZN CI, KTÓRZY WYKAZUJĄ JESZCZE JAKĄŚ WŁASNĄ MYŚL, MAJĄ WŁASNE ZDANIE I NIE SŁUCHAJĄ ŚLEPO TEGO CO MÓWIĄ IM W TELEWIZJI, GENERALNIE LUDZIE INTELIGENTNI. Bo jak widzę niektórzy na tym forum, to ubezwłasnowolnine durnie
    • targsed Przestrzeń publiczna a własność prywatna 12.02.12, 19:01
      W momencie, gdy prawo własności dotyczy fragmentu PRZESTRZENI PUBLICZNEJ, trzeba sobie jasno powiedzieć, że nie może być ono WARTOŚCIĄ SAMĄ W SOBIE. Inaczej przepiękny historyczny Wrocław składałby się z samych "Solpoli"... Pytanie do autora artykułu: Czy uważa Pan,że spuścizna PRL dotknęła najbardziej Skandynawię? Nie? To proszę przeanalizować ich stosunek do PRZESTRZENI PUBLICZNEJ i "ŚWIĘTGO PRAWA WŁASNOŚCI" w niej umieszczonego :-)
    • aeogameo Kto kształcił tego "architekta"? 12.02.12, 20:45
      Wyjątkowo płytki, prymitywny, a wręcz prostacki styl retoryki, jaki prezentuje pan "architekt" z tajemniczej "Pracowni B2". W zasadzie można się w ogóle zastanawiać, czy to pisał prawdziwy architekt - gdyby się nie podpisał, nigdy bym na to nie wpadł. Spójrzmy na sprawę z drugiej strony (którego to spojrzenia w tekście zabrakło) - mamy wartościowy obiekt architektoniczny i właściciel robi sobie z nim, co chce. Nietrudno zgadnąć, że szybko pozbylibyśmy się wszelkich obiektów cennych architektonicznie, bo wiadomo, że ich utrzymanie we właściwym stanie jest droższe niż zwykłych budynków. Czy tego chciałby pan "architekt"?

      Nie znam konkretnych przepisów, ale wielokrotnie słyszałem o odbieraniu właścicielom zabytków, jeśli ci nie są w stanie o nie zadbać oraz spełnić zaleceń konserwatora zabytków. Poza tym nie trzeba być specjalistą w zawodzie prawniczym, żeby wiedzieć, że istnieje coś takiego jak interes publiczny, który prawo stawia ponad prywatnym i który egzekwuje się prawnie, gdy kłóci się z nim interes prywatny. Ochrona dóbr kultury czy troska o ład przestrzenny i architektoniczny miasta jak najbardziej wchodzi w zakres interesu publicznego.

      Pan "architekt" pisze, że "podany przykład - Audytorium Chemii - nie spełnia żadnego z kryteriów podanych w ustawie o ochronie zabytków, ponieważ ten obiekt, jakkolwiek udany, elegancki i funkcjonalny, nie przedstawia wyjątkowej wartości artystycznej, naukowej lub historycznej". Dziwnym trafem, opinie innych architektów nie potwierdzają stanowiska tego pana. Czy pan Paweł Gołka przeprowadził jakąś ekspertyzę (lepszą niż fachowcy), że z taką pewnością siebie wypowiada się na temat wartości tego obiektu? W jego liście nie dostrzegłem żadnych merytorycznych, fachowych argumentów, którymi uzasadniłby swoje stanowisko. Jedyne uzasadnienie, jakie podaje, brzmi wręcz śmiesznie: "Nikt nie wspomina o tym obiekcie w opracowaniach dotyczących osiągnięć światowej architektury, żadne światowej miary osiągnięcie naukowe nie miało w nim miejsca i nie zdarzyło się tam żadne wydarzenie mające wpływ na historię chociażby miasta. To po prostu zwykły obiekt budowlany użytkowany w celu, w jakim został zbudowany. Nawet za 200 lat nie będzie miał wartości zabytkowej. Sam wiek budynku nie świadczy bowiem o jego wyjątkowości, o jego 'zabytkowości'". Nawet student architektury za takie argumentowanie powinien dostać dwóję z wykrzyknikiem!

      Nie wiem, kto kształcił tego pana, ale można się wstydzić, że tak nieprofesjonalni architekci zabierają głos na temat architektury naszego miasta. Oby ten pan lepiej projektował domy niż znał się na wartości artystycznej budynków.
      • Gość: Piotr Re: Kto kształcił tego "architekta"? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.12, 21:16
        Pracownia B2 - O nas:

        Paweł Gołka i Piotr Kmiecik - pierwszy jakby odrobinę ambitniejszy, drugi za to młodszy i bardziej energiczny. Albo odwrotnie. Obaj z dużym doświadczeniem w projektowaniu obiektów różnej wielkości (od bardzo małych do ogromnych), poczuciem humoru w stylu Monty Pythona i alergią na bylejakość i sztampę.

        Paweł Gołka
        Rocznik 1975, absolwent Wydziału Architektury Politechniki Wrocławskiej (2001).


        Źródło: www.pracowniab2.pl/o-nas


        No to fajną antyreklamę zrobił pan Gołka swojej pracowni, a przy okazji dawnej uczelni. Chyba że to w zamyśle też miał być taki humor w stylu Monty Pythona...
        • Gość: hs Re: Kto kształcił tego "architekta"? IP: *.205.35.77.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 12.02.12, 21:26
          Panie Pawle!
          Gratuluję odwagi wystąpienia pod własnym nazwiskiem, jasnego stylu wypowiedzi i przypomnienia spraw - jak się okazuje - nie dla wszystkich oczywistych.
          • Gość: Janusz Re: Kto kształcił tego "architekta"? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.12, 21:50
            Ale co tu jest dla ciebie "oczywiste"? Że z budynkiem cechującym się wyjątkowymi walorami architektonicznymi właściciel może zrobić cokolwiek chce, nawet zrównać z ziemią? Mogę tylko współczuć takiego rozumienia "oczywistości", na szczęście jeszcze dla wielu bardziej oczywista jest ochrona dóbr kultury niż ich niszczenie. Panu architektowi też można tylko współczuć takiego rozumienia sprawy (a właściwie jej zupełnego nie rozumienia).
            • Gość: MonX Re: Kto kształcił tego "architekta"? IP: *.wroclaw.mm.pl 12.02.12, 21:52
              Człowieku, skoro nie umiesz czytać ze zrozumieniem, to czemu zabierasz głos w dyskusji? Kto napisał, "że z budynkiem cechującym się wyjątkowym i walorami architektonicznymi właściciel może zrobić cokolwiek chce, nawet zrównać z ziemią?" No kto? Tylko ty.
              • Gość: Janusz Re: Kto kształcił tego "architekta"? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.12, 22:03
                Przestań już szczekać trollu na tym forum! Nie masz nic do dodania, to wypad z tego wątku! Wiele osób ci już to powiedziało, a do ciebie wciąż nie dociera.
              • Gość: MonX Re: Kto kształcił tego "architekta"? IP: *.wroclaw.mm.pl 12.02.12, 22:07
                Kolego, a te "wiele osób" to w kółko ty pod różnymi nickami, co? Łatwo poznać - ten sam szczekający ton, ten sam kompletny brak argumentów, i to samo zdenerwowanie, gdy wytkną koledze brak wiedzy i dziecinne rozumowanie.
                • Gość: Janusz Re: Kto kształcił tego "architekta"? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.12, 22:51
                  A to do kogo? Sam ze sobą już gadasz, trollu, gdy inni zrezygnowali? Ale w jednym masz rację: też zauważyłem, że jest tu "wiele osób" pod różnymi nickami, które próbują zniszczyć dyskusję. Czyli ty i twoja osobowość wieloraka.
      • Gość: MonX Re: Kto kształcił tego "architekta"? IP: *.wroclaw.mm.pl 12.02.12, 21:19
        "Nikt nie wspomina o tym obiekcie w opracowaniach dotyczących osiągnięć światowej architektury, żadne światowej miary osiągnięcie naukowe nie miało w nim miejsca i nie zdarzyło się tam żadn e wydarzenie mające wpływ na historię chociażby miasta. To po prostu zwykły obi ekt budowlany użytkowany w celu, w jakim został zbudowany. Nawet za 200 lat nie będzie miał wartości zabytkowej. Sam wiek budynku nie świadczy bowiem o jego wyjątkowości, o jego 'zabytkowości'". - Dwója z wykrzyknikiem? Chyba dla ciebie. A co byś chciał, do q. nędzy? Każda rudera, nieważne jaka, jest zabytkiem, bo na wszelki wypadek tak ma być? To co napisał autor, to bardzo sensowne kryteria - podaj lepsze, jeśli potrafisz, a jak nie, to morda w kubeł.
        • Gość: WT Re: Kto kształcił tego "architekta"? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.12, 21:22
          Tak samo "sensowne kryteria", jak twoje posty. Czyli zero sensu, zero kultury, zero argumentów. Jeśli przeciwnicy wpisania Audytorium do rejestru zabytków mają samych takich rzeczników jak ty i autor listu, to marnie wam wróżę w kwestii sukcesu...
          • Gość: MonX Re: Kto kształcił tego "architekta"? IP: *.wroclaw.mm.pl 12.02.12, 21:30
            "Czyli zero sensu, zero kultury, zero argumentów. "
            Kolego, piszesz o swoich postach, nie o moich.
            • Gość: marco Re: Kto kształcił tego "architekta"? IP: *.opera-mini.net 12.02.12, 21:33
              Widzę, że troll Monx nam się rozbujał. Administracja - nożyce!
        • Gość: Architekt Re: Kto kształcił tego "architekta"? IP: *.play-internet.pl 12.02.12, 21:25
          O której kamienicy z wrocławskiego Rynku, wpisanej do rejestru zabytków, piszą leksykony światowej architektury? O żadnej. To co, wyburzamy?

          Mając takich architektów jak autor listu, robimy Wrocław coraz brzydszym.
          • Gość: MonX Re: Kto kształcił tego "architekta"? IP: *.wroclaw.mm.pl 12.02.12, 21:29
            O czym ty chrzanisz? O wrocławskim Rynku nie pisze się w światowej literaturze architektonicznej? Douczaj się, człowieku, póki czas...
            • Gość: marco Re: Kto kształcił tego "architekta"? IP: *.opera-mini.net 12.02.12, 21:34
              Dziecko, najpierw się doucz w kwestii netykiety, a potem możesz pouczać innych. Jasne?
              • Gość: MonX Ta? IP: *.wroclaw.mm.pl 12.02.12, 21:47
                A ile masz lat, chłopczyku, i kim jesteś, żeby mnie pouczać? Btw - twoja znajomość netykiety leży i kwiczy.
                • Gość: marco Re: Panie z zawodu architekcie IP: *.opera-mini.net 12.02.12, 21:57
                  Synku, ja tylko piszę tak, żebyś mnie zrozumiał. A teraz kończymy trollowanie i zabieramy się za odrabianie lekcji, bo jutro znowu pani w szkole będzie musiała ci przypomnieć, że jesteś najgłupszy w klasie, a koledzy będą się z ciebie śmiali...
          • Gość: hs Re: Kto kształcił tego "architekta"? IP: *.205.16.208.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 12.02.12, 21:33
            Tak się składa, że jednak piszą o kilku. I jeszcze o jednej z placu Solnego. Zapraszam do biblioteki.
            • Gość: marco Re: Kto kształcił tego "architekta"? IP: *.opera-mini.net 12.02.12, 21:39
              A może jakieś dane bibliograficzne?

              Bo żebyś wiedział, że absolutnie nie jest to wyznacznikiem tego, czy należy dany obiekt chronić czy nie, tego już nie wymagam.
              • Gość: hs Re: Kto kształcił tego "architekta"? IP: *.205.118.198.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 12.02.12, 22:37
                Dane bibliograficzne to już musisz znaleźć sobie sam...
                • Gość: marco Re: Kto kształcił tego "architekta"? IP: *.opera-mini.net 12.02.12, 22:53
                  Ano właśnie, gdy dochodzi do rzeczowych argumentów, to już ci ich brakuje. Nie ja mam udowadniać twoje argumenty, tylko ty. Nie potrafisz tego zrobić, więc każdy teraz zobaczy, ile są warte twoje "argumenty".
            • zetkaf Re: Kto kształcił tego "architekta"? 12.02.12, 21:52
              > Tak się składa, że jednak piszą o kilku.
              O kilku - ale wnioskuję, że nie o wszystkich? Więc kilka zostawić, resztę wyburzyć - bo nikt o nich nie napisał?
              Btw, o paskudnych bloczyskach z epoki komunizmu pisano rozliczne prace naukowe (głównie w krajach demokracji ludowej, i chyba tylko w okresie komunizmu) - więc to jest wyznacznikiem ich zabytkowości?

              > I jeszcze o jednej z placu Solnego.
              Dobrze, jedną trzeba zostawić także na Solnym. Resztę można swobodnie wyburzyć jako "nie-zabytki"?
              • Gość: MonX Re: Kto kształcił tego "architekta"? IP: *.wroclaw.mm.pl 12.02.12, 21:56
                Kolejny świr. Takie zespoły architektoniczne jak rynki wielkich miast zawsze stanowią całość, i nikt nie będzie ich traktował wybiórczo, kamienica po kamienicy z osobna. Więc po co takie brednie? Żeby odejść od głównego wątku i sprowadzić rzecz do absurdu? Czy ktoś chce wyburzać kamieniczki na rynku? Chce? No nie. Chodzi wyłącznie o to, że obecnie nie ma żadnych sensownych kryteriów na ustalenie, które kamienice są zabytkowe oprócz urzędniczego widzimisię. I tylko tyle. Potrafisz to zrozumieć?
                • Gość: Janusz Re: Kto kształcił tego "architekta"? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.12, 22:05
                  Ktoś tu bardzo chce zniszczyć dyskusję. Proponuję nie odpowiadać na obraźliwe i niemerytoryczne posty MonX i klikać w kosz, a administracja wkrótce usunie ten spam.
                  • squat_kromera Re: Kto kształcił tego "architekta"? 12.02.12, 22:12
                    Gość portalu: Janusz napisał(a):

                    > Ktoś tu bardzo chce zniszczyć dyskusję. Proponuję nie odpowiadać na obraźliwe i
                    > niemerytoryczne posty MonX i klikać w kosz, a administracja wkrótce usunie ten
                    > spam.

                    Akurat ten był merytoryczny i nieobraźliwy.
                    • Gość: marco Re: Kto kształcił tego "architekta"? IP: *.opera-mini.net 12.02.12, 22:17
                      "Świr" to rzeczywiście bardzo merytoryczne i nieobraźliwe określenie...
                      • squat_kromera Re: Kto kształcił tego "architekta"? 12.02.12, 22:31
                        Gość portalu: marco napisał(a):

                        > "Świr" to rzeczywiście bardzo merytoryczne i nieobraźliwe określenie...

                        Niestety celnie oddaje rzeczywistość. Sam powiedz czy z czystym sumieniem przypisałbyś takie wypowiedzi jak niżej ludziom kulturalnym, czy raczej świrom:

                        forum.gazeta.pl/forum/w,72,133291673,133298621,Re_Kto_ksztalcil_tego_architekta_.html
                        forum.gazeta.pl/forum/w,72,133291673,133298396,Re_Panie_z_zawodu_architekcie.html
                        • Gość: marco Re: Kto kształcił tego "architekta"? IP: *.opera-mini.net 12.02.12, 22:35
                          Zauważ, że były to odpowiedzi na dużo bardziej obraźliwe posty. Albo jesteś kolejnym trollem, albo tym samym z innym nickiem. A ponieważ nie mam w zwyczaju karmić trolli, z mojej strony EOT.
                        • Gość: MonX Re: Kto kształcił tego "architekta"? IP: *.wroclaw.mm.pl 12.02.12, 22:48
                          Dzięki za poparcie, squat_kromera. Natomiast odradzam dyskusję z marco Kolega marco popełnił na tej stronie wyłącznie bluzgi, a nie skalał się podaniem choćby ćwierci merytorycznego argumentu. Jego kolega tudzież alter ego Janusz próbował, ale wychodziło mu to dość słabo - nie wiem czy do tej pory zrozumiał sens całego artykułu. Powtarzam po raz kolejny - nie chodzi o równanie z ziemią zabytków ani o nadanie właścicielom nieograniczonych praw. Chodzi wyłącznie o to, aby to nie widzimisię urzędnika decydowało o statusie budowli. W artykule padło sporo sensownych propozycji, w jaki sposób owo widzimisię ograniczyć. Ani kolega Janusz, ani nikt inny, nie za bardzo próbowali się do tych propozycji odnieść. Mieliśmy tylko bolszewickie i histeryczne gadki o prymacie interesu publicznego nad prywatnym, i o tym, że chcemy burzyć kamienice w rynku.
                          • Gość: Janusz Re: Kto kształcił tego "architekta"? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.12, 22:58
                            Hehe, jeden troll, a ile naśmiecił pod kilkoma nickami. Marco się nie pomylił. Ostro "pracujesz", ale tylko pokazujesz, jakie "argumenty" i "metody dyskusji" mają przeciwnicy wpisania Audytorium do rejestru zabytków. Nie zdziwiłbym się, gdyby to któryś z pracowników uniwersytetu bronił w ten sposób swojej uczelni typowo "akademickim" stylem dyskusji. Pisz dalej, a inni czytelnicy już doskonale ocenią i ciebie, i tych, w których imieniu stajesz.
      • pssz Proszę czytać uważnie przed polemiką 12.02.12, 21:54
        Autor aryktułu napisał m/innymi: " Wpisanie obiektu na listę zabytków znacząco ogranicza prawo do swobodnego dysponowania własnością konkretnej osoby. Po prostu decyzją urzędnika lub anonimowego gremium ograniczamy bezterminowo czyjeś prawa obywatelskie".
        .....................
        A prawo do dysponowania własnością gwarantuje konstytucja, , jest aktem prawnym wyższego rzędu niż decyzja urzędnika.

        I jeszcze kawałek z artykułu :" I proszę zauważyć, że takie ograniczenie nie niesie ze sobą żadnego zadośćuczynienia dla właściciela. Państwo (lub samorząd lokalny) nakłada poważne ograniczenia, nie dając nic w zamian - uzyskanie choćby częściowego dofinansowania kosztownego remontu obiektu zabytkowego ..."
        I to jest bardzo istotne- jakaś forma rekompensaty. Obecnie przekształcenie czyjegoś domu w zabytek to może być finansowy problem dla właściciela.
        .................
        Mam jeszcze parę uwag do postu p. aeogameo, oto cytat z jego postu z którym się nie zgadzam:
        "Nie znam konkretnych przepisów, ale wielokrotnie słyszałem o odbieraniu właścic
        > ielom zabytków, jeśli ci nie są w stanie o nie zadbać oraz spełnić zaleceń kons
        > erwatora zabytków.
        .....................
        A potem trzeba te budynki oddawać, po solidnym remoncie, i czasem jeszcze płacić odszkodowania.

        " Poza tym nie trzeba być specjalistą w zawodzie prawniczym, ż
        > eby wiedzieć, że istnieje coś takiego jak interes publiczny, który prawo stawia
        > ponad prywatnym i który egzekwuje się prawnie, gdy kłóci się z nim interes prywatny."
        ..........................
        Ciekawe od kiedy? Nasze sądy nie bardzo podzielają ten pogląd, przykładem jest sprawa pp Krzywdów.


        • Gość: aristo Re: Proszę czytać uważnie przed polemiką IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.12, 22:15
          pssz napisał:

          > A prawo do dysponowania własnością gwarantuje konstytucja, , jest aktem prawnym
          > wyższego rzędu niż decyzja urzędnika.

          Mylisz się. Konstytucja nie gwarantuje dowolnego dysponowania własnością. Liczy się też dobro innych ludzi oraz interes publiczny i jeśli on jest naruszony, nic ci po tym, że to twoja własność. W tym przypadku można powiedzieć, że ochrona zabytkowego obiektu leży w interesie publicznym.

          > I to jest bardzo istotne- jakaś forma rekompensaty. Obecnie przekształcenie czy
          > jegoś domu w zabytek to może być finansowy problem dla właściciela.

          Niestety, ale mieszkańcy zabytkowych domów też nie dostają z tego tytułu rekompensaty. Było o tym głośno np. przy okazji sprawy domów przysłupowych w Bogatyni po powodzi. Dla mieszkańców też są one niewygodne ze względów finansowych, a jednak barbarzyństwem byłoby ich zniszczenie.

          > A potem trzeba te budynki oddawać, po solidnym remoncie, i czasem jeszcze płaci
          > ć odszkodowania.

          Mylisz się. Jeśli właścicielowi odebrano zabytek z powodu zaniedbań, to byłby on ostatnią osobą, której by go z powrotem powierzono.

          > Ciekawe od kiedy? Nasze sądy nie bardzo podzielają ten pogląd, przykładem jest
          > sprawa pp Krzywdów.

          Sprawa Krzywdów dotyczy tylko wielkości odszkodowania, a nie postawienia wyżej interesu prywatnego nad publicznym. Właśnie sprawy wywłaszczeń pod autostrady czy obwodnice są doskonałym przykładem przekładania interesu publicznego nad prywatny w prawodawstwie.
        • Gość: MirekP Re: Proszę czytać uważnie przed polemiką IP: *.range31-53.btcentralplus.com 13.02.12, 01:11
          Podobna sytuacja jest od dawna z pojazdami zabytkowymi lub uznanymi za takowe z mocy ustawy (wiek pojazdu). Panstwo rosci sobie prawo do decydowania o nich oraz sposobie ich uzytkowania nie dajac nic w zamian. Jest jeszcze ciekawiej - mozna zostac posadzonym o przemyt przy probie wyjazdu za granice takim pojazdem (np na zlot). Jeszcze wiecej ograniczen maja wlasciciele ktorzy wpisali swoj pojazd do rejestru zabytkow - niestety czasem jest to jedyna droga zeby pojazd ponownie poruszac sie po drogach.
          • Gość: Janusz Re: Proszę czytać uważnie przed polemiką IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.12, 01:18
            Czyli widzimy, że prawo jest sprawiedliwe dla wszystkich. Na pewno nie jest tak, że tylko uniwersytet jest poszkodowany, bo każe mu się chronić coś, co ma wartość kulturową. Tak jak właściciel pojazdu zabytkowego często czerpie zyski z pojazdu dlatego, że jest on zabytkowy, tak samo może zrobić uniwersytet. Czasami trzeba umieć dostrzec, że ma się w kurniku nie bezpłodną gęś, a kurę znoszącą złote jajka.
          • Gość: hs Re: Proszę czytać uważnie przed polemiką IP: *.182.148.22.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 13.02.12, 09:54
            Rejestracja pojazdu jako zabytkowego przynosi pewne, chociaż może niewielkie korzyści.
            Polecam:

            oldtimery.com/index.php?option=com_content&view=article&id=135:rejestracja-zabytku-wady-zalety&catid=49:porady-prawne&Itemid=600
    • zgrozazgroza Konserwator zabytków ma decydować o czyjejś wła... 12.02.12, 21:30
      Jak w tytule.
      Dzisiejszy właściciel obiektu posiada pełne prawo własności ograniczone prawem lokalnym i właśnie decyzjami konserwatorskimi.
      Właściciel przejął konkretny obiekt, część krajobrazu kulturowego. Nie ma żadnego znaczenia, że to krajobraz PRL. Przejął tzn. nie budował- budowano go z funduszy społecznych. Nie mógł przejąć więcej niż mu oferowano: obiekt ze wszystkimi ograniczeniami.
      Zapewne najkorzystniej w miejsce audytorium było by wybudować obiekt deweloperski lub prestiżowa siedzibę.
      Dopóki nie ma odpowiedniego planu miejscowego, zakres prawa własności jest określany w innych dokumentach, w tym decyzjach konserwatora wydawanych w imieniu państwa polskiego.
      I frustracja architekta B2 nie ma w tym wypadku żadnego znaczenia. Też jestem architektem, ale nie wpadłem na pomysł żeby przeciwstawiać interes inwestora interesowi społecznemu.
      Coś tu zgrzyta.
      • Gość: hs Re: Konserwator zabytków ma decydować o czyjejś w IP: *.205.125.31.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 12.02.12, 21:37
        Korzystniej byłoby wybudować obiekt dydaktyczny, z którego można by korzystać, lub przystosować istniejący. Po prostu.
        • zgrozazgroza Re: Konserwator zabytków ma decydować o czyjejś w 12.02.12, 21:41
          Zmiana przeznaczenia, modernizacja, w ramach istniejących ograniczeń prawnych to sprawa inna- to sprawa uczciwego gospodarowania własnością.
          • Gość: hs Re: Konserwator zabytków ma decydować o czyjejś w IP: *.205.125.31.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 12.02.12, 21:44
            Zgoda
        • Gość: Janusz Re: Konserwator zabytków ma decydować o czyjejś w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.12, 21:44
          Korzystniej w jakim sensie? Obiekt dydaktyczny można wybudować obok albo w innym miejscu, wcale nie trzeba do tego równać z ziemią obiektu cechującego się walorami zabytkowymi. Dziwię się takiemu postawieniu sprawy, za chwilę ktoś następny powie, że na miejscu kamienicy w Rynku albo Renomy korzystniej byłoby postawić biedronkę.
          • zgrozazgroza Re: Konserwator zabytków ma decydować o czyjejś w 12.02.12, 21:49
            Proszę czytać ze zrozumieniem - wtedy i sens się znajdzie.
            Równanie z ziemią nie wchodzi w rachubę w obecnym stanie prawnym.
            • Gość: Janusz Re: Konserwator zabytków ma decydować o czyjejś w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.12, 21:51
              A więc co: budynek ma stać i rozpadać się ze starości, tak jak stoi i rozpada się do tej pory?
          • Gość: hs Re: Konserwator zabytków ma decydować o czyjejś w IP: *.205.125.31.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 12.02.12, 21:52
            Korzystniej w sensie społecznym - jaka jest korzyść społeczna z obiektu, którego nie można użytkować? A do burzenia jeszcze daleko.
            • Gość: Janusz Re: Konserwator zabytków ma decydować o czyjejś w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.12, 22:00
              Ale obiekt można użytkować i nikt tu nie postuluje, żeby wyłączyć go z użytkowania. nie czytasz uważnie. Zamknięcie go na trzy spusty byłoby najgłupszą rzeczą, jaką można zrobić z tym obiektem. Trzeba tylko dostosować sposób jego użytkowania do ochrony walorów architektonicznych. Jeśli uniwersytet nie potrafi tego zrobić albo nie chce, powinno zająć się tym miasto.
              • Gość: hs Re: Konserwator zabytków ma decydować o czyjejś w IP: *.205.118.198.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 12.02.12, 22:10
                Mam wrażenie, że właśnie Szanowny Pan nie czyta uważnie - jeśli mówimy o Audytorium, to zostało ono wyłączone z użytkowania przez nakazy straży pożarnej, Sanepidu itp. instytucji. Uniwersytet chce go dostosować, ale nie pozwoli na to zbyt restrykcyjny wpis do rejestru zabytków. A niby dlaczego miasto Wrocław miało by się tym zajmować? I w jakim celu? Z przeznaczeniem na co? Czy sądzi Pan, że dla miasta strażacy będą łaskawsi?
                • Gość: Janusz Re: Konserwator zabytków ma decydować o czyjejś w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.12, 22:23
                  Gość portalu: hs napisał(a):

                  > Mam wrażenie, że właśnie Szanowny Pan nie czyta uważnie - jeśli mówimy o Audyto
                  > rium, to zostało ono wyłączone z użytkowania przez nakazy straży pożarnej, Sane
                  > pidu itp. instytucji.

                  Czyta, czyta, tylko dodatkowo przy tym myśli. Obiekt został wyłączony z użytkowania z powodu zaniedbań. Co wcale nie oznacza, że musi tak dalej być. Dostosowanie do przepisów przeciwpożarowych i ochrona ze względu na walory zabytkowe mogą przecież iść ze sobą w parze.

                  > Uniwersytet chce go dostosować, ale nie pozwoli na to zby
                  > t restrykcyjny wpis do rejestru zabytków.

                  Bo właśnie o to chodzi, żeby tak go dostosować, żeby nie zatracił walorów zabytkowych. O to toczy się przecież cała dyskusja.

                  > A niby dlaczego miasto Wrocław miało
                  > by się tym zajmować? I w jakim celu? Z przeznaczeniem na co? Czy sądzi Pan, ż
                  > e dla miasta strażacy będą łaskawsi?

                  Jeszcze raz powtarzam, że strażacy nie mają tu nic do rzeczy. Miasto, zdaje się, ma większą świadomość niż uniwersytet co do konieczności ochrony tego rodzaju obiektów. Przy odpowiedniej reklamie i wykorzystaniu na pewno byłby on opłacalny dla miasta, podobnie jak inne zabytki.
                  • Gość: hs Re: Konserwator zabytków ma decydować o czyjejś w IP: *.205.118.198.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 12.02.12, 22:28
                    Jednak nie z powodu zaniedbań, tylko zmiany przepisów i niefunkcjonalnego projektu. A strażacy mimo wszystko tu decydują.
                    • Gość: Janusz Re: Konserwator zabytków ma decydować o czyjejś w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.12, 22:39
                      Być może, ale nie zmienia to faktu, że obiekt należy po prostu dostosować do obowiązujących przepisów przeciwpożarowych (a nawet należy to zrobić), z zachowaniem jego walorów zabytkowych. Jestem przekonany, że nie zrobiono tego nie dlatego, że się nie da, tylko przez ogólne niechlujstwo uniwersytetu w gospodarowaniu własnym majątkiem, któremu na dodatek obiekt niespecjalnie jest do czegokolwiek potrzebny, o czym świadczy fakt, że Wydział Chemii doskonale obchodzi się bez niego przy realizacji zajęć dydaktycznych.
                      • Gość: hs Re: Konserwator zabytków ma decydować o czyjejś w IP: *.205.42.10.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 12.02.12, 22:52
                        "Jestem przekonany, że nie zrobiono tego nie dlatego, że się nie da, tylko przez ogólne niechlujstwo uniwersytetu w gospodarowaniu własnym majątkiem" - na tak silne przekonanie to ja nie mam rady...
                        • Gość: Janusz Re: Konserwator zabytków ma decydować o czyjejś w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.12, 23:02
                          Silne przekonanie potwierdzone doświadczeniem i znajomością rzeczy. A że od lat znam tę instytucję prawie jak własne mieszkanie, wiem też, że moja opinia nie jest odosobniona.
                          • Gość: hs Re: Konserwator zabytków ma decydować o czyjejś w IP: *.205.48.109.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 12.02.12, 23:47
                            To może czas zmienić pracę... Zamiast dalej się męczyć na tej okropnej uczelni.
                            • Gość: Janusz Re: Konserwator zabytków ma decydować o czyjejś w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.12, 23:49
                              A ja nie piszę, że się męczę. Napisałem, że znam tę instytucję i wiem, w jaki sposób zarządza się tam finansami i majątkiem.
          • squat_kromera Re: Konserwator zabytków ma decydować o czyjejś w 12.02.12, 22:01
            Jeśli obiekt jakimś cudownym zrządzeniem nabiera cech zabytku dopiero po fakcie nabycia go przez właściciela, to uczciwość podpowiada, że należy mu się rekompensata za zwiększone koszty.
            • Gość: Janusz Re: Konserwator zabytków ma decydować o czyjejś w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.12, 22:28
              A co ty myślisz, że Audytorium to jedyny obiekt, który nabiera wartości zabytkowej w trakcie użytkowania przez jakiegoś właściciela? Jest wiele takich obiektów, i to nawet starszych. Są zdaje się z tego tytułu jakieś rekompensaty, choć niewielkie. Mieszkańcy w pobliżu parków narodowych też powinni z tego tytułu dostawać rekompensaty, a nie dostają. Może to źle, ale tak skonstruowane jest prawo. W żaden sposób nie uzasadnia to jednak tego, żeby takie obiekty pozostawiać bez należnej im opieki.
              • Gość: hs Re: Konserwator zabytków ma decydować o czyjejś w IP: *.205.118.198.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 12.02.12, 22:47
                "Są zdaje się z tego tytułu jakieś rekompensaty, choć niewielkie" - no więc tylko ci się zdaje, nie ma rekompensat, nawet niewielkich...
                • Gość: Janusz Re: Konserwator zabytków ma decydować o czyjejś w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.12, 22:59
                  Jakieś źródło czy też ci się zdaje?
                  • Gość: hs Re: Konserwator zabytków ma decydować o czyjejś w IP: *.205.25.51.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 12.02.12, 23:50
                    Moim źródłem jest ustawa o zabytkach. A Twoim?
                    • Gość: Janusz Re: Konserwator zabytków ma decydować o czyjejś w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.12, 23:53
                      A konkretny przepis potrafisz podać?
                      • Gość: hs Re: Konserwator zabytków ma decydować o czyjejś w IP: *.205.97.4.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 13.02.12, 00:08
                        A potrafisz zajrzeć do ustawy?
                        • Gość: Janusz Re: Konserwator zabytków ma decydować o czyjejś w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.12, 00:15
                          Potrafię, ale chcę, żebyś ty pokazał, że potrafisz :-)
                          • Gość: hs Re: Konserwator zabytków ma decydować o czyjejś w IP: *.204.14.208.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 13.02.12, 08:28
                            I tak można bez końca...
                            • Gość: bzyyyk Re: Konserwator zabytków ma decydować o czyjejś w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.12, 16:27
                              Czyli z tego wynika, że nie ma takiego przepisu. Tak więc skłamałeś.
                              • Gość: hs Re: Konserwator zabytków ma decydować o czyjejś w IP: *.182.237.163.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 13.02.12, 16:52
                                Rozumiem, że masz na myśli Janusza, któremu się zdawało (itd)? Bo trudno podać nie istniejący przepis, prawda?
                                • Gość: bzyyyk Re: Konserwator zabytków ma decydować o czyjejś w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.12, 18:00
                                  Miałem na myśli ciebie. Janusz pisał, że coś mu się zdawało, ty podpierałeś się ustawą o ochronie zabytków. Też jestem ciekaw, jakie przepisy zatwierdzają, że nie ma rekompensat z tytułu opieki nad obiektami zabytkowymi, bo mnie również zdaje się, że są. Zresztą pisał o tym kazimierzp - urzędnik zajmujący się tymi sprawami.

                                  Chyba, że teraz zaczniesz się zachowywać, jak niegrzeczny chłopiec, który zbił szybę, a gdy ktoś wytyka go palcem i każe mu podejść, odwraca się do tyłu i "szuka" wzrokiem tego, kto ma podejść. Ale w takiej sytuacji nie mamy o czym rozmawiać.
                                  • Gość: hs Re: Konserwator zabytków ma decydować o czyjejś w IP: *.181.189.156.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 13.02.12, 18:51
                                    No to bądź grzecznym chłopcem i podaj te przepisy, które odnoszą się do np. do przypadku audytorium chemii, bo to, że coś się komuś zdaje nie jest żadnym argumentem.

                                    Przepisy rzadko stanowią, że czegoś NIE MA, tylko dotyczą sytuacji, gdy coś JEST.

                                    Ciekawe, że "Janusz" i "bzyyyk" mają wspólne "zdawania się". Czyżby tzw. folie à deux?
                                    • Gość: bzyyyk Re: Konserwator zabytków ma decydować o czyjejś w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.12, 21:00
                                      Przecież wyraźnie podkreślam, że nie znam przepisów. To ty twierdzisz, że masz oparcie w ustawie. Więc to udowodnij. Bo jak nie, to zwyczajnie skłamałeś. Piszesz, że jak komuś się zdaje, to nie jest to żadnym argumentem. A ty co masz więcej poza "zdaje się"?

                                      Ciekawe, że "Janusz" i "bzyyyk" mają wspólne "zdawania się". Czyżby tzw. folie à deux?

                                      Ciekawe, że od początku dyskusji zaśmiecasz ją z godnym podziwu zaangażowaniem, a jak ktoś prosi o konkrety, to chowasz głowę w piasek i zaczynasz mamrotać coś nie na temat. Przyznaj się, na czyje zlecenie piszesz?
                                      • Gość: hs Re: Konserwator zabytków ma decydować o czyjejś w IP: *.181.147.233.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 13.02.12, 21:24
                                        Jak się nie znacie i nie chcecie się znać, to może się nie wypowiadajcie i nie zarzucajcie komuś kłamstwa. Odwaga jest bardzo tania w necie...
                                        • Gość: bzyyyk Re: Konserwator zabytków ma decydować o czyjejś w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.12, 21:55
                                          Gość portalu: hs napisał(a):

                                          > Odwaga jest bardzo tania w necie...

                                          Zwłaszcza wtedy, gdy się powołuje na ustawy, których nie potrafi się podać.

                                          Jesteś zwykłym kłamcą i internetowym pieniaczem. I niczym więcej.
                                          • Gość: hs Re: Konserwator zabytków ma decydować o czyjejś w IP: *.205.72.189.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 13.02.12, 23:07
                                            A ty trollem-spamerem wynajętym przez pogrobowców PRL-u, zamulającym po kolei, pod różnymi nickami, każde forum.
                                            Masz chociaż z tego jakąś frajdę?
                                            • Gość: bzyyyk Re: Konserwator zabytków ma decydować o czyjejś w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.12, 00:57
                                              Jakimi nickami? Jakaś mania prześladowcza?

                                              Oj, chyba za bardzo zaangażowałeś się w obronę swojego pracodawcy i zaczynasz świrować...
    • chateau Konserwator zabytków ma decydować o czyjejś wła... 12.02.12, 21:55
      Pan wybaczy, ale prostactwo umysłowe nie jest związane z wykształceniem. Można być człowiekiem niewykształconym, ale wrażliwym i umiejącym patrzeć dalej niż czubek własnego nosa. A można być choćby architektem - bez obycia.

      Pisze pan bzdury. Prawo własności nie jest nieograniczone. Nawiązując po niezbyt fortunnego porównania z samochodem. Właściciel samochodu nie może go utopić w Odrze, bo tak mu się podoba. Mało tego - nie może go utopić we własnym, prywatnym stawie. Jeśli właściciela nie stać na zachowanie substancji zgodnie z wymaganiami konserwatora to jest doskonały sposób pozbycia się kłopotu, a mianowicie może sprzedać nieruchomość. Komuś, kto te wymagania spełni.

      Osobną kwestią jest ew. dołożenie się państwa (samorządu) do kosztów zachowania zabytkowej nieruchomości. Ale użyta przez pana argumentacja mocno utrudnia dialog.
      • Gość: MonX Re: Konserwator zabytków ma decydować o czyjejś w IP: *.wroclaw.mm.pl 12.02.12, 22:05
        Odezwał się kolejny bolszewik... Pierwsza połowa postu to bluzgi i wyzwiska, nie potraficie inaczej, co? A pod koniec z łaski napomknięcie o dialogu, ale oczywiście na warunkach jaśnie pana bolszewickiego urzędnika. Czyli należy przyjść pokornie na kolanach i z łapówką w zębach, a może podyskutujemy, tak? Takiej argumentacji szanowny pan by oczekiwał? No co się w tym artykule nie spodobało? Że obligatoryjnie gmina musiałaby wyskoczyć z jakiejś minimalnej kasy za uznanie budynku za zabytek?
      • squat_kromera Re: Konserwator zabytków ma decydować o czyjejś w 12.02.12, 22:05
        chateau napisał:

        > Osobną kwestią jest ew. dołożenie się państwa (samorządu) do kosztów zachowania
        > zabytkowej nieruchomości.

        Według naszej oceny w przesłaniu autora jest to kwestią podstawową.

        Ale użyta przez pana argumentacja mocno utrudnia dia
        > log.

        Sprytnie.
        • Gość: Janusz Re: Konserwator zabytków ma decydować o czyjejś w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.12, 22:31
          squat_kromera napisał:

          > Według naszej oceny w przesłaniu autora jest to kwestią podstawową.

          Naszej, czyli czyjej? Bo mojej na przykład nie.

          Podstawową kwestią jest ochrona zabytku, a rekompensaty i tak pewnie zostałyby przejedzone przez uniwersytet. Uniwersytet i tak w całości jest finansowany z publicznych funduszy, więc nie rozumiem, jaki sens miałyby owe dodatkowe "rekompensaty".
          • squat_kromera Re: Konserwator zabytków ma decydować o czyjejś w 12.02.12, 23:00
            Gość portalu: Janusz napisał(a):

            > squat_kromera napisał:
            >
            > > Według naszej oceny w przesłaniu autora jest to kwestią podstawową.
            >
            > Naszej, czyli czyjej? Bo mojej na przykład nie.

            Nie jesteś członkiem naszego squatu.

            >
            > Podstawową kwestią jest ochrona zabytku, a rekompensaty i tak pewnie zostałyby
            > przejedzone przez uniwersytet. Uniwersytet i tak w całości jest finansowany z p
            > ublicznych funduszy, więc nie rozumiem, jaki sens miałyby owe dodatkowe "rekomp
            > ensaty".

            Zła wola czy niegospodarność zupełnie wychodzi poza temat tej dyskusji. Chyba że dowiedziesz, że dotyczy 100% właścicieli nieruchomości którym nadano status zabytku. Jeśli nie, rozumiemy że pozostałych przeprosisz. Oni ponoszą realną, niezasłużoną stratę, którą nie tylko uczciwość nakazuje zrekompensować, ale i szerzej pojęte dobro społeczne.
            Czemu? Zauważ, że ochrona zabytku może łatwo przerodzić się w narzędzie represji i zarzewie korupcji, jeśli kryteria są tak uznaniowe, że pozwalają bez konsekwencji dla decydenta nazwać zabytkiem dowolny obiekt. To klasyczny w teorii zarządzania konflikt oderwania decyzji od odpowiedzialności.
            • Gość: Janusz Re: Konserwator zabytków ma decydować o czyjejś w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.12, 23:07
              squat_kromera napisał:

              > Nie jesteś członkiem naszego squatu.

              A ten squat to jakaś mafia?

              > Zła wola czy niegospodarność zupełnie wychodzi poza temat tej dyskusji. Chyba ż
              > e dowiedziesz, że dotyczy 100% właścicieli nieruchomości którym nadano status z
              > abytku.

              Ależ właśnie nie dotyczy to 100%. Tyle, że nikt inny nie domaga się jakichś "rekompensat".

              > Jeśli nie, rozumiemy że pozostałych przeprosisz.

              Czyli kogo konkretnie?

              > Oni ponoszą realną, ni
              > ezasłużoną stratę, którą nie tylko uczciwość nakazuje zrekompensować, ale i sze
              > rzej pojęte dobro społeczne.

              Być może, ale prawo tego nie uwzględnia.

              > Czemu? Zauważ, że ochrona zabytku może łatwo przerodzić się w narzędzie represj
              > i i zarzewie korupcji, jeśli kryteria są tak uznaniowe, że pozwalają bez konsek
              > wencji dla decydenta nazwać zabytkiem dowolny obiekt. To klasyczny w teorii zar
              > ządzania konflikt oderwania decyzji od odpowiedzialności.

              Czyżbyś to ty sugerował teraz jakieś nieuczciwe zachowania? Można prosić o konkrety?
              • squat_kromera Re: Konserwator zabytków ma decydować o czyjejś w 12.02.12, 23:37
                Gość portalu: Janusz napisał(a):

                > squat_kromera napisał:
                >
                > > Nie jesteś członkiem naszego squatu.
                >
                > A ten squat to jakaś mafia?
                >

                Tylko z mafiami rozmawiasz?


                > > Zła wola czy niegospodarność zupełnie wychodzi poza temat tej dyskusji. C
                > hyba ż
                > > e dowiedziesz, że dotyczy 100% właścicieli nieruchomości którym nadano st
                > atus z
                > > abytku.
                >
                > Ależ właśnie nie dotyczy to 100%. Tyle, że nikt inny nie domaga się jakichś "re
                > kompensat".

                Nawet pomijając to karkołomne założenie, elementarna uczciwość nakazuje je przyznawać.


                >
                > > Jeśli nie, rozumiemy że pozostałych przeprosisz.
                >
                > Czyli kogo konkretnie?

                Każdą gospodarną osobę, której nieruchomość uczyniono zabytkiem.


                >
                > > Oni ponoszą realną, ni
                > > ezasłużoną stratę, którą nie tylko uczciwość nakazuje zrekompensować, ale
                > i sze
                > > rzej pojęte dobro społeczne.
                >
                > Być może, ale prawo tego nie uwzględnia.

                To właśnie zasygnalizował autor artykułu.


                >
                > > Czemu? Zauważ, że ochrona zabytku może łatwo przerodzić się w narzędzie r
                > epresj
                > > i i zarzewie korupcji, jeśli kryteria są tak uznaniowe, że pozwalają bez
                > konsek
                > > wencji dla decydenta nazwać zabytkiem dowolny obiekt. To klasyczny w teor
                > ii zar
                > > ządzania konflikt oderwania decyzji od odpowiedzialności.
                >
                > Czyżbyś to ty sugerował teraz jakieś nieuczciwe zachowania? Można prosić o konk
                > rety?

                Nawet tysiące:
                www.google.com/#sclient=psy-ab&hl=en&source=hp&q=afera+%C5%82ap%C3%B3wkarska&pbx=1&oq=afera+%C5%82ap%C3%B3wkarska&aq=f&aqi=&aql=&gs_sm=3&gs_upl=1080034l1083765l7l1083816l17l17l0l0l0l1l994l7614l2-1.4.3.5.2l15l0&bav=on.2,or.r_gc.r_pw.,cf.osb&fp=f2900e4a30b61916&biw=1005&bih=569
                • Gość: Janusz Re: Konserwator zabytków ma decydować o czyjejś w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.12, 23:44
                  squat_kromera napisał:

                  > Gość portalu: Janusz napisał(a):
                  >
                  > > squat_kromera napisał:
                  >
                  > > > Nie jesteś członkiem naszego squatu.
                  > >
                  > > A ten squat to jakaś mafia?
                  > >
                  >
                  > Tylko z mafiami rozmawiasz?
                  >

                  A mafią właśnie nie rozmawiam.

                  > > > Zła wola czy niegospodarność zupełnie wychodzi poza temat tej dysku
                  > sji. C
                  > > hyba ż
                  > > > e dowiedziesz, że dotyczy 100% właścicieli nieruchomości którym nad
                  > ano st
                  > > atus z
                  > > > abytku.
                  > >
                  > > Ależ właśnie nie dotyczy to 100%. Tyle, że nikt inny nie domaga się jakic
                  > hś "re
                  > > kompensat".
                  >
                  > Nawet pomijając to karkołomne założenie, elementarna uczciwość nakazuje je przy
                  > znawać.
                  >
                  Ale prawo jest inne. Poruszajmy się w granicach prawa, a co kto uznaje za uczciwe, a co nie, to jego sprawa.


                  > >
                  > > > Jeśli nie, rozumiemy że pozostałych przeprosisz.
                  > >
                  > > Czyli kogo konkretnie?
                  >
                  > Każdą gospodarną osobę, której nieruchomość uczyniono zabytkiem.

                  Czyli?

                  >
                  > > Być może, ale prawo tego nie uwzględnia.
                  >
                  > To właśnie zasygnalizował autor artykułu.
                  >
                  Więc niech pisze do premiera o zmianę prawa, a nie żeby nie chronić zabytku.


                  > > Czyżbyś to ty sugerował teraz jakieś nieuczciwe zachowania? Można prosić
                  > o konk
                  > > rety?
                  >
                  > Nawet tysiące:
                  > rel="nofollow">www.google.com/#sclient=psy-ab&hl=en&source=hp&q=afera+%C5%82ap%C3%B3wkarska&pbx=1&oq=afera+%C5%82ap%C3%B3wkarska&aq=f&aqi=&aql=&gs_sm=3&gs_upl=1080034l1083765l7l1083816l17l17l0l0l0l1l994l7614l2-1.4.3.5.2l15l0&bav=on.2,or.r_gc.r_pw.,cf.osb&fp=f2900e4a30b61916&biw=1005&bih=569

                  To nie są konkrety. To jest link do Google'a, na dodatek do spraw nie mających żadnego związku z opisywaną sprawą.
                  • squat_kromera Re: Konserwator zabytków ma decydować o czyjejś w 13.02.12, 00:18
                    Gość portalu: Janusz napisał(a):

                    > squat_kromera napisał:
                    >
                    > > Gość portalu: Janusz napisał(a):
                    > >
                    > > > squat_kromera napisał:
                    > >
                    > > > > Nie jesteś członkiem naszego squatu.
                    > > >
                    > > > A ten squat to jakaś mafia?
                    > > >
                    > >
                    > > Tylko z mafiami rozmawiasz?
                    > >
                    >
                    > A mafią właśnie nie rozmawiam.
                    >

                    Jesteś nieuprzejmy tylko dla słabszych?

                    > >
                    > Ale prawo jest inne. Poruszajmy się w granicach prawa, a co kto uznaje za uczci
                    > we, a co nie, to jego sprawa.
                    >

                    Jeśli deklarujesz publicznie poglądy pozwalające na ocenę Twej uczciwości to jest to cenna informacja dla czytelnika pragnącego wyrobić sobie bezstronny pogląd na sprawę której bronisz.


                    >
                    > > >
                    > > > > Jeśli nie, rozumiemy że pozostałych przeprosisz.
                    > > >
                    > > > Czyli kogo konkretnie?
                    > >
                    > > Każdą gospodarną osobę, której nieruchomość uczyniono zabytkiem.
                    >
                    > Czyli?

                    Którego słowa nie rozumiesz?

                    >
                    > >
                    > > > Być może, ale prawo tego nie uwzględnia.
                    > >
                    > > To właśnie zasygnalizował autor artykułu.
                    > >
                    > Więc niech pisze do premiera o zmianę prawa, a nie żeby nie chronić zabytku.

                    Dlaczego nie miałby zabrać głosu w publicznej debacie za pośrednictwem prasy? Sam na tym korzystasz. Gdyby napisał wprost do premiera, Ty nie miałbyś o tym pojęcia, i nadal żywiłbyś błędne przekonanie, że właściciele uzabytkowionych obiektów nie chcą rekompensat.


                    >
                    > To nie są konkrety. To jest link do Google'a, na dodatek do spraw nie mających
                    > żadnego związku z opisywaną sprawą.

                    Pytałeś o przykłady "jakichś nieuczciwych zachowań". My i tak zawęziliśmy ich krąg tylko do tych związanych z korupcją, dla której władza nieograniczona odpowiedzialnością stanowi wyjątkowo podatny grunt. Takim atrybutem cechuje się również władza do nadawania dowolnym obiektom statusu zabytków (w warunkach braku rekompensat), a więc jest to związane z opisywaną sprawą.
                    • Gość: Janusz Re: Konserwator zabytków ma decydować o czyjejś w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.12, 00:29
                      squat_kromera napisał:

                      > Gość portalu: Janusz napisał(a):

                      > > > > squat_kromera napisał:
                      > > >
                      > > > > > Nie jesteś członkiem naszego squatu.
                      > > > >
                      > > > > A ten squat to jakaś mafia?
                      > > > >
                      > > >
                      > > > Tylko z mafiami rozmawiasz?
                      > > >
                      > >
                      > > A mafią właśnie nie rozmawiam.
                      > >
                      >
                      > Jesteś nieuprzejmy tylko dla słabszych?
                      >

                      Nie. Tylko dla nieuczciwych.

                      > > Ale prawo jest inne. Poruszajmy się w granicach prawa, a co kto uznaje za
                      > uczci
                      > > we, a co nie, to jego sprawa.
                      > >
                      >
                      > Jeśli deklarujesz publicznie poglądy pozwalające na ocenę Twej uczciwości to je
                      > st to cenna informacja dla czytelnika pragnącego wyrobić sobie bezstronny poglą
                      > d na sprawę której bronisz.

                      Zgodne z prawem i nieuczciwe? Hm, jakieś przykłady?

                      >
                      > >
                      > > > >
                      > > > > > Jeśli nie, rozumiemy że pozostałych przeprosisz.
                      > > > >
                      > > > > Czyli kogo konkretnie?
                      > > >
                      > > > Każdą gospodarną osobę, której nieruchomość uczyniono zabytkiem.
                      > >
                      > > Czyli?
                      >
                      > Którego słowa nie rozumiesz?

                      Wszystkich po kolei i jednocześnie razem.


                      > > > To właśnie zasygnalizował autor artykułu.
                      > > >
                      > > Więc niech pisze do premiera o zmianę prawa, a nie żeby nie chronić zabyt
                      > ku.
                      >
                      > Dlaczego nie miałby zabrać głosu w publicznej debacie za pośrednictwem prasy? S
                      > am na tym korzystasz. Gdyby napisał wprost do premiera, Ty nie miałbyś o tym po
                      > jęcia, i nadal żywiłbyś błędne przekonanie, że właściciele uzabytkowionych obie
                      > któw nie chcą rekompensat.

                      Ponieważ dyskusja dotyczy ochrony konkretnego obiektu w ramach istniejącego prawodawstwa, a nie zmiany prawodawstwa.


                      >
                      > Pytałeś o przykłady "jakichś nieuczciwych zachowań". My i tak zawęziliśmy ich k
                      > rąg tylko do tych związanych z korupcją, dla której władza nieograniczona odpow
                      > iedzialnością stanowi wyjątkowo podatny grunt. Takim atrybutem cechuje się równ
                      > ież władza do nadawania dowolnym obiektom statusu zabytków (w warunkach braku r
                      > ekompensat), a więc jest to związane z opisywaną sprawą.

                      Tyle, że ty nadal nie pokazałeś ani jednej sprawy z korupcją przy nadawania statusu zabytku. Zalinkować wyszukiwarkę każdy głupi potrafi, więc inteligencją raczej się nie popisałeś.
        • chateau Re: Konserwator zabytków ma decydować o czyjejś w 12.02.12, 22:41
          Sugestie pana architekta są tylko luźnymi przemyśleniami. Może sprawdzą się we Wrocławiu czy innych dużych miastach, gdzie niemal każda ingerencja w nieruchomość jest od razu widoczna.

          Nie sprawdzą się, bo się dotąd nie sprawdziły w pozostałych przypadkach.
          Pałac w Bożkowie został "sprzedany" za grosze. Jego historia i stan obecny są chyba dość znane. Czy to wina niedopieszczenia inwestora?
          Pałac w Kluczowej - szczegółów transakcji nie znam. Efekt partackiej próby remontu widać gołym okiem. Czyżby i tu inwestor nie podołał, a może zależało mu na czymś innym niż remoncie?
          Z drugiej strony np. Karpniki, w których po latach coś się wreszcie pozytywnie ruszyło. Przy tej skali inwestycji ewentualne ulgi to "na waciki", rzecz kompletnie zaniedbywalna przy ogólnej kalkulacji.

          Nie neguję potrzeby dofinansowania kosztów utrzymania obiektów zabytkowych, ale nie można tego wiązać z mylnie pojętym tzw. świętym prawem własności. Posiadanie zabytku nie jest obowiązkowe.
          • Gość: Janusz Re: Konserwator zabytków ma decydować o czyjejś w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.12, 22:46
            Warto przy tym pamiętać, że uniwersytet cały jako instytucja jest finansowany przez państwo, tak więc mówienie o dofinansowywaniu go brzmi jak masło maślane.
    • Gość: em Re: Konserwator zabytków ma decydować o czyjejś w IP: *.197.76.135.threembb.co.uk 12.02.12, 22:08
      Slusznie prawi pan architekt! Proponuje jeszcze (aby pozostac w klimacie wypowiedzi) ocieplic styropianem ceglane koscioly we Wroclawiu i pomalowac je na rozowo - to nic, ze powstaly kilkaset lat temu, wazne ze ich wlasciciel bedzie mogl je unowoczesnic. W koncu takich kosciolow przeciez swego czasu budowano na peczki, prawda?
      • squat_kromera Re: Konserwator zabytków ma decydować o czyjejś w 12.02.12, 22:15
        Gość portalu: em napisał(a):

        > Slusznie prawi pan architekt! Proponuje jeszcze (aby pozostac w klimacie wypowi
        > edzi) ocieplic styropianem ceglane koscioly we Wroclawiu i pomalowac je na rozo
        > wo - to nic, ze powstaly kilkaset lat temu, wazne ze ich wlasciciel bedzie mogl
        > je unowoczesnic. W koncu takich kosciolow przeciez swego czasu budowano na pec
        > zki, prawda?

        Sprowadzasz dyskusję do absurdu a to jest niegrzeczne, bo zakłada że czytelnik takiej manipulacji nie dostrzega. Janusz jest na to wrażliwy i zaraz będzie żądał ignorowania Cię i zbanowania.
        • Gość: Janusz Re: Konserwator zabytków ma decydować o czyjejś w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.12, 22:42
          Janusz prędzej będzie żądał zbanowania ciebie, za trollowanie i brak merytorycznych argumentów. W twoim poście jest dużo więcej manipulacji niż poprzednika, na dodatek wycieczki osobiste, które urządzasz, raczej dowodzą, że to twoja wypowiedź jest niegrzeczna.
          • squat_kromera Re: Konserwator zabytków ma decydować o czyjejś w 12.02.12, 23:42
            Gość portalu: Janusz napisał(a):

            > Janusz prędzej będzie żądał zbanowania ciebie, za trollowanie i brak merytorycz
            > nych argumentów. W twoim poście jest dużo więcej manipulacji niż poprzednika, n
            > a dodatek wycieczki osobiste, które urządzasz, raczej dowodzą, że to twoja wypo
            > wiedź jest niegrzeczna.

            Uważaj na nicki. Powiedziało Ci się o sobie w trzeciej osobie.
            • Gość: Janusz Re: Konserwator zabytków ma decydować o czyjejś w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.12, 23:50
              Spoko. W przeciwieństwie do niektórych, panuję nad tym, co piszę.
              • squat_kromera Re: Konserwator zabytków ma decydować o czyjejś w 13.02.12, 00:21
                Gość portalu: Janusz napisał(a):

                > Spoko. W przeciwieństwie do niektórych, panuję nad tym, co piszę.

                Okej, uznajmy ten wypadek za niebyły.
                • Gość: Janusz Re: Konserwator zabytków ma decydować o czyjejś w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.12, 00:32
                  To nie był wypadek. To była pewna figura stylistyczna, której sensu nie pojąłeś.
    • Gość: lol autor to marny architekt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.12, 22:10
      Pomijając kwesteie merytoryczne (np. czy samochod i budynek jest tym samym?) to nie powinnien odzywac sie ktos kto ma tak wiele kiepskich realizacji swoich projektow. Te domki ktore znajduja sie na stronie internetowej tego architekta moglyby spokojnie kandydowac w kategorii najgorszy projekt. szkoda dyskutowac z kims kto ma niewielkie pojecie o projektowaniu i o przestrzeni publicznej. Oczywiscie dla kochanego inwestora byloby najlepiej zeby sobie budowal co chce...
      • Gość: MonX Re: autor to marny architekt IP: *.wroclaw.mm.pl 12.02.12, 22:14
        Za to szanowny kolega jest znakomitym architektem światowej sławy, a jego projekty znajdują się w centrum każdej wiekszej metropolii na świecie?
        • Gość: marco Re: autor to marny architekt IP: *.opera-mini.net 12.02.12, 22:33
          Ja myślę, że ten szczekający bez przerwy troll podpisujący się "Monx" to któryś z architektów z tej całej pracowni B2, ktory próbuje zaspamować niewygodną dla siebie dyskusję...
      • Gość: hs Re: autor to marny architekt IP: *.205.118.198.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 12.02.12, 22:16
        Świetny argument, z gatunku "a u was to biją Murzynów".
        • Gość: Janusz Re: autor to marny architekt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.12, 22:42
          A można wiedzieć, czemu? Potrafisz uzasadnić swoją wypowiedź?
          • Gość: hs Re: autor to marny architekt IP: *.205.63.33.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 12.02.12, 23:01
            Spróbuję: co ma jakość projektów B2 do treści listu?
            Po co podpisany pod listem architekt miałby spamować dyskusję?
            • Gość: Janusz Re: autor to marny architekt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.12, 23:09
              Może to ma, że na jego miejscu, gdybym był kiepskim architektem, to bym nie podpisywał się jako architekt. Teraz domyśl się, dlaczego...
              • Gość: hs Re: autor to marny architekt IP: *.205.75.17.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 12.02.12, 23:11
                Domyślam się - potrzeba na to odwagi cywilnej.
                • Gość: Janusz Re: autor to marny architekt IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.12, 23:19
                  Albo odrobiny inteligencji, której kiepscy architekci raczej nie mają...
    • nikodem_73 Konserwator zabytków ma decydować o czyjejś wła... 12.02.12, 22:59
      Widzę, że większość nie zakumała intencji autora listu.

      Spróbuję to samo ubrać w formę opowiastki...

      Był sobie Zenio. Nie był specjalnie bogaty, ale po dłuższych poszukiwaniach udało mu się w miejscowym szmateksie kupić KOŻUCH. Nie był on może w najlepszym stanie, ale Zenio stwierdził, że tu i tam naszyje łatę i będzie mógł sobie w nim spokojnie chodzić.

      Ponieważ jednak było dość chłodno to postanowił wrócić w nim do domu.

      - STÓJ! Stój natychmiast! - nagle usłyszał - Jestem Lokalnym Konserwatorem Kożuchów! To co nosisz jest unikatowym przykładem późnosemproszowego mariguatu osteszowego! Prawdopodobnie sam Agwolyn Paretjusz Soter Młodszy go projektował! Niniejszym wpisuję ten kożuch na Listę Pamiątek, Tradycji i Dziedzictwa Narodowego!

      - Ok! Fajnie - ucieszył się Zenek - Nie wiedziałem, że taki fajowski kożuch udało mi się kupić. Naszyję tylko na niego parę łat, bo troszkę zawiewa.

      - Zaraz - a jakie to niby łaty chcesz naszyć? - zainteresował się LKK

      - No jeszcze nie wiem - poszperam w szufladach i coś się znajdzie - odparł Zeniu

      - NIE WOLNO CI! - zakrzykną LKK - TO DOBRO NARODOWE! W okresie późnosemproszowego mariguatu osteszowego używano wyłącznie łat z czterotygodniowych płodów owiec zamieszkujących dolną część górnego płaskowyżu Pokrodocji ! NIE WOLNO CI UŻYĆ "CZEGOKOLWIEK"!

      - A nici to jakich chcesz użyć? - dopytywał się LKK

      - Eeee... No... takich zwykłych... Skoczę do Biedronki... - zaczął Zeniu

      - TO STRASZNE! NIE WOLNO! Jedynie nici wykonane przez nieme zakonnice ze wschodniego regionu Redumpcji mogą być użyte! A kto w ogóle to będzie szył? - drążył temat LKK

      - No sam chciałem... - bąknął Zeniu

      - A kursy renowacji kożuchów masz ukończone? Nie? No to jak chcesz szyć? Ale już dobrze - LKK dobrotliwie pokiwał głową - Dam namiar na pracownię. Powołasz się na mnie to dostaniesz 30% zniżki.

      - A kto za to wszystko zapłaci? - spytał pomarkotniały nagle Zeniu

      LKK uniósł wysoko brwi.

      - No jak to kto? A czyj to jest kożuch? Ty! I pamiętaj - jak nie naprawisz w najbliższym czasie tego kożucha to Wysoka Komisja Kożuchologów go odbierze! Musimy w końcu dbać o naszą PRZESTRZEŃ PUBLICZNĄ

      Koniec.

      Morał: Nie kupuj starych kożuchów, bo może nie będzie Cię stać na ich naprawę, a ci, którzy będą dyktować sposób naprawy nie będą się poczuwać do partycypowania w kosztach.
      • Gość: hs Re: Konserwator zabytków ma decydować o czyjejś w IP: *.205.45.126.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 12.02.12, 23:06
        Ano właśnie! Tylko w naszym przypadku było tak, że pan U. sam obstalował kożuch, a po czterdziestu latach dowiedział się, że to zabytek, itd., itd.
      • Gość: MonX Re: Konserwator zabytków ma decydować o czyjejś w IP: *.wroclaw.mm.pl 12.02.12, 23:10
        Dodajmy, że takie bolszewickie stawianie sprawy jest w Polsce normą. Identycznie nasze państwo traktuje prawa właścicieli kamienic w stosunku do lokatorów. Właściciel, jako że budynek z lokatorami jest jego własnością, musi zapewnić lokatorom remonty, ogrzewanie, odśnieżanie w zimie, wywóz śmieci itp itd. Natomiast nie ma broń boże prawa wywalić lokatora z kamienicy, nawet wtedy, gdy ten nie płaci czynszu, rozwala okna i niszczy elewację. Z podwyżką czynszu też właściciel musi bardzo uważać. I cała rzesza pyskaczy typu Janusz czy marco uważa, że tak właśnie ma być, a jak się komuś nie podoba, to zły kamienicznik zawsze może sprzedać budynek. Niestety, zdesperowany kamienicznik często sprzedaje (za grosze) budynek pospolitym bandytom, którzy już bez problemu pozbywają się lokatorów (np. wybijając im zęby) - ale to już bolszewikom nie przeszkadza, bo takie metody to ich ulubiony sposób na załatwianie problemów...
        • Gość: marco Re: Konserwator zabytków ma decydować o czyjejś w IP: *.opera-mini.net 12.02.12, 23:22
          Teraz już wiemy, gdzie mieszkasz, trollu. Ciesz się, że przynajmniej doprowadzono internet do twojej nory.
      • squat_kromera Re: Konserwator zabytków ma decydować o czyjejś w 12.02.12, 23:10
        nikodem_73 napisał:


        > Morał: Nie kupuj starych kożuchów, bo może nie będzie Cię stać na ich naprawę,
        > a ci, którzy będą dyktować sposób naprawy nie będą się poczuwać do partycypowan
        > ia w kosztach.
        >

        Morał nie do końca pasuje do sprawy jeśli uświadomimy sobie, że zabytkiem ma szansę zostać... Nowy Targ.
        Bardziej pasuje tu wtedy "Nawet w drewnianym kościele cegłą można oberwać"
        • nikodem_73 Re: Konserwator zabytków ma decydować o czyjejś w 12.02.12, 23:48
          A wg mnie właśnie pasuje. :)

          Kupujesz sobie "stary kożuch", aż tu nagle dowiadujesz się, że to zabytek. :)
          • Gość: aristo Re: Konserwator zabytków ma decydować o czyjejś w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.12, 23:54
            A ile znasz zabytkowych kożuchów?
            • nikodem_73 Głupie pytanie... 12.02.12, 23:57
              Piętnaście miliardów. W tym połowa na mleku.
              • Gość: Janusz Re: Głupie pytanie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.12, 00:02
                Czyli średnio po dwa na łebka (w tym jeden na mleku)... :-)
                • nikodem_73 Re: Głupie pytanie... 13.02.12, 00:06
                  Mam gest.
                  • Gość: Janusz Re: Głupie pytanie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.12, 00:10
                    Przy oddawaniu kożuchów z mleka?
                    • nikodem_73 Re: Głupie pytanie... 13.02.12, 00:43
                      Zawsze.
                      • Gość: Janusz Re: Głupie pytanie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.12, 01:11
                        Toś prawdziwy altruista! :-)
      • Gość: aristo Re: Konserwator zabytków ma decydować o czyjejś w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.12, 23:15
        Czysta demagogia i nic więcej. Zabawne, jak niektórzy wymyślają jakieś bzdurne argumenty, żeby tylko usprawiedliwić niszczenie dóbr kultury. Każdy wartościowy budynek kiedyś się staje zabytkiem i zawsze ma jakiegoś właściciela. Gdyby tak myślano jak ty, nigdy niczego nie objęto by ochroną. A uniwersytet chyba szczególnie powołany jest do dbania o kulturę narodową (po to m.in. jest finansowany przez państwo) i uchylanie się od tego jest niewywiązywaniem się ze swoich obowiązków. Po co zatem my, podatnicy, łożymy na tę instytucję?
        • Gość: hs Re: Konserwator zabytków ma decydować o czyjejś w IP: *.205.10.241.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 12.02.12, 23:21

          'Każdy wartościowy budynek kiedyś się staje zabytkiem i zawsze ma jakiegoś właściciela"

          Niestety, nie każdy. I niestety nie zawsze ma właściciela

          "A uniwersytet chyba szczególnie powołany jest do dbania o kulturę narodową"

          A Uniwerek powołany jest przede wszystkim do uczenia.

          "Po co zatem my, podatnicy, łożymy na tę instytucję?"

          - odezwał się umęczony podatnik.
          • Gość: Janusz Re: Konserwator zabytków ma decydować o czyjejś w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.12, 23:25
            Gość portalu: hs napisał(a):

            > Niestety, nie każdy. I niestety nie zawsze ma właściciela

            A który nie ma?

            > A Uniwerek powołany jest przede wszystkim do uczenia.

            A uczenie nie jest częścią kultury?

            > - odezwał się umęczony podatnik.

            Odezwał się ten, który ma za dużo pieniędzy.
            • Gość: hs Re: Konserwator zabytków ma decydować o czyjejś w IP: *.205.10.120.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 12.02.12, 23:38
              Właściciela nie ma np. kilkadziesiąt dworów na Dolnym Śląsku, chyba że za właściciela uznasz
              Agencję Rolną, czyli - poprzez płacenie podatków - także i siebie.

              Uczelnie są częścią kultury, ale aristo chodziło o "szczególne" powołanie, a tym jest nauka i dydaktyka i na to uczelnie dostają dotację.

              Co do moich pieniędzy - nie narzekam.
              • Gość: Janusz Re: Konserwator zabytków ma decydować o czyjejś w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.12, 23:48
                Gość portalu: hs napisał(a):

                > Właściciela nie ma np. kilkadziesiąt dworów na Dolnym Śląsku, chyba że za właśc
                > iciela uznasz
                > Agencję Rolną, czyli - poprzez płacenie podatków - także i siebie.

                Dokładnie tak samo jest z uniwersytetem. Więc widzisz, że właściciel jest.

                > Uczelnie są częścią kultury, ale aristo chodziło o "szczególne" powołanie, a ty
                > m jest nauka i dydaktyka i na to uczelnie dostają dotację.

                No właśnie sam potwierdziłeś, że ta nauka i dydaktyka ma ścisły związek z kulturą. Jeśli A jest częścią B, to dbając o A, dbamy zarazem o pewną część B. Prosta logika się kłania.

                > Co do moich pieniędzy - nie narzekam.

                Ja też, ale może dlatego, że staram się kontrolować, na co idą moje wydatki.
        • nikodem_73 Re: Konserwator zabytków ma decydować o czyjejś w 12.02.12, 23:45
          Nadal nie zrozumiałeś?

          No to kawa na ławę:

          Jeżeli budynek zostaje uznany za zabytek, to należy jego właścicielowi PŁACIĆ RÓŻNICĘ pomiędzy materiałami i usługami najtańszymi na rynku, a tymi które sobie wymyślił zarządzający konserwator.

          PS. Przykład z uniwersytetem jest o tyle absurdalny, że chodzi o przekładanie pieniędzy z kieszeni do kieszeni.
          • Gość: Janusz Re: Konserwator zabytków ma decydować o czyjejś w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.12, 23:52
            nikodem_73 napisał:

            > Nadal nie zrozumiałeś?
            >
            > No to kawa na ławę:
            >
            > Jeżeli budynek zostaje uznany za zabytek, to należy jego właścicielowi PŁACI
            > Ć RÓŻNICĘ
            pomiędzy materiałami i usługami najtańszymi na rynku, a tymi któr
            > e sobie wymyślił zarządzający konserwator.

            Gdzie to zapisano w ustawie?

            > PS. Przykład z uniwersytetem jest o tyle absurdalny, że chodzi o przekładanie p
            > ieniędzy z kieszeni do kieszeni.

            No właśnie, co pisałem już wielokrotnie wcześniej na tym forum.
            • nikodem_73 Re: Konserwator zabytków ma decydować o czyjejś w 12.02.12, 23:55
              > Gdzie to zapisano w ustawie?

              W tym właśnie sęk, że nigdzie. I właśnie o to chodzi w tym całym liście.
              • Gość: Janusz Re: Konserwator zabytków ma decydować o czyjejś w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.02.12, 23:58
                Czyli nic się nie należy. A list jak list - każdy ma prawo mieć swoje zdanie, co jeszcze nikogo do niczego nie zobowiązuje.
                • nikodem_73 Re: Konserwator zabytków ma decydować o czyjejś w 13.02.12, 00:06
                  Yogibabu! Brawo Jasiu! Dokładnie tak!

                  Nic się nie należy i to właśnie boli autora listu, czemu dał wyraz. Uważa to za niesprawiedliwość. I to nawet nie tyle społeczną, tylko taką całkiem bezprzymiotnikową.

                  Pisze, że oto ktoś wszedł w posiadanie czegoś, a po jakimś czasie jego władztwo nad owym czymś jest ograniczane bez rekompensaty. Czyli - odbiera mu się część praw nie dając nic w zamian POMIMO, że sam nie zrobił nic złego. Taka kara bez winy.
                  • Gość: Janusz Re: Konserwator zabytków ma decydować o czyjejś w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.12, 00:14
                    Mówisz, jakbyś był rzecznikiem autora. Zabawne... :-)

                    Ale przejdźmy do rzeczy. Jeśli autor tak samo dobrze się zna na prawodawstwie, jak na architekturze, to jakoś niespecjalnie mnie ziębi bądź grzeje jego opinia. Przeczytaj sobie ostatni post - dużo bardziej kompetentny niż pana, który tylko zbłaźnił się swoim listem.
                    • nikodem_73 Re: Konserwator zabytków ma decydować o czyjejś w 13.02.12, 00:43
                      > Mówisz, jakbyś był rzecznikiem autora. Zabawne... :-)

                      No jak nikt inny nie chce?

                      > Ale przejdźmy do rzeczy. Jeśli autor tak samo dobrze się zna na prawodawstwie,
                      > jak na architekturze, to jakoś niespecjalnie mnie ziębi bądź grzeje jego opinia
                      > . Przeczytaj sobie ostatni post - dużo bardziej kompetentny niż pana, który tyl
                      > ko zbłaźnił się swoim listem.

                      Nie, nie zbłaźnił. I właśnie ten ostatni post doskonale to podkreśla (choć sądzę, że wbrew intencjom piszącego).

                      Opisane tam "zapewnienie praw" to wybacz, ale jedynie uniknięcie po prostu pełnego wywłaszczenia.
                      • Gość: Janusz Re: Konserwator zabytków ma decydować o czyjejś w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.12, 01:10
                        nikodem_73 napisał:

                        > > Mówisz, jakbyś był rzecznikiem autora. Zabawne... :-)
                        >
                        > No jak nikt inny nie chce?

                        Co nie? Też zastanawiam się, dlaczego nikt nie chce, a tylko jeden się znalazł... :-)


                        > > Ale przejdźmy do rzeczy. Jeśli autor tak samo dobrze się zna na prawodaws
                        > twie,
                        > > jak na architekturze, to jakoś niespecjalnie mnie ziębi bądź grzeje jego
                        > opinia
                        > > . Przeczytaj sobie ostatni post - dużo bardziej kompetentny niż pana, któ
                        > ry tyl
                        > > ko zbłaźnił się swoim listem.
                        >
                        > Nie, nie zbłaźnił. I właśnie ten ostatni post doskonale to podkreśla (choć sądz
                        > ę, że wbrew intencjom piszącego).
                        >
                        > Opisane tam "zapewnienie praw" to wybacz, ale jedynie uniknięcie po prostu peł
                        > nego wywłaszczenia.

                        No nie. Autor pisze o wielu możliwościach tzw. rekompensaty. Czyli nieprawdą jest, co pisało wielu tutaj, że nie ma żadnych rekompensat. A że wielu apetyt rośnie w miarę jedzenia... Cóż, taka natura ludzka. Której niekoniecznie zawsze należy ulegać.
    • kazimierzp Czytać zapisy prawa... 12.02.12, 23:54
      Z zawodu jestem budowlańcem który po latach pracy na bdowach pracuje w Urzędzie Miasta. Przez wiele lat wydawałem decyzje o pozwoleniu na budowę. Obecnie zajmuję się zabytkami, dokładnie Gminną Ewidencją Zabytków. Proponowałbym aby autor wiodącego tekstu poczytał polskie prawo ze zrozumieniem to przekona się, że prawa właścicieli są zabezpieczone na każdym kroku postępowania. Zawsze ma możliwość blokowania decyzji urzędnika w każdej sprawie która dotyczy jego właśności, tyle że nie zawsze właściciele chcą z tego korzystać we właściwym momencie. Najczęściej reagują po czasie, kiedy już postępowanie administracyjne jest zakończone. Wracając do zawodu architekta, grupy zawodowej od której działania zależy wygląd i kształt naszych miast i osiedli. Jakie knoty widziałem przez nich opracowane, jakie naginanie prawa oni stosują aby zaspokoić nawet najgłupsze życzenia inwestora - każdy z nich chce żyć! Jako urzędnik nie wcinam się w to co robią jeżeli te wnioski są zgodne z zapisami planów lokalnych, decyzji o warunkach zabudowy, zgodne z warunkami technicznymi. Oni są projektantami i oni w pełni za te rozwiąznia odpowiadają. Blokuję formalnie wtedy gdy nie są spełnione wyżej wymienione kryteria, lub też dotyczy to obiektów wpisanych do rejestru zabytków. Kiedy do mnie przychodzą potencjalni inwestorzy to radzę im aby w romowie z projektantami uzgadniali płacenie za wykonaną pracę dopiero po uzyskaniu decyzji o pozwoleniu na budowę, a nie w momencie przekazania projektu dla inwestora. Kiedy projektant ma dostać pieniądze dopiero po uzyskaniu decyzji to nagle okazuje się, że jakość wniosków, projektów jest dużo lepsza i pełniejsza. Nagle okazuje się, że świetnie orientują się w prawie, wiedzą jak ma wyglądać skompletowana dokumentacja, jakie muszą być załączniki. Wracając do decyzji wpisania lub nie do rejestru to każdy z inwestorów, właścicieli jest w pełni świadoma "z czym to się je!". Kiedy w gminach mieszkania sprzedawano za pełną odpłatność to wszyscy chcieli wpisania do rejestru zabytków bo były duże bonifikaty. Kiedy niektóre gminy postanowiły sprzedawać mieszkania za 1 lub ciut większy procent to nagle okazało się że nikt nie chce wpisywania budynków do rejstru, mimo że w pełni na to zasługują, a mieszkańcy są tego świadomi bo po zakupie za ten 1 % wołają aby miasto dopłacało do zabytku - tyle że nie zgadzają się na sformalizowanie zabytkowości - bo nie chcą ingerencji Konserwatora - ale pieniądze od niego to tak! Kochani nie dajmy się w tym wszystkim zwariować!!!
      • Gość: qba Re: Czytać zapisy prawa... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.02.12, 09:46
        jestem bardzo ciekawy w takim razie kto z imienia i nazwiska (ja wiem kto) odbiera właśnie projekty w Urzędzie Miasta i wydaje pozwolenie na budowę lub użytkowanie obiektu gdzie ów obiekt nie spełnia żadnych norm. O budownictwie pojęcia troszkę mam bo siedzę w tej branży ponad 20 lat. Wieszanie psów na projektantach ma sens wtedy gdy zacznie się od siebie kolego "kazimierzup" Z ostatniego tylko roku miałem w ręku kilkadziesiąt projektów budynków mieszkalnych, w których nie było ... wentylacji. Żadnej. Coś się zmieniło w PB? Nic mi o tym nie wiadomo. Dla mnie nie jest winowajcą Projektant ani Sprawdzający tylko Wydający Zgodę na inwestycję czyli Urząd Miasta, Gminy czy Powiatu. Skoro pracujesz w Urzędzie Miasta to wytłumacz mi jakim cudem matoł właśnie taki jak Ty wydał zgodę na budowę torowisk tramwajowych gdzie słupy były za blisko etc etc etc.? Odpowiem Ci: BO NIE SPRAWDZIŁEŚ PROJEKTU - gdybyś sprawdził to byś wyłapał każdy błąd. Dlatego Projektanci wciskają Urzędom każdy kaczan bo wiedzą, że to przejdzie.
        • Gość: bzyyyk Re: Czytać zapisy prawa... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.12, 16:31
          > Skoro pracujesz w Urzędzi
          > e Miasta to wytłumacz mi jakim cudem matoł właśnie taki jak Ty wydał zgodę na b
          > udowę torowisk tramwajowych gdzie słupy były za blisko etc etc etc.? Odpowiem C
          > i: BO NIE SPRAWDZIŁEŚ PROJEKTU - gdybyś sprawdził to byś wyłapał każdy błąd.

          A nie przyszło ci do głowy, że "kazimierzp" pracuje w Urzędzie Miasta niekoniecznie wrocławskim?
    • ahoy2 Konserwator zabytków ma decydować o czyjejś wła... 13.02.12, 09:12
      Artykuł jest logiczny, pogląd wyważony. Można tylko poprzeć.
      • Gość: bzyyyk Re: Konserwator zabytków ma decydować o czyjejś w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.12, 16:35
        Artykuł tylko ośmiesza autora i zwolenników zniszczenia tego obiektu. Pokazuje, że są to kompletni analfabeci architektoniczni.
    • sympatiaplus Konserwator zabytków ma decydować o czyjejś wła... 13.02.12, 10:01
      Wpisanie obiektu do rejestru zabytków, to powód do dumy. Nie do podnoszenia larum!

      Jeśli właściciel jest ignorantem (UWR), trzeba mu ze wszech miar pomóc w zrozumieniu, że obiekt dotychczas niedoceniany (ACH), zasługuje na ochronę.

      Np w Anglii właściciel zabytku palcem u siebie nie kiwnie bez zgody konserwatora.
      • Gość: hs Re: Konserwator zabytków ma decydować o czyjejś w IP: *.181.196.228.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 13.02.12, 16:19
        No to proszę mu pomagać: jakie są argumenty ZA?
        • Gość: bzyyyk Re: Konserwator zabytków ma decydować o czyjejś w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.12, 16:33
          Było już wiele na ten temat w Wyborczej. Nie ma sensu powtarzać wszystko po kolei. Zajrzyj do nich i poczytaj - pokaż, że nie jesteś ignorantem.
          • Gość: hs Re: Konserwator zabytków ma decydować o czyjejś w IP: *.181.247.185.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 13.02.12, 16:58
            Janusz, to ty? Znudził ci się poprzedni nick?
            • Gość: bzyyyk Re: Konserwator zabytków ma decydować o czyjejś w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.12, 18:01
              Nie, nie ja ;)
              A nick bardzo mi się podoba :)
              • Gość: hs Re: Konserwator zabytków ma decydować o czyjejś w IP: *.181.189.156.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 13.02.12, 18:58
                To wspaniale.
                Ale mój post skierowany był do sympatiaplus, nowej na tym forum, chociaż już weterance innych forów o ACH. Sądziłem, może naiwnie, że ma jakieś nowe argumenty.
                • Gość: bzyyyk Re: Konserwator zabytków ma decydować o czyjejś w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.12, 21:02
                  To może warto byłoby kontrolować, w którym miejscu umieszcza się swoje posty? Chyba, że już tyle ich tu napisałeś, że sam nie panujesz nad tym, co piszesz i do kogo.
                  • Gość: hs Re: Konserwator zabytków ma decydować o czyjejś w IP: *.181.147.233.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 13.02.12, 21:18
                    Świetna rada! Bez odbioru.
                    • Gość: bzyyyk Re: Konserwator zabytków ma decydować o czyjejś w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.02.12, 21:57
                      To weź ją sobie do serca i przestań śmiecić w tym wątku. Popatrz, ile tu nabruździłeś - połowa postów jest twojego autorstwa, a większość bez cienia sensu.
                      • Gość: hs Re: Konserwator zabytków ma decydować o czyjejś w IP: *.205.29.237.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 13.02.12, 23:15
                        Druga połowa twoja, ale wszystkie bez sensu. Ostatni post na temat był sympatiaplus, ale nawet ona dała sobie spokój.

                        Polecam forum o wypowiedzi dziekana chemii - tam cie jeszcze nie było, zamulaczu!
                        • Gość: bzyyyk Re: Konserwator zabytków ma decydować o czyjejś w IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.02.12, 01:00
                          Ja tu udzielam się dopiero od kilkunastu godzin, więc nie piernicz głupot. Tak się zacietrzewiłeś, że już straciłeś kontakt z rzeczywistością. No i sam przyznałeś się, że trollujesz.

                          > Polecam forum o wypowiedzi dziekana chemii - tam cie jeszcze nie było, zamulacz
                          > u!

                          Dzięki, ale ja mam co robić wieczorami. Natomiast rozumiem, że ty już dałeś tam popis swojej kultury dyskusji.
Pełna wersja