Gość: Neverhood IP: *.internetia.net.pl 20.02.12, 23:56 www.miastadlarowerow.pl/index_wiadomosci.php?dzial=2&kat=8&art=89 Tutaj będziemy omawiać, co nam się nie podoba. Gdzie są nieścisłości w prawie. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: Neverhood spójne nazewnictwo śmieszek c13 c16 IP: *.internetia.net.pl 21.02.12, 00:00 Trzeba wprowadziś spójne nazewnictwo. W PoRD mamy ddr, mamy ddpir. Na tej drugiej coś nie bardzo jest tak jak na ddr, bo to jest deptak. Więc to są 2 różne typy drogi i hyłowskie tłumaczenia wprost z nazwy nie satysfakcjonuje mnie. W rozporządzeniach jest już zupełny bajzel, bo mamy ścieżkę rowerową, ddRip, ddpir ... Wszelakie kombinacje znaków c13/c16 nie wiadomo czym są. Niech to ujednolicą, nazwą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: benek Re: spójne nazewnictwo śmieszek c13 c16 IP: *.e-wro.net.pl 21.02.12, 09:03 Najgorsze to to że nawet Marcin Hyła na preclu nie uważa aby ddrip nie była drogą dla rowerów mimo że prawie wszyscy tak odczytują PoRD i mu to starają się wytłumaczyć. Nie ważne co rozumie pan Hyła i co rozumie minister. Ważne jak rozumieją prawo ci co je czytają. Jeśli zrozumieją źle to będą jeździć wedle własnej interpretacji prawa. Skoro tak uważa to pewnie nie widzi potrzeby ujednolicenia nazewnictwa a za nim doprecyzowania przepisów aby były jasne i czytelne. Może opracować do czasu nowelizacji prawa , poradnik jak te prawo interpretować? Gdyby w naszym poradniku były błędy to ministerstwo wiedziałoby co należy doprecyzować. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: benek Re: spójne nazewnictwo śmieszek c13 c16 IP: *.e-wro.net.pl 23.09.12, 17:25 Hyła stawia na swoim-interpretacja ddr wg miastadlarowerów www.miastadlarowerow.pl/index_poradnik.php?dzial=3&kat=9&art=4&limit=0 Czytamy tam ddrip jest "Drogą dla rowerów". Znaczy jak potracę tam pieszego to mam się powołać na to, że pieszy miał obowiązek ustępować rowerzyście, a rowerzysta miał obowiazek ustepowac pieszemu ? Jak będziemy produkować takie paradoksy to będą musieli zmienić Konwencję Wiedeńska. Z jednej strony walczą aby po śmieszkach nie jeździć i pozmieniać na nich znaki na C16+T22 a sami na ddrip rowery wpychają choć PoRD nic nie mówi o obowiązku jazdy po nich.. Z drugiej strony jak jest ddr po drugiej stronie drogi ( typowe że dwukierunkowa ddr wysokiej klasy jest tylko po jednej stronie drogi. Przecież to się kupy nie trzyma aby nakazywać jazdę po ddrip a zwalniać z obowiązku jazdy po ddr i jednocześnie lobbować aby ddrp zamienić na nieobowiązkowe. To ja proponuję z tyłu znaku C13 zamontować znak C16+T22 to będzie super wynalazek czyli ddr z obowiązkiem jazdy jednokierunkowym. W ten sposób można obejść ograniczenia miejsca. Nie ma potrzeby dzielić chodnika tylko z jednej strony zrobić znak C13 a z drugiej C16 . Końcu pierwszeństwo nie jest ważne bo MDR tak pogmatwały przypisy że i tak pogubiłem się w pierwszeństwie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: benek Re: spójne nazewnictwo śmieszek c13 c16 IP: *.e-wro.net.pl 23.09.12, 17:30 Okazuje się, że aby coś było uznane za drogę dla rowerów wcale nie musi być separowane konstrukcyjnie ani za pomocą urządzeń bezpieczenstwa. Taki stan uważam za niedopuszczalny i prawnicy mogą spuszczać rowerzystów do kanału przy wypadku. Myślałem że poczekają do rozporządzenia o znakach i jeśli tam będzie, że ddrip to też ddr, to będzie okazja zrobić poprawkę do PoRD aby nie myliło. Zawsze będzie dylemat czy ustawa jest ważniejsza czy rozporządzenie, a może ustawa będzie odsyłać do rozporządzania jako interpretację zapisów ustawy. Znowu poletko dla prawników. W każdym bądź razie sprzeczność jest i to nie jedyna i wstyd mi za naszych negocjatorów . Mamy prawo, które mówi jedno i organizację rowerową, która mówi co innego choć to prawo pisała. Jak myślicie skąd upór MDR ? Chodzi o to że głupio im przyznać się do przeoczenia byka w PoRD ? Jeśli będą ciągle iść w zaparte to nigdy się nie da tego wyprostować. Może i których sąd uwolni od mandatu jak ktoś powoła się na poradnik MDR ale jak będzie wypadek to wątpię aby ta opinia miała dla sądu znaczenie. Czy miastadlarowerow wezmą odpowiedzialność w tym materialną za skutki stosowania się do poradnika ? Uważam że poradnik powinien być tak napisany aby wskazywać niedomówienia w przepisach a przez to dać wybór rowerzystom do której interpretacji się przychylić. Inna droga to poddać poradnik ocenie KG policji. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Neverhood Re: spójne nazewnictwo śmieszek c13 c16 IP: *.internetia.net.pl 23.09.12, 18:40 > Jak myślicie skąd upór MDR ? > Chodzi o to że głupio im przyznać się do przeoczenia byka w PoRD ? > Jeśli będą ciągle iść w zaparte to nigdy się nie da tego wyprostować. > Może i których sąd uwolni od mandatu jak ktoś powoła się na poradnik MDR ale ja Teraz ogłoszono rozporządzenie o pojazdach, mamy pord po nowelizacji. Wyszło że w przyczepkach rowerowych jest zakaz używania białych odblasków, migających światełek ... A hyła znów po swojemu. Do dziś mi nie odpowiedział i cała zgeaja z precla nie che się wypowiedzieć. W swoim poradniku hyła napisał, że ON przyczepkę rowerową traktuje jak część pojazdu : rower i miganie jest dozwolone. Nie wiadomo skąd wydumał sobie obowiązkowy biały odblask w każdej przyczepce, szerokość pojazdu myli z maksymalną dopuszczalną szerokością danego typu pojazdu. Najgorsze jest to , że na 1 wypowiedź częściowo odpowie, a później blokada i nie czyta i nie odpowiada. Po tej jego interpretacji nowych, pełnych , docelowych przepisów o pojazdach mam obawy co do wcześniejszych interpretacji prawa i tego co będzie przy kolejnych rozporządzeniach. > Myślałem że poczekają do rozporządzenia o znakach i jeśli tam będzie, że ddrip > to też ddr, to będzie okazja zrobić poprawkę do PoRD aby nie myliło. Sprawa wygląda tak, że jak nie tylko my ustaliliśmy ddrip w każdej formie nie są ddr i nie ma obowiązku po nich jeździć. Tak wynika z litery prawa. Sądy natomiast skazują rowerzystów za nie jazdę chodnikami, które nawet nie mają znaku pionowego c13/c16 i zarządca drogi pod przysięgą mówi , iż tam nie ma obowiązkowej ddr według definicje ddr pord. Policja natomiast urządza łapanki na takim chodniku i 99% rowerzystów przyjmuje mandat za jazdę po chodniku. Podsumowując, co by nie zrobił rowerzysta to zawsze mu się dowala. Całe prawo jest piękne do czasu , aż policjant się nie znajdzie w celu łapanki lub dojdzie do wypadku. Wychodzi, że rowerzysta to zakała dróg i chłopiec do bicia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: benek Re: spójne nazewnictwo śmieszek c13 c16 IP: *.e-wro.net.pl 23.09.12, 19:48 > Sądy natom > iast skazują rowerzystów za nie jazdę chodnikami, Bo gdyby MDR nei strciło 1,5 roku na rozmyslanei czy ddrip to są ddr-y to można by sie powołać na poradnik i nie można by skazać skoro specjaliści takie rady dawali. Chłopak z ZG sam chciał zrobić to co powinno MDR i zapłacił cenę. Chciał powołać Hyłe na biegłego a sad nie pozwolił. A gdyby się powołał na znaną mu ekspertyzę Hyły to sąd musiałby to przyjąć jako dowód w sprawie. Niestety komendant zadzwonił do sędziego i powiedział żeby nie robić z policjantów nieuków. Kiedy indziej komendant pomoże wyjść sędziemu z opresji. >które nawet nie mają znaku pi > onowego c13/c16 i zarządca drogi pod przysięgą mówi , iż tam nie ma obowiązkowe > j ddr według definicje ddr pord. Co z tego jak gość jakiś dziwny i nie chciał podać uzasadnienia wyroku.Zrobiłoby się zrzutkę na adwokata i uwaliło wyrok w II instancji >Policja natomiast urządza łapanki na takim ch > odniku i 99% rowerzystów przyjmuje mandat za jazdę po chodniku. Dlatego chciałem sprawę wyjaśnić i nagłośnić ale WIR i inni pewni swych umiejętności pilnują tylko swego nosa. > Podsumowując, co by nie zrobił rowerzysta to zawsze mu się dowala. Całe prawo j > est piękne do czasu , aż policjant się nie znajdzie w celu łapanki lub dojdzie > do wypadku. Wychodzi, że rowerzysta to zakała dróg i chłopiec do bicia. No jak mi chcieli dowalić mandat za jazdę po pasach choć jechałem 5 m od nich to co się dziwić. Szkoda że nie włączyłem kamery aby nagrac te próbę wyłudzenia pieniędzy. Rowerzyści będą bici jeśli nie potrafią przez 1,5 roku wypracować wspólnego stanowiska. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: benek Re: spójne nazewnictwo śmieszek c13 c16 IP: *.e-wro.net.pl 23.09.12, 17:35 Padały tam rożne porady ale zabrakło jednej co robić jak ddrip dobiega do skrzyżowania a nie ma znaku c13a a na wprost zatarte oznakowanie poziome ale raczej wygląda ze to tylko zebra. Zatem w zależności jak można zatarte możemy np uznać linię P14 (warunkowe zatrzymanie ) jako jedną z linii P11 czyli przejazd. Zatarty koniec zebry może wyglądać jak druga linia P11 . Zimą pod śniegiem czy lodem to już nic nie wiadomo. To ważne bo wiemy że nie musimy przeprowadzać roweru po pasach, a możemy przejechać równolegle do nich. Ale wtedy jest konflikt bo kierowca skręcający ma obowiązek ustępować rowerzystom jadącym po ddr, a rowerzysta się włącza do ruchu na zasadach ogólnych i też ma ustępować. Wprawdzie kierowca ma tylko znak D6, ale rowerzysta tego nie widzi co grozi wypadkiem gdy uzna on że przejazd jest (wszak nie było C13a) Ciekawe , chyba zadam to pytanie do Biura Prawnego Policji kogo uznają winnym bo u nas wszystkie skrzyżowania tak są oznaczane. W praktyce kierowcy nią patrz na znaki D6.... i albo wiedząc, że tam jest ścieżka i chcą ustąpić albo patrzą czy jest przejazd. Jak widzą świeżą zebrę to dają po garach, a rowerzysta nie będzie miał wymówki, że zebry nie widział. Jak zebra starta to kierowca zastrasza rowerzystę i jak zauważy zawahanie to wjedzie . Po wypadku kierowca wróci pod znak i powie że go widział wcześniej, że to tylko D6 a nie D6b i dlatego jechał I znów rowerzysta ma ciepło. Zatem ma zawsze przekitrane . Jak już robić poradnik to nie z której strony studzienkę objeżdżać ale opisać miejsca gdzie się tory ruchu przecinają. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: benek Re: spójne nazewnictwo śmieszek c13 c16 IP: *.e-wro.net.pl 23.09.12, 18:04 Wracając do art 27 i przepuszczania jadącego po ddr to pytanie czy brak przejazdu kończy ddr ? Tu się mści idiotyczny zapis art 27 że kierowca skręcający ma ustępować, a to znaczy że jadący pod kątem 90 stopni nie musi. Zatem to paradoksalnie znaczy, że rowerzysta zbliżając się do skrzyżowania ma wiedzieć którym wlotem wjechał kierowca, który to skrzyżowanie opuszcza być może po minucie stania na pasie rozdzielającym jezdnie. Zatem rowerzysta ma wiedzieć co było na skrzyzowaniu zanim do neigo dojechał. Mówiłem o tym z M.Hyłą jak był we Wrocławiu ale problemu nie widział i mówił że znaki wszytko określą. Zatem wracam do braku przejazdu. Kierowca skręca w prawo i widzi rowerzystę na ddrip jadącego w stronę nieistniejącego przejazdu. Art 27 nakazuje rowerzyście ustąpić pierwszeństwa ale rowerzysta nie może się włączyć do ruchu na jezdni z ddr. Ale jak nie ma C13a to może uznać że ścieżka biegnie dalej czyli będzie wykorzystywał swoje pierwszeństwo. zatem kierowca musi zdecydować czy ustępuje w oparciu o art 27 czy jedzie bo widzi znak D6. Zatem art 27 jest do bani bo mogło w nim chodzić o pierwszeństwo wjazdu na przejazd czy pierwszeństwo na przejeździe który jest częścią ddr, ale nie wtedy gdy ścieżka się kończy (Choć brak znaku C13a to ścieżkę kończy D6=przejście i P10=zebra) Kluczowym w tej kwestii jest ustalenie dlaczego art 27 odbiera pierwszeństwo autom przed przejazdem tylko gdy skręcają. Gdyby uznać ze art 27 jest dobrze napisany to auto jadące prosto nie musi ustepowac. Zatem należy ustalić czy rowerzysta z prawej ma pierwszeństwo czy nie . Czy par. 47 o znaku D6b nakazujący kierowcy ustąpić pierwszeństwa i zapewnić bezpieczeństwo zbliżającemu się do przejazdu rowerzyście obowiązuje tylko gdy rowerzysta jedzie z prawej. Według mnie nie. Zatem mamy sprzeczność par 47 z art 27 oraz sprzeczność par 47 z zasadami pierwszeństwa z prawej. zatem znów musimy wrócić do definicji drogi która zawiera ddrip i ustalić czy ddrip zawsze wchodzi w skład drogi niezależnie jak daleko do niej jest i czy wtedy gdy separowana jest od jezdni trawnikiem, bo wiemy że trawnik nie wchodzi w skład drogi. Dla mnie jest to totalny chaos i żadne znaki A7 na ścieżce nie wyeliminują wszystkich konfliktów. Jeśli będzie A7 na ddr, to będzie to w konflikcie z art 27 bo kierowca skręcający będzie musiał stanąć. Może trzeba będzie znak D1 stawiać na wylocie skrzyżowania przed ścieżką to by znak dawał pierwszeństwo przed zasadami ogólnymi (przed art 27). Sprawa się komplikuje jak rowerzysta jedzie wzdłuż głównej,. Wtedy musiałby mieć A7 aby nie wjechać za pewnie przed auto jadące prosto w stronę przejazdu .Kierowcy zbliżający się do skrzyżowania gdyby zobaczyli A7 przed ścieżką to i tak myśleliby że dotyczy on jezdni. Ci co upuszczaliby skrzyżowanie uznawaliby, że już główną przejechali więc musiałby na wylocie przed ścieżką stać A7. Ale prawnie mogłoby się to nie udać bo długi pojazd mógłby nie mieć miejsca aby się zatrzymać przed A7 i nie blokować przejazdu na jezdni drogi głównej. Jak już wynikało z poprzednich dyskusji należałoby oddać pierwszeństwo na przejeździe bo to wszystko komplikuje.Przepis jest bzdurny bo nie wolno w nikogo wjechać kto jest na środku skrzyżowania (pieszy, rower, auto). Wprowadziłbym zasadę pierwszeństwa z prawej o ile znaki nie mówią inaczej. To poprawiłoby bezpieczeństwo bo kierowcy koncentrowaliby się na stronie prawej a nie tak jak dziś że zbliżają się do skrzyżowania patrzą tylko w lewo jak przecinają jednokierunkową lub dwujezdniówkę . . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Neverhood Re: spójne nazewnictwo śmieszek c13 c16 IP: *.internetia.net.pl 23.09.12, 18:56 > Jak już wynikało z poprzednich dyskusji należałoby oddać pierwszeństwo na przej > eździe bo to wszystko komplikuje.Przepis jest bzdurny bo nie wolno w nikogo wje > chać kto jest na środku skrzyżowania (pieszy, rower, auto). > Wprowadziłbym zasadę pierwszeństwa z prawej o ile znaki nie mówią inaczej. > To poprawiłoby bezpieczeństwo bo kierowcy koncentrowaliby się na stronie prawej > a nie tak jak dziś że zbliżają się do skrzyżowania patrzą tylko w lewo jak prz > ecinają jednokierunkową lub dwujezdniówkę . Nie. Najnowsza konwncja wprowadza obowiązek od kierowców , aby zawsze i wszędzie uważania na niechronionych uczestników ruchu i nie mogli im zrobić kuku.. Dlatego uważam, że rowerzysta powinien mieć pierwszeństwo zawsze i wszędzie, nie dotyczy znaków (a7 na śmieszczem chodniku, zebrze) oraz normalne zasady poruszania się na zwykłej jezdni. W razie wypadku niechroniony uczestnik ruchu może być co najwyżej współwinnym, przy czy nie ponosi żadnych skutków finansowych. Wszystko idzie z OC kierowcy. Takie coś spowoduje, że kierowcy nie opłaca się pokazywać czyja jest droga i nie będą uprawiać narodowego sportu w rozjeżdżaniu pieszych na zebrach. Z tego co wiem, to właśnie tak jest w cywilizacjach rowerowych. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: benek Miejskie prawo IP: *.e-wro.net.pl 21.02.12, 10:24 Normy i standardy uchwalane przez poszczególne miasta Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: benek Płock-2 stojaki na klasę liceum IP: *.e-wro.net.pl 21.02.12, 13:09 Minimum 20 stojaków rowerowych na 10 klas liceum. Hotel na 100 łóżek -minimum 30 stojaków rowerowych. Przejazd przez most za damo w MPK Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: benek Rozporządzenie o drogach publicznych IP: *.e-wro.net.pl 21.02.12, 10:54 ROZPORZĄDZENIE MINISTRA TRANSPORTU I GOSPODARKI MORSKIEJ z dnia 2 marca 1999 r. w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać drogi publiczne i ich usytuowanie. (Dz. U. Nr 43, poz. 430) Treść rozporządzenia Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: benek Szerokość pasa drogowego IP: *.e-wro.net.pl 21.02.12, 12:02 NA mapie docelowego układu drogowego Wrocławia link Widać, że ulica Świdnicka na północ od ul.Kościuszki nie jest nawet w klasie Z(zbiorczej). Oznacza to, że jest to lokalna droga klasy L. Zgodnie z paragrafem 15 rozporządzenia o drogach link może mieć szerokość pasa 2,50-3,00 m .Wystarczyło tylko uspokoić ruch. Nawet gdyby to była droga zbiorcza klasy Z, tez można by było zawęzić pas ruchu do szer 2,75 m. Na południe od Kościuszki Świdnicka ma 7,3 metra i klasie Z, czyli po zwężeniu pasów do 2,75 m zostałoby 180 cm na pas rowerowy. Na północ od Kościuszki ma klasę L . Ulica ma tam 7,30 szerokości a przy PDT Renoma 6,4 Po zwężeniu pasa do 2,50 m zostałoby na pas rowerowy 230 cm oraz 140 przy PDT. Zatem można było tam wyznaczyć bezpieczny pas rowerowy ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Neverhood prędkość a szerokość pasa IP: *.internetia.net.pl 21.02.12, 17:38 ibikekrakow.com/2012/02/02/szerokosc-zabija-wylacz-hipokryzje-wlacz-myslenie/ Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Neverhood B-3 zakas wjazdu autek IP: *.internetia.net.pl 06.08.12, 22:18 Obecnie w rozporządzeniu szczegółowym o znakach w kwestii stawiania znaku B-3 mamy liberalną regułkę. Otóż ten znak można stawiać jeśli nośność drogi jest niewystarczająca dla samochodu osobowego. Czyli mierny, ale wierny znakolog projektant, dezorganizator nie mogą wykluczyć samochodów z zwyklej drogi B-3. Musi stawiać B-1 + litanię kogo nie dotyczy. Duże prawdopodobieństwo jest, że rowerzystów wykluczą z ruchu. A przecież przy B-9 jest, że w celu wyeliminowania z ruchu rowerów... Jak widać znów są równi i równiejsi. Więc taką formułkę należy dodać - wyeliminowania autek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Neverhood znakowanie miejskie szosowe IP: *.internetia.net.pl 06.08.12, 22:40 Obecnie mamy znakowanie doprowadzone do absurdu. W strefach uspokojonego ruchu mamy mnóstwo zbędnych znaków np. wysepka, z której strony objeżdżać wysepkę itd... Jakby tam były prędkości kosmiczne i trudności z obserwacją. Przypominam, że te plastikowe słupki ostrzegawcze na wysepkach kosztują 1000zł/szt. Co proponuje? Nie znakować utrudnień komfortu kierowców w uspokojonych strefach. Jeśli jest ograniczenie poniżej np. 30km/h (strefa tempo 30, zamieszkania ) to: -zapomnijmy o znakowaniu progów zwalniających ( obecnie obowiązkowy znak znak 10m przed progiem) . Obecnie wywyższone skrzyżowanie też niby powinien być tak oznakowany. Czyli kierowca dojeżdzający do takiego srzyżowania ma nadmiar znaków : A-7, A-11a, D6 itd.. -wysepki , szykany - przestać je oznakowywać zawsze i wszędzie . Niech się ludzie patrzą na drogę. Chodzi tu głownie o nadmierną ilość stawiania znaków C-9, C-10, pachołków brd. To pochłania bardzo duże koszty. A w jakimś celu jest to jednak strefa uspokojonego ruchu, a nie autostrada. -nadmierna ilość odblasków na wysepkach, pachołki na wysepkach itd.. -nie wiem, czy to nie zbyt abstrakcyjne, ale w strefach uspokojonego ruchu mógłby być "zakaz" budowy spychaczy rowerzystów z jezdni dla komfortu kierowców. Głownie cyklochodniki wspólne, dzielone, ddr znikąd donikąd + zakaz na jezdni. -wprowadzić parametr maksymalnej ilość znaków/km. Obecnie projektanci dobijają do 200znaków/km drogi. ------------------------ czyli "kodeks" miejski i i bardziej wyśrubowany kodeks szosowy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Neverhood szerokość infrastruktury od natężenia ruchu IP: *.internetia.net.pl 06.08.12, 22:52 Wprowadzić parametr minimalnej szerokości śmieszki, cyklochodnika, ddr , pasaitd... w zależności od natężenia ruchu (rowerowego, pieszych). Każdy rodzaj "drogi" mógłby mieć inny współczynnik , ładnie opisany w tabelce. Np. 600 rowerów/godzinę - drogi projektancie - zapomnij o 2.5m dwukierunkowej ddr. Zwiększy się ruch rowerowy i infrastruktura rowerowa nie wytrzymuje (częste wypadki rower-rower). Obecny znak c13/c16 ma wykres z dopuszczalną ilością rowerzystów i pieszych. On jest zbyt optymistyczny, bo 200 rowerzystów + 250 pieszy podczas godziny mieści się w tej normie, a jest piekiełkiem rowerowo-pieszym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Neverhood odwodnienie i kałuże IP: *.internetia.net.pl 06.08.12, 23:07 Przydałoby się jakoś zabezpieczyć konieczność odwodnienie infr. rowerowej. Jak jest samodzielna ddr w szczerym polu, to spadek, wypukła itd.. Obecnie jest wolna amerykanka - jak komu wyjdzie = kałuże. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: benek Re: rozporządzenia o znakach, drogaich itd IP: *.e-wro.net.pl 25.09.12, 13:26 Wyposażenie roweru Zmiana rozporządzenia z 3 września 2012 dziennikustaw.gov.pl/du/2012/997/1 Nowe przepisy dla policji mają nr pozycji 997 Dz.U 2012 r. Już się zaczynam bać Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Neverhood Re: rozporządzenia o znakach, drogaich itd IP: *.internetia.net.pl 25.09.12, 19:26 > Wyposażenie roweru > > Zmiana rozporządzenia z 3 września 2012 > > rel="nofollow">dziennikustaw.gov.pl/du/2012/997/1 > > > Nowe przepisy dla policji mają nr pozycji 997 Dz.U 2012 r. Przecież to już zostało ogłoszone 2 tygodnie temu w odpowiednim wątku ( rozporządzenie o pojazdach ...) > Nowe przepisy dla policji mają nr pozycji 997 Dz.U 2012 r. > Już się zaczynam bać Czemu? W większości przypadków legalizują to co było zakazane. Ale może nie w tym wątku, a tym o warunkach technicznych pojazdów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Neverhood GDDKiA wymyśliła IP: *.internetia.net.pl 10.12.12, 18:17 motoryzacja.interia.pl/wiadomosci/bezpieczenstwo/news/szykuje-sie-rewolucja-w-znakach-drogowych,1871540#pst56630774 Gdaka podała swoje pomysły, a ministerstwo transportu nadal ma to w pupci. "Wiadomo, że spośród znaków ostrzegawczych w obszarze zabudowanym nie będą stosowane ostrzeżenie o przejściu dla pieszych, dzieciach czy rowerzystach, ponieważ dublują się one ze znakami informacyjnymi." Odpowiedz Link Zgłoś