lesiop
22.02.12, 14:23
Zadaje powyzsze pytanie poniewaz stwierdzam niejednokrotnie, iz wspomniani Panowie kierowcy madroscia nie grzeszą. Przyklady? Prosze uprzejmie.
Przykład pierwszy: od 2 miesiecy walczylem o to aby autobus zastepczy 709 nie zatrzymywal sie dwa razy na ulicy Paderewskiego (przed i za rondem) i dzieki decyzji Urzedu wiekszość kierowców zatrzymywała się na przystanku dla wsiadajacych przy przystanku tramwajowym, ale trafiali sie tacy geniusze, którzy z uporem zatrzymywali sie dwa razy na odcinku niespełna 100 metrów. Zdezorientowani pasażerowie wysiadali na przystanku po czym przebiegali przez jezdnie, aby ujrzec jak ten wlasnie autobus podjeżdża tam własnie po zakręceniu na rondzie. Strata czasu i narażenie bezpieczenstwa pasażerów. Na szczęście były to niechlubne wyjatki i cała akcja likwidacji przystanku wypadła dobrze zwłaszcza że motorniczowie jakby zrozumieli w czym rzecz i czekali na przesiadkowiczów z otwartymi drzwiami za co im szacunek i podziekowanie.
Drugi przykład: od wczoraj jest zamkniety odcinek ulicy Dworcowej co skutkuje ogromnym korkiem na Podwalu. Normalni kierowcy linii 114 jadący w kierunku Brochowa powinni omijać ten odcinek szerokim łukiem jadąc np. od Galerii przez Piotra Skargi do lewoskrętu w Kościuszki, ale geniusz z nr 7316 jedzie oczywiście prosto w Podwale co skutkuje zwiakszenie i tak zakorkowanej ulicy przez co nie mogą wjechac samochody z Komuny Paryskiej i Dąbrowskiego. Skutek jest taki że odcinek 1 (jednego) przystanka jechalismy ponad 15 minut co spowodowalo spoznienie sie masy ludzi do pracy. A co szkodzilo pomyslec?
------------------------------------------------