Najobrzydliwsza rzecz jaką jedliście.

IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 11.03.02, 00:21
Ja musiałem kiedyś zjeść kotleta mielonego na Głównym- ale syf!
    • Gość: Dari Re: Najobrzydliwsza rzecz jaką jedliście. IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 11.03.02, 02:42
      Krzysio napisał:
      > Ja musiałem kiedyś zjeść kotleta mielonego na Głównym- ale syf!

      Ja bezwzględnie polecam Pepsi Crystal.
      Nie ma chyba nic ohydniejszego, przynajmniej w normalnej sprzedaży.
      Jak ktoś trafi - niech kupuje i raczy znajomych tym kuriozum.

      pozdrawiam
      Dari


      • waldek.s Re: Najobrzydliwsza rzecz jaką jedliście. 09.04.02, 16:13
        wiewiórka z isis podwórka.
        • zzzyps Psa. Przyrzadzal go kucharz co si znal na robocie 10.04.02, 06:51
          a mimo to byl szok.
    • Gość: de Re: Najobrzydliwsza rzecz jaką jedliście. IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 10.04.02, 11:39
      zupa z zielonym groszkiem i robaczkami, ugotowała ją moja niedowidząca ciotka
    • Gość: Ansa Re: Najobrzydliwsza rzecz jaką jedliście. IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 10.04.02, 13:01
      Bakłażany nadziewane baranim łojem (potrawa gruzińska). Do dzisiaj mio
      niedobrze na myśl o tej pysznośći:((
    • Gość: bonczek Re: Najobrzydliwsza rzecz jaką jedliście. IP: *.dhl.com / 10.85.101.* 10.04.02, 13:08
      wątek się powtarza więc i ja sie powtórze - tort ze smalcu!!!
      bonczek
    • emi_l Re: Najobrzydliwsza rzecz jaką jedliście. 10.04.02, 13:13
      Budyń w szpitalu..właściwie to nie zjadłam, tylko spróbowałam...
      Chodziła po szpitalu przesympatyczna, uśmiechnięta, strasznie pozytywna pani z
      aluminiowym garnkiem pod pachą w którym cały czas mieszała dużą łyżką..
      i pytała wszystkich : "budyńku???"To był zawsze najpozytywniejszy moment w
      ciągu dnia, kiedy ta pani wchodziła..ale budyńku nigdy nie zapomnę...:)))

      Pozdrawiam - emi :)
      • cosel Re: Najobrzydliwsza rzecz jaką jedliście. 10.04.02, 17:14
        Chrzastki z kurczaka. Jak bylam mala, nie mialam prawa wyjsc na podworko dopoki
        nie skonczylam jesc obiadu. Zlota zasada mojej babci: zjadac wszystko z
        talerza. Chrzastki bede pamietac do konca zycia: male, biale, twarde i sliskie.

        Stawaly mi w gardle. Przelykalam je zamykajac oczy.

        Cosel
    • mrrisin Re: Najobrzydliwsza rzecz jaką jedliście. 10.04.02, 18:08
      zupa rybna! fuj fuj fuj !
      • brezly Za komuny kupilem mrozonke... 10.04.02, 18:17
        Recz sie dziala w "Szklanym Domu".
        Glodny bylem jak cholera i mialem wielka ochote na "Pyzy z miesem". Wrzucilem
        toto na wrzatek, osolilem dobrze, a na patelni zaczalem topic slonine. jak sie
        juz dobrze zesmazyla dorzucilem posiekanej cebuli z zabkiem czosnku.
        Odsaczylem "Pzy zmiesem", rzucilem na talerz, zadalem zawartoscia patelni.
        Wrocilem do pokoju, zachwycilem kumpli zapachem kolacji, zasiadlem i rozgryzlem
        pierwsza pyze. Okazala sie "Jacusiem", mrozona kluska z nadzieniem z sera o
        smaku truskakowym, przysmakiem pod bulke tarta z maslem.
        Bylo to gorsze niz najgorszy szpinak :-((
    • Gość: jizi Re: Najobrzydliwsza rzecz jaką jedliście. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.04.02, 18:19
      Zupa owocowa, słodka jak cholera, nie można jej w ogóle przełknąć!!!! Zbiera
      się na rzygi, kiedy słodka, syfiasta masa wędruje do żołądka.
      • Gość: adka Re: Najobrzydliwsza rzecz jaką jedliście. IP: *.ok.ae.wroc.pl 10.04.02, 19:16
        zupa owocowa jest pychhhaa.zapraszam na moja wersje.
        wcale nie trzeba tyle slodzic.
        pozdrawiam
        • Gość: jizi Re: Najobrzydliwsza rzecz jaką jedliście. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 10.04.02, 20:16
          Jadłem kiedyś zupę owocową, jak byłem na wakacjach i przyznam szczerze, że
          niemiło wspominam jej smak. Coś tak syfiastego, bez wyrazu to ja chyba w życiu
          nie jadłem.
    • terkas Re: Najobrzydliwsza rzecz jaką jedliście. 10.04.02, 22:08
      Kiedyś byliśmy nad morzem w okolicach Gdańska. Niesamowicie głodni szukaliśmy
      jakiejkolwiek garkuchni. Wreszcie znaleźliśmy. A tam? Jedno jedynie danie.
      Byłam tak głodna, że w zasadzie zjadłabym konia z kopytami, i było mi obojętne,
      że to były .. ozorki. To była dopiero ohhhyyydddaa. Spróbowałam po raz pierwszy
      i ostatni.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja