Gość: Bella Re: Od rana gigantyczne korki w rejonie pl. Jana IP: *.dynamic.mnet-online.de 03.04.12, 07:31 W większości dużych miast europejskich rzeczywiście nie ma możliwości dojazdu do Rynku samochodem, są deptaki, kawiarenki i sklepy..... Ale jest też świetnie działająca komunikacja zbiorowa - czytaj METRO! Proponowałabym najpierw budowę metra we Wrocławiu, a potem zamykanie ulic...... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: merol Re: Od rana gigantyczne korki w rejonie pl. Jana IP: *.e-wro.net.pl 05.04.12, 18:32 > W większości dużych miast europejskich rzeczywiście nie ma możliwości dojazdu d > o Rynku samochodem, są deptaki, kawiarenki i sklepy..... > Ale jest też świetnie działająca komunikacja zbiorowa - czytaj METRO! > Proponowałabym najpierw budowę metra we Wrocławiu, a potem zamykanie ulic...... Zamykają 150 metrów ulicy a kierowcy w płacz ,że muszą tyle chodzić. Czy ty zdajesz sobie sprawę, że przystanki metra buduje się co 1-2 kilometry ? Dałbyś radę przejść od przystanku ? Wiesz ze ulice są co 150 metrów a linia metra przetnie miasto tylko jeną nitką i od stacji w bok będziesz musiał dojść nawet kilka km ? Zatem pomyśl zanim napiszesz następne głupstwa o metrze zastępującym komunikację zbiorową w obecnym kształcie. Odpowiedz Link Zgłoś
13monique_n Od rana gigantyczne korki w rejonie pl. Jana Pa... 03.04.12, 11:11 Podczas przejazdu tramwajem pomiędzy pl. JPII i pl. Legionów liczyłam ludzi w samochodach stojących w korku. Tylko w 2 (sic!) samochodach jechało więcej niż 1 osoba. W jednym mama wiozła dzieci w fotelikach (zapewne przedszkole). W drugim 4 chłopaków w roboczych ciuchach. Reszta wiozła powietrze! Współczuję tylko tej mamie i chłopakom. Reszta - ma co lubi! Have fun, guys! Odpowiedz Link Zgłoś
urko70 Re: Od rana gigantyczne korki w rejonie pl. Jana 03.04.12, 14:09 13monique_n napisała: > Podczas przejazdu tramwajem pomiędzy pl. JPII i pl. Legionów liczyłam ludzi w s > amochodach stojących w korku. Tylko w 2 (sic!) samochodach jechało więce > j niż 1 osoba. W jednym mama wiozła dzieci w fotelikach (zapewne przedszkole). > W drugim 4 chłopaków w roboczych ciuchach. Reszta wiozła powietrze! Współczuję > tylko tej mamie i chłopakom. Reszta - ma co lubi! Have fun, guys! "podczas późno wieczornego spaceru po parku kilka kobiet, każda wydekoltowana, krótka spódniczka, pończoszki etc., było napastowanych przez sześciu łobuzów - miały co lubią (bo przecież mogły się ubrać w stare dresy, włosów nie myć, nie czesać, nie malować się, manicure robić dwa miesiące temu)" Pokażą się oczywiście głosy, że to co innego, że one wcale nie chciały itd., ale to jest dokladnie to samo, ani jedna ani druga grupa nie chciała tego co ją spotkało, ośmieliła się zachować troszkę inaczej - troszkę wygodniej, szybciej atrakcyjniej..... Odpowiedz Link Zgłoś
sverir Re: Od rana gigantyczne korki w rejonie pl. Jana 03.04.12, 22:36 Kiepski przykład i fałszywy obraz. Kuse spódniczki i dekolty nie prowokują gwałtów, większość tych bezecnych zachowań nie ma nic wspólnego z erotyzmem wydekoltowanej panienki. A korki powoduje nadmierna w danym czasie i miejscu liczba samochodów. Tę zaś generują m.in. kierowcy, którzy poza własnym tyłkiem nikogo nie wiozą. Odpowiedz Link Zgłoś
urko70 Re: Od rana gigantyczne korki w rejonie pl. Jana 04.04.12, 08:43 sverir napisał: > Kiepski przykład i fałszywy obraz. Kuse spódniczki i dekolty nie prowokują gwał > tów, większość tych bezecnych zachowań nie ma nic wspólnego z erotyzmem wydekol > towanej panienki. A korki powoduje nadmierna w danym czasie i miejscu liczba sa > mochodów. Tę zaś generują m.in. kierowcy, którzy poza własnym tyłkiem nikogo ni > e wiozą. Gwałty, szanowny sverir'rze, to sobie dopowiedziałeś sam tym samym nie odnosisz się do mojej wypowiedzi. Napastować to nie koniecznie znaczy zgwałcić. To raz. Dwa: istotą analogii jest to, że ani jedna ani druga grupa nie chciała, nie oczekiwała tego co dostała, a co 13monique_n stwierdziła. To co dostała zależało od innych ludzi (urzednicy którzy zdecydowali o kolejnym, zabraniu jezdni - napastujący) Tak do korków jak i ww napastowania przyczynia się wiele czynników z jednej strony jest to dane zachowanie (pojechanie autem - określony wygląd) z drugiej jest to zwężenie jezdni - karygodne zachowanie napastników. Bez pojechania autem czy tego wyglądu dana osoba nie stała by w korku-nie byłaby napastowana, wielokrotnie jeżdziła autem-wygklaałą jak wyglądała i ani nie było korku w tym miejscu ani nie było napastowania PONIEWAŻ nie było działania z drugiej strony. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ABC Re: Od rana gigantyczne korki w rejonie pl. Jana IP: *.tktelekom.pl 03.04.12, 14:42 To wolny kraj, każdy jeździ tym czym lubi. Jakby komuś przeszkadzały korki to jeździłby tramwajem. Odpowiedz Link Zgłoś
wrednywroclawianin Bidoki w komunikacji zbiorowej z nudów liczą 03.04.12, 15:29 zajęte miejsca w stojących obok samochodach :) Żebyście nie posnęli od liczenia "baranów", jak często życzliwie określacie innych użytkowników dróg. Odpowiedz Link Zgłoś
urko70 Re: Bidoki w komunikacji zbiorowej z nudów liczą 04.04.12, 08:49 wrednywroclawianin napisał: > zajęte miejsca w stojących obok samochodach :) > Żebyście nie posnęli od liczenia "baranów", jak często życzliwie określacie inn > ych użytkowników dróg. Problem w tym, że licząca założyła, że nikt z policzonych wcześniej nie odwiózl dziecka do żłobka, przedszkola, szkoły, małżonki/a czy znajomego gdzieś wcześniej nie wysadził. Odpowiedz Link Zgłoś
prawdziwy-ghostdog Re: Bidoki w komunikacji zbiorowej z nudów liczą 04.04.12, 16:03 urko70 napisał: > wrednywroclawianin napisał: > > > zajęte miejsca w stojących obok samochodach :) > > Żebyście nie posnęli od liczenia "baranów", jak często życzliwie określac > ie inn > > ych użytkowników dróg. > > Problem w tym, że licząca założyła, że nikt z policzonych wcześniej nie odwiózl > dziecka do żłobka, przedszkola, szkoły, małżonki/a czy znajomego gdzieś wcześn > iej nie wysadził. a czy TY umiesz czytać ze zrozumieniem? Odpowiedz Link Zgłoś
tbernard Re: Bidoki w komunikacji zbiorowej z nudów liczą 07.04.12, 17:30 > dwiózl > > dziecka do żłobka, przedszkola, szkoły, małżonki/a czy znajomego gdzieś > wcześn > > iej nie wysadził. > a czy TY umiesz czytać ze zrozumieniem? Nie wiem, co to ma wspólnego z czytaniem ze zrozumieniem ale ja tamtędy jestem jednym z tych jadących w pojedynkę aby za chwilę (w okolicach Grabiszyńskiej) odebrać dziecko z przedszkola i dalszą podróż do domu kontynuować w nieco większym zagęszczeniu pojazdu. Ciekaw więc jestem w jakich statystykach znalazłem się według liczącej. Podejrzewam, że jako wygodnicki który ma za swoje. Niby mógłbym obok przedszkola auto zostawiać i dalszą podróż do pracy kontynuować tramwajem i tak samo w drodze powrotnej. Tylko co z mostem Sikorskiego? Tam tramwaje też stoją. Pytanie jaki jest bilans dla nich. Czy aby nie stoją dłużej (bo auta tam się bardzo ślimaczą skoro przez JP2 czasem 3, może w porywach 4 na cykl są w stanie przejechać i to blokując ruch poprzeczny), niż to co zyskały? Odpowiedz Link Zgłoś
tbernard Re: Bidoki w komunikacji zbiorowej z nudów liczą 07.04.12, 17:34 Moim zdaniem problem byłby mniej dokuczliwy, gdyby nieco wydłużono zielone dla jadących z Podwala w kierunku Pl Legionów. Kiedyś ten odcinek nie był w stanie odebrać ruchu i lubił się zatykać, teraz jakby nadmiernie się on poluzował. Odpowiedz Link Zgłoś
urko70 Re: Bidoki w komunikacji zbiorowej z nudów liczą 08.04.12, 19:11 prawdziwy-ghostdog napisał: > > Problem w tym, że licząca założyła, że nikt z policzonych wcześniej nie o > dwiózl > > dziecka do żłobka, przedszkola, szkoły, małżonki/a czy znajomego gdzieś > wcześn > > iej nie wysadził. > a czy TY umiesz czytać ze zrozumieniem? Czego nie zrozumiałeś? Odpowiedz Link Zgłoś
prawdziwy-ghostdog Re: Od rana gigantyczne korki w rejonie pl. Jana 04.04.12, 15:59 13monique_n napisała: > Podczas przejazdu tramwajem pomiędzy pl. JPII i pl. Legionów liczyłam ludzi w s > amochodach stojących w korku. Tylko w 2 (sic!) samochodach jechało więce > j niż 1 osoba. W jednym mama wiozła dzieci w fotelikach (zapewne przedszkole). > W drugim 4 chłopaków w roboczych ciuchach. Reszta wiozła powietrze! Współczuję > tylko tej mamie i chłopakom. Reszta - ma co lubi! Have fun, guys! dokładnie tak jak piszesz. Odpowiedz Link Zgłoś