Kontrolerzy MPK karzą mandatami, ale nie wszyst...

02.04.12, 12:59
Kanar też człowiek, po co ma ryzykować za marna pensję, że dres obije mu ryja skoro może złapać nastolatkę, ucznia, babcię czy jakiegoś niepozornego okularnika i bez jakiegokolwiek zagrożenia wypisać mandat? Kontrolerzy rozliczają się tylko statystykami wypisanych mandatów, bez wskazywania kto został ukarany dziecko czy szalikowiec. Praktyka taka trwa od zawsze i pewnie nie szybko zniknie - niestety.
    • pssz Samo życie 02.04.12, 13:42
      Łapią tylko tylu aby wypełnić normę złapanych, czy jakoś tak. ;) A do tego jeżeli pani kontroler miała nieważną legitymację to chyba nie mogła kontrolować, a także jechać bez biletu, czyli była gapowiczką?
    • patrzyciel Wprowadzić jednolite stroje dla Kontrolerów MPK 02.04.12, 13:52
      Kontroler MPK powinien być tak ubrany jak Policjant lub Strażnik Miejski - a nie chować się po kontach w cywilnym ubraniu. Same oddziaływanie takiego ubrania już by dużo dawało... A tak to jest jakaś dziecinada!!!!
    • Gość: donk Re: Kontrolerzy MPK karzą mandatami, ale nie wszy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.04.12, 14:31
      LOL, w bydłowozach miejskiego przedsiębiorstwa kompromitacji nie można kupić biletu za gotówkę???
    • fikumikum Kontrolerzy MPK karzą mandatami, ale nie wszyst... 02.04.12, 15:31
      ale ta laska jeśli zobaczyła, że kontrolerka nie ma ważnej legitymacji to nie musiała pokazywać dokumentów. nie wiem jakbym się zachowała, ale na pewno nie przyjęłabym tego nakazu zapłaty, jeśli już to odwoływałabym się. bez sensu to jest. też jestem za tym, żeby kontrolerzy chodzili w mundurach=byli rozpoznawalni.
      • Gość: Jacek Re: Kontrolerzy MPK karzą mandatami, ale nie wszy IP: *.internetia.net.pl 02.04.12, 15:48
        Dziewczyna powinna zadzwonic na policje i powiedziec ze osoba podająca sie za kontrolera wyłudza od niej pieniądze. Po sprawie. "Kontrolerzy" by sie przejechali w obrączkach na komende do wyjaśnienia albo uciekli.
    • Gość: spatek Re: Kontrolerzy MPK karzą mandatami, ale nie wszy IP: *.ssp.dialog.net.pl 02.04.12, 15:35
      ja bylem swiadkiem sytuacji jak kanar nie sprawdzal biletu osobie wygladajacej na bezdomna to tez zastanawia, jak czlowiek kupuje bilet i czasem zapomni przedluzyc ale kupuje go regularnie to nigdy jeszcze nie mialem sytuacji ze kontroler pozwolil kupic bilet lub w innej formie wykazal sie dobra wola
    • Gość: Artur moje zdanie IP: *.dynamic.chello.pl 02.04.12, 16:25
      Z autorką listu zasadniczo się zgadzam, tylko wydaje mi się że tu bardziej jest wina systemu niż mpk czy kanarów którzy selekcjonują sprawdzanych, bo to system tak działa że jak ten gość w dresie bez biletu uderzy kanara czy wypchnie z autobusu to nawet jak go złapią to i tak kara jest symboliczna. Mi gość rok temu włamał się do firmy i ukradł parę rzeczy, został złapany i nawet dnia w więzeniu nie spędził bo niska szkodliwość itd. Tak samo w przciwieństwie do autorki listu ja się nie dziwie kanarom, skoro mogą swą pracę wykonywać spokojnie to po co mają się użerać z pijanymi itd (ja wiem że tak nie powinno być!!!) ale jak na tych złych nie ma "bata" to się kanarom nie dziwie, a mpk? co ma zrobić? puszczać po 10 kanarów naraz do jednego autobusu....? wynająć "karków"...? bo nie bardzo widzię tu rozwiązanie dopóki system nie będzie zmieniony czyli kara i pierdl nie będzie nieunikniony.
    • Gość: j Re: Kontrolerzy MPK karzą mandatami, ale nie wszy IP: *.dynamic.chello.pl 02.04.12, 16:33
      W pełni zgadzam się z autorką listu. Nie raz nie dwa byłem świadkiem podobnej sceny. Ostatni raz 11.03 przy dworcu gł. Nauczony doświadczeniem : nigdy nie kupię biletu na przejazd miejskim autobusem! Nie pozwolę nabijać się w butelkę. Choć na dresa nie wyglądam od tamtej pory reaguje na kanara agresywnie. To działa
    • zetkaf Re: Kontrolerzy MPK karzą mandatami, ale nie wszy 02.04.12, 16:54
      To oczywiście kwestia szybkości reagowania i odporności na stres, ale kontrolerka prosiła się o telefon na policję ze zgłoszeniem:
      - NIELEGALNEGO OGRANICZENIA WOLNOŚCI BEZ UZASADNIONEGO POWODU (nakaz zamknięcia drzwi),
      - PODSZYWANIA SIĘ POD FUNKCJONARIUSZA PUBLICZNEGO, zatajania istotnych dla kontroli informacji, próbę oszustwa czy tam wyłudzenia - policja z prokuratorem na pewno by to uściślili. Narobić rabanu żeby współpasażerowie wiedzieli o co chodzi, zatrzymać (nawet siłowo - KPK się kłania) do czasu przyjazdu policji, przy policji silnie podkreślać nielegalność kontroli i zażądać sobie odpowiednich zapisów w protokole. "Kontrolerka" ma pozamiatane, bez wyroku w zawiasach się nie obejdzie, jak by wydała to i legalna kontrolerka ma szanse na ukaranie (a czy karani mogą pracować jako kanary?). Osobie nie posiadającej biletu nie można nic zrobić, bo:
      - policja nie ma prawa sprawdzania biletów,
      - przyznawać rację przy policji, że tak, oszustka sprawdziła jazdę na gapę, w sądzie i tak dowody nielegalnie zdobyte nie mają wartości dowodowej, a jeśli będziemy ciągle powtarzać, że przecież jedziemy na gapę, to prawdziwa kontrolerka raczej nie zażąda od nas biletu - a poza tym wtedy jesteśmy w autobusie z racji zatrzymania przestępcy do czasu przyjazdu policji, a nie z własnej woli :)
      • droch Re: Kontrolerzy MPK karzą mandatami, ale nie wszy 02.04.12, 17:30
        [...] w sądzie i tak dowody nielegalnie zdobyte nie mają wartości dowodowej [...]

        Nie kompromituj się i nie dawaj takich rad, bo ktoś skorzysta i mu zaszkodzisz. Zapamiętaj raz na zawsze: w sądzie dowodem jest to, co sąd uwzględni jako dowód. I prawie nigdy nie zależy to od tego, w jaki sposób został dowód uzyskany
        • zetkaf Re: Kontrolerzy MPK karzą mandatami, ale nie wszy 02.04.12, 18:39
          > Nie kompromituj się i nie dawaj takich rad, bo ktoś skorzysta i mu zaszkodzisz.
          > Zapamiętaj raz na zawsze: w sądzie dowodem jest to, co sąd uwzględni jako dowó
          > d. I prawie nigdy nie zależy to od tego, w jaki sposób został dowód uzyskany
          To powiedz mi, jaką wartość dowodową ma zeznanie osoby POSTRONNEJ twierdzącej że nie okazałem jej biletu? Równie dobrze mógłbyś zeznawać TY. Bo TOBIE też nie pokażę, o ile nie masz legitymacji służbowej. Wręcz potwierdzę, że nie pokazałem ci biletu, bo nie miałem ochoty ANI OBOWIĄZKU. Co nie jest dowodem mojej jazdy na gapę - a jedynie nieokazania biletu. Co innego w przypadku, gdybym nie okazał biletu OSOBIE UPOWAŻNIONEJ DO KONTROLI KTÓRA UDOKUMENTOWAŁA TO WAŻNYM DOKUMENTEM - jednak gdy świadek oskarżony jest o PODSZYWANIE SIĘ POD KONTROLERA i zostanie mu to udowodnione, to z założenia mówimy o nieokazaniu biletu osobie postronnej.
          • droch Re: Kontrolerzy MPK karzą mandatami, ale nie wszy 02.04.12, 19:24
            A czy ja jestem sąd? Jeśli sąd uzna, że przewoźnik udowodnił pasażerowi nie posiadanie biletu, to pozamiatane.
            Jeszcze tylko dodam, że najpierw należy sprawdzić legitymację kontrolera, a nie używać tego jako ostatniej deski ratunku, gdy już wokoło obwieściło się nowinę o braku biletu. W autobusach i tramwajach bywa działający monitoring.
            Najlepiej jednak nie kraść, wtedy nie będzie problemu.
            • zetkaf Re: Kontrolerzy MPK karzą mandatami, ale nie wszy 02.04.12, 20:30
              > A czy ja jestem sąd? Jeśli sąd uzna, że przewoźnik udowodnił pasażerowi nie pos
              > iadanie biletu, to pozamiatane.
              Dodajmy, że sąd musi się opierać NA PRAWIE, a to wyraźnie podaje, komu muszę, a komu nie muszę okazywać biletu. Pani z nieważną legitymacją tam nie wymieniają. Tak więc zawsze mogę się zaprzeć w sądzie i powiedzieć, że bilet miałem ale nie okazałem.

              > Jeszcze tylko dodam, że najpierw należy sprawdzić legitymację kontrolera
              Nie, nie należy nic sprawdzać - kontroler nie okazujący mi legitymacji jest jedynie współpasażerem, i mam prawo mu powiedzieć każdą bzdurę, włącznie z tym, że nie mam biletu. Równie dobrze mogę powiedzieć, że właśnie zabiłem swojego szefa i zakopałem w ogródku, a teraz wracam autobusem do domu :)

              > Najlepiej jednak nie kraść, wtedy nie będzie problemu.
              Fajnie się mówi, niestety, nie raz musiałem stoczyć boje z kanarami mimo iż miałem bilet, o odpowiedniej kwocie, skasowany. A to kasownik źle wybił godzinę, a to kanar nie chciał sprawdzić mi biletu gdy do niego podchodziłem wcześniej, bo mu pasowało dojść do mnie 2 minuty za moim przystankiem, a to miał zły dzień. Niestety, przestrzeganie zasad określonych w ustawie i regulaminie przewozów NIE ZAPEWNIA że jakiś kanar ci się nie przyp... Wiele osób nie będzie potrafiło walczyć z oszustami ze strony kanarów i, mimo iż uczciwi, zapłacą kary. Uważasz, że to jest fair? A co z obowiązkami MPK, takimi jak choćby punktualność?
              • droch Re: Kontrolerzy MPK karzą mandatami, ale nie wszy 02.04.12, 21:29
                > Dodajmy, że sąd musi się opierać NA PRAWIE, a to wyraźnie podaje, komu muszę, a
                > komu nie muszę okazywać biletu. Pani z nieważną legitymacją tam nie wymieniają
                > . Tak więc zawsze mogę się zaprzeć w sądzie i powiedzieć, że bilet miałem ale n
                > ie okazałem.

                A sąd może nie dać wiary takiemu tłumaczeniu. I co mu zrobisz?
                Naprawdę, jak publicznie przyznasz się do braku biletu, możesz mieć problemy z przekonaniem sądu, że to był tylko taki niewinny żarcik.

                > Nie, nie należy nic sprawdzać - kontroler nie okazujący mi legitymacji jest jed
                > ynie współpasażerem

                Jak potrafisz sprawdzić ważność legitymacji kontrolera bez jej sprawdzenia, tego dialibóg, nie mam pojęcia...
                Nota bene, bardzo kiedyś uraziłem dumę konduktorki PR, bo miała przypiętą legitymację bez zdjęcia. Krótka piłka "pani okaże poprawny identyfikator, to ja okażę bilet". Zabulgtała, ale obiecaną policją nie przyszła...

                > Uważasz
                > , że to jest fair? A co z obowiązkami MPK, takimi jak choćby punktualność?

                Życie w ogóle nie jest fair, ale, oczywiście, możesz oddać sprawę do sądu, jeśli w wyniku spóźnienia lub działalności kontrolerów poniosłeś stratę.
                • sverir Re: Kontrolerzy MPK karzą mandatami, ale nie wszy 03.04.12, 08:21
                  > Nota bene, bardzo kiedyś uraziłem dumę konduktorki PR, bo miała przypiętą legit
                  > ymację bez zdjęcia. Krótka piłka "pani okaże poprawny identyfikator, to ja okaż
                  > ę bilet". Zabulgtała, ale obiecaną policją nie przyszła...

                  To i szczęście miałeś. W sieci można znaleźć orzeczenia uznające winę pasażera, który odmówił okazania biletu, ponieważ - jak pasażer stwierdził - kontroler posiadał jakieś błędy w identyfikatorze. Sąd uznał, że te błędy nie miały znaczenia. Liczył się fakt, ze pasażer miał świadomość, że osoba usiłująca przeprowadzić kontrolę ma do tego prawo.
                  • droch Re: Kontrolerzy MPK karzą mandatami, ale nie wszy 03.04.12, 21:48
                    I miałem, i nie miałem - pani konduktor mogła wrócić z kierownikiem pociągu, który miał poprawny identyfikator. W każdym razie - broniłbym się.
                    A samo orzeczenie musiałbym poznać, bo, analogicznie, kontroler powinien odstąpić od wystawienia opłaty dodatkowej, gdy student okaże indeks zamiast legitymacji studenckiej. A tak dobrze nie ma.
                • zetkaf Re: Kontrolerzy MPK karzą mandatami, ale nie wszy 03.04.12, 17:41
                  > > . Tak więc zawsze mogę się zaprzeć w sądzie i powiedzieć, że bilet miałem
                  > ale nie okazałem.

                  > A sąd może nie dać wiary takiemu tłumaczeniu. I co mu zrobisz?
                  Skorzystam z prawa domniemanej niewinności, w myśl którego jestem niewinny, dopóki nie udowodni mi się winy. I co z tego, że mi sąd nie uwierzy- dopóki nie ma dowodów to nie musi mi wierzyć.

                  > Naprawdę, jak publicznie przyznasz się do braku biletu,
                  A ty się przyznaj w sądzie, że ustawy wszystkie masz pod ręką, tylko CZYTAĆ NIE UMIESZ - to będziesz wiarygodnym rzeczoznawcą :) Wyraźnie napisałem, że przyznałbym się jedynie do nieokazania go osobie nieuprawnionej. Jak jakiś menel koło mnie siądzie, to jemu też nie okazuję biletu - czy za to mi się kara należy? :)

                  > Jak potrafisz sprawdzić ważność legitymacji kontrolera bez jej sprawdzenia
                  Jeśli mi jej nie okaże, to nie ma podstawy prawnej do żądania ode mnie okazania biletu. Jak mi ją okaże - to ją sprawdzę. I jeśli będzie wyglądała wiarygodnie (data ważności: do stycznia 2012 jest dla mnie przejawem niewiarygodności, podobnie jak imię Jan w przypadku kanara płci żeńskiej - oczywiście wszystkich zabezpieczeń nie jestem w stanie sprawdzić) to swoje zachowanie dostosuję do faktu posiadania (lub nie) biletu. Jeśli kobitka okaże legitymację z datą która dawno temu minęła, bez zdjęcia lub z imieniem męskim - to ją oleję, bo jej znaczenie prawne będzie dla mnie takie samo, jak menela siedzącego obok mnie.

                  > Nota bene, bardzo kiedyś uraziłem dumę konduktorki PR, bo miała przypiętą legit
                  > ymację bez zdjęcia. Krótka piłka "pani okaże poprawny identyfikator, to ja okaż
                  > ę bilet". Zabulgtała, ale obiecaną policją nie przyszła...
                  No widzisz, nie okazałeś biletu i co? I NIC CI SIĘ NIE STAŁO. Też mi się zdarzyło spławić kanarów (oszustów) wymagających okazania biletu, którzy sami nie okazali legitymacji.

                  > i w wyniku spóźnienia lub działalności kontrolerów poniosłeś stratę.
                  Ja po prostu oszustce nie okażę biletu - jak się uprze i będzie ograniczać moją wolność, to podchodzi już pod KK i przysługują mi pewne prawa w związku z tym. Za spóźnienie autobusu nic nie zrobię, ale oszustka nie zrobi mi nic za nieokazanie biletu.
          • sverir Re: Kontrolerzy MPK karzą mandatami, ale nie wszy 03.04.12, 08:37
            > To powiedz mi, jaką wartość dowodową ma zeznanie osoby POSTRONNEJ twierdzącej że
            > nie okazałem jej biletu?

            To zawsze ocenia sąd. Ale jeżeli zeznania osoby "postronnej" są spójne i logiczne, to sąd daje im wiarę, a już na pewno wtedy, gdy Twoje zeznania takie nie są.

            > Co innego w przypadku, gdybym nie okazał biletu OSOBIE UPOWAŻNIONEJ DO KONTROLI
            > KTÓRA UDOKUMENTOWAŁA TO WAŻNYM DOKUMENTEM (...)

            Nawet jeżeli nie udokumentowała tego ważnym dokumentem, to nieokazanie biletu może spowodować określone skutki. Były orzeczenia - Sądu Najwyższego. I to już 4 lata temu.

      • sverir Re: Kontrolerzy MPK karzą mandatami, ale nie wszy 03.04.12, 08:33
        > - NIELEGALNEGO OGRANICZENIA WOLNOŚCI BEZ UZASADNIONEGO POWODU

        Albo nielegalne ograniczenie wolności, albo ograniczenie wolności bez uzasadnionego powodu. Łącząc te pojęcia wychodzi na to, że dozwolone jest nielegalne ograniczenie wolności, jeżeli powód jest uzasadniony (absurd sam w sobie). Albo że może istnieć legalne ograniczenie wolności, nawet jeżeli uzasadnionego powodu nie ma.

        > - PODSZYWANIA SIĘ POD FUNKCJONARIUSZA PUBLICZNEGO

        Po pierwsze, kontroler (nawet pracownik MPK) nie jest funkcjonariuszem publicznym.
        Po drugie, o tym czy ktoś jest funkcjonariuszem publicznym nie decyduje posiadanie ważnej legitymacji.
    • chabarancza Kontrolerzy MPK karzą mandatami, ale nie wszyst... 02.04.12, 17:14
      To standard we wrocławskim MPK. Po zakończonych studiach sporo podróżuję po mieście. Kupuję bilet na wszystkie linie, normalne i pośpieszne. Przesiadam się, podjeżdżam na raty w obranym kierunku, wtedy gdy musiałbym długo oczekiwać na bezpośredni dojazd.

      Nieraz widziałem jak kontrolerzy omijają podczas sprawdzania biletów innych pasażerów. Zwykle są to grupki kilkunastoletnich chłopaków. Wystarczy, że mają piwko w ręku, są radośni i zwarci... Również budziła się we mnie wściekłość. Nie lubię niesprawiedliwości, ale też rozumiem pewną niemoc kontrolerów. W pracy nie szukają po prostu problemu.

      Wkurza mnie jednak sytuacja, kiedy powyżej opisana młodzież jest bezkarna, a obok, ktoś np. obcokrajowiec, bądź starszy mężczyzna nieumiejący obsłużyć biletomatu jest nagle osaczany przez 2, 3 kontrolerów i jest nieuprzejmie traktowany.

      I tak, ostatnio np. dwóch "kanarów" osaczyło obcokrajowca, młodego chłopaka. Dobrze mówił po angielsku. Ci z kolei nie potrafili zamienić słowa w jego języku. Mówili T-o n-i-e t-e-n b-i-l-e-t, NO! Wystawili mandat.

      Innym razem, także podczas kontroli, zdaje się grupki studentek, będących we Wro na erasmusie... Kontrolerka była pełna radości, kiedy wystawiła jednocześnie 3 mandaty. Dziewczyny były najprawdopodobniej ze wschodu. Kontrolerka również nie potrafiła się z nimi dogadać, choć jak to "Polak i Rusek", udało się. Na koniec słyszałem wiązankę tekstów, a wśród nich zdanie: "no to teraz tylko chlebek z masełkiem".

      Takich sytuacji mógł jeszcze więcej wymienić. Myślę, że kontrolowani powinni być wszyscy, bez względu na to w jakim jest wieku, stanie, czy skąd pochodzą. Aby uniknąć zagrożeń, kontrolerów jest dwóch. Media informowały jakiś czas temu nawet o tym, że mają oni przejść kurs samoobrony. Warto też zatrudniać tych, którzy w stopniu komunikatywnym posługują się językiem obcym. Albo wyuczyć języka tylko na potrzeby sytuacji kiedy sprawdzane są bilety. To przecież tylko kilka zwrotów.

      Myślę też, że MPK powinno wprowadzić dla obcokrajowców i starszych formę pouczeń. Taka osoba otrzymałaby kwitek z pouczeniem oraz ulotkę jak poruszać się po mieście, jakie bilety są do czego i gdzie, za ile można je nabyć. Osoba powinna być wprowadzona do bazy MPK, przy następnym spotkaniu, powinna otrzymać karę.

      Swoją drogą, chyba nigdzie nie ma tak szczegółowych informacji. Ja wiem, że to w obowiązku osoby korzystającej z komunikacji miejskiej, ale... aby miasto było dla ludzi, powinno udostępniać, upowszechniać taką wiedzę. Skąd ktoś ma wiedzieć, że inne bilety są na pospieszne a inne na normalne linie. I że w ogóle takie, różne, linie są w mieście.

      • Gość: almaf Re: Kontrolerzy MPK karzą mandatami, ale nie wszy IP: *.internetunion.pl 03.04.12, 00:33
        Ostatnio byłam świadkiem sytuacji, w której kontroler wypisywał mandat młodej kobiecie, która w autobusie linii C skasowała bilet za 2,40 zł, czyli o 0,40 zł tańszy, niż powinna. Tłumaczyła, że dopiero od niedawna mieszka we Wrocławiu i skąd miała wiedzieć, które linie są pospieszne, a które normalne i jaki bilet na jaką linię obowiązuje. Pan kontroler odpowiedział, że on jak jedzie do Warszawy to się wcześniej dowiaduje wszystkiego o biletach i liniach kursujących po mieście, żeby kupić i skasować odpowiedni. ;)
        • droch Re: Kontrolerzy MPK karzą mandatami, ale nie wszy 03.04.12, 21:50
          I dobrze powiedział, kontroler nie jest od interpretowania cenników. Pani się odwoła, może jej przewoźnik umorzy.
          • pawel_zet Re: Kontrolerzy MPK karzą mandatami, ale nie wszy 03.04.12, 23:04
            Nie będzie żadnego umorzenia.
            MPK z całą surowością wyegzekwuje należność, bo żyjemy w kraju, w którym życzliwość nie jest w cenie. Liczy się tupet i chamstwo.
        • zetkaf Re: Kontrolerzy MPK karzą mandatami, ale nie wszy 04.04.12, 00:49
          > obiecie, która w autobusie linii C skasowała bilet za 2,40 zł, czyli o 0,40 zł
          > tańszy, niż powinna.
          Niestety, jest to kara w zgodzie z prawem i nie ma żadnego przebacz. Co najwyżej można grzecznie poprosić o umorzenie wynikające z okazanej dobrej woli i krótkiego terminu po zmianie cenników (jeśli już mówimy o absurdalnych wyrokach, to nie zdziwiłbym się, gdyby w sądzie zdarzył się z tego powodu przypadek umorzenia :)

          > które linie są pospieszne, a które normalne
          po pierwsze, we Wrocławiu linii pospiesznych nie ma, są jedynie linie oszukańczo imitujące linie pośpieszne,
          po drugie, we Wrocławiu linii normalnych TEŻ NIE MA, bo tym które są do normalności daleko - ale to już wątek na oddzielną dyskusję :)

          > i jaki bilet na jaką linię obowiązuje.
          Obowiązkiem przewoźnika jest podanie do publicznej wiadomości (w tym, zdaje się, także wywieszenie go w środku przewozu?) cenników, i tu byłaby podstawa do uznania kary za nieważną :) Obawiam się jednak, że akurat ten punkt ustawy akurat jest przestrzegany, gorzej z regulaminem (zazwyczaj zauważałem jedynie wyciągi - wyciąg NIE JEST regulaminem, ale nie wiem czy akurat tu nie wystarczy "podanie do publicznej wiadomości" - czyt. na stronie internetowej :)

          > Pan kontroler odpowiedział, że on jak jedzie do Warsza
          > wy to się wcześniej dowiaduje wszystkiego o biletach i liniach kursujących po m
          > ieście, żeby kupić i skasować odpowiedni. ;)
          Ciekawe, i nigdy nie trafił na stronę sprzed roku? ;)
      • Gość: nula Re: Kontrolerzy MPK karzą mandatami, ale nie wszy IP: *.internetia.net.pl 15.01.13, 15:39
        Obcokrajowcy mimo ze dostaja mandat nie placa go poniewaz nie zostaje on wyslany do kraju w ktorym sa zameldowani. np studenci english division zostali duzo razy zlapani przez mpk ale nikt im nie wysle mandatu do ich kraju gdyz jest to za duzy koszt dla mpk. powinni zamontowac kasowniki przy wejsciach do autobusu zeby mogli wejsc tylko osoby z biletami lub legitkami kartami urban card zakodowanymi biletami.
    • Gość: ktostam Cyganie i żule IP: *.static.korbank.pl 02.04.12, 17:39
      Z nimi jest dokładnie tak samo, nawet nikt się ich nie pyta o bilet.
    • pawel_zet Kontrolerzy MPK karzą mandatami, ale nie wszyst... 02.04.12, 22:57
      Probem można by dość łatwo rozwiązać, wprowadzając zakaz przeprowadzania kontroli biletowej przez przewoźników. Żyjemy w chamskim kraju i możliwość przeprowadzania kontroli biletowej przez byle kogo (w skrajnym przypadku osobami kontrolującymi mogą być kryminaliści - nikt nie zabronił MPK zatrudniać takich osób) prowadzi do oczywistych nadużyć.
      • droch Re: Kontrolerzy MPK karzą mandatami, ale nie wszy 03.04.12, 21:44
        To w jaki sposób przewoźnik miałby prowadzić biznes, skoro nie mógłby sprawdzać biletów? A może sklepy nie powinnny mieć prawa łapania złodziei na gorącym uczynku? Na pewno przemyślałeś propozycję?
        • pawel_zet Re: Kontrolerzy MPK karzą mandatami, ale nie wszy 03.04.12, 23:01
          Tak, oczywiście.
          Sklep ma prawo łapać złodzieja. Nie ma natomiast prawa napastować niewinnych ludzi, licząc na to, że uda się od nich wydębić jakieś odszkodowanie. Niestety, w Polsce normą stało się wyłudzanie pieniędzy przez nieuczciwych kontrolerów ku radości przewoźników, którzy z tych niecnych praktyk czerpią zysk. Żyjemy w chamskim kraju, ale nie powinniśmy tolerować chamstwa.
          Postulat, o którym napisałem, da się zrealizować na wiele rozlicznych sposobów - od wprowadzenia bezpłatnej komunikacji zbiorowej poprzez wprowadzenie zasady, że wsiada się tylko przednimi drzwiami, a kierowca/motorniczy sprawdza bilety, po zatrudnienie konduktorów sprzedających bilety wewnątrz wagonu - jak to było za Gomułki.
        • zetkaf Re: Kontrolerzy MPK karzą mandatami, ale nie wszy 04.04.12, 01:04
          > To w jaki sposób przewoźnik miałby prowadzić biznes, skoro nie mógłby sprawdzać
          > biletów? A może sklepy nie powinnny mieć prawa łapania złodziei na gorącym ucz
          > ynku? Na pewno przemyślałeś propozycję?
          To teraz wyobraź sobie market, w którym podchodzisz do kasy, płacisz, kawałek dalej sprawdza cię ochroniarz, czy nie pominąłeś jakiegoś produktu, jeśli nie zapłaciłeś w kasie to cię zatrzymuje i cofa siłowo do kasy...
          Wszystko normalnie? PRAWIE. Bo właściwe kasy znajdują się 500 metrów dalej, a zapłaciłeś osobie która co prawda pracowała w markecie, ale pół roku temu. I przy wyjściu nikogo nie obchodzi, że ty zapłaciłeś jakiejś osobie która TOBIE wydawała się być kasjerką.
          • sverir Re: Kontrolerzy MPK karzą mandatami, ale nie wszy 04.04.12, 08:13
            > Wszystko normalnie? PRAWIE. Bo właściwe kasy znajdują się 500 metrów dalej, a z
            > apłaciłeś osobie która co prawda pracowała w markecie, ale pół roku temu. I prz
            > y wyjściu nikogo nie obchodzi, że ty zapłaciłeś jakiejś osobie która TOBIE wyda
            > wała się być kasjerką.

            Jeżeli ta osoba obsługiwała z miejsca kasjera/kasjerki, to wszystko ok i nikt nie ma prawa od Ciebie wymagać zapłaty po raz drugi.
            • zetkaf Re: Kontrolerzy MPK karzą mandatami, ale nie wszy 04.04.12, 08:33
              > Jeżeli ta osoba obsługiwała z miejsca kasjera/kasjerki, to wszystko ok i nikt n
              > ie ma prawa od Ciebie wymagać zapłaty po raz drugi.
              Ale ona sobie sama kasę ustawiła :) A ochroniarz właściwy ci powie, że to jedynie stoisko z cukierkami było, i ta pani jedynie za cukierki kasuje, a to też tylko nie te z półek marketowych :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja