Na staże powinni jeździć rektorzy i prorektorzy

11.04.12, 20:19
Pamiętajmy, że był już taki rektor, który jeździł z wizytami po różnych zagranicznych uczelniach. I - sądząc z tego, co mówił w wywiadach - wiele się tam nauczył. Myślę oczywiście o prof. Pacholskim. Jak skończył w ostatnich wyborach?

Tak więc rektor jest taki, jakiego chcą podwładni. Taka jest zaleta i wada demokracji - rządzący po prostu dostosowują się do oczekiwań wyborców. Zgnilizna w UWr nie jest wyłącznie dziełem rektora. Rodzi się i tkwi ona wewnątrz uczelni, wśród szeregowych pracowników. Z których oczywiście nikt nie czuje się winny, ale każdy dokłada swoją małą cegiełkę - choćby poprzez bierność. Byłoby bardzo fajnie, gdyby można było wysłać rektora na jeden lub dwa staże i UWr poszybowałby w górę we wszelkich rankingach. Niestety, sprawa nie jest tak prosta.
    • Gość: Fizyk Re: Na staże powinni jeździć rektorzy i prorektor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.12, 21:51
      Lepiej niech nie jeżdżą. Pacholski się najeździł i naoglądał a potem ingerował w wewnętrzne sprawy naszego wydziału. Aby nam dokopać wezwał kilku fizyków z różnych uczelni, żeby zrobili "audyt" wydziału. Mieli nam powiedzieć, jak mamy się rządzić. Takiej arogancji i braku szacunku dla zwyczajów akademickich nie było nigdy w żadnej polskiej uczelni. I mam nadzieję, że już nigdy nie będzie.
      • Gość: ggh Re: Na staże powinni jeździć rektorzy i prorektor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.04.12, 22:22
        Ciekawy post, bardzo dobrze oddający mentalność akademickiego półświatka. To, co napisałeś, da się streścić do jednego zdania: lepszy własny smród, niż jakiekolwiek zmiany, tym bardziej narzucone z zewnątrz. Rektor ma pełne prawo ingerowania w wewnętrzne sprawy wydziałów, wręcz czasami powinien to robić. Skoro decyzją rektora mieliście zewnętrzny audyt, to znaczy, że coś musiało być na rzeczy. A skoro było tak dobrze, to przecież prawdziwa cnota krytyk się nie boi. Ale co tam, ważniejszy jest "szacunek dla starych zwyczajów akademickich". Więc teraz macie rektora, na jakiego zasługujecie - takiego, który zagraniczne uczelnie zna tylko z opowieści studentów z Socratesa, który nigdy nie publikował w żadnym uznanym międzynarodowym czasopiśmie, który być może nie zna nawet angielskiego. Aeogameo ma 100% racji.
        • valana Re: Na staże powinni jeździć rektorzy i prorektor 11.04.12, 23:31
          Gość portalu: ggh napisał(a):

          > Ciekawy post, bardzo dobrze oddający mentalność akademickiego półświatka.[...] Więc ter
          > az macie rektora, na jakiego zasługujecie - takiego, który zagraniczne uczelnie
          > zna tylko z opowieści studentów z Socratesa, który nigdy nie publikował w żadn
          > ym uznanym międzynarodowym czasopiśmie, który być może nie zna nawet angielskie
          > go. Aeogameo ma 100% racji.

          Rektor UWr jest karnistą i specjalizuje się - wedle mej wiedzy - w prawie karnym oraz karno-skarbowym. Polskim, dodajmy. Tak się zastanawiam, jakie "uznane międzynarodowe czasopismo" przyjęłoby artykuł z którejś z tych dziedzin.
          • Gość: aristo Re: Na staże powinni jeździć rektorzy i prorektor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.12, 00:58
            To nie ma uznanych czasopism międzynarodowych o tematyce prawniczej? Hm, ciekawe... Zajrzałem sobie na listę czasopism punktowanych ministerstwa i w ciągu kilku minut znalazłem kilkanaście takich wysoko punktowanych czasopism. Jak myślisz, kto tam publikuje?
            • Gość: lore Re: Na staże powinni jeździć rektorzy i prorektor IP: *.twcny.res.rr.com 12.04.12, 04:21
              jezdzenie niewiele da. pojedzie taki zobaczy i co...po 2 miesiacach czy 3 zmieni mu sie swiatopoglad. Brednie. Ja jestem tu ponad 5 lat ... zaliczylem Industry oraz Academia: sredniej klasy uniwerki, mialem mozliwosc ukonczyc edukacje w jednej z najlepszych szkol na swiecie z programem EMBA a teraz pracuje na Cornell University (tzw. Ivy League) i widze wielka przepasc pomiedzy podejsciem w polskim szkolnictwie a US (bez wzgledu na ranking szkoly w USA)... przepasc nie do nadrobienia w zaden sposob poniewaz polscy "uczeni" sa niereformowali i nieomylni. Pozdrawiam
              • Gość: z Re: Na staże powinni jeździć rektorzy i prorektor IP: *.internetdsl.tpnet.pl 12.04.12, 08:05
                Wszystko da się zreformować, ale nie "od środka". Pozostawienie tego w rękach środowiska jest z góry skazane na porażkę, gdyż obecny system jest dla nich bardzo wygodny i wszelkie próby zmian są i będą torpedowane jako "zamach na wolność uczelni".
                • Gość: janek Re: Na staże powinni jeździć rektorzy i prorektor IP: *.pl 12.04.12, 08:49
                  Ale najgorsze to się poddać i nie walczyć! Jest też nadzieja w zmianie pokoleniowej. Być może złudna, być może nie. Nie trzeba jednak lecieć za ocean, wystarczy za miedzę do sąsiednich Niemiec, aby wiedzieć, że wiele spraw można poprawić już teraz i naszymi środkami (to np. odnośnie bibliotek). I wiele spraw możemy i musimy sami zmieniać. Wyjścia nie ma.
                  A odnośnie publikacji rektora. A czy to ma jakiekolwiek znaczenie gdzie publikuje? Przeczytajcie jeszcze raz uważnie artykuł dr Dybczyńskiego. Rektor nie musi być profesorem ma tylko umieć zarządzać! Rektor może być wspaniałym naukowcem i beznadziejnym rektorem. Może też być beznadziejnym rektorem i wspaniałym naukowcem. Jeśli ma być rektorem, to niech będzie dobry w zarządzaniu, a nie w pisaniu artykułów naukowych i uczestniczeniu w konferencjach!
                  Nadal tkwimy mentalnie może nie w średniowieczu, ale w socjalizmie!
                  A audyty zewnętrzne są dobre, gdyż pozwalają jednostce spojrzeć co jest nie tak. A, że jest dużo i konieczność boli. No boli, bo potrzeba zmian. Być może kogoś trzeba zwolnić, zmienić mu zakres obowiązków itp. Ale ile można żyć w socjalizmie? Panie mamy 2012 rok, a nie 1989 (chciałoby się powiedzieć 1950)! 23 lata wolnej kapitalistycznej Polski, a Wy chcecie dalej działać na zasadzie "czy się stoi czy się leży, to wypłata się należy?!". I co moje wnuki (jestem rocznik 1985) mają się też uczyć przy takim samym podejściu kadry, że w zasadzie nie ważne są późniejsze losy naszych absolwentów, bo ważne to, że możemy siedzieć, wykładać z żółtych kartek i pierdzieć w stołek? I co moje wnuki mają także nie mieć wysokich emerytur, bo polskiej nauce się nie chcę świadczyć usług dla gospodarki i przez to podnosić jej efektywności?
                  Do roboty lenie, a nie tu jakieś farmazony o "wolności akademickiej" prawicie. Wolność jest i będzie, bo nikt nikomu nie będzie kazał pisać czegoś innego niż odkrył. W badaniach jest prawdziwa wolność akademicka!
                  • Gość: academicus Re: Na staże powinni jeździć rektorzy i prorektor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.12, 12:51
                    Gość portalu: janek napisał(a):

                    > Ale najgorsze to się poddać i nie walczyć! Jest też nadzieja w zmianie pokoleni
                    > owej. Być może złudna, być może nie.

                    Zmianie pokoleniowej? Obserwując dzisiejsze młode pokolenie wchodzące w naukę, mam wrażenie, że są jeszcze większymi konformistami niż starsi. W mig przyswajają akademickie reguły gry, takie jak lizusostwo, konformizm, schlebianie odpowiednim profesorom, bierność, nie wychylanie się przed szereg... A wszystko dla dobra swoich karierek. Czasem mam wrażenie, że konformizm wyssali z mlekiem matki i własną matkę sprzedaliby za stopień naukowy. Oni mają zmieniać środowisko akademickie? Wolne żarty.

                    > A odnośnie publikacji rektora. A czy to ma jakiekolwiek znaczenie gdzie publiku
                    > je? Przeczytajcie jeszcze raz uważnie artykuł dr Dybczyńskiego. Rektor nie musi
                    > być profesorem ma tylko umieć zarządzać!

                    Rektor generalnie powinien mieć jakiś (całkiem duży) kontakt ze światową nauką, czego elementem są m.in. publikacje. Bojarski, z tego co się orientuję, nie ma żadnego.

                    > Jeśli ma być rektorem, to niech będzie dobry w zarządzaniu, a nie w pisa
                    > niu artykułów naukowych i uczestniczeniu w konferencjach!

                    A gdzie niby nauczy się tego zarządzania, jak dobrze zarządzane przykłady zna co najwyżej z artykułów swoich podwładnych w GW?

                    > Nadal tkwimy mentalnie może nie w średniowieczu, ale w socjalizmie!
                    > A audyty zewnętrzne są dobre, gdyż pozwalają jednostce spojrzeć co jest nie tak
                    > . A, że jest dużo i konieczność boli. No boli, bo potrzeba zmian. Być może kogo
                    > ś trzeba zwolnić, zmienić mu zakres obowiązków itp. Ale ile można żyć w socjali
                    > zmie? Panie mamy 2012 rok, a nie 1989 (chciałoby się powiedzieć 1950)! 23 lata
                    > wolnej kapitalistycznej Polski, a Wy chcecie dalej działać na zasadzie "czy się
                    > stoi czy się leży, to wypłata się należy?!". I co moje wnuki (jestem rocznik 1
                    > 985) mają się też uczyć przy takim samym podejściu kadry, że w zasadzie nie waż
                    > ne są późniejsze losy naszych absolwentów, bo ważne to, że możemy siedzieć, wyk
                    > ładać z żółtych kartek i pierdzieć w stołek? I co moje wnuki mają także nie mie
                    > ć wysokich emerytur, bo polskiej nauce się nie chcę świadczyć usług dla gospoda
                    > rki i przez to podnosić jej efektywności?

                    To jest pomieszanie średniowiecza (feudalizm) z socjalizmem (rozbudowany system socjalny, brak kontroli efektywności pracy, wiele patologii kojarzonych z socjalizmem, jak nepotyzm, nieróbstwo, kolesiostwo, brak obiektywnych reguł oceny, rozkradanie majątku publicznego etc.). Co do reszty, zgoda.
                    > Do roboty lenie, a nie tu jakieś farmazony o "wolności akademickiej" prawicie.
                    > Wolność jest i będzie, bo nikt nikomu nie będzie kazał pisać czegoś innego niż
                    > odkrył. W badaniach jest prawdziwa wolność akademicka!
                  • Gość: zuza Re: Na staże powinni jeździć rektorzy i prorektor IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.04.12, 14:09
                    Do roboty, janku! I przestań pierdzieć w stołek! Zasuwaj, młody jestes! Cos ty takiego dotąd zrobił, mimo że masz już 27 lat? Gdzie i nad czym się tak napracowałes? Co daje ci moralne prawo do pouczania i poganiania innych, arogancji g...u?
                    • Gość: pracownik akad. Pytanie do administracji IP: 109.169.37.* 12.04.12, 14:23
                      Ponawiam moje pytanie: dlaczego obraźliwe posty niejakiej "zuzy" pozostają na forum, podczas gdy wpisy użytkowników nawołujące tę osobę do większej kultury wypowiedzi są usuwane przez administrację??? Komuś tu chyba bardzo zależy na tym, żeby dyskusje na tematy akademickie wyglądały tak, jak wyglądają, tzn. składały się niemal wyłącznie z samych inwektyw jednych forumowiczów wobec drugich. Czyżby GW znalazła kolejną, jeszcze bardziej wyrafinowaną metodę na wyrobienie środowisku akademickiemu fatalnej opinii? Niedługo zacznę podejrzewać, że "zuza" to też jakaś podstawiona przez redakcję osoba, której celem działalności od dłuższego już czasu jest wyłącznie prowokowanie forumowiczów do kłótni i w konsekwencji oczernienie środowiska akademickiego.
                      • Gość: zuza Re: Pytanie do administracji IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.04.12, 15:04
                        Bo na forum można oczywiscie tylko źle o Uniwersytecie i kondycji polskich uczelni! Odzywam się tylko wtedy, gdy napotykam wypowiedzi obraźliwe, aroganckie i głupie. Nigdy nie reagowałam negatywnie na sądy najdalsze od moich poglądów, ale formułowane w dobrej wierze i w ludzkim języku. Bywam brutalna, ale nie chamska jak moi adwersarze. To nie ja poniewieram srodowiskiem akademickim jako całoscią, nie ja mówię o "pierdzeniu w stołek", o "humanistycznym" czy "akademickim bydle". Takie zniewagi i epitety nikomu nie przeszkadzają. Głosy protestu słychać dopiero wtedy gdy ktos przeciwstawi się autorom używającym podłego języka i podłych argumentów. Próbowałam różnych sposobów: ironii, żartu, poważnej polemiki. Ale okazuje się, że tu trzeba kłonicą, sztachetą, drągiem, czyli tą samą "argumentacją", jaką posługują się agresywni i sfrustrowani kibice rozgrywek akademickich. Najwspanialszą bowiem rozrywką gawiedzi internetowej jest poniewieranie wszystkim i wszystkimi. To pozwala rozładować napięcia spowodowane społecznymi i osobistymi niepowodzeniami. Kiedy brakuje konceptu i argumentów - wzywa się admina i prosi o cenzurę. Kali może wszystko, ale od Kalego won.
                        No i mamy urojenia godnosciowe przemieszane ze slepą agresją oraz inwokacjami do kontrolerów forum.
                        • aeogameo Re: Pytanie do administracji 12.04.12, 15:58
                          Tak się składa, że śledzę twoją "twórczość" internetową w wątkach poświęconych szkolnictwu wyższemu i mogę powiedzieć, że zwyczajnie kłamiesz. Zdarza się, że różne osoby używają pewnych mało eleganckich sformułowań na określenie środowiska akademickiego jako całości, ale twoje posty zawsze są obraźliwe personalnie, skierowane wobec konkretnego forumowicza, konkretnej osoby. Rozumiesz już, na czym polega różnica? Rozumiesz, dlaczego nie należy stosować w dyskusji argumentów ad personam, które zawsze obrażają konkretnych ludzi? Już nie mówiąc o tym, że to często właśnie od twoich postów zaczyna się wyzywanie interlokutorów (nie mające nic wspólnego z ironią, żartem, czy tym bardziej poważną polemiką). Kolejna sprawa to taka, że w komentarzach innych osób najczęściej są jakieś argumenty, jakieś fakty, w twoich nie ma ich w ogóle - jest tylko stek wyzwisk wobec rozmówcy. W ogóle dziwię się, jak to możliwe, że na uczelni pracuje osoba, zionąca taką nienawiścią nawet w stosunku do swoich kolegów z uczelni, reprezentujących bardziej ścisłe dyscypliny. Jak zrozumiałem, reprezentujesz dyscyplinę humanistyczną, stąd tym bardziej niepokojący jest dla mnie fakt, że właśnie ciebie cechuje na tym forum wyjątkowo lichy poziom dyskusji. Administracja powinna nie tylko kasować twoje posty, ale wręcz na stałe zablokować twój adres IP, z niewątpliwą korzyścią dla poziomu przyszłych rozmów o sprawach akademickich. I, prawdę mówiąc, dziwię się podobnie jak poprzednik, że do tej pory tego nie zrobiono.
                          • Gość: zuza Re: Pytanie do administracji IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.04.12, 18:59
                            No, no, prawdziwy chór kulturalnych się zorganizował; nigdy nie przypuszczałam, że stanę się taka popularna; że znajdzie się tylu wychowawców gotowych poswięcić mi czas i zmieniających się jak w sztafecie; że ktos będzie sledził moją twórczosć. Okazuje się, że mozna obrazać całe srodowisko, wszystkich ludzi zatrudnionych na uczelni lub pełniących okreslony zawód i domagac się eleganckiego traktowania!!! Bluzganie na zbiorowosć jest moralne - wytykanie nieprawosci komus konkretnemu, kto na to sobie zasłużył swoim chamstwem, prostactwem i prymitywizmem jest niedopuszczalne. Wtedy wzywa się na pomoc administrację. No i jakimi argumentami posługują się kasowane tu "wibratory", jakie fakty przytaczają na przykład WT lub aristo? Jakie fakty ty przytaczasz zarzucając mi kłamstwa? Zajmujesz się wyłącznie ocenianiem mojej osoby i po raz kolejny wzywaniem administracji do cenzurowania wypowiedzi. Z wysokich pozycji moralnych wyrażasz tylko zdziwienie, że admin nie usunął mnie z forum raz na zawsze a Uniwersytet nie zwolnił z pracy. Wiem, że psuję wam dobrą zabawę, że wnoszę dysonans do waszego chóru, ale czy musicie uciekać się do aż tak brudnych i niegodnych chwytów? Na Uniwersytecie nie dzieje się dobrze, nie usprawiedliwia to wszelako poniewierania tą instytucją. Środowisko akademickie wymaga naprawy, nie wszyscy w nim jednak zasługują na potępienie, a nikt na zniewagi, bluzgi, obraźliwe epitety ("lenie", wielokrotnie powtarzane "akademickie bydło" i inne) oraz na oskarżenia wszystkich o głupotę, korupcję, chciwosć, nepotyzm. Brakuje tylko symonii i handlu odpustami. Kiedy pojawiały się takie haniebne wyzwiska i oskarżenia pod adresem tysięcy ludzi, nikt jakos nie domagał się interwencji instytucjonalnej i zaprowadzenia porządku przy pomocy cenzury. Pomoc ta nie będzie już jednak potrzebna. Odpuszczam. Bawcie się sami - tak jak umiecie, skoro umiecie tylko tyle. Zostańcie jedynymi sprawiedliwymi, mądrymi i moralnymi. Napawajcie i nasładzajcie się swoją kulturą i wyższoscią. Ciągnijcie to dalej, jesli taka autoterapia kosztem innych jest wam potrzebna. Powodzenia chłopcy!
                            • Gość: Obserwator Re: Pytanie do administracji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.12, 19:21
                              Przeczytałem trzy posty: janka, reakcję zuzy i ostatni długi post zuzy. Post janka zawiera ostre oceny, ale tych ocen jest na oko 10% postu. Reszta to jakieś argumenty merytoryczne. Natomiast reakcja zuzy to czysta agresja. Nie wiem, jak wyglądają inne wątki, ale w tym to niewątpliwie pierwszy post zuzy jest najmniej merytoryczny i najbardziej agresywny.
                            • futurama2012 Re: Pytanie do administracji 12.04.12, 19:44
                              Szanowna Koleżanko,
                              Kiepsko pamietam, ale chyba ani aristo, ani WT nie uzywali okresleń "akademickie bydło" (ani jeszcze głupszego "nałukowcy") w odniesieniu do całości UWr (o ile w ogóle uzywali tych okresleń). Te terminy padały zazwyczaj z ust ludzi nie mających pojecia o nauce i szkolnictwie wyższym. Przypuszczam, ze frustratow, ktorzy z trudem zdobyli wiedzę na poziomie magisterium.
                              Nie da sie jednak ukryc, ze na UWr dzieje sie bardzo zle. "Humanistyka" i "spoleczno-prawni" naukowo nie istnieja (oczywiscie rodzynki sa wszedzie, ale jakze nieliczne). Nawet chemicy, biotechnolodzy czy informatycy nie sa wyróżniającymi sie naukowo Wydzialami w skali Europy - acz wyprzedzaja reszte UWr o kilka klas.
                              Oczywiscie mozesz powiedziec, ze zadaniem Uniwersytetu jest ksztalcenie, ale nie ma na Swiecie dobrego Uniwersytetu ksztalcacego, jezeli nauczyciele akademiccy tam zatrudnieni nie sa jednoczescie przyzwoitymi naukowcami.
                              Tymczasem wiekszosc uczonych UWr, to nie tylko lenie, ale takze osoby intelektualnie niezdolne do uprawiania nauki na przyzwoitym poziomie (i dotyczy to niestety glownie "humanistyki").
                              Takowoz nie odchodz, tylko pomysl, ze termin "akademickie bydlo" dotyczy owych "nałukowców" (brr...koszmarne, żenujące dla autora słowo...chwilowo więc dla mnie ;)
                              Rozejrzyj sie w Instytucie...sprawdz publikacje...zobacz pozolkle kartki z wykladami... ;)
                              Czyż nie jestem konstruktywna/y/e ? ;)
                              • Gość: academicus Re: Pytanie do administracji IP: *.static.edis.at 12.04.12, 20:26
                                Powiedzieć można wszystko, z tym że zawsze można zrobić to kulturalnie. W komentarzach zuzy nie ma za grosz meritum, są to po prostu serie samych inwektyw wystrzeliwane wobec forumowiczów, z którymi zuza się nie zgadza, często ze słowami wykropkowanymi w środku (dokładnie takie, jak komentarz powyżej). Jeśli forumowiczka tylko tak potrafi dyskutować, to wystawia w ten sposób jedynie jak najgorsze świadectwo sobie i środowisku, w obronie ktorego staje (jeśli dobrze zrozumiałam z dyskusji, zuza pracuje w Instytucie Psychologii UWR). Co na to dyrekcja tegoż instytutu? Niektóre wulgarne posty zuzy były wysyłane z hosta dawid.uni.wroc.pl, a tu już dyrekcja powinna jak najbardziej zainterweniować, o ile choć trochę zależy jej na opinii, jakie wystawiają instytutowi pracownicy, buszujący w sieci pod anonimowymi nickami w godzinach pracy w instytucie.
                                • futurama2012 Re: Pytanie do administracji 12.04.12, 20:30
                                  Optymistycznie mam nadzieje, że to wyraz głębokiej frustracji Zuzy (napisałem to w odpowiedzi "biologowi"). No, dajmy jej szanse: może akurat Ona swietnie publikuje? Może poda nazwisko i sprawdzimy (skoro IP już znamy, to można samemu sie dogrzebać, ale bądźmy legalistami ;)
                                • Gość: dr Re: Pytanie do administracji IP: 176.31.222.* 12.04.12, 20:42
                                  "Niektóre wulgarne posty zuzy były wysyłane z hosta dawid.uni.wroc.pl"

                                  W takim razie w grę wchodzą dwa instytuty: Psychologii lub Pedagogiki. Jakiś czas temu głośno było o sprawie wywalenia z pracy urzędnika, który w godzinach pracy wysyłał obraźliwe posty na fora internetowe z urzędowego serwera. Tutaj sprawa powinna zakończyć się podobnie.
                        • Gość: biolog Re: Pytanie do administracji IP: *.static.edis.at 12.04.12, 20:06
                          Gość portalu: zuza napisał(a):

                          > Próbowałam różnych sposobów: ironii, żartu, poważnej polemiki.

                          Zwłaszcza regularne przedrzeźnianie nicków forumowiczów (np. WT na WC) to dla "zuzy" z pewnością dobry żart, będący konstruktywnym "przeciwstawieniem się autorom używającym podłego języka i podłych argumentów" ;)
                          Jak widać, nie bez powodu krąży po Uniwersytecie opinia, że na Psychologii pracują same psychole...
                          • futurama2012 Re: Pytanie do administracji 12.04.12, 20:24
                            Daj jej szanse! Odbierala wszystkie ataki na UWr, a szczególnie na "humannistów" bardzo osobiście. A byc moze jest ta nieliczna "humanistka", ktora nie powinna sie wstydzic za swoja prace. Te wyrodne, czarne owce uprawiajace nauke na Wydziałach "humanistycznych" maja naprawde przechlapane .... to nie ironia!
                            A swoja droga, jak tam na bioloogii? Tez nie najlepiej, ale w przeciwienstwie do kolezanki z psychologii sie nie obrazasz ... ;)
                            • Gość: ggh Re: Pytanie do administracji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.12, 20:34
                              Jak dla mnie, powinna się wstydzić bez względu na to, jakie ma publikacje (raczej mało prawdopodobne jest, że w przeciwieństwie do większości swoich koleżanek, bryluje na szczytach kariery naukowej). Frustracja i agresja tej osóbki jest dość wymowna. Na forum też obowiązują pewne standardy zachowania się, których chyba można oczekiwać od kogoś z tytułem naukowym. Publikacje nie mają tu nic do rzeczy.
                              • futurama2012 Re: Pytanie do administracji 12.04.12, 20:38
                                Ale na zmiane nigdy nie jest za późno (no, to akurat nie zupełnie prawda, ale tak sie mawia). Zobaczymy po nastepnej wypowiedzi Zuzy. O ile sie odezwie - groziła odejściem! ;)
                                • Gość: ggh Re: Pytanie do administracji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.12, 20:53
                                  A kim ty jesteś, że tak bronisz trolla? Kolegą z instytutu?
                                  • futurama2012 Re: Pytanie do administracji 12.04.12, 21:04
                                    Może koleżanką? A może nie... A kim Ty jesteś, żeś taki zapalczywy? Ani krzty poczucia humoru...
                                    • Gość: fizyk Re: Pytanie do administracji IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 12.04.12, 21:45
                                      A może też trollem...
      • Gość: Bibliotekarz Re: Na staże powinni jeździć rektorzy i prorektor IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.12.13, 10:45
        Brawa dla Fizyka. Tak jak On myślą wszyscy, którym bliski jest Uniwersytecki System Wartości. My Humaniści, wszyscy myślimy podobnie, ciesze się, że tak myślą także przedstawiciele Nauk Ścisłych. Może tylko z wyjątkiem informatyków, którzy nie powinni pracować na Uniwersytecie. Nauczanie informatyki powinno odbywać się w szkołach zawodowych, ewentualnie w technikach lub dwuletnich kursach dla najsłabszych absolwentów liceów.
Pełna wersja