aeogameo
11.04.12, 20:19
Pamiętajmy, że był już taki rektor, który jeździł z wizytami po różnych zagranicznych uczelniach. I - sądząc z tego, co mówił w wywiadach - wiele się tam nauczył. Myślę oczywiście o prof. Pacholskim. Jak skończył w ostatnich wyborach?
Tak więc rektor jest taki, jakiego chcą podwładni. Taka jest zaleta i wada demokracji - rządzący po prostu dostosowują się do oczekiwań wyborców. Zgnilizna w UWr nie jest wyłącznie dziełem rektora. Rodzi się i tkwi ona wewnątrz uczelni, wśród szeregowych pracowników. Z których oczywiście nikt nie czuje się winny, ale każdy dokłada swoją małą cegiełkę - choćby poprzez bierność. Byłoby bardzo fajnie, gdyby można było wysłać rektora na jeden lub dwa staże i UWr poszybowałby w górę we wszelkich rankingach. Niestety, sprawa nie jest tak prosta.