Gość: !
IP: *.wroclaw.dialog.net.pl
18.06.04, 00:06
Ada Kondratowicz: Czerwcowy miesięcznik "PROFIT" opublikował wyniki ankiety
przeprowadzonej wśród inwestorów. Największe uznanie ze wszystkich dużych
miast zdobył Wrocław. Zdystansował Kraków, Poznań i Gdańsk.
Rafał Antczak, ekonomista - Centrum Analiz Społeczno-Ekonomicznych w
Warszawie: Wcale mnie to nie dziwi. Wrocław jest teraz na topie. Cały czas w
Warszawie słyszę pochwały na temat Wrocławia.
Za co?
- Głównie za podejście władz lokalnych do inwestorów. Sprawna administracja i
dobry klimat do biznesu powoduje, że przedsiębiorcy są zadowoleni.
Jest aż tak dobrze?
- Od dwóch lat tendencje są wzrostowe. Od razu powiem, ze w żaden sposób nie
jestem związany z Wrocławiem. Ale za każdym razem, gdy odwiedzam to miasto,
widzę, jak zmienia się na korzyść.
Mimo to cały czas się mówi, że musimy rywalizować z innymi miastami o nowe
inwestycje.
- Według mnie to nieporozumienie. Jeżeli Wrocław odbiera część inwestorów
Warszawie, bo ona nie jest w stanie wszystkiego przejąć, albo jej władze
prowadzą taką a nie inną politykę, to nie ma w tym nic złego. Niech
przedsiębiorcy robią biznes tam, gdzie im pasuje. Poza tym wydaje mi się, że
Polska ma szansę na stworzenie i promocję kilku dużych centrów i nie ma
powodów do tak ostrej konkurencji. Według mnie największe szanse na pozycję
liderów ma Warszawa, Gdańsk i właśnie Wrocław.
A Kraków i Poznań?
- Na temat Poznania głosy specjalistów są podzielone, a o Krakowie opinie są
fatalne.
Takie rankingi jak ten "PROFITU" mają w ogóle znaczenie dla biznesmenów?
- Oczywiście, ale pod warunkiem, ze znacząco nieodbiegają od tego, co sie na
temat danego miejsca mówi w opini powszechnej. A w przypadku Wrocławia nie ma
takiej rozbieżności. Pozostaje jednak pytanie, jak długo tak będzie.
Wszystkie decyzje nie zależą przecież od władz lokalnych i bez polityki
ogólnopolskiej pewnych przeszkód nie da się pokonać.
Rozmawiała: Ada Kondratowicz - Gazeta Wyborcza