Gość: Gregor
IP: 212.160.90.*
13.03.02, 08:21
Ostatnio zauwazylem ze prawo Murphiego dopada mnie na kazdym kroku. Np. dzisiaj
stoje na przystanku i czekam na przesiadke, jako ze sa 2 przystanki po 2
stronach skrzyzowania ide na ten drugi. Patrze na rozklad do odjazdu z 5 minut
wiec wracam na ten pierwszy przystanek, a tymczasem na 2 przystanek podjezdza
autobus ktorym moglbym pojechac. Wkurzam sie ale nie bede biegl bo i tak nie
zdaze, wiec czekam na tym 1, podjezdza tramwaj wsiadam i jade do roboty.
Oczywiscie jak juz wsiadlem to z tego 2 przystanku tez rusza tramwaj i
wyprzedza moj tramwaj. Dzieje sie tak prawie codziennie :(( I zawsze przez to
sie spozniam! Czasami jak czekam na 2 przystanku to oczywiscie pierwszy jest
tramwaj na 1 przystanku.
Nie wiem czy ktos to zrozumial, bo strasznei namotalem, ale generalnie haslo co
ma sie zdarzyc na pewno sie nie zdarzy, a co ma sie nie zdarzyc na pewno sie
zdarzy jest 100% pewne.
Czy wy tez tak macie??