Gość: qwerty Re: Jestem młody, więc jeżdżę rowerem po jezdni. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.05.12, 09:33 Kiedy akurat jestem kierowcą i jakiś kretyn na rowerze chce mnie wyprzedzić gdy stoję na światłach, po prostu zajeżdżam mu drogę. Robię to dla jego dobra, bo i tak wyprzedziłbym go kilka metrów dalej, niezależnie od szerokości ulicy (tak, tak "na milimetry"). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zdziwko Re: Jestem młody, więc jeżdżę rowerem po jezdni. IP: 91.90.161.* 21.05.12, 09:54 ja sie w ogole wam dziwie, ze chce sie wam pedałować w tym smrodzie uliczym i wdychać metale cięzkie. Absurd i zero zdrowia, plus spocona od siedzenia i pedałowania pupa, śmierdząca potem w pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: chomikdc Re: Jestem młody, więc jeżdżę rowerem po jezdni. IP: *.static.korbank.pl 21.05.12, 11:46 Kretynem to jesteś ty skoro nie rozumiesz co znaczy wyprzedzać a co omijać. On cię w tym momencie omija i ma do tego pełne prawo, podobnie jak motocykliści. Trafisz na cwaniaka to będziesz miał do lakierowania auto i do wymiany lusterko. Swoją drogą to trzeba być ostatnią k....wą, żeby komuś złośliwie blokować drogę. Codziennie jeżdżę autem w centrum i mimo głupoty niektórych rowerzystów nigdy jeszcze nie wpadłem na pomysł złośliwego blokowania. No ale widocznie w takim a nie innym domu się wychowałeś... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rowerzysta Re: Jestem młody, więc jeżdżę rowerem po jezdni. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.12, 12:12 Jeszcze tylko taki smaczek, proszę o przeanalizowanie tego skrzyżowania i odpowiedź na pytanie "jak żyć Panie premierze, jak żyć..." chodzi o dojazd na Bielany. g.co/maps/2fp3q Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: artek Re: Jestem młody, więc jeżdżę rowerem po jezdni. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.05.12, 12:42 do bielan, nie na bielany. a tak w ogóle to w czym problem? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rowerzysta Re: Jestem młody, więc jeżdżę rowerem po jezdni. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.12, 14:36 Koniec ścieżki rowerowej i zakaz ruchu rowerów po jezdni, którędy zatem? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: artek Re: Jestem młody, więc jeżdżę rowerem po jezdni. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.05.12, 15:16 zakaz ruchu rowerów odnosi się tylko do wylotu czekoladowej - żeby na jezdnię na rondzie wjeżdżały nie z czekoladowej czy przejazdu dla rowerów, a z tego kawałka ddr przy którym stoi c13a - ustępując pierwszeństwa wszystkim samochodom na rondzie. z tego co widzę, w całym rozwiązaniu chodziło właśnie o przegonienie rowerów ze zjazdu/wjazdu z czekoladowej na przejazd dla rowerzystów ułatwiając samochodom wjazd/zjazd do czekoladowej. rozwiązanie to było skuteczne przed ubiegłoroczną nowelizacją pord, kiedy rower miał zakaz wjeżdżania przed nadjeżdżające samochody. teraz rower jadąc od decathlonu do bielan nie musi zjeżdżać z jezdni na ddr, może śmiało jechać jezdnia na rondzie (dlatego, że ddr nie prowadzi w kierunku w którym zamierza jechać). co więcej, kierowcy skręcający w czekoladową mają obowiązek ustąpienia pierwszeństwa rowerom, a nie na odwrót (bo skręcają w drogę poprzeczną, a rowery jadą rondem przez przejazd na wprost). tak więc rozwiązanie to jest anachroniczne i niczego nikomu ułatwiające. co najwyżej rowerom jadącym w kierunku mokronoskiej. z grubsza narysowany schemat możliwych torów jazdy: www.artek.wro.vectranet.pl/rower/rondo2.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rowerzysta Re: Jestem młody, więc jeżdżę rowerem po jezdni. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.12, 15:20 Dzięki za wyjaśnienie, nie byłem pewien, czy rzeczywiście mogę niejako pominąć ten zakaz ruchu i faktycznie zjechać najbliższym zjazdem na rondo. Dosyć pokrętne to rozwiązanie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: artek Re: Jestem młody, więc jeżdżę rowerem po jezdni. IP: *.wroclaw.vectranet.pl 21.05.12, 17:32 Gość portalu: rowerzysta napisał(a): > Dzięki za wyjaśnienie, nie byłem pewien, czy rzeczywiście mogę niejako pominąć > ten zakaz ruchu i faktycznie zjechać najbliższym zjazdem na rondo. ten zjazd to jednocześnie dla rowerów jadących jezdnią, wjazd na ddr w kierunku mokronoskiej. > Dosyć pokrętne to rozwiązanie. typowe rozwiązanie w trosce o wygodę i dobre samopoczucie kierowców ;P i odfajkowane kolejne "kilometry" ścieżek rowerowych do statystyki. a potem tylko narzekają, że rowerzyści mają ścieżki i nie chcą nimi jeździć ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qwerty Re: Jestem młody, więc jeżdżę rowerem po jezdni. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.05.12, 17:22 > Kretynem to jesteś ty skoro nie rozumiesz co znaczy wyprzedzać a co omijać. On > cię w tym momencie omija i ma do tego pełne prawo, podobnie jak motocykliści. T > rafisz na cwaniaka to będziesz miał do lakierowania auto i do wymiany lusterko. Jeszcze nie trafiłem na takiego cwaniaka, ale znam takich którzy trafili. Z wyjątkiem 60 letniego kierowcy taksówki, który mógł tylko zadzwonić na policję, wszyscy dali radę dogonić rowerowego bandytę, zatrzymać go i zależnie od temperamentu spuścić łomot lub zadzwonić na policję.Mandatu nikt nie zapłacił, bo dowodów na "zajeżdżanie drogi" nie było. > Swoją drogą to trzeba być ostatnią k....wą, żeby komuś złośliwie blokować drog > ę. Codziennie jeżdżę autem w centrum i mimo głupoty niektórych rowerzystów nigd > y jeszcze nie wpadłem na pomysł złośliwego blokowania. No ale widocznie w takim > a nie innym domu się wychowałeś... Jak już wspominałem, robię to dla ich dobra. Rower to nie motor i nie ruszy spod świateł z odpowiednią prędkością. Nie mam też ani powodu, ani zamiaru się za nim wlec, więc lepiej dla niego by został za mną. Może miałbym inne podejście gdyby w tym mieście istniała tzw. zielona fala ustawiona na 40-50km, ale jako że pomiędzy niektórymi skrzyżowaniami trzeba naprawdę pędzić, nie mam czasu na zabawy z rowerzystami. Osobiście, kiedy siadam na rower, staram się unikać jezdni. Gdy muszę już po niej jechać nigdy nie skręcam w lewo, nie omijam aut prawą stroną i nie wyprzedzam środkiem przed światłami ani w korku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: painmaker Re: Jestem młody, więc jeżdżę rowerem po jezdni. IP: *.icpnet.pl 21.05.12, 16:26 w poznaniu za takie zachowanie kierowcy tracą lusterka. krzyczcie i trąbcie ile sie da ale pamietajcie że swoje auta bedziecie naprawiać sami Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qwerty Re: Jestem młody, więc jeżdżę rowerem po jezdni. IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.05.12, 17:09 > w poznaniu za takie zachowanie kierowcy tracą lusterka. krzyczcie i trąbcie ile > sie da ale pamietajcie że swoje auta bedziecie naprawiać sami No cóż. Może i stracę lusterko, ale rowerzysta na 50% straci zęby, a na 99% zostanie dynamicznie "obywatelsko zatrzymany". Potem zapłaci za moje lusterko odszkodowanie (jeszcze na tej szkodzie zarobię) i będzie musiał tłumaczyć się z zarzutu uszkodzenia mienia przed policją. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: chomikdc Re: Jestem młody, więc jeżdżę rowerem po jezdni. IP: *.internetia.net.pl 21.05.12, 19:13 No, 50% szans, że trafisz na cwaniaka który zrobi z ciebie roślinę i będziesz lał w spodnie do końca życia. Jak chcesz pouczać innych na drodze to zgłoś się na rekrutację w Słupsku albo w Szczytnie, tam po paru latach (jeśli przejdziesz szkolenie) będziesz mógł ludziom wystawiać mandaty i ich pouczać ze swojej błyszczącej Alfy 159. Albo się ogarniesz sam albo w końcu kiedyś większy buc od ciebie wybije ci z głowy twoje nauczycielskie zapędy. Widziałem już paru mądrych co płakało przy ludziach, bo trafiło na większego kozaka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qwerty Re: Jestem młody, więc jeżdżę rowerem po jezdni. IP: *.internetia.net.pl 21.05.12, 22:13 Oczywiście zawsze może się trafić większy kozak, ale na takich mam odpowiedni sprzęt :) Odpowiedz Link Zgłoś
ncc74656 We Wrocławiu rowerem po chodniku! 21.05.12, 09:53 Tak jak czytelnik narzeka na samochody tak ja mogę to samo powiedzieć o rowerzystach... na ulicy spokój a ci się pchają po chodniku i jeszcze chamy bezczelnie dzwonią żeby przepuścić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: L. Re: We Wrocławiu rowerem po chodniku! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.05.12, 12:55 beszczelnie???? raczej z grzeczności by nie rozjechać! Zawsze kiedy ja na przykład używam dzwonka później grzecznie dziękuję za przepuszczenie mnie. Bo z tego co wiem rower może jechac po chodniku jeśli ten ma co najmniej 2 metry szerokości lub nie ma ograniczenia na jezdni do 30km. Więc może trochę kultury Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: artek Re: We Wrocławiu rowerem po chodniku! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.05.12, 13:16 > Bo z tego co wiem rower może jechac po chodniku jeśli ten ma co najmniej > 2 metry szerokości lub nie ma ograniczenia na jezdni do 30km. dokładniej do 50 km/h. co eliminuje większość wrocławskich dróg, łącznie z legnicką. Odpowiedz Link Zgłoś
krwe Re: We Wrocławiu rowerem po chodniku! 21.05.12, 12:56 chamy, no proszę jakiż Ty nie cham i kulturalny i w ogole 100 %dżentelmena !. wiadomo, człowiek kulturalny nie przepuści bo jest królem tego świata a reszta to motłoch i chamstwo ! Odpowiedz Link Zgłoś
guest077 Jestem młody, więc jeżdżę rowerem po jezdni. Ja... 21.05.12, 09:58 A ja powiem tak. Rowerzysta MA PRAWO jechać po jezdni czy to się komuś podoba czy nie. Nie tylko ma prawo, ale też ma OBOWIĄZEK - chyba, że wzdłuż tej samej jezdni jest droga dla rowerów. Kierowca MUSI się z tym liczyć, tak samo jak musi się liczyć z pieszym na przejściu dla pieszych czy też z tramwajem na torach lub autobusem na buspasie. To, czy ktoś uważa inaczej nie ma tutaj najmniejszego znaczenia - jeśli to się komuś nie podoba - proszę bardzo: 500 tysięcy podpisów i niech składa projekt obywatelski dotyczący zmiany PoRD w tej kwestii. Inną kwestią jest brak wzajemnego zrozumienia i wajemne przepychanki kierowców i rowerzystów. Kierowcy chcą na siłę rowerzystom udowodnić, ze tamci nie są mile widziani a rowerzyści koniecznie muszą kierowcom udowadniać, że sobie będą jechać i co nam pan teraz zrobi. To jest absurdalne nakręcanie wzajemnej niechęci, co więcej - większość kierowców to również rowerzyści a większość rowerzystów to również kierowcy. Nie pojmuję jak to jest, że ktoś siada na rower i oczekuje od kierowców zrozumienia, a potem wsiada za kierownicę i zachowuje się jak ostatni cham wobec kierowców. Poniekąd rozumiem kierowców, bo jeszcze sam parę miesięcy temu wściekałem się na rowerzystów. Zwalałem na nich winę, że to przez nich są w mieście korki, że to oni są zawalidrogami itp itd. Nie miałem racji. I mówię to nie z pozycji rowerzysty tylko nadal z pozycji kierowcy. Po prostu odkąd wsiadłem sam na rower widzę to wszystko z nieco innej strony. I jeśli np.: na zakupy jadę samochodem to staram się ułatwiać poruszanie rowerzystom. I wiecie co ? Ani razu mnie to nie spowolniło. Spotykam się na tych samych światłach z tymi wszystkimi, co o mały włos by tego rowerzysty nie zabili. To, że przez pewien kawałek czasu musiałem jechać 30km/h - korona mi z głowy nie spadła, spalanie benzyny się zmniejszyło. Naprawdę - spróbujcie. Z drugiej strony - jak jadę rowerem po jezdni staram się również umożliwić kierowcom np.: sprawniejsze zjechanie ze skrzyżowania i tam gdzie mogę przesuwam się poza prawą krawędź jezdni. Tam, gdzie faktycznie są ciężkie warunki i nie ma mowy o tym, żeby auto i rower zmieściło się na jezdni - staram się jechać chodnikiem (ryzykując mandat, ale to inna rzecz). Dlatego proponuję - dobra wola z obydwu stron na pewno nikomu nie zaszkodzi. I jeszcze do kierowców: jazda rowerem naprawdę się opłaci. Samochodem do pracy jechałem 25-30 minut bez korków - rowerem niecałe 10. Miesięcznie zaoszczędzam ok 500 zł na paliwie - okazało się, że najwięcej kasy wydaje się na takie durne, krótkie dystanse. Oczywiście - nie jestem hardcorowcem i raczej zimą będę jeździł autem (lub MPK). Jednak nawet jeśli będziecie dojeżdżali do pracy tylko wiosną i latem w same niedeszczowe dni - to i tak bardzo wyraźnie odczujecie to na własnych portfelach. Oczywiście nie każdy musi to lubić, ale spróbować warto. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wojciech za dużo lamentu IP: 213.76.147.* 21.05.12, 10:18 jest wiele racji, ale i dużo przesady - np. kontrpas na robotniczej, używam codziennie, nie wiem gdzie tam ktoś widzi problem... może ewentualnie wjazd jadąc od strony wschodniej a już zdjęcie, gdzie o ile się nie mylę jest Wita Stwosza to zupełna paranoja... Jak ktoś się boi jechać ulicą po Wita Stwosza to nie powinien na rowerze jeździć Odpowiedz Link Zgłoś
guest077 Re: za dużo lamentu 21.05.12, 10:27 Lol, nie zwróciłem uwagi na to zdjęcie, faktycznie, jazda chodnikiem w takim miejscu to już prawdziwa patologia. Odpowiedz Link Zgłoś
fankoli Jestem młody, więc jeżdżę rowerem po jezdni. Ja... 21.05.12, 10:30 nieco tła: rowerem jeżdżę z 25 lat: zawody mtb, byłem kurierem we Wro (jak jeszcze nie było kurierów i hipsterów), do pracy na rowerze mniej więcej 3-4 razy w tygodniu, po mieście całe życie. mieszkałem w Londynie i tam też jeździłem rowerem codziennie do pracy (30 km dziennie). mam też auto i rodzinę, pracuję w biurze. 1. mamy masę tępych, złych (i pewnie brudnych) kierowców samochodów. wydaje się jednak, że jest jakoś lepiej niż dawniej. zwiększenie ruchu rowerowego i zaznaczenie obecności rowerów w mieście przez znaki, pasy i podobne gadżety przynosi chyba efekty. 2. większość rowerzystów jeździ tragicznie: bez sensu walczy na chodnikach, niepewnie na ulicach (akurat nie ma co się dziwić) a na ścieżkach nawet nie paczy przed siebie... 3. strasznie trudno jest obmyślić szybkie, sensowne trasy po mieście na rowerze: system dla rowerów jest niekompletny, momentami nielogiczny i niebezpieczny. dlatego trzeba robić miejski survival: mix ścieżki, parku, wałów, ulic i chodnika czasem. 4. polecam rowerzystom pewne i wyraźne jechanie po ulicy tak aby nie blokować ruchu nadmiernie, ale też tak aby nie dać się spychać do krawężnika. 5. rower i komunikacja zbiorowa to przyszłość - samochody na autostradę się nadają najlepiej i na wycieczki za miasto. Odpowiedz Link Zgłoś
jozet Do autora 21.05.12, 10:45 Rzeczywiście , trudne jest życie rowerzysty, ale sami na własne życzenie nie doczekamy się tolerancji i "współpracy" z kierowcami ogólnej maści-nie tylko dostawczaków , taksiarzy, mpkowców czy też innych rowerzystów jeśli nie zaczniemy od siebie. Jestem, codziennym uczestnikiem w ruchu i ciśnienie już skutecznie podnosi mi się, kiedy rano włączam się do ruchu.....a popołudniem kiedy już wracam -O zgrozo!- podobnie jak autor czuję się szczęśliwa, że przeżyłam kolejny dzień. Tak nie powinno być. Wszyscy mają wszystko w czterech literach i każdy widzi swój czubek nosa,dlatego jestem pełna uznania dla poszanowania siebie wzajemnie-pieszych i rowerzystów w Wiedniu gdzie jakoś można się porozumieć, niekoniecznie w stylu wyzywiskowym , z którym spotykam się podobnie jak autor każdego dnia. Odpowiedz Link Zgłoś
wielki_czarownik Tamowanie ruchu 21.05.12, 10:48 Jadę sobie samochodem, nagle wpadam w wielki zator. Zwalniam do 15 km/h i wlokę się tak przez ładnych kilkaset metrów. Czemu? Bo z przodu ulicą jechał rowerzysta i nie było go jak wyprzedzić. Ulica wąska, z przeciwka inne auta... Koniec końców jeden rowerzysta przyblokował przynajmniej kilkudziesięciu ludzi jadących samochodami. No i po co to? Rowerzyści w mieście powinni mieć nakaz utrzymywania stałej prędkości nie mniejszej, niż 40 km/h. Każdy, kto porusza się wolniej generuje korki i powinien być karany za tamowanie ruchu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: goldie Re: Tamowanie ruchu IP: *.czart.pl 21.05.12, 11:15 W takim razie proponuję jeszcze zakazać jazdy ciągnikom, koparkom i innym tego typu tałatajstwom i zawalidrogom. Wszyscy kierowcy będą mogli wtedy rozwijać zawrotne prędkości... Nakazać to się powinno lobotomię takim ułomnym intelektualistom jak Ty. Każda droga, czy to szosa, czy ścieżka rowerowa jest dla ludzi, więc zachowuj się jak kulturalny człowiek a nie bezmyślna małpa. Wyobraź sobie rowerzystę - Jadę sobie przepisowo rowerem, ulica wąska, z na przeciwka pędzą samochody, za mną sznur aut. Cisnę ile mogę, bo czuję na karku oddech zniecierpliwionych koni mechanicznych, od czasu do czasu odezwie się jakiś klakson. Jakiś zniecierpliwiony debil wyprzedza 5 mm od mojej kierownicy spychając mnie na pobocze, niestety dziurawe, mało koła nie połamałem. Inny furiat z naprzeciwka wyprzeda na trzeciego... Zawsze wśród tych kilkudziesięciu kulturalnych ludzi znajdzie się taki super kierowca jak Ty, malkontent i idiota, któremu nic nie odpowiada, bo łamać przepisów nie może. Małpa za kierownicą. Odpowiedz Link Zgłoś
wielki_czarownik Re: Tamowanie ruchu 21.05.12, 13:44 Też uważam, że ruch pojazdów wolnobieżnych pokroju ciągników, koparek etc. powinien być w mieście ograniczony. Ciągnikiem jeździ się po polu a koparkę wozi na lawecie a nie robi wycieczki po mieście. Po drugie nie chodzi o zawrotne prędkości a dopuszczalne miejskie 40-50 km/h. Po trzecie troszkę kultury by się przydało. Mamusia nie nauczyła? Po czwarte gdybym łamał przepisy to nie wlókłbym się w zatorze tylko z ręką na klaksonie tak cię wyprzedził, że byś z roweru spadł. Czytać ze zrozumieniem mamusia też nie nauczyła? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: rowerzysta Re: Tamowanie ruchu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.12, 15:40 Zdajesz sobie sprawę, że ty jadący 40-50 i rowerzysta jadący 20-25 przejedziecie miasto z różnicą czasów wynoszącą coś w granicach zera? Czasem z przewagą auta, czasem roweru. Jest się o co pieklić? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qwerty Re: Tamowanie ruchu IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.05.12, 17:12 Jest o co, ponieważ prędkość chwilowa samochodu na prostych odcinkach jest kluczowa dla osiągnięcia wysokiej prędkości średniej. Rowerzysta ma małą amplitudę prędkości chwilowej a kierowca dużą. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: artek Re: Tamowanie ruchu IP: *.wroclaw.vectranet.pl 21.05.12, 17:34 Gość portalu: qwerty napisał(a): > Jest o co, ponieważ prędkość chwilowa samochodu na prostych odcinkach jest kluc > zowa dla osiągnięcia wysokiej prędkości średniej. Rowerzysta ma małą amplitudę > prędkości chwilowej a kierowca dużą. aha! za skrzyżowaniem gaz do dechy i ostre hamowanie przed kolejnymi światłami :)))) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qwerty Re: Tamowanie ruchu IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.05.12, 17:42 Nope :) Należy cisnąć tak szybko, żeby załapać się na poprzedni cykl Odpowiedz Link Zgłoś
divak2 Re: Tamowanie ruchu 21.05.12, 11:16 @wielki_czarownik No jako codzienny rowerzysta się trochę z Tobą zgadzam. Bo często zauważam, że ktoś (zazwyczaj ciężarówka) nie ma miejsca żeby mnie wyprzedzić musi się za mną ślimaczyć. Zjeżdżam wtedy na bok, żeby ich przepuścić. Takie zachowanie powinno być oczywiste jak mówienie "dzień dobry". A tu masa kolesi nie przejmuje się że za nimi ciągnie się sznurek aut, bo oni przecież maja prawo. No prawo zezwala również na wiercenie w ścianach o 21.45. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: artek Re: Tamowanie ruchu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.05.12, 11:17 > Rowerzyści w mieście powinni mieć nakaz ut > rzymywania stałej prędkości nie mniejszej, niż 40 km/h. to tylko na autostradzie. > Każdy, kto porusza się wolniej generuje korki i powinien być karany za tamowanie ruchu. ot, ciekawostka. a z jakiego paragrafu? może z tego samego, który nie pozwala wjeżdżać na skrzyżowanie z którego nie da się zjechać? albo zabrania zatrzymywania się i blokowania przejść dla pieszych i przejazdów rowerowych? uważaj, żeby na ciebie kiedyś nie padło, rykoszetem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qwerty Re: Tamowanie ruchu IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 21.05.12, 17:33 > ia się i blokowania przejść dla pieszych i przejazdów rowerowych? uważaj, żeby > na ciebie kiedyś nie padło, rykoszetem. No właśnie. Przez tę całą wojenkę samochodowo-rowerową, aż strach teraz jeździć rowerem po mieście bo nadgorliwi policjanci rozdają mandaty za jazdę po chodnikach, przejeżdżanie po pasach (na światłach) i inne małe grzeszki, na które kiedyś nikt nie zwracał uwagi. Mam nadzieję, że rowerowi-faszyści, lobby rowerowe w magistracie i oficer rowerowy są z siebie zadowoleni... Odpowiedz Link Zgłoś
guest077 Re: Tamowanie ruchu 21.05.12, 11:24 Normalny element ruchu drogowego. Po prostu. Deal with it. Tak samo jak jesteś chwilowo spowalniany przez światła, tramwaj zatrzymujący się na przystanku, pieszych przechodzących przez przejście, tak samo możesz być chwilowo spowolniony przez rowerzystę. Zrozum, że jazda po rowerem jezdni jest NAKAZANA przez PoRD, jeśli nie ma równolegle przebiegającej drogi dla rowerów. Jedni - tak jak ja - zjadą na chodnik jeśli jest zbyt wąsko (mimo ryzyka załapania mandatu), inni tego nie zrobią. I to ci inni będą jechali zgodnie z przepisami a nie ja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: as Re: Tamowanie ruchu IP: *.xdsl.centertel.pl 21.05.12, 12:05 A stanie w korkach ci nie przeszkadza... hehe Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Tamowanie ruchu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.05.12, 12:21 Nie kazdy jest w stanie utrzymac predkosc 40km/h a w miescie i tak masz ograniczenie predkosci do 50km/h i ciagle zapewne lamiesz przepisy. Rower to nie skuter czy motor. Odpowiedz Link Zgłoś
wielki_czarownik Re: Tamowanie ruchu 21.05.12, 13:45 To jak nie umiesz jeździć odpowiednio szybko, to sobie jeździj po parku albo po wałach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: artek Re: Tamowanie ruchu IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.05.12, 14:09 a masz na to jakieś wsparcie? jak ci za wolno, to autostrada pod nosem. i baw się dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: goldie Re: Tamowanie ruchu IP: *.czart.pl 21.05.12, 14:54 Panu naprawdę nic nie pomoże, domyślam się, że w ogóle nie wsiada Pan na rower, stąd pewnie niezrozumienie problemu. Pan wielmożny raczy wybaczyć, nie wiedziałem, że niedawno zmienił Pan karocę na czarne BMW z 1992r i nie postrzega innych uczestników drogi, jako równouprawnionych do jej korzystania. Na szczęście jest spore grono kierowców którzy myślą inaczej i chwała im za to. Szacunek tylko za to, że nie był pan chamski dla tego rowerzysty a przytrafiają się tacy, którzy świadomie i złośliwie stwarzają zagrożenie dla rowerzysty. Na pocieszenie dodam, że są drogi, gdzie rowerzyści mają zakaz wjazdu, tam może pan poszaleć do woli. Odpowiedz Link Zgłoś
czechofil Re: Tamowanie ruchu 21.05.12, 22:58 wielki_czarownik napisał: > To jak nie umiesz jeździć odpowiednio szybko, to sobie jeździj po parku albo po > wałach. Jak nie umiesz dostosować się do prędkości innych uczestników ruchu drogowego, to sprzedaj auto i przesiądź się do kz albo na rower... Odpowiedz Link Zgłoś
radeberger Re: Tamowanie ruchu 21.05.12, 17:07 Gość portalu: gosc napisał(a): > Rower to nie skute > r czy motor. Więc wynocha z drogi dla motorów i skuterów. Proste. Odpowiedz Link Zgłoś
czechofil Re: Tamowanie ruchu 21.05.12, 23:03 radeberger napisał: > Gość portalu: gosc napisał(a): > > > Rower to nie skute > > r czy motor. > > Więc wynocha z drogi dla motorów i skuterów. Proste. Na szczęście takie patologiczne indywidua jak ty o tym nie decydują. Możecie jedynie poszczekać na forum, tyle waszego. A na jezdni dalej pozostaje wam frustrować się i patrzeć jak rowerzyści radośnie śmigają obok was, kiedy stoicie w korkach... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Typowy Polak Jestem Polakiem IP: *.dynamic.chello.pl 21.05.12, 11:20 Jadę samochodem - wkurzają mnie piesi i rowerzyści. Jadę rowerem - wkurzają mnie piesi i samochody. Idę pieszo - wkurzają mnie rowery i samochody. Jestem typowym Polakiem. Nie potrafię współistnieć w tym świecie z innymi. Przepisy są jakieś głupie i nigdy się do nich nie stosuję. Ja jestem najważniejszy, inni mnie nie obchodzą i tylko mi przeszkadzają. Wszystko jest brudne, szare no i jeszcze ten rząd... nie wiem kto ich wybiera. Jestem typowym Polakiem. Odpowiedz Link Zgłoś
julus_d Jestem młody, więc jeżdżę rowerem po jezdni. Ja... 21.05.12, 12:27 Pochodzę i mieszkam w Krakowie. W lipcu przez dwa tygodnie przebywałem we Wrocławiu. Jeździłem troche na rowerze. Dostałem tam swój pierwszy mandat w życiu! (mam 22 lata, więc okazji raczej wcześniej było wiele) za co? za przejeżdżanie rowerem po pasach! na skrzyżowaniu Świdnickiej i Piłsudzkiego. Jechałem po chodnikiem, bo bałem się właśnie jechać ulicą (w Krakowie jeżdżę). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mnm Re: Jestem młody, więc jeżdżę rowerem po jezdni. IP: *.dynamic.chello.pl 21.05.12, 12:51 Widzisz? Taki duży chłopiec, a boi się jechać jezdnią tylko śmiga chodnikami jak dziecko do lat 10 pod opieką dorosłego (bo oni mogą). W dodatku nie potrafisz poprawnie napisać nazwiska jednej ze sławniejszych postaci historycznych w Polsce. Ale wstyd... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Dzela Re: Jestem młody, więc jeżdżę rowerem po jezdni. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.05.12, 17:12 pokonuje dokładnie tą samą trasę, masakra Odpowiedz Link Zgłoś
mareklacki To efekt kilkudziesięciu lat zaniedbań przy 22.05.12, 09:49 szkoleniu kierowców. Kierowcy jeżdżący w Polsce (polscy kierowcy) mają nikłą wiedzę na temat przepisów ruchu drogowego, które powinni mieć w jednym paluszku. Do tego dochodzi, niestety, wrodzone chamstwo 10 % z nich oraz kompletna bezmyślność 20%. To taka mieszanka, która powoduje, że nie lubię jeździć po Polsce ani samochodem, ani rowerem. Normalnie jest dopiero za granicą. W Czechach, Niemczech, Austrii, Szwajcarii, Norwegii, Szwecji, Finlandii, czy Danii. Wszędzie tam zarówno samochodem jak i rowerem jeździ się przyjemnie. U nas nie. Być może Ci, którzy aktualnie szkolą się na kierowców samochodów osobowych otrzymają to, co powinni. Być może. Oby. Nadal jednak uważam, że w Polsce prawo jazdy zrobić jest zbyt łatwo i 80% tych, którzy zdali je w Polsce, w Niemczech by nie zdali. W ogóle nie rozumiem tolerancji przy testach w postaci 2 dopuszczalnych błędów. A niby dlaczego? Zero błędów. Albo ktoś zna przepisy, albo nie. Odpowiedz Link Zgłoś