zybben
22.05.12, 20:23
Psycholodzy żyją z tworzenia patologii, nawet tam, gdzie ich nie ma. Gdyby do tego dodać jeszcze powszechne posługiwanie się mało rzetelnymi, pseudonaukowymi narzędziami badawczymi, niereprezentatywne dobieranie prób, kiepską metodologię i brak etyki przy przeprowadzaniu badań naukowych, to są grupą, której - paradoksalnie - najmniej bym wierzył w temacie zdrowia psychicznego.