Dodaj do ulubionych

Romowie z obozowiska zapadają na odrę. Grozi ep...

03.06.12, 13:03
Macie co chcieliście, zamiast ich wysłać skąd przyjechali do Rumunii (co z tego że to obywatele UE Francja i Włochy regularnie tak robią) to jeszcze urzędnicy jakieś akcje pomocowe urządzali, policja przymykała oczy na ich przestępczą działalność - kradzieże, pedofilie i wykorzystywanie dzieci do żebrania, w efekcie czego w XXI wieku mamy tu epidemie odry !
Obserwuj wątek
      • dwiesukipodjednymdachem Re: Romowie z obozowiska zapadają na odrę. Grozi 03.06.12, 15:14
        No to mamy odrę do kwadratu.Swietne hasło na euro.Zawsze byłam ciekawa jak by zareagowały wszelkie biurwalistki i biurwaliści , gdyby chociaż jedna setna tych kijowych warunków życia jak u tych ludzi z obozowiska była u polskich obywateli :biednych , ale praworządnych i zastraszonych przez Urzedników. Poprawa warunków u Romów wiazałaby się z: kontaktem z OBCYMI(cholera tłumacza trza zatrudnić -od razu mniej kasy na wyjazdy integracyjne),mogą w mordę dać (czego nie zrobi samotna matka ).Budowa czegoś w stylu ośrodka przejściowego to już zupełny kosmos (przeca pieniądze z Unii E. to sa na kursy robienia tipsow , a nie na cudze bachory).
        • Gość: gość Re: Romowie z obozowiska zapadają na odrę. Grozi IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 03.06.12, 18:54
          Jakie to proste - kasa na: tłumacza (kontakt z obcymi), ochronę (bo mogą być agresywni), ośrodek przejściowy (ale przejściowy dokąd? w kosmos?).

          Wypadałoby się wpierw zapoznać z od pokoleń podobną specyfiką kultury romskiej. Spowodowało by to nieco więcej bezradnego zrozumienia i współczucia dla żebrzących, trzęsących się malowniczo, owiniętych w szmaty na ulicach, a w istocie prawdopodobnie sprzedanych przez własne biedne rodziny na żebry dla pieniędzy, bez dokumentów, zastraszonych przez "szefa", który mercedesem zajedzie do "przejściowego" i odosobnionego od miejscowych obozowiska zebrać wyrazy szacunku i utarg.

          Oddzielenie, odosobnienie, zamknięcie się w sobie, wewnątrz społeczności i wykluczenie ze strony Romów dotyczą tak nie-Romów, jak zewnętrznego sposobu życia i innych wartości. Wyjątkiem są tu pieniądze, samochody i inne widoczne przedmioty, które podkreślają status materialny. Mówiąc wprost to zupełnie inna kultura i trudno ją zrozumieć przykładając własną miarę.

          Szczepienia oznaczają natomiast bezpośredni kontakt z lekarzem, który społecznie jest postrzegany bardzo nisko jako osoba mogąca mieć kontakt ze zwłokami, czyli czymś nieczystym. Od tego szanujący tradycję Rom trzymał się będzie jak najdalej, z rezerwą oraz autentyczną wzgardą.

          Choroba zakaźna, jaką jest odra... Mam nadzieję, że nasze służby nie będą zajmowały się tylko monitorowaniem i obchodzeniem problemu w koło? Mieszkańcy tego obozowiska (także żebrzące dzieci) z pewnością rozniosą chorobę zakaźną do innych podobnych miejsc oraz podczas bliskich kontaktów z miejscowymi w bieżącej okolicy.

          (za Wikipedią, orientacyjnie)

          Powikłania

          Dotyczą głównie dzieci z niedoborami odporności, niedożywionych, z wadami serca, niemowląt. Najczęściej spotyka się:

          + zapalenie płuc spowodowane nadkażeniem bakteryjnym,
          + zapalenie ucha środkowego,
          + zapalenie mięśnia sercowego,
          + zapalenie mózgu (około 1 na 1000 zachorowań),
          + podostre stwardniające zapalenie mózgu (LESS - łac. leukoencephalitis subacuta scleroticans) - pojawia się kilka lat po przebyciu choroby, związane jest z latentnym zakażeniem wirusem odry, charakterystyczne dla tego powikłania jest wybitnie wysokie stężenie przeciwciał przeciw wirusowi, objawy neurologiczne w postaci zaburzeń mowy, upośledzenia psychicznego, niedowładów postępują doprowadzając do stanu odmóżdżeniowego - rokowanie złe,
          + poronienie płodu.

          Ich oczywiście niewątpliwie kochający rodzice lub opiekunowie będą z uporem twierdzili, że podopieczni przeziębili się, gorączkują, że to nic takiego.

          Przebycie zakażenia wirusem odry daje odporność na tę chorobę na całe życie. Tak więc nie będzie trzeba dalej szczepić chorujących w tej społeczności na odrę. Może natomiast przybyć przymusowych pacjentów przychodni i szpitali oraz klientów OPS z różnymi powikłaniami. Spotkamy też ich na ulicach. Tradycja zobowiązuje.
          • Gość: todot Re: Romowie z obozowiska zapadają na odrę. Grozi IP: *.ssp.dialog.net.pl 04.06.12, 10:00
            wydumane tezy. słowo przeciwko słowu, ale pracując na koczowisku ani nie czuję się wykluczona - przeciwnie, jestem zapraszana do domów i częstowana tym, co się tylko znajdzie - ani nie widzę takiego obrazu z filmów gangsterskich jak przedstawiony. i widzę, że żebrzący ludzie z koczowiska za użebranie w niedzielę pieniądze muszą utrzymywać wieloosobowe rodziny przez tydzień. na moje to gdyby ktoś zabierał im te pieniądze, po prostu poumieraliby z głodu, a tak codziennie mają te ziemniaki i ochłap z kurczaka, codziennie to samo.
            teza o pogardzie dla lekarza jest też za przeproszeniem nadinterpretacją całkowicie z d... . zawód lekarza należy do zawodów wykluczonych przez surową romską tradycję, która jednak jest zmodyfikowywana w każdej grupie według ich doświadczeń i narzuconych okoliczności; Romowie z koczowiska deklarowali się jako chętni pracy jako sprzątacze, co teoretycznie też jest wykluczone przez tradycję. jedyny autentyczny powód niechęci do lekarzy, jaki mogą mieć, to to że przy prośbie o przyjęcie do szpitala z reguły dostają kopa w tyłek.

            odrę przenoszą tylko osoby zarażone. osoby szczepione są bezpieczne przed zachorowaniem. natomiast niewątpliwie kochający rodzice - bez ironii, znam ich i ich dzieci, więzi rodzinne są u nich bardzo silne - po otrzymaniu propozycji badań i szczepień zgodzili się jednogłośnie.
    • todot Romowie z obozowiska zapadają na odrę. Grozi ep... 03.06.12, 15:16
      dzieci ktore nie zachorowaly zostaly dzis zaszczepione, druga tura szczepien bedzie w tym tygodniu. to, ze dzieci byly nieszczepione, wynika z niskiego poziomu edukacji zdrowotnej i braku wiedzy o funkcjonowaniu polskiej sluzby zdrowia. srednio wyksztalcony Polak wyjezdzajac za granice moze te informacje znalezc chocby w internecie, niepismienni Romowie ktorzy trafili do Polski czasem jeszcze w latach 90 takich mozliwosci nie mieli i nie maja - opieraja sie na swoich wlasnych doswiadczeniach ze sluzba zdrowia, ktora czesto odmawia im pomocy (czasem nawet w sytuacji zagrozenia zycia) i opowiesciach krazacych wewnatrz spolecznosci - kilka osob w Rumunii umarlo na skutek niewlasciwych szczepien, dlatego sie boja. po wytlumaczeniu im tej koniecznosci - jezdza szczepic dzieci.
      koszty szczepienia sa minimalne - dla polskich dzieci szczepionki sa darmowe i jest ich nadmiar, natomiast sluzby monitorowaly koczowisko od kilku miesiecy i nigdy nie zwrocily uwagi na stan szczepien dzieci.
      poza tym nie ma co ukrywac - brak szczepien, wody pitnej, dostepu do edukacji to sa warunki w jakich zyje 30% dzieci i mlodziezy w miastach na calym swiecie wg UNICEF, nie jest to specyfika wylacznie koczowisk romskich. we Wroclawiu mamy zaledwie miniaturke slumsow wielkich metropolii i zatrwazajace jest ze jedyna propozycja jaka od wiekszosci wychodzi w ich kierunku to "wyslanie ich do domu" ktorego nie maja.
      • dwiesukipodjednymdachem Re: Romowie z obozowiska zapadają na odrę. Grozi 03.06.12, 15:32
        todot napisała:

        > dzieci ktore nie zachorowaly zostaly dzis zaszczepione, druga tura szczepien be
        > dzie w tym tygodniu. to, ze dzieci byly nieszczepione, wynika z niskiego poziom
        > u edukacji zdrowotnej i braku wiedzy o funkcjonowaniu polskiej sluzby zdrowia.
        > srednio wyksztalcony Polak wyjezdzajac za granice moze te informacje znalezc ch
        > ocby w internecie, niepismienni Romowie ktorzy trafili do Polski czasem jeszcze
        > w latach 90 takich mozliwosci nie mieli i nie maja - opieraja sie na swoich wl
        > asnych doswiadczeniach ze sluzba zdrowia, ktora czesto odmawia im pomocy (czase
        > m nawet w sytuacji zagrozenia zycia) i opowiesciach krazacych wewnatrz spoleczn
        > osci - kilka osob w Rumunii umarlo na skutek niewlasciwych szczepien, dlatego s
        > ie boja. po wytlumaczeniu im tej koniecznosci - jezdza szczepic dzieci.
        > koszty szczepienia sa minimalne - dla polskich dzieci szczepionki sa darmowe i
        > jest ich nadmiar, natomiast sluzby monitorowaly koczowisko od kilku miesiecy i
        > nigdy nie zwrocily uwagi na stan szczepien dzieci.
        > poza tym nie ma co ukrywac - brak szczepien, wody pitnej, dostepu do edukacji t
        > o sa warunki w jakich zyje 30% dzieci i mlodziezy w miastach na calym swiecie w
        > g UNICEF, nie jest to specyfika wylacznie koczowisk romskich. we Wroclawiu mamy
        > zaledwie miniaturke slumsow wielkich metropolii i zatrwazajace jest ze jedyna
        > propozycja jaka od wiekszosci wychodzi w ich kierunku to "wyslanie ich do domu"
        > ktorego nie maja.

        No , rasowy urzędniczy lub rodem z org.pozarządowych belkot
        Jest wszystko :i biedne dzieci ze slumsów, i jacy to my nietolerancyjni , i jaka to korupcja w Rumunii , że biedakom zatrute szczepionki dają. Dziwne , że nic o Papieżu i Dalaj lamie
        1.To ktos z mitycznych służb tam chodził?Po co?Konserwy , medaliki i koce zanieść ?
        2.Nie pomogł , razem z tłumaczem wypelnić papierków do szkoły , zaprowadzić do lekarza?
        3. Żaden NGO nie chciał zakasać rękawów i z pomocą unijną drewnianych domków wybudować ?

        • Gość: todot Re: Romowie z obozowiska zapadają na odrę. Grozi IP: *.ssp.dialog.net.pl 03.06.12, 16:49
          akurat NGO to jedyne instytucje ktore regularnie pojawiaja sie na koczowisku, prowadza wspomniane nizej akcje edukacyjne, przygotowanie przedszkolne dla dzieci, upominaja sie o tlumaczy w sprawach urzedowych i o sprawie odry tez by sie sluzba zdrowia sama z siebie nie dowiedziala.
          o korupcji w Rumunii nic nie bylo. w Polsce tez takie przypadki sie zdarzaly. ale u Romow utrwalaja sie w pamieci zbiorowej, bo cala wiedze przekazuja sobie ustnie.
          • Gość: gość Re: Romowie z obozowiska zapadają na odrę. Grozi IP: *.dynamic.gprs.plus.pl 03.06.12, 19:12
            Czy to znaczy, że jakiekolwiek - miniaturowe lub przeogromne - slumsy są dopuszczalne w Polsce i przedstawiciele NGO zamierzają w ich ramach tworzyć szkoły i przedszkola oraz ośrodki zdrowia? Czy dobrze przeczytałem, że bez tego "kontaktu" ze strony NGO służba zdrowia nie wiedziałaby o bardzo częstych zachorowaniach na odrę w tym obozowisku? A o czym jeszcze powszechnie nie wiadomo? Pytam o zwykłe sprawy społeczne? Wiadomo ile jest tam mieszkańców i skąd pochodzą?
            • Gość: todot Re: Romowie z obozowiska zapadają na odrę. Grozi IP: *.ssp.dialog.net.pl 04.06.12, 10:34
              czy to znaczy, że bycie biednym w Polsce jest karalne?
              służby mało wiedzą. brak wykwalifikowanych ludzi, którzy mogliby mediować i zdobywać informacje w środowisku romskim - trzeba przezwyciężać bariery językowe, dialekt urzędniczy w ogóle jest dla Romów niezrozumiały, a Romowie darzą funkcjonariuszy służb publicznych totalnym brakiem zaufania. żeby rozpoznać problemy tej społeczności, trzeba wśród niej przebywać i ją obserwować.
      • masofrev Re: Romowie z obozowiska zapadają na odrę. Grozi 03.06.12, 16:12
        todot napisała:

        > zatrwazajace jest ze jedyna
        > propozycja jaka od wiekszosci wychodzi w ich kierunku to "wyslanie ich do domu"
        > ktorego nie maja.
        To niech sobie go zbudują. O, nie mają za co? Niech się wezmą do pracy! O, nie mogą pracować, bo są niepiśmienni? Ależ proszę, szkoły się u nas zamykają, niech ktoś (miasto, NGO) wprowadzi program edukacyjny. O, ich tradycja i kultura nie pozwala im na to? I tak można w kółko usprawiedliwiać Romów, zamiast powiedzieć wprost: nasza (europejska) cywilizacja i romska cywilizacja są ze sobą niekompatybilne. Ktoś się musi dostosować, a że to Romowie są gośćmi, należałoby tego oczekiwać raczej od nich. A jeżeli nie chcą się przystosować - cóż, są środki przymusu.
        • Gość: todot Re: Romowie z obozowiska zapadają na odrę. Grozi IP: *.ssp.dialog.net.pl 03.06.12, 16:55
          mam na mysli panstwo, ktore upominaloby sie o Romow. to grupa etniczna pozostajaca w diasporze od X wieku kiedy opuscili Indie, a np. w Rumunii dopiero pod koniec XIX w. zostalo zniesione ich niewolnictwo.
          niekompatybilnosc tych kultur jest bardzo wzgledna - chociazby swieta i obrzedy celebrowane przez Romow wywodza sie z tradycji europejskich; bardziej pasuje mi okreslenie "obustronna izolacja". natomiast to, ze dzialaczom i dzialaczkom NGO udalo sie nawiazac kontakt z mieszkancami koczowiska - co zaowocowalo chociazby przekonaniem ich do zaszczepienia dzieci - swiadczy o tym, ze przelamanie tego impasu i rozpoczecie zmian jest mozliwe.
          • dwiesukipodjednymdachem Re: Romowie z obozowiska zapadają na odrę. Grozi 03.06.12, 17:36
            Jak się wszystkie SŁUżBY będa tak szybko orientować , to o chorobie rodem z brudu i braku bieżącej wody, czyli cholerze kiedy się dowiemy?
            A szybkość działania tych Urzedników doprowadzi do tego ,że
            1.rzeczywiście jakiś motloch widlami napadnie na tych biednych ludzi z koczowiska
            2.dorobimy się cholery i duru brzusznego
            To jest ostatni moment na przeniesienie ich do np. pustego internatu.
            I nie bredzić o uwarunkowaniach kulturowych:ci LUDZIE wielokrotnie mówili ,że nie chca tak z dziećmi żyć
          • masofrev Re: Romowie z obozowiska zapadają na odrę. Grozi 03.06.12, 18:10
            Gość portalu: todot napisał(a):

            > niekompatybilnosc tych kultur jest bardzo wzgledna - chociazby swieta i obrzedy
            > celebrowane przez Romow wywodza sie z tradycji europejskich;
            Cóż, do moich wzorców kulturowych okradania ludzi zdecydowanie nie pasuje. Ja ludzi nie okradam, nie oszukuję, nie wyłudzam pieniędzy. Nie żebrzę. Większości mieszkańców naszego kraju też się nie przelewa, ale jednak potrafią się zdobyć na zrobienie wokół siebie porządku i nie pasuje im życie w syfie.

            > bardziej pasuje m
            > i okreslenie "obustronna izolacja". natomiast to, ze dzialaczom i dzialaczkom N
            > GO udalo sie nawiazac kontakt z mieszkancami koczowiska - co zaowocowalo chocia
            > zby przekonaniem ich do zaszczepienia dzieci - swiadczy o tym, ze przelamanie t
            > ego impasu i rozpoczecie zmian jest mozliwe.
            No to pięknie. Żeby tak jeszcze przestali kraść...
            • Gość: todot Re: Romowie z obozowiska zapadają na odrę. Grozi IP: 78.10.81.* 03.06.12, 22:10
              może to szokujące, ale znam tak samo Romów, którzy kradną, jak i uczciwych Romów; także Romów w opłakanej sytuacji materialnej, którzy wolą się parać żebractwem niż kraść; znam Romów, którym udaje się dostać pracę na umowę zlecenie jak i Romów oszukiwanych przez pracodawców na czarnym rynku (i nic z tego nie jest wyjątkiem albo szczególną normą); co więcej, znam też Polaków - zwłaszcza z tzw. nizin społecznych - do których mogłyby się odnosić powyższe opisy i nijak to nie wpływa na obraz Romów czy Polaków w moich oczach jako grupy.
              • masofrev Re: Romowie z obozowiska zapadają na odrę. Grozi 03.06.12, 22:42
                Gość portalu: todot napisał(a):

                > może to szokujące, ale znam tak samo Romów, którzy kradną, jak i uczciwych Romó
                > w; także Romów w opłakanej sytuacji materialnej, którzy wolą się parać żebractw
                > em niż kraść; znam Romów, którym udaje się dostać pracę na umowę zlecenie jak i
                > Romów oszukiwanych przez pracodawców na czarnym rynku (i nic z tego nie jest w
                > yjątkiem albo szczególną normą); co więcej, znam też Polaków - zwłaszcza z tzw.
                > nizin społecznych - do których mogłyby się odnosić powyższe opisy i nijak to n
                > ie wpływa na obraz Romów czy Polaków w moich oczach jako grupy.
                To pięknie, ja poznałem jakąś 10 Romek, które chciały wróżyć mi z ręki, kolejną dziesiątkę, która chciała pieniędzy, jedna Cyganka okradła moją żonę, jedna Cyganka chciała okraść moich Rodziców (na szczęście nie zdążyła). Czyli mój empiryczny stosunek nieuczciwych Cyganów do miłych Romów to wielkie, wypasione 0.
                To oczywiste, że w każdej populacji znajdują się jednostki lepsze i gorsze, ale patrząc przekrojowo (choć to pewnie politycznie niepoprawne), Romowie nie robią najlepszego wrażenia.
                • Gość: todot Re: Romowie z obozowiska zapadają na odrę. Grozi IP: *.ssp.dialog.net.pl 04.06.12, 09:45
                  ależ ja doskonale rozumiem, że ma Pan prawo po tych doświadczeniach mieć takie odczucie. ale zdaję sobie sprawę rownież z tego, że Romowie dokonujący przestępstw są po prostu bardziej widoczni na tle całej grupy niż osoby których nie można określić jednoznacznie negatywnie. zdaję sobie sprawę też z tego, że jest to grupa w której standardem jest jednak życie w ubóstwie - i skłaniam się ku tezie o uwarunkowaniach polityczno-społecznych oraz psychologicznych, a nie kulturowych czy rasowych jako przyczynie tego stanu - i ma to dużą przekładnię na odsetek przestępczości. bieda zawsze jest kryminogenna, natomiast sama w sobie nie jest przestępstwem.
      • masofrev Re: A co na to Pan Harłukowicz z GW? 03.06.12, 22:47
        masofrev napisał:

        > Może zechce pan posłać swoje dziecko, by pobawiło się z małymi Romaniątkami? Ws
        > zelkiego rodzaju "odra party" i "ospa party" są podobno bardzo teraz popularne
        > ;-)

        Jacyś g***je moderatorzy wykasowali tu kilkanaście postów!
    • emigracyjny Jakie obowiazkowe szczepienia? 03.06.12, 21:17
      Co wy tu szanowna polska sluzbo zdrowia pieprzycie?>Osobiscie nie dostalam ani pol wezwania na obowiazkowe szczepienia mojegoo dziecka jak mieszkalam w Polsce, a jak juz sie stawilam do lekarza z innych przyczyn i zapytalam, to spotkalam sie z wyzwiskami: ze jak taka niekompetentna mama nie wiem ze mam dziecko zaszczepic, po czym ZAPLACILAM i KUPILAM z wlasnej kieszeni obowiazkowe DARMOWE szczepionki......

      co za kraj...
    • straznik.wroclawski Re: Romowie z obozowiska zapadają na odrę. Grozi 04.06.12, 09:32
      Mam wrażenie, że wiele osób mogących podjąć wiążącą decyzję zatrważać będzie swe serce i próbować przeczekać. Skoro próba oczyszczenia terenu z zalegających tam odpadów została przyrównana niemalże do Endlösung der Zigeuner-Frage poprzez przypisanie "oczyszczeniu" pejoratywnego znaczenia, to rodzi się obawa, że jakiekolwiek działania zmierzające do rozwiązania problemu ponownie zostaną napiętnowane.
      wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,35771,11400943,Co_sie_nie_wydarzylo_na_koczowisku_przy_Kamienskiego_.html?utm_source=facebook.com&utm_medium=SM&utm_campaign=FB_Wroc%C5%82aw_gazeta
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka