Można jeździć po chodniku rowerem, byle z kulturą

03.06.12, 16:31
Jedno krótkie pytanie, z jaką prędkością poruszasz się po Wrocławiu? Interesuje mnie średnia i najczęściej uzyskiwana maksymalna.
    • wersal-55 Można jeździć po chodniku rowerem, byle z kulturą 03.06.12, 20:17
      Kodeks zabrania jazdy po chodniku,rower mozna tylko prowadzic,czas ustanowic kodeks dla rowerzystow,obecny to farsa.Mialem kilka kolizji z rowerem jadac samochodem,odszkodowania byly wysokie.
      • czechofil Re: Można jeździć po chodniku rowerem, byle z kul 03.06.12, 20:40
        > Kodeks zabrania jazdy po chodniku,rower mozna tylko prowadzic,czas ustanowic ko
        > deks dla rowerzystow,obecny to farsa.

        Kodeks zabrania jazdy po chodniku? Ciekawe...

        5. Korzystanie z chodnika lub drogi dla pieszych przez kierującego rowerem jednośladowym jest dozwolone wyjątkowo, gdy:

        - opiekuje się on osobą w wieku do lat 10 kierującą rowerem
        - szerokość chodnika wzdłuż drogi, po której ruch pojazdów jest dozwolony z prędkością większą niż 50 km/h, wynosi co najmniej 2 m i brakuje wydzielonej drogi dla rowerów lub pasa ruchu dla rowerów
        - warunki pogodowe zagrażają bezpieczeństwu rowerzysty na jezdni (śnieg, silny wiatr, ulewa, gołoledź, gęsta mgła), z zastrzeżeniem ust. 6.

        >Mialem kilka kolizji z rowerem jadac samoc
        > hodem,odszkodowania byly wysokie.

        Musisz być wyjątkowo kiepskim kierowcą, skoro potrąciłeś już kilku rowerzystów. Prawa jazdy jeszcze ci sąd nie odebrał?
        • zetkaf Re: Można jeździć po chodniku rowerem, byle z kul 03.06.12, 20:57
          > Kodeks zabrania jazdy po chodniku? Ciekawe...
          > 5. Korzystanie z chodnika lub drogi dla pieszych przez kierującego rowerem jedn
          > ośladowym jest dozwolone wyjątkowo, gdy:
          A rozumiesz słowo "WYJĄTKOWO"?
          To znaczy, że poza sytuacjami WYJĄTKOWYMI (stanowiącymi mniejszość wszystkich przejazdów rowerzystów) jazda po chodniku NIE JEST DOZWOLONA.
          A jakbyś nie zrozumiał:
          Art. 26:
          3. Kierującemu pojazdem zabrania się:

          wyprzedzania pojazdu na przejściu dla pieszych i bezpośrednio przed nim, z wyjątkiem przejścia, na którym ruch jest kierowany;
          omijania pojazdu, który jechał w tym samym kierunku, lecz zatrzymał się w celu ustąpienia pierwszeństwa pieszemu;
          jazdy wzdłuż po chodniku lub przejściu dla pieszych.

          > >Mialem kilka kolizji z rowerem jadac samoc
          > > hodem,odszkodowania byly wysokie.
          > Musisz być wyjątkowo kiepskim kierowcą, skoro potrąciłeś już kilku rowerzystów.
          > Prawa jazdy jeszcze ci sąd nie odebrał?
          Widać, żaden z wypadków nie był z jego winy, inaczej za każdy na wstępie zarobił by ponad 10pkt - a za dwa już by stracił prawo kierowania pojazdami mechanicznymi.
          • czechofil Re: Można jeździć po chodniku rowerem, byle z kul 03.06.12, 21:49
            > A rozumiesz słowo "WYJĄTKOWO"?

            Nie zauważyłem, żeby mój rozmówca użył słowa "wyjątkowo" i tobie też radzę na to zwrócić uwagę...

            > Widać, żaden z wypadków nie był z jego winy, inaczej za każdy na wstępie zarobi
            > ł by ponad 10pkt - a za dwa już by stracił prawo kierowania pojazdami mechanicz
            > nymi.

            Widać do żadnego z tych wypadków nie doszło. Zwyczajnie jakiś troll sobie te historyjki z wypadkami zmyślił...

            • zetkaf Re: Można jeździć po chodniku rowerem, byle z kul 03.06.12, 22:24
              > > A rozumiesz słowo "WYJĄTKOWO"?
              > Nie zauważyłem, żeby mój rozmówca użył słowa "wyjątkowo" i tobie też radzę na t
              > o zwrócić uwagę...
              No dziwne, żebyś zauważył - to by świadczyło, że zauważasz rzeczy nieistniejące, a tu trzeba by cię skierować do psychiatry.
              Słowa "wyjątkowo" użył USTAWODAWCA - ten, na którego przepisy się powołujesz w swojej wypowiedzi. Ja ci tylko pogrubiłem w TWOJEJ wypowiedzi, żebyś łaskawie zauważył. Poza tym, pokazałem ci, że jazdy po chodniku (wzdłuż, nie np. w poprzek) ZABRANIA SIĘ (dokładniej: KODEKS zabrania, używając twoich słów, bo poprawniej byłoby "Ustawa PoRD zabrania) i nie wiem, co w tym widzisz ciekawego.
              • czechofil Re: Można jeździć po chodniku rowerem, byle z kul 04.06.12, 07:54
                > No dziwne, żebyś zauważył - to by świadczyło, że zauważasz rzeczy nieistniejące
                > , a tu trzeba by cię skierować do psychiatry.
                > Słowa "wyjątkowo" użył USTAWODAWCA - ten, na którego przepisy się powołujesz w
                > swojej wypowiedzi. Ja ci tylko pogrubiłem w TWOJEJ wypowiedzi, żebyś łaskawie z
                > auważył. Poza tym, pokazałem ci, że jazdy po chodniku (wzdłuż, nie np. w poprze
                > k) ZABRANIA SIĘ (dokładniej: KODEKS zabrania, używając twoich słów, bo poprawni
                > ej byłoby "Ustawa PoRD zabrania) i nie wiem, co w tym widzisz ciekawego.

                Gdyby kodeks zabraniał jazdy na rowerze po chodniku, to nie można byłoby po nim poruszać się wcale. A jak dobrze wiesz, jest to jednak dopuszczalne i to nawet dość często...

                BTW - W PoRD jest tylko jeden punkt, gdzie czegoś rowerzyście się zabrania, oto on:

                3. Kierującemu rowerem lub motorowerem zabrania się:

                - jazdy po jezdni obok innego uczestnika ruchu z zastrzezeniem ust. 3a;
                -jazdy bez trzymania co najmniej jednej ręki na kierownicy oraz nóg na pedałach lub podnóżkach;
                - czepiania się pojazdów.
                • zetkaf Re: Można jeździć po chodniku rowerem, byle z kul 04.06.12, 08:25
                  > A jak dobrze wiesz, jest to jednak dopuszczalne i to nawet
                  > dość często...
                  Że zacytuję za PoRD: "dopuszcza się WYJĄTKOWO

                  > BTW - W PoRD jest tylko jeden punkt, gdzie czegoś rowerzyście się zabrania, oto
                  > on:
                  > 3. Kierującemu rowerem lub motorowerem zabrania się:
                  A co z punktem:
                  "3. Kierującemu pojazdem zabrania się:"
                  Może pora zauważyć, że nie ma tu słowa "silnikowym", itp., a oddział 11 rozdziału 3 ma w swojej nazwie słowo "dodatkowe" - znaczy, dodatkowe, będące dodatkiem do całości, która także ciebie obowiązuje i może warto by ją było wreszcie przeczytać.
                  Dla przypomnienia, definicja pojazdu według PoRD:
                  "31) pojazd - środek transportu przeznaczony do poruszania się po drodze oraz maszynę lub
                  urządzenie do tego przystosowane;"
                  • czechofil Re: Można jeździć po chodniku rowerem, byle z kul 04.06.12, 08:41
                    > Że zacytuję za PoRD: "dopuszcza się WYJĄTKOWO

                    Tylko, że tych wyjątków jest całkiem sporo. Chyba nie muszę ci ich cytować?

                    > "3. Kierującemu pojazdem zabrania się:"

                    No dobrze panie hiperlegalisto, w tym przypadku mogę się zgodzić. Ale i tak większość z tych zakazów rowerzystów nie dotyczy, np. zakaz rozmawiania podczas jazdy przez telefon komórkowy...
                    • sverir Re: Można jeździć po chodniku rowerem, byle z kul 04.06.12, 08:52
                      > Tylko, że tych wyjątków jest całkiem sporo. Chyba nie muszę ci ich cytować?

                      Ale nadal są wyjątkiem.
                      • czechofil Re: Można jeździć po chodniku rowerem, byle z kul 04.06.12, 09:19
                        > Ale nadal są wyjątkiem.

                        Czyli jazda po chodniku nie jest zabroniona. Cieszę się, że nasza dyskusja dobiegła do końca...
                      • Gość: benek Re: Można jeździć po chodniku rowerem, byle z kul IP: *.e-wro.net.pl 04.06.12, 19:10
                        > > Tylko, że tych wyjątków jest całkiem sporo. Chyba nie muszę ci ich cytowa
                        > ć?
                        >
                        > Ale nadal są wyjątkiem.

                        Jak ktoś się lubi bawić w słówka a nie rozumieć idei przepisu to niech będzie że wyjątkowo.
                        Tylko że zapis jest stary a wyjątków dołożono.
                        Są godziny i dni ze wszyscy rowerzyści są uprawnieni do jazdy po chodnikach.
                        Są rowerzyści których nic nie ogranicza w tej jeździe.
                        Można powiedzieć ze rowerem wolno jeździć po chodnikach za wyjątkiem sytuacji kiedy nie wolno.
                        To prawie na jedno wyjdzie.
                        Policjanci na moście na Ślęzy przyjęli podobny punkt widzenie do mojego.
                        Przyjęli jeden wyjątek kiedy nie można, czyli chodnik do 200 cm i za to karali, a nie za jazdę po chodniku.

                        Pewnie wiesz że skrzyżowanie nie odwołuje znaku C13 ani C13/C16 i jeśli na każdym wylocie ze skrzyżowania nie stoi znak C13a to wszystkie chodniki w mieście można traktować jako ścieżki rowerowe.



                    • zetkaf Re: Można jeździć po chodniku rowerem, byle z kul 04.06.12, 11:06
                      > Tylko, że tych wyjątków jest całkiem sporo. Chyba nie muszę ci ich cytować?
                      Całkiem sporo - a jaki procent wszystkich przejazdów rowerzystów one stanowią? Owszem, można np. bezwzględnie jeździć chodnikiem przy bardzo kiepskiej pogodzie - tyle że rowerzyści jeżdżący przy bardzo kiepskiej pogodzie stanowią mniejszość, rodziców jeżdżących z dzieckiem też zbyt często nie uświadczysz.

                      > > "3. Kierującemu pojazdem zabrania się:"
                      > No dobrze panie hiperlegalisto, w tym przypadku mogę się zgodzić. Ale i tak wię
                      > kszość z tych zakazów rowerzystów nie dotyczy, np. zakaz rozmawiania podczas ja
                      > zdy przez telefon komórkowy...
                      I znowu pokazałeś, że nie znasz PoRD a głupio dyskutujesz. WSZYSTKIE zakazy opisane w tym punkcie obowiązują rowerzystów (dotyczą one wyprzedzania/omijania przed i na przejściu oraz właśnie jazdy po chodniku) a np. zakaz rozmawiania przez komórkę podczas jazdy jest opisany zupełnie gdzie indziej, więc jest to trollowanie nie na temat równie wielkie, jak np. wyciągnięcie zakazu jazdy po pijaku. Btw, który to przepis zwalnia rowerzystę z zakazu rozmawiania przez komórkę? Bo przy zakazie wyraźnie napisano o "KIERUJĄCYM POJAZDEM", a więc także rowerzyście (oczywiście, o ile np. jako pieszy nie prowadzi roweru).
                      • czechofil Re: Można jeździć po chodniku rowerem, byle z kul 04.06.12, 11:40
                        > Całkiem sporo - a jaki procent wszystkich przejazdów rowerzystów one stanowią?

                        A jakie to ma znaczenie? W zimie, jak spadnie śnieg, ten procent będzie pewnie bardzo duży...

                        > . Btw, który to przepis zwalnia rowerzystę z zakazu rozmawiania przez komórkę?

                        wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,126765,6751448,Rowerzysta_z_komorka_nietykalny___luka_w_prawie.html
                        • zetkaf Re: Można jeździć po chodniku rowerem, byle z kul 04.06.12, 23:16
                          > > . Btw, który to przepis zwalnia rowerzystę z zakazu rozmawiania przez kom
                          > órkę?
                          > wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,126765,6751448,Rowerzysta_z_komorka_nietykalny___luka_w_prawie.html
                          Oki, możesz trzymać dowolny przedmiot w drugiej ręce. To wciąż nie znosi przepisu zakazującego ROZMOWY wymagającego trzymania w ręce. Co najwyżej, pozwala ci jechać z telefonem trzymanym w ręce, pozwala ci rozmawiać przez telefon trzymany w ręce o ile używasz zestawu głośnomówiącego/słuchawkowego (wciąż zakaz rozmowy nie dotyczy, bo telefon nie wymusza trzymania ani słuchawki, ani mikrofonu w ręce). Jednak wciąż nie możesz rozmawiać przez telefon, o ile wymaga tego trzymanie mikrofonu/słuchawki w ręce. Sprzeczności nie ma... Oczywiście, ciężko takiego rowerzystę ukarać, bo jak udowodnić mu winę (udowodnienie, że akurat w momencie złapania rozmawiał przez telefon wymagałoby otrzymania bilingów od operatora, porównania czasu operatora i policjanta, itp.) jednak wciąż jest to czyn zakazany - jedynie wyjątkowo trudno egzekwowalny.
                          • czechofil Re: Można jeździć po chodniku rowerem, byle z kul 05.06.12, 06:29
                            > Oki, możesz trzymać dowolny przedmiot w drugiej ręce. To wciąż nie znosi przepi
                            > su zakazującego ROZMOWY wymagającego trzymania w ręce. Co najwyżej, pozwala ci
                            > jechać z telefonem trzymanym w ręce, pozwala ci rozmawiać przez telefon trzyman
                            > y w ręce o ile używasz zestawu głośnomówiącego/słuchawkowego

                            Widzę, że nie przeczytałeś dokładnie wylinkowanego artykułu...
                      • Gość: benek Re: Można jeździć po chodniku rowerem, byle z kul IP: *.e-wro.net.pl 04.06.12, 20:19
                        > > Tylko, że tych wyjątków jest całkiem sporo. Chyba nie muszę ci ich cytowa
                        > ć?
                        > Całkiem sporo - a jaki procent wszystkich przejazdów rowerzystów one stanowią?
                        A który przepis nakazuje to badać?
                        U mnie weikszosc ale nawet aj nie wiem ile.
                        I po co ci to wiedzić.
                        Warunki dopuszczające do jazdy są podane i w wystarczy je wypełnić i zawsze możesz rowerem jechc po chodniku.

                        To takie głupie gadanie jak pytanie ile aut ma na liczniku miej niż 50km/h bo w mieście taka prędkość obowiązuje.
                        Wystarczy spełnić warunek niedociskania gazu do podłogi i można szybkim autem jeździć po mieście.
                        Nie potrzeba żadnych blokad prędkości zakładać.
                        Zakłada się że kierowcy nie będą oszukiwać.

                        Warunki jazdy po chodniku nie są ścisłe określone i każdy rowerzysta inaczej może ocenić kiedy mu wolno jechać chodnikiem.



                        > Owszem, można np. bezwzględnie jeździć chodnikiem przy bardzo kiepskiej pogodzi
                        > e
                        Dla jednego jest kiepska a dla drugiego normalna.



                        >- tyle że rowerzyści jeżdżący przy bardzo kiepskiej pogodzie stanowią mniejsz
                        > ość,
                        Pieprzysz.
                        Jak pogoda jest złą to jest złą dla wszystkich.
                        Wtedy 100% rowerzystów może jeździć po chodnikach.
                        Co co przesiada się do auta lub MPK nie są rowerzystami i nie rozumiem dlaczego chcesz ich liczyć i brać pod uwagę w układaniu proporcji ?

                        >rodziców jeżdżących z dzieckiem też zbyt często nie uświadczysz.
                        >
                        Pieprzysz jak autoholik.
                        Jedni wożą dzieci autem a inni rowerem.
                        Dziecko w rodzinnie nie jest rzadkim przypadkiem.
                        Większość dzieci ma mniej niż 10 lat.
                        jak w rodzinie jest kilkoro dzieci w tym starsze np 18 lat to i tak mogą jeździć rowerem po chodniku jak się opiekują młodszym rodzeństwem.
                        jak ktoś już kupuje rowerek dla dziecko to nie po to aby rowerek stał w piwnicy.
                        ty przemykasz po chodniki z auta do domu a małymi dziećmi rodzice nawet kilak godzin dziennie przebywają na powietrzu.
                        Zatem jak jeżdżą rowerami to jest rzadki przypadek ?
                        Ludzie maja przyczepki i krzesełka rowerowe.
                        Odwożą dzieci do żłobka i do przedszkola.
                        To dla ciebie rzadkie przypadki gdy 2 razy dziennie wozi się dziecko ?
                        A gdy potem przez 2 godziny robi się spacer to też mało ?
                        A może uważasz ze lepszą rozrywka dla dziecka to wożenie go 2 godziny w aucie ?
                        Piszesz o rzeczach, o ktorych nie masz pojęcia bo ich nie dostrzegasz.
                        Ci rodzice nie jeżdżą po jezdni wiec ich nie widzisz.
                        Nie tylko rodzice mogą jeździć z dziećmi.Same dzieciaki potrafią kilka godzin na dworze spędzić.
                        Warto też dodać ze wszystkie uliczki i chodniki osiedlowe nie są drogami publicznymi i rowerzysta zawsze tam mogą jeździć rowerem po chodniku.Dróg publicznych jest ok1050 km a wewnętrznych ok 350-400 km a pewnie i więcej bo tego się nie liczy dokładnie.
                        To kilometry dróg, a chodniki nie zawsze biegną przy drodze i na osiedlu chodników może być 4 razy więcej niż dróg.
                        Do tego musisz doliczyć alejki parkowe po ktorych multum rowerzystów jeździ a tego ponad 100 km się uzbiera.
                        Wały rzeczne gdzie też ruch rowerowy miesza się z pieszymi i gdzie też teoretycznie jest zakaz jazdy pojazdami po wałach.





                        > > > "3. Kierującemu pojazdem zabrania się:"
                        > > No dobrze panie hiperlegalisto, w tym przypadku mogę się zgodzić. Ale i t
                        > ak wię
                        > > kszość z tych zakazów rowerzystów nie dotyczy, np. zakaz rozmawiania podc
                        > zas ja
                        > > zdy przez telefon komórkowy...
                        > I znowu pokazałeś, że nie znasz PoRD a głupio dyskutujesz. WSZYSTKIE zakazy opi
                        > sane w tym punkcie obowiązują rowerzystów (dotyczą one wyprzedzania/omijania pr
                        > zed i na przejściu oraz właśnie jazdy po chodniku) a np. zakaz rozmawiania prze
                        > z komórkę podczas jazdy jest opisany zupełnie gdzie indziej, więc jest to troll
                        > owanie nie na temat równie wielkie, jak np. wyciągnięcie zakazu jazdy po pijaku
                        Rzecz w tym ze zakaz ogólny bez wyłączenia rowerzystów często tych rowerzystów nie obejmuje tak jest z jazdą po chodniku czy z rozmową przez telefon.
                        Czytając dosłownie przepisy można uznać że rowerzystom jest to samo zabronione co kierowcom.
                        Jednak rower to nie auto i zagrożenia są inne .
                        Z tego powodu na rowerze wolno dużo więcej.
                        Trzeba tylko wiedzieć gdzie szukać

                        > . Btw, który to przepis zwalnia rowerzystę z zakazu rozmawiania przez komórkę?
                        Ten który pozwala druga ręką robić co mu się żywnie podoba , bo do kierowania rowerem wystarczy jedna ręka a wdrugiej moze sobie trzymać karabin jak ma pozwolenie.

                        Jeszcze raz ci tłumacze rower to nie auto a PoRD nie może opisywać wszystkiego co sie dzieje na drodze.

                        > Bo przy zakazie wyraźnie napisano o "KIERUJĄCYM POJAZDEM", a więc także rowerzy
                        > ście (oczywiście, o ile np. jako pieszy nie prowadzi roweru).
                        Napisano bo myślano w wszystkich pojazdach które zagrażają jeżdżąc po chodniku.
                        Równie dobrze można powiedzieć ze zapomniano o zwolnieniu roweru.
                        Dlaczego zapomniano ?
                        Bo ustawodawca nie przewidział że będą podobni do ciebie co upierdliwie czepiają się litery zamiast ducha przepisu

                  • Gość: benek Re: Można jeździć po chodniku rowerem, byle z kul IP: *.e-wro.net.pl 04.06.12, 18:58
                    > "3. Kierującemu pojazdem zabrania się:"
                    A pasażer tandemu jak nie kieruje to może jechać ?

                    > Może pora zauważyć, że nie ma tu słowa "silnikowym",
                    Nie ma też powiedziane ze kazdym pojazdem np hulajnogą czy rowerem.
                    To reguluje inny rozdział (oddział) o ruchu rowerów.
                    Rowerzysta jest zobowiązany znać szczególnie zasady ruchu rowerów a nie innych pojazdów.



                    itp., a oddział 11 rozdzia
                    > łu 3 ma w swojej nazwie słowo "dodatkowe" - znaczy, dodatkowe, będące dodatkiem
                    > do całości, która także ciebie obowiązuje i może warto by ją było wreszcie prz
                    > eczytać.

                    Może warto, ale każdy rowerzysta jest zobowiązany znać rozdział o ruchu rowwrów i tam jest napisane ze rowerem po chodniku wolno jeździć choć nie zawsze.
                    Wystarczy spełnić warunki i już można.



                    > Dla przypomnienia, definicja pojazdu według PoRD:
                    > "31) pojazd - środek transportu przeznaczony do poruszania się po drodze oraz m
                    > aszynę lub
                    > urządzenie do tego przystosowane;"
                    Brak definicji środka transportu a wielu kierowców uważa, że rower nie jest środkiem lokomocji tylko sprzętem sportowym.
                    Czy rolki lub deska jest przystosowana do poruszania się po drodze ?
                    Teraz są takie wielkie hulajnogi w handlu. Większe od roweru.Czy to pojazd lub urządzenie ?
                    Czy takie rowerki dziecinne (biegowe) są pojazdem czy urządzeniem ?
                    Czy rowerek 4 -kołowy jest pojazdem przeznaczonym do poruszania się po drodze ?
                    Kto "przeznacza " ?
                    Czy wózek inwalidzki z silnikiem jest pojazdem do poruszania się po drodze i jeśli jest to czy ma zakaz jazdy po chodnikach ?
                    Czy przyczepka rowerowa może jeździć po chodniku ?

                    A może zastanowiłbyś się po co stworzono art 26 to byś był zwolniony od odpowiedzi na powyższe pytania.
                    Możesz się też zastanowić, który art jest ważniejszy 26 czy 33 .

              • Gość: benek Re: Można jeździć po chodniku rowerem, byle z kul IP: *.e-wro.net.pl 04.06.12, 18:42
                > > > A rozumiesz słowo "WYJĄTKOWO"?
                > > Nie zauważyłem, żeby mój rozmówca użył słowa "wyjątkowo" i tobie też radz
                > ę na t
                > > o zwrócić uwagę...
                > No dziwne, żebyś zauważył - to by świadczyło, że zauważasz rzeczy nieistniejące
                > , a tu trzeba by cię skierować do psychiatry.
                > Słowa "wyjątkowo" użył USTAWODAWCA - ten, na którego przepisy się powołujesz w
                > swojej wypowiedzi. Ja ci tylko pogrubiłem w TWOJEJ wypowiedzi, żebyś łaskawie z
                > auważył. Poza tym, pokazałem ci, że jazdy po chodniku (wzdłuż, nie np. w poprze
                > k) ZABRANIA SIĘ (dokładniej: KODEKS zabrania, używając twoich słów, bo poprawni
                > ej byłoby "Ustawa PoRD zabrania) i nie wiem, co w tym widzisz ciekawego.
                >


                Trujesz.
                Wsiądź na rower i nie daj się zabić na drodze to wtedy pogadamy.
                Jak na razie teoretyzujesz jak zwykle.


          • Gość: benek Re: Można jeździć po chodniku rowerem, byle z kul IP: *.e-wro.net.pl 04.06.12, 15:54
            > A rozumiesz słowo "WYJĄTKOWO"?

            Ja rozumiem to tak ze mogę codziennie po chodniku jeździc.
            Dziś już jeździłem i zaraz idę znów pojeździć.
            W tym wypadku "wyjątkowo" nie znaczy że bardzo rzadko tylko że pod warunkiem.




            > To znaczy, że poza sytuacjami WYJĄTKOWYMI
            Czyli codzinnymi


            (stanowiącymi mniejszość wszys
            > tkich przejazdów rowerzystów)
            To nie ma znaczenia.
            Kto chce może warunków dopełnić i mieć prawo do jazdy.
            PoRD się statystykami nie zajmuje i tobie też nie radzę bo to cię prowadzi jak zwykle na manowce rozumienia prawa.


            >jazda po chodniku NIE JEST DOZWOLONA.
            Idiot .
            Jest dozwolona a nawet zalecana jak brak scieżki


            > A jakbyś nie zrozumiał:
            > Art. 26:
            > 3. Kierującemu pojazdem zabrania się:
            >

            > wyprzedzania pojazdu na przejściu dla pieszych i bezpośrednio przed nim, z wyją
            > tkiem przejścia, na którym ruch jest kierowany;
            > omijania pojazdu, który jechał w tym samym kierunku, lecz zatrzymał się w celu
            > ustąpienia pierwszeństwa pieszemu;
            > jazdy wzdłuż po chodniku lub przejściu dla pieszych.
            >
            Tylko idiota czyta PoRD kawałkami.
            Trzeba czytać wszystkie rozdziały bo w PoRD brakuje odsyłaczy do wyjątków od przepisu.


          • Gość: benek Re: Można jeździć po chodniku rowerem, byle z kul IP: *.e-wro.net.pl 04.06.12, 15:59




            > > >Mialem kilka kolizji z rowerem jadac samoc
            > > > hodem,odszkodowania byly wysokie.
            > > Musisz być wyjątkowo kiepskim kierowcą, skoro potrąciłeś już kilku rowerz
            > ystów.
            Tak samo pomyślałem


            > > Prawa jazdy jeszcze ci sąd nie odebrał?
            Zabierają dopiero przy 24 pkt a to by trzeba potrącić co najmniej 3 rowerzystów lub pieszych.



            > Widać, żaden z wypadków nie był z jego winy,
            nie skutki były za małe aby mu prokurator (sad ) zabrał prawko.
            Dostał tylko mandat i punkty za spowodowanie wypadku, ktory z racji małych obrażeń zakwalifikowany został jako stłuczka.


            >inaczej za każdy na wstępie zarobi
            > ł by ponad 10pkt
            Chyba tylko 8-10
            Czyli można mieć 2 trafienia.


            >- a za dwa już by stracił prawo kierowania pojazdami mechanicz
            > nymi.
            Wystarczy oglądnąć film w WORDzie i można dalej polować na pieszych lub rowerzystó.



        • tbernard Re: Można jeździć po chodniku rowerem, byle z kul 04.06.12, 09:30
          > >Mialem kilka kolizji z rowerem jadac samoc
          > > hodem,odszkodowania byly wysokie.
          >
          > Musisz być wyjątkowo kiepskim kierowcą, skoro potrąciłeś już kilku rowerzystów.
          > Prawa jazdy jeszcze ci sąd nie odebrał?

          A skąd wniosek kto kogo potrącił?
          • czechofil Re: Można jeździć po chodniku rowerem, byle z kul 04.06.12, 09:42

            > A skąd wniosek kto kogo potrącił?

            Widziałeś kiedykolwiek taki tytuł w gazecie: "Rowerzysta potrącił auto"?
            • zetkaf Re: Można jeździć po chodniku rowerem, byle z kul 04.06.12, 11:08
              > Widziałeś kiedykolwiek taki tytuł w gazecie: "Rowerzysta potrącił auto"?
              Nie, jedynie słyszałem o ZDERZENIACH rowerzysty z autem.
              Btw, nawet jeśli to samochód potrąci rower, to wciąż nie można z automatu mówić o winie kierowcy... już ktoś podawał przykłady potrącenia rowerzysty na pasach dla pieszych (bez przejazdu) i orzecznictwie policji o winie rowerzysty jako "włączającego się do ruchu".
              • czechofil Re: Można jeździć po chodniku rowerem, byle z kul 04.06.12, 11:42
                > Btw, nawet jeśli to samochód potrąci rower, to wciąż nie można z automatu mówić
                > o winie kierowcy...

                A gdzie ja napisałem, że kierowca był winny?
                • zetkaf Re: Można jeździć po chodniku rowerem, byle z kul 04.06.12, 23:19
                  > A gdzie ja napisałem, że kierowca był winny?
                  Zapytałeś, czy jeszcze mu sąd nie odebrał prawa jazdy. Więc powiedz mi, jakie sąd ma uprawnienia do odbierania kierowcy prawa jazdy, o ile nie orzeczono winy kierowcy w żadnym z wypadków, w którym uczestniczył?
                  • czechofil Re: Można jeździć po chodniku rowerem, byle z kul 05.06.12, 06:27
                    > Zapytałeś, czy jeszcze mu sąd nie odebrał prawa jazdy. Więc powiedz mi, jakie s
                    > ąd ma uprawnienia do odbierania kierowcy prawa jazdy, o ile nie orzeczono winy
                    > kierowcy w żadnym z wypadków, w którym uczestniczył?

                    Gdybym wiedział, że był winny, to bym o to nie pytał...
            • tbernard Re: Można jeździć po chodniku rowerem, byle z kul 05.06.12, 08:48
              czechofil napisał:

              >
              > > A skąd wniosek kto kogo potrącił?
              >
              > Widziałeś kiedykolwiek taki tytuł w gazecie: "Rowerzysta potrącił auto"?

              Gazeta nie jest dla mnie żadną wyrocznią odnośnie logiki. Jeśli do Twojego auta podleci wariat i zacznie kopać, to też gadał byś o potrąceniu ze względu na kontakt fizyczny?
              • czechofil Re: Można jeździć po chodniku rowerem, byle z kul 05.06.12, 08:56
                > Gazeta nie jest dla mnie żadną wyrocznią odnośnie logiki. Jeśli do Twojego auta
                > podleci wariat i zacznie kopać, to też gadał byś o potrąceniu ze względu na ko
                > ntakt fizyczny?

                Nic bym wtedy nie mówił, tylko bym wysiadł i mu skopał tyłek...
                • tbernard Re: Można jeździć po chodniku rowerem, byle z kul 05.06.12, 10:23
                  Chcesz powiedzieć, że po potrąceniu pieszego jeszcze byś wyszedł go pobić? To czym się różnisz od innych kierowców których tak krytykujesz za "potrącanie" rowerzystów?
                  • czechofil Re: Można jeździć po chodniku rowerem, byle z kul 05.06.12, 10:33
                    tbernard napisał:

                    > Chcesz powiedzieć, że po potrąceniu pieszego jeszcze byś wyszedł go pobić? To c
                    > zym się różnisz od innych kierowców których tak krytykujesz za "potrącanie" row
                    > erzyst

                    Nie pisałeś o potrąconym pieszym, tylko o jakimś wariacie, który miałby kopać moje auto. Czyżby jakiś drobny reset w pamięci?
                    • Gość: Gustlik Re: Można jeździć po chodniku rowerem, byle z kul IP: 91.90.161.* 05.06.12, 10:38
                      6.30 Czechofil na forum, 10.30 Czechofil na forum, w Boże Narodzenie też Czechofil na forum... I nieustannie zieje nienawiscią, komentuje, prowokuje. Jak bardzo samotny nie nieszczęśliwy to musi być człowiek?
                    • tbernard Re: Można jeździć po chodniku rowerem, byle z kul 09.06.12, 21:10
                      Rowerzysta nie mający pierwszeństwa i wpadający na czyjeś auto niczym istotnym się nie różni. W obu przypadkach nonsensem jest mówienie, że został on potrącony.
      • Gość: benek Re: Można jeździć po chodniku rowerem, byle z kul IP: *.e-wro.net.pl 04.06.12, 15:46
        > Kodeks zabrania jazdy po chodniku,rower mozna tylko prowadzic,czas ustanowic ko
        > deks dla rowerzystow,obecny to farsa.Mialem kilka kolizji z rowerem jadać samoc
        > hodem,odszkodowania byly wysokie.

        wesal-55 to idiota albo nigdy nie czytał kodeksu.

        >czas ustanowic ko
        > deks dla rowerzystów,
        Twój psychiatra ci to wmówił ?
        A może to tylko twoje przemyślenia ?
        Zamierzasz stosować się do obowiązującego prawa czy chciałbyś aby każdy tworzył swoje ?

        >obecny to farsa.
        napisz ze idioci prawo napisali to ci odpowiem że idioci prawko ci wydali.
        Domyslam się że zidiocenie to skutek nadużywania jazdy autem.

        >Mialem kilka kolizji z rowerem jadac samoc
        > hodem,odszkodowania byly wysokie.

        Zgadłem.
        Mam nadzieję, że miałeś OC i nie musiałeś płacić z własnej kieszeni.


    • zetkaf Ten rowerzysta musiał mieć kilka wypadków 03.06.12, 20:49
      Od wielokrotnych wstrząsów głowy widać mu się klepki wreszcie prawie poukładały i zrozumiał, że rowerzysta NIE JEST panem drogi.
      Szkoda, że nie do końca, bo tekst wciąż kończy herezjami. Bo rower NA ZAWSZE POZOSTANIE POJAZDEM, NIE PIESZYM, i nie można go traktować jak pieszego. Jego miejsce (o ile nie ma ddr-u) jest na JEZDNI, a zadaniem kierowców JEST GO UWZGLĘDNIĆ. Chodnik, jak sama nazwa wskazuje, służy do CHODZENIA, a rowerem chodzić się NIE DA.
      A jeśli już, to jednak motocyklowi bliżej do roweru, niż rowerowi do pieszego. Więc choć tekst zaczynał się z właściwego podejścia "na drodze jesteśmy WSZYSCY RAZEM" (i co najwyżej nawoływania do kierowców, aby to zrozumieli wreszcie) to niestety końcówka to wyraz pychy "bo ja, rowerzysta, wiem lepiej co jest dla wszystkich najlepsze, i żaden głupi (pieszy, kierowca, poseł, policjant, dopisz co chcesz) nie będzie mi* wmawiał innych racji"

      * w związku z tym, że niektórzy rowerzyści już się wykazali nieznajomością języka polskiego (a w szczególności znajomości mowy zależnej/niezależnej) informuję, że zgodnie z zasadami języka ojczystego większości Polaków "mi" oznacza w tym zdaniu ROWERZYSTĘ, A NIE MNIE.
      • Gość: benek Re: Ten rowerzysta musiał mieć kilka wypadków IP: *.e-wro.net.pl 04.06.12, 17:53
        > Od wielokrotnych wstrząsów głowy widać mu się klepki wreszcie prawie poukładały
        > i zrozumiał, że rowerzysta NIE JEST panem drogi.

        Kolejny głupek który się boi, że mu rowerzyści władztwo na drodze odbierają.
        • Gość: Straszny Re: Ten rowerzysta musiał mieć kilka wypadków IP: *.wroclaw.mm.pl 08.06.12, 12:27
          Benek, kup sobie wreszcie samochód i przestań wreszcie żyć w tym przerażającym świecie, którym rządzą kierowcy.

          Swoją drogą polecam: www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=HJZLMxKT5mY
          • zetkaf Re: Ten rowerzysta musiał mieć kilka wypadków 09.06.12, 00:13
            > Swoją drogą polecam: www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=HJZLMxKT5mY
            No, ale O CO CI CHODZI - przecież ci rowerzyści jechali PRZEPISOWO. To jedynie światła, droga i inni kierowcy zachowywali się nieprzepisowo - w szczególności światła, bo zachowywały się w "sposób utrudniający jazdę", pokazując rowerzystom czerwone :)
          • Gość: benek Re: Ten rowerzysta musiał mieć kilka wypadków IP: *.e-wro.net.pl 10.06.12, 11:56
            > Benek, kup sobie wreszcie samochód i przestań wreszcie żyć w tym przerażającym
            > świecie, którym rządzą kierowcy.
            >
            > Swoją drogą polecam: rel="nofollow">www.youtube.com/watch?feature=player_embedded&v=HJZLMxKT5mY

            Kup sobie wreszcie rower przestań stękać ze autem się po Wrocławiu nie da jeździć.
            A kierofcy rządzą dopóki sobie autka nie rozwalą.
            Ja auta używam głownie do wożenie rowerów na wycieczki na dachu a w centrum miast najlepiej sprawdza się rower.
            Auta używam tam gdzie się sprawdza a przerażający świat jaki sobie kierofcy urządzają mnie nie nie przeraża bo dawno znalazłem receptę na wady auta.




      • Gość: benek Re: Ten rowerzysta musiał mieć kilka wypadków IP: *.e-wro.net.pl 04.06.12, 18:39
        > Szkoda, że nie do końca, bo tekst wciąż kończy herezjami. Bo rower NA ZAWSZE PO
        > ZOSTANIE POJAZDEM, NIE PIESZYM, i nie można go traktować jak pieszego.
        rower nie ale rowerzystę już tak.
        Mówi o tym art2 PoRD ale ty uparcie strugasz Greka i mieszasz ludziom w głowach.


        > Jego mie
        > jsce (o ile nie ma ddr-u) jest na JEZDNI,
        A gdzie ty masz ddr-y w e Wrocławiu ?
        Pewnie zę miejsce rowerzysty jest an jedni ale do czasu aż odbiorą debilom prawa jazdy miliony rowerzystów przeniosły się na chodniki.



        >a zadaniem kierowców JEST GO UWZGLĘDN
        > IĆ.
        Nic nie muszą tylko np wyprzedzać w odległości co najmniej 1 metra a to znaczy że nie mogą wyprzedzać po tym samym pasie.
        A to znaczy że na wielu ulicach mają się wlec za rowerem bo magistrat oszczędza na budowie ścieżek.


        > Chodnik, jak sama nazwa wskazuje, służy do CHODZENIA,
        Jezdnia ajk sama nazwa wskazuje służy do jeżdżenia a nie parkowania.
        Tak samo nie powinno się parkować na chodniku bo parkowanie nie ma nic wspólnego z chodzeniem.

        >a rowerem chodzić się
        > NIE DA.
        Prawo nie określa jaka jazda rowerem jest chodzeniem.Za to mówi że rowerzysta może być uznany za pieszego.
        Jeśli brakuje ci rozumu dlaczego rowerzystę uznano za pieszego a nie auto, to przeczytaj sobie jeszcze raz artykuł.




        > A jeśli już, to jednak motocyklowi bliżej do roweru, niż rowerowi do pieszego.
        Chyba ci dopieprza.
        Rowerzysta jest często lżejszy od pieszego a jeśli ludzie maja taka samo wagę to rowerzysta jest cięższy o ok 20%.
        Skuter waży tyle co 10 rowerów a motocykl to "małe autko" Junak ma DMC 380 kg a sam wazy 170 kg a nie jest to przecież cieki motor.
        Taki BMW R 75 waży 400 kg.
        Motocykle nie jeżdżą 15 km/h



        > Więc choć tekst zaczynał się z właściwego podejścia "na drodze jesteśmy WSZYSCY
        > RAZEM" (i co najwyżej nawoływania do kierowców, aby to zrozumieli wreszcie) to
        > niestety końcówka to wyraz pychy "bo ja, rowerzysta, wiem lepiej co jest dla w
        > szystkich najlepsze,
        Nie on wie co jest dla neigo lepsze iw ie ze nie stwarza zagrożenia pieszym.
        Najwyraźniej nie jesteś w stanie ogarnąć tego co napisał.



        > i żaden głupi (pieszy, kierowca, poseł, policjant, dopisz
        > co chcesz) nie będzie mi* wmawiał innych racji"
        >
        Głupi to ten co myśli że coś wie o jeździe rowerem mimo że nim nie jeździ ?
        Na szczęście są posłowie , piesi, policjanci i dopisz co chcesz co jeżdżą rowerem i dbają aby prawo rowerzystów chroniło.
        Na ciebie nie liczę bo ty chyba nie plamisz się jazdą rowerem a jeśli to od wielkiego świętą.



        > * w związku z tym, że niektórzy rowerzyści już się wykazali nieznajomością języ
        > ka polskiego

        Ty się nie ucz jeżyka polskiego tylko prawa drogowego bo umrze mądrzejszy


        > (a w szczególności znajomości mowy zależnej/niezależnej)
        To ci też bezpeiczeństwa na drodze nie zapewni



        > informuję
        > , że zgodnie z zasadami języka ojczystego większości Polaków "mi" oznacza w tym
        > zdaniu ROWERZYSTĘ, A NIE MNIE.
        >
        Puknij się w klakson
        Porozmawiaj sobie z każdym rowerzystą to ci powie to samo.
        Tylko nie staraj się im wmówić ze wiesz lepiej.

    • divak2 Można jeździć po chodniku rowerem, byle z kulturą 08.06.12, 12:12
      No właśnie o to chodzi że w większości wypadków nie można jeździć rowerem po chodniku, z wyjątkiem paru sytuacji jasno zdefiniowanych przez kodeks drogowy. Czyli rowerów na chodniku powinno nie być. A jak już muszą być, bo im się białko w jajkach ścina na widok samochodu, to niech się zachowują tak, żebym ja nie musiał nic robić ze względu na tą ich tam obecność. Chodnik to jest miejsce, które zostało zbudowane specjalnie po to, żebym mógł sobie iść, trzymając jedną ręką dziecko, a drugą zakupy i psa, i nie musieć spi.erd.alać przed nikim. Więc żadne obdzwanianie ani mijanie na grubość t-shirta nie wchodzi w grę. Czy ktoś z osób obdzwaniających na chodniku zadał sobie pytanie, co jeśli ten obdzwaniany nie odsunie się bo jest głuchy, ma słuchawki w uszach, zamyślił się, albo ze złośliwości, i cudowny fighter dwóch pedałów i dzwonka zawadzi o niego kierownicą i wyleci na środek jezdni? Szczytem bucery była blondi, która najpierw zadzwoniwszy donośnie wjechała na pełnej kur\/\/ie pod wiadukt kolejowy na Grabiszyńskiej obok skrzyżowania z Pereca. Tylko mojej wrodzonej flegmie, zen i brakach w złośliwości zawdzięcza że nie pomogłem jej przypadkowo dostać się na drugą stronę krawężnika
      • zetkaf Re: Można jeździć po chodniku rowerem, byle z kul 09.06.12, 00:32
        > No właśnie o to chodzi że w większości wypadków nie można jeździć rowerem po ch
        > odniku, z wyjątkiem paru sytuacji jasno zdefiniowanych przez kodeks drogowy.
        Oj, divak, divak, ty to dziwak jesteś, i nie wmawiaj że to od aktora a nie od dziwadła :)
        Przecież czechofil już setki razy tłumaczył, że prawo wyraźnie pisze, że po chodnikach jeździć MOŻNA, a wymienione sytuacje wymagają jakiejkolwiek analogii (masz dzieci? To znaczy, że możesz jeździć chodnikiem - nie ważne, że właśnie są na koloniach 100km stąd, ale teoretycznie mogłyby właśnie jechać u twojego boku, a to uprawniałoby cię do jazdy chodnikiem :). A zakaz jazdy po chodniku - wystarczy podkreślać na każdym kroku, że zakazu nie ma, bo przecież jest zezwolenie, i już pewien zakaz przestaje istnieć w PoRD. A w ogóle, to polskie prawo jest absurdalnie sprzeczne ze sobą - bo przecież skoro OBYDWU stronom nakazuje unikać wypadku, to nie mówi, który z uczestników ruchu ma prawo zabić "w imię zasad". Widać, że nie rozumiesz nawet podstaw Kodeksu Ruchu Podrzędnego wobec Rowerzystów, a próbujesz jakieś herezje uprawiać :)

        > yli rowerów na chodniku powinno nie być.
        Ale na jezdniach są samochody, zbyt duże, żeby je staranować. Więc gdzie rowerzysta może pokazać swoją wyższość nad resztą świata - na chodniku. To jedyny słuszny dowód na to, że rowerzysta POWINIEN być na chodniku, ale ze względu na "odchyleńców" należy przebaczyć (i współczuć) idiotom którzy (zgodnie z przepisami) jeżdżą po jezdni.

        > to niech się zachowują tak, żebym ja nie m
        > usiał nic robić ze względu na tą ich tam obecność.
        Ależ nic nie musisz robić - wystarczy, że nie będziesz im wchodził w drogę. A jeśli już się omylisz, to wystarczy że czym prędzej naprawisz swój błąd i usuniesz mi się z drogi, i nic nie musisz sobie robić ze względu na ich obecność.

        > Chodnik to jest miejsce, które zostało zbudowane specjalnie po to, żeby
        ... żeby rowerzysta mógł wreszcie dokopać innym i pokazać swoją wyższość.

        > m mógł sobie iść, trzymając jedną rę
        > ką dziecko, a drugą zakupy i psa,
        Ależ możesz, o ile nie stoisz na drodze roweru, wtedy możesz bardzo wiele.

        > i nie musieć spi.erd.alać przed nikim.
        No i nie musisz - o ile zachowasz bezpieczną odległość od rowerzysty :)


        > żadne obdzwanianie ani mijanie na grubość t-shirta nie wchodzi w grę.
        No nie wchodzi, bo przecież jesteś KULTURALNYM pieszym przestrzegającym przepisów PoRD według benka i trzymającym się od rowerzysty w bezpiecznej odległości, ustępującym mu pierwszeństwa, o ile mu tego potrzeba, itp. :)

        > z osób obdzwaniających na chodniku zadał sobie pytanie, co jeśli ten obdzwanian
        > y nie odsunie się bo jest głuchy, ma słuchawki w uszach, zamyślił się,
        Pieszy ma zachować ostrożność, a gdy ustawa tego wymaga, szczególną ostrożność. Rowerzysta... rowerzysta nic nie musi, bo jeśli pieszy zachowa ostrożność, to nie doprowadzi do wypadku.

        > albo ze złośliwości
        Stworzenie zagrożenia dla życia i zdrowia ludzkiego Z PREMEDYTACJĄ - patrz kodeks karny.

        > Szczytem bucery była blondi, która najpierw zadzw
        > oniwszy donośnie wjechała na pełnej kur\/\/ie pod wiadukt kolejowy na Grabiszyń
        > skiej obok skrzyżowania z Pereca.
        Eee, to ty chyba wysokich gór nie widziałeś, mogę ci poopowiadać bardziej bucerskie przypadki (bo ja w ogóle buc i burak jestem, nie ustępuję pierwszeństwa rowerzystom na chodnikach, co gorsza, jeszcze śmiem z nimi dyskutować i twierdzić, że skoro nie ma znaków ani poziomych ani pionowych na to wskazujących, to chodnik NIE JEST DDR-em).
        PS. Mam nadzieję, że chociaż po ostatnim zdaniu każdy nie znający moich poglądów zrozumiał, że cała powyższa wypowiedź jest ironią mającą zobrazować ABSURDALNY tok myślenia CZĘŚCI* rowerzystów. Części, bo choć często na idiotów natrafiam, to jednak i w tej grupie, jak w każdej innej, natrafić można na ludzi normalnych, znających I PRZESTRZEGAJĄCYCH przepisów, nie dążących do zagłady własnej lub słabszych uczestników ruchu drogowego.
        • divak2 Re: Można jeździć po chodniku rowerem, byle z kul 09.06.12, 21:26
          Ja tu ze szczerą napinką a ty sobie jaja ze mnie robisz:)
        • Gość: benek Re: Można jeździć po chodniku rowerem, byle z kul IP: *.e-wro.net.pl 18.06.12, 15:45
          > Przecież czechofil już setki razy tłumaczył, że prawo wyraźnie pisze, że po cho
          > dnikach jeździć MOŻNA, a wymienione sytuacje wymagają jakiejkolwiek analogii (m
          > asz dzieci? To znaczy, że możesz jeździć chodnikiem - nie ważne, że właśnie są
          > na koloniach 100km stąd, ale teoretycznie mogłyby właśnie jechać u twojego boku
          > , a to uprawniałoby cię do jazdy chodnikiem :).

          Aleś ty gupi.
          gdzie kodeks mówi ze wolno jeździć tylko ze swoimi dzieci ?
          Wiele lat brałem na wycieczki dzieciaki z rodziny a także ich kolegów.
          Często opiekowaliśmy się wspólnie córka kolegi razem z jej ojcem.
          Wystarczy że się podłączysz pod jakaś rodzinkę jadąca rowerami.


          > A zakaz jazdy po chodniku - wys
          > tarczy podkreślać na każdym kroku, że zakazu nie ma, bo przecież jest zezwoleni
          > e, i już pewien zakaz przestaje istnieć w PoRD.

          Dokładnie tak Zakaz z art 26 jest odwołany przez przepisy szczegółowe zawarte w art 33.
          Żeby autem jeździć po jezdni też trzeba spełnić warunki.
          Można by napisać tak jak ty wmawiasz ze autem po jezdni nie wolno jeździć no chyba ze :
          1) ktoś akurat nie pił ( trudno spełnić ten warunek przy mistrzostwach a ludzie i tak nie wiedzą ile maja promili po wczorajszym piciu.
          2) mieć przegląd techniczny
          3) mieć obrazkowe OC
          4) mieć sprawny tłumik
          5) miec nie popekane szyby
          6) meić nei zaklejone szyby
          7) mieć nie urwane lusterak
          8) mieć opony z bieżnikiem ponad 1,6 mm
          9) mieć włączone światła
          7) mieć niespalone żarówki
          8) mieć fotelik jak sie przewozi dziecko.
          9) mieć pasy bezpieczeństwa
          10) mieć trójkąt ostrzegawczy
          11) mieć ważna gaśnicę
          i wiele wiele innych.

          Można zatem powiedzieć że w większości wypadków nie wolno autem jechać a wolno tylko w tym jednym przypadku gdy się wszelkie warunki spełnia.
          Zatem wolno autem jechać ale pod pewnymi warunkami.


          Dodam że rowerzysta jadący po drogach osiedlowych żadnych warunków nie musi wypełniać i po chodnikach, a jest ich około 800 km, może rowerem jeździć.
          po chodnikach publicznych też może jeździć jak wie jak to robić.
      • Gość: Jacek Re: Można jeździć po chodniku rowerem, byle z kul IP: *.146.166.43.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 09.06.12, 00:43
        Kiedy jeżdżę chodnikiem i piesi mimowolnie zagradzają mi drogę, to pomimo jakiejś tam irytacji wiem, że to ja mam problem i tyle. Gdybym na kogoś najechał- poczułbym się jak niezdarny dupek.
        Zupełnie inaczej na ścieżce rowerowej, gdzie nieraz otępiali przechodnie spacerują sobie niczym bezmyślna zwierzyna. Wtedy czuję się zwolniony z obowiązku przesadnego omijania ich- trochę się z nimi bawię, jak z małpkami przejeżdżając tuż przy nich.
      • czechofil Re: Można jeździć po chodniku rowerem, byle z kul 09.06.12, 10:32
        >Chodnik to jest miejsce, któ
        > re zostało zbudowane specjalnie po to, żebym mógł sobie iść, trzymając jedną rę
        > ką dziecko, a drugą zakupy i psa, i nie musieć spi.erd.alać przed nikim.Art. 3.


        Jedną ręką to możesz sobie robić inne rzeczy, a chodnik jest częścią pasa drogowego i musisz na nim zachowywać się zgodnie z przepisami PoRD...

        1. Uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze są obowiązani zachować ostrożność albo gdy ustawa tego wymaga – szczególną ostrożność, unikać wszelkiego działania, które mogłoby spowodować zagrożenie bezpieczeństwa lub porządku ruchu drogowego, ruch ten utrudnić albo w związku z ruchem zakłócić spokój lub porządek publiczny oraz narazić kogokolwiek na szkodę. Przez działanie rozumie się również zaniechanie.
        • zetkaf Re: Można jeździć po chodniku rowerem, byle z kul 09.06.12, 10:59
          > >Chodnik to jest miejsce, któ
          > > re zostało zbudowane specjalnie po to, żebym mógł sobie iść, trzymając je
          > dną rę
          > > ką dziecko, a drugą zakupy i psa, i nie musieć spi.erd.alać przed nikim.A
          > rt. 3.

          > Jedną ręką to możesz sobie robić inne rzeczy, a chodnik jest częścią pasa drog
          > owego i musisz na nim zachowywać się zgodnie z przepisami PoRD...
          A nie mówiłem? A moje pytanie: czy rowerzysta nie musi się zachowywać zgodnie z PoRD? Jeśli musi, to niech się stosuje - i pieszy nie będzie musiał sp.. przed nim.

          > 1. Uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze są obowiązani zachować
          > ostrożność albo gdy ustawa tego wymaga – szczególną ostrożność, unikać w
          > szelkiego działania, które mogłoby spowodować zagrożenie bezpieczeństwa lub por
          > ządku ruchu drogowego, ruch ten utrudnić albo w związku z ruchem zakłócić spokó
          > j lub porządek publiczny oraz narazić kogokolwiek na szkodę. Przez działanie ro
          > zumie się również zaniechanie.
          No dobrze, to teraz mi powiedz, w jaki to sposób pieszy, idący z zakupami, psem, dzieckiem, nie ustępujący miejsca rowerzyście ma się do powyższego? Zakupy, pies i dziecko nie kolidują z ostrożnością, nie powodują zagrożenia bezpieczeństwa ani porządku ruchu drogowego (NA CHODNIKU), ruchu utrudniają w stopniu minimalnym* (PRZEPISOWO poruszającym się uczestnikom ruchu)? Może ten pieszy z psem, zakupami i dzieckiem zakłóca spokój ruchliwej ulicy, a może porządek publiczny (tak, wiem, dzieci CZASAMI śmiecą, a psy CZASEM sr.ją - ale jeśli w danym momencie tego nie robią, to co?)? A może na szkodę cię narażają, bo nie ustępują miejsca i biedaczysko musi ich objechać, a wtedy się bardziej zmęczy, bo ma 20 cm drogi więcej?


          * Ruch utrudnia KAŻDY uczestnik ruchu, z powodu którego musimy zwolnić. Jednak ciężko nazwać chodzenie pieszego po chodniku łamaniem powyższego zapisu, bo inaczej trzeba by znacząco ograniczyć WSZELKI ruch na drodze.
          • czechofil Re: Można jeździć po chodniku rowerem, byle z kul 09.06.12, 14:39
            > No dobrze, to teraz mi powiedz, w jaki to sposób pieszy, idący z zakupami, psem
            > , dzieckiem, nie ustępujący miejsca rowerzyście ma się do powyższego?

            Nie filozofuj, tylko stosuj się do prawa. Jako pieszy masz też obowiązek stosować się do PoRD, więc nie możesz np. utrudniać ruchu. Nawet na chodniku nie możesz blokować ruchu i musisz ustępować miejsca innym uczestnikom ruchu drogowego, czyli np. szybciej idącym od ciebie pieszym albo rowerzystom...
            • zetkaf Re: Można jeździć po chodniku rowerem, byle z kul 09.06.12, 15:48
              > Nawet na chodniku nie może
              > sz blokować ruchu i musisz ustępować miejsca innym uczestnikom ruchu drogowego,
              > czyli np. szybciej idącym od ciebie pieszym albo rowerzystom...
              Nie, na chodniku TO ROWERZYSTA MUSI USTĘPOWAĆ MIEJSCA PIESZYM. Przepis szczegółowy dosyć szczegółowo to określa. O ile w ogóle ma prawo być. Co do ustępowania miejsca innym pieszym - to i tu będzie problem prawny. W końcu jak np. na drodze jadę 90kmph (teren niezabudowany) a gościu za mną chciałby jechać 110 kmph, to ja mu blokuję drogę (i mam spadać do rowu albo złamać prawo i jechać 110kmph), czy też to on musi się upewnić, ze ma miejsce i ew. zacząć manewr wyprzedzania?
        • masofrev Re: Można jeździć po chodniku rowerem, byle z kul 09.06.12, 11:02
          czechofil napisał:

          > Jedną ręką to możesz sobie robić inne rzeczy, a chodnik jest częścią pasa drog
          > owego i musisz na nim zachowywać się zgodnie z przepisami PoRD...
          >
          > 1. Uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze są obowiązani zachować
          > ostrożność albo gdy ustawa tego wymaga – szczególną ostrożność, unikać w
          > szelkiego działania, które mogłoby spowodować zagrożenie bezpieczeństwa lub por
          > ządku ruchu drogowego, ruch ten utrudnić albo w związku z ruchem zakłócić spokó
          > j lub porządek publiczny oraz narazić kogokolwiek na szkodę. Przez działanie ro
          > zumie się również zaniechanie.

          Tak, jasne, jak pieszy będzie sobie przechodził w poprzek autostrady i rozjedzie go samochód, to też będzie wina kierowcy - bo przecież musi zachować ostrożność? Wybiórczo sobie cytujesz przepisy, nie patrząc na całość. Idąc po chodniku NIE MUSZĘ uważać na rowery, bo ich tam NIE POWINNO BYĆ. I aż mnie korci aby "wpaść" na rowerzystę jadącego chodnikiem a potem wezwać policję. Zobaczymy, kto dostanie mandat ;-)
          • czechofil Re: Można jeździć po chodniku rowerem, byle z kul 09.06.12, 14:43
            > NIE MUSZĘ uważać na rowery, bo ich tam NIE POWINNO BYĆ.

            Kolejny analfabeta komunikacyjny na forum... Przeczytaj sobie to i zastanów się nad tym...


            5. Korzystanie z chodnika lub drogi dla pieszych przez kierującego rowerem jednośladowym jest dozwolone wyjątkowo, gdy:

            - opiekuje się on osobą w wieku do lat 10 kierującą rowerem
            - szerokość chodnika wzdłuż drogi, po której ruch pojazdów jest dozwolony z prędkością większą niż 50 km/h, wynosi co najmniej 2 m i brakuje wydzielonej drogi dla rowerów lub pasa ruchu dla rowerów
            - warunki pogodowe zagrażają bezpieczeństwu rowerzysty na jezdni (śnieg, silny wiatr, ulewa, gołoledź, gęsta mgła), z zastrzeżeniem ust. 6.
            • masofrev Re: Można jeździć po chodniku rowerem, byle z kul 09.06.12, 15:11
              czechofil napisał:

              > 5. Korzystanie z chodnika lub drogi dla pieszych przez kierującego rowerem jedn
              > ośladowym jest dozwolone wyjątkowo, gdy:
              >
              > - opiekuje się on osobą w wieku do lat 10 kierującą rowerem
              > - szerokość chodnika wzdłuż drogi, po której ruch pojazdów jest dozwolony z
              > prędkością większą niż 50 km/h, wynosi co najmniej 2 m i brakuje wydzielonej dr
              > ogi dla rowerów lub pasa ruchu dla rowerów
              > - warunki pogodowe zagrażają bezpieczeństwu rowerzysty na jezdni (śnieg, sil
              > ny wiatr, ulewa, gołoledź, gęsta mgła), z zastrzeżeniem ust. 6.

              Tak, tak, jasne, już to słyszeliśmy. Czyli doprecyzuję: nie muszę uważać, kiedy warunki są dobre a szerokość jest mniejsza od 2 metrów. Przypadek dziecka do lat 10 pomijam, dzieci takie jeżdżą spokojnie. Happy now?

              A jak się ustosunkujesz do przykładu z autostradą, mądralo?
              • czechofil Re: Można jeździć po chodniku rowerem, byle z kul 09.06.12, 15:43
                > Tak, tak, jasne, już to słyszeliśmy. Czyli doprecyzuję: nie muszę uważać, kiedy
                > warunki są dobre a szerokość jest mniejsza od 2 metrów. Przypadek dziecka do l
                > at 10 pomijam, dzieci takie jeżdżą spokojnie. Happy now?

                Musisz uważać, bo inaczej jakiś rowerzysta zrobi ci z dupy garaż...
                • masofrev Re: Można jeździć po chodniku rowerem, byle z kul 09.06.12, 17:06
                  czechofil napisał:

                  > Musisz uważać, bo inaczej jakiś rowerzysta zrobi ci z dupy garaż...
                  O, to już nie powołujesz się na PoRD? Zrozumiałeś głupotę swoich argumentów i pozostało ci tylko pisanie o mojej dupie?
                  • czechofil Re: Można jeździć po chodniku rowerem, byle z kul 09.06.12, 20:00
                    > O, to już nie powołujesz się na PoRD? Zrozumiałeś głupotę swoich argumentów i p
                    > ozostało ci tylko pisanie o mojej dupie?

                    Skoro powoływanie się na PoRD nie pomaga, więc spróbowałem przemówić do ciebie w sposób bardziej obrazowy. Ale widzę, że jesteś wyjątkowo oporny na wiedzę. Ciekaw jestem, kiedy ktoś cię na tym chodniku potrąci. Z takim nastawieniem jest to tylko kwestia czasu...
                    • masofrev Re: Można jeździć po chodniku rowerem, byle z kul 09.06.12, 21:50
                      czechofil napisał:

                      >
                      > Skoro powoływanie się na PoRD nie pomaga, więc spróbowałem przemówić do ciebie
                      > w sposób bardziej obrazowy. Ale widzę, że jesteś wyjątkowo oporny na wiedzę. Ci
                      > ekaw jestem, kiedy ktoś cię na tym chodniku potrąci. Z takim nastawieniem jest
                      > to tylko kwestia czasu...
                      Z radością czekam na tę chwilę! Wzywam wtedy policję i zobaczymy, kto dostanie mandat. O efektach na pewno poinformuję całe forum.
                      • czechofil Re: Można jeździć po chodniku rowerem, byle z kul 10.06.12, 07:55
                        > Z radością czekam na tę chwilę! Wzywam wtedy policję i zobaczymy, kto dostanie
                        > mandat. O efektach na pewno poinformuję całe forum.

                        No i będziesz sobie ten mandat oglądał w szpitalu z rozbitym łbem...
                        • masofrev Re: Można jeździć po chodniku rowerem, byle z kul 10.06.12, 09:35
                          czechofil napisał:

                          > > Z radością czekam na tę chwilę! Wzywam wtedy policję i zobaczymy, kto dos
                          > tanie
                          > > mandat. O efektach na pewno poinformuję całe forum.
                          >
                          > No i będziesz sobie ten mandat oglądał w szpitalu z rozbitym łbem...

                          Moja głowa - ma prawo. Poza tym, jak tu obok napisał twój kolega benek, rowerzyście grozi za to więzienie a ja za odszkodowanie będę sobie żył w dobrobycie całe lata (uwaga: ironia!).
                          • czechofil Re: Można jeździć po chodniku rowerem, byle z kul 10.06.12, 10:21
                            > Moja głowa - ma prawo.

                            Polska języka, trudna języka...

                            > będę sobie żył w dobrobycie ca
                            > łe lata (uwaga: ironia!).

                            Najlepiej połóż się na tym chodniku w poprzek, wtedy na pewno ktoś w ciebie wjedzie. Może jak dostaniesz uderzenie w potylicę, wtedy zaczniesz wreszcie myśleć...
                            • masofrev Re: Można jeździć po chodniku rowerem, byle z kul 10.06.12, 11:03
                              czechofil napisał:

                              > > Moja głowa - ma prawo.
                              >
                              > Polska języka, trudna języka...
                              >
                              "Głowa" - rzeczownik rodzaju żeńskiego. Objaśniam ci więc TA "głowa" ("ona") "ma praw" (coś zrobić).
                              Racja: nie każdy rozumie po polsku.
                              • czechofil Re: Można jeździć po chodniku rowerem, byle z kul 10.06.12, 12:16
                                > "Głowa" - rzeczownik rodzaju żeńskiego. Objaśniam ci więc TA "głowa" ("ona") "m
                                > a praw" (coś zrobić).
                                > Racja: nie każdy rozumie po polsku.

                                Kompromituj się dalej. To zaczyna nawet być zabawne...
                                • masofrev Re: Można jeździć po chodniku rowerem, byle z kul 10.06.12, 15:01
                                  czechofil napisał:

                                  > Kompromituj się dalej. To zaczyna nawet być zabawne...

                                  Tak, tak... Zasada nr 1 forumowych trolli: kiedy zabraknie ci merytorycznych argumentów, napisz adwersarzowi, że się kompromituje. Właśnie ją zastosowałeś - albo nie zrozumiałeś mojego tłumaczenia (a mogłeś, jeśli nie znasz zbyt dobrze polskiej gramatyki).
              • Gość: benek Re: Można jeździć po chodniku rowerem, byle z kul IP: *.e-wro.net.pl 09.06.12, 16:01
                > Tak, tak, jasne, już to słyszeliśmy. Czyli doprecyzuję: nie muszę uważać, kiedy
                > warunki są dobre a szerokość jest mniejsza od 2 metrów. Przypadek dziecka do l
                > at 10 pomijam, dzieci takie jeżdżą spokojnie. Happy now?
                >
                > A jak się ustosunkujesz do przykładu z autostradą, mądralo?

                Nie, no idiota.
                Naprawdę tak trudno przeczytać uważnie przepis, który ci pod nos podsuwają ?
                Sam przyznajesz że już kolejny raz .
                Dziecko i rower są w większości rodzin.
                Czehofil przytoczył ci art 33 a czy aj mam ci przytoczyć art 3 kóry mówi ci ze masz uwaząć zawsze ?

                Nie wiem czy to ma sens skoro nie dociera do ciebie to co ci piszą , ale przytoczę.
                Art. 3. 1. Uczestnik ruchu i inna osoba znajdująca się na drodze są obowiązani zachować ostrożność albo gdy ustawa tego wymaga — szczególną ostrożność, unikać wszelkiego działania, które mogłoby spowodować zagrożenie bezpieczeństwa lub porządku ruchu drogowego, ruch ten utrudnić albo w związku z ruchem zakłócić spokój lub porządek publiczny oraz narazić kogokolwiek na szkodę. Przez działanie rozumie się również zaniechanie.


                > A jak się ustosunkujesz do przykładu z autostradą, mądralo?
                Czy autostrada to nie droga ?
                Myślisz ze fakt istnienia autostrady zwalnia cię z obowiązku zachowania ostrożności ?


                • masofrev Re: Można jeździć po chodniku rowerem, byle z kul 09.06.12, 17:08
                  Gość portalu: benek napisał(a):

                  > Czy autostrada to nie droga ?
                  > Myślisz ze fakt istnienia autostrady zwalnia cię z obowiązku zachowania ostrożn
                  > ości ?
                  Przeczytaj opisany przeze mnie przykład i skonfrontuj go z tezą, że to pieszy jest obowiązany uważać na chodniku "bo może się tam pojawić rowerzysta". Jeżeli tego nie rozumiesz - zamilknij, nie męcz wszystkich swoimi wywodami.
                  • Gość: benek Re: Można jeździć po chodniku rowerem, byle z kul IP: *.e-wro.net.pl 10.06.12, 09:37
                    > > Czy autostrada to nie droga ?
                    > > Myślisz ze fakt istnienia autostrady zwalnia cię z obowiązku zachowania o
                    > strożn
                    > > ości ?
                    > Przeczytaj opisany przeze mnie przykład i skonfrontuj go z tezą, że to pieszy j
                    > est obowiązany uważać na chodniku "bo może się tam pojawić rowerzysta". Jeżeli
                    > tego nie rozumiesz - zamilknij, nie męcz wszystkich swoimi wywodami.

                    W sprawie jakich pieszych możesz spotkać na autostradzie opisywałem ci w innym poście.
                    Nie widzę związku miedzy uważaniem na autostradzie a uważaniem na chodniku.
                    to że pieszy ma uważać na chodniku to nie żadna teza tylko przepis z kodeksu drogowego.
                    Mówi o tym wyraźnie art 3 i 2 PoRD.
                    Kompletnie nie rozumiem jak ty chcesz prowadzić dyskusję o bezpieczeństwie na drodze jak nie znasz PoRD ?

                    • masofrev Re: Można jeździć po chodniku rowerem, byle z kul 10.06.12, 11:01
                      Gość portalu: benek napisał(a):

                      > Nie widzę związku miedzy uważaniem na autostradzie a uważaniem na chodniku.
                      > to że pieszy ma uważać na chodniku to nie żadna teza tylko przepis z kodeksu dr
                      > ogowego.
                      To tylko ty go nie widzisz. Otóż kierowca nie musi uważać na rzeczy, które zgodnie z przepisami NIE POWINNY mieć miejsca. Np. na rowerzystów lub pieszych na autostradzie, bo oni NIE MAJĄ PRAWA tam być. Tak samo jak rowerzysta generalnie, poza SZCZEGÓLNYMI przypadkami, nie ma prawa być na chodniku - w związku z czym nie muszę jako pieszy na rowerzystów uważać.

                      > Mówi o tym wyraźnie art 3 i 2 PoRD.
                      > Kompletnie nie rozumiem jak ty chcesz prowadzić dyskusję o bezpieczeństwie na d
                      > rodze jak nie znasz PoRD ?
                      Ty za znasz świetnie przepisy - zwłaszcza ten o dopuszczalnej prędkości, co udowodniłeś w innym poście.
                      • jureek Re: Można jeździć po chodniku rowerem, byle z kul 10.06.12, 14:19
                        masofrev napisał:

                        > To tylko ty go nie widzisz. Otóż kierowca nie musi uważać na rzeczy, które zgod
                        > nie z przepisami NIE POWINNY mieć miejsca. Np. na rowerzystów lub pieszych na a
                        > utostradzie, bo oni NIE MAJĄ PRAWA tam być.

                        Nie muszę, ale jednak uważam na pieszych, gdy jadę drogą dla rowerów. Mimo, że tych pieszych nie ma prawa tam być. Korona mi z głowy nie spadnie, gdy zwolnię lub nawet całkiem wyhamuję i ominę szerokim łukiem pieszych maszerujących drogą dla rowerów.
                        To tylko takie uzupełnienie, bo zasadniczo to masz rację. Nie można wymagać od pieszych, żeby idąc chodnikiem co chwila lękliwie oglądali się do tyłu, czy nie nadjeżdża jakiś PAN rowerzysta, który mógłby im zrobić z d...y garaż. Pieszy na chodniku jest u siebie i to rowerzysta, nawet jeśli jakiś wyjątek pozwala mu poruszać się chodnikiem, ma uważać, żeby nijak nie utrudnić życia pieszemu.
                        Jura
                        • masofrev Re: Można jeździć po chodniku rowerem, byle z kul 10.06.12, 14:59
                          jureek napisał:

                          > Nie muszę, ale jednak uważam na pieszych, gdy jadę drogą dla rowerów. Mimo, że
                          > tych pieszych nie ma prawa tam być. Korona mi z głowy nie spadnie, gdy zwolnię
                          > lub nawet całkiem wyhamuję i ominę szerokim łukiem pieszych maszerujących drogą
                          > dla rowerów.
                          > To tylko takie uzupełnienie, bo zasadniczo to masz rację. Nie można wymagać od
                          > pieszych, żeby idąc chodnikiem co chwila lękliwie oglądali się do tyłu, czy nie
                          > nadjeżdża jakiś PAN rowerzysta, który mógłby im zrobić z d...y garaż. Pieszy n
                          > a chodniku jest u siebie i to rowerzysta, nawet jeśli jakiś wyjątek pozwala mu
                          > poruszać się chodnikiem, ma uważać, żeby nijak nie utrudnić życia pieszemu.

                          Otóż to - reprezentujesz zdrowe podejście. Mnie jednak krew zalewa, gdy słyszę za sobą dzwonek rowerowy, odwracam głowę - a tam paniusia na rowerku dzwoni na mnie, abym zszedł na trawę, by ona mogła przejechać! No ludzie! Nie mówię już o wymądrzaniu się czechofila lub benka, bo generalnie to przez nich straciłem całą sympatię do rowerzystów.
                          • czechofil Re: Można jeździć po chodniku rowerem, byle z kul 11.06.12, 07:44
                            > Otóż to - reprezentujesz zdrowe podejście. Mnie jednak krew zalewa, gdy słyszę
                            > za sobą dzwonek rowerowy, odwracam głowę - a tam paniusia na rowerku dzwoni na
                            > mnie, abym zszedł na trawę, by ona mogła przejechać! No ludzie! Nie mówię już o
                            > wymądrzaniu się czechofila lub benka, bo generalnie to przez nich straciłem ca
                            > łą sympatię do rowerzystów.

                            Twoje sympatie mało kogo tu obchodzą, a na drodze (przypominam ci, ze chodnik jest częścią pasa drogowego) masz stosować się do przepisów PoRD, czyli np. ustępować miejsca szybciej poruszającym się od ciebie użytkownikom ruchu drogowego...
                      • Gość: benek Re: Można jeździć po chodniku rowerem, byle z kul IP: *.e-wro.net.pl 10.06.12, 15:20
                        Gość portalu: benek napisał(a):
                        >
                        > > Nie widzę związku miedzy uważaniem na autostradzie a uważaniem na chodnik
                        > u.
                        > > to że pieszy ma uważać na chodniku to nie żadna teza tylko przepis z kode
                        > ksu dr
                        > > ogowego.
                        > To tylko ty go nie widzisz. Otóż kierowca nie musi uważać na rzeczy, które zgod
                        > nie z przepisami NIE POWINNY mieć miejsca. Np. na rowerzystów lub pieszych na a
                        > utostradzie, bo oni NIE MAJĄ PRAWA tam być.

                        Tak może tylko idiota argumentować który nie rozumie ze nie można zadekretować wszystkich sytuacji na drodze
                        .
                        Piesi chodzą po autostradzie bo każda osoba opuszczająca pojazd staje się pieszym.
                        Na autostradzie jest dużo wypadków i nie ma robotów do udzielania pomocy a robią to ludzie czyli piesi.
                        Zepsute auta nie ma gdzie zepchnąć na naszej A4 bo brakuje tam pasa awaryjnego.
                        Auta trzeba odholować a ci co po nie przyjeżdżają i lądują na lawetę to też są pieszymi.
                        Nikt nie będzie zamykał autostrady jak służby mają na niej jakiejś roboty wykonać.
                        To ze w mieście więcej pieszych przekracza jezdnię niż autostradę biegnącą między wioskami to chyba oczywiste ale często przez autostradę ludzie przechodzą.
                        Sam też przechodziłem
                        Wolno im jeśli do najbliższego przejścia jest więcej niż 100 m :)




                        > Tak samo jak rowerzysta generalnie,
                        > poza SZCZEGÓLNYMI przypadkami, nie ma prawa być na chodniku -
                        Czy ty masz coś z glowa ?
                        OD lat codziennie legalnie jeżdżę po chodniku i spotykam tam wielu innych rowerzystwó.
                        To ze większość nie powinna po chodniku ejdzić nie zmeinia faktu ze po chodniku wolno legalnie rowerem jeździć od wielu alt a soatnia nowelizacja jeszcze ten zakreś poszerzyłą.

                        tylko idiota nie wie ze model rodziny to 2+2.Z e ta druga dwójka to są dzieci i ze większości rodzin jest dziecko mające mniej niż 10 lat.
                        tylko cymbał może myśleć, że z dziećmi się chodzi kopać piłkę lub grac w pingponga a nie w najpopularniejszy sposób spędzania czasu czyli jazdę na rowerze.Daje to w samym Wrocławiu liczbę około 300-400 tysięcy osób mających prawo pojawić się na chodniku.
                        Wszyscy pozostali dorośli mogą jeździć po chodniku ale tylko w określonych godzinach (wieczorem i wcześnie rano).
                        Zatem wielu jeżdżących rowerem do pracy może to robić legalnie po chodniku.
                        Nie trzeba mieć dziecka w rodzinie aby z nim jeździć rowerem po chodniku. Wystarczy się opiekować dowolnym dzieckiem np odbierać siostrzeńca ze szkoły czy zaprosić jakieś dzieci na wycieczkę.
                        Cześć dróg nie jest drogami publicznymi np wszystkie osiedlówki i tam bez żadnych ograniczeń można rowerem po chodnikach jeździć.



                        .


                        > w związku z czym
                        > nie muszę jako pieszy na rowerzystów uważać.
                        Alez ty nie musisz nawet na auta uważac jako peiszy,
                        Nie masz obowiazku znać kodeksu drogowego i nie musisz wiedziec ze nawet na przejściu masz uważać.
                        Zapewne nie wiesz ze nawet będąc poza droga masz zachować ostrożność.
                        tylko nie zdziw się ze jak będzie wypadek na chodniku to tobie przypiszą winę a rowerzysta zapłaci 50 zł za jazdę po chodniku.
                        Pieszy na przejściu też ma pierwszeństwo a często jest mu wina za wypadek przypisana.
                        Tylko głupiec nie wie ze po chodniku jeżdżą rowery (albo udaje ze nie wie) i nie musi wiedzieć jaki procent rowerzystów robi to legalnie.
                        Jazda rowerem po chodniku niczym się praktycznie nie rożni od jazdy po drodze dla rowerów i pieszych.
                        Tam też rowerzysta ma obowiazek ustępować pieszym.
                        Po chodniku tez mogą jeździć auta i pieszy też na nie musi uważać.


                        > > Mówi o tym wyraźnie art 3 i 2 PoRD.
                        > > Kompletnie nie rozumiem jak ty chcesz prowadzić dyskusję o bezpieczeństwi
                        > e na d
                        > > rodze jak nie znasz PoRD ?
                        > Ty za znasz świetnie przepisy - zwłaszcza ten o dopuszczalnej prędkości, co udo
                        > wodniłeś w innym poście.
                        Aha czyli zmieniasz temat..
                        Rozumiem ze stosujesz się do art 3 i uważasz na chodniku tak jak nakazuje ?
                        A może dalej będziesz wpierał że ten przepis nakazuje uważać na nisko przelatujące samoloty a nie na rowery i auta ?


                        • masofrev Re: Można jeździć po chodniku rowerem, byle z kul 10.06.12, 17:30
                          Gość portalu: benek napisał(a):

                          > Tak może tylko idiota argumentować który nie rozumie ze nie można zadekretować
                          > wszystkich sytuacji na drodze
                          > .
                          > Piesi chodzą po autostradzie bo każda osoba opuszczająca pojazd staje się piesz
                          > ym.
                          Właśnie, że nie.

                          > Na autostradzie jest dużo wypadków i nie ma robotów do udzielania pomocy a robi
                          > ą to ludzie czyli piesi.
                          Nie każdy człowiek jest pieszym w myśl przepisów.

                          > Sam też przechodziłem
                          No tak, zapomniałem, że rozmawiam z mistrzem kopnięcia z półobrotu... Co to dla ciebie przejść przez autostradę... pikuś!

                          > Wolno im jeśli do najbliższego przejścia jest więcej niż 100 m :)
                          Jasne...


                          > OD lat codziennie legalnie jeżdżę po chodniku i spotykam tam wielu innych rower
                          > zystwó.
                          > To ze większość nie powinna po chodniku ejdzić nie zmeinia faktu ze po chodniku
                          > wolno legalnie rowerem jeździć od wielu alt a soatnia nowelizacja jeszcze ten
                          > zakreś poszerzyłą.
                          Wbrew temu, co twierdzisz - nie wolno. Poza szczególnymi przypadkami. Jeśli chcesz, trwaj sobie w swoim poglądzie, że wolno. Wolno ci w nim trwać ;-)

                          > Wszyscy pozostali dorośli mogą jeździć po chodniku ale tylko w określonych godz
                          > inach (wieczorem i wcześnie rano).
                          Dobre ;-) I ty naprawdę uważasz, że znasz przepisy?

                          > Cześć dróg nie jest drogami publicznymi np wszystkie osiedlówki i tam bez żadny
                          > ch ograniczeń można rowerem po chodnikach jeździć.
                          Tam można.

                          > Po chodniku tez mogą jeździć auta i pieszy też na nie musi uważać.
                          Jest coraz lepiej. Chyba skompiluje wszystkie twoje wypowiedzi i zamieszczę na jakiejś stronie. Będzie ubaw po pachy ;-)

                          > Rozumiem ze stosujesz się do art 3 i uważasz na chodniku tak jak nakazuje ?
                          > A może dalej będziesz wpierał że ten przepis nakazuje uważać na nisko przelatuj
                          > ące samoloty a nie na rowery i auta ?[/b]
                          Ja się stosuję do przepisów. Na rowery i samochody na chodniku uważać nie zamierzam, bo nie mam takiego obowiązku. Masz oczywiście prawo uważać inaczej...
                          • czechofil Re: Można jeździć po chodniku rowerem, byle z kul 11.06.12, 07:51
                            > Ja się stosuję do przepisów. Na rowery i samochody na chodniku uważać nie zamie
                            > rzam, bo nie mam takiego obowiązku. Masz oczywiście prawo uważać inaczej...

                            Pieszy jest uczestnikiem ruchu drogowego i również musi stosować się do przepisów PoRD. Możesz to kwestionować na tym forum nawet z milion razy, ale rzeczywistości nie zmienisz...
                            • masofrev Re: Można jeździć po chodniku rowerem, byle z kul 11.06.12, 08:46
                              czechofil napisał:

                              > > Ja się stosuję do przepisów. Na rowery i samochody na chodniku uważać nie
                              > zamie
                              > > rzam, bo nie mam takiego obowiązku. Masz oczywiście prawo uważać inaczej.
                              > ..
                              >
                              > Pieszy jest uczestnikiem ruchu drogowego i również musi stosować się do przepis
                              > ów PoRD.
                              Hmm, a co ja napisałem? Ja się stosuję do przepisów.? O tak, to moje słowa...

                              >Możesz to kwestionować na tym forum nawet z milion razy, ale rzeczywis
                              > tości nie zmienisz...
                              Waszej nie. I do przepisów stosować się będę, ale do waszych (twojej i benka) pokrętnych interpretacji nie zamierzam.
                              • czechofil Re: Można jeździć po chodniku rowerem, byle z kul 11.06.12, 12:34
                                > Waszej nie. I do przepisów stosować się będę, ale do waszych (twojej i benka) p
                                > okrętnych interpretacji nie zamierzam.

                                Przecież Benek już co najmniej kilkanaście razy przywołał ci art. 3 na tym forum. Czego nie jesteś w stanie z niego zrozumieć? Tu nie ma żadnego pola do interpretacji. Jako pieszy masz również zachowywać ostrożność, czyli np. uważać, żeby cię jakiś rowerzysta nie potrącił...
                                • masofrev Re: Można jeździć po chodniku rowerem, byle z kul 11.06.12, 13:27
                                  czechofil napisał:

                                  > Przecież Benek już co najmniej kilkanaście razy przywołał ci art. 3 na tym for
                                  > um. Czego nie jesteś w stanie z niego zrozumieć? Tu nie ma żadnego pola do inte
                                  > rpretacji. Jako pieszy masz również zachowywać ostrożność, czyli np. uważać, że
                                  > by cię jakiś rowerzysta nie potrącił...

                                  Oh my God... Wy z benkiem to naprawdę się dobraliście... Oczywiście, idąc tym tropem muszę też uważać, aby na chodniku nie potrącił mnie samochód, prawda? Bo przecież jestem uczestnikiem ruchu i moim obowiązkiem jest uważać! Furda, że samochód nie powinien się na chodniku znaleźć. Analogicznie, jadąc autostradą, powinienem zwolnić do 40 km/h, bo przecież zaraz przez autostradę może przechodzić benek. Furda, że nie powinno go tam, być w ogóle! Naprawdę nie rozumiesz, że z punktu widzenia prawa pewne sytuacje NIE MOGĄ SIĘ ZDARZYĆ (np. rowerzysta na chodniku, furmanka na autostradzie, pieszy na autostradzie)? A w związku z tym, że NIE MOGĄ SIĘ ZDARZYĆ, to ja jako pieszy NIE MUSZĘ ICH BRAĆ POD UWAGĘ. Oczywiście takie sytuacje się zdarzają (bo w tym kraju nikt przepisów nie szanuje), ale wtedy winę ponosi ten, kto przepisy naruszył.

                                  Już widzę minę policjanta, gdy potrącisz pieszego na chodniku a potem się będziesz tłumaczył, że to on nie zachował ostrożności. Chyba pęknie ze śmiechu i w nagrodę podwoi ci mandat! Dalsza dyskusja moim zdaniem jest bezcelowa, nie potrafisz (nie chcesz?) przyjąć logicznej argumentacji - twoja sprawa. Cytowanie pojedynczego przepisu niczego to nie zmieni, bo zawsze analizie podlega całość przepisów.

                                  Miłego życia w matriksie rowerowego oszołomstwa.
                                  • czechofil Re: Można jeździć po chodniku rowerem, byle z kul 11.06.12, 13:49

                                    > Oh my God... Wy z benkiem to naprawdę się dobraliście... Oczywiście, idąc tym t
                                    > ropem muszę też uważać, aby na chodniku nie potrącił mnie samochód, prawda?

                                    Oczywiście, że tak. Auta po chodniku też czasami jeżdżą i twoim obowiązkiem jako uczestnika ruchu drogowego jest na nie uważać...

                                    > Furda, że sa
                                    > mochód nie powinien się na chodniku znaleźć.

                                    Mogę podać ci dziesiątki przykładów, kiedy auto może znaleźć się na chodniku, np. włączając się do ruchu z podwórka w którejkolwiek przedwojennej kamienicy w centrum Wrocławia...

                                    >Analogicznie, jadąc autostradą, po
                                    > winienem zwolnić do 40 km/h, bo przecież zaraz przez autostradę może przechodzi
                                    > ć benek.

                                    Jadać autostradą też musisz zachowywać ostrożność. Benek ci przecież pokazał sytuacje, kiedy pieszy tam może się znaleźć...

                                    > z punktu widzenia prawa pewne sytuacje NIE MOGĄ SIĘ ZDARZYĆ (np. rowerzysta na
                                    > chodniku,

                                    Ależ rowerzysta może znaleźć się na chodniku. Mam ci znów zacytować PoRD?

                                    > Już widzę minę policjanta, gdy potrącisz pieszego na chodniku a potem się będzi
                                    > esz tłumaczył, że to on nie zachował ostrożności. Chyba pęknie ze śmiechu i w n
                                    > agrodę podwoi ci mandat!

                                    Nie słyszałeś o czymś takim jak wina obopólna? Ja jako rowerzysta zostałbym przykładowo ukarany mandatem za potrącenie, a ty jako pieszy za nie zachowanie ostrożności...

                                    >Dalsza dyskusja moim zdaniem jest bezcelowa, nie potra
                                    > fisz (nie chcesz?) przyjąć logicznej argumentacji - twoja sprawa. Cytowanie poj
                                    > edynczego przepisu niczego to nie zmieni, bo zawsze analizie podlega całość prz
                                    > episów.

                                    Tym masz swoja logikę, ja mam swoją. Tylko że twoja kiedyś zaprowadzi cię na manowce. Nie zachowasz ostrożności na chodniku, wpadniesz pod koła roweru, wylądujesz w szpitalu, a do tego jeszcze zapłacisz mandat za doprowadzenie do kolizji...


                                    > Miłego życia w matriksie rowerowego oszołomstwa.

                                    W przeciwieństwie do ciebie żyję w świecie realnym pokonując dziennie sporo kilometrów autem, rowerem i na piechotę. I jakoś do tej pory nie zapłaciłem jeszcze żadnego mandatu...

                            • urko70 Re: Można jeździć po chodniku rowerem, byle z kul 13.06.12, 14:27
                              czechofil napisał:

                              > > Ja się stosuję do przepisów. Na rowery i samochody na chodniku uważać nie
                              > zamie
                              > > rzam, bo nie mam takiego obowiązku. Masz oczywiście prawo uważać inaczej.
                              > ..
                              >
                              > Pieszy jest uczestnikiem ruchu drogowego i również musi stosować się do przepis
                              > ów PoRD. Możesz to kwestionować na tym forum nawet z milion razy, ale rzeczywis
                              > tości nie zmienisz...

                              To dziwny dzień, dwa razy przyznałem rację benkowi, a teraz czechofilowi.
                              Tak, pieszy również musi się stosować do PORD tak samo jak i rowerzysta i co oczywiste kierowcy.
                              A odnośnie uważania, uważać musi każdy ale w kwestii ustępowania pierwszeństwa to tak kierowcy jak i rowerzyści mają obowiązek ustępowania pieszym na chodniku, bo na chodniku pieszy może w każdym kierunku i z każdą szybkością.
                              • czechofil Re: Można jeździć po chodniku rowerem, byle z kul 13.06.12, 15:36
                                > , bo na chodniku pieszy może w każdym kierunku i z każdą szybkością.

                                Nie może. Przeczytaj jeszcze raz art. 3 i przyjmij wreszcie do wiadomości, że pieszy musi na chodniku zachować ostrożność. Czyli nagłe zmiany kierunku, niekontrolowane ruchy oraz chaotyczne bieganie są zakazane...
              • zetkaf PoRD według Czechofila 09.06.12, 16:05
                > Tak, tak, jasne, już to słyszeliśmy. Czyli doprecyzuję: nie muszę uważać, kiedy
                > warunki są dobre a szerokość jest mniejsza od 2 metrów. Przypadek dziecka do l
                > at 10 pomijam, dzieci takie jeżdżą spokojnie. Happy now?
                Musisz. Bo PoRD w obecnej formie jest wynikiem zmowy, łapówkarstwa, lobbyingu (i jeszcze paru innych słów) mafii samochodowej, producentów butów, paliwowe, i jeszcze paru innych. PoRD opublikowany w Dzienniku Ustaw został zmanipulowany po jego przegłosowaniu w Sejmie i Senacie (z powodów wyżej opisanych). Jedynym obowiązującym PoRD jest oryginalna wersja, dostępna do niedawna tylko czechofilowi, a którą udało mi się dostać - więc i ci ją przedstawię.
                1. Rowerzysta ma zawsze pierwszeństwo. W przypadku, gdy drogi dwóch rowerzystów przecinają się, obydwaj rowerzyści mają pierwszeństwo. Obowiązkiem kierowcy jest zapobiegnięcie wypadkowi bez zatrzymywania/spowalniania/poganiania/itp. rowerzystów.
                2. Uczestnicy ruchu inni niż rowerzyści są zawsze winni. Brak poszkodowanych, wypadku, utrudnień ruchu czy jakiegokolwiek wykroczenia czy straty nie zwalnia ich z winy.
                3. W przypadku wypadku z udziałem innych uczestników ruchu niż rowerzysta, rowerzysta jest zawsze niewinny, winny jest zawsze inny uczestnik.
                4. W przypadku wypadku bez udziały innych uczestników ruchu niż rowerzysta, zderzenia rowerzysty z elementami infrastruktury, drzewem, itp. , winny jest zawsze najbliższy kierowca. To, że nie uczestniczył w wypadku, nie zwalnia go z winy. W przypadku, gdyby jeden winny z jakichkolwiek powodów (w tym frustracji rowerzysty, chęci wyżycia się na winowajcy, itp.) okazał się niewystarczający, jako następnego należy wskazać kolejnego najbliższego kierowcę. Procedurę należy ponawiać do momentu wyznaczenia wystarczającej ilości winnych.
                • zetkaf Re: PoRD według Czechofila 09.06.12, 16:10
                  PS. zapomniałem o preambule.
                  A. Rowerzysta może wszystko.
                  B. Ustawodawca w swej wspaniałomyślności daje innym uczestnikom ruchu znacznie szerszy zakres uprawnień niż rowerzyście. Inni uczestnicy ruchu mogą ustąpić pierwszeństwa rowerzyście, mogą go przepuścić, mogą przed nim uciekać (jednak nie tak, aby byli w stanie mu uciec, jeśli inna jest wola rowerzysty), mogą mu ustąpić pierwszeństwa, mogą mu nie wchodzić w drogę, itp.
                  Ustawodawca podkreśla, że przydzielenie tak wąskiego zakresu uprawnień przy równoczesnym tak szerokich prawach innych uczestników ruchu nie uznaje się za dyskryminację. Taka dysproporcja jest naturalnym podziałem i ukazaniem roli roweru na drodze i w życiu człowieka
          • Gość: benek Re: Można jeździć po chodniku rowerem, byle z kul IP: *.e-wro.net.pl 09.06.12, 15:53
            > Tak, jasne, jak pieszy będzie sobie przechodził w poprzek autostrady i rozjedzi
            > e go samochód, to też będzie wina kierowcy
            Na autostradzie zdarzaj się karambole i często piesi (spieszeni kierowcy) po nich łażą.
            Niedawno kierowca zabił na A4 obsługę lawety która miała odholować zepsute auto.

            Często po autostradzie chodzą policjanci, strażacy czy służby np sprzątające ją.


            >- bo przecież musi zachować ostrożno
            > ść?
            Tak art 3 PoRD nakazuje zachowanie ostrożności wszystkim na drodze w tym na autostradzie.


            >Wybiórczo sobie cytujesz przepisy, nie patrząc na całość.
            Ty najwyraźniej ich nie znasz i mylisz szczególna ostrożność z ostrożnością zwykłą.


            > Idąc po chodniku
            > NIE MUSZĘ uważać na rowery, bo ich tam NIE POWINNO BYĆ.
            Tak może napisać tylko idiota albo człowiek co nie zna ustawy Prawo o Ruchu Drogowym.
            Stawiam na to drugie no chyba że powiesz że PoRD znasz.





            > I aż mnie korci aby "wp
            > aść" na rowerzystę jadącego chodnikiem a potem wezwać policję.
            Nie szkoda ci łba ?
            Choc pusty to zawsze cenny.
            Za celowe spowodowanie wypadku możesz trafić do pierdla.
            Niewiele potrzeba aby rowerzysta został kaleką lub zginał po uderzeniu głową o beton.
            Masz wykupione OC na siebie ?
            Nie pytam o OC na auto.
            Chcesz płacić rentę do końca życia ?
            Jak nie, to walnij parę razy głową o ścianę, to może te głupie myśli już cię nie będą nachodzić.

            > Zobaczymy, kto d
            > ostanie mandat ;-)
            Mandat to pryszcz bo wynosi 50-100 zł.
            Napij się kawy lub popal trawki to może ożywi się twoja wyobraźnia i zrozumiesz ze mandat to najmniejszy skutek głupoty jaka chcesz zrobić.Mandaty są do wykroczeń a ty planujesz przestępstwo.
            • masofrev Re: Można jeździć po chodniku rowerem, byle z kul 09.06.12, 17:15
              Gość portalu: benek napisał(a):

              > Nie szkoda ci łba ?
              > Choc pusty to zawsze cenny.
              > Za celowe spowodowanie wypadku możesz trafić do pierdla.
              O, jak to groźnie brzmi: "wypadku". Rower się przewróci i już będzie "wypadek". No groza!
              A ten "pierdel" - aż mnie ciarki przeszły!

              > Niewiele potrzeba aby rowerzysta został kaleką lub zginał po uderzeniu głową o
              > beton.
              Tak jak i pieszy potrącony przez rowerzystę - też może zginąć po uderzeniu głową o beton. Jest to nawet bardziej prawdopodobne, bo przecież Wy, rowerzyści, zawsze macie kaski!

              > Masz wykupione OC na siebie ?
              > Nie pytam o OC na auto.
              > Chcesz płacić rentę do końca życia ?
              Zdziwisz się, ale OC też mam.

              > Jak nie, to walnij parę razy głową o ścianę, to może te głupie myśli już cię ni
              > e będą nachodzić.
              Jak przestaniecie wypisywać bzdury na forum, to może zacznę szanować rowerzystów. Na razie patrząc na rowerzystę na chodniku zawsze sobie myślę: "a może to benek?" i aż mi wtedy ciśnienie rośnie...


              > > Zobaczymy, kto d
              > > ostanie mandat ;-)
              > Mandat to pryszcz bo wynosi 50-100 zł.
              A kto go dostanie?


              > Napij się kawy lub popal trawki to może ożywi się twoja wyobraźnia i zrozumiesz
              > ze mandat to najmniejszy skutek głupoty jaka chcesz zrobić.Mandaty są do wykro
              > czeń a ty planujesz przestępstwo.
              O, już mamy PRZESTĘPSTWO, które z premedytacją PLANUJĘ! Benek, przyznaję: wykryłeś uknuty w mojej głowie spisek przeciwko rowerzystom. Gratuluję stachanowskiej czujności!!!
              • Gość: benek Re: Można jeździć po chodniku rowerem, byle z kul IP: *.e-wro.net.pl 09.06.12, 21:20
                > > Za celowe spowodowanie wypadku możesz trafić do pierdla.
                > O, jak to groźnie brzmi: "wypadku". Rower się przewróci i już będzie "wypadek".
                > No groza!
                Wypadek jest jak rowerzysta zwichnie palec i dostanie 7 dni zwolnienia.
                Wtedy od policji sprawę przejmuje prokurator.

                Idiota to jest osoba która nie ma wyobraźni a możliwe skutki ocenia tylko po tym co widział.
                100 albo1000 razy, albo i 10.000 rowerzysta się wywróci a życia nie straci.
                Znam dwa przypadki wywrócenia się pieszego które skończyły się śmiercią.
                Jednak prawdopodobieństwo śmierci rowerzysty który upadając po jeździe z prędkością
                20 km/h nie może podkurczyć nóg aby obniżyć środek ciężkości.
                Nie może wystawić rąk aby zamortyzować uderzenie głową lub obojczykiem.
                Rowerzysta jadąc na zderzenie ma trochę czasu aby wystawić nogi, wytracić prędkość , podjąć decyzje na którą stronę się wywrócić ,schować głowę , mocniej złapać za kierownicę , napiąć mięśnie itd.
                Jeśli go uderzysz z zaskoczenia , to możesz nawet używając niewielkiej siły doprowadzić do tragedii.
                Oczywiście w większości wyapdkó skończy się tylko na potłuczeniach ale po takiej twojej akcji możecie oboje stracić zęby jeśli rowerzysta postanowi ci odpłacić pięknym za nadobne .
                Jeśli złamie ci kark lub wgniecie butem zebro przebijając otrzewna to każdy sąd go uniewinni bo ty sprowokowałeś bojkę.

                Nie wyobrażam sobie aby przewrócony celowo rowerzysta nie wziął kamienia jeśli nie ma przy sobie noża i nie chciał ci roztrzaskać czaszki albo części twarzowej.
                Może być nawet słabszy od ciebie ale zrobi z ciebie kalekę na całe życie.

                Ja w kazdym bądź razie gdym uznał ze ktoś chciał mnie zabić ani bym się nie zawahał przed ciosem mogącym pozbawić cię życia.
                Wiem bo znam siebie.
                Maiłem już podobną sytuację .
                Gość mnie wkurzył i nie posłuchał ostrzeżenia.
                Nie ćwiczyłem karate ale jestem niezwykle sprawnym gościem liczącym prawie 2 metry.
                Wykonałem typowe kopniecie w klakę piersiową z półobrotu i wyrzuciłem gościa kilka metrów w powietrze,

                Przesadziłem bo nie wiedziałem ze taki lekki był albo złość dodała mi siły
                Jak spadał to miałem jeszcze dość czasu aby pomodlić się aby nie spadł na głowę na beton bo leciał brzuchem do góry.
                Czasu na myślenie miałem dość aby uznać że nie wybronię się przed prokuratorem i że jak gościa zabije to nie wybronię się jak Jackiewicz.
                Potem jak gość przeżył, obiecałem sobie nigdy więcej ludzi nie bić, bo człowieka można zbyt łatwo zabić.


                > A ten "pierdel" - aż mnie ciarki przeszły!
                Tak pierdel wielu porządnym ludziom zniszczył życie .
                trafiają tam ludzie np za potrącenie pod wpływem alkoholu lub za inne drobne przestępstwo które znosi zawiasy.
                Rok czy 2 w takim miejscu zmienia życie.
                Ludzie tam trafiają za nieumyślne spowodowanie śmierci a ty za umyślne nie miałbyś szans uniknąć odpowiedzialności.


                • masofrev Re: Można jeździć po chodniku rowerem, byle z kul 09.06.12, 21:51
                  Gość portalu: benek napisał(a):

                  > Wiem bo znam siebie.
                  > Maiłem już podobną sytuację .
                  > Gość mnie wkurzył i nie posłuchał ostrzeżenia.
                  > Nie ćwiczyłem karate ale jestem niezwykle sprawnym gościem liczącym prawie 2 me
                  > try.
                  > Wykonałem typowe kopniecie w klakę piersiową z półobrotu i wyrzuciłem gościa ki
                  > lka metrów w powietrze,

                  Ja pierniczę, tego to nawet Chuck Norris nie potrafi!!!

                • zetkaf Re: Można jeździć po chodniku rowerem, byle z kul 10.06.12, 00:49
                  > Jednak prawdopodobieństwo śmierci rowerzysty który upadając po jeździe z prędko
                  > ścią
                  > 20 km/h nie może podkurczyć nóg aby obniżyć środek ciężkości.
                  > Nie może wystawić rąk aby zamortyzować uderzenie głową lub obojczykiem.
                  > Rowerzysta jadąc na zderzenie ma trochę czasu aby wystawić nogi, wytracić prędk
                  > ość , podjąć decyzje na którą stronę się wywrócić ,schować głowę , mocniej złap
                  > ać za kierownicę , napiąć mięśnie itd.
                  No właśnie, więc może dlatego powinien pomyśleć, zanim wpadnie na pieszego - bo potem to już ma ruch niekontrolowany, bez możliwości amortyzacji upadku, chronienia się przed upadkiem, itp.

                  > Jeśli go uderzysz z zaskoczenia , to możesz nawet używając niewielkiej siły dop
                  > rowadzić do tragedii.
                  Jakie uderzysz? Wystawię nogę, żeby zatrzymać wjeżdżającego we mnie rowerzystę (czyt. OBRONA WŁASNA, zdecydowanie nie "nadmierna")

                  > Oczywiście w większości wyapdkó skończy się tylko na potłuczeniach ale po takie
                  > j twojej akcji możecie oboje stracić zęby jeśli rowerzysta postanowi ci odpłaci
                  > ć pięknym za nadobne .
                  To już ewidentne pobicie, nijak mające się do ruchu drogowego.

                  > Jeśli złamie ci kark lub wgniecie butem zebro przebijając otrzewna to każdy sąd
                  > go uniewinni bo ty sprowokowałeś bojkę.
                  Obroną własną? Jeszcze nie słyszałem, żeby obronę własną uznać za prowokację.

                  > Nie wyobrażam sobie aby przewrócony celowo rowerzysta nie wziął kamienia jeśli
                  > nie ma przy sobie noża i nie chciał ci roztrzaskać czaszki albo części twarzow
                  > ej.
                  W takim przypadku, nawet w przypadku obrony własnej, jesteś skazany za pobicie (tzw. obrona nadmierna). Jeżeli do tego pieszy jedynie raz uderzył (już pomijając fakt, że mogło to być w obronie własnej), a potem próbował unikać konfrontacji, to masz ewidentne pobicie, i to jeszcze może podejść pod działanie z premedytacją.

                  > Wykonałem typowe kopniecie w klakę piersiową z półobrotu i wyrzuciłem gościa ki
                  > lka metrów w powietrze,
                  Taaa, a ile orków zabiłeś? Ile wojen śwatowych wygrałeś? Tak mi się kojarzy pewne opowiadanie w gazetce science-fiction, o gościu, który światy wszelakie zbawiał od zniszczenia. W grach, bo jak w realu koledzy mu chcieli spuścić wpier..., to bez interwencji ojca-kowala raczej by nie skończyło się to dla niego przyjemnie...
            • zetkaf Re: Można jeździć po chodniku rowerem, byle z kul 10.06.12, 00:38
              > Tak art 3 PoRD nakazuje zachowanie ostrożności wszystkim na drodze w tym na au
              > tostradzie.
              No właśnie, OSTROŻNOŚCI, a nie SZCZEGÓLNEJ OSTROŻNOŚCI. To jednak różnica - że nie wypatruję pieszego na każdym kilometrze autostrady, jak mam to zwyczaj robić w terenie zabudowanym...

              > Tak może napisać tylko idiota albo człowiek co nie zna ustawy Prawo o Ruchu Dro
              > gowym.
              Tylko idiota albo człowiek co nie zna ustawy Prawo o Ruchu Drogowym będzie się upierał, że on może jeździć po chodniku (bo za 10 lat będzie miał dziecko - i z nim będzie jechał po chodniku), i na dodatek nie musi ustępować pierwszeństwa pieszym (tak jak PoRD dopuszcza wyjątki zezwalające na jazdę po chodniku, tak jednak wyraźnie podkreśla, kto komu ma ustępować pierwszeństwa).


              > Za celowe spowodowanie wypadku możesz trafić do pierdla.
              O ile udowodnisz. Jakby nie było, rowerzysta będzie ewidentnie winny, bo "miał ustąpić pierwszeństwa" - a pieszy powie, że uciekał przed rowerem, ale odskoczył w niewłaściwą stronę. Albo celowo stał bez ruchu - żeby uniknąć powyższej sytuacji i ułatwić rowerzyście ominięcie.

              > Jak nie, to walnij parę razy głową o ścianę, to może te głupie myśli już cię ni
              > e będą nachodzić.
              Nie, nie słuchaj go - jak rozwalisz rowerzyście głowę o ścianę (uderzając kilkukrotnie), to już będzie przestępstwo z premedytacją. Jednak gdy "przypadkowo" np. wepchniesz go na jezdnie między samochody (bo jechał na ciebie, a ty chciałeś się ratować - no a rowerzysta nie dał ci szansy na myślenie, w ktorą stronę lepiej go odepchnąć) - to już łatwiej się wytłumaczyć :)

              > Mandat to pryszcz bo wynosi 50-100 zł.
              Może i więcej, zwłaszcza w przypadku gdy dojdzie do wypadku.
              "Nieustąpienie przez kierującego pojazdem pierwszeństwa pieszym przy przejeżdżaniu przez chodnik lub drogę dla pieszych albo podczas jazdy po placu, na którym ruch pieszych i pojazdów odbywa się po tej samej powierzchni: 350 zł"
              "Wyprzedzanie bez zachowania bezpiecznego odstępu od wyprzedzanego pojazdu lub uczestnika ruchu: 300 zł"
              Co tam, potrącaj pieszych na chodniku - może w którymś momencie komornik skonfiskuje ci rower, będzie bezpieczniej na chodnikach :)
      • Gość: benek Re: Można jeździć po chodniku rowerem, byle z kul IP: *.e-wro.net.pl 09.06.12, 17:11
        > No właśnie o to chodzi że w większości wypadków nie można jeździć rowerem po ch
        > odniku


        To są wyjątkowe przypadku.
        Umiesz je wymienić?
        Ja codziennie jeżdżę rowerem po chodniku zgodnie z art 33 i niewiele jest ulic wzdłuż których nie wolno jeździć rowerem po chodniku.

        Umiesz wymienić jedną ulicę wzdłuż której nie wolno jeździć po chodniku ?


        >z wyjątkiem paru sytuacji jasno zdefiniowanych przez kodeks drogowy.
        Tylko ze te parę sytuacji obejmuje cały Wrocław.
        Wiesz gdzie są chodniki węższe niż 2 metry ?



        > Cz
        > yli rowerów na chodniku powinno nie być.
        Bzdura , kto tak myśli zbiera w łeb bo powoduje zagrożenie swoim zachowaniem.
        Aut też nie powinno być na chodnikach a jednak jest ich tam setki tysięcy.
        Kto myśli że chodnik jest tylko dla pieszych może wejść nie tylko po koło roweru ale nawet pod koła auta.



        > A jak już muszą być, bo im się białko
        > w jajkach ścina na widok samochodu,
        To raczej nie widok auta ale zabitych lub rannych rowerzystów mówi im że do czasu zbudowania ddr-ów muszą jeździć po chodniku , jeśli tych czasów chcą dożyc.

        Dzięki temu ze policja nie zganiała rowerzystów z chodników we Wrocławiu nie zginał przez 3 lata ani jeden rowerzysta.
        W tym czasie w Warszawie rozjechano 16.
        Ostatnio zmieniło się kierownictwo wrocławskiej policji i zaczęły się łapanki mające zepchnąć rowerzystów z powrotem na jezdnię.
        Na razie zginęła jedna rowerzystka lecz bardzo się zwiększyła liczba potrąceń, ale jak będzie ewidentny związek stosowania się do zaleceń policji to osobiście wyślę pismo do policji z podziękowaniem, że za pieniądze podatników udało się zwiększyć śmiertelność na drodze, bo niby dlaczego Wrocław miały być lepszy niż Warszawa.


        >to niech się zachowują tak, żebym ja nie m
        > usiał nic robić ze względu na tą ich tam obecność.
        Najlepiej jakby się zapadli pod ziemię a ty nie musiałbyś nic robić czyli np uważać na drodze lub dzielić z nimi chodnik.
        To zwykły egoizm aby nie powiedzieć głupota, bo rowerzyści zawsze będą jeździć po chodnikach a jedyne co można zrobić to tylko spowodować aby cześć z nich przeniosła się na jezdnię.
        Jedyny sposób na separację ruchu to budowa ścieżek rowerowych.
        Rowerzyści , kierowcy i piesi powinni się zmówić i pójść na ratusz.
        • masofrev Re: Można jeździć po chodniku rowerem, byle z kul 09.06.12, 17:28
          Gość portalu: benek napisał(a):

          > Umiesz wymienić jedną ulicę wzdłuż której nie wolno jeździć po chodniku
          Ulica Krzycka.

          > >z wyjątkiem paru sytuacji jasno zdefiniowanych przez kodeks drogowy.
          > Tylko ze te parę sytuacji obejmuje cały Wrocław.
          > Wiesz gdzie są chodniki węższe niż 2 metry ?
          Na ulicy Krzyckiej. Poza tym zapominasz, że kryterium 2 metrów szerokości nie jest jedyne, bo musi być jednocześnie spełniony warunek dopuszczalnej prędkości ponad 50 km/h, gdy tym czasem we Wrocławiu, jako na obszarze zabudowanym, obowiązuje 50 km/h.
          • Gość: benek Re: Można jeździć po chodniku rowerem, byle z kul IP: *.e-wro.net.pl 09.06.12, 20:50
            > > Umiesz wymienić jedną ulicę wzdłuż której nie wolno jeździć po chodniku
            > Ulica Krzycka.
            A z jakiego powodu nie wolno tam jeździć ?

            Wiele lat jeździłem tam rowerem po chodniku bo było wolno, co się teraz zmieniło ?
            Tam nawet miejscami jest nakaz jazdy po cyklochodniku.


            > > >z wyjątkiem paru sytuacji jasno zdefiniowanych przez kodeks drogowy.
            > > Tylko ze te parę sytuacji obejmuje cały Wrocław.
            > > Wiesz gdzie są chodniki węższe niż 2 metry ?
            > Na ulicy Krzyckiej.
            Ile mają ?
            Skoro jest tam wyznaczony cyklochodnik to musi mieć co najmniej 3,5 metra.


            > Poza tym zapominasz, że kryterium 2 metrów szerokości nie j
            > est jedyne, bo musi być jednocześnie spełniony warunek dopuszczalnej prędkości
            > ponad 50 km/h, gdy tym czasem we Wrocławiu, jako na obszarze zabudowanym, obowi
            > ązuje 50 km/h.
            Po raz kolejny wykazujesz się nieznajomością kodeksu drogowego.
            Po obszarze zabudowanym wolno jeździć z prędkością do 60 km/h.
            Z tego co wiem to na Krzyckiej nie ma ograniczenia do 50 km/h więc nie ma zakazu jazdy po chodnikach wzdłuż Krzyckiej.
            Na Krzyckiej na chodnikach parkuje wiele aut a przecież muszą zostawić co najmniej 150 cm a samo auto zabiera 2 metry.
            Skoro tam parkują legalnie auta to chodnik musi być szerszy niż 3,5 metra.
            Są odcinki gdzie chodnik jest węższy ale skro na krótkich odcinkach to rowerzysta nie ma obowiązku co kilka domów schodzić i mierzyć szerokości.
            Przepisy mówią że chodnik ma mieć co najmniej 150 cm a Krzycka była ostatnio przebudowywana to zapewne wiele tych zwężeń poszerzono .

            Dodatkowo albo nie rozumiesz przepisu albo celowo wprowadzasz ludzi w błąd.
            Nie jest prawdą że nie wolno jeździć rowerem jak chodnik jest węższy niż 2 m
            .


            • masofrev Re: Można jeździć po chodniku rowerem, byle z kul 09.06.12, 21:55
              Gość portalu: benek napisał(a):

              > Wiele lat jeździłem tam rowerem po chodniku bo było wolno, co się teraz zmienił
              > o ?
              Nie było wolno, a że jeździłeś...

              > Tam nawet miejscami jest nakaz jazdy po cyklochodniku.
              Tak? Ciekawe, w którym miejscu...

              > Ile mają ?
              > Skoro jest tam wyznaczony cyklochodnik to musi mieć co najmniej 3,5 metra.
              Tyle, że "cyklochodnika" tam nie ma...

              > Po raz kolejny wykazujesz się nieznajomością kodeksu drogowego.
              > Po obszarze zabudowanym wolno jeździć z prędkością do 60 km/h.
              Tak, między 22 a 6 rano.

              > Z tego co wiem to na Krzyckiej nie ma ograniczenia do 50 km/h więc nie ma zakaz
              > u jazdy po chodnikach wzdłuż Krzyckiej.
              A wiesz, co oznacza tablica "Początek obszaru zabudowanego"?

              > Na Krzyckiej na chodnikach parkuje wiele aut a przecież muszą zostawić co najmn
              > iej 150 cm a samo auto zabiera 2 metry.
              Odnoszę wrażenie, że nigdy nie widziałeś ulicy Krzyckiej.

              > Skoro tam parkują legalnie auta to chodnik musi być szerszy niż 3,5 metra.
              > Są odcinki gdzie chodnik jest węższy ale skro na krótkich odcinkach to rowerzys
              > ta nie ma obowiązku co kilka domów schodzić i mierzyć szerokości.
              > Przepisy mówią że chodnik ma mieć co najmniej 150 cm a Krzycka była ostatnio pr
              > zebudowywana to zapewne wiele tych zwężeń poszerzono .
              Po raz kolejny odnoszę wrażenie, że nie masz pojęcia, o czym piszesz. Krzycka nie była przebudowywana.

              >
              > Dodatkowo albo nie rozumiesz przepisu albo celowo wprowadzasz ludzi w błąd.
              > Nie jest prawdą że nie wolno jeździć rowerem jak chodnik jest węższy niż 2 m

              > ].
              Oczywiście, według ciebie wolno zawsze i wszędzie.
              • Gość: benek Re: Można jeździć po chodniku rowerem, byle z kul IP: *.e-wro.net.pl 13.06.12, 13:32
                > > Tam nawet miejscami jest nakaz jazdy po cyklochodniku.
                > Tak? Ciekawe, w którym miejscu...
                Przy nowym osiedlu


                > > Ile mają ?
                > > Skoro jest tam wyznaczony cyklochodnik to musi mieć co najmniej 3,5 metra
                > .
                > Tyle, że "cyklochodnika" tam nie ma...
                Jest i nawet jest przejazd przez Krzycką.
                Drugi cyklochodnik jest przy wiadukcie


                > Po raz kolejny odnoszę wrażenie, że nie masz pojęcia, o czym piszesz. Krzycka n
                > ie była przebudowywana.
                Cała nie ale kilka lat ja rozkopywano.
                Choćby w tym miejscu gdzie zginęła rowerzystka.

                Przybudowano np wszystkie narożniki skrzyżowań.
                Przebudowano zatoczki przystankowe.
                nie pamiętam jakie instalacje ciągnięto pod chodnikami i jak duży był remont Jezdni.
                Wiem ze tam niewiele zrobiono i ze to raczej kosmetyka.


                > > Dodatkowo albo nie rozumiesz przepisu albo celowo wprowadzasz ludzi w
                > błąd.
                > > Nie jest prawdą że nie wolno jeździć rowerem jak chodnik jest węższy niż
                > 2 m

                > > ].
                > Oczywiście, według ciebie wolno zawsze i wszędzie.
                no oczywiście ze nikt nie bedzie schodził z roweru jak gdzieś jest przewężanie.
                Podobni jak ktoś auto zaparkuje na szerokim chodniki i nie zostawi 2 m szerokości.

                • masofrev Re: Można jeździć po chodniku rowerem, byle z kul 13.06.12, 15:31
                  Gość portalu: benek napisał(a):

                  > > > Tam nawet miejscami jest nakaz jazdy po cyklochodniku.
                  > > Tak? Ciekawe, w którym miejscu...
                  > Przy nowym osiedlu
                  Jak już ustaliliśmy, jest 10 m tego "cyklochodnika"

                  > > Tyle, że "cyklochodnika" tam nie ma...
                  > Jest i nawet jest przejazd przez Krzycką.
                  Tak, 10 m.

                  > Drugi cyklochodnik jest przy wiadukcie
                  Ha, ha... To rzeczywiście znasz Krzycką z autopsji. Chyba sobie ten "cyklochodnik" wyimaginowałeś. Jak niby ma być przy wiadukcie, skoro tam chodnik nawet metra nie ma?

                  > > Po raz kolejny odnoszę wrażenie, że nie masz pojęcia, o czym piszesz. Krz
                  > ycka n
                  > > ie była przebudowywana.
                  > Cała nie ale kilka lat ja rozkopywano.
                  "rozkopana" a "przebudowana" to chyba dwa różne terminy? Jak przyjdę do ciebie do domu i rozkopię podłogę to raczej nie powiesz, że "przebudowałem ci mieszkanie"?

                  > Przybudowano np wszystkie narożniki skrzyżowań.
                  Akurat.

                  > Przebudowano zatoczki przystankowe.
                  O, tu się zgodzę - jedną zatoczkę przebudowano.

                  • Gość: benek Re: Można jeździć po chodniku rowerem, byle z kul IP: *.e-wro.net.pl 18.06.12, 15:30
                    > > > Tam nawet miejscami jest nakaz jazdy po cyklochodniku.
                    > > > Tak? Ciekawe, w którym miejscu...
                    > > Przy nowym osiedlu
                    > Jak już ustaliliśmy, jest 10 m tego "cyklochodnika"

                    Ty ustaliłeś.
                    Dwa przejazdy mają prawie 20 m.
                    Osiedle się rozbudowuje i miejsca pod ddr przybywa.



                    > Ha, ha... To rzeczywiście znasz Krzycką z autopsji. Chyba sobie ten "cyklochodn
                    > ik" wyimaginowałeś. Jak niby ma być przy wiadukcie, skoro tam chodnik nawet met
                    > ra nie ma?
                    Piszę o cyklochodniku nie pod wiaduktem ale wzdłuż.


                    > z. Krz
                    > > ycka n
                    > > > ie była przebudowywana.
                    > > Cała nie ale kilka lat ja rozkopywano.
                    > "rozkopana" a "przebudowana" to chyba dwa różne terminy?
                    Tu masz rację.
                    Poszerzono chodniki tylko tam gdzie można było.
                    Zatem jak przybędzie rowerzystów i jak zaczną jeździć po jezdni jak sobie życzysz, to auta będą stały w korkach bo Krzycka długa jest.

                    • masofrev Re: Można jeździć po chodniku rowerem, byle z kul 18.06.12, 15:47
                      Gość portalu: benek napisał(a):

                      > Dwa przejazdy mają prawie 20 m.
                      Ok, niech będzie. 20 m cyklochodnika na 3,5 km długości ulicy - i już można mówić, że Krzyckiej są ścieżki rowerowe, tak?

                      > Piszę o cyklochodniku nie pod wiaduktem ale wzdłuż.
                      Tzn. wzdłuż torów? Czyli de facto nie na ulicy Krzyckiej, tylko po prostu wzdłuż torów, w poprzek tej ulicy. Chyba nie sugerujesz, że ten cyklochodnik ma coś wspólnego z przemieszczaniem się rowerzystów po Krzyckiej?

                      > Tu masz rację.
                      > Poszerzono chodniki tylko tam gdzie można było.
                      > Zatem jak przybędzie rowerzystów i jak zaczną jeździć po jezdni jak sobie życzy
                      > sz, to auta będą stały w korkach bo Krzycka długa jest.
                      To niech stoją. Co mnie to, jako pieszego, obchodzi?
            • zetkaf Re: Można jeździć po chodniku rowerem, byle z kul 10.06.12, 01:09

              > Po obszarze zabudowanym wolno jeździć z prędkością do 60 km/h.
              I to rowerzyści zarzucają kierowcom, że nie znają najaktualniejszych nowelizacji... a nowelizacja zmniejszająca prędkość dopuszczalną w terenie zabudowanym do 50 kmph w godz. 5-23 wprowadzono kilka lat temu. Więc w godzinach 5-23 nie masz prawa jeździć chodnikiem, no chyba że sobie w jakiś specjalny sposób zasłużysz.


              > Na Krzyckiej na chodnikach parkuje wiele aut a przecież muszą zostawić co najmn
              > iej 150 cm a samo auto zabiera 2 metry.
              > Skoro tam parkują legalnie auta to chodnik musi być szerszy niż 3,5 metra.
              A PARKUJĄ LEGALNIE? A może jest znak zezwalający na parkowanie wzdłużne - wtedy znosi on zapis o zostawieniu 1,5 metra. Można, to można, znak ma wyższą hierarchię ważności niż przepis ogólny...

              > Są odcinki gdzie chodnik jest węższy ale skro na krótkich odcinkach to rowerzys
              > ta nie ma obowiązku co kilka domów schodzić i mierzyć szerokości.
              A niby czemu nie ma obowiązku? Bo benek tak powiedział?

              > Dodatkowo albo nie rozumiesz przepisu albo celowo wprowadzasz ludzi w błąd.
              > Nie jest prawdą że nie wolno jeździć rowerem jak chodnik jest węższy niż 2 m

              No właśnie jest prawdą. Jeżeli prędkość dopuszczalna na jezdni jest wyższa niż 50kmph I chodnik jest szerszy niż 2 metry, wtedy masz prawo jechać po chodniku rowerem. Ma mniej niż 2 metry - i spadaj z chodnika, albo z roweru.
              • Gość: benek Re: Można jeździć po chodniku rowerem, byle z kul IP: *.e-wro.net.pl 13.06.12, 15:20
                > > Po obszarze zabudowanym wolno jeździć z prędkością do 60 km/h.
                > I to rowerzyści zarzucają kierowcom, że nie znają najaktualniejszych nowelizacj
                > i... a nowelizacja zmniejszająca prędkość dopuszczalną w terenie zabudowanym do
                > 50 kmph w godz. 5-23 wprowadzono kilka lat temu.
                Ale jak sam przyznajesz można jeździć w terenie zabudowanym 60 km/h jeśli nie na znaków ograniczających prędkość.
                Zatem wieczorem można sobie z knajpy wracać rowerem po chodniku.


                >Więc w godzinach 5-23 nie mas
                > z prawa jeździć chodnikiem, no chyba że sobie w jakiś specjalny sposób zasłużys
                > z.
                Nic nie muszę sobie zasługiwać i codziennie zjeżdżę po chodnikach w godzinach 5-23 zgodnie z prawem.
                Chcesz jeździć też w dzień ?
                Mogę ci powiedzieć jak to zrobić i nic nie musisz robić aby na to zasłużyć.


                >A PARKUJĄ LEGALNIE?
                Są miejsca gdzie parkują legalnie bo jest miejsce na parkowanie i na cyklochodnik ale w większości parkują nielegalnie tam gdzie chodniki wąskie.
                Jakoś to pieszym nie przeszkadza a doszukują sią chamstwa u cyklistów.
                Czy to nie jest cyklofobia ?




                <A może jest znak zezwalający na parkowanie wzdłużne - wtedy
                > znosi on zapis o zostawieniu 1,5 metra.
                Chyba nie wiesz o czym piszesz.


                >Można, to można, znak ma wyższą hierar
                > chię ważności niż przepis ogólny.
                Chodzi ci o znak poziomy który jest notorycznie przekraczany ?

                > > ta nie ma obowiązku co kilka domów schodzić i mierzyć szerokości.
                > A niby czemu nie ma obowiązku? Bo benek tak powiedział?
                Czyli ma schodzić z rowery i mierzyć.
                Jak często ?
                Co każdy wyjazd z willi ?



                No właśnie jest prawdą. Jeżeli prędkość dopuszczalna na jezdni jest wyższa niż
                > 50kmph I chodnik jest szerszy niż 2 metry, wtedy masz prawo jechać po c
                > hodniku rowerem. Ma mniej niż 2 metry - i spadaj z chodnika, albo z roweru.
                Nie 2 m dotyczy tylko tego warunku gdy jest 60 km/h,

                We wszystkich innych warunkach chodnik nie musi mieć 200 cm aby po nim można było jeździć.
                Ty masz naprawdę problem ze zrozumieniem takiego aktu jak PoRD.
                Może dla "myślących inaczej' powinni go uprościć ?

                • masofrev Re: Można jeździć po chodniku rowerem, byle z kul 13.06.12, 15:36
                  Gość portalu: benek napisał(a):

                  > No właśnie jest prawdą. Jeżeli prędkość dopuszczalna na jezdni jest wyższa niż
                  > > 50kmph I chodnik jest szerszy niż 2 metry, wtedy masz prawo jecha
                  > ć po c hodniku rowerem. Ma mniej niż 2 metry - i spadaj z chodnika, albo z rower
                  > u.
                  > Nie 2 m dotyczy tylko tego warunku gdy jest 60 km/h,
                  Benku, jeżeli nie rozumiesz znaczenia spójnika "i" (który przedmówca ci ładnie wytłuścił), to jesteś skończonym debilem. Krótkie przypomnienie z logiki:
                  x i y = prawda wtedy i tylko wtedy gdy jednocześnie x = prawda i y = prawda


                  > Ty masz naprawdę problem ze zrozumieniem takiego aktu jak PoRD.
                  > Może dla "myślących inaczej' powinni go uprościć ?
                  No zdecydowanie to ty jesteś myślący inaczej... i to ostro.
        • zetkaf Re: Można jeździć po chodniku rowerem, byle z kul 10.06.12, 01:02
          > Ja codziennie jeżdżę rowerem po chodniku zgodnie z art 33 i niewiele jest ulic
          > wzdłuż których nie wolno jeździć rowerem po chodniku.
          Taaa? A ileż to masz ulic, które w czasie twojego przejazdu mają prędkość dopuszczalną wyższą niż 50kmph? No powiedz, jakby mnie policja za prędkość złapała - będę się na ciebie powoływał, że mogę jechać szybciej :)

          > Umiesz wymienić jedną ulicę wzdłuż której nie wolno jeździć po chodniku ?
          Umiesz wymienić jedną ulicę, na której rowerzysta nie ma NA CHODNIKU obowiązku ustąpienia miejsca pieszemu?

          > >z wyjątkiem paru sytuacji jasno zdefiniowanych przez kodeks drogowy.
          > Tylko ze te parę sytuacji obejmuje cały Wrocław.
          Taaa? To po całym Wrocławiu mam prawo jeździć z prędkością większą niż 50kmph w dzień? Benek, ty już wiele razy udowodniłeś, że poza granice miasta wyjechać nie potrafisz, bo kondycji brak. Więc jako kierowca codziennie wyjeżdżający poza miasto informuję cię, że na "rogatkach" miasta poustawiane są znaki "teren zabudowany". Więc w dzień, nie masz prawa jeździć po chodnikach....

          > Wiesz gdzie są chodniki węższe niż 2 metry ?
          Chociażby tam, gdzie w Leśnicy policja się ustawiła i łapała każdego kolejnego rowerzystę - i nie było tłumaczenia, że w godzinach nocnych kierowca ma prawo jechać nocą szybciej niż 50 kmph. 2 metrów nie ma, i nie ważne, jakie ograniczenie prędkości obowiązuje :)

          > Aut też nie powinno być na chodnikach
          Nie, jedynie nie powinny jechać WZDŁUŻ. Więc pokaż mi auta jadące wzdłuż po chodniku?

          > Kto myśli że chodnik jest tylko dla pieszych może wejść nie tylko po koło rower
          > u ale nawet pod koła auta.
          Może, i problem rowerzysty/kierującego autem, że ma mu ustąpić pierwszeństwa.

          > To raczej nie widok auta ale zabitych lub rannych rowerzystów mówi im że do cza
          > su zbudowania ddr-ów muszą jeździć po chodniku , jeśli tych czasów chcą dożyc.
          Wniosek? Piesi muszą chodzić z bejzbolami i wytłumaczyć rowerzystom, że chodnik wcale nie jest bezpieczniejszy od jezdni :)

          > Dzięki temu ze policja nie zganiała rowerzystów z chodników we Wrocławiu nie zg
          > inał przez 3 lata ani jeden rowerzysta.
          Dzięki temu ze policja nie zganiała rowerzystów z chodników we Wrocławiu mamy wypadki z udziałem pieszych i rowerzystów na chodnikach.

          > Na razie zginęła jedna rowerzystka lecz bardzo się zwiększyła liczba potrąceń,
          > ale jak będzie ewidentny związek stosowania się do zaleceń policji to osobiście
          > wyślę pismo do policji z podziękowaniem, że za pieniądze podatników udało się
          > zwiększyć śmiertelność na drodze, bo niby dlaczego Wrocław miały być lepszy niż
          > Warszawa.
          To wyślij. Ja się zastanawiam nad pismem z prośbą o zwiększenie ilości patroli w okolicy Mostu Uniwersyteckiego, bo boję się chodzić chodnikiem - 3 próby wymuszenia (2 skuteczne) pierwszeństwa przez rowerzystę na 3 moje przejścia piesze tą drogą w ciągu jednego weekendu.


          > Najlepiej jakby się zapadli pod ziemię a ty nie musiałbyś nic robić czyli np uw
          > ażać na drodze lub dzielić z nimi chodnik.
          Najlepiej, jakby zgodnie z przepisami "ustępowali miejsca pieszemu".

          > To zwykły egoizm aby nie powiedzieć głupota
          Żeby nie powiedzieć, że to zwykłe przepisy PoRD...

          >, bo rowerzyści zawsze będą jeździć po chodnikach
          A kierowcy aut zawsze będą potrącać pieszych/rowerzystów, bo choćby nie wiem, jak skuteczna była prewencja, to do wypadku i tak raz na jakiś czas dojdzie. Prewencja jest od tego, żeby dochodziło do wypadków JAK NAJRZADZIEJ.

          > Jedyny sposób na separację ruchu to budowa ścieżek rowerowych.
          > Rowerzyści , kierowcy i piesi powinni się zmówić i pójść na ratusz.
          Po co? Jako PIESZY wystarczy, że będę nękał pismami policję - żeby się wzięła za rowerzystów. Jako kierowca, widuję rowerzystów na tyle rzadko, że przez chwilę za nimi pojadę, a zaraz ich wyprzedzę. W WIELU MIEJSCACH (np. na Moście Uniwersyteckim) jest zbyt mało miejsca, aby wyodrębnić DDR - a jeśli już nawet, to tylko kosztem pieszych. To ja wolę, żeby kosztem rowerzystów przegonić pedalarzy z chodnika - a niech się oni martwią, jak jechać. Skoro mają w du... prawowitych "gospodarzy" chodnika, to niech ponoszą konsekwencje swoich wyborów i nie liczą na współczucie swoich ofiar...
          • czechofil Re: Można jeździć po chodniku rowerem, byle z kul 10.06.12, 13:00
            >Skoro mają w du... prawowity
            > ch "gospodarzy" chodnika, to niech ponoszą konsekwencje swoich wyborów i nie li
            > czą na współczucie swoich ofiar...

            Z tobą zetkaf jest coraz gorzej. Niedługo będziesz widział rowerzystów nawet we śnie, a właściwie to w koszmarze sennym. Całe tabuny cyklistów będą cię rozjeżdżać, jeden po drugim i tak do samego rana...

            BTW - Na tym forum można spotkać pewnego psychiatrę. Radzę ci jak najprędzej się do niego zgłosić, póki nie jest jeszcze za późno...
            • zetkaf Re: Można jeździć po chodniku rowerem, byle z kul 10.06.12, 17:43
              > BTW - Na tym forum można spotkać pewnego psychiatrę. Radzę ci jak najprędzej si
              > ę do niego zgłosić, póki nie jest jeszcze za późno...
              Tylko nie wiem czy zwróciłeś uwagę, że on zazwyczaj rzeczywistość widzi tak samo jak ja, różnimy się tylko czasami w jej ocenie. Za to w stosunku do ciebie, o ile dobrze pamiętam, miał zdecydowanie rozbieżną wizję świata.
              Nie poradzę ci jednak się do niego zgłosić, bo podstawą kuracji jest zrozumienie przez pacjenta faktu, że jest chory. Wiekszość kuracji jest nieskuteczna jeśli ten warunek nie jest spełniony.
              • czechofil Re: Można jeździć po chodniku rowerem, byle z kul 11.06.12, 07:55
                > Nie poradzę ci jednak się do niego zgłosić, bo podstawą kuracji jest zrozumieni
                > e przez pacjenta faktu, że jest chory. Wiekszość kuracji jest nieskuteczna jeśl
                > i ten warunek nie jest spełniony.

                Tobie już żadna kuracja biedny człowieku nie pomoże. Nawet jak "zrozumiesz fakt", że jesteś chory...

                www.supermaraton.org/cyklofobia-history.html
      • Gość: benek Re: Można jeździć po chodniku rowerem, byle z kul IP: *.e-wro.net.pl 09.06.12, 17:46

        >Chodnik to jest miejsce, któ
        > re zostało zbudowane specjalnie po to, żebym mógł sobie iść, trzymając jedną rę
        > ką dziecko, a drugą zakupy i psa, i nie musieć spi.erd.alać przed nikim.
        I tu się kolejny raz mylisz.
        Już kilkakrotnie musiałem spierdzielać chodnika jak jechał nim radiowóz na sygnale.
        Raz nie chciałem spierdzielać jak radiowóz jechał bez sygnału to go włączyli i musiałem.
        Wczoraj musiałem spierdzielać przed zamiatarką.
        Trudno aby zamiatarka jeździła slalomem miedzy pieszymi.
        Po chodnikach jeżdżą zimą pługi odśnieżające lub solarki.
        Cały rok jeżdżą pojazdy (małe ciężarówki) śmieciarek które opróżniają kosze na śmieci.
        Często traktory Zarządu Zieleni Miejskiej jeżdżą czy to zbierając liście, czy to kosząc i grabiąc trawę itp.
        Dwa razy do roku po chodnikach jeżdżą pojazdy służb odmalowujących oznakowanie poziome np linię rozdzielającą chodnik od ddr czy zebry.
        Ciągle jeżdżą pojazdy techniczne czy to z wodociągów, czy pogotowia elektrycznego, czy pogotowia sygnalizacji.
        Ostatni doszło pogotowie biletomatów.
        Często widzę jeżdżące auta służb naprawiających np szklących budki telefoniczne, auta telekomunikacji ekip grzebiących w studzienkach telefonicznych.
        Pod chodnikami jest wiele instalacji (gazowe, wodociągowe) .
        Jeżdżą służby opróżniające kosze z kupami albo pojemniki z surowcami wtórnymi.
        Jeżdżą dźwigi z toi-toiami, firmy wywożące kontenery z gruzem w przypadku remontów.
        Chodniki są rozkopywane w setkach miejsc i jeżdżą po nich firmy znakarskie i rozstawiające bariery. Jeżą koparki wykonujące remonty inny sprzęt.
        Przez chodniki prowadza tysiące wjazdów czy to na parkingi, stacje benzynowe, sklepy, podwórka czy nawet bramy przejazdowe czy garaże w kamienicy.
        Nowo budowane domy z podziemnymi garażami maja to do siebie ze są strome wjazdy i kierowca wyjeżdżając musi rozpędzić auto i może nie wyhamować przed chodnikiem .
        Zresztą nie wie czy ma hamować bo aby sprawdzić czy idą piesi to musi częściowo na chodnik (połową auta) wyjechać.
        Znam dwa wypadki śmiertelne gdy cofająca śmieciarka przygniotła pieszego do ściany.
        Pewnie piesi chcieli wymóc swoje pierwszeństwo wciskając się między murem a śmieciarka.
        Po chodnikach odbywa się dostawą towarów zarówno do sklepów jak i mieszkań np ciężkich czy gabarytowych jak meble.
        Zatem zarówno służby komunalne jak o pojazdy zarządów osiedli jak różnych firm obsługi mogą jeździć po chodniku używając żółtego koguta.
        Nie da się policzyć tych firm.
        Jedne szklą przystanki, inne je zamiatają, inne zmieniają rozkłady, jeszcze inne rozlepiają reklamy w wiatach.
        Wielkie dźwigi i podnośniki obsługują bilbordy które stoją na trawnikach za chodnikami.
        Wiele firm budowlanych (np ocieplających budynki) jeździ po chodniku.
        Szklarze też jeżdżą z oknami.
        To są tysiące samochodów.
        Kto tego nie wie ten jest idiota lub przyjechał z zapadłej wsi.
        Kodeks drogowy wyraźnie mówi że chodnik to droga i opisuje sytuacje jak maja się zachowywać samochody jeżdżące po chodnikach.
        To że pieszy ma pierwszeństwo na chodniku nie znaczy że może powodować zagrożenie wchodząc przed pracujące pojazdy bo to może być uznane za wtargniecie bo kierowca nie może przewidzieć ze pieszy się uprze skoro może pojazd obejść.
        Art 3 PoRD mówi że nawet jak się ma pierwszeństwo to nie można powodować sytuacji zagrażających bezpieczeństwu ruchu.
        • zetkaf Re: Można jeździć po chodniku rowerem, byle z kul 10.06.12, 01:28
          > Już kilkakrotnie musiałem spierdzielać chodnika jak jechał nim radiowóz na sygn
          > ale.
          Zgodnie z przepisami PoRD, pojazd uprzywilejowany NIE MUSI PRZESTRZEGAĆ PRZEPISÓW PoRD.

          > Raz nie chciałem spierdzielać jak radiowóz jechał bez sygnału to go włączyli i
          > musiałem.
          Coś cię policja prześladuje... czyżby za piractwo drogowe?

          > Wczoraj musiałem spierdzielać przed zamiatarką.
          Jakby cię potrąciła, wina była by ewidentnie jej.
          PS. Chociaż nieprzepisowo, zamiatarka zachowała się dokładnie tak, jak wielu rowerzystów na chodniku.

          > Trudno aby zamiatarka jeździła slalomem miedzy pieszymi.
          No, i dlatego powinna jechać po jezdni :)

          > Po chodnikach jeżdżą zimą pługi odśnieżające lub solarki.
          No dobrze, i zawsze ustępują miejsca pieszym.

          > Cały rok jeżdżą pojazdy (małe ciężarówki) śmieciarek które opróżniają kosze na
          > śmieci.
          WZDŁUŻ CHODNIKA??? ROTFL...


          > Często traktory Zarządu Zieleni Miejskiej jeżdżą czy to zbierając liście, czy
          > to kosząc i grabiąc trawę itp.
          Często - znaczy 4 razy do roku?

          > Dwa razy do roku po chodnikach jeżdżą pojazdy służb odmalowujących oznakowanie
          > poziome np linię rozdzielającą chodnik od ddr czy zebry.
          Nie trafiłem na takowe, więc trudno mi oskarżać je o nieustąpienie pierwszeństwa.

          > Ciągle jeżdżą pojazdy techniczne czy to z wodociągów, czy pogotowia elektryczne
          > go, czy pogotowia sygnalizacji.
          CIĄGLE? ROTFL...
          PS. W trakcie jazdy, mają obowiązek ustępować miejsca pieszym na chodnikach, i tak się zazwyczaj zachowują (zwłaszcza, że ci z wodociągów, energetyki czy od sygnalizacji raczej unikają nadmiernych przejazdów po chodnikach). Co innego z parkowaniem - żółty kogut pozwala im parkować wszędzie. No, ale skoro stoją zaparkowane, to raczej nie potrącą pieszego?


          > Jeżdżą służby opróżniające kosze z kupami albo pojemniki z surowcami wtórnymi.
          Ano jeżdżą... po jezdni :)


          > Przez chodniki prowadza tysiące wjazdów czy to na parkingi, stacje benzynowe, s
          > klepy, podwórka czy nawet bramy przejazdowe czy garaże w kamienicy.
          Nie filozofuj... weź statyki, zobacz, jaki procent chodników jest w danym dniu remontowanych, weź z tego nawet maksimum, uwzględnij że remont chodnika nie ogranicza się do wywożenia gruzu, i co ci wyjdzie? Znikomy procent...


          > i kierowca wyjeżdżając musi rozpędzić auto i może nie wyhamować przed chodniki
          > em .
          Nie, nie może...

          > Zresztą nie wie czy ma hamować bo aby sprawdzić czy idą piesi to musi częściowo
          > na chodnik (połową auta) wyjechać.
          Więc musi odpowiednio wcześniej zacząć wytracać prędkość. Ale to trzeba jeździć autem, żeby to zrozumieć...

          > Znam dwa wypadki śmiertelne gdy cofająca śmieciarka przygniotła pieszego do ści
          > any.
          I co, pieszy był winny? Czy ŚMIECIARKA?

          > Zatem zarówno służby komunalne jak o pojazdy zarządów osiedli jak różnych firm
          > obsługi mogą jeździć po chodniku używając żółtego koguta.
          Owszem, mogą. Że zacytuję za PoRD:
          jazdę po chodniku dopuszcza się tylko przy zachowaniu bezpieczeństwa pieszych.
          Art. 54 ust. 2, przypomnę ci jedynie, że ta jazda po chodniku na podstawie tego przepisu dotyczy tylko pojazdów "z żółtym kogutem" (tenże artykuł dokładniej precyzuje to, co nazwałem "żółtym kogutem")

          > Kodeks drogowy wyraźnie mówi że chodnik to droga i opisuje sytuacje jak maja si
          > ę zachowywać samochody jeżdżące po chodnikach.
          USTĘPOWAĆ PIERWSZEŃSTWA?

          > To że pieszy ma pierwszeństwo na chodniku nie znaczy że może powodować zagrożen
          > ie wchodząc przed pracujące pojazdy bo to może być uznane za wtargniecie
          nie, nie może - kierowca ma mu ustąpić pierwszeństwa i zapewnić bezpieczeństwo.

          > rowca nie może przewidzieć ze pieszy się uprze skoro może pojazd obejść.
          No, jak kierowca zatrzyma pojazd, a pieszy wlezie pod auto i się oparzy gorącym wydechem, to kierowca jest kryty, że zrobił, co mógł - zatrzymał auto. Ale jak już uderzy w pieszego samochodem, to zawsze pozostaje zarzut, że nie zrobił wszystkiego co mógł - zawsze mógł zatrzymać auto, powstrzymać się od ruchu, itp.

          > Art 3 PoRD mówi że nawet jak się ma pierwszeństwo to nie można powodować sytuac
          > ji zagrażających bezpieczeństwu ruchu.
          Art. 2 mówi, że mam prawo zakładać, że uczestnik ruchu będzie się zachowywał przepisowo, o ile okoliczności nie wskazują na coś innego. Więc dopóki nie widzę, że kierowca jedzie jakby mnie nie widział (a ostrożność pozwala nie rozglądać się na siłę wokół), to mam prawo założyć, ze pieszemu ustąpi pierwszeństwa. Więc pieszy nie powoduje sytuacji zagrażających nikomu :)
          • Gość: benek Re: Można jeździć po chodniku rowerem, byle z kul IP: *.e-wro.net.pl 10.06.12, 20:18
            > > Już kilkakrotnie musiałem spierdzielać chodnika jak jechał nim radiowóz n
            > a sygn
            > > ale.
            > Zgodnie z przepisami PoRD, pojazd uprzywilejowany NIE MUSI PRZESTRZEGAĆ PRZEPIS
            > ÓW PoRD.

            Toż właśnie mu tłumaczę ze chodnikiem mogą jeździć nie tylko rowery ale nawet auta i to z ogromna prędkością.
            Koło mnie radiowóz przejechał z prędkością około 70-80 km/h i za późno mu się osunąłem z chodnika (nadjechał od strony pleców) bo nie przyszło mi na myśl, że jedzie po chodniku a myślałem że po jezdni.
            Wręcz się o mnie otarł .Dobrze że się nie oglądałem bo jakbym zrobił pół kroku w bok to by mnie trafił.

          • Gość: benek Re: Można jeździć po chodniku rowerem, byle z kul IP: *.e-wro.net.pl 10.06.12, 20:34
            > > Raz nie chciałem spierdzielać jak radiowóz jechał bez sygnału to go włącz
            > yli i
            > > musiałem.
            > Coś cię policja prześladuje... czyżby za piractwo drogowe?

            Gdybym chciał to ja bym, policje prześladował żądając ukarania policjantów łamiących przepisy.
            Pokazuję w ten sposób że częste są jazdy policji po chodnikach.
            Mam kilkanaście zdjęć z takich rajdów bez koguta.


            > > Wczoraj musiałem spierdzielać przed zamiatarką.
            > Jakby cię potrąciła, wina była by ewidentnie jej.
            nie jej bo jechałą na żóltym kogucie i wolno i szczotkami pracowała przy krążkowniku z trawnikiem.
            To oczywiste ze nie będzie przerywać zamiatania aby mnie objechać.
            Pewnie że wina byłaby jej ale jakby byli świadkowie że szedłem obok i operatorowi wydawało się ze go widzę i nagle bym wtargnął przed pojazd to winny byłbym ja.
            Często się piesi wpychają bo takie mini zamiatarki jadą wolno ok 8 km/h.


            > PS. Chociaż nieprzepisowo, zamiatarka zachowała się dokładnie tak, jak wielu ro
            > werzystów na chodniku.
            Właśnie o tym pisze. Jechała powoli i operator uważał na pieszych.
            Jednak pieszy też musi uważać, ma się rozglądać i nie może gwałtownie zmieniać toru marszu ani zaczynać biec.

            > > Trudno aby zamiatarka jeździła slalomem miedzy pieszymi.
            > No, i dlatego powinna jechać po jezdni :)
            No ale w karcie pracy miała zamieść cyklochodnik.

            > > Po chodnikach jeżdżą zimą pługi odśnieżające lub solarki.
            > No dobrze, i zawsze ustępują miejsca pieszym.
            Pewnie wjeżdżają w zaspę ,którą lemieszem tworzą z obu stron pługa przebijając się środkiem chodnika przez śnieg.


            > > Cały rok jeżdżą pojazdy (małe ciężarówki) śmieciarek które opróżniają ko
            > sze na
            > > śmieci.
            > WZDŁUŻ CHODNIKA??? ROTFL...

            Tak wzdłuż chodnika .
            A jak maja jeździć w poprzek ?
            Jedzie mała ciężarówka po chodniku bo kosze ustawia się wzdłuż chodników, a te chodniki oddzielają kilku metrowe trawniki od jezdni.
            Jeden prowadzi a drugi wysypuje na ciężarówkę kosze.
            Nigdy nie widziałeś ?

      • Gość: benek Re: Można jeździć po chodniku rowerem, byle z kul IP: *.e-wro.net.pl 09.06.12, 17:53
        >Więc
        > żadne obdzwanianie ani mijanie na grubość t-shirta nie wchodzi w grę.
        Mógłbyś precyzyjnie się wypowiadać ?
        Znasz przepis zakazujący używania dzwonka na chodniku lub wyprzedzania na odległość t-shirta ?


        >Czy ktoś
        > z osób obdzwaniających na chodniku zadał sobie pytanie, co jeśli ten obdzwanian
        > y nie odsunie się bo jest głuchy, ma słuchawki w uszach, zamyślił się, albo ze
        > złośliwości, i cudowny fighter dwóch pedałów i dzwonka zawadzi o niego kierowni
        > cą i wyleci na środek jezdni?
        Z pewnością.
        Dzwonka używa się głównie po to aby takich sytuacji uniknąć.
        Akurat głusi nie wykonują gwałtownych skrętów a odwracają się aby naocznie sprawdzić czy nic nie jedzie bo nie słyszą i nie chodzą na słuch.


        > Szczytem bucery była blondi, która najpierw zadzw
        > oniwszy donośnie wjechała na pełnej kur\/\/ie pod wiadukt kolejowy na Grabiszyń
        > skiej obok skrzyżowania z Pereca. Tylko mojej wrodzonej flegmie, zen i brakach
        > w złośliwości zawdzięcza że nie pomogłem jej przypadkowo dostać się na drugą s
        > tronę krawężnika
        Wierzę ci.
        Z pewnością są większe chamy od ciebie i zawsze jest ryzyko, że jakiś popełni przestępstwo.
        • divak2 Re: Można jeździć po chodniku rowerem, byle z kul 09.06.12, 21:34
          Dzwonka używa się głównie po to aby takich sytuacji uniknąć.
          Klaksonu też :)
        • zetkaf Re: Można jeździć po chodniku rowerem, byle z kul 10.06.12, 01:34
          > Znasz przepis zakazujący używania dzwonka na chodniku
          W terenie zabudowanym obowiązuje zakaz używania sygnału dźwiękowego chyba że wynika to z bezpośredniego zagrożenia.

          > lub wyprzedzania na odległość t-shirta ?
          Wyprzedzający musi zachować BEZPIECZNĄ odległość od wyprzedzanego - więc jeśli pieszy nie zmieni kierunku, to odległość t-shirta jest bezpieczna. Jeśli jednak pieszy się obróci, zmieni kierunek przejścia - to jak w niego uderzysz, to ewidentnie nie zachowałeś odległości bezpiecznej...

          > Dzwonka używa się głównie po to aby takich sytuacji uniknąć.
          > Akurat głusi nie wykonują gwałtownych skrętów a odwracają się
          Odwracają się? Skoro są GŁUSI (a nie np. niepełnosprawni słuchowo) to skąd wiedzą, że na nich dzwonisz? Chyba dlatego, że właśnie w nich wjechałeś i coś ich boli z tego powodu :)

          > Z pewnością są większe chamy od ciebie
          w szczególności wśród rowerzystów :)

          > i zawsze jest ryzyko, że jakiś popełni przestępstwo.
          np. jadąc rowerem przyp... w pieszego, poturbuje go i załapie się na odpowiedni paragraf kodeksu karnego :)
          • Gość: benek Re: Można jeździć po chodniku rowerem, byle z kul IP: *.e-wro.net.pl 10.06.12, 12:33
            > > Znasz przepis zakazujący używania dzwonka na chodniku
            > W terenie zabudowanym obowiązuje zakaz używania sygnału dźwiękowego chyba że wy
            > nika to z bezpośredniego zagrożenia.
            >
            Kolejny raz udowadniasz ze nie potrafisz czytać prawa a czytasz tylko litery.
            Dla takich jak ty prawo mogłoby nie istnieć bo nie rozumiecie po co został stworzony przepis.
            Ty nie jesteś w stanie wyłapać takiego niuansu jak różnica między klaksonem a dzwonkiem.


            • masofrev Re: Można jeździć po chodniku rowerem, byle z kul 10.06.12, 15:02
              Gość portalu: benek napisał(a):

              > Ty nie jesteś w stanie wyłapać takiego niuansu jak różnica między klaksonem a d
              > zwonkiem.

              To wyjaśnij, nam proszę, ten "niuans". A może dzwonek rowerowy nie służy do wydawania dźwięków?
              • Gość: benek Re: Można jeździć po chodniku rowerem, byle z kul IP: *.e-wro.net.pl 10.06.12, 15:58
                > > Ty nie jesteś w stanie wyłapać takiego niuansu jak różnica między klakson
                > em a d
                > > zwonkiem.
                >
                > To wyjaśnij, nam proszę, ten "niuans". A może dzwonek rowerowy nie służy do wyd
                > awania dźwięków?

                Idąc tym tokiem rozumowanie to doopa tez służy do wydawania dźwięków.
                Jednak różniąca między sygnałem dźwiękowym a dzwonkiem to ponad tysiąckrotna różnica w natężeniu dźwięku.
                Właśnie dlatego przepisy operują nazewnictwem sygnał dźwiękowy jako obowiązkowe wyposażenie auta i dzwonek jako wyposażenie roweru.
                Więcej różnic dotyczących częstotliwości sygnałów jak i natężanie dźwięku znajdziesz w rozporządzeniu o dopuszczeniu do ruchu pojazdów.



          • Gość: benek Re: Można jeździć po chodniku rowerem, byle z kul IP: *.e-wro.net.pl 10.06.12, 12:39
            > > lub wyprzedzania na odległość t-shirta ?
            > Wyprzedzający musi zachować BEZPIECZNĄ odległość od wyprzedzanego - więc jeśli
            > pieszy nie zmieni kierunku, to odległość t-shirta jest bezpieczna.

            I tu masz racje co ci się rzadko zdarza.
            Zatem to pieszy decyduje czy ta odległość będzie bezpieczna.

            Zatem jak stworzy zagrożenie to pretensje może mieć tylko do siebie.
            Oczywiście wyprzedzając dziecko należy wyprzedzać je z większej odległości bo dziecko nie myśli.
            Są takie koszulki z napisem "włącz myślenie" i część pieszych powinna w takich chodzić aby rowerzysta wiedział, że ma myśleć za pieszego.
          • Gość: benek Re: Można jeździć po chodniku rowerem, byle z kul IP: *.e-wro.net.pl 10.06.12, 12:48
            >Jeśli jednak
            > pieszy się obróci, zmieni kierunek przejścia - to jak w niego uderzysz, to ewi
            > dentnie nie zachowałeś odległości bezpiecznej...
            Tu masz rację.
            Trzeba przewidywać głupotę pieszych a nie tylko kierofców lub rowerzystów.
            Auto i rower tak szybko nie przyśpieszy i nie zmieni kierunku jak pieszy.
            Piesi też wpadają na siebie, czy to znaczy, że ten niewinny nie zachował bezpiecznej odległości ?

          • Gość: benek Re: Można jeździć po chodniku rowerem, byle z kul IP: *.e-wro.net.pl 10.06.12, 13:07

            > > Dzwonka używa się głównie po to aby takich sytuacji uniknąć.
            > > Akurat głusi nie wykonują gwałtownych skrętów a odwracają się
            > Odwracają się? Skoro są GŁUSI (a nie np. niepełnosprawni słuchowo) to skąd wied
            > zą, że na nich dzwonisz? Chyba dlatego, że właśnie w nich wjechałeś i coś ich b
            > oli z tego powodu :)

            masz racje znowu.Dlatego pisze ze dzwonienie nie ma sensu bo nei wiadomo czy to nei idzie osoba głucha.
            Skoro głusi potrafią się odwracać i bezpiecznie chodzić to tego samego powinni się nauczyć słyszący.
            Niestety słyszący mają te cechę że wchodzą na jezdnię na słuch.
            Robią dwa kroki i sprawdzają czy auto nie jedzie.
            Niestety roweru nie słyszą i często robią krok pod koła rowerzysty.
            Tak samo głupio zachowują się na chodniku i to jest głowa przyczyna konfliktów.
            Nazwę każdego idiotą, kto będzie wpierał, że rowerzyści z rozmysłem jedzą obok pieszych nie dbając o swój łeb.
            Owszem zdarza się raz na 500-1000 przejazdów, ale na jezdni 990 na 1000 kierowców się o mnie ociera mimo że mają podaną minimalną odległość wyprzedzania.
            Zatem po co się czepiać rowerzystów ?
            Świat nie jest idealny i nigdy nie będzie ale trzeba umieć ocenić to co się widzi.

            > > Z pewnością są większe chamy od ciebie
            > w szczególności wśród rowerzystów :)
            Chamy są wśród kierofców i wśród roweżystów .
            Nie rozumiem tego uśmieszka.
            Czy muszę dodawać ze wśród pieszych też są?
            Chamstwo wynika z poczucia bezpeiczeństwa i kto to wie temu nie muszę klarować kto najczęściej posługuje się chamstwem.


            >Jeśli jednak
            > pieszy się obróci, zmieni kierunek przejścia - to jak w niego uderzysz, to ewi
            > dentnie nie zachowałeś odległości bezpiecznej...
            Tu masz rację.
            Trzeba przewidywać głupotę pieszych a nie tylko kierofców lub rowerzystów.
            Auto i rower tak szybko nie przyśpieszy i nie zmieni kierunku jak pieszy.
            Piesi też wpadają na siebie, czy to znaczy, że ten niewinny nie zachował bezpiecznej odległości ?

            • zetkaf Re: Można jeździć po chodniku rowerem, byle z kul 10.06.12, 18:04
              > Skoro głusi potrafią się odwracać
              A głusi zawsze się rozglądają wokół? Poza tym, może lepiej nauczyć rowerzystów PATRZEĆ PRZED SIEBIE I PRZESTRZEGAĆ PRZEPISÓW? W końcu kierowca jadący samochodem, mimo iż ma lusterko wsteczne, jadąc przed siebie nie musi sprawdzać, czy jakiś idiota jadący szybciej i nie mający zamiaru hamować nie przywali w niego z tyłu?

              > Niestety słyszący mają te cechę że wchodzą na jezdnię na słuch.
              CO??? Ty się chyba wokół jakichś idiotów obracasz :)

              > Robią dwa kroki i sprawdzają czy auto nie jedzie.
              A co, w czasie robienia dwóch kroków brak im mocy przerobowych umysłu na słuchanie? Jacyś ograniczeni umysłowo twoi znajomi, ja takich nie znam :)

              > Niestety roweru nie słyszą i często robią krok pod koła rowerzysty.
              Hmmm... a gdzie się znajdują ci piesi? Jak na przejściu dla pieszych, to co robi tam rowerzysta? Zazwyczaj przejścia i przejazdy są rozdzielone...

              > Tak samo głupio zachowują się na chodniku i to jest głowa przyczyna konfliktów.
              I ktoś tu komuś zarzucał, że "polska język, trudna język" - i znów masz z nim problemy?
              A co do samych konfliktów, to rowerzysta ma ustąpić miejsca pieszemu, nie ważne, czy pieszy porusza się do przodu, do tyłu, czy bokiem.

              > Nazwę każdego idiotą, kto będzie wpierał, że rowerzyści z rozmysłem jedzą obok
              > pieszych nie dbając o swój łeb.
              Nie, nie z rozmysłem - z powodu głupoty. Podobnie jak większość wypadków samochodowych jest nie z rozmysłu, a z głupoty. Głupoty i braku przewidywania bardzo prawdopodobnych zagrożeń.

              > Owszem zdarza się raz na 500-1000 przejazdów, ale na jezdni 990 na 1000 kierowc
              > ów się o mnie ociera mimo że mają podaną minimalną odległość wyprzedzania.
              I dlatego ty masz prawo ocierać się o pieszych? A może lepiej wziąć się za kierowców i nauczyć ich prawidłowego wyprzedzania?

              > Chamstwo wynika z poczucia bezpeiczeństwa
              Nie, z poczucia bezpieczeństwa wynika beztroska. Chamstwo wynika z poczucia BEZKARNOŚCI i Z NIEWYCHOWANIA W DOMU.

              > Piesi też wpadają na siebie, czy to znaczy, że ten niewinny nie zachował bez
              > piecznej odległości ?

              O ile wyprzedzał - to tak :) PS. skoro nie zachował bezpiecznej odległości, to już nie "niewinny".
              • Gość: benek Re: Można jeździć po chodniku rowerem, byle z kul IP: *.e-wro.net.pl 13.06.12, 12:35
                > > Skoro głusi potrafią się odwracać
                > A głusi zawsze się rozglądają wokół?
                Wyjdź czasem z auta i rozglądnij się.
                Głusi nawet autem jeżdżą i tam tez się rozglądają czy komuś drogi nie zagrodzą.

                Poza tym, może lepiej nauczyć rowerzystów
                > PATRZEĆ PRZED SIEBIE I PRZESTRZEGAĆ PRZEPISÓW?
                To rowerzyści patrzą do tyłu zamiast do przodu ?
                Jakich przepisów nie przestrzegają ?

                > W końcu kierowca jadący samochod
                > em, mimo iż ma lusterko wsteczne, jadąc przed siebie nie musi sprawdzać, czy ja
                > kiś idiota jadący szybciej i nie mający zamiaru hamować nie przywali w niego z
                > tyłu?
                Kierowca nie może zmieniać toru jazdy gdy jest już wyprzedzany.
                Pieszy nie może wchodzić pod kola jeśli jest wyprzedzany.
              • Gość: benek Re: Można jeździć po chodniku rowerem, byle z kul IP: *.e-wro.net.pl 13.06.12, 12:47
                > > Niestety słyszący mają te cechę że wchodzą na jezdnię na słuch.
                > CO??? Ty się chyba wokół jakichś idiotów obracasz :)
                Nie obrażaj pieszych.
                Wszyscy popełniamy drobne wykroczenia i poruszmy sie sztampowo.
                Dlatego pieszemu trzeba mówić że może wejść na jezdni pod cichy pojazd np auto elektryczne a na chodniku pod row
                W tym kontekście dziwne jest ze autorzy wielu artykułów krytykują używanie dzwonka w celach profilaktycznych.
                To nie jest chamstwo , to dbanie o pieszego. O bezpieczeństwo jego i swoje.
                To żadne wywyższanie się czy upominanie.

                > > Robią dwa kroki i sprawdzają czy auto nie jedzie.
                > A co, w czasie robienia dwóch kroków brak im mocy przerobowych umysłu na słucha
                > nie? Jacyś ograniczeni umysłowo twoi znajomi, ja takich nie znam :)
                Słuchaniem zastępują patrzenie.Może patrzą pod nogi aby się nie potknąć.

                Jeszcze dziwniejsze jest wchodzenie na jednokierunkową i patrzenie się nie w tę stronę co trzeba.

                > > Niestety roweru nie słyszą i często robią krok pod koła rowerzysty.
                > Hmmm... a gdzie się znajdują ci piesi? Jak na przejściu dla pieszych, to co rob
                > i tam rowerzysta?
                Wchodzą na przejście.
                a rowerzysta jedzie jezdnią./.
                Piesi nie zawsze dokładnie wchodzą na przejście.
                Często ukosem się do neigo zbliżają i wchodzą na jezdnię kilka metrów od niego.Wtedy mogą zaskoczyć jadącego jezdnia bo idą wzdłuż chodnika w stronę przejścia a tu nagle skręcają i robiąc dwa kroki dopiero się zaczynają oglądać do tyłu (idą pod kątem to im ogranicza obserwacje).
                Piesi zakładają, że auta nie jeżdżą przy krawężnikach oraz ze auto zawsze słychać.To wina tego że tak mało rowerów jeździ.
              • Gość: benek Re: Można jeździć po chodniku rowerem, byle z kul IP: *.e-wro.net.pl 13.06.12, 13:06

                > A co do samych konfliktów, to rowerzysta ma ustąpić miejsca pieszemu, nie ważne
                > , czy pieszy porusza się do przodu, do tyłu, czy bokiem.

                Trzeba najpierw wiedzieć z której strony ma mu ustąpić.
                Czyli pieszy jakoś musi zasygnalizować w którą stronę chce skręcić.
                trudno to osiągnąć jak pieszy nie chce zauważyć rowerzysty.Czasem dzwonek pomaga aby zauważył.
                Wtedy pieszy idzie skrajem a rowerzysta mu ustępuje tego miejsca odsuwając się rowerem na drugi skraj.
                To nie pieszy ma skręcać tylko rowerzysta ale pieszy musi iść tak aby nie zablokować rowerzyście możliwości objazdu.

                > > Nazwę każdego idiotą, kto będzie wpierał, że rowerzyści z rozmysłem jedzą
                > obok
                > > pieszych nie dbając o swój łeb.
                > Nie, nie z rozmysłem - z powodu głupoty.
                Czyli nie obawiają się swojego upadku ?

                >Podobnie jak większość wypadków samoch
                > odowych jest nie z rozmysłu, a z głupoty.
                Zapominasz ze głupota kierowcy wynika z tego że ma OC i jak mu pieszy wejdzie przed maskę to kierowcy się krzywda nie stanie.
                Rowerzysta jet tak samo narażony na uszkodzenie jak pieszy i to jest gwarantem ze nie będzie w pieszego wjeżdżał a nie jaki tam mandat czy przepis.


                Dodatkowo kierowcy aby nie odpowiadać załatwili sobie przepis o wtargnięciu pieszego na przejście dzięki temu mogą wymuszać pierwszeństwo na pieszym a jakby to doprowadziło do wypadku to zawsze można jeszcze winę przerzucić na wtargniecie.
                • urko70 Re: Można jeździć po chodniku rowerem, byle z kul 13.06.12, 14:19
                  Gość portalu: benek napisał(a):


                  > > A co do samych konfliktów, to rowerzysta ma ustąpić miejsca pieszemu, nie
                  > > ważne, czy pieszy porusza się do przodu, do tyłu, czy bokiem.
                  >
                  > Trzeba najpierw wiedzieć z której strony ma mu ustąpić.

                  Skoro nie ma tego określonego to znaczy, że z każdej.

                  > Czyli pieszy jakoś musi zasygnalizować w którą stronę chce skręcić.

                  Nie musi.

                  > trudno to osiągnąć jak pieszy nie chce zauważyć rowerzysty.Czasem dzwonek pomag
                  > a aby zauważył.

                  Dlatego nie powinieneś jeździć po chodnikach.

                  > Wtedy pieszy idzie skrajem a rowerzysta mu ustępuje tego miejsca odsuwając się
                  > rowerem na drugi skraj.
                  > To nie pieszy ma skręcać tylko rowerzysta ale pieszy musi iść tak aby nie zablo
                  > kować rowerzyście możliwości objazdu.

                  Pieszy może iść jak chce. A Ty rowerzysto musisz mu ustąpić, a w ogóle to sio z chodnika.


                  > > > Nazwę każdego idiotą, kto będzie wpierał, że rowerzyści z rozmysłem
                  > > > jedzą obok pieszych nie dbając o swój łeb.
                  > > Nie, nie z rozmysłem - z powodu głupoty.
                  > Czyli nie obawiają się swojego upadku ?

                  A kto powiedział i jakie to ma znaczenie czy oni to robią świadomie czy nieświadomie?


                  > >Podobnie jak większość wypadków samoch
                  > > odowych jest nie z rozmysłu, a z głupoty.
                  > Zapominasz ze głupota kierowcy wynika z tego że ma OC

                  Bzdura.

                  > Dodatkowo kierowcy aby nie odpowiadać załatwili sobie przepis o wtargnięciu pie
                  > szego na przejście dzięki temu mogą wymuszać pierwszeństwo na pieszym a jakby t
                  > o doprowadziło do wypadku to zawsze można jeszcze winę przerzucić na wtargnieci
                  > e.

                  Ogłosili konkurs na najbardziej irracjonalną wypowiedź?
                  • Gość: benek Re: Można jeździć po chodniku rowerem, byle z kul IP: *.e-wro.net.pl 13.06.12, 15:28
                    > > Trzeba najpierw wiedzieć z której strony ma mu ustąpić.
                    >
                    > Skoro nie ma tego określonego to znaczy, że z każdej

                    Jak z każdej ?
                    To pieszy może się rozmnożyć i skręcić w każdą stronę ?
                    Chce pieszy iść lewą stroną to musi nam zrobić wolną prawa abyśmy mieli gdzie się przesunąć ustępując mu miejsca z lewej.
                    Jak idzie środkiem to jak mam mu ustąpić ?
                    Pozostaje albo wrzucić wsteczny albo pieszego wyprzedzić i zostawić mu całą szerokość chodnika.
                    Dzwonek oznacza: puść mnie przodem bo chce ci ustąpić miejsca
                    Albo : uważaj ustępuję ci miejsca tam gdzie idziesz, nie wejdź mi pod koło w trakcie ustępowania.
                    Jeśli chcesz zając wolne miejsce na chodniku to zasygnalizuj et chęć abyśmy jednoczenie nie dotarli w ten sam punkt.Chętnie ci ustąpię ale muszę wiedzieć gdzie mam się ustawić po ustąpieniu.





                    • urko70 Re: Można jeździć po chodniku rowerem, byle z kul 13.06.12, 15:50
                      Gość portalu: benek napisał(a):

                      > > > Trzeba najpierw wiedzieć z której strony ma mu ustąpić.
                      > >
                      > > Skoro nie ma tego określonego to znaczy, że z każdej
                      >
                      > Jak z każdej ?

                      Z lewej, z prawej, z tyłu i z przodu.
                      Może się w każdej chwili zatrzymać, może skręcić w lewo lub w prawo, możę też przyspieszyć także cokolwiek pieszy by nie zrobił na chodniku to Ty rowerzysto masz mu zawsze ustąpić, do tego masz obowiązek jechać wolno i bardzo ostrożnie.


                      > Chce pieszy iść lewą stroną to musi nam zrobić wolną prawa abyśmy mieli gdzie s
                      > ię przesunąć ustępując mu miejsca z lewej.
                      > Jak idzie środkiem to jak mam mu ustąpić ?

                      A to Twój problem, jeździj jezdnią.

                      > Pozostaje albo wrzucić wsteczny albo pieszego wyprzedzić i zostawić mu całą sze
                      > rokość chodnika.
                      > Dzwonek oznacza: puść mnie przodem bo chce ci ustąpić miejsca
                      > Albo : uważaj ustępuję ci miejsca tam gdzie idziesz, nie wejdź mi pod koło w tr
                      > akcie ustępowania.
                      > Jeśli chcesz zając wolne miejsce na chodniku to zasygnalizuj et chęć abyśmy jed
                      > noczenie nie dotarli w ten sam punkt.Chętnie ci ustąpię ale muszę wiedzieć gdz
                      > ie mam się ustawić po ustąpieniu.

                      A tak w ogóle to jesli rowerzysto nie ma spełnionych art 33.5.1-3 to nie masz żadnych praw na chodniku bo Cię tam NIE MA. :)
                      • Gość: benek Re: Można jeździć po chodniku rowerem, byle z kul IP: *.e-wro.net.pl 18.06.12, 15:18
                        > > Jak z każdej ?
                        >
                        > Z lewej, z prawej, z tyłu i z przodu.

                        Nie można ustępować jednocześnie ze wszystkich stron.
                        gdzieś trzeba zjechać

                        > A to Twój problem, jeździj jezdnią.
                        Zatamowałbym ruch.
                        Jeżdżę z szeroką przyczepką i jeszcze ramie bezpeiczeństwa .Zajmuje około 2 metrów pasa.
                        Choć z drugiej strony co mnie to obchodzi.
                        To problem kierowców.
                        Niech UM buduje ddr.

                        > A tak w ogóle to jesli rowerzysto nie ma spełnionych art 33.5.1-3 to nie masz ż
                        > adnych praw na chodniku bo Cię tam NIE MA. :)
                        Niekoniecznie.
                        Art 26 zabrania jeździć autem po chodniku a miliony aut po nim jeżdżą i to całkiem legalnie.
                        Rowerzysta też ma prawo parkować na chodniku.
                        Są też przepisy o włączaniu się do ruchu na jezdni z chodnika.
                        Jak z tego widać rowerzysta ma prawo pojawić się na chodniku nie tylko w oparciu o art 33.



                        • urko70 Re: Można jeździć po chodniku rowerem, byle z kul 18.06.12, 15:52
                          Gość portalu: benek napisał(a):

                          > > > Jak z każdej ?
                          > >
                          > > Z lewej, z prawej, z tyłu i z przodu.
                          >
                          > Nie można ustępować jednocześnie ze wszystkich stron.
                          > gdzieś trzeba zjechać

                          Można i co ważniejsze TRZEBA BO MASZ TAKI OBOWIĄZEK.
                          Jak trzeba to zatrzymaj się.


                          > > A to Twój problem, jeździj jezdnią.
                          > Zatamowałbym ruch.
                          > Jeżdżę z szeroką przyczepką i jeszcze ramie bezpeiczeństwa .Zajmuje około 2 met
                          > rów pasa.
                          > Choć z drugiej strony co mnie to obchodzi.
                          > To problem kierowców.
                          > Niech UM buduje ddr.

                          Z taka przyczepką po chodnikach?!
                          A potem dziwicie się, że piesi na Was psy wieszają....


                          > > A tak w ogóle to jesli rowerzysto nie ma spełnionych art 33.5.1-3 to nie
                          > > masz żadnych praw na chodniku bo Cię tam NIE MA. :)
                          > Niekoniecznie.
                          > Art 26 zabrania jeździć autem po chodniku a miliony aut po nim jeżdżą i to całk
                          > iem legalnie.

                          26 zabrania jazdy wzdłuż chodnika lub przejścia dola pieszych. Także legalnie to można wjechać aby się zaparkować.


                          > Rowerzysta też ma prawo parkować na chodniku.
                          > Są też przepisy o włączaniu się do ruchu na jezdni z chodnika.
                          > Jak z tego widać rowerzysta ma prawo pojawić się na chodniku nie tylko w opa
                          > rciu o art 33.
                          >


                          Ale my tu nic nie mówiliśmy o pojawianiu się na chodniku tylko o jeździ po chodniku i to wzdłuż chodnika.
                  • Gość: benek Re: Można jeździć po chodniku rowerem, byle z kul IP: *.e-wro.net.pl 13.06.12, 15:31
                    > > Dodatkowo kierowcy aby nie odpowiadać załatwili sobie przepis o wtargnięc
                    > iu pie
                    > > szego na przejście dzięki temu mogą wymuszać pierwszeństwo na pieszym a j
                    > akby t
                    > > o doprowadziło do wypadku to zawsze można jeszcze winę przerzucić na wtar
                    > gnieci
                    > > e.
                    >
                    > Ogłosili konkurs na najbardziej irracjonalną wypowiedź?

                    Szkoda ze nie na najbardziej irracjonalny przepis.
                    Podobny zapis o wtargnięciu był na przejazd rowerowy (stary art 27) ale rowerzyści doprowadzili do wykasowania tego absurdu z PoRD.
                    Teraz czas na pieszych aby zawalczyli o swoje prawa na przejściu.



                    • urko70 Re: Można jeździć po chodniku rowerem, byle z kul 13.06.12, 15:41
                      Gość portalu: benek napisał(a):

                      > > > Dodatkowo kierowcy aby nie odpowiadać załatwili sobie przepis o wta
                      > rgnięciu pieszego na przejście dzięki temu mogą wymuszać pierwszeństwo na piesz
                      > ym a jakby t
                      > > > o doprowadziło do wypadku to zawsze można jeszcze winę przerzucić n
                      > a wtargniecie.
                      > >
                      > > Ogłosili konkurs na najbardziej irracjonalną wypowiedź?
                      >
                      > Szkoda ze nie na najbardziej irracjonalny przepis.

                      Tak czy siak to co napisałeś ma murowaną pierwszą nagrodę.
                      Art 26.1 dokładnie wskazuje co kierowca musi w takim przypadku, także Twoje powyższe pisanie jest śmiechu warte.
              • Gość: benek Re: Można jeździć po chodniku rowerem, byle z kul IP: *.e-wro.net.pl 13.06.12, 13:19
                > > Owszem zdarza się raz na 500-1000 przejazdów, ale na jezdni 990 na 1000 k
                > ierowc
                > > ów się o mnie ociera mimo że mają podaną minimalną odległość wyprzedzania
                > .
                > I dlatego ty masz prawo ocierać się o pieszych?

                Tak ruch na drodze ma to ze trudno przewidzieć że się uczestnicy ruchu zbliżą.
                Kierowcy mimo że mają lusterka wsteczne i wymalowane pasy, powodują miliony stłuczek rocznie i dlatego OC takie drogie nawet dla tych co 30 lat nie mieli stłuczki.

                Rowerzysta jak nie będzie patrzył do tyłu to go tez inny rowerzysta co go wyprzedza może potrącić.
                Ale to nie znaczy że winny będzie ten z tyłu.


                >A może lepiej wziąć się za kier
                > owców i nauczyć ich prawidłowego wyprzedzania?
                Tu brak miejsca na pasie aby kierowca zdecydował się odpowiednio daleko wjechać na sąsiedni pas,
                Na świecie ten paradoks rozwiązano tak że tam gdzie jest duży ruch i kierowcy nie mogą ciągle zmieniać pasa to buduje się ścieżki rowerowe.
                Ścieżki służą kierowcom a u nas uważa się że rowerzystom i że rowerzyści mają za duże żądania domagając się przyśpieszenia budowy ścieżek.

                > > Chamstwo wynika z poczucia bezpeiczeństwa
                > Nie, z poczucia bezpieczeństwa wynika beztroska. Chamstwo wynika z poczucia BEZ
                > KARNOŚCI i Z NIEWYCHOWANIA W DOMU.
                Chamstwo jest wynikiem stresu komunikacyjnego,
                Jak nie ma stresu to jest tylko egoizm a nie chamstwo.
                Owszem wychowanie ma wpływ na chamstwo ale naukowcy dziwią się jak normalny człowiek dostaje amoku w aucie.

                > > Piesi też wpadają na siebie, czy to znaczy, że ten niewinny nie zachow
                > ał bez
                > > piecznej odległości ?

                > O ile wyprzedzał - to tak :)
                No ciekawe .Wyprzedzany wykonał dziwny manewr bo zakłada ze wszyscy piesi chodzą wolno a ten co wyprzedzał ma być winny ze nie przeiwdział, że ten z przodu nagle skręci lub zacznie biec.
                ludzie często są zmęczeni, nagle coś ich zaskakuje np miga światło lub pojawia się tramwaj wiec bez zastanowienia się zmieniają prędkość lub tor ruchu.
                Wina zwykle rozkłada się a dwojga ale można prawie zawsze wskazać tego co najbardziej zawinił.
                Chodnik to droga i warto aby piesi zrozumieli że choć jest bezpieczniejszy niż jednia to też trzeba na nim uważać.
                Niestety mózg ludzki ma tę właściwość że przepisy zapamiętuje aby zdać jakiś egzamin a na drodze bezpieczeństwo gwarantują jakieś wcześniejsze przykre doświadczenia.
                Te przykrości muszą być powtarzane aby nie uśpić czujności.
                Paradoksalnie pieszy potrącony na chodniku będzie bardziej uważał na jezdni.
                tak samo rowerzysta.
                Jak wyglebi na chodniku to będzie bardziej uważał na jedni.
                Tym steruje podświadomość a nie "mózg" czyli myślenie.

                >PS. skoro nie zachował bezpiecznej odległości, to
                > już nie "niewinny".
                Pisałem ze każdy ponosi część winy.Często trudno zmierzyc jaką.
                Dlatego szuka się tego kto bardziej zawinił.


                • urko70 Re: Można jeździć po chodniku rowerem, byle z kul 13.06.12, 14:14
                  Gość portalu: benek napisał(a):

                  > > > Owszem zdarza się raz na 500-1000 przejazdów, ale na jezdni 990 na
                  > > > 1000 kierowców się o mnie ociera mimo że mają podaną minimalną
                  > > > odległość wyprzedzania

                  Gdyby to była prawda to strasznie powycierany musisz być.
                  A może to Ty się o nich ocierasz? Moim zdnaiem jest to bardziej prawdopodobne.
                  Tak jak wiele razy widziałem, że kierowcy wyprzedzają ze zbyt małą odległością tak NIGDY nie widziałem, żeby ocierali autem o rowerzystę.

                  > > I dlatego ty masz prawo ocierać się o pieszych?
                  >
                  > Tak ruch na drodze ma to ze trudno przewidzieć że się uczestnicy ruchu zbliżą.

                  Ruch na chodniku jest znacznie bardziej chaotyczny niż na drodze i stąd też m.in. zakaz jazdy rowerami po chodnikach (poza trzema wyjątkowymi sytuacjami).
                  • Gość: benek Re: Można jeździć po chodniku rowerem, byle z kul IP: *.e-wro.net.pl 13.06.12, 15:47
                    > > > > Owszem zdarza się raz na 500-1000 przejazdów, ale na jezdni 9
                    > 90 na
                    > > > > 1000 kierowców się o mnie ociera mimo że mają podaną minimaln
                    > ą
                    > > > > odległość wyprzedzania
                    >
                    > Gdyby to była prawda to strasznie powycierany musisz być.
                    Byłbym ale mam praktykę i po hałasie oraz ciśnieniu powietrza oceniam odległość auta i ratuje się często wjechaniem na pobocze lub do rowu a w mieście na krawężnik lub w dziury w rynsztoku.
                    Auto nie musi się fizycznie otrzeć.
                    Wystarczy że wyprzedzi w odległości 10 cm aby wystraszyć rowerzystę że ten się wywraca.
                    Duże auta ciężarowe spychają pędem powietrza bez dotykania.
                    Takie uderzenie falą powietrza z prędkością 70 km /h lub więcej powoduje zachwianie i odbicie kierownicą co kończy się czasem po kołami ciężarówki.


                    > A może to Ty się o nich ocierasz? Moim zdanaiem jest to bardziej prawdopodobne.
                    Ty zawsze szukasz dziury w całym a nie widzisz prawdziwych zagrożeń.
                    Może jakbyś zaczął jeździć rowerem to byś przejrzał na oczy.


                    > Tak jak wiele razy widziałem, że kierowcy wyprzedzają ze zbyt małą odległością
                    > tak NIGDY nie widziałem, żeby ocierali autem o rowerzystę.
                    Jak widać nie rozumiesz przenośni "ocierać " się o rowerzystę.
                    Myślisz że przepis o 1 m wynika z chciejstwa a nie z warunków psycho-fizycznych takiego wyprzedzania.
                    Wstrząs , hałas, ciśnienie powietrza , powodują utratę równowagi.
                    Rower ma prawo skręcać na prawo i lewo po 10-15 cm a co dopiera w monecie wystraszenia.
                    To tak jakbyś poczuł, że za ułamek sekundy zginiesz, a twoja podświadomość wyprzedziła funkcje rozumu.
                    To wynik ewolucji która wypracowała mechanizm odruchu warunkowego ( i bezwarunkowego) ratującego życie poprzez natychmiastowe pobudzenie organizmu
                    Mięśnie się kurczą na skutek okoliczności występujących przy zagrożeniu (np huk).
                    Typowe określenie to wzdrygniecie.
                    Kurcz mięśni szybszy niż zwykle skraca czas na ich rozprężenie czyli odskok.


                    > Ruch na chodniku jest znacznie bardziej chaotyczny niż na drodze i stąd też m.i
                    > n. zakaz jazdy rowerami po chodnikach
                    Ruch na chodniku odbywa się z mniejsza prędkością i wcale nie jest chaotyczny.
                    Ci co wprowadzają chaos właśnie cierpią i staja się cyklofobami.
                    • urko70 Re: Można jeździć po chodniku rowerem, byle z kul 13.06.12, 16:01
                      Gość portalu: benek napisał(a):

                      > > > Owszem zdarza się raz na 500-1000 przejazdów, ale na je
                      > > > zdni 990 na 1000 kierowców się o mnie ociera
                      > >
                      > > Gdyby to była prawda to strasznie powycierany musisz być.
                      > Byłbym ale mam praktykę i po hałasie oraz ciśnieniu powietrza oceniam odległość
                      > auta i ratuje się często wjechaniem na pobocze lub do rowu a w mieście na kraw
                      > ężnik lub w dziury w rynsztoku.
                      > Auto nie musi się fizycznie otrzeć.

                      Powyżej są Twoje słowa, że się ocierają, chcesz zmienić znaczenie słowa ocierać?


                      > > A może to Ty się o nich ocierasz? Moim zdanaiem jest to bardziej prawdopo
                      > dobne.
                      > Ty zawsze szukasz dziury w całym a nie widzisz prawdziwych zagrożeń.
                      > Może jakbyś zaczął jeździć rowerem to byś przejrzał na oczy.

                      Jeżdżę benku rowerem od wielu lat, motorem również jeździłem bardzo dawno temu i wiem jak działa pęd powietrza. Ja po prostu czytam coi piszesz i byc może bezpodstawnie ale przyjmuję, że piszesz to co chcesz napisać, a nie coś zupełnie innego.
                      Gdybyś tak jak mówisz był ocierany przez pojazdy to byś po prsotu wpadał pod koła

                      > > Tak jak wiele razy widziałem, że kierowcy wyprzedzają ze zbyt małą odległ
                      > ością
                      > > tak NIGDY nie widziałem, żeby ocierali autem o rowerzystę.
                      > Jak widać nie rozumiesz przenośni "ocierać " się o rowerzystę.

                      Bynajmniej nic nie mówiłeś o tym, że to przenośnia.
                      • Gość: benek Re: Można jeździć po chodniku rowerem, byle z kul IP: *.e-wro.net.pl 15.06.12, 16:29
                        > > > > Owszem zdarza się raz na 500-1000 przejazdów, ale na je
                        > > > > zdni 990 na 1000 kierowców się o mnie ociera
                        > > >
                        > > > Gdyby to była prawda to strasznie powycierany musisz być.
                        > > Byłbym ale mam praktykę i po hałasie oraz ciśnieniu powietrza oceniam odl
                        > egłość
                        > > auta i ratuje się często wjechaniem na pobocze lub do rowu a w mieście n
                        > a kraw
                        > > ężnik lub w dziury w rynsztoku.
                        > > Auto nie musi się fizycznie otrzeć.
                        >
                        > Powyżej są Twoje słowa, że się ocierają, chcesz zmienić znaczenie słowa ocierać

                        juz sie porawiam.
                        czyje uderzenie o kurtke i nie wiem czt to lusterko auta czy ped powietrza.
                        Gdy mnie auto wyprzedza widze ze jedzie 30 cm odemnie ale nie wiem czy to nie tyle ile idbiłem w prawo ze strachy ze się ociera.

                        Czy teraz lepiej ?
                        Ociera sie tzn jedzie wilokrotnie bliżej niz nakazuje kodeks.




                        Jedzie w odległości porównywalnej a odbijaniem rowerzysty od liniI prostej na skutek balansowania ciałem i kierownica.
                        KIEROWCA NIE ZDAJE SOBIE SPRAWY ZE ROWERZYSTA MA PRAWO O0DBIC KILKADZIESIAT CM ABY OMINAC NP DZIURE

                        • urko70 Re: Można jeździć po chodniku rowerem, byle z kul 18.06.12, 10:30
                          Gość portalu: benek napisał(a):

                          > juz sie porawiam.
                          > czyje uderzenie o kurtke i nie wiem czt to lusterko auta czy ped powietrza.
                          > Gdy mnie auto wyprzedza widze ze jedzie 30 cm odemnie ale nie wiem czy to nie t
                          > yle ile idbiłem w prawo ze strachy ze się ociera.
                          >
                          > Czy teraz lepiej ?
                          > Ociera sie tzn jedzie wilokrotnie bliżej niz nakazuje kodeks.

                          Przeczytaj to sobie na głos to sam sobie odpowiesz czy lepiej... :(

                          Zgaduje tylko, że chodzi Ci o to, że wg Ciebie ocieranie=jechanie blisko Ciebie, a to są dwie zupełnie różne sprawy. Ocierać się odnosi sie do fizycznego kontaktu "«przesuwając czymś po jakiejś powierzchni, usunąć coś»" natomiast jechanie blisko tego kontaktu nie powoduje takiego kontaktu.
                      • Gość: benek Re: Można jeździć po chodniku rowerem, byle z kul IP: *.e-wro.net.pl 15.06.12, 16:37
                        > Jeżdżę benku rowerem od wielu lat, motorem również jeździłem bardzo dawno temu
                        > i wiem jak działa pęd powietrza.

                        zależy nie jak długo jeździsz tylko ile jeździsz.

                        im więcej jeździsz tym częściej znajdujesz się w niebezpiecznej sytuacji.
                        Motor ma większą masę i efekt żyroskopowy to pęd powietrza nie wybija cię z toru jazdy




                        Ja po prostu czytam coi piszesz i byc może bez
                        > podstawnie ale przyjmuję, że piszesz to co chcesz napisać, a nie coś zupełnie i
                        > nnego.
                        > Gdybyś tak jak mówisz był ocierany przez pojazdy to byś po prsotu wpadał pod ko
                        > ła
                        mylisz sie.
                        Czesto za miastem ustawiam tak kierownice aby jak mnie ato walnie to abym wpadł do rowu niz po koła.

                        jade falbanka i ta celuje na słuch aby zaktre po falbance był oprzy rowie ja auto bedzie przy mnie.

                        jak czuje za duże ciśnienie powietrza to sam wjezdzam do rowu.

                        myślisz ze jestem strachliwy i bez powodu wjeżdżam, do rowu ?

                        właśnie pospawałem rower po kontakcie z autem


                        wiem ile ryzykuje na jezdni nie z forum ale z doświadczenia na drodze
                        • urko70 Re: Można jeździć po chodniku rowerem, byle z kul 18.06.12, 10:11
                          Gość portalu: benek napisał(a):

                          > > Jeżdżę benku rowerem od wielu lat, motorem również jeździłem bardzo dawno
                          > temu
                          > > i wiem jak działa pęd powietrza.
                          >
                          > zależy nie jak długo jeździsz tylko ile jeździsz.
                          >
                          > im więcej jeździsz tym częściej znajdujesz się w niebezpiecznej sytuacji.
                          > Motor ma większą masę i efekt żyroskopowy to pęd powietrza nie wybija cię z tor
                          > u jazdy

                          Zapewniam Cię, że niejednokrotnie na jednośladzie poczułem co znaczy wyprzedzająca duża ciężarówka. Fakt tych znacznych efektów doświadczyłem na motorze bo to było na trasie grize duże auta jadą szybko. Niemniej nie ma to znaczenia jesli chodzi o to o czym pisaliśmy czyli Twoje ocieranie się o nich. Powtarzam: gdyby faktycznie tak było, że samochody ocierają się o Ciebie to raczej bys tu z nami nie dyskutował.
                          Z tego co zrozumiałem to one nie ocierają się o Ciebie jak twierdziłeś a po prsotu blisko Ciebie przejeżdżają lub MOGŁYBY przejeżdżać. Mogłby bo Ty wczęsniej ucieikłeś i nie wiadomo jak blisko by Cię wyprzedziły.



                          > jade falbanka i ta celuje na słuch aby zaktre po falbance był oprzy rowie ja au
                          > to bedzie przy mnie.

                          Jedziesz falbanką (?) czy dobrze rozumiem chodzi Ci o to że nie jedziesz prosto tylko szlaczkiem?
                          • czechofil Re: Można jeździć po chodniku rowerem, byle z kul 18.06.12, 10:30
                            > Z tego co zrozumiałem to one nie ocierają się o Ciebie jak twierdziłeś a po prs
                            > otu blisko Ciebie przejeżdżają lub MOGŁYBY przejeżdżać. Mogłby bo Ty wczęsniej
                            > ucieikłeś i nie wiadomo jak blisko by Cię wyprzedziły.

                            Nie dość, że jesteś trollem, to do tego hipokrytą. Czepiasz się potocznego określenia, które WSZYSCY na tym forum rozumiemy (ocieranie się w tym przypadku oznacza wyprzedzanie z zachowaniem bardzo małego, niebezpiecznego odstępu), a jak ktoś tobie zwróci uwagę, że stosowanie potocznych określeń typu "ulica" na forum nie może mieć miejsca, to bronisz potoczności jak lew...
                            • urko70 Re: Można jeździć po chodniku rowerem, byle z kul 18.06.12, 10:43
                              śczechofil napisał:

                              > > Z tego co zrozumiałem to one nie ocierają się o Ciebie jak twierdziłeś a
                              > po prs
                              > > otu blisko Ciebie przejeżdżają lub MOGŁYBY przejeżdżać. Mogłby bo Ty wczę
                              > sniej
                              > > ucieikłeś i nie wiadomo jak blisko by Cię wyprzedziły.
                              >
                              > Nie dość, że jesteś trollem, to do tego hipokrytą. Czepiasz się potocznego okre
                              > ślenia, które WSZYSCY na tym forum rozumiemy (ocieranie się w tym przypadku ozn
                              > acza wyprzedzanie z zachowaniem bardzo małego, niebezpiecznego odstępu), a jak
                              > ktoś tobie zwróci uwagę, że stosowanie potocznych określeń typu "ulica" na foru
                              > m nie może mieć miejsca, to bronisz potoczności jak lew...

                              Ano właśnie tydzien czy dwa tygodnie temu wielokrotnie pisałeś aby wyrażać się dokładnie więc tak też czynię. Jak rozumiem jak Wam wygodnie to ma być dokąłdnie a jak nie wygodnie to już może być powszechnie... oj dzieci dzieci....
                              • czechofil Re: Można jeździć po chodniku rowerem, byle z kul 18.06.12, 11:39
                                > Ano właśnie tydzien czy dwa tygodnie temu wielokrotnie pisałeś aby wyrażać się
                                > dokładnie więc tak też czynię. Jak rozumiem jak Wam wygodnie to ma być dokąłdni
                                > e a jak nie wygodnie to już może być powszechnie... oj dzieci dzieci....

                                Wreszcie coś ruszyło u ciebie do przodu. Mam nadzieję, że ta tendencja się utrzyma...
                                • urko70 Re: Można jeździć po chodniku rowerem, byle z kul 18.06.12, 12:07
                                  czechofil napisał:

                                  > > Ano właśnie tydzien czy dwa tygodnie temu wielokrotnie pisałeś aby wyraża
                                  > ć się
                                  > > dokładnie więc tak też czynię. Jak rozumiem jak Wam wygodnie to ma być do
                                  > kąłdni
                                  > > e a jak nie wygodnie to już może być powszechnie... oj dzieci dzieci....
                                  >
                                  > Wreszcie coś ruszyło u ciebie do przodu. Mam nadzieję, że ta tendencja się utrz
                                  > yma...

                                  Ale tak to "matole" nie będzie, tyle pyskowałeś żeby wyrażać się dokładnie to masz dokładność ale też marudzisz.
                                  • czechofil Re: Można jeździć po chodniku rowerem, byle z kul 18.06.12, 12:14
                                    > Ale tak to "matole" nie będzie, tyle pyskowałeś żeby wyrażać się dokładnie to m
                                    > asz dokładność ale też marudzisz.

                                    Poprawa trwała bardzo krótko i wróciłeś znów do starej, bełkotliwej śpiewki. I jak tu wierzyć trollowi...?
                                    • urko70 Re: Można jeździć po chodniku rowerem, byle z kul 18.06.12, 12:33
                                      czechofil napisał:

                                      > > Ale tak to "matole" nie będzie, tyle pyskowałeś żeby wyrażać się dokładni
                                      > e to m
                                      > > asz dokładność ale też marudzisz.
                                      >
                                      > Poprawa trwała bardzo krótko i wróciłeś znów do starej, bełkotliwej śpiewki. I
                                      > jak tu wierzyć trollowi...?

                                      Jeśli o mnie chodzi to właśnie oczekuję dokładności jakiej sami chcieliście.
                                      Jeśli o Ciebie chodzi to nawet na chwilę się nie poprawiłeś.
                                      I dlatego nikt Ci nie wierzy.
                                      • czechofil Re: Można jeździć po chodniku rowerem, byle z kul 18.06.12, 12:45
                                        > Jeśli o mnie chodzi to właśnie oczekuję dokładności jakiej sami chcieliście.

                                        Oczekuj, oczekuj...

                                        > Jeśli o Ciebie chodzi to nawet na chwilę się nie poprawiłeś.

                                        Noooo.... Jasneeee....

                                        > I dlatego nikt Ci nie wierzy.

                                        Uuuuuu....
                            • masofrev Re: Można jeździć po chodniku rowerem, byle z kul 18.06.12, 13:18
                              czechofil napisał:

                              > Nie dość, że jesteś trollem, to do tego hipokrytą. Czepiasz się potocznego okre
                              > ślenia, które WSZYSCY na tym forum rozumiemy (ocieranie się w tym przypadku ozn
                              > acza wyprzedzanie z zachowaniem bardzo małego, niebezpiecznego odstępu), a jak
                              > ktoś tobie zwróci uwagę, że stosowanie potocznych określeń typu "ulica" na foru
                              > m nie może mieć miejsca, to bronisz potoczności jak lew...
                              Czechofil - to ty jesteś skończonym hipokrytą!!! Najpierw czepiasz się, że "na grubość lakieru" nie znaczy to samo co "bez zachowania odstępu", a teraz bronisz stanowiska, iż "ocieranie się" wcale nie musi oznaczać kontaktu fizycznego! Poważnie, zastanów się nad sobą...
                              • czechofil Re: Można jeździć po chodniku rowerem, byle z kul 18.06.12, 13:38
                                > Czechofil - to ty jesteś skończonym hipokrytą!!! Najpierw czepiasz się, że "na
                                > grubość lakieru" nie znaczy to samo co "bez zachowania odstępu", a teraz bronis
                                > z stanowiska, iż "ocieranie się" wcale nie musi oznaczać kontaktu fizycznego! P
                                > oważnie, zastanów się nad sobą...

                                Wcale nie bronię potoczności, jedynie wytykam twojemu klonowi urko70, że ma pretensje do tych, co używają potocznych określeń, a sam ich używa...

                                Niby te trolle piszą po polsku, ale ze zrozumieniem tego pięknego języka mają już niestety problem...

                                • masofrev Re: Można jeździć po chodniku rowerem, byle z kul 18.06.12, 13:51
                                  czechofil napisał:

                                  > Wcale nie bronię potoczności, jedynie wytykam twojemu klonowi urko70, że ma pre
                                  > tensje do tych, co używają potocznych określeń, a sam ich używa...
                                  Więc jesteś hipokryta, ponieważ wytykasz błędy innym, podczas gdy sam je popełniasz.
                                  • czechofil Re: Można jeździć po chodniku rowerem, byle z kul 18.06.12, 13:59
                                    > Więc jesteś hipokryta, ponieważ wytykasz błędy innym, podczas gdy sam je popełn
                                    > iasz.

                                    Ja nie wytykam urko, że popełnia błąd używając określeń potocznych, tylko ŻE ON WYTYKA TO BENKOWI, KIEDY SAM OKREŚLEŃ POTOCZNYCH UŻYWA... Widzisz wreszcie różnicę, czy dalej nie kumasz?
                                    • masofrev Re: Można jeździć po chodniku rowerem, byle z kul 18.06.12, 14:03
                                      czechofil napisał:

                                      > Ja nie wytykam urko, że popełnia błąd używając określeń potocznych, tylko ŻE ON
                                      > WYTYKA TO BENKOWI, KIEDY SAM OKREŚLEŃ POTOCZNYCH UŻYWA...
                                      Tyle, że to nieprawda, bo doskonale pamiętam wątek, w którym wytykałeś urko70 błędne użycie słowa "jezdnia" zamiast "droga". Do tego notorycznie wytykasz innym nieznajomość PoRD a z twoją znajomością tychże przepisów wcale jakoś idealnie nie jest. To tylko dwa przykłady twojej hipokryzji.
                                      • czechofil Re: Można jeździć po chodniku rowerem, byle z kul 18.06.12, 14:11
                                        > Tyle, że to nieprawda, bo doskonale pamiętam wątek, w którym wytykałeś urko70 b
                                        > łędne użycie słowa "jezdnia" zamiast "droga". Do tego notorycznie wytykasz inny
                                        > m nieznajomość PoRD a z twoją znajomością tychże przepisów wcale jakoś idealnie
                                        > nie jest. To tylko dwa przykłady twojej hipokryzji.

                                        No i znów mieszasz wątki trollu. To jest niezgodne z netykietą...
                                        • masofrev Re: Można jeździć po chodniku rowerem, byle z kul 18.06.12, 22:49
                                          czechofil napisał:

                                          > No i znów mieszasz wątki trollu. To jest niezgodne z netykietą...
                                          Jak Kali wykazywać komuś hipokryzję, to być dobrze. Jak Kalemu wykazać - bardzo, bardzo źle. Wtedy Kali atakować netykietą.

                                          (Uwaga! ironia!)

                                    • urko70 Re: Można jeździć po chodniku rowerem, byle z kul 18.06.12, 15:56
                                      czechofil napisał:

                                      > > Więc jesteś hipokryta, ponieważ wytykasz błędy innym, podczas gdy sam je
                                      > popełn
                                      > > iasz.
                                      >
                                      > Ja nie wytykam urko, że popełnia błąd używając określeń potocznych,

                                      No przeciez przez 2 tygodnie byłeś przyspawany do definicji jezdni wobec drogi mimo, że mowa była o chodniku.
                              • divak2 Re: Można jeździć po chodniku rowerem, byle z kul 18.06.12, 13:59
                                Ech, biorąc pod uwagę aktywność czechofila i benka poświęcaną "obsługiwaniu" wszystkich forów okołorowerowych, można odnieść wrażenie, że ich ulubioną formą spędzania czasu wolnego jest dymienie na forach, a rower to widzieli jak byli na zakupach w markecie. A "pedał" to im się kojarzy.
                                • masofrev Re: Można jeździć po chodniku rowerem, byle z kul 18.06.12, 14:04
                                  divak2 napisał:

                                  > Ech, biorąc pod uwagę aktywność czechofila i benka poświęcaną "obsługiwaniu" ws
                                  > zystkich forów okołorowerowych, można odnieść wrażenie, że ich ulubioną formą s
                                  > pędzania czasu wolnego jest dymienie na forach, a rower to widzieli jak byli na
                                  > zakupach w markecie. A "pedał" to im się kojarzy.
                                  Ależ skąd, benek ma wiele zainteresowań! Np. odkrywa źródła polskich rzek (sic!)...
                                  • czechofil Re: Można jeździć po chodniku rowerem, byle z kul 18.06.12, 14:12
                                    > Ależ skąd, benek ma wiele zainteresowań! Np. odkrywa źródła polskich rzek (sic!)

                                    Zazdrościsz...?
                                    • masofrev Re: Można jeździć po chodniku rowerem, byle z kul 18.06.12, 15:48
                                      czechofil napisał:

                                      > > Ależ skąd, benek ma wiele zainteresowań! Np. odkrywa źródła polskich rzek
                                      > (sic!)
                                      >
                                      > Zazdrościsz...?

                                      Oops, zapomniałem dopisać "uwaga ironia". Mea culpa!
                                      • czechofil Re: Można jeździć po chodniku rowerem, byle z kul 18.06.12, 19:33
                                        > Oops, zapomniałem dopisać "uwaga ironia". Mea culpa!

                                        Ooops! Zapomniałem dać emotikonka...
                                  • divak2 Re: Można jeździć po chodniku rowerem, byle z kul 18.06.12, 14:27
                                    A prowadzą do tych źródeł chodniki, po których można by rowerem?
                                • czechofil Re: Można jeździć po chodniku rowerem, byle z kul 18.06.12, 14:24
                                  divak2 napisał:

                                  > Ech, biorąc pod uwagę aktywność czechofila i benka poświęcaną "obsługiwaniu" ws
                                  > zystkich forów okołorowerowych, można odnieść wrażenie, że ich ulubioną formą s
                                  > pędzania czasu wolnego jest dymienie na forach, a rower to widzieli jak byli na
                                  > zakupach w markecie. A "pedał" to im się kojarzy.

                                  To sobie wyobraź, jak musi kochać dymienie na forach urko vel masofrev, którego pełno jest nie tylko na forach "okołorowerowych". Roweru to on pewnie od komunii nie widział, a pedały kojarzą mu się tylko z jednym...
                                  • divak2 Re: Można jeździć po chodniku rowerem, byle z kul 18.06.12, 14:46
                                    No nie, oni nie są tak charakterystyczni. Urka70 gdzieś widziałem, ale masofreva nie kojarzę w ogóle. A czechofil jest wszędzie :)
                                  • masofrev Re: Można jeździć po chodniku rowerem, byle z kul 18.06.12, 15:49
                                    czechofil napisał:

                                    > To sobie wyobraź, jak musi kochać dymienie na forach urko vel masofrev, którego
                                    > pełno jest nie tylko na forach "okołorowerowych". Roweru to on pewnie od komun
                                    > ii nie widział, a pedały kojarzą mu się tylko z jednym...

                                    Ale kto nie widział, ja czy urko70?
                                    • urko70 Re: Można jeździć po chodniku rowerem, byle z kul 19.06.12, 10:28
                                      masofrev napisał:

                                      > czechofil napisał:
                                      >
                                      > > To sobie wyobraź, jak musi kochać dymienie na forach urko vel masofrev, k
                                      > tórego
                                      > > pełno jest nie tylko na forach "okołorowerowych". Roweru to on pewnie od
                                      > komun
                                      > > ii nie widział, a pedały kojarzą mu się tylko z jednym...
                                      >
                                      > Ale kto nie widział, ja czy urko70?

                                      Spożył za dużo substancji i wszystko mu się zlewa w jedno.
                                • Gość: benek Re: Można jeździć po chodniku rowerem, byle z kul IP: *.e-wro.net.pl 18.06.12, 15:21
                                  > Ech, biorąc pod uwagę aktywność czechofila i benka poświęcaną "obsługiwaniu" ws
                                  > zystkich forów okołorowerowych, można odnieść wrażenie, że ich ulubioną formą s
                                  > pędzania czasu wolnego jest dymienie na forach, a rower to widzieli jak byli na
                                  > zakupach w markecie. A "pedał" to im się kojarzy

                                  Nie tylko rowerem człowiek żyje.
                                  Trzeba też dać odpocząć po wczorajszym wyjeździe za miasto.
                                  A cyklofobów trzeba wyśmiewać i trzymać chorobę w zarodku, bo to zaraźliwa zaraza jest.
                                  Chorują na nią głównie autoholicy tak jakby autoholizm obniżał odporność na cyklofobię.
        • divak2 Re: Można jeździć po chodniku rowerem, byle z kul 11.06.12, 08:25
          > Znasz przepis zakazujący używania dzwonka na chodniku lub wyprzedzania na odleg
          > łość t-shirta ?

          No jak wyprzedzę jakiegoś benka albo czechofila na grubość lakieru, to napewno sobie o tym przepisie przypomną.
          • czechofil Re: Można jeździć po chodniku rowerem, byle z kul 11.06.12, 12:39
            > No jak wyprzedzę jakiegoś benka albo czechofila na grubość lakieru, to napewno
            > sobie o tym przepisie przypomną.

            Autem masz wyprzedzać rowerzystę z zachowaniem co najmniej metra odległości. Rowerem możesz wyprzedzać wszystkie pojazdy w dowolnej odległości, czyli nawet na grubość lakieru. Jeśli oczywiście potrafisz, w co mocno wątpię...
            • masofrev Re: Można jeździć po chodniku rowerem, byle z kul 11.06.12, 13:32
              czechofil napisał:

              > Autem masz wyprzedzać rowerzystę z zachowaniem co najmniej metra odległości. Ro
              > werem możesz wyprzedzać wszystkie pojazdy w dowolnej odległości, czyli nawet na
              > grubość lakieru.

              I tu się mylisz, bo rower to też pojazd, więc wyprzedzając inny rower musisz zachować przepisowy metr. Mało tego, wyprzedzając pieszego również musisz zachować "bezpieczny odstęp". Proszę, o to cytat:
              2. Kierujący pojazdem jest obowiązany przy wyprzedzaniu zachować szczególną ostrożność, a zwłaszcza bezpieczny odstęp od wyprzedzanego pojazdu lub uczestnika ruchu. W razie wyprzedzania roweru, wózka rowerowego, motoroweru, motocykla lub kolumny pieszych odstęp ten nie może być mniejszy niż 1 m..
            • zetkaf Re: Można jeździć po chodniku rowerem, byle z kul 11.06.12, 21:18
              > Rowerem możesz wyprzedzać wszystkie pojazdy w dowolnej odległości,
              Nie "w dowolnej odległości", a w "BEZPIECZNEJ" odległości. Czyli na grubość lakieru raczej nie wchodzi w rachubę - bo jak akurat pojazd wpadnie w dziurę i nim lekko zarzuci, to winny jest WYPRZEDZAJĄCY.
            • urko70 Re: Można jeździć po chodniku rowerem, byle z kul 13.06.12, 14:23
              czechofil napisał:

              > > No jak wyprzedzę jakiegoś benka albo czechofila na grubość lakieru, to na
              > pewno
              > > sobie o tym przepisie przypomną.
              >
              > Autem masz wyprzedzać rowerzystę z zachowaniem co najmniej metra odległości. Ro
              > werem możesz wyprzedzać wszystkie pojazdy w dowolnej odległości,

              Nie możesz.
              • masofrev Re: Można jeździć po chodniku rowerem, byle z kul 13.06.12, 14:44
                urko70 napisał:

                > czechofil napisał:
                >
                >
                > Nie możesz.
                Już jako trzeci o tym piszesz, czechofil schował się do dziury i nic na to nie odpisze. Siedzi sobie i łyso mu ;-)
                • Gość: benek Re: Można jeździć po chodniku rowerem, byle z kul IP: *.e-wro.net.pl 18.06.12, 15:24
                  > >
                  > >
                  > > Nie możesz.
                  > Już jako trzeci o tym piszesz, czechofil schował się do dziury i nic na to nie
                  > odpisze. Siedzi sobie i łyso mu ;-)
                  Co nie możesz , co nie możesz ?
                  Na rowerze można wszystko.
                  Rower pojedzie tam gdzie auto i gdzie pieszy.
                  Co ciekawe zrobi to szybciej.




                  • urko70 Re: Można jeździć po chodniku rowerem, byle z kul 18.06.12, 15:41
                    Gość portalu: benek napisał(a):

                    > > >
                    > > >
                    > > > Nie możesz.
                    > > Już jako trzeci o tym piszesz, czechofil schował się do dziury i nic na t
                    > o nie
                    > > odpisze. Siedzi sobie i łyso mu ;-)
                    > Co nie możesz , co nie możesz ?
                    > Na rowerze można wszystko.

                    Nie możesz łamać przepisów w tym jeździć po chodniku poza trzema wyjątkowymi sytuacjami, nie możesz wyprzedzać z dowolną odległością, nie możesz zawieźć dziecka do przedszkola a drugiego do szkoły, nie możesz dojeżdżać do pracy jeśli odległość troszkę większa, wielu rzeczy nie możesz.
                    :)

                    > Rower pojedzie tam gdzie auto i gdzie pieszy.
                    > Co ciekawe zrobi to szybciej.

                    W szczycie w relacji typu pl.Dominikański - Pl. JP2 i owszem. :)
              • Gość: benek Re: Można jeździć po chodniku rowerem, byle z kul IP: *.e-wro.net.pl 13.06.12, 15:57
                > > Autem masz wyprzedzać rowerzystę z zachowaniem co najmniej metra odległoś
                > ci. Ro
                > > werem możesz wyprzedzać wszystkie pojazdy w dowolnej odległości,
                >
                > Nie możesz.

                To wytłumacz jak wyprzedzić rowerzystę na ścieżce która ma 150 cm szerokości ?
                Najwyraźniej nie rozumiecie PoRd i nie rozumiecie że ono jest w wielu zapisach ułomne.Trzeba się skupić nad duchem przepisu *czemu miał służyć ) a nie nad literą.
                Gdyby się trzymać ścislr przepisów to ruch by stanął.
                Gdyby się zepsuło światło to nikt by nie przeszedł ani nie przejechał za sygnalizator.
                Gdyby się zebra starła to nie wolno by przechodzić na drugą stronę ulicy.
                Gdyby rowerzysta jechał wąska jezdnią z linią ciągłą to nie można by go wyprzedzić.
                Gdyby był wypadek na jezdni to nie można by go objechać chodnikiem .
                Nie dałoby się wyjechać z garażu bo trzeba by jechać po chodniku.
                Nie dałoby się zamieść lub odśnieżyć chodnika bo pług musiałby po nim jechać.
                Gdyby trzymać się że skrzyżowanie nie odwołuje znaku C13/C16 to można by jeździć rowerem po wszystkich chodnikach w mieście.
                PoRD nie zastąpi rozumu, a jeśli ktoś tak uważa to nazywam go keirofcą.
          • Gość: benek Re: Można jeździć po chodniku rowerem, byle z kul IP: *.e-wro.net.pl 13.06.12, 13:21
            > > Znasz przepis zakazujący używania dzwonka na chodniku lub wyprzedzania na
            > odleg
            > > łość t-shirta ?
            >
            > No jak wyprzedzę jakiegoś benka albo czechofila na grubość lakieru, to napewno
            > sobie o tym przepisie przypomną.

            Strach zakładać ramię bezpieczeństwa bo zaraz połamią.
            • divak2 Re: Można jeździć po chodniku rowerem, byle z kul 18.06.12, 13:49
              Uważaj żebyś sobie o mijanych "zawalidrogów" na chodniku nie połamał :P
              • Gość: benek Re: Można jeździć po chodniku rowerem, byle z kul IP: *.e-wro.net.pl 18.06.12, 15:12
                > Uważaj żebyś sobie o mijanych "zawalidrogów" na chodniku nie połamał :P
                >

                Mam na sprężynie a konieć jest ostro zeszlifowany aby nie zahaczył o auto.
                Rysa pozostanie .
                Mógłbym tez przywiązywać markera ale za szybko wysycha.
                Jadać po chodniku ramię podnoszę bo sam jestem czasem tam nielegalnie więc byłbym chamem gdybym zniszczył auto komuś kto szuka parkingu.
                Pracuję na generatorem Van den Graaffa tak z pól miliona voltów aby kierowcy drętwiały palce na kierownicy i włosy stawały dęba jak się otrze.

                link

                Może dodam tez efekty akustyczne tzw brązową nutę aby kieroca zrobił w siedzenie ze strachu.



Inne wątki na temat:
Pełna wersja