Rowerowemu kretynowi z Krakowskiej dedykuję.

16.06.12, 15:46
Zajmowanie przez "jego osobę" na rowerze pasa dla samochodów, mimo biegnącej obok ścieżki rowerowej jest wykroczeniem. Ostatni raz go widziałem dziś około godz. 10.00 - jechał w stronę centrum.
Że ten czyn jest głupotą, się rozumie samo przez się, mimo, że nie ma na to paragrafu.
    • zetkaf Widziałem gorszego kretyna 16.06.12, 16:50
      To trzeba było wyprzedzić, zajechać drogę, zmusić do zatrzymania, i wezwać policję. A potem przekonać ich, że dziura budżetowa jest wieeeeelka, i rowerzysta bogaty (nie wydaje na benzynę), więc może pomóc ją załatać :)

      Ale nic to. Ostatnio jadę, z daleka widzę rowerzystę, powoli przygotowuję się do wyprzedzania, dogrywam prędkość tak, aby wyprzedzać go nie na ciągłej, nie akurat jak z naprzeciwka coś jedzie, bo jak tu ustawowy 1m dystansu zachować i z tym z naprzeciwka się minąć. Tylko rowerzysta coś za szybko się zbliża, to nawet drzewa się wolniej zbliżają. Okazało się, że idiotka (bo z bliska już było widać, że kobieta) jechała POD PRĄD ŚRODKIEM PASA!!! Że bez świateł, to już nawet nie ma co wspominać...
      Zwolniłem żeby w razie czego móc się zatrzymać a nie potrącić , zbliżyłem się do prawej krawędzi, żeby nie próbowała mnie minąć z prawej, i jadę jak na czołówkę - wykazała choć na tyle rozsądku, że uciekała na trawę.
      • pejotpe4 Re: Widziałem gorszego kretyna 16.06.12, 17:20
        Żeby jeździć rowerem nie trzeba mieć prawa jazdy, ba - nawet nie trzeba znać PoRD (ale z drugiej strony wielu kierowców też nie zna przepisów, co widać po nieustannych i nieco śmiesznych dyskusjach na temat tego, czy trzeba włączać kierunkowskaz przed wjazdem na skrzyżowanie o ruchu okrężnych, czy też nie wolno tego czynić), natomiast ignorancja w zakresie zachowania bezpieczeństwa własnego i innych uczestników ruchu może mieć bardzo bolesne skutki (w szczególności biorąc pod uwagę, że rowerzysta nie jest niczym chroniony w razie kolizji)...
        • Gość: Margot Ja dziękuję ślepej idiotce z Kleciny IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.12, 18:29
          która wczoraj tak się spieszyła na autobus miejski, że centralnie wbiegła na ulicę Karmelkową (bynajmniej nie w miejscu przejścia dla pieszych, bo chciała zatrzymać ruszający już autobus od przodu) od strony ul. Ogórkowej/Marchewkowej/Szparagowej, nawet lekko nie skręciwszy durnowatego czerepu czy nic nie jedzie. Pech chciał, że jechałam ja, przepisowe 45 km/h i mając do wyboru potrącenie wyżej wymienionej lub gwałtowny skręt w lewo, wybrałam wysepkę przed przejściem dla pieszych, a w rezultacie straciłam dwie felgi, jedną oponę i perspektywę remontu zawieszenia oraz 40 minut spóźniłam się do pracy. Paniusia nawet się nie obejrzała i wskoczyła do autobusu, w związku z czym zostałam sama z kosztami naprawy samochodu. Mam nadzieję, że następnym razem ktoś nie będzie odbijał kierownicą i hamował, może nauczysz się rozumu idiotko.

          PS. Nie, nie ulżyło mi, nadal nie mam samochodu.
        • Gość: benek Re: Widziałem gorszego kretyna IP: *.e-wro.net.pl 17.06.12, 22:59
          > Żeby jeździć rowerem nie trzeba mieć prawa jazdy, ba - nawet nie trzeba znać Po
          > RD (ale z drugiej strony wielu kierowców też nie zna przepisów, co widać po nie
          > ustannych i nieco śmiesznych dyskusjach na temat tego, czy trzeba włączać kieru
          > nkowskaz przed wjazdem na skrzyżowanie o ruchu okrężnych, czy też nie wolno teg
          > o czynić),

          Co tam kierunkowskaz .
          Polscy kierowcy zabijają prawie tyle samo osób co w USA a jaka jest różnica w liczbie ludności.
          Jesteśmy ostatni w Europie jeśli chodzi o śmiertelność na drogach.
          Głupole zamiast szkolić swoich kolegów kierowców czepiają się rowerzystów.
          To ewidentna cyklofobia.




          natomiast ignorancja w zakresie zachowania bezpieczeństwa własnego i
          > innych uczestników ruchu może mieć bardzo bolesne skutki (w szczególności bior
          > ąc pod uwagę, że rowerzysta nie jest niczym chroniony w razie kolizji).
          Wychodzenie z domu tez jest niebezpieczne.Szczególnie w zimie gdy sopel może spaść na głowę.
          Porównaj liczbę zabitych rowerzystów wpadających na drzewa lub do rowu z z liczba kierowców którzy się zabijają.
          oczywiście każdy powie ze to inna prędkość i nie da się tego porównać.
          Właśnie ta różnica w prędkości i masie jest powodem większości wypadków na drogach.
          Co należy robić ?
          Jednym ze sposobów jest uczenie kierowców jak mają jeździć.


          • pejotpe4 Re: Widziałem gorszego kretyna 18.06.12, 08:53
            Nie czepiam się WSZYSTKICH rowerzystów (sam bardzo lubię jeździć na rowerze i staram się zachowywać na jezdni przyzwoicie - to znaczy zgodnie z PoRD). Mam żal do idiotów - nie ważne, czy jeżdżą pod prąd na rowerach, przebiegają przez jezdnię (dzisiaj miałem taki przypadek, gdzie babeczka nagle zaczęła biec po przejściu dla pieszych wprost na moje auto, ale jako przykładny kierowca (:D) nie miałem problemu, by się przed nią zatrzymać), czy też zajeżdżają pas ruchu w samochodzie.
            • Gość: benek Re: Widziałem gorszego kretyna IP: *.e-wro.net.pl 18.06.12, 12:39
              > Nie czepiam się WSZYSTKICH rowerzystów
              O wielkie dzięki.
              Ciekawe jakiego procenta się czepiasz.
              Piszesz też nieprawdę że rowerzyści nie muszą znać PoRD.
              Wystawiasz złe świadectwo rowerzystom



              >(sam bardzo lubię jeździć na rowerze i s
              > taram się zachowywać na jezdni przyzwoicie - to znaczy zgodnie z PoRD).
              Nie ma takiej możliwości aby się do neigo całkowicie stosować.
              Można się tylko starać tak ajk piszesz.



              > Mam żal
              > do idiotów - nie ważne, czy jeżdżą pod prąd na rowerach, przebiegają przez jez
              > dnię (dzisiaj miałem taki przypadek, gdzie babeczka nagle zaczęła biec po przej
              > ściu dla pieszych wprost na moje auto, ale jako przykładny kierowca (:D) nie mi
              > ałem problemu, by się przed nią zatrzymać), czy też zajeżdżają pas ruchu w samo
              > chodzie.
              No to tak trzeba było od razu.
              Idioci są wśród nas a jeśli ktoś akcentuje że idiota wsiadł na rower albo ubrał kapelusz to sam jest idiotą.
              Ten sam idiota jednego dnia pojedzie rowerem a kiedy indziej autem.
              Oczywiście że często porusza się jako pieszy.
              Będziemy tak dowalać sobie po kolei ?
              Ale czy można nazwać kogoś idiotą, ze popełnia błąd na drodze ?
              Idiotą to można nazwać kogoś kto przez swój błąd robi szkodę innym samemu jej nie ponosząc, czyli kogoś kto postępuje w sposób idiotyczny dlatego że się czuje bezpiecznie.
              Wyśmiewanie pieszych i rowerzystów jest niepoważne bo gdyby oni często popełniali te same błędy to by dawno wylądowaliby na cmentarzu.




      • Gość: benek Re: Widziałem gorszego kretyna IP: *.e-wro.net.pl 17.06.12, 22:42
        > To trzeba było wyprzedzić, zajechać drogę, zmusić do zatrzymania, i wezwać poli
        > cję. A potem przekonać ich, że dziura budżetowa jest wieeeeelka, i rowerzysta b
        > ogaty (nie wydaje na benzynę), więc może pomóc ją załatać :)

        Za taki czyn odpowiadałby jak za przestępstwo czyli zwykłą napaść. Policja mogła by też wystawić wniosek o ponowne sprawdzenie znajomości kodeksu.
        • zetkaf Re: Widziałem gorszego kretyna 18.06.12, 18:08
          > Za taki czyn odpowiadałby jak za przestępstwo czyli zwykłą napaść.
          Ale jaka napaść? Zwykłe zatrzymanie osoby złapanej na gorącym uczynku i wezwanie policji.
          A że taka osoba często stwarza zagrożenie dla zdrowia/życia ludzkiego (chociażby własnego, w KK nie ma rozróżnienia swojego czy czyjegoś :) to już wogóle pod KPK podchodzi, i wtedy ewidentnie przestępcę można zatrzymać do czasu przyjazdu policji. I nawet jeśli sąd uzna, że nie podlega to pod KPK, to ze względu na intencje (zatrzymanie osoby łamiącej prawo) raczej kary nie dowali.

          > Policja mogła by też wystawić wniosek o ponowne sprawdzenie znajomości kodeksu.
          Tylko w przypadkach uzasadnionego podejrzenia o nieznajomość. Skoro jednak policja nie korzysta z tego prawa przy bardziej ewidentnych przypadkach (np. kierowcy tłumaczący się, że nie wiedzieli że dany znak nakazuje mu ustąpić pierwszeństwa, nie wyprzedzać, nie jechać prędzej niż... itp.) to przy uzasadnionym zatrzymaniu łamiącego prawo rowerzysty raczej nie pokusi się o taką sprawę w stosunku do kierowcy, który nie złamał żadnego przepisu.
          • czechofil Re: Widziałem gorszego kretyna 18.06.12, 18:24
            > > Za taki czyn odpowiadałby jak za przestępstwo czyli zwykłą napaść.
            > Ale jaka napaść? Zwykłe zatrzymanie osoby złapanej na gorącym uczynku i wezwani
            > e policji.
            > A że taka osoba często stwarza zagrożenie dla zdrowia/życia ludzkiego (chociażb
            > y własnego, w KK nie ma rozróżnienia swojego czy czyjegoś :) to już wogóle pod
            > KPK podchodzi, i wtedy ewidentnie przestępcę można zatrzymać do czasu przyjazdu
            > policji. I nawet jeśli sąd uzna, że nie podlega to pod KPK, to ze względu na i
            > ntencje (zatrzymanie osoby łamiącej prawo) raczej kary nie dowali.

            W prawie funkcjonuje coś takiego jak zatrzymanie obywatelskie (art. 243 kpk), ale ono dotyczy tylko zatrzymywania przestępców, nie wolno ci pod żadnym pozorem zatrzymywać kogoś, kto popełnił zwykłe wykroczenie drogowe. Jak coś takiego zrobisz, ty będziesz mieć kłopoty z prawem...

            Jak zwykle trollu zbłaźniłeś się na forum. Nie masz wstydu za grosz...
            • zetkaf Re: Widziałem gorszego kretyna 18.06.12, 19:21
              > > A że taka osoba często stwarza zagrożenie dla zdrowia/życia ludzkiego (ch
              > ociażb
              > > y własnego, w KK nie ma rozróżnienia swojego czy czyjegoś :) to już wogól
              > e pod
              > > KPK podchodzi, i wtedy ewidentnie przestępcę można zatrzymać do czasu prz
              > yjazdu
              > > policji.


              > W prawie funkcjonuje coś takiego jak zatrzymanie obywatelskie (art. 243 kpk), a
              > le ono dotyczy tylko zatrzymywania przestępców,
              Ale ja mówię o PRZESTĘPCY, i to W PRAWNYM (a nie powszechnym) tego słowa znaczeniu - a więc osobie podlegającej karze według KK. Jakbyś trollu przeczytał uważnie to, co pogrubiłem, i byś przeczytał art. 160 KK, to wystarczy odrobina pomyślunku, żeby dopatrzeć się uzasadnienia powoływania się na KK.

              > zatrzymywać kogoś, kto popełnił zwykłe wykroczenie drogowe. Jak coś takiego zr
              > obisz, ty będziesz mieć kłopoty z prawem...
              "Nie stanowi przestępstwa czyn zabroniony, którego społeczna szkodliwość jest znikoma."
              Art. 1, §2 Kodeksu Karnego. Zatrzymanie do czasu przyjazdu policji osoby która popełniła "zaledwie" wykroczenie drogowe, która stworzyła zagrożenie dla zdrowia/życia ludzkiego, ciężko nazwać wysoką szkodliwością społeczną czynu.
              • czechofil Re: Widziałem gorszego kretyna 18.06.12, 19:28
                > Ale ja mówię o PRZESTĘPCY, i to W PRAWNYM (a nie powszechnym) tego słowa znacze
                > niu - a więc osobie podlegającej karze według KK. Jakbyś trollu przeczytał uważ
                > nie to, co pogrubiłem, i byś przeczytał art. 160 KK, to wystarczy odrobina pomy
                > ślunku, żeby dopatrzeć się uzasadnienia powoływania się na KK.

                Czyli według ciebie jazda rowerem po jezdni, kiedy obok jest ddrip jest przestępstwem ściganym z kk? Nie mamy trollu o czym dalej rozmawiać. Z tobą jest gorzej niż myślałem...

                > Art. 1, §2 Kodeksu Karnego. Zatrzymanie do czasu przyjazdu policji osoby która
                > popełniła "zaledwie" wykroczenie drogowe, która stworzyła zagrożenie dla zdrow
                > ia/życia ludzkiego, ciężko nazwać wysoką szkodliwością społeczną czynu.

                Straszny rowerzysta jadący po jezdni stworzył zagrożenie dla życia ludzkiego. Na takiej płaszczyźnie nie da się normalnie rozmawiać, bo istnieje obawa, że zaraz stwierdzisz, że nawet sama jazda na rowerze stwarza zagrożenie dla życia ludzkiego...
          • Gość: benek Re: Widziałem gorszego kretyna IP: *.e-wro.net.pl 20.06.12, 18:54
            > > Za taki czyn odpowiadałby jak za przestępstwo czyli zwykłą napaść.
            > Ale jaka napaść? Zwykłe zatrzymanie osoby złapanej na gorącym uczynku i wezwani
            > e policji.
            Gorący uczynek to peirdolenie kotka mlotkiem
            Czyli włąsnie to co robisz.
            Yebie ci się wykroczenie z przestępstwem .
            Yebie ci się psychoza z zatrzymaniem obywatelskim przestępcy.
            Ale wybaczam ci. Psychoza to wszystko usprawiedliwia.
            Zapamiętaj jednak ze jak ktoś ci przywali z łokcia w gębę i twoje ząbki posypia się po bruku to po pierwsze będziesz miał nauczkę aby nie wciskać na siłę innym swojej wizji świata (chorobliwej ), a po drugie poniesiesz jeszcze odpowiedzialność karną za napaść.





            > A że taka osoba często stwarza zagrożenie dla zdrowia/życia ludzkiego (chociażb
            > y własnego, w KK nie ma rozróżnienia swojego czy czyjegoś :) to już w ogóle pod
            > KPK podchodzi, i wtedy ewidentnie przestępcę można zatrzymać do czasu przyjazdu
            > policji.
            Zatem napadnięty może cię zatrzymać bandyto do czasu przyjazdu policji.
            Na procesie może biegły uchroni cię od odpowiedzialności diagnozując cyklofobię czyli chorobę psychiczną.



            >I nawet jeśli sąd uzna, że nie podlega to pod KPK, to ze względu na i
            > ntencje (zatrzymanie osoby łamiącej prawo) raczej kary nie dowali.
            >
            Ale może cię skierować do zakładu zamkniętego na obserwację aby sprawdzić czy nie zagrażasz społeczeństwu przebywając na wolności.
            • urko70 Re: Widziałem gorszego kretyna 21.06.12, 10:26
              Gość portalu: benek napisał(a):

              > > > Za taki czyn odpowiadałby jak za przestępstwo czyli zwykłą napaść.
              > > Ale jaka napaść? Zwykłe zatrzymanie osoby złapanej na gorącym uczynku i w
              > > ezwanie policji.
              > Gorący uczynek to peirdolenie kotka mlotkiem
              > Czyli włąsnie to co robisz.
              > Yebie ci się wykroczenie z przestępstwem .
              > Yebie ci się psychoza z zatrzymaniem obywatelskim przestępcy.
              > Ale wybaczam ci. Psychoza to wszystko usprawiedliwia.
              > Zapamiętaj jednak ze jak ktoś ci przywali z łokcia w gębę i twoje ząbki posypia
              > się po bruku to po pierwsze będziesz miał nauczkę aby nie wciskać na siłę inny
              > m swojej wizji świata (chorobliwej ), a po drugie poniesiesz jeszcze odpowiedzi
              > alność karną za napaść.

              Wersów obrażania i bluzg w tym jeden wers jakoś tam merytoryczny. Ale do rzeczy: czemu uważasz, że myli mu się wykroczenie z przestępstwem? Wg Ciebie w przypadku wykroczenia nie można zastosować zatrzymania obywatelskiego?
              • czechofil Re: Widziałem gorszego kretyna 21.06.12, 10:30
                > : czemu uważasz, że myli mu się wykroczenie z przestępstwem? Wg Ciebie w przypa
                > dku wykroczenia nie można zastosować zatrzymania obywatelskiego?

                Nie można, bo to niezgodne z prawem...
                • urko70 Re: Widziałem gorszego kretyna 21.06.12, 10:44
                  czechofil napisał:

                  > > : czemu uważasz, że myli mu się wykroczenie z przestępstwem? Wg Ciebie w
                  > > przypadku wykroczenia nie można zastosować zatrzymania obywatelskiego?
                  >
                  > Nie można, bo to niezgodne z prawem...

                  Możesz uzasadnić czemu piszesz, ze niezgodne z prawem? Jeśli tak to poproszę.
                  • czechofil Re: Widziałem gorszego kretyna 21.06.12, 10:57
                    Już to pisałem, ale widzę, że do ciebie trzeba osobno...

                    Art. 243. § 1. Każdy ma prawo ująć osobę na gorącym uczynku przestępstwa lub w pościgu podjętym bezpośrednio po popełnieniu przestępstwa, jeżeli zachodzi obawa ukrycia się tej osoby lub nie można ustalić jej tożsamości.

                    Jak więc widzisz, można zatrzymać tylko tego, kto popełnił przestępstwo...
                    • urko70 Re: Widziałem gorszego kretyna 21.06.12, 12:00
                      czechofil napisał:

                      > Już to pisałem, ale widzę, że do ciebie trzeba osobno...
                      >
                      > Art. 243. § 1. Każdy ma prawo ująć osobę na gorącym uczynku przestępstwa
                      > lub w pościgu podjętym bezpośrednio po popełnieniu przestępstwa, jeżeli
                      > zachodzi obawa ukrycia się tej osoby lub nie można ustalić jej tożsamości.
                      >
                      > Jak więc widzisz, można zatrzymać tylko tego, kto popełnił przestępstwo.

                      Bynajmniej z tego nie wynika, ze tylko za przestępstwo. Z tego wynika, że za przestępstwo można zatrzymać ale to tylko to już sam dodałeś.
                      • czechofil Re: Widziałem gorszego kretyna 21.06.12, 13:07
                        > Bynajmniej z tego nie wynika, ze tylko za przestępstwo. Z tego wynika, że za pr
                        > zestępstwo można zatrzymać ale to tylko to już sam dodałeś.

                        A widzisz gdzieś w tym artykule, żeby było napisane, że można zatrzymywać kogoś, kto popełnił wykroczenie? Powtórzę jeszcze raz, jakbyś nie widział: wykroczenie...
                        • urko70 Re: Widziałem gorszego kretyna 21.06.12, 13:47
                          czechofil napisał:

                          > > Bynajmniej z tego nie wynika, ze tylko za przestępstwo. Z tego wynika, że
                          > za pr
                          > > zestępstwo można zatrzymać ale to tylko to już sam dodałeś.
                          >
                          > A widzisz gdzieś w tym artykule, żeby było napisane, że można zatrzymywać kogoś
                          > , kto popełnił wykroczenie? Powtórzę jeszcze raz, jakbyś nie widział: wykroc
                          > zenie
                          ...

                          Jak rozumiem, milcząco przyznajesz (bo inaczej nie umiesz) że to tylko sam sobie dopisałeś.
                          Ponadto widać, że nie podajesz podstawy do Twojego twierdzenia, że w przypadku wykroczenia nie można stosować ZO (zatrz. obyw)
                          To, są, fakty.

                          Przypomnę, że to Ty twierdzisz, że nie można, więc na Tobie ciąży obowiązek udowodnienia Twojej tezy, udowodnienia.
                          • czechofil Re: Widziałem gorszego kretyna 21.06.12, 14:07
                            > Jak rozumiem, milcząco przyznajesz (bo inaczej nie umiesz) że to tylko s
                            > am sobie dopisałeś.
                            > Ponadto widać, że nie podajesz podstawy do Twojego twierdzenia, że w przypadku
                            > wykroczenia nie można stosować ZO (zatrz. obyw)
                            > To, są, fakty.
                            >
                            > Przypomnę, że to Ty twierdzisz, że nie można, więc na Tobie ciąży obowiązek udo
                            > wodnienia Twojej tezy, udowodnienia.

                            Tu nie ma co udowadniać, przecież w tym artykule wyraźnie pisze, że zatrzymanie dotyczy przestępstwa. Opisywany artykuł nic nie mówi o wykroczeniu, rozumiesz? To ty nam tutaj kauzyperdo z Koziej Wólki udowodnij, że można za wykroczenie kogoś obywatelsko zatrzymać. Czekamy, tylko się sprężaj, a jak nic nie znajdziesz to wróć tu, grzecznie przeproś za bzdury, które wypisujesz i lepiej daj sobie spokój z dyskusjami na forum, bo jakoś zbytnio ci to nie wychodzi...
                            • urko70 Re: Widziałem gorszego kretyna 21.06.12, 14:42
                              czechofil napisał:

                              > > Jak rozumiem, milcząco przyznajesz (bo inaczej nie umiesz) że to tylko
                              >
                              s
                              > > am sobie dopisałeś.
                              > > Ponadto widać, że nie podajesz podstawy do Twojego twierdzenia, że w przy
                              > padku
                              > > wykroczenia nie można stosować ZO (zatrz. obyw)
                              > > To, są, fakty.
                              > >
                              > > Przypomnę, że to Ty twierdzisz, że nie można, więc na Tobie ciąży obowiąz
                              > ek udo
                              > > wodnienia Twojej tezy, udowodnienia.
                              >
                              > Tu nie ma co udowadniać, przecież w tym artykule wyraźnie pisze, że zatrzymanie
                              > dotyczy przestępstwa. Opisywany artykuł nic nie mówi o wykroczeniu, roz
                              > umiesz? To ty nam tutaj kauzyperdo z Koziej Wólki udowodnij, że można za wyk
                              > roczenie
                              kogoś obywatelsko zatrzymać. Czekamy, tylko się sprężaj, a jak nic
                              > nie znajdziesz to wróć tu, grzecznie przeproś za bzdury, które wypisujesz i le
                              > piej daj sobie spokój z dyskusjami na forum, bo jakoś zbytnio ci to nie wychodz
                              > i...

                              Nie ma co udowadniać powiadasz, otóż masz co udowadniać, uprzejmie Cię informuję, że poza 243 kpk są też inne przepisy, przykładowo 45 kpwow:

                              art 45 kpwow § 2.:
                              Art. 243 Kodeksu postępowania karnego stosuje się odpowiednio.
                              • czechofil Re: Widziałem gorszego kretyna 21.06.12, 15:15
                                > Nie ma co udowadniać powiadasz, otóż masz co udowadniać, uprzejmie Cię informuj
                                > ę, że poza 243 kpk są też inne przepisy, przykładowo 45 kpwow:
                                >
                                > art 45 kpwow § 2.:
                                > Art. 243 Kodeksu postępowania karnego stosuje się odpowiednio.


                                Art. 45. § 1. Policja ma prawo zatrzymać osobę ujętą na gorącym uczynku popełnienia wykroczenia lub bezpośrednio potem, jeżeli:

                                1) zachodzą podstawy do zastosowania wobec niej postępowania przyspieszonego;

                                2) nie można ustalić jej tożsamości.

                                Nie jesteś policjantem, więc zatrzymywać według tego artykułu też nie możesz...

                                Dobra urko, koniec zabawy. Bierz swoje zabawki i wynocha pod spódnicę do mamusi. Dosyć się już dziś nakłamałeś na forum...

                                • urko70 Re: Widziałem gorszego kretyna 21.06.12, 15:23
                                  czechofil napisał:

                                  > > Nie ma co udowadniać powiadasz, otóż masz co udowadniać, uprzejmie Cię in
                                  > formuj
                                  > > ę, że poza 243 kpk są też inne przepisy, przykładowo 45 kpwow:
                                  > >
                                  > > art 45 kpwow § 2.:
                                  > > Art. 243 Kodeksu postępowania karnego stosuje się odpowiednio.
                                  >
                                  >
                                  > Art. 45. § 1. Policja ma prawo zatrzymać osobę ujętą na gorącym uczynku
                                  > popełnienia wykroczenia lub bezpośrednio potem, jeżeli:
                                  >
                                  > 1) zachodzą podstawy do zastosowania wobec niej postępowania przyspieszonego;
                                  >
                                  > 2) nie można ustalić jej tożsamości.
                                  >
                                  > Nie jesteś policjantem, więc zatrzymywać według tego artykułu też nie możesz
                                  >
                                  ...
                                  >
                                  > Dobra urko, koniec zabawy. Bierz swoje zabawki i wynocha pod spódnicę do mamusi
                                  > . Dosyć się już dziś nakłamałeś na forum...

                                  A czemu nie doczytałeś § 2.?
                                  Znów wątek za obszerny?
                                  • czechofil Re: Widziałem gorszego kretyna 21.06.12, 15:46
                                    > A czemu nie doczytałeś § 2.?
                                    > Znów wątek za obszerny?

                                    Jeszcze raz mam ci tłuczku zacytować art. 243? Już zapomniałeś, że on dotyczy tylko zatrzymania po popełnieniu przestępstwa?
                                    • urko70 Re: Widziałem gorszego kretyna 21.06.12, 15:53
                                      czechofil napisał:

                                      > > A czemu nie doczytałeś § 2.?
                                      > > Znów wątek za obszerny?
                                      >
                                      > Jeszcze raz mam ci tłuczku zacytować art. 243? Już zapomniałeś, że on dotyczy t
                                      > ylko zatrzymania po popełnieniu przestępstwa?

                                      Pytam, czemu nie przeczytałeś § 2 w art 45 kpwow?!
                                      Zgodnie z tym paragrafem przy wykroczeniach można stosować 243. Ale Ty oczywiście jak zwykle na białe powiesz czarne.
                                      • czechofil Re: Widziałem gorszego kretyna 21.06.12, 16:32
                                        > Pytam, czemu nie przeczytałeś § 2 w art 45 kpwow?!
                                        > Zgodnie z tym paragrafem przy wykroczeniach można stosować 243. Ale Ty oczywiśc
                                        > ie jak zwykle na białe powiesz czarne.

                                        Art. 45 § 2 kpwow przewiduje, że art. 243 Kodeksu postępowania karnego stosuje się odpowiednio. Należy przy tym pamiętać, że art. 1 § 2 kpwow daje możliwość stosowania w postępowaniu w sprawach o wykroczenia przepisów Kodeksu postępowania karnego, jedynie, gdy kodeks postępowania w sprawach o wykroczeniach tak stanowi.

                                        No i co młotku? Czyli nie możesz zatrzymywać rowerzystów jeżdżących po chodniku, ponieważ KPK o tym nie stanowi...
                                        • urko70 Re: Widziałem gorszego kretyna 21.06.12, 19:17
                                          czechofil napisał:

                                          > > Pytam, czemu nie przeczytałeś § 2 w art 45 kpwow?!
                                          > > Zgodnie z tym paragrafem przy wykroczeniach można stosować 243. Ale Ty oc
                                          > zywiśc
                                          > > ie jak zwykle na białe powiesz czarne.
                                          >
                                          > Art. 45 § 2 kpwow przewiduje, że art. 243 Kodeksu postępowania karnego stosu
                                          > je się odpowiednio. Należy przy tym pamiętać, że art. 1 § 2 kpwow daje możliwoś
                                          > ć stosowania w postępowaniu w sprawach o wykroczenia przepisów Kodeksu postępow
                                          > ania karnego, jedynie, gdy kodeks postępowania w sprawach o wykroczeniach tak s
                                          > tanowi.

                                          >
                                          > No i co młotku? Czyli nie możesz zatrzymywać rowerzystów jeżdżących po chodniku
                                          > , ponieważ KPK o tym nie stanowi...

                                          A czemu kpk skoro kpwow? I stanowi.

                                          "Dopuszczenie się przestępstwa lub wykroczenia przez sprawcę jest tylko spełnieniem części warunków dopuszczających ujęcie. Legalne ujęcie osoby możliwe jest wówczas, gdy spełniony zostanie przynajmniej jeden z dalszych warunków, które są następujące:
                                          - obawa ukrycia się takiej osoby
                                          - nie można ustalić jej tożsamości
                                          "
                                          • czechofil Re: Widziałem gorszego kretyna 21.06.12, 22:55
                                            > "Dopuszczenie się przestępstwa lub wykroczenia przez sprawcę jest tylko speł
                                            > nieniem części warunków dopuszczających ujęcie. Legalne ujęcie osoby możliwe je
                                            > st wówczas, gdy spełniony zostanie przynajmniej jeden z dalszych warunków, któr
                                            > e są następujące:
                                            > - obawa ukrycia się takiej osoby
                                            > - nie można ustalić jej tożsamości
                                            "

                                            Czyli według ciebie mogę np. zatrzymać jako obywatel każdego pieszego, który przeszedł na czerwonym świetle i nie chce podać mi swoich danych, przycisnąć go do gleby kolanem i w tym stanie czekać na policję...?
                                            • urko70 Re: Widziałem gorszego kretyna 22.06.12, 12:49
                                              czechofil napisał:

                                              > > "Dopuszczenie się przestępstwa lub wykroczenia przez sprawcę jest tylk
                                              > o speł
                                              > > nieniem części warunków dopuszczających ujęcie. Legalne ujęcie osoby możl
                                              > iwe je
                                              > > st wówczas, gdy spełniony zostanie przynajmniej jeden z dalszych warunków
                                              > , któr
                                              > > e są następujące:
                                              > > - obawa ukrycia się takiej osoby
                                              > > - nie można ustalić jej tożsamości
                                              "
                                              >
                                              > Czyli według ciebie mogę np. zatrzymać jako obywatel każdego pieszego, który pr
                                              > zeszedł na czerwonym świetle i nie chce podać mi swoich danych, przycisnąć go d
                                              > o gleby kolanem i w tym stanie czekać na policję...?

                                              Wg mnie art 45 paragraf 2 kpwow mówi, że w przypadku wykroczenia można zastosować zatrzymanie obywatelskie. Co wskazałem, zacytowałem i udowodniłem.

                                              :)
                                              • czechofil Re: Widziałem gorszego kretyna 22.06.12, 12:58
                                                > Wg mnie art 45 paragraf 2 kpwow mówi, że w przypadku wykroczenia można zastosow
                                                > ać zatrzymanie obywatelskie. Co wskazałem, zacytowałem i udowodniłem.

                                                Czyli rozumiem, że mogę zatrzymać np. pieszego, który idzie po ddr. No, wreszcie jakiś pożytek z ciebie urko na tym forum...
                                                • urko70 Re: Widziałem gorszego kretyna 25.06.12, 12:23
                                                  czechofil napisał:

                                                  > > Wg mnie art 45 paragraf 2 kpwow mówi, że w przypadku wykroczenia można za
                                                  > stosow
                                                  > > ać zatrzymanie obywatelskie. Co wskazałem, zacytowałem i udowodniłem.
                                                  >
                                                  > Czyli [...]

                                                  ... czyli nie miałeś racji pisząc, że nie można było zatrzymać tego rowerzysty.
                                                  • czechofil Re: Widziałem gorszego kretyna 25.06.12, 12:27

                                                    > ... czyli nie miałeś racji pisząc, że nie można było zatrzymać tego rowerzysty.

                                                    A jak go matołku zatrzymasz? Rzucisz się mu pod koła, czy może włożysz swój sławny już na forum patyk w szprychy?
                                                  • urko70 Re: Widziałem gorszego kretyna 25.06.12, 13:01
                                                    czechofil napisał:

                                                    >
                                                    > > ... czyli nie miałeś racji pisząc, że nie można było zatrzymać tego rower
                                                    > zysty.
                                                    >
                                                    > A jak go matołku zatrzymasz? Rzucisz się mu pod koła, czy może włożysz swój sła
                                                    > wny już na forum patyk w szprychy?

                                                    Przedmiotem dyskusji nie było "jak" tylko czy można w ramach zatrzymania obywatelskiego.
                                                    Znów ta Twoja agresja i te Twoje słownictwo...
                                                  • czechofil Re: Widziałem gorszego kretyna 25.06.12, 13:10
                                                    > Przedmiotem dyskusji nie było "jak" tylko czy można w ramach zatrzymania obywat
                                                    > elskiego.
                                                    > Znów ta Twoja agresja i te Twoje słownictwo...

                                                    Przedmiotem dyskusji jest twoje kretyństwo, które objawia się w tym przypadku naginaniem prawa z powodu urojonej nienawiści do rowerzystów. Ta dyskusja jest jałowa i bezcelowa, bo nikt, a w najmniejszym stopniu ty osobiście, nie będzie zatrzymywał obywatelsko rowerzystów jeżdżących po chodnikach...
                                                  • urko70 Re: Widziałem gorszego kretyna 25.06.12, 14:37
                                                    czechofil napisał:

                                                    > > Przedmiotem dyskusji nie było "jak" tylko czy można w ramach zatrzymania
                                                    > > obywatelskiego.
                                                    > > Znów ta Twoja agresja i te Twoje słownictwo...
                                                    >
                                                    > Przedmiotem dyskusji jest twoje kretyństwo, które objawia się w tym przypadku n
                                                    > aginaniem prawa z powodu urojonej nienawiści do rowerzystów.

                                                    I kolejna emocjonalna, wulgarna i zupełnie nie merytoryczna wypowiedź czechofila.
                                                    Ale przy emocjach wymsknęła Ci się prawda, tak, uroiła Ci się ta nienawiść do rowerzystów.

                                                    Tak długo się upierałeś, że ZO dot. tylko przestępstwa, tak długo dawałem Ci możliwość wycofania się, a jak Ci pokazałem, że przy wykroczeniach tez można to plujesz jadem na lewo i prawo. Ależ Ty się kiedyś zdziwisz.... :)
                                                  • czechofil Re: Widziałem gorszego kretyna 25.06.12, 14:50
                                                    > Tak długo się upierałeś, że ZO dot. tylko przestępstwa, tak długo dawałem Ci mo
                                                    > żliwość wycofania się, a jak Ci pokazałem, że przy wykroczeniach tez można to p
                                                    > lujesz jadem na lewo i prawo. Ależ Ty się kiedyś zdziwisz.... :)

                                                    Sam się jełopie wycofałeś, gdyż nie odpowiedziałeś na moje dwa pytania, a mianowicie, czy można zatrzymać pieszego idącego ddr albo przechodzącego na czerwonych światłach. Ja uważam, że przeciętny obywatel nie może tego absolutnie zrobić...
                                                  • urko70 Re: Widziałem gorszego kretyna 25.06.12, 15:02
                                                    czechofil napisał:

                                                    > > Tak długo się upierałeś, że ZO dot. tylko przestępstwa, tak długo dawałem
                                                    > Ci mo
                                                    > > żliwość wycofania się, a jak Ci pokazałem, że przy wykroczeniach tez możn
                                                    > a to p
                                                    > > lujesz jadem na lewo i prawo. Ależ Ty się kiedyś zdziwisz.... :)
                                                    >
                                                    > Sam się jełopie wycofałeś, gdyż nie odpowiedziałeś na moje dwa pytania, a miano
                                                    > wicie, czy można zatrzymać pieszego idącego ddr albo przechodzącego na czerwony
                                                    > ch światłach. Ja uważam, że przeciętny obywatel nie może tego absolutnie zrobi
                                                    > ć...

                                                    Możesz zadać setkę niezwiązanych z tematem pytań i dlatego nie ma sensu na kazde z nich odpowiadać, wskazałem Ci że ZO dotyczy również wykroczenia, wskazałem przepis z kodeksu postępowania w sprawie o wykroczeniach. A Ty potrafisz jełopować, matołkować etc.
                                                  • czechofil Re: Widziałem gorszego kretyna 25.06.12, 18:38
                                                    > Możesz zadać setkę niezwiązanych z tematem pytań i dlatego nie ma sensu na kazd
                                                    > e z nich odpowiadać, wskazałem Ci że ZO dotyczy również wykroczenia, wskazałem
                                                    > przepis z kodeksu postępowania w sprawie o wykroczeniach. A Ty potrafisz jełopo
                                                    > wać, matołkować etc.

                                                    Oba pytanie są na temat, czyli czy można zatrzymać kogoś, kto popełnił drobne wykroczenie drogowe. Według mnie nie można, a według ciebie...? Odpowiesz w końcu, czy dalej będziesz jełopował, matołkował...?
                                                  • urko70 Re: Widziałem gorszego kretyna 25.06.12, 20:21
                                                    czechofil napisał:

                                                    > > Możesz zadać setkę niezwiązanych z tematem pytań i dlatego nie ma sensu n
                                                    > a kazd
                                                    > > e z nich odpowiadać, wskazałem Ci że ZO dotyczy również wykroczenia, wska
                                                    > załem
                                                    > > przepis z kodeksu postępowania w sprawie o wykroczeniach. A Ty potrafisz
                                                    > jełopo
                                                    > > wać, matołkować etc.
                                                    >
                                                    > Oba pytanie są na temat, czyli czy można zatrzymać kogoś, kto popełnił drobne w
                                                    > ykroczenie drogowe. Według mnie nie można, a według ciebie...? Odpowiesz w końc
                                                    > u, czy dalej będziesz jełopował, matołkował...?

                                                    Ty to jednak masochista jesteś :) poczytaj sobie troszkę o artykułów o 45 kpwow p2 -> 243 kpk. Jak będziesz kłusował to też będzie mozna CIę ująć i wsadzić do klatki (i najlepiej wysłać nad Syberię).
                                                    Wczoraj "matole" jechałem Zajączkowską, 200m jest od znaku końca terenu zabudowanego i miejsca tamtego wypadku. I żaden policjant Ci nie pomoże.
                                                  • czechofil Re: Widziałem gorszego kretyna 25.06.12, 21:05
                                                    > Ty to jednak masochista jesteś :) poczytaj sobie troszkę o artykułów o 45 kpwow
                                                    > p2 -> 243 kpk. Jak będziesz kłusował to też będzie mozna CIę ująć i wsadzi
                                                    > ć do klatki (i najlepiej wysłać nad Syberię).

                                                    Nie potrafisz odpowiedzieć na dwa proste pytania? Ty, taki forumowy napinacz? Wszędzie cię pełno, na wszystkim się znasz, a takich banalnych rzeczy nie wiesz...?
                                                  • urko70 Re: Widziałem gorszego kretyna 25.06.12, 21:26
                                                    czechofil napisał:

                                                    > > Ty to jednak masochista jesteś :) poczytaj sobie troszkę o artykułów o 45
                                                    > kpwow
                                                    > > p2 -> 243 kpk. Jak będziesz kłusował to też będzie mozna CIę ująć i w
                                                    > sadzi
                                                    > > ć do klatki (i najlepiej wysłać nad Syberię).
                                                    >
                                                    > Nie potrafisz odpowiedzieć na dwa proste pytania?

                                                    Potrafię i odpowiedziałem, na te dwa i wiele innych podobnych.
    • Gość: Ahura do lasu na spacer !!! IP: *.play-internet.pl 16.06.12, 18:37
      Odstawcie mięso. A jak nie pomoże to wizyta u psychologa. Dosyć tej agresji!
      • Gość: Margot Od kiedy to w lesie można znaleźć kasę na naprawę? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.06.12, 18:50
        fajnie się udziela porad, zwłaszcza jak nie zna się okoliczności :) Pogadamy jak nie ze swojej winy będziesz do tyłu 1000 zł mądralo.
        • Gość: benek Re: Od kiedy to w lesie można znaleźć kasę na nap IP: *.e-wro.net.pl 17.06.12, 23:09
          > fajnie się udziela porad, zwłaszcza jak nie zna się okoliczności :) Pogadamy ja
          > k nie ze swojej winy będziesz do tyłu 1000 zł mądralo.

          Jak się jeździ w okolicach przystanków 45 km/h ( załóżmy, że tyle) czyli praktycznie z maksymalną prędkością, to tak się kończy.

          O winie pieszej się nie wypowiadam bo brak danych.
          Jako stary kierowca wiem, że tak się piesi zachowują i dostosowuję do tego swój styl jazdy aby nikogo nie zabić i nie krzywić felg.

          • Gość: Margot Re: Od kiedy to w lesie można znaleźć kasę na nap IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.12, 07:27
            Rozumiem, że Ty dojeżdżasz jako stary kierowca do przejść dla pieszych z prędkością nie wyższą niż 20 km/h. Ano właśnie brak danych, więc się nie wypowiadaj.
            • urko70 Re: Od kiedy to w lesie można znaleźć kasę na nap 18.06.12, 08:27
              Gość portalu: Margot napisał(a):

              > Rozumiem, że Ty dojeżdżasz jako stary kierowca do przejść dla pieszych z prędko
              > ścią nie wyższą niż 20 km/h. Ano właśnie brak danych, więc się nie wypowiadaj.

              Źle rozumiesz.
              Benek przed przejściem zatrzymuje się, i rozpytuje okolicznych mieszkańców czy aby przypadkiem ktoś nie chce mu wejść pod koło.
              A tak serio to jest to nasz forumowy fantasta oczekujący, że tylko kierowcy będą się stosowali do przepisów a nawet zaniżali dozwolone prędkości mimo braku przeciwwskazań.
              • czechofil Re: Od kiedy to w lesie można znaleźć kasę na nap 18.06.12, 08:36
                > Benek przed przejściem zatrzymuje się, i rozpytuje okolicznych mieszkańców czy
                > aby przypadkiem ktoś nie chce mu wejść pod koło.

                Benek nigdy niczego takiego nie napisał. Znów łżesz trollu...

                > A tak serio to jest to nasz forumowy fantasta oczekujący, że tylko kierowcy będ
                > ą się stosowali do przepisów

                Mógłbyś podać jakiś link do tego typu wypowiedzi Benka? Pewnie znów nie podasz i się wykręcisz sianem, bo jesteś notorycznie konfabulującym trollem...
                • urko70 Re: Od kiedy to w lesie można znaleźć kasę na nap 18.06.12, 09:48
                  czechofil napisał:

                  > > Benek przed przejściem zatrzymuje się, i rozpytuje okolicznych
                  > > mieszkańców czy
                  > > aby przypadkiem ktoś nie chce mu wejść pod koło.
                  >
                  > Benek nigdy niczego takiego nie napisał. Znów łżesz trollu...

                  Gdyby ironia kopnęła Cię w zad i usiadła Ci na głowie to też byś jej
                  nie zauważył.

                  > > A tak serio to jest to nasz forumowy fantasta oczekujący, że tylko kierow
                  > > cy będą się stosowali do przepisów
                  >
                  > Mógłbyś podać jakiś link do tego typu wypowiedzi Benka?

                  Przecież tutaj była ta wypowiedź, zero krytyki pieszego zachwoującego się skandalicznie, za to krytyka kierowcy jadącego poniżej dopuszczalnej.
                  • czechofil Re: Od kiedy to w lesie można znaleźć kasę na nap 18.06.12, 10:09
                    > Gdyby ironia kopnęła Cię w zad i usiadła Ci na głowie to też byś jej
                    > nie zauważył.

                    Pisałem ci wielokrotnie, żebyś ironię zostawił na wypowiedzi prywatne. Tu jest forum publiczne i trzeba odnosić się do czyichś wypowiedzi w sposób rzetelny, najlepiej je cytując. Bo inaczej robi się chaos i nie wiadomo, o co chodzi. Chyba, że tobie właśnie o to chodzi...?


                    > Przecież tutaj była ta wypowiedź, zero krytyki pieszego zachwoującego się skand
                    > alicznie, za to krytyka kierowcy jadącego poniżej dopuszczalnej.

                    Głupi jesteś i tyle. Napisał tylko, że piesi często się tak zachowują, nie napisał że jest to zgodne z prawem...
                    • urko70 Re: Od kiedy to w lesie można znaleźć kasę na nap 18.06.12, 11:45
                      czechofil napisał:

                      > > Gdyby ironia kopnęła Cię w zad i usiadła Ci na głowie to też byś jej
                      > > nie zauważył.
                      >
                      > Pisałem ci wielokrotnie, żebyś ironię zostawił na wypowiedzi prywatne. Tu jest
                      > forum publiczne i trzeba odnosić się do czyichś wypowiedzi w sposób rzetelny, n
                      > ajlepiej je cytując. Bo inaczej robi się chaos i nie wiadomo, o co chodzi. Chyb
                      > a, że tobie właśnie o to chodzi...?

                      Ironii w netykiecie nie zabrania się, natomiast obrażania i owszem, Zacznij się stosować do netykiety to być może spełnię Twoją prośbę.


                      > > Przecież tutaj była ta wypowiedź, zero krytyki pieszego zachwoującego się
                      > skand
                      > > alicznie, za to krytyka kierowcy jadącego poniżej dopuszczalnej.
                      >
                      > Głupi jesteś i tyle. Napisał tylko, że piesi często się tak zachowują, nie napi
                      > sał że jest to zgodne z prawem...

                      Napisał:
                      "Jak się jeździ w okolicach przystanków 45 km/h ( załóżmy, że tyle) czyli praktycznie z maksymalną prędkością, to tak się kończy. "
                      Z tego jasno wynika, że benek chce aby kierowcy jeździli znacznie poniżej przepisów ale o pieszym ani słowa.
                      • czechofil Re: Od kiedy to w lesie można znaleźć kasę na nap 18.06.12, 11:53

                        > Ironii w netykiecie nie zabrania się, natomiast obrażania i owszem, Zacznij się
                        > stosować do netykiety to być może spełnię Twoją prośbę.

                        Ironii się nie zabrania, ale wtedy, gdy pisze się na temat i podaje się fakty z dyskutowanego wątku, a nie jakieś przekłamania z innych wątków...

                        > "Jak się jeździ w okolicach przystanków 45 km/h ( załóżmy, że tyle) czyli prakt
                        > ycznie z maksymalną prędkością, to tak się kończy. "
                        > Z tego jasno wynika, że benek chce aby kierowcy jeździli znacznie poniżej przep
                        > isów ale o pieszym ani słowa.

                        Benek niczego nie chce, on tylko stwierdza, że w okolicach przystanków trzeba się liczyć z tym, że jakiś pieszy może zachować się niezgodnie z prawem. Jak zwykle nie rozumiesz prostych słów ułożonych w proste zdanie...
                        • urko70 Re: Od kiedy to w lesie można znaleźć kasę na nap 18.06.12, 12:27
                          czechofil napisał:

                          >
                          > > Ironii w netykiecie nie zabrania się, natomiast obrażania i owszem, Zaczn
                          > ij się
                          > > stosować do netykiety to być może spełnię Twoją prośbę.
                          >
                          > Ironii się nie zabrania, ale wtedy, gdy pisze się na temat i podaje się fakty z
                          > dyskutowanego wątku, a nie jakieś przekłamania z innych wątków...

                          Nie zabrania więc milcz "matole".
                          Ależ to jest jak najbardziej na temat i z tego wątku, tu benek dał wyraźnie do zrozumienia że 45km/h to za wysoka prędkość jak na jazdę ulicą przy której jest przystanek.


                          > > "Jak się jeździ w okolicach przystanków 45 km/h ( załóżmy, że tyle) czyli
                          > prakt
                          > > ycznie z maksymalną prędkością, to tak się kończy. "
                          > > Z tego jasno wynika, że benek chce aby kierowcy jeździli znacznie poniżej
                          > przep
                          > > isów ale o pieszym ani słowa.
                          >
                          > Benek niczego nie chce,

                          benek chce bardzo wielu rzeczy szkoda że tylko od innych niż rowerzyści użytkowników dróg. Kierowcy mają jeździć wolniej niż wymagają przepisy, piesi mają chodzić tak jak chce benek, a rowerzyści moga łamać przepisy.

                          > on tylko stwierdza, że w okolicach przystanków trzeba ....

                          wolniej niż 45km/h.
                          • czechofil Re: Od kiedy to w lesie można znaleźć kasę na nap 18.06.12, 12:42
                            > Ależ to jest jak najbardziej na temat i z tego wątku, tu benek dał wyraźnie do
                            > zrozumienia że 45km/h to za wysoka prędkość jak na jazdę ulicą przy której jest
                            > przystanek.

                            Nie na temat matołku...

                            > benek chce bardzo wielu rzeczy szkoda że tylko od innych niż rowerzyści użytkow
                            > ników dróg. Kierowcy mają jeździć wolniej niż wymagają przepisy, piesi mają cho
                            > dzić tak jak chce benek, a rowerzyści moga łamać przepisy.

                            Nie chce matołku...

                            > wolniej niż 45km/h.

                            Tak, matołku...
                            • Gość: 45 Re: Od kiedy to w lesie można znaleźć kasę na nap IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.12, 23:06
                              Filek, przecież to że benek pieprzy niekoherentnie jak potłuczony to widzi każdy, więc daj może spokój z obroną tego czuba. Jemu nic nie pomoże, a Ciebie znowu będzie się z nim wynieniać jednym tchem, i po co Ci to?
                            • urko70 Re: Od kiedy to w lesie można znaleźć kasę na nap 19.06.12, 10:24
                              czechofil napisał:

                              > > Ależ to jest jak najbardziej na temat i z tego wątku, tu benek dał wyraźn
                              > ie do
                              > > zrozumienia że 45km/h to za wysoka prędkość jak na jazdę ulicą przy które
                              > j jest
                              > > przystanek.
                              >
                              > Nie na temat matołku...

                              Ależ "matole" to jest właśnie na ten temat i to z tego wątku.

                              > > benek chce bardzo wielu rzeczy szkoda że tylko od innych niż rowerzyści u
                              > żytkow
                              > > ników dróg. Kierowcy mają jeździć wolniej niż wymagają przepisy, piesi ma
                              > ją cho
                              > > dzić tak jak chce benek, a rowerzyści moga łamać przepisy.
                              >
                              > Nie chce matołku...

                              Skoro nie chce to czemu to wszem i wobec komunikuje?

                              > > wolniej niż 45km/h.
                              >
                              > Tak, matołku...

                              A to nieprawda "matole"
                  • masofrev Re: Od kiedy to w lesie można znaleźć kasę na nap 18.06.12, 13:03
                    urko70 napisał:

                    > Gdyby ironia kopnęła Cię w zad i usiadła Ci na głowie to też byś jej
                    > nie zauważył.

                    Serio, czehofil nie wie, co to ironia. Kiedyś mu tłumaczyłem, ale stwierdził, że ironicznie to mogę się wypowiadać z kolegami przy piwie, nie na forum. Dlatego teraz, gdy używam tej figury stylistycznej w rozmowie z nim, to zawsze dopisuję w nawiasach: "uwaga! ironia".
                    • urko70 Re: Od kiedy to w lesie można znaleźć kasę na nap 19.06.12, 10:11
                      masofrev napisał:

                      > urko70 napisał:
                      >
                      > > Gdyby ironia kopnęła Cię w zad i usiadła Ci na głowie to też byś jej
                      > > nie zauważył.
                      >
                      > Serio, czehofil nie wie, co to ironia. Kiedyś mu tłumaczyłem, ale stwierdził, ż
                      > e ironicznie to mogę się wypowiadać z kolegami przy piwie, nie na forum. Dlateg
                      > o teraz, gdy używam tej figury stylistycznej w rozmowie z nim, to zawsze dopisu
                      > ję w nawiasach: "uwaga! ironia".

                      czechofil wielu rzeczy nie wie, a jeszcze więcej zmyśla, niemniej wydaje mi się, że nie robi tego świadomie. :(
            • Gość: benek Re: Od kiedy to w lesie można znaleźć kasę na nap IP: *.e-wro.net.pl 18.06.12, 12:56
              > Rozumiem, że Ty dojeżdżasz jako stary kierowca do przejść dla pieszych z prędko
              > ścią nie wyższą niż 20 km/h.

              Dlaczego dwadzieścia ?
              Zmniejszam prędkość zgodnie z art 47 do właściwej.
              Zmieniam pas na środkowy aby mieć lepszą widoczność czy piesi dochodzą do barierek.
              Zwalniam do 0 km/h jeśli widzę że pieszy obawia się wejść na przejście, jak widzę matkę z wózkiem czy rodzinkę na rowerach.
              Jak wiedzę że ktoś zwalnia dojeżdżając do przejścia to ja zwalniam jeszcze bardziej niż on aby go nie wyprzedzić w okolicy przejścia.
              Chyba uczyli cię tego na kursie prawa jazdy ?

              >Ano właśnie brak danych, więc się nie wypowiadaj
              Jakich danych ?
              PoRD nie określa do jakiej prędkości masz zwolnić.
              Masz umożliwić pieszemu i rowerzyście bezpieczne pokonanie przejścia nie tylko gdy już na nim jest co wielu tłuków kierfców tak uważa ale gdy się do przejścia zniżają.
              • urko70 Re: Od kiedy to w lesie można znaleźć kasę na nap 19.06.12, 10:21
                Gość portalu: benek napisał(a):

                > > Rozumiem, że Ty dojeżdżasz jako stary kierowca do przejść dla pieszych z
                > prędko
                > > ścią nie wyższą niż 20 km/h.
                >
                > Dlaczego dwadzieścia ?

                Serio zwalniasz do jeszcze mniejszej?

                > Zmniejszam prędkość zgodnie z art 47 do właściwej.

                Te 45 to jak najbardziej właściwa.


                > Masz umożliwić pieszemu i rowerzyście bezpieczne pokonanie przejścia nie tylko
                > gdy już na nim jest co wielu tłuków kierfców tak uważa ale gdy się do przejści
                > a zniżają.

                Nigdy nie widziałem czołgających się po ziemi pieszych czy też rowerzystów ale wierzę na słowo :)

                "Art. 26. 1.Kierujący pojazdem, zbliżając się do przejścia dla pieszych, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa pieszemu znajdującemu się na przejściu."
          • zetkaf Re: Od kiedy to w lesie można znaleźć kasę na nap 18.06.12, 18:20
            > Jak się jeździ w okolicach przystanków 45 km/h ( załóżmy, że tyle) czyli prakty
            > cznie z maksymalną prędkością, to tak się kończy.
            Maksymalną dopuszczalną prędkością w okolicach przystanków jest 50kmph, o ile w terenie zabudowanym. Zresztą, nawet stłuczka przy 45kmph może narazić na wyższe koszty napraw.

            > Jako stary kierowca wiem, że tak się piesi zachowują
            to jako podobny stary rowerzysta dostosuj się do tego, że kierowcy wyprzedzają bez zachowania ustawowego 1m, że wymuszają na przejazdach - no przecież też wiesz, że się tak zachowują, ale w jednym momencie adaptacja do powszechnie występujących zachowań jest dla ciebie akceptowalna (gdy trzeba dokopać kierowcom), a w drugim - oburzająca (gdy trzeba dokopać kierowcom). Wiesz jak to się nazywa? Autofobia, antyautomania, itp.
      • zetkaf Skoro o metodach naturalnych mowa... 16.06.12, 20:16
        To selekcja naturalna, jak sama nazwa wskazuje, też jest naturalna...
    • Gość: Alina z Ołtaszyna Re: Rowerowemu kretynowi z Krakowskiej dedykuję. IP: *.ssp.dialog.net.pl 16.06.12, 20:07
      Od dłuższego czasu jadąc rano do pracy spotykam kretyna jadącego rowerem ciągiem ulic Armii Krajowej, Wiśniowej i Hallera aż do Gajowickiej. Na całej długości trasy ma ścieżki rowerowe. Kiedyś usłyszałam: - przecież jadę prawym pasem!
      Czy słusznie uważam go za kretyna?
      • bellassij Re: Rowerowemu kretynowi z Krakowskiej dedykuję. 16.06.12, 20:17
        Pewnie obawia się agresywnych pieszych, chodzących wszerz i wzdłuż po ścieżce rowerowej. Pozostała część chodnika jest tradycyjnie zajęta przez innych rowerzystów :)
        • Gość: benek Re: Rowerowemu kretynowi z Krakowskiej dedykuję. IP: *.e-wro.net.pl 17.06.12, 23:18
          > Pewnie obawia się agresywnych pieszych, chodzących wszerz i wzdłuż po ścieżce r
          > owerowej. Pozostała część chodnika jest tradycyjnie zajęta przez innych rowerzy
          > stów :)

          Systematycznie załatwiam wywózki aut parkujące na tej ścieżce ale ciągle nowi głupcy parkują na zwolnionych miejscach.
      • garym Re: Rowerowemu kretynowi z Krakowskiej dedykuję. 17.06.12, 01:29
        Gość portalu: Alina z Ołtaszyna napisał(a):
        > Czy słusznie uważam go za kretyna?

        Spróbuj się kiedyś przejechać rowerem po tej niby ścieżce, to zrozumiesz. Jest to chyba najbardziej spieprzona ddr i ddpir we Wrocławiu. Nie da się po nich jechać bez złamania przepisów.
        • zetkaf Re: Rowerowemu kretynowi z Krakowskiej dedykuję. 17.06.12, 08:31
          > Spróbuj się kiedyś przejechać rowerem po tej niby ścieżce, to zrozumiesz. Jest
          > to chyba najbardziej spieprzona ddr i ddpir we Wrocławiu. Nie da się po nich je
          > chać bez złamania przepisów.
          Spróbuj się przejechać po niektórych ulicach samochodem - i sam zobaczysz, że czasem lepiej by było pojechać chodnikiem. Ciekawe, jakbyś nazwał takiego, który nie tylko tak myśli, ale i tak się zachowuje?
          A jak się ddr nie podoba, to pisz pisemko do UM, jedno za drugim, może coś zrobią. Albo zostaw rower w domu, skoro ci on nie odpowiada, a nie że blokujesz ruch wszystkim, bo ci się droga nie podoba.
          • garym Re: Rowerowemu kretynowi z Krakowskiej dedykuję. 17.06.12, 23:35
            > Spróbuj się przejechać po niektórych ulicach samochodem - i sam zobaczysz, że c
            > zasem lepiej by było pojechać chodnikiem. Ciekawe, jakbyś nazwał takiego, który
            > nie tylko tak myśli, ale i tak się zachowuje?

            sporo takich widzę, np. na Rogowskiej.

            > a nie że blokujesz ruch wszystkim, bo ci się droga nie podoba.
            >

            tych pewnie też jakiś rowerzysta zblokował
            www33.patrz.pl/u/f/40/04/61/400461.jpg
            jak ktoś ma problem na dwupasmowej jezdni wyprzedzić rowerzystę, to nie powinien do miasta wjeżdżać.
            • Gość: benek Re: Rowerowemu kretynowi z Krakowskiej dedykuję. IP: *.e-wro.net.pl 18.06.12, 00:05
              > > Spróbuj się przejechać po niektórych ulicach samochodem - i sam zobaczysz
              > , że c
              > > zasem lepiej by było pojechać chodnikiem. Ciekawe, jakbyś nazwał takiego,
              > który
              > > nie tylko tak myśli, ale i tak się zachowuje?
              >
              > sporo takich widzę, np. na Rogowskiej.

              Na każdej ulicy gdzie chodnik oddzielony jest od ulicy trawnikiem kierowcy jeżdżą wzdłuż chodników robiąc sobie na chodnikach parkingi.
              W efekcie jedne auta zajmują pół chodnika a inne jadą drugą połową.
              Piesi uciekają na trawniki.
          • Gość: benek Re: Rowerowemu kretynowi z Krakowskiej dedykuję. IP: *.e-wro.net.pl 17.06.12, 23:56
            > Spróbuj się przejechać po niektórych ulicach samochodem - i sam zobaczysz, że c
            > zasem lepiej by było pojechać chodnikiem. Ciekawe, jakbyś nazwał takiego, który
            > nie tylko tak myśli, ale i tak się zachowuje?
            Ale jazda chodnikiem jest zakazana a jazda rowerem po jezdni to codzienność.
            Miliony rowerzystów jeżdżą po jezdni.
            albo ja jestem ufoludkiem i zmyślam rzeczy nie z tej galaktyki albo ci odwaliło i niedorzeczne porównania robisz.
            Dziś w TV pokazywali kierowców jeżdżących po chodnikach bo była kałuża na jezdni.
            Pytani przez dziennikarzy dlaczego to robią odpowiadali, że "autem trzeba jeździć" a po chodniku jeżdżą tak aby żadnego pieszego nie potrącić.


            > A jak się ddr nie podoba, to pisz pisemko do UM, jedno za drugim, może coś zrob
            > ią.
            Wiele lat temu przestałem jak mi odpowiedzieli ze jak nie mają pieniędzy to ich chęci nie starczą.
            Projekty rozbudowy systemu ścieżek leżą od lat na półkach i czekają na zmianę prezydenta bo obecny obciął budżet rowerowy bo uznał ze pieniądze są bardziej potrzebne na stadion.
            Usłyszałem tez ze nie ma pieniędzy na odśnieżanie ścieżek w zimie.
            Brak pieniędzy na zamiatanie szkieł ze ścieżek.
            Od kilku lat nie można się doprosić wycięcia zieleni na ścieżkach.
            Od kilku lat nie maluje się oznakowań poziomych na ścieżkach.
            Mam też problemy z uzupełnieniem znaków pionowych i jak to postuluje to dostaję odpowiedzi ze skrzyżowanie czeka na przebudowę i że po przebudowie znaki uzupełnią.
            Czy ty zdajesz sobie sprawę, że wiocha Wrocław jest zadłużona i oszczędza się na wszystkim w tym na bezpieczeństwie ludzi ?


            >Albo zostaw rower w domu, skoro ci on nie odpowiada, a nie że blokujesz ruc
            > h wszystkim, bo ci się droga nie podoba.
            Jesteś pogiętym autoholikiem.
            Jak on może blokować ruch skoro jedzie ?
            On nie blokuje ruchu, on jest ruchem.

            • urko70 Re: Rowerowemu kretynowi z Krakowskiej dedykuję. 18.06.12, 08:41
              Gość portalu: benek napisał(a):

              > > Spróbuj się przejechać po niektórych ulicach samochodem -
              > > i sam zobaczysz, że czasem lepiej by było pojechać chodnikiem.
              > > Ciekawe, jakbyś nazwał takiego, który nie tylko tak myśli, ale i
              > > tak się zachowuje?
              > Ale jazda chodnikiem jest zakazana a jazda rowerem po jezdni to codzienność.

              A jeśli wzdłuż jezdni jest ddr to jest zakazana również dla rowerzystów.
              Czy w tym przypadku (wzdłuż Armii Krajowej etc jest ddr czy inny pas dla rowerów?


              > >Albo zostaw rower w domu, skoro ci on nie odpowiada, a nie że blokujesz ru
              > > ch wszystkim, bo ci się droga nie podoba.
              > Jesteś pogiętym autoholikiem.
              > Jak on może blokować ruch skoro jedzie ?
              > On nie blokuje ruchu, on jest ruchem.

              Chodzi benku o znaczącą różnicę prędkości. Jeśli tego nie uwzględniasz to równie dobrze mógłbyś powiedzieć, stado idących krów nie blokuje ruchu... przecież idą.
              • garym Re: Rowerowemu kretynowi z Krakowskiej dedykuję. 18.06.12, 10:28
                > Gość portalu: benek napisał(a):

                > A jeśli wzdłuż jezdni jest ddr to jest zakazana również dla rowerzystów.
                > Czy w tym przypadku (wzdłuż Armii Krajowej etc jest ddr czy inny pas dla roweró
                > w?

                "Kierujący rowerem jest obowiązany korzystać z drogi dla rowerów lub pasa ruchu dla rowerów, jeśli są one wyznaczone dla kierunku, w którym się porusza lub zamierza skręcić"

                czyli po pierwsze ddr, a nie jakaś jej odmiana w postaci wspólnej drogi dla rowerów i pieszych, a wzdłuż AK nie zawsze jest ddr
                po drugie prowadząca w tym samym kierunku, jeżeli ddr jest po drugiej stronie drogi i nie ma możliwości się na nią dostać
                po trzecie, w Polsce obowiązuje oznakowanie po prawej stronie, więc jeżeli ddr jest po drugiej stronie drogi, to rowerzysta nawet nie musi o nim wiedzieć.

                > Chodzi benku o znaczącą różnicę prędkości. Jeśli tego nie uwzględniasz to równi
                > e dobrze mógłbyś powiedzieć, stado idących krów nie blokuje ruchu... przecież i
                > dą.

                co to za znacząca różnica prędkości, niektórzy rowerzyści osiągają prędkość ponad 30 km/h (a raczej tacy decydują sie na jazdę po jezdni). Przy obowiązującym w OZ ograniczeniu do 50 km/h, to jakiejś znaczącej różnicy nie ma.

                Ponadto nie wiem jaki jest problem wyprzedzić rowerzystę na dwupasmowej drodze. jeżeli manewr zaplanuje się odpowiednio wcześniej, to robi się to prawie bez zwalniania. Ewentualną stratę, nadrobi się do następnego skrzyżowania,
                • urko70 Re: Rowerowemu kretynowi z Krakowskiej dedykuję. 18.06.12, 11:54
                  garym napisał:

                  > > A jeśli wzdłuż jezdni jest ddr to jest zakazana również dla rowerzystów.
                  > > Czy w tym przypadku (wzdłuż Armii Krajowej etc jest ddr czy inny pas dla
                  > roweró
                  > > w?
                  >
                  > "Kierujący rowerem jest obowiązany korzystać z drogi dla rowerów lub pasa ruchu
                  > dla rowerów, jeśli są one wyznaczone dla kierunku, w którym się porusza lub za
                  > mierza skręcić"
                  >
                  > czyli po pierwsze ddr,

                  Czyli spełnione.

                  > a nie jakaś jej odmiana w postaci wspólnej drogi dla row
                  > erów i pieszych, a wzdłuż AK nie zawsze jest ddr

                  Cytuję:"A jeśli wzdłuż jezdni jest ddr to jest zakazana również dla rowerzystów"


                  > > Chodzi benku o znaczącą różnicę prędkości. Jeśli tego nie uwzględniasz to
                  > równi
                  > > e dobrze mógłbyś powiedzieć, stado idących krów nie blokuje ruchu... prze
                  > cież idą.
                  >
                  > co to za znacząca różnica prędkości, niektórzy rowerzyści osiągają prędkość pon
                  > ad 30 km/h (a raczej tacy decydują sie na jazdę po jezdni). Przy obowiązującym
                  > w OZ ograniczeniu do 50 km/h, to jakiejś znaczącej różnicy nie ma.

                  40% straty na prędkości to znacząca wielkość. Poza tym osiągają wcale nie znaczy tyle jeżdżą, często to 22-25km/h

                  > Ponadto nie wiem jaki jest problem wyprzedzić rowerzystę na dwupasmowej drodze.
                  > jeżeli manewr zaplanuje się odpowiednio wcześniej, to robi się to prawie bez z
                  > walniania. Ewentualną stratę, nadrobi się do następnego skrzyżowania,

                  Normalny problem: dwa pasy aut i już nie wyprzedzisz.
                  A jaki to problem korzystać przez rowerzystę ze specjalnie dla niego przygotowanego miejsca do jazdy?
                  • Gość: benek Re: Rowerowemu kretynowi z Krakowskiej dedykuję. IP: *.e-wro.net.pl 18.06.12, 13:22
                    > > > A jeśli wzdłuż jezdni jest ddr to jest zakazana również dla rowerzy
                    > stów.
                    > > > Czy w tym przypadku (wzdłuż Armii Krajowej etc jest ddr czy inny pa
                    > s dla
                    > > roweró
                    > > > w?
                    > >
                    > > "Kierujący rowerem jest obowiązany korzystać z drogi dla rowerów lub pasa
                    > ruchu
                    > > dla rowerów, jeśli są one wyznaczone dla kierunku, w którym się porusza l
                    > ub za
                    > > mierza skręcić"
                    > >
                    > > czyli po pierwsze ddr,
                    >
                    > Czyli spełnione.

                    Przecież ci pisał że wzdłuż Krakowskiej nie ma drogi dla rowerów tylko droga dla rowerów i pieszych.
                    • urko70 Re: Rowerowemu kretynowi z Krakowskiej dedykuję. 19.06.12, 09:52
                      Gość portalu: benek napisał(a):

                      > > > > A jeśli wzdłuż jezdni jest ddr to jest zakazana również dla r
                      > > > > owerzystów.
                      > > > > Czy w tym przypadku (wzdłuż Armii Krajowej etc jest ddr czy i
                      > > > > nny pas dla rowerów?
                      > > >
                      > > > "Kierujący rowerem jest obowiązany korzystać z drogi dla rowerów lu
                      > > > b pasa ruchu dla rowerów, jeśli są one wyznaczone dla kierunku,
                      > > > w którym się porusza lub za mierza skręcić"
                      > > >
                      > > > czyli po pierwsze ddr,
                      > >
                      > > Czyli spełnione.
                      >
                      > Przecież ci pisał że wzdłuż Krakowskiej nie ma drogi dla rowerów tylko droga dl
                      > a rowerów i pieszych.

                      A co masz powyżej ? - dla ułatwienia wybolduję.
                      • Gość: benek Re: Rowerowemu kretynowi z Krakowskiej dedykuję. IP: *.e-wro.net.pl 20.06.12, 19:07
                        > A co masz powyżej ? - dla ułatwienia wybolduję.
                        >

                        Poddaje się nie ma siły ciągle sprawdzać co tam 5 postów wcześniej chciałeś powiedzieć.
                        Za dużo piszesz i nie na temat i można się pogubić.
                        Wprawdzie na Armii Krajowej są miejscami ddr ale na większości długości jej nie ma a są tylko ddrip na dodatek od lat zarośnięte roślinnością i nie można się doprosić jej przycięcia.
                        Na dodatek wiele z tych krzaków to rośliny kolczaste.
                        Żywopłoty były długo nieprzycinane i dochodziły do prawie 2 m wysokości co powodowało wpadanie rowerzystów na pieszych tam gdzie się ddr i ddp krzyżowały.
                        Są miejsca gdzie przed przejazdami ponasadzano choinek które z każdym rokiem jak się rozrastają coraz mocniej zasłaniają widoczność rowerzystom wjeżdżającym na przejazd jak i na długiej prostej auta się rozpędzają i kierowca ma mało czasu na zauważenie wyjeżdżającego zza żywopłotu lub choinki rowerzysty.


                        Rozmowa z tobą jest trudna bo ty jesteś dyskutant teoretyk.Musiałbyś pojeździć rowerem to moglibyśmy sobie wskazać przyczyny dlaczego rowerzyści jeżdżą nie tam gdzie by sobie zarządca drogi życzył.


                        • urko70 Re: Rowerowemu kretynowi z Krakowskiej dedykuję. 21.06.12, 09:55
                          Gość portalu: benek napisał(a):

                          > > A co masz powyżej ? - dla ułatwienia wybolduję.
                          >
                          > Poddaje się nie ma siły ciągle sprawdzać co tam 5 postów wcześniej chciałeś pow
                          > iedzieć.
                          > Za dużo piszesz i nie na temat i można się pogubić.

                          Miałeś w jednym poście, ze mowa o A.Krajowej, a Ty odnosząc się do tego piszesz o Krakowskiej. Miałeś to w JEDNYM poście. Może po prostu zacznij czytać do czego się odnosisz. Skup sie troskzę na tym co inni piszą a nie tylko na samym sobie i tym co Ty chcesz pisać.

                          Nie na temat benku to piszesz Ty, co od dłuższego czasu po prostu usuwam i zostawiam tylko to o czym mowa, dowód mamy poniżej jak zaczynasz pisać o roślinach.


                          > Wprawdzie na Armii Krajowej są miejscami ddr ale na większości długości jej nie
                          > ma a są tylko ddrip na dodatek od lat zarośnięte roślinnością i nie można się
                          > doprosić jej przycięcia.

                          Na całej długości Armii Krajowej są wydzielone miejsca do jazdy rowerem, czasem są oddzielone od chodnika namalowaną linią, a w większości żywopłotem czy trawnikiem.
                          Jesienią jechaliśmy cały ten odcinek i ani razu nie bylismy zmuszenie do jazdy chodnikiem czy jezdnią. Poza tym ewentualna roślinność tu i ówdzie nie jest argumentem do jechania po jezdni czy chodniku. Trzeba mieć naprawdę nie pokolei, żeby mając taką odseparowaną od pieszych i aut przestrzeń pchać się na ruchliwą jezdnię.


                          > Na dodatek wiele z tych krzaków to rośliny kolczaste.
                          > Żywopłoty były długo nieprzycinane i dochodziły do prawie 2 m wysokości co powo
                          > dowało wpadanie rowerzystów na pieszych tam gdzie się ddr i ddp krzyżowały.
                          > Są miejsca gdzie przed przejazdami ponasadzano choinek które z każdym rokiem ja
                          > k się rozrastają coraz mocniej zasłaniają widoczność rowerzystom wjeżdżającym n
                          > a przejazd jak i na długiej prostej auta się rozpędzają i kierowca ma mało czas
                          > u na zauważenie wyjeżdżającego zza żywopłotu lub choinki rowerzysty.



                          > Rozmowa z tobą jest trudna bo ty jesteś dyskutant teoretyk.Musiałbyś pojeździć
                          > rowerem to moglibyśmy sobie wskazać przyczyny dlaczego rowerzyści jeżdżą nie ta
                          > m gdzie by sobie zarządca drogi życzył.

                          Rozmowa z Toba jest niemożliwa bo Ty nie chcesz / nie umiesz rozmawiać na dany temat, Ty za kazdym razem ściągasz temat na to o czym Ty chcesz dyskutować, a są to kwestie zwiazane z kierowcami, czy zaniedbaniami w infrastrukturze.
                          Do tego jesteś głuchy lub ślepy lub kompletnie ignorujesz to co piszę od dawna, ze również jeżdżę rowerem ale oczywiście próbujesz manipulować i dyskredytować.
                          Przyczyn łamania przepisów mozna się doszuakć wielu ale bezpo9średnia to taki a nie inny wybór rowerzysty.
                  • Gość: benek Re: Rowerowemu kretynowi z Krakowskiej dedykuję. IP: *.e-wro.net.pl 18.06.12, 13:24
                    > > a nie jakaś jej odmiana w postaci wspólnej drogi dla row
                    > > erów i pieszych, a wzdłuż AK nie zawsze jest ddr
                    >
                    > Cytuję:"A jeśli wzdłuż jezdni jest ddr to jest zakazana również dla rowerzystów

                    Po co ty się ciągle czepiasz jakiś "literówek" i mieszasz ludziom w głowach ?

                  • Gość: benek Re: Rowerowemu kretynowi z Krakowskiej dedykuję. IP: *.e-wro.net.pl 18.06.12, 13:37
                    > 40% straty na prędkości to znacząca wielkość. Poza tym osiągają wcale nie znacz
                    > y tyle jeżdżą, często to 22-25km/h

                    I właśnie średnia prędkość aut we Wrocławiu wynosi 22-24 km/ h czyli tyle ile rowerzystów.

                    Teraz auta jadą tam z prędkością 15-30 km/h ale zobacz w szczycie ze będą miały mniej niż 8 km/h





                    > > Ponadto nie wiem jaki jest problem wyprzedzić rowerzystę na dwupasmowej d
                    > rodze.
                    > > jeżeli manewr zaplanuje się odpowiednio wcześniej, to robi się to prawie
                    > bez z
                    > > walniania. Ewentualną stratę, nadrobi się do następnego skrzyżowania,
                    >
                    > Normalny problem: dwa pasy aut i już nie wyprzedzisz.

                    A jakbyś wyprzedził gdyby był jeden pas ?
                    Pisałem ci już. Jak się pchasz w rejony gdzie autem nei mzoan wyrpzedzac to zmeiń auto na rower.
                    Rowerem można wyprzedzą z lewej jak i z prawej.
                    Wybrałeś auto sam bez przymusu i to do jazdy po drodze wzdłuż której jedzie tramwaj i autobusy.
                    Zatem nie rozumiem po co stękasz.
                    Najwyraźniej lubisz stać a korkach.
                    Nazwę każdego idiotą kto powie ze korki na Krakowskiej są z powodu rowerzystów.

                    Spowalniają cie czasem rowerzyści ?
                    To dla twojego dobra.
                    meni tez czasem spowalniają kierowcy.
                    Często to są jadący tranzytem dla ktorych zbudowano za 4 mld obwodnicę.
                    Ale ja nie stękam bo każdy ma prawo wybrać to co dla neigo lepsze.



                    > A jaki to problem korzystać przez rowerzystę ze specjalnie dla niego przygotowa
                    > nego miejsca do jazdy?
                    Jak ktoś się nie śpieszy to może jechać nawet wzdłuż Oławy.
                    Ścieżki się buduje dla tych co nie znają przepisów. Dla matek jadących z dziećmi itd.
                    Jak ktoś miałby jechać ścieżką nie spełniająca norm dla drogi dla rowerów i przez to się spóźnić gdy mógł jechać wyremontowaną jezdnią i zdążyć, to chyba sam rozumiesz co wybierze.
                    • urko70 Re: Rowerowemu kretynowi z Krakowskiej dedykuję. 19.06.12, 09:40
                      Gość portalu: benek napisał(a):

                      > > 40% straty na prędkości to znacząca wielkość. Poza tym osiągają wcale nie
                      > > znaczy tyle jeżdżą, często to 22-25km/h
                      >
                      > I właśnie średnia prędkość aut we Wrocławiu wynosi 22-24 km/ h czyli tyle ile r
                      > owerzystów.

                      Przyrównujesz średnią aut ze ścisłego centrum z przeciętnie maksymalną rowerzystów w całym mieście - :)
                      Poza tym w strefie 2-5km od centrum średnia prędkość aut to 38km/h.


                      > > > Ponadto nie wiem jaki jest problem wyprzedzić rowerzystę na
                      > > > dwupasmowej drodze

                      > > Normalny problem: dwa pasy aut i już nie wyprzedzisz.
                      > A jakbyś wyprzedził gdyby był jeden pas ?

                      Po pierwsze pytanie zadano o dwupasmówkę bo mowa o była o Armii Krajowej, Hallera etc
                      Po drugie jesli jest jeden pas, a z przeciwka ciągle jadą to wtedy własnie tworzy się korek, a jego powodem jest istotnie wolniej jadący rowerzysta. Widizałem coś takiego na Lotniczej, z obu strony jadą pojazdy, z boku szeroki asfaltowy pas dla rowerów, a mimo to rowerzysta po jezdni bo nie ma obowiązku po tym pasie...

                      > > A jaki to problem korzystać przez rowerzystę ze specjalnie dla niego przy
                      > > gotowa nego miejsca do jazdy?
                      > Jak ktoś się nie śpieszy to może jechać nawet wzdłuż Oławy.

                      Pytanie nie było którędy może tylko czemu nie jedzie po ddr jeśli ona jest.
                      Jak często bywa nie odpowiedziałeś ale bardzo chętnie zacząleś swój słowotok.
                      • Gość: benek Re: Rowerowemu kretynowi z Krakowskiej dedykuję. IP: *.e-wro.net.pl 21.06.12, 13:14
                        > > I właśnie średnia prędkość aut we Wrocławiu wynosi 22-24 km/ h czyli tyle
                        > ile r
                        > > owerzystów.
                        >
                        > Przyrównujesz średnią aut ze ścisłego centrum z przeciętnie maksymalną rowerzys
                        > tów w całym mieście - :)

                        No i widzisz kolejny raz nie rozumiesz co się do ciebie pisze.
                        Tak prędkość średnia aut wynosi 24 km/h ale w centrum potrafi spaść do poniżej 8 km/h.
                        Rower ma te przewagę nad autem ze przegrywa tylko na peryferiach czyli tam gdzie się rzadko jeździ .
                        Bliżej centrum jeździ się z ta samą prędkością a w ścisłym centrum i centrum znacznie szybciej.
                        Po prostu rower się nie poddaje korkom toteż średnia prędkość roweru jest zbliżona do prędkości maksymalnej roweru i to w dużym obszarze miasta.


                        > Poza tym w strefie 2-5km od centrum średnia prędkość aut to 38km/h
                        Od czasu otwarcia AOW tak się podniosła ?
                        Srednia odległos jaka pokonuja auta wynosi od 1400-3000m (badania we Francji)
                        Czyli promień wynosi 700-1500 m od centrum


                        > Poza tym w strefie 2-5km o
                        Co to za głupi przedział?
                        Jadać na południe to 2 km stoi się w korku a 5-6 km to jest autostrada.
                        Zatem wyciąganie średniej z z prędkości 3-6km/h na Powstańców Sl i 90-110km/h na Karkonoskiej nie ma sensu.
                        Średna z całego Wrocławia była 33 km/h
                        link
                        Czyli jeździło się najwolniej w Polsce.
                        Prędkość poniżej 15 km/h jest na co trzeciej ulicy.
                        Tyle to przedszkolak jedzie rowerem.

                        Pod koniec roku po oddaniu AOW prędkość jazdy po Wrocławiu wynosiła 20,25 km/h
                        link

                        Promień 2 km to jest jak od Mostu Trzebnickiego po prawie Obwodnicę Śródmiejską na Hallera.
                        To pół miasta jeśli nie większość, jeśli chodzi o liczbę mieszkańców.
                        Tam się jeździ poniżej 30 km/h czyli z prędkością rowerową.
                        ale to prędkości średnie i wydaja się mocno naciągane tak jakby odrzucono dni gdy sie dobrze jeździ jak i dni z korkami.
                        Jak są korki to w godzinę jedzie się 1 km.
                        Standardowo z północy z Psiego Pola na Karkonoską do telewizji jeździ się 50-75 minut a to jakieś 15 km.

                        Rekordy to z Bykowa koło Długołęki na Karkonoska 5,5 godziny a z Psar tez na południe miasta 3,5 godziny.

                        Miedzy odległymi dzielnicami powinno się jeździć szynobusami a ruch aut w ścisłym centrum 300-400 m od ratusza powinien być tylko dla inwalidów i na specjalne przepustki .
                        Rozmowa na temat wyższości (średniej prędkości ) roweru nad autem w promieniu 2 km jest niepoważna bo to oczywista oczywistość.
                        Cieszenie się, że po otwarciu AOW prędkość aut skoczyła o 8 km też śmieszy bo aut ciągle przybywa i efekt zastanie wchłonięty szybko.
                        Bardziej od średniej prędkości ważna jest powtarzalność czasów dojazdu aby zaplanować godzinę wyjazdu.
                        Rower ma te zaletę ze łatwo obliczyć ile potrzebujemy an dojazd, a jak zmitrężymy i kilka minut wyjdziemy później to łatwo ocenić czy damy rade nadgonić jadąc szybciej niż zwykle.
                        I za to lubię rower że jest przewidywalny i że "robi " to co chcę
                        W aucie czuje się jak niewolnik jak wpadam w korek.
                        Zatem rower daje wolność a to jest nie do przecenienia.
                        Wytykanie jakiegoś chamstwa rowerzyście świadczy o debilizmie.
                        Wystarczy ze stanę przed jakimś przejazdem i w minutę zaobserwuje 10 chamskich zachowań u kierowców.
                        Już nawet nie ma sensu ich palcem wytykać bo tak się zachowuje ponad 95% kierowców.
                  • garym Re: Rowerowemu kretynowi z Krakowskiej dedykuję. 18.06.12, 13:55
                    urko70 napisał:

                    > Cytuję:"A jeśli wzdłuż jezdni jest ddr to jest zakazana również dla rowerzystów"
                    >

                    nic takiego nie ma w PoRD

                    > Normalny problem: dwa pasy aut i już nie wyprzedzisz.

                    żaden to problem, odpowiednio wcześniej wrzucasz kierunkowskaz, wjeżdżasz w lukę między samochodami (nawet nie musisz całkowicie na sąsiedni pas zjeżdżać), wyprzedzasz rowerzystę i zjeżdżasz z powrotem. Wymaga to jednak funkcji której brak u wielu kierowców, czyli myślenie i przewidywanie zdarzeń na drodze

                    > A jaki to problem korzystać przez rowerzystę ze specjalnie dla niego przygotowa
                    > nego miejsca do jazdy?

                    a taki, że ono wcale nie jest przygotowane
                    • urko70 Re: Rowerowemu kretynowi z Krakowskiej dedykuję. 19.06.12, 09:26
                      garym napisał:

                      > > Cytuję:"A jeśli wzdłuż jezdni jest ddr to jest zakazana również
                      > > dla rower zystów"
                      > nic takiego nie ma w PoRD

                      Mówimy o sytuacji kiedy ddr jest.

                      > > Normalny problem: dwa pasy aut i już nie wyprzedzisz.
                      >
                      > żaden to problem, odpowiednio wcześniej wrzucasz kierunkowskaz, wjeżdżasz w luk
                      > ę między samochodami (nawet nie musisz całkowicie na sąsiedni pas zjeżdżać), wy
                      > przedzasz rowerzystę i zjeżdżasz z powrotem. Wymaga to jednak funkcji której br
                      > ak u wielu kierowców, czyli myślenie i przewidywanie zdarzeń na drodze

                      Nie ma luki bo jadą jeden za drugim.
                      Nie byłoby problemu gdyby rowerzysta jechał po specjalnie dla niego zrobionej ddr.

                      > > A jaki to problem korzystać przez rowerzystę ze specjalnie dla niego przy
                      > > gotowanego miejsca do jazdy?
                      >
                      > a taki, że ono wcale nie jest przygotowane

                      Mówimy o sytuacji, w której ona JEST.
                      • garym Re: Rowerowemu kretynowi z Krakowskiej dedykuję. 19.06.12, 12:03
                        urko70 napisał:
                        > Mówimy o sytuacji kiedy ddr jest
                        mow była o całym ciągu Armii Krajowej, Wiśniowej i Hallera aż do Gajowickiej

                        Gość portalu: Alina z Ołtaszyna napisał(a):

                        > Od dłuższego czasu jadąc rano do pracy spotykam kretyna jadącego rowerem ciągie
                        > m ulic Armii Krajowej, Wiśniowej i Hallera aż do Gajowickiej.


                        a przy Wiśniowej np. nie ma:

                        goo.gl/maps/V0mV
                        Na samej AK też nie zawsze jest to jednoznaczne

                        goo.gl/maps/ZJ9f
                        > Nie ma luki bo jadą jeden za drugim.

                        jadą zderzak w zderzak? to chyba z prędkością niższą niż rowerzysta

                        > Nie byłoby problemu gdyby rowerzysta jechał po specjalnie dla niego zrobionej ddr.

                        problemu by nie było gdyby kierowcy myśleli i przewidywali sytuacje na drodze. Po jezdni oprócz roweru może jechać jeszcze wiele innych pojazdów wolnobieżnych, których wyprzedzenie jest znacznie trudniejsze
                        • urko70 Re: Rowerowemu kretynowi z Krakowskiej dedykuję. 19.06.12, 15:26
                          garym napisał:

                          > > Mówimy o sytuacji kiedy ddr jest
                          > mow była o całym ciągu Armii Krajowej, Wiśniowej i Hallera aż do Gajowickiej

                          Nie znam na pamięć całego tego odcinka, dlatego mowa była o miejsca gdzie ona jest, bo przez cały odcinek gość jechał jezdnią.


                          > Gość portalu: Alina z Ołtaszyna napisał(a):
                          >
                          > > Od dłuższego czasu jadąc rano do pracy spotykam kretyna jadącego rowerem
                          > ciągie
                          > > m ulic Armii Krajowej, Wiśniowej i Hallera aż do Gajowickiej.

                          >
                          > a przy Wiśniowej np. nie ma:
                          >
                          > goo.gl/maps/V0mV

                          Hokus, pokus, dominikus i już jest

                          > Na samej AK też nie zawsze jest to jednoznaczne
                          >
                          > goo.gl/maps/ZJ9f

                          Abrakadabra, bimsalabim: i juz jest


                          > > Nie ma luki bo jadą jeden za drugim.
                          >
                          > jadą zderzak w zderzak? to chyba z prędkością niższą niż rowerzysta

                          NIe, jadą z odstępem uniemożliwiającym wjazd w niego ale wystarczającym do jazdy jeden za drugim.


                          > > Nie byłoby problemu gdyby rowerzysta jechał po specjalnie dla niego zrobi
                          > onej ddr.
                          >
                          > problemu by nie było gdyby kierowcy myśleli i przewidywali sytuacje na drodze.

                          Przykre, że mimo iż w danym miejscu zrobiono droge dla rowerzystów to nadal są tacy którzy z niej nie korzystają i tacy którzy jeszcze ich bronią, Po to szanowni rowerzyści zbudowano te wszystkie ddr czy ddrip czy inne pasy żeby wyeliminować ewentualne zagrożenie/konflikty, żeby zrobić dobrze tak rowerzystom jak i kierowcom szybszych pojazdów. Po to właśnie separuje się ruch.
                          • garym Re: Rowerowemu kretynowi z Krakowskiej dedykuję. 19.06.12, 15:47
                            urko70 napisał:

                            > Hokus, pokus, dominikus i już jest
                            >

                            To teraz zrób jeszcze jeden hokus pokus i przenieś rowerzystę wyjeżdżającego z sudeckiej na ta wyczarowaną ddr

                            > > Na samej AK też nie zawsze jest to jednoznaczne
                            > >
                            > > goo.gl/maps/ZJ9f
                            >
                            > Abrakadabra, bimsalabim: i juz jest
                            >
                            >
                            > NIe, jadą z odstępem uniemożliwiającym wjazd w niego ale wystarczającym do jazd
                            > y jeden za drugim.

                            zalecany odstęp pomiędzy samochodami to około 3 sekundy. Już 1 sekundowy odstęp przy prędkości 50 km/h to 14 metrów. Spokojnie wystarczy dla większości samochodów do rozpoczęcia manewru zmiany pasa. Wyprzedzając rowerzystę nie trzeba zając całego sąsiedniego pasa. Warunek: trzeba to odpowiednio wcześniej zaplanować, tak by nie było różnicy prędkości pomiędzy samochodami
                            .
                            > Po to szanowni rowerzyści zbudowano te wszystkie ddr czy ddrip czy inne pasy żeby
                            > wyeliminować ewentualne zagrożenie/konflikty, żeby zrobić dobrze tak rowerzystom jak i
                            > kierowcom szybszych pojazdów. Po to właśnie separuje się ruch.

                            gdyby chciano zrobić dobrze rowerzystom toby słuchano się ich głosu przy projektowaniu. W tym przypadku chciano jedynie zepchnąć rowerzystów z jezdni. jeżdżę 2x dziennie po klecińskiej, na której powstały w miarę udane ddr i nigdy nie widziałem tam rowerzysty na jezdni.
                            • urko70 Re: Rowerowemu kretynowi z Krakowskiej dedykuję. 20.06.12, 09:38
                              garym napisał:

                              > > Hokus, pokus, dominikus i już jest
                              >
                              > To teraz zrób jeszcze jeden hokus pokus i przenieś
                              > rowerzystę wyjeżdżającego z sudeckiej
                              na ta wyczarowaną ddr

                              Jak rozumiem wycofujesz te swoje "a przy Wiśniowej np. nie ma: "[ddr]?

                              Tego rowerzystę to trzeba by było zatrzymać i pouczyć i/lub ukarać za:
                              1. brak oświetlenia,
                              2. jazdę po przejściu dla pieszych

                              Chodzi Ci o to że mam go za rączkę poprowadzić te ok 100m z Sudeckiej w prawo, następnie w lewo na północną część Wiśniowej i już prawie jest na tej ładnej ddr?


                              > > > Na samej AK też nie zawsze jest to jednoznaczne
                              > > >
                              > > > goo.gl/maps/ZJ9f
                              > >
                              > > Abrakadabra, bimsalabim: i juz jest

                              A gdzie "dziękuję" za wyczarowanie?


                              > > NIe, jadą z odstępem uniemożliwiającym wjazd w niego ale wystarczającym d
                              > > o jazdy jeden za drugim.
                              >
                              > zalecany odstęp pomiędzy samochodami to około 3 sekundy. Już 1 sekundowy odstęp
                              > przy prędkości 50 km/h to 14 metrów. Spokojnie wystarczy dla większości samoch
                              > odów do rozpoczęcia manewru zmiany pasa. Wyprzedzając rowerzystę nie trzeba za
                              > jąc całego sąsiedniego pasa. Warunek: trzeba to odpowiednio wcześniej zaplanowa
                              > ć, tak by nie było różnicy prędkości pomiędzy samochodami
                              > .

                              Naprawdę uważasz, że w mieście samochody powinny jeździć z 42metrowymi odstępami?
                              Wskaż proszę te zalecenia.


                              > > Po to szanowni rowerzyści zbudowano te wszystkie ddr czy ddrip czy inne p
                              > asy żeby
                              > > wyeliminować ewentualne zagrożenie/konflikty, żeby zrobić dobrze tak row
                              > erzystom jak i
                              > > kierowcom szybszych pojazdów. Po to właśnie separuje się ruch.
                              >
                              > gdyby chciano zrobić dobrze rowerzystom toby słuchano się ich głosu przy projek
                              > towaniu. W tym przypadku chciano jedynie zepchnąć rowerzystów z jezdni. jeżdżę
                              > 2x dziennie po klecińskiej, na której powstały w miarę udane ddr i nigdy nie wi
                              > działem tam rowerzysty na jezdni.

                              Zawsze znajdą się rzeczy, które można by zrobić inaczej / lepiej jednak nijak to nie zmienia faktu, że powstanie ddr to odseparowanie ruchu co zmniejsza możliwość kolizji co znów jest korzystne dla wszystkich. Problem tylko w tym, żeby przekonać, zachęcić a jak to się nie uda to zmusić rowerzystów mandatami do nie jeżdżenia po jezdni czy chodniku jesli można po specjalnie przygotowanej dla rowerzystów przestrzeni.
                              • garym Re: Rowerowemu kretynowi z Krakowskiej dedykuję. 20.06.12, 13:31
                                urko70 napisał:

                                > Jak rozumiem wycofujesz te swoje "a przy Wiśniowej np. nie ma: "[ddr]?

                                nie ma dla kierunku, w którym się porusza lub zamierza skręcić rowerzysta

                                >
                                > Chodzi Ci o to że mam go za rączkę poprowadzić te ok 100m z Sudeckiej w prawo,
                                > następnie w lewo na północną część Wiśniowej i już prawie jest na tej ładnej dd
                                > r?

                                rower jest od jeżdżenia, a nie od prowadzenia. Rowerzysta jedzie bez łamania przepisów po jezdni w tym miejscu. Przejazd na północną część Wiśniowej jest nie za 100 metrów, ale dopiero za 350. A tam już zresztą nie musi przejeżdżać, bo zaczyna ddpir także po południowej stronie.
                                Nawet jak ddr jest po drugiej stronie ulicy, to rowerzysta nie ma obowiązku z niej korzystać, gdyż w Polsce obowiązują znaki ulokowane po prawej stronie jezdni (z małymi wyjątkami, nie dotyczących tego tematu). Na tak szerokich arteriach, rowerzysta może być nieświadomy, że 30 metrów od niego jest jakaś ddr.


                                >
                                > Naprawdę uważasz, że w mieście samochody powinny jeździć z 42metrowymi odstępam
                                > i?
                                > Wskaż proszę te zalecenia.

                                pisałem o 14 metrach, dla 1 sekundowego odstępu, który jest już całkowitym minimum
                                Tu rekomendują 2 sekundy
                                >

                                > Zawsze znajdą się rzeczy, które można by zrobić inaczej / lepiej jednak nijak t
                                > o nie zmienia faktu, że powstanie ddr to odseparowanie ruchu co zmniejsza możli
                                > wość kolizji co znów jest korzystne dla wszystkich.

                                ddr wcale nie zwiększają bezpieczeństwa. Najwięcej zdarzeń przy kolizji rower - samochód to zderzenia boczne, powstające na przecięciu się kierunków. Źle zaprojektowana ddr wpływa na zwiększenie ryzyka takich kolizji. najlepszym rozwiązaniem są pasy rowerowe w samej jezdni, na których rowerzysta jest najlepiej widoczny. Chodniki mogą pozostać dla gorzej jeżdżących rowerzystów, poruszających z prędkością bliższą pieszemu. Wystarczy taki chodnik oznaczyć tabliczką T-22

                                > Problem tylko w tym, żeby przekonać, zachęcić
                                > a jak to się nie uda to zmusić rowerzystów mandatami do nie
                                > jeżdżenia po jezdni czy chodniku jesli można po specjalnie przygotowanej dla ro
                                > werzystów przestrzeni.

                                jak zachęcić pokazałem na przykładzie dobrze wykonanej ddr. Zmusić chciano, budując jakąkolwiek infrastrukturę drogową taką jak np. na Hallera. Po zmianie przepisów w zeszłym roku, nie jest to już zawsze możliwe.

                                A do jeżdżenia niezgodnego z PoRD czyli po chodnikach, pasach dla pieszych, kontrapasah pod prąd, to bardzo często wymuszają kierowcy trąbiąc na rowerzystów. Także kierowcy zawodowi autobusów. Świadczy to o niskiej znajomości PoRD przez kierowców :(


                                • urko70 Re: Rowerowemu kretynowi z Krakowskiej dedykuję. 20.06.12, 15:04
                                  garym napisał:

                                  > > Jak rozumiem wycofujesz te swoje "a przy Wiśniowej np. nie ma: "[ddr]?
                                  >
                                  > nie ma dla kierunku, w którym się porusza lub zamierza skręcić rowerzysta

                                  Ależ jest, przecież pod podanym Ci linkiem widać to bardzo ładnie, spójrz jeszcze raz dla jakiego kierunku jest ryzunek rysunek roweru na Wisniowej

                                  A poza tym, mowa była o jadącym w kierunku zachodnim, zwróć uwage na kolejność wskazanych ulic:
                                  "spotykam kretyna jadącego rowerem ciągiem ulic Armii Krajowej, Wiśniowej i Hallera aż do Gajowickiej"



                                  > > Chodzi Ci o to że mam go za rączkę poprowadzić te ok 100m z Sudeckiej w p
                                  > rawo,
                                  > > następnie w lewo na północną część Wiśniowej i już prawie jest na tej ład
                                  > nej dd
                                  > > r?
                                  >
                                  > rower jest od jeżdżenia, a nie od prowadzenia. Rowerzysta jedzie bez łamania pr
                                  > zepisów po jezdni w tym miejscu. Przejazd na północną część Wiśniowej jest nie
                                  > za 100 metrów, ale dopiero za 350. A tam już zresztą nie musi przejeżdżać, bo z
                                  > aczyna ddpir także po południowej stronie.
                                  > Nawet jak ddr jest po drugiej stronie ulicy, to rowerzysta nie ma obowiązku z n
                                  > iej korzystać, gdyż w Polsce obowiązują znaki ulokowane po prawej stronie jezdn
                                  > i (z małymi wyjątkami, nie dotyczących tego tematu). Na tak szerokich arteriach
                                  > , rowerzysta może być nieświadomy, że 30 metrów od niego jest jakaś ddr.

                                  No i właśnie wskazaną trasą powinien przejechać łącznik obu jezdni i wjechać na ddr. Ale mógłby też przeprowadzić krótszą bo 40m trasą.

                                  Wskazany przez Ciebie rowerzysta na skrzyżowaniu Sudeckiej i Wiśniowej ma ok 20m do najbliższego łącznika obu jezdni, sam łącznik to kolejne +- 20m, dojechanie od łącznika do najbliższego miejsca gdzie może wjechać na ddr to kolejne 60m max 80m- więc skąd te 350m?

                                  Twierdziłeś, że na Wiśniowej nie ma ddr, wskazałem Ci, że i owszem jest i to dla obu kierunków.
                                  Poprosiłeś o "przeniesienie" rowerzysty na drugą stronę to wskazałem jak po 100m może tam się znaleźć.
                                  W tym wątku mowa o rowerzyście, który od dłuższego czasu pokonuje tę trasę czyli on wie, że ddr jest. "od dłuższego czasu jadąc rano do pracy spotykam kretyna jadącego rowerem"

                                  Jak rozumiem milcząco potwierdzasz, że wskazanego przez Ciebie rowerzystę należałoby pouczyć/ukarać? :)


                                  > > Naprawdę uważasz, że w mieście samochody powinny jeździć z 42metrowymi od
                                  > > stępami?
                                  > > Wskaż proszę te zalecenia.
                                  >
                                  > pisałem o 14 metrach, dla 1 sekundowego odstępu, który jest już całkowitym mini
                                  > mum
                                  > Tu rekomendują 2 sekundy

                                  Pisałeś o zaleceniu odstępu 3s, pisałeś o tym, że 14m to 1s, więc jeśli dobrze liczę to w takim razie 3s=42m. Więc zapytałem jw. Nie odpowiedziałeś. Czemu?


                                  Z jednej strony przywołujesz nie przepisy, a zalecenia odnośnie kierowców, a z drugiej strony lekceważysz przepisy zobowiązującerowerzystę do poruszania się po ddr. A przecież absolutnym minimum jest przestrzeganie przepisów, a dopiero potem stosowanie się do zaleceń.


                                  > > Zawsze znajdą się rzeczy, które można by zrobić inaczej / lepiej jednak n
                                  > ijak t
                                  > > o nie zmienia faktu, że powstanie ddr to odseparowanie ruchu co zmniejsza
                                  > możli
                                  > > wość kolizji co znów jest korzystne dla wszystkich.
                                  >
                                  > ddr wcale nie zwiększają bezpieczeństwa. Najwięcej zdarzeń przy kolizji rower -
                                  > samochód to zderzenia boczne, powstające na przecięciu się kierunków. Źle zapr
                                  > ojektowana ddr wpływa na zwiększenie ryzyka takich kolizji. najlepszym rozwiąza
                                  > niem są pasy rowerowe w samej jezdni, na których rowerzysta jest najlepiej wido
                                  > czny. Chodniki mogą pozostać dla gorzej jeżdżących rowerzystów, poruszających z
                                  > prędkością bliższą pieszemu. Wystarczy taki chodnik oznaczyć tabliczką T-22

                                  Każde odseparowanie różnych rodzajów użytkowników (piesi-rowerzyści-auta) zmniejsza możliwość kolizji, a na przecinających się miejscach trzeba bardziej uważać.
                                  Chodniki nie są dla rowerzystów (poza trzema wyjątkowymi sytuacjami).


                                  > > Problem tylko w tym, żeby przekonać, zachęcić
                                  > > a jak to się nie uda to zmusić rowerzystów mandatami do nie
                                  > > jeżdżenia po jezdni czy chodniku jesli można po specjalnie przygotowanej
                                  > > dla rowerzystów przestrzeni.
                                  >
                                  > jak zachęcić pokazałem na przykładzie dobrze wykonanej ddr. Zmusić chciano, bud
                                  > ując jakąkolwiek infrastrukturę drogową taką jak np. na Hallera. Po zmianie prz
                                  > episów w zeszłym roku, nie jest to już zawsze możliwe.

                                  Zachęcać można różnymi sposobami, poprzez akcje edukacyjno-społeczne, plakaty, akcje w internecie, na portalach społecznościowych etc. Zmusić można poprzez karanie i nagłaśnianie tegoż.


                                  > A do jeżdżenia niezgodnego z PoRD czyli po chodnikach, pasach dla pieszych, kon
                                  > trapasah pod prąd, to bardzo często wymuszają kierowcy trąbiąc na rowerzystów.
                                  > Także kierowcy zawodowi autobusów. Świadczy to o niskiej znajomości PoRD przez
                                  > kierowców :(

                                  Trąbienie nie jest wymuszaniem jazdy po chodniku czy przejściu dla pieszych.
                                  • czechofil Re: Rowerowemu kretynowi z Krakowskiej dedykuję. 20.06.12, 15:27
                                    > Każde odseparowanie różnych rodzajów użytkowników (piesi-rowerzyści-auta) zmnie
                                    > jsza możliwość kolizji, a na przecinających się miejscach trzeba bardziej uważa
                                    > ć.

                                    Nie zmniejsza matołku, ponieważ jak Garym ci już napisał, statystyki wyraźnie pokazują, że najwięcej potrąceń rowerzystów ma właśnie miejsce na przejazdach przez jezdnię w ramach ddr. Choćbyś nie wiem, jak konfabulował, to rzeczywistości nie zmienisz. Jazda na rowerze po jezdni jest znacznie bezpieczniejsza niż po ddr, ddrip itp...

                                    Ciekaw jestem, ile osób musi ci jeszcze udowodnić, że wypisujesz idiotyzmy, żebyś się wreszcie zamknął...
                                  • garym Re: Rowerowemu kretynowi z Krakowskiej dedykuję. 20.06.12, 15:39
                                    urko70 napisał:

                                    > garym napisał:
                                    >
                                    > > > Jak rozumiem wycofujesz te swoje "a przy Wiśniowej np. nie ma: "[dd
                                    > r]?
                                    > >
                                    > > nie ma dla kierunku, w którym się porusza lub zamierza skręcić rowerzysta
                                    >
                                    > Ależ jest, przecież pod podanym Ci linkiem widać to bardzo ładnie, spójrz jeszc
                                    > ze raz dla jakiego kierunku jest ryzunek rysunek r
                                    > oweru na Wisniowej


                                    to nie jest w kierunku w którym chce skręcić
                                    >
                                    > A poza tym, mowa była o jadącym w kierunku zachodnim, zwróć uwage na kolejność
                                    > wskazanych ulic:
                                    > "spotykam kretyna jadącego rowerem ciągiem ulic Armii Krajowej, Wiśniowej i
                                    > Hallera aż do Gajowickiej"


                                    podobna sytuacja w kierunku zachodnim
                                    >

                                    > W tym wątku mowa o rowerzyście, który od dłuższego czasu pokonuje tę trasę czyl
                                    > i on wie, że ddr jest. "od dłuższego czasu jadąc rano do pracy spotykam kret
                                    > yna jadącego rowerem
                                    "
                                    >

                                    przepisy są takie same zarówno dla tych co jadą dana droga pierwszy raz, jak również pokonują ja wielokrotnie. Oznakowanie musi być wykonane w ten sposób, by było jednoznaczne dla wszystkich.

                                    > Jak rozumiem milcząco potwierdzasz, że wskazanego przez Ciebie rowerzystę należ
                                    > ałoby pouczyć/ukarać? :)

                                    na samej AK faktycznie ma ddr po obu stronach i powinien z niej korzystać. na pozostałych ulicach tego ciągu już niekoniecznie.

                                    > Pisałeś o zaleceniu odstępu 3s, pisałeś o tym, że 14m to 1s, więc jeśli dobrze
                                    > liczę to w takim razie 3s=42m. Więc zapytałem jw. Nie odpowiedziałeś. Czemu?

                                    o 3 sekundach uczyłem się na kursie PJ. W sieci znalazłem zalecenie 2 s (we Francji to nawet obowiązek) a minimum to 1 sekunda. Obliczenia zrobiłem dla 1 sekundy. 14 metrów to ponad 2x więcej niż auto osobowe

                                    > Z jednej strony przywołujesz nie przepisy, a zalecenia odnośnie kierowców, a z
                                    > drugiej strony lekceważysz przepisy zobowiązującerowerzystę do poruszania się p
                                    > o ddr. A przecież absolutnym minimum jest przestrzeganie przepisów, a dopiero p
                                    > otem stosowanie się do zaleceń.
                                    >

                                    w którym miejscu lekceważę? przepisy się zmieniły w zeszłym roku, a infrastruktury rowerowej nie da się tak szybko zmodernizować, pod nowelizację PoRD. O ile w zeszłym roku rowerzysta miał obowiązek korzystać z drogi dla rowerów lub z drogi dla rowerów i pieszych, to teraz jest obowiązany korzystać z drogi dla rowerów lub pasa ruchu dla rowerów, jeśli są one wyznaczone dla kierunku, w którym się porusza lub zamierza skręcić. Widzisz różnicę? Wystarczy, że rowerzysta zamierza skręcić w prawo w następną ulicę, a ddr jest po drugiej stronie drogi i nie ma możliwości zjechania w nią, a już nie ma obowiązku korzystania z ddr.

                                    >
                                    >
                                    > Każde odseparowanie różnych rodzajów użytkowników (piesi-rowerzyści-auta) zmnie
                                    > jsza możliwość kolizji, a na przecinających się miejscach trzeba bardziej uważać.

                                    masz na to jakieś badania? albo chociaż statystyki?


                                    > Zachęcać można różnymi sposobami, poprzez akcje edukacyjno-społeczne, plakaty,
                                    > akcje w internecie, na portalach społecznościowych etc. Zmusić można poprzez ka
                                    > ranie i nagłaśnianie tegoż.

                                    a nie łatwiej po prostu budować dobre ddr? myślisz jak włodarze Wrocławia. Lepiej zrobić PR, zamiast porządnie wziąć się za robotę
                                    >
                                    >

                                    > Trąbienie nie jest wymuszaniem jazdy po chodniku czy przejściu dla pieszych.

                                    używania sygnału dźwiękowego na obszarze zabudowanym jest po pierwsze zabronione. Jazda za rowerzystą nie stanowi bezpośredniego niebezpieczeństwa z którego wynikałoby konieczność trąbienia. Co więcej stanowi samo w sobie zagrożenie.
                                    A wspomniałem o tym po to, żeby pokazać fakt, że kierowcy często są na bakier z PoRD i jedynie wydaje im się, że rowerzysty nie powinno być na jezdni
                                    • urko70 Re: Rowerowemu kretynowi z Krakowskiej dedykuję. 20.06.12, 16:06
                                      garym napisał:

                                      > > > > Jak rozumiem wycofujesz te swoje [...]

                                      > > > nie ma dla kierunku, w którym się porusza lub zamierza skręcić rowe
                                      > rzysta
                                      > >
                                      > > Ależ jest, przecież pod podanym Ci linkiem widać to bardzo ładnie, spójrz
                                      > jeszc
                                      > > ze raz dla jakiego kierunku jest ryzunek rys
                                      > unek r
                                      > > oweru na Wisniowej

                                      >
                                      > to nie jest w kierunku w którym chce skręcić

                                      To oznaczenie jest dla kierunku z zach na wsch
                                      Oznaczenie w przeciwnym kierunku masz kilkanaście/dziesiąt m obok oznaczenie w kierunku wsch->zach
                                      Czyli masz w obu kierunkach.


                                      > > A poza tym, mowa była o jadącym w kierunku zachodnim, zwróć uwage na kole
                                      > jność
                                      > > wskazanych ulic:
                                      > > "spotykam kretyna jadącego rowerem ciągiem ulic Armii Krajowej, Wiśnio
                                      > wej i
                                      > > Hallera aż do Gajowickiej"

                                      >
                                      > podobna sytuacja w kierunku zachodnim

                                      I tak samo tuż obok masz w obu kierunkach


                                      > > W tym wątku mowa o rowerzyście, który od dłuższego czasu pokonuje tę tras
                                      > ę czyl
                                      > > i on wie, że ddr jest. "od dłuższego czasu jadąc rano do pracy spotyka
                                      > m kret
                                      > > yna jadącego rowerem
                                      "
                                      > >
                                      >
                                      > przepisy są takie same zarówno dla tych co jadą dana droga pierwszy raz, jak ró
                                      > wnież pokonują ja wielokrotnie. Oznakowanie musi być wykonane w ten sposób, by
                                      > było jednoznaczne dla wszystkich.

                                      Na tej ddr wyraźnie widać oznaczenia dla obu kierunków jazdy. Czym musi się rowerztysta, który codziennie pokonuje cały odcinek Armii, Wisniowej, Hallera po jezdni wiedząc, że tuz obok ma wydzielone miejsce tylko dla siebie...


                                      > > Jak rozumiem milcząco potwierdzasz, że wskazanego przez Ciebie rowerzystę
                                      > > należałoby pouczyć/ukarać? :)
                                      >
                                      > na samej AK faktycznie ma ddr po obu stronach i powinien z niej korzystać. na p
                                      > ozostałych ulicach tego ciągu już niekoniecznie.

                                      To wiadomo ale tu pisałem o jeździe po przejściu dla pieszych i niemaniu oświetlenia.


                                      > > Pisałeś o zaleceniu odstępu 3s, pisałeś o tym, że 14m to 1s, więc jeśli d
                                      > obrze
                                      > > liczę to w takim razie 3s=42m. Więc zapytałem jw. Nie odpowiedziałeś. Cze
                                      > mu?
                                      >
                                      > o 3 sekundach uczyłem się na kursie PJ.

                                      Nie istotne skąd Ci się to wzięlo wazne, że wyszło wg tego co pisałeś 42m.


                                      > > Z jednej strony przywołujesz nie przepisy, a zalecenia odnośnie kierowców
                                      > , a z
                                      > > drugiej strony lekceważysz przepisy zobowiązującerowerzystę do poruszania
                                      > się p
                                      > > o ddr. A przecież absolutnym minimum jest przestrzeganie przepisów, a dop
                                      > iero p
                                      > > otem stosowanie się do zaleceń.
                                      > >
                                      >
                                      > w którym miejscu lekceważę?

                                      W miejscu gdzie zacząłeś dyskutować "co to za problem wyprzedzić rowerzystę" podczas gdy przepis mu nakazuje jazdę ddr który masz tuż obok.

                                      > teraz jest obowiązany korzystać z drogi dla rowe
                                      > rów lub pasa ruchu dla rowerów, jeśli są one wyznaczone dla kierunku, w którym
                                      > się porusza lub zamierza skręcić.

                                      Mówimy o rowerzyście jeżdżącym stale po jezdni w ciągu ulic Armii K, Wisniowa, Hallera podczas gdy obok ma ddr.


                                      > > Każde odseparowanie różnych rodzajów użytkowników (piesi-rowerzyści-auta)
                                      > zmnie
                                      > > jsza możliwość kolizji, a na przecinających się miejscach trzeba bardziej
                                      > uważać.
                                      >
                                      > masz na to jakieś badania? albo chociaż statystyki?

                                      Logika: im mnniej kontaktów tym mniejsze prawdopodobieństwio zdarzenia.

                                      > > Zachęcać można różnymi sposobami, poprzez akcje edukacyjno-społeczne, pla
                                      > katy,
                                      > > akcje w internecie, na portalach społecznościowych etc. Zmusić można popr
                                      > zez ka
                                      > > ranie i nagłaśnianie tegoż.
                                      >
                                      > a nie łatwiej po prostu budować dobre ddr? myślisz jak włodarze Wrocławia. Lepi
                                      > ej zrobić PR, zamiast porządnie wziąć się za robotę

                                      Zawsze znajdzie się jakiś maruder lub cos do poprawienia.

                                      > > Trąbienie nie jest wymuszaniem jazdy po chodniku czy przejściu dla pieszy
                                      > ch.
                                      >
                                      > używania sygnału dźwiękowego na obszarze zabudowanym jest po pierwsze zabronion
                                      > e. Jazda za rowerzystą nie stanowi bezpośredniego niebezpieczeństwa z którego w
                                      > ynikałoby konieczność trąbienia. Co więcej stanowi samo w sobie zagrożenie.

                                      Co niejak nie wskazuje, że jest wymuszaniem jazdy po przejsciu dla pieszych.
                                      • czechofil Re: Rowerowemu kretynowi z Krakowskiej dedykuję. 20.06.12, 17:05
                                        > W miejscu gdzie zacząłeś dyskutować "co to za problem wyprzedzić rowerzystę" po
                                        > dczas gdy przepis mu nakazuje jazdę ddr który masz tuż obok.

                                        Ale to nie Garym lekceważy przepisy, tylko opisywany rowerzysta. Znów kompromitacja trollu...

                                        > Logika: im mnniej kontaktów tym mniejsze prawdopodobieństwio zdarzenia.

                                        Na twoim miejscu za logikę bym się nie brał, bo za małe masz IQ na to. Poza tym najwięcej kontaktów między autem, a rowerem jest właśnie na przecięciu się ddr z jezdnią. Dlatego to właśnie tam dochodzi najczęściej do potrąceń. Twoje podważanie oficjalnych statystyk jest zwyczajnie żałosne...
                                        • Gość: No_fu*king_way Co to? Znowu cepoświr z beniem trzodę robią? :) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 20.06.12, 17:16
                                          W sumie to nic nowego, martwi liczba mądrych inaczej wdających się z nimi w bezsensowną "polemikę"...
                                        • urko70 Re: Rowerowemu kretynowi z Krakowskiej dedykuję. 21.06.12, 09:59
                                          czechofil napisał:

                                          > > W miejscu gdzie zacząłeś dyskutować "co to za problem wyprzedzić rowerzys
                                          > tę" po
                                          > > dczas gdy przepis mu nakazuje jazdę ddr który masz tuż obok.
                                          >
                                          > Ale to nie Garym lekceważy przepisy, tylko opisywany rowerzysta. Znów kompromit
                                          > acja trollu...

                                          Lekceważy, znów się pogubiłeś bo znów wątek dla Ciebie za obszerny.

                                          > > Logika: im mnniej kontaktów tym mniejsze prawdopodobieństwio zdarzenia.
                                          >
                                          > Na twoim miejscu za logikę bym się nie brał,

                                          Dlatego "matole" nie jesteś na moim miejscu.
                                          • czechofil Re: Rowerowemu kretynowi z Krakowskiej dedykuję. 21.06.12, 10:29
                                            > Lekceważy, znów się pogubiłeś bo znów wątek dla Ciebie za obszerny.

                                            Nie lekceważy...


                                            > Dlatego "matole" nie jesteś na moim miejscu.

                                            Za żadne skarby nie chciałbym być na twoim miejscu...
                                            • urko70 Re: Rowerowemu kretynowi z Krakowskiej dedykuję. 21.06.12, 10:46
                                              czechofil napisał:

                                              > > Lekceważy, znów się pogubiłeś bo znów wątek dla Ciebie za obszerny.
                                              >
                                              > Nie lekceważy...

                                              Lekceważy.


                                              > Za żadne skarby nie chciałbym być na twoim miejscu...

                                              Typowa oznaka stadium wypierania.
                                      • garym Re: Rowerowemu kretynowi z Krakowskiej dedykuję. 21.06.12, 10:38
                                        urko70 napisał:

                                        > To oznaczenie jest dla kierunku z zach na wsch
                                        > Oznaczenie w przeciwnym kierunku masz kilkanaście/dziesiąt m obok oznaczenie w kierunku wsch->zach
                                        > Czyli masz w obu kierunkach.

                                        czy ty rozumiesz co oznacza skręcić? wyjeżdża z Sudeckiej i chce skręcić w prawo w AK. Dla kierunku w którym chce skręcić nie ma ddr. To że ddr jest po drugiej stronie drogi w tym momencie nic nie znaczy, bo po pierwsze nie jest to widoczne dla tego rowerzysty, a po drugie nie ma tam możliwości bezpośredniego wjechania. Po coś dodano ten zapis w art. 33.1 o zamiarze skrętu.

                                        >
                                        > > > A poza tym, mowa była o jadącym w kierunku zachodnim, zwróć uwage n
                                        >
                                        > I tak samo tuż obok masz w obu kierunkach

                                        i jak ma się tam dostać? Widzisz ten płot który oddziela ddr od jezdni?

                                        > Na tej ddr wyraźnie widać oznaczenia dla obu kierunków jazdy. Czym musi się row
                                        > erztysta, który codziennie pokonuje cały odcinek Armii, Wisniowej, Hallera po j
                                        > ezdni wiedząc, że tuz obok ma wydzielone miejsce tylko dla siebie...
                                        >

                                        jeszcze raz: nie ma znaczenia, czy jedzie tam pierwszy raz, czy jeździ wielokrotnie. chyba, że znajdziesz osobne zapisy PoRD dla tych dwóch przypadków i podasz jeszcze metodę detekcji, czy użytkownik jedzie pierwszy raz, czy któryś z kolei.

                                        A tak szczerze, jazda pod ddr na Hallera jest wyjątkowo niekomfortowa - trzeba kilka razy przejeżdżać z jednej strony na drugą. Jak się jedzie na spacer to może jest to i fajne, ale do celów komunikacyjnych zajmuje za dużo czasu. Dlatego całkiem świadomie korzystam teraz z udogodnienia jakie wprowadziła nowelizacja PoRD, by zgodnie z prawem jeździć w tym miejscu jezdnią.

                                        > Logika: im mnniej kontaktów tym mniejsze prawdopodobieństwio zdarzenia.

                                        a mi logika mówi co innego, a w dodatku jest ona poparta statystykami:

                                        Główne przyczyny wypadków drogowych spowodowanych przez kierujących
                                        innymi pojazdami, w których poszkodowany został rowerzysta w 2011 roku

                                        Nieudzielenie pierwszeństwa przejazdu - 1 174
                                        Nieprawidłowe wyprzedzanie - 396


                                        Tabela 14. Rodzaje wypadków z udziałem rowerzystów w Polsce w 2010 r. w obszarze zabudowanym
                                        Zderzenie pojazdów boczne - 2 016
                                        Zderzenie pojazdów tylne - 347
                                        >
                                        >
                                        > Zawsze znajdzie się jakiś maruder lub cos do poprawienia.

                                        bardzo długo myślałeś nad tą wypowiedzią? nic nie wnosi to dyskusji
                                        Metoda znana od dawna, wszystkich którzy ze mną się nie zgadzają nazwać maruderami czy jakimś innym epitetem
                                        • urko70 Re: Rowerowemu kretynowi z Krakowskiej dedykuję. 21.06.12, 11:55
                                          garym napisał:

                                          > urko70 napisał:
                                          >
                                          > > To oznaczenie jest dla kierunku z zach na wsch
                                          > > Oznaczenie w przeciwnym kierunku masz kilkanaście/dziesiąt m obok ht> tp://g> > oo.gl/maps/Bzrs
                                          > > Czyli masz w obu kierunkach.
                                          >
                                          > czy ty rozumiesz co oznacza skręcić? wyjeżdża z Sudeckiej i chce skręcić w praw
                                          > o w AK. Dla kierunku w którym chce skręcić nie ma ddr. To że ddr jest p
                                          > o drugiej stronie drogi w tym momencie nic nie znaczy, bo po pierwsze nie jest
                                          > to widoczne dla tego rowerzysty, a po drugie nie ma tam możliwości bezpośrednie
                                          > go wjechania. Po coś dodano ten zapis w art. 33.1 o zamiarze skrętu.

                                          Masz tam dwa kierunki lekko upraszaczając wschodni i zachodni i dla każdego z nich można jechać wskazaną przeze mnie ddr.
                                          Poza tym, że wskazany przez Ciebie rowerzysta nie chciał skręcić w prawo to gdyby chciał to by pojechał właśnie w kierunku wschodnim i dla tego kierunku jest ddr do której po 100metrach mógł dojechać.
                                          Co do widoczności to przyznaję nie widać tego ale prosiłeś abym go przeniósł na ddr więc wskazałem jak pokonując 100m mógł znaleźć się na ddr. Poza tym wątek nie tyczył tego wskzanego przez Ciebie rowerzysty z Sudeckiej, a rowerzysty, który codziennie pokonuje trasę Armii-Wisniowa-Hallera.



                                          > > > > A poza tym, mowa była o jadącym w kierunku zachodnim, zwróć u
                                          > > > > wage n
                                          > >
                                          > > I tak samo tuż obok masz [url=http://goo.gl/maps/QLSv]w obu kierunkach[/u
                                          > rl]
                                          >
                                          > i jak ma się tam dostać? Widzisz ten płot który oddziela ddr od jezdni?

                                          Bardzo prosto, wystarczy, że przypomnisz sobie o tym że tu mowa o rowerzyscie, który jechał z Armii Krajowej potem Wiśniowej to mógł wjechac na tę ddr na skryzzowaniu z Powstańców.


                                          > > Na tej ddr wyraźnie widać oznaczenia dla obu kierunków jazdy. Czym musi s
                                          > ię row
                                          > > erztysta, który codziennie pokonuje cały odcinek Armii, Wisniowej, Haller
                                          > a po j
                                          > > ezdni wiedząc, że tuz obok ma wydzielone miejsce tylko dla siebie...
                                          > >
                                          >
                                          > jeszcze raz: nie ma znaczenia, czy jedzie tam pierwszy raz, czy jeździ wielokro
                                          > tnie. chyba, że znajdziesz osobne zapisy PoRD dla tych dwóch przypadków i podas
                                          > z jeszcze metodę detekcji, czy użytkownik jedzie pierwszy raz, czy któryś z kol
                                          > ei.

                                          Odpowiedz proszę na powyższe moje pytanie.


                                          > A tak szczerze, jazda pod ddr na Hallera jest wyjątkowo niekomfortowa - trzeba
                                          > kilka razy przejeżdżać z jednej strony na drugą. Jak się jedzie na spacer to mo
                                          > że jest to i fajne, ale do celów komunikacyjnych zajmuje za dużo czasu. Dlatego
                                          > całkiem świadomie korzystam teraz z udogodnienia jakie wprowadziła nowelizacja
                                          > PoRD, by zgodnie z prawem jeździć w tym miejscu jezdnią.

                                          A po tej wlansie ddr wielokrotnie jeździłem i pojęciea nie mam o czym Ty piszesz, wydzielona przestrzeń, przy drzewach, szeroko....
                                          I takie właśnie zachowania jak Tu zaprezentowałeś powinno się eliminowac drogą edukacji a potem karania: masz możliwość jazdy ale nie... będziesz przeszkadzął na jezdni. Miej potem świadomość że przyczyniasz się do złego postrzegania rowerzystów, postrzegania jako egoistów i takiego samego traktowania w druga stronę.


                                          > > Logika: im mnniej kontaktów tym mniejsze prawdopodobieństwio zdarzenia.
                                          >
                                          > a mi logika mówi co innego, a w dodatku jest ona poparta statystykami:
                                          >
                                          > Główne przyczyny wypadków drogowych spowodowanych przez kierujących
                                          > innymi pojazdami, w których poszkodowany został rowerzysta w 2011 roku

                                          > Nieudzielenie pierwszeństwa przejazdu - 1 174
                                          > Nieprawidłowe wyprzedzanie - 396
                                          >
                                          > Tabela 14. Rodzaje wypadków z udziałem rowerzystów
                                          > w Polsce w 2010 r. w obszarze zabudowanym

                                          > Zderzenie pojazdów boczne - 2 016
                                          > Zderzenie pojazdów tylne - 347

                                          Prawdopodobieństwo jest nieubłagane: im rzadszy kontakt tym mniejsze prawdopodobieństwo konfliktu. To jeśli chodzi o logikę.

                                          A odnosząc się do materiału, zacznę od końca:

                                          Jeden z wniosków to:
                                          "Budowa ścieżek rowerowych [...] powinno znacznie ułatwić poruszanie się rowerzystów i zwiększyć ich bezpieczeństwo [...] rowerzyści powinni tez pamiętać o tym, że zbliżając się do skrzyżowania często są niewidoczni dla kierowcy, szczególnie gdy jadą bardzo szybko"

                                          No chyba nie powiesz, że chodzi im o budowanie i niekorzystanie z nich przez rowerzystów?

                                          Mówimy tu o korzystaniu z ddr na ciągu ulic Armii-Wiśniowa-Hallera. O ile dobrze pamiętam poza małymi uliczkami, wszystkie główne skrzyżowania na tym ciągu mają sygnalizację świetlną, czyli masz zielone i jedziesz, a kierowca skręcający stoi bo ma czerwone - więc przypisywanie wszystkich uderzeń bocznych oraz nieudzielenia pierwszeństwa takim sytuacjom to naduzycie.

                                          Tu potrzebna by była statystyka wypadków gdzie kierowca niezatrzymał się na zielonej strzałce lub skręcał np w prawo na czerwonym i uderzył w rowerzystę który przejeżdżał przez przejazd.

                                          W 2010:
                                          Nieudzielanie pierwszeństwa przejazdu 819
                                          Nieprawidłowe wyprzedzanie, skręcanie, cofanie, omijanie, wymijanie, 427

                                          Nieudzielenie pierwszeństwa to szerokie spektrum różnych sytuacji i zawiera się tu więcej przypadków niż tylko kierowca skręca rowerzysta przejeżdzą przejazdem dla rowerów i wypadek. Natomiast nieprawidłowe skręcanie to właśnie to o czym mówimy.


                                          > > Zawsze znajdzie się jakiś maruder lub cos do poprawienia.
                                          >
                                          > bardzo długo myślałeś nad tą wypowiedzią? nic nie wnosi to dyskusji
                                          > Metoda znana od dawna, wszystkich którzy ze mną się nie zgadzają nazwać maruder
                                          > ami czy jakimś innym epitetem

                                          Nie osądzaj po sobie z tą długością myślenia.
                                          Ależ wnosi, zachęcac można na różne sposoby, a nie tylko poprzez idealną infrastrukturę. Ale dla jasności: uważam, że od razu powinno się zrobić uzgodnioną dobrą infrastrukturę ale zwracam uwagę, że dotyczy to nowobudowanych bo przecież lepije zbudować nową a stare zostawić jakei są niż tylko poprawiać stare niekoniecznie idealne.
                                          • czechofil Re: Rowerowemu kretynowi z Krakowskiej dedykuję. 21.06.12, 13:19
                                            > A po tej wlansie ddr wielokrotnie jeździłem i pojęciea nie mam o czym Ty piszes
                                            > z, wydzielona przestrzeń, przy drzewach, szeroko....

                                            Komfortowo dla rowerzystów, którym nie zależy na czasie, a dla kogoś, kto jeździ szybko i sprawnie opisywana ddrip komfortowa nie jest w najmniejszym stopniu...

                                            > I takie właśnie zachowania jak Tu zaprezentowałeś powinno się eliminowac drogą
                                            > edukacji a potem karania: masz możliwość jazdy ale nie...

                                            Ile ci można głąbie tłumaczyć, że jazda po ddrip od roku nie jest obowiązkowa? Edukować trzeba, ale takich młotków jak ty, którzy nie potrafią przyswoić sobie pary prostych przepisów PoRD...

                                            >Miej potem świadomość że przyczyniasz się do złego postrzegania row
                                            > erzystów, postrzegania jako egoistów i takiego samego traktowania w druga stron
                                            > ę.

                                            Mnie rowerzyści na jezdni kompletnie nie przeszkadzają, moim wielu znajomym również nie. Mów za siebie i za twoich koleżków - trolli - cyklofobów...

                                            > Prawdopodobieństwo jest nieubłagane: im rzadszy kontakt tym mniejsze prawdopodo
                                            > bieństwo konfliktu. To jeśli chodzi o logikę.

                                            Jesteś debilem, czy go tylko udajesz? Garym podał ci konkretne, niepodważalne dane, a ty dalej swoje? Logika trollu jest dla ciebie rzeczą nieosiągalną, więc nie próbuj się z nią mierzyć...

                                          • garym Re: Rowerowemu kretynowi z Krakowskiej dedykuję. 21.06.12, 14:37
                                            urko70 napisał:


                                            > Masz tam dwa kierunki lekko upraszaczając wschodni i zachodni i dla każdego z n
                                            > ich można jechać wskazaną przeze mnie ddr.

                                            I te oznakowanie widzisz z Sudeckiej?
                                            jechać można, ale nie można skręcić. to jest ta różnica miedzy starym, a z nowelizowanym PoRD


                                            > Co do widoczności to przyznaję nie widać tego ale prosiłeś abym go przeniósł na
                                            > ddr więc wskazałem jak pokonując 100m mógł znaleźć się na ddr.

                                            po pierwsze taki manewr z wykorzystaniem łącznika między jezdniami jest bardzo niebezpieczny dla rowerzysty - trzeba przeciąć dwie wielopasmowe jezdnie
                                            po drugie, nie ma tam żadnego oznakowania które nakazywałoby rowerzyście wykonanie takiego manewru.

                                            >
                                            > Bardzo prosto, wystarczy, że przypomnisz sobie o tym że tu mowa o rowerzyscie,
                                            > który jechał z Armii Krajowej potem Wiśniowej to mógł wjechac na tę ddr na skry
                                            > zzowaniu z Powstańców.
                                            >

                                            rozumiem, że autorka tego posta jechała przez cały ten odcinek za rowerzystą, skoro wie, że pokonał on cały ten odcinek. W takim razie poruszała się z jego prędkością, więc wcale nie musiała go wyprzedzać.
                                            Załóżmy, jednak że jechał wcześniej, dojeżdża do skrzyżowania z Powstańców i widzi, że ddr skręca nie w jego kierunku. Zjeżdża więc na jezdnię i jedzie po niej całkowicie legalnie.

                                            O ile wcześniej nie rozbije się na lampie, bo taka komfortową ddr jest na Hallera

                                            taki hint:

                                            1.5. Umieszczanie znaków

                                            1.5.1. Zasady ogólne

                                            Znaki umieszcza się:

                                            1) po prawej stronie jezdni lub nad jezdnią, jeżeli dotyczą jadących wszystkimi pasami ruchu;


                                            znaki umieszczone po lewej stronie jezdni nie obowiązują kierujących (także rowerzystów)
                                            >

                                            >
                                            > A po tej wlansie ddr wielokrotnie jeździłem i pojęciea nie mam o czym Ty piszes
                                            > z, wydzielona przestrzeń, przy drzewach, szeroko...

                                            możemy sprawdzić, ty pojedziesz po ddr, ja po jezdni i porównamy czas przejazdu
                                            .
                                            > I takie właśnie zachowania jak Tu zaprezentowałeś powinno się eliminowac drogą
                                            > edukacji a potem karania: masz możliwość jazdy ale nie... będziesz przeszkadzął
                                            > na jezdni.

                                            przeszkadzam tylko tym którzy nie potrafią jeździć po mieście. Ale oni lepiej jakby w ogóle nie wsiadali za kółko

                                            > Miej potem świadomość że przyczyniasz się do złego postrzegania row
                                            > erzystów, postrzegania jako egoistów i takiego samego traktowania w druga stron
                                            > ę.

                                            ta opinia bierze się z nieznajomości przepisów przez kierowców, o czym wspominałem pisząc o trąbiących, którzy chcą by rowerzysta zjechał na chodnik, pas dla pieszych lub kontrapas w nieprawidłowym kierunku

                                            > Prawdopodobieństwo jest nieubłagane: im rzadszy kontakt tym mniejsze prawdopodo
                                            > bieństwo konfliktu. To jeśli chodzi o logikę.

                                            masz taka samą fobię jak ludzie którzy boja się latać samolotami, chociaż to statystycznie najbezpieczniejszy środek transportu

                                            > A odnosząc się do materiału, zacznę od końca:
                                            >
                                            > Jeden z wniosków to:
                                            > "Budowa ścieżek rowerowych [...] powinno znacznie ułatwić poruszanie się row
                                            > erzystów i zwiększyć ich bezpieczeństwo [...] rowerzyści powinni tez pamiętać o
                                            > tym, że zbliżając się do skrzyżowania często są niewidoczni dla kierowcy, szcz
                                            > ególnie gdy jadą bardzo szybko


                                            czyli sami przyznają, że ddr nie jest bezpieczny, a wcześniej pisali o tym że ddr powinien zwiększyć bezpieczeństwo rowerzystów i ułatwić im poruszanie. ddr wzdłuż Hallera nie robi ani jednego, ani drugiego
                                            >
                                            > No chyba nie powiesz, że chodzi im o budowanie i niekorzystanie z nich przez ro
                                            > werzystów?

                                            chodzi o budowanie ddr które powinny znacznie ułatwić poruszanie się rowerzystów i zwiększyć ich bezpieczeństwo. I takich ddr rowerzyści nie unikają
                                            >
                                            > Mówimy tu o korzystaniu z ddr na ciągu ulic Armii-Wiśniowa-Hallera. O ile dobrz
                                            > e pamiętam poza małymi uliczkami, wszystkie główne skrzyżowania na tym ciągu ma
                                            > ją sygnalizację świetlną,

                                            jest kilka wyjazdów z posesji, skrzyżowań z mniejszymi ulicami, które są bardzo niebezpieczne dla rowerzystów. Kierowcy włączający się do ruchu, lub wjeżdżający z ulicy podporządkowanej, często nie zwracają uwagi na ddr, szczególnie na kierunek odwrotny niż ten na jezdni drogi głównej

                                            > Nieudzielanie pierwszeństwa przejazdu 819
                                            > Nieprawidłowe wyprzedzanie, skręcanie, cofanie, omijanie, wymijanie, 427
                                            >
                                            > Nieudzielenie pierwszeństwa to szerokie spektrum różnych sytuacji i zawiera się
                                            > tu więcej przypadków niż tylko kierowca skręca rowerzysta przejeżdzą przejazde
                                            > m dla rowerów i wypadek. Natomiast nieprawidłowe skręcanie to właśnie to o czym
                                            > mówimy.

                                            tzn. o czym mówimy? Nieprawidłowe wyprzedzanie, skręcanie, cofanie, omijanie, wymijanie to jest właśnie szerokie spektrum, które dotyczy zarówno ddr jak również jezdni. Najbardziej istotne jest to, że więcej jest kolizji bocznych niż tylnych. Oraz, że więcej wypadków jest na skrzyżowaniach niż przy wyprzedzaniu. Na jezdni rowerzysta jest lepiej widoczny, niż na ddr.



                                            > Ależ wnosi, zachęcac można na różne sposoby, a nie tylko poprzez idealną infras
                                            > trukturę.

                                            zachęcać czy zmuszać, bo to różnica.

                                            > Ale dla jasności: uważam, że od razu powinno się zrobić uzgodnioną do
                                            > brą infrastrukturę ale zwracam uwagę, że dotyczy to nowobudowanych bo przecież
                                            > lepije zbudować nową a stare zostawić jakei są niż tylko poprawiać stare niekon
                                            > iecznie idealne

                                            i tu się w pełni zgadzam. niestety nawet do nowo budowanych ddr jest wiele zastrzeżeń, chociaż często można je poprawić bez żadnych dodatkowych kosztów. A jeżeli ddr jest stara i nie spełnia norm, to powinna być jedynie trasą alternatywą. Do tego właśnie dążą zmodernizowany PoRD oraz planowane zmiany w rozporządzeniu o znakach drogowych. Drogi dla pieszych i rowerów bez wydzielonych stron dla poszczególnych uczestników, mają być zamienione na drogi dla pieszych z dopuszczalnym (ale nie obowiązkowym) ruchem rowerowym
                                            • urko70 Re: Rowerowemu kretynowi z Krakowskiej dedykuję. 21.06.12, 15:21
                                              garym napisał:

                                              > > Masz tam dwa kierunki lekko upraszaczając wschodni i zachodni i dla każde
                                              > > go z nich można jechać wskazaną przeze mnie ddr.
                                              >
                                              > I te oznakowanie widzisz z Sudeckiej?
                                              > jechać można, ale nie można skręcić. to jest ta różnica miedzy starym, a z nowe
                                              > lizowanym PoRD

                                              I te oznakowania pokazuję Ci jako dowód na to, że nie miałes racji twierdząc
                                              najpierw, że przy Wiśniowej nie ma ddr, a następnie, że nie ma go w którymś
                                              z kierunków.


                                              > > Co do widoczności to przyznaję nie widać tego ale prosiłeś abym go przeni
                                              > > ósł na ddr więc wskazałem jak pokonując 100m mógł znaleźć się na ddr.
                                              >
                                              > po pierwsze taki manewr z wykorzystaniem łącznika między jezdniami jest bardzo
                                              > niebezpieczny dla rowerzysty - trzeba przeciąć dwie wielopasmowe jezdnie
                                              > po drugie, nie ma tam żadnego oznakowania które nakazywałoby rowerzyście wykona
                                              > nie takiego manewru.

                                              Przejechanie jezdni kiedy 20-30m wcześniej jest sygnalizacja czyli co chwilę auta
                                              mają czerwone i analogicznie na drugiej jedni jest niebezpieczne? :)
                                              DLatego też przyznaję, że stamtąd jest niewidoczna, ale JEST WIDOCZNA dla rowerzysty o którym była mowa w wątku, często jeżdżącycm wskazywanymi ulicami.


                                              > rozumiem, że autorka tego posta jechała przez cały ten odcinek za rowerzystą, s
                                              > koro wie, że pokonał on cały ten odcinek.

                                              Zapytaj ją. Obstawiam, że codziennie o podobnej godzinie widuje go w rónych miejscach na tej trasie.

                                              > Załóżmy, jednak że jechał wcześniej, dojeżdża do skrzyżowania z Powstańców i wi
                                              > dzi, że ddr skręca nie w jego kierunku. Zjeż
                                              > dża więc na jezdnię i jedzie po niej całkowicie legalnie.

                                              Na ślepych, egoistycznych i lekkomyślnych faktycznie nic się nie poradzi, znam to miejsce i wiem, że widać z rowery, ze ścieżka wjeżdżą na pas między jezdniami a następnie rozdziela się na dwie prosto i w prawo.

                                              > O ile wcześniej nie rozbije się na lampie, b
                                              > o taka komfortową ddr jest na Hallera

                                              Jak ślepy to sie rozbije.


                                              > > A po tej wlansie ddr wielokrotnie jeździłem i pojęciea nie mam o czym Ty
                                              > > piszes z, wydzielona przestrzeń, przy drzewach, szeroko...
                                              >
                                              > możemy sprawdzić, ty pojedziesz po ddr, ja po jezdni i porównamy czas przejazdu

                                              Jak chcesz sprawdzić ten komfort?
                                              Ja wiem, że ludzie są rózni i moga być tacy dla których bardziej komfortowo jest być wyprzedzanym przez ciężarówki, autobusy i dostawac po nosie ich gorącymi spalinami ale wydawało mi się, że to nieistotna mniejszość a tu okazuje się że dla Ciebie to bardzije komfortowe.


                                              > > I takie właśnie zachowania jak Tu zaprezentowałeś powinno się eliminowac
                                              > drogą
                                              > > edukacji a potem karania: masz możliwość jazdy ale nie... będziesz przesz
                                              > kadzął
                                              > > na jezdni.
                                              >
                                              > przeszkadzam tylko tym którzy nie potrafią jeździć po mieście. Ale oni lepiej j
                                              > akby w ogóle nie wsiadali za kółko

                                              Przeszkadzasz wszystkim bo jedziesz po prawym pasie obwodnicy śródmiejsckiej po której najczęściej jeżdżą cieżarówki a te nie wyprzedzą Cię bez wjezdzania na lewy pas, a jeśli tam stale jadą auta to ta ciężarówka musi się wlec za takim rowerzystą.


                                              > > Miej potem świadomość że przyczyniasz się do złego postrzegania row
                                              > > erzystów, postrzegania jako egoistów i takiego samego traktowania w druga
                                              > stron
                                              > > ę.
                                              >
                                              > ta opinia bierze się z nieznajomości przepisów przez kierowców, o czym wspomina
                                              > łem pisząc o trąbiących, którzy chcą by rowerzysta zjechał na chodnik, pas dla
                                              > pieszych lub kontrapas w nieprawidłowym kierunku

                                              Przepisy nie zakazują Ci jazdy po ddrip, decyzja zalezy od Ciebie: wybierasz jazdę przez kilka km po jezdni mimo że masz obok ddr czy ddrip to znaczy że masz w dupie innych uzytkowników.


                                              > > Prawdopodobieństwo jest nieubłagane: im rzadszy kontakt tym mniejsze praw
                                              > > dopodo bieństwo konfliktu. To jeśli chodzi o logikę.
                                              >
                                              > masz taka samą fobię .....

                                              Nooo widzę, że powoli przejmujesz zachowania czechobenków.
                                              Myślałem, że dłużej wytrzymasz.


                                              > > A odnosząc się do materiału, zacznę od końca:
                                              > >
                                              > > Jeden z wniosków to:
                                              > > "Budowa ścieżek rowerowych [...] powinno znacznie ułatwić poruszanie s
                                              > ię row
                                              > > erzystów i zwiększyć ich bezpieczeństwo [...] rowerzyści powinni tez pami
                                              > ętać o
                                              > > tym, że zbliżając się do skrzyżowania często są niewidoczni dla kierowcy
                                              > , szcz
                                              > > ególnie gdy jadą bardzo szybko

                                              >
                                              > czyli sami przyznają, że ddr nie jest bezpieczny, a wcześniej pisali o tym że d
                                              > dr powinien zwiększyć bezpieczeństwo rowerzystów i ułatwić im poruszanie. ddr w
                                              > zdłuż Hallera nie robi ani jednego, ani drugiego

                                              Nie rozumiem, prosze jasniej, przecież masz napisane, że autorzy materiały wskazują ich budowę jako element poprawy bezpieczeństwa.

                                              > > No chyba nie powiesz, że chodzi im o budowanie i niekorzystanie z nich pr
                                              > zez ro
                                              > > werzystów?
                                              >
                                              > chodzi o budowanie ddr które powinny znacznie ułatwić poruszanie się rowerzystó
                                              > w i zwiększyć ich bezpieczeństwo.

                                              Nie rozumiesz, budowanie ddr poprawia bezpieczenstwo i ulatwia komunikację. To napisali ci na których się powołujesz. Czyli wg nich budowanie i rzecz oczywista jazda po nich podniesie poziom bezpieczeństwa. A Ty to negujesz.


                                              > > Mówimy tu o korzystaniu z ddr na ciągu ulic Armii-Wiśniowa-Hallera. O ile
                                              > dobrz
                                              > > e pamiętam poza małymi uliczkami, wszystkie główne skrzyżowania na tym ci
                                              > ągu ma
                                              > > ją sygnalizację świetlną,
                                              >
                                              > jest kilka wyjazdów z posesji, skrzyżowań z mniejszymi ulicami, które są bardzo
                                              > niebezpieczne dla rowerzystów. Kierowcy włączający się do ruchu, lub wjeżdżają
                                              > cy z ulicy podporządkowanej, często nie zwracają uwagi na ddr, szczególnie na k
                                              > ierunek odwrotny niż ten na jezdni drogi głównej

                                              Tak tez napisałem, "poza mały uliczkami", przy takim skrzyzowaniu masz zwolnić, żeby inni mieli sznasę CIę zobaczyć. O tym też napisali autoryz materiały na który się powołałeś.



                                              > > Nieudzielanie pierwszeństwa przejazdu 819
                                              > > Nieprawidłowe wyprzedzanie, skręcanie, cofanie, omijanie, wymijanie, 427
                                              > >
                                              > > Nieudzielenie pierwszeństwa to szerokie spektrum różnych sytuacji i zawie
                                              > ra się
                                              > > tu więcej przypadków niż tylko kierowca skręca rowerzysta przejeżdzą prz
                                              > ejazde
                                              > > m dla rowerów i wypadek. Natomiast nieprawidłowe skręcanie to właśnie to
                                              > o czym
                                              > > mówimy.
                                              >
                                              > tzn. o czym mówimy? Nieprawidłowe wyprzedzanie, skręcanie, cofanie, omijanie,
                                              > wymijanie to jest właśnie szerokie spektrum, które dotyczy zarówno ddr jak równ
                                              > ież jezdni. Najbardziej istotne jest to, że więcej jest kolizji bocznych niż ty
                                              > lnych. Oraz, że więcej wypadków jest na skrzyżowaniach niż przy wyprzedzaniu. N
                                              > a jezdni rowerzysta jest lepiej widoczny, niż na ddr.

                                              Na ddr w ogole nie musi być widoczny, natomiast przy dojezdzaniu do skrzyzowania ma zwiększyć uwagę i choćby dać sznasę innym zeby go zobaczyli. jak wpadasz na skrzyzowanie z V=40km/h to nie dizw się, ze ruszający z zielonej strzałki nie zauwazy CIę.


                                              > > Ale dla jasności: uważam, że od razu powinno się zrobić uzgodnioną do
                                              > > brą infrastrukturę ale zwracam uwagę, że dotyczy to nowobudowanych bo prz
                                              > ecież
                                              > > lepije zbudować nową a stare zostawić jakei są niż tylko poprawiać stare
                                              > niekon
                                              > > iecznie idealne
                                              >
                                              > i tu się w pełni zgadzam.

                                              czyli na istniejącym ciągu Armi-Wisionwa -Hallera trzeba funkcjonować na tym co jest czyli edukować i/lub karać?
                                              • czechofil Re: Rowerowemu kretynowi z Krakowskiej dedykuję. 21.06.12, 15:39
                                                > Na ślepych, egoistycznych i lekkomyślnych faktycznie nic się nie poradzi, znam
                                                > to miejsce i wiem, że widać z rowery, ze ścieżka wjeżdżą na pas między jezdniam
                                                > i a następnie rozdziela się na dwie prosto i w prawo.

                                                Skręca w innym kierunku, a rowerzysta nie może się domyślać, w jakim. On ma mieć czytelne i jasne oznakowanie...

                                                > Zapytaj ją. Obstawiam, że codziennie o podobnej godzinie widuje go w rónych mie
                                                > jscach na tej trasie.

                                                Ciekawe, po czym go z tyłu poznaje...

                                                > Ja wiem, że ludzie są rózni i moga być tacy dla których bardziej komfortowo jes
                                                > t być wyprzedzanym przez ciężarówki, autobusy i dostawac po nosie ich gorącymi
                                                > spalinami ale wydawało mi się, że to nieistotna mniejszość a tu okazuje się że
                                                > dla Ciebie to bardzije komfortowe.

                                                Dla niego i dla mnie również komfortem jest większa szybkość, gładka nawierzchnia oraz większe bezpieczeństwo...


                                                > Jak ślepy to sie rozbije.

                                                Argument głupiego Jasia... Ciekawe, czy napisałbyś to samo, gdyby ktoś ci postawił słup na środku jezdni przed twoim autkiem...

                                                > Przeszkadzasz wszystkim bo jedziesz po prawym pasie obwodnicy śródmiejsckiej po
                                                > której najczęściej jeżdżą cieżarówki a te nie wyprzedzą Cię bez wjezdzania na
                                                > lewy pas, a jeśli tam stale jadą auta to ta ciężarówka musi się wlec za takim r
                                                > owerzystą.

                                                Nie wszystkim, bo mi, jak jadę autem, nie przeszkadza. Myślę, że parę osób by się również znalazło...

                                                > Przepisy nie zakazują Ci jazdy po ddrip, decyzja zalezy od Ciebie: wybierasz ja
                                                > zdę przez kilka km po jezdni mimo że masz obok ddr czy ddrip to znaczy że masz
                                                > w dupie innych uzytkowników.

                                                W PoRD nie ma takiego pojęcia jak mieć kogoś w dupie. Każdy uczestnik ruchu wybiera dla siebie na drodze jak najszybsze oraz jak najbezpieczniejsze rozwiązania. A to że komuś może to przeszkadzać? Mnie też przeszkadzają auta na jezdni, jak jadę rowerem, ale jakoś nie narzekam, że kierowcy mają mnie w dupie. Choć pewnie mają...

                                                > Nooo widzę, że powoli przejmujesz zachowania czechobenków.
                                                > Myślałem, że dłużej wytrzymasz.

                                                Kolejny, który się na tobie poznał...

                                                > Na ddr w ogole nie musi być widoczny, natomiast przy dojezdzaniu do skrzyzowani
                                                > a ma zwiększyć uwagę i choćby dać sznasę innym zeby go zobaczyli. jak wpadasz n
                                                > a skrzyzowanie z V=40km/h to nie dizw się, ze ruszający z zielonej strzałki nie
                                                > zauwazy CIę.

                                                Zwiększyć uwagę? Koleś, na podstawie bzdur, która płodzisz można by było napisać nowy, alternatywny PoRD...

                                                > czyli na istniejącym ciągu Armi-Wisionwa -Hallera trzeba funkcjonować na tym co
                                                > jest czyli edukować i/lub karać?

                                                Karać to trzeba takich baranów jak ty, którzy sieją ferment na forum i piszą bzdury na temat ruchu drogowego...

                                              • garym Re: Rowerowemu kretynowi z Krakowskiej dedykuję. 21.06.12, 18:19
                                                urko70 napisał:

                                                >
                                                > I te oznakowania pokazuję Ci jako dowód na to, że nie miałes racji twierdząc
                                                > najpierw, że przy Wiśniowej nie ma ddr, a następnie, że nie ma go w którymś
                                                > z kierunków.
                                                >

                                                w PoRD jest wyraźny zapis o kierunku w którym skręca, a nie kierunku poruszania

                                                > > > Co do widoczności to przyznaję nie widać tego ale prosiłeś abym go
                                                > przeniósł na ddr więc wskazałem jak pokonując 100m mógł znaleźć się na dd
                                                > r.

                                                a te 100 metrów to którędy ma pokonać jak nie po jezdni? to wtedy już mu wolno?

                                                > Na ślepych, egoistycznych i lekkomyślnych faktycznie nic się nie poradzi, znam
                                                > to miejsce i wiem, że widać z rowery, ze ścieżka wjeżdżą na pas między jezdniam
                                                > i a następnie rozdziela się na dwie prosto i w prawo.

                                                tam nawet nie ma oznakowania pionowego. To że ty wiesz nie oznacza, że jest prawidłowe oznakowanie

                                                > Jak ślepy to sie rozbije.
                                                >
                                                no to wychodzą twoje poglądy na infrastrukturę rowerową. Dalej będzie jeszcze lepiej. Ciekawe jakbyś zareagował na słup postawiony na jezdni. Gdy raz taki powstał na jakiejś bocznej ulicy to jego zdjęcie pojawiło się na wszystkich portalach

                                                > Jak chcesz sprawdzić ten komfort?
                                                > Ja wiem, że ludzie są rózni i moga być tacy dla których bardziej komfortowo jes
                                                > t być wyprzedzanym przez ciężarówki, autobusy i dostawac po nosie ich gorącymi
                                                > spalinami ale wydawało mi się, że to nieistotna mniejszość a tu okazuje się że
                                                > dla Ciebie to bardzije komfortowe.

                                                drogi w mieście służą do komunikacji, a najważniejszym ich parametrem jest szybkość przejazdu oraz bezpieczeństwo. A ddr na Hallera nie zapewnia ani jednego ani drugiego.
                                                Na wycieczki krajobrazowe jeżdżę poza miasto, ewentualnie do parku

                                                >
                                                > Przeszkadzasz wszystkim bo jedziesz po prawym pasie obwodnicy śródmiejsckiej po
                                                > której najczęściej jeżdżą cieżarówki a te nie wyprzedzą Cię bez wjezdzania na
                                                > lewy pas, a jeśli tam stale jadą auta to ta ciężarówka musi się wlec za takim r
                                                > owerzystą.
                                                >
                                                ciężarówki powyżej 18 ton mają zakaz wjazdu do Wrocławia, z wyjątkiem tych o mają zezwolenie, a i one mogą to robić tylko przez 6 godzin w ciągu dnia. Demonizujesz więc

                                                > Przepisy nie zakazują Ci jazdy po ddrip, decyzja zalezy od Ciebie: wybierasz ja
                                                > zdę przez kilka km po jezdni mimo że masz obok ddr czy ddrip to znaczy że masz
                                                > w dupie innych uzytkowników.
                                                >

                                                kilkadziesiąt lub nawet kilkaset tysięcy kierowców ma w dupie innych wybierając samochód zamiast komunikacje zbiorową. Moje "w dupie" jest znacznie mniejsze od ich.

                                                >
                                                > Nooo widzę, że powoli przejmujesz zachowania czechobenków.
                                                > Myślałem, że dłużej wytrzymasz.

                                                jak brakuje ci argumentów to lepiej zamilknąć, niż robić z siebie idiotę
                                                >
                                                >

                                                > Nie rozumiem, prosze jasniej, przecież masz napisane, że autorzy materiały wska
                                                > zują ich budowę jako element poprawy bezpieczeństwa.

                                                prawidłowo wykonana ddr poprawia bezpieczeństwo i komfort jazdy, ale na pewno nie ta wzdłuż omawianego ciągu ulic.

                                                > Nie rozumiesz, budowanie ddr poprawia bezpieczenstwo i ulatwia komunikację. To
                                                > napisali ci na których się powołujesz. Czyli wg nich budowanie i rzecz oczywist
                                                > a jazda po nich podniesie poziom bezpieczeństwa. A Ty to negujesz.

                                                po pierwsze nie powołuję się, tyko przytoczyłem czystą statystykę bez komentarzy, a po drugie jw.

                                                > Tak tez napisałem, "poza mały uliczkami", przy takim skrzyzowaniu masz zwolnić,
                                                > żeby inni mieli sznasę CIę zobaczyć. O tym też napisali autoryz materiały na k
                                                > tóry się powołałeś.
                                                ...
                                                > Na ddr w ogole nie musi być widoczny, natomiast przy dojezdzaniu do skrzyzowani
                                                > a ma zwiększyć uwagę i choćby dać sznasę innym zeby go zobaczyli. jak wpadasz n
                                                > a skrzyzowanie z V=40km/h to nie dizw się, ze ruszający z zielonej strzałki nie
                                                > zauwazy CIę.

                                                i tu dochodzimy do szczytu hipokryzji by urko70

                                                Rowerzysta jadący drogą główną, obwodnicą śródmiejską istotną także dla niego, ma zwalniać na każdym skrzyżowaniu i wyjeździe z posesji, pokonywać wąskie łuki, omijać słupy na ddr, uważać na pieszych, przejeżdżać z jednej strony drogi na drugą, czekając minuty na światłach, po to by nie okazał się egoistą, i nie przeszkadzał na jezdni kierowcom, którzy musieliby czasami na moment zwolnić z 50 do 40 km/h (wartość od urko70).

                                                A może rowerzysta na jezdni przeszkadza z innych powodów, których przyczyną są sami kierowcy którzy:
                                                - jeżdżą znacznie szybciej niż 50 km/h
                                                - nie zachowują bezpiecznego odstępu
                                                - nie sygnalizują manewru wyprzedzenia rowerzysty
                                                - i wiele innych
              • Gość: benek Re: Rowerowemu kretynowi z Krakowskiej dedykuję. IP: *.e-wro.net.pl 18.06.12, 13:10
                > A jeśli wzdłuż jezdni jest ddr to jest zakazana również dla rowerzystów.
                > Czy w tym przypadku (wzdłuż Armii Krajowej etc jest ddr czy inny pas dla roweró
                > w?
                Wzdłuż ulicy Krakowskiej nie ma ani ddr ani pasa dla rowerów.
                Jest tylko cyklochodnik zwany droga dla rowerów i pieszych (lub odwrotnie).
                Nie jest też prawda że jak jest ddr wzdłuż jezdni to jest zakazana jazda po jezdni.
                To reguluje obecność znaku B9 (zakaz wjazdu rowerem).
                Mogę ci pokazać dwa znaki końca ścieżki stojące na Krakowskiej ( nie licząc tych za którymi nie ma juz ścieżki).
                Po prostu ścieżka jest rwana a żaden rowerzysta nie am obowiązku pamiętać gdzie ona jest a gdzie jej nie ma.
                Przepisy wyraźnie mówią że jeśli jest ddr niewidoczna z jezdni to znak C16 musi stać razem ze znakiem B9 (ten drugi ma stać przy jezdni w okolicy wjazdu na ddr).
                Na Armii krajowej były przynajmniej tabliczki informujące ze jest ścieżka rowerowa.


                Ty dużo dyskutujesz o rowerach ale mimo ze alta lecą dalej nie wiesz gdzie we Wrocławiu są drogi dla rowerów .
                Dalej nie przyswoiłeś sobie PoRD które mówi, że jak ddr nie prowadzi tam gdzie zamierzasz skręcić to nie masz obowiązku nią jechać.
                Wiele czasu upłynie zanim ddr będą połączone w spójny system wtedy można porozmawiać o nakazie jazdy po ddr.
                Dziś nie ma to znaczenia bo i tak 95% jazdy odbywa się po jezdni i chodnikach z braku ścieżek (już nie mówię o ddr)
                • masofrev Re: Rowerowemu kretynowi z Krakowskiej dedykuję. 18.06.12, 13:30
                  Gość portalu: benek napisał(a):

                  > Dalej nie przyswoiłeś sobie PoRD które mówi, że jak ddr nie prowadzi tam gdzie
                  > zamierzasz skręcić to nie masz obowiązku nią jechać.
                  A ty benek już sobie przyswoiłeś PoRD? Wiesz już, kiedy zgodnie z prawem wolno ci jeździć po chodniku?
                  • Gość: benek Re: Rowerowemu kretynowi z Krakowskiej dedykuję. IP: *.e-wro.net.pl 18.06.12, 13:43
                    > > Dalej nie przyswoiłeś sobie PoRD które mówi, że jak ddr nie prowadzi tam
                    > gdzie
                    > > zamierzasz skręcić to nie masz obowiązku nią jechać.
                    > A ty benek już sobie przyswoiłeś PoRD? Wiesz już, kiedy zgodnie z prawem wolno
                    > ci jeździć po chodniku?

                    Wielokrotnie policjanci mówili mi ze jeżdżę zgodnie z przepisami po chodniku ( choć nie zawsze to było takie oczywiste).
                    Po prostu PoRD wszystkich kwestii nie reguluje.
                    PoRD znam bo dołożyłem swoje trzy grosze do jego zmiany.
                    Nigdy wżyciu nie zapłaciłem mandatu a wielokrotnie uczyłem PoRD policjantów czy strażników miejskich.
                    PoRD nie wystarczy przeczytać , trzeba jeszcze umieć je stosować a wielu na tym forum ma z tym problemy.
                    Nie powiem ze nie łamie PoRD .
                    Owszem lamię bo jakbym nie łamał to by znaczyło ze jest idealne i nie ma potrzeby go zmieniać wraz z rozwojem ruchu.



                    • masofrev Re: Rowerowemu kretynowi z Krakowskiej dedykuję. 18.06.12, 13:50
                      Gość portalu: benek napisał(a):

                      > Wielokrotnie policjanci mówili mi ze jeżdżę zgodnie z przepisami po chodniku (
                      > choć nie zawsze to było takie oczywiste).
                      Zapytam krótko: wiesz czy nie wiesz, kiedy jest dozwolona jazda po chodniku? napisz krótko, "tak" lub "nie". A jeśli tak, to wyłuszcz nam to proszę, mistrzu, zamiast wypisywać banialuki o tym, jak to prawo się zmienia i ty się do tego przyłożyłeś.
                      • Gość: benek Re: Rowerowemu kretynowi z Krakowskiej dedykuję. IP: *.e-wro.net.pl 18.06.12, 14:45
                        > Zapytam krótko: wiesz czy nie wiesz, kiedy jest dozwolona jazda po chodniku? na
                        > pisz krótko, "tak" lub "nie".
                        No przecież jeżdżę codziennie legalnie po chodniku to muszę wiedzieć.
                        Jeśli nie rozumiesz co do ciebie pisze to tak wiem kiedy.
                        Jeśli łamię PoRD to nie popełniam wykroczenia bo postępuje zgodnie z kodeksem wykroczeń.


                        >A jeśli tak, to wyłuszcz nam to proszę, mistrzu,
                        Nie będę ci pisał tego co masz w ustawie.
                        Przeczytaj art 33 tylko nie spiesz się a może za którymś razem sam zrozumiesz, że art 33.5.2 nie wyklucza jazdy rowerem po chodniku jeśli nie ma on 200 cm bo ten art dotyczy specyficznej sytuacji a nie wszystkich.
                        Nawet jeśli ktoś będzie jechał chodnikiem w oparciu o art 33.5.2 to ma prawo korzystać z chodnika jeśli nie jest w stanie stwierdzić jaką on ma szerokość.
                        Żaden przepis nie nakazuje wyposażanie roweru w dalmierz ani inne urządzenie do pomiaru szerokości.
                        Policja tez takim nie dysponuje.
                        Wszystkie urządzenia w oparciu o których pomiary można nałożyć mandat muszą mieć homologacje lub atest.
                        Ponieważ przepisy mówią ze w mieście nie buduje się chodników węższych niz 1,5 metra można tylko oszacowac wzrokowo czy chodnik po którym jedziemy jest najwęższym w mieście.
                        Przepis jest martwy i można by sobie z niego zakpić wskazując miejsce gdzie dokonaliśmy pomiaru metodą tiptopkową.
                        Głupcy to ludzie czepiający się najmniej istotnych przepisów które czekają na nowelizacje.
                        Gdyby przepis był ważny to podano by metodę np oznaczania wąskich chodników.
                        Keirwoca też nie ma centymetra w ozach dlatego w Anglii maluje się linie wzdłuż krawężnika, której kolor wskazuje czy wolno się zatrzymać.

                        > zamiast wypisywać banialuki o tym, jak to prawo się zmienia i ty się do tego pr
                        > zyłożyłeś
                        Tak prawo się starzeje a w PoRD jest wiele przepisów czekających na wykreślenie.
                        Te istotne poprawia się szybciej a te mało istotne zostawia się aż zupełnie stracą na znaczeniu.


                        • masofrev Re: Rowerowemu kretynowi z Krakowskiej dedykuję. 18.06.12, 15:53
                          Gość portalu: benek napisał(a):

                          > > Zapytam krótko: wiesz czy nie wiesz, kiedy jest dozwolona jazda po chodni
                          > ku? na
                          > > pisz krótko, "tak" lub "nie".
                          > No przecież jeżdżę codziennie legalnie po chodniku to muszę wiedzieć.
                          > Jeśli nie rozumiesz co do ciebie pisze to tak wiem kiedy.
                          Czyli nie umiesz prosto.

                          > Jeśli łamię PoRD to nie popełniam wykroczenia bo postępuje zgodnie z kodeksem w
                          > ykroczeń.
                          Benku - boskie! To zdanie wkleję chyba sobie do siga, jako że jego absurdalność aż trąci Bareją.
                          • Gość: benek Re: Rowerowemu kretynowi z Krakowskiej dedykuję. IP: *.e-wro.net.pl 20.06.12, 18:42
                            > > > Zapytam krótko: wiesz czy nie wiesz, kiedy jest dozwolona jazda po
                            > chodni
                            > > ku? na
                            > > > pisz krótko, "tak" lub "nie".
                            > > No przecież jeżdżę codziennie legalnie po chodniku to muszę wiedzieć.
                            > > Jeśli nie rozumiesz co do ciebie pisze to tak wiem kiedy.
                            > Czyli nie umiesz prosto.

                            Zadałęś pytanie z głupia frant bo trudno było sie domysleć o co ci chodzi i do czegoz meirzasz.
                            Odpowiedzięłm na twoej pytanie bez zadawania zbednych pytań po co zadajesz pytania na infantylnym [poziomie.
                            Myslałem ze tow step do jakiegoś dłuzszego wystapienia w których chiałeś przedstawić swoje stanowisko.

                            A tymczasem co zrobiłeś ?
                            Odpowiedziałem że moja odpowiedź cie n9ie satysfakcjonuje .
                            Napisałem wyraźnie dodając "epitety" abyś raczył zauważyć moja odpowiedź którą uprościłem bo może nie zrozumiałeś .
                            Napisałem:
                            Jeśli nie rozumiesz co do ciebie pisze to tak wiem kiedy.
                            Skoro piszesz po raz kolejny odchodząc od tematu głównego to uznaję,że piszesz i oczekujesz aby ci odpisywano z nudów a nie po to aby coś wyjaśnić.
                            Tak się zachowują trolle.
                            Skoro nie masz nic w temacie wątku do napisania to nei widze sensu ciągnąc tej gałązki wątku a może i wcale .
                            Proszę cie zastanów się co masz do przekazania bo szkoda tak po próżnicy pisać.

                            Odpowiedziałem ci "TAK" aby nue rozwlekać dyskusji i poczekać aż powiesz o co ci chodzi i po co zadałeś to pytanie.
                            Jednak prawda jest inna .Ja nie wiem do końca kiedy mi wolno jechać po chodniku bo nasze PoRD ma sporo luk.
                            Nie spotkałem jeszcze o0soby która by to wiedziała an 100%.
                            Prawo tych kwestii nie reguluje dokładnie bo jazda po chodniku nie powoduje wielkich zagrożeń i nie ma sensu tego dokładnie regulować przepisami.
                            Gdyby kodeks miał się zajmować takimi pierdołami to musiałby ważyć 2 kg.
                            PoRD posługuje się wieloma określeniami ze słownika potocznego a tylko niektórych określeń podaje definicję.
                            Przykładowo "kierunek" co innego znaczy w PoRD a co innego w geometrii.
                            Brak definicji drogi dla rowerów i pieszych.
                            Brak odsyłaczy do wyjątków.
                            Operowanie ogólnymi określeniami itd.
                            W efekcie może dochodzić do różnicy zdań miedzy uczestnikiem ruchu a np policjantem kwalifikującym pewne zachowania jako wykroczenie.Wtedy wkracza sąd i bardzo często odsuwa zarzuty głównie z powodu ich niewielkiej szkodliwości społecznej w danej sytuacji.
                            Przepis jest sztywny ale sytuacje czyli okoliczności są różne.
                            Przykąłdowo przez 20 lat słuzby przymykały oko na ejdę rowerem po chodnikach ze wzdledu na brak sciezek rowerowych.
                            teraz tych ścieżek trochę sie pojawiło to sa rożne akcje policyjne.
                            Ale i tu są rózne podejscia funkcjonariuszy wyniakjace głowneiz etgo co napisałem tzn ze PoRD jest często niejednoznaczne.
                            Np jest zakaz rozmawiania przez komórkę podczas jazdy pojazdem ale jednocześnie inne przepisy nakazują rowerzyście trzymanie kierownicy tylko jedną ręką.
                            Teoretycznie ten przepis nie znosi zakazu ale w praktyce sądowniczej nie karze się ludzi za to że nie spowodowali zagrożenia.
                            Analizuje się ducha przepisu a nie literę i uznaje się że kręcenie kierownicą w aucie wygląda inaczej niż w rowerze i że przepis miał na celu zmniejszenie ilości wypadków powodowanych przez kierowców.

                            Jeśli przyjrzymy się statystykom wyapdkó to zauważymy ze policja uznaje ze najczęstszą przyczyna wypadków jest przekroczenie prędkości.
                            a mimo to ustawia się fotoradary na +20km/h ponad dopuszczalną.

                            Zatem jeśli dla najpoważniejszego wykroczenia stosuje się taryfę ulgową to tylko głupiec będzie karami zmuszał do przestrzegania przepisów które bardziej mają znaczenie porządkowe niż dotyczą bezpieczeństwa.



                            > > Jeśli łamię PoRD to nie popełniam wykroczenia bo postępuje zgodnie z kode
                            > ksem w
                            > > ykroczeń.
                            > Benku - boskie! To zdanie wkleję chyba sobie do siga, jako że jego absurdalność
                            > aż trąci Bareją.
                            Widzę ze nie tylko PoRD nie znasz ale i KW i nie wiesz kiedy KW zwalnia z odpowiedzialności za złamanie przepisów PoRD.

                            A moje prywatne zdanie o ludziach wklejających coś do siga to to ze zwykle wywodzą się z kręgów trolli którzy dużo dyskutują ale nie wiedzą o czym i aby wprowadzić nerwową atmosferę do dyskusji gdy brakuje im argumentów szantażują swoich antagonistów, że jak im nie przyznają racji to będą adwersarzy ośmieszać w sigu.

                            Tak robią durnie i żadna moda czy zwyczaje z netu mojego zdania nie zmienią.
                            Jestem w necie od samych jego początków gdy praktycznie nikt nie wiedział co to jest, i dużo takich dupków widywałem na rozmaitych forach i grupach dyskusyjnych.
                            Zatem nie strasz mnie sigiem bo już zapracowałeś na moja ocenę twojej osoby i nie chciałbym zupełnie cie przekreślić.
                            Za dużo czasu zainwestowałem w gadkę z tobą.
                            Nie lubię wychodzić na idiotę ale jeśli okaże się żeś typowym trollem to będzie mi głupio że tak późno się zorientowałem z kim rozmawiam.







                            • masofrev Re: Rowerowemu kretynowi z Krakowskiej dedykuję. 20.06.12, 22:15
                              Gość portalu: benek napisał(a):

                              > > Czyli nie umiesz prosto.
                              >
                              > Zadałęś pytanie z głupia frant bo trudno było sie domysleć o co ci chodzi i do
                              > czegoz meirzasz.
                              > Odpowiedzięłm na twoej pytanie bez zadawania zbednych pytań po co zadajesz pyta
                              > nia na infantylnym [poziomie.
                              Znowu nie umiesz prosto. Tak już niestety jest, że ludzie unikają prostych odpowiedzi, bo musieliby przyznać, że inni mają rację. I tak jest właśnie z tobą.

                              > Myslałem ze tow step do jakiegoś dłuzszego wystapienia w których chiałeś przeds
                              > tawić swoje stanowisko.
                              >
                              > Proszę cie zastanów się co masz do przekazania bo szkoda tak po próżnicy pisać.
                              A ty benku co masz do przekazania produkując swoje epistoły?

                              > Jednak prawda jest inna .Ja nie wiem do końca kiedy mi wolno jechać po chodniku
                              > bo nasze PoRD ma sporo luk.
                              Nie wiesz, bo nie chcesz wiedzieć. PoRD jest jednoznaczne i precyzyjne.

                              > Nie spotkałem jeszcze o0soby która by to wiedziała an 100%.
                              To teraz już spotkałeś. Ja wiem na 100%.

                              > Prawo tych kwestii nie reguluje dokładnie bo jazda po chodniku nie powoduje wie
                              > lkich zagrożeń i nie ma sensu tego dokładnie regulować przepisami.
                              Reguluje dokładnie.

                              > Gdyby kodeks miał się zajmować takimi pierdołami to musiałby ważyć 2 kg.
                              Ale nie waży, a reguluje jednoznacznie.

                              > PoRD posługuje się wieloma określeniami ze słownika potocznego a tylko niektóry
                              > ch określeń podaje definicję.
                              > Przykładowo "kierunek" co innego znaczy w PoRD a co innego w geometrii.
                              I tak może być - definicja prawna nie musi odpowiadać definicji np. fizycznej (choć w tym przypadku akurat odpowiada).

                              > Brak definicji drogi dla rowerów i pieszych.
                              A słyszałeś o "wykładni językowek|"? Nie? To sobie przeczytaj.

                              > Przykąłdowo przez 20 lat słuzby przymykały oko na ejdę rowerem po chodnikach ze
                              > wzdledu na brak sciezek rowerowych.
                              Bo przez 20 lat nie było dziesiątków rowerzystów na chodnikach.

                              > teraz tych ścieżek trochę sie pojawiło to sa rożne akcje policyjne.
                              > Ale i tu są rózne podejscia funkcjonariuszy wyniakjace głowneiz etgo co napisa
                              > łem tzn ze PoRD jest często niejednoznaczne.
                              Jest jednoznaczne.

                              > Np jest zakaz rozmawiania przez komórkę podczas jazdy pojazdem ale jednocześnie
                              > inne przepisy nakazują rowerzyście trzymanie kierownicy tylko jedną ręką.
                              Ha, ha, dobre... "przepisy nakazują rowerzyście trzymanie kierownicy tylko jedną ręką." Ciekawe jakie? "Kodeks ruchu drogowego benka" chyba...

                              > > > Jeśli łamię PoRD to nie popełniam wykroczenia bo postępuje zgodnie z kodeksem wykroczeń.
                              > > Benku - boskie! To zdanie wkleję chyba sobie do siga, jako że jego absurd
                              > alność
                              > > aż trąci Bareją.
                              > Widzę ze nie tylko PoRD nie znasz ale i KW i nie wiesz kiedy KW zwalnia z odpow
                              > iedzialności za złamanie przepisów PoRD.
                              A przeczytałeś swoje zdanie? Bo ono nie ma nic wspólnego z logiką. Choćby z tego powodu, że generalnie kodeks wykroczeń mówi, czego nie powinieneś robić. Trudno więc postępować "zgodnie z kodeksem wykroczeń",.

                              >
                              > A moje prywatne zdanie o ludziach wklejających coś do siga to to ze zwykle wywo
                              > dzą się z kręgów trolli którzy dużo dyskutują ale nie wiedzą o czym i aby wprow
                              > adzić nerwową atmosferę do dyskusji gdy brakuje im argumentów szantażują swoich
                              > antagonistów, że jak im nie przyznają racji to będą adwersarzy ośmieszać w sig
                              > u.
                              Czyli osób takich, jak ty.


                              > Tak robią durnie i żadna moda czy zwyczaje z netu mojego zdania nie zmienią.
                              > Jestem w necie od samych jego początków gdy praktycznie nikt nie wiedział co to
                              > jest, i dużo takich dupków widywałem na rozmaitych forach i grupach dyskusyjny
                              > ch.
                              Ha, ha... kolejny dobry żart. To w której grupie dyskusyjnej na Usenecie startowałeś? Hmm, zaraz, a może to ty byłeś sławetnym "ekspertem"?

                              > Zatem nie strasz mnie sigiem bo już zapracowałeś na moja ocenę twojej osoby i n
                              > ie chciałbym zupełnie cie przekreślić.
                              > Za dużo czasu zainwestowałem w gadkę z tobą.
                              > Nie lubię wychodzić na idiotę ale jeśli okaże się żeś typowym trollem to będzie
                              > mi głupio że tak późno się zorientowałem z kim rozmawiam.
                              Nikt cię nie zmusza do odpowiadania na moje posty. Zresztą zwykle przestajesz odpowiadać, kiedy okazuje się, że nie masz racji. A na marginesie: dalej uważasz, że tzw. "cyklościeżka" wzdłuż torów kwalifikuje się jako "ścieżka rowerowa na ulicy Krzyckiej"?
                              • urko70 Re: Rowerowemu kretynowi z Krakowskiej dedykuję. 21.06.12, 10:14
                                masofrev napisał:

                                > Tak już niestety jest, że ludzie unikają prostych odpo
                                > wiedzi, bo musieliby przyznać, że inni mają rację. I tak jest właśnie z tobą.

                                Również to zauważam u benka i tego drugiego... Jednak pamiętam jak kiedyś benek odpowiedział prosto i bez kombinowania. Mowa była o jego ignorowaniu czerwonego światla na przejściu. A pytanie było:
                                Q - czy swoje dzieci/wnuki uczyłbyś takiego ignorowania czerwonego?
                                A - nie, nie uczyłbym.
                • urko70 Re: Rowerowemu kretynowi z Krakowskiej dedykuję. 19.06.12, 10:09
                  Gość portalu: benek napisał(a):

                  > > A jeśli wzdłuż jezdni jest ddr to jest zakazana również dla rowerzystów.
                  > > Czy w tym przypadku (wzdłuż Armii Krajowej etc jest ddr czy inny pas dla
                  > > rowerów?
                  > Wzdłuż ulicy Krakowskiej nie ma

                  Czemu piszesz o Krakowskiej skoro mowa o A.Krajowej?


                  > Nie jest też prawda że jak jest ddr wzdłuż jezdni to jest zakazana jazda po jez
                  > dni.

                  "Kierujący rowerem jest obowiązany korzystać z drogi dla rowerów lub pasa ruchu dla rowerów, jeśli są one wyznaczone dla kierunku, w którym się porusza"



                  > Na Armii krajowej były przynajmniej tabliczki informujące ze jest ścieżka rower
                  > owa.

                  A ponieważ mowa o AK to rowerzysta o którym była mowa powinien po ddr. Pisała o tym Alina w poście z 16.06.12, 20:07:
                  "Od dłuższego czasu jadąc rano do pracy spotykam kretyna jadącego rowerem ciągiem ulic Armii Krajowej, Wiśniowej i Hallera aż do Gajowickiej".
              • Gość: benek Re: Rowerowemu kretynowi z Krakowskiej dedykuję. IP: *.e-wro.net.pl 18.06.12, 13:18
                > > Jesteś pogiętym autoholikiem.
                > > Jak on może blokować ruch skoro jedzie ?
                > > On nie blokuje ruchu, on jest ruchem.
                >
                > Chodzi benku o znaczącą różnicę prędkości. Jeśli tego nie uwzględniasz to równi
                > e dobrze mógłbyś powiedzieć, stado idących krów nie blokuje ruchu... przecież i
                > dą.

                Z tą różnicą prędkości to masz racje.
                Ale kto każe jechać tam samochodem skro rowerem szybciej ?

                Średnia pedkosc aut we Wrocławiu to ok 24 km/h.
                Zatem nie ma sensu wyprzedzać rowerzysty który jedzie po asfalcie zwykle 22 km/h.

                Robiłem kiedyś pomiary z jaką prędkością jadą auta po Krakowskiej.
                Spotkałem kumpla jadącego autem w okolicy Praktikera.
                Ja szedłem cyklochodnikiem.
                Przez 15 minut rozmawialiśmy bo ja szedłem a kolega jako pasażer jechał autem.
                Dopiero jak auto dojechało do Traugutta to przyspieszyło i musieliśmy rozmowę skończyć.Znaczy że tam auta mają na odcinku około 1 km prędkość 5 km./h
                W tej sytuacji rozumiem kierowców ktorych krew zalewa ze rowerzyści jadą 3-4 razy szybciej


                Trzeba myśleć i do jazdy po centrum lub zakorkowanych dojazdach wybrać rower.
                Najlepiej składak i auto odstawiać na chodnik jak znacząco zwalnia.




                • urko70 Re: Rowerowemu kretynowi z Krakowskiej dedykuję. 19.06.12, 09:59
                  Gość portalu: benek napisał(a):

                  > > > Jesteś pogiętym autoholikiem.
                  > > > Jak on może blokować ruch skoro jedzie ?
                  > > > On nie blokuje ruchu, on jest ruchem.
                  > >
                  > > Chodzi benku o znaczącą różnicę prędkości. Jeśli tego nie uwzględniasz to
                  > równi
                  > > e dobrze mógłbyś powiedzieć, stado idących krów nie blokuje ruchu... prze
                  > cież i
                  > > dą.
                  >
                  > Z tą różnicą prędkości to masz racje.

                  Dziękuję, to tyle w temacie.

                  > Ale kto każe jechać tam samochodem skro rowerem szybciej ?

                  Zapewniam Cię, że jest wielu kierowców którzy umieją przemieszczać się autem szybciej niż Ty.

                  > Średnia pedkosc aut we Wrocławiu to ok 24 km/h.

                  "Aktualnie w ścisłym centrum Wrocławia kierowcy poruszają się ze średnią prędkością 28 km/h. To najwyższa średnia prędkość osiągnięta w tej strefie w porównaniu z raportami z maja i grudnia zeszłego roku. Nieco dalej od centrum, w odległości 2-5 km, prędkość wzrasta do 38 km/h. Nadal najszybciej jeździmy po obrzeżach miasta - ze średnią prędkością w przedziale 53-55 km/h."


                  > Zatem nie ma sensu wyprzedzać rowerzysty który jedzie po asfalcie zwykle 22 km/
                  > h.

                  Gdyby go nie wyprzedzić to średnia dla aut spadłaby jeszcze niżej.
            • zetkaf Re: Rowerowemu kretynowi z Krakowskiej dedykuję. 18.06.12, 18:36
              > Ale jazda chodnikiem jest zakazana a jazda rowerem po jezdni to codzienność.
              Oki, nie zachowanie ustawowego 1m od rowerzysty przy wyprzedzaniu to codzienność - a mimo to, nie jest to dla ciebie uzasadnieniem? Jazda po jezdni o ile jest ddr "w tym samym kierunku" też jest zakazane.

              > Miliony rowerzystów jeżdżą po jezdni.
              W POLSCE? Ty mi znajdź MILIONY ROWERZYSTÓW w całej Polsce :) Nie, zazwyczaj to kilku buców na rowerze miliony razy jeździ po jezdni mimo że mają obok piękną ddr.

              > albo ja jestem ufoludkiem
              wiesz, nie widziałem cię nigdy na oczy, ale nie zdziwiłbym się :)

              > i zmyślam rzeczy nie z tej galaktyki
              Tak, tak, tu ci przyznam rację :)

              > Dziś w TV pokazywali kierowców jeżdżących po chodnikach bo była kałuża na jezdn
              Coś na poparcie swych słów, jakieś konkretne TV, godzina, może gdzieś na youtube można to zobaczyć? Czy może była to TV "Brednie Benka"? Bo różnych idiotów widywałem na drodze, ale aż takich to nie.

              > Wiele lat temu przestałem jak mi odpowiedzieli ze jak nie mają pieniędzy to ich
              > chęci nie starczą.
              To skoro cię du... od wertepów boli, to może pora zostawić rower w spokoju, a nie swoje bóle na kierowców przelewać? Wiesz, ja też w wiele miejsc nie mogę dojechać autem - I SIĘ TAM NIE PCHAM AUTEM, wybieram inne środki transportu.

              > Projekty rozbudowy systemu ścieżek leżą od lat na półkach i czekają na zmianę p
              > rezydenta bo obecny obciął budżet rowerowy bo uznał ze pieniądze są bardziej po
              > trzebne na stadion.
              Nie tylko budżet na ddr-y obciął ze względu na stadion, niektóre mosty już niedługo zostaną okraszone zakazami wjazdu pojazdów powyżej 1 tony.... albo i 20 kg, bo się okaże, że pod rowerem się zarwać mogą. Więc czemu tu wylewasz żale, że biedni rowerzyści są poszkodowani i są upoważnieni do nie wiadomo czego?

              > Usłyszałem tez ze nie ma pieniędzy na odśnieżanie ścieżek w zimie.
              Podobnie jak nie ma pieniędzy na odśnieżanie rzadko uczęszczanych jezdni "samochodowych". Sorry, ale jak 2 osoby mają w ciągu dnia przejechać, to niech sobie łopatę wezmą i odśnieżą - znów nie jesteś specjalnie poszkodowany.

              > Brak pieniędzy na zamiatanie szkieł ze ścieżek.
              W GW już był artykuł o niesprzątaniu skrzyżowań z potłuczonych szkieł/plastików po kolizjach samochodowych, i to na głównych skrzyżowaniach w mieście.

              > Czy ty zdajesz sobie sprawę, że wiocha Wrocław jest zadłużona i oszczędza się n
              > a wszystkim w tym na bezpieczeństwie ludzi ?
              Tak, i właśnie dlatego NALEŻY UWAŻAĆ BARDZIEJ NIŻ W DBAJĄCYCH O BEZPIECZEŃSTWO MIASTACH.

              > >Albo zostaw rower w domu, skoro ci on nie odpowiada, a nie że blokujesz ru
              > c
              > > h wszystkim, bo ci się droga nie podoba.
              > Jesteś pogiętym autoholikiem.
              Nie, to ty jesteś pogiętym cykloholikiem. Jest gdzieś kiepski dojazd - nie jadę tam autem. I tyle. A ty nie, będziesz znosił męczarnie, katorgi, będziesz własne życie ryzykował - ale się uprzesz, że albo rowerem, albo nie ma sensu żyć?
        • Gość: Alina z Ołtaszyna Fajna wymówka do łamania przepisów: Nie da się! IP: *.ssp.dialog.net.pl 17.06.12, 09:03
          Gratuluję dobrego samopoczucia :(
          • Gość: benek Re: Fajna wymówka do łamania przepisów: Nie da si IP: *.e-wro.net.pl 18.06.12, 00:10
            > Gratuluję dobrego samopoczucia :(

            Aniu stosuje się do kodeksu drogowego i do netykiety bo to kodeks postępowania w internecie,
            Mówi on o tym ze należy cytować.
            Bez cytowania nie wiadomo komu gratulujesz i komu odpisujesz.

            Jeśli gratulujesz jakiemuś rowerzyście dobrego samopoczucia, to idź w jego ślady.
            To rower pozwala mieć zadowolenie z życia i przyjemność z jazdy.
            Tu nie ma czego gratulować bo większość rowerzystów ma dobre samopoczucie.

            • urko70 Re: Fajna wymówka do łamania przepisów: Nie da si 18.06.12, 09:44
              Gość portalu: benek napisał(a):

              > > Gratuluję dobrego samopoczucia :(
              >
              > Aniu stosuje się do kodeksu drogowego i do netykiety bo to kodeks postępowania
              > w internecie,
              > Mówi on o tym ze należy cytować.
              > Bez cytowania nie wiadomo komu gratulujesz i komu odpisujesz.

              Nie "Aniu" tylko "Alino" - jesli już.
              Beniu, kodeks drogowy mówi, że masz czekać na czerwonym, a Ty chwaliłeś się wiele razy, że się do tego nie stosujesz.
              Netykieta, mówi aby nie obrażać innych, aby pisać na temat do tego również się nie stosujesz.
              Więc nieprawdą jest jakobyś się do nich stosował. :(

              Bez cytowanie trudniej ale wiadomo, Alina odnosiła się do wypowiedzi garyma.


              > Jeśli gratulujesz jakiemuś rowerzyście dobrego samopoczucia, to idź w jego ślad
              > y.

              Czemu namawiasz ją do łamania przepisów? czy jak kierowca nie ma gdzie zaparkować to tez może na zbyt wąskim chodniku czy ddr?

              > To rower pozwala mieć zadowolenie z życia i przyjemność z jazdy.
              > Tu nie ma czego gratulować bo większość rowerzystów ma dobre samopoczucie.

              O! a to przykład pisania n ie na temat.
              • Gość: benek Re: Fajna wymówka do łamania przepisów: Nie da si IP: *.e-wro.net.pl 18.06.12, 13:55
                > Beniu, kodeks drogowy mówi, że masz czekać na czerwonym, a Ty chwaliłeś się wie
                > le razy, że się do tego nie stosujesz.

                Czerwone reguluje ruch.Jak nie ma ruchu to się do niego nie stosuję.
                Aby głupi kierowcy nie stali w nocy na czerwonym na nieuczęszczanych skrzyżowaniach włączą się im zółte .

                kierowcom też pozwolono przejeżdża na czerwonym dostawiając strzałki.
                Pozwolono im wjeżdżać w tłum pieszych który dostaje zielone.
                Niestety kierowcy łamią prawo i wjeżdżając na czerwonym bez stosowania się do przepisów zielonej strzałki.

                Prawie każdy kierowca zawraca na sygnalizatorze S3 mimo, ze zielone oznacza tam czerwone dla zawracania.



                > Netykieta, mówi aby nie obrażać innych, aby pisać na temat do tego również się
                > nie stosujesz.

                To skąd idiota miałby wiedzieć, że łamie netykietę, jak jej nigdy nei czytał ?
                Jeśli gościowi kilka razy spokojnie tłumaczę ze łamanie netykiety wprowadza zamęt na forum to oczywiste ze w końcu muszę zmienić metodę.
                Ludzie się biorą za dyskusje nie znając zasada dyskusji.
                Tobie przypominam ze netykieta mówi aby nie flejmowac i nie odciągać od właściwego tematu .
                Nie należy komentować drobnych potknięć jak np literówek czy przejęzyczeń.


                > Więc nieprawdą jest jakobyś się do nich stosował. :(
                Na co i tobie zwracam uwagę.
                • Gość: Alina z Ołtaszyna Piłeś, nie siadaj do kompa... IP: *.ssp.dialog.net.pl 18.06.12, 22:25
                  Magistracki urzędas? W godzinach pracy i głupio pisze, to chyba magistracki.
                • urko70 Re: Fajna wymówka do łamania przepisów: Nie da si 19.06.12, 09:20
                  Gość portalu: benek napisał(a):

                  > > Beniu, kodeks drogowy mówi, że masz czekać na czerwonym,
                  > > a Ty chwaliłeś się wiele razy, że się do tego nie stosujesz.
                  >
                  > Czerwone reguluje ruch. [...]

                  Czerwone oznacza masz czekać, a Ty nie czekasz.

                  > > Netykieta, mówi aby nie obrażać innych, aby pisać na temat do tego równie
                  > ż się
                  > > nie stosujesz.
                  >
                  > To skąd idiota

                  > > Więc nieprawdą jest jakobyś się do nich stosował. :(

                  Więc benku czemu napisałeś nieprawdę jakobyś się stosował?
                • tillig Re: Fajna wymówka do łamania przepisów: Nie da si 21.06.12, 13:41
                  > Czerwone reguluje ruch.Jak nie ma ruchu to się do niego nie stosuję.
                  Łamiesz prawo, więc nie pouczaj innych, gdy robią to samo.
                  ---
                  > Aby głupi kierowcy nie stali w nocy na czerwonym na nieuczęszczanych skrzyżowan
                  > iach włączą się im zółte .

                  Sygnał żółty pulsujący – ostrzega o zwiększonym ryzyku niebezpieczeństwa oraz o zmianie organizacji ruchu – w tej sytuacji należy stosować się do znaków drogowych, a w przypadku ich braku, odwołać się do kodeksu ruchu drogowego.
                  Nie każdy sygnalizator na skrzyżowaniu jest przełączany w tryb nocny.
                  ---
                  > kierowcom też pozwolono przejeżdża na czerwonym dostawiając strzałki.
                  Tylko po zatrzymaniu się tuż przed sygnalizatorem i zachowaniu szczególnej ostrożności.
                  ---
                  > Pozwolono im wjeżdżać w tłum pieszych który dostaje zielone.
                  Podaj przepis/artykuł, który na to zezwala.
                  ---
                  > Niestety kierowcy łamią prawo i wjeżdżając na czerwonym bez stosowania się do p
                  > rzepisów zielonej strzałki.

                  Wszyscy?
                  ---
                  > Prawie każdy kierowca zawraca na sygnalizatorze S3 mimo, ze zielone oznacza tam
                  > czerwone dla zawracania.

                  Podaj wiarygodne dane statystyczne.
                  ---
                  > To skąd idiota miałby wiedzieć, że łamie netykietę, jak jej nigdy nei czytał ?
                  > Jeśli gościowi kilka razy spokojnie tłumaczę ze łamanie netykiety wprowadza zam
                  > ęt na forum to oczywiste ze w końcu muszę zmienić metodę.

                  Nie Ty jesteś moderatorem forum i nie masz prawa pouczać innych jak mają pisać. Co najwyżej możesz ich poprosić lub zasugerować im, jak powinni pisać.
                  ---
                  > Ludzie się biorą za dyskusje nie znając zasada dyskusji.
                  Być może nie którzy znają "zasady dyskusji", a łamią je świadomie. Np. Ty - obrażając innych.


                  Pozdrawiam.
        • Gość: Master Nie da się-to wypierdaIaj na wieś IP: *.play-internet.pl 17.06.12, 10:53
          Jakoś ja jadę tą ścieżką co kilka dni i nie ma problemu, ale może mam cudowny rower?A jeździj sobie środkiem ulicy aż cie w końcu tir jakiś zahaczy i tak się skończą twoje opowieści dziwnej treści.
          • Gość: benek Re: Nie da się-to wypierdaIaj na wieś IP: *.e-wro.net.pl 18.06.12, 00:24
            > Jakoś ja jadę tą ścieżką co kilka dni i nie ma problemu, ale może mam cudowny r
            > ower?A jeździj sobie środkiem ulicy aż cie w końcu tir jakiś zahaczy i tak się
            > skończą twoje opowieści dziwnej treści.

            A jak jeździsz mistrzuniu jak ścieżka się kończy przy Kościuszki i Traugutta albo przy Opolskiej ?
            Domyślam się że po chodniku ze strachu przed TIRami.
            Czy tam TIRy z Krakowskiej nie jeżdżą i się teleportują ?
            Ścieżki są dla niedzielnych rowerzystów co się uczą dopiero jazdy.
            Jak jest lód na jezdni albo oberwanie chmury to tez się przydają
            Pewnie znasz kodeks i wiesz ze masz ustępować miejsca pieszym na tej ścieżce ?
            Zdajesz sobie sprawę, że jak ci pieszy wejdzie pod kola to możesz iść siedzieć ?
            Mierzyłeś czasy świateł ?

            Wiesz, że we Wrocławiu nie buduje się dróg dla rowerów ?
            Wiesze jadać tą ścieżka wymuszasz pierwszeństwo na autach np wyjeżdżających ze stacji benzynowych ?
            Może nie zauważyłeś że na tej ścieżce nie wyznaczono przejazdów rowerowych a auta na wyjazdach nie mają znaków informujących o ścieżce ?
            Zatem jak cię potracą to będziesz odpowiadał za wjechanie przed auto.

        • Gość: benek Re: Rowerowemu kretynowi z Krakowskiej dedykuję. IP: *.e-wro.net.pl 17.06.12, 23:36
          > Spróbuj się kiedyś przejechać rowerem po tej niby ścieżce, to zrozumiesz. Jest
          > to chyba najbardziej spieprzona ddr i ddpir we Wrocławiu. Nie da się po nich je
          > chać bez złamania przepisów.

          W tydzień po oddaniu Krakowskiej do ruchu po przebudowie dokonałem lustracji czy ścieżka spełnia ona przepisy bezpieczeństwa.
          Naliczyłem 14 uchybień .Zablokowałem ścieżkę barierami będącymi tam po budowie i zadzwoniłem co Centrum Kryzysowego oby dyżurny natychmiast przysłał ekipę znakarzy do zabezpieczenia ścieżki przed wypadkiem.
          Wysłałem dokumentację fotograficzną do Komisji Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego przy WIM i odpowiedź dostałem szybko.Przyznali mi racje ze ścieżka jest niebezpieczna.
          Stwierdzili że nic nie można zrobić i że należy ścieżkę przebudować.
          Do tego czasu miały się pojawić na ścieżce znaki "uwaga wypadki".
          Już nie chciałem dalej naciskać aby nie zamknęli ścieżki całkowicie.
          Zresztą ona i tak jest nieciągła.
          Koło Praktikera się kończy oraz jest też przerwana koło ul.Na Niskich Łąkach


          Dodatkowo w pierwszym roku zgłosiłem Straży Miejskiej kilkaset aut parkujących na ścieżce.
          Dopiero lawety pomogły i ostatnio już nie było na ścieżce ani jednego auta.
          Jak widać na głupotę kierowców nie ma innej rady tylko lawety.
      • Gość: Weto Przejeź go IP: *.play-internet.pl 17.06.12, 10:35
        I sie nawet nie zatrzymuj.
        • Gość: benek Re: Przejeź go IP: *.e-wro.net.pl 18.06.12, 00:35
          > I sie nawet nie zatrzymuj.

          Jak ma się nie zatrzymywać jak tam auta stoją w korkach a tylko rowerzyści się jakoś między innymi przeciskają ?
      • Gość: benek Re: Rowerowemu kretynowi z Krakowskiej dedykuję. IP: *.e-wro.net.pl 17.06.12, 23:14
        > Od dłuższego czasu jadąc rano do pracy spotykam kretyna jadącego rowerem ciągie
        > m ulic Armii Krajowej, Wiśniowej i Hallera aż do Gajowickiej. Na całej długości
        > trasy ma ścieżki rowerowe. Kiedyś usłyszałam: - przecież jadę prawym pasem!
        > Czy słusznie uważam go za kretyna?

        kretynem jest ten kto nie odróżnia ścieżki od drogi dla rowerów lub pasa rowerowego.

        Kiedy ostano czytałaś kodeks drogowy ?
        Pewnie przed egzaminem na PJ.
    • Gość: benek Re: Rowerowemu kretynowi z Krakowskiej dedykuję. IP: *.e-wro.net.pl 17.06.12, 22:39
      > Zajmowanie przez "jego osobę" na rowerze pasa dla samochodów,
      Coś ci się kretynie pomieszało.
      Pasy dla samochodów są na autostradach i drogach ekspresowych.


      >Z mimo biegnącej ob
      > ok ścieżki rowerowej jest wykroczeniem.
      Wykroczeniem jest tylko gdyby ścieżka miała status drogi rowerowej aby byłby to pas rowerowy w jezdni.
      Po zwykłych ścieżkach nie am obowiązku jazdy bo pierwszeństwo mają na nich piesi.
      na Krakowskiej monopol na robienie korków mają kierowcy.
      blokują nie tylko jezdnię ale i torowisko tramwajowe.


      > Ostatni raz go widziałem dziś około god
      > z. 10.00 - jechał w stronę centrum.
      Pewnie jechał szybciej niż auta.
      Tam się nawet piechotą idzie szybciej niż auta przesuwają się w korku.


      > Że ten czyn jest głupotą, się rozumie samo przez się,
      Głupotą jest popisywaniu się na forum publicznym nieznajomością kodeksu drogowego i znaków.
      Głupotą jest nadużywanie auta, co prowadzi do omamów że jezdnia są tylko dla kierowców.

      > mimo, że nie ma na to par
      > agrafu.
      Zawsze można ci dowalić punktów za nieznajomość PoRD i wysłać na ponowny egzamin.
      A na cyklofobię nie potrzeba paragrafu, wielu się z niej leczy i to z dobrym skutkiem.
      • masofrev Re: Rowerowemu kretynowi z Krakowskiej dedykuję. 17.06.12, 23:15
        Benek, a jak tam twoja znajomość logiki? Przećwiczyłeś już sobie funkcja spójnika logicznego "i"? Proponuję ci, abyś powstrzymał się od komentowania wypowiedzi innych osób, póki nie nadrobisz braków w dziedzinie logiki.
        • Gość: benek Re: Rowerowemu kretynowi z Krakowskiej dedykuję. IP: *.e-wro.net.pl 18.06.12, 00:01
          > Benek, a jak tam twoja znajomość logiki? Przećwiczyłeś już sobie funkcja spójni
          > ka logicznego "i"? Proponuję ci, abyś powstrzymał się od komentowania wypowiedz
          > i innych osób, póki nie nadrobisz braków w dziedzinie logiki.

          Możesz jaśniej bo nie rozumiem ?
          Prosiłem cię już abyś stosował się do netykiety i cytował bo inaczej dyskusja jest niemożliwa.
          Netykieto to taki sam zespół praw jak kodeks drogowy.Najwyraźniej masz problem ze stosowaniem się i zrozumieniem obu.

          • masofrev Re: Rowerowemu kretynowi z Krakowskiej dedykuję. 18.06.12, 08:40
            Gość portalu: benek napisał(a):

            > Możesz jaśniej bo nie rozumiem ?
            Proszę bardzo:

            Gość portalu: benek napisał(a):

            > No właśnie jest prawdą. Jeżeli prędkość dopusz>czalna na jezdni jest wyższa niż
            > > 50kmph I chodnik jest szerszy niż 2 metry, wtedy masz prawo jecha
            > ć po c hodniku rowerem. Ma mniej niż 2 metry - i spadaj z chodnika, albo z rower
            > u.
            > Nie 2 m dotyczy tylko tego warunku gdy jest 60 km/h,
            Benku, jeżeli nie rozumiesz znaczenia spójnika "i" (który przedmówca ci ładnie wytłuścił), to jesteś skończonym debilem. Krótkie przypomnienie z logiki:
            x i y = prawda wtedy i tylko wtedy gdy jednocześnie x = prawda i y = prawda

            • czechofil Re: Rowerowemu kretynowi z Krakowskiej dedykuję. 18.06.12, 08:42
              > Benku, jeżeli nie rozumiesz znaczenia spójnika "i" (który przedmówca ci ładnie
              > wytłuścił), to jesteś skończonym debilem. Krótkie przypomnienie z logiki:
              > x i y = prawda wtedy i tylko wtedy gdy jednocześnie x = prawda i y = prawda

              Nie ten temat, nie ten wątek. Spadaj trollu z forum, skoro nie umiesz stosować netykiety...
              • masofrev Re: Rowerowemu kretynowi z Krakowskiej dedykuję. 18.06.12, 12:59
                czechofil napisał:

                > Nie ten temat, nie ten wątek. Spadaj trollu z forum, skoro nie umiesz stosować
                > netykiety...
                A co ty w drugim wcieleniu benek jesteś? Nie twoja sprawa, siedź cicho.
                • masofrev Re: Rowerowemu kretynowi z Krakowskiej dedykuję. 18.06.12, 13:07
                  A tak na marginesie, czechofilu, już wiesz, że nie wyprzedza się "na grubość lakieru"?
                • Gość: benek Re: Rowerowemu kretynowi z Krakowskiej dedykuję. IP: *.e-wro.net.pl 18.06.12, 14:29
                  > > Nie ten temat, nie ten wątek. Spadaj trollu z forum, skoro nie umiesz sto
                  > sować
                  > > netykiety...
                  > A co ty w drugim wcieleniu benek jesteś? Nie twoja sprawa, siedź cicho.

                  A ile razy ja mam ci pisać, że nie potrafisz przeczytać ze zrozumiem jednego art nr 33 ?
                  • masofrev Re: Rowerowemu kretynowi z Krakowskiej dedykuję. 18.06.12, 14:37
                    Gość portalu: benek napisał(a):

                    > A ile razy ja mam ci pisać, że nie potrafisz przeczytać ze zrozumiem jednego ar
                    > t nr 33 ?
                    Proszę, oświeć nas, jak należy go rozumieć. O ile oczywiście wiesz już, co znaczy logiczne "i".
                    • Gość: benek Re: Rowerowemu kretynowi z Krakowskiej dedykuję. IP: *.e-wro.net.pl 18.06.12, 14:51
                      > > A ile razy ja mam ci pisać, że nie potrafisz przeczytać ze zrozumiem jedn
                      > ego ar
                      > > t nr 33 ?
                      > Proszę, oświeć nas, jak należy go rozumieć. O ile oczywiście wiesz już, co znac
                      > zy logiczne "i".

                      Ależ rowerzyści wiedzą jak go czytać.
                      Dlaczego miałbym ciebie uczyć kodeksu ?
                      Jesteś rowerzystą ?
                      Jak masz prawko to cię powinien nauczyć tego ośrodek w którym przygotowywałeś się do egzaminu.

                      art 33 nie jest taki długi.
                      Przeczytaj go parę razy na spokojnie to zrozumiesz.

                      Jest taka metoda nauczania ze jak sam dojdziesz do prawdy to zapamiętasz na dłużej niż jak ci ktos wiedzę będzie stałą się łopatologicznie wpoić.

                      Skup się na porównaniu treści art33.5.2 z artykułami 33.5.1 i 33.5.3 a z pewnością zauważysz różnicę.



                      • Gość: zenek Pawełku Cz. - w godzinach pracy takie głupoty!! IP: *.ssp.dialog.net.pl 18.06.12, 16:31
                        I na służbowym komputerze!!
            • Gość: benek Przepraszam za idiotę IP: *.e-wro.net.pl 18.06.12, 14:04
              > > No właśnie jest prawdą. Jeżeli prędkość dopusz>czalna na jezdni jest
              > wyższa niż
              > > > 50kmph I chodnik jest szerszy niż 2 metry, wtedy masz prawo jecha
              > > ć po c hodniku rowerem. Ma mniej niż 2 metry - i spadaj z chodnika, albo
              > z rower
              > > u.
              > > Nie 2 m dotyczy tylko tego warunku gdy jest 60 km/h,
              > Benku, jeżeli nie rozumiesz znaczenia spójnika "i" (który przedmówca ci ładnie
              > wytłuścił), to jesteś skończonym debilem. Krótkie przypomnienie z logiki:
              > x i y = prawda wtedy i tylko wtedy gdy jednocześnie x = prawda i y = prawda
              >

              Drogi masofrew skro nazywasz mnei debilem to musze ci uzmyslowić ze nim jesteś bo nei zrozumiałeś mojej odpowiedzi w ktorej wyrąznie pisze ze źle przeczytał art 333 bo wyrwał jeden podpunkt z kontekstu.

              Spójnik i"" dotyczący warunku jazdy po chodniku gdy ma 2 m dotyczy tylko art 33.5.2

              Jakbyś nie był leniem o przeglądnął PoRD lub choćby czytał to co piszę, to byś zrozumiał ze po chodniku wolno jeździć nawet jak nie ma on 2 m w oparciu o inne przepisy.

              Pozwala na to art 33.5.1 oraz art 33.5.3 i nic w nich nie ma o szerokości chodnika.

              Zatem nie rób kolego z siebie idioty bo te przepisy potrafi zrozumieć nawet 10-latek zdający na kartę.


              Przepraszam za idiotę ale zniżyłem się do poziomu twojej wypowiedzi gdzie bezzasadnie nazwałeś mnie idiotą jednocześnie pisząc idiotyzmy


              • masofrev Re: Przepraszam za idiotę 18.06.12, 14:47
                Gość portalu: benek napisał(a):

                > Drogi masofrew skro nazywasz mnei debilem to musze ci uzmyslowić ze nim jesteś
                > bo nei zrozumiałeś mojej odpowiedzi w ktorej wyrąznie pisze ze źle przeczytał a
                > rt 333 bo wyrwał jeden podpunkt z kontekstu.
                Drogi benku, otóż nie nazwałem cię "debilem". Ty sam się nim nazwałeś, absurdalnie odczytując przepisy.

                > Spójnik i"" dotyczący warunku jazdy po chodniku gdy ma 2 m dotyczy tylko art 33
                > .5.2
                >
                > [b]Jakbyś nie był leniem o przeglądnął PoRD lub choćby czytał to co piszę, to b
                > yś zrozumiał ze po chodniku wolno jeździć nawet jak nie ma on 2 m w oparciu o i
                > nne przepisy.
                > Pozwala na to art 33.5.1 oraz art 33.5.3 i nic w nich nie ma o szerokości chodn
                > ika.
                O, proszę, wreszcie zrozumiałeś. Zatem rozumiesz, że szerokość chodnika jest ważna tylko wtedy: gdy dopuszczalna prędkość na drodze to więcej niż 50 km/h. Sama szerokość chodnika nie gwarantuje natomiast możliwości poruszania się rowerem Oczywiście art. 33 ust. 5 pkt 1 i 2 PoRD to inna bajka, o tych przypadkach w tamtej dyskusji nie było mowy.
                Czyli reasumując: w normalnych warunkach atmosferycznych, o ile nie opiekujesz się dzieckiem nie wolno ci jehać po chodniku, choćby miał i 10 metrów szerokości. Rozumiesz to wreszcie, tak?
                • Gość: benek Re: Przepraszam za idiotę IP: *.e-wro.net.pl 18.06.12, 15:03
                  > O, proszę, wreszcie zrozumiałeś. Zatem rozumiesz, że szerokość chodnika jest wa
                  > żna tylko wtedy: gdy dopuszczalna prędkość na drodze to więcej niż 50 km/h.


                  O wiedzę ze tow ałsnei zrozumiałeś.
                  Zatem szerokosć chodnika nei warunkuje jazdy po nim.
                  Warunkuje tylko wtedy gdybyśmy chieli skorzystać z zasady jady przy drogach szybkich powyżej 50km/h)
                  Na drogach wolnych a także i szybkich można jeździć rowerem po chodniku wykorzystując inne dopuszczenia.

                  Myślę że powoli to do ciebie dociera ale nie chcesz się do tego przyznać bo przyznałbyś się że palnąłeś głupstwo mówiąc, że po wąskich chodnikach nie wolno jeździć i ośmieszałeś się nazywając idiotami tych którzy przepis rozumieli i próbowali ci przytoczyć jego właściwe brzmienie w formie którą byłbyś w stanie zrozumieć.




                  >Sam
                  > a szerokość chodnika nie gwarantuje natomiast możliwości poruszania się rowe
                  > rem

                  Nigdy nie pisałem ze wolno jeździć tylko po szerokich chodnikach.Wręcz odwrotnie próbuje ci udowodnić ze wzdłuż wąskich też można.
                  To raczej ty wmawiałeś że to warunek jazdy po chodniku.
                  Tymczasem to warunek powoływania się na inny warunek.
                  Warunek prędkości jest naprawdę ważny bo łatwy do zweryfikowania.
                  Trudno mówić ze się znaku nie widziało.
                  Szerokość chodnika ma tu znaczenie drugorzędne i praktycznie nie jest do zweryfikowania podczas jazdy.



                  Oczywiście art. 33 ust. 5 pkt 1 i 2 PoRD to inna bajka, o tych przypadk
                  > ach w tamtej dyskusji nie było mowy.
                  > Czyli reasumując: w normalnych warunkach atmosferycznych, o ile nie opiekujesz
                  > się dzieckiem nie wolno ci jehać po chodniku, choćby miał i 10 metrów szerok
                  > ości
                  . Rozumiesz to wreszcie, tak?

                  I znów się mylisz.
                  Mogę jechać jeśli jest zniesione ograniczenie 50km/h ?
                  Naprawdę tak trudno to pojąc ?

            • Gość: benek Re: Rowerowemu kretynowi z Krakowskiej dedykuję. IP: *.e-wro.net.pl 18.06.12, 14:28
              > Benku, jeżeli nie rozumiesz znaczenia spójnika "i" (który przedmówca ci ładnie
              > wytłuścił), to jesteś skończonym debilem. Krótkie przypomnienie z logiki:
              > x i y = prawda wtedy i tylko wtedy gdy jednocześnie x = prawda i y = prawda
              >

              a =możliwościowy jazdy rowerem po chodniku)
              Jada chodnikiem jest dozwolona = 1
              Jazda chodnikem jest zabroniona = 0

              v= prędkość na jezdni ponad 50 km/h (1=dotyczy 0=nie dotyczy)
              Warunek szerokość chodnika =
              S =art 33.5.2. Jazda chodnikiem po jezdni jest dozwolona gdy s=1
              (warunek 60km/h ) i (AND) chodnik ma szer =1 gdy >200 cm)

              D= art 33.5.1 ( jazda z dzieckiem 1= spełniony 0=niespełniony)
              P-warunek zła pogoda 1=spełniony o=niespełniony"


              Wzór
              a= D OR S OR P
              a= D OR (V AND szer) OR P
              a = D + (v x szer) + P

              Aby a =0 czyli był zakaz jazdy po chodniku musiałyby zajść jednoczenie 3 przesłanki

              D musiałoby =0
              v lub szer = 0
              P musiałoby być równe 0.


              Rozważanie czy musi być spełniony warunek "szer" gdy on ma być spełniony jednocześnie jedynie z warunkiem V.
              Jeśli nie rozumiesz to mogę cy narysować algorytm w formie graficznej.
              U mnie kolejna dwója z logiki (za PoRd już jedna dałem).



              • masofrev Re: Rowerowemu kretynowi z Krakowskiej dedykuję. 18.06.12, 16:05
                Gość portalu: benek napisał(a):

                > a =możliwościowy jazdy rowerem po chodniku)
                > Jada chodnikiem jest dozwolona = 1
                > Jazda chodnikem jest zabroniona = 0
                >
                > v= prędkość na jezdni ponad 50 km/h (1=dotyczy 0=nie dotyczy)
                > Warunek szerokość chodnika =
                > S =art 33.5.2. Jazda chodnikiem po jezdni jest dozwolona gdy s=1
                > (warunek 60km/h ) i (AND) chodnik ma szer =1 gdy >200 cm)
                >
                > D= art 33.5.1 ( jazda z dzieckiem 1= spełniony 0=niespełniony)
                > P-warunek zła pogoda 1=spełniony o=niespełniony"
                >
                >
                > Wzór
                > a= D OR S OR P
                > a= D OR (V AND szer) OR P
                > a = D + (v x szer) + P
                >
                > Aby a =0 czyli był zakaz jazdy po chodniku musiałyby zajść jednoczenie 3 przesł
                > anki
                Otóż nie. Tu sobie właśnie dokonałeś manipulacji. Otóż PoRD generalnie zabrania jazdy po chodniku. Powinno być:
                Aby a = 1 czyli jazda po chodniku była dozwolona musiałaby zajść jedna z trzech przesłanek:


                > D musiałoby =0
                > v lub szer = 0
                Otóż nie, tu sobie bezstrosko zmieniłeś "i" na "lub". Powinno być:
                v i szer = 0
                > P musiałoby być równe 0.
                dalej już nie komentuję, bo przyjąłeś niezgodne ze stanem faktycznym założenie, więc cały dowód jest wart funta kłaków.
    • Gość: mad cyclist Re: Rowerowemu kretynowi z Krakowskiej dedykuję. IP: *.dynamic.chello.pl 18.06.12, 00:13
      To ja jechalem i cmoknij mnie w pompkę! A nastepnym razem to Cie rozjadę!
      • zoilzwrocka ano cmoknę - mam twoje foty z przodu i tyłu... 18.06.12, 16:38
        ... łącznie z facjatą w kasku. Jest na nich data, godzina i miejsce.
        I wiem, gdzie jest WRD :)
    • masofrev Rowerowym kretyom spod Urz. Wojewódzkiego dedykuję 18.06.12, 13:02
      Dziś pod Urzędem Wojewódzkim widziałem:
      1) rowerzystę gnającego dziarsko jezdnią przez most Pokoju, gdy w odległości 3 metrów ma ścieżkę rowerową;
      2) 20 minut później na przejście rowerowe na czerwonym wjechała młoda damulka na rowerze, wprost pod samochód - tylko dzięki refleksowi kierowcy uniknęła śmierci. W podzięcie pokazała kierowcy "faka" i pojechała niezwruszona dalej.
      Rowerzyści, co z Wami jest nie tak?
      • czechofil Re: Rowerowym kretyom spod Urz. Wojewódzkiego ded 18.06.12, 13:31
        Dziś na ul. Żernickiej widziałem:
        1) kilkunastu kierowców, którzy jechali ze znacznie większą prędkością niż dopuszczalna;
        2) dwóch kierowców, którzy na odcinku ledwie kilometra wyprzedzili mnie nie zachowując przepisowego odstępu jednego metra;
        3) kierowcę, który gdy dojeżdżałem do Rogowskiej zajechał mi przed samym skrzyżowaniem drogę, po czym skręcił w prawo;
        4) kierowcę, który podczas gdy skręcałem na ddrip znajdujący się po lewej stronie pasa drogowego, zaczął mnie podczas tego manewru wyprzedzać;
        5) kierowcę, który wymusił na mnie pierwszeństwo na przejeździe przez jezdnię w ramach ddrip;

        Kierowcy, co z wami jest nie tak?
        • masofrev Re: Rowerowym kretyom spod Urz. Wojewódzkiego ded 18.06.12, 13:37
          czechofil napisał:

          > Kierowcy, co z wami jest nie tak?
          Na pewno wielu kierowców nie powinno posiadać prawa jazdy. Tyle tylko, że to wątek o rowerzystach. Chcesz sobie rozładowywać swoją autofobię - załóż własny wątek o słuch kierowcach.
          • masofrev Re: Rowerowym kretyom spod Urz. Wojewódzkiego ded 18.06.12, 13:38
            masofrev napisał:

            Poprawiam się, naturalnie "złych" a nie "słuch" kierowcach ;-)
          • czechofil Re: Rowerowym kretyom spod Urz. Wojewódzkiego ded 18.06.12, 13:41
            > Na pewno wielu kierowców nie powinno posiadać prawa jazdy. Tyle tylko, że to wą
            > tek o rowerzystach. Chcesz sobie rozładowywać swoją autofobię - załóż własny wą
            > tek o słuch kierowcach.

            Nie wiesz, co to jest ironia trollu? Ciekawe...
            • masofrev Re: Rowerowym kretyom spod Urz. Wojewódzkiego ded 18.06.12, 13:46
              czechofil napisał:

              > Nie wiesz, co to jest ironia trollu? Ciekawe...
              Na pewno twoja wypowiedź o kierowcach nie ma znamion ironicznych. Poczytaj sobie w słowniu albo na Wikipedii, czym jest ironia.
              • masofrev Re: Rowerowym kretyom spod Urz. Wojewódzkiego ded 18.06.12, 13:47
                masofrev napisał:

                > > Nie wiesz, co to jest ironia trollu? Ciekawe...
                > Na pewno twoja wypowiedź o kierowcach nie ma znamion ironicznych. Poczytaj sobi
                > e w słowniu albo na Wikipedii, czym jest ironia.

                Nie, poprawiam się. Jednak jest tu ironia. Nazywanie wszystkich wokoło "trollami" przez rasowego trolla - tak, w tym jest sporo ironii.
              • czechofil Re: Rowerowym kretyom spod Urz. Wojewódzkiego ded 18.06.12, 14:04
                > Na pewno twoja wypowiedź o kierowcach nie ma znamion ironicznych. Poczytaj sobi
                > e w słowniu albo na Wikipedii, czym jest ironia.

                Ty się lepiej zajmij znamionami na swoim mózgu. Bo ci zaczyna go coraz bardziej wyżerać robak głupoty...
                • masofrev Re: Rowerowym kretyom spod Urz. Wojewódzkiego ded 18.06.12, 14:49
                  czechofil napisał:

                  > Ty się lepiej zajmij znamionami na swoim mózgu. Bo ci zaczyna go coraz bardziej
                  > wyżerać robak głupoty...

                  Brawo, oto znów dochodzimy do momentu, kiedy nie masz argumentów merytorycznych i przechodzisz do obelg.
                  • czechofil Re: Rowerowym kretyom spod Urz. Wojewódzkiego ded 18.06.12, 19:10
                    > Brawo, oto znów dochodzimy do momentu, kiedy nie masz argumentów merytorycznych
                    > i przechodzisz do obelg.

                    Nie, poprawiam się. Jednak jest tu ironia. Nazywanie wszystkich wokoło "trollami" przez rasowego trolla - tak, w tym jest sporo ironii.

                    Faktycznie, to były bardzo, ale to bardzo merytoryczne argumenty...
                    • masofrev Re: Rowerowym kretyom spod Urz. Wojewódzkiego ded 18.06.12, 21:49
                      czechofil napisał:

                      > Nie, poprawiam się. Jednak jest tu ironia. Nazywanie wszystkich wokoło "trol
                      > lami" przez rasowego trolla - tak, w tym jest sporo ironii.

                      >
                      > Faktycznie, to były bardzo, ale to bardzo merytoryczne argumenty...

                      Cóż, czytelnikom zostawiam porównanie tego zdania z twoim: Ty się lepiej zajmij znamionami na swoim mózgu. Bo ci zaczyna go coraz bardziej wyżerać robak głupoty....
            • urko70 Re: Rowerowym kretyom spod Urz. Wojewódzkiego ded 19.06.12, 09:27
              czechofil napisał:

              > > Na pewno wielu kierowców nie powinno posiadać prawa jazdy. Tyle tylko, że
              > to wą
              > > tek o rowerzystach. Chcesz sobie rozładowywać swoją autofobię - załóż wła
              > sny wą
              > > tek o słuch kierowcach.
              >
              > Nie wiesz, co to jest ironia trollu? Ciekawe...

              I kto to mówi... :)
            • Gość: Olek Re: Rowerowym kretyom spod Urz. Wojewódzkiego ded IP: *.tktelekom.pl 21.06.12, 11:57
              > Nie wiesz, co to jest ironia trollu? Ciekawe...

              O, to bardzo ciekawe.
              A kto pisał wcześniej takie o to stwierdzenie?:

              > Pisałem ci wielokrotnie, żebyś ironię zostawił na wypowiedzi prywatne. Tu jest
              > forum publiczne i trzeba odnosić się do czyichś wypowiedzi w sposób rzetelny, n
              > ajlepiej je cytując. Bo inaczej robi się chaos i nie wiadomo, o co chodzi. Chyb
              > a, że tobie właśnie o to chodzi...?
          • czechofil Re: Rowerowym kretyom spod Urz. Wojewódzkiego ded 18.06.12, 14:09
            > Na pewno wielu kierowców nie powinno posiadać prawa jazdy. Tyle tylko, że to wą
            > tek o rowerzystach. Chcesz sobie rozładowywać swoją autofobię - załóż własny wą
            > tek o słuch kierowcach.

            Robię hipokryto dokładnie to, co ty. W każdym praktycznie wątku na tym forum, na którym wypowiada się Benek albo ja, natychmiast pojawiasz się ty w kilku postaciach i zaczynasz swoje cyklofobiczne śpiewki...
            • masofrev Re: Rowerowym kretyom spod Urz. Wojewódzkiego ded 18.06.12, 14:51
              czechofil napisał:

              > Robię hipokryto dokładnie to, co ty. W każdym praktycznie wątku na tym forum, n
              > a którym wypowiada się Benek albo ja, natychmiast pojawiasz się ty w kilku post
              > aciach i zaczynasz swoje cyklofobiczne śpiewki...
              Tylko że tu było odwrotnie - założycielka wątku opisała swoją przygodę, a ty oczywiście musiałeś się dołączyć. No i akcja wywołuje reakcję.
              A masz już jakieś poszlaki lub dowody, że używam kilku nicków? Bo oszczerstwa łatwo się rzuca...
              • czechofil Re: Rowerowym kretyom spod Urz. Wojewódzkiego ded 18.06.12, 19:16
                > Tylko że tu było odwrotnie - założycielka wątku opisała swoją przygodę, a ty oc
                > zywiście musiałeś się dołączyć. No i akcja wywołuje reakcję.

                Podobnie jak ja np. wypowiadałem się kiedyś w jakimś wątku o wypadku samochodowym, gdy dołączył się urko i zaczął bez związku z tematem najeżdżać na cyklistów...
                • Gość: pytam się Re: Rowerowym kretyom spod Urz. Wojewódzkiego ded IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.06.12, 19:46
                  Czyli jesteś tak samo głupi jak Urko. Masz się czym chwalić. U ciebie w rodzinie takie "osiągnięcia" są na porządku dziennym??
                • masofrev Re: Rowerowym kretyom spod Urz. Wojewódzkiego ded 19.06.12, 10:55
                  czechofil napisał:

                  > Podobnie jak ja np. wypowiadałem się kiedyś w jakimś wątku o wypadku samochodow
                  > ym, gdy dołączył się urko i zaczął bez związku z tematem najeżdżać na cyklistó
                  > w...
                  Bo akcja wywołuje reakcję. Skoro ty gdzie się dowalasz się do kierowców, to czemu się dziwisz, że inni dowalają się do rowerzystów?
            • Gość: pozioma życiowym frustratom pokroju rowerowego benka- NIE! IP: *.e-wro.net.pl 18.06.12, 20:46

              Ten cały benek to w sumie spoko gościu. Bez kozery.

              Taka antyrowerowa piąta kolumna, głęboko ukryty mega-kret co to zamiast w końcu z pluskiem wskoczyć do muszli i spłynąć, zniknąć w kanalizacyjnej otchłani to z zaparciem siedzi w trzewiach i tylko podtruwa, raczy otoczenie nieustannym smrodem, zmusza wszystkich do wąchania swoich wypocin skutecznie intensywością zabijając inne (przyjemniejsze) zapachy (wszelkie skojarzenia choć obleśne są mile widziane):)

              Pytanie - czy to jednostkowe działanie tego kolesia, prywatna "walka" anonimowego forumowego fanatyka co za bardzo się wkręcił w klimat i skołował jak Agata Kowalska i Krzysztof Woźniak [pozdrawiam] razem do potęgi n-tej czy też próba "promocji" poprzez rowerowe klimaty czegoś więcej (rower to tylko wstęp, łączący symbol), jakichś ideologii i poglądów politycznych, konkretnych osób?
              Jeśli tak, jakkolwiek by one słuszne nie były te wasze idee i poglądy to zmiencie promotora-urabiacza, bo ja wysiadam, po prawdzie wysiadłem kilka lat temu z forum dzięki mega-kretowi naganiaczowi.
              Czy gość jest po prostu upośledzony w jakiś sposób na umyśle ale fakt faktem jeszcze nie spotkałem równie antypatycznej osoby która by tak skutecznie, z takim zaangażowaniem, oddaniem sprawie, zapałem, werwą , bezinteresownie (choć tu mogę się mylić) zniechęcała ludzi od roweru i rowerowej społeczności. Rowerowych klimatów.
              Nie zaprzeczę, zazdroszczę facecikowi ilości wolnego czasu który ten (bez) produktywnie spędza przed komputerem pisząc, wklejając i przelewając na ekran swoje myśli, wnioski i inne mniej lub bardziej zabawne banialuki i urojenia. Kto wie, może to jakiś niepełnosprawny kaleka (jeśli tak to przepraszam, ale jednak należy ograniczyć jego wpisy do jakiejś przyzwoitej ilości), może bezrobotny, może życiowy samotnik-rozbitek, albo zwyczajnie nie ładzi mu się z rodziną - żoncia: bierz mnie beniu! a on o pedałach:) (choć mówią że jest gejem - nie mam nic przeciwko gejom ale ten mnie irytuje, cholerny mega-kret!) a rowerowy dryf i bełkot to jego sposób na odreagowanie, zaznaczenie swojego ja tu i teraz.
              Szkoda oczywiście że forum rowerowe na GazWybWroc zostało zawłaszczone przez jednego niepełnosprytego chłoptasia mega-kreta (nie wykluczam że tych 2-3 klakierów mu przyklaskujących to on sam, spod innego IP) na domiar złego fanatyka i zajadłego zgorzkniałego frustrata - tak cię ludzie postrzegają (a wszelki fanatyzm w każdej sferze życia jest zły do niczego dobrego nie prowadzi rodzi sprzeciw i odrazę, niezgodę). Ciekawe czy nasz forumowy mega-kret wierzy że jakaś większa grupa czyta te jego życiowe przemyślenia i rowerowe dylematy... podpowiem - tego się nie da czytać!
              ...ale z drugiej strony szkoda nie tak znowu wielka a żal krótki. Są w sieci profesjonalne, rzetelne, fachowe grupy/fora dyskusyjne gdzie udzielają się dziesiątki, setki rowerowej braci od tych niedzielnych poprzez codziennych a na sympatykach i wyczynowcach różnych rowerowych i okołorowerowych dyscyplin kończąc.
              Na mikro-skalę (z naciskiem na mikro - wszak forum rowerowe dzięki beniowi liczy jeno kilku stałych czytelników) można tego antyrowerowego ss-manowego dżentelmena (równa buta, zajadłość, oddanie, fanatyzm co i głupota) nazwać nawet orginałem hm, takim jak nomen omen, tak mi się skojarzyło, (kto pamięta?) ś.p. Jasiu Pawie Oczko słynny bezdomny kloszard z wrocławskiego dworca. Z tą różnicą że Jasio był zabawny (benio też jest i to się chwali) ale Jasio ale był nieszkodliwy a forumowy mega-kret uprawia rowerowy (pseudorowerowy jak dla mnie) fanatyzm i język nienawiści, dyskryminacji i tępej zajadłej agresji.

              benio i czechonekrofilu - do rezerwatu marsz! Tam sobie pedałujcie do woli!
        • urko70 Re: Rowerowym kretyom spod Urz. Wojewódzkiego ded 19.06.12, 09:48
          czechofil napisał:

          > Dziś na ul. Żernickiej widziałem:
          > 1) kilkunastu kierowców, którzy jechali ze znacznie większą prędkością niż dopu
          > szczalna;

          Benek by napisał: niewazne jaka dopuszczalna, ważne że było to bezpieczne.

          > 2) dwóch kierowców, którzy na odcinku ledwie kilometra wyprzedzili mnie nie zac
          > howując przepisowego odstępu jednego metra;

          Benek by napisał: wiem, że piesi/kierowcy tak robią dlatego zwalniam do 30/prowadzę rower.

          > 3) kierowcę, który gdy dojeżdżałem do Rogowskiej zajechał mi przed samym skrzyż
          > owaniem drogę, po czym skręcił w prawo;

          Widocznie miał ku temu powód, zapewne Twioje zachowanie wskazyał że się zatrzymujesz - sam bardzo podobnie tak napisałeś o rowerzyście jadącym jezdnią gdy tuż obok miał ddrip

          > 4) kierowcę, który podczas gdy skręcałem na ddrip znajdujący się po lewej stron
          > ie pasa drogowego, zaczął mnie podczas tego manewru wyprzedzać;

          Widocznie nie sygnalizować tego skrętu.

          > 5) kierowcę, który wymusił na mnie pierwszeństwo na przejeździe przez jezdnię w
          > ramach ddrip;

          Jak się przejeżdża 30km/h przez jezdnię to tak to wygląda...

          > Kierowcy, co z wami jest nie tak?

          Może miałeś napisane na plecach "czechofil" ?
          • Gość: spoczko Re: Rowerowym kretyom spod Urz. Wojewódzkiego ded IP: *.dibre.com.pl 20.06.12, 13:04
            Tymczasem w Krakowie w centrum 37-letni rowerzysta wymusił pierwszeństwo i wpadł pod citroena, prowadzonego przez 21-latka. Rowerzysta z lekkimi obrażeniami trafił do szpitala.
    • Gość: Olek Re: Rowerowemu kretynowi z Krakowskiej dedykuję. IP: *.tktelekom.pl 21.06.12, 11:53
      A ja dziękuje rowerzyście co na ul. Sienkiewicza przejechał po przejściu dla pieszych prawie po nogach mojej dziewczyny, hacząc ją kierownicą w ramię, na szczęście lekko!
      Grzał jak szalony na czarnym wyczynowym rowerze, po twarzy widać że jakiś szaleniec.
      Jakby dziecko jakieś szło to by je zabił, nawet nie zwolnił.
      • czechofil Re: Rowerowemu kretynowi z Krakowskiej dedykuję. 21.06.12, 13:24
        > Grzał jak szalony na czarnym wyczynowym rowerze, po twarzy widać że jakiś szale
        > niec.

        Kiedyś opowiadano bajki o czarnej Wołdze, a teraz o czarnych rowerach...

        > Jakby dziecko jakieś szło to by je zabił, nawet nie zwolnił.

        Zabił, poćwiartował, usmażył i zjadł... Zapomniałeś dodać...
        • Gość: Olek Re: Rowerowemu kretynowi z Krakowskiej dedykuję. IP: *.tktelekom.pl 21.06.12, 13:56
          Mam to gdzieś w co wierzysz i czy mi wierzysz.
          Mam nadzieję, że w przyszłości całe miasto będzie monitorowane.
          • czechofil Re: Rowerowemu kretynowi z Krakowskiej dedykuję. 21.06.12, 14:10
            > Mam nadzieję, że w przyszłości całe miasto będzie monitorowane.

            Ja również. Wtedy żaden kierowca, który złamał przepisy nie uniknie kary...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja