porshe
20.06.12, 21:01
co do tysiąca biletów w kieszeni pani przedstawiciel MPK ....
BARDZO ALE TO BARDZO SIĘ MYLI
jest w prawie napisane, że bilet ma być okazany i JEST okazany - a to, że w stosie innych biletów to już przcież nie jest wina poszkodowanego.
Sam tak miałem, że w zimowej kurtce miałem z 10 czy 20 biletów i podczas kontroli nie znalazłem od razu właściwego.
Zapłacili mi - chamy - odszkodowanie.
Co prawda tysiąc biletow to już przegięcie, ale jak ktoś ma 5-6 biletów w kieszeni to nie będzie się zastanawiał, który z nich jest właściwy. A ja dostałem mandat pod tytułem 'niezgodność biletu z wydrukiem na kasowniku' jako przyczynę mandatu.
Tak więc nie wiem, czy jest to 'sposób' na uniknięcie kary (tym bardziej, że bilety zawsze kupuję) ale postępowanie za 'burdel w kieszeniach' mija się z celem. To tak nie może być, żebym zajęty komórką, torbą, reklamówką i siatką nie mógł sobie biletu do kieszeni włożyć, tylko trzymać go w ręce na wypadek kontroli... dajcie żyć, a pani z MPK za takie teksty powinna dyscyplinarnie zostać zwolniona z pracy za łamanie prawa.