Rowerzystka radzi: omijaj trasę przy Powstańców...

26.06.12, 07:47
"Ruch rowerowy z rozkopanej ścieżki został poprowadzony przez przejścia dla pieszych, które ograniczają wysokie na kilkanaście centymetrów krawężniki.

Nikomu, nawet użytkownikowi górala, nie radzę ich przejeżdżać, bo skończy się to kosztowną naprawą kół."

Z tego co wiem, paniusiu, to przez przejścia dla pieszych rower trzeba przeprowadzić, więc krawężniki nie powinny być problemem.
    • czechofil Re: Rowerzystka radzi: omijaj trasę przy Powstańc 26.06.12, 08:15
      > Z tego co wiem, paniusiu, to przez przejścia dla pieszych rower trzeba przeprow
      > adzić, więc krawężniki nie powinny być problemem.

      Załóżmy, że jadę na rowerze z trzyletnim dzieckiem, które siedzi w foteliku na bagażniku. Znosiłeś kiedyś albo podnosiłeś na wysoki krawężnik rower z dodatkowym ciężarem 15-17 kg, do tego umiejscowionym na samym końcu roweru (zmiana środka ciężkości powoduje, że rower jest wtedy znacznie trudniej prowadzić na piechotę, a tym bardziej pokonywać jakiekolwiek przeszkody)? Silny mężczyzna da sobie z tym jakoś radę, ale młoda matka może mieć już z tym poważny problem...

      Obserwowałem w ostatnią sobotę to miejsce przez ok. 15 min. i żaden z jadących tym szlakiem rowerzystów nie skorzystał z tego chorego objazdu. Większość objeżdżała rozkopy po torowisku, a część po trawniku. Z tego wyraźnie wynika, że planujący objazd nie mają pojęcia o jeżdżeniu na rowerze. Nikt nie będzie specjalnie nadrabiał drogi przez dwa cykle świetlne i wysokie krawężniki, jak może lekko zmodyfikować trasę i przejechać po torowisku...
      • Gość: z Trzeba umieć także prowadzić rower, "rowerzysto" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.06.12, 09:03
        Śmieszą mnie takie wypowiedzi jak twoje, najwyraźniej nie radzisz sobie z rowerem. Dużo trudniej jechać rowerem z dodatkowym obciążeniem na tylnym bagażniku (za siodełkiem) niż go prowadzić. Tylko trzeba to po prostu umieć zrobić. Tak samo jak jeździć po piaszczystej drodze, zamiast narzekać, że nie ma "asfaldu".
        • Gość: Witek Re: Trzeba umieć także prowadzić rower IP: *.wroclaw.vectranet.pl 26.06.12, 09:40

          Popieram.

          Dodam jeszcze od siebie, że rowerzyści (szczególnie w wieku studenckim) nagminnie przejeżdżają przez pasy na rowerach i jakoś kierowcy ich za to nie częstują klaksonami, a powinni.
          • Gość: benek Re: Trzeba umieć także prowadzić rower IP: *.e-wro.net.pl 26.06.12, 23:52
            >
            > Popieram.
            >
            > Dodam jeszcze od siebie, że rowerzyści (szczególnie w wieku studenckim) nagminn
            > ie przejeżdżają przez pasy na rowerach i jakoś kierowcy ich za to nie częstują
            > klaksonami, a powinni.
            >


            Domyślam się że nie masz prawa jazdy bo tym wpisem przyznałbyś że dostałeś je za świniaka.

            Rowerzyści w wieku studenckim stanowią gro rowerzystów więc nie dziwi że to oni najczęściej przejeżdżają przez pasy.
            Kierowcy też przejeżdżają tylko w poprzek przejścia, rzadziej wzdłuż np jak chcą zaparkować na chodniku.
            Często przejeżdżam przez przejście wiem mam doświadczenie.
            Zapewniam cię, że przejazd po pasach czy pól metra od nich po przejeździe a jak nie ma przejazdu to po jezdni niczym się nie różni

            Wiesz dlaczego nie wolno jeździć rowerem po zebrze ?
            Bo nie wszędzie obniżono krawężniki.

        • Gość: tra Re: Trzeba umieć także prowadzić rower, "rowerzys IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.12, 12:50
          chyba w życiu roweru nie miałeś biedaku
        • Gość: benek Re: Trzeba umieć także prowadzić rower, "rowerzys IP: *.e-wro.net.pl 26.06.12, 23:42
          > Śmieszą mnie takie wypowiedzi jak twoje,

          nie mogę się powstrzymać aby tu nei zacytować powiedzenia ze idiotom najlepij wychodzi pusty śmiech.


          >najwyraźniej nie radzisz sobie z rowe
          > rem.
          nie kazdy ejst takim specem
          Ja jędze juz bardzio długo i też sobie nei radze skroro am problem z wjechaniem na krąweżnik wysoki an 16 cm.
          Otóz mój rower ma prawie 4 m długosci .
          Ciagne rpzyczepke z małym dzieckiem a kólka przyczepki maja 8 cali i maja problem z wjechaniem na taki krwężnik.

          Światło jest krótkie więc nie mogę wjechać rowerem na chodnik i odczepić dyszel przyczepki aby ja wciągnąć na chodnik.
          .
          Musze prosić kogoś aby podtrzymał mi rower aby się nie przewrócił gdy ja będę się szarpał z przyczepką.
          Jak się robi objazd po chodniku dla aut, to się nadkłada przy krawężniku najazd z asfaltu.




          >Dużo trudniej jechać rowerem z dodatkowym obciążeniem na tylnym bagażniku
          > (za siodełkiem) niż go prowadzić.
          Z idiotycznym stwierdzeniem nie ma co plemizowac.

          Podneisienie rpzednigo koła powduje że ciezar nad tylnym kołem powduje uciekanie roweru z rąk i rpzechylanie go na bok.
          Tesli rower przecyhli się poza środek ciężkości to tarcie tylnego kola nie wystarczy aby rower utrzymać .Robi się długa dźwignia i trzymając kierownicę ktora zaczyna sie obracac nie mozna zatrzymac obracania sie ( odsuwania sie) ramy roweru na ślizgajacym sie bokiem tylnym kole.
          W końcu tylne koło idzie w góe a dziecko na siodełku w dół .

          jedyne co można zrobić to podnieść prawą nogę aby kolanem podeprzeć ramę aby znaleźć nowy punkt podparcia roweru ,
          Jeśli rower stoi jeszcze pionowo to duża dźwignia pozwala w łatwy sposób naciskając na kierownicę zbliżyć przód roweru do ziemi czyli podneić tył.
          jednak ejsli rower jest już bliski poziomu np ma kaat 45 stopnui to keirownica ( zalezy od jej kształtu) wygina nadgarstki tak ze trudno utrzymac keirownice tak aby sie nei obracałą na swojej osi obrotu.

          trudno to wytłumaczyć.
          Wsadź sobie na bagażnik ciężar 15-20 kg (np sakwe ) i podnieś przednie koło 20 cm do góry jednocześnie przechylać trochę rower na bok.
          Przy typowych rozmiarach roweru zaczniesz wciskać kierownicę w dół a przednie koło i tak ci będzie lecieć do góry.
          Każdy kto wozi ciężary na rowerze wie ze ma trzymać rower pionowo i wciskać kołami w dół aby przednie nie straciło przyczepności i nie uciekło w bok.
          Podnoszenie przedniego koła, to proszenie się aby rower przeważył.


          > Tylko trzeba to po prostu umieć zrobić.
          Właśnie ,To wyższa sztuka jazdy i to trzeba umieć zrobić.
          Dlatego objazd trzeba zrobić z głową albo dopisać ze przejazd jest tylko dla zaawansowanych.
          Wypadałoby np wydłużyć światła jeśli przejście ma teraz służyć za przejazd choć nie zniwelowano krawężników.


          >Tak
          > samo jak jeździć po piaszczystej drodze, zamiast narzekać, że nie ma "asfaldu".
          Na piaszczystej drodze masz czas sie zastanowić jak jechać.
          Jak się zapala czerwone to masz szybko uciekać z jedni i łatwo popełnić błąd.
          Każdy rower jest inaczej przystosowany do jazdy po piachu i tak samo z wskakiwaniem na krawężniki.

          To co piszesz nie ma żadnego związku z tym jak powinny być wyznaczane objazdy.
          Śmieszą cię problemy innych a to źle o tobie świadczy.


      • lord_viadro to teraz, Rowery na Tory ?? 26.06.12, 09:24
        to teraz, Rowery na Tory ??
        generalnie dzieci bywają kłopotliwe i trudne w obsłudze.. skoro nie wyobraża sobie kolega przejścia z rowerem i dzieckiem przez przejście dla pieszych, to może auto.. upss ;) co za faux pas popełniłem... ale jak tu radzić sobie z dzieckiem np mieszkając na 3 czy 4 piętrze bez windy..?? i rowerem i wózkiem??
        "Teraz z długiego odcinka drogi rowerowej bez ostrzeżenia po prostu znika pas płyt, a pozostałe chwieją się na nieutwardzonym piachu."
        "że można było rowerzystom umożliwić przejazd torowiskiem tramwajowym obok rozkopanej trasy."
        a tym torem tramwajowym, to rowerzysta z dzieckiem (oznakowany, jak auto baby on board??) czy bez powinien uciekać przed tramwajem , czy jechać na czołówkę? i w którą stronę ma tramwaj uciec by go ominąć??
        • lord_viadro Re: to teraz, Rowery na Tory ?? 26.06.12, 09:27
          zapomniałem dodać, że chyba nie ma znaku dobrego ostrzegającego, przed nagłym skończeniem się płyt.. no i w sumie to nie wiadomo w co przechodzą jak się kończą? w chwiejace sie płyty?
          może do tej pory wystarczały oczy by zauważyć zmianę nawierzchni?
        • czechofil Re: to teraz, Rowery na Tory ?? 26.06.12, 09:40
          > generalnie dzieci bywają kłopotliwe i trudne w obsłudze.. skoro nie wyobraża so
          > bie kolega przejścia z rowerem i dzieckiem przez przejście dla pieszych, to moż
          > e auto.. upss ;) co za faux pas popełniłem...

          Ja tego problemu już nie mam, ponieważ moje dziecko jest w gimnazjum i samo doskonale radzi sobie na rowerze. Radziłbym czytać posty ze zrozumieniem, ponieważ pisałem głównie o kobietach wożących dzieci na rowerach, a których widuję na wrocławskich ulicach coraz więcej...

          > "Teraz z długiego odcinka drogi rowerowej bez ostrzeżenia po prostu znika pas p
          > łyt, a pozostałe chwieją się na nieutwardzonym piachu."

          Czyli ddrip jest na tym odcinku niebezpieczny dla użytkowników, a do tego kompletnie nieoznaczony. Z tego, co się orientuję jest to niezgodne z prawem...

          > a tym torem tramwajowym, to rowerzysta z dzieckiem (oznakowany, jak auto baby o
          > n board??) czy bez powinien uciekać przed tramwajem , czy jechać na czołówkę? i
          > w którą stronę ma tramwaj uciec by go ominąć??

          To jest zaledwie parę metrów, które rowerzyści bezkolizyjnie pokonują olewając źle wyznaczony objazd, w momencie kiedy tramwaj akurat nie jedzie. Zgodnie z twoim tokiem rozumowania należałoby również natychmiast odseparować wszystkie torowiska od ruchu aut, bo przecież tramwaje nie miałyby gdzie uciekać, żeby ominąć auta...
          • lord_viadro Re: to teraz, Rowery na Tory ?? 26.06.12, 10:30
            rondo Powstańców to więcej niż parę metrów.., jakby osoba popełniająca art. była tak precyzyjna jak Ty, to pewnie bym sie nie doczepił..
            ale generalnie wszystko ostatnio się wydziela !! torowiska od aut, ścieżki,pasy rowerowe, od jezdni, przez strefy martwe- ul Kazika Wlk.., strefy kibica , magicznym płotem, przez który nikt butelki nie rzuci.. itp
            za chwilę bedą pewnie wydzielać drutem kolczastym pod napięciem.. a wszystko w imię dobra obywateli, których ma sie za coraz większych idiotów, których zwalnia się z obowiązku myślenia i dbania o bezpieczeństwo własne.. i innych.
            przecież to już norma, że pieszy czy rowerzysta zagłuszony MP3, wchodzi z marszu wprost na jezdnie, skrzyżowanie,bo to przecież nie ON musi wcale uważac tylko kto inny
            • czechofil Re: to teraz, Rowery na Tory ?? 26.06.12, 10:36
              lord_viadro napisał:

              > rondo Powstańców to więcej niż parę metrów.., jakby osoba popełniająca art. był
              > a tak precyzyjna jak Ty, to pewnie bym sie nie doczepił.

              Dziura, którą trzeba tam ominąć ma wymiary 2x0,5 m...

              > przecież to już norma, że pieszy czy rowerzysta zagłuszony MP3, wchodzi z marsz
              > u wprost na jezdnie, skrzyżowanie,bo to przecież nie ON musi wcale uważac tylko
              > kto inny

              Bez przesady, aż tak źle nie jest. Aczkolwiek sporo ludzi ogłuszonych muzyką (również w autach) nie zwraca wystarczającej uwagi na innych uczestników ruchu drogowego...
            • Gość: benek Re: to teraz, Rowery na Tory ?? IP: *.e-wro.net.pl 27.06.12, 00:08
              > rondo Powstańców to więcej niż parę metrów.., jakby osoba popełniająca art. był
              > a tak precyzyjna jak Ty, to pewnie bym sie nie doczepił..
              "Przejazd" kolego to nie jest przejazd przez całe rondo tylko przejazd rowerowy.


              > ale generalnie wszystko ostatnio się wydziela !!
              W tym tempie to torowiska wydzielą za 15-20 lat.



              >torowiska od aut, ścież
              > ki,pasy rowerowe, od jezdni, przez strefy martwe- ul Kazika Wlk.., strefy kibic
              > a , magicznym płotem, przez który nikt butelki nie rzuci.. itp
              Robi się tez wspólne pasy tramwajowo rowerowe albo autobusowo rowerowe.
              Te drugie to standard na zachodzie czy w USA.


              > za chwilę bedą pewnie wydzielać drutem kolczastym pod napięciem..
              Serio ?
              Naprawdę keirofcy to bydło ?



              >a wszystko
              > w imię dobra obywateli,
              których ma sie za coraz większych idiotów, których
              > zwalnia się z obowiązku myślenia i dbania o bezpieczeństwo własne..

              W aucie z poduchami bezpieczeństwo jest już zapewnione więc myślenie nie jest konieczne.




              > przecież to już norma, że pieszy czy rowerzysta zagłuszony MP3, wchodzi z marsz
              > u wprost na jezdnie,
              Głusi przez dziesięciolecia poruszaja się po drogach i nic się nei dzieje.
              Nawet prawo jazdy może głuchy zrobić.
              Jak już o tym rozmawiamy to co myślisz o zakazie montowania radioodbiorników w autach ?


              >skrzyżowanie,bo to przecież nie ON musi wcale uważac tylko
              > kto inny
              Z fobiami nie warto dyskutować, je się powinno leczyć.
          • urko70 Re: to teraz, Rowery na Tory ?? 26.06.12, 12:13
            czechofil napisał:

            > > generalnie dzieci bywają kłopotliwe i trudne w obsłudze.. skoro nie wyobr
            > aża so
            > > bie kolega przejścia z rowerem i dzieckiem przez przejście dla pieszych,
            > to moż
            > > e auto.. upss ;) co za faux pas popełniłem...
            >
            > Ja tego problemu już nie mam, ponieważ moje dziecko jest w gimnazjum i samo dos
            > konale radzi sobie na rowerze. Radziłbym czytać posty ze zrozumieniem, ponieważ
            > pisałem głównie o kobietach wożących dzieci na rowerach,

            Ależ "głównie kobieto" zostałeś/aś zrozumiany dokładnie tak jak napisałeś/aś:
            "Załóżmy, że jadę na rowerze z trzyletnim dzieckiem, które siedzi w foteliku na bagażniku."
            • czechofil Re: to teraz, Rowery na Tory ?? 26.06.12, 15:38
              > Ależ "głównie kobieto" zostałeś/aś zrozumiany dokładnie tak jak napisałeś/aś:
              > "Załóżmy, że jadę na rowerze z trzyletnim dzieckiem, które siedzi w foteliku na
              > bagażniku."

              Zajrzyj do słownika jęz. polskiego matołku i sprawdź, co to znaczy zakładać. Tylko nie pomyl kontekstu...

              A pamiętasz, jak pisałeś, że nie musisz ze sobą wozić słownika? Jednak się myliłeś...
              • urko70 Re: to teraz, Rowery na Tory ?? 27.06.12, 10:00
                czechofil napisał:

                > > Ależ "głównie kobieto" zostałeś/aś zrozumiany dokładnie tak jak napisałeś
                > /aś:
                > > "Załóżmy, że jadę na rowerze z trzyletnim dzieckiem, które siedzi w fotel
                > iku na
                > > bagażniku."
                >
                > Zajrzyj do słownika jęz. polskiego matołku i sprawdź, co to znaczy [b]zakładać[
                > /b]. Tylko nie pomyl kontekstu...

                Napisałeś: "załóżmy, że jadę" a nie "załóżmy, że na rowerze jedzie kobieta",
                więc siebie postawiłeś w tym założeniu, siebie a nie kogoś innego.
          • Gość: aksaj Re: to teraz, Rowery na Tory ?? IP: *.146.77.114.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl 26.06.12, 14:32
            Z kim masz to dziecko, czechofil???? Z kolega jakims?
            • Gość: benek Re: to teraz, Rowery na Tory ?? IP: *.e-wro.net.pl 27.06.12, 00:16
              > Z kim masz to dziecko, czechofil???? Z kolega jakims?

              Wam pedałom wydaje się, że można mieć dziecko z mężczyzną.
              Jak wam nie wychodzi to zwracacie się o adopcję.
              Na forach też pieprzycie bez sensu.
              Pedały to są dobre tylko w rowerze i koniec dyskusji


              • urko70 Re: to teraz, Rowery na Tory ?? 27.06.12, 10:03
                Gość portalu: benek napisał(a):

                > > Z kim masz to dziecko, czechofil???? Z kolega jakims?
                >
                > Wam pedałom wydaje się, że można mieć dziecko z mężczyzną.

                Otóż benku naprawdę dużo kobiet ma dziecko z mężczyzną.
        • Gość: benek Re: to teraz, Rowery na Tory ?? IP: *.e-wro.net.pl 26.06.12, 23:58
          > to teraz, Rowery na Tory ??
          > generalnie dzieci bywają kłopotliwe i trudne w obsłudze.. skoro nie wyobraża so
          > bie kolega przejścia z rowerem i dzieckiem przez przejście dla pieszych, to moż
          > e auto.. upss ;) co za faux pas popełniłem...
          masz racje. W miastach gdzie infrastruktura rowerowa ma pełno wad ludzie przesiadja sie na auta.
          Nie dziwi mnie zatem że Wrocław stawia się w szeregu najbardziej zakorkowanych miast w Europie choć prawdziwe korki dopiero przed nami.

          pas p
          > łyt, a pozostałe chwieją się na nieutwardzonym piachu."
          > "że można było rowerzystom umożliwić przejazd torowiskiem tramwajowym obok rozk
          > opanej trasy."
          > a tym torem tramwajowym, to rowerzysta z dzieckiem (oznakowany, jak auto baby o
          > n board??) czy bez powinien uciekać przed tramwajem , czy jechać na czołówkę?
          Z jakiej wioski piszesz ?
          U nas są oddzielne torowiska dla każdego kierunku.


          > w którą stronę ma tramwaj uciec by go ominąć??
          A jaki mu objazd wyznaczyli ?
          Równie idiotyczny ?
      • sverir Re: Rowerzystka radzi: omijaj trasę przy Powstańc 26.06.12, 11:06
        > Załóżmy, że jadę na rowerze z trzyletnim dzieckiem, które siedzi w foteliku na
        > bagażniku.

        Załóżmy, że jestem różowym flamingiem.

        Tak serio - ilu rowerzystów jeździ na rowerze z trzyletnim dzieckiem, które siedzi w foteliku na bagażniku? Większość rowerzystów, którzy mnie mijają, w ogóle nie ma nawet fotelika.

        Osobną kwestią jest zjazd z wysokiego krawężnika, mając dziecko w foteliku.
        • Gość: kwazar Re: Rowerzystka radzi: omijaj trasę przy Powstańc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.12, 11:23
          Ja widuję przynajmniej kilka różnych osób dziennie.
          • sverir Re: Rowerzystka radzi: omijaj trasę przy Powstańc 26.06.12, 12:50
            > Ja widuję przynajmniej kilka różnych osób dziennie.

            Ja też kilka. A rowerzystów przynajmniej kilkudziesięciu.
            • Gość: kwazar Re: Rowerzystka radzi: omijaj trasę przy Powstańc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.12, 13:32
              Skoro zatem kilka tych osób jeździ, to powinno się im ułatwiać, a nie utrudniać życie. Takie jest moje wyobrażenie o normalnym kraju. Budowanie wysokich krawężników na przejściach jest utrudnieniem przynajmniej dla osób poruszających się o lasce, kulach, balkonach, na wózkach, rodziców z dziećmi, ciężarnych, rowerzystów wożących dzieci lub zakupy, osób starszych, starszych z wózkami na zakupy, złomiarzy z łupem, jamników, chihuahua, jorków....
              • sverir Re: Rowerzystka radzi: omijaj trasę przy Powstańc 26.06.12, 14:17
                Masz rację. To, że tych rowerzystów jest tylko kilku na pewno nie oznacza, że można ich lekceważyć i nie ułatwiać życia, zwłaszcza że nie tylko oni skorzystaliby na obniżeniu krawężników (na przykład). Co nie zmienia faktu, że z racji odsetka osób z problemami w rodzaju "matki na rowerze z trzyletnim dzieckiem w foteliku", obniżanie krawężników może nie być priorytetem, nawet przy ułatwianiu życia rowerzystom.
            • urko70 Re: Rowerzystka radzi: omijaj trasę przy Powstańc 27.06.12, 10:11
              sverir napisał:

              > > Ja widuję przynajmniej kilka różnych osób dziennie.
              >
              > Ja też kilka. A rowerzystów przynajmniej kilkudziesięciu.

              Codziennie widzę ok 12-15 rowerzystów, głównie ok 20latków i +- 3-4 osoby 35-45.
              Chyba 2-3 miesiące temu ostatni razy widziałem rowerzystę z dzieckiem na foteliku, a codziennie przejeżdżam obok dwóch przedszkoli.
            • brovx Re: Rowerzystka radzi: omijaj trasę przy Powstańc 27.06.12, 10:26
              > > Ja widuję przynajmniej kilka różnych osób dziennie.
              >
              > Ja też kilka. A rowerzystów przynajmniej kilkudziesięciu
              Tylko kilkudziesięciu ?
              Coś słabo patrzysz.
              Na ale skoro tylko tylu to nie dziwne że wśród nich widzisz niewielu z fotelikami.
        • Gość: ka Re: Rowerzystka radzi: omijaj trasę przy Powstańc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.12, 12:53
          sam mam 3 latka i dużo takich osób spotykam na rowerze oczywiście
        • czechofil Re: Rowerzystka radzi: omijaj trasę przy Powstańc 26.06.12, 15:40
          > Załóżmy, że jestem różowym flamingiem.
          >
          > Tak serio - ilu rowerzystów jeździ na rowerze z trzyletnim dzieckiem, które sie
          > dzi w foteliku na bagażniku? Większość rowerzystów, którzy mnie mijają, w ogóle
          > nie ma nawet fotelika.

          Załóżmy, że ktoś w ciężkich sakwach wozi ziemniaki albo arbuzy. Załóżmy również i teraz już na poważnie, że próg na drodze dla rowerów nie może być wyższy niż 1 cm... Dotarło...?
          • Gość: 45 Re: Rowerzystka radzi: omijaj trasę przy Powstańc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.12, 22:02
            To mówisz że gapiłeś się na to miejsce przez kwadrans, tak? No to zaproponuj lepszy przebieg tego objazdu.
            • czechofil Re: Rowerzystka radzi: omijaj trasę przy Powstańc 26.06.12, 22:08
              Gość portalu: 45 napisał(a):

              > To mówisz że gapiłeś się na to miejsce przez kwadrans, tak? No to zaproponuj le
              > pszy przebieg tego objazdu.

              Już pisałem, po torowisku, po polsku nie rozumiesz? Trzeba stosować rozwiązania praktyczne, a nie zupełnie oderwane od rzeczywistości, których nikt i tak potem nie stosuje...
              • Gość: 45 Re: Rowerzystka radzi: omijaj trasę przy Powstańc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.12, 22:11
                Tylko ostatni idiota podpisałby się pod akceptacją projektu wpuszczającego rowery na torowisko tramwajowe w takich warunkach. Nikt normalny nie ma ochoty odpowiadać potem na pytania sądu dlaczego ten rozjechany rowerzysta został przez projektanta objazdu skierowany pod tramwaj. Pytałem o lepszy przebieg objazdu, a nie o z d*py wzięty.
                • czechofil Re: Rowerzystka radzi: omijaj trasę przy Powstańc 26.06.12, 22:18
                  Gość portalu: 45 napisał(a):

                  > Tylko ostatni idiota podpisałby się pod akceptacją projektu wpuszczającego rowe
                  > ry na torowisko tramwajowe w takich warunkach. Nikt normalny nie ma ochoty odpo
                  > wiadać potem na pytania sądu dlaczego ten rozjechany rowerzysta został przez pr
                  > ojektanta objazdu skierowany pod tramwaj. Pytałem o lepszy przebieg objazdu, a
                  > nie o z d*py wzięty.

                  Czyli według ciebie lepiej było wyznaczyć objazd przez dwa przejścia dla pieszych z sygnalizatorami oraz wysokimi krawężnikami, z których okazuje się, że nikt nie korzysta? Toż to musiał wymyślić jakiś geniusz komunikacyjny! Poza tym przed wyznaczeniem objazdu i tak trzeba było przejeżdżać przez tory, wiec nie wiem, w czym problem...
                  • Gość: 45 Re: Rowerzystka radzi: omijaj trasę przy Powstańc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.12, 22:37
                    > Czyli według ciebie lepiej było wyznaczyć objazd przez dwa przejścia dla pieszy
                    > ch z sygnalizatorami oraz wysokimi krawężnikami, z których okazuje się, że nikt
                    > nie korzysta

                    Nikt nie korzysta bo cykliści nie umieją wjechać na krawężnik (co było banalną sztuką dla dzieciaków już ćwierć wieku temu).

                    > ed wyznaczeniem objazdu i tak trzeba było przejeżdżać przez to

                    Jest duża różnica między przejazdem przez tory a jazdą po torach. No ale to trzeba być świadomym uczestnikiem ruchu drogowego żeby to zrozumieć. Myśleć głową, a nie pompką.
                    • czechofil Re: Rowerzystka radzi: omijaj trasę przy Powstańc 26.06.12, 22:47
                      > Nikt nie korzysta bo cykliści nie umieją wjechać na krawężnik (co było banalną
                      > sztuką dla dzieciaków już ćwierć wieku temu).
                      >
                      > > ed wyznaczeniem objazdu i tak trzeba było przejeżdżać przez to
                      >
                      > Jest duża różnica między przejazdem przez tory a jazdą po torach. No ale to trz
                      > eba być świadomym uczestnikiem ruchu drogowego żeby to zrozumieć. Myśleć głową,
                      > a nie pompką.

                      Cykliści po prostu mają w dupie bezsensowne objazdy i jeżdżą najkrótszą, najwygodniejszą i najbezpieczniejszą drogą...
                      • Gość: 45 Re: Rowerzystka radzi: omijaj trasę przy Powstańc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.12, 23:18
                        > Cykliści po prostu mają w dupie bezsensowne objazdy i jeżdżą najkrótszą, najwyg
                        > odniejszą i najbezpieczniejszą drogą...

                        A blachosmrodziarze przeciwnie, jadą tam gdzie mają wytyczoną jezdnię.
                        • czechofil Re: Rowerzystka radzi: omijaj trasę przy Powstańc 27.06.12, 07:10
                          > A blachosmrodziarze przeciwnie, jadą tam gdzie mają wytyczoną jezdnię.

                          Ciężko, żeby autem można było jeździć gdzie się chce. Waga tego pojazdu oraz jego gabaryty mocno go niestety ograniczają. Co innego z lekkim, małym, sprawnym pojazdem jakim jest rower. On może wjechać praktycznie wszędzie i na tym, zwłaszcza w mieście, polega jego przewaga nad samochodem...
                      • urko70 Re: Rowerzystka radzi: omijaj trasę przy Powstańc 27.06.12, 10:18
                        czechofil napisał:

                        > Cykliści po prostu mają w dupie bezsensowne objazdy i jeżdżą najkrótszą, najwyg
                        > odniejszą i najbezpieczniejszą drogą...

                        Nie tylko objazdy tam macie.
        • Gość: benek Re: Rowerzystka radzi: omijaj trasę przy Powstańc IP: *.e-wro.net.pl 27.06.12, 07:56
          > Tak serio - ilu rowerzystów jeździ na rowerze z trzyletnim dzieckiem, które sie
          > dzi w foteliku na bagażniku?
          Można by spróbować policzyć .
          Wzdłuż Powstańców Sl jeździ 4000 rowerzystów to każdy jeden % jeżdżących z dziećmi to 40 osób.
          Interesują cię tylko trzylatki ? a co z przednimi fotelikami i przyczepkami oraz "dyszlami" dla 5 latków ?



          > Większość rowerzystów, którzy mnie mijają, w ogóle
          > nie ma nawet fotelika.
          Widzę często wożących bez fotelika ale większość ma.
          W pobliżu żłobków i przedszkoli sporo osób wozi dzieci.


          • urko70 Re: Rowerzystka radzi: omijaj trasę przy Powstańc 27.06.12, 10:24
            Gość portalu: benek napisał(a):

            > > Tak serio - ilu rowerzystów jeździ na rowerze z trzyletnim dzieckiem, któ
            > re sie
            > > dzi w foteliku na bagażniku?
            > Można by spróbować policzyć .
            > Wzdłuż Powstańców Sl jeździ 4000 rowerzystów to każdy jeden % jeżdżących z dzie
            > ćmi to 40 osób.
            > Interesują cię tylko trzylatki ? a co z przednimi fotelikami i przyczepkami or
            > az "dyszlami" dla 5 latków ?

            Czy ja wiem, czy 4000 w skali miesiaca to tak dużo...
            Daj proszę linka do danych źródłowych gdzie mowa o tych 4000 i tych 40 z dziećmi na Powstańców.
      • Gość: 45 Re: Rowerzystka radzi: omijaj trasę przy Powstańc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.12, 21:57
        > bagażniku. Znosiłeś kiedyś albo podnosiłeś na wysoki krawężnik rower z dodatkow
        > ym ciężarem 15-17 kg, do tego umiejscowionym na samym końcu roweru (zmiana środ
        > ka ciężkości powoduje, że rower jest wtedy znacznie trudniej prowadzić na piech
        > otę, a tym bardziej pokonywać jakiekolwiek przeszkody)? Silny mężczyzna da sobi
        > e z tym jakoś radę, ale młoda matka może mieć już z tym poważny problem...

        Kurde, że też ja o tym nie wiedziałem jako nastolatek - podstawówkowicz jeszcze... I tak po prostu sobie szedłem jak potrzebowałem taki rower poprowadzić...

        No tak, ale wrocławskim miszczom dwóch pedałów trudność sprawia hamowanie z jedną ręką na kierownicy, więc czemu ja się dziwię...
        • czechofil Re: Rowerzystka radzi: omijaj trasę przy Powstańc 26.06.12, 22:05
          > Kurde, że też ja o tym nie wiedziałem jako nastolatek - podstawówkowicz jeszcze
          > ... I tak po prostu sobie szedłem jak potrzebowałem taki rower poprowadzić...
          >
          > No tak, ale wrocławskim miszczom dwóch pedałów trudność sprawia hamowanie z jed
          > ną ręką na kierownicy, więc czemu ja się dziwię...

          Mistrzowie dwóch pedałów sobie poradzą, ale osoby starsze, dzieci oraz mniej wprawni rowerzyści mogą mieć kłopot z podniesieniem roweru na relatywnie wysoki krawężnik. Ale żeby to wiedzieć, trzeba czasami odejść od komputera i rozejrzeć się wokół, a najlepiej wsiąść na rower i się w takie miejsce przejechać...
          • Gość: 45 Re: Rowerzystka radzi: omijaj trasę przy Powstańc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.12, 22:38
            > Mistrzowie dwóch pedałów sobie poradzą, ale osoby starsze, dzieci oraz mniej wp
            > rawni rowerzyści mogą mieć kłopot z podniesieniem roweru na relatywnie wysoki k
            > rawężnik. Ale żeby to wiedzieć, trzeba czasami odejść od komputera i rozejrzeć
            > się wokół, a najlepiej wsiąść na rower i się w takie miejsce przejechać...

            5-latki dają radę podnieść rower na krawężnik, a wrocławscy dorośli rowerzyści nie?
      • pejotpe4 Re: Rowerzystka radzi: omijaj trasę przy Powstańc 27.06.12, 07:19
        Ja tak. Mam dwójkę dzieci (5 i 3 lata, młoda 18kg, młody 16kg) i często jeździmy na rowerach. Staramy się im pokazać, że prawo należy szanować, dlatego przed KAŻDYM przejściem dla pieszych bez wytyczonej obok drogi rowerowej schodzimy z roweru i go przeprowadzamy (ponadto zawsze jeżdżą w kaskach) - jak dorosną, to nawet nie będą wiedziały, że można inaczej.
        • Gość: ubu król Re: Rowerzystka radzi: omijaj trasę przy Powstańc IP: *.play-internet.pl 27.06.12, 11:33
          a co? w klatce będziesz dzieci trzymał czy w piwnicy, że nię będą wiedziały, że można inaczej??
          Ciekawa jest mentalność Kalego forumowych cyklistów cyklicznych..
          "rowerem można wszędzie, nawet po torowisku" ale auta won z torowiska (mimo, że jakos sprawnie koegzystowały z jadącym co 15 czy 30 min tramwajem), czy pasa rowerowego, nawet jakby tylko chwile chciałby po nim przejechać by zaparkować.
          Czemuż, nikt nie postuluje by prawa i obowiązki były równe dla wszystkich ?? jak w konstytucji, a nie jednych traktować jak Dojną a drugich jak Świętą Krowę ??
    • Gość: kwazar Re: Rowerzystka radzi: omijaj trasę przy Powstańc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.12, 08:30
      > Z tego co wiem, paniusiu, to przez przejścia dla pieszych rower trzeba przeprow
      > adzić, więc krawężniki nie powinny być problemem.

      Masz rację, chrzanić matki z wózkami, osoby starsze i niepełnosprawnych.
      Takich właśnie bezmyślnych teoretyków zatrudnia się w tym mieście.
      Przepraszam za irytację, ale babcia już 2 razy w tym roku lądowała na pogotowiu przez krawężniki i wystające płyty.
      Sam ostatnio mało nie złamałem nogi, bo pod arkadami są luźne płyty, które odskakują jak się na nie stanie.
      Do tego przejazdy przez torowiska na Powstańców/Hallera, na Hallera są zdewastowane, kostki poodchodziły. Nawet na nowiutkim milenijnym kostki odpadają.
      • sverir Re: Rowerzystka radzi: omijaj trasę przy Powstańc 26.06.12, 11:07
        Ale umiesz odróżnić wysoki krawężnik (wysoki relatywnie, bo dla rowerzystów) od luźnych płyt chodnikowych?
        • Gość: kwazar Re: Rowerzystka radzi: omijaj trasę przy Powstańc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.12, 11:21
          W jednym poście zawarłem kilka największych bolączek pieszych i rowerzystów, zrozumiał?

          \(wysoki relatywnie, bo dla rowerzystów)

          nie życzę ci walki z wózkiem i próbą podjechania pod taki "relatywnie wysoki" krawężnik
          • sverir Re: Rowerzystka radzi: omijaj trasę przy Powstańc 26.06.12, 12:53
            > W jednym poście zawarłem kilka największych bolączek pieszych i rowerzystów, zr
            > ozumiał?

            Na początku tak właśnie założyłem. Ale potem dostrzegłem, że odniosłeś się do wypowiedzi dotyczącej konkretnego przypadku - rowerzystów i przejść dla pieszych. Stąd przyznanie "masz rację" i dorzucenie tych "największych bolączek pieszych i rowerzystów" nijak mi nie pasuje.

            > nie życzę ci walki z wózkiem i próbą podjechania pod taki "relatywnie wysoki" krawężnik

            Dziękuję, to miłe. Zwykle życzy się czegoś wręcz przeciwnego. Ale znów - odniosłem się do rowerzystów, bo rowerzystów wątek dotyczy. Natomiast generalnie masz rację - nie tylko oni mogą mieć problem z wysokim krawężnikiem.
    • Gość: As Paniusia to do żony lub matki mów IP: *.play-internet.pl 26.06.12, 09:01
      j.w.
      • Gość: z Re: Paniusia to do żony lub matki mów IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.06.12, 09:08
        Ależ "paniusia" pasuje tu jak ulał. Jak ktoś nie potrafi przejechać rowerem przez kilkunastocentymetrową przeszkodę tak, żeby nie uszkodzić kół, to po co wybiera się na przejażdżkę dalej niż wokół domu? Za chwilę problemem okaże się wyminięcie innego cyklisty na wąskiej ścieżce, jż nie mówiąc o konieczności wjechania na drogę publiczną (oczywiście standardowo przepisów "się nie zna")
        • bosman_maly Re: Paniusia to do żony lub matki mów 26.06.12, 09:31
          No tak, rower w mieście to ma służyć do sportów ekstremalnych. Gwarantuję Ci, ze nie wjedziesz na kilkunastocentymetrowy krawężnik normalnym miejskim rowerem.
          • Gość: bezsens Re: Paniusia to do żony lub matki mów IP: *.ssp.dialog.net.pl 26.06.12, 20:27
            no wiesz, to nie chodzi o o generalną zasadę. Skoro jest objazd akurat tak poprowadzony, to trudno. Tak musiał być.

            Kto to jest oficer rowerowy? To jakiś policjant? W życiu o takim czymś nie słyszałem...
            mogę go zawołać do kolizji z rowerzystą nagminnie łamiącym przepisy?
            • Gość: 45 Re: Paniusia to do żony lub matki mów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.12, 22:06
              > Kto to jest oficer rowerowy? To jakiś policjant? W życiu o takim czymś nie słys
              > załem...
              > mogę go zawołać do kolizji z rowerzystą nagminnie łamiącym przepisy?

              To jest taki niewydarzony urzędnik opłacany z Twoich podatków. Efektów pracy nie ma, hałas w mediach od czasu do czasu się załatwi - Danuś może sobie pożyć.
              • czechofil Re: Paniusia to do żony lub matki mów 26.06.12, 22:11
                > To jest taki niewydarzony urzędnik opłacany z Twoich podatków. Efektów pracy ni
                > e ma, hałas w mediach od czasu do czasu się załatwi - Danuś może sobie pożyć.

                Widać, że mało orientujesz się w sprawach rowerowych. Wystarczy zobaczyć nowe kontrapasy, śluzy, bramy wjazdowe, żeby zobaczyć, co zawdzięczamy Danielowi. Nie zapominajmy też o rowerze miejskim...
            • brovx Re: Paniusia to do żony lub matki mów 27.06.12, 11:13
              > no wiesz, to nie chodzi o o generalną zasadę. Skoro jest objazd akurat tak popr
              > owadzony, to trudno. Tak musiał być.

              Jakbyś przeczytał artykuł to byś zrozumiał ze nie musiał tak a mógł być poprowadzony na kilka sposobów np po jezdni zamiast po chodnikach.


              > Kto to jest oficer rowerowy?
              To pełnomocnik prezydenta do rozwoju ruchu rowerowego.


              > To jakiś policjant?
              Do konkursu na to stanowisko stawali policjanci i strażnicy miejscy.
              Zatem jeśli policjant to najwyżej były.

              >W życiu o takim czymś nie słys
              > załem...
              I pewnie o wielu innych rzeczach również.
              W wielu polskich miastach są takie stanowiska w UM.
              Gdybyś interesował się trochę sprawami o których zamierzasz dyskutować to byś o oficerze rowerowym usłyszał już kilka lat wczesnej.
              Wywiady z oficerem rowerowym są w TV co kilkanaście dni no ale nikt nie ma obowiązku oglądać TV.
              Za to piszesz an forum gazety która wielokrotnie robiła z oficerem wywiady.


              > mogę go zawołać do kolizji z rowerzystą nagminnie łamiącym przepisy?
              Często masz takie kolizje ?

        • Gość: kwazar Re: Paniusia to do żony lub matki mów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.12, 11:25
          Np mogą jej wypaść zakupy z koszyka, mi się raz browar stłukł.
          Ja wiem, jest super kiedy drogi są dziurawe, krawężniki wysokie (auta nie mogą nawet zrobić miejsca karetce), chodniki nierówne. To tylko marudy narzekają, jest super, tak trzymać.
        • brovx Re: Paniusia to do żony lub matki mów 27.06.12, 11:05
          > Ależ "paniusia" pasuje tu jak ulał. Jak ktoś nie potrafi przejechać rowerem prz
          > ez kilkunastocentymetrową przeszkodę tak, żeby nie uszkodzić kół, to po co wybi
          > era się na przejażdżkę dalej niż wokół domu?
          Ja nie umiem i moje dziecko jadące za mna tez nie umie.
          Propozycja jazdy rowerem wokół domu świadczy że albo urodziłeś się idiotą albo zidiociałem po zamianie roweru an auto.
          Po to wydano ponad 100 mln na ścieżki aby były przejezdne.
          Owszem można skakać po krążownikach nawet 20 cm ale jak tak robiłem to często wylatywały mi rzeczy jakie woziłem w koszyku.
          Koło nie pęknie po jednym uderzeniu w krawężnik ale jeśli uderza się codziennie wielokrotnie to w końcu albo koło pęknie albo dętka złapie snejka.


          Za chwilę problemem okaże się wymi
          > nięcie innego cyklisty na wąskiej ścieżce,
          Tak to problem coraz większy bo liczba rowerzystów szybko wzrasta.


          >jż nie mówiąc o konieczności wjechan
          > ia na drogę publiczną (oczywiście standardowo przepisów "się nie zna")
          Nie wiem co chciałeś powiedzieć bo to przypomina trochę bełkot mieszający rożne sprawy.Chyba chodziło ci o brak wjazdów z ddr na drogę publiczną w domyśle jezdnią ?
          Tak masz racje .
          W całym Wrocławiu jest chyba tylko kilka takich bezpiecznych wjazdów potrzeba około 1000.

      • Gość: Rif Re: Paniusia to do żony lub matki mów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.12, 09:19
        Narzekanie, narzekanie i jeszcze raz narzekanie...:/ Jeżdżę tą trasą codziennie. Owszem denerwują mnie dziury w chodniku na odcinku od Ronda do Hotelu Wrocław, beznadziejnie ustawione światła przy Sky Towerze, ale na litość boską!! nie ma co przesadzać z rozkopanym kawałkiem chodnika przed Rondem (w kierunku Rynku). Za chwilę skończą przekładać rury i będzie znowu dobrze. Krew mnie zalewa jak czytam takie listy panien, którym ciężko ruszyć swoje szanowne cztery litery i przejść przez pasy, przejechać kawałeczek wkoło ronda (proponuję lewą stronę) spacerowym tempem. Trochę nierówny asfalt, ale przy samym żywopłocie wzdłuż kamienic jest pasek ok 45cm dobrego asfaltu. Potem owszem trzeba znowu przeprowadzić rower przez przejście dla pieszych przy ul. Zaporoskiej. I tyle. Raptem 2 min dłuższej jazdy. Czy to tak wiele??
        Zastanów się kobieto zanim kolejnym razem będziesz waliła z takim błahym problemem do gazet. Są poważniejsze sprawy!!
        • Gość: CDDP Re: Paniusia to do żony lub matki mów IP: *.dynamic.chello.pl 26.06.12, 09:37
          Ta droga rowerowa spełnia normy tylko na kilku odcinkach, poza tym niebezpieczny bubel - osobiście wolę jechać jezdnią.
          • typ71 Re: Paniusia to do żony lub matki mów 26.06.12, 09:53
            problem w tym ze jak jest sciezka rowerowa to musisz jechac sciezka, jestem pewny ze gdyby mozna bylo paniusia na bank by jezdzila ulica : )
            • Gość: dada Re: Paniusia to do żony lub matki mów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.12, 10:19
              Tylko że to nie jest tak naprawdę droga rowerowa, a poza tym po ulicy można jechać, bo nie ma zakazu jazdy rowerem. Przedwczoraj miałam wypadek na drodze rowerowej, bo tak się je buduje w tym mieście żeby nie dało się po nich praktycznie jeździć... Czułam się trochę słabiej fizycznie, niż zwykle, więc nie jeździłam, jak zwykle, ulicą na tym odcinku, ale wybrałam to coś... Często korzystam z tych śmiesznych chodników rowerowych, szczególnie przy drogach, po których jeżdżą tiry i ani jeden, nawet nowy odcinek nie jest zbudowany tak, by było na nim bezpiecznie i z jakimś pomyślunkiem. Może w tym mieście jest jakiś pozytywny przykład, ale ja o nim nie wiem.
              • typ71 Re: Paniusia to do żony lub matki mów 26.06.12, 11:02
                jeżeli jest oznaczona ścieżka rowerowa to jest obowiązek nią jechać art.33 prawo o ruchu drogowym.
                podobnie jak nie ma sciezki rowerowej to sie nie jedzie po chodniku miedzy ludzmi tylko normalnie jezdnia, a pozniej sie ludzie dziwia ze sa lapanki pod arkadami na tych co jezdza chodnikiem :DD

                • Gość: Wrocławianin Re: Paniusia to do żony lub matki mów IP: *.wroclaw.mm.pl 26.06.12, 12:11
                  A zastanowiłeś się baranie dlaczego jeżdżą chodnikiem!? Tak się składa, że wczoraj postanowiłem przejechać zgodnie z przepisami ruchu drogowego i korzystać z wydzielonych pasów na jezdni, wiesz do czego doszło? Na odcinku od ulicy Kołłątaja do Arkad zmuszony zostałem do 4 krotnego hamowania na zablokowanych kołach przed samochodami ktorych kierowcy mieli wyjebane na wydzielone pasy ruchu i na prawidłowo jadący i prawidłowo OZNAKOWANY I OŚWIETLONY ROWER. Przepraszam ale nie chce zginąć w tym mieście bandytów.

                  I nie wmówi mi nikt, że świadomie jadący chodnikiem rowerzysta uważający na pieszych jest wiekszym zagrożeniem niż pieszy wchodzący na drogę rowerową albo lezący z psem całą szerokością jak na odcinku od ronda do ulicy Hallera. Rowerzysta ma prawo na drodze rowerowej jechać szybko i proszę mi wierzyć ze przy prędkości 30km/h rower jest zdecydowanie mniej manewrowy niż osoba piesza. I tu już niestety ani razu nie widziałem żeby policja raczyła interweniować i wlepić mandat pieszemu za poruszanie się drogą rowerową. A co jak ja bym postanowił leźć sobie środkiem jezdni, zaraz by ktoś przyleciał z mandatem.
                  • sverir Re: Paniusia to do żony lub matki mów 26.06.12, 13:02
                    > I nie wmówi mi nikt, że świadomie jadący chodnikiem rowerzysta uważający na pieszych

                    Ach, a ilu tych rowerzystów naprawdę uważa na pieszych? Ja najczęściej trafiam na takich, którzy z pieszymi grają w cykora.

                    > proszę mi wierzyć ze przy prędkości 30km/h rower jest zdecydowanie mniej manewrowy
                    > niż osoba piesza.

                    Co czyni z rowerzystów ludzi bardziej niebezpiecznych niż piesi.

                    > I tu już n
                    > iestety ani razu nie widziałem żeby policja raczyła interweniować i wlepić mand
                    > at pieszemu za poruszanie się drogą rowerową.

                    Ja też nie. Ale nie widziałem też żeby policja raczyła interweniować i wlepić mandat rowerzyście za poruszanie się chodnikiem.
                    • Gość: Wrocławianin Re: Paniusia to do żony lub matki mów IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.12, 13:30
                      Kolega nie przeczytał uważnie tego co napisałem. Rowerzysta chodnikiem nie jedzie z dużą prędkością (nie mówię tu o bandytach), wiec dla pieszego nie stwarza w tym momencie dużego zagrożenia. Natomiast na drodze rowerowej jedzie szybko 30 - 35 km/h i tam wtargnięcie pieszego jest wyjątkowo niebezpieczne, i właśnie w tym momencie nie interweniuje policja wcale.

                      Natomiast w kwestii mandatów dla rowerzystów na chodnikach, sam osobiście taki dostałem pod Arkadami Wrocławskimi.
                      • sverir Re: Paniusia to do żony lub matki mów 26.06.12, 14:19
                        > i właśnie w tym momencie nie interweniuje policja wcale.

                        A szkoda, bo powinna. Szlag mnie trafia, jak na Kromera ścieżka jest obstawiona przez kretynów i kretynki czekających na autobus. Żeby chociaż mieli jeszcze oczy dookoła głowy i ustępowali rowerzyście. Ale nie, stoją jak słupy i czasem łaskawie zejdą rowerzyście z drogi.
    • ingaas Rowerzystka radzi: omijaj trasę przy Powstańców... 26.06.12, 10:45
      Scieżka rowerowa na rondzie biegnie północną wschodnią stroną ( wzdłuż torowiska) - od strony Thespiana i tam jest specjalna sygnalizacja.
      A faktycznie jadąc za przystankiem na środku ronda jest wysoki krawężnik.
      • Gość: Wrocławianin Re: Rowerzystka radzi: omijaj trasę przy Powstańc IP: *.wroclaw.mm.pl 26.06.12, 11:57
        Nie prawda!

        Pokonuję tą trasę przynajmniej 4 razy w tygodniu. Od jakiegoś czasu pojawił się objazd na końcu drogi rowerowej prowadzącej przez rondo po prawej stronie torowiska (patrząc od strony sky tower w stronę ulicy hallera) zmuszający rowerzystów do przejazdu przez przejście dla pieszych na którym są około 10 centymetrowe krawężniki.

        Pomijam fakt, że podobno nie wolno jechać rowerem przez przejście dla pieszych, za co też dostałem mandat od naszej kochanej policji.
        • Gość: Telkom Re: Rowerzystka radzi: omijaj trasę przy Powstańc IP: *.tktelekom.pl 26.06.12, 12:03
          > zmuszający rowerzyst
          > ów do przejazdu przez przejście dla pieszych na którym są około 10 centymetrowe
          > krawężniki.

          Tzn kto Was zmusza? Policja każe Wam przejeżdżać przez przejście zamiast rower przeprowadzić?
          • Gość: Wrocławianin Re: Rowerzystka radzi: omijaj trasę przy Powstańc IP: *.wroclaw.mm.pl 26.06.12, 12:13
            Kolega albo nie umie czytać ze zrozumieniem albo szuka zaczepki.

            Zmusza nas do tego ten kto wymyśla tak debilny objazd prowadząc go przez przejście dla pieszych. A rozkopana dziura w tym miejscu będzie pewnie przez najbliższy miesiąc stała nieruszona.
          • brovx Re: Rowerzystka radzi: omijaj trasę przy Powstańc 27.06.12, 10:49
            > > zmuszający rowerzyst
            > > ów do przejazdu przez przejście dla pieszych na którym są około 10 centym
            > etrowe
            > > krawężniki.
            >
            > Tzn kto Was zmusza? Policja każe Wam przejeżdżać przez przejście zamiast rower
            > przeprowadzić?

            Tłuku objazd jest .Należy się stosować do znaków.
            tam nie na przejścia tylko droga dla rowerów i pieszych.
            Nie ma znaku końca drogi dla rowerów C13a tzn ze jest przejazd przez jezdnie.
            ile dałeś łapówki za prawo jazdy i gdzie to się załatwia ?


        • brovx Re: Rowerzystka radzi: omijaj trasę przy Powstańc 27.06.12, 10:34
          > Pokonuję tą trasę przynajmniej 4 razy w tygodniu. Od jakiegoś czasu pojawił się
          > objazd na końcu drogi rowerowej prowadzącej przez rondo po prawej stronie toro
          > wiska (patrząc od strony sky tower w stronę ulicy hallera) zmuszający rowerzyst
          > ów do przejazdu przez przejście dla pieszych na którym są około 10 centymetrowe
          > krawężniki.
          16 centymetrowe.

          > Pomijam fakt, że podobno nie wolno jechać rowerem przez przejście dla pieszych,
          Wolno jak poprowadzono przez nie objazd.

          > za co też dostałem mandat od naszej kochanej policji.
          Mam nadzieję że przestałeś ich kochać i pogoniłeś do uczciwszej roboty ?
          Na którym przejściu dostałeś mandat ?
      • brovx Re: Rowerzystka radzi: omijaj trasę przy Powstańc 27.06.12, 10:31
        > Scieżka rowerowa na rondzie biegnie północną wschodnią stroną ( wzdłuż torowisk
        > a) - od strony Thespiana


        A wiesz ty z której strony słonce we Wrocławiu zachodzi ?

        > i tam jest specjalna sygnalizacja.
        Nic w niej nie ma specjalnego.
        Typówka tylko że źle ustawiona.


        > A faktycznie jadąc za przystankiem na środku ronda jest wysoki krawężnik.
        Nie chodzi o środek ronda tylko o niemiłosiernie wysokie krawężniki przy Willi Verona czyli na południu Ronda gdzie trzeba przejechać teraz rowerem dwa przejścia gdzie światła są tak ustawione ze po przejechaniu jedno na drugim zapala się czerwone.
    • Gość: Fakir Re: Rowerzystka radzi: omijaj trasę przy Powstańc IP: *.internetdsl.tpnet.pl 26.06.12, 13:00

      > "Ruch rowerowy z rozkopanej ścieżki został poprowadzony przez przejścia dla pie
      > szych, które ograniczają wysokie na kilkanaście centymetrów krawężniki.

      Z tego co wiem, paniusiu, to przez przejścia dla pieszych rower trzeba przeprow
      > adzić, więc krawężniki nie powinny być problemem.

      a kto tu pisze o przejściu dla pieszych w tym kontekście paniczu? Jest wyraźnie napisane ze tamtędy prowadzi OBJAZD DDR

    • baca63 Re: Rowerzystka radzi: omijaj trasę przy Powstańc 26.06.12, 13:44
      > "Ruch rowerowy z rozkopanej ścieżki został poprowadzony przez przejścia dla pie
      > szych, które ograniczają wysokie na kilkanaście centymetrów krawężniki.

      To może spróbuję inaczej aby wszyscy zrozumieli. Wzdłuż przejść dla pieszych zostały wytyczone i oznakowane przejazdy rowerowe.

      > Z tego co wiem, paniusiu, to przez przejścia dla pieszych rower trzeba przeprow
      > adzić, więc krawężniki nie powinny być problemem.

      Szanowna Pani rowerzystka ma prawo przejeżdżać tam rowerem a krawężniki są tam bardzo wysokie paniczu.

      • Gość: Telkom Re: Rowerzystka radzi: omijaj trasę przy Powstańc IP: *.tktelekom.pl 26.06.12, 14:19
        To bardzo proszę, jedźcie sobie przez te krawężniki.
        • brovx Re: Rowerzystka radzi: omijaj trasę przy Powstańc 27.06.12, 10:44
          > To bardzo proszę, jedźcie sobie przez te krawężniki.

          Tak trudno zrozumieć ze firma która robiła wykopki 9jkłądli kable) i każdą kolejna dziurę asfaltowała mogła parę łopat asfaltu rzucić pod wysokie krawężniki ?
      • Gość: kwazar Re: Rowerzystka radzi: omijaj trasę przy Powstańc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.12, 14:21
        Nawet gdyby przeprowadzać rower (absurd) to i tak wysokość krawężnika skutecznie to utrudnia.
        • brovx Re: Rowerzystka radzi: omijaj trasę przy Powstańc 27.06.12, 10:46
          > Nawet gdyby przeprowadzać rower (absurd) to i tak wysokość krawężnika skuteczni
          > e to utrudnia.
          Wystarczyłby prosty najazd z kantówki i przybitej do niej ukośnie deski albo parę łopat asfaltu lub zaprawy.
    • Gość: zenek plebs nie rozumie "skoku cywilizacyjnego"? IP: *.connecta.pl 26.06.12, 13:49
      niewdzięcznicy!
    • Gość: 45 Re: Rowerzystka radzi: omijaj trasę przy Powstańc IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.12, 22:03
      > "Ruch rowerowy z rozkopanej ścieżki został poprowadzony przez przejścia dla pie
      > szych, które ograniczają wysokie na kilkanaście centymetrów krawężniki.
      >
      > Nikomu, nawet użytkownikowi górala, nie radzę ich przejeżdżać, bo skończy się t
      > o kosztowną naprawą kół."

      Niech paniusia konstruktywnie wskaże lepsze miejsce na objazd.

      Tylko nie gadajcie głupot że można rowery puścić torowiskiem. To że OFICER ROWEROWY ŁAMIE PRAWO nie świadczy jeszcze o tym że to bezpieczna droga.
      • brovx Re: Rowerzystka radzi: omijaj trasę przy Powstańc 27.06.12, 10:57
        > > "Ruch rowerowy z rozkopanej ścieżki został poprowadzony przez przejścia d
        > la pie
        > > szych, które ograniczają wysokie na kilkanaście centymetrów krawężniki.
        > >
        > > Nikomu, nawet użytkownikowi górala, nie radzę ich przejeżdżać, bo skończy
        > się t
        > > o kosztowną naprawą kół."
        >
        > Niech paniusia konstruktywnie wskaże lepsze miejsce na objazd.
        No przecież wskazała .Miedzy przejazdem a torowiskiem jest dużo miejsca.
        Ale i obecny objazd można było ucywilizować a nie zmuszać ludzi do skakania po krawężnikach.


        > Tylko nie gadajcie głupot że można rowery puścić torowiskiem.
        można i tak się robi w innych krajach a nawet w Polsce.
        Miedzy przejazdem a torowiskiem jest duzo miejsca .Wystarczyło przestawić znak
        link

        >To że OFICER ROWE
        > ROWY ŁAMIE PRAWO nie świadczy jeszcze o tym że to bezpieczna droga.
        Jest bezpieczna bo większość rowerzystów olewa objazd i tak jedzie .
        3 dni temu nakręciłem film jak to robią.
        Zresztą dziś widziałem ze większość rowerzystów jedzie po przejeździe bo roboty się skończyły.
        Po co łamać koła na krawężnikach ?

    • Gość: benek Re: Rowerzystka radzi: omijaj trasę przy Powstańc IP: *.e-wro.net.pl 26.06.12, 23:04
      > "Ruch rowerowy z rozkopanej ścieżki został poprowadzony przez przejścia dla pie
      > szych, które ograniczają wysokie na kilkanaście centymetrów krawężniki.
      >
      > Nikomu, nawet użytkownikowi górala, nie radzę ich przejeżdżać, bo skończy się t
      > o kosztowną naprawą kół."
      >
      > Z tego co wiem, paniusiu, to przez przejścia dla pieszych rower trzeba przeprow
      > adzić, więc krawężniki nie powinny być problemem.
      Nie znam przepisu nieukazującego przeprowadzać rower przez przejście.
      Gdybyś czytał uważnie a zrezygnował z wymądrzania się to byś doczytał, że objazd poprowadzono przez przejście.
      Czy jak rozkopią ulicę i objazd dla aut zrobią po przejściu i chodniku to ty przepychasz auto ?
      Skąd rowerzysta ma wiedzie,ć że tam nie postawiono znaku D6b ?


      • brovx Re: Rowerzystka radzi: omijaj trasę przy Powstańc 27.06.12, 10:23
        Wczoraj udało się dzięki policji usunąć 15 aut z tej ścieżki pod SkyTowerem ,
        Niestety SM nie chciało się usunąć aut przy rondzie pod Thespianem blokujących drogę dla rowerów i pieszych.
        Wynika z tego, że gdyby zlikwidować SM a przekazać jej obowiązki policji to wystarczyłby jeden telefon i byłaby przeprowadzona sprawna interwencja jak wczoraj.
        Niestety w SM pracuje chyba jakąś zbieranina leni, którzy przeszli tam do pracy z milicji bo nie przeszli weryfikacji do policji.
        Zatem za wczorajszy dzień dziękujemy panom policjantom i nie dziwimy się że UM tak mało płaci strażnikom za ich "pracę" .
        Ścieżka przy rondzie przy Thespianie blokowana jest od 4 lat i SM odmawiała tam interwencji mówiąc że piesi nie muszą chodzić po ścieżce a mogą obejść skwer innym chodnikiem niż ten szeroki na 2 m, który blokują codziennie auta.
        Urząd Miasta postawił tam znak zakaz zatrzymywania i postoju oraz tabliczkę że auta będą wywożone na koszt właściciela.
        Mimo to SM dalej nic nie robi to też kierowcy nie tylko blokują drogę dla pieszych ale parkują tez na przystanku oraz na trawniku miedzy ul Wielką a Rondem.
        Przed laty tak parkowali po przeciwnej stronie ulicy aż zajeździli trawnik na zero.
        To dziwne że jak się tam wezwie policję to działają a jak SM to zawsze składają meldunek do dyspozytora że nie zauważyli wykroczeń.
        Właśnie przez lenistwo SM w półtorej roku została zniszczona droga dla rowerów między Rondem a ul.Wielką .
        Jest tam teraz do wymiany 2-3 tysięcy popękanych i obruszonych kołami aut płytek.
        Teraz kierowcy przenieśli się na trawnik równoległy do tej scieżki.
        I tu tez dziwne że SM nie chce tych kierowców karać.
        Wielokrotnie słyszałem jak mówili mieszkańcom którzy domagali się usunięcia aut z trawników że w PoRD nie ma zakazu parkowania na trawniku.
        Przed karaniem żądali wyceny zniszczeń trawnika.
        Pytali mieszkańców którzy zgłaszali wykroczenia czy są zarządcami terenu.
        Przecież to obłęd.
        Tak się zachowują ludzie noszący mundur i składający ślubowanie .
        Najwyraźniej nie pojmują czym się różni służba od pracy w której można zbijać bąki.
        Na pytanie strażnika dlaczego tak pracują i chronią wandali odpowiedział ze nie ma społecznego zapotrzebowania aby usuwać kierowców z trawników i dróg dla rowerów i pieszych.
        Znaczy ze strażnicy prawo mają " głęboko schowane z tyłu".
        Nie istnieje żadna kontrola pracy strażników a ci mogą sobie jeździć na interwencje i nawet nie wysiadać z radiowozów co często obserwuję.
        Kilku strażników z fotoradarami "wystawia " 16.000 mandatów a pozostałych 250 wystawia 18.000.
        To wiele mówi o pracy naszej SM i tłumaczy dlaczego trawników w mieście coraz mniej oraz dlaczego drogi rowerowe się zaczynają zapadać.

        > I choć przejazd na południe Ronda też został już naprawiony, to znak informując
        > y o objeździe nadal w najlepsze wisiał na żywopłocie i kierował rowerzystów na
        > dwa ograniczone wysokimi krawężnikami przejścia przez jezdnię
        Dalej wiszą i to nie jeden a 5 szt.
        Za to tam gdzie prace się przeniosły czyli ulicę dalej nie ma żadnej tablicy że ścieżka jest rozkopana.

        Druga sprawa to to, że przez ponad 10 lat na tym przejedzie na Rondo nie było groźnych wypadków po zwężeniu drogi do jednego pasa.
        Teraz przywrócono dwa pasy i znów dochodzi do niebezpiecznych sytuacji.
        Tylko czekać na trupa.
    • saraczynska Rowerzystka radzi: omijaj trasę przy Powstańców... 27.06.12, 06:52
      Jako paniusia jeżdżąca rowerem informuję, że przepisy dotyczące wytyczania objazdów rowerowych są niejednoznaczne, co jednak nie zwalnia od myślenia tych, którzy je wytyczają. Skierowanie rowerzystów na przejście dla pieszych to działanie ryzykowne i niezgodne z prawem, ale jak widać mogło zostać przeprowadzone.
      Wynika to zapewne z niewiedzy, albo też przyzwyczajenia. Bo przecież rowerzyści, których potrzeby od lat są bagatelizowane, przyzwyczaili drogowców do tego, że się nie buntują, choć na co dzień organizowany jest im survival w ruchu drogowym. Ale nasza wola przetrwania to jedno, a głupota organizatora ruchu, drugie.
      Wczoraj, czyli we wtorek, część opisanych utrudnień z drogi rowerowej wzdłuż Powstańców usunięto - pojawiły się łachy świeżego asfaltu między chybotliwymi płytami chodnikowymi.
      I choć przejazd na południe Ronda też został już naprawiony, to znak informujący o objeździe nadal w najlepsze wisiał na żywopłocie i kierował rowerzystów na dwa ograniczone wysokimi krawężnikami przejścia przez jezdnię.
      • brovx Re: Rowerzystka radzi: omijaj trasę przy Powstańc 27.06.12, 10:16
        > Jako paniusia jeżdżąca rowerem informuję, że przepisy dotyczące wytyczania obja
        > zdów rowerowych są niejednoznaczne, co jednak nie zwalnia od myślenia tych, któ
        > rzy je wytyczają.]
        Widać do tej pracy przyjmują ludzi , którzy nie muszą myśleć bo mają przepisy.


        >Skierowanie rowerzystów na przejście dla pieszych to działani
        > e ryzykowne i niezgodne z prawem, ale jak widać mogło zostać przeprowadzone.
        wystarczyło przykleić żółtą taśmę wyznaczającą tymczasowy przejazd.
        Należało zamienić znaki D6 (przejście) na D6b (przejście +przejazd).
        Należało postawić znak ostrzegawczy A24 (uwaga rowerzyści).
        Ponieważ krawężniki są wysokie należało postawić skośny najazdy przy krawężnikach.
        Można było ograniczyć prędkość do 30-40 km/h jak to się zwykle robi w pobliżu robót drogowych.
        Należałoby zmienić tymczasowo czasy świateł na obu przejściach którymi przeprowadzono objazd.
        Należało dopasować czas trwania objazdu do czasu robót.
        Obecnie roboty są skończone a objazd dalej trwa.
        To tylko w Polsce tak głupota służb odpowiedzialnych za bezpieczeństwo na drodze.


        > Wynika to zapewne z niewiedzy, albo też przyzwyczajenia.
        Za mało było krytyki w prasie.
        Od lat przyglądam się dziesiątkom (licząc z drobnymi wykopkami setkom) budów i zawsze widzę niewłaściwą organizację ruchu.
        Dla aut robi się zawsze prawidłowo a dla rowerów praktycznie nigdy.
      • brovx Re: Rowerzystka radzi: omijaj trasę przy Powstańc 27.06.12, 10:18
        >Bo przecież rowerzyści
        > , których potrzeby od lat są bagatelizowane, przyzwyczaili drogowców do tego, ż
        > e się nie buntują, choć na co dzień organizowany jest im survival w ruchu drogo
        > wym.
        Sądzę, że dla drobnych robót nie ma nawet planu zmian organizacji ruchu i pozostawia się oznaczenie placu budowy robotnikom.
        Tu i tak dobrze ze komuś chciało się wystawić około 6 tablic z napisem objazd.


        >Ale nasza wola przetrwania to jedno, a głupota organizatora ruchu, drugie.
        > Wczoraj, czyli we wtorek, część opisanych utrudnień z drogi rowerowej wzdłuż Po
        > wstańców usunięto - pojawiły się łachy świeżego asfaltu między chybotliwymi pły
        > tami chodnikowymi.
        Dziś rozkopano ddr na skrzyzowaniu z ulicą Sztabową.
        Pozostawiono wąski pasek 40 cm kostki na ddr ale zasłonięto to zwężenie dużym furgonem toteż rowerzyści wjeżdżają z obu stron na ten wąski pasek zza zasłony.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja