Miasto dofinansowało kompromitujący przewodnik ...

02.07.12, 18:47
Dzieci są po to, żeby je ogłupiać ;)

Proszę jednak o informację, jak w takim razie należy określać (nie mylić ze "zwracać się do") duchownych prawosławnych i ewangelickich. Że "pop" jest obraźliwe, dowiedziałem się dopiero teraz. Jakaś wstydliwa antysubwersja.
    • Gość: zenek co jeszcze musi spartaczyć cwaniak z Mikstatu... IP: *.ssp.dialog.net.pl 02.07.12, 19:02
      ... z dworem kolesiów nieudaczników...?
      • tfusk Re: co jeszcze musi spartaczyć cwaniak z Mikstatu 02.07.12, 19:56
        Ty weź już idź do domu. Chyba że nie siedzisz w siedzibie partii rządzącej tylko klikasz z domu.
    • wielki_czarownik Hmm... 02.07.12, 19:02
      Trochę nie tak naśmiewać się z błędów kobitki z Brazylii, skoro w samej GW regularnie mamy podobne popisy intelektualne. Choćby dzisiejsza bomba, która chciała być pociskiem.
      wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,35771,12054742,Bomba_na_ul__Szczytnickiej__Ewakuowane_kolejne_osoby.html
    • Gość: przewodnik Walkę z błędami zacznijcie od siebie IP: *.opera-mini.net 02.07.12, 19:12
      Wow, odezwała się Beata Maciejewska - specjalistka od historii i geografii Dolnego Śląska w "Gazecie Wyborczej", gdzie notorycznie popełnia się jeszcze bardziej dziecinne błędy, np. pisze, że Zieleniec leży w Karkonoszach, Przedgórze Sudeckie nazywa Pogórzem Studenckim, Stóg Izerski to dla gazetowych pismaków Stok Izerski etc. i nikt nie widzi w tym niczego złego. O takich "drobnostkach" jak zachowywanie obcojęzycznej czcionki nie wspomnę, przez co z Děčína (miasto w północnych Czechach - przypomnę redakcyjnym ułomkom, dla których nawet kliknięcie na mapę Google stanowi zbyt duże wyzwanie intelektualne) powstaje Diein, Jičín (miasto Rumcajsa) to jakiś Ji#%@n etc. Czyżby zawiść niedouczonych dziennikarzyn, że ktoś inny przełamał ich monopol na najbardziej żenujące błędy? Proszę się nie martwić - to jednorazowy wybryk. U was takie błędy znaleźć można codziennie. Może więc walkę z błędami zacznijcie od siebie, a dopiero potem wtykajcie nos w prace innych, bo inaczej tzw. słuszne oburzenie przeradza się co najwyżej w żenującą śmieszność.
      • pirks0 Ale Fryderyk BM nie przeszkadzał? 02.07.12, 19:24
        Ale sposób tłumaczenia dzieciom historii w Muzeum Miejskim (mała dziewczynka wygrała konkurs na przedstawienie najwybitniejszego wrocławianina w dziejach, projektując pomnik Fryderyka II -współautora rozbiorów Polski - tak przewodnicy tłumaczą dzieciom kto jest "dla nas" ważny) jakoś p. Maciejewskiej nie przeszkadza? I to pokrętne tłumaczenie z Halą Stulecia - BM wyraźnie trzyma z Prusakami. Coś złego pani zrobili Polacy? Czy jakieś kompleksy i stąd ta czołobitność przed Niemcami?
      • Gość: WrocLOVER Re: Walkę z błędami zacznijcie od siebie IP: *.home.cgocable.net 02.07.12, 20:32
        Piszę z odległości tak dużej, jak z Wrocławia do Brazylii a mimo to cały czas czuję, że moje serce jest we Wrocławiu. Ale nie o to, nie o to. Nie zgadzam się na utożsamianie Pani Beaty Maciejewskiej z wszelkimi błędami znalezionymi na łamach GW czy portalu Gazeta.pl. Trochę szacunku i rozsądku proszę! Dla mnie Pani Beata Maciejewska jest prawdziwym AUTORYTETEM i Ambasadorem Wrocławia. I ma pełne prawo do tego rodzaju krytyki. Wstyd, że Biuro Promocji Miasta strzela sobie takie samobóje. Mleko się jednak rozlało i teraz trzeba to posprzątać.
        • Gość: jkl Re: Walkę z błędami zacznijcie od siebie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.12, 22:08
          Nikt tu nie utożsamia pani Maciejewskiej z wszystkimi błędami. Faktem jednak jest, że w jej artykułach też można znaleźć wiele błędów. No i jak chce walczyć z rozpowszechnianiem nieprawdy w publikacjach, niech zacznie od zwracania uwagi swoim kolegom i koleżankom z redakcji oraz poprawianiem redakcyjnych wypocin. Póki co, mamy sytuację, że jeden nieuk krytykuje drugiego nieuka.
          • Gość: ela Re: Walkę z błędami zacznijcie od siebie IP: *.internetia.net.pl 02.07.12, 22:56
            a co to znaczy "póki co" ?
          • com.bi-nerki Re: Walkę z błędami zacznijcie od siebie 02.07.12, 23:10
            Możesz podać jakiś błąd pani Beaty? A użyty przez Ciebie zwrot "póki co" jest rusycyzmem. W latach 60. ubiegłego wieku w szkole podstawowej na kieleckiej wsi dostawało się za to dwóję.
            • Gość: As I co z tego? IP: *.play-internet.pl 03.07.12, 12:28
              Rozumiem,że twoja mentalność jest właśnie w latach 60. XX wieku na kieleckiej wsi...jakbyś nie zauważył mamy 2012 rok i nieco się zmieniło. Każdy wykształcony człowiek wie,że to rusycyzm, ale jest powszechny, używa się go często i wrósł już w nasza mowę. Jakbyś nie zauważył (nie wiem czy uczą o tym na kieleckiej wsi)w naszym języku jest dosyć dużo rusycyzmów, germanizmów itp...
              • Gość: jkl Re: I co z tego? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.12, 13:08
                Dokładnie. Dodajmy jeszcze, że takich pierdół czepiają się głównie ci, co sami nie mają niczego merytorycznego do powiedzenia w temacie dyskusji.
          • Gość: tak_to_widzę Re: Walkę z błędami zacznijcie od siebie IP: 193.169.148.* 04.07.12, 08:37
            Człowieku, mniej zacietrzewienia trochę więcej logiki. Nawet jeśli ta pani popełniła jakieś błędy, to czy oznacza to, że nie ma prawa zwrócić uwagi na ewidentne błędy w publikacji finansowanej ze społecznych pieniędzy. Więc może zamiast demagogii odniósłbyś się merytorycznie do opisanych błędów
            • Gość: zet Re: Walkę z błędami zacznijcie od siebie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 04.07.12, 13:32
              A co ty napisałeś merytorycznego w tej dyskusji? Skąd wiesz, że są błędy? Bo tak napisała pani Maciejewska?

              Nie bądź ignorantem i sam sprawdź, zamiast bezkrytycznie wierzyć dziennikarce. A nade wszystko nie zabieraj głosu w dyskusji z mądrzejszymi od siebie, gdy sam nie masz bladego pojęcia o sprawie.
    • stachu44 Kompromitacja jest, że przewodnika nie napisała p. 02.07.12, 19:20
      Beata M., lecz jakas mieszkanka Brazylii.
      • Gość: Alina z Ołtaszyna Kompromitacją jest dofinansowanie gniota przez UM IP: *.ssp.dialog.net.pl 02.07.12, 19:42
        Fahofcy, nie ma co!!!
    • Gość: pipi Re: Miasto dofinansowało kompromitujący przewodni IP: *.dynamic.chello.pl 02.07.12, 20:11
      Ojcze do "popa", księże do "pastora"
      • com.bi-nerki Re: Miasto dofinansowało kompromitujący przewodni 02.07.12, 23:27
        To Ojciec Dyrektor jest prawosławnym?
      • Gość: wroclafanka Re: Miasto dofinansowało kompromitujący przewodni IP: *.play-internet.pl 03.07.12, 00:55
        pipi - piszesz, jak się do nich zwracać, a nie jak o nich mówić. W tym przewodniku - dla dzieci! - miały się znaleźć sztuczne twory "ojciec prawosławny" i "ksiądz ewangelicki"? Literatura piękna pełna jest popów i pastorów, więc pani BM mało czyta i chyba przesadziła, że to sformułowania obraźliwe. Chociaż ostatnio byle co powiesz, a urażonych niepoliczalna masa:)
    • Gość: pipi Re: Miasto dofinansowało kompromitujący przewodni IP: *.dynamic.chello.pl 02.07.12, 20:14
      A na stronie "www.halastulecia.pl" napisali, że Lipsk chodziło. I co, i nikt ich się nie czepia, mimo że klocka postawili.
      • krasnaladamu Re: Miasto dofinansowało kompromitujący przewodni 02.07.12, 21:08
        Jeśli chodzi o zdanie "w jej wnętrzach zorganizowano Wystawę Stulecia, mającą uczcić setną rocznicę pokonania Napoleona pod Lipskiem", to nie mówi ona o nazwie hali, chociaż faktycznie jej znaczenie sugeruje. Za to nazwa "Hala Ludowa" w ogóle nigdzie w historii obiektu na jego stronie nie pada. Kretyńska polityczna poprawność.
        Dzięki za ciekawe spostrzeżenie.
      • Gość: wroclafanka Re: Miasto dofinansowało kompromitujący przewodni IP: *.play-internet.pl 02.07.12, 22:47
        A o co miało chodzić, jak nie o zwycięską dla Niemców bitwę? Pani Beata tworzy nową historię, naginając budowę hali jakoby z okazji odezwy. A nawet gdyby ten żart na trwale został wparty do naszych głów, to odezwie do walki z Napoleonem uhonorowanie we Wrocławiu się nie należy - my, Polacy wszak z nim, on nam księstwo, więc odium z nietrafionej nazwy już się pani BM nie uda zdjąć. Pozdrawiam nieuków, którzy nazwali wspaniałą halę Halą Stulecia, mając za nic naszą polską historię. Na miejscu mamy ignorantów więcej, niż w Brazylii i biorą kasę od miasta dużo większą.
    • obrotnybezrobotny Miasto dofinansowało kompromitujący przewodnik ... 02.07.12, 20:35
      Autorce artykułu gul skacze, że to nie ona wpadła na pomysł napisania takiego przewodnika. Podobnie było z N.Daviesem kiedy to wrocławscy historycy dostawali szału, że jakiś człowiek z zewnątrz robi kasę, sprzedając merytorycznie książkę gorszą od ich własnych publikacji na ten temat.
      • Gość: marianna Re: Miasto dofinansowało kompromitujący przewodni IP: *.web-foundry.co.uk 02.07.12, 21:14
        autorce chodzi o to, że miasto, które na poważniejsze projekty nie daje pieniędzy dofinansowało taki bubel a nie o to, że takie coś w ogole zostało wydane.
      • Gość: jkl Re: Miasto dofinansowało kompromitujący przewodni IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.12, 22:14
        obrotnybezrobotny napisał:

        > Autorce artykułu gul skacze, że to nie ona wpadła na pomysł napisania takiego p
        > rzewodnika.

        Dokładnie. Nie wierzę w obiektywizm recenzji koleżanek i kolegów po fachu. Przeważnie takie "recenzje" to albo ochy i achy rozdawane wzajemnie po znajomości, albo bezinteresowna zawiść wobec osób, które zrobiły coś podobnego, ale są spoza mojego środowiska. W ten sam sposób "Wyborcza" nie raz promowała zwykły chłam, ale napisany przez kolegę dziennikarza czy jakąś ważną personę, w stosunku do której wypada chodzić tylko na klęczkach. Sama brudna polityka i zero uczciwości.
    • michalmoczulski a jakie androny pletą nielegalni przewodnicy? 02.07.12, 20:47
      Wystarczy posłuchać "lewych" przewodników, którzy przyjeżdzają z Niemiec i oprowadzają swoje grupy, to się dowiemy, że Wrocław leży na pragermańskich terenach, a Polaków tutaj nigdy nie było...
      pozdrawiam
      Przewodnik po Wrocławiu
      Michal Moczulski
      www.lowersilesiatour.pl
      • Gość: Janusz Re: a jakie androny pletą nielegalni przewodnicy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.07.12, 22:20
        Czasem taki niedouczony przewodnik lepiej potrafi popularyzować dane miejsce niż wszystkowiedzący fachowiec, który nie potrafi dotrzeć ze swoją wiedzą do ludzi. To, że ktoś pomyli jeden plac z drugim albo pomieszają mu się daty, jest summa summarum mało ważne, jeśli napisze publikację barwnym, ciekawym językiem i przez to zachęci dużo osób do przyjazdu w dane miejsce. Przewodnik to nie literatura naukowa, którą później się cytuje. Przeciętny turysta i tak później zapomni większość faktów, ale na pewno nie zapomni miejsc, które widział, jeśli przewodnik zachęci go do przyjazdu.
        • michalmoczulski Re: a jakie androny pletą nielegalni przewodnicy? 02.07.12, 22:49
          Zgadzam się z Panem, że nie wszystkie opracowania dotyczące Wrocławia muszą być pozycjami naukowymi, ale mimo wszystko powinny się opierać na sprawdzonych wiadomościach.
          Wiedza, którą przekazują przewodniki ma docierać do szerokiego grona odbiorców, dlatego tym bardziej powinna opierać się na prawdziwych informacjach. Prawdziwych to znaczy zgodnych z rzeczywistością, a nie wymyślonych.
          Osobiście mnie irytuje, kiedy słyszę, że ratusz na rynku to katedra, a pomnik hr. Fredry powstał po wojnie we Wrocławiu.

          przewodnik
          Michal Moczulski
          www.lowersilesiatour.pl
          Ps. w swojej pracy staram się opowiadać dużo anegdot, żeby umilić zwiedzanie:) Tu też Pan ma rację, zwiedzanie musi być ciekawe.
          • com.bi-nerki Re: a jakie androny pletą nielegalni przewodnicy? 02.07.12, 23:24
            Jestem pełen podziwu dla wiedzy, erudycji i elokwencji miejskich przewodników, ale moim zdaniem większość z tych wszystkich anegdot opowiadanych zwiedzającym jest na żenująco niskim poziomie.
            • Gość: Janusz Re: a jakie androny pletą nielegalni przewodnicy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.12, 13:14
              Ale to właśnie dzięki tym anegdotom jeden z drugim przyjedzie do takiego Wrocławia, zainteresuje się zabytkiem, wgłębi się w historię miasta itp. Natomiast przeciętnego turysty nie zainteresuje wiązanka faktów z historii miasta, może poprawnych merytorycznie aż do bólu, ale nudnych. I teraz wybieraj: który przewodnik jest lepszy - znający doskonale historię, ale nie potrafiący nią zainteresować ludzi, czy taki, który przyciągnie ludzi w dane miejsce, dzięki temu, że ubarwia swoje opowieści różnymi anegdotkami nie mającymi wiele wspólnego z faktami?
          • Gość: Janusz Re: a jakie androny pletą nielegalni przewodnicy? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.12, 13:27
            Weźmy dwie pozycje przewodnikowe: jedna dość ciekawie napisana, ale z samymi informacjami mającymi ścisłe poparcie w faktach. Druga - też ciekawie napisana, ale ubarwiona przy tym różnymi anegdotkami, przy których wyborze mniejsze znaczenie miało pokrycie w faktach, a większe ich atrakcyjność. Która pozycja będzie bardziej interesująca dla przeciętnego zjadacza chleba? Po którą chętniej on sięgnie i w konsekwencji która bardziej zachęci go do przyjazdu w dane miejsce? Bardziej ta druga, tym bardziej, że jadąc po raz pierwszy w jakieś nieznane miejsce, nie będzie potrafił zweryfikować prawdziwości faktów podanych w obu pozycjach. Czyli ten drugi przewodnik lepiej spełni swoją rolę, czyż nie? Prawdziwość faktów natomiast zweryfikuje na miejscu - oglądając dany zabytek bądź też pogłębiając swoją wiedzę poprzez późniejsze sięgnięcie do kolejnej (tym razem ściślejszej faktograficznie) literatury. Oczywiście będą tacy, co nie zweryfikują - do innej literatury nie sięgną, a oglądać dokładnie zabytku nie będą. Ale w przypadku takich turystów problem i tak nie ma większego znaczenia, gdyż skoro ich takie fakty nie interesują, to szybko zapomną nawet to, co przeczytali w owym przewodniku.

            Natomiast to, że ktoś, przyjeżdżający raz do Wrocławia z odległego zakątka Polski czy świata, pomyli daty budowy jakiegoś pomnika czy patronów kościołów, nie ma żadnego znaczenia. Gros ludzi nie zna daty powstania warszawskiego albo nie potrafi rozróżnić podstawowych stylów architektonicznych i jakoś (w znaczeniu; całkiem nieźle) z tym żyje.
    • sympatiaplus Miasto dofinansowało kompromitujący przewodnik ... 02.07.12, 21:35
      Urszula Kozioł, honorowa obywatelka miasta wyznała publicznie, że te wrocławskie krasnale robią wielką szkodę, Ogłupiając, zabierają dziecięcą wrażliwość. Miała rację
      • Gość: pipi Re: Miasto dofinansowało kompromitujący przewodni IP: *.dynamic.chello.pl 02.07.12, 21:52
        Ostatnio widziano jednego krasnala, jak zmykał z zabraną dziecięcą wrażliwością pod pachą.
        • com.bi-nerki Re: Miasto dofinansowało kompromitujący przewodni 02.07.12, 23:38
          Ale się uśmiałem. Brawo. Głupstwa zdarzają się większości, nawet poetkom. Ale to nie znaczy, ze mamy je bezkrytycznie powtarzać.
      • duma_slaska Re: Miasto dofinansowało kompromitujący przewodni 03.07.12, 12:36
        Tej kwestii dziecięcej wrażliwości w tym kontekście nie rozumiem, ale zasypanie miasta figurkami krasnoludków, to oczywiście głupota. One dla wrocławiaków nie mają najmniejszego znaczenia, a turystom się wciska kit, jakim to one nie są symbolem. Symbol Wrocławia to Czarny Orzeł śląski. Gdyby wyjść z abstrakcji w konkret to Ratusz, Katedra, Hala Ludowa. Gdyby był jeden krasnal, pomalowany na pomarańczowo - to co innego, miałoby to wartość. Ale miasta polskie w swojej promocji turystycznej popełniają różne idiotyzmy. Ostatnio Kraków wymyślił, że będzie się promować jako "KRK", co zostało przyjęte gromkim śmiechem przez krakowiaków, którzy szybko dostrzegli, że polskie miasto wyrządziło wielką przysługę chorwackiej wyspie Krk. Głupich nie sieją.
    • 2doxa Miasto dofinansowało kompromitujący przewodnik ... 02.07.12, 21:51
      No prosze, dowiedzialem sie, ze 'pop' jest be. A pastor jeszcze bardziej.

      Czyli mamy juz cala liste slow, ktorych nie powinno sie uzywac
      pop,
      pastor,
      cygan,
      murzyn,
      dzicy,
      Czarny.

      Natomiast mozna uzywac slowa 'Bialy'. A nieslusznie, bo powinno sie uzywac slowa europo-europejczyk, w odroznieniu do afro-europejczyka czy afro-amerykanina.

      Jakie jeszcze slowa powinny byc usuniete z jezyka polskiego?
      • wielki_czarownik No z tym popem to rzeczywiście śmiech 02.07.12, 23:11
        Pastor, pop... Obraźliwe...
        Pamiętam mojego czarnoskórego znajomego z czasów studiów, który usiłował przekonać jakiegoś głupiego lewaka, że słowo murzyn go nie obraża. Niestety lewak wiedział lepiej od urodzonego w Afryce, czarnego jak smoła człowieka, co jest dlań obraźliwe a co nie.
        Teraz, żeby dobić lewactwo, to powiem, że ów znajomek miał maila z loginem "makumba". Sam sobie taki wybrał, kiedy usłyszał tę starą piosenkę.
    • dobry_wieczor Niedługo przed wypowiedzeniem nazwy Wrocławia 03.07.12, 02:15
      Niedługo przed wypowiedzeniem nazwy Wrocławia trzeba będzie pytać o zgodę pani Beaty. :) Serio, czytam ten tekst i czytam... nie oburzają mnie (w większości przypadków) wynalezione przez autorkę błędy i kompromitacje. Co więcej: odnoszę przykre wrażenie, że KTOŚ daje tutaj wyraz prywatnej frustracji.
      • Gość: taaaaa Re: Niedługo przed wypowiedzeniem nazwy Wrocławia IP: *.dynamic.chello.pl 03.07.12, 10:29
        Gdyby ową książczynę słodziłą jakaś "korespondentka" waszej gazety, pialibyście z zachwytu, że taka kolorowa ksiażeczka z nowatorskim podejściem do historii. Dzień w dzień lansujecie a to knajpy znajomków, a to jakieś pseudekologiczne sklepiki czy fiermki tłukące przypinki. O błedach od których aż się ROI w artykułach (pisanych przez darmowych stażystó, prawda?), nie wspomnę.
        W tym kontekście oburzenie autorki (słynącej jak widać z komentarzy, z wyjątkowej nierzetelności) jest komiczny i też odnoszę wrażenie, że pani po prostu skręca się z zazdrości...
        • Gość: jkl Re: Niedługo przed wypowiedzeniem nazwy Wrocławia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.07.12, 13:43
          Jakiś czas temu czytałem recenzję w "Polityce" zdaje się nowego podręcznika Gadacza do historii filozofii, pełną ochów i achów. Bo to Wspaniały Naukowiec, Wielki Autorytet, a nade wszystko Mądry Człowiek, więc nie wypada przechodzić obok niego inaczej niż na klęczkach. Później wybuchła afera, bo Adam Leszczyński odkrył, że owo dzieło jest bezczelnym plagiatem. Zszokowani publicyści pytali, jak ów "Wspaniały Naukowiec, Wielki Autorytet, a nade wszystko Mądry Człowiek" mógł być skłonny popełnić coś takiego. To na pewno jakaś pomyłka, albo nagonka ze strony dziennikarza. Ale nie o tym chciałem. Okazuje się, że recenzent nawet nie zadał sobie trudu, żeby sprawdzić, o czym pisze swoją recenzję (może z lenistwa, może z braku wiedzy z danej tematyki), przepisał po prostu zgrabne regułki z materiałów reklamowych dostarczonych przez wydawnictwo. Inni recenzenci z innych gazet postąpili zapewne podobnie. Tak się pisze obecnie recenzje w gazetach. Dlatego nie wymagajmy za wiele od pani Maciejewskiej. Chwała jej, że w ogóle miała w ręku tę książkę, a nawet fragmenty jej przeczytała - jak na współczesne standardy dziennikarstwa zrobiła i tak wiele. Doceńmy jej pracowitość ;)
    • wielka_dupa Re: Miasto dofinansowało kompromitujący przewodni 03.07.12, 11:09
      O nie widzę jeszcze tego idioty w komentarzach.
    • duma_slaska Miasto dofinansowało kompromitujący przewodnik ... 03.07.12, 12:22
      "Nie wpadłabym na pomysł, że Piwnica Świdnicka to "lokal, który od średniowiecza raczy śląskimi specjałami swoich gości""

      Akurat w tym sformułowaniu nie ma żadnego błędu, a to, że Pani by na to nie wpadła nie ma najmniejszego znaczenia.
      • krasnaladamu Re: Miasto dofinansowało kompromitujący przewodni 03.07.12, 19:48
        Powinna była napisać, jak by według niej było dobrze, a nie tylko, co jest źle. Bo o co chodzi?
        O to, że śląskie to zbyt szerokie pojęcie?
        O to, że Piwnica Świdnicka od średniowiecza była piwiarnią?
        O to, że obecnie "szef kuchni poleca Państwu... Carpacio wołowe z parmezanem, cipolini, oliwkami i dużymi kaparami"?
        Nie wiem, nie jestem przewodnikiem.
    • andrzejgelo Miasto dofinansowało kompromitujący przewodnik ... 03.07.12, 13:21
      Jak MAGISTRAT nie potrafi > to można dawać do recenzji społecznikom , amatorom - ludziom z Towarzystwa Miłośników Wrocławia lub Koła Przewodników Miejskich PTTK. Oni dobrze wiedzą komu co i jak przekazywać.
      Ps - jeśli to są małe pieniądze to proponuję potrącić je z pensji winnym kompromitacji.
      • sverir Re: Miasto dofinansowało kompromitujący przewodni 04.07.12, 08:52
        Amator napisał przewodnik. Skąd pewnośc, że inny amator lepiej go zweryfikuje?
    • vonl Czytelnicy GW dofinansowali Maciejewską... 03.07.12, 13:38
      Jest coś obrzydliwie żenującego, gdy autor przewodnika zamienia się w krytyka i wytyka koleżance po piórze potknięcia. A wszystko dlatego, że książeczkę tej drugiej dofinansowało miasto.
      No i ta... Brazylia...
      Żaden błąd w książce nie kompromituj tak bardzo, jak takie zachowanie.
    • professional_scoffer Miasto dofinansowało kompromitujący przewodnik ... 03.07.12, 14:01
      Wrocław to mentalna wiocha i nie próbujcie udawać, że jest inaczej.
    • sympatiaplus Miasto dofinansowało kompromitujący przewodnik ... 03.07.12, 15:06
      Po rynku prowadzane są grupy przedszkolaków ubranych szczelnie z góry na dół na czerwono. Koszmar! Wyglądają jak wycieczka z totalitarnego kraju. To też są "wrocławskie krasnale"?
    • Gość: hildebrant Jak to jest z określeniem "pastor"? IP: *.play-internet.pl 03.07.12, 17:58
      Jerzy Pilch - ewangelik przecie - w swoim dzienniku używa go. W wielu miejscavh pisze "ksiądz pastor [- i dalej nazwisko]". Obraża duchownych swojego wyznania, czy nie?
      • Gość: plicholog Re: Jak to jest z określeniem "pastor"? IP: *.dynamic.chello.pl 03.07.12, 21:02
        Obrazić nie obraził, ale może nie jest całkiem "trendy"
Inne wątki na temat:
Pełna wersja