the.witcher
06.07.12, 07:55
hmm... w porównaniu z wyspami z lat 80 w polsce problem kibolstwa nie istnieje. nie ta skala, nie te zagrożenie. u nas wystraczyłaby dobra współpraca policji z klubami i w ciągu jednego sezonu nawet legia z widzewem mogłaby grać w atmosferze pikniku. niestety nikomu na tym nie zależy - policja ma to gdzieś bo to ciężka i niebezpieczna często praca, środowisko kibolskie nie ma nic do zaoferowania policji bo wywodzi się ze zdegenerowanej tkanki społecznej, która jest świetnie im znana. kluby mają to gdzieś bo ważne są wpływy do kasy, w przypadku klubów z czołówki to 6-8 tysięcy pewnych karnetów a piknik, wiadomo, dziś jest bo jest moda a jutro zniknie.... jedyna szansa, że odgórnie ktoś weźmie to ogarnie i ta współpraca policja-klub zostanie ujęta w jakieś prawne ramy, inaczej nadal bydło będzie robiło co chce a normalni kibice obejrzą mecz w płatnej tv.... szkoda tylko stadionów bo popyt na piłkę w narodzie jest i mogłyby żyć w dniu meczu tak jak na wyspach albo hiszpanii...