Gość: Rafis IP: 213.199.196.* 25.06.04, 21:10 Fajny ten Bartoszewski. Dzieki :) Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: kazimierzp Re: Miastu i Polsce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.04, 09:25 Mamy ogromne szczęście, że wśród Polaków są tacy ludzie jak Władysław Bartoszewski. Ludzie światli, otwarci na innych i nie bojący się działać na ich rzecz. Mamy ogromne szczęście, że tych ludzi jest nie mało, choć za mało. Nie o wszystkich wiemy. Dobrze, że są. Oby byli wśród nas jak najdłużej! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: erni Re: Miastu i Polsce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 26.06.04, 10:18 I mamy szczęście że ci wielcy ludzie Bartoszewski i Jeziorański doceniają Wrocław. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Rafis Re: Miastu i Polsce IP: 213.199.196.* 26.06.04, 13:17 Gość portalu: erni napisał(a): > I mamy szczęście że ci wielcy ludzie Bartoszewski i Jeziorański doceniają > Wrocław. tez pomyślałem od razu o obu :) ale lista jest dłuższa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: y&roll Re: Miastu i Polsce IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 26.06.04, 18:59 Fajny ten Adolf Juzwenko! Bez niego nie byłoby sukcesów Ossolineum ostatnich lat. Skupienie wokół tej szacownej i zasłużonej dla polskiej kultury instytucji grupy ludzi dobrej woli, zorganizowanie znacznych środków na funkcjonowanie i rozwój, pozyskanie wielu donatorów, przemyślany a jednocześnie efektowny remont siedziby biblioteki na Szewskiej, otwarcie na współpracę z "kierunkiem wschodnim" i naszymi wschodnimi sąsiadami to nie jedyne dokonania ostatniego okresu. Warto o tym wspominać bo za każdym sukcesem stoi konkretny, żywy, kreatywny i ciężko pracujący człowiek. Gratulacje i duzy szacunek! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: JAN MARIA NAPLETEK Re: Miastu i Polsce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.04, 09:01 JAK BARTOSZEWSKI,MÓGŁ SPROFANOWAĆ "SCYZORYK",KTÓRYM GO OBRZEZANO - OCHRZCZONO ??? WYCINAĆ PLAKATY TO HULIGAŃSTWO !!!!!!!!!!! NALEŻY GO PRZYKŁADNIE UKARAĆ !!!!!!! NIE WOLNO NISZCZYĆ CUDZEJ WŁASNOŚCI !!!!!!!!!!!!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: uczony Re: Miastu i Polsce IP: *.wroclaw.mm.pl 28.06.04, 10:00 A cóż Cię synuś tak sfrustrowało. Życie dało kopa w dupkę? Takim ofermom jak ty to się jeszcze nie raz zdarzy:-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: erni Re: Miastu i Polsce IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.06.04, 22:23 Obrzezany to jestes ty oszolomku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: OBSERWATOR CZEGO PROFESREM I NA JAKIEJ UCZELNI JEST PAN BARTO IP: *.NIPR.MIL 29.06.04, 00:40 Od lat probuje sie dowiedziec w jakiej dziedzinie i na jakiej uczelni jest profesorem pan Bartoszewski. Kiedys ktos zasugerowal, ze to tylko zwrot grzecznosciowy, bo to czlowiek rozumny i zasluzony. Czy ktos wie cos wiecej? W jakims zyciorysie czytalem, ze studiow nie skonczyl, czyli cos tu jedno z drugim nie gra. Odpowiedz Link Zgłoś
egg Re: CZEGO PROFESREM I NA JAKIEJ UCZELNI JEST PAN 29.06.04, 06:43 Tytuł profesora został przyznany Bratoszewskiemu przez władze Bawarii w 1983 roku. Poza tym ma 4 tytuły doktora honoris causa. Wykładał na KUL'u, Uniwersytecie Latającym, na co najmniej trzech uniwersytetach niemieckich. Był człomkiem AK, brał udział w Powstaniu Warszawskim, po wojnie spedził 6 lat w wiezieniu. Nie bardzo rozumiem, czemu mają służyć takie srkastyczne pytania - czy o wielkości człowieka mają świadczyć udokumentowane tytuły? Czy też to zwykła niechęć pytającego, który po prostu chce wbić szpilę? Nistety, często na tym forum nie dyskutuje się o meritum, tylko zajmuje się leczeniem własnych kompleksów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bobofruit Re: CZEGO PROFESREM I NA JAKIEJ UCZELNI JEST PAN IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.04, 10:15 Ja myślę, że jest profesorem życia. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Bałagan Re: CZEGO PROFESREM I NA JAKIEJ UCZELNI JEST PAN IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.06.04, 10:19 Miałem przyjemność być słuchaczem wykładów profesra Bartoszewskiego na KUL'u. Od innych znakomitych wykładowców i nauczycieli, z którymi zetknąłem się w życiu różniło go to, że - oprócz olbrzymiej wiedzy - posiadał również dar jej przekazywania w sposób niezwykle interesujący. Mała sala wykładowa zawsze pękała w szwach. Przychodzili studenci z innych kierunków, którym wiedza z zakresu historii nie była potrzebna w toku studiów, bo oprócz ciekawych faktów, o jakich można było się dowiedzieć była to też okazja spotkania z niezwykłą osobowością, spojrzenia na historię oczami profesora, posłuchania pięknej polszczyzny i pośmiania się ze znakomitych, taktownie i we właściwych momentach podanych anegdot. Trochę później z dumą obserwowałem poczynania profesora, jako męża stanu i mam wrażenie, że to człowiek wielki we wszystkim, co robi. A teraz jeszcze ten piękny, ale i oczywisty w przypadku tego człowieka gest. Gratuluję sobie, że miałem okazję spotkać Go w swoim życiu i współczuję tym, co podważają jego wielkość. Odpowiedz Link Zgłoś