jankiel77
05.08.12, 10:42
Tekst sponsorowany, ale takiej uwagi brak! Lądek Zdrój - uzdrowisko ma rzeczywiście "luksusowe" położenie krajobrazowe i trzeba oddać hołd przyrodzie zatroskanej tym miejscem. Niestety, tylko przyrodzie. Kurort znany od 8-9 wieków jako niezwykle skuteczny w leczeniu najpoważniejszych schorzeń ludzkich ale i zwierzęcych, stworzony i pięknie zabudowany przez obcych, dziś doprowadzono do ruiny, mimo możliwości pozyskania środków UE na rewitalizację tego typu miejsc. Przekonanie o tym, że Lądek Zdrój jest stolicą polskiej rehabilitacji ruchowej nadal znajduje odzwierciedlenie w ministerialnym rejestrze uzdrowisk polskich, ale niepełnosprawny ruchowo nie ma czego szukać w tym mieście, chyba, że nie wyjdzie ze swojego pokoju. Szkoda, że kolejny tekst reklamowy na temat Lądka jest pisany z odległości i na podstawie opinii urzędnika, a nie po bezpośrednim poznaniu i wywiadów z obecnymi kuracjuszami na wózkach i poruszających się przy pomocy kul. Nikogo tam naprawdę nie obchodzi niepełnosprawny aparat ruchu goszczących na kuracjach gości, trudności w przemieszczaniu. Niech ten urzędnik, wypowiadający się o ciszy, spokoju miasteczka przeniesie swoje krzesło w okolice odrapanego, z bardzo zniszczoną elewacją, zeszpeconego parasolami piwnymi Wojciecha i policzy ilość zbędnych samochodów, które jadą jak na paryskiej ulicy ale donikąd, zawracając niemal na podwórku Wojciecha. Nikt w mieście nie pofatyguje się uporządkować złych oznaczeń uliczek, na pewno źle ustawionych przez pomyłkę. Niech zatem ktoś odpowiedzialny pokaże niepełnosprawnej osobie możliwość bezpiecznego przejścia a potem poruszania się po parku pełnym stromych schodów albo wejścia do budynków sanatorium wojskowego po rozwalonych, stromych, zamulonych schodach. Niechby raz strażnik miejski wożący się po tych ulicach eleganckim samochodem wysiadł i wlepił mandat za brud ulic, chodników pełnych petów i śmieci, nie sprzątanych miesiącami. Żeby raz kiedyś pojawił się radny i spotkał z mieszkańcami swego okręgu, zainteresował swoim miejscem i zrobił cokolwiek dobrego. Nie da się, bo jeszcze do wyborów daleko, jeszcze czas na "kolędowanie"w celu pozyskania głosów. To bardzo smutny obraz miejsca, które tyle wieków było kurortem bardziej popularnym niż Baden-Baden, a dziś jest najbardziej zaniedbanym miejscem w Polsce, któremu wierna jest tylko przyroda. Przychodzi ulewa i zmywa sterty ptasich odchodów w ścisłym centrum uzdrowiska, a okazała zieleń przesłania potworne zaniedbania na obiektach. Jeśli pomyśleć, że wody termalne pod miastem sprzed 2500 lat mogłyby zasilać liczne baseny, leczyć tłumy ludzi i zarabiać krocie, dając pracę niezliczonej ilości ludzi, to tylko żal ogromny. Rodzą się pytania, dlaczego że Kulczyk i jemu podobni kupują tereny poza Polską, a Czarnecki buduje taki sobie wieżowiec w mieście, które najmniej tego potrzebuje, zaś KGHM zbawia uzdrowiska, które z walorami leczniczymi Lądka nie mogą się nijak równać ani konkurować. W obliczu uwolnienia /z ustawy blokującej sprzedaż uzdrowisk/ zakazu pozostaje wierzyć, że znajdzie się bardzo atrakcyjny kandydat, który kupi uzdrowisko w całości. Może dzięki temu za klika lat piszący teksty sponsorowane nie będą się bali jechać na miejsce zdarzenia, fotografować i pokazywać światu, zaś kuracjusze nie będą lamentować na widok potężnych zaniedbań. Może powstanie obwodnica, na co też są środki unijne, a kurort zostanie całkowicie wyłączony z ruchu samochodowego, wzorem cywilizowanych miast, zgodnie z wymogami jasno określonymi wobec uzdrowisk, a o przemieszczanie się ludzi zadbają choćby dorożki czy pojazdy akumulatorowe, skoro pobiera się opłaty klimatyczne. Jest nadzieja, że straż miejska zajrzy do każdego obejścia i zrobi to, do czego została powołana. Narciarz budujący wyciąg na zboczu Trojaka, o zgrozo, szybko wybuduje niezależny dojazd na stok, bo nikt rozumny nie pozwoli by tysiące narciarzy jechało po podwórku najznamienitszych obiektów leczniczych liczących ponad 500 lat. Wiem, marzenia, ale i realna rzeczywistość, inaczej kurort przyjdzie zaorać bez względu na to ile jeszcze powstanie tekstów sponsorowanych przez autorów, którzy nie posiadają wiedzy ani o walorach uzdrowiska, ani o prawdziwych problemach opisywanego miejsca. Lądek Zdrój jest przede wszystkim uzdrowiskiem, nie wczasowiskiem, a to ogromna różnica, Pani Redaktorze.