Walka z "radarowym zbójnictwem" jest pełna hipo...

05.08.12, 22:00
Są dwie strony medalu.
Nadmierna regulacja i stawianie znaków na zapas powoduje, że nikt ich nie przestrzega, bo ja wiem lepiej. Jak jest 40 i przejadę zakręt z prędkością 90 km/h, to jasne jest, że po jakimś czasie nie będę przestrzegał tej 40. Gorzej jak ktoś postawi znak jak trzeba.

Podobnie z takimi fotoradarami. Ustawienie go przed tablicą "teren zabudowany", żeby złapać kogoś kto jedzie te 10 km/h szybciej powoduje, dalej utrwala się podział "mu - oni".

Jednak jak wiemy kierowcy nie chcą sponsorować gmin i wpływy spadają. Efekt? Jeszcze więcej fotoradarów.

Więc bawcie w to dalej, a ludzie dalej będą ginąć na drogach.
    • pryszcze.duszy Walka z "radarowym zbójnictwem" jest pełna hipo... 05.08.12, 22:19
      ten tekst nie mógł powstać w Polsce

      zgadzam się w 100%
      • aro7 Re: Walka z "radarowym zbójnictwem" jest pełna hi 06.08.12, 10:36
        to jest proszę Pana właśnie walka o dobre prawo i jego przestrzeganie !
        by:
        1. Ograniczenia i znaki były sensownie stawiane i każdy je przestrzegał.
        2.By fotoradary był tam stawiane, gdzie jest spore zagrożenie, a nie gdzie jest prosta bezpieczna droga i najwięcej kasy wleci z maszynki.. to jest nowy podatek drogowy często po prostu.
        zamożni obywatele, mogą nie rozpoznać się na zdjęciu przecież i zapłacić 500 i dalej jeździć bez pkt karnych...
        • aro7 Re: Walka z "radarowym zbójnictwem" jest pełna hi 06.08.12, 10:43
          a mnie dziwi, że Pan prof. nie Rozumie.. zbulwersowania..
          czy konieczny jest by taki światły umysł , musiał zetknąć sie osobiście z tą praktyką, że na prostej drodze czy obwodnicy stawia sie ograniczenie do 50 a jak nie brak wpływów spodziewanych to i do 30 plus "fale" fotoradarów" ..? no może czas by się zetknął.. i zrozumiał..
          • Gość: edi Re: Walka z "radarowym zbójnictwem" jest pełna hi IP: *.e-wro.net.pl 06.08.12, 11:05
            Nie rozumiem dlaczego pan Bauchmann się dziwi.
            Auto psuje ludzi.
            Powoduje nerwowość i pośpiech , wzbudza agresję i chęć współzawodnictwa czyli pierwotne instynkty.
            Jeśli ktoś parkuje na trawniku (bo mu miasto nie zbudowało darmowego piętrowego parkingu na osiedlu) to z czasem nie będzie widział nic złego w przekraczaniu prędkości.
            Potem potencjalny bandyta zabójca opluwa tych, których opłacamy aby takich z ruchu eliminowali.




      • Gość: dooch Re: Walka z "radarowym zbójnictwem" jest pełna hi IP: *.czart.pl 06.08.12, 15:46
        Mnie również denerwuje ilość fotoradarów na naszych drogach, ale to jest wina braku autostrad, którymi można znacznie szybciej przejechać przez Polskę. Natomiast jeszcze bardzie denerwują mnie kierowcy nagminnie łamiący nagminnie przepisy. Dając tylko za przykład Wrocław, gdzie ja jadąc 75km/h w miejscu gdzie jest ograniczenie do 70km/h czuje się jakbym stał w miejscu, mimo że łamie prawo. Ponadto fenomenem jest nagminna jazda lewym pasem, zwłaszcza przez kobiety. Nie ma nic gorszego niż tamowanie ruchu na lewym pasie. Jak ktoś chce wyprzedzić to niech pędzi - najwyżej zapłaci mandat. Takim sposobem byłyby trochę mniejsze korki ( Jadący za szybko przyłapany na goracym uczynku dostanie mandat i przy dobrych wiatrach zabraknie mu kasy na jazdę do pracy autem, albo zabiorą mu prawko za punkty, a wolny lewy pas pozwoli tym szybszym od nas pokonać drogę nieco szybciej i szybciej rozładować ewentualne zatory)
        Pozdrawiam
        Krzysiek z Wrocławia
        • Gość: benek Re: Walka z "radarowym zbójnictwem" jest pełna hi IP: *.e-wro.net.pl 07.08.12, 10:43
          > Mnie również denerwuje ilość fotoradarów na naszych drogach,
          I mnie tez .
          Dlaczego jest ich tak mało ?
    • nikodem_73 Walka z "radarowym zbójnictwem" jest pełna hipo... 05.08.12, 22:34
      No to nie bawmy się w jakieś podpierdółki tylko po prostu zezwólmy miastom, miasteczkom i wsiom rozstawić szlabany, zbudować rogatki i po prostu pobierać myto.

      Przynajmniej oszczędzi się ględzenia o tym, że to wszystko dla poprawy bezpieczeństwa.
      • pryszcze.duszy Re: Walka z "radarowym zbójnictwem" jest pełna hi 05.08.12, 22:41
        zacznij jeździć przepisowo nie będziesz go płacił
      • tbernard Re: Walka z "radarowym zbójnictwem" jest pełna hi 06.08.12, 09:13
        A dlaczego mają płacić ci przepisowo jeżdżący? Masz jakieś komunistyczne zapędy?
    • kklement Jak drogówka "poprawia bezpieczeństwo" 05.08.12, 23:02
      Scenka z powiatu milickiego. Tamtejsza drogówka jeździ srebrną octavią na wrocławskiej rejestracji, kamerka z przodu i tyłu, zna ją w okolicy każdy. Jadę kiedyś za tymi sk..wielami, a oni za samochodem na lokalnej rejestracji. Facet wiedział doskonale, kogo ma na ogonie, jechał więc co do joty zgodnie z przepisami. Sk...syny wiedziały, że facet wie, ale uparli się. Gdy jechali przez wioski, siadali mu dosłownie na zderzaku. Wiecie dobrze, że psychologia działa wtedy tak, że chcąc oderwać się od stanowiącego dla Was zagrożenie auta instynktownie dodaje się gazu, żeby zwiększyć dystans, skoro debil na tylnym zderzaku nie chce wyprzedzić. W dodatku auto wypełniające całe lusterko wsteczne absorbuje za dużo uwagi, kosztem zwracania jej na to co przed nami. Sk...synom tak zależało na postawieniu mandatu, że byli gotowi zagrozić bezpieczeństwu na drodze, byleby wymusić na facecie przekroczenie ograniczenia prędkości.

      Inny przykład, kawałek dalej, na wschód od Zdun, wioska nazywa się Chachalnia. Na codzień obowiązuje tam 40 km/h (też absurd, ale niech będzie). Kiedyś parę tygodni puszczono tam objazd Zduny - Krotoszyn. I w tym czasie pod tablicą terenu zabudowanego czterdziestkę zastąpiła... trzydziestka. Tak, trzydzieści w całej wiosce. Po co ? Ano po to, żeby ch...e z krotoszyńskiej drogówki mogli sobie urządzić złote żniwa. Stali cały boży dzionek i łoili kierowców.

      Tak to działa, więc niech nikt nie pierniczy głupot o "piratach drogowych". I na koniec pytanie: czy ja jadąc Obwodnicą Śródmiejską od Millenijnego do Żmigrodzkiej 120 km/h stanowię większe zagrożenie od radiowozu (nie jadącego na sygnale!) jadącego z tą samą prędkością ? A takie prędkości panów policjantów tam to standard. Te kutafony ustawiające się poniżej wiaduktu nad Obornicką też na swoje żerowisko przyjeżdżają zapewne z taką prędkością. HIPOKRYZJA DO KWADRATU !
      • bardzomamwdupie Re: Jak drogówka "poprawia bezpieczeństwo" 06.08.12, 00:16
        Psychologia działa tak... tak działa Twoja psychologia baranie. Jak Ci jakiś debil zabije dziecko w czołowym zderzeniu, to będziesz panował nad swoją psychologią.
        Powiat milicki - faktycznie odsetek jeżdżących jak debile w ostatnim roku spadł tam znacząco. I nawet jeśli z powodu "terroru" sk...synów, o których piszesz, to bardzo dobrze. BTW - jeżdżę tam często, nigdy mnie żaden sk...syn nie dostał w swoje ręce.
        • Gość: ubu król Re: Jak drogówka "poprawia bezpieczeństwo" IP: *.play-internet.pl 06.08.12, 10:51
          a Pan to ile razy miał to zderzenie czołowe? to sie zawsze zdarza, jak tylko przekroczy się 40? może okulary nowe? albo badania? bo wie Pan poza zabud. jest 90 i co wtedy?
      • tbernard Re: Jak drogówka "poprawia bezpieczeństwo" 06.08.12, 09:29
        Mi jak ktoś siada na zderzaku, to powoli odejmuję gazu, bez chamowania (to nie błąd ortograficzny ). Na ogół to debil który bardzo chce wyprzedzić ale warunków nie ma i się strasznie wpienia, że musi jeszcze wolniej jechać niż wtedy, gdy się przylepił do zderzaka. Tak więc gdyby mi się przylepili policjanci, to w pewnym momencie musieli by się snuć 30km/h i albo by się im znudziło i mnie wyprzedzili (nie mogli by mnie ukarać za utrudnianie, bo skoro za blisko mnie jechali, to im chciałem umożliwić wyprzedzanie) albo ja bym przyspieszył do przepisowej i się oddalił. Jeśli oni by też zaraz przyspieszyli, to bym powtarzał ten cykl do znudzenia.
        • Gość: ubu król Re: Jak drogówka "poprawia bezpieczeństwo" IP: *.play-internet.pl 06.08.12, 10:53
          głupie to i złośliwe... a jak to nie policja, jedzie na zderzaku, to jeszcze pan przyspiesza, jak ktoś próbuje wyprzedzić?? bo zauważyłem , że tacy "kontrolerzy ruchu" mają taki nawyk...
          • tbernard Re: Jak drogówka "poprawia bezpieczeństwo" 07.08.12, 10:20
            Głupie, to pan wnioski wyciąga. Na ogół jadę z pewnym marginesem ponad przepisową, poza obszarem zabudowanym jak jest czysto, to w przedziale 90-100 i to raczej przy setce, tak więc zawalidrogą nie jestem, bo zawalidrogi to tacy co jadą bez żadnego widocznego powodu poniżej dopuszczalnej utrudniając ruch chcącym jechać z przepisową prędkością. Jeśli jednak komuś to mało to nie mam mu za złe jak wyprzedza sprawnie i jedzie sobie w siną dal. Ale wkurza mnie jak warunków nie ma i się dokleja do zderzaka. Dopiero wtedy odejmuję gazu i przyklejam się na ile to możliwe do prawej strony (ale jeśli jest utwardzone pobocze, to nie wjeżdżam na nie). Innymi słowy daję mu znać, że jak za chwilę z przeciwka będzie luz, to mu ułatwię wyprzedzanie. Jeśli nie ma długo tego luzu, to odrywam się, bo też nie chce mi się człapać za długo. Co w tym głupiego, że nie chcę mieć przy zderzaku wariata?
            Gdzieś tu pan dopatrzył się przyspieszania przy (rozpoczętej) próbie wyprzedzania? Jeśli prowadzisz pan auto posiadając tak ułomny umysł, to stanowisz śmiertelne zagrożenie dla otoczenia.
    • Gość: rowero-samochodowy Re: Walka z "radarowym zbójnictwem" jest pełna hi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.08.12, 23:02
      Jasne i dlatego radary powinny stać tam, gdzie trzeba na bydle wymusić respektowanie przepisów, a nie tam, gdzie na bydle najłatwiej zarobić.
    • xswedc Walka z "radarowym zbójnictwem" jest pełna hipo... 05.08.12, 23:06
      Autor nie zrozumiał artykułu, który komentuje. Wyjaśniam więc, że chodziło w nim nie o ustawianie radarów w celu poprawy bezpieczeństwa, ale o celowe i NIEUZASADNIONE ograniczanie prędkości w miejscach, w których nie powinno go być, gdyż w żaden sposób nie wynika to z warunków drogowych.

      Zbójnictwem zaś, jest to, że o takich właśnie ograniczeniach prędkości nie decydują samodzielnie i bez nacisków odpowiedzialne instytucje (np. zarządy dróg), ale pazerni na kasę radcy, wójtowie, czy inni mędrcy. Za ustawianie takich niezgodnych z zasadami znaków powinni być karani zwrotem wszystkich wlepionych mandatów i to z własnej kieszeni.
      • Gość: ludojad Re: Walka z "radarowym zbójnictwem" jest pełna hi IP: *.218.151.191.static.telsat.wroc.pl 05.08.12, 23:43
        Też się zastanawiam, jak on uzyskał ten tytuł profesora. Z taką umiejętnością czytania ze zrozumieniem miałby kłopot na maturze z polskiego.
        • tbernard Re: Walka z "radarowym zbójnictwem" jest pełna hi 06.08.12, 09:31
          Ale ten profesor, to pewnie maturę zdawał w innym języku.
    • robertdebelem Walka z "radarowym zbójnictwem" jest pełna hipo... 05.08.12, 23:46
      kto nam nadał ta moralną i intelektualną wyrocznię P. Klausa?
      wsadź sobie swoje mądrości za Odrę i tam je trzymaj.
      hipokryzją jest polowanie na czarownice, pod płaszczykiem walki o bezpieczeństwo
      równie dobrze można powiedzieć, że gdyby kierowcy nie tracili tyle pieniędzy na mandaty i nie musieli płacić tyle za paliwo (70% ceny to podatki) - to jeździliby lepszymi, bezpieczniejszymi samochodami, ergo - nasze statystki śmiertelności na drogach byłyby lepsze.

      głupich nie sieją - każdy wie, że Rostowski założył 2mld wpływów w tym roku z mandatów - i po to są radary... po to i tylko po to. po drugie statystyki pokazują negatywny
      wpływ na częstotliwość wypadków - tam gdzie są radary...

      autorytet z bozej łaski - pozal sie boże
      • Gość: goldie Re: Walka z "radarowym zbójnictwem" jest pełna hi IP: *.e-wro.net.pl 06.08.12, 00:17
        Z jednej strony kierowcy, którzy często łamią ustalone prawo, z drugiej politycy, którzy ustanawiając je mają je w d...ie. Piękny przykład Tomaszewki, Kurski i pewnie jeszcze w cholerę innych patologii popełnianych przez tych którzy stanowią prawo - ryba psuje się od głowy. Skoro oni nie przestrzegają prawa, żadne rygory, kary nie zmuszą zwykłego obywatela do do jego przestrzegania.
      • Gość: tosiek Re: Walka z "radarowym zbójnictwem" jest pełna hi IP: *.dynamic.chello.pl 06.08.12, 07:48
        Error -1 mld 200mln pln .Poza tym Polska jest na czele statystyk europejskich w ilości zabitych w wypadkaqch drogowych -bo wielu jeździ za szybko . gdyby tylko ginęli ci łamiący przepisy -niestety życie traci wiele innych osób .Mamy więcj ofiar wypadkow niż Niemcy ....Każdy sposób na zmniejszenie prędkości jazdy w terenie zabudowanym jest dobry.A tych szybko jeżdżących późniaj wolno niosą ....
      • Gość: benek Re: Walka z "radarowym zbójnictwem" jest pełna hi IP: *.e-wro.net.pl 07.08.12, 10:48
        > kto nam nadał ta moralną i intelektualną wyrocznię P. Klausa?
        > wsadź sobie swoje mądrości za Odrę i tam je trzymaj.
        Tu jest Polska a my mamy w naturze warcholstwo.
        To skutek zaborów bo musieliśmy ciągle sprzeciwać się nakazom.


        > hipokryzją jest polowanie na czarownice, pod płaszczykiem walki o bezpieczeństw
        > o
        A policja kłamie że przyczyną wypadków najczęściej jest jazda z nadmierną prędkością.

        > głupich nie sieją - każdy wie, że Rostowski założył 2mld wpływów w tym roku z m
        > andatów - i po to są radary... po to i tylko po to. po drugie statystyki pokaz
        > ują negatywny
        Tu lepiej patrz ile Dutkiewicz karze przynieść w tym roku SM bo długi trzeba niwelować .
    • kowalski_jasiek Zbójnictwo polega na 06.08.12, 01:12
      Zbójnictwo polega na tym, że taka gmina buduje OBWODNICĘ miejscowości. Drogę w standardzie ekspresówki I NA TEJ OBWODNICY biegnącej przez puste pole stawia znak ograniczenia prędkości do 50 km/h TO JEST ZBÓJNICTWO.
    • dwservicepl Walka z "radarowym zbójnictwem" jest pełna hipo... 06.08.12, 02:37
      No tak, najwięcej o zbójnictwie napisze wieśniak, który nie wie co to korek i jazda po Wrocławiu, rowerzysta, którego nie stać na samochód i gnom internetowy, dla którego nie liczy się treść i przekaz tylko sposób by postawić się wszystkim konstruując durne wypowiedzi.
      • Gość: tosiek Re: Walka z "radarowym zbójnictwem" jest pełna hi IP: *.dynamic.chello.pl 06.08.12, 07:57
        Dzięki takim miszczom kierownicy w Polsce ginie co roku ok .4500 ludzi na drogach .Bo kierowcy się spieszą a jakiś znak ograniczenia prędkości tylko im przeszkadza...Sądy są wyrozumiałe - dla zabójcy na drodze -jeśli był trzeźwy - coś w zawiasach- . 1,5 /3 ...Każdego dnia na drogach giną ludzie .Noga z gazu panie i panowie !
    • map4 Re: Walka z "radarowym zbójnictwem" jest pełna hi 06.08.12, 09:13
      "Naprawdę nie rozumiem, dlaczego nazywa się to "radarowym zbójnictwem" napisał Klaus Bachmann.

      Odpowiem: w Niemczech, kraju o wiele jednak bardziej od Polski cywilizowanym dawno dawno temu policja również uwielbiała czaić się z radarem w krzakach przy prostych odcinkach dróg, aby poprawić sobie statystyki. Zresztą zielone mundury policji niemieckiej mają swoje uzasadnienie - poprawiają kamuflaż w krzakach, w przeciwieństwie do mundurów niebieskich.

      Plaga umundurowanych rozbójników kasujących kierowców w Niemczech osiągnęła takie rozmiary, że do gry włączył się sąd federalny (BundesGerichtsHof), który zabronił policji rozbójnictwa drogowego stwierdzając, że kontrole prędkości są dopuszczalne jedynie w miejscach, w których występuje niebezpieczeństwo dla kierujących.

      Prosta droga, zero zakrętów i krzaki z misiami: prowadzenie pomiarów prędkości w takim miejscu jest w Niemczech nielegalne. I o to się w tym wątku rozchodzi, panie redaktorze. Kontrole prędkości są jak najbardziej potrzebne, ale - niemieckim wzorem - policji polskiej powinien zostać nałożony kaganiec. Kontrole powinny być móc przeprowadzane tylko w niebezpiecznych miejscach. Dziś bowiem jest całkowicie legalne rozstawienie na prostym odcinku autostrady ograniczenia do 60 km/h, jego odwołanie 100 metrów dalej a w środku postawienie radaru i łojenie jeleni.

      Tego typu pomiary wyczerpują znamiona czynów powstania i działania umundurowanej oraz hierarchicznie zorganizowanej grupy przestępczej.
      I przed tym próbują się bronić internauci.
      • jureek Re: Walka z "radarowym zbójnictwem" jest pełna hi 06.08.12, 12:21
        map4 napisał:

        > Kontrole powi
        > nny być móc przeprowadzane tylko w niebezpiecznych miejscach.

        Czyli jak? Jeśli ograniczenie jest postawione z powodu hałasu, to można je spokojnie ignorować, bo władza nie ma prawa w tym miejscu kontrolować prędkości?

        > Dziś bowiem jest
        > całkowicie legalne rozstawienie na prostym odcinku autostrady ograniczenia do 6
        > 0 km/h, jego odwołanie 100 metrów dalej a w środku postawienie radaru i łojenie
        > jeleni.

        A co ma tutaj fotoradar do rzeczy? Gdyby nie fotoradar, to takie ograniczenie bez uzasadnienia byłoby legalne?
        Nie uważasz, że logiczniejsze byłoby zakazanie stawiania nieuzasadnionych ograniczeń, zamiast dzielenia tych ograniczeń na jakieś kategorie - jedna kategoria, gdzie wolno stawiać radary, i druga kategoria, gdzie nie wolno kontrolować przestrzegania ograniczenia.
        Mógłbyś podać namiary na wyrok Bundesgerichtshof, jakoby nielegalne były kontrole radarowe w miejscach, gdzie nie występuje niebezpieczeństwo dla kierujących.
        Coś nie wydaje mi się, żeby niemiecki sąd zakazywał kontroli na uzasadnionych ograniczeniach tylko dlatego, że w miejscach tych nie jest niebezpiecznie dla kierujących. A bezpieczeństwo pieszych? A ochrona przed hałasem? To są rzeczy niewarte egzekwowania ograniczeń? Tylko bezpieczenstwo kierujących się liczy? Bardzo egoistyczne to podejście.
        Jura
        • map4 Re: Walka z "radarowym zbójnictwem" jest pełna hi 06.08.12, 13:04
          jureek napisał:

          > A co ma tutaj fotoradar do rzeczy? Gdyby nie fotoradar, to takie ograniczenie b
          > ez uzasadnienia byłoby legalne?

          Pełna zgoda. Nie znam w Polsce przypadku, w którym bezsensowna szykana zostałaby zaskarżone do sądu i zlikwidowana. Jeśli takie przypadki były, chętnie się o nich dowiem.

          > Nie uważasz, że logiczniejsze byłoby zakazanie stawiania nieuzasadnionych ogran
          > iczeń,

          tak.
          Ale tutaj dochodzimy do kwestii kontroli poczynań urzędów stawiających znaki, czyli do kolejnego tematu-rzeki.

          > Mógłbyś podać namiary na wyrok Bundesgerichtshof, jakoby nielegalne były kontro
          > le radarowe w miejscach, gdzie nie występuje niebezpieczeństwo dla kierujących.

          to będzie trwało, ten wyrok ma już długą brodę.

          > A bezpieczeństwo pieszych? A ochrona przed hałasem? To są rzeczy nie
          > warte egzekwowania ograniczeń? Tylko bezpieczenstwo kierujących się liczy?

          Chodzi o bezpieczeństwo wszystkich uczestników ruchu, nawet pieszych.
          • jureek Re: Walka z "radarowym zbójnictwem" jest pełna hi 06.08.12, 13:57
            map4 napisał:

            > Pełna zgoda. Nie znam w Polsce przypadku, w którym bezsensowna szykana zostałab
            > y zaskarżone do sądu i zlikwidowana. Jeśli takie przypadki były, chętnie się o
            > nich dowiem.

            Znam przypadek, kiedy usunięto na DK45 ograniczenie do 50 km/h i po moim zapytaniu w GDDKiA o uzasadnienie tego ograniczenia, znak został usunięty. Obyło się bez sądu.

            > Chodzi o bezpieczeństwo wszystkich uczestników ruchu, nawet pieszych.

            Aha, czyli zbyt dosłownie wziąłem to, co napisałeś.
            Pozostaje jednak nadal otwarte pytanie, co z ograniczeniami, które nie są stawiane ze względów bezpieczeństwa, tylko np. ze względu na hałas lub płynność ruchu. Można je ignorować, bo BGH zakazał w takich miejscach pomiarów prędkości?
            Jura
        • map4 Re: Walka z "radarowym zbójnictwem" jest pełna hi 07.08.12, 09:51
          jureek napisał:

          > Mógłbyś podać namiary na wyrok Bundesgerichtshof, jakoby nielegalne były kontro
          > le radarowe w miejscach, gdzie nie występuje niebezpieczeństwo dla kierujących.

          nie mogę go znaleźć. Ale możliwe jest, że źle szukam. Sprawę znam niestety tylko ze słyszenia, za to z kilku źródeł.
    • trombozuh Panie Bachman, nie ma pan pojęcia o czym pan pisze 06.08.12, 09:42
      Polska to generalnie kraj bez autostrad i obwodnic - nieliczne wyjątki tylko potwierdzają regułę. Po Polsce długie trasy tranzytowe to zwykle setki wiosek do przejechania. I wśród tych setek i tysięcy wiosek mamy wioski uczciwe, w których ograniczenie prędkości jest na adekwatnym poziomie, oraz wioski-cwaniaczki, które stawiają sobie znaki ograniczeń do 40 albo 30 mimo, że droga jest tam szeroka i prosta jak drut, widoczność doskonała, a ruch pieszy minimalny, bo całość zabudowań jest tylko jednej stronie szosy. Ale mimo to stawiają tam ograniczenie no i oczywiście - fotoradar albo dwa. I o taką sytuację - coraz częstszą - chodzi. Skoro na mojej ulicy w wielkim mieście, po której chodzą tłumy ludzi, w tym dzieci, wolno jechać 50, to czemu w takich zbójeckich wioskach na tranzytowych szosach wolno tylko 40? Nie ma na to żadnego wytłumaczenia jak zbójectwo i złodziejstwo.
      • droch Re: Panie Bachman, nie ma pan pojęcia o czym pan 06.08.12, 10:02
        Oczywiście, jak przez środek Twojego osiedla powstanie droga tranzytowa dla tirów, pierwszy będziesz pruł japę, że to skandal. Hipokryzja...
        • Gość: qwert Re: Panie Bachman, nie ma pan pojęcia o czym pan IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.12, 11:24
          Tylko człowiek bez prawa jazdy może stawiać fotoradary

          rhudy mesjasz
          • albanil Demokracja 06.08.12, 12:32
            Demokracja to prawo wybierania władzy, akceptowanie tej władzy którą demokracja wyłoniła i akceptowanie prawa, które ta władza ustanawia, w tym KODEKSU DROGOWEGO i kropka.
            Jestem za tym żeby mordercy prędkościowi i różnego rodzaju gapy drogowe finansowali budżety gmin i państwa, nawet w większym stopniu niż dotychczas.
    • vikinghird Drobny kamyczek do ogródka pana felietonisty 06.08.12, 15:16
      Nie wiem jak inni kierowcy, ale ja bardzo chętnie się zgodzę nawet na 3000 radarów, byleby w Polsce powstały najpierw takie drogi i autostrady jakie są krajach bardziej cywilizowanych o nas. W sytuacji, gdy panuje powszechna niemoc w tym temacie, trudno się dziwić, że ludzie oburzają się gdy ktoś w cwaniacki sposób próbuje dobrać się im do portfela. Każdy kto choć trochę jeździł po Polsce wie, że radary nie zawsze stoją tam, gdzie jest niebezpiecznie, natomiast zawsze tam, gdzie dają szansę na szybki zwrot z inwestycji i znaczący zarobek właściciela drogi.
      • jureek Re: Drobny kamyczek do ogródka pana felietonisty 06.08.12, 15:47
        vikinghird napisał:

        > Nie wiem jak inni kierowcy, ale ja bardzo chętnie się zgodzę nawet na 3000 rada
        > rów, byleby w Polsce powstały najpierw takie drogi i autostrady jakie są krajac
        > h bardziej cywilizowanych o nas.

        Drogi mamy gorsze, więc nie należy egzekwować na nich ograniczeń prędkości? Na gorszych drogach pozwolić jeździć szybciej?
        Jura
    • trombozuh Kocham Cyganów! 06.08.12, 17:52
      Potrafią w krótkim czasie nawet najzagorzalszego lewaka o złotym sercu zmienić w twarddego rasistę. Żadne, nawet najbardziej wyszukane i racjonalne argumenty nie mają takiej mocy przekonywania jak grupka Cyganów mieszkająca w pobliżu. Lewacy jak za dotknięciem różdżki zmieniają swoje poglądy o 180 stopni, he he....
Inne wątki na temat:
Pełna wersja