Sopot: rowerem tylko 10 km/h. Kiedy Wrocław ?

06.08.12, 19:34
W Sopocie do 10 km/h ograniczona zostanie prędkość na nadmorskiej ścieżce rowerowej. Zdaniem prezydenta miasta, który podjął decyzję o ograniczeniu, rowerzyści jeżdżą zbyt szybko i mogą być zagrożeniem dla spacerowiczów.

www.tvn24.pl/sopot-rowerem-tylko-10-km-h-policjanci-z-radarem-na-sciezce,269301,s.html
    • Gość: zenek Sopot nie jest DyMaNiCzNy. IP: *.ssp.dialog.net.pl 06.08.12, 19:43
      Partacz nie pozwoli na takie głupoty
    • Gość: cez Re: Sopot: rowerem tylko 10 km/h. Kiedy Wrocław ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.12, 19:44
      Czy jest jakiś przepis by zmusić cześki do korzystania ze ścieżek rowerowych
      tam gdzie one są a nie popylanie równolegle jednak ulicą ? (ostatnio modne to zaczyna być)
      • Gość: benek Re: Sopot: rowerem tylko 10 km/h. Kiedy Wrocław ? IP: *.e-wro.net.pl 06.08.12, 21:37
        > Czy jest jakiś przepis by zmusić cześki do korzystania ze ścieżek rowerowych
        > tam gdzie one są a nie popylanie równolegle jednak ulicą ? (ostatnio modne to z
        > aczyna być)

        Jest .Trzeba postawić na jezdni zakaz wjazdu rowerów.
        Jak rower ma więcej niż 90cm szerokości to nie zmusisz do jazdy po ścieżkach bo to zakazane,

    • Gość: Krach Re: Sopot: rowerem tylko 10 km/h. Kiedy Wrocław ? IP: *.internetia.net.pl 06.08.12, 21:25
      We Wrocławiu od kilku lat mamy ograniczenie do 5km/h dla rowerzystów. Jest to na drodze krajowej, wylot z Wrocławia. Co ciekawe, ten znak chyba dotyczy ulicy, a więc i jezdnia. Czyli nasi dzielni kierowcy przekraczają tam 10, a nawet 20-krotnie dopuszczalną prędkość.
      • Gość: benek Re: Sopot: rowerem tylko 10 km/h. Kiedy Wrocław ? IP: *.e-wro.net.pl 06.08.12, 21:39
        > We Wrocławiu od kilku lat mamy ograniczenie do 5km/h dla rowerzystów. Jest to n
        > a drodze krajowej, wylot z Wrocławia. Co ciekawe, ten znak chyba dotyczy ulicy,
        > a więc i jezdnia. Czyli nasi dzielni kierowcy przekraczają tam 10, a nawet 20
        > -krotnie dopuszczalną prędkość.

        Ten znak stoi po niewłaściwej stronie drogi i jest samowolą.


    • Gość: benek Re: Sopot: rowerem tylko 10 km/h. Kiedy Wrocław ? IP: *.e-wro.net.pl 06.08.12, 21:34
      > W Sopocie do 10 km/h ograniczona zostanie prędkość na nadmorskiej ścieżce rower
      > owej.
      Plus 20 km błąd pomiaru radaru.
      Wiesz że rowerzysty nie obowiązują ograniczenie prędkości ?

      >Zdaniem prezydenta miasta, który podjął decyzję o ograniczeniu, rowerzyśc
      > i jeżdżą zbyt szybko i mogą być zagrożeniem dla spacerowiczów.
      Niech zakaże jazdy autem bo auta ludzi zabijają.

      • czechofil Re: Sopot: rowerem tylko 10 km/h. Kiedy Wrocław ? 06.08.12, 21:47
        > Wiesz że rowerzysty nie obowiązują ograniczenie prędkości ?

        Dokładnie. Rower nie musi być wyposażony w licznik prędkości, więc rowerzysta nie musi wiedzieć, że akurat przekracza dozwoloną prędkość. Tego ograniczenia prędkości nie da się więc wyegzekwować. Pan prezydent Sopotu walnął niezłego babola, ale jeszcze bardziej zbłaźniła się Straż Miejska w Kościerzynie link...
        • Gość: pieszoautokar Re: A może 6 km/h? A piesi też tylko 2 km/h IP: *.adsl.inetia.pl 06.08.12, 22:47
          Zakazane stanie sie szybkie chodzenie, podbieganie do autobusu, bieganie jako takie, cholerycy będa musieli uspokoić nogi - by wszystkim było bezpieczniej w krainie głupoty i debilizmu

          A na bandytów rowerowych mknących powyżej 10 km/h nasłać wideorejestratory, stacjonarne radary i oddziały antyterror. Będa łapać uśnietych rowerzystów bo przy 10 km/h na rowerze można dostac świra - to jest predkośc truchtu człowieka a rower z założenia służby po to by poruszać się SZYBCIEJ. Kumają puste urzednicze łby? SZYBCIEJ niż na kopytkach
          • Gość: benek Re: A może 6 km/h? A piesi też tylko 2 km/h IP: *.e-wro.net.pl 07.08.12, 07:01
            Zakazać chodzenia w sportowych butach. Wiadomo, ze w takich można pobiec szybciej.
            Przecież jak się biega to można na kogoś wpaść .
            Postawić znak że wolno biegać ale tylko do 10 km/h.

            Może Sopot by się szarpnął na tablicę pouczająca pieszych, że po drodze dla rowerów się nie chodzi ?

          • Gość: Telkom. Re: A może 6 km/h? A piesi też tylko 2 km/h IP: *.tktelekom.pl 07.08.12, 07:36
            > Będa łapać uśnietych rowerzystów bo przy
            > 10 km/h na rowerze można dostac świra - to jest predkośc truchtu człowieka a r
            > ower z założenia służby po to by poruszać się SZYBCIEJ. Kumają puste urzednicze
            > łby? SZYBCIEJ niż na kopytkach

            Tak samo jak jedziesz samochodem.
            Ludzie jadą szybciej niż 50 km/h, bo przecież można dostać cholery.
            A samochód z założenia jest po to, by poruszać się SZYBCIEJ.
            • Gość: zenek Re: A może 6 km/h? A piesi też tylko 2 km/h IP: *.adsl.inetia.pl 07.08.12, 11:20
              Gość portalu: Telkom. napisał(a):

              > > Będa łapać uśnietych rowerzystów bo przy
              > > 10 km/h na rowerze można dostac świra - to jest predkośc truchtu człowiek
              > a a r
              > > ower z założenia służby po to by poruszać się SZYBCIEJ. Kumają puste urze
              > dnicze
              > > łby? SZYBCIEJ niż na kopytkach
              >
              > Tak samo jak jedziesz samochodem.
              > Ludzie jadą szybciej niż 50 km/h, bo przecież można dostać cholery.
              > A samochód z założenia jest po to, by poruszać się SZYBCIEJ.

              Człowieku nie pie...głupot. Sa pewne obszary podlegające egzekucji reguł a inne nie. Samochód ma obowiązkowo licznik i można to egzekwowac . Nikomu w dziejach świata nie przyszło do głowy brac się ze regulacje ruchu pieszego gdzie również wedle filozofii zamordyzmu wszystko można by ograniczyć i poustawiać: ludzie chodza zygzakiem, jedni szybko, inni wolni, inni biegają - też jest mega zagrożenie i co z tego? Rower ma kółka i jedzie. Większość na rowerach damkach, niedopompowanych flakach w holenderkach i tak wlecze się 10-12 km/h. A jak sa ludzie którzy jeżdżą szybciej 30-35 km/h to fizyczna oczywistośc jest taka że mają po stokroć bardziej zadbane rowery, hamulce i umiejętności i nikomu krzywdy nie robią
      • Gość: Telkom. Re: Sopot: rowerem tylko 10 km/h. Kiedy Wrocław ? IP: *.tktelekom.pl 07.08.12, 07:34
        > Wiesz że rowerzysty nie obowiązują ograniczenie prędkości ?

        "Policjant zwraca jednak uwagę, że ograniczenie prędkości dotyczy wszystkich użytkowników drogi, taklże rowerzystów."
        www.tvn24.pl/pomorze,42/jechal-46-km-h-rowerem-zlapal-go-fotoradar,266268.html
        • czechofil Re: Sopot: rowerem tylko 10 km/h. Kiedy Wrocław ? 07.08.12, 07:41
          > > Wiesz że rowerzysty nie obowiązują ograniczenie prędkości ?
          >
          > "Policjant zwraca jednak uwagę, że ograniczenie prędkości dotyczy wszystkich uż
          > ytkowników drogi, taklże rowerzystów."
          > rel="nofollow">www.tvn24.pl/pomorze,42/jechal-46-km-h-rowerem-zlapal-go-fotoradar,266268.html

          Pan policjant powinien puknąć się w czółko i zdać sobie jedno banalne pytanie: w jaki sposób ma zmierzyć swoją prędkość rowerzysta, skoro nie posiada w rowerze prędkościomierza?
          • kklement Hipokryzja rowerowego talibanu 07.08.12, 07:51
            To niech sobie dokupi i zamontuje, jeśli lubi jeździć szybko.

            Niesamowita jest ta wasza hipokryzja, rowerowy talibanie, bo jeśli idzie o samochody, to ty i benek jesteście gotowi sypać cytatami z PORD jak z rękawa, wytłuszczając istotne fragmenty i interpretując je. Ale gdy się nagle okazuje, że w minimalnym zakresie i rowerzystów jednak jakieś przepisy mają obowiązywać i ich przestrzeganie zaczyna być egzekwowane, PORD przestaje dla was być święty.
            • czechofil Re: Hipokryzja rowerowego talibanu 07.08.12, 08:14

              > To niech sobie dokupi i zamontuje, jeśli lubi jeździć szybko.

              Mógłbyś podać przepis PoRD, który nakazuje posiadać w rowerze prędkościomierz? Poza tym, co to znaczy według Ciebie jeździć szybko? Możesz podać jakąś związaną z tym wartość choćby w przybliżeniu?

              > Niesamowita jest ta wasza hipokryzja, rowerowy talibanie, bo jeśli idzie o samo
              > chody, to ty i benek jesteście gotowi sypać cytatami z PORD jak z rękawa, wytłu
              > szczając istotne fragmenty i interpretując je. Ale gdy się nagle okazuje, że w
              > minimalnym zakresie i rowerzystów jednak jakieś przepisy mają obowiązywać i ich
              > przestrzeganie zaczyna być egzekwowane, PORD przestaje dla was być święty.

              Ależ ja właśnie udowadniam, że zgodnie z PoRD nie można od rowerzysty, który nie posiada prędkościomierza wymagać, aby przestrzegał ograniczeń prędkości. Naucz się wreszcie czytać ze zrozumieniem...
              • kklement Re: Hipokryzja rowerowego talibanu 07.08.12, 11:12
                Zabawna jest ta wasza obrona Jasnej Góry.

                Logika ci po raz kolejny szwankuje. W PORD nie musi być definicja "szybko". Wystarczy pojęcie "prędkość dozwolona". Jeśli rowerzysta chce być pewnym, że jej nie przekroczy, co skutkować może dla niego - i powinno - mandatem takim samym jaki dostałby kierowca samochodu za to samo wykroczenie drogowe, to albo niech sobie kupi ten licznik za głupie pięćdziesiąt złotych, albo niech jeździ tak, żeby mu ten licznik nie byl potrzebny. Nawet do ciebie powinno to dotrzeć, choć do zbyt lotnych to ty nie należysz...
                • Gość: benek Re: Hipokryzja rowerowego talibanu IP: *.e-wro.net.pl 07.08.12, 11:21
                  > Logika ci po raz kolejny szwankuje. W PORD nie musi być definicja "szybko". Wys
                  > tarczy pojęcie "prędkość dozwolona". Jeśli rowerzysta chce być pewnym, że jej n
                  > ie przekroczy, co skutkować może dla niego - i powinno - mandatem takim samym j
                  > aki dostałby kierowca samochodu za to samo wykroczenie drogowe, to albo niech s
                  > obie kupi ten licznik za głupie pięćdziesiąt złotych, albo niech jeździ tak, że
                  > by mu ten licznik nie byl potrzebny.

                  Ale skąd wiadomo przy jakiej predkosci ten licznik nie jest potrzebny?


                  > Nawet do ciebie powinno to dotrzeć, choć d
                  > o zbyt lotnych to ty nie należysz...
                  Autoholizm czy cyklofobia dodaje ci skrzydeł ?

                • czechofil Re: Hipokryzja rowerowego talibanu 07.08.12, 11:28
                  kklement napisał:

                  > Zabawna jest ta wasza obrona Jasnej Góry.
                  >
                  > Logika ci po raz kolejny szwankuje. W PORD nie musi być definicja "szybko". Wys
                  > tarczy pojęcie "prędkość dozwolona". Jeśli rowerzysta chce być pewnym, że jej n
                  > ie przekroczy, co skutkować może dla niego - i powinno - mandatem takim samym j
                  > aki dostałby kierowca samochodu za to samo wykroczenie drogowe, to albo niech s
                  > obie kupi ten licznik za głupie pięćdziesiąt złotych, albo niech jeździ tak, że
                  > by mu ten licznik nie byl potrzebny. Nawet do ciebie powinno to dotrzeć, choć d
                  > o zbyt lotnych to ty nie należysz...

                  Do ciebie zaś nie dociera, że liczniki rowerowe nie są homologowane i pomiar z nich jest często bardzo niedokładny. Mało który rowerzysta wie również, że zamontowanie licznika wiąże się z takimi czynnościami jak zmierzenie obwodu koła i zapisanie tej wartości w pamięci licznika. Wystarczy też zmniejszyć ciśnienie w dętce, a już znów otrzymamy inny wynik prędkości, podobnie jak mocniej obciążymy rower. Zawsze wydawało mi się, że przy montowaniu licznika wykonałem wszystkie czynności prawidłowo, odpowiedniego ciśnienia w oponach zawsze pilnuję, a mimo to, od kiedy zacząłem jeździć z GPS-em, zauważyłem, że pokazuje on inne wartości niż licznik, czasami różniące się dość znacznie...

                  Co do definicji słowa szybko to ubawiłeś mnie od łez. Nie ma takiego pojęcia w PoRD, więc dla użytkownika ruchu formalnie ono nie istnieje. Poza tym cały czas nie rozumiesz, że ograniczenia prędkości wprowadzono z myślą o kierowcach, a nie rowerzystach, ponieważ z powodu notorycznego przekraczania tej prędkości kierowcy zabijają na drogach masę ludzi. Słyszałeś zaś o jakimś przypadku zabicia pieszego przez rowerzystę, który przekroczył prędkość?

                  Tak więc doktorku, nie wiem, kto tu jest lotny, a kto nie, ale według polskiego prawa nie można ukarać rowerzysty, który przekroczył prędkość, ponieważ nie ma on w głowie prędkościomierza (a nawet jak go ma, to jest on często bardzo niedokładny) i nie może w związku z tym stwierdzić, z jaką prędkością jedzie. Koniec, kropka...
                  • Gość: Telkom. Re: Hipokryzja rowerowego talibanu IP: *.tktelekom.pl 07.08.12, 11:34
                    > Tak więc doktorku, nie wiem, kto tu jest lotny, a kto nie, ale według polskiego
                    > prawa nie można ukarać rowerzysty, który przekroczył prędkość, ponieważ nie ma
                    > on w głowie prędkościomierza (a nawet jak go ma, to jest on często bardzo nied
                    > okładny) i nie może w związku z tym stwierdzić, z jaką prędkością jedzie. Konie
                    > c, kropka...

                    www.tvn24.pl/pomorze,42/jechal-46-km-h-rowerem-zlapal-go-fotoradar,266268.html
                    Na przykładzie tego artykułu, można ukarać rowerzystę mandatem.
                    Ponieważ ten odmówił przyjęcia i opłacenia mandatu, sąd ostatecznie podejmie decyzje czy rowerzysta złamał prawo czy nie. Niestety raczej nie dowiemy się jaki był wyrok sądu.
                    • Gość: benek Re: Hipokryzja rowerowego talibanu IP: *.e-wro.net.pl 07.08.12, 11:46
                      > Na przykładzie tego artykułu, można ukarać rowerzystę mandatem.
                      ukarać na podstawie artykułu ?Myślałem ze mam w Polsce prawo.
                      Mandat to można wystawić ale do kary to droga daleka.
                      Ponieważ cześć mandatów jest wystawiana bezprawnie w Polsce sprawę rozpatruje sąd wiec wystarczy mandatu nie przyjąć.


                      > Ponieważ ten odmówił przyjęcia i opłacenia mandatu, sąd ostatecznie podejmie de
                      > cyzje czy rowerzysta złamał prawo czy nie. Niestety raczej nie dowiemy się jaki
                      > był wyrok sądu.
                      Dlaczego nie ?
                      Z pewnością się dowiemy .To nie persza próba karania rowerzysty.




                      • Gość: Telkom. Re: Hipokryzja rowerowego talibanu IP: *.tktelekom.pl 07.08.12, 11:52
                        > ukarać na podstawie artykułu ?Myślałem ze mam w Polsce prawo.
                        Napisałem wyraźnie "na przykładzie", a nie "na podstawie"
                        • Gość: benek Re: Hipokryzja rowerowego talibanu IP: *.e-wro.net.pl 07.08.12, 13:48
                          > > ukarać na podstawie artykułu ?Myślałem ze mam w Polsce prawo.
                          > Napisałem wyraźnie "na przykładzie", a nie "na podstawie



                          Na przykładzie tego artykułu, można ukarać rowerzystę mandatem
                          ---------------
                          Ja pisałem że często służby próbują ukarać niezgodnie z prawem i trzeba mandat obalać w sądzie.

              • jureek Re: Hipokryzja rowerowego talibanu 07.08.12, 11:57
                czechofil napisał:

                > Ależ ja właśnie udowadniam, że zgodnie z PoRD nie można od rowerzysty, który ni
                > e posiada prędkościomierza wymagać, aby przestrzegał ograniczeń prędkości.

                Owszem, można wymagać. Tak samo jak od kierowcy można wymagać zachowania odstępu od wyprzedzanego rowerzysty, chociaż PoRD nie nakazuje mu wożenia ze sobą calówki.
                Jura
                • Gość: benek Re: Hipokryzja rowerowego talibanu IP: *.e-wro.net.pl 07.08.12, 13:51
                  > Owszem, można wymagać. Tak samo jak od kierowcy można wymagać zachowania odstęp
                  > u od wyprzedzanego rowerzysty, chociaż PoRD nie nakazuje mu wożenia ze sobą cal
                  > ówki.
                  > Jura



                  I co próbowano kogoś ukarać za to że nie zachował 1 m ?
                  Wiele przepisów nie ma możliwości wyegzekwowania.
                  Top raczej zalecenia niż nakazy




                  • jureek Re: Hipokryzja rowerowego talibanu 07.08.12, 14:08
                    Gość portalu: benek napisał(a):

                    > I co próbowano kogoś ukarać za to że nie zachował 1 m ?

                    Nie wiem, czy ukarano, czy nie.
                    A Ty jak uważasz? Powinno się karać za niezachowanie jednego metra, czy nie?
                    Ja uważam, że powinno się karać.
                    W Niemczech np. karze się kierowców za niezachowanie minimalnego odstępu od poprzednika wynoszącego połowę wskazań prędkościomierza. Jeśli np. jadąc setką nie zachowasz odstępu minimum 50 metrów, zostaniesz ukarany i na nic zdają się tłumaczenia, że nie masz obowiązku mieć w samochodzie odległościomierza. Podobnie, jeśli pojedziesz rowerem zbyt szybko w strefie, gdzie wjazd rowerem jest dozwolony ale pod warunkiem poruszania się z prędkością pieszego, też zapłacisz mandat, nawet jeśli policjant nie będzie miał radaru.
                    Jura
                    • Gość: benek Re: Hipokryzja rowerowego talibanu IP: *.e-wro.net.pl 08.08.12, 14:59
                      > Nie wiem, czy ukarano, czy nie.
                      > A Ty jak uważasz? Powinno się karać za niezachowanie jednego metra, czy nie?
                      > Ja uważam, że powinno się karać.
                      Przepis jest martwy bo musi być urządzenie pomiarowe i na dodatek z atestem, a wszelkie oceny na oko jeszcze robione dynamicznie można podważyć w sądzie.
                      nawet kilak dni temu zastanawiałem się jak to urządzić z policja aby zacząć dyscyplinować kierowców.
                      To poważny problem techniczny.
                      Należałoby zatrudnić dwa radiowozy w tym jeden z bus z kamerami( nasza drogówka ma kilka takich).
                      Na ulicy musiałyby być namalowane znaczniki odległości oraz wóz z kamerą musiałby być dokładnie postawiony nad jakimś punktem pomiarowym (odniesienia).
                      ale to by zakrawało o prowokacje bo rowerzysta musiałby jeździć tam i s powrotem.
                      Czy taka akcja miałby sens wobec powszechności tego wykroczenia?
                      Chyba jedynie gdyby Wojewódzka Rada Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego chciała w oparciu o te akcje nakręcić film puszczany w publicznej telewizji któregoż zadaniem byłby prewencja i edukacja kierowców.

                      Jednak policja musiałaby chcic coś robić z sensem a nie iść na łatwiznę i urządzać łapani na jedzących po chronikach rowerem.
                      Liczy się sztuka (mandat jest mandat).
              • wielki_czarownik Proste pytanie do Czechofila 08.08.12, 15:14
                Rowerzysta nie musi posiadać szybkościomierza. To prawda. Jednak od kierowców samochodów wymaga się oceniania odległości (np. 1 metr przy wyprzedzaniu rowerzysty) a jednocześnie żaden przepis nie wymaga, by samochód był wyposażony w dalmierz. Jak to więc jest? Musi kierowca zachowywać odstęp przy wyprzedzaniu rowerzysty, czy nie?
                Sam kiedyś napisałeś, że jeżeli ktoś nie umie ocenić odległości, niech nie wsiada do samochodu. Więc odpowiadam tak samo - nie umiesz ocenić prędkości to nie wsiadaj na rower.
                • czechofil Re: Prosta odpowiedź WC... 08.08.12, 16:51
                  wielki_czarownik napisał:

                  > Rowerzysta nie musi posiadać szybkościomierza. To prawda. Jednak od kierowców s
                  > amochodów wymaga się oceniania odległości (np. 1 metr przy wyprzedzaniu rowerzy
                  > sty) a jednocześnie żaden przepis nie wymaga, by samochód był wyposażony w dalm
                  > ierz. Jak to więc jest? Musi kierowca zachowywać odstęp przy wyprzedzaniu rower
                  > zysty, czy nie?

                  Z dupy porównanie, bo kierowca musi zachować co najmniej, a nie dokładnie metr odstępu od rowerzysty, więc jeśli nie potrafi nawet w przybliżeniu ocenić, ile to jest metr, to powinien wyprzedzać z zachowaniem większego odstępu. Rowerzysta zaś, który nigdy nie jechał autem i nigdy nie posiadał licznika w rowerze (wbrew pozorom takich osób jest sporo) nie jest w stanie nawet w przybliżeniu określić, z jaką prędkością jedzie. Niby fizykę w szkole mają wszyscy, ale sporo kończących szkoły nie wie, jak korzystać z nabytej wiedzy w praktyce...
                  • jureek Re: Prosta odpowiedź WC... 08.08.12, 17:07
                    czechofil napisał:

                    > Z dupy porównanie, bo kierowca musi zachować co najmniej, a nie dokładni
                    > e metr odstępu od rowerzysty, więc jeśli nie potrafi nawet w przybliżeniu oceni
                    > ć, ile to jest metr, to powinien wyprzedzać z zachowaniem większego odstępu.

                    Znak ograniczenia prędkości też nie nakazuje jazdy z dokładnie taką prędkością jak na znaku, można jechać wolniej, więc jeśli rowerzysta nie wie, ile to jest 10 km/h, to niech jedzie wolniej, np. chociażby z predkością pieszego. Tego też nie wie, jaka jest prędkość pieszego? No to niech płaci, jeśli jest takim debilem.
                    Jura
                    • czechofil Re: Prosta odpowiedź WC... 08.08.12, 20:49
                      > Znak ograniczenia prędkości też nie nakazuje jazdy z dokładnie taką prędkością
                      > jak na znaku, można jechać wolniej, więc jeśli rowerzysta nie wie, ile to jest
                      > 10 km/h, to niech jedzie wolniej, np. chociażby z predkością pieszego. Tego też
                      > nie wie, jaka jest prędkość pieszego? No to niech płaci, jeśli jest takim debi
                      > lem.

                      Rowerzysta nie musi również wiedzieć, z jaką prędkością porusza się pieszy. I nie będzie niczego płacił, bo nie wierzę, żeby na tej ścieżce w Sopocie czaili się policjanci z radarem. Gdyby to zrobili, stworzyliby precedens na skalę europejską...
                      • jureek Re: Prosta odpowiedź WC... 08.08.12, 21:03
                        czechofil napisał:

                        > Rowerzysta nie musi również wiedzieć, z jaką prędkością porusza się pieszy. I n
                        > ie będzie niczego płacił, bo nie wierzę, żeby na tej ścieżce w Sopocie czaili s
                        > ię policjanci z radarem. Gdyby to zrobili, stworzyliby precedens na skalę europ
                        > ejską...

                        Widocznie Szwecja jest nie z tego świata:
                        www.n-tv.de/panorama/Polizei-blitzt-Radfahrer-article3534846.html
                        • czechofil Re: Prosta odpowiedź WC... 08.08.12, 21:07

                          > Widocznie Szwecja jest nie z tego świata:
                          > rel="nofollow">www.n-tv.de/panorama/Polizei-blitzt-Radfahrer-article3534846.html

                          Ale my piszemy o ewentualnym przekraczaniu prędkości 10 km/h, a nie 58 km/h. Taką prędkość na płaskim terenie rozwijają tylko kolarze zawodowi i to też nie za często...
                          • jureek Re: Prosta odpowiedź WC... 09.08.12, 10:54
                            czechofil napisał:

                            > Ale my piszemy o ewentualnym przekraczaniu prędkości 10 km/h, a nie 58 km/h.

                            Piszemy o ewentualnej niekaralności przekraczania prędkości przez rowerzystów ze względu na to, że nie muszą mieć licznika. W tym kontekście nie ma znaczenia, czy jest to 10 czy 58 km/h, bo chyba nie powiesz, że na oko łatwiej ocenić, czy jedzie się 50, czy powyżej, niż ocenić, czy jedzie się powyżej 10 kmh.
                            Nieprawdą jest też to, co piszesz, że karanie rowerzystów za przekroczenie prędkości byłoby precedensem w Europie. Wiem bowiem, że w Niemczech normalnie karze się rowerzystów za przekroczenia prędkości (jeżeli limit predkości jest do 50 kmh, ograniczenia od 50 km/h dotyczą już tylko pojazdów mechanicznych) i policja nie przyjmuje tłumaczenia, że rower nie miał prędkościomierza. Co więcej, jeżeli obowiązuje prędkość pieszego (np. na deptaku) policjant nawet nie musi mieć radaru, wystarczy, że "na oko" oceni, że rowerzysta jechał zbyt szybko, i na tej podstawie można wystawić mandat 15 euro.
                            Jura
                            • jureek Re: Prosta odpowiedź WC... 09.08.12, 11:11
                              jureek napisał:

                              > ... policjant nawet nie musi mieć
                              > radaru, wystarczy, że "na oko" oceni, że rowerzysta jechał zbyt szybko, i na t
                              > ej podstawie można wystawić mandat 15 euro.

                              Żeby nie być gołosłownym:
                              www.br.de/themen/ratgeber/inhalt/freizeit/rad-fahren-fahrrad-recht100.html

                            • czechofil Re: Prosta odpowiedź WC... 09.08.12, 11:14
                              > Piszemy o ewentualnej niekaralności przekraczania prędkości przez rowerzystów z
                              > e względu na to, że nie muszą mieć licznika. W tym kontekście nie ma znaczenia,
                              > czy jest to 10 czy 58 km/h, bo chyba nie powiesz, że na oko łatwiej ocenić, cz
                              > y jedzie się 50, czy powyżej, niż ocenić, czy jedzie się powyżej 10 kmh.

                              Mnie, jako kierowcy oraz korzystającemu na rowerze z licznika od ponad dwudziestu lat nie sprawia trudności ustalenie, z jaką mnie więcej prędkością jadę. Ale dla osoby, która nigdy takich pomiarów nie dokonywała (dziecko, ludzie starsi) jest to kompletną abstrakcją...

                              > Nieprawdą jest też to, co piszesz, że karanie rowerzystów za przekroczenie pręd
                              > kości byłoby precedensem w Europie.

                              Precedensem byłoby karanie rowerzystów, którzy nie mają licznika, a przekroczyli te 10 km/h o np. wartość rzędu 5 km/h. Tego zwyczajnie nie da się na oko ustalić...

                              >Co więcej, jeż
                              > eli obowiązuje prędkość pieszego (np. na deptaku) policjant nawet nie musi mieć
                              > radaru, wystarczy, że "na oko" oceni, że rowerzysta jechał zbyt szybko, i na t
                              > ej podstawie można wystawić mandat 15 euro.

                              U nas po deptakach zasadniczo jeździć nie można, chyba że zarządca drogi do tego dopuścił (wtedy mamy tzw. ddrip), poza tym nie ma znaku, który nakazywałby jechać z prędkością pieszego. Niemcy są od nas sporo lat do przodu i tam istnieją inne regulacje prawne w tej dziedzinie...

                              BTW - Jak napisał w którymś z postów benek, stawianie znaku ograniczenia prędkości 10 km/h dla rowerzystów jest absurdalne z założenia. Tolerancja radarów oraz polskie prawo przewidują bowiem, że kierujący pojazdem może faktycznie poruszać się z prędkością 19 km/h większą, tak więc rowerzysta w w/w sytuacji mógłby i tak spokojnie, żeby nie zostać ukaranym, jechać z prędkością 29 km/h. A nie muszę Cię chyba przekonywać, że jest to prędkość (jak na rower) dość spora i dla wielu rowerzystów nieosiągalna. Uważam więc, że ktoś, kto postawił ten znak, nie zna realiów jeżdżenia na rowerze, a być może nie ma w ogóle pojęcia o ruchu drogowym...
                  • wielki_czarownik Re: Prosta odpowiedź WC... 08.08.12, 17:26
                    Z d*py odpowiedź, bo rowerzysta nie musi jechać dokładnie 10 km/h ale co najwyżej tyle. Jeżeli więc rowerzysta nie wie, ile to jest w przybliżeniu 10 km/h to niech jedzie z prędkością pieszego albo wolniej.
                    Co ty na to?
                    • czechofil Re: Prosta odpowiedź WC... 08.08.12, 20:54
                      wielki_czarownik napisał:

                      > Z d*py odpowiedź, bo rowerzysta nie musi jechać dokładnie 10 km/h ale co
                      > najwyżej tyle. Jeżeli więc rowerzysta nie wie, ile to jest w przybliżeniu 10 k
                      > m/h to niech jedzie z prędkością pieszego albo wolniej.
                      > Co ty na to?

                      Dalej nie kumasz, o co chodzi. Rowerzysta nie musi również wiedzieć, z jaką prędkością porusza się pieszy. Mógł mieć z fizyki dwóję i nie wiedzieć, czy pieszy porusza się z prędkością 4, 6, czy może 10 km/h. Znajomość prawa nie wymaga przy okazji znajomości fizyki...
                      • wielki_czarownik Re: Prosta odpowiedź WC... 08.08.12, 21:38
                        A kierowca nie musi wiedzieć, ile to jest metr, bo tego nie wymaga PRD.
                        Jeżeli rowerzysta ma wątpliwości, co do swojej prędkości to powinien zatrzymać się i wolno prowadzić rower do domu.
                        • czechofil Re: Prosta odpowiedź WC... 08.08.12, 22:44
                          > A kierowca nie musi wiedzieć, ile to jest metr, bo tego nie wymaga PRD.
                          > Jeżeli rowerzysta ma wątpliwości, co do swojej prędkości to powinien zatrzymać
                          > się i wolno prowadzić rower do domu.

                          Twoje porównania są niedorzeczne, chory na cyklofobię człowieku. Kierowca wyprzedzając rowerzystę widzi go, więc nawet gdy nie wie (albo nie potrafi tego ocenić), że musi zachować od niego odstęp przynajmniej jednego metra, to jest w stanie przy pomocy narządu wzroku w miarę sprawnie zachować bezpieczną odległość (choć nie zawsze, czego dość często jako rowerzysta doświadczam). Natomiast mało doświadczony rowerzysta (nie posiadający licznika i nigdy nie prowadzący auta) może mieć problem z wyobrażeniem sobie jednostki prędkości, z którą się aktualnie porusza. To jest kwestia wiedzy, doświadczenia oraz wyobraźni, a tego niestety PoRD w swoich annałach nie porusza...
                          • wielki_czarownik Re: Prosta odpowiedź WC... 08.08.12, 23:40
                            Ale durni ci rowerzyści. Nie wiedzą, czy jadą szybciej od pieszych, czy nie...
                            • czechofil Re: Prosta odpowiedź WC... 09.08.12, 09:19

                              > Ale durni ci rowerzyści. Nie wiedzą, czy jadą szybciej od pieszych, czy nie...

                              Wiedzą, nie wiedzą, nie jest to ich problem i PoRD również nie nakazuje się nad tym zastanawiać. Rowerzyści mają stosować się do znaków, a jeśli nie jest to możliwe (brak możliwości dokonania pomiaru prędkości), wtedy taki znak ich zwyczajnie nie obowiązuje...
                              • wielki_czarownik Re: Prosta odpowiedź WC... 09.08.12, 10:57
                                Bzdury Czechofilu. Bzdury. Znak obowiązuje każdego i nie ma znaczenia, czy ten ktoś ma szybkościomierz albo dalmierz, czy nie.
                                Przykładem niech będzie zakaz włączania przez samochody świateł przeciwmgielnych, jeżeli widoczność wynosi powyżej 50 metrów albo też utrzymywania 50 m odstępu w tunelach. Kierowca nie ma dalmierza i nie jest w stanie zmierzyć tej odległości, ale zakaz go obowiązuje.
                                A czy jest to ich problem? Jest, bo oni będą płacić mandaty.
                                • czechofil Re: Prosta odpowiedź WC... 09.08.12, 11:23
                                  > Bzdury Czechofilu. Bzdury. Znak obowiązuje każdego i nie ma znaczenia, czy ten
                                  > ktoś ma szybkościomierz albo dalmierz, czy nie.
                                  > Przykładem niech będzie zakaz włączania przez samochody świateł przeciwmgielnyc
                                  > h, jeżeli widoczność wynosi powyżej 50 metrów albo też utrzymywania 50 m odstęp
                                  > u w tunelach. Kierowca nie ma dalmierza i nie jest w stanie zmierzyć tej odległ
                                  > ości, ale zakaz go obowiązuje.
                                  > A czy jest to ich problem? Jest, bo oni będą płacić mandaty.

                                  Znowu podałeś kompletnie nieadekwatne przykłady. Przecież nikt nie ukarze kierowcy, który włączył światła przeciwmgielne w sytuacji, kiedy widoczność wynosi 59 m, nie mówiąc o tym, że za zakrętem może ona wynieść 69 m, a nagle, po wjechaniu do lasu 34 m. Podobnie ma się sprawa z nakazem utrzymywania 50 m odstępu w tunelu, którego to nakazu nie da się praktycznie wyegzekwować (chyba że jedziesz akurat za autem policyjnym). Podobnież nie da się wyegzekwować stosowania się rowerzystów do ograniczenia prędkości 10 km/h, zwłaszcza, że polskie prawo dopuszcza jazdę z tolerancją nawet do 19 km/h więcej...
                                  • wielki_czarownik Re: Prosta odpowiedź WC... 09.08.12, 12:21
                                    Zgodnie z prawem kierowca, który włączy światła przy widoczności 51 metrów powinien zostać ukarany. Tyle. Po drugie polskie prawo nie pozwala na przekraczania prędkości a jedynie przewiduje, że pewne (nie wszystkie) urządzenia rejestrujące prędkość będą miały tolerancję 10 km/h. Chodzi tu o fotoradary i wideorejestratory ale już nie o "suszarki".
                                    Znów wykazujesz się ignorancją w dziedzinie PRD. Coś tam usłyszałeś i sobie dopowiadasz.
                                    • czechofil Re: Prosta odpowiedź WC... 09.08.12, 13:00
                                      wielki_czarownik napisał:

                                      > Zgodnie z prawem kierowca, który włączy światła przy widoczności 51 metrów powi
                                      > nien zostać ukarany. Tyle. Po drugie polskie prawo nie pozwala na przekraczania
                                      > prędkości a jedynie przewiduje, że pewne (nie wszystkie) urządzenia rejestrują
                                      > ce prędkość będą miały tolerancję 10 km/h. Chodzi tu o fotoradary i wideorejest
                                      > ratory ale już nie o "suszarki".
                                      > Znów wykazujesz się ignorancją w dziedzinie PRD. Coś tam usłyszałeś i sobie dop
                                      > owiadasz.

                                      Ależ ja tylko czerpię z wiedzy, jaką przekazują często na tym forum kierowcy, którzy przekonują, że radar nie łapie, jeśli nie przekroczy się dozwolonej prędkości o 20 km/h. Dlaczegóż więc nie miałoby to dotyczyć również rowerzystów?
                                      • Gość: Telkom. Re: Prosta odpowiedź WC... IP: *.centertel.pl 09.08.12, 14:26
                                        > Ależ ja tylko czerpię z wiedzy, jaką przekazują często na tym forum kierowcy, k
                                        > tórzy przekonują, że radar nie łapie, jeśli nie przekroczy się dozwolonej prędk
                                        > ości o 20 km/h. Dlaczegóż więc nie miałoby to dotyczyć również rowerzystów?
                                        Od kiedy słuchasz się cyklofobów?
                              • Gość: Telkom. Re: Prosta odpowiedź WC... IP: *.centertel.pl 09.08.12, 14:22
                                > Wiedzą, nie wiedzą, nie jest to ich problem i PoRD również nie nakazuje się nad
                                > tym zastanawiać. Rowerzyści mają stosować się do znaków, a jeśli nie jest to m
                                > ożliwe (brak możliwości dokonania pomiaru prędkości), wtedy taki znak ich zwycz
                                > ajnie nie obowiązuje...

                                Znak ograniczenia prędkości dotyczy wszelkich pojazdów znajdujących się na drodze i nie ma tłumaczenia, że "nie mam prędkościomierza, nie wiem jaką prędkością jechałem".
                                Jeśli jest ograniczenie do 30 km/h, to i samochód, i rower ma jechać prędkością nie przekraczającą tej w ograniczeniu.
                                Chyba to jest dosyć jasne dla wszystkich.
            • Gość: benek Re: Hipokryzja rowerowego talibanu IP: *.e-wro.net.pl 07.08.12, 10:18
              > To niech sobie dokupi i zamontuje, jeśli lubi jeździć szybko.
              >
              Nie ma takiego obowiązku.
              Równie dobrze mógłbyś chcieć nakładać mandat za brak hamulców tarczowych jak kos lubi jeździć szybko.


              > Niesamowita jest ta wasza hipokryzja, rowerowy talibanie,
              Przecie po to wybraliśmy rower aby zakazy nas nie obowiązywały.
              Jesteśmy wolnymi ludźmi i czujemy się wolnymi,czego nie można powiedzieć o kierowcach.


              >bo jeśli idzie o samo
              > chody, to ty i benek jesteście gotowi sypać cytatami z PORD jak z rękawa,

              To nasza wina, że odpowiadamy często kierowcom nie znającym prawa?
              Staramy się was wyedukować.



              >wytłu
              > szczając istotne fragmenty i interpretując je. Ale gdy się nagle okazuje, że w
              > minimalnym zakresie i rowerzystów jednak jakieś przepisy mają obowiązywać i ich
              > przestrzeganie zaczyna być egzekwowane,
              przecięz piszemy że te przpisy rowerzysto nie obowiązują tak samo jak np jazda na swiatlach drogowych.
              Głupi kierowca napisze: to zamontuj sobie światła drogowe jak lubisz jeździć poza miastem.
              to chyba ty proponowałeś montaż liczników w rowerze ?
              Ha ha .
              Jak to się ludzie staczają przez auta.
              SM jest niedouczona, naczelnik drogówki mówi ze to głupota.
              pewnie któryś strażnik zaraził się autoholizmem lub cyklofibią.

              >PORD przestaje dla was być święty.
              >
              PORD święte ? Wali cię ?
              PORD od lat krytykowane jest jako zabałaganione, wręcz głupie.
              Na szczęście te przepisy które chronią słabszych uczestników ruchu są egzekwowane,.
          • Gość: Telkom. Re: Sopot: rowerem tylko 10 km/h. Kiedy Wrocław ? IP: *.tktelekom.pl 07.08.12, 07:57
            > Pan policjant powinien puknąć się w czółko i zdać sobie jedno banalne pytanie:
            > w jaki sposób ma zmierzyć swoją prędkość rowerzysta, skoro nie posiada w rowerz
            > e prędkościomierza?
            To już w rowerzysty interes. Może sobie GPS-a kupić, którzy mierzy prędkość.
            Gdzie w PORD napisane jest, że rowerzysta jako pełnoprawny uczestnik ruchu drogowego zwolniony jest od przekraczania dozwolonej prędkości?
            • czechofil Re: Sopot: rowerem tylko 10 km/h. Kiedy Wrocław ? 07.08.12, 08:19
              > To już w rowerzysty interes. Może sobie GPS-a kupić, którzy mierzy prędkość.
              > Gdzie w PORD napisane jest, że rowerzysta jako pełnoprawny uczestnik ruchu drog
              > owego zwolniony jest od przekraczania dozwolonej prędkości?

              Nie jest zwolniony, ale zgodnie z tymże PoRD nie musi posiadać żadnego urządzenia rejestrującego prędkość, co go automatycznie zwalnia z przestrzegania ograniczeń prędkości. Jak widać PoRD nie jest doskonały, ma sporo braków, luk, a ludzie go tworzący nie nadążają za rozwojem komunikacji...
              • Gość: rowery na tory Re: Do czechofila IP: *.dynamic.chello.pl 07.08.12, 09:13
                Cha, cha,cha.
                A dlaczego nie wolno jeździć " po pijaku " ?
                Nie ma obowiązku wyposażania samochodu w alkomat.
                To jak kierowca ma wiedzieć bez alkomatu, czy już po piwie, które wypił, jest pijany czy nie ?
                Wg toku myślenia czechofila ( jeżeli takowe zjawisko jest możliwe ), jazda po spożyciu alkoholu nie powinna być w żaden sposób ograniczana.
                • Gość: benek Re: Do czechofila IP: *.e-wro.net.pl 07.08.12, 10:26
                  > Cha, cha,cha.
                  > A dlaczego nie wolno jeździć " po pijaku " ?
                  > Nie ma obowiązku wyposażania samochodu w alkomat.
                  > To jak kierowca ma wiedzieć bez alkomatu, czy już po piwie, które wypił, jest p
                  > ijany czy nie ?
                  > Wg toku myślenia czechofila ( jeżeli takowe zjawisko jest możliwe ), jazda po s
                  > pożyciu alkoholu nie powinna być w żaden sposób ograniczana.


                  Na każdej butelce jest podana zawartość alkoholu.
                  Wiesz co pijesz i wiesz ile.
                  Czy radar miał homologacje na pomiar prędkości rowerzystów ?




                • czechofil Re: Do czechofila 07.08.12, 11:01
                  > Cha, cha,cha.
                  > A dlaczego nie wolno jeździć " po pijaku " ?
                  > Nie ma obowiązku wyposażania samochodu w alkomat.
                  > To jak kierowca ma wiedzieć bez alkomatu, czy już po piwie, które wypił, jest p
                  > ijany czy nie ?
                  > Wg toku myślenia czechofila ( jeżeli takowe zjawisko jest możliwe ), jazda po s
                  > pożyciu alkoholu nie powinna być w żaden sposób ograniczana.


                  Porównanie z dupy wyjęte. Każdy średnio inteligentny człowiek wie, że do auta po alkoholu się nie wsiada w ogóle. To nie jest kwestia wyboru, bo kodeks karny nie pozostawia zbyt dużego marginesu błędu. Wypicie praktycznie dwóch piw może skończyć się wyrokiem więzienia oraz odebraniem praw jazdy co najmniej na rok. Jeśli więc potrzebny ci jest do tego alkomat, to sobie go kup, ale lepiej przed jazdą nie pij w ogóle...
                  • Gość: rowery na tory Re: Do czechofila IP: *.dynamic.chello.pl 07.08.12, 11:12
                    > Porównanie z dupy wyjęte.
                    Jeżeli moje argumenty mają trafić do kuta.a, to je wyjmuję z du.y.

                    Tylko debil ma kłopoty z ustaleniem czy jedzie szybko czy wolno , jeżeli zliczasz sie do tej grupy to sobie kup prędkościomierz.
                    • Gość: benke do rowery na tory IP: *.e-wro.net.pl 07.08.12, 11:24
                      > Tylko debil ma kłopoty z ustaleniem czy jedzie szybko czy wolno , jeżeli zlicz
                      > asz sie do tej grupy to sobie kup prędkościomierz.

                      Rozumiem ze wszyscy kierowcy to debile bo nakazuje się montować w autach prędkościomierze :)

                      Ty masz prędkościomierz ?
                      • Gość: Cha,cha Re: do rowery na tory IP: *.dynamic.chello.pl 07.08.12, 14:19
                        > Rozumiem ze wszyscy kierowcy to debile bo nakazuje się montować w autach prędko
                        > ściomierze :)
                        > Ty masz prędkościomierz ?

                        Mam, ale auto kupiłem używane.
                    • czechofil Re: Do czechofila 07.08.12, 11:32
                      > Tylko debil ma kłopoty z ustaleniem czy jedzie szybko czy wolno , jeżeli zlicz
                      > asz sie do tej grupy to sobie kup prędkościomierz.

                      A możesz mi debilu wyjaśnić, ile to jest według ciebie szybko, a ile wolno? Bo może się okazać, że operujemy zupełnie innymi wartościami...
              • Gość: Telkom. Re: Sopot: rowerem tylko 10 km/h. Kiedy Wrocław ? IP: *.tktelekom.pl 07.08.12, 09:16
                > Nie jest zwolniony, ale zgodnie z tymże PoRD nie musi posiadać żadnego urządzen
                > ia rejestrującego prędkość, co go automatycznie zwalnia z przestrzegania ograni
                > czeń prędkości.

                Że co?
                Niby jakim prawem zwalnia go od przestrzegania ograniczenia prędkości?
                • Gość: benek Re: Sopot: rowerem tylko 10 km/h. Kiedy Wrocław ? IP: *.e-wro.net.pl 07.08.12, 10:41

                  > Że co?
                  > Niby jakim prawem zwalnia go od przestrzegania ograniczenia prędkości?
                  Tym samym w oparciu o które zwalnia się go z zakazu parkowania 4 kołami na chodniku ,wożenia trójkąta awaryjnego , włączania świateł drogowych itd.
                  Ograniczenie prędkości jet dla kierowców.Zawsze budzi to zdziwienie w autoholikach.
                  • Gość: Telkom. Re: Sopot: rowerem tylko 10 km/h. Kiedy Wrocław ? IP: *.tktelekom.pl 07.08.12, 10:44
                    > Tym samym w oparciu o które zwalnia się go z zakazu parkowania 4 kołami na chod
                    > niku ,wożenia trójkąta awaryjnego , włączania świateł drogowych itd.
                    > Ograniczenie prędkości jet dla kierowców.Zawsze budzi to zdziwienie w autoholik
                    > ach.
                    Więc idąc Twoim tokiem myślenia motocyklami i skuterami mogą również pruć, ile fabryka dała.
                    • Gość: benek Re: Sopot: rowerem tylko 10 km/h. Kiedy Wrocław ? IP: *.e-wro.net.pl 07.08.12, 11:00
                      > Więc idąc Twoim tokiem myślenia motocyklami i skuterami mogą również pruć, ile
                      > fabryka dała.
                      Jeśli są dopuszczone do ruchu bez prędkościomierza to oczywiste.
                      • Gość: Telkom. Re: Sopot: rowerem tylko 10 km/h. Kiedy Wrocław ? IP: *.tktelekom.pl 07.08.12, 11:10
                        > Jeśli są dopuszczone do ruchu bez prędkościomierza to oczywiste.
                        No cóż, jak widać egzekwujesz prawo na swój sposób.
                        Według mnie logiczne jest, że ograniczenie prędkości obowiązuje wszystkich uczestników ruchu drogowego, bez względu czy ma prędkościomierz, czy go nie ma.

                        Z mojej strony koniec tematu.
                        Pozdrawiam.
                        • czechofil Re: Sopot: rowerem tylko 10 km/h. Kiedy Wrocław ? 07.08.12, 11:12
                          > Według mnie logiczne jest, że ograniczenie prędkości obowiązuje wszystkich ucze
                          > stników ruchu drogowego, bez względu czy ma prędkościomierz, czy go nie ma.

                          Obowiązuje, ale ponieważ rowerzysta nie miał licznika i nie był świadomy, z jaką prędkością jedzie, więc ukarać go nie można...
                        • Gość: benek Re: Sopot: rowerem tylko 10 km/h. Kiedy Wrocław ? IP: *.e-wro.net.pl 07.08.12, 11:19
                          > > Jeśli są dopuszczone do ruchu bez prędkościomierza to oczywiste.
                          > No cóż, jak widać egzekwujesz prawo na swój sposób.
                          Ja nie jestem od egzekwowania prawa. Od tego jest policja i sądy.
                          Po to stworzono SM aby nie trzeba było przeprowadzać drogich szkoleń strażników.Zatem strażnik ma prawo popełniać więcej błędów niż policjant.


                          > Według mnie logiczne jest, że ograniczenie prędkości obowiązuje wszystkich ucze
                          > stników ruchu drogowego, bez względu czy ma prędkościomierz, czy go nie ma.
                          skoro opierasz sie na logice to mozęmy o logice prozmawiac skro omówiliśmy regulacje rpawne.
                          Zatem wytłumacz za pomocą logiki jak rowerzysta ma być świadom ze nie jedzie 30 a 40 ?
                          Pomysl logicznie czy móglby istyniec rpzpis nakazujacy akranie keiroców jakby w autach nie było prędkościomierzy ?
                          Nad czym tu dyskutować ?
                          Chcecie napisać prawo tak aby się śmiał z nas cały świat ?
                          Przecież oczywiste jest ze jak na liczniku jest 240km/h i silnik ma sto koni to wystarczy nacisnąć pedał aby przekroczyć prędkość nawet wielokrotnie.
                          Dlatego nikt nie piesze przepisów uwzględniających możliwość przekroczenia prędkości przez rowerzystę bo to rzadkość i minimalne zagrożenie.

                          Może SM zacznie mierzyć odległość z jakiej widać lampkę rowerową bo to też przepisy regulują.
            • Gość: benek Re: Sopot: rowerem tylko 10 km/h. Kiedy Wrocław ? IP: *.e-wro.net.pl 07.08.12, 10:22

              > To już w rowerzysty interes. Może sobie GPS-a kupić, którzy mierzy prędkość.
              > Gdzie w PORD napisane jest, że rowerzysta jako pełnoprawny uczestnik ruchu drog
              > owego zwolniony jest od przekraczania dozwolonej prędkości?

              A gdzie jest napisane ze rowerzysta nie może jeździć w pionie ?
              Rowerzysta jest zwolniony z kontrolowania prędkości i mówi o tym art 53 rozporządzania o wyposażeniu pojazdów.
              Rowerzysta też nie musi zapinać pasów ( to samo rozporządzenie) .



              • Gość: Telkom. Re: Sopot: rowerem tylko 10 km/h. Kiedy Wrocław ? IP: *.tktelekom.pl 07.08.12, 10:42
                > A gdzie jest napisane ze rowerzysta nie może jeździć w pionie ?
                > Rowerzysta jest zwolniony z kontrolowania prędkości i mówi o tym art 53 rozporz
                > ądzania o wyposażeniu pojazdów.
                > Rowerzysta też nie musi zapinać pasów ( to samo rozporządzenie).

                Nie bardzo widzę powiązanie w wyposażeniu pojazdów, a przekraczaniem dozwolonej prędkości.
                Nie mniej jednak, Policjant wyraźnie podkreślił, cytuję:

                "Policjant zwraca jednak uwagę, że ograniczenie prędkości dotyczy wszystkich użytkowników drogi, taklże rowerzystów."

                Więc nie rozumiem skąd Twoje uprate przekonanie o tym, że akurat Ty masz rację?
                • Gość: benek Re: Sopot: rowerem tylko 10 km/h. Kiedy Wrocław ? IP: *.e-wro.net.pl 07.08.12, 11:06
                  > "Policjant zwraca jednak uwagę, że ograniczenie prędkości dotyczy wszystk
                  > ich użytkowników drogi, taklże rowerzystów."


                  Ten sam policjant powiedział że prawo nie przewiduje możliwości karanai za przekraczanie prędkości rowerem.
                  Policjant może sobie pisać rożne rzeczy ale już pisać musi z głową i na szczęście ten policjant w wywiadzie powiedział ze pisać wniosku o ukaranie nie można a pogadanie to zwykłe pouczenie.
                  Kiedyś jedna strażniczka pouczyła aby schodzić z roweru przed przejazdem i go przeprowadzać bo to bezpieczniejsze niż jazda a po przejeździe.
                  Wróci komendant to wrzuci coś na garba strażnikowi za nadgorliwość która bywa nazywana gorszą od faszyzmu.
        • Gość: benek Re: Sopot: rowerem tylko 10 km/h. Kiedy Wrocław ? IP: *.e-wro.net.pl 07.08.12, 10:05
          O komentarz poprosiliśmy Straż Miejską w Kościerzynie. Jednak - jak mówi zastępca komendanta - wyjaśnienie sytuacji możliwe będzie dopiero w poniedziałek, kiedy wraca komendant. O sprawie wie także kościerska policja.
          ------------
          Ze strachu przed kompromitacją strażnicy nabrali wody w usta i czekają na komendanta.



          Zdaniem funkcjonariuszy, ukaranie rowerzysty w tej sytuacji nie jest tak oczywiste.

          - Kierujący rowerem przekraczając prędkość z pewnością popełnia wykroczenie, jednak musi być tego świadom - mówi Sebastian Recław, naczelnik Wydziału Ruchu Drogowego w Komendzie Powiatowej Policji w Kościerzynie. - Jak wiadomo, rowery nie mają obowiązkowych prędkościomierzy, a zatem rowerzyście trudno jest ustalić, z jaką prędkością się porusza.
          ----------
          SM jak zwykle zajmuje się duperelami i zabiera czas sądom.


          • Gość: Cha,cha Re: benek opanuj się..... IP: *.dynamic.chello.pl 07.08.12, 10:42
            >z pewnością popełnia wykroczenie, jednak musi być tego świadom
            Tak:
            A nieznajomość prawa z w a l n i a od jego przestrzegania
            • Gość: benek opanuj się Cha Cha IP: *.e-wro.net.pl 07.08.12, 11:10
              > >z pewnością popełnia wykroczenie, jednak musi być tego świadom
              > Tak:
              > A nieznajomość prawa z w a l n i a od jego przestrzegania
              Dlaczego nieznajomość ?
              Rowerzysta wie że nie musi kontrolować prędkości bo ustawa nie nakłada na neigo takiego obowiązku.

              Tak trudno pojąc te parę przepisów ?
              Jak kierowca nie ma głowy aby ogarnąć przepisy dotyczące rowerzystów to nie powinien o nich dyskutować.





              • Gość: Cha,cha Re: opanuj się Benek IP: *.dynamic.chello.pl 07.08.12, 11:22
                A gdzie jest napisane , że muszę znać Kodeks Karny ?
                Ale przestrzegać jego zapisów muszę ?
                • Gość: benek Re: opanuj się Cha Cha IP: *.e-wro.net.pl 07.08.12, 11:26
                  > A gdzie jest napisane , że muszę znać Kodeks Karny ?
                  Nie musisz.
                  poznasz na rozprawie.


                  > Ale przestrzegać jego zapisów muszę ?
                  Nie musisz . czeka na ciebie wygodny pokoik na koszt podatników.

                  Nie będę ci tłumaczył na czym polega różnica w karaniu za świadome i nieświadome złamanie prawa bop to temat obszerny.





                  • Gość: Cha,cha Re: opanuj się Benek IP: *.dynamic.chello.pl 07.08.12, 11:31
                    Teraz rozumiem.
                    Są dwie sprawiedliwości - jedna dla rowerzystów, druga dla pieszych i kierowców.
                    Dzięki.
                    • Gość: benek Re: opanuj się Cha Cha IP: *.e-wro.net.pl 07.08.12, 11:34
                      > Teraz rozumiem.
                      > Są dwie sprawiedliwości - jedna dla rowerzystów, druga dla pieszych i kierowców
                      > .
                      > Dzięki.


                      Nie pomieszałeś.
                      Są dwie sprawiedliwości , jedna dla kierowców a druga dla słabszych uczestników ruchu czyli rowerzystów i pieszych.
                      Nie będę ci tłumaczył dlaczego prawo chroni słabszych bo mam podstawy podejrzewać, że tego nie zrozumiesz.

                      • Gość: pieszy Re: opanuj się Benek IP: *.dynamic.chello.pl 07.08.12, 11:38
                        Nie mieszaj Benek , nas pieszych w swoje gierki.
                        Czujemy się zagrożeni, jak pomykacie po piwkach na swoich błyszczących maszynach.
                        • Gość: benek Re: opanuj się Benek IP: *.e-wro.net.pl 07.08.12, 13:54
                          > Nie mieszaj Benek , nas pieszych w swoje gierki.
                          Ty i poeszy ?
                          Chyba w drodze z windy na parking pod galerią.


                          > Czujemy się zagrożeni, jak pomykacie po piwkach na swoich błyszczących maszynac
                          > h.
                          Poczucie zagrożenia to jeszcze nie zagrożenie.
                          Nie boisz się wpaść pod auto pijaka ?
                          Ach przepraszam autoholik nie boi się kierowców.
                          Na cyklofobie jest prosty sposób.
                          Pojeździć trochę rowerem a ci przejdzie.



            • czechofil Re: benek opanuj się..... 07.08.12, 11:10

              > A nieznajomość prawa z w a l n i a od jego przestrzegania

              Bredzisz koleżko, jedno z drugim nie ma nic wspólnego. PoRD znać musisz, choć wielu jego przepisów nigdy cię nie uczono, natomiast prędkości z jaką się poruszasz nie musisz znać, ponieważ bez licznika nie jesteś w stanie w żaden sposób jej określić...

              Nie można według prawa ukarać kogoś, kto nie jest świadom z jaką prędkością się porusza i czas zakończyć tę żałosną dyskusję...
              • Gość: opanuj sie benek Re: benek opanuj się..... IP: *.dynamic.chello.pl 07.08.12, 11:17
                Przynosisz wstyd rowerzystom czechofil.

                Nie można według prawa ukarać kogoś, kto nie jest świadom że popełnił czyn niezgodny z prawem - zabawne i zarazem groźne.
                • Gość: benek opanuj się Cha CHa IP: *.e-wro.net.pl 07.08.12, 11:29


                  > Przynosisz wstyd rowerzystom czechofil.
                  >
                  > Nie można według prawa ukarać kogoś, kto nie jest świadom że popełnił cz
                  > yn niezgodny z prawem - zabawne i zarazem groźne.

                  Przynosisz wstyd kierowcom panie Cha Cha
    • kklement Tytułem kropki nad i 07.08.12, 11:36

      zielonagora.gazeta.pl/zielonagora/1,35182,11838672,Zaskakujaca_smierc_pod_kolami____roweru.html
      • czechofil Tytułem wyjaśnienia... 07.08.12, 11:49
        Wszedłeś w google i znalazłeś artykuł o śmiertelnym potrąceniu pieszego przez rowerzystę, ale już nie zadałeś sobie trudu, żeby sprawdzić okoliczności tego zdarzenia...

        Policja kompletuje materiał dowodowy. Sprawą zajmuje się też prokurator. Na razie nie ustalono, kto ponosi winę za wypadek: rowerzysta czy pieszy.

        Po tym zdaniu z artykułu właściwie powinienem zakończyć ten wpis, ale chciałbym cię spytać o jedno: co ma według Ciebie wspólnego ta historia z wątkiem o przekraczaniu prędkości przez rowerzystów? Bo jakoś w wylinkowanym przez ciebie artykule nie widzę, żeby rowerzysta został oskarżony o przekroczenie prędkości. Mało tego, z pobieżnych obserwacji wnioskuję, że winny zdarzenia był pieszy, który nagle wtargnął na jezdnię...
        • Gość: Telkom. Re: Tytułem wyjaśnienia... IP: *.tktelekom.pl 07.08.12, 12:20
          > Wszedłeś w google i znalazłeś artykuł o śmiertelnym potrąceniu pieszego przez r
          > owerzystę, ale już nie zadałeś sobie trudu, żeby sprawdzić okoliczności tego zd
          > arzenia...

          Zawsze gdy jest wypadek z udziałem kierowcy i pieszego, z góry zakładacie winę kierowcy:
          - nie zachował ostrożności
          - pewnie jechał za szybko

          Gdy tylko pojawi się wątek o wypadku rowerzysty z pieszym, nagle okazuje się, że być może winny jest pieszy. Rowerzystę również obowiązuje:
          - zachowanie ostrożności
          - zasady ograniczonego zaufania wobec innych kierujących pojazdami oraz pieszych
          Czy jechał za szybko - tego nie wiadomo.
          Ale jeśli nawet nie to może okazać się, że nawet nie wielkie prędkości mogą okazać się śmiertelne w skutkach podczas potrącenia.
      • pozor_vlack Re: Na koniec 07.08.12, 11:53
        Karać i jeszcze raz karać bandytów na dwóch kółkach.
        Aż się nauczą , że są pełnoprawnymi uczestnikami ruchu drogowego, ze wszystkimi z tego tytułu wynikającymi konsekwencjami.
        • jureek Re: Na koniec 07.08.12, 12:00
          pozor_vlack napisała:

          > Karać i jeszcze raz karać bandytów na dwóch kółkach.

          A ja myślę, że wszystkich bandytów należy karać. Bez względu na ilość kółek.
          Jura
        • Gość: benek Re: Na koniec IP: *.e-wro.net.pl 09.08.12, 14:46
          > Karać i jeszcze raz karać bandytów na dwóch kółkach.
          > Aż się nauczą , że są pełnoprawnymi uczestnikami ruchu drogowego, ze wszystkimi
          > z tego tytułu wynikającymi konsekwencjami.

          Na pewno nie dotyczą ich takie konsekwencje ruchu jak;
          smród z rury,
          korki,
          kłopoty z parkowaniem itd
          oczywiście ze są koszty dużego ruchu rowerowego ale trzeba to ważyć na szali z korzyściami czyli zmniejszaniem liczby aut.

      • Gość: benek Re: Tytułem kropki nad i IP: *.e-wro.net.pl 07.08.12, 13:45
        > rel="nofollow">zielonagora.gazeta.pl/zielonagora/1,35182,11838672,Zaskakujaca_smierc_pod_kolami____roweru.html

        No przecież jak się wchodzi na jezdnie to normalne ze można być potrąconym.
        Piesi wchodzą na słuch a rower jedzie cicho.

Inne wątki na temat:
Pełna wersja