Na pieniądze trzeba czekać

28.06.04, 23:08
Kolejny raz mówię ROZWIĄZAĆ SĄDY! Dać każdemu kałacha i tyle. Będzie szybciej i taniej.
    • 2w Re: Na pieniądze trzeba czekać 29.06.04, 08:48
      ZUS jest bez wątpienia organizacją przestępczą. Ale na pewno nie można jej nazwać zorganizowaną.
      To taka odrobina gorzkiej ironii w tej smutnej sprawie.
      • killla Re: Na pieniądze trzeba czekać 29.06.04, 09:45
        ZUS to święta krowa (podobnie urzędy skarbowe). Porażająca jest samowola
        urzędników tych instytucji, wyrocznią dla nich są pragmatyki służbowe i
        instrukcje, nawet gdy są w sposób ewidentny sprzeczne z zasadmi Konstytucji czy
        orzecznictwem sądów.
        A zatory w sądach pracy i ubezpieczeń społecznych to niestety norma. Kto był w
        Sądzie Okręgowym na Joanitów to widzi, jak daleko niedofinansowane jest
        sądownictwo. Brak więc też pieniędzy na dodatkowe etaty dla sędziów i
        pracowników administracji. Za to ZUS urządza szkolenia dla swych pracowników za
        granicą.
    • Gość: Paweł Z. Re: Na pieniądze trzeba czekać IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 29.06.04, 09:50
      Uważam, że należy po prostu zmotywować sędziów do pracy. Połączenie wysokich,
      nieproporcjonalnych zarobków i wysokiego stopnia demoralizacji wynikającej z
      obrony po trupach interesów zbiorowych tej grupy daje takie właśnie efekty.
      Moim zdaniem, kluczem do uzdrowienia sytuacji jest głęboka wymiana kadry,
      zwłaszcza kirowniczej, dopuszczenie do zawodu młodych prawników i zniesienie
      immunitetu sędziowskiego (utrzymywanie immunitetu dla sędziów jeżdżących po
      pijaku samochodami przez samorząd sędziowski uważam za skandal, który
      całkowicie dyskwalifikuje tę instytucję).
      • wielki_czarownik Kadencyjność sędziów? 29.06.04, 16:31
        W końcu władza należy do NARODU i w jego imieniu wykonują ją jego przedstawiciele. A więc sędzia jest przedstawicielem narodu który wykonuje przysługującą narodowi władzę sądowniczą.
        W związku z tym sędziowie powinni być elekcyjni. Wtedy obywatele by sami uznali, czy chcą mieć sędziego który skazuje kogoś za przekroczenie obrony koniecznej albo takiego, który uniewinnia bijącego dzieci księdza twierdząc, iż ksiądz je tylko "karcił".
        Obywatele też rozliczaliby wtedy sędziów, których wyroki zbyt często byłyby uchylane przez sądy wyższej instancji albo byłyby niezgodne z oczekiwaniami społecznymi.
Pełna wersja