barthez72 24.08.12, 09:03 Już myślałem że piszecie o wczorajszej, a tutaj wypadek z dziś. Wczoraj też długo tramwaje nie jeździły bo dwa auta zderzyły się na tym samym skrzyżowaniu. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
izbkp Wyjazd z Alei Pracy... 24.08.12, 10:19 Wyjazd z Alei Pracy na Grabiszyńską jest całkowicie do bani. Tam potrzebne są światła, które w jakiś sposób będą zintegrowane z tymi światłami, które już są na tym skrzyżowaniu, na Grabiszyńskiej. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: as Wszędzie sygnalizacja... IP: *.xdsl.centertel.pl 24.08.12, 10:30 To tylko wyłącza u kierowców myślenie, sygnalizacja na każdym skrzyżowaniu powoduje, że kierowcy nie patrzą na znaki, nie uważają na otoczenie "bo przecież miał zielone". Nie możemy montować świateł tylko dlatego, że paru kierowców nie umie wyjechać z podporządkowanej. Proszę zobaczyć co się dzieje na skrzyżowaniach kiedy jest żółte pulsacyjne - kierowcy głupieją, nie wiedzą kto ma pierwszeństwo, nie pamiętają o hierarchii znaków i przepisów. Odpowiedz Link Zgłoś
smrodek71 Re: Wszędzie sygnalizacja... 24.08.12, 10:41 ja się zgadzam - szczególnie jak stoję na takich światłach w nocy i czekam aż taka kulka jemioły czy czegoś tam się przeturla jak na westernach :) ale ten wyjazd jest rzeczywiście słaby... zrobili inżynierską a przynajmniej to rondko, postawili tego brzydala w kolorze sików i kupy to wiadomo,że będzie tam troszkę aut więcej.... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MonX Polska myśl IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.08.12, 12:22 Synu, widać po tobie polską myśl drogową. NA całym świecie jest tendencja do upraszczania, ułatwiania, ograniczania znaków. W takich USA można setki kilometrów przejechać i nie zobaczyć żadnego znaku drogowego, na żadne skomplikowane skrzyżowanie nie trafić. Bo kierowca to tylko człowiek, może być zmęczony, zaspany i zdenerwowany. Ale polska myśl drogowa uważa, że kierowca ma w ułamku sekund rozwiązywać krzyżówki, kojarzyć przepisy, ogarniać i analizować dziesiątki ledwo widocznych znaków drogowych, strzałek, i im więcej tego będzie tym lepiej. Mam radę. Poszukaj jakiejś solidnej ściany, rozpędź się i pochyl głowę. Może mózg ci się odetka. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: cormac Re: Polska myśl IP: *.ssp.dialog.net.pl 24.08.12, 16:12 Takie jest prawo i kto chce jeździć przepisy MUSI znać.A jak nie to komunikacja miejska czeka! A ty Monx możesz zabierać się stąd do stanów,nikt cię siłą nie trzyma... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: MonX Re: Polska myśl IP: *.wroclaw.mm.pl 24.08.12, 22:51 Tu je Polska, i nie będą nam tu jakie zagraniczne mędrale gadały, jak ma być, bo my wiemy lepiej. A jak komu nie podoba się coś, to won. Wiem, kretynie, wiem. Polską rządzą tacy debile jak ty od kilkuset lat, a Polska stacza się coraz niżej, we wszystkich dziedzinach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: antosia Re: Wszędzie sygnalizacja... IP: 156.17.203.* 24.08.12, 13:09 nie zgadzam się , że wyjeżdża tam parę aut, sama robię więc za te parę ,bowiem wyjeżdżam codziennie naście razy...bez żadnej stłuczki ale z ostrożnością.może właśnie na tym polega tam wyjazd?..bo na kulturę, by któryś zwolnił ,dał szansę ..to nie ma szans....a co do myślenia ...to nie każdy ma taką szufladkę w swoim mózgu...:) Odpowiedz Link Zgłoś
tbernard Re: Wszędzie sygnalizacja... 24.08.12, 13:09 > Nie możemy montować świateł tylko dlatego, że paru kierowców nie umie wyjechać > z podporządkowanej. Akurat tamto miejsce o pewnych godzinach nie ma nic wspólnego z umieniem lub nieumieniem wyjeżdżania z podporządkowanej. Tam jest albo czekanie na uprzejmość albo wymuszenie, jak się doczekać nie może. Bywa, że w godzinach o dużym natężeniu nie ma ani chwili sytuacji czystej. Tu jest to miejsce. Czy ten kierujący pojazdem wyjeżdżającym umie wyjeżdżać, czy po prostu wymusza? Chyba, że pojęcie umie należy rozumieć: tak wymuszać, aby do niczego nie doszło. Inna sprawa, że u nas nie przestrzega się zasady: nie wjeżdżać na skrzyżowanie, gdy nie ma możliwości zjechania z niego. Szczególnie, gdy dotyczy to skrzyżowania z boczną podporządkowaną. Wyjazd z takiej ulicy przy dużym zagęszczeniu zawsze opiera się na kulturze, litości i wymuszeniu. Nie wszyscy lubią takie mechanizmy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Roman Diesel Re: Wyjazd z Alei Pracy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.12, 11:16 Ja uważam, że po prostu powinno się zaboenić tam manewru skrętu w lewo i będzie w końcu po problemie. Ciągle blokują palanty chcące skręcić w lewo z Grabiszyńskiej takie same palanty skręcające w lewo z alei Pracy. Zostawić tylko prawoskręt od strony alei Pracy, zabudować na środku wysepkę aby oduczyć ewentualnych opornych. Możliwości dojazdu tam jest co najmniej kilka. Można wcześniej skręcić w Stalową na bezkolizyjnym lewoskręcie i przez Inżynierską dojechać do alei Pracy. W drugą stronę wyjechać można przez Hallera. To skrzyżowanie powinno być jak najszybciej zmodyfikowane aby unikać takich sytuacji. Odpowiedz Link Zgłoś
urko70 Re: Wyjazd z Alei Pracy... 24.08.12, 11:29 Gość portalu: Roman Diesel napisał(a): > Ja uważam, że po prostu powinno się zaboenić tam manewru skrętu w lewo i będzie > w końcu po problemie. Ciągle blokują palanty chcące skręcić w lewo z Grabiszyń > skiej takie same palanty skręcające w lewo z alei Pracy. Zostawić tylko prawosk > ręt od strony alei Pracy, zabudować na środku wysepkę aby oduczyć ewentualnych > opornych. Możliwości dojazdu tam jest co najmniej kilka. Można wcześniej skręci > ć w Stalową na bezkolizyjnym lewoskręcie i przez Inżynierską dojechać do alei P > racy. W drugą stronę wyjechać można przez Hallera. To skrzyżowanie powinno być > jak najszybciej zmodyfikowane aby unikać takich sytuacji. Bardzo słusznie, generalnie wszystkie lewoskręty powinny być zlikwidowane, przecież wszędzie można dojechać skręcając tylko w prawo. Lata świetlne temu pewna pani zrobiła prawo jazdy i zaczęła jeździć autem. Po kilku/kilkunastu miesiącach jeżdżenia odwoziła swoją znajomą, w pewnym momencie znajoma mocno się zdziwiła bo zamiast w lewo (najkrótszą drogą do domu, pojechały prosto, pani która prowadziła powiedziała, ze ona skręca tylko w prawo także pojadą prosto potem trzy razy zakręcą i dojadą tam gdzie trzeba. Widzę, że owa pani ma coraz więcej naśladowców :(. Odpowiedz Link Zgłoś
tbernard Re: Wyjazd z Alei Pracy... 24.08.12, 12:20 Nikt rozsądny nie mówi, że wszędzie lewoskręty należy zlikwidować. Ale z drugiej strony są miejsca, że o pewnych porach wykonanie takiego lewoskrętu jest niemożliwe, gdyby chcieć go wykonać tak jakby to był egzamin na prawo jazdy, czyli z uwzględnieniem reguł pierwszeństwa. Trzeba liczyć na uprzejmość. A niektórzy wręcz tę uprzejmość wymuszają, czyli wymuszają de facto pierwszeństwo. Odpowiedz Link Zgłoś
urko70 Re: Wyjazd z Alei Pracy... 24.08.12, 12:52 tbernard napisał: > Nikt rozsądny nie mówi, że wszędzie lewoskręty należy zlikwidować. Bo decydenci nie są rozsądnymi ludźmi. Patrz likwidacja lewoskretu z Widoku w KW. > Ale z drugie > j strony są miejsca, że o pewnych porach wykonanie takiego lewoskrętu jest niem > ożliwe, gdyby chcieć go wykonać tak jakby to był egzamin na prawo jazdy, czyli > z uwzględnieniem reguł pierwszeństwa. Trzeba liczyć na uprzejmość. A niektórzy > wręcz tę uprzejmość wymuszają, czyli wymuszają de facto pierwszeństwo. I jeżeli jest niemożliwe lub mocno utrudnione (z czym w przypadku tego skrzyzowania zgadzam się) to albo sie czeka albo znajduje samemu inną drogę). A systemowe wyłaczenie tego typu LS to wylanie dziecka z kąpielą. Odpowiedz Link Zgłoś
tbernard Re: Wyjazd z Alei Pracy... 24.08.12, 13:20 > I jeżeli jest niemożliwe lub mocno utrudnione (z czym w przypadku tego skrzyzow > ania zgadzam się) to albo sie czeka albo znajduje samemu inną drogę). A systemo > we wyłaczenie tego typu LS to wylanie dziecka z kąpielą. No i wystarczy, że 2 (no może w tamtym miejscu trzech jeśli pierwsze pojazdy odpowiednio oddalą się od prawej krawędzi) takich chętnych do lewoskrętu się znajdzie i zablokuje możliwość wyjechania w prawo. Nie wiem, czy znajdzie się taki na pozycji trzeciego, że jeśli ma za sobą migającego w prawo, któremu blokuje przejazd, to sam zaniecha zamiar w lewo i pojedzie w prawo aby odblokować. Odpowiedz Link Zgłoś
urko70 Re: Wyjazd z Alei Pracy... 24.08.12, 13:44 tbernard napisał: > > I jeżeli jest niemożliwe lub mocno utrudnione (z czym w przypadku tego sk > rzyzow > > ania zgadzam się) to albo sie czeka albo znajduje samemu inną drogę). A s > ystemo > > we wyłaczenie tego typu LS to wylanie dziecka z kąpielą. > > No i wystarczy, że 2 (no może w tamtym miejscu trzech jeśli pierwsze pojazdy od > powiednio oddalą się od prawej krawędzi) takich chętnych do lewoskrętu się znaj > dzie i zablokuje możliwość wyjechania w prawo. Nie wiem, czy znajdzie się taki > na pozycji trzeciego, że jeśli ma za sobą migającego w prawo, któremu blokuje p > rzejazd, to sam zaniecha zamiar w lewo i pojedzie w prawo aby odblokować. Nie rozumiem opisu sytuacji którą sobie wyobraziłeś. Mówimy o miejscu gdzie już jest sygnalizacja, gdzie są przstanki, przejscia dla pieszych, tam są przerwy w ruchu, przerwy pozwalające skręcić w z AP w lewo w G. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jasio Re: Wyjazd z Alei Pracy... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.08.12, 12:37 a moze wystarczy przeniesc sygnalizacje swietlna na pasie w kierunku cmentarza przed skrzyzowanie z al. Pracy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Monx Skąd się biorą tacy durnie? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.08.12, 12:51 Masz rozwiązanie jak w polskim parlamencie - jest jakiś problem - to po co się męczyć i go rozwiązywać, trzeba zakazać! I już problemu nie ma! Zakaz załatwi sprawę. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kolczaki Re: Wyjazd z Alei Pracy... IP: *.wroclaw.vectranet.pl 24.08.12, 18:09 Panie Roman Diesel może wszędzie zróbmy tylko prawoskręt po co skręcać w lewo.skoro kto mieszka niedaleko tego skrzyżowania to po co ma jechać aż do Hallera? i tam korkować i tak zapchaną ulicę?po prostu więcej kultury na naszych drogach. niedawno sam tam uciekałem przed baranem kiedy to jeden z kierowców zatrzymał sie na czerwonym tak aby mozna było wyjechać z alei pracy ale cwaniak 4 auta dalej musiał lecieć pod prąd aby skręcić w lewo i tyle w tym temacie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Carla Re: Wyjazd z Alei Pracy... IP: *.static.korbank.pl 13.09.13, 22:35 Na wstępie dziękuję bardzo za nazwanie mnie palantem. Co rano skręcałam w lewo z Alei Pracy w Grabiszyńską. Bez wymuszania pierwszeństwa, grzecznie czekając na moment, kiedy nikt nie pędził akurat Grabiszyńską, bo np. musiał się zatrzymać na światłach na przed przystankiem autobusowym/tramwajowym po lewej stronie. Niekiedy stojący na Grabiszyńskiej w korku do świateł ustępowali pierwszeństwa tak, że można było wjechać przed nich. Czasem czekałam w kolejce prawie od ronda z Inżynierską, ale nie narzekałam. Dało się skręcić, bez stwarzania zagrożenia, czy nadmiernego zniecierpliwienia stojących za mną. I tak było szybciej niż przez FAT. Aż tu chyba ktoś wziął sobie do serca słowa takich jak Ty - dzisiaj zobaczyłam przed skrzyżowaniem, przekreślony, co prawda jeszcze znak, nakazu skrętu w prawo! No i powiedz mi proszę mądralo, teraz jak Twoim zdaniem powinnam teraz jeździć jadąc od Inżynierskiej? Pakować się co rano w korek na FACIE, czy próbować nawracać gdzieś pośrodku Grabiszyńskiej???? Masakra jakaś! To tak na stałe? Ktoś wie może? Idąc tym tropem rzeczywiście niech ktoś "mądry" zakaże wszelkich lewoskrętów, bo przecież wszędzie da się dojechać skręcając tylko w prawo... Odpowiedz Link Zgłoś
watashi-no Wypadek na zbiegu Grabiszyńskiej i alei Pracy. ... 24.08.12, 10:57 czemu po stłuczce, gdy nikt nie jest ranny czy zabity, auta blokuja pasy jezdni powodujac ogromne korki i zatrzymujac ruch tramwajow? nie mozna przepchnac aut na chodnik, pobocze, tylko czekac godzinami na policje i pomoc drogową? Odpowiedz Link Zgłoś
urko70 Re: Wypadek na zbiegu Grabiszyńskiej i alei Pracy 24.08.12, 11:04 watashi-no napisała: > czemu po stłuczce, gdy nikt nie jest ranny czy zabity, auta blokuja pasy jezdni > powodujac ogromne korki i zatrzymujac ruch tramwajow? nie mozna przepchnac aut > na chodnik, pobocze, tylko czekac godzinami na policje i pomoc drogową? Temu, że niesprawcy obawiają się, że sprawcy będą kręcili, w znaczeniu twierdzili, ze oni stali, jechali, zatrzymali się gdzie indziej. Jak wyobrażasz sobie przepchnięcie tego białego blaszaka? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: afe Re: Wypadek na zbiegu Grabiszyńskiej i alei Pracy IP: *.dynamic.chello.pl 24.08.12, 11:22 Wszystko można zrozumieć, że uczestnicy nie chcieli ruszać pojazdów, ale funkcjonariusze policji po przyjeździe powinni jak najszybciej upłynnić ruch, w naszym polskim wydaniu trwa to aż 1,5 godziny i to jest zatrważające. Widziałem podobne zdarzenia w Skandynawii gdzie po 30 minutach nie było śladu po zderzeniu, ale co tu porównywać - Norwegowie potrafili osądzić Breivika po 13 miesiącach, u nas po takim czasie jeszcze sprawa do sądu by nie trafiła. Odpowiedz Link Zgłoś
urko70 Re: Wypadek na zbiegu Grabiszyńskiej i alei Pracy 24.08.12, 12:56 Gość portalu: afe napisał(a): > Wszystko można zrozumieć, że uczestnicy nie chcieli ruszać pojazdów, Tego dotyczyło pytanie i odpowiedziałem na nie :). > ale funkcj > onariusze policji po przyjeździe powinni jak najszybciej upłynnić ruch, To "oczywista oczywistość". Odpowiedz Link Zgłoś
zalep Re: Wypadek na zbiegu Grabiszyńskiej i alei Pracy 24.08.12, 11:07 kierowcy czekają na Policję, która wlepi im mandaty za utrudnianie ruchu. Niedokształceni kierowcy... A wyjazd na tym skrzyżowaniu jest super - skręcam w prawo i jadę 30 m do skrętu w lewo i na parkingu obrót. inni dalej stoją na skrzyżowaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: brrum Re: Wypadek na zbiegu Grabiszyńskiej i alei Pracy IP: *.internetia.net.pl 24.08.12, 11:26 watashi-no napisała: > czemu po stłuczce, gdy nikt nie jest ranny czy zabity, auta blokuja pasy jezdni > powodujac ogromne korki i zatrzymujac ruch tramwajow? Może dlatego, ze cyt: "dwie osoby zostały ranne i przewiezione do szpitala" ...gdybyś jednak przeczytał i starał się zrozumieć co napisano a nie krytykował ... Odpowiedz Link Zgłoś
wielki_czarownik Ale są ranni przecież 24.08.12, 11:54 1. Jak widzisz jest karetka a i w artykule napisali, że 2 osoby trafiły do szpitala. 2. Tej białej furgonetce kółko się skrzywiło i dość trudno byłoby ją przepchać. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Zel Gadis Re: Wypadek na zbiegu Grabiszyńskiej i alei Pracy IP: *.ip.netia.com.pl 24.08.12, 11:58 Można a nawet jest to obowiązek kierowców. Grozi mandat za nie usunięcie pojazdu jeśli nikt nie jest fizycznie poszkodowany. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ftff Re: Kolizja na zbiegu ul. Grabiszyńskiej i alei P IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 24.08.12, 12:07 ta furgonetka to chyba na doczepkę - auta stuknęły się ok 8:05, o 8:20 jeszcze tej furgonetki nie było, ani tej kolejki tramwajów. Odpowiedz Link Zgłoś
pryszcze.duszy Na Grabiszyńskiej zderzyło się rano pięć samoch... 24.08.12, 13:14 nikt nie zginal wiec nie nauczy to sprawcy jezdzic przepisowo Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: WK Re: Kolizja na zbiegu ul. Grabiszyńskiej i alei P IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.08.12, 23:42 Kolejny przykład na ogromną zawodność komunikacji tramwajowej. Wypadek kilku samochodów, bez udziału tramwaju ale niestety na torowisku i tramwaje stoją zablokowane. Autobusy by jeździły. Ciekawe ile dni w roku tramwaje we Wrocławiu NIE STOJĄ zablokowane z najróżniejszych powodów? Tylko linie tramwajowe odseparowane od ruchu kołowego są sensownym środkiem transportu publicznego. Tramwaje na wspólnych jezdniach z samochodami to kosztowny, mało użyteczny zabytek transportu miejskiego. Odpowiedz Link Zgłoś
nazimno To kierowcy sa durniami. 13.09.13, 22:59 Jezdza bez zachowania bezpiecznych odstepow, kompletnie niedostosowanych do predkosci i czasu rekacji, nie wspominajac juz o drodze hamowania. Nikt nie trzyma miejskiej 50-ki na liczniku. Przy czasie reakcji ok 0,9s - odstep (tylko na czas reakcji!) dla 50-ki to ok 15 metrow czyli mniej wiecej 3 dlugosci samochodu. A gdzie droga hamowania? Jezdza tak jakby kazdy byl wyselekcjonowanym pilotem mysliwca F16. A tymczasem sa zwyklymi gapowatymi fajtlapami bez rozeznania we wlasnych umiejetnosciach, a raczej ich braku. Zalosne to jest. I ten karambol jest skutkiem glupoty. Durnie nie sa reformowalni. Amen. Odpowiedz Link Zgłoś