Gość: Jasiek
IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl
16.03.02, 01:02
Robaki w zębie
Począwszy od średniowiecza w powszechnym przekonaniu ból zębów powodowany jest
przez maleńkiego robaczka. wielkości ziarnka maku, z czarną główką, który
przewierca ząb. Ból nie ustanie do czasu kiedy robak ten siedzi w zębie.
W średniowiecznym rękopisie walijskim Meddygon Myddfai (Lekarze z
Myddfai);Przeciw bólowi zęba zlecano: „Weź świecę z baraniego łoju, zmieszanego
z nasieniem morskiego ostrokrzewu; spal tę świecę jak możesz najbliżej zęba,
trzymając pod nią miskę z zimną wodą. Robaki [które drążą ząb] wpadną do wody
uciekając przed żarem świecy”Podobny pogląd na pochodzenie tej dolegliwości w
Polsce przetrwał do XIX w. W medycynie ludowej zalecano wypędzenie robaka za
pomocą różnych środków ostrych, gryzących lub palących, takich jak: wódka w
goryczkami, z kamforą, sok tytoniowy, kadzenie gniazdem trzmieli co zmuszało
robaki do wyjścia.
Wierzono, że ból zębów ustąpi pod wpływem przykładania magnesu; a zalepienie
otworu w chorym zębie świeżym woskiem, uchroni przed rozprzestrzenianiem się
choroby na inne zęby. Brano też dwa ugotowane jajka, wybierano żółtka,
dołączano do tego soli i gliny z pieca chlebowego, tarto i okładano tym skroń.
W czasie bólu zębów nie myto twarzy wodą, lecz wódką. Radzono też, na rozpalone
żelazo nalać trochę piwa i nad tą parą okadzać twarz chorego, owiniętego w
spódnicę (najlepiej żydowską). Przykładano także na twarz dębowe „skóry”,
chrzan z octem i pito trzy razy dziennie po półkwaterku wódki.
W przypadku częstego bólu radzono przypalanie arterii na skroni z tej strony, z
której najczęściej występował ból. Radzono także otworzyć żyłkę przy uchu
lancetem, również z tej bolejącej strony. Nakłuwano także dziąsła, np. kostką z
uda żaby, drzazgami, metalami. Zęby dotknięte próchnicą przekłuwano rozpalonym
drutem mosiężnym i płukano po tym zabiegu octem z różą.
Gdy to zawodziło pozostawały jeszcze leki ziołowe, a w ostateczności można było
prosić o pomoc św. Apolonię lub św. Medarda.