Czołowe zderzenie rowerzystów. Kobieta trafiła ...

16.09.12, 21:19
Szczęście w nieszczęściu, że obowiązkowe OC dla rowerzystów rozwiązuje chociaż sprawę kosztów leczenia oraz naprawy uszkodzonych rowerów. Sprawca wypadku z pewnością straci uprawnienia do kierowania rowerem co najmniej na rok.
    • piotr_ze_wsi Re: Czołowe zderzenie rowerzystów. Kobieta trafił 16.09.12, 21:39
      Śrubowa, Środkowa - dla autora wszystko jedno?
      • Gość: goldie Re: Czołowe zderzenie rowerzystów. Kobieta trafił IP: *.e-wro.net.pl 16.09.12, 21:46
        Śrubowa to niemal to samo co Środkowa, też na Ś :)
        Swoją drogą jest to bardzo niebezpieczne skrzyżowanie, w dodatku brak tam oznakowania umożliwiającego rowerzystom poruszanie się chodnikiem. Jeśli muszę już tamtędy jechać i łamać przepisy, zawsze zwalniam przed tą kamienicą. Widocznie Pan albo Pani nie dostosowali prędkości do warunków panujących na drodze/chodniku.
        • Gość: czechofil benek Re: Czołowe zderzenie rowerzystów. Kobieta trafił IP: *.centertel.pl 16.09.12, 22:04
          hahahaha:) no panowie Benek i czechofil:)) czekamy na wasze komentarz:))) hahaha.
          • Gość: benek Re: Czołowe zderzenie rowerzystów. Kobieta trafił IP: *.e-wro.net.pl 17.09.12, 15:25
            > hahahaha:) no panowie Benek i czechofil:)) czekamy na wasze komentarz:))) hahah
            > a.]

            A co tu komentować ?
            10 minut temu na prostej drodze pod arkadami wpadło na siebie 5 aut.
            Gdyby byli pieszymi i na siebie wpadli to nosa pewnie by sobie nie rozbiła.
            Nie potrzeba niebezpieczniej jeździć aby na siebie wpaść w tym miejscu co wyjaśnia artykuł.
            Druga strona Legnickiej jest jeszcze bardziej niebezpieczna .
            Przy Trzemeskiej dwóch rowerzystów na siebie wpadło i stracili przytomność.
            Obok na skrzyżowaniu z ul.Dobra (naprzeciwko ) często dochodzi do potraceń rowerzystów przez auta.
            Mieli tam lustro złożyć.
            Miliony ludzi co roku na siebie wpadają.
            Jeśli robią to autami to zwykle lamią kończyny lub trafiają na cmentarz.
            Nie rozumiem twego zdziwienia ze z roweru można spaść na twarz.
            Wystarczy mały kamień , lub śliski krawężnik, wystarczy ze jakiś rozbiegany pieszy wlizie pod koło.
            Ostre hamowanie i leżysz.
            Jeździłeś kiedyś rowerem bo nie wiem jak daleko mam ci tłumaczyć ?

            Ja tam jeżdżę całe życie i nigdy na twarz nie spadłem i nikogo nie strąciłem.
            Ale przybywa tysiące nowych rowerzystów i oni nie maja wprawy w jeździe wiec takie sytuacje będą się zdarzać.
            Ja tam wolę być potrącony przez rowerzystę niż zginać pod kołami auta.


      • Gość: zbyszek Re: Czołowe zderzenie rowerzystów. Kobieta trafił IP: *.ssp.dialog.net.pl 17.09.12, 12:17
        Autor ma rację tam jest ul Środkowa -Śrubowa jest gdzie indziej . Gdyby jeden z rowerzystów zgodnie z przepisami przeprowadził rower po przejsciu dla pieszych nie doszło by do wypadku.
        • Gość: benek Re: Czołowe zderzenie rowerzystów. Kobieta trafił IP: *.e-wro.net.pl 17.09.12, 15:27
          > Autor ma rację tam jest ul Środkowa -Śrubowa jest gdzie indziej . Gdyby jeden z
          > rowerzystów zgodnie z przepisami przeprowadził rower po przejściu dla pieszych
          > nie doszło by do wypadku.


          Dopiero co czytałem, że zabiło rowerzystkę która prowadziła rower po przejściu.



    • wer-1 Czołowe zderzenie rowerzystów. Kobieta trafiła ... 16.09.12, 22:33
      To skandal, kamienicę należy natychmiast wyburzyć
      • Gość: tito Re: Czołowe zderzenie rowerzystów. Kobieta trafił IP: *.internetia.net.pl 17.09.12, 02:51
        > To skandal, kamienicę należy natychmiast wyburzyć
        Wystarczy zabrać 1, 2 pas ruchu samochodom z każdej strony legnickiej. Jak ręką odjął problemy rowerzystów i autobusów.
      • Gość: benek Re: Czołowe zderzenie rowerzystów. Kobieta trafił IP: *.e-wro.net.pl 17.09.12, 15:29
        > To skandal, kamienicę należy natychmiast wyburzyć

        Czasy gdy kamienice wyburzano aby dorobić dodatkowy pas dla aut minęły.
        Tam są 3 pasy więc jeden pas można zabrać na ścieżkę rowerową.
        To tylko kwestia czasu.

    • qwerfvcxzasd Czołowe zderzenie rowerzystów. Kobieta trafiła ... 16.09.12, 22:52
      Trzeba natychmiast zakazać jazdy tymi wstrętnymi blachosmrodami. Kierowcy mają dupy przyspawane do foteli, a przecież mogliby przesiąść się na rowery....
      zaraz.... hmmmm

      To i tak wszystko wina samochodów.
      • Gość: benek Re: Czołowe zderzenie rowerzystów. Kobieta trafił IP: *.e-wro.net.pl 17.09.12, 15:30
        > Trzeba natychmiast zakazać jazdy tymi wstrętnymi blachosmrodami. Kierowcy mają
        > dupy przyspawane do foteli, a przecież mogliby przesiąść się na rowery....
        > zaraz.... hmmmm
        >
        > To i tak wszystko wina samochodów

        Nie samochodów bo to tylko bezwolne maszyny.
        Ale fakt im wolniej jadą samochody tym mniej wypadków.

    • Gość: kinga Re: Czołowe zderzenie rowerzystów. Kobieta trafił IP: *.wroclaw.mm.pl 16.09.12, 22:52
      Brakuje informacji, czy promile były. Ha, ha, ha!
      • Gość: benek Re: Czołowe zderzenie rowerzystów. Kobieta trafił IP: *.e-wro.net.pl 17.09.12, 15:31
        > Brakuje informacji, czy promile były. Ha, ha, ha!

        I czy światełka mieli.
    • masofrev Czołowe zderzenie rowerzystów. Kobieta trafiła ... 17.09.12, 00:05
      Tak to jest, jak się jeździ rowerem po chodniku!

      Z radością czekamy na komentarze czechofila & benka, którzy uważają, że jazda chodnikiem jest 100% bezpieczna.
      • Gość: next Re: Czołowe zderzenie rowerzystów. Kobieta trafił IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.12, 03:10
        masofrev napisał:
        > Z radością czekamy na komentarze czechofila & benka, którzy uważają, że (...)


        Czekamy? A po co? Przecież i tak wiadomo, co jeden z drugim cymbał napisze.
        • masofrev Re: Czołowe zderzenie rowerzystów. Kobieta trafił 17.09.12, 10:50
          Gość portalu: next napisał(a):

          > Czekamy? A po co? Przecież i tak wiadomo, co jeden z drugim cymbał napisze.
          Dlatego czekamy z radością - aby pośmiać się z ich głupot ;-)
          • Gość: benek Re: Czołowe zderzenie rowerzystów. Kobieta trafił IP: *.e-wro.net.pl 17.09.12, 15:40
            > Dlatego czekamy z radością - aby pośmiać się z ich głupot ;-)
            gdybyś swoje głupoty ubrał w barwniejsze słówka to mógłbyś się sam z siebie pośmiać.

            A tak sadzisz smuty i rozweselasz się tylko na nasze komentarze.
            Do meritum chłopie.Chcesz mieć rowerzystów przed maską ?
            Chciałbyś dostać bilet do ciupy na dwa lata

            • masofrev Re: Czołowe zderzenie rowerzystów. Kobieta trafił 17.09.12, 15:54
              Gość portalu: benek napisał(a):

              > A tak sadzisz smuty i rozweselasz się tylko na nasze komentarze.
              Już nie - wróciłeś benku i już mi wesoło. Ciekawe, jakie głupoty dzisiaj napiszesz? Czekam niecierpliwie!

              • Gość: benek Re: Czołowe zderzenie rowerzystów. Kobieta trafił IP: *.e-wro.net.pl 17.09.12, 16:03
                > > A tak sadzisz smuty i rozweselasz się tylko na nasze komentarze.
                > Już nie - wróciłeś benku i już mi wesoło. Ciekawe, jakie głupoty dzisiaj napisz
                > esz? Czekam niecierpliwie!

                Pierwsza głupota jaka robię to ta ze odpowiadam Tobie, choć na razie nic sensownego nie napisałeś poza atakiem osobistym..

                • masofrev Re: Czołowe zderzenie rowerzystów. Kobieta trafił 17.09.12, 16:07
                  Gość portalu: benek napisał(a):

                  >
                  > Pierwsza głupota jaka robię to ta ze odpowiadam Tobie, choć na razie nic sensow
                  > nego nie napisałeś poza atakiem osobistym..
                  To po co odpowiadasz?
                  • Gość: benek Re: Czołowe zderzenie rowerzystów. Kobieta trafił IP: *.e-wro.net.pl 17.09.12, 18:24
                    > To po co odpowiadasz?

                    Abyś zrozumiał ze głupota generuje głupotę.
                    Na głupie zaczepki nie odpowiem merytorycznie tylko zniżę się do twego poziomu i będę starał się prowadzić dyskusję "głupka z głupkiem".
                    Tego chcesz , mam czas możemy się kopać .


            • Gość: elo Re: Czołowe zderzenie rowerzystów. Kobieta trafił IP: 193.219.126.* 17.09.12, 23:20
              > Do meritum chłopie.Chcesz mieć rowerzystów przed maską ?
              > Chciałbyś dostać bilet do ciupy na dwa lata

              a dla czego jak mi rowerzysta wpadnie pod maskę to mam iść gdzieś na 2 lata?
              Czemu ciągle uważasz z uporem osła, że rowerzyści jeżdżą zgodnie z przepisami i wolno im wszystko na drodze?
              A jak będzie wypadek to na 100% jest to wina kierującego.
              Akurat obserwuję zupełnie odwrotne zjawisko - MAM ROWER TO JADĘ! W DUPIE MAM PRZEPISY, ŚWIATŁA I NAKAZY CZY ZAKAZY. JESTEM ROWERZYSTĄ I MAM ZAWSZE PIERWSZEŃSTWO!
              • Gość: benek Re: Czołowe zderzenie rowerzystów. Kobieta trafił IP: *.e-wro.net.pl 18.09.12, 14:10
                > > Do meritum chłopie.Chcesz mieć rowerzystów przed maską ?
                > > Chciałbyś dostać bilet do ciupy na dwa lata
                >
                > a dla czego jak mi rowerzysta wpadnie pod maskę to mam iść gdzieś na 2 lata?
                A to dlatego zę to ty njedziesz na neigo od tyłu.
                To tobie udowodnią ze nie zmieniłęś pasa i że nie wyprzedzałeś w odległości co najmniej 1 m.
                to tobie udowodnia ze nie jechałeś z prędkością bezpieczną i nie zachowałeś bezpiecznego odstępu.



                > Czemu ciągle uważasz z uporem osła, że rowerzyści jeżdżą zgodnie z przepisami i
                > wolno im wszystko na drodze?
                Nikt nie jeździ zgodnie z przepisami.
                Rzecz w tym ze nie zawsze można ustalić winnego a prawo chroni słabszych uczestników ruchu.Zatem niestety ale masz wielkie szanse dostać wyrok np o za nieumyślne spowodowanie śmierci.
                Szansa że udowodnią ci umyślne jest wysoka, a to jeszcze gorzej.

                > A jak będzie wypadek to na 100% jest to wina kierującego.
                Praktyka sądownicza jest taka ze za wypadek w okolicy przejścia karze się kierowcę nawet jak pieszy wtargnie.
                Sądy w Europie są tu dużo surowsze niż w Polsce, dlatego tam spadła liczba wypadków.
                To samo z wypadkami z rowerzystami.


                > Akurat obserwuję zupełnie odwrotne zjawisko - MAM ROWER TO JADĘ! W DUPIE MAM PR
                > ZEPISY, ŚWIATŁA I NAKAZY CZY ZAKAZY. JESTEM ROWERZYSTĄ I MAM ZAWSZE PIERWSZEŃST
                > WO!
                Tak właśnie jest ale to nie powód aby kierowca zabijał.
                Jego obowiązują pewne zasady jak prędkość , odległość , szczególna ostrożność, bo na drodze często ludzie popełniają błędy.
                Kierowcy najczęściej mają pognieciona blachę i szkody pokrywa OC, jednak potrącenie rowerzysty kończy się dużo gorzej.
                Jeśli tego nie wiesz to jesteś pierwszy w kolejce do kicia.
                Za stłuczkę masz mandat a za potrącenie prokuratora chociaż siła uderzenie jest dużo mniejsza.
                Nawet kierowca z 30 letnim stażem ma limit 24 pkt karnych w ciągu roku,
                Czepianie się rowerzystów ze też łamie prawo jest głupotą.
                najczęściej rowerzysta łamie prawo chroniąc swoje życie gdy jedzie po chodniku.


                >JESTEM ROWERZYSTĄ I MAM ZAWSZE PIERWSZEŃST
                > WO!
                Obawiam się ze nawet nie wiesz jak często rowerzysta ma pierwszeństwo.
                Tak samo nie wiedzą ci co co kilka minut wymuszają je na mnie autem.
                Nagrywam teraz tych idiotów kamerą i załatwiam wysokie mandaty.

                • Gość: rory Re: Czołowe zderzenie rowerzystów. Kobieta trafił IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.12, 14:33
                  Gość portalu: benek napisał(a):
                  > Nagrywam teraz tych idiotów kamerą i załatwiam wysokie mandaty.


                  Niezłe. :) Nie dość, że oszołom, to jeszcze mitoman.
                  • Gość: benek Re: Czołowe zderzenie rowerzystów. Kobieta trafił IP: *.e-wro.net.pl 20.09.12, 19:08
                    > Niezłe. :) Nie dość, że oszołom, to jeszcze mitoman.

                    Nie mam żadnego interesu aby ci to udowadniać.
                    Mam interes edukować idiotów za pomocą mandatów.
                    Być może uratuję w ten sposób choćby jedno życie.
                    Kamerę mam cały czas włączoną na kasku.
                    Nie zajmuje mi to ani czasu ani nie kosztuje ani grosza.
                    Jak nagram idiotę to zatrzymuję nadpisywanie w kamerze.
                    Nigdy ci nie zrobili zdjęcia za złe parkowanie ?
                    Chyba nie bo jakbyś dostał mandat pocztą to byś wiedział, że dziś udokumentować wykroczenie to pikuś.
                    Gratuluję, że nie łamiesz przepisów i takich mandatów nie dostajesz.




                    .
        • Gość: benek Re: Czołowe zderzenie rowerzystów. Kobieta trafił IP: *.e-wro.net.pl 17.09.12, 15:37
          > Czekamy? A po co? Przecież i tak wiadomo, co jeden z drugim cymbał napisze.

          No to jak wiesz cymbale to napisz co o tym myślimy?
          • Gość: next Re: Czołowe zderzenie rowerzystów. Kobieta trafił IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.12, 15:52
            Gość portalu: benek napisał(a):
            > No to jak wiesz cymbale to napisz co o tym myślimy?


            Raczysz (głupio, jak zwykle) żartować. Przecież nie będę promował waszego chamstwa i oszołomstwa.
            • Gość: benek Re: Czołowe zderzenie rowerzystów. Kobieta trafił IP: *.e-wro.net.pl 17.09.12, 16:04
              > > No to jak wiesz cymbale to napisz co o tym myślimy?
              >
              >
              > Raczysz (głupio, jak zwykle) żartować. Przecież nie będę promował waszego chams
              > twa i oszołomstwa.

              Ale ja to wiem.
              Wolisz promować swoje chamstwo i oszołomstwo.

      • Gość: wrocław nie słoik Re: Czołowe zderzenie rowerzystów. Kobieta trafił IP: *.adsl.inetia.pl 17.09.12, 09:34
        Nareszcie!!! I bardzo dobrze, że się coś stało w końcu. Może po tym wypadku ci debile ( bo jak nazwać inaczej takich?) raczą zauważyć, że jeżdżą po chodniku! ŚCIEŻKA ROWEROWA NA LEGNICKIEJ JEST PO DRUGIEJ STRONIE ULICY a nie po tej od ul. Środkowej i Młodych Tecników m.in. Tam nie ma ścieżki rowerowej! Jeździ głupie bydło, analfabeci- po mandacie powinni dostac obydwoje. Za bezmyślną jazdę po chodniku i nie korzystanie ze ścieżki obok. Tak na marginesie te ścieżki projektuje jakiś debil w tym mieście. Powinny być przy ulicy. Tymczasem piesi musza wdychać smród bezpośrednio z rur wydechowych, matki z dziećmi małymi itp. Ludzie z psami. Przecież to jest niebezpieczne. Rowerzysta szybciutko odjedzie dalej a piesi musze się kisić. No i w razie jakiejkolwiek kolizji jednak jest większe zagrożenie właśnie dla tego pieszego sunągego powoli wzdłuż ulicy. Co za chory debil to zaprojektował??
        • Gość: artek Re: Czołowe zderzenie rowerzystów. Kobieta trafił IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.09.12, 10:02
          Gość portalu: wrocław nie słoik napisał(a):
          > Nareszcie!!! I bardzo dobrze, że się coś stało w końcu. Może po tym wypadku ci
          > debile ( bo jak nazwać inaczej takich?) raczą zauważyć, że jeżdżą po chodniku!
          > ŚCIEŻKA ROWEROWA NA LEGNICKIEJ JEST PO DRUGIEJ STRONIE ULICY a nie po tej od ul
          > . Środkowej i Młodych Tecników m.in. Tam nie ma ścieżki rowerowej!

          ano nie ma. choć droga dla rowerów być tam również powinna. pretensje do urzędników miejskich.

          > Jeździ głupie bydło, analfabeci- po mandacie powinni dostac obydwoje.

          well, powinni jezdnią jechać, nieprawdaż? ale samochody jeżdżą tam dużo powyżej dozwolonej 50 km/h, więc to "głupie bydło" zachowuje się jednak dość racjonalnie, uciekając z jezdni na chodnik.

          > Za bezmyślną jazdę po chodniku i nie korzystanie ze ścieżki obok.

          tyle, że obok nie ma "ścieżki". jest po drugiej stronie ulicy. w sposób mocno niedostępny.

          > Tak na marginesie te ścieżki projektuje jakiś debil w tym mieście.
          > Powinny być przy ulicy.

          a niby gdzie one są? ulica to droga w mieście. a droga składa się z jezdni, chodników, dróg dla rowerów itd. więc naturalne, że i chodniki, i ddr są na ulicy. i któreś z nich zawsze przylega do jezdni. i wzajem do siebie ...

          > Tymczasem piesi musza wdychać smród bezpośrednio z rur wydechowych,
          > matki z dziećmi małymi itp. Ludzie z psami. Przecież to jest niebezpieczne.

          cóż. zlikwidujmy zatem samochody. proste, nieprawdaż?


          • Gość: wrocław nie słoik Re: Czołowe zderzenie rowerzystów. Kobieta trafił IP: *.adsl.inetia.pl 17.09.12, 10:31
            Człowieku naucz się prosze, czytać ze zrozumieniem- NIE MUSIELI JECHAĆ PO JEZDNI TYLKO PO DRUGIEJ STRONIE ULICY! TAM GDZIE JEST ŚCIEŻKA! Po drugie ze ścieżkami rowerowymi- nie rozumiesz zupełnie o co chodzi. Pas wzdłuż jezdni wydzielony na ścieżkę i chodnik powinny być zaprojektowane tak, by rowerowa droga była bliżej jezdni niż piesi. Rowerzysta w każdej chwili powinien móc włączyć się do ruchu i jest to najzupełniej logiczne. Po trzecie jakie "pozbyć się samochodów"? co za bzdury
            • czechofil Re: Czołowe zderzenie rowerzystów. Kobieta trafił 17.09.12, 10:36
              > Człowieku naucz się prosze, czytać ze zrozumieniem- NIE MUSIELI JECHAĆ PO JEZDN
              > I TYLKO PO DRUGIEJ STRONIE ULICY! TAM GDZIE JEST ŚCIEŻKA!

              Artek ci dokładnie wytłumaczył, że po cyklochodniku znajdującym się po drugiej stronie jezdni rowerzysta jadący w odwrotnym kierunku nie ma żadnego obowiązku jechać, a ty dalej robisz z siebie idiotę. Żałosne...
            • Gość: Fakir Re: Czołowe zderzenie rowerzystów. Kobieta trafił IP: *.dynamic.chello.pl 17.09.12, 12:23
              Nie muszę nic wiedzieć o drodze dla rowerów po drugiej stronie. Jeżeli na Legnickiej jest podwyższona prędkość maksymalna (nie pamiętam jak jest), chodni jak najbardziej uprawnia do jazdy po nim. Generalnie Legnicka jest tam z kierunku centrum za szeroka...
              • garym Re: Czołowe zderzenie rowerzystów. Kobieta trafił 17.09.12, 12:29
                Gość portalu: Fakir napisał(a):

                >Jeżeli na Legnickiej jest podwyższona prędkość maksymalna (nie pamiętam jak jest), chodni jak
                > najbardziej uprawnia do jazdy po nim.

                prędkość nie jest podniesiona, a ponadto chodnik nie wszędzie ma szerokość 2 metry.
                • Gość: benek Re: Czołowe zderzenie rowerzystów. Kobieta trafił IP: *.e-wro.net.pl 17.09.12, 20:13
                  > prędkość nie jest podniesiona, a ponadto chodnik nie wszędzie ma szerokość 2 me
                  > try.
                  Była przez 20-30 lat 70 km/h i dlatego zrezygnowano z budowy ścieżki bo prawo pozwala na jazdę chodnikiem.
                  Co do szerokości to nie liczy się zwężenie tylko szerokość chodnika w miejscu gdzie wjeżdżasz.
                  Chodnik po tej stronie ulicy ma kilak metrów szerokości i na części była wyznaczona ddrip.
                  Jeśli na tej ddrip nie ma znaku C13a czyli końca scieżki rowerzyści nie muszą zmieniać strony jezdni.
                  Zresztą nie ma tam żadnych tablic informacyjnych, znaku B9, B1,B2.
                  Nie ma znaków poziomych bo linie się starły.
                  Rowerzyści są przyzwyczajenie ze tam prowadzi ddrip bo do niedawna były tam piktogramy roweru.Ostatnio oficer zamalował piktogramy ale działa przyzwyczajenie.
                  Zresztą nikt nie wie dlaczego zamalowano piktogramy jak wcześniej poprawiano przejazdy przez Poznańską, przesunięto kosze i obniżono krawężniki.
                  Teoretycznie należałoby wjechać do przejścia podziemnego ale znaki nie wskazują na taką potrzebę.
                  Jadący od Litomskiej, Młodych Techników, Inowrocławskiej, Środkowej i tak nie mają możliwości pokonania torowiska .
                  A już głupotą byłoby wciaganie roweru przez przejścia podziemne tylko po to aby zaraz wjeżdżać na kładkę lub szukać przejazdu przy Sokolniczej aby wrócić na Rybacką.
                  Po pierwsze nie ma obowiązku jechać ścieżką bo ma status ddrip a nie ddr.
                  Zagrożenia z jazdy ddrip i chodnikiem są identyczne bo obowiązują na nich te same zasady pierwszeństwa.
                  Wygodniej (bezpieczniej) się jeździ chodnikiem bo zwykle ma kilka metrów szerokości, niż po wąskiej 2 m ścieżce.
                  Ta ścieka położona przy arterii ma status drogi głównej bo zbiera rowery na długości 30 km od Biskupina po Leśnicę.
                  Powinna zatem mieć 3,5 m szerokości oraz zapewnioną skrajnię 50 cm przynajmniej na zakrętach.
                  Niestety ta ścieżynka ma 2 m i wije się między drzewami przy komisariacie na Trzemeskiej.
                  Dodatkowo obmurówki wokół tych drzewek nie trzymają skrajni i maja taka wysokość że często rowerzyści zaczepiają pedałami o nie.
                  Pewnie pamiętasz zderzenie sprzed kilku lat gdy 2 rowerzystów straciło tam przytomność po zderzeniu.
                  Zatem nie ma obowiązku jazdy po tej ddrip nawet ajk jedziesz do centrum.

                  Ci co jadą przeciwna strona Legnickiej często maja cele inne niż te do ktorych ta ddrip prowadzi.
                  Zatem prawo mówi ze nawet gdyby to była ddr to i tak nie zawsze mamy obowiazek po niej jeździć.
                  I tak przy Sokolniczej możemy jechać pasem dla autobusów mimo ze obok jest ddrip.
                  Możemy jechać górą skrzyżowania choć ddrip prowadzi pod ziemię.
                  Nikt nie ma w oczach miarki aby sprawdzać czy chodnik ma 2 m.
                  Regułą jest ze chodniki mają minimum 200 cm.
                  Prawo zezwala w wyjątkowych przypadkach na chodnik 150 cm a nawet 125cm ale to na krótkich odcinakach np podczas przebudowy.
                  Zatem jak wszystkie chodniki maja 200 cm lub więcej , to normalne że nikt ich nie będzie mierzył zsiadając z roweru co 100 m.
                  Poza tym jak uważnie przeczytasz PoRD to zauważysz ze można jeździć rowerem nawet po węższym chodniku niż 2 m.
                  Pozwala na to art 33.5.1. i 33.5.3 PoRD.
                  Rowerem wolno jeździć nie tylko po chodniku ale nawet po jezdni pod prąd.
                  Ale nie w tym miejscu więc nie będę rozwijał.
                  • urko70 Re: Czołowe zderzenie rowerzystów. Kobieta trafił 18.09.12, 12:22
                    Gość portalu: benek napisał(a):

                    > > prędkość nie jest podniesiona, a ponadto chodnik nie wszędzie ma szerokoś
                    > > ć 2 metry.
                    > Była

                    Nie ma znaczenia, że była.


                    > Co do szerokości to nie liczy się zwężenie tylko szerokość chodnika w miejscu g
                    > dzie wjeżdżasz.

                    Przepis 33.5.2 (o 2m chodnika) znamy, a który przepis o tym mówi o tym co tu piszesz?
                    • Gość: benek Re: Czołowe zderzenie rowerzystów. Kobieta trafił IP: *.e-wro.net.pl 18.09.12, 14:17
                      > > Była
                      >
                      > Nie ma znaczenia, że była
                      Ma bo rowerzyści powinni być poinformowani ze byłą zmiana organizacji ruchu.

                      > Przepis 33.5.2 (o 2m chodnika) znamy, a który przepis o tym mówi o tym co tu pi
                      > szesz?
                      Moment wjazdu na chodnik decyduje czy wolno na neigo wjechać.
                      Jeśli chodnik na kilku km jest szeroki a w jednym miejscu róg kamienicy go zwęża to nie teleportujesz się przez trawnik , 2 jezdnie, torowisko na druga stronę ulicy.

                      Jak auta jada szeroka i jezdnia i jest nagle zwężona z powodu no pękniętej rury to robi się objazd dziury po chodniku, trawniku lub auta muszą się przeciskać zwężeniem np pasem o nieprzepisowej szerokości.
                      Nikt nie zburzy kamienicy aby poszerzyć chodnik na 20 metrach.






                      • urko70 Re: Czołowe zderzenie rowerzystów. Kobieta trafił 20.09.12, 14:09
                        Gość portalu: benek napisał(a):

                        > > > Była
                        > >
                        > > Nie ma znaczenia, że była
                        > Ma bo rowerzyści powinni być poinformowani ze byłą zmiana organizacji ruchu.

                        Poleconym i na papierze kredowym? Nie benku to tak nie działa.
                        Nie ma znaczenia. Jeśli widzisz, że na danej drodze jest dopuszczalna vmax >50 i chodnik ma min 2m to wtedy zachodzi wyjątek i możesz jechać po chodniku. Jeśli tego nie widzisz to jedziesz na pamięć i tylko na własną odpowiedzialność. Nieznajomość prawa szkodzi.


                        > > Przepis 33.5.2 (o 2m chodnika) znamy, a który przepis o tym mówi o tym co
                        > > tu piszesz?
                        > Moment wjazdu na chodnik decyduje czy wolno na neigo wjechać.

                        Nie podajesz przepisu czyli to tylko Twoje wyobrażenia.

                        > Jeśli chodnik na kilku km jest szeroki a w jednym miejscu róg kamienicy go zwęż
                        > a to nie teleportujesz się przez trawnik , 2 jezdnie, torowisko na druga stronę
                        > ulicy.

                        Powinieneś zejść z roweru i przeprowadzić przez to wąskie miejsce, gdyby rowerzyści tak się zachowali to nie doszłoby do wypadku.
                        To doskonały przykład na zasadność przepisu o wymagalności szerokości chodnika na 2m.
                        • Gość: benek Re: Czołowe zderzenie rowerzystów. Kobieta trafił IP: *.e-wro.net.pl 20.09.12, 19:18
                          > > > Nie ma znaczenia, że była
                          > > Ma bo rowerzyści powinni być poinformowani ze byłą zmiana organizacji ruc
                          > hu.
                          >
                          > Poleconym i na papierze kredowym? Nie benku to tak nie działa.

                          Nie poleconym ale tak jak kierowcy tablica i znakiem uwaga zmiana.
                          Wiesz jak on wygląda ?
                          To teraz rusz łepetynką i zrozum ze tablice informacyjne są ważniejsze dla rowerzystów niż dla kierowców bo rowerzysta jedzie chodnikiem pod prąd i nie widzi nowych znaków o ograniczeniu prędkości.






                          > Nie ma znaczenia. Jeśli widzisz, że na danej drodze jest dopuszczalna vmax >
                          > ;50 i chodnik ma min 2m to wtedy zachodzi wyjątek i możesz jechać po chodniku.

                          Jesteś ograniczony czy udajesz że nie rozumiesz ?
                          Po jezdni jednokierunkowej jak Legnicką kierowca musi jechać jezdnią północną w kierunku zachodnim.
                          Rowerzysta może jechać chodnikiem zarówno na zachód jak i wschód.
                          Zatem nie może wiedzieć ze zamieniono znak skoro znak jest na końcu trasy jaką zamierza jechać.

                          > Jeśli tego nie widzisz to jedziesz na pamięć i tylko na własną odpowiedzialność
                          > . Nieznajomość prawa szkodzi.
                          Rowerzysta ma się stosować do znaków a nie do jakiegoś wyimaginowanego prawa.
                          Jeśli po 30 latach zmieniono znaki to mają być tablice informacyjne o zmianie .
                          Nie chodzi tu o to że jedzie się na pamięć i nie patrzy na znaki ale o to ze znaki stoją tyłem do kierunku jazdy rowerzysty.
                          • urko70 Re: Czołowe zderzenie rowerzystów. Kobieta trafił 21.09.12, 12:01
                            Gość portalu: benek napisał(a):

                            > > > > Nie ma znaczenia, że była
                            > > > Ma bo rowerzyści powinni być poinformowani ze byłą zmiana organizac
                            > ji ruc
                            > > hu.
                            > >
                            > > Poleconym i na papierze kredowym? Nie benku to tak nie działa.
                            >
                            > Nie poleconym ale tak jak kierowcy tablica i znakiem uwaga zmiana.

                            Zmiana prędkości? Przyznam, że takie znaki widziałem tylko w odniesieniu do zmian w organizacji ruchu (zmiana pierwszeństwa czy nakaz / zakaz jazdy tu czy tam)

                            Wskaż proszę znak "uwaga zmiana dopuszczalnej predkosci"



                            > > Nie ma znaczenia. Jeśli widzisz, że na danej drodze jest dopuszczalna vma
                            > x >
                            > > ;50 i chodnik ma min 2m to wtedy zachodzi wyjątek i możesz jechać po chod
                            > niku.
                            >
                            > Jesteś ograniczony czy udajesz że nie rozumiesz ?

                            To jest ta Twoja życzliwość, a potem dziwisz się, że ludzie piszą o Twoich pełnych jadu wypowiedziach.


                            > Po jezdni jednokierunkowej jak Legnicką kierowca musi jechać jezdnią północną w
                            > kierunku zachodnim.
                            > Rowerzysta może jechać chodnikiem zarówno na zachód jak i wschód.
                            > Zatem nie może wiedzieć ze zamieniono znak skoro znak jest na końcu trasy jaką
                            > zamierza jechać.

                            Nie może chodnikiem ponieważ tam nie ma Vmax>50km/h.
                            Zapamiętaj w końcu, że jazda chodnikiem to wyjątek i że jest obwarowana pewnymi warunkami. Dopiero jak jest spelniasz to możesz. Więc jesli nie masz pewności co do ich spelniania to NIE MOŻESZ.

                            A Twoje tłumaczenie bo kieeeeeeeeedyś tu można było 70 jest dziecinne.



                            > > Jeśli tego nie widzisz to jedziesz na pamięć i tylko na własną odpowiedzi
                            > alność
                            > > . Nieznajomość prawa szkodzi.
                            > Rowerzysta ma się stosować do znaków a nie do jakiegoś wyimaginowanego prawa.

                            Rowerzysta ma się stosować do przepisów.
                            A przepis mówi wyraźnie: po chodniku możesz wyjątkowo jeśli >50 i chodnik >2m, więc musisz sie upewnić że są spełnione te dwa warunki.

                            Ale jeżeli PoRD jest czymś wyimaginowanym to Ty stanowisz powazne zagrożenie.

                            > Jeśli po 30 latach zmieniono znaki to mają być tablice informacyjne o zmianie .
                            > Nie chodzi tu o to że jedzie się na pamięć i nie patrzy na znaki ale o to ze zn
                            > aki stoją tyłem do kierunku jazdy rowerzysty.

                            Dokładnie o to chodzi, kiedyś tam widziałeś, że wolno było 70 i potem jeździsz na pamięć.
                • Gość: benek Re: Czołowe zderzenie rowerzystów. Kobieta trafił IP: *.e-wro.net.pl 17.09.12, 20:27
                  Część rowerzystów może się tłumaczyć, że nie zauważyło znaków podwyższających prędkość ale pamiętają, że zawsze były.
                  Trudno się zauważa coś co zdjęli.
                  Dodatkowo jazda po chodniku często odbywa się pod prąd więc trudno stwierdzić czy znak 60km/h od strony centrum dalej tam stoi skoro dopiero jedziemy w stronę centrum.
                  Ja bym się upierał ze znak stoi bo stał 30 lat to dlaczego niby mieliby zdjąć ?
                  Wszak auta po Legnickiej jeżdżą 90km/h tak jak zawsze.
                  Na innych szybkich arteriach jak Milenijna i OŚ , Karkonoska i pewnie wielu innych, dalej jest podwyższona prędkość choć mają mniej pasów niż Legnicka .
                  Pytałem policjanta czy Legnicka ma podwyższoną prędkość i nie wiedział, a był zdaje się z drogówki.
                  Pytałem urzędnika z Inżynierii Ruchu czy tam jest podwyższona prędkość i powiedział mi, że tak i ze błędem było wyznaczaniem tam ścieżki.
                  W międzyczasie zdaje się znaki zniknęły ale nigdy nie udało mi się tego sprawdzić czy zniknęły na odcinku czy na całej ulicy.Słyszałem pogłoski ze znaki zdjęto ale miało to związek z przebudowa Legnickiej.
                  Sądziłem, że po zakończeniu remontu znaki przywrócono ale ktoś mnie z błędu wyprowadzał.
                  Jak widać zadałem sobie dość trudu aby sytuacje rozpoznać a i tak nie wiem jak teraz jest.
                  Zatem zwykły rowerzysta niedzielny lub z innej dzielnicy nie musi wiedzieć lub pamiętać, że teraz na Legnickiej należy jeździć wolniej niż od początku jej budowy.

                  Art 33 jest źle napisany,
                  Można wykazać, że na Legnickiej jest dozwolony ruch z prędkością większą niż 50 km/h .
                  Jeśli nie ma znaków podwyższających prędkość to art 20 PoRD zezwala jeździć tam 60km/h w pewnych godzinach.

                  A jeśli tak to warunek z art 33 jest spełniony:
                  "2) szerokość chodnika wzdłuż drogi, po której ruch pojazdów jest dozwolony z prędkością większą niż 50 km/h, wynosi co najmniej 2 m i brakuje wydzielonej drogi dla rowerów oraz pasa ruchu dla rowerów;"

                  Po Legnickiej wolno jeździć szybciej niż 50 km/h bo nie ma znaku ograniczającego do 50 km/h. lub mniej.
                  Szerokość chodnika wzdłuż Legnickiej ma zwykle 3-4 m .
                  Wzdłuż jezdni północnej nie ma pasa dla rowerów ani wydzielonej drogi dla rowerów.

                  Zatem wszystkie 3 warunki są spełnione.

                  Na koniec wspomnę ze Legnicka i przedłużenie czyli od mostu Grunwaldzkiego do Leśnicy nie było przejazdów an druga stronę.
                  Jak zbudowano most Milenijny to pojawił się przejazd ale to i tak jeden na odcinku 6-8 km .
                  Potem dodali przy Magnolii ale to i tak brak przejazdu na odcinku kilku km.
                  Trudno oczekiwać aby rowerzyści domyślali się że powstała ścieżka po drugiej stronie.
                  Ulica jest tak szeroka że nie da się tego dostrzec wzrokiem.
                  Na dodatek z mapy ZDIUM wynika że ścieżka biegnie po stronie północnej i tak jest na Legnickiej , Lotniczej i Kosmonautów czyli na odcinku ok 15 km.
                  To ze po stronie południowej między dwoma przejściami podziemnymi jest paręset metrów ddrip niewiele wynika bo jeszcze w zeszłym roku ta ddrip była zamknięta.
                  W tym roku chyba też.
                  Wydzielona ddr jest tylko po stronie północnej . Po stronie południowej zrobiono ddr w zeszłym roku ale nie jest to już Legnicka a Lotnicza .
                  Czy koło Magnolii jest wydzielona ddr , zabij mnie ale nie wiem.
                  Zresztą i tak nikt nie wie czym się różni wydzielona ddr od niewydzielonej.
                  niezrozumiałe jest dlaczego art 33.1 nakazuje jazdę po ddr a art 33.5.2 dopuszcza jazdę po chodniku jak nie ma wydzielonej ddr.
                  Z tego wniosek, że jak ddr jest ale nie wydzielona to po chodniku można jeździć.
                  Wygląda na to, że ten kto pisał przepis pogubił się i przestał rozróżniać ddr od ddrip i pisząc o wydzielonej ddr miał zapewne na myśli zwykłą ddr, w odróżnieniu od ddrip, na której część rowerowa nie jest wydzielona z innych części drogi.

                  Cokolwiek by nie pisać to do czasu gdy ddr lub ddrip będzie biegła jedną stroną ulicy ale na całej długości nie ma co mówić ze na danej ulicy jest droga rowerowa.
                  Są to kawałki ścieżek i powinny stać tablice informujące ze takowe są po drugiej stronie ulicy oraz powinny być wykonane przejazdy aby się tam dostać.

                  To tak jakby zmuszać auta do jazdy druga strona rzeki i dziwić się ze tego nie robią bo nie ma mostu.
                  Jak rowerzysta może przepchać lub przenieść rower przez pasy to kierowca może zadzwonić po prom aby auto przeprawić z powodu braku mostu.

                  Może to szokuje ale to prawda.
                  Z powodu takich pierdół jak światła, brak przejazdów, separacja torowiskiem lub trawnikiem, brak wjazdów ,ciągła zmiana strony drogi, spora część rowerzystów nie kombinuje jak by się tu na ścieżkę dostać, a czeka aż ścieżka zmieni stronę na tę, którą się poruszają.
                  Zawsze można się tłumaczyć że zamierzaliśmy skręcić.
                  Można tez mówić, że nie zauważyliśmy, że ścieżka zmieniła stronę drogi ,bo po naszej stronie drogi nie było znaku końca ścieżki, znaku nakazu skrętu, zakazu jady rowerem czy jakiegokolwiek znaku lub tablicy wskazującej że należy zmienić stronę jezdni.
                  Legnicka to arteria gdzie trudno zmienić stronę bo tak ja zbudowali aby autka miały wygodę i nie stawały na każdym skrzyżowaniu.
                  Zatem tam ścieżka powinna biec po obu tronach ulicy.
                  No ale jak pisałem nawet jak chcieli ją zbudować, to zrezygnowali, bo przez podwyższanie prędkości uznano, że rowerzyści mają tam jeździć chodnikami.
                  No to jeżdżą.
                  • urko70 Re: Czołowe zderzenie rowerzystów. Kobieta trafił 18.09.12, 12:17
                    Gość portalu: benek napisał(a):

                    > Część rowerzystów może się tłumaczyć, że nie zauważyło znaków podwyższających p
                    > rędkość ale pamiętają, że zawsze były.
                    > Trudno się zauważa coś co zdjęli.

                    Ty w ogóle czytasz to co piszesz?


                    > Zatem zwykły rowerzysta niedzielny lub z innej dzielnicy nie musi wiedzieć lub
                    > pamiętać, że teraz na Legnickiej należy jeździć wolniej niż od początku jej bud
                    > owy.

                    A to ciekawe... rowerzysta nie musi przestrzegać przepisów ROTFL.


                    > Art 33 jest źle napisany,
                    > Można wykazać, że na Legnickiej jest dozwolony ruch z prędkością większą niż 50
                    > km/h .
                    > Jeśli nie ma znaków podwyższających prędkość to art 20 PoRD zezwala jeździć tam
                    > 60km/h w pewnych godzinach.

                    Widzisz benku, art. 33 pozwala rowerzyście jechać po chodniku na którym był wypadek tylko jesli miałby pod opieką dziecko do 10rż lub warunki atmosferyczne zagrażałyby bezpieczeństwu. Także nawet nocą bez spelnienia dwóch ww warunków nie możnaby tym chodnikiem.
                    A nawet gdyby te warunki były spełnione to gdyby zachowywali się zgodnie z przepisami to do wypadku by nie doszło ponieważ powinni dostosować prędkość do widoczności.


                    > Po Legnickiej wolno jeździć szybciej niż 50 km/h bo nie ma znaku ograniczająceg
                    > o do 50 km/h. lub mniej.
                    > Szerokość chodnika wzdłuż Legnickiej ma zwykle 3-4 m .
                    > Wzdłuż jezdni północnej nie ma pasa dla rowerów ani wydzielonej drogi dla rower
                    > ów.
                    >
                    > Zatem wszystkie 3 warunki są spełnione.

                    Ale nie w miejscu gdzie był TEN wypadek.
                    A na innych chodnikach to jeździj sobie rowerem ale tylko w godzinach 23-5.
            • Gość: benek Re: Czołowe zderzenie rowerzystów. Kobieta trafił IP: *.e-wro.net.pl 17.09.12, 16:01
              > Człowieku naucz się prosze, czytać ze zrozumieniem- NIE MUSIELI JECHAĆ PO JEZDN
              > I TYLKO PO DRUGIEJ STRONIE ULICY! TAM GDZIE JEST ŚCIEŻKA!

              Ty chyba z jakiejś wsi piszesz.
              To ty nie wiesz ze na Legnickiej nie ma przejazdów i przejść aby zmienić stronę drogi ?
              Nie wiesz ze jest tam torowisko a Legnicka ma 6 pasów i zmiana strony to śmierć ?
              Po co mieliby przechodzić przez przejście podziemne jak właśnie tam się ścieżka kończy i trzeba wrócić na stronę gdzie doszło do wypadku ?
              Aby przejechać przez kładkę trzeba koło ul.Środkowej przejechać.



              >Po drugie ze ścieżkam
              > i rowerowymi- nie rozumiesz zupełnie o co chodzi. Pas wzdłuż jezdni wydzielony
              > na ścieżkę i chodnik powinny być zaprojektowane tak, by rowerowa droga była bli
              > żej jezdni niż piesi.
              bzdura.
              Chyba nie wiesz co to azyl dla aut skręcających z głównej drogi.
              To 5 metrowa przestrzeń w którą się chowają auta aby nie blokować głównej.
              Jakbyś zrobił ścieżkę przy krawężniku to auta potrącałyby rowerzystów.



              > Rowerzysta w każdej chwili powinien móc włączyć się do ru
              > chu i jest to najzupełniej logiczne.
              Robi się tak i tak w zależności od sytuacji.
              Dużo zależy czy jest trawnik , żywopłot, parking ,zatoczka autobusowa itd.
              Zmniejsza się liczbę konfliktów głownie z pieszymi a przecież z autobusu nie będą wysiadać na ścieżkę.

              > Po trzecie jakie "pozbyć się samochodów"?
              > co za bzdury
              Trzeba było być dziś na seminarium na Oławskiej to byś się dowiedział jak to robi się w Hiszpanii czy we Francji.

        • Gość: benek Re: Czołowe zderzenie rowerzystów. Kobieta trafił IP: *.e-wro.net.pl 17.09.12, 15:51
          > Nareszcie!!! I bardzo dobrze, że się coś stało w końcu. Może po tym wypadku ci
          > debile ( bo jak nazwać inaczej takich?) raczą zauważyć, że jeżdżą po chodniku!
          > ŚCIEŻKA ROWEROWA NA LEGNICKIEJ JEST PO DRUGIEJ STRONIE ULICY a nie po tej od ul
          > . Środkowej i Młodych Tecników m.in.

          Odradzam jazdę po tamtej ścieżce.
          Tam było za dożo groźnych wypadków.
          Zresztą tamta ścieżka i tak zaraz przechodzi na te stronę co ul.Środkowa.

          >Tam nie ma ścieżki rowerowej!
          Ha ha jak to nie ma ?
          To dlaczego przejazd rowerowy przez Poznańską wyprowadza rowerzystów w stronę ul.Środkowej ?


          >Jeździ głupi
          > e bydło, analfabeci- po mandacie powinni dostać obydwoje.
          Jesteś idiotą.
          Nie ma znaku końca scieżki to ścieżka tam jest cymbale.
          Od Leśnicy do centrum ścieżka biegnie po tej stronie drogi.


          > Za bezmyślną jazdę po
          > chodniku i nie korzystanie ze ścieżki obok.
          Nie obok tylko za torowiskiem,.
          Tamta ścieżka nie ma statusu drogi rowerowej wiec tylko głupiec mógłby napisać to co ty.
          Kiedy ty miałeś kodeks drogowy w ręku ?
          Może nigdy .
          Masz prawko ?


          >Tak na marginesie te ścieżki proje
          > ktuje jakiś debil w tym mieście.
          Amerykę odkryłeś ?
          Drogi się robi pod kierowców a jak zostaje meijsce to wciskaja śmieszkę miedzy drzewa.

          > Powinny być przy ulicy. Tymczasem piesi musza
          > wdychać smród bezpośrednio z rur wydechowych, matki z dziećmi małymi itp. Ludzi
          > e z psami. Przecież to jest niebezpieczne. Rowerzysta szybciutko odjedzie dalej
          > a piesi muszę się kisić.

          Żadna różnica.
          Stężenie spalin przy arterii jaka jest Legnicka wielokrotnie przekracza normy zdrowotne.Nawet mieszkańcy bloków cierpią i nie wiedzą np że przesiąknięci są ołowiem.
          Tak to jest jak się wprowadza autostradę do centrum.
          Spacer z dzieckiem wzdłuż Legnickiej ? Hahahaha


          > No i w razie jakiejkolwiek kolizji jednak jest większ
          > e zagrożenie właśnie dla tego pieszego sunągego powoli wzdłuż ulicy. Co za chor
          > y debil to zaprojektował??
          Lepiej niech auto wpadnie w rowerzystę ?
          Bez komentarza.
      • Gość: benek Re: Czołowe zderzenie rowerzystów. Kobieta trafił IP: *.e-wro.net.pl 17.09.12, 15:36
        > Tak to jest, jak się jeździ rowerem po chodniku!
        >
        > Z radością czekamy na komentarze czechofila & benka, którzy uważają, że jazda c
        > hodnikiem jest 100% bezpieczna.

        Słuze komentarzem.
        Po drugiej stronie ulicy jest scieżka i było na niej wiecej wyapdkó (przy trzemeskeij i Dobrej) niz po tej stronei.

        Jazda chodnikiem wzdłuż Legnickiej jest dowolna i dlatego zrezygnowano z budowy ścieżki .
        Zresztą ten kawałek ścieżki po drugiej stronie to też nie jest droga dla rowerów tylko chodnik z wyznaczonym pasem do jazdy rowerem.

        Chyba nie jesteś idiotą, który proponowałby jazdę rowerem po Legnickiej gdzie się jeździ 100km/h ?
        A może jesteś i chciałbyś tam mieć tysiące rowerzystów na swoim pasie ?



    • Gość: poczytalny Re: Czołowe zderzenie rowerzystów. Kobieta trafił IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.12, 07:56
      To już nie rozumiem - czołowe, a "bum" było po wyjeździe "znienacka", czyli chyba na pewno z boku. To jak w tym dowcipie "Skąd wyjeżdża czołg?" Odp. dla zaspanych - wyraz w cudzysłowach w zdaniu poprzednim... Czy wezwano drogówkę?
    • borsuk07 no proszę - czolowe zderzenie ! A kto zapłaci za l 17.09.12, 08:03
      leczenie jak rowerzyści uczestnicy ruchu drogowego nie posiadają UBEZPIECZENIA za takie wypadki !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • Gość: artek Re: no proszę - czolowe zderzenie ! A kto zapłaci IP: *.wroclaw.vectranet.pl 17.09.12, 08:23
        borsuk07 napisał:
        > leczenie jak rowerzyści uczestnicy ruchu drogowego nie posiadają UBEZPIECZENIA
        > za takie wypadki !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

        borsuku. idioto. składkę na leczenie zdrowotne płaci (chcąc nie chcąc) każdy obywatel płacący podatki. a jeśli pijesz do oc, to przykro mi, ale jedno z drugim nie ma nic wspólnego.

        innymi słowy - jak już zaczynasz coś trollu gdzieś publicznie obszczekiwać, to przynajmniej rób to z sensem.
        • urko70 Re: no proszę - czolowe zderzenie ! A kto zapłaci 17.09.12, 09:02
          Gość portalu: artek napisał(a):

          > składkę na leczenie zdrowotne płaci (chcąc nie chcąc) każdy ob
          > ywatel płacący podatki. a jeśli pijesz do oc, to przykro mi, ale jedno z drugim
          > nie ma nic wspólnego.

          A jeśli oni nie płacą podatków?
          Nie uważasz, że leczenie powinno być finansowanie z ubezpieczenia sprawcy?
          • Gość: artek Re: no proszę - czolowe zderzenie ! A kto zapłaci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.09.12, 09:33
            > A jeśli oni nie płacą podatków?

            poczytaj sobie o ubezpieczeniach społecznych. to wiedza potrzebna każdemu obywatelowi, również tobie. szczególnie po to, żeby nie pieprzyć bzdur (vide borsuk) albo nie zadawać głupich pytań jw.
            jak nie płaci, to albo płaci sam za leczenie, albo jest podpięty z ubezpieczeniem do kogoś innego jako np. członek rodziny.

            > Nie uważasz, że leczenie powinno być finansowanie z ubezpieczenia sprawcy?

            a niby z jakiej paki? za rozbity nos? to po co właściwie jest obowiązkowe ubezpieczenie zdrowotne? to jednak coś zupełnie innego - rozbity na rowerze nos, a wielomiesięczne składanie do kupy jak zientarskiego czy młodego wałęsy, to jednak zupełnie inna skala.

            mogę się zgodzić, że bardzo kosztowne leczenie ofiar poważnych wypadków samochodowych, mogło by być obowiązkowo współfinansowane z oc - były już kiedyś takie podchody ze strony ministerstwa zdrowia (tzw. podatek religi, bardzo szybko zrezygnowano z niego).
            tak czy owak, kodeks karny i tak przewiduje możliwość współfinansowania leczenia czy rehabilitacji ofiary wypadku z oc sprawcy. tyle, że nieobligatoryjnie...
            • urko70 Re: no proszę - czolowe zderzenie ! A kto zapłaci 17.09.12, 10:04
              Gość portalu: artek napisał(a):

              > > A jeśli oni nie płacą podatków?
              >
              > poczytaj sobie o ubezpieczeniach społecznych. to wiedza potrzebna każdemu obywa
              > telowi, również tobie. szczególnie po to, żeby nie pieprzyć bzdur (vide borsuk)
              > albo nie zadawać głupich pytań jw.
              > jak nie płaci, to albo płaci sam za leczenie, albo jest podpięty z ubezpieczeni
              > em do kogoś innego jako np. członek rodziny.

              "Sam za siebie" - czemu poszkodowany ma płacić za leczenie siebie?


              > > Nie uważasz, że leczenie powinno być finansowanie z ubezpieczenia sprawcy
              > ?
              >
              > a niby z jakiej paki?

              Z takiej żeby tylko sprawca był obciążony skutkami swojego zachowania

              > za rozbity nos?

              A to na rowerze tylko nos się rozbija? A do szpitala do ją wzięli bo nudziło im się?
              Za transport karetką, za diagnostykę USG/TK może MRI, za gips


              > to po co właściwie jest obowiązkowe ubezp
              > ieczenie zdrowotne? to jednak coś zupełnie innego - rozbity na rowerze nos, a w
              > ielomiesięczne składanie do kupy jak zientarskiego czy młodego wałęsy, to jedna
              > k zupełnie inna skala.

              Po prostu zapytałem o Twoje zdanie na temat "kto powinien ponosić koszty niebezpiecznych zachowań: czy wszyscy ubezpieczeni, czy tylko ci którzy głupio/niebezpieczenie się zachowują?".



              > mogę się zgodzić, że bardzo kosztowne leczenie ofiar poważnych wypadków samocho
              > dowych, mogło by być obowiązkowo współfinansowane z oc - były już kiedyś takie
              > podchody ze strony ministerstwa zdrowia (tzw. podatek religi, bardzo szybko zre
              > zygnowano z niego).
              > tak czy owak, kodeks karny i tak przewiduje możliwość współfinansowania leczeni
              > a czy rehabilitacji ofiary wypadku z oc sprawcy. tyle, że nieobligatoryjnie...

              O :), dzięki łaskawco za Twoją zgodę tylko, że pomerdały Ci się wątki. W tym wątku mowa o wypadku rowerzystów i zaangażowaniu karetki pogotowia.
              • Gość: artek Re: no proszę - czolowe zderzenie ! A kto zapłaci IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.09.12, 10:38
                > "Sam za siebie" - czemu poszkodowany ma płacić za leczenie siebie?

                płaci nfz w ramach obowiązkowego dla podatników ubezpieczenia. a kodeks karny jak napisałem, przewiduje współfinansowanie czy wręcz finansowanie leczenia z oc sprawcy. więc w czym twój problem?
                oczywiście zgadzam się co do zasady, że sprawca winien odpowiadać za poniesione szkody, w tym materialne.
                jak ktoś ci zaleje mieszkanie, zgłaszasz szkodę ubezpieczycielowi, dostajesz odszkodowanie, on już sobie sam z winnego (albo jego oc) kasę ściąga. tak to działa.
                tu tak samo - za leczenia poszkodowanego ubezpieczonego płaci nfz, i to on powinien sam sobie te sprawy, w swoim własnym interesie załatwiać. a poszkodowany, niezależnie czy był sprawcą zdarzenia, czy nie, nie powinien się o takie rzeczy w ogóle kłopotać.

                > O :), dzięki łaskawco za Twoją zgodę tylko, że pomerdały Ci się wątki. W tym wą
                > tku mowa o wypadku rowerzystów i zaangażowaniu karetki pogotowia.

                nie. twój problem, o którym się rozpisujesz, to opłacanie przez sprawcę kosztów czyjegoś leczenia, a nie wypadek dwóch rowerzystów (o którym wcale nie wiadomo kto był sprawcą, a kto poszkodowanym, a nawet czy w ogóle orzeczono czyjeś sprawstwo).
                kodeks karny daje taka możliwość, również nfz'towi, który może wystąpić o zwrot kosztów leczenia ofiary wypadku, które on sam ponosi. ale to problem nfz'tu, nie poszkodowanego. choć i sam poszkodowany może o to samo wystąpić, o zwrot kosztów które on sam ponosi.

                > Po prostu zapytałem o Twoje zdanie na temat "kto powinien ponosić koszty niebez
                > piecznych zachowań: czy wszyscy ubezpieczeni, czy tylko ci którzy głupio/niebez
                > pieczenie się zachowują?".

                "wszyscy ubezpieczeni" nie ponoszą żadnych kosztów. ty sam nie zapłacisz z tego powodu ani złotówki więcej.

                • urko70 Re: no proszę - czolowe zderzenie ! A kto zapłaci 17.09.12, 11:02
                  Gość portalu: artek napisał(a):

                  > > "Sam za siebie" - czemu poszkodowany ma płacić za leczenie siebie?
                  >
                  > płaci nfz w ramach obowiązkowego dla podatników ubezpieczenia. a kodeks karny j
                  > ak napisałem, przewiduje współfinansowanie czy wręcz finansowanie leczenia z oc
                  > sprawcy. więc w czym twój problem?

                  NFZ nie zapłaci za leczenie nieubezpieczonego. Jesteś nieubezpieczony więc dostaniesz fakturę i masz zapłacić za świadczenie lekarskie.
                  Problem w tym, że ani jeden ani drugi rowerzysta nie posiadali OC.


                  > oczywiście zgadzam się co do zasady, że sprawca winien odpowiadać za poniesione
                  > szkody, w tym materialne.
                  > jak ktoś ci zaleje mieszkanie, zgłaszasz szkodę ubezpieczycielowi, dostajesz o
                  > dszkodowanie, on już sobie sam z winnego (albo jego oc) kasę ściąga. tak to dz
                  > iała.

                  A jesli nie jesteś ubezpieczony to jakiemu ubezpieczycielowi zgłaszasz?


                  > tu tak samo - za leczenia poszkodowanego ubezpieczonego płaci nfz, i to on powi
                  > nien sam sobie te sprawy, w swoim własnym interesie załatwiać. a poszkodowany,
                  > niezależnie czy był sprawcą zdarzenia, czy nie, nie powinien się o takie rzeczy
                  > w ogóle kłopotać.

                  I jw: a jeśli poszkodowany nie jest ubezpieczony to kto i jak ma zapłacić?



                  > > O :), dzięki łaskawco za Twoją zgodę tylko, że pomerdały Ci się wątki. W
                  > tym wą
                  > > tku mowa o wypadku rowerzystów i zaangażowaniu karetki pogotowia.
                  >
                  > nie.

                  Ależ tak, to wątek o zderzeniu dwóch rowerzystów, a Ty wyskakujesz z :
                  "mogę się zgodzić, że [...]leczenie ofiar poważnych wypadków samochodowych"


                  twój problem, o którym się rozpisujesz, to opłacanie przez sprawcę kosztów
                  > czyjegoś leczenia, a nie wypadek dwóch rowerzystów (o którym wcale nie wiadomo
                  > kto był sprawcą, a kto poszkodowanym, a nawet czy w ogóle orzeczono czyjeś spr
                  > awstwo).
                  > kodeks karny daje taka możliwość, również nfz'towi, który może wystąpić o zwrot
                  > kosztów leczenia ofiary wypadku, które on sam ponosi. ale to problem nfz'tu, n
                  > ie poszkodowanego. choć i sam poszkodowany może o to samo wystąpić, o zwrot kos
                  > ztów które on sam ponosi.

                  Przyznam, że nie wiem ale sprawdzę jak to jest w przypadku leczenie ofiar wypadków ale generalnie jest tak jak pisałem wyżej: jesteś leczony i masz pokazać że masz ubezpieczenie, jesli nie pokażesz to szpital wystawia fakturę TOBIE i Ty masz zapłacić. A potem i owszem Ty możesz sobie latami procesować się o zwrot kosztów.


                  > > Po prostu zapytałem o Twoje zdanie na temat "kto powinien ponosić koszty
                  > niebez
                  > > piecznych zachowań: czy wszyscy ubezpieczeni, czy tylko ci którzy głupio/
                  > niebez
                  > > pieczenie się zachowują?".
                  >
                  > "wszyscy ubezpieczeni" nie ponoszą żadnych kosztów. ty sam nie zapłacisz z tego
                  > powodu ani złotówki więcej.

                  Oczywiście, że ponoszą. To, że nie zapłacę więcej nie znaczy, że z "mojej części" nie zostanie to sfinansowane.
                  • czechofil Re: no proszę - czolowe zderzenie ! A kto zapłaci 17.09.12, 11:08
                    > NFZ nie zapłaci za leczenie nieubezpieczonego. Jesteś nieubezpieczony więc dost
                    > aniesz fakturę i masz zapłacić za świadczenie lekarskie.
                    > Problem w tym, że ani jeden ani drugi rowerzysta nie posiadali OC.

                    Ile ci można tłumaczyć bucu, że OC nie ma nic wspólnego z ubezpieczeniem zdrowotnym?

                    > Oczywiście, że ponoszą. To, że nie zapłacę więcej nie znaczy, że z "mojej częśc
                    > i" nie zostanie to sfinansowane.

                    To, że jesteś trollem, do tego wyjątkowo upierdliwym wszyscy już tu wiemy. Ale że jesteś analfabetą ekonomicznym, do tej pory nie wiedzieliśmy...

                    • urko70 Re: no proszę - czolowe zderzenie ! A kto zapłaci 17.09.12, 11:36
                      czechofil napisał:

                      > > NFZ nie zapłaci za leczenie nieubezpieczonego. Jesteś nieubezpieczony wię
                      > c dost
                      > > aniesz fakturę i masz zapłacić za świadczenie lekarskie.
                      > > Problem w tym, że ani jeden ani drugi rowerzysta nie posiadali OC.
                      >
                      > Ile ci można tłumaczyć bucu, że OC nie ma nic wspólnego z ubezpieczeniem zdrowo
                      > tnym?

                      Sam jesteś bucem.


                      > > Oczywiście, że ponoszą. To, że nie zapłacę więcej nie znaczy, że z "mojej
                      > > części" nie zostanie to sfinansowane.
                      >
                      > To, że jesteś trollem, do tego wyjątkowo upierdliwym wszyscy już tu wiemy. Ale
                      > że jesteś analfabetą ekonomicznym, do tej pory nie wiedzieliśmy...

                      Powyższym udowadniasz, że to Ty nim jesteś.
                      Szkoda, że wróciłeś.... tak spokojnie było.
              • Gość: benek Re: no proszę - czolowe zderzenie ! A kto zapłaci IP: *.e-wro.net.pl 17.09.12, 20:57
                > > jak nie płaci, to albo płaci sam za leczenie, albo jest podpięty z ubezpi
                > eczeni
                > > em do kogoś innego jako np. członek rodziny.
                >
                > "Sam za siebie" - czemu poszkodowany ma płacić za leczenie siebie?

                Przecież nie on za siebie płaci tylko system ubezpieczeń zdrowotnych.
                Czy ty rozumiesz co to jest NFZ ?


                > Po prostu zapytałem o Twoje zdanie na temat "kto powinien ponosić koszty niebez
                > piecznych zachowań: czy wszyscy ubezpieczeni, czy tylko ci którzy głupio/niebez
                > pieczenie się zachowują?".
                Ty kompletnie nie rozumiesz na czym polega idea ubezpieczeń.
                Osoba generująca koszty może być co najwyżej obciążana wyższą składką
                • urko70 Re: no proszę - czolowe zderzenie ! A kto zapłaci 18.09.12, 11:52
                  Gość portalu: benek napisał(a):

                  > > > jak nie płaci, to albo płaci sam za leczenie, albo jest podpięty z
                  > > > ubezpieczeniem do kogoś innego jako np. członek rodziny.
                  > >
                  > > "Sam za siebie" - czemu poszkodowany ma płacić za leczenie siebie?
                  >
                  > Przecież nie on za siebie płaci tylko system ubezpieczeń zdrowotnych.
                  > Czy ty rozumiesz co to jest NFZ ?

                  Ów system płaci za tych, którzy nie płacą składek?


                  > > Po prostu zapytałem o Twoje zdanie na temat "kto powinien ponosić koszty
                  > niebez
                  > > piecznych zachowań: czy wszyscy ubezpieczeni, czy tylko ci którzy głupio/
                  > niebez
                  > > pieczenie się zachowują?".
                  > Ty kompletnie nie rozumiesz na czym polega idea ubezpieczeń.
                  > Osoba generująca koszty może być co najwyżej obciążana wyższą składką

                  Ale ona w ogóle nie płaci składek a nie ze swojej winy musi ponosić koszty leczenia.

                  Jak ja miałbym napisać listę rzeczy, których Ty nie rozumiesz to roku by było mało.
          • Gość: benek Re: no proszę - czolowe zderzenie ! A kto zapłaci IP: *.e-wro.net.pl 17.09.12, 20:52
            > > składkę na leczenie zdrowotne płaci (chcąc nie chcąc) każdy ob
            > > ywatel płacący podatki. a jeśli pijesz do oc, to przykro mi, ale jedno z
            > drugim
            > > nie ma nic wspólnego.
            >
            > A jeśli oni nie płacą podatków?
            > Nie uważasz, że leczenie powinno być finansowanie z ubezpieczenia sprawcy?

            Nie wiem co tam sobie ubzdurałeś, ale ubezpieczenie zdrowotne jest obowiązkowe a niektórzy muszą je płacić podwójnie np jak prowadzą działalność gospodarczą i pracują na etacie.
            Nie uważasz ze za moje leczenie powinni płacić palacze czynni ( ja nie pale) ?
            Nie uważasz ze ty jako kierowca zanieczyszczający powietrze i generujący hałas powinieneś płacić za moje leczenie ?
            Nie uważasz ze skoro wybrałeś jazdę autem to NFZ powinien ci podnieść składkę zdrowotna 10-krotnie ?
            A może uważasz ze OC starczy na rentę i długotrwałą rehabilitacje po opłacenie z twojej polisy szkód jakie poniósł rozbity pojazd ?
            Kierowcy i palacze powinni być wyłączeni z leczenie dróg oddechowych.
            Powinni płacić dodatkowe ubezpieczenie a na aucie powinny być napisy, że auto truje i zabija tak jak na papierosach.

            Teraz porównaj sens moich propozycji z twoimi i odpowiedz sobie czy już jesteś autoholikiem czy dopiero na dobrej drodze.
            • urko70 Re: no proszę - czolowe zderzenie ! A kto zapłaci 18.09.12, 12:00
              Gość portalu: benek napisał(a):

              > > > składkę na leczenie zdrowotne płaci (chcąc nie chcąc) każdy ob
              > > > ywatel płacący podatki. a jeśli pijesz do oc, to przykro mi, ale je
              > dno z
              > > drugim
              > > > nie ma nic wspólnego.
              > >
              > > A jeśli oni nie płacą podatków?
              > > Nie uważasz, że leczenie powinno być finansowanie z ubezpieczenia sprawcy
              > ?
              >
              > Nie wiem co tam sobie ubzdurałeś, ale ubezpieczenie zdrowotne jest obowiązkowe

              Wystarczy, że przeczytasz to co powyżej napisałem to już będziesz wiedział.

              Nie dałeś rady? OK, podpowiem: z dowolnej przyczyny nie opłacasz składki na ubezpieczenie. Jak to masz w zwyczaju jechałeś chodnikiem, aż tu zza rogu TEJ kamienicy wpada na Ciebie rozpędzony rowerzysta, przewracasz się, uderzasz głową w jeden ze stojących tam słupków. Karetka, szpital, TK, MRI, leczenie, zdrowiejesz idziesz do domu.
              Kto szpitalowi zapłaci za to leczenie?

              Oczywiście mam nadzieję, że nic takiego Cię nie spotka!
              • Gość: dede Re: no proszę - czolowe zderzenie ! A kto zapłaci IP: *.ssp.dialog.net.pl 18.09.12, 12:51
                MOPS :)

                W tym wszystkim chodzi przede wszystkim o życzliwość,to nie tylko przepisy.Jadąc samochodem,jeśli mogę,jestem po prostu miły (serio).Nie dodaje gazu jak mi się pieszy spieszy i na czerwonym leci do tramwaju.Podjeżdzając rowerem do pieszego zwalniam i przede wszystkim daję się zauważyć,nawet jeśli lezie po ścieżce.Idąc pieszo puszcam (jeśli mogę) rowerzystów.I nie próbuje siłą rozwiązywać problemów (a mógłbym).
                Tacy "rowerzyści" jak czechofil,benek itp. powinni zrozumieć ,ze swoją "walką" robią krzywdę innym rowerzystom.Swoimi zajadłymi i pełnymi jadu wypowiedziami (jednocześnie stosując epitety) jedynie pogarszają sytuację.
                Chcecie szacunku kierowcy grożąc ,że obijecie pieszego ?
                Trzeba być człowiekiem.
                • Gość: benek Re: no proszę - czolowe zderzenie ! A kto zapłaci IP: *.e-wro.net.pl 20.09.12, 20:20
                  > W tym wszystkim chodzi przede wszystkim o życzliwość,to nie tylko przepisy.
                  Mów to urko naczelnemu trollowi który do wiezienia by wkłądał za każdy przecinek
                  Masz 9 lat i 11 miesiecy to możesz jechać chodnikiem.
                  Mam 10 lat i jeden dzień to płać mandat i spadaj na jezdnię między TIRy.
                  Ot cały urko, który wierzy że przepisy są mądrzejsze niż mózg który analizuje wszystkie okoliczności dla konkretnej sytuacji.
                  On rozumie ze rowerzysta może jechać po chodniku jak pada deszcz nawet na willowej ulicy.
                  Ale jak jest sucho to by wygonił q0 latka na Legnicką gdzie auta jeżdżą 100km/h (10% aut) .
                  na takie głupoty trzeba reagować nazywając urko trollem.
                  Dopóki go jakieś auto nie potrąci to nie zmądrzeje.


                  > Tacy "rowerzyści" jak czechofil,benek itp. powinni zrozumieć ,ze swoją "walką"
                  Walko o co ?Zganiamy tylko trolli rozpoczynających raz po raz kłótnie (podstawowa czynność trolla).


                  > robią krzywdę innym rowerzystom.Swoimi zajadłymi i pełnymi jadu wypowiedziami
                  Zacytujj nbo nei rozumeim o czym piszesz.
                  Uwazasz ze nei należy glupoty nazywac po imieniu ?
                  Czesto z urko dyskutujesz ?
                  Proponuje napisz mu 1000 odpowiedzi a zrozumiesz z kim masz do czynienia.
                  Ten człowiek myśli ze zjadł wszystkie rozumy o rowerach a rowerem nie jeździ co najwyżej od święta.
                  Gdyby jeździł po naszych ulicach to by nie pisał tych idiotyzmów co od lat wypisuje.


                  > jednocześnie stosując epitety) jedynie pogarszają sytuację.
                  Gorszej sytuacji nie będzie .Jak ulrko i kilku innych podłapali cyklofobię to argumentami ich nie przekonasz.
                  Po latach zrozumieliśmy z czechofilem że trollom trzeba dokopywać a nie przekonywać.


                  > Chcecie szacunku kierowcy grożąc ,że obijecie pieszego ?
                  > Trzeba być człowiekiem.
                  My z czechofilem jesteśmy kierowcami , rowerzystami i pieszymi i dlatego wiemy kiedy urko pieprzy od rzeczy.
                  Jesteśmy ludźmi skoro z nim rozmawiamy ale ile godzin można tracić na jednego trolla.
                  Po pewnym czasie uprzedzamy że z betonem nie będziemy dyskutować a tylko wyśmiewać.
                  Pomiary wykazują że praktycznie 100% rowerzystów czyli prawie 100.000 jeździ we Wrocławiu po chodnikach bo brakuje ścieżek.
                  A tylko dureń od lat będzie wmawiał, że wie lepiej co powinni robić
                  Oni wszyscy się na takich jak urko wypinają i robią swoje.
                  Dlaczego urko bełkocze ?
                  Bo pisze o rzeczach o ktorych nie ma pojęcia.
                  Ocenia to z boku i nie rozumie co widzi.
                  Ja nie wchodzę na portal pilotów i nie mówię im jacy są głupi i że często samoloty przez ich błędy spadają.
                  Wiem że uslyszalbym od nich to co urko słyszy od rowerzystów.
                  • urko70 Re: no proszę - czolowe zderzenie ! A kto zapłaci 21.09.12, 11:16
                    Gość portalu: benek napisał(a):

                    > > W tym wszystkim chodzi przede wszystkim o życzliwość,to nie tylko przepis
                    > > y.
                    > Mów to urko naczelnemu trollowi który do wiezienia by wkłądał za każdy przecine
                    > k
                    > Masz 9 lat i 11 miesiecy to możesz jechać chodnikiem.
                    > Mam 10 lat i jeden dzień to płać mandat i spadaj na jezdnię między TIRy.
                    > Ot cały urko, który wierzy że przepisy są mądrzejsze niż mózg który analizuje w
                    > szystkie okoliczności dla konkretnej sytuacji.
                    > On rozumie ze rowerzysta może jechać po chodniku jak pada deszcz nawet na willo
                    > wej ulicy.
                    > Ale jak jest sucho to by wygonił q0 latka na Legnicką gdzie auta jeżdżą 100km/h
                    > (10% aut) .
                    > na takie głupoty trzeba reagować nazywając urko trollem.
                    > Dopóki go jakieś auto nie potrąci to nie zmądrzeje.

                    Ja wypowiadam się za siebie i Ty również bądź łaskaw wypowiadać się za siebie ewentualnie odnoś się do tego co napisałem a nie do tego co Tobie się wydaje - ponieważ wypisujesz bzdury.

                    Twoje zakłądanie specjalnych butów do kopania samochodów czy czechofilowe bicie innych pompką to jest ta Twoja życzliwość, Wasza systemowa obrona kazdego najgłupszego zachowania rowerzystów zrzucając winę na kierowców to jest życzliwość?


                    > > Tacy "rowerzyści" jak czechofil,benek itp. powinni zrozumieć ,ze swoją "w
                    > > alką"
                    > Walko o co ?Zganiamy tylko trolli rozpoczynających raz po raz kłótnie (podstawo
                    > wa czynność trolla).

                    Walką o wszystko co dla rowerzysty, walką z pieszymi i kierowcami.

                    > > robią krzywdę innym rowerzystom.Swoimi zajadłymi i pełnymi jadu
                    > > wypowiedziami
                    > Zacytujj nbo nei rozumeim o czym piszesz.

                    "Przestań już bredzić trollu..."
                    "Ile ci można tłumaczyć bucu,"
                    "jesteś trollem, do tego wyjątkowo upierdliwym"
                    "Rozumiem ćwoku"
                    "Nie każdy jełopie"


                    > Ten człowiek myśli ze zjadł wszystkie rozumy o rowerach a rowerem nie jeździ co
                    > najwyżej od święta.

                    Dobrze sie opisałeś, na dowód większość Twoich zarozumiałych wypowiedzi w których rozpisujesz się jakbyś referat o całym swiecie chiał napisać a jazdę od święta dokumentujesz obawami co do zjechania łagodnym zjazdem do tunelu podziemnego.


                    > > jednocześnie stosując epitety) jedynie pogarszają sytuację.
                    > Gorszej sytuacji nie będzie .Jak ulrko i kilku innych podłapali cyklofobię to a
                    > rgumentami ich nie przekonasz.

                    Bo kto nie z Wami to cyklofob?

                    > Po latach zrozumieliśmy z czechofilem że trollom trzeba dokopywać a nie przekon
                    > ywać.

                    I to jest dobre podsumowanie Waszego zachowania: dokopywanie a nie przekonywanie.
                    Tym właśnie przyznałeś się do trollingu.


                    > > Chcecie szacunku kierowcy grożąc ,że obijecie pieszego ?
                    > > Trzeba być człowiekiem.
                    > My z czechofilem jesteśmy kierowcami , rowerzystami i pieszymi i dlatego wiemy
                    > kiedy urko pieprzy od rzeczy.

                    Wyjazd samochodem raz do roku do kościoła nie liczy się.


                    > Jesteśmy ludźmi skoro z nim rozmawiamy ale ile godzin można tracić na jednego t
                    > rolla.

                    Powyżej samo sie przyznałeś że dokopujesz a nie przekonujesz.


                    > Po pewnym czasie uprzedzamy że z betonem nie będziemy dyskutować a tylko wyśmie
                    > wać.
                    > Pomiary wykazują że praktycznie 100% rowerzystów czyli prawie 100.000 jeździ we
                    > Wrocławiu po chodnikach bo brakuje ścieżek.
                    > A tylko dureń od lat będzie wmawiał, że wie lepiej co powinni robić
                    > Oni wszyscy się na takich jak urko wypinają i robią swoje.
                    > Dlaczego urko bełkocze ?
                    > Bo pisze o rzeczach o ktorych nie ma pojęcia.

                    Wskazuję konkrety, konkretne przewinienia i rzeczywiste przyczyny wypadku a Ty wolisz szukać winnego projektanta czy jakiegoś lobby.
              • Gość: benek Re: no proszę - czolowe zderzenie ! A kto zapłaci IP: *.e-wro.net.pl 20.09.12, 19:49
                > > Nie wiem co tam sobie ubzdurałeś, ale ubezpieczenie zdrowotne jest obowią
                > zkowe
                >
                > Wystarczy, że przeczytasz to co powyżej napisałem to już będziesz wiedział.
                >
                > Nie dałeś rady? OK, podpowiem: z dowolnej przyczyny nie opłacasz składki na ube
                > zpieczenie.

                Jak się nie ubezpieczasz to czego wymagasz ?
                Nie masz ubezpieczenia to nie problem , zaoszczędziłeś na składkach to leczysz się prywatnie,
                Jka nie ty byłes srowca to mzoesz dochodzić kosztow leczenie od spracy.
                Co sie martwisz o ejgo OC ?
                To ejgo rpoblem czys ie ubezpeiczył czy nei.Smeiszne jest zę zakałdasz ze ty nie zapałcisz obowiazkowego ubezpeiczenia zdorwotnego a zakałdasz ze dobrowolne OC bedzie płacone zawsze jak zrobisz je obowiazkowym.
                Już widzę jak rowerzysta który wsiada raz na rok na rower zapłaci za cały rok.

                Rusz łepetynką co ma być ubezpieczone rower na swój numer fabryczny, rejestracyjny czy na numer w bazie policyjnej (z nalepki antykradzieżowej ) ?
                Ma się ubezpieczyć na nr rejestracyjny auta a potem drugie OC na nazwisko ?

                Równie dobrze możesz nakazać ubezpieczyć się niepracującym bo NFZ im się przyda.
                Może nakazać pracować bo NFZ jest konieczne.
                Ubezpieczenie mają być dobrowolne.
                Obowiązkowe ubezpieczenie można narzucić np firmom osiągającym przychody.Można narzucić rolnikom, rzemieślnikom i innym gdzie to będzie składnikiem kosztów.Nie możesz np zmuszać do ubezpieczenie bezrobotnych a czeto takie osoby rowerem poszukują pracy bo nawet nie mają biletu miesięcznego na tramwaj.
                Nie możesz ubezpieczyć dzieci bo nie wiesz czy w tym roku wszystkie będą jechać rowerem.
                Nie możesz zabronić dziecku pożyczyć rowerka od kolegi i przejechać się nim








                >Jak to masz w zwyczaju jechałeś chodnikiem, aż tu zza rogu TEJ kami
                > enicy wpada na Ciebie rozpędzony rowerzysta, przewracasz się, uderzasz głową w
                > jeden ze stojących tam słupków. Karetka, szpital, TK, MRI, leczenie, zdrowiejes
                > z idziesz do domu.
                > Kto szpitalowi zapłaci za to leczenie?
                A kto w takiej sytuacji jest w stanie wskazać winnego ?

                > Oczywiście mam nadzieję, że nic takiego Cię nie spotka!
                Spotka .
                Co za różnica czy na rowerze , czy piechota , czy w aucie ?
                Chodzi tylko o skutki.
                Jasne ze rowerzysta ryzykuje więcej niż kierowca ale i siła uderzenia od rowerzysty jest mniejsza.
                Jakbyś jeździł rowerem to byś wiedział ze nie tak łatwo się wywrócić.
                Na widok innego rowerzysty hamujesz i podpierasz się nogami.
                Masz 4 punkty podparcia i jesteś jak piramida.
                Zahaczyć się to możesz na wąskiej ścieżce a tam nawet nie hamujesz bo to cię zaskakuje.
                Rozmawiamy o jeździe po chodniku co jest bezpieczniejsze niż na jezdni i ścieżce choćby dlatego, że jest obowiązek wolnej jazdy.
                • Gość: kuko Re: no proszę - czolowe zderzenie ! A kto zapłaci IP: 91.90.161.* 20.09.12, 20:00
                  Benek, ty sie wiele razy zderzyłes czołowo z rowerzystami. Widac to.
                • urko70 Re: no proszę - czolowe zderzenie ! A kto zapłaci 21.09.12, 11:38
                  Gość portalu: benek napisał(a):

                  > > > Nie wiem co tam sobie ubzdurałeś, ale ubezpieczenie zdrowotne jest
                  > > obowiązkowe
                  > >
                  > > Wystarczy, że przeczytasz to co powyżej napisałem to już będziesz wiedzia
                  > ł.
                  > >
                  > > Nie dałeś rady? OK, podpowiem: z dowolnej przyczyny nie opłacasz składki
                  > na ube
                  > > zpieczenie.
                  >
                  > Jak się nie ubezpieczasz to czego wymagasz ?

                  O! jednak zrozumiałeś słowo pisane, miło. A za to Twoje "ubzduranie" powinieneś teraz przeprosić.

                  A odpowiadając: jeśli zrobiłeś komuś krzywdę to to czy ta osoba była ubezpieczona czy nie była nie ma znaczenia. Ty zrobiłeś krzywdę i Ty powinieneś tę krzywdę naprawić.
                  I tu jest ważne, czy Ty masz OC.


                  > Jka nie ty byłes srowca to mzoesz dochodzić kosztow leczenie od spracy.
                  > Co sie martwisz o ejgo OC ?

                  A to bardzo proste: faktura ze szpitala będzie wystawiona na leczonego i leczony musi ją zapłacić, a jak nie to komornik.
                  Owszem dochodzić potem może od sprawcy ale to trwa LATAMI.


                  > Smeiszne jest zę zakałdasz ze ty ni
                  > e zapałcisz obowiazkowego ubezpeiczenia zdorwotnego a zakałdasz

                  Niczego takiego nei zakłądałem także wyhamuj swoje fantazje.


                  > >Jak to masz w zwyczaju jechałeś chodnikiem, aż tu zza rogu TEJ kami
                  > > enicy wpada na Ciebie rozpędzony rowerzysta, przewracasz się, uderzasz gł
                  > ową w
                  > > jeden ze stojących tam słupków. Karetka, szpital, TK, MRI, leczenie, zdro
                  > wiejes
                  > > z idziesz do domu.
                  > > Kto szpitalowi zapłaci za to leczenie?
                  > A kto w takiej sytuacji jest w stanie wskazać winnego ?

                  Zadałem proste pytanie. Nie odpowiedziałeś. Albo nie wiesz albo wiesz ale jest to niewygodne dla Ciebie. Więc ja napiszę: jeśli nie jesteś ubezpieczony do szpital wystawi fakturę na Ciebie.


                  > > Oczywiście mam nadzieję, że nic takiego Cię nie spotka!
                  > Spotka .

                  Ja jednak mam nadzieję, że nie doświadczysz takiego urazu głowy ale skoro twierdzisz inaczej...


                  > Jakbyś jeździł rowerem to byś wiedział ze nie tak łatwo się wywrócić.

                  Jeżdżę rowerem, umiem po szosie, po lesie, po rowach, po schodach, umiem jeździć i w przeciwieństwie do Ciebie nie widzę żadnego problemu w zjechaniu do tunelu podziemnego, a w Ty twierdzisz, ze to niebezpieczne.
      • 13monique_n Re: no proszę - czolowe zderzenie ! A kto zapłaci 17.09.12, 09:30
        borsuk07 napisał:

        > leczenie jak rowerzyści uczestnicy ruchu drogowego nie posiadają UBEZPIECZENIA
        > za takie wypadki !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

        Ekhmmm, leczenie jest opłacane z obowiązkowo zdzieranych składek na ubezpieczenie zdrowotne - odprowadzanych do ZUS, albo przez samych delikwentów, albo przez mamusię/tatusia, jeśli są to osoby uczące się.

        Abstrahuję od ubezpieczeń OC, które powinny pokrywać szkody i od używania mózgu, które wydatnie pozwala przewidzieć/uniknąć tego rodzaju wydarzeń.
      • garym Re: no proszę - czolowe zderzenie ! A kto zapłaci 17.09.12, 10:57
        borsuk07 napisał:

        > leczenie jak rowerzyści uczestnicy ruchu drogowego nie posiadają UBEZPIECZENIA
        > za takie wypadki !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

        koszty wypadków drogowych (przeważającej części samochodowych) sięgają 30 mld złotych. Nie są one pokrywane z OC:
        www.rzu.gov.pl/aktualnosci-z-rynku/Koszty_wypadkow_drogowych_siegaja_30_mld_zl_rocznie__20803
      • Gość: benek Re: no proszę - czolowe zderzenie ! A kto zapłaci IP: *.e-wro.net.pl 17.09.12, 20:31
        > leczenie jak rowerzyści uczestnicy ruchu drogowego nie posiadają UBEZPIECZENIA
        > za takie wypadki !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

        Przecież płacą ubezpieczenie zdrowotne .
        Ty nie płacisz ?
    • garym Proporcje chodnik jezdnia 17.09.12, 08:50
      Chodnik \w tym miejscu ma szerokość około 1metra. Jezdnia 3 x 3,5 (to jak na AOW) 11,5 metra, czyli 10 x więcej. Jest droga dla pieszych i rowerów po drugiej stronie, ale na długości 1 km nie ma jak się do niej dostać. W dodatku skrzyżowanie Legnicka/Środkowa ma taki łuk, który nawet pieszym ogranicza widzenie.
      Na starych fotografiach widać, że pierwotny projekt Legnickiej był inny, ale lobby samochodowe wymusiło poszerzenie ulicy, a nieudolny projektant odwalił takiego babola.
      • urko70 Re: Proporcje chodnik jezdnia 17.09.12, 09:19
        garym napisał:

        > Chodnik \w tym miejscu ma szerokość około 1metra. Jezdnia 3 x 3,5 (to jak na AO
        > W) 11,5 metra, czyli 10 x więcej. Jest droga dla pieszych i rowerów po drugiej
        > stronie, ale na długości 1 km nie ma jak się do niej dostać. W dodatku skrzyżow
        > anie Legnicka/Środkowa ma taki łuk, który nawet pieszym ogranicza widzenie.
        > Na starych fotografiach widać, że pierwotny projekt Legnickiej był inny, ale lo
        > bby samochodowe wymusiło poszerzenie ulicy, a nieudolny projektant odwalił taki
        > ego babola.

        Fakty są takie, że rowerzyści:
        - jadąc chodnikiem łamali przepisy
        - nie zachowali jakiejkolwiek ostrożności dojeżdżając do krawędzi budynku
        Ale to oczywiście można, BA! należy! pominąć ich winę/zaniechanie i sugerować winę jakiemuś wyimaginowanemu lobby i architektowi.
        • czechofil Re: Proporcje chodnik jezdnia 17.09.12, 09:35
          urko70 napisał:

          > Fakty są takie, że rowerzyści:
          > - jadąc chodnikiem łamali przepisy

          Rozumiem ćwoku, że według ciebie powinni jechać tam po jezdni wśród pędzących aut? Przecież wszyscy wiemy, że po Legnickiej prawie nikt nie jeździ 50 km/h...
          • urko70 Re: Proporcje chodnik jezdnia 17.09.12, 10:08
            czechofil napisał:

            > > Fakty są takie, że rowerzyści:
            > > - jadąc chodnikiem łamali przepisy
            >
            > Rozumiem ćwoku, że według ciebie powinni jechać tam po jezdni wśród pędzących a
            > ut? Przecież wszyscy wiemy, że po Legnickiej prawie nikt nie jeździ 50 km/h...

            Zawsze mało rozumiałeś, mało rozumiesz i pewnie mało rozumieć będziesz.
            BTW sam jesteś "ćwok".
            :)
        • Gość: artek Re: Proporcje chodnik jezdnia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.09.12, 09:45
          > Fakty są takie, że rowerzyści:
          > - jadąc chodnikiem łamali przepisy

          gdyby na legnickiej kierowcy przestrzegali przepisów dotyczących ograniczeń prędkości, to rowerzyści nie musieliby jeździć chodnikami. a skoro kierowcy na legnickiej prędkość dopuszczalną 50 km/h przekraczają, i to znacznie, więc zgodnie z duchem odpowiedniego przepisu (duże natężenie ruchu i samochody jadące powyżej 50 km/h), rowerzyści mają prawo korzystania z w/w chodnika.

          co nie zmienia faktu, ze urząd miejski powinien wytyczyć na legnickiej ddr po obu jej stronach. ludzie i tak będą jeździć tam gdzie chcą dojechać, a nie tam, gdzie zadekretowali to autoholiczni urzędnicy. więc, w rzeczy samej - na obu jezdniach legnickiej należy wydzielić jeden z 3 pasów ruchu i przebudować go na dwie dwukierunkowe ddr. i wszyscy byliby zadowoleni - piesi, bo rowery zjechałyby z chodnika, rowerzyści - wiadomo, a i kierowcy nie musieliby się wreszcie kłopotać o cały świat, i tych paskudnych cyklistów, rozjeżdżących pieszych i siebie na chodnikach czy pałętających się przed kołami po jezdni.
          co, zadowolony z takiego rozwiązania? czy też może kołkiem w oku staje bo "znowu cykliści kierowcom zabierajom naszom ukochanom jezdnię"?
          • urko70 Re: Proporcje chodnik jezdnia 17.09.12, 10:44
            Gość portalu: artek napisał(a):

            > > Fakty są takie, że rowerzyści:
            > > - jadąc chodnikiem łamali przepisy
            >
            > gdyby na legnickiej kierowcy przestrzegali ....
            > co nie zmienia faktu, ze urząd miejski ....

            I nadal próbujesz przenieść winę z rowerzystów, którzy łamią przepisy ale co gorsza zachowują się bezmyślnie na resztę świata.

            Wystarczyło tak nie wiele, wystarczyło przyhamować przed dojechaniem do krawędzi tego budynku i nie było by problemu. Wystarczy tak nie wiele żeby uniknąć wypadku. Ale po co o tym pisać jak można próbować przypisać winę architektowi, urzędnikom, kierowcom i komu tam jeszcze...
            • Gość: artek Re: Proporcje chodnik jezdnia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.09.12, 10:53
              > I nadal próbujesz przenieść winę z rowerzystów, którzy łamią przepisy

              drobne, najczęściej nieszkodliwe społecznie wykroczenie. i jak dla mnie uzasadnione sytuacją drogową i brakiem odpowiedniej infrastruktury. zaznaczam - to dotyczy legnickiej i ulic jej podobnych.

              > ale co gorsza zachowują się bezmyślnie na resztę świata.

              tak, tak. przyganiał kocioł garnkowi.

              > Wystarczyło tak nie wiele, wystarczyło przyhamować przed dojechaniem do krawędz
              > i tego budynku i nie było by problemu.

              wiele rzeczy by wystarczyło.

              > Ale po co o tym pisać jak można próbować przypisać winę architektowi,

              nie

              > urzędnikom,

              dokładnie tak. oni odpowiadają za niewłaściwy stan infrastruktury drogowej.

              > kierowcom

              pośrednio. gdyby jezdnia była bezpieczniejsza, nie było by żadnych problemów z rowerami na chodnikach.
              • divak2 Re: Proporcje chodnik jezdnia 17.09.12, 11:19
                > drobne, najczęściej nieszkodliwe społecznie wykroczenie. i jak dla mnie uzasadn
                > ione sytuacją drogową i brakiem odpowiedniej infrastruktury. zaznaczam - to dot
                > yczy legnickiej i ulic jej podobnych.

                Co to jest drobne wykroczenie? Kruchwa, albo czegoś przestrzegamy, albo mamy tu jakąś Somalię.
                Co to jest nieszkodliwe społecznie? Jak ci ktoś przejedzie rowerem po stopach, to jest nieszkodliwe, a jak haratnie blatem łydkę to już tak?

                > uzasadnione sytuacją drogową i brakiem odpowiedniej infrastruktury

                To ja mogę siąść w auto i krajówką zapylać 160 km/h bo nikt nie zrobił mi autostrady? I potem powiedzieć, że to wina Donalda, jak mi będą chcieli dać Punkty i mandat?
                • Gość: artek Re: Proporcje chodnik jezdnia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.09.12, 11:40
                  divak2 napisał:
                  >> drobne, najczęściej nieszkodliwe społecznie wykroczenie. i jak dla mnie u
                  >> zasadnione sytuacją drogową i brakiem odpowiedniej infrastruktury. zaznaczam -
                  >> to dotyczy legnickiej i ulic jej podobnych.
                  >
                  > Co to jest drobne wykroczenie? Kruchwa, albo czegoś przestrzegamy, albo mamy tu
                  > jakąś Somalię.

                  zacznijmy zatem przestrzegać ograniczeń prędkości. jak jezdnia będzie bezpieczna dla rowerów, to rowery zjadą z chodników. albo wybudujmy bezpieczne i wydzielone drogi dla rowerów, takie, które są odpowiednie dla obecnego i ciągle wrastającego natężenia ruchu:

                  www.wroclaw.pl/files/rowery/Pomiary%20natezenia%20ruchu%20rowerowego%20WYNIKI%20Z%20ANALIZA%202012%20-%20analiza2012.pdf
                  nawiasem mówiąc, są to natężenia ruchu rowerów, które zgodnie z prawem dyskwalifikują tworzenie ciągów pieszorowerowych (oznakowanych jako c13/c16). urząd miejski tworząc takie ciągi, zwyczajnie łamie prawo.

                  > > uzasadnione sytuacją drogową i brakiem odpowiedniej infrastruktury
                  > To ja mogę siąść w auto i krajówką zapylać 160 km/h bo nikt nie zrobił mi autos
                  > trady? I potem powiedzieć, że to wina Donalda, jak mi będą chcieli dać Punkty i
                  > mandat?

                  pie...sz trzy po trzy. analogia wzięta z trzepaka. dlaczego? bo jazda autostradą pod prąd jest zabroniona w każdym przypadku. a jazda rowerem po chodniku już nie.

                  intencją ustawodawcy było umożliwienie rowerzystom bezpieczniejszej jazdy - po chodniku - w warunkach dużego i uciążliwego ruchu samochodowego. literalnie nie da się w ustawie zapisać każdego możliwego przypadku. zapisano to w formie jaką znamy.
                  oczywiście, literalnie rzecz biorąc, jest to wykroczenie, ale w duchu ustawy już niekoniecznie.
                  moim zdaniem (o czym pisałem już wcześniej), na legnickiej istnieją przesłanki, aby uznać prawo rowerzystów do jazdy chodnikami - nadmierny i szybki ruch samochodowy, z prędkościami znacznie przekraczającymi ustawową granicę 50 km/h zezwalającą na jazdę po chodniku.

                  • urko70 Re: Proporcje chodnik jezdnia 17.09.12, 12:43
                    Gość portalu: artek napisał(a):

                    > divak2 napisał:
                    > >> drobne, najczęściej nieszkodliwe społecznie wykroczenie. i jak dla m
                    > nie u
                    > >> zasadnione sytuacją drogową i brakiem odpowiedniej infrastruktury. z
                    > aznaczam -
                    > >> to dotyczy legnickiej i ulic jej podobnych.
                    > >
                    > > Co to jest drobne wykroczenie? Kruchwa, albo czegoś przestrzegamy, albo m
                    > amy tu
                    > > jakąś Somalię.
                    >
                    > zacznijmy zatem przestrzegać ograniczeń prędkości. jak jezdnia będzie bezpieczn
                    > a dla rowerów, to rowery zjadą z chodników. albo wybudujmy bezpieczne i wydziel
                    > one drogi dla rowerów, takie, które są odpowiednie dla obecnego i ciągle wrasta
                    > jącego natężenia ruchu:

                    Sens Twojej wypowiedzi jest taki: dopóki kierowcy/piesi i kto tam jeszcze będą łamali przepisy dopóty rowerzyści też będą łamali przepisy. czyli praktycznie zawsze będziesz "rozgrzeszał" rowerzystę z łamania przepisów bo zawsze znajdzie się ktoś inny.

                    Pani w przedszkolu:
                    - Jasiu, PRZESTAŃ bić Zosię!
                    A Jaś:
                    - A Jacek pluje przez okno.....


                    > > > uzasadnione sytuacją drogową i brakiem odpowiedniej infrastruktury
                    > > To ja mogę siąść w auto i krajówką zapylać 160 km/h bo nikt nie zrobił mi
                    > autos
                    > > trady? I potem powiedzieć, że to wina Donalda, jak mi będą chcieli dać Pu
                    > nkty i
                    > > mandat?
                    >
                    > pie...sz trzy po trzy. analogia wzięta z trzepaka. dlaczego? bo jazda autostrad
                    > ą pod prąd jest zabroniona w każdym przypadku. a jazda rowerem po chodniku już
                    > nie.

                    A skąd wziąłeś to "pod prąd" ?



                    > moim zdaniem (o czym pisałem już wcześniej), na legnickiej istnieją przesłanki,
                    > aby uznać prawo rowerzystów do jazdy chodnikami - nadmierny i szybki ruch samo
                    > chodowy, z prędkościami znacznie przekraczającymi ustawową granicę 50 km/h zezw
                    > alającą na jazdę po chodniku.

                    W takim razie powinno sie tam zwiększyć Vmax do 90 i pozwolić rowerzystom na jazdę chodnikami. Tyle tylko, że niczego by to nie zmieniło w przypadku takim jak omawiany bo jego bezpośrednia przyczyną było niedostosowanie predkosci rowerzysty do warunków, a dokładnie widoczności.
                    • Gość: artek Re: Proporcje chodnik jezdnia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.09.12, 13:09
                      > Sens Twojej wypowiedzi jest taki: dopóki kierowcy/piesi i kto tam jeszcze będą
                      > łamali przepisy dopóty rowerzyści też będą łamali przepisy.

                      nie.

                      > czyli praktycznie zawsze będziesz "rozgrzeszał" rowerzystę z łamania przepisów
                      > bo zawsze znajdzie się ktoś inny.

                      tu również nie.

                      napisałem wyraźnie, że sprawa dotyczy jazdy po chodniku przy jezdni, po której samochody jeżdżą z prędkościami przekraczającymi (czasem nawet dość znacznie) prędkość 50 km/h.
                      skoro przy takich warunkach drogowych, dość niebezpiecznych jak by nie patrzeć, ustawodawca dał rowerzystom możliwość jazdy po chodniku, to nie widzę powodu, aby z niej nie korzystać. liczy się stan faktyczny, a nie papierkowe ograniczenie, którym wszyscy sobie tyłek, wszyscy, łącznie ze strażą miejską, wyłapującą od czasu do czasu wyłącznie tych jadących powyżej 70 km/h.

                      a teraz przytyk do ciebie - skoro i ty masz to ograniczenie w dupie, to jakim prawem czynisz zarzuty rowerzystom? biblijnej beleczki we własnym oczku nie widzisz? powinieneś pisać się kali70, nie urko ...
              • urko70 Re: Proporcje chodnik jezdnia 17.09.12, 12:32
                Gość portalu: artek napisał(a):

                > > I nadal próbujesz przenieść winę z rowerzystów, którzy łamią przepisy
                >
                > drobne, najczęściej nieszkodliwe społecznie wykroczenie. i jak dla mnie uzasadn
                > ione sytuacją drogową i brakiem odpowiedniej infrastruktury. zaznaczam - to dot
                > yczy legnickiej i ulic jej podobnych.

                Na takie wypowiedzi to od wielu miesięcy zadaję pytanie : czy podobnie "rozgrzeszasz" kierowców parkujących na ddr czy innych sciezkach ? przeciez to malo szkodliwe i robią to z braku infrastruktury...?


                > > ale co gorsza zachowują się bezmyślnie na resztę świata.
                >
                > tak, tak.

                Dokładnie.


                > > Wystarczyło tak nie wiele, wystarczyło przyhamować przed dojechaniem do k
                > rawędz
                > > i tego budynku i nie było by problemu.
                >
                > wiele rzeczy by wystarczyło.

                W tym przypadku ociupinka instynktu samozachowawczego.


                > > Ale po co o tym pisać jak można próbować przypisać winę architektowi,
                >
                > nie

                I owszem, projektantowi też się dostało.

                > > urzędnikom,
                >
                > dokładnie tak. oni odpowiadają za niewłaściwy stan infrastruktury drogowej.

                Ale za wypadek odpowiadał/li rowerzysta/ści.

                > > kierowcom
                >
                > pośrednio. gdyby jezdnia była bezpieczniejsza, nie było by żadnych problemów z
                > rowerami na chodnikach.

                Czyli wszyscy są winni tylko nie rowerzysta który bezmyslnie jechał po zbyt waskim chodniku ze zbyt dużą szybkością. BRAWO!
                • Gość: artek Re: Proporcje chodnik jezdnia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.09.12, 12:55
                  > Ale za wypadek odpowiadał/li rowerzysta/ści.

                  owszem, tak. czy ktokolwiek twierdził inaczej?

                  > Czyli wszyscy są winni tylko nie rowerzysta który bezmyslnie jechał po zbyt was
                  > kim chodniku ze zbyt dużą szybkością. BRAWO!

                  gdybyś zdobył się na przeczytanie ze zrozumieniem tego co się tu pisało, zrozumiałbyś, że dyskusji o winie/niewinności rowerzystów nie było. zderzyli się, w dość niebezpiecznym miejscu, zapewne wystarczająco nie uważali, mieli pecha. to się zdarza również w innych miejscach, również na drogach dla rowerów, żeby przypomnieć zderzenie rowerzystek na mickiewicza, albo to drugie, na legnickiej, niemalże po drugiej stronie ul. środkowej - przy drzewie koło komisariatu na trzemeskiej.
                  niemniej jednak, co by o każdym z tych miejsc nie powiedzieć, to jedno jest pewne - że dobrze się do każdego z tych zdarzeń przyczyniła niewłaściwa, a w przypadku ddr niezgodna z prawem infrastruktura - wąska, niebezpieczna, nieodpowiednio oznakowana. tak tak tu na zdjęciu:

                  rowery.eko.org.pl/galeria/displayimage.php?album=93&pos=8
                  prawda jest taka, że gdyby droga (w tym ddpir czy ddr) była zaprojektowana zgodnie z obowiązującymi przepisami, powyższe zdarzenia w ogóle by nie zaistniały. zaprzeczanie temu naprawdę nie ma sensu. urząd miejski tworząc taką infrastrukturę, łamie prawo. i to jest wina urzędników, której też nie ma co zaprzeczać.

                  zaś to, o czym dyskutowano, było zupełnie inna kwestią - czy rowerzyści maja prawo jechać legnicką po chodniku, czy też nie. interesujące jest w twoich wyżej wypisanych pretensjach to, że sam w tej dyskusji uczestniczyłeś. cóż więc, sam nie wiesz o czym dyskutowałeś? czy też po raz kolejny szukasz czegoś, czego się mógłbyś interlokutorów przyczepić? cóż, jesli ci tego do szczęścia brakuje, to szukaj dalej. a w międzyczasie postudiuj pord. może następnym razem nie trafisz jak kaczka w płot z brakiem znajomości znaków c13, c16 itd ....
                  • urko70 Re: Proporcje chodnik jezdnia 17.09.12, 15:10
                    Gość portalu: artek napisał(a):

                    > > Ale za wypadek odpowiadał/li rowerzysta/ści.
                    >
                    > owszem, tak. czy ktokolwiek twierdził inaczej?

                    Jeśli wskazuje się winnych kierowców, projektantów, urzędników i pomija milczeniem winę faktycznych sprawców czyli rowerzystów to i owszem takie wypowiedzi sugerują że winnymi są wszyscy inni, a nie rowerzyści.


                    > > Czyli wszyscy są winni tylko nie rowerzysta który bezmyslnie jechał po zb
                    > yt was
                    > > kim chodniku ze zbyt dużą szybkością. BRAWO!
                    >
                    > gdybyś zdobył się na przeczytanie ze zrozumieniem tego co się tu pisało, zrozum
                    > iałbyś, że dyskusji o winie/niewinności rowerzystów nie było.

                    Ależ ja to doskonale zrozumiałem. Potraficie, Wy forumowi rowerzyści wskazać winę u każdego tylko nie u faktycznego sprawcy - oczywiście wtedy i tylko wtedy kiedy sprawcą jest rowerzysta.


                    > niemniej jednak, co by o każdym z tych miejsc nie powiedzieć, to jedno jest pew
                    > ne - że dobrze się do każdego z tych zdarzeń przyczyniła niewłaściwa, a w przyp
                    > adku ddr niezgodna z prawem infrastruktura - wąska, niebezpieczna, nieodpowiedn
                    > io oznakowana. tak tak tu na zdjęciu:
                    >
                    > rel="nofollow">rowery.eko.org.pl/galeria/displayimage.php?album=93&pos=8
                    > prawda jest taka, że gdyby droga (w tym ddpir czy ddr) była zaprojektowana zgod
                    > nie z obowiązującymi przepisami, powyższe zdarzenia w ogóle by nie zaistniały.
                    > zaprzeczanie temu naprawdę nie ma sensu. urząd miejski tworząc taką infrastruk
                    > turę, łamie prawo. i to jest wina urzędników, której też nie ma co zaprzeczać.

                    To prawda, ze warunki w jakich ruch sie odbywa mają wpływ na bezpieczeństwo ale to nie jest żadne usprawiedliwienie ponieważ ZAWSZE można by zrzucać winę na kogoś innego.
                    Ważne jest, że masz rowerzysto obowiązek dostosować prędkość do panujących warunków tak atmosferycznych jak i stanu nawierzchni czy widoczności.
            • Gość: gmnxgj, Re: Proporcje chodnik jezdnia IP: *.adsl.inetia.pl 18.09.12, 08:59
              Dokładnie tak! Jeżeli jadą chodnikiem w drodze wyjątku i własciwie wykroczenia- to powinni zwolnić! Przecież wiadomio, że ktoś za winklem może być. Tak to jest jak debile wsiadają za kierownicę. Dać Polaczkowi rower, samochbód. Chroy, porąbnay kraj. Tu ludzie mają problem z chodzeniem pieszo- zeby na nikogo nie wleźć. Wszędzie tratują się jak osły. I tu jest największy problem. To nawet nie kwestia ścieżek tylko kultury i używania mózgu.
          • divak2 Gadanie, bo oni przekraczajo 50 17.09.12, 10:57
            To takie kurde gadanie. Kurde, idę sobie 1 maja chodnikiem wzdłuż Krzemienieckiej, z 2,5 letnim dzieckiem. Jezdnia pusta bo święto, samochód raz na +- 3 minuty. Pojawia się trójka rowerzystów. Dwoje ludzi w wieku 40+ jadących po jezdni i 15+ panienka na chodniku. Na oko rodzice z córką. No i ta młoda pipa zaczyna na mnie dzwonić i się pruje, że czemu ja na tym chodniku stoję bo o na nie ma jak minąć. A w zasięgu wzroku jakiegokolwiek poruszającego się samochodu, starczyło 3 metry przejechać jezdnią.

            A nawet jakby kierowcy jeździli 200km/h po legnickiej, to tych dwoje baranów widząc, że brak jest widoczności powinno zwolnić albo się zatrzymać, żeby nie wpaść na siebie. Kruchwa, jak widzę rowerzystę to się zastanawiam, jaki numer on wytnie, obojętnie czy jadę rowerem czy samochodem.
            • czechofil Re: Gadanie, bo oni przekraczajo 50 17.09.12, 11:04
              >No i ta młoda pipa zaczyna n
              > a mnie dzwonić i się pruje, że czemu ja na tym chodniku stoję bo o na nie ma ja
              > k minąć. A w zasięgu wzroku jakiegokolwiek poruszającego się samochodu, starczy
              > ło 3 metry przejechać jezdnią.

              A tobie nóżki by odpadły, gdybyś się ruszył i ją przepuścił? Słyszałeś poza tym o art. 90 kw o utrudnianiu ruchu?
              • masofrev Re: Gadanie, bo oni przekraczajo 50 17.09.12, 11:14
                czechofil napisał:

                > >No i ta młoda pipa zaczyna n
                > > a mnie dzwonić i się pruje, że czemu ja na tym chodniku stoję bo o na nie
                > ma ja
                > > k minąć. A w zasięgu wzroku jakiegokolwiek poruszającego się samochodu, s
                > tarczy
                > > ło 3 metry przejechać jezdnią.
                >
                > A tobie nóżki by odpadły, gdybyś się ruszył i ją przepuścił? Słyszałeś poza tym
                > o art. 90 kw o utrudnianiu ruchu?

                A ty czytałeś art. 33 PoRD? Ten ze sformułowaniem 5. Korzystanie z chodnika lub drogi dla pieszych przez kierującego rowerem jest dozwolone wyjątkowo (...) A twój przykład o utrudnianiu ruchu to jakiś żart - niby, że idąc chodnikiem, utrudniam ruch? Dobre!

                Choć oczywiście w twoim i benka mniemaniu każdy pieszy poruszający się chodnikiem utrudnia ruch rowerzystom...
                • czechofil Re: Gadanie, bo oni przekraczajo 50 17.09.12, 15:02
                  > A ty czytałeś art. 33 PoRD? Ten ze sformułowaniem [i]5. Korzystanie z chodnika
                  > lub drogi dla pieszych przez kierującego rowerem jest dozwolone [b]wyjątkowo[/
                  > b] (...)[/i] A twój przykład o utrudnianiu ruchu to jakiś żart - niby, że idąc
                  > chodnikiem, utrudniam ruch? Dobre!

                  Jako pieszego nie powinno cię w ogóle interesować, czy rowerzysta ma prawo jechać po chodniku. Masz się tak po nim poruszać, żeby nie utrudniać ruchu innym korzystającym z chodnika, czyli szybciej idącym od ciebie pieszym oraz rowerzystom...

                  > Choć oczywiście w twoim i benka mniemaniu każdy pieszy poruszający się chodniki
                  > em utrudnia ruch rowerzystom...


                  Nie każdy jełopie, tylko ten, co idzie środkiem chodnika i nie chce przepuścić szybciej od niego poruszającego się rowerzysty...
                  • masofrev Re: Gadanie, bo oni przekraczajo 50 17.09.12, 15:17
                    czechofil napisał:

                    > Jako pieszego nie powinno cię w ogóle interesować, czy rowerzysta ma prawo jech
                    > ać po chodniku. Masz się tak po nim poruszać, żeby nie utrudniać ruchu innym ko
                    > rzystającym z chodnika, czyli szybciej idącym od ciebie pieszym oraz rowerzysto
                    > m...
                    Dobre! Przez analogię: "Jako rowerzystę nie powinno cię w ogóle interesować, czy samochód mija cię w odległości 5 cm czy 1 metra. Masz tak jechać rowerem, żeby nie utrudniać ruchu innym korzystającym z jezdni, czyli szybciej jadącym od ciebie samochodom". Cóż, zastosowałem twoje rozumowanie, tylko zamieniłem pieszy -> rower, rower - >samochód. Podoba ci się wynik? Bo jeśli nie, to proponuję zmienić rozumowanie.

                    A, i jako pieszy mogę iść chodnikiem tam, gdzie mi się podoba. Mogę nawet stanąć na środku i rozmawiać przez telefon. ŻADEN przepis mi tego nie zabrania.

                    >
                    > Nie każdy jełopie, tylko ten, co idzie środkiem chodnika i nie chce przepuścić
                    > szybciej od niego poruszającego się rowerzysty...
                    O, jest "jełop"! Chyba miałeś ciężki dzień, bo bluzgasz już przy pierwszej odpowiedzi...
                    • czechofil Re: Gadanie, bo oni przekraczajo 50 17.09.12, 15:23
                      > Dobre! Przez analogię: "Jako rowerzystę nie powinno cię w ogóle interesować, cz
                      > y samochód mija cię w odległości 5 cm czy 1 metra. Masz tak jechać rowerem, żeb
                      > y nie utrudniać ruchu innym korzystającym z jezdni, czyli szybciej jadącym od c
                      > iebie samochodom". Cóż, zastosowałem twoje rozumowanie, tylko zamieniłem pieszy
                      > -> rower, rower - >samochód. Podoba ci się wynik? Bo jeśli nie, to pro
                      > ponuję zmienić rozumowanie.

                      Porównywanie wyprzedzania samochodem rowerzysty z wyprzedzaniem rowerem pieszego jest aberracją umysłową. I nie będę ci tłumaczył dlaczego, bo i tak tego nie zrozumiesz. Zwyczajnie jesteś na to za głupi...

                      > A, i jako pieszy mogę iść chodnikiem tam, gdzie mi się podoba. Mogę nawet staną
                      > ć na środku i rozmawiać przez telefon. ŻADEN przepis mi tego nie zabrania.

                      Możesz, ale tylko wtedy, gdy jesteś na tym chodniku sam. W momencie gdy ktoś się do ciebie zbliży i nie będzie mógł cię ominąć, wtedy twoje zachowanie podpadnie pod art. 90 kw...
                      • masofrev Re: Gadanie, bo oni przekraczajo 50 17.09.12, 15:35
                        czechofil napisał:

                        > Porównywanie wyprzedzania samochodem rowerzysty z wyprzedzaniem rowerem pieszeg
                        > o jest aberracją umysłową. I nie będę ci tłumaczył dlaczego, bo i tak tego nie
                        > zrozumiesz. Zwyczajnie jesteś na to za głupi...
                        Porównuję na gruncie logiki twoje stwierdzenie i moje - i są one równoważne. Skoro zarzucasz mi aberrację umysłową, to automatycznie wytykasz ją sobie.

                        >
                        > > A, i jako pieszy mogę iść chodnikiem tam, gdzie mi się podoba. Mogę nawet
                        > staną
                        > > ć na środku i rozmawiać przez telefon. ŻADEN przepis mi tego nie zabrania
                        > .
                        >
                        > Możesz, ale tylko wtedy, gdy jesteś na tym chodniku sam. W momencie gdy ktoś si
                        > ę do ciebie zbliży i nie będzie mógł cię ominąć, wtedy twoje zachowanie podpadn
                        > ie pod art. 90 kw...
                        Tylko w twoim mniemaniu. Nie można utrudnić ruchu komuś, kogo na chodniku nie powinno być. Zapytaj o to jakiegoś policjanta lub prawnika, nim zaczniesz się mądrzyć.
                        • czechofil Re: Gadanie, bo oni przekraczajo 50 17.09.12, 15:42
                          > Porównuję na gruncie logiki twoje stwierdzenie i moje - i są one równoważne. Sk
                          > oro zarzucasz mi aberrację umysłową, to automatycznie wytykasz ją sobie.

                          Nie są równoważne, ponieważ wyprzedzanie rowerzysty przez auto na tzw. żyletkę może skończyć się jego śmiercią albo kalectwem, natomiast zbyt bliskie wyprzedzanie pieszego przez rowerzystę może skończyć się jedynie na paru siniakach...

                          > Tylko w twoim mniemaniu. Nie można utrudnić ruchu komuś, kogo na chodniku nie p
                          > owinno być. Zapytaj o to jakiegoś policjanta lub prawnika, nim zaczniesz się m
                          > ądrzyć.

                          Pisałem ci już wielokrotnie, że nie do ciebie należy ocena, czy ktoś może się gdzieś poruszać, czy nie. Od tego jest policja, a ty masz stosować się do przepisów, a nie zajmować zachowaniem innych uczestników ruchu drogowego...
                          • masofrev Re: Gadanie, bo oni przekraczajo 50 17.09.12, 15:49
                            czechofil napisał:

                            > Nie są równoważne, ponieważ wyprzedzanie rowerzysty przez auto na tzw. żyletkę
                            > może skończyć się jego śmiercią albo kalectwem, natomiast zbyt bliskie wyprzedz
                            > anie pieszego przez rowerzystę może skończyć się jedynie na paru siniakach...
                            Logicznie są równoważne. Czego oczywiście pojąć nie potrafisz.

                            > Pisałem ci już wielokrotnie, że nie do ciebie należy ocena, czy ktoś może się g
                            > dzieś poruszać, czy nie. Od tego jest policja, a ty masz stosować się do przepi
                            > sów, a nie zajmować zachowaniem innych uczestników ruchu drogowego...
                            Ja się do przepisów stosuję. A o swoją interpretację utrudniania ruchu zapytaj jakiegoś policjanta. Bardzo jestem ciekawy tego, co ci powie.
                            • czechofil Re: Gadanie, bo oni przekraczajo 50 17.09.12, 16:09
                              > Logicznie są równoważne. Czego oczywiście pojąć nie potrafisz.

                              Twoja logika to blokowanie ruchu innym użytkownikom chodnika, tylko dlatego, że jesteś przesycony nienawiścią do rowerzystów...

                              > Ja się do przepisów stosuję. A o swoją interpretację utrudniania ruchu zapytaj
                              > jakiegoś policjanta. Bardzo jestem ciekawy tego, co ci powie.

                              A po co mi do tego policjant? Przecież ten przepis wyraźnie mówi, że kto tamuje lub utrudnia ruch na drodze publicznej, w strefie zamieszkania lub strefie ruchu, podlega karze grzywny albo karze nagany. Chodnik jest częścią drogi, pieszy jest uczestnikiem ruchu drogowego, więc jeśli powoduje on swoim zachowaniem, że ktoś nie może się przez niego płynnie poruszać, wtedy spełnia wszystkie kryteria podlegające pod art. 90 kw...

                              Utrudnianie ruchu drogowego

                              Osoba, która utrudnia bądź tamuje ruch na drodze, bez względu na to czy kieruje pojazdem czy jest pieszym, popełnia wykroczenie. Wysokość mandatu zależy od rodzaju niezgodnego z przepisami zachowania, i waha się od 50 do 500 zł.



                              • masofrev Re: Gadanie, bo oni przekraczajo 50 17.09.12, 16:16
                                czechofil napisał:

                                > > Logicznie są równoważne. Czego oczywiście pojąć nie potrafisz.
                                >
                                > Twoja logika to blokowanie ruchu innym użytkownikom chodnika, tylko dlatego, że
                                > jesteś przesycony nienawiścią do rowerzystów...
                                Ale ja nie blokuję. Po prostu idę chodnikiem - tą częścią, którą chcę iść.

                                > A po co mi do tego policjant? Przecież ten przepis wyraźnie mówi, że kto ta
                                > muje lub utrudnia ruch na drodze publicznej, w strefie zamieszkania lub strefie
                                > ruchu, podlega karze grzywny albo karze nagany.
                                Chodnik jest częścią drog
                                > i, pieszy jest uczestnikiem ruchu drogowego, więc jeśli powoduje on swoim zacho
                                > waniem, że ktoś nie może się przez niego płynnie poruszać, wtedy spełnia wszyst
                                > kie kryteria podlegające pod art. 90 kw...
                                Przecież ten przepis wyraźnie mówi: 5. Korzystanie z chodnika lub drogi dla pieszych przez kierującego rowerem jest dozwolone wyjątkowo, gdy: [...]
                                O ile więc rowerzysta nie ma pod opieką dziecka, na drodze dopuszczalna prędkość to 50km/h lub mniej i nie ma ulewy/śnieżycy, to rowerzysta nie może korzystać z chodnika.

                                > Osoba, która utrudnia bądź tamuje ruch na drodze, bez względu na to czy kier
                                > uje pojazdem czy jest pieszym, popełnia wykroczenie. Wysokość mandatu zależy od
                                > rodzaju niezgodnego z przepisami zachowania, i waha się od 50 do 500 zł.

                                A jaki jest mandat za jazdę po chodniku? Może nam przytoczysz jego wartość? A - za utrudnianie ruchu niekoniecznie grozi mandat, jest też przewidziana kara nagany.
                                A teraz może nam powiesz, jako znawca wszelkich statystyk rowerowych: ilu pieszych ukarano za to, że "utrudniali" rowerzystom ruch na chodniku?
                                • czechofil Re: Gadanie, bo oni przekraczajo 50 17.09.12, 16:25
                                  > Ale ja nie blokuję. Po prostu idę chodnikiem - tą częścią, którą chcę iść.

                                  Możesz to napisać jeszcze ze sto razy, co nie zmieni faktu, że jednak blokujesz...

                                  > Przecież ten przepis wyraźnie mówi: 5. Korzystanie z chodnika lub drogi dla
                                  > pieszych przez kierującego rowerem jest dozwolone wyjątkowo, gdy: [...]

                                  > O ile więc rowerzysta nie ma pod opieką dziecka, na drodze dopuszczalna prędkoś
                                  > ć to 50km/h lub mniej i nie ma ulewy/śnieżycy, to rowerzysta nie może korzystać
                                  > z chodnika.

                                  No i wyjątkowo korzysta, a tobie nic do tego. Masz go przepuścić, bo inaczej złamiesz prawo...

                                  > A jaki jest mandat za jazdę po chodniku? Może nam przytoczysz jego wartość? A -
                                  > za utrudnianie ruchu niekoniecznie grozi mandat, jest też przewidziana kara na
                                  > gany.

                                  Widziałem ostatnio dwa razy, jak policjanci karali tych, co przejeżdżali przez pasy, ale tych co jechali po chodniku, ale przez przejście rower przeprowadzali policjanci nie zatrzymywali. Z tego wynika, że za jazdę po chodniku mandatu zwyczajnie nie dostaniesz...

                                  > A teraz może nam powiesz, jako znawca wszelkich statystyk rowerowych: ilu piesz
                                  > ych ukarano za to, że "utrudniali" rowerzystom ruch na chodniku?

                                  A ilu rowerzystów ukarano za jazdę po chodniku?
                                  • masofrev Re: Gadanie, bo oni przekraczajo 50 17.09.12, 16:31
                                    czechofil napisał:

                                    > A ilu rowerzystów ukarano za jazdę po chodniku?
                                    No jak, sam się wypowiadałeś w wątku o łapance na Oporowskiej... A w zeszły wtorek widziałem policjantów, którzy złapali rowerzystkę na Grabiszyńskiej przy Pl. Legionów. Więc już dwóch mamy co najmniej...
                                    • czechofil Re: Gadanie, bo oni przekraczajo 50 17.09.12, 16:34
                                      > No jak, sam się wypowiadałeś w wątku o łapance na Oporowskiej... A w zeszły wto
                                      > rek widziałem policjantów, którzy złapali rowerzystkę na Grabiszyńskiej przy Pl
                                      > . Legionów. Więc już dwóch mamy co najmniej...

                                      Właśnie o tym miejscu pisałem wcześniej, stałem tam przez chwilę, obserwowałem sytuację i policja zatrzymywała tylko tych rowerzystów, którzy przejeżdżali przez pasy. Poruszających się po chodniku i nieprzejeżdżających przez pasy nie zatrzymywali...
                                      • masofrev Re: Gadanie, bo oni przekraczajo 50 17.09.12, 16:44
                                        czechofil napisał:

                                        > Właśnie o tym miejscu pisałem wcześniej, stałem tam przez chwilę, obserwowałem
                                        > sytuację i policja zatrzymywała tylko tych rowerzystów, którzy przejeżdżali prz
                                        > ez pasy. Poruszających się po chodniku i nieprzejeżdżających przez pasy nie zat
                                        > rzymywali...
                                        Ciekawe, bo ja widziałem ich przynajmniej 50 metrów od przejścia...
                                        • czechofil Re: Gadanie, bo oni przekraczajo 50 17.09.12, 17:05
                                          > Ciekawe, bo ja widziałem ich przynajmniej 50 metrów od przejścia...

                                          Stali dalej od przejścia, żeby nie płoszyć przejeżdżających po pasach. Gdyby stali na widoku, wtedy większość rowerzystów zsiadłaby z rowerów...
                          • Gość: gren Re: Gadanie, bo oni przekraczajo 50 IP: *.tpnet.pl 17.09.12, 16:01
                            czechofil napisał:
                            > Pisałem ci już wielokrotnie, że nie do ciebie należy ocena, czy ktoś może się gdzieś poruszać, czy nie. Od tego jest policja, a ty masz stosować się do przepisów, a nie zajmować zachowaniem innych uczestników ruchu drogowego...

                            Święte słowa jegomości. Dlatego wyp...alaj z chodnika w każdej sytuacji, która nie jest przewidziana w przepisach. Jak sam piszesz, od ich interpretacji jest policja, a nie forumowy mędrek czy rowerowy terrorysta.
                            • czechofil Re: Gadanie, bo oni przekraczajo 50 17.09.12, 16:16

                              > Święte słowa jegomości. Dlatego wyp...alaj z chodnika w każdej sytuacji, która
                              > nie jest przewidziana w przepisach. Jak sam piszesz, od ich interpretacji jest
                              > policja, a nie forumowy mędrek czy rowerowy terrorysta.

                              Nie jeżdżę po chodnikach, także trafiłeś kulą w płot. Poza tym nie do ciebie należy ocena tego, kto jeździ, a kto nie jeździ. To nie jest twój problem, więc lepiej nie mędrkuj...
                              • masofrev Re: Gadanie, bo oni przekraczajo 50 17.09.12, 16:17
                                czechofil napisał:

                                > Nie jeżdżę po chodnikach, także trafiłeś kulą w płot. Poza tym nie do ciebie na
                                > leży ocena tego, kto jeździ, a kto nie jeździ. To nie jest twój problem, więc l
                                > epiej nie mędrkuj...
                                A nie do ciebie należy ocenianie, czy idąc po chodniku lub stojąc na nim utrudniam ruch... To nie twój problem, więc nie mędrkuj...
                                • czechofil Re: Gadanie, bo oni przekraczajo 50 17.09.12, 16:29
                                  > A nie do ciebie należy ocenianie, czy idąc po chodniku lub stojąc na nim utrudn
                                  > iam ruch... To nie twój problem, więc nie mędrkuj...

                                  Mój problem, bo gdy będę jechał legalnie po chodniku (np. podczas ulewy), a ty nie będziesz chciał mnie przepuścić, wtedy będę musiał dostać się przed ciebie za pomocą siły. Bardzo tego nie lubię, ale czasami inaczej się nie da...
                                  • masofrev Re: Gadanie, bo oni przekraczajo 50 17.09.12, 16:32
                                    czechofil napisał:

                                    > Mój problem, bo gdy będę jechał legalnie po chodniku (np. podczas ulewy), a ty
                                    > nie będziesz chciał mnie przepuścić, wtedy będę musiał dostać się przed ciebie
                                    > za pomocą siły. Bardzo tego nie lubię, ale czasami inaczej się nie da...
                                    Ależ podczas ulewy chętnie cię przepuszczę... Choć oczywiście nie zamierzam wychodzić w tym celu spod parasola (mam taki o średnicy 1,2 m ;-)
                                  • Gość: pieszy Re: Gadanie, bo oni przekraczajo 50 IP: *.gdynia.asseco.pl 17.09.12, 16:50
                                    Nie siłą, tylko grzecznie zejść z roweru i go przeprowadzić obok pieszego.
                                    • masofrev Re: Gadanie, bo oni przekraczajo 50 17.09.12, 16:53
                                      Gość portalu: pieszy napisał(a):

                                      > Nie siłą, tylko grzecznie zejść z roweru i go przeprowadzić obok pieszego.
                                      "grzeczny rowerzysta"? Toż to oksymoron ;-)
                                      • Gość: knyppel Re: Gadanie, bo oni przekraczajo 50 IP: *.dibre.com.pl 17.09.12, 16:58
                                        "Mój problem, bo gdy będę jechał legalnie po chodniku (np. podczas ulewy), a ty nie będziesz chciał mnie przepuścić, wtedy będę musiał dostać się przed ciebie za pomocą siły. Bardzo tego nie lubię, ale czasami inaczej się nie da... "
                                        Sprobujesz ze mną, pedałosmrodzie?
                                    • czechofil Re: Gadanie, bo oni przekraczajo 50 17.09.12, 17:09
                                      > Nie siłą, tylko grzecznie zejść z roweru i go przeprowadzić obok pieszego.

                                      Rowerzysta prowadzący rower zajmuje więcej miejsca niż rowerzysta na nim jadący, więc tym bardziej nie zmieściłby się koło blokującego go pieszego...
                                      • masofrev Re: Gadanie, bo oni przekraczajo 50 17.09.12, 17:12
                                        czechofil napisał:

                                        > > Nie siłą, tylko grzecznie zejść z roweru i go przeprowadzić obok pieszego
                                        > .
                                        >
                                        > Rowerzysta prowadzący rower zajmuje więcej miejsca niż rowerzysta na nim jadący
                                        > , więc tym bardziej nie zmieściłby się koło blokującego go pieszego...
                                        Ale pieszy nie będzie blokował prawidłowo idącego chodnikiem innego pieszego, prowadzącego rower...
                                        • czechofil Re: Gadanie, bo oni przekraczajo 50 17.09.12, 17:16
                                          > Ale pieszy nie będzie blokował prawidłowo idącego chodnikiem innego pieszego, p
                                          > rowadzącego rower...

                                          Czyli lepiej zmusić rowerzystę do zejścia z roweru niż przepuścić go jadącego? Logika godna typowego wrednego Polaczka, bo dlaczego ktoś ma mieć lepiej niż ja i poruszać się szybciej niż ja? Niech zsiada z roweru i go prowadzi, wtedy może zobaczy jaki ciężki jest los pieszego...
                                          • masofrev Re: Gadanie, bo oni przekraczajo 50 17.09.12, 17:22
                                            czechofil napisał:

                                            > > Ale pieszy nie będzie blokował prawidłowo idącego chodnikiem innego piesz
                                            > ego, p
                                            > > rowadzącego rower...
                                            >
                                            > Czyli lepiej zmusić rowerzystę do zejścia z roweru niż przepuścić go jadącego?
                                            > Logika godna typowego wrednego Polaczka, bo dlaczego ktoś ma mieć lepiej niż ja
                                            > i poruszać się szybciej niż ja? Niech zsiada z roweru i go prowadzi, wtedy moż
                                            > e zobaczy jaki ciężki jest los pieszego...
                                            Ale ja nie chcę, aby rowerzysta schodził z roweru dlatego, że porusza się szybciej! On ma zejść, bo:
                                            1) tak mówią przepisy
                                            2) przechodząc obok mnie nie rozjedzie mnie, nie zahaczy itd.
                                            3) ma świadomość, że na chodniku jest gościem.
                                            • czechofil Re: Gadanie, bo oni przekraczajo 50 17.09.12, 17:38
                                              > 1) tak mówią przepisy

                                              Nie jesteś policjantem, więc nie powinno cię to obchodzić. Dotrze to kiedyś wreszcie do ciebie?

                                              > 2) przechodząc obok mnie nie rozjedzie mnie, nie zahaczy itd.

                                              Skoro idąc z rowerem zajmuje więcej miejsca niż na nim jadąc, więc prawdopodobieństwo zahaczenia ciebie jest większe...

                                              > 3) ma świadomość, że na chodniku jest gościem.

                                              W PoRD nie ma takiego pojęcia. Rowerzysta może w określonych sytuacjach korzystać z chodnika, a jedyne o czym ma myśleć to płynna, bezpieczna jazda i zachowanie ostrożności...
                                              • masofrev Re: Gadanie, bo oni przekraczajo 50 17.09.12, 17:48
                                                czechofil napisał:

                                                > > 1) tak mówią przepisy
                                                >
                                                > Nie jesteś policjantem, więc nie powinno cię to obchodzić. Dotrze to kiedyś wre
                                                > szcie do ciebie?
                                                Rozumiem, że kiedy ktoś wymusza na tobie pierwszeństwo, to ciebie to wcale a wcale nie obchodzi? Bo przecież nie jesteś policjantem i nie tobie oceniać innych...

                                                > > 2) przechodząc obok mnie nie rozjedzie mnie, nie zahaczy itd.
                                                >
                                                > Skoro idąc z rowerem zajmuje więcej miejsca niż na nim jadąc, więc prawdopodobi
                                                > eństwo zahaczenia ciebie jest większe...
                                                Ale nie rozjechania, ponieważ prędkość rowerzysty idącego jest większa o kilka procent od mojej, a rowerzysty jadącego - kilka razy większa.

                                                > > 3) ma świadomość, że na chodniku jest gościem.
                                                >
                                                > W PoRD nie ma takiego pojęcia. Rowerzysta może w określonych sytuacjach korzyst
                                                > ać z chodnika, a jedyne o czym ma myśleć to płynna, bezpieczna jazda i zachowan
                                                > ie ostrożności...
                                                Przecież nie piszę, że to pojęcie z PoRD. A jeśli chodzi o zachowanie ostrożności - to tak, ostrożny rowerzysta widząc pieszego na chodniku zwolni lub zejdzie z roweru, pamiętając o tym, że na chodniku jest gościem.
                                                • czechofil Re: Gadanie, bo oni przekraczajo 50 17.09.12, 18:04
                                                  > Rozumiem, że kiedy ktoś wymusza na tobie pierwszeństwo, to ciebie to wcale a wc
                                                  > ale nie obchodzi? Bo przecież nie jesteś policjantem i nie tobie oceniać innych

                                                  Obchodzi, ponieważ wtedy mi zagraża. Natomiast rowerzysta jadący po chodniku mi nie zagraża, o ile oczywiście poruszam się przewidywalnie i nie paraduję środkiem blokując ruch tym, którzy poruszają się ode mnie szybciej...

                                                  > Ale nie rozjechania, ponieważ prędkość rowerzysty idącego jest większa o kilka
                                                  > procent od mojej, a rowerzysty jadącego - kilka razy większa.

                                                  Jeśli rowerzysta ma cię wyprzedzić na wąskim chodniku, to nie może szybko jechać. Generalnie zwalnia się podczas takiego manewru prawie do prędkości pieszego, żeby na niego nie najechać...

                                                  > Przecież nie piszę, że to pojęcie z PoRD. A jeśli chodzi o zachowanie ostrożnoś
                                                  > ci - to tak, ostrożny rowerzysta widząc pieszego na chodniku zwolni lub zejdzie
                                                  > z roweru, pamiętając o tym, że na chodniku jest gościem.

                                                  Ale po co ma zsiadać z roweru, tracić równowagę, dynamikę jazdy, skoro może obok pieszego spokojnie przejechać? Taki manewr jest wykonywany przez rowerzystów miliony razy każdego dnia, a potrąceń jest przy tym śladowa ilość...

                                                  • masofrev Re: Gadanie, bo oni przekraczajo 50 17.09.12, 18:12
                                                    czechofil napisał:

                                                    > Obchodzi, ponieważ wtedy mi zagraża. Natomiast rowerzysta jadący po chodniku mi
                                                    > nie zagraża, o ile oczywiście poruszam się przewidywalnie i nie paraduję środk
                                                    > iem blokując ruch tym, którzy poruszają się ode mnie szybciej...
                                                    A mnie zagraża rowerzysta pędzący chodnikiem...

                                                    > Jeśli rowerzysta ma cię wyprzedzić na wąskim chodniku, to nie może szybko jecha
                                                    > ć. Generalnie zwalnia się podczas takiego manewru prawie do prędkości pieszego,
                                                    > żeby na niego nie najechać...
                                                    No, chyba że nadjeżdża z naprzeciwka...

                                                    > Ale po co ma zsiadać z roweru, tracić równowagę, dynamikę jazdy, skoro może obo
                                                    > k pieszego spokojnie przejechać? Taki manewr jest wykonywany przez rowerzystów
                                                    > miliony razy każdego dnia, a potrąceń jest przy tym śladowa ilość...
                                                    I znów to samo. Też można napisać: kierowcy miliony razy mijają rowerzystów o włos a potrąceń jest przy tym śladowa ilość... Stosujesz podwójną moralność: rowerzysta robi źle => dobrze, kierowca robić źle => źle.
                                                  • czechofil Re: Gadanie, bo oni przekraczajo 50 17.09.12, 20:43
                                                    > A mnie zagraża rowerzysta pędzący chodnikiem...

                                                    Są tacy, którzy boją się myszy albo ciemności, ale to nie znaczy, że należy wytępić gryzonie i nigdy nie gasić światła...

                                                    > No, chyba że nadjeżdża z naprzeciwka...

                                                    Wtedy też przy wąskim chodniku będzie musiał zwolnić, za to manewr ten będzie bardziej bezpieczny, ponieważ pieszy i rowerzysta mają kontakt wzrokowy...

                                                    > I znów to samo. Też można napisać: kierowcy miliony razy mijają rowerzystów o w
                                                    > łos a potrąceń jest przy tym śladowa ilość... Stosujesz podwójną moralność: row
                                                    > erzysta robi źle => dobrze, kierowca robić źle => źle.

                                                    Już ci pisałem o tym, że wyprzedzania kierowcy z wyprzedzaniem rowerzysty nie można porównywać. Nie ta prędkość i nie ta masa, co powoduje, że ewentualny kontakt fizyczny będzie miał zupełnie inne skutki...
                                                  • masofrev Re: Gadanie, bo oni przekraczajo 50 17.09.12, 21:01
                                                    czechofil napisał:

                                                    > Są tacy, którzy boją się myszy albo ciemności, ale to nie znaczy, że należy wyt
                                                    > ępić gryzonie i nigdy nie gasić światła...
                                                    Tak, tylko gryzonie i światło prawa nie łamią, a rowerzyści na chodniku - owszem.


                                                    > > No, chyba że nadjeżdża z naprzeciwka...
                                                    > Wtedy też przy wąskim chodniku będzie musiał zwolnić, za to manewr ten będzie b
                                                    > ardziej bezpieczny, ponieważ pieszy i rowerzysta mają kontakt wzrokowy...
                                                    Tralalala... Chyba nagram film, jak idę sobie chodnikiem i ŻADEN rowerzysta jadący z przeciwka nie zwalnia.


                                                    > Już ci pisałem o tym, że wyprzedzania kierowcy z wyprzedzaniem rowerzysty nie m
                                                    > ożna porównywać. Nie ta prędkość i nie ta masa, co powoduje, że ewentualny kont
                                                    > akt fizyczny będzie miał zupełnie inne skutki...
                                                    Ale ja nie wypowiadam się do skutków fizycznych, tylko na temat twojej moralności. Która jest podwójna.
                                                  • czechofil Re: Gadanie, bo oni przekraczajo 50 17.09.12, 21:13
                                                    > Tak, tylko gryzonie i światło prawa nie łamią, a rowerzyści na chodniku - owsze
                                                    > m.

                                                    Nawet jak łamią nie znaczy, że trzeba się ich bać. Źle oceniasz zagrożenia, przez co niepotrzebnie się męczysz...

                                                    > Tralalala... Chyba nagram film, jak idę sobie chodnikiem i ŻADEN rowerzysta jad
                                                    > ący z przeciwka nie zwalnia.

                                                    Na wąskim chodniku musi zwolnić, bo istnieje zbyt duże ryzyko kontaktu fizycznego. Uwierz mi, że rowerzyści nie są samobójcami i nie pragną wjeżdżać w pieszych, zwłaszcza że często w
                                                    takiej sytuacji są bardziej poszkodowani niż piesi...

                                                    > Ale ja nie wypowiadam się do skutków fizycznych, tylko na temat twojej moralnoś
                                                    > ci. Która jest podwójna.

                                                    To nie ma nic wspólnego z moralnością. Trzeba umieć odróżniać od siebie pewne sytuacje i umieć zdefiniować zagrożenia na drodze. A rzeczywistość jest taka, że rowerzyści potrącają na chodnikach proporcjonalnie znacznie mniej pieszych niż kierowcy pieszych i rowerzystów na jezdni. Jeśli dodamy do tego skutki tych potrąceń, to wyraźnie widzimy, że potrącenia autem są znacznie bardziej spektakularne i niosą ze sobą najczęściej śmierć lub nieodwracalne kalectwo. Czepianie się więc w takiej sytuacji rowerzystów, bo gdzieś tam jakiś nabił guza jakiejś babci na chodniku jest aberracją umysłową w najczystszej postaci...

                                                  • masofrev Re: Gadanie, bo oni przekraczajo 50 17.09.12, 21:25
                                                    czechofil napisał:

                                                    > Nawet jak łamią nie znaczy, że trzeba się ich bać. Źle oceniasz zagrożenia, prz
                                                    > ez co niepotrzebnie się męczysz...
                                                    A skąd wiesz, jak oceniam zagrożenia? Zapewniam cię, że jestem bardzo obiektywnym człowiekiem...

                                                    > Na wąskim chodniku musi zwolnić, bo istnieje zbyt duże ryzyko kontaktu fizyczne
                                                    > go. Uwierz mi, że rowerzyści nie są samobójcami i nie pragną wjeżdżać w pieszyc
                                                    > h, zwłaszcza że często w
                                                    > takiej sytuacji są bardziej poszkodowani niż piesi...
                                                    No i widzisz, znów polemizujesz z faktami. Naprawdę - jak tylko będę mógł, nagram film.

                                                    > To nie ma nic wspólnego z moralnością. Trzeba umieć odróżniać od siebie pewne s
                                                    > ytuacje i umieć zdefiniować zagrożenia na drodze. A rzeczywistość jest taka, że
                                                    > rowerzyści potrącają na chodnikach proporcjonalnie znacznie mniej pieszych niż
                                                    > kierowcy pieszych i rowerzystów na jezdni. Jeśli dodamy do tego skutki tych po
                                                    > trąceń, to wyraźnie widzimy, że potrącenia autem są znacznie bardziej spektakul
                                                    > arne i niosą ze sobą najczęściej śmierć lub nieodwracalne kalectwo. Czepianie s
                                                    > ię więc w takiej sytuacji rowerzystów, bo gdzieś tam jakiś nabił guza jakiejś b
                                                    > abci na chodniku jest aberracją umysłową w najczystszej postaci...
                                                    I znów: ja staram się z tobą dyskutować o zasadach (bo jestem człowiekiem z zasadami), a ty sobie stosujesz relatywizm moralne: to nie jest dozwolone, bo stanowi zagrożenie, a tamto już jest, bo stanowi zagrożenie, ale mniejsze. I nigdy, ale to przenigdy, nie przyznałeś, że rowerzyści często zachowują się źle na naszych ulicach. Mnie natomiast nie sprawia problemu obiektywne spojrzenie na sprawę - wśród kierowców pełno jest chamów, ale wśród rowerzystów też. Co gorsza - o ile coraz trudniej zostać kierowcą (dłuższe szkolenia, trudniejsze egzaminy), o tyle coraz więcej osób wsiada na rower, bo jest on modny. I jeżdżą potem wszędzie, wzdłuż i wszerz, nie patrząc na przepisy ani na konsekwencje swoich poczynań. I nie jest to tylko moja obserwacja, bo jak zapewne zauważasz, wiele osób na forum wyraża podobne zdanie.
                                                  • czechofil Re: Gadanie, bo oni przekraczajo 50 17.09.12, 21:49
                                                    > A skąd wiesz, jak oceniam zagrożenia? Zapewniam cię, że jestem bardzo obiektywn
                                                    > ym człowiekiem...

                                                    Dlatego, że ja również żyję parę lat na tym świecie, sporo chodzę po Wrocławiu na piechotę i nigdy w życiu żaden rowerzysta mnie na chodniku nie wystraszył, a tym bardzie mi w żaden sposób nie zagroził...

                                                    > No i widzisz, znów polemizujesz z faktami. Naprawdę - jak tylko będę mógł, nagr
                                                    > am film.

                                                    Ależ zdarzają się ryzykanci albo tacy co nie umieją ocenić skali zagrożenia i mijają albo wyprzedzają pieszych ze zbyt małym odstępem. Ale jest to absolutny margines i naprawdę nie warto o tym dyskutować...

                                                    > I znów: ja staram się z tobą dyskutować o zasadach (bo jestem człowiekiem z zas
                                                    > adami), a ty sobie stosujesz relatywizm moralne: to nie jest dozwolone, bo stan
                                                    > owi zagrożenie, a tamto już jest, bo stanowi zagrożenie, ale mniejsze.

                                                    Jak ktoś powie "dupa" na ulicy to tez podlega to pod kodeks wykroczeń, ale czy od tego komuś coś się stanie (oprócz może lekkiego niesmaku)? Podobnie jest z rowerzystami na chodnikach, którzy jeżdżą po nich nie ze swojego wyboru, tylko z troski o własne zdrowie i życie. Nie jest winą wrocławskich rowerzystów, że magistrat nie buduje dróg rowerowych, więc nie ma praktycznie po czym jeździć. I nie robią naprawdę nikomu krzywdy, a takie wypadki jak ten na Legnickiej należą do rzadkości...

                                                    >I nigdy,
                                                    > ale to przenigdy, nie przyznałeś, że rowerzyści często zachowują się źle na na
                                                    > szych ulicach.

                                                    I znów łżesz, ponieważ wielokrotnie na tym forum pisałem, że nie popieram jeżdżenia bez oświetlenia, jeżdżenia po chodniku kiedy nie jest to konieczne, a także wielokrotnie postulowałem o zmiany w edukacji rowerzystów oraz o zmiany związane z przyznawaniem karty rowerowej...

                                                    > Mnie natomiast nie sprawia problemu obiektywne spojrzenie na spr
                                                    > awę - wśród kierowców pełno jest chamów, ale wśród rowerzystów też.

                                                    Problem polega na tym, że cham za kierownicą jest znacznie groźniejszy niż cham na rowerze. Dlatego wolę jednak, gdy chamy jeżdżą na rowerach...

                                                    Co gorsza -
                                                    > o ile coraz trudniej zostać kierowcą (dłuższe szkolenia, trudniejsze egzaminy)
                                                    > , o tyle coraz więcej osób wsiada na rower, bo jest on modny. I jeżdżą potem ws
                                                    > zędzie, wzdłuż i wszerz, nie patrząc na przepisy ani na konsekwencje swoich poc
                                                    > zynań.

                                                    I co z tego, że kierowcy przechodzą szkolenie, egzaminy, skoro zaliczamy się do państw z największą śmiertelnością na drogach w Europie? Co z tych szkoleń i egzaminów wynika, skoro prawie wszyscy kierowcy we Wrocławiu regularnie i wszędzie przekraczają dozwoloną prędkość?
                                                    Wolę po stokroć spotkać na drodze kogoś, kto wybrał rower z powodu mody, jeździ wzdłuż i wszerz niż pirata drogowego, który za nic ma przepisy, innych uczestników ruchu drogowego i w konsekwencji kogoś kiedyś na drodze zabija...

                                                    >I nie jest to tylko moja obserwacja, bo jak zapewne zauważasz, wiele osó
                                                    > b na forum wyraża podobne zdanie.

                                                    Chodzi ci o tych paru trolli typu urko70? Aleś sobie znalazł towarzystwo...

                                                  • Gość: benek Re: Gadanie, bo oni przekraczajo 50 IP: *.e-wro.net.pl 17.09.12, 22:18
                                                    > No i widzisz, znów polemizujesz z faktami. Naprawdę - jak tylko będę mógł, nagr
                                                    > am film.

                                                    Nagram ci film z szaleńcem kierowca na drodze.
                                                    Czy to znaczy, że wszyscy kierowcy są idiotami ?
                                                  • masofrev Re: Gadanie, bo oni przekraczajo 50 17.09.12, 22:27
                                                    Gość portalu: benek napisał(a):

                                                    > > No i widzisz, znów polemizujesz z faktami. Naprawdę - jak tylko będę mógł
                                                    > , nagr
                                                    > > am film.
                                                    >
                                                    > Nagram ci film z szaleńcem kierowca na drodze.
                                                    Ależ nagraj.

                                                    > Czy to znaczy, że wszyscy kierowcy są idiotami ?
                                                    benku: chcesz dyskutować merytorycznie - proszę bardzo, tylko czytaj i analizuj. czechofil twierdzi, że rowerzyści zawsze zwalniają mijając pieszych na chodniku. Ja twierdzę, że nie. A ty wtrącasz się kierowcami-szaleńcami na drodze. Co to ma do rzeczy? Szalonych kierowców na drodze jest masa, wystarczy pooglądać internetową audycję inspekcji trasportu albo filmiki na YouTube. Ale jak się to łączy?
                                                  • Gość: benek Re: Gadanie, bo oni przekraczajo 50 IP: *.e-wro.net.pl 20.09.12, 21:21
                                                    > > Nagram ci film z szaleńcem kierowca na drodze.
                                                    > Ależ nagraj.
                                                    A nie prościej byłoby gdybyś włączył sobie program STOP drogówka ?


                                                    > > Czy to znaczy, że wszyscy kierowcy są idiotami ?
                                                    > benku: chcesz dyskutować merytorycznie - proszę bardzo, tylko czytaj i analizuj
                                                    > . czechofil twierdzi, że rowerzyści zawsze zwalniają mijając pieszych na
                                                    > chodniku.
                                                    Tak zawsze zwalniają.
                                                    Rzecz w tym ze niektórzy minimalnie.
                                                    Na jezdni wielu kierowców z praktyką też uważa że jeździ bezpiecznie aczkolwiek dynamicznie.




                                                    >Ja twierdzę, że nie.
                                                    Ta dyskusja nie am sensu.
                                                    Są tacy co jeżdżą dwa razy szybciej niż ja i jeżdżą bezpiecznie ( tak samo autem).
                                                    Prędkość rowerzysty jest niemierzalna a ci co jeżdżą chodnikiem ryzykują, że policjant uzna ich jazdę jako niebezpieczną.
                                                    Każdy kto jeździ chodnikiem takie ryzyko ponosi.





                                                    >A ty wtrącasz się kierowcami-szaleńcami na drod
                                                    > ze. Co to ma do rzeczy?
                                                    To ze ocena zależy od punktu siedzenia.
                                                    Wielu keirowców uważa ze ograniczenia do 50 czy do 140 na autostradzie to jakiś absurd.Tymczasem biegły uznał ze dwie rowerzystki kotre miałay wypadek i ejdna jechałą 9km/h a druga 18km/h jechały za szybko.
                                                    Bzdura, bzdura, bzdura.
                                                    Owszem może się zdarzyć, że 9km/h to za szybko ale to sytuacja 1/10.000.000.
                                                    Z powodu takiego ryzyka nikt na chodniku nie będzie zwalniał poniżej 15 km/h jak nie am takiej potrzeby.
                                                    Jak jest potrzeba to się zwalania nawet do 10 km/h ale i to nie gwarantuje, że się nie wjedzie jak pieszy czy drugi rowerzysta zrobi coś głupiego.

                                                    >Szalonych kierowców na drodze jest masa, wystarczy poog
                                                    > lądać internetową audycję inspekcji trasportu albo filmiki na YouTube. Ale jak
                                                    > się to łączy?
                                                    Tak ze to neiz ależy od tego czym sie ejdzi tylko od czlowieka.RÓznica polega tylko na tym ze szaleniec jak wsiadzie do auta to zabije a ajk na rower to rozkwasi komuś nos.


                                                    Teraz skro większość kierowcow i rowerzystów nei są szaleńcami to trzba być szaleńcem aby tych rowerzystwów zachecac do ajzdy po ejdni w imie podneisienia bezpieczeństwa na drodze.
                                                    Kazdy kierowca ma intuicje i wie czy mozę ejchac 200km/h po autostradzie.
                                                    Tak samo rowerzysta ocenai czy ma sznasę rpzeżyc na jedni.
                                                    Ja ich rozumeim bo intuicja mi też moi ze za czesto ejdża po jezdni a i doswiaczenei mówi to samo bo mijałem wiele trupów rowerzystwo na ejdni.
                                                    No ale byś to wiedział musiałbyś jeździć rowerem choćby 1/10 tego co ja jeżdżę lub jeździć autem choćby 1/5 tego co ja jeżdżę.
                                                    Dziwi mnie tylko dlaczego ludzie z pozycji pieszego (tu doświadczenia mamy podobne i staż) oceniają że są zagrożeni.
                                                    Jak pisałem wcześniej ludzie się boję tego czego nie znają.
                                                    Wsadziłbym pieszych i kierowców na 2 tygodnie na rowery to szybko by zrozumieli dlaczego jest jak jest.



                                                  • Gość: benek Re: Gadanie, bo oni przekraczajo 50 IP: *.e-wro.net.pl 17.09.12, 22:25
                                                    > I znów: ja staram się z tobą dyskutować o zasadach (bo jestem człowiekiem z zas
                                                    > adami),

                                                    Zasada pierwsza,
                                                    Niech rowerzyści giną na jezdni ale niech trzymają eis zasady że po chodniku się nie jeździ.
                                                    Nie rozmawiamy o niebezpieczeństwie tylko o zasadach.




                                                    > a ty sobie stosujesz relatywizm moralne:
                                                    Stuje myślenie.
                                                    Nie porównuje literek w kodeksie tylko posługuje się doświadczeniem.
                                                    Ścieżki wrocławskie niczym się nie różnią od chodników.
                                                    Dlaczego ?
                                                    Bo są chodnikami.
                                                    To że postawią tam niebieski znak nie przekłada się na wzrost bezpieczeństwa.
                                                    To ze zmienią kostkę na czerwoną nie zmienia zasad pierwszeństwa.
                                                    Często robią ścieżkę a łuki i krawężniki zostawiają jak dla chodnika.

                                                  • masofrev Re: Gadanie, bo oni przekraczajo 50 17.09.12, 22:30
                                                    Gość portalu: benek napisał(a):

                                                    > Zasada pierwsza,
                                                    > Niech rowerzyści giną na jezdni ale niech trzymają eis zasady że po chodniku si
                                                    > ę nie jeździ.
                                                    > Nie rozmawiamy o niebezpieczeństwie tylko o zasadach.
                                                    Jak ktoś się boi jeździć jezdnią, niech nie jeździ w ogóle. Parafrazując czechofila: wszystkiego się boisz, a przecież nie ma czego...

                                                    [... bełkot usunięty ...]
                                                  • czechofil Re: Gadanie, bo oni przekraczajo 50 17.09.12, 22:39
                                                    > Jak ktoś się boi jeździć jezdnią, niech nie jeździ w ogóle. Parafrazując czecho
                                                    > fila: wszystkiego się boisz, a przecież nie ma czego...

                                                    Ale to ty masz problem z rowerzystami na chodniku, a nie oni z tobą. Parafrazując twoją wypowiedź można stwierdzić, że jak się boisz chodzić po chodniku, bo cię przerażają rowerzyści, to siedź w domu albo skradaj się po krzakach...
                                                  • masofrev Re: Gadanie, bo oni przekraczajo 50 17.09.12, 22:43
                                                    czechofil napisał:

                                                    > Ale to ty masz problem z rowerzystami na chodniku, a nie oni z tobą. Parafrazuj
                                                    > ąc twoją wypowiedź można stwierdzić, że jak się boisz chodzić po chodniku, bo c
                                                    > ię przerażają rowerzyści, to siedź w domu albo skradaj się po krzakach...
                                                    Słuszna uwaga! Przy postępujących schamieniu rowerowej części społeczeństwa niedługo tak właśnie będzie! Na szczęście mam też samochód...
                                                  • czechofil Re: Gadanie, bo oni przekraczajo 50 17.09.12, 23:00
                                                    > Słuszna uwaga! Przy postępujących schamieniu rowerowej części społeczeństwa nie
                                                    > długo tak właśnie będzie! Na szczęście mam też samochód...

                                                    No i wreszcie po paru godzinach zrozumiałeś, o co w tym wszystkim chodzi. Opuszczasz chodnik, wsiadasz w auto i chamy na rowerach mogą się od tej pory bezkarnie tam panoszyć. No bo przecież jak kota nie ma, to myszy harcują...
                                                  • droch Re: Gadanie, bo oni przekraczajo 50 17.09.12, 22:55
                                                    Mój problem z rowerzystami na chodniku polega na tym, że nie powinno ich tam być, tak samo jak psów biegających luzem bez kagańca i bandytów z nożami. Tyle, że mimo wszystko, prawo nie będzie ustępować przed bezprawiem.
                                                  • Gość: benek Re: Gadanie, bo oni przekraczajo 50 IP: *.e-wro.net.pl 20.09.12, 20:52
                                                    > Jak ktoś się boi jeździć jezdnią, niech nie jeździ w ogóle. Parafrazując czecho
                                                    > fila: wszystkiego się boisz, a przecież nie ma czego...

                                                    Piesi się boją rowerzystów,
                                                    Czy im też zaproponujesz nie niewychodzenie z domu ?
                                                    Ja bym pieszych i kierowców obowiązkowo przewiózł 20 godzin rowerem po jezdni i okazałoby się nagle że rowerzyści na chodniku nie są już problemem .
                                                    To konieczność do czasu zbudowania ścieżek.
                                                    A skoro magistrat opóźnia budowę ścieżek tzn że uznaje ze chodniki są bezpieczne.

                                                  • Gość: barany Re: Gadanie, bo oni przekraczajo 50 IP: *.adsl.inetia.pl 18.09.12, 09:05
                                                    Nie rozumiem dlaczego niektórzy z tego forum sa tak ograniczeni- że piszą o innych tytułując pieszy, rowerzysta, kierowca i wpierają im wrogośc wzajemną. Ja nie wiem jak wy dziwaki- ale jestem jednocześnie pieszym, kierowcą i rowerzystą też. Idiotów na drogach mamy wszędzie. A co do tej dwójki, która się zdrzyła- niewątpliwie to debile bez wyobraźni.
                                                  • Gość: benek Re: Gadanie, bo oni przekraczajo 50 IP: *.e-wro.net.pl 20.09.12, 20:54
                                                    > Nie rozumiem dlaczego niektórzy z tego forum sa tak ograniczeni- że piszą o inn
                                                    > ych tytułując pieszy, rowerzysta, kierowca i wpierają im wrogośc wzajemną. Ja n
                                                    > ie wiem jak wy dziwaki- ale jestem jednocześnie pieszym, kierowcą i rowerzystą
                                                    > też. Idiotów na drogach mamy wszędzie. A co do tej dwójki, która się zdrzyła- n
                                                    > iewątpliwie to debile bez wyobraźni.

                                                    Mogę się tylko pod tym podpisać
                                                  • Gość: benek Re: Gadanie, bo oni przekraczajo 50 IP: *.e-wro.net.pl 18.09.12, 14:59
                                                    > Mnie natomiast nie sprawia problemu obiektywne spojrzenie na spr
                                                    > awę
                                                    Obiektywne z twojego punktu widzenia.

                                                    >- wśród kierowców pełno jest chamów, ale wśród rowerzystów też.
                                                    I mimo ze masz tę wiedzę gadasz po próżnicy.Chamstwo nie zależy od koloru koszuli ani od tego czym się jedzie.
                                                    Chamstwo jest tylko wzmacniane przez zagrożenie.
                                                    Chamstwo kierowcy jest groźniejsze od chamstwa rowerzysty.


                                                    > Co gorsza -
                                                    > o ile coraz trudniej zostać kierowcą
                                                    Buahahaha.
                                                    Właśnie kursant skasował auto pod WORDEM na Niskich łąkach.


                                                    >(dłuższe szkolenia, trudniejsze egzaminy)
                                                    To efekt idiotyzmu an drogach widocznego gołym okiem.
                                                    le wydłużanie szkolenia nie przekłada się ma bezpieczeństwo na drogach bo mądrzy prawko dawno zrobili a teraz robią je głupcy ( w masie).
                                                    WORD chce zarobić wiec często instruktorzy udają, że nie widzą że mają do czynienia z kretynem.
                                                    A, że pieniądz nie śmierdzi to się niektórych uwala aby wykupili dodatkowe jazdy.


                                                    > , o tyle coraz więcej osób wsiada na rower, bo jest on modny.
                                                    Raczej staje się bezpieczniejszy bo dróg rowerowych przybywa.
                                                    Druga sprawa to korki i cena paliwa .


                                                    > I jeżdżą potem ws
                                                    > zędzie, wzdłuż i wszerz
                                                    Tak rower daje wolność.
                                                    Ptak dzięki skrzydłom ma jeszcze większy zakres wolności.
                                                    Auto ogranicza.
                                                    Auto to wiezienie na kołach.
                                                    Wielu wsadza się dobrowolnie do tego wieęzienia jeszcze zanim kogoś zabija.



                                      • Gość: pieszy Re: Gadanie, bo oni przekraczajo 50 IP: *.gdynia.asseco.pl 17.09.12, 17:13
                                        A rowerzysta zna słowo 'przepraszam' ? Piesi nie 'blokują' rowerzystów złośliwie.
                                        • czechofil Re: Gadanie, bo oni przekraczajo 50 17.09.12, 17:31

                                          > A rowerzysta zna słowo 'przepraszam' ?

                                          Myślę, że większość, ale co to ma do rzeczy? Czyżby w PoRD był jakiś obowiązek przepraszania kogokolwiek?

                                          >Piesi nie 'blokują' rowerzystów złośliwie.

                                          Zdecydowana większość pieszych to normalni ludzie i po sygnale dzwonka ustępują drogi rowerzystom. Zdarzają się jednak wśród nich jednostki oporne, złośliwe, które próbują na własną rękę wymierzać sprawiedliwość i blokują przejazd rowerzystom. Szczególny wysyp tego typu indywiduów mamy na tym forum, dzięki czemu możemy zaobserwować różne formy oraz stadia choroby zwanej cyklofobią...
                                          • Gość: pieszy Re: Gadanie, bo oni przekraczajo 50 IP: *.gdynia.asseco.pl 17.09.12, 17:42
                                            Zgodnie z Kodeksem Drogowym pieszy nie ma obowiązku ustępowania miejsca rowerzyście. Ta wiekszość co ustępuje jest po prosto uprzejma, a czasami może uległa (może za bardzo uległa). Na chodniku kiedy chcemy przejść a nie ma miejsca, mówimy przepraszam, taki zwyczaj, niepisany kodeks chodnikowy i rowerzyści powinni go stosować, bo Kodeksem Drogowym nic tu nie wskórają. Pieszy ma bezwzględne pierwszeństwo. Rowerzyście pozostaje tylko uprzejmie poprosić o zrobienie miejsca.
                                            • czechofil Re: Gadanie, bo oni przekraczajo 50 17.09.12, 18:09
                                              > Zgodnie z Kodeksem Drogowym pieszy nie ma obowiązku ustępowania miejsca rowerzy
                                              > ście. Ta wiekszość co ustępuje jest po prosto uprzejma, a czasami może uległa (
                                              > może za bardzo uległa). Na chodniku kiedy chcemy przejść a nie ma miejsca, mówi
                                              > my przepraszam, taki zwyczaj, niepisany kodeks chodnikowy i rowerzyści powinni
                                              > go stosować, bo Kodeksem Drogowym nic tu nie wskórają. Pieszy ma bezwzględne pi
                                              > erwszeństwo. Rowerzyście pozostaje tylko uprzejmie poprosić o zrobienie miejsca

                                              Mówienie "przepraszam" jest dobre, ale na jakichś peryferyjnych, spokojnych uliczkach osiedlowych. W centrum ilość decybeli powoduje, że taki przepraszający rowerzysta zdarłby gardło, a i tak nikt go by nie słyszał. Dlatego z rowerze jest obowiązek posiadania dzwonka, który służy do ostrzegania pieszych w takich sytuacjach. Obrażanie się na dzwoniących rowerzystów jest objawem jakichś kompleksów i zalatuje na odległość cyklofobią...
                                        • Gość: benek Re: Gadanie, bo oni przekraczajo 50 IP: *.e-wro.net.pl 17.09.12, 20:29
                                          > A rowerzysta zna słowo 'przepraszam' ? Piesi nie 'blokują' rowerzystów złośliwi
                                          > e.

                                          Podaj swoją definicje złośliwości ?
                                          Jeśli pieszy lezie mi przed rowerem po ścieżce, mimo że metr obok ma część dla pieszych to czy to jest złośliwość czy tylko głupota ?
                                  • urko70 Re: Gadanie, bo oni przekraczajo 50 18.09.12, 12:36
                                    czechofil napisał:

                                    > > A nie do ciebie należy ocenianie, czy idąc po chodniku lub stojąc na nim
                                    > > utrudniam ruch... To nie twój problem, więc nie mędrkuj...
                                    >
                                    > Mój problem, bo gdy będę jechał legalnie po chodniku (np. podczas ulewy), a ty
                                    > nie będziesz chciał mnie przepuścić, wtedy będę musiał dostać się przed ciebie
                                    > za pomocą siły. Bardzo tego nie lubię, ale czasami inaczej się nie da...

                                    Mam nadzieję, że masz na myśli siłę mięśni, którą wykorzystasz naciskając na pedały w momencie, kiedy będziesz miał na tyle miejsca aby przejechać.

                                    Chociaż Twoje ostatnie zdanie wskazuje na możliwość uderzenia przez Ciebie pieszego.
                                    Nie, zdziwiony nie jestem, czytałem już te Wasze opowieści o kopaniu samochodów czy wojowaniu z pompką także Twoja zapowiedź/sugestia uderzanie pieszych mnie nie dziwi.

                                    Dobrze by było aby dużo ludzi to przeczytało i wiedziało, czego może się spodziewać i przygotowało adekwatną reakcję na takie zachowanie.

                                    BTW Ty świadomie czy nieświadomie robisz taką złą opinię normalnym rowerzystom...
                          • Gość: pieszy Re: Gadanie, bo oni przekraczajo 50 IP: *.gdynia.asseco.pl 17.09.12, 16:03
                            Rowerzysta też może zabić pieszego, albo uczynić go kaleką, zwłaszcza rowerzysta, który jedzie szybko, nie należy lekceważyć tego niebezpieczeństwa. Rowerzyści nie mogą przeganiać pieszych na chodnikach, domagać się ustąpienia miejsca, pieszy ma chodniku bezwzględne pierwszeństwo. Nie musi iść jedną stroną. Chodnik to strefa pieszego. Pieszy musi czuć się bezpiecznie na chodniku. Rowerzysta ma obowiązek dostosować się do pieszych bezwzględnie, jeżeli trzeba to zatrzymać się i przeprowadzić rower. Rowerzysta nie ma takich samych praw na chodniku jak pieszy. Rowerzysta na chodniku całkowice jest podporządkowany pieszym. Niestety rowerzyści często o tym zapominają.
                            • czechofil Re: Gadanie, bo oni przekraczajo 50 17.09.12, 16:31
                              > Rowerzysta też może zabić pieszego, albo uczynić go kaleką, zwłaszcza rowerzyst
                              > a, który jedzie szybko, nie należy lekceważyć tego niebezpieczeństwa.

                              Równie dobrze może spaść ci na głowę meteoryt, rachunek prawdopodobieństwa jest w obu przypadkach podobny...
                              • Gość: xgjlk;. Re: Gadanie, bo oni przekraczajo 50 IP: *.adsl.inetia.pl 18.09.12, 09:14
                                oj chyba ktoś kuleje z matmy. Tak, na pewno jest to takie samo prawdopodobieństwo. żal czytać.
              • urko70 Re: Gadanie, bo oni przekraczajo 50 17.09.12, 11:32
                czechofil napisał:

                > >No i ta młoda pipa zaczyna n
                > > a mnie dzwonić i się pruje, że czemu ja na tym chodniku stoję bo o na nie
                > ma ja
                > > k minąć. A w zasięgu wzroku jakiegokolwiek poruszającego się samochodu, s
                > tarczy
                > > ło 3 metry przejechać jezdnią.
                >
                > A tobie nóżki by odpadły, gdybyś się ruszył i ją przepuścił? Słyszałeś poza tym
                > o art. 90 kw o utrudnianiu ruchu?

                Ja nie wiem jak sytuacja wyglądała naprawdę tzn czy owa 15latka dzwonkiem poiformował że jedzie licząc, ze pieszy przesunie się, czy nmiała jakieś pretensje do pieszego.
                Natomiast pisanie o odpadających nóżkach jest szczytem bezczelności.

                :)
                • divak2 Re: Gadanie, bo oni przekraczajo 50 17.09.12, 12:13
                  Ja myślę, że szczytem bezczelności było dzwonienie na faceta z dzieckiem idącego po tym chodniku, kiedy ulicą nie jechał żaden samochód.

                  Oni nigdy nie przestaną jeździć po chodnikach, nawet jakby wprowadzono ograniczenie do 20 km/h w terenie zabudowanym.
                  --
                  Wolę mieć przed sobą butelkę, niż perspektywę lobotomii...
                  • divak2 zły link, poprawka 17.09.12, 12:15
                    Chodziło o ten chodnik
                    • tbernard Re: zły link, poprawka 17.09.12, 12:39
                      Ten nie lepszy.
                    • Gość: divak2 znowu zły link :) IP: 91.90.162.* 17.09.12, 20:35
                      To jest to miejsce :) Tak to jest jak się ogląda kilka map naraz :)
                  • czechofil Re: Gadanie, bo oni przekraczajo 50 17.09.12, 15:07
                    > Ja myślę, że szczytem bezczelności było dzwonienie na faceta z dzieckiem idąc
                    > ego po tym chodniku, kiedy ulicą nie
                    > jechał żaden samochód.

                    Po to jest dzwonek w rowerze, żeby ostrzegać pieszych jak się nadjeżdża do nich z tyłu. Gdyby piesi chodzili zgodnie z logiką i jakimiś elementarnym porządkiem, czyli możliwie najbliżej prawej krawędzi chodnika, wtedy żaden rowerzysta nie musiałby na nich dzwonić...
                • czechofil Re: Gadanie, bo oni przekraczajo 50 17.09.12, 15:03
                  > Natomiast pisanie o odpadających nóżkach jest szczytem bezczelności.

                  Szczytem bezczelności jest utrudnianie ruchu innym użytkownikom chodnika...
                  • Gość: divak2 Re: Gadanie, bo oni przekraczajo 50 IP: 91.90.162.* 17.09.12, 20:46

                    > Szczytem bezczelności jest utrudnianie ruchu innym użytkownikom chodnika.
                    Rowerzysta nie jest użytkownikiem chodnika. Wtedy nie zachodziła żadna z okoliczności pozwalających na jazdę po chodniku (pogoda była dobra, ulica ma ograniczenie do 50 i 40 dla ciężarówek > 3,5 tony, a chodnik ma około 1,2 m szerokości), a dodatkowo na jezdni w zasięgu wzroku (~200m) nie było samochodów.
                    • czechofil Re: Gadanie, bo oni przekraczajo 50 17.09.12, 20:49
                      > Rowerzysta nie jest użytkownikiem chodnika. Wtedy nie zachodziła żadna z okolic
                      > zności pozwalających na jazdę po chodniku (pogoda była dobra, ulica ma ogranicz
                      > enie do 50 i 40 dla ciężarówek > 3,5 tony, a chodnik ma około 1,2 m szeroko
                      > ści), a dodatkowo na jezdni w zasięgu wzroku (~200m) nie było samochodów.

                      Nie tobie oceniać, czy ktoś może korzysta z chodnika, czy nie. Od tego jest policja, a ty masz tak się zachowywać w pasie drogowym, żeby nie utrudniać innym użytkownikom drogi poruszania się...
                      • Gość: divak2 Re: Gadanie, bo oni przekraczajo 50 IP: 91.90.162.* 17.09.12, 21:06
                        Nie tobie oceniać, czy ktoś może się odsunąć na chodniku czy nie. Ja poruszałem się zgodnie z prawem (gdzie ma się poruszać pieszy, jeśli nie po chodniku?), ona nie.
                        • czechofil Re: Gadanie, bo oni przekraczajo 50 17.09.12, 21:16
                          > Nie tobie oceniać, czy ktoś może się odsunąć na chodniku czy nie. Ja poruszałe
                          > m się zgodnie z prawem (gdzie ma się poruszać pieszy, jeśli nie po chodniku?),
                          > ona nie.

                          Pieszy ma się tak poruszać po chodniku, żeby nie utrudniać ruchu innym pieszym oraz rowerzystom. Chodnik to nie park, jest częścią pasa drogowego i obowiązują na nim częściowo te same zasady, co na jezdni...
                          • Gość: divak2 Re: Gadanie, bo oni przekraczajo 50 IP: 91.90.162.* 17.09.12, 21:26
                            A kto tak powiedział, ty?


            • garym Re: Gadanie, bo oni przekraczajo 50 17.09.12, 13:16
              divak2 napisał:

              > To takie kurde gadanie. Kurde, idę sobie 1 maja chodnikiem wzdłuż Krzemieniecki
              > ej, z 2,5 letnim dzieckiem. Jezdnia pusta bo święto, samochód raz na +- 3 minut
              > y. Pojawia się trójka rowerzystów. Dwoje ludzi w wieku 40+ jadących po jezdni i
              > 15+ panienka na chodniku. Na oko rodzice z córką. No i ta młoda pipa zaczyna n
              > a mnie dzwonić i się pruje, że czemu ja na tym chodniku stoję bo o na nie ma ja
              > k minąć.

              Krzemieniecka to w miarę długa prosta i dosyć szeroka ulica, bez świateł i innych czynników ograniczających prędkość. Wiele kierowców jedzie tam sporo ponad 50 km/h. Szczególnie, że to jest tez dojazd do wiosek pod Wrocławiem, a im to szczególnie się spieszy.
              Wielu rowerzystów boi się tam jechać po jezdni.

              Zachowania rowerzystki oceniać nie będę,, bo wydarzenia tego nie widziałem. Może po prostu źle odebrałeś jej prośbę o zrobienie miejsca, albo ona użyła niewłaściwych słów.
              • droch Re: Gadanie, bo oni przekraczajo 50 17.09.12, 13:31
                > Krzemieniecka to w miarę długa prosta i dosyć szeroka ulica, bez świateł i inny
                > ch czynników ograniczających prędkość.

                Przecież tam mniej więcej w połowie jest przejazd kolejowy...
                Jak ktoś się boi jeździć, niech zostawi rower w piwnicy. Wielokrotnie jechałem nawet Avicenny i - żyję.
                • garym Re: Gadanie, bo oni przekraczajo 50 17.09.12, 13:57
                  droch napisał:

                  >
                  > Przecież tam mniej więcej w połowie jest przejazd kolejowy...
                  > Jak ktoś się boi jeździć, niech zostawi rower w piwnicy. Wielokrotnie jechałem
                  > nawet Avicenny i - żyję.
                  przez ten przejazd przejeżdża się gładko, nikt tam nie zwalnia. Większość osób jeździ i żyje, a niektórzy mają pecha. Ludzie nie boją się ze względu na brak własnych umiejętności, ale ze względu na idiotów w samochodach, którzy nie zważają na innych
                  • Gość: divak2 Re: Gadanie, bo oni przekraczajo 50 IP: 91.90.162.* 17.09.12, 20:39
                    Weź nie gadaj głupot. Tam się redukuje do dwójki, inaczej chce koła pourywać. Poza tym wypada się przed przejazdem kontrolnie rozejrzeć, nawet jak są szlabany.
                  • droch Re: Gadanie, bo oni przekraczajo 50 17.09.12, 22:57
                    Powiem szczerze, jeśli "gładko" znaczy 20 km/h, to nawet zgadza się...
                    A ludzie jeżdżą chodnikami, bo tam czują się panami, którym pieszy może, popularnie mówiąc, "skoczyć". I to bardzo zła tendencja.
        • garym Re: Proporcje chodnik jezdnia 17.09.12, 10:54
          urko70 napisał:

          > Fakty są takie, że rowerzyści:
          > - jadąc chodnikiem łamali przepisy
          > - nie zachowali jakiejkolwiek ostrożności dojeżdżając do krawędzi budynku
          > Ale to oczywiście można, BA! należy! pominąć ich winę/zaniechanie i sugerować w
          > inę jakiemuś wyimaginowanemu lobby i architektowi.
          >
          nikt winy nie pomija. Oboje rowerzystów złamało PoRD, a w dodatku przynajmniej jeden z nich jechał za szybko i nieostrożnie. Nie zmienia to jednak faktu, że ulica Legnicka, w niedalekiej odległości od centrum i w silnie zurbanizowanym obszarze, ma bardzo antyrowerową, a także antypieszą infrastrukturę. To skrzyżowanie jest wręcz ekstremalnym przykładem, jak można zepchnąć pieszych i rowerzystów, by zrobić miejsce dla samochodów.
          • urko70 Re: Proporcje chodnik jezdnia 17.09.12, 11:22
            garym napisał:

            > nikt winy nie pomija.

            W całej swojej wypowiedzi, na którą odpowiadałem, nie zająknąłeś się o zachowaniu rowerzystów, pisałeś o szerokości chodnika, szerokości jezdni, o łuku skrzyżowania, insynuowałeś istnienie i działanie jakiegoś lobby i oceniłeś projektanta, a o bezmyślnym zachowaniu rowerzystów ani słowa więc i owszem: pominąłeś.


            > Oboje rowerzystów złamało PoRD, a w dodatku przynajmniej
            > jeden z nich jechał za szybko i nieostrożnie. Nie zmienia to jednak faktu, że u
            > lica Legnicka, w niedalekiej odległości od centrum i w silnie zurbanizowanym ob
            > szarze, ma bardzo antyrowerową, a także antypieszą infrastrukturę. To skrzyżowa
            > nie jest wręcz ekstremalnym przykładem, jak można zepchnąć pieszych i rowerzyst
            > ów, by zrobić miejsce dla samochodów.

            Ostatnio to znacznie mniej, ale było wiele lat kiedy codziennie jeździłem Legnicką i ruch pieszych szczególnie w tym miejscu był śmiesznie mały, a ruch samochodów w kierunku zachodnich dzielnic miasta bardzo duży.

            Wystarczyło tak niewiele, tak maluteńko, wystarczyło ciut przyhamować przez jedną i drugą osobę i w ogóle nie byłoby problemu.
            Żadne ułatwienia, żadne przepisy nie pomogą jeśli ludzie nie będą choć trochę myśleli.

            :)
            • garym Re: Proporcje chodnik jezdnia 17.09.12, 11:56
              urko70 napisał:


              >
              > W całej swojej wypowiedzi, na którą odpowiadałem, nie zająknąłeś się o zachowan
              > iu rowerzystów, pisałeś o szerokości chodnika, szerokości jezdni, o łuku skrzyż
              > owania, insynuowałeś istnienie i działanie jakiegoś lobby i oceniłeś projektant
              > a, a o bezmyślnym zachowaniu rowerzystów ani słowa więc i owszem: pominąłeś.

              no i ?
              czy w każdej wypowiedzi trzeba analizować winę rowerzystów? Czy moja wypowiedź nie dotyczyła artykułu?
              Lobby jest, widać je codziennie w prasie, na forum i innych miejscach. Jaki jest szum po wydzieleniu torowiska na Sienkiewicza.


              > Ostatnio to znacznie mniej, ale było wiele lat kiedy codziennie jeździłem Legni
              > cką i ruch pieszych szczególnie w tym miejscu był śmiesznie mały, a ruch samoch
              > odów w kierunku zachodnich dzielnic miasta bardzo duży.
              >
              ja widzę spory ruch:
              goo.gl/maps/TAhII

              > Wystarczyło tak niewiele, tak maluteńko, wystarczyło ciut przyhamować przez jed
              > ną i drugą osobę i w ogóle nie byłoby problemu.

              wystarczyło trochę lżej nacisnąć pedał gazu, by zachować czyjeś życie

              oby wszystkie wypadki kończyły się najwyżej potłuczeniem nosa
              • urko70 Re: Proporcje chodnik jezdnia 17.09.12, 12:14
                garym napisał:

                > > W całej swojej wypowiedzi, na którą odpowiadałem, nie zająknąłeś się o za
                > chowan
                > > iu rowerzystów, pisałeś o szerokości chodnika, szerokości jezdni, o łuku
                > skrzyż
                > > owania, insynuowałeś istnienie i działanie jakiegoś lobby i oceniłeś proj
                > ektant
                > > a, a o bezmyślnym zachowaniu rowerzystów ani słowa więc i owszem: pominął
                > eś.
                >
                > no i ?
                > czy w każdej wypowiedzi trzeba analizować winę rowerzystów? Czy moja wypowiedź
                > nie dotyczyła artykułu?
                > Lobby jest, widać je codziennie w prasie, na forum i innych miejscach. Jaki jes
                > t szum po wydzieleniu torowiska na Sienkiewicza.

                No i pominąłeś to o czym pisałem.
                Twoja wypowiedź doszukiwała się winy przyczyny poza rowerzystami.
                Podaj proszę linka do fotografii tego lobby.


                > > Ostatnio to znacznie mniej, ale było wiele lat kiedy codziennie jeździłem
                > Legni
                > > cką i ruch pieszych szczególnie w tym miejscu był śmiesznie mały, a ruch
                > samoch
                > > odów w kierunku zachodnich dzielnic miasta bardzo duży.
                > >
                > ja widzę spory ruch:
                > goo.gl/maps/TAhII


                Tych dwóch pieszych i troje rowerzystów to jest spory ruch? Odwróć kamerę w kierunku zachodnim to zobaczysz jedną kobietę na szerokim na 5 metrów chodniku.


                > > Wystarczyło tak niewiele, tak maluteńko, wystarczyło ciut przyhamować prz
                > ez jed
                > > ną i drugą osobę i w ogóle nie byłoby problemu.
                >
                > wystarczyło trochę lżej nacisnąć pedał gazu, by zachować czyjeś życie

                Ja wiem, że pokusa zmiany tematu z niewygodnego na inny jest spora ale spróbuj.

                :)
                • tbernard Re: Proporcje chodnik jezdnia 17.09.12, 12:48
                  > > ja widzę spory ruch:
                  > > goo.gl/maps/TAhII
                  >
                  >
                  > Tych dwóch pieszych i troje rowerzystów to jest spory ruch? Odwróć kamerę w kie
                  > runku zachodnim to zobaczysz jedną kobietę na szerokim na 5 metrów chodniku.

                  No to policz czy na tej fotce na odcinku widocznym jest więcej aut, czy pieszych i rowerzystów.
                  • urko70 Re: Proporcje chodnik jezdnia 17.09.12, 15:46
                    tbernard napisał:

                    > > > ja widzę spory ruch:
                    > > > goo.gl/maps/TAhII
                    > >
                    > >
                    > > Tych dwóch pieszych i troje rowerzystów to jest spory ruch? Odwróć kamerę
                    > w kie
                    > > runku zachodnim to zobaczysz jedną kobietę na szerokim na 5 metrów chodni
                    > ku.
                    >
                    > No to policz czy na tej fotce na odcinku widocznym jest więcej aut, czy pieszyc
                    > h i rowerzystów.

                    Auta czekają przed światłami: goo.gl/maps/NEync
                    A ruch na tej części chodnika jest znikomy.
                • garym Re: Proporcje chodnik jezdnia 17.09.12, 12:50
                  urko70 napisał:
                  >
                  > No i pominąłeś to o czym pisałem.
                  > Twoja wypowiedź doszukiwała się winy przyczyny poza rowerzystami.

                  moja wypowiedź wskazała na wadliwe współdzielenie przestrzeni publicznej, które może doprowadzać do takich wypadków

                  > Podaj proszę linka do fotografii tego lobby.
                  >
                  www25.patrz.pl/u/f/40/04/61/400461.jpg
                  >
                  >
                  > Tych dwóch pieszych i troje rowerzystów to jest spory ruch? Odwróć kamerę w kie
                  > runku zachodnim to zobaczysz jedną kobietę na szerokim na 5 metrów chodniku.

                  nie jest też "śmiesznie mały" jak to wyraziłeś

                  >
                  > >
                  > > wystarczyło trochę lżej nacisnąć pedał gazu, by zachować czyjeś życie
                  >
                  > Ja wiem, że pokusa zmiany tematu z niewygodnego na inny jest spora ale spróbuj.
                  >

                  tak dygresja w podzięce za twoją dygresję :)
              • divak2 Re: Proporcje chodnik jezdnia 17.09.12, 12:25
                > czy w każdej wypowiedzi trzeba analizować winę rowerzystów?

                A jest coś bardziej oczywistego, niż doszukiwanie się odpowiedzialności za kolizję u jej uczestników?
      • Gość: xfhmgl Re: Proporcje chodnik jezdnia IP: *.adsl.inetia.pl 17.09.12, 09:39
        "est droga dla pieszych i rowerów po drugiej stronie, ale na długości 1 km nie ma jak się do niej dostać. "


        Co za bzdura? Przejście podziemne na Młodych Technikw, wcześniej przy Pl. Strzegomskim, następnie obok Środkowej kłdka nadziemna.. bez przesady! To, ze im za daleko do przejścia nie oznacza, ze moga łamać p[rzepisy i jeździć chodniekiem jeśli obok jest ścieżka!
        • czechofil Re: Proporcje chodnik jezdnia 17.09.12, 09:50
          > Co za bzdura? Przejście podziemne na Młodych Technikw, wcześniej przy Pl. Strze
          > gomskim, następnie obok Środkowej kłdka nadziemna.. bez przesady! To, ze im za
          > daleko do przejścia nie oznacza, ze moga łamać p[rzepisy i jeździć chodniekiem
          > jeśli obok jest ścieżka!

          Kładka? Pogięło cię do reszty? Chcesz zmuszać starszych ludzi albo kobiety z dziećmi w foteliku do targania roweru pod górę? Czy ty aby dobrze się czujesz koleżko?
        • Gość: artek Re: Proporcje chodnik jezdnia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.09.12, 09:52
          > Co za bzdura? Przejście podziemne na Młodych Technikw

          przejście jak sama nazwa wskazuje nie jest dostępne dla rowerów. proponujesz rozwiązanie, które samo z siebie jest wykroczeniem.

          > wcześniej przy Pl. Strzegomskim,

          to ta w odległości 1 km od poprzedniego skrzyżowania

          > następnie obok Środkowej kłdka nadziemna.. b

          nie jest dostępna dla rowerów. i tu znowu proponujesz rozwiązanie, które samo z siebie jest wykroczeniem. masz pretensje o łamanie przepisów, a sam nie proponujesz nic innego. swoista schizofrenia ...

          > To, ze im zadaleko do przejścia nie oznacza, ze moga łamać p[rzepisy
          > i jeździć chodniekiem jeśli obok jest ścieżka!

          nie ma obowiązku jazdy "ścieżką" szczególnie "ścieżką rowerową". jest za to obowiązek jazdy drogą dla rowerów, o ile jest wytyczona w kierunku w którym rowerzysta zamierza jechać. "ścieżka" na legnickiej jest drogą dla pieszych i rowerów a nie drogą dla rowerów, a do tego dla jadących po tej drugiej stronie drogi nie jest wytyczona w kierunku, w którym mają zamiar jechać. zatem nie jest w żadnym calu obowiązkowa.
          • Gość: xfmkj, Re: Proporcje chodnik jezdnia IP: *.adsl.inetia.pl 17.09.12, 10:35
            człiwieku co ty za przeproszeniem pie...sz?? Przecież przejście podziemne na młodych techników jest wyposażone w specjalne pozdjazdy dla osób z wózkami i rowerzystów. Po drugie jak ktoś ma siły jeździć na rowerze to nie moze go przetoczyć przez kładkę nadziemną? śmiech na sali... Po trzecie to niech sofnie się te 150 metrów z kładki nadziemnej do przejścia dla pieszych na Pl. JP2
            • czechofil Re: Proporcje chodnik jezdnia 17.09.12, 10:40
              > człiwieku co ty za przeproszeniem pie...sz?? Przecież przejście podziemne na mł
              > odych techników jest wyposażone w specjalne pozdjazdy dla osób z wózkami i rowe
              > rzystów.

              Uważasz, że zmuszanie starszych ludzi albo kobiety z dziećmi w fotelikach do targania rowerów po jakichś podjazdach jest dobrym rozwiązaniem? Bo ja uważam, że lepiej i wygodniej dla nich jest, żeby jechali na powierzchni po chodniku...

              >Po drugie jak ktoś ma siły jeździć na rowerze to nie moze go przetoczy
              > ć przez kładkę nadziemną? śmiech na sali... Po trzecie to niech sofnie się te 1
              > 50 metrów z kładki nadziemnej do przejścia dla pieszych na Pl. JP2

              A po co ktoś ma się cofać, skoro może sobie wygodnie pojechać do przodu po chodniku?
              • masofrev Re: Proporcje chodnik jezdnia 17.09.12, 11:17
                czechofil napisał:

                > Uważasz, że zmuszanie starszych ludzi albo kobiety z dziećmi w fotelikach do ta
                > rgania rowerów po jakichś podjazdach jest dobrym rozwiązaniem? Bo ja uważam, że
                > lepiej i wygodniej dla nich jest, żeby jechali na powierzchni po chodniku...
                To sobie uważaj. PoRD uważa inaczej...

                > A po co ktoś ma się cofać, skoro może sobie wygodnie pojechać do przodu po chod
                > niku?
                No właśnie... A po kierowca ma szukać miejsca do parkowania skoro wygodniej zaparkować na drodze dla rowerów?
                • czechofil Re: Proporcje chodnik jezdnia 17.09.12, 15:13
                  > To sobie uważaj. PoRD uważa inaczej...

                  Jeśli na ulicy kierowcy jeżdżą ponad 50 km/h, wtedy można na rowerze jechać po chodniku...

                  > No właśnie... A po kierowca ma szukać miejsca do parkowania skoro wygodniej zap
                  > arkować na drodze dla rowerów?

                  Z dupy wyjęte porównanie. Parkując na ddr blokujesz ruch, czego nie można powiedzieć o rowerzystach na chodniku, którzy się przecież poruszają...
                  • masofrev Re: Proporcje chodnik jezdnia 17.09.12, 15:20
                    czechofil napisał:

                    > > To sobie uważaj. PoRD uważa inaczej...
                    >
                    > Jeśli na ulicy kierowcy jeżdżą ponad 50 km/h, wtedy można na rowerze jechać po
                    > chodniku...
                    cytuję twoją wypowiedź: Bo ja uważam, że lepiej i wygodniej dla nich jest, żeby jechali na powierzchni po chodniku... . Widzisz tu gdzieś magiczną liczbę 50?

                    > > No właśnie... A po kierowca ma szukać miejsca do parkowania skoro wygodni
                    > ej zap
                    > > arkować na drodze dla rowerów?
                    >
                    > Z dupy wyjęte porównanie. Parkując na ddr blokujesz ruch, czego nie można powie
                    > dzieć o rowerzystach na chodniku, którzy się przecież poruszają...

                    Wcale nie z dupy, tylko tak właśnie myślą Polacy. A, co mi tam przepisy - zrobię sobie tak czy śmak, bo tak mi wygodnie.
                    A rowerzysta na chodniku też utrudnia ruch. Mój - jako pieszego. Do tego stwarza zagrożenie - o czym traktuje artykuł.

                    A tak na marginesie: dalej będziesz twierdził, że rowerzyści na chodniku nie stwarzają zagrożenia? I że zderzenia rowerzystów to jakaś marginalna sprawa?
                    • czechofil Re: Proporcje chodnik jezdnia 17.09.12, 15:30
                      > cytuję twoją wypowiedź: Bo ja uważam, że lepiej i wygodniej dla nich jest, ż
                      > eby jechali na powierzchni po chodniku...
                      . Widzisz tu gdzieś magiczną licz
                      > bę 50?

                      A musi być?

                      > Wcale nie z dupy, tylko tak właśnie myślą Polacy. A, co mi tam przepisy - zrobi
                      > ę sobie tak czy śmak, bo tak mi wygodnie.

                      Problem polega na tym, że łamanie przepisów ma różne konsekwencje. Parkowanie auta na ddr utrudnia ruch i stwarza często zagrożenie w tymże ruchu (np. brak widoczności). Natomiast rowerzysta jadący ostrożnie po chodniku, mimo że łamie przepisy, nie stwarza żadnego zagrożenia w ruchu drogowym...

                      > A rowerzysta na chodniku też utrudnia ruch. Mój - jako pieszego. Do tego stwarz
                      > a zagrożenie - o czym traktuje artykuł.

                      Cyklofobia zaślepia cię okrutnie. Mnie jakoś nigdy żaden rowerzysta nie utrudnił ruchu na chodniku...

                      > A tak na marginesie: dalej będziesz twierdził, że rowerzyści na chodniku nie st
                      > warzają zagrożenia? I że zderzenia rowerzystów to jakaś marginalna sprawa?

                      Oczywiście, że będę twierdził, że jest to marginalny problem, co widać zresztą wyraźnie po statystykach wypadków...

                      • masofrev Re: Proporcje chodnik jezdnia 17.09.12, 15:38
                        czechofil napisał:

                        > A musi być?
                        Skoro ją przywołujesz, to chyba powinna? Bo inaczej - po co byś o niej mówił?

                        > Problem polega na tym, że łamanie przepisów ma różne konsekwencje. Parkowanie a
                        > uta na ddr utrudnia ruch i stwarza często zagrożenie w tymże ruchu (np. brak wi
                        > doczności). Natomiast rowerzysta jadący ostrożnie po chodniku, mimo że łamie pr
                        > zepisy, nie stwarza żadnego zagrożenia w ruchu drogowym...
                        Naprawdę nie stwarza żadnego? Przecież artykuł jest o poważnym wypadku z udziałem rowerzystów! A potrafisz przytoczyć artykuł o rowerzyście poszkodowanym przez samochód na DDR?

                        > Cyklofobia zaślepia cię okrutnie. Mnie jakoś nigdy żaden rowerzysta nie utrudni
                        > ł ruchu na chodniku...
                        A mnie utrudnił. Wiele razy. Jeden nawet chciał mnie pobić, o czym pisałem w innym wątku.

                        > Oczywiście, że będę twierdził, że jest to marginalny problem, co widać zresztą
                        > wyraźnie po statystykach wypadków...
                        To jes to problem "marginalny" czy "żaden"? Zdecyduj się wreszcie...
                        • czechofil Re: Proporcje chodnik jezdnia 17.09.12, 15:54
                          > Skoro ją przywołujesz, to chyba powinna? Bo inaczej - po co byś o niej mówił?

                          A koks na zimę już kupiłeś?

                          > Naprawdę nie stwarza żadnego? Przecież artykuł jest o poważnym wypadku z
                          > udziałem rowerzystów! A potrafisz przytoczyć artykuł o rowerzyście poszkodowan
                          > ym przez samochód na DDR?

                          Widzę, że masz poważne problemy z czytaniem po polsku. Napisałem przecież wyraźnie, że żadnego zagrożenia na chodniku nie stwarza rowerzysta jadący ostrożnie. Nie rozumiesz, co to znaczy ostrożnie?

                          > A mnie utrudnił. Wiele razy. Jeden nawet chciał mnie pobić, o czym pisałem w in
                          > nym wątku.

                          To nie on utrudnił ci ruch, tylko ty jemu utrudniłeś poprzez bezmyślne zablokowanie drogi. Nie dziwię się, że chciał ci obić mordę, sam pewnie też bym się w takiej sytuacji wkurzył...

                          > To jes to problem "marginalny" czy "żaden"? Zdecyduj się wreszcie...

                          Znów problemy z językiem polskim? Czytać cię w szkole nie nauczyli?
                          • masofrev Re: Proporcje chodnik jezdnia 17.09.12, 16:00
                            czechofil napisał:

                            > Widzę, że masz poważne problemy z czytaniem po polsku. Napisałem przecież wyraź
                            > nie, że żadnego zagrożenia na chodniku nie stwarza rowerzysta jadący ostrożn
                            > ie
                            . Nie rozumiesz, co to znaczy ostrożnie?
                            To rowerzyści z artykułu jechali ostrożnie?

                            > To nie on utrudnił ci ruch, tylko ty jemu utrudniłeś poprzez bezmyślne zablokow
                            > anie drogi. Nie dziwię się, że chciał ci obić mordę, sam pewnie też bym się w t
                            > akiej sytuacji wkurzył...
                            A, zablokowałem mu tę drogę idąc... Ach ci rowerzyści, wszystko im przeszkadza! Ale przecież rowerzyści zawsze jeżdżą ostrożnie - i to pewnie z tej ostrożności chcą "obijać mordę"?

                            >
                            > > To jes to problem "marginalny" czy "żaden"? Zdecyduj się wreszcie...
                            >
                            > Znów problemy z językiem polskim? Czytać cię w szkole nie nauczyli?
                            Och, umiesz tylko odpowiadać pytaniem na pytanie? Żadnych innych chwytów retorycznych nie znasz? Moje pytanie jest proste: wypadki rowerzystów na chodniku to problem "marginalny" czy "żaden"? Umiesz odpowiedzieć na to proste pytanie? Bo jak nie, to kończymy dyskusję.
                            • czechofil Re: Proporcje chodnik jezdnia 17.09.12, 16:42
                              > To rowerzyści z artykułu jechali ostrożnie?

                              Przecież ja piszę o hipotetycznym rowerzyście, a nie akurat o tych konkretnych z wypadku. Wróć chłopie do szkoły i weź się porządnie za język polski, bo nie rozumiesz, co się do ciebie pisze...

                              > A, zablokowałem mu tę drogę idąc... Ach ci rowerzyści, wszystko im przeszkadza!

                              Przeszkadzają czasami piesi idący jak barany środkiem chodnika...

                              > Ale przecież rowerzyści zawsze jeżdżą ostrożnie - i to pewnie z tej ost
                              > rożności chcą "obijać mordę"?

                              Jechał sobie gość na rowerze i gdybyś mu ustąpił miejsca pojechałby dalej. Zero konfliktu, za minutę byś o nim nie pamiętał. Ty jednak postanowiłeś zabawić się w szeryfa i o mały włos nie skończyło się to dla ciebie pobiciem. A najgorsze w tym wszystkim jest to, że nic cię ta sytuacja nie nauczyła...

                              Moje pytanie jest proste: wypadki rowerzystów na chodniku to
                              > problem "marginalny" czy "żaden"? Umiesz odpowiedzieć na to proste pytanie? Bo
                              > jak nie, to kończymy dyskusję.

                              No przecież napisałem ci, że marginalny, znów problemy z czytaniem?



                              • masofrev Re: Proporcje chodnik jezdnia 17.09.12, 16:46
                                czechofil napisał:


                                > No przecież napisałem ci, że marginalny, znów problemy z czytaniem?
                                >
                                Czyli zdarzają się wypadki na chodniku z udziałem rowerzystów?
                                • czechofil Re: Proporcje chodnik jezdnia 17.09.12, 17:40
                                  > Czyli zdarzają się wypadki na chodniku z udziałem rowerzystów?

                                  Kpisz, czy o drogę pytasz?
                                  • masofrev Re: Proporcje chodnik jezdnia 17.09.12, 17:51
                                    czechofil napisał:

                                    > > Czyli zdarzają się wypadki na chodniku z udziałem rowerzystów?
                                    >
                                    > Kpisz, czy o drogę pytasz?
                                    Pytam ciebie o prostą rzecz. Tak czy nie?
                                    • czechofil Re: Proporcje chodnik jezdnia 17.09.12, 18:11
                                      > Pytam ciebie o prostą rzecz. Tak czy nie?

                                      A ja ciebie spytam: jesteś debilem, czy nie?
                                      • masofrev Re: Proporcje chodnik jezdnia 17.09.12, 18:14
                                        czechofil napisał:

                                        > > Pytam ciebie o prostą rzecz. Tak czy nie?
                                        >
                                        > A ja ciebie spytam: jesteś debilem, czy nie?
                                        Znów to samo: pytanie na pytanie. Jak dziecko w piaskownicy. A ja z dziećmi nie rozmawiam, więc o ile nie chcesz odpowiedzieć merytorycznie, to dziękuję za konwersację.
                                        • czechofil Re: Proporcje chodnik jezdnia 17.09.12, 20:47
                                          > Znów to samo: pytanie na pytanie. Jak dziecko w piaskownicy. A ja z dziećmi ni
                                          > e rozmawiam, więc o ile nie chcesz odpowiedzieć merytorycznie, to dziękuję za k
                                          > onwersację.

                                          Pewnych pytań się nie zadaje, bo czyni to z zadającego głupka. Przecież nawet dziecko wie, że takie wypadki się zdarzają, więc po co robisz z siebie idiotę? Jesteś masochistą i lubisz jak się ciebie wyzywa?
                                          • masofrev Re: Proporcje chodnik jezdnia 17.09.12, 21:02
                                            czechofil napisał:

                                            > Pewnych pytań się nie zadaje, bo czyni to z zadającego głupka. Przecież nawet d
                                            > ziecko wie, że takie wypadki się zdarzają, więc po co robisz z siebie idiotę?
                                            O, to już się zdarzają? A kilka miesięcy temu twierdziłeś, że wypadki z udziałem rowerzystów na chodnikach to fikcja...
                                            • czechofil Re: Proporcje chodnik jezdnia 17.09.12, 21:18
                                              > O, to już się zdarzają? A kilka miesięcy temu twierdziłeś, że wypadki z udziałe
                                              > m rowerzystów na chodnikach to fikcja...

                                              Ciekawe, bo nie przypominam sobie, żebym coś tak absurdalnego powiedział. Mógłbyś łgarzu podać link do tej rzekomo mojej wypowiedzi?
                                              • masofrev Re: Proporcje chodnik jezdnia 17.09.12, 21:43
                                                czechofil napisał:

                                                > > O, to już się zdarzają? A kilka miesięcy temu twierdziłeś, że wypadki z u
                                                > działe
                                                > > m rowerzystów na chodnikach to fikcja...
                                                >
                                                > Ciekawe, bo nie przypominam sobie, żebym coś tak absurdalnego powiedział. Mógłb
                                                > yś łgarzu podać link do tej rzekomo mojej wypowiedzi?
                                                Proszę: link
                                                i cytacik:
                                                Bardzo dużo chodzę po Wrocławiu, miliony razy przechodziłem przez pasy i ani razu nie poczułem się w jakikolwiek sposób zagrożony przez rowerzystę. O kontakcie fizycznym nawet nie wspomnę... .
                                                • czechofil Re: Proporcje chodnik jezdnia 17.09.12, 21:58
                                                  > Bardzo dużo chodzę po Wrocławiu, miliony razy przechodziłem przez pasy i ani
                                                  > razu nie poczułem się w jakikolwiek sposób zagrożony przez rowerzystę. O konta
                                                  > kcie fizycznym nawet nie wspomnę...

                                                  A gdzie tu jest mowa o wypadkach z udziałem rowerzystów? Czyżby znów problemy z czytaniem ze zrozumieniem?

                                                  • masofrev Re: Proporcje chodnik jezdnia 17.09.12, 22:13
                                                    czechofil napisał:

                                                    > > Bardzo dużo chodzę po Wrocławiu, miliony razy przechodziłem przez pasy i
                                                    > ani
                                                    > > razu nie poczułem się w jakikolwiek sposób zagrożony przez rowerzystę. O
                                                    > konta
                                                    > > kcie fizycznym nawet nie wspomnę...
                                                    >
                                                    > A gdzie tu jest mowa o wypadkach z udziałem rowerzystów? Czyżby znów problemy z
                                                    > czytaniem ze zrozumieniem?
                                                    >
                                                    Drogi czechofilu! Otóż wytłumaczę ci to logicznie. Mamy tu dwie kategorie: wypadki z udziałem rowerzystów (nazwijmy ją A) i wypadki z udziałem rowerzystów i pieszych (nazwijmy ją B). Zgodzisz się zapewne, że B jest podzbiorem A (kolizje pieszych z rowerzystami to szczególny przypadek kolizji rowerzystów w ogóle). A zatem, skoro zaprzeczasz, by rowerzyści stanowili zagrożenie dla pieszych, to tym samym zaprzeczasz, by zdarzały się kolizje rowerzystów z pieszymi. A zatem zaprzeczasz, by zdarzały się kolizje rowerzystów (na chodnikach) w ogóle. Cool?
                                                  • czechofil Re: Proporcje chodnik jezdnia 17.09.12, 22:34
                                                    > Drogi czechofilu! Otóż wytłumaczę ci to logicznie. Mamy tu dwie kategorie: wypa
                                                    > dki z udziałem rowerzystów (nazwijmy ją A) i wypadki z udziałem rowerzystów i p
                                                    > ieszych (nazwijmy ją B). Zgodzisz się zapewne, że B jest podzbiorem A (kolizje
                                                    > pieszych z rowerzystami to szczególny przypadek kolizji rowerzystów w ogóle). A
                                                    > zatem, skoro zaprzeczasz, by rowerzyści stanowili zagrożenie dla pieszych, to
                                                    > tym samym zaprzeczasz, by zdarzały się kolizje rowerzystów z pieszymi. A zatem
                                                    > zaprzeczasz, by zdarzały się kolizje rowerzystów (na chodnikach) w ogóle. Cool?

                                                    Z mojej wypowiedzi wynika jedynie, że to ja jako pieszy nie zostałem nigdy potrącony przez rowerzystę. Z mojej wypowiedzi absolutnie nie wynika, że rowerzyści w ogóle nie potrącają pieszych na chodnikach. Czy teraz rozumiesz, czy mam to napisać jeszcze prościej?
                                                  • masofrev Re: Proporcje chodnik jezdnia 17.09.12, 22:45
                                                    czechofil napisał:

                                                    > Z mojej wypowiedzi wynika jedynie, że to ja jako pieszy nie zostałem nig
                                                    > dy potrącony przez rowerzystę. Z mojej wypowiedzi absolutnie nie wynika, że row
                                                    > erzyści w ogóle nie potrącają pieszych na chodnikach. Czy teraz rozumiesz, czy
                                                    > mam to napisać jeszcze prościej?
                                                    Czekałem na dzień,kiedy napiszesz, że rowerzyści jednak potrącają pieszych na chodnikach... I proszę - oto nadszedł!
                                                  • czechofil Re: Proporcje chodnik jezdnia 17.09.12, 23:02
                                                    > Czekałem na dzień,kiedy napiszesz, że rowerzyści jednak potrącają pieszych na c
                                                    > hodnikach... I proszę - oto nadszedł!

                                                    Tylko uważaj, bo się jeszcze posikasz w gacie z tego szczęścia...
                                                  • Gość: rataratata Re: Proporcje chodnik jezdnia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.09.12, 00:30
                                                    czechofil napisał:
                                                    > Tylko uważaj, bo się jeszcze posikasz w gacie z tego szczęścia...


                                                    Śliczne. Esencja czechofila.
                                                  • Gość: xg,bm. Re: Proporcje chodnik jezdnia IP: *.adsl.inetia.pl 18.09.12, 09:10
                                                    straszny cham z tego człowienia. Nie umie panować nad emocjami. Już widzę jego "bezpieczną i ostrożną" jazdę jeśli na głupim forum piekli się jak wściekły kundel i wyzywa. Zapamiętaj - nie ma glupich pytań, są tylko głupie odpowiedzi.
                                                  • Gość: benek Re: Proporcje chodnik jezdnia IP: *.e-wro.net.pl 18.09.12, 15:32
                                                    > Czekałem na dzień,kiedy napiszesz, że rowerzyści jednak potrącają pieszych na c
                                                    > hodnikach... I proszę - oto nadszedł!

                                                    Czy ty masz coś z głową.
                                                    W polce jest 20 mln rowerów .
                                                    Z tego ok 1/3 jest codziennie używana .
                                                    Ludzie jeżdżą rowerem kilkadziesiąt lat bo jeżdżą nim od 2-80 roku życia.

                                                    To są miliardy podroży, a tu ty wyskakujesz i zadajesz idiotyczne pytane czy rowerzyści potrącają pieszych.
                                                    Skoro piesi potrącają rowerzystów to musi że rowerzyści też potrącają pieszych.


                                                    Tylko głupi się ucieszy ,że udowodnił że rowerzysta może zrobić uszczerbek na zdrowiu.
                                                    Może jednak warto by było abyś ogarnął problem całościowo i porównał szkody jakie robią auta i rowery?
                                                    Wyjdź z założenia że w ruchu drogowym musi dochodzić do kolizji, ale naucz się porównywać ich skutki , liczebność itd.

                                                  • urko70 Re: Proporcje chodnik jezdnia 20.09.12, 15:09
                                                    Gość portalu: benek napisał(a):

                                                    > > Czekałem na dzień,kiedy napiszesz, że rowerzyści jednak potrącają pieszyc
                                                    > h na c
                                                    > > hodnikach... I proszę - oto nadszedł!
                                                    >
                                                    > Czy ty masz coś z głową.
                                                    > W polce jest 20 mln rowerów .

                                                    Aż strach zapytać jakiej profesji jest owa Polka...
                                                  • Gość: benek Re: Proporcje chodnik jezdnia IP: *.e-wro.net.pl 18.09.12, 14:49
                                                    > Drogi czechofilu! Otóż wytłumaczę ci to logicznie. Mamy tu dwie kategorie: wypa
                                                    > dki z udziałem rowerzystów (nazwijmy ją A) i wypadki z udziałem rowerzystów i p
                                                    > ieszych (nazwijmy ją B). Zgodzisz się zapewne, że B jest podzbiorem A (kolizje
                                                    > pieszych z rowerzystami to szczególny przypadek kolizji rowerzystów w ogóle). A
                                                    > zatem, skoro zaprzeczasz, by rowerzyści stanowili zagrożenie dla pieszych, to
                                                    > tym samym zaprzeczasz, by zdarzały się kolizje rowerzystów z pieszymi.

                                                    Błędne myślenie.
                                                    Z takiej logiki można wyciągnąć równie dobrze wniosek ze piesi są zagrożeniem dla rowerzystów bo są uczestnikami tych wyapdków.

                                                    Idac dalej takim myśleniem należy uznac ze wychdozenei z domu juz stanowi zagrożenei bo oprócz rowerzystwó jeszcze sa samochody i to duzo wiecej.

                                                    Zagrożenie na drodze rozumiemy możliwość śmierci lub groźnego wypadku.
                                                    Nie wliczamy do tego potknięć czy potrąceń kołem czy łokciem rowerzysty.
                                                    To nie zasługuje na miano wypadku a nawet kolizji.
                                                    Zwykły konflikt gdy ktoś komuś wszedł w drogę.
                                                    To wynik nieporozumienia, dużo rzadziej braku widoczności.
                                                    Bywa ze trzeba wyprać spodnie lub płaszcz.
                                                    Bywa ze kończy się siniakiem ale ile to siniaków przy byle okazji nazbieramy.


                                                    > A zatem
                                                    > zaprzeczasz, by zdarzały się kolizje rowerzystów (na chodnikach) w ogóle. Cool?
                                                    No kolizją to jeszcze można tak nazwać ale nie wypadkiem.
                                                    Kolizje to mają codziennie dwie osoby w drzwiach do tramwaju, gdy jeden się pcha do środka a drugi wysiada u mu staje na bucie lub uderza kolanem.
                                                    .




                      • Gość: Marek Re: Proporcje chodnik jezdnia IP: *.tktelekom.pl 19.09.12, 09:33
                        > Problem polega na tym, że łamanie przepisów ma różne konsekwencje. Parkowanie a
                        > uta na ddr utrudnia ruch i stwarza często zagrożenie w tymże ruchu (np. brak wi
                        > doczności). Natomiast rowerzysta jadący ostrożnie po chodniku, mimo że łamie pr
                        > zepisy, nie stwarza żadnego zagrożenia w ruchu drogowym...
                        Problem polega na tym, że mało rowerzystów chodnikami jeździ ostrożnie.
                        Jeśli nie stwarza żadnego zagrożenia, to skąd artykuł o kolizji rowerzystów?
                        • czechofil Re: Proporcje chodnik jezdnia 19.09.12, 09:50
                          > Problem polega na tym, że mało rowerzystów chodnikami jeździ ostrożnie.

                          Gdyby nie jeździli ostrożnie, to czytalibyśmy o tego typu zdarzeniach znacznie częściej. Jedna jaskółka wiosny nie czyni...

                          > Jeśli nie stwarza żadnego zagrożenia, to skąd artykuł o kolizji rowerzystów?

                          Pisałem, że nie stwarza zagrożenia rowerzysta jadący ostrożnie. Naucz się czytać po polsku tłuczku...



                        • Gość: benek Re: Proporcje chodnik jezdnia IP: *.e-wro.net.pl 20.09.12, 21:00
                          > > Problem polega na tym, że łamanie przepisów ma różne konsekwencje. Parkow
                          > anie a
                          > > uta na ddr utrudnia ruch i stwarza często zagrożenie w tymże ruchu (np. b
                          > rak wi
                          > > doczności). Natomiast rowerzysta jadący ostrożnie po chodniku, mimo że ła
                          > mie pr
                          > > zepisy, nie stwarza żadnego zagrożenia w ruchu drogowym...
                          > Problem polega na tym, że mało rowerzystów chodnikami jeździ ostrożnie.
                          Gdyby to była prawda to potrącali by mnie jak idę piechota lub jadę rowerem.
                          nikt mnie nigdy nie potracił ale to moja zasługa bo wiem jak się poruszać pieszo i rowerem po chodniku.
                          Zwykle trzymam się prawej strony i to rozwiązuje większość problemów.






                          > Jeśli nie stwarza żadnego zagrożenia, to skąd artykuł o kolizji rowerzystów?
                  • Gość: Marek Re: Proporcje chodnik jezdnia IP: *.tktelekom.pl 19.09.12, 09:30
                    > Z dupy wyjęte porównanie. Parkując na ddr blokujesz ruch, czego nie można powie
                    > dzieć o rowerzystach na chodniku, którzy się przecież poruszają...
                    Nie jesteś policjantem, żeby egzekwować prawo czy ktoś może parkować na ddr czy nie.
                    • czechofil Re: Proporcje chodnik jezdnia 19.09.12, 09:54
                      > Nie jesteś policjantem, żeby egzekwować prawo czy ktoś może parkować na ddr czy
                      > nie.

                      Egzekwować nie mogę, ale zgłosić odpowiednim organom jak najbardziej. Dlatego jak widzę auto zaparkowane na ddr, to robię mu zdjęcie i wysyłam do Straży Miejskiej...
                      • Gość: leszcz Re: Proporcje chodnik jezdnia IP: *.dibre.com.pl 19.09.12, 10:36
                        czego byc nie pie...olił czechofilski chamie, pedałowcy jezdzą jak szaleni i własnie się zderzyli czołowo.
                        Takie fakty.
                        • czechofil Re: Proporcje chodnik jezdnia 19.09.12, 11:52
                          > czego byc nie pie...olił czechofilski chamie, pedałowcy jezdzą jak szaleni i wł
                          > asnie się zderzyli czołowo.
                          > Takie fakty.

                          Fakty są takie, że na jeden wypadek rowerzystów przypada w tym mieście kilkaset wypadków powodowanych przez kierowców. I jakbyś nie pie...ł chamowaty, bucowaty, anonimowy trollu, to rzeczywistości nie zmienisz. Nawet najbardziej chamowaty rowerzysta nie dorównuje w stwarzaniu zagrożenia chamowatym kierowcom. Ale żeby to rozumieć, trzeba mieć rozum i być zdrowym, niepodatnym na cyklofobię człowiekiem...
                          • Gość: Inwestor Re: Proporcje chodnik jezdnia IP: *.dibre.com.pl 19.09.12, 15:53
                            jednak sie zderzyli:)) bawi mnie to, pewnie sobie tępe łby porozbijali i dobrze. Należy jezdzic w kaskach, zgodnie z przepisami i oświetlonymi pojazdami.
                            • czechofil Re: Proporcje chodnik jezdnia 19.09.12, 16:32

                              > jednak sie zderzyli:)) bawi mnie to, pewnie sobie tępe łby porozbijali i dobrze

                              Tępy to jesteś ty wielonickowy trollu, ponieważ nie pojmujesz, że wypadek ten jest konsekwencją zwężenia chodnika do skandalicznych rozmiarów oraz brakiem odpowiedniej widoczności na skrzyżowaniu Środkowej z Legnicką. Ktoś, kto doprowadził do sytuacji, w której prawie cały pas drogowy przeznaczony jest dla aut, a dla pieszych i rowerzystów zostawiono jedynie bardzo wąski jego fragment powinien za takie wypadki odpowiadać osobiście...

                              > . Należy jezdzic w kaskach

                              Nie ma takiego obowiązku, ale skąd taki tępy troll jak ty może o tym wiedzieć...?

                              >i oświetlonymi pojazdami.

                              Czym oświetlonymi? Promieniami słonecznymi? Wypadek miał miejsce podczas dnia, więc rowerzyści nie mieli obowiązku być oświetlonymi. Znów kłania się u ciebie brak znajomości przepisów PoRD, co jest typowe dla cyklofobów...
                              • caldere Re: Proporcje chodnik jezdnia 19.09.12, 16:45
                                czechofil napisał:

                                > Czym oświetlonymi? Promieniami słonecznymi? Wypadek miał miejsce podczas dnia,
                                > więc rowerzyści nie mieli obowiązku być oświetlonymi. Znów kłania się u ciebie
                                > brak znajomości przepisów PoRD, co jest typowe dla cyklofobów...

                                czechofil, twoje pisanie jest juz niestrawne. Nie zasłaniaj sie PoRD, PoRD powinno być zmienione, dlatego, ze rowerzysci stwarzają codziennie masę zagrożen drogowych, bo jezdzą niewidoczni dla innych uczestników ruchu i wszystko im wolno: chodniki, ściezki rowerowe,. ulice, itd. To jest granda i dzika jazda jak w dżungli. Twoje bełkotliwe i agresywne usprawiedliwienia tej nieodpowiedzialnej bandy są po prostu żałosne. Codziennie spotykam buractwo na rowerach jezdzące bez cienia odpowiedzialnosci.
                                • caldere Re: Proporcje chodnik jezdnia 19.09.12, 16:48
                                  myslisz jak debil, czechofil. Nie ma obowiązku kasków, i co z tego? durny łeb własny nie jest ci miły? wywalisz się przypadkiem na beton, rozwalisz łeb i co? "nie było obowiązku kasku". To nie zakładaj kasku, debilu, i nie oświetlaj roweru, aż ci TIR wjedzie w tyłek i zostaniesz kaleką na całe swoje durne życie.
                                  Co za kretyn, szkoda słow. Debil po prostu.
                                  • czechofil Re: Proporcje chodnik jezdnia 19.09.12, 18:15
                                    > myslisz jak debil, czechofil. Nie ma obowiązku kasków, i co z tego? durny łeb w
                                    > łasny nie jest ci miły? wywalisz się przypadkiem na beton, rozwalisz łeb i co?

                                    ... i gó... debilu. Gdybyś choć trochę zainteresował się tematem, to byś wiedział, że kask chroni tylko przed niektórymi rodzajami kontuzji, natomiast często powoduje znacznie poważniejsze powikłania, np. urazy rotacyjne głowy oraz uszkodzenia rdzenia kręgowego. Poza tym kask nie chroni zupełnie przed urazem twarzoczaszki, czyli np. przed złamaniem nosa, jak było w przypadku tej rowerzystki z artykułu...

                                    > i nie oświetlaj rowe
                                    > ru, aż ci TIR wjedzie w tyłek i zostaniesz kaleką na całe swoje durne życie.

                                    TIR wjedzie we mnie na chodniku przy Środkowej? Albo masz fantazję albo bredzisz w malignie...

                                • czechofil Re: Proporcje chodnik jezdnia 19.09.12, 18:09
                                  > czechofil, twoje pisanie jest juz niestrawne. Nie zasłaniaj sie PoRD, PoRD powi
                                  > nno być zmienione,

                                  Oczywiście, że powinno być zmienione. Np. powinno dopuścić się jazdę rowerem po chodniku w każdej sytuacji...

                                  >dlatego, ze rowerzysci stwarzają codziennie masę zagrożen dr
                                  > ogowych,

                                  Jakoś statystyki o tym milczą...

                                  >bo jezdzą niewidoczni dla innych uczestników ruchu

                                  To nie ich wina, że kierowcy nie myją szyb i nie chodzą do okulisty...

                                  >wszystko im wolno
                                  > : chodniki, ściezki rowerowe,. ulice, itd.

                                  Że niby wolno im jeździć? Czyli ty byś im tego zakazał?

                                  >To jest granda i dzika jazda jak w d
                                  > żungli.

                                  Z dżungli to ciebie matole chyba wyciągnęli, takie masz "pojęcie" o jeżdżeniu na rowerze...

                                  Twoje bełkotliwe i agresywne usprawiedliwienia tej nieodpowiedzialnej b
                                  > andy są po prostu żałosne. Codziennie spotykam buractwo na rowerach jezdzące be
                                  > z cienia odpowiedzialnosci.

                                  A ja codziennie spotykam na drodze takich kretynów jak ty, którzy za nic mają moje życie i zdrowie, a po tym co potem wypisują na forach można się zorientować, że są to ludzie cierpiący na poważne zaburzenia psychiczne...
                                  • masofrev Re: Proporcje chodnik jezdnia 19.09.12, 18:47
                                    czechofil napisał:

                                    > A ja codziennie spotykam na drodze takich kretynów jak ty, którzy za nic mają m
                                    > oje życie i zdrowie, a po tym co potem wypisują na forach można się zorientować
                                    > , że są to ludzie cierpiący na poważne zaburzenia psychiczne...

                                    Wypisz wymaluj moja sytuacja: codziennie na chodniku szaleńcy na rowerach, a po tym, co na forach wypisują, można się zorientować, że są to ludzie cierpiący na poważne zaburzenia psychiczne...
                                    • Gość: Lotos Re: Proporcje chodnik jezdnia IP: 91.90.161.* 19.09.12, 19:09
                                      daj spokoj, masofrev, to debil. Obłąkany, nic w życiu nie robi, tylko wylewa nienawiść na forum, nawet w Boże Narodzenie trutaj siedział i pisał, jak obłąkany.
                                  • masofrev Re: Proporcje chodnik jezdnia 19.09.12, 19:34
                                    czechofil napisał:

                                    > >dlatego, ze rowerzysci stwarzają codziennie masę zagrożen dr
                                    > > ogowych,
                                    >
                                    > Jakoś statystyki o tym milczą...

                                    Ale za to zaraz w "Uwadze" TVN będzie materiał o szalonych rowerzystach...
                              • urko70 Re: Proporcje chodnik jezdnia 20.09.12, 16:05
                                czechofil napisał:

                                > > jednak sie zderzyli:)) bawi mnie to, pewnie sobie tępe łby porozbijali i
                                > > dobrze
                                >
                                > Tępy to jesteś ty wielonickowy trollu, ponieważ nie pojmujesz, że wypadek ten j
                                > est konsekwencją zwężenia chodnika

                                Prawdziwe przyczyny to:
                                1. bezprawna jazda po chodniku
                                2. nie zachowanie szczególnej ostrożności
                                3. nie dostosowanie prędkości do panujących warunków
                                4. nie przeprowadzanie roweru przez przejście.

                                Gdyby nie jechali po chodniku, gdyby zachowali szczególną opstrożność, gdyby =dostosowali prędkość, gdyby przeprowadzali rower przez przejście do wypadku by nie doszło.

                                To są PRAWDZIWE I BEZPOŚREDNIE przyczyny zdarzenia.

                                :)
                                • czechofil Przestań już bredzić trollu... 21.09.12, 09:39
                                  urko70 napisał:

                                  > Gdyby nie jechali po chodniku, gdyby zachowali szczególną opstrożność, gdyby =d
                                  > ostosowali prędkość, gdyby przeprowadzali rower przez przejście do wypadku by n
                                  > ie doszło.

                                  Gdyby jechali po jezdni, nawet z zachowaniem szczególnej ostrożności, to i tak nie gwarantowałoby im to bezpieczeństwa. Dziś rano pirat za kierownicą TIR-a potrącił podczas wyprzedzania rowerzystę jadącego prawidłowo po jezdni...

                                  TIR potrącił rowerzystę w Leśnicy
                                  • czechofil Re: Przestań już bredzić trollu... 21.09.12, 09:44
                                    Nie trzeba było długo czekać, a już mamy następny wypadek, w którym bezmyślny kierowca potrącił na przejeździe rowerowym przez jezdnię prawidłowo przejeżdżającego tam rowerzystę. I co, głupawy trollu, dalej będziesz bredził, że rowerzysta zachowujący ostrożność jest na drodze w pełni bezpieczny?

                                    Potrącenie rowerzysty na skrzyżowaniu Legnickiej z Glogowską
                                  • urko70 Re: Przestań już bredzić trollu... 21.09.12, 09:49
                                    czechofil napisał:

                                    > > Gdyby nie jechali po chodniku, gdyby zachowali szczególną opstrożność, gd
                                    > yby =d
                                    > > ostosowali prędkość, gdyby przeprowadzali rower przez przejście do wypadk
                                    > u by n
                                    > > ie doszło.
                                    >
                                    > Gdyby jechali po jezdni, nawet z zachowaniem szczególnej ostrożności, to i tak
                                    > nie gwarantowałoby im to bezpieczeństwa.

                                    Ja nic nie pisałem o gwarantowaniu bezpieczeństwa bo nikt i nic nie da takich gwarancji.
                                    Ja wskazałem prawdziwe przyczyny wypadku a takie jak Tobie się wydaje.

                                    :)
                          • Gość: lore Re: Proporcje chodnik jezdnia IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 19.09.12, 16:29
                            czechofil napisał:
                            > (...) I jakbyś nie pie...ł chamowaty, bucowaty, anonimowy trollu, to (...ciach bełkot)


                            Anonimowy? A co to niby za zarzut? Czyżby "czechofil" to było twoje prawdziwe nazwisko, oszołomku?
                            • czechofil Re: Proporcje chodnik jezdnia 19.09.12, 16:38
                              > Anonimowy? A co to niby za zarzut? Czyżby "czechofil" to było twoje prawdziwe n
                              > azwisko, oszołomku?

                              To znaczy oszołomku, że zawsze piszę zalogowany i można ze mną skontaktować się przez maila gazetowego. Poza tym sporo userów na tym forum zna mnie osobiście, więc jestem znacznie mniej anonimowy niż jakiś tchórz, który pisze niezalogowany i to za każdym razem pod innym nickiem...
                  • urko70 Re: Proporcje chodnik jezdnia 20.09.12, 15:57
                    czechofil napisał:

                    > > To sobie uważaj. PoRD uważa inaczej...
                    >
                    > Jeśli na ulicy kierowcy jeżdżą ponad 50 km/h, wtedy można na rowerze jechać po
                    > chodniku...

                    Nie można.

                    > > No właśnie... A po kierowca ma szukać miejsca do parkowania skoro wygodni
                    > ej zap
                    > > arkować na drodze dla rowerów?
                    >
                    > Z dupy wyjęte porównanie. Parkując na ddr blokujesz ruch, czego nie można powie
                    > dzieć o rowerzystach na chodniku, którzy się przecież poruszają...

                    Bo nie samo parkowanie było przedmiotem porównania. :)
          • urko70 Re: Proporcje chodnik jezdnia 17.09.12, 10:35
            Gość portalu: artek napisał(a):

            > > Co za bzdura? Przejście podziemne na Młodych Technikw
            >
            > przejście jak sama nazwa wskazuje nie jest dostępne dla rowerów. proponu
            > jesz rozwiązanie, które samo z siebie jest wykroczeniem.

            Jest tam zjazd także można rowerem przejechać na drugą stronę. Wystarczy tylko chcieć.
            Który przepis zabrania w przejechaniu tego tunelu rowerem?

            Wcześniej, jakieś 50-100m do śrubowej jest kładka i ona róznież posiada wjazd także spokojnie możnabyło przejechać na druga stronę Legnickiej i skorzystać ze specjalnie dla rowerzystów przygotowanego miejsca.

            > > następnie obok Środkowej kłdka nadziemna.. b
            >
            > nie jest dostępna dla rowerów. i tu znowu proponujesz rozwiązanie, które samo z
            > siebie jest wykroczeniem. masz pretensje o łamanie przepisów, a sam nie propon
            > ujesz nic innego. swoista schizofrenia ...

            Co świadczy o tym, że nie jest dostępna dla rowerzystów?



            > > To, ze im zadaleko do przejścia nie oznacza, ze moga łamać p[rzepisy
            > > i jeździć chodniekiem jeśli obok jest ścieżka!
            >
            > nie ma obowiązku jazdy "ścieżką" szczególnie "ścieżką rowerową". jest za to obo
            > wiązek jazdy drogą dla rowerów, o ile jest wytyczona w kierunku w którym rowerz
            > ysta zamierza jechać.

            Za to jazda chodnikiem jest niedozwolona (poza kilkoma wyjątkami).
            • Gość: artek Re: Proporcje chodnik jezdnia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.09.12, 10:48
              > Jest tam zjazd także można rowerem przejechać na drugą stronę. Wystarczy tylko
              > chcieć. Który przepis zabrania w przejechaniu tego tunelu rowerem?

              ten który zakazuje jazdy rowerem po chodniku.
              naprawdę jesteś tak głupi, jak to z tego co powyżej napisałeś wygląda?

              > Wcześniej, jakieś 50-100m do śrubowej jest kładka i ona róznież posiada wjazd t
              > akże spokojnie możnabyło przejechać na druga stronę Legnickiej i skorzystać ze
              > specjalnie dla rowerzystów przygotowanego miejsca.

              to również jest chodnik. dlatego w pełni świadomie napisałem, że nie jest ona dostępna dla rowerów, a jazda po niej jest wykroczeniem. dlatego proponując te rozwiązania, sami nakłaniacie rowerzystów do popełniania wykroczeń. oj, baaardzo brzydko ...

              > Co świadczy o tym, że nie jest dostępna dla rowerzystów?

              elementarne, drogi panie z prawem jazdy - brak znaku c13, c13/c16 lub c16/t22.
              i ty, ze swoją mierną znajomością pord, chcesz jeszcze kogoś pouczać? odpuść sobie drogi panie. za wysokie progi.

              > Za to jazda chodnikiem jest niedozwolona (poza kilkoma wyjątkami).

              no właśnie ...
              i o tych wyjątkach też pisałem - bardzo duży ruch samochodów na jezdni, jadących z prędkością przekraczającą 50 km/h - to są przesłanki zezwalające na jazdę rowerami po chodniku. ja wiem, literalnie jest "ograniczenie 50 km/h". ale który kierowca się tym przejmuje? sam napisałeś kiedyś, tyle, żeby nie dostać mandatu: 50 + tolerancja fotoradaru , czyli +10 na fotoradary (których na legnickiej i tak nie ma) albo +20 na videoradar strażników miejskich. a niektórzy sobie sobie zieloną falę z >80 km/h.
              • urko70 Re: Proporcje chodnik jezdnia 17.09.12, 13:15
                Gość portalu: artek napisał(a):

                > > Jest tam zjazd także można rowerem przejechać na drugą stronę. Wystarczy
                > tylko
                > > chcieć. Który przepis zabrania w przejechaniu tego tunelu rowerem?
                >
                > ten który zakazuje jazdy rowerem po chodniku.
                > naprawdę jesteś tak głupi, jak to z tego co powyżej napisałeś wygląda?

                Czyli jesteś kolejnym forumowym rowerzystą, który po przyciśnięciu do muru zaczyna obrażać innych.
                Nie, nie jestem zaskoczony.

                Tak kładka jak i tunel podziemny umożliwiają rowerowi przejazd.
                Doprawdy nie rozumiem jak można mieć coś przeciwko przejechaniu kładką 100m, a równocześnie systemowo tolerować jazdę chodnikiem.

                Jak chcesz być taki dokładny w stosowaniu przepisów to:
                albo jedziesz rowerzysto ulicą,
                albo doprowadzasz rower przez kładkę czy przejście podziemne na drugą stronę i tam jedziesz rowerem


                > > Co świadczy o tym, że nie jest dostępna dla rowerzystów?
                >
                > elementarne, drogi panie z prawem jazdy - brak znaku c13, c13/c16 lub c16/t22.
                > i ty, ze swoją mierną znajomością pord, chcesz jeszcze kogoś pouczać? odpuść s
                > obie drogi panie. za wysokie progi.

                Jakoś tych znaków nie ma na chodniku o którym mowa i to Ci nie przeszkadza.
                Może na Ciebie za wysokie. Ja pokazuję jak w miarę bezpi9ecznie możesz się poruszać rowerem, Ty starasz się udowadniać że kładką nie możesz ale jak już jedziesz chodnikiem to zapominasz, ze nei możesz.


                > > Za to jazda chodnikiem jest niedozwolona (poza kilkoma wyjątkami).
                >
                > no właśnie ...
                > i o tych wyjątkach też pisałem - bardzo duży ruch samochodów na jezdni, jadącyc
                > h z prędkością przekraczającą 50 km/h - to są przesłanki zezwalające na jazdę r
                > owerami po chodniku. ja wiem, literalnie jest "ograniczenie 50 km/h".

                No właśnie, więc jesli nie ma obowiązku jechania ścieżką, a jest zabronione jechanie chodnikiem to sprawa jest JASNA masz jechać jezdnią.
                Jeśli tam nie ma Vmax >50 to nie masz prawa rowerzysto jechać po chodniku (chyba że masz pod opieką dziecko do 10rż).

                :)
                • garym Re: Proporcje chodnik jezdnia 17.09.12, 13:27
                  urko70 napisał:


                  >
                  > Jak chcesz być taki dokładny w stosowaniu przepisów to:
                  > albo jedziesz rowerzysto ulicą,

                  chyba jezdnią, ale mniejsza o to
                  czy nie jesteś jednym z tych co w innym wątku udowadniał, iż nie można jeździc po legnickiej na rowerze?

                  > Ja pokazuję jak w miarę bezpi9ecznie możesz się poru
                  > szać rowerem, Ty starasz się udowadniać że kładką nie możesz ale jak już jedzie
                  > sz chodnikiem to zapominasz, ze nei możesz.

                  skąd wiesz że bezpieczne, Jazda kładką lub przejściem podziemnym wymaga równie skomplikowanego manewru (i to x4 jeżeli chce wrócić z powrotem na północna stronę) na ślimakach dojazdowych. Jechałeś po nich kiedyś rowerem?
                • Gość: artek Re: Proporcje chodnik jezdnia IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.09.12, 15:09
                  >>> Który przepis zabrania w przejechaniu tego tunelu rowerem?
                  >> ten który zakazuje jazdy rowerem po chodniku.
                  >> naprawdę jesteś tak głupi, jak to z tego co powyżej napisałeś wygląda?
                  > Czyli jesteś kolejnym forumowym rowerzystą, który po przyciśnięciu do muru zaczyna
                  > obrażać innych.

                  nie obrażam ciebie, jedynie dziwię się słowom które raczyłeś napisać (boldem na samej górze). bo to udowadnia, że wykazałeś się wyjątkową ignorancją w temacie. nie pierwszy raz zresztą.

                  > Tak kładka jak i tunel podziemny umożliwiają rowerowi przejazd.

                  ale oznakowanie na to nie pozwala, panie praworządny ...

                  > Doprawdy nie rozumiem jak można mieć coś przeciwko przejechaniu kładką 100m, a
                  > równocześnie systemowo tolerować jazdę chodnikiem.

                  nie rozumiem, jak można zganiać rowerzystów z chodnika pod pozorem łamania prawa, i jednocześnie jako alternatywę proponować im takie samo łamanie prawa, poprzez przejeżdżanie podziemnego przejścia dla pieszych czy kładki, przez które rowerzyści nie mają prawa przejeżdżać. zdecyduj się proszę, albo - albo.

                  > Jakoś tych znaków nie ma na chodniku o którym mowa i to Ci nie przeszkadza.

                  jak wyżej. chcesz być praworządny, to sam proponuj rozwiązania zgodne z prawem. a w ten sposób jedynie się ośmieszyłeś. również nieznajomością podstawowych znaków drogowych.

                  > > > Za to jazda chodnikiem jest niedozwolona (poza kilkoma wyjątkami).
                  >> no właśnie ...
                  >> i o tych wyjątkach też pisałem - bardzo duży ruch samochodów na jezdni,
                  >> jadących z prędkością przekraczającą 50 km/h - to są przesłanki zezwalające na
                  >> jazdę rowerami po chodniku. ja wiem, literalnie jest "ograniczenie 50 km/h".
                  >
                  > No właśnie, więc jesli nie ma obowiązku jechania ścieżką, a jest zabronione
                  > jechanie chodnikiem to sprawa jest JASNA masz jechać jezdnią.

                  a na pewno ci rowerzyści na jezdni nigdy ci nie przeszkadzali, a i w przyszłości nie będą ci przeszkadzać? zdecyduj się: albo-albo.
                  albo masz te swoje nielubiane rowery na jezdni, albo na chodniku. nie możesz mieć obu rzeczy na raz. więc w twoim przypadku jest to albo postępująca schizofrenia, albo zaawansowana cyklofobia.

                  > Jeśli tam nie ma Vmax >50 to nie masz prawa rowerzysto jechać po chodniku (
                  > chyba że masz pod opieką dziecko do 10rż).

                  tak, tak, naprawdę nie musisz cytować. znam te przepisy. dlatego śmiem twierdzić, że mimo formalnego niespełniania wymogów ustawy co do ograniczenia prędkości, biorąc pod uwagę okoliczności, jazda rowerem po chodniku jest na legnickiej całkowicie uzasadniona.
                  tu zresztą też się objawia kolejny symptom schizofrenii - jedziesz samochodem szybciej niż 50 km/h, ale jedyny wyrzut jaki czynisz, to rowerzystom, że się do tego nie stosują, jadąc chodnikiem a nie jezdnią.
                  po prostu rower ci kołkiem w oku stoi, nie czyjeś lekceważenie przepisów.
                  • urko70 Re: Proporcje chodnik jezdnia 17.09.12, 15:25
                    Gość portalu: artek napisał(a):

                    > >> naprawdę jesteś tak głupi, jak to z tego co powyżej napisałeś wygląd
                    > a?
                    > > Czyli jesteś kolejnym forumowym rowerzystą, który po przyciśnięciu do mur
                    > u zaczyna
                    > > obrażać innych.
                    >
                    > nie obrażam ciebie, jedynie dziwię się słowom które raczyłeś napisać (boldem na
                    > samej górze). bo to udowadnia, że wykazałeś się wyjątkową ignorancją w temacie
                    > . nie pierwszy raz zresztą.

                    Fajny jesteś :). Najpierw napiszesz komuś "czy jesteś tak głupi...", a zaraz potem "nie obrażam ciebie".


                    > > Tak kładka jak i tunel podziemny umożliwiają rowerowi przejazd.
                    >
                    > ale oznakowanie na to nie pozwala, panie praworządny ...

                    Z takim podejściem sio na ulicę.


                    > > Doprawdy nie rozumiem jak można mieć coś przeciwko przejechaniu kładką 10
                    > 0m, a
                    > > równocześnie systemowo tolerować jazdę chodnikiem.
                    >
                    > nie rozumiem, jak można zganiać rowerzystów z chodnika pod pozorem łamania praw
                    > a, i jednocześnie jako alternatywę proponować im takie samo łamanie prawa, popr
                    > zez przejeżdżanie podziemnego przejścia dla pieszych czy kładki, przez które ro
                    > werzyści nie mają prawa przejeżdżać. zdecyduj się proszę, albo - albo.

                    A to bardzo proste, mniejszym problemem jest przejechanie przez rozwerzystę 100m po kładce niż 1000m po chodniku.
                    Ale jeśli chcesz literalnie to oczywiście nie masz prawa ani po kładce ani po chodniku więc sio na jezdnię.


                    > > Jakoś tych znaków nie ma na chodniku o którym mowa i to Ci nie przeszkadz
                    > a.
                    >
                    > jak wyżej. chcesz być praworządny, to sam proponuj rozwiązania zgodne z prawem.
                    > a w ten sposób jedynie się ośmieszyłeś. również nieznajomością podstawowych zn
                    > aków drogowych.

                    Pokazywałem Ci rozwiązanie znacznie mniej problemowe, nie chcesz z niego korzystać to jw: sio na jezdnię bo tylko i wyłącznie tam będziesz praworządnie poruszał się.


                    > > No właśnie, więc jesli nie ma obowiązku jechania ścieżką, a jest zabronio
                    > ne
                    > > jechanie chodnikiem to sprawa jest JASNA masz jechać jezdnią.
                    >
                    > a na pewno ci rowerzyści na jezdni nigdy ci nie przeszkadzali, a i w przyszłośc
                    > i nie będą ci przeszkadzać? zdecyduj się: albo-albo.

                    To nie kwestia co mi przeszkadza a co nie. Teraz to kwestia tego, ze po chodniku mimo że bezprawnie to chcesz jechać ale po kładce czy tunelem to już nie, WIĘC SIO na jezdnię.


                    > albo masz te swoje nielubiane rowery na jezdni, albo na chodniku. nie możesz mi
                    > eć obu rzeczy na raz. więc w twoim przypadku jest to albo postępująca schizofre
                    > nia, albo zaawansowana cyklofobia.

                    Ależ ja rowery bardzo lubię, zastanawiam się nad kupnem kolejnych. Nie lubię to ja idiotów którzy wybiórczo traktują przepisy (po chodniku pojedziesz ale tunelem to juz nie).


                    > > Jeśli tam nie ma Vmax >50 to nie masz prawa rowerzysto jechać po chod
                    > > niku (chyba że masz pod opieką dziecko do 10rż).
                    >
                    > tak, tak, naprawdę nie musisz cytować. znam te przepisy.

                    Gdybyś znał bo byś głupot nie pisał o tym, że tam wolno chodnikiem.

                    > dlatego śmiem twierdzi
                    > ć, że mimo formalnego niespełniania wymogów ustawy co do ograniczenia prędkości
                    > , biorąc pod uwagę okoliczności, jazda rowerem po chodniku jest na legnickiej c
                    > ałkowicie uzasadniona.

                    Okoliczności powiadasz.... jesli na parkingu wszystkie miejsca są zajęte to mając na uwadze okoliczności można zaparkować na ddr - prawda?

                    > tu zresztą też się objawia kolejny symptom schizofrenii - jedziesz samochodem s
                    > zybciej niż 50 km/h,

                    Jak masz schozofrenię to zwróć się do specjalisty, opowiedz mu też o tym, że widzisz jak nieznani Ci ludzie jeżdżą.


                    > ale jedyny wyrzut jaki czynisz, to rowerzystom, że się do
                    > tego nie stosują, jadąc chodnikiem a nie jezdnią.
                    > po prostu rower ci kołkiem w oku stoi, nie czyjeś lekceważenie przepisów.

                    Mylisz się i nawet nie wiesz jak bardzo. Ale to Twój problem.
                    • Gość: artek Re: Proporcje chodnik jezdnia IP: *.wroclaw.vectranet.pl 17.09.12, 18:49
                      > Fajny jesteś :). Najpierw napiszesz komuś "czy jesteś tak głupi...", a zaraz po
                      > tem "nie obrażam ciebie".

                      to było pytanie, nie twierdzenie. uważam, ze odpowiednie w tej sytuacji, i w tej dyskusji. to co napisałeś, było po prostu głupie. wydawało mi się, że aż tak oczywistych pomyłek, nie jesteś w stanie popełnić. myliłem się.

                      > > > Tak kładka jak i tunel podziemny umożliwiają rowerowi przejazd.
                      > > ale oznakowanie na to nie pozwala, panie praworządny ...
                      > Z takim podejściem sio na ulicę.

                      czy to oznacza, że mam ignorować oznakowanie czy jego brak, i robić co mi się podoba?
                      czy też może nie potrafisz sprostać zakłopotaniu, i nie wiesz jak mi inaczej w tym swym zawstydzeniu odpowiedzieć?

                      > A to bardzo proste, mniejszym problemem jest przejechanie przez rozwerzystę 100
                      > m po kładce niż 1000m po chodniku.

                      no proszę, jaki z ciebie relatywista wyłazi.

                      > Ale jeśli chcesz literalnie to oczywiście nie masz prawa ani po kładce ani po c
                      > hodniku więc sio na jezdnię.

                      no i widzisz, już się chyłkiem wycofujesz ...


                      > Gdybyś znał bo byś głupot nie pisał o tym, że tam wolno chodnikiem.

                      ależ ja nie napisałem, ze tam "wolno chodnikiem". napisałem, że mimo braku literalnego wypełnienia ustawowych warunków, można uznać, że rzeczywiste warunki drogowe z nawiązką je wypełniają. i zgodnie ze zdrowym rozsądkiem, można wjechać rowerem na chodnik zamiast pomykać jezdnią.

                      nawiasem mówiąc, w całym tym zajadłym sporze raczysz pomijać pewną drobną acz istotną okoliczność. otóż, od pl. strzegomskiego do zachodniej jest dokładnie ta sama legnicka, z dokładnie takim samym chodnikiem, z tym samym ruchem samochodowym, rowerowym, i oczywiście z pieszymi. różnica jest jednak taka, że od pl. strzegomskiego stoi znak c13/c16 legalizujący jazdę rowerem po chodniku. jak to jest, że tu rower jest dobrze widziany, a kilkanaście metrów wcześniej jest zbrodnią na ruchu drogowym? ta sama legnicka, taki sam chodnik ...
                      nic nie stoi na przeszkodzie (oprócz dobrej woli urzędników miejskich), aby w dokładnie ten sam sposób zezwolić na ruch rowerowy już od pl. solidarności. nawiasem mówiąc, jak słusznie benek zauważył, w kierunku przeciwnym oznakowanie (a konkretnie brak c13a przy zjeździe w przejście podziemne) wskazuje na ciągłość ddpir na całym odcinku od zachodniej aż do pl. solidarności. taki to prawny niuansik, że zakres obowiązywania c13, c16 i c16/c16 nie kończy sie na najbliższym skrzyżowaniu, a dopiero za znakiem c1Xa.
                      więc w sumie, jakby tak pofalandyzować, to ... nie można, ale można.
                      i wiesz, z tym uzasadnieniem można by spokojnie mandatu nie przyjąć i powalczyć w sądzie. gdyby się w ogóle znalazł jakikolwiek policjant, ktory zważywszy na okoliczności drogowe, uznałby to za wykroczenie. w przeciwieństwie do ciebie, policja ma większy dystans i realniej ocenia rzeczywistość. nie tak zerojedynkowo jak ty. naturalnie, póki jazda po chodniku odbywa się na ogólnie przyjętych zasadach, bez ekstremalnych jak na chodnik wyczynów.

                      > Okoliczności powiadasz.... jesli na parkingu wszystkie miejsca są zajęte to maj
                      > ąc na uwadze okoliczności można zaparkować na ddr - prawda?

                      nie, bo to jest zabronione bez żadnych wyjątków. a jazda rowerem po chodniku w pewnych okolicznościach jest całkowicie legalna. co widać po kolejnych odcinkach tej samej legnickiej i tych samych chodników. wystarczy parę znaków c13/c16 albo c16/t22 i cyklofobiczne trolle nie będą miały czego się czepiać. bo tak prawdę mówiąc, tylko one się czepiają. nikt inny, nawet policja. przynajmniej w tym miejscu, bo i o legnickiej cały czas mówimy, która jest drogą bardzo szczególną, nawet jak na wrocław.
                      • urko70 Re: Proporcje chodnik jezdnia 18.09.12, 11:18
                        Gość portalu: artek napisał(a):

                        > > Fajny jesteś :). Najpierw napiszesz komuś "czy jesteś tak głupi...", a za
                        > raz po
                        > > tem "nie obrażam ciebie".
                        >
                        > to było pytanie, nie twierdzenie.

                        Lepper też stawiał tylko pytania i tak samo jak Ty potem się tłumaczył i został ukarany.


                        > > > > Tak kładka jak i tunel podziemny umożliwiają rowerowi przejaz
                        > d.
                        > > > ale oznakowanie na to nie pozwala, panie praworządny ...
                        > > Z takim podejściem sio na ulicę.
                        >
                        > czy to oznacza, że mam ignorować oznakowanie czy jego brak, i robić co mi się p
                        > odoba?
                        > czy też może nie potrafisz sprostać zakłopotaniu, i nie wiesz jak mi inaczej w
                        > tym swym zawstydzeniu odpowiedzieć?

                        To oznacza, że co 300-400m masz rowerzysto możliwość dostać się na drugą stronę Legnickiej gdzie specjalnie dla rowerzystów wydzielono pas do jazdy.
                        To oznacza, że lepiej złamać przepis na 100m niż na 1000m ale oczywiście najlepiej w ogóle go nie łamać i jeśli tak literalnie chcesz podchodzić do sprawy to masz dwie możliwości:
                        1. jazdę ulicą
                        lub
                        2. przeprowadzić rower na drugą stronę i tamtędy jechać


                        > > A to bardzo proste, mniejszym problemem jest przejechanie przez rozwerzys
                        > > tę 100m po kładce niż 1000m po chodniku.
                        >
                        > no proszę, jaki z ciebie relatywista wyłazi.

                        Podnieca Cię pisanie takich idiotycznych komentarzy? Czujesz się po nich dowartościowany?


                        > > Ale jeśli chcesz literalnie to oczywiście nie masz prawa ani po kładce an
                        > > i po chodniku więc sio na jezdnię.
                        >
                        > no i widzisz, już się chyłkiem wycofujesz ...

                        Faktycznie błędem było "pozwolenie" Ci na przejazd kładką. Masz przeprowadizć rower lub jechać jezdnią. To możesz zgodnie z przepisami.


                        > > Gdybyś znał bo byś głupot nie pisał o tym, że tam wolno chodnikiem.
                        >
                        > ależ ja nie napisałem, ze tam "wolno chodnikiem". napisałem, że mimo braku lite
                        > ralnego wypełnienia ustawowych warunków, można uznać, że rzeczywiste warunki dr
                        > ogowe z nawiązką je wypełniają. i zgodnie ze zdrowym rozsądkiem, można wjechać
                        > rowerem na chodnik zamiast pomykać jezdnią.

                        Skutkiem tego "Twojego" zdrowego rozsądku było to zderzenie.


                        > nawiasem mówiąc, w całym tym zajadłym sporze raczysz pomijać pewną drobną acz i
                        > stotną okoliczność. otóż, od pl. strzegomskiego do zachodniej jest dokładnie ta
                        > sama legnicka, z dokładnie takim samym chodnikiem, z tym samym ruchem samochod
                        > owym, rowerowym, i oczywiście z pieszymi. różnica jest jednak taka, że od pl. s
                        > trzegomskiego stoi znak c13/c16 legalizujący jazdę rowerem po chodniku. jak to
                        > jest, że tu rower jest dobrze widziany, a kilkanaście metrów wcześniej jest zbr
                        > odnią na ruchu drogowym? ta sama legnicka, taki sam chodnik ...
                        > nic nie stoi na przeszkodzie (oprócz dobrej woli urzędników miejskich), aby w d
                        > okładnie ten sam sposób zezwolić na ruch rowerowy już od pl. solidarności. nawi
                        > asem mówiąc, jak słusznie benek zauważył, w kierunku przeciwnym oznakowanie (a
                        > konkretnie brak c13a przy zjeździe w przejście podziemne) wskazuje na ciągłość
                        > ddpir na całym odcinku od zachodniej aż do pl. solidarności. taki to prawny niu
                        > ansik, że zakres obowiązywania c13, c16 i c16/c16 nie kończy sie na najbliższym
                        > skrzyżowaniu, a dopiero za znakiem c1Xa.
                        > więc w sumie, jakby tak pofalandyzować, to ... nie można, ale można.
                        > i wiesz, z tym uzasadnieniem można by spokojnie mandatu nie przyjąć i powalczyć
                        > w sądzie. gdyby się w ogóle znalazł jakikolwiek policjant, ktory zważywszy na
                        > okoliczności drogowe, uznałby to za wykroczenie. w przeciwieństwie do ciebie, p
                        > olicja ma większy dystans i realniej ocenia rzeczywistość. nie tak zerojedynkow
                        > o jak ty. naturalnie, póki jazda po chodniku odbywa się na ogólnie przyjętych z
                        > asadach, bez ekstremalnych jak na chodnik wyczynów.

                        Zajadłość, jeśli już to wprowadziliście WY rowerzyści po wskazaniu, że osoby uczestniczące w tym wypadku łamały przepisy.
                        WAM po prostu nie można tego mówić/pisać bo to obraza majestatu.
                        A ja się nie zgadzam na to aby przy jasnej winie przyczynie obojga lub jednego z rowerzystów próbować zrzucać tę winę na całą resztę wszechświata i okolic - i tego dotyczył mój pierwotny w tym podwątku post.


                        > > Okoliczności powiadasz.... jesli na parkingu wszystkie miejsca są zajęte
                        > to maj
                        > > ąc na uwadze okoliczności można zaparkować na ddr - prawda?
                        >
                        > nie, bo to jest zabronione bez żadnych wyjątków. a jazda rowerem po chodniku w
                        > pewnych okolicznościach jest całkowicie legalna.

                        Czyli jak okoliczności mogą być korzystne dla rowerzystów to rowerzyści mogą łamać przepisy, a jak okoliczności korzystane dla kogoś innego to nie może lamać przepisów. Rozumiem.
                        Wyjątki o których piszesz nie zachodziły w tym przypadku więc nie mają tu znaczenia.


                        Reasumując:
                        Rowerzyści mieli wypadek. Mieli ze swojej i tylko swojej winy/przyczyny ponieważ nie dostosowali prędkości do panujących warunków (widoczności).
                        Szukanie winnych poza TYMI rowerzystami jest próbą odciągnięcia uwagi od winy rowerzystów.
                        Doszukiwanie się przyczyn czemu na jednym odcinku Legnickiej można, a na innym nie można na rowerze to już kompletnie rozmydlanie tematu.
                        • Gość: benek Re: Proporcje chodnik jezdnia IP: *.e-wro.net.pl 18.09.12, 16:01
                          > To oznacza, że co 300-400m masz rowerzysto możliwość dostać się na drugą stronę
                          > Legnickiej gdzie specjalnie dla rowerzystów wydzielono pas do jazdy.
                          Nierawda.
                          Sciżka na LEgnickiej prowadzi glownie po tej stronie drogi co rowerzysci ejchali.
                          nei ejst rpawda ze tak jest wyznaczony aps do jazdy rowerem bo choć to ddrip to wyznaczona na wspolnej pwoierzchni z pieszymi.
                          tak ejst aż do Ulicy Zachodniej.
                          Zatem jak nie am piktogramów i nie ma znaku końca ścieżki to skąd rowerzysta ma wiedzieć ze ścieżka się skończyła lub zmieniła stronę drogi ?
                          Wystarczy stosować się do znaku C13/C16 przy Zachodniej i można chodnikiem północnym jechać aż do centrum.
                          nie ma obowiązku malowania piktogramów ani stawiania znaków C13/C16 za każdym skrzyżowaniem.
                          Brak przejazdów wzdłuż ddrip też nie jest żadnym wskazaniem, że ścieżka się skończyła.
                          Znam wiele ścieżek legalnych gdzie brak przejazdów.



                          > To oznacza, że lepiej złamać przepis na 100m niż na 1000m

                          Skąd wziąłeś głąbie te 1000 m?
                          Dlaczego nie 5 km?
                          Wiesz gdzie jest Rybacka a gdzie Środkowa (?)
                          Jak wiesz to zmierz odległość.
                          To bliżej niż twoje 100 m przez kładkę.
                          Skoro proponujesz dojazd do przejścia podziemnego to jeden z tych rowerzystów jechał w jego stronę a drugi w stroną kładki.


                          >ale oczywiście najlep
                          > iej w ogóle go nie łamać i jeśli tak literalnie chcesz podchodzić do sprawy to
                          > masz dwie możliwości:
                          Troll będzie pisał aby rower nieść lub prowadzić do najbliższego skrzyżowania.
                          Tylko, że przy Nabycińskiej, Inowrocławskiej, Lutomskiej, Młodych Techników,Glogowskiej, Trzemeskiej, Dobrej, pl.Strzegomskim itd skrzyżowania polikwidowali i z łaski ludzi wpuścili podziemie.
                          Nawet piesi nie chcą chodzić pod ziemia i przy Sokolniczej zrobili przejście górą po 30 latach.

                          Kładka ma też niedostosowane pochylenie do rowerów no ale jak ja budowali to wolno było rowerem jeździć chodnikiem po obu stronach ulicy.
                    • Gość: benek Re: Proporcje chodnik jezdnia IP: *.e-wro.net.pl 18.09.12, 15:44
                      A to bardzo proste, mniejszym problemem jest przejechanie przez rowerzystę 100
                      > m po kładce niż 1000m po chodniku.
                      Po wyborach rowerzystów którzy chcą unikać wypadków widać że mają inne zdanie niż ty.
                      Zatem jesteś oderwany od rzeczywistości.
                      Poza tym te 1000m chodnika to skąd wziąłeś jak tam co kawałek ścieżka zmienia stronę drogi ?
                      Jeden z tych rowerzystów przejechał 30-40 m od ścieżki na Rybackiej.
                      Drugi z 300 m od Ścieki przy Poznańskiej.
                      Po drodze nie było żadnego przejazdu przez jezdnię.



                      > Ale jeśli chcesz literalnie to oczywiście nie masz prawa ani po kładce ani po c
                      > hodniku więc sio na jezdnię.
                      Akurat po chodniku można gdy jest w ciągu ddrip.
                      Z kładką sprawa gorsza bo ze względu na pochyłości łatwo o wypadek.
                      Zresztą po co używać kładki a 10 m za kładka zaczyna się droga rowerowa po ul.Rybackiej ?



                      > To nie kwestia co mi przeszkadza a co nie. Teraz to kwestia tego, ze po chodnik
                      > u mimo że bezprawnie to chcesz jechać ale po kładce czy tunelem to już nie, WIĘ
                      > C SIO na jezdnię.
                      Tak bo z dwojga złego wybiera to co mu bardziej odpowiada albo co rodzi mniejsze zagrożenie,.

                      Nie da się jechać jezdnią w stronę centrum bo to droga jednokierunkowa jołopie.
                      A jak już ma zmienić jezdnię to wtedy zrodzi się obowiazek jazdy po ścieżce choć i tu prawo nie jest do końca jasne i zwalnia z obowiązku jazdy po .śmieszkach.
                      Zatem Inżynieria Ruchu dopuściła jazdę rowerem po jezdni południowej.
                      Mimo że jest tam ścieżka na jezdni są sygnalizatory dla rowerzystów.
                      A może i tego nie wiesz laiku ?




                      • urko70 Re: Proporcje chodnik jezdnia 20.09.12, 15:53
                        Gość portalu: benek napisał(a):

                        > > A to bardzo proste, mniejszym problemem jest przejechanie przez rowerzystę 100
                        > > m po kładce niż 1000m po chodniku.
                        > Po wyborach rowerzystów którzy chcą unikać wypadków widać że mają inne zdanie n
                        > iż ty.
                        > Zatem jesteś oderwany od rzeczywistości.

                        Ich wybór jest podyktowany ich wygodnictwem i nie liczeniem się z pieszymi.
                        Ot i ta rzeczywistość.


                        > Poza tym te 1000m chodnika to skąd wziąłeś jak tam co kawałek ścieżka zmienia s
                        > tronę drogi ?
                        > Jeden z tych rowerzystów przejechał 30-40 m od ścieżki na Rybackiej.
                        > Drugi z 300 m od Ścieki przy Poznańskiej.
                        > Po drodze nie było żadnego przejazdu przez jezdnię.

                        Chodzi o chodnik o połnocnej stronie Legnickiej od pl.Solidarności do przykładowo pl.Strzegomskiego. Tam jest chodnik. Już wiesz skąd?
                        Skąd wiesz, którędy oni jechali?
                        Przy Poznańskiej masz przejazd dla rowerzystów, przy inowrocławskiej masz bardzo łagodny przejazd dołem.


                        > > Ale jeśli chcesz literalnie to oczywiście nie masz prawa ani po kładce an
                        > i po c
                        > > hodniku więc sio na jezdnię.
                        > Akurat po chodniku można gdy jest w ciągu ddrip.

                        Wtedy jesteś na ddrip, jest ona po północnej stronie Legnickiej?


                        > Z kładką sprawa gorsza bo ze względu na pochyłości łatwo o wypadek.

                        Dla niektórych mocno starszych osób i owszem, dla wszystkich innych posiadających normlane hamulce... to nie powinien byc problem.


                        > Zresztą po co używać kładki a 10 m za kładka zaczyna się droga rowerowa po ul.R
                        > ybackiej ?

                        Po to abyś jadąc w kierunku zachodnim nie jechał cały czas po chodniku, specjalnie po to wydzielono Ci sciezkę po poludniowej stronie.


                        > > To nie kwestia co mi przeszkadza a co nie. Teraz to kwestia tego, ze po c
                        > hodnik
                        > > u mimo że bezprawnie to chcesz jechać ale po kładce czy tunelem to już ni
                        > e, WIĘ
                        > > C SIO na jezdnię.
                        > Tak bo z dwojga złego wybiera to co mu bardziej odpowiada albo co rodzi mniejsz
                        > e zagrożenie,.

                        Ale to że mu coś bardziej odpowiada w żaden sposób nie usprawiedliwia tego zachowania, a jak mylna była ocena zagrożenia widać po zaistniałym wypadku.


                        > Nie da się jechać jezdnią w stronę centrum bo to droga jednokierunkowa jołopie.

                        Da się jechać jezdnią w stronę centrum bo tam są dwie jezdnie "jołopie".

                        :)
                        • Gość: benek Re: Proporcje chodnik jezdnia IP: *.e-wro.net.pl 25.09.12, 16:26
                          > Ich wybór jest podyktowany ich wygodnictwem i nie liczeniem się z pieszymi.
                          > Ot i ta rzeczywistość.

                          Wygodnictwo aby krocic droge z 1000 m do 100 m ?
                          Masz coś z głową skor nie rozumiesz ze jeśli droga nie spełnia wymagań odnośnie czasu przejazdu to nikt nią nie ebdzie ejździł.
                          Sa tzw współczynniki skrótu tzn czas jaki się traci na kazdy km.
                          J\eśli droga nie meisci sie w tych normach tzn ze jet źle zaprojektowana.
                          Nei bez powodu kodeks zwalnai z jazdy po sciezce jeli jest ona po drugiej stronei drogi.

                          Nikt normalny nie będzie namawiał rowerzystów do jazdy po jezdni ul.Legnickiej.
                          Ona była projektowana jako szybka arteria a to ze zdjęli znaki podwyższające prędkość wcale nie zmieniło przyzwyczajeń kierowców .Zatem rowerzyści zgodnie z prawem jadą chodnikami a ab zjechali an jezdnie najpierw należałoby wymóc przestrzeganie ograniczenia prędkości do 50 km.
                          Czy jak strzelają po jednej stronie drogi to ty tam będziesz chodził jeśli zobaczysz znak nakazu ?
                          Najpeirw trzeba usunąć zagrożenie.




                          • urko70 Re: Proporcje chodnik jezdnia 28.09.12, 13:01
                            Gość portalu: benek napisał(a):

                            > > Ich wybór jest podyktowany ich wygodnictwem i nie liczeniem się z pieszym
                            > i.
                            > > Ot i ta rzeczywistość.
                            >
                            > Wygodnictwo aby krocic droge z 1000 m do 100 m ?

                            Nie.

                            > Masz coś z głową skor nie rozumiesz ze jeśli droga nie spełnia wymagań odnośnie
                            > czasu przejazdu to nikt nią nie ebdzie ejździł.

                            I w ten oto sposób kolejny raz przyznajesz, że jak rowerzysta ma wymagania "jak najkrótsza droga" to będzie jechał po wszystkim byleby tylko jego wymaganie zostało zrealiwoane i nie ma dla Ciebie znaczenia czy to zgodne czy niezgodne z przepisami.

                            Ale przez analogię do Twojej wypowiedzi:
                            "Masz coś z głową jeśli nie rozumiesz, że jeśli parking nie spełnia wymagań odnośnie czasu dojścia do miejsca docelowego to nikt z niego nie będzie korzystał parkując na ściezkach rowerowych, trawnikach, czy ddrach"


                            > Sa tzw współczynniki skrótu tzn czas jaki się traci na kazdy km.
                            > J\eśli droga nie meisci sie w tych normach tzn ze jet źle zaprojektowana.
                            > Nei bez powodu kodeks zwalnai z jazdy po sciezce jeli jest ona po drugiej stron
                            > ei drogi.

                            Daj proszę linka do opisu "współczynnika skrótu".
                            Zacytuj proszę to "zwalnianie jeśli ścieżka po drugiej stronie drogi".


                            > Nikt normalny nie będzie namawiał rowerzystów do jazdy po jezdni ul.Legnickiej.

                            Bardzo słusznie, od tego jest wydzielona ścieżka wzdłuż Legnickiej. :)

                            > Ona była projektowana jako szybka arteria a to ze zdjęli znaki podwyższające pr
                            > ędkość wcale nie zmieniło przyzwyczajeń kierowców .Zatem rowerzyści zgodnie z p
                            > rawem jadą chodnikami

                            Zgodnie z prawem to tylko i wyłącznie między 23ą a 5ą rano czyli praktycznie mało który.
                • Gość: benek Re: Proporcje chodnik jezdnia IP: *.e-wro.net.pl 17.09.12, 21:41
                  > > ten który zakazuje jazdy rowerem po chodniku.
                  > > naprawdę jesteś tak głupi, jak to z tego co powyżej napisałeś wygląda?
                  >
                  > Czyli jesteś kolejnym forumowym rowerzystą, który po przyciśnięciu do muru zacz
                  > yna obrażać innych.
                  > Nie, nie jestem zaskoczony.

                  Jesteś osoba tak uparta i tak odporna na argumenty e nie dziwi ze każdy kto z toba rozmawia pisze do ciebie jak do głupca.

                  Wiesz kiedy piszą do ciebie żeś głupi ?
                  Gdy stracą czas aby ci wyłuszczyć problem a ty jesteś na to głuchy jak cep.
                  Jak nie jeździsz rowerem a chcesz o nim porozmawiać to musisz słuchać co ci piszą, a nie poprzestawać na swoich doświadczeniach.
                  Dla każdego z kim rozmawiasz szybko stajesz się laikiem rowerowym.


                  • urko70 Re: Proporcje chodnik jezdnia 18.09.12, 11:43
                    Gość portalu: benek napisał(a):

                    > > > ten który zakazuje jazdy rowerem po chodniku.
                    > > > naprawdę jesteś tak głupi, jak to z tego co powyżej napisałeś wyglą
                    > da?
                    > >
                    > > Czyli jesteś kolejnym forumowym rowerzystą, który po przyciśnięciu do mur
                    > u zacz
                    > > yna obrażać innych.
                    > > Nie, nie jestem zaskoczony.
                    >
                    > Jesteś osoba tak uparta i tak odporna na argumenty e nie dziwi ze każdy kto z t
                    > oba rozmawia pisze do ciebie jak do głupca.

                    Jesteś osobą tak naginającą rzeczywistość do własnych celów, że wcale nie dziwne, że ludzie traktują Cię jak trolla.

                    > Wiesz kiedy piszą do ciebie żeś głupi ?

                    Wtedy, kiedy chcą naginać i łamać przepisy i nie ponosić odpowiedzialności za swoje zachowanie.
                    • Gość: benek Re: Proporcje chodnik jezdnia IP: *.e-wro.net.pl 18.09.12, 15:18
                      > > Jesteś osoba tak uparta i tak odporna na argumenty e nie dziwi ze każdy k
                      > to z t
                      > > oba rozmawia pisze do ciebie jak do głupca.
                      >
                      > Jesteś osobą tak naginającą rzeczywistość do własnych celów, że wcale nie dziwn
                      > e, że ludzie traktują Cię jak trolla.
                      tak naginam bo po to uczes ie rpawa aby sie do neigo stosowac.
                      Dlatego nigdy nei zapałcilem mandatu choczapewne jakeiś narszenia rpawa popełnilem.Ale prawo maluki o czym wie kazdy adwokat.
                      Ja zaś staram sie dopasowac do rpawa skro rpawo nei che sie dopasowac do moich potrzeb.
                      Jeżdżę codziennie chodnikiem zgodnie z prawem choć nie do końca.
                      Tobie się to nie podoba .Często pytam policjantów czy naruszam prawo a oni mówią że nie, a jeśli trochę ,to trzeba być nadgorliwcem aby się do takich dupereli czepiać.
                      Dlatego będę prawo naginać do swoich potrzeb bo moją nadrzędną potrzebą jest zachowanie życia i zdrowia.
                      Nie popełnia wykroczenia ten kto chroni wartość nadrzędna.
                      Dlatego zbieram informacje o wypadkach aby gdy mnie kiedyś zechcą ukarać , wykazać przed sądem ze jazda rowerem tą ulicą jest niebezpieczna.

                      > > Wiesz kiedy piszą do ciebie żeś głupi ?
                      >
                      > Wtedy, kiedy chcą naginać i łamać przepisy i nie ponosić odpowiedzialności za s
                      > woje zachowanie.
                      Martw się o swoje bezpieczeństwo a ja o swoje.Gdy pytałem ostatnio policjant o to czy mam przestrzegać nieżyciowych przepisów odpowiedział mi ze to ja decyduję o swoim bezpieczeństwie i bezpieczeństwie swojego dziecka.Jeśli umiem się bronic to nie ma problemu jeśli nie stwarzam zagrożenia.

                      Zatem zapamiętaj , często przekraczam przepisy ale skro nie stwarzam zagrożenie i nie tamuje ruchu nikt mnie dotąd nie ukarał i zapewne długo nie ukarze.
                      A jak się przytrafi to jeszcze nie tragedia. Raz na 30-40 lat można mandat 100 zł zapłacić.
                      Ważne ze wielu moich znajomych było groźnie potrąconych a ja nie.
                      Oni nie wiedzieli gdzie trzeba się stosować do prawa a gdzie należy zadbać przede wszystkim o swoje bezpieczeństwo.
                      Ja te wiedzę zdobyłem dzięki wieloletniemu doświadczeniu na drodze i takie pouczania jak twoje mogę zakwalifikować do trollowania.
                      Jeździj jak uważasz za stosowne.
                      Nie pouczaj innych szczególnie tych co mają większą praktykę niż ty na rowerze.
                      Ja jak jadę chodnikiem to tez mi się nie podoba. Wolałbym asfaltową jezdnią.
                      Ale nie wszędzie się da.
                      Są ulice gdzie widziałem trupy rowerzystów i zapamiętam ten obraz na całe życie a wnioski potrafię wyciągać z tego co widziałem.

                      Jakie wyjście z tego błędnego koła ?
                      Tylko budowa prawdziwych ddr-ów.
                      • urko70 Re: Proporcje chodnik jezdnia 20.09.12, 15:08
                        Gość portalu: benek napisał(a):

                        > > > Jesteś osoba tak uparta i tak odporna na argumenty e nie dziwi ze k
                        > ażdy k
                        > > to z t
                        > > > oba rozmawia pisze do ciebie jak do głupca.
                        > >
                        > > Jesteś osobą tak naginającą rzeczywistość do własnych celów, że wcale nie
                        > dziwn
                        > > e, że ludzie traktują Cię jak trolla.
                        > tak naginam

                        Tak, wiem.


                        > bo po to uczes ie rpawa aby sie do neigo stosowac.
                        > Dlatego nigdy nei zapałcilem mandatu choczapewne jakeiś narszenia rpawa popełni
                        > lem.Ale prawo maluki o czym wie kazdy adwokat.
                        > Ja zaś staram sie dopasowac do rpawa skro rpawo nei che sie dopasowac do moich
                        > potrzeb.

                        Jeśli skutki tego uczenia są takie jak skutki uczenia pisania to wszystko jasne.
                        Przecież tego czytać nie można.


                        > Jeżdżę codziennie chodnikiem zgodnie z prawem choć nie do końca.

                        Taaa :):):) nie do końca :):):)


                        > > > Wiesz kiedy piszą do ciebie żeś głupi ?
                        > >
                        > > Wtedy, kiedy chcą naginać i łamać przepisy i nie ponosić odpowiedzialnośc
                        > > i za swoje zachowanie.
                        > Martw się o swoje bezpieczeństwo

                        Martwię i wiem co mam robić gdy ide chodnikiem i słyszę szybko nadjeżdżającego za mną rowerzystę.


                        > Zatem zapamiętaj , często przekraczam przepisy

                        Tobie naprawdę nie przeszkadza twierdzić w jednej wypowiedzi:
                        "uczes ie rpawa aby sie do neigo stosowac"
                        a, zaraz potem
                        "często przekraczam przepisy"
                        ?



                        > Ja te wiedzę zdobyłem dzięki wieloletniemu doświadczeniu na drodze i takie pouc
                        > zania jak twoje mogę zakwalifikować do trollowania.

                        Gdyby rowerzyście z przedmiotowego wypadku zastosowali się do tego co co pisałem to nie doszłoby do wypadku. Wystarczyło spełnić CHOĆ JEDEN warunek aby do tego nie doszło, choc jeden. Ale skoro dla Ciebie wskazanie przepisów to trollowanie to cóż... pozostaje sie tylko uśmiechnąć.


                        > Jeździj jak uważasz za stosowne.

                        Bardzo odkrywcze, podpowiem po cichu, że zawsze tak robię.

                        > Nie pouczaj innych szczególnie tych co mają większą praktykę niż ty na rowerze.

                        Tak bardzo boli, że wskazuję rzeczywiste przyczyny wypadku tych rowerzystów?


                        > Ja jak jadę chodnikiem to tez mi się nie podoba. Wolałbym asfaltową jezdnią.

                        A ja bym wolał słonia w karafce. Ale muszę się zadowolić słoniem w zoo i nie łamię z tego powodu przepisów.


                        > Jakie wyjście z tego błędnego koła ?
                        > Tylko budowa prawdziwych ddr-ów.

                        Kwestia co to jest prawdziwy ddr. Po lekturze wypowiedzi w tego typu wątkach wiem, że zawsze można coś zarzucić takiemu ddrowi :), a to że za waski, albo nawierzchnia nie taka, albo ja chcę w lewo itd. A przeciez nie zawsze można zrobić coś na tyle uniwersalnego żeby każdemu dogodzić, coś na tyle wysokiej jakości, żeby trwało na lata. Kwestia czy to jest usprawiedliwieniem do niekorzystania z tych ddrów czy wydzielonych ścieżek?
                        Czy jesli masz jechać kilka km Legnicką to 100metrowy przejazd czy przeprowadzenie roweru kładką na druga stronę ulicy to taki wielki wysiłek dla rowerzysty?

                        :)
                • Gość: benek Re: Proporcje chodnik jezdnia IP: *.e-wro.net.pl 17.09.12, 21:57
                  Jakoś tych znaków nie ma na chodniku o którym mowa
                  Są .
                  Ponieważ skrzyżowanie ich nie odwołuje nie muszą być powtarzane za kazdym skrzyżowaniem.
                  Zatem rowerzysta zakłada że ddrip prowadzi prosto a nie skręca .





                  >i to Ci nie przeszkadza.
                  Mi przeszkadza ale co zrobić .
                  Nie ma kasy na znaki poziome a pionowych nie ma co stawiać co kawałek.
                  Lepiej kasę przeznaczyć na separowaną ddr niz na pstrzenie cyklochodnika znakami pionowymi i poziomymi, co niczego nie zmienia bo i tak trzeba ustępować pieszym.

                  Tylko idioci myślą, że postawienie niebieskiego znaku albo wymalowanie linii której i tak po kilku latach nie widać zmienia bezpieczeństwo na chodniku bo zmienią chodnik na ddrip czyli cyklochodnik.
                  Na Legnickiej śmieszka nawet nie była separowana linią i nie miała piktogramów rowerów.
                  Ostatnio nawet zamalowali piktogramy od Zachodniej do Poznańskiej, więc ta ścieżka niczym się już nie różni od chodnika.


                  > Może na Ciebie za wysokie. Ja pokazuję jak w miarę bezpi9ecznie możesz się poru
                  > szać rowerem, Ty starasz się udowadniać że kładką nie możesz ale jak już jedzie
                  > sz chodnikiem to zapominasz, ze nie możesz.
                  Czy ty naprawdę nie pojmujesz ze jak ktoś jedzie chodnikiem to i tak chodnikiem musi do kładki dojechać?
                  Zatem czy dalej pojedzie chodnikiem do ścieżki na Rybackiej Czy też będzie rozganiał pieszych na kładce nie ma znaczenia.
                  Na kładce na zjeździe łatwiej potrącić pieszego niż na płaskim chodniku.
                  Wjazd na kładkę wiąże się z wysiłkiem gdy tymczasem można minąć kładkę bez wysiłku i zaoszczędzić sporo czasu .

                • Gość: benek Re: Proporcje chodnik jezdnia IP: *.e-wro.net.pl 17.09.12, 22:14
                  > No właśnie, więc jesli nie ma obowiązku jechania ścieżką, a jest zabronione jec
                  > hanie chodnikiem
                  Ścieżki wyznacza się na chodnikach.Tylko głupiec może wmawiać, że jazda ścieżką jest bezpieczna a jazda chodnikiem nie.
                  Na dodatek wzdłuż Legnickiej ścieżka (ddrip) nie była separowana nawet linią, czyli totalny chodnik z niebieskim znakiem w krzakach na który najmniej uwagi zwracają piesi.
                  Dla nich to chodnik i poruszaj się jak po chodniki.
                  Jazda po chodniku jest bezpieczniejsza bo rowerzysta wie że ma ustępować pieszym.
                  Na ścieżce większość rowerzystów czuje się jak u siebie myśląc że po to je wyznaczają aby rowerzysta miał pierwszeństwo.


                  >to sprawa jest JASNA masz jechać jezdnią.
                  Pod prąd ?
                  Przepis mówi że można jechać pod prąd tylko wtedy gdy nie ma chodnika , ścieżki i pobocza.
                  Zatem jak jest chodnik to nie wolno jeździć pod prąd.
                  W Europie już można ale u nas nie.
                  Skoro się stuknęli czołowo to jeden z rowerzystów jechał po chodniku legalnie.Drugi omyłkowo bo np pod placem JPII nie ma strzałek, którym wylotem należy wyjechać na powierzchnię .
                  A wyjść jest 7 i chyba 4-5 można wyjechać.
                  Nie ma znaków końca ścieżki to można wyjechać kazdym wylotem i kontynuować jazdę chodnikiem w przekonaniu, że to cyklochodnik.


                  > Jeśli tam nie ma Vmax >50 to nie masz prawa rowerzysto jechać po chodniku (
                  > chyba że masz pod opieką dziecko do 10rż).
                  Coś wiesz ale nie dokładnie.
                  Nie trzeba mieć pod opieką dziecka aby jeździć chodnikami gdy na jezdni jest ograniczenie do 50 km/h lub brak jakichkolwiek znaków.
                  • urko70 Re: Proporcje chodnik jezdnia 18.09.12, 11:38
                    Gość portalu: benek napisał(a):

                    > > No właśnie, więc jesli nie ma obowiązku jechania ścieżką, a jest zabronio
                    > ne jec
                    > > hanie chodnikiem
                    > Ścieżki wyznacza się na chodnikach.Tylko głupiec może wmawiać, że jazda ścieżką
                    > jest bezpieczna a jazda chodnikiem nie.

                    Ścieżka jest tam gdzie są na to warunki dlatego jazda ścieżką jest bezieczniejsza niż jazda chodnikiem czego najlepszym przykładem jest TEN wypadek, wypadek na wąskim chodniku.

                    > >to sprawa jest JASNA masz jechać jezdnią.
                    > Pod prąd ?

                    Nie, z prądem.


                    > Skoro się stuknęli czołowo to jeden z rowerzystów jechał po chodniku legalnie.

                    Art 33.5 pozwala jechać chodnikiem w 3 przypadkach:
                    1. kiedy opiekuje się dzieckiem do 10rż
                    2. kiedy chodnik jest szerszy niż 2m i na jezdni można >50kmh
                    3. warunki pogodowe zagrażają bezpieczeństwo rowerzysty
                    Żaden z tych warunków nie miał tu miejsca, więc który z tych rowerzystów jechał legalnie i na jakiej podstawie w tym miejscu mógł to robić?

                    > > Jeśli tam nie ma Vmax >50 to nie masz prawa rowerzysto jechać po chod
                    > niku (
                    > > chyba że masz pod opieką dziecko do 10rż).
                    > Coś wiesz ale nie dokładnie.
                    > Nie trzeba mieć pod opieką dziecka aby jeździć chodnikami gdy na jezdni jest og
                    > raniczenie do 50 km/h lub brak jakichkolwiek znaków.

                    Bardzo chętnie się dowiem, POWAŻNIE. Wskaż proszę przepisy pozwalajace na takie zachowanie.
                    • Gość: benek Re: Proporcje chodnik jezdnia IP: *.e-wro.net.pl 18.09.12, 14:39
                      > > Ścieżki wyznacza się na chodnikach.Tylko głupiec może wmawiać, że jazda ś
                      > cieżką
                      > > jest bezpieczna a jazda chodnikiem nie.
                      >
                      > Ścieżka jest tam gdzie są na to warunki dlatego jazda ścieżką jest bezieczniejs
                      > za niż jazda chodnikiem


                      bzdura
                      Chodniki wzdłuz Legnickeij maja podobna szerokosć.
                      Ścieżkę wyznaczono z jednej strony tylko z powodów oszczędnościowych.
                      Np na Grabiszyńskiej ścieżka zmienia strony.
                      poprowadzono ścieżkę pod Fardomą na węższym chodniku mimo ze po przeciwnej stronie jest chodnik szeroki na 8 m.
                      Sieczki prowadzi się tam gdzie projektant dobnie zażyczy.
                      Uznał że pod zakładem Fadroma jest wąska ale mniej pieszych chodzi to tam wepchnął.
                      A potem się dziwią ze przy bunkrze dla pieszych zostało tylko ciut ponad 1 m.
                      Wiadomo ze tam piesi będą chodzić po ścieżce i tak chodzą.




                      >czego najlepszym przykładem jest TEN wypadek, wypadek n
                      > a wąskim chodniku.
                      Chodnik nie jest wąski.Jest przewężenie przy rogu kamienicy.
                      Takie same przewężenia są na ścieżkach np w okolicy wiat przystankowych.tam też się potrąca pieszych wychodzących zza wiaty lub tablicy reklamowej.
                      Czy ty rozumiesz że ścieżka od chodnika się niczym nie rożni ?
                      jedyna różnica to taka ze na ścieżkach po 20 latach zaczęli obniżać krawężniki.


                      > > >to sprawa jest JASNA masz jechać jezdnią.
                      > > Pod prąd ?
                      >
                      > Nie, z prądem.
                      Jak z prądem jak jechali do centrum(1 osoba) a jezdnia tam jednokierunkowa ?
                      • urko70 Re: Proporcje chodnik jezdnia 20.09.12, 14:42
                        Gość portalu: benek napisał(a):

                        > > > Ścieżki wyznacza się na chodnikach.Tylko głupiec może wmawiać, że j
                        > azda ś
                        > > cieżką
                        > > > jest bezpieczna a jazda chodnikiem nie.
                        > >
                        > > Ścieżka jest tam gdzie są na to warunki dlatego jazda ścieżką jest beziec
                        > zniejs
                        > > za niż jazda chodnikiem
                        >
                        >
                        > bzdura
                        > Chodniki wzdłuz Legnickeij maja podobna szerokosć.

                        Szczególnie w miejscu tego wypadku.
                        Na przykładzie tego miejsca widać, że
                        jazda chodnikiem nie jest tak bezpiczna jak sciezką.


                        > >czego najlepszym przykładem jest TEN wypadek, wypadek n
                        > > a wąskim chodniku.
                        > Chodnik nie jest wąski.Jest przewężenie przy rogu kamienicy.

                        W najwęższym miejscu ma ok 60cm, wcześniej ok metra. Do tego jest tam wejście do sklepu, to jest wąsko. Piesi spokojnie dadzą radę ale w połączeniu z ruchem rowerowym to skutki są takie jakie są czyli wypadek. Dobrze, że w tym samym czasie jakiś pieszy nie wychodził z tego sklepu.


                        > > > >to sprawa jest JASNA masz jechać jezdnią.
                        > > > Pod prąd ?
                        > >
                        > > Nie, z prądem.
                        > Jak z prądem jak jechali do centrum(1 osoba) a jezdnia tam jednokierunkowa ?

                        W którym miejscu jest napisane, że jechał do centrum wzdłuż Legnickiej?
                        Nie mógł jechać dwukierunkową Środkową?
                        Gdyby łaskawie zszedł z roweru i przeprowadził przez jezdnię to również by nie doszło do wypadku. Widzisz czym się kończy przejeżdzanie przez przejście?

                        czyli:
                        - bezprawnie jechali po chodniku bo ani tam nie ma Vmax>50 ani ten chodnik nie ma tam 2m
                        - rower nie był przeprowadzany przez przejście - gdyby był to w tym miejscu prowadzili by rowery
                        - nie dostosowali prędkości do panujących warunków
            • Gość: benek Re: Proporcje chodnik jezdnia IP: *.e-wro.net.pl 17.09.12, 21:34
              > Jest tam zjazd także można rowerem przejechać na drugą stronę.
              Przejazd jest dla wózków.
              Jazda rowerem po stromym zjeździe może się skończyć na wózku z dzieckiem.
              Pod pl.JPII tez są zjazdy i co z tego skro jest tam zakaz ruchu.


              >Wystarczy tylko
              > chcieć.
              Wystarczy tylko potrzebować korzystać że śmieszki.
              Są tacy co tego potrzebują ale z pewnością nie są to ci co się śpieszą i wybrali rower dlatego, że szybciej nim się dojeżdża niż autem.


              > Który przepis zabrania w przejechaniu tego tunelu rowerem?
              Przepisy o tunelach.

              • urko70 Re: Proporcje chodnik jezdnia 18.09.12, 11:48
                Gość portalu: benek napisał(a):

                > > Jest tam zjazd także można rowerem przejechać na drugą stronę.
                > Przejazd jest dla wózków.

                A chodnik dla pieszych.

                > Jazda rowerem po stromym zjeździe może się skończyć na wózku z dzieckiem.
                > Pod pl.JPII tez są zjazdy i co z tego skro jest tam zakaz ruchu.

                Masz rację, więc jeśli nie umiesz spojrzeć kawałek dalej oprzed siebie to musisz zejść z roweru i przeprowadzić go.


                > >Wystarczy tylko chcieć.
                > Wystarczy tylko potrzebować korzystać że śmieszki.

                Oczywiście, alternatywą jest w tym przypadku jezdnia.
                • Gość: benek Re: Proporcje chodnik jezdnia IP: *.e-wro.net.pl 18.09.12, 14:29
                  > > Przejazd jest dla wózków.
                  >
                  > A chodnik dla pieszych.

                  nei chodnik jest dla peiszych i rowerzystwo.
                  Mówi o tym art 33,5.1 33.52. i 33.5.3


                  Jeśli nie widzisz różnicy w zachowaniu bezpeiczeństwa na płaskim chodniku szerokim na kilka metrów i wąskim zjedzie gdzie hamulce mogą mieć małą skuteczność aby szybko zahamować i nie walnąć w szeroki wózek to nie nadajesz się do poruszania po drogach.
                  Zjazdy do podziemi są zakręcone i jest ograniczona widoczność.
                  Zjazd jest wąski i ma ok 2 m szerokości.
                  Na łuku rower wyrzuca a nawierzchnia jest ze śliskiej kostki granitowej.
                  Jak popada to woda spływa po pochylni w dól.
                  W zimie jazda to śmierć.
                  • urko70 Re: Proporcje chodnik jezdnia 20.09.12, 14:23
                    Gość portalu: benek napisał(a):

                    > > > Przejazd jest dla wózków.
                    > >
                    > > A chodnik dla pieszych.
                    >
                    > nei chodnik jest dla peiszych i rowerzystwo.
                    > Mówi o tym art 33,5.1 33.52. i 33.5.3

                    To sytuacje WYJĄTKOWE. Ale skoro lubisz zasłaniać się wyjątkami to i samochody moga korzystać z chodnika - to również wyjątek i nie zmienia to faktu, że zasadniczo chodnik jest dla pieszych.

                    > Jeśli nie widzisz różnicy w zachowaniu bezpeiczeństwa na płaskim chodniku szero
                    > kim na kilka metrów i wąskim zjedzie gdzie hamulce mogą mieć małą skuteczność a
                    > by szybko zahamować i nie walnąć w szeroki wózek to nie nadajesz się do porusza
                    > nia po drogach.
                    > Zjazdy do podziemi są zakręcone i jest ograniczona widoczność.
                    > Zjazd jest wąski i ma ok 2 m szerokości.
                    > Na łuku rower wyrzuca a nawierzchnia jest ze śliskiej kostki granitowej.
                    > Jak popada to woda spływa po pochylni w dól.
                    > W zimie jazda to śmierć.

                    Gdyby chodnik miał dwa metry to nie doszłoby do tego wypadku.
                    Jeśli nie umiesz bezpiecznie przejechać takiego zjazdu to świadczy tylko o tym, że nie umiesz jeździć na rowerze. Albo jeszcze nie umiesz albo już tracisz tą umiejętność. Widziałem jak strachliwy 8latek zjeżdżał przejazdem przy bramie świdnickiej.
                    Ograniczona widoczność ma znaczenie przy prędkościach wyższych, a nie przy takich przy jakich się zjeżdża takimi zjazdami.
                    Rower może wyrzucić ale jak nieumiejętnie dobierzesz prędkość.
                    To po mokrej nawierzchni nie można bezpiecznie jeździc na rowerze? BUAHAHAHA
                    • Gość: benek Re: Proporcje chodnik jezdnia IP: *.e-wro.net.pl 20.09.12, 20:48
                      > > > > Przejazd jest dla wózków.
                      > > >
                      > > > A chodnik dla pieszych.
                      > >
                      > > nei chodnik jest dla peiszych i rowerzystwo.
                      > > Mówi o tym art 33,5.1 33.52. i 33.5.3
                      > To sytuacje WYJĄTKOWE.
                      Wyjątkowe ?
                      Przez pól doby wzdłuż prawie wszystkich dróg można chodnikiem jeździc.
                      W dzień mogą jeździć ludzie mający małe dzieci a takich rodzin są miliony 30-50%
                      Ci co nie mają dzieci pod opieka moga jedzić po chodniku w zimie lub w deszczu , we mgle a takich dni w roku uzbiera sie sporo.
                      Zatem w co najmniej 50% przypadkowo można rowerem jeździć po chodniku
                      każdy rozumny człowiek wie ze jak jest arteria szybkiego ruchu jak nam wielopasmowa Legnicka to tylko wariat zalecałby po niej rowerem jeździć.
                      Krytyka jazdy rowerem powinna dotyczyć tylko chodników na uliczkach willowych.


                      Ale skoro lubisz zasłaniać się wyjątkami to i samochody
                      > moga korzystać z chodnika - to również wyjątek


                      Tak wyjątek.
                      Trudno znaleźć kierowce który by nie jechał chodnikiem aby zaparkować.

                      > i nie zmienia to faktu, że zasad
                      > niczo chodnik jest dla pieszych.
                      Zasadniczo to auta parkujące na chodniku zabierają 200-250 cm, a mają obowiązek zostawić pieszym 150 cm.
                      Więc dla kogo jest chodnik ?
                      • urko70 Re: Proporcje chodnik jezdnia 21.09.12, 10:24
                        Gość portalu: benek napisał(a):

                        > > > > > Przejazd jest dla wózków.
                        > > > >
                        > > > > A chodnik dla pieszych.
                        > > >
                        > > > nei chodnik jest dla peiszych i rowerzystwo.
                        > > > Mówi o tym art 33,5.1 33.52. i 33.5.3
                        > > To sytuacje WYJĄTKOWE.
                        > Wyjątkowe ?
                        > Przez pól doby wzdłuż prawie wszystkich dróg można chodnikiem jeździc.
                        > W dzień mogą jeździć ludzie mający małe dzieci a takich rodzin są miliony 30-50
                        > %
                        > Ci co nie mają dzieci pod opieka moga jedzić po chodniku w zimie lub w deszczu
                        > , we mgle a takich dni w roku uzbiera sie sporo.
                        > Zatem w co najmniej 50% przypadkowo można rowerem jeździć po chodniku
                        > każdy rozumny człowiek wie ze jak jest arteria szybkiego ruchu jak nam wielopas
                        > mowa Legnicka to tylko wariat zalecałby po niej rowerem jeździć.
                        > Krytyka jazdy rowerem powinna dotyczyć tylko chodników na uliczkach willowych.

                        Zatem bzdury piszesz ponieważ:

                        "33.5: Korzystanie z chodnika lub drogi dla pieszych przez kierującego rowerem jednośladowym jest dozwolone wyjątkowo"

                        Art 20 pozwala 60tką od 23 do 5 to jest 6godzin czyli jest to 25% doby. Możesz wytłumaczyć skąd Ci sie wzięło te pól doby?

                        Jeżdżę autem, rowerem i chodzę piechotą i ludzi jadących na rowerach wraz z dziećmi do 10rż praktycznie nie widuję a bardzo mocno zwracam na nich uwagę.

                        W trudnych niebezpiecznych warunkach atmosferycznych na rowerze jeździ bardzo mało ludzi, że już o dzieciach nie wspomnę



                        > > Ale skoro lubisz zasłaniać się wyjątkami to i samochody
                        > > moga korzystać z chodnika - to również wyjątek
                        >
                        > Tak wyjątek.

                        Czy już rozumiesz, że mimo iż w wyjątkowych przypadkach czy auto czy rowerzysta może skorzystać z chodnika to generalnie jest on dla pieszych i analogicznie zjazd do podziemia czy wjazd na kładkę mimo iż był robiony z myślą o wózkach to nie ma tam zakazu wjazdu dla roweru?

                        Swoją drogą jeśli ktoś łamie przepisy jadąc po chodniku ale protestuje przed przejechaniem przez kładkę czy tunel podziemny podnosząc że to niezgodne z prawem to jest to zwykła hipokryzja.


                        > > i nie zmienia to faktu, że zasad
                        > > niczo chodnik jest dla pieszych.
                        > Zasadniczo to auta parkujące na chodniku zabierają 200-250 cm, a mają obowiązek
                        > zostawić pieszym 150 cm.
                        > Więc dla kogo jest chodnik ?

                        A jesli nie zostawi 150cm to nie ma prawa tam parkować i analogicznie z rowerzystami: jeśli zostawią 150cm pieszym (i Vmax>50) to mogą chodnikiem. Chodzi o zostawianie pieszym tych 150cm bo chodnik jest przede wszystkim dla pieszych.

                        A przy okazji: duze auto osobowe ma szerokość ok 175cm, niech ono stanie 10-15cm od brzegu chodnika to jest 190cm. Skąd Ci się wzięło te 250cm?
        • garym Re: Proporcje chodnik jezdnia 17.09.12, 11:03
          Gość portalu: xfhmgl napisał(a):

          > Co za bzdura? Przejście podziemne na Młodych Technikw, wcześniej przy Pl. Strze
          > gomskim, następnie obok Środkowej kłdka nadziemna.. bez przesady! To, ze im za
          > daleko do przejścia nie oznacza, ze moga łamać p[rzepisy i jeździć chodniekiem
          > jeśli obok jest ścieżka!
          wszystkie które wymieniłeś, zaprojektowane są w taki sposób, że ryzyko wystąpienia podobnej kolizji jest znacznie większe. O legalności poruszania się na nich (z wyjątkiem pl. Strzegomskiego) pisał artek
    • wieczo-rek31 Czołowe zderzenie rowerzystów. Kobieta trafiła ... 17.09.12, 09:38
      Rowerzyści!! słuchajcie!! Jeżeli razem nie naciśniemy na władze Samorządowe wszystkich szczebli to ścieżki rowerowe na STARYCH I NIECZYNNYCH SZLAKACH KOLEJOWYCH nigdy nie powstaną, a są to najtańsze inwestycje przynoszące najwięcej korzyściTekst linka.
    • gienieral Czołowe zderzenie rowerzystów. Kobieta trafiła ... 17.09.12, 10:45
      Najwyższa pora aby zrobić porządek z tymi nieodpowiedzialnymi użytkownikami ulic. Od czasu jak sołtys z Ramiszowa wpuścił ten element w rejon Rynku to zgroza. Jeżdżą pod prąd, na czerwonych światłach , wymuszają pierwszeństwo, zajeżdżają samochodom drogę raz z prawej raz z lewej strony, szaleją na chodnikach i przejściach , często drapną kierownicą samochód i ociekają. Ze względów bezpieczeństwa powinien być zakaz jazdy rowerami w rejonie Starego Miasta, są zagrożeniem dla przechodniów , wycieczek i ruchu drogowego. Rowerzystom trzeba wytłumaczyć gdzie ich miejsce , wprowadzić prawa jazdy i punkty. Policja i straż miejska powinna energiczniej reagować. W Rynku już 2 razy byłem potrącony przez ,. samochód też mi zadrapał. Nie należy czekać aż kierowcy i przechodnie wezmą sprawę w swoje ręce i nieodpowiedzialnych rowerzystów wyeliminują na długie miesiące z ruchu Nie wspominam już o pijanych i szaleńcach na małych rowerach..
      • turbo_wesz Re: Czołowe zderzenie rowerzystów. Kobieta trafił 17.09.12, 11:09
        i jeszcze dziury na drogach robią i powdują katastrofy kolejowe
      • Gość: rozkosz Re: Czołowe zderzenie rowerzystów. Kobieta trafił IP: 91.90.161.* 17.09.12, 11:11
        pedalosmrody się zaczęły zderzać:))
        • Gość: benek Smród i 3 pedały IP: *.e-wro.net.pl 17.09.12, 21:21
          > pedalosmrody się zaczęły zderzać:))

          Zawsze się zderzały bo im się pedał hamulca mylił z pedałem gazu.

      • garym Re: Czołowe zderzenie rowerzystów. Kobieta trafił 17.09.12, 11:18
        gienieral napisała:

        > Ze względów bezpieczeńs
        > twa powinien być zakaz jazdy rowerami w rejonie Starego Miasta, są zagrożeniem
        > dla przechodniów , wycieczek i ruchu drogowego.

        to analogicznie ruch samochodowy już dawno powinien być zakazany w całym mieście, gdyż stanowi takie zagrożenie. Może przytoczysz jakieś dane statystyczne, jakie to zagrożenie stanowią rowerzyści i ile spowodowali kolizji.
      • Gość: benek Juz się leczysz czy odkładasz na później ? IP: *.e-wro.net.pl 17.09.12, 21:19
        > Najwyższa pora aby zrobić porządek z tymi nieodpowiedzialnymi użytkownikami uli
        > c.
        Chodzi ci o kierowców wysyłających tysiące osób na cmentarze a dziesiątki tysięcy do szpitali i tak co roku ?

        >Od czasu jak sołtys z Ramiszowa wpuścił ten element w rejon Rynku to zgroza.
        Auta zawsze wjeżdżały w okolice rynku.


        > Jeżdżą pod prąd,
        Jazda rowerem pod prąd jest dozwolona w wielu krajach europejskich.
        W Polsce też ale nie dla wszystkich.

        >na czerwonych światłach ,
        Ostatnio w USA w stanie Illinois pozwolono jednośladom przejeżdżać na czerwonym.
        W innych stanach pozwolono na to wcześniej i się sprawdziło.


        > wymuszają pierwszeństwo,
        Rowerzyści muszą ciągle oddawać pierwszeństwo bo gdyby nie oddali to zginęliby mając pierwszeństwo, więc co im po nim ?

        > zajeżdżają
        > samochodom drogę raz z prawej raz z lewej strony,
        Biedaku, auta ci nie zajeżdżają ?
        Jakby się wspaniale jeździło gdybyś był sam na drodze.


        >szaleją na chodnikach i prze
        > jściach ,
        Przemieszczanie się nazywasz szaleństwem ?
        Chyba jesteś szalony.

        >często drapną kierownicą samochód i ociekają.
        To kara za zbyt mała odległość.
        Co do ociekania się nie wypowiadam bo nie zauważyłem.


        > Ze względów bezpieczeńs
        > twa powinien być zakaz jazdy rowerami w rejonie Starego Miasta,
        Może kiedyś będzie, ale najpierw auta znikną z centrum więc tego nie zobaczysz

        >są zagrożeniem
        > dla przechodniów ,
        Co ty wiesz o przechodniach?
        Parkuj dalej od bramy to może zasłużysz na miano przechodnia.

        > wycieczek i ruchu drogowego.
        Zrezygnuj z auta bo jesteś zagrożeniem głównie dla siebie.
        Widać to choćby po stylu w jakim piszesz.


        > Rowerzystom trzeba wytłumaczyć
        > gdzie ich miejsce ,
        Wytłumacz szubrawcze co masz na mysli

        >wprowadzić prawa jazdy i punkty.
        Po co mi głąbie drugie prawo jazdy ?
        Po co mi punkty skoro kilkadziesiąt lat jeżdżę autem i jeszcze nie miałem ani jednego punktu ?
        Punkty są dla idiotów więc domyślam się ze masz już blisko oczko.



        > Policja i straż miejska po
        > winna energiczniej reagować.
        Może i masz racje ale są zajęte nielegalnym parkowaniem przez głąbów.

        >W Rynku już 2 razy byłem potrącony przez ,. samoch
        > ód też mi zadrapał.
        Ty kaleko, naucz się poruszać.
        Dlaczego mnie nie potrącają i nie rysują ?




        > Nie należy czekać aż kierowcy i przechodnie wezmą sprawę w
        > swoje ręce i nieodpowiedzialnych rowerzystów wyeliminują na długie miesiące z r
        > uchu
        Jak ty piszesz w kaftanie ?


        > Nie wspominam już o pijanych i szaleńcach na małych rowerach..
        Wielu ich tam macie na oddziale na Kraszewskiego ?
        Śnią ci się mali rowerzyści i małe myszki ?

        Idę o zakład że masz auto.
        Zastanawiam się czy odpowiesz uczciwie czy zdurniałeś dopiero po kupnie auta , czy też już wcześniej miałeś takie odpały jak w tym liście co wyskrobałeś ?


    • polujacy_na_kaczki Re: Czołowe zderzenie rowerzystów. Kobieta trafił 17.09.12, 18:37
      rover-75 napisał:

      > Szczęście w nieszczęściu, że obowiązkowe OC dla rowerzystów rozwiązuje chociaż
      > sprawę kosztów leczenia oraz naprawy uszkodzonych rowerów. Sprawca wypadku z pe
      > wnością straci uprawnienia do kierowania rowerem co najmniej na rok.

      Ubezpieczenie OC nie pokrywa kosztów leczenia.
    • Gość: wini a;e pie...sz o tym oc... IP: 195.150.224.* 17.09.12, 19:05
      ibikekrakow.com/2012/09/10/velovignette-czyli-oc-dla-rowerzysty/
      "Obecnie w Europie nigdzie nie funkcjonuje nic takiego jak obowiązkowe OC dla rowerzysty. Do niedawna przepisy nakładały obowiązek wykupienia OC przez rowerzystę w Szwajcarii, ale co ciekawe zniesiono ten przepis jako nieefektywny: obciążenie administracyjne było większe niż korzyści, a z tytułu zmiany prawa poczyniono dużo oszczędności. OC w wykonaniu szwajcarskim polegało na corocznym zakupie małej naklejki z unikalnym numerem, naklejanym później np. na tylny błotnik.

      Koszty
      Velovignette kosztowała 5 CHF. To tyle ile w Szwajcarii kosztuje jedno wejście na basen, czy 2-3 przejazdy autobusem miejskim. Każdy rower musiał mieć vignette, więc jeśli używałeś 5 rowerów, to musiałeś kupić 5 naklejek, niezależnie od tego czy jesteś studentem lub milionerem. Dzieci nie musiały kupować vignette dopóki nie jechały na ulicy, więc można było jechać bez naklejki na podwórku i po chodnikach. 5 CHF to ok. 17 PLN, ale uwzględniając różnice w zarobkach to odpowiednik 3 PLN na tamte warunki."

      Dziękuję, dobranoc .....
    • bellassij To byli samochodziarze przebrani za rowerzystów! 17.09.12, 20:34
      bo rowerzyści i kolizja? To przecież niemożliwe :D
      • Gość: benek Re: To byli samochodziarze przebrani za rowerzyst IP: *.e-wro.net.pl 17.09.12, 21:24
        > bo rowerzyści i kolizja? To przecież niemożliwe :D

        Tak trudno zrozumieć że mogli to być kierowcy ?
        Dziś coraz więcej rowerzystów ma PJ.
    • cyklista To jest news? Jest! 18.09.12, 12:12
      Codziennie we Wrocławiu jest kilka, czasem kilkanaście, wypadków lub stłuczek samochodowych. Wpadają też na siebie piesi, ludzie spadają ze schodów. Niby dlaczego ten przypadek trafił na pierwszą stronę? Odpowiadam - bo rower jest super bezpieczny. Rowerzystów jak psów, a wypadków tak mało, że jak się zdarzy to robi za newsa.
      • Gość: benek Re: To jest news? Jest! IP: *.e-wro.net.pl 18.09.12, 14:24
        > Codziennie we Wrocławiu jest kilka, czasem kilkanaście, wypadków lub stłuczek s
        > amochodowych.

        Do 80-ciu jedzie policja a 800 jest nie zgłaszanych bo po co komu mandat?
        Spisuje się oświadczenie



        >Wpadają też na siebie piesi, ludzie spadają ze schodów.
        Jak jest ślizgawica to 100 połamańców czeka na gips.

        >Niby dlac
        > zego ten przypadek trafił na pierwszą stronę?
        Spada poczytność a cyklofobów przybywa wiec szuka się nowego czytelnika.



        >Odpowiadam - bo rower jest super
        > bezpieczny.
        Racja.
        Przez całe życie nie stała mi się krzywda ani ja jej nikomu nie zrobiłem.
        Zdartego naskórka na dłoni nie liczę.




        > Rowerzystów jak psów, a wypadków tak mało, że jak się zdarzy to rob
        > i za newsa.
        Pędzą 2x30 km/h mijając się o centymetry na wąskich ścieżkach i zatłoczonych chodnikach.
        Auta powodują już tyle śmierci i krzywdy , że gdyby napisać że auta się zderzyły i komuś pociekła krew z nosa to ludzie by się dziwili co to za wariat pisze.



    • masofrev Uwaga! To napisała rowerzystka: 18.09.12, 21:30
      To, co w tym roku wyrabiają pozbawieni wyobraźni durnie obojga płci i w każdym wieku na rowerach (zwłaszcza w al. Niepodległości), przechodzi ludzkie pojęcie!
      • urko70 Re: Uwaga! To napisała rowerzystka: 20.09.12, 15:50

        "Większość to rozpędzone dzikusy, uważające, że pieszy ma iść prosto i na pewno nie skręci z obranej trasy."

        Ocho, nasze dwa orły były w stolycy
        • Gość: benek Re: Uwaga! To napisała rowerzystka: IP: *.e-wro.net.pl 20.09.12, 20:23
          > "Większość to rozpędzone dzikusy, uważające, że pieszy ma iść prosto i na pewno
          > nie skręci z obranej trasy."
          >
          > Ocho, nasze dwa orły były w stolycy

          Tak to rowerzysta ma jeździć prosto a pieszy może zygzakować nawet na ścieżce.
          • urko70 Re: Uwaga! To napisała rowerzystka: 21.09.12, 10:34
            Gość portalu: benek napisał(a):

            > > "Większość to rozpędzone dzikusy, uważające, że pieszy ma iść prosto i na
            > > pewno nie skręci z obranej trasy."
            > >
            > > Ocho, nasze dwa orły były w stolycy
            >
            > Tak to rowerzysta ma jeździć prosto a pieszy może zygzakować nawet na ścieżce.

            Wypowiedź odnosiła się do chodnika, a tu na tym forum w tego typu watkach nieraz padały wypowiedzi o tym jakoby pieszy po chodniku miał iść prosto i uważać czy aby za nim nie jedzie rowerzysta.
            Na chodniku rowerzysty ma NIE BYĆ, a jeśli zachodzi jeden z wyjątkowych trzech przypadków to rowerzysta ma zachować szczególną ostrożność i zawsze ustępować pierwszeństwa pieszym.
    • tillig Czołowe zderzenie rowerzystów. Kobieta trafił 19.09.12, 20:32
      No cóż, rowerzystów jest coraz więcej, więc i kolizji i wypadków z nimi związanych będzie coraz więcej.
      Kiedyś rowerzyści chodnikami jeździli dużo wolniej i dużo ostrożniej.
      Teraz idąc chodnikiem obserwuję, że rowerem jeździ się szybciej i mniej ostrożniej.
      Zapewne rowerzyści uważają, że większej krzywdy wyrządzić potrąconemu nie mogą, więc uważają, że mogą sobie przycisnąć.

      To takie moje prywatne zdanie.
      • czechofil Re: Czołowe zderzenie rowerzystów. Kobieta trafił 19.09.12, 21:24
        > No cóż, rowerzystów jest coraz więcej, więc i kolizji i wypadków z nimi związan
        > ych będzie coraz więcej.
        > Kiedyś rowerzyści chodnikami jeździli dużo wolniej i dużo ostrożniej.
        > Teraz idąc chodnikiem obserwuję, że rowerem jeździ się szybciej i mniej ostrożn
        > iej.
        > Zapewne rowerzyści uważają, że większej krzywdy wyrządzić potrąconemu nie mogą,
        > więc uważają, że mogą sobie przycisnąć.

        Ci rowerzyści nie są przyrośnięci na stałe do rowerów i czasami są również pieszymi, a także kierowcami. Skoro więc uważasz, że kiedyś jeździli na rowerach znacznie ostrożniej, to strach pomyśleć, jak się to przekłada na ich obecne prowadzenie auta, jak również na ich zachowanie kiedy są pieszymi...

        Także nie uogólniałbym, tylko zastanowiłbym się, skąd się taki stan rzeczy wziął i przychodzą mi do głowy takie oto kwestie. Pierwsza to błędy w szkoleniu rowerzystów w wieku szkolnym, następna to brak kontynuacji jakiegokolwiek szkolenia komunikacyjnego w dalszych latach, a na koniec kompletny upadek szkolenia kierowców i dopuszczanie do egzaminów ludzi totalnie do tego nieprzygotowanych, nieodpowiedzialnych, a czasami nawet nie mających żadnych predyspozycji do prowadzenia auta, zarówno psychicznych, jak i fizycznych. Jeśli dodamy do tego nasze narodowe podejście do prawa, egoizm, brak szacunku dla innych użytkowników dróg, wtedy ukazuje nam się bardzo nieciekawy obraz, który niestety przekłada się na horrendalną ilość wypadków na naszych drogach oraz największą obecnie w Europie ilość ofiar wypadków komunikacyjnych. Czepianie się w takiej sytuacji dwójki rowerzystów, którzy oczywiście nie zachowali ostrożności na chodniku, ale jednocześnie przez błędy budujących ten chodnik nie mieli żadnych szans, żeby swoje zachowanie skorygować, jest aberracją umysłową. Wypadków z udziałem rowerzystów będzie przybywać, ale próba spychania ich z chodnika na jezdnię tylko tę liczbę zwiększy. Większość rowerzystów nie ma umiejętności, a także doświadczenia, żeby wszędzie jeździć po jezdni, zwłaszcza że kierowcy im w tym kompletnie nie pomagają...

        Dlatego proponuję wam panowie cyklofobi, żebyście dali sobie już spokój z atakami na cyklistów, bo nic wam to waszej sytuacji nie pomoże. Wasz stan psychiczny będzie się i tak pogarszał, ponieważ rowerzystów nie ubędzie, co was końcu doprowadzi do tak zaawansowanej choroby, że skończycie na oddziale zamkniętym. Przemyślcie to sobie i zgłoście się czym prędzej do specjalisty od tego typu zaburzeń psychicznych. Jeden z nich tu na forum się udziela, więc może wam w tym pomoże...
        • tillig Re: Czołowe zderzenie rowerzystów. Kobieta trafił 19.09.12, 21:37
          Tak, to zastanawiające skąd to się bierze.
          Teorie można mnożyć na pęczki.

          Kierowcy mają coraz szybsze samochody, lubią prędkość coraz większą.
          Jadąc rowerem także jej potrzebują. Adrenalina, to jak narkotyk.
          Albo może pęd za pieniądzem. Jadą z jednej pracy do drugiej, oby jak najszybciej.
          Może jakby Polacy zarabiali więcej, nie spieszyli by tak za pieniądzem?

          Nie wiem. I kierowcy i rowerzyści jeżdżą jak wariaci stwarzając niebezpieczeństwo dla siebie samych, a wystarczy trochę wyobraźni.
          Sam miałem raz kolizję, na parkingu podczas parkowania - nie uwaga i pech.
          Dlatego staram się jeździć wolno, ale jak nakłonić do tego innych?
          • Gość: kinio Re: Czołowe zderzenie rowerzystów. Kobieta trafił IP: 91.90.161.* 20.09.12, 13:15
            dzis jakis debil na rowerze pędził chodnikiem koło przystanku, akurat dziecko stało z matką, i jak to dziecko, zagapiło się. Dureń uderzył dzieciaka rowerem. na szczęscie sam spadł na pysk.
            • Gość: benek Re: Czołowe zderzenie rowerzystów. Kobieta trafił IP: *.e-wro.net.pl 20.09.12, 20:39
              > dzis jakis debil na rowerze pędził chodnikiem koło przystanku, akurat dziecko s
              > tało z matką, i jak to dziecko, zagapiło się. Dureń uderzył dzieciaka rowerem.
              > na szczęscie sam spadł na pysk.

              Z tego wniosek że chciał potrącić ?
              A dlaczego ścieżki prowadzą przy wiatach przystankowych dodatkowo oklejając wiaty ogłoszeniami ?

              • Gość: Roco Re: Czołowe zderzenie rowerzystów. Kobieta trafił IP: *.dialog.net.pl 20.09.12, 22:51
                > Z tego wniosek że chciał potrącić ?
                > A dlaczego ścieżki prowadzą przy wiatach przystankowych dodatkowo oklejając wia
                > ty ogłoszeniami ?
                Nie usprawiedliwiaj głupoty.
          • Gość: benek Re: Czołowe zderzenie rowerzystów. Kobieta trafił IP: *.e-wro.net.pl 20.09.12, 20:36
            > Kierowcy mają coraz szybsze samochody, lubią prędkość coraz większą.
            > Jadąc rowerem także jej potrzebują. Adrenalina, to jak narkotyk.
            > Albo może pęd za pieniądzem. Jadą z jednej pracy do drugiej, oby jak najszybcie
            > j.
            > Może jakby Polacy zarabiali więcej, nie spieszyli by tak za pieniądzem?
            >
            No to podpowiedziałeś nową teorię. Im wolniej się jedzie autem tym częściej ludzie chcą szybko poruszać się rowerem.



            > Nie wiem. I kierowcy i rowerzyści jeżdżą jak wariaci stwarzając niebezpieczeńst
            > wo dla siebie samych, a wystarczy trochę wyobraźni.

            Nie trzeba wyobraźni a wystarczy zajrzeć do statystyk wypadków porównać czy to ta sama skala wariactwa.


            Polecam też porównać dynamikę wzrostu liczby rowerzystów (do 30% rocznie) i wzrost liczby aut ( do 5% rocznie)
            Następnie należy porównać ruch aut 43% i rowerów 4-5%
            Skoro aut jest 9 razy więcej to skoro an remontu dróg idzie 600 mln to na ścieki powinno iść prawie 60 mln.
            Tymczasem idzie 1,8 mln i dlatego rowerzystów na chodnikach przybywa.
      • Gość: benek Re: Czołowe zderzenie rowerzystów. Kobieta trafił IP: *.e-wro.net.pl 20.09.12, 20:28
        > No cóż, rowerzystów jest coraz więcej, więc i kolizji i wypadków z nimi związan
        > ych będzie coraz więcej.
        > Kiedyś rowerzyści chodnikami jeździli dużo wolniej i dużo ostrożniej.
        > Teraz idąc chodnikiem obserwuję, że rowerem jeździ się szybciej i mniej ostrożn
        > iej.
        > Zapewne rowerzyści uważają, że większej krzywdy wyrządzić potrąconemu nie mogą,
        > więc uważają, że mogą sobie przycisnąć.
        >
        > To takie moje prywatne zdanie.


        To nie tak.
        W większej masie po prostu częściej zauważasz nieuważnych rowerzystów.
        Drugi powód to ten ze kiedyś po chodniku jeździli zieloni rowerzyści a ci co chcieli jechać szybko jeździli po jezdni.Jednak bezpieczeństwo na jezdni tak się pogarsza, że nawet ci sprinterzy weszli na chodniki.

Inne wątki na temat:
Pełna wersja