Dodaj do ulubionych

Rowerzyści u prezydenta: Nie lukrujcie złej rze...

21.09.12, 13:42
Rowerzyści w magistracie, kierowcy w pracy. Ktoś musi zarabiać na to wszystko.
Obserwuj wątek
      • wroclove2london = Mentalna Wiocha: Rower Wynocha! = 22.09.12, 16:28
        1. Rowerzyści NIGDY nie będą traktowani poważnie we Wrocławiu przez obecne władze....

        2. Prędzej poważnie będą traktowani kibice WKS, blokersi i bokserzy...

        3. Wrocław całkowicie został oddany w pacht chłopom-benzynożłopom a inteligencja, studenci, artyści i rowerzyści są tutaj nic nie znaczącym absolutnym marginesem.

        4. Odrażającym przykładem braku wyobraźni władzy jest brzydka i nieczytelna INFOGRAFIKA na odnowionym dworcu PKP.

        5. Nieoświetlone przystanki straszą po zmroku kompletnie nieczytelnymi rozkładami jazdy MPK, które wyglądają niczym BIBUŁA drukowana na ksero w czasach podziema.

        6. Tramwaje jeżdżą rzadko, są stare, hałaśliwe, niewygodne a torowiska są niebezpieczne!

        7. Bez zdecydowanego frontu działań obywateli na rzecz zmian cywilizacyjnych PRZECIWKO opieszałej i niewyedukowanej władzy Wrocław będzie zmuszony czekać na zmiany przez kolejne 20-30 lat...

        KTO MA TYLE CZASU DO STRACENIA NIECH NIE ROBI NIC...

        KTO NIE WIE CO MÓGŁBY Z TYM ZROBIĆ... MOŻE ROBIĆ DZIECI ABY ODDAĆ JE W NIEWOLĘ POGANIACZOM STADA, BOOKMACHEROM SYFU i ZAKŁADNIKOM BEZGUŚCIA...
        • urko70 Re: = Mentalna Wiocha: Rower Wynocha! = 27.09.12, 15:30
          wroclove2london napisał:

          > 3. Wrocław całkowicie został oddany w pacht chłopom-benzynożłopom a inteligencj
          > a, studenci, artyści i rowerzyści są tutaj nic nie znaczącym absolutnym margine
          > sem.

          > 5. Nieoświetlone przystanki straszą po zmroku kompletnie nieczytelnymi rozkłada
          > mi jazdy MPK, które wyglądają niczym BIBUŁA drukowana na ksero w czasach podzie
          > ma.

          > 6. Tramwaje jeżdżą rzadko, są stare, hałaśliwe, niewygodne a torowiska są niebe
          > zpieczne!

          Ludzie inteligentni jeśli ich stać to nie wybierają takiejk jaka opisałeś komunikacji zbiorowej.
          Jak mają możliwość wygodnego komfortowego przejazdu zamiast bycia spoconym po kilku km na rowerze to również wybierają samochód :).
          --
          Cytuj, komu i na co odpowiadasz.
          • Gość: benek Jak z wiochy to tylko autem IP: *.e-wro.net.pl 02.10.12, 07:37
            > Ludzie inteligentni jeśli ich stać to nie wybierają takiejk jaka opisałeś komun
            > ikacji zbiorowej.
            > Jak mają możliwość wygodnego komfortowego przejazdu zamiast bycia spoconym po k
            > ilku km na rowerze to również wybierają samochód :).

            Człowiek inteligentny za jakiego się uważam wybiera auto i korzysta z niego do czasu dopóki to ma sens.
            Potem źle się czuje jeśli wygląda jak idiota stojąc w korkach.
            zatem kolejna decyzja to czy rower czy MPK będzie korzystniejsza i tu decyduje odległość , stan zdrowia i pora roku.
            Normalny zdrowy człowiek kory jedzie do pracy ok 3 km, przez 300 dni wybierze rower a przez 60 KZ.

              • Gość: benek Re: Jak z wiochy to tylko autem IP: *.e-wro.net.pl 04.10.12, 15:20
                > > Normalny zdrowy człowiek kory jedzie do pracy ok 3 km, przez 300 dni wybi
                > erze r
                > > ower a przez 60 KZ.
                > To po co w ogóle człowiekowi samochód?

                Nie wszyscy maja 3 km do pracy a czymś też trzeba rower wywieźć poza miasto na wycieczkę.
                Przecież jak kto mieszka na wiosce 15-25 km od Wrocławia nie będzie jeździł rowerem.
                Nawet jak się mieszka na peryferiach to jedno auto trzeba mieć.
                Niestety osoby które mają auto bo muszą, nie wyobrażają sobie ze można auto postawić 500 m od centrum i parkowac za darmo, a dalej jechać rowerem lub tramwajem.
                Z czasem stają się niewolnikami auta.



            • urko70 Re: Jak z wiochy to tylko autem 02.10.12, 09:54
              Gość portalu: benek napisał(a):

              > > Ludzie inteligentni jeśli ich stać to nie wybierają takiejk jaka opisałeś
              > komun
              > > ikacji zbiorowej.
              > > Jak mają możliwość wygodnego komfortowego przejazdu zamiast bycia spocony
              > m po k
              > > ilku km na rowerze to również wybierają samochód :).
              >
              > Człowiek inteligentny za jakiego się uważam wybiera auto i korzysta z niego do
              > czasu dopóki to ma sens.
              > Potem źle się czuje jeśli wygląda jak idiota stojąc w korkach.
              > zatem kolejna decyzja to czy rower czy MPK będzie korzystniejsza i tu decyduje
              > odległość , stan zdrowia i pora roku.

              To, że Ty nie umiesz sensownie się poruszać autem nie znaczy, że inni nie umieją.
              To, że Twoje potrzeby komunikacyjno, higieniczno, estetyczne nie są naruszane jazdą na rowerze nie znaczy, że i innych potrzeby nie byłyby naruszone.
              Przyjmij w końcu do wiadomości, że ludzie są różni i że jeśli Tobie coś odpowiada to nie znaczy, ze innym będzie odpowiadało także nie ma sensu bronić tezy, że inteligencja jest marginesem.

              > Normalny zdrowy człowiek kory jedzie do pracy ok 3 km, przez 300 dni wybierze r
              > ower a przez 60 KZ.

              A cała reszta jest wg benka nienormalna.... bo normalny to rowerzysta, a każdy inny to nienormalny.
              Ty weź się bardzo poważnie zastanów nad sobą.
              --
              Cytuj, komu i na co odpowiadasz.
              • Gość: benek Re: Jak z wiochy to tylko autem IP: *.e-wro.net.pl 07.10.12, 12:09
                > To, że Ty nie umiesz sensownie się poruszać autem nie znaczy,
                ty jednak nie umiesz czytać ze zrozumieniem.
                autem poruszam się poza szczytem.
                Jeśli murze w szczycie do biorę do bagażnika rower i auto zostawiam przed ścisłym centrum a końcówkę jadę rowerem.



                > że inni nie umiej
                > ą.
                > To, że Twoje potrzeby komunikacyjno, higieniczno, estetyczne nie są naruszane j
                > azdą na rowerze nie znaczy, że i innych potrzeby nie byłyby naruszone.

                Tak te paniusie w szpilkach wysiadajcie wprost w zaspę albo w kałużę to piękny widok :)


                > Przyjmij w końcu do wiadomości, że ludzie są różni
                Dlatego 20% nie da się wtłoczyć do blaszanej trumny i zmuszać do stania w korkach czyli tak aby wdychać trucizny z rury auta poprzedzającego.
                Ludzie zwariowali.
                Na szczecie nie jest tak źle a błędy są wynikiem zapóźnień w infrastrukturę ścieżek i MPK.Dochodzi tego dobitnie sposób w jaki odchodzi się od auta na zachodzie na rzecz rowerów i KZ.
                U nas dla kierowców jest nie do pojęcia ze można tak jak we Francji zwęzić 5 pasmówkę do 2 pasów czy robić różne przedsięwzięcia słuzące do spowolnienia ruchu aut a tym do zniechęcania do wjazdu do centrum.

                .i że jeśli Tobie coś odpowia
                > da to nie znaczy, ze innym będzie odpowiadało także nie ma sensu bronić tezy, ż
                > e inteligencja jest marginesem.
                >
                > > Normalny zdrowy człowiek kory jedzie do pracy ok 3 km, przez 300 dni wybi
                > erze r
                > > ower a przez 60 KZ.
                >
                > A cała reszta jest wg benka nienormalna.... bo normalny to rowerzysta, a każdy
                > inny to nienormalny.

                Ty jesteś nienormalny bo nie potrafisz czytać ze zrozumieniem.
                normalny zdrowy człowiek pisze.
                Niestety coraz więcej chorych osób, które nie mogą się ruszać.
                Ale im więcej jeżdżą autem tym mniej się ruszają.
                Najgorsze że osoba chora wozi autem swoje dzieci co prowadzi do kalectwa kolejnego pokolenia.

                > Ty weź się bardzo poważnie zastanów nad sobą.
                Nie jesteś w stanie pojąc co ci piszą.
                To albo zła wola albo głupota.
                • masofrev Re: Jak z wiochy to tylko autem 07.10.12, 22:05
                  Gość portalu: benek napisał(a):

                  > Jeśli murze w szczycie do biorę do bagażnika rower i auto zostawiam przed ścisł
                  > ym centrum a końcówkę jadę rowerem.
                  >
                  A do jakiego auta niby ładujesz ten swój rower? Do tego, którym byłeś w Genewie?
                  • Gość: benek karmię trolla--nie czytać IP: *.e-wro.net.pl 08.10.12, 10:26
                    > > ym centrum a końcówkę jadę rowerem.
                    > >
                    > A do jakiego auta niby ładujesz ten swój rower? Do tego, którym byłeś w Genewie

                    Ale już udowodniłeś ze jesteś trolle.
                    Ja tez już w to uwierzyłem bo ciężko na to pracowałeś.
                    Po co dalej to udowadniasz ?
                    Malo jest tematów i ludzi, z którymi mógłbyś potrollować czyli się pokłócić ?

                • urko70 Re: Jak z wiochy to tylko autem 08.10.12, 10:21
                  Gość portalu: benek napisał(a):

                  > > To, że Ty nie umiesz sensownie się poruszać autem nie znaczy,
                  > ty jednak nie umiesz czytać ze zrozumieniem.
                  > autem poruszam się poza szczytem.
                  > Jeśli murze w szczycie do biorę do bagażnika rower i auto zostawiam przed ścisł
                  > ym centrum a końcówkę jadę rowerem.

                  Napisałeś:
                  "Człowiek inteligentny za jakiego się uważam wybiera auto i korzysta z niego do
                  czasu dopóki to ma sens. "
                  czyli dla Ciebie jest sens tylko po przedmieściach, w nocy czy w innych porach doby lub miejscach miasta kiedy w mieście jest pusto.
                  Inni umieją sprawnie poruszać się również w centrum i również w szczycie.
                  Także daruj sobie benku tekstu i niezrozumieniu.


                  > > że inni nie umieją.
                  > > To, że Twoje potrzeby komunikacyjno, higieniczno, estetyczne nie są narus
                  > > zane jazdą na rowerze nie znaczy, że i innych potrzeby nie byłyby naruszone.
                  >
                  > Tak te paniusie w szpilkach wysiadajcie wprost w zaspę albo w kałużę to piękny
                  > widok :)

                  Jakby jechał z Tobą to pewnie zatrzymałbyś się tak żeby tak wysiadły, ludzie inteligentni zatrzymają się w miejscu gdzie kałuży/zaspy nie ma.


                  > > Przyjmij w końcu do wiadomości, że ludzie są różni
                  > Dlatego 20% nie da się wtłoczyć do blaszanej trumny i zmuszać do stania w korka
                  > ch czyli tak aby wdychać trucizny z rury auta poprzedzającego.

                  "Trumny"(?) emocje nie pozwalają Ci na chłodną ocenę.
                  Nikt Cię nie zmusza to auta. Pisałem Ci to wielokrotnie: jeśli dla Ciebie lepiej jest rowerem to jeździj rowerem ale nie oceniaj innych swoją miarką, inni umieją jeździć, inni mogą mieć inne potrzeby komunikacyjne


                  > > > Normalny zdrowy człowiek kory jedzie do pracy ok 3 km, przez 300 dn
                  > > > i wybierze rower a przez 60 KZ.
                  > >
                  > > A cała reszta jest wg benka nienormalna.... bo normalny to rowerzysta, a
                  > > każdy inny to nienormalny.
                  >
                  > Ty jesteś nienormalny bo nie potrafisz czytać ze zrozumieniem.

                  Ależ z tego co napisałeś dokładnie to wynika. A tu kolejny dowód Twojej "kultury".

                  > normalny zdrowy człowiek pisze.

                  Tu nie mowa o tym czy ten człowiek pisze tylko o tym jak się porusza po mieście.


                  > > Ty weź się bardzo poważnie zastanów nad sobą.
                  > Nie jesteś w stanie pojąc co ci piszą.
                  > To albo zła wola albo głupota.

                  Faktycznie to co piszesz jest niepojęte i może wynikać z obu ww przyczyn.

                  :)
                  --
                  Cytuj, komu i na co odpowiadasz.
                  • Gość: benek Re: Jak z wiochy to tylko autem IP: *.e-wro.net.pl 08.10.12, 10:46
                    > "Człowiek inteligentny za jakiego się uważam wybiera auto i korzysta z niego do
                    > czasu dopóki to ma sens. "
                    > czyli dla Ciebie jest sens tylko po przedmieściach, w nocy czy w innych porach
                    > doby lub miejscach miasta kiedy w mieście jest pusto.
                    nie musi byc pusto ale tam gdie da sie zaparkowąc a ajzda autem bedze ze średnia piooand 40 km/h.
                    Jazda z pedkoscia srednia 24km/h autem mija sie z celem bo dodatkowo jest duze ryzykowpadniecia w korki atam rpedkosci wedlug mamy targeo sa ponizej 8km/h.
                    Toż szybcoiej piecotą ide.

                    Kierowcy zmyślaja ze gdyby byo metro to by auta zostawili w domu.
                    Tylko ze emtro nei dzie pod każde drzwi.
                    trzba jeszcze do neigo dotrzeć jak jedna linia bedzie rpzeciac dzielnice lub beuicw sąsiedneij dzielniy.
                    Ztaem keirocy powinni juz dizs ćwiczyc przesadki czyli dojazd auttem do KZ i pozostawienei auta.
                    To juz dzis jest mozliwe bo tramwajem mozna dojechcw w kolice Rynku czy pl.Solnego i nei am sensu tam sie pchc autem.
                    Bilet tramwajowy jest tańszy od biletu parkingowego i dopada strata czasu na szukanie miejsca.

                    Kierowcy udają ze muszą mieć auto bo woza dzieci i woza towary z hurtowni budowlanych oraz robią wielkie zakupy spożywcze.
                    To bzdura bo w ścisłym centrum nie am hurtowni budowlanych, hipermarketów ani żłobków .
                    Gdyby ludzi nauczyć przesiadek z auta to samochody w mieście nie byłyby takim problemem,
                    Odgraciłoby się centrum a i szybciej by się przez nie przejeżdżało.


                    Nie jest problemem stan infrastruktury drogowej czy niedorozwój KZ.
                    Problemem jest mentalność ludzi naduzywających auta.
                    Zatem wszelkie utrudnienia nie maja sluzyc temu aby komus zakazać jazdy autem ale aby te świadomość przebudować.
                    Keiroca musi zrozumeić ze jest persona non grata



                    Można ożywić centrum poprzez pobudzenie handlu.
                    W Sewilli wprowadzono ograniczony czas na przebywanie auta w centrum do 45 minut a to zwolniło miejsca parkingowe.
                    Każdy teraz może szybko podjechac pod sklep zrobić małe zakupy do 45 minut czy załatwić sprawę w urzędzie i wyjechać.
                    W Singapurze ograniczono za pomocą opłat wjazd do centym i liczba aut spadła tam o 76%.
                    Teraz nie ma problemu np z dostawą towaru do sklepu a handel kwitnie o czym chyba nikogo nie trzeba przekonywać.

                    • urko70 Re: Jak z wiochy to tylko autem 08.10.12, 11:30
                      Gość portalu: benek napisał(a):

                      > > "Człowiek inteligentny za jakiego się uważam wybiera auto i korzysta z ni
                      > ego do
                      > > czasu dopóki to ma sens. "
                      > > czyli dla Ciebie jest sens tylko po przedmieściach, w nocy czy w innych p
                      > orach
                      > > doby lub miejscach miasta kiedy w mieście jest pusto.
                      > nie musi byc pusto ...

                      Nieistotne. Istotne tylko to, że to są Twoje zasady oparte o Twoje umiejętności czy Twoje potrzeby. Inni umieją inaczej, inni mają inne potrzeby i to wcale nie świadczy o czyjejś inteligencji. A jeśli już to to o inteligencji kierowców, którzy umieją się sprawniej od Ciebie poruszać w mieście.

                      :)


                      > Nie jest problemem stan infrastruktury drogowej czy niedorozwój KZ.

                      Jest.

                      > Problemem jest mentalność ludzi naduzywających auta.

                      Podaj definicję "nadużywania auta". Ale uniwersalną, a nie Twoją osobistą oparta o Twoje umiejętności, potrzeby, widzenie świata.


                      > Keiroca musi zrozumeić ze jest persona non grata

                      To jest świetne podsumowanie Twojej postawy, postawy jaką prezentujesz we wszelkich wątkach komunikacyjnych.
                      I to Twoje podejście powoduje takie traktowanie tego co piszesz, bo w większości swoich wypowiedzi to właśnie podejście prezentujesz.


                      --
                      Cytuj, komu i na co odpowiadasz.
    • wielki_czarownik Zastanawia mnie 21.09.12, 15:06
      Patrzę na tą mapkę i widzę, że na czerwono zaznaczony jest most Trzebnicki. Gdzie tam jeszcze miejsce dla rowerów wytyczyć? Dwa tramwaje się cudem mieszczą, chodnik wąski, że ciężko osobę z wózkiem dziecięcym wyminąć, a ci chcą jeszcze rowery puszczać. Górą chyba.
      --
      "Nie ma ludzi niewinnych, są tylko źle przesłuchani."
      FELIKS DZIERŻYŃSKI

      Proszę nie pisać do mnie na maila, bo i tak nie sprawdzam skrzynki na GW.
      • Gość: artek Re: Zastanawia mnie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.09.12, 15:25
        > Patrzę na tą mapkę i widzę, że na czerwono zaznaczony jest most Trzebnicki. Gdz
        > ie tam jeszcze miejsce dla rowerów wytyczyć? Dwa tramwaje się cudem mieszczą, c
        > hodnik wąski, że ciężko osobę z wózkiem dziecięcym wyminąć, a ci chcą jeszcze r
        > owery puszczać. Górą chyba.

        a kto powiedział, że chcą? mapa obrazuje gdzie trasy rowerowe są i gdzie ich nie ma nie ma, ze szczególnym wskazaniem, że poszczególne odcinki nie łączą się w jakąkolwiek spójna sieć. w twoim konkretnym wypadku nikt nie pisze że na tym moście ma być wydzielona ddr. a jesli juz miałaby byc, to równie dobrze można by z braku miejsca wybudować osobną kładkę pieszorowerową. w gruncie rzeczy, nic nie stoi temu na przeszkodzie, oprócz (nie)chęci magistratu.

        zaś "trasa rowerowa" oznacza w tym przypadku wszystkie rodzaje dróg - wydzielone drogi dla rowerów (c13), pasy rowerowe (w tym kontrapasy), drogi dla pieszych i rowerów z wydzielonymi osobnymi pasami dla pieszych i rowerów (c13|c16), oraz drogi dla pieszych i rowerów - chodniki o ruchu wspólnym pieszych i rowerów (c13/c16).
        • urko70 Re: Zastanawia mnie 21.09.12, 15:42
          Gość portalu: artek napisał(a):

          > > Patrzę na tą mapkę i widzę, że na czerwono zaznaczony jest most Trzebnick
          > i. Gdz
          > > ie tam jeszcze miejsce dla rowerów wytyczyć? Dwa tramwaje się cudem miesz
          > czą, c
          > > hodnik wąski, że ciężko osobę z wózkiem dziecięcym wyminąć, a ci chcą jes
          > zcze r
          > > owery puszczać. Górą chyba.
          >
          > a kto powiedział, że chcą?

          Wskazuje na to legenda mapki gdzie napisano "brakujące odcinki tras rowerowych".
          Jeśli komuś czegoś brakuje i komunikuje to prezydentowi to w jakim celu jeśli nie w zbudowaniu?

          > w twoim konkretnym wypadku nikt nie pisze że na tym m
          > oście ma być wydzielona ddr. a jesli juz miałaby byc, to równie dobrze można by
          > z braku miejsca wybudować osobną kładkę pieszorowerową. w gruncie rzeczy, nic
          > nie stoi temu na przeszkodzie, oprócz (nie)chęci magistratu.

          Budować ok 400 metrową kładkę przez Odrę specjalnie dla rowerzystów? :)

          --
          Cytuj, komu i na co odpowiadasz.
          • polujacy_na_kaczki Re: Zastanawia mnie 21.09.12, 16:07
            urko70 napisał:


            >
            > Budować ok 400 metrową kładkę przez Odrę specjalnie dla rowerzystów? :)
            >
            Czemu nie? Przecież można było wybudować 1700 metrowy most specjalnie dla kierowców (tak, tylko oni mogą korzystać z Mostu Rędzińskiego)
            • masofrev Re: Zastanawia mnie 21.09.12, 16:28
              polujacy_na_kaczki napisał:

              > > Budować ok 400 metrową kładkę przez Odrę specjalnie dla rowerzystów? :)
              > >
              > Czemu nie? Przecież można było wybudować 1700 metrowy most specjalnie dla kiero
              > wców (tak, tylko oni mogą korzystać z Mostu Rędzińskiego)

              Tak, tylko to kierowcy płacą podatki zawarte w cenie paliwa (i to niemałe!). A most Rędziński jest częścią obwodnicy autostradowej - jakoś nie słyszałem, bo wolno było rowerem jeździć po autostradzie?
              • Gość: rider Re: Zastanawia mnie IP: *.adsl.inetia.pl 21.09.12, 16:43
                masofrev napisał:
                > Tak, tylko to kierowcy płacą podatki zawarte w cenie paliwa (i to niemałe!). A
                > most Rędziński jest częścią obwodnicy autostradowej - jakoś nie słyszałem, bo w
                > olno było rowerem jeździć po autostradzie?

                Rowerzyści kretynie płacą podatek VAT w oponach, pompkach, błotnikach, bateriach, suportach itp.zresztą jko obywatele płaca i inne podatki, z których maja prawo mieć opłacane drogi dla siebie. Zresztą co to ma do rzeczy skoro wedle twojej szczeniackiej logiki, pieszy to jest taki ktos co nic nie płaci a wszedzie ma powierchnie do łażenia budowane za publiczna kasę....
                • polujacy_na_kaczki Re: Zastanawia mnie 21.09.12, 16:56
                  Gość portalu: rider napisał(a):


                  > Rowerzyści kretynie płacą podatek VAT w oponach, pompkach, błotnikach, bateriac
                  > h, suportach itp.zresztą jko obywatele płaca i inne podatki, z których maja pra
                  > wo mieć opłacane drogi dla siebie. Zresztą co to ma do rzeczy skoro wedle twoje
                  > j szczeniackiej logiki, pieszy to jest taki ktos co nic nie płaci a wszedzie ma
                  > powierchnie do łażenia budowane za publiczna kasę....
                  Nie złość się na niedouczonego. Większość polskich kierowców jest przekonanych, że kupując paliwo płacą podatek drogowy (choć ten nie istnieje od lat) i że to ten podatek finansuje drogi.
                  • urko70 Re: Zastanawia mnie 21.09.12, 21:15
                    polujacy_na_kaczki napisał:

                    > Większość polskich kierowców jest przekonanych,
                    > że kupując paliwo płacą podatek drogowy (choć ten nie istnieje od lat) i że to
                    > ten podatek finansuje drogi.

                    Nie istnieje ponieważ został wtłoczony w cenę paliwa.
                    W cenie paliwa jest cała gama podatków.

                    :)
                    --
                    Cytuj, komu i na co odpowiadasz.
                    • polujacy_na_kaczki Re: Zastanawia mnie 21.09.12, 21:27
                      urko70 napisał:


                      > Nie istnieje ponieważ został wtłoczony w cenę paliwa.
                      > W cenie paliwa jest cała gama podatków.
                      >
                      > :)
                      Tak, cała gama: VAT, akcyza, opłata paliwowa (10gr. od litra etyliny). Ale nie ma podatku drogowego. Nie ma. Nie istnieje. Od jakichś 15 lat. Proste. Nie został do niczego doliczony.
                      Zlikwidowano podatek drogowy, podniesiono akcyzę na paliwo. Ale akcyza to nie podatek drogowy. Tak jak akcyza na alkohol to nie podatek od chodzenia zygzakiem.
                        • polujacy_na_kaczki Re: Zastanawia mnie 22.09.12, 11:18
                          Gość portalu: ubu król napisał(a):

                          > podatek drogowy dla osobówek zmienił nazwę na opłata paliwowa mądralo.. co t
                          > o zmienia?
                          > Drogowy dalej płaca ciężarówki..

                          Albo konfabulujesz, albo kłamiesz. Opłatę paliwową wprowadzono w 2004 roku, podczas gdy podatek drogowy zlikwidowano pod koniec lat 90-tych. Opłata paliwowa jest podatkiem za spalanie paliw naftowych (czyli za emisję zanieczyszczeń), nie za korzystanie z dróg publicznych. Opłata paliwowa jest znacznie niższa, niż dawny podatek drogowy. Podatek drogowy zastąpiono podniesioną akcyzą. Jak się nie znasz, to się nie wtrącaj. Bo pisząc głupoty tylko idiotę z siebie zrobisz. W cenie paliwa NIE MA ŻADNEGO podatku, który oficjalnie byłby opłatą za korzystanie z dróg publicznych.
                        • Gość: benek Re: Zastanawia mnie IP: *.e-wro.net.pl 04.10.12, 15:33
                          > podatek drogowy dla osobówek zmienił nazwę na opłata paliwowa mądralo.. co t
                          > o zmienia?
                          > Drogowy dalej płaca ciężarówki..


                          Skoro w paliwie jest tyle podatków to może wszystkie nazwiesz ej podatkiem drogowym ?

                          Właśnie po to zlikwidowany podatek drogowy i wprowadzono opłatę paliwową aby się kierowcom nie kojarzyło ze drogi buduje się z tych grosików .
                          8,5 grosza za litr to daje ułamek grosza za kilometr gdy oplata za przejazd kilometra wynosi ok 40 gr
                          • urko70 Re: Zastanawia mnie 08.10.12, 10:40
                            Gość portalu: benek napisał(a):

                            > > podatek drogowy dla osobówek zmienił nazwę na opłata paliwowa mądralo.
                            > . co t
                            > > o zmienia?
                            > > Drogowy dalej płaca ciężarówki..

                            >
                            > Skoro w paliwie jest tyle podatków to może wszystkie nazwiesz ej podatkiem drog
                            > owym ?
                            >
                            > Właśnie po to zlikwidowany podatek drogowy i wprowadzono opłatę paliwową aby si
                            > ę kierowcom nie kojarzyło ze drogi buduje się z tych grosików .

                            Mylisz się benku. Podatek zlikwidowano poprzez "wtłoczenie" go w cenę paliwa (zastąpiony odpisami na fundusz drogowy) z akcyzy z dwóch powodów:
                            1. brak związku z ilością przejechanych km
                            2. niska ściągalność

                            Pisanie, że tego typu zmiany robi się po to aby się komuś coś nie kojarzyło jest kompletnie bezsensu.

                            :)
                            --
                            Cytuj, komu i na co odpowiadasz.
                      • urko70 Re: Zastanawia mnie 27.09.12, 14:29
                        polujacy_na_kaczki napisał:

                        > > Nie istnieje ponieważ został wtłoczony w cenę paliwa.
                        > > W cenie paliwa jest cała gama podatków.
                        > >
                        > > :)
                        > Tak, cała gama: VAT, akcyza, opłata paliwowa (10gr. od litra etyliny). Ale nie
                        > ma podatku drogowego. Nie ma. Nie istnieje. Od jakichś 15 lat. Proste. Nie zost
                        > ał do niczego doliczony.

                        "Nie ma, nie ma, nie istnieje" - ok musiałeś to trzykrotnie powtórzyć mimo iż ja wcześniej
                        to napisałem. Fajne to :)


                        > Zlikwidowano podatek drogowy, podniesiono akcyzę na paliwo. Ale akcyza to nie p
                        > odatek drogowy.

                        Dokładnie o tym pisałem (wtłoczenie podatku w cenę paliwa) - miło że potwierdzasz ale naprawdę nie musisz :)

                        W momencie zlikwidowania podatku drogowego podniesiono cenę paliwa. Było to podyktowane problemami ze ściągalnością ale co wazniejsze słabym powiązaniem stałej opłaty ze skalą korzystania z dróg. Z tej akcyzy zdejmowało się część w formie odpisów na fundusz drogowy.

                        Reasumując: im więcej kupuje się paliwa tym więcej przeznacza się na odpisy na fundusz drogowy (przez akcyzę).
                        --
                        Cytuj, komu i na co odpowiadasz.
                    • Gość: benek Re: Zastanawia mnie IP: *.e-wro.net.pl 04.10.12, 15:28
                      > Nie istnieje ponieważ został wtłoczony w cenę paliwa.
                      > W cenie paliwa jest cała gama podatków.

                      A UE żąda zwiększenia o 300 % opląty paliwowej bo ile lat może finansować polskie drogi ?
                      a kierowcy myślą ze drogi buduje się z podatków w paliwie.
                      Z tych pieniędzy to się łata dziury i leczy ofiary wypadków oraz utylizuje stare auta


                • masofrev Re: Zastanawia mnie 21.09.12, 16:58
                  Gość portalu: rider napisał(a):

                  > Rowerzyści kretynie
                  Oho! Sądząc po kulturze wypowiedzi - wyczuwam rowerzystę! Ale idźmy dalej

                  > płacą podatek VAT w oponach, pompkach, błotnikach, bateriac
                  > h, suportach itp.
                  Ależ oczywiście! Tylko że podatki w 1l paliwa to jakieś 3 zł, czyli każdy kierowca tankując wpłaca do budżetu 150 zł. Czyli tyle samo, co rowerzysta kupujący rower za 750 zł. Różnica jest taka, że rower kupuje się raz na rok, a tankuje przynajmniej raz w miesiącu... A, jeszcze są płatne autostrady...

                  > zresztą jko obywatele płaca i inne podatki, z których maja pra
                  > wo mieć opłacane drogi dla siebie.
                  Oczywiście! Chyba jednak nie zaprzeczysz, że kierowcy naprawdę generują olbrzymie dochody dla budżetu, stąd inwestycje drogowe są w pewnym stopniu usprawiedliwione... Nie mówiąc o tym, że nie tylko samochody osobowe jeżdżą po drogach, ale i dostawczaki dostarczające chlebek i masełko dla ciebie...

                  Zresztą co to ma do rzeczy skoro wedle twoje
                  > j szczeniackiej logiki,
                  Znów charakterystyczna kultura...

                  > pieszy to jest taki ktos co nic nie płaci a wszedzie ma
                  > powierchnie do łażenia budowane za publiczna kasę....
                  Zasadniczo tak właśnie jest, tyle tylko, że KAŻDY obywatel Polski jest pieszym, a rowerzystami jest jakaś wybrana część populacji. Poza tym ja jako pieszy nie biegam do magistratu i nie krzyczę: zbudujcie mi chodnik, prawda? A tam, gdzie buduje się nowe chodniki, drogi dla rowerów też powstają (vide droga do Trzebnicy).
                  • polujacy_na_kaczki Re: Zastanawia mnie 21.09.12, 17:13
                    masofrev napisał:


                    > Ależ oczywiście! Tylko że podatki w 1l paliwa to jakieś 3 zł, czyli każdy kiero
                    > wca tankując wpłaca do budżetu 150 zł.
                    Za 50l paliwa. To wystarczy na 500-600km jazdy.
                    > Czyli tyle samo, co rowerzysta kupujący
                    > rower za 750 zł.
                    To kup rower za 750 zł. Nie wiem, co za złom tyle kosztuje.
                    > Różnica jest taka, że rower kupuje się raz na rok, a tankuje p
                    > rzynajmniej raz w miesiącu... A, jeszcze są płatne autostrady...
                    To może kup sobie rower, zamiast marudzić na koszty posiadania samochodu? Przy okazji: kupując mieszkanie zapłaciłem 18tyś. zł VAT'u. I jeszcze coś: rower TEŻ wymaga serwisowania i części zamiennych (na dobrym supporcie przejadę parę tysięcy kilometrów, a Ty ile na jednym sprzęgle?)
                    >

                    > Oczywiście! Chyba jednak nie zaprzeczysz, że kierowcy naprawdę generują olbrzym
                    > ie dochody dla budżetu, stąd inwestycje drogowe są w pewnym stopniu usprawiedli
                    > wione... Nie mówiąc o tym, że nie tylko samochody osobowe jeżdżą po drogach, al
                    > e i dostawczaki dostarczające chlebek i masełko dla ciebie...
                    Trzeba być wyjątkowo naiwnym, by uważać, że inwestycje drogowe są opłacalne. Po pierwsze nowe drogi nie wyczarują nowych kierowców. Po drugie drogi nie przynoszą budżetowi zysku, tylko stratę.

                    > Zasadniczo tak właśnie jest, tyle tylko, że KAŻDY obywatel Polski jest pieszym,
                    > a rowerzystami jest jakaś wybrana część populacji. Poza tym ja jako pieszy nie
                    > biegam do magistratu i nie krzyczę: zbudujcie mi chodnik, prawda? A tam, gdzie
                    > buduje się nowe chodniki, drogi dla rowerów też powstają (vide droga do Trzebn
                    > icy).
                    Jak odpowiedzieć na tak idiotyczny argument? Może tak: chodniki już są! A dróg rowerowych brakuje. I najważniejsze (do wszystkich przeciwników rowerzystów): każdy nowy rowerzysta, to jeden samochód mniej na ulicy (pomyślcie o tym stojąc w korkach). Każdy kilometr drogi dla rowerów, to mniej rowerzystów na ulicach (pomyślcie o tym wlokąc się za rowerem) i na chodnikach (pomyślcie o tym, gdy rowerzysta naruszy "wasze królestwo", za jakie uważacie chodniki). Komu więc przeszkadzają rowerzyści i drogi dla rowerów? Chyba tylko MPK, dla którego rowerzyści są konkurencją. W interesie WSZYSTKICH mieszkańców miasta jest budowa rozsądnej infrastruktury rowerowej.
                    P. S. Rowerzystów jest na prawdę o wiele więcej, niż Ci się wydaje.
                    • masofrev Re: Zastanawia mnie 21.09.12, 17:27
                      polujacy_na_kaczki napisał:

                      > To kup rower za 750 zł. Nie wiem, co za złom tyle kosztuje.
                      Cóż, w supermarketach da się taki zapewne kupić... Ale rozumiem, że TY na byle czym nie jeździsz...

                      > To może kup sobie rower, zamiast marudzić na koszty posiadania samochodu?
                      A gdzie ja marudzę? Ja tylko dokonuję obliczenia.

                      > Przy
                      > okazji: kupując mieszkanie zapłaciłem 18tyś. zł VAT'u.
                      Oczywiście! Wszyscy płacimy VAT!

                      I jeszcze coś: rower TEŻ
                      > wymaga serwisowania i części zamiennych (na dobrym supporcie przejadę parę tys
                      > ięcy kilometrów, a Ty ile na jednym sprzęgle?)
                      Cóż, nie mam pojęcia, czym jest "support". A na jednym sprzęgle pewnie przejadę minimu 50000 km. Ale co to ma do rzeczy?

                      > Trzeba być wyjątkowo naiwnym, by uważać, że inwestycje drogowe są opłacalne.
                      Tak? A autostrady A4 i A2, które są częściowo prywatne? I wygląda na to, że kiedyś jednak koszt ich budowy się zwróci...

                      > Jak odpowiedzieć na tak idiotyczny argument? Może tak: chodniki już są!
                      > A dróg rowerowych brakuje. I najważniejsze (do wszystkich przeciwników rowerzys
                      > tów): każdy nowy rowerzysta, to jeden samochód mniej na ulicy (pomyślcie o tym
                      > stojąc w korkach). Każdy kilometr drogi dla rowerów, to mniej rowerzystów na ul
                      > icach (pomyślcie o tym wlokąc się za rowerem) i na chodnikach (pomyślcie o tym,
                      > gdy rowerzysta naruszy "wasze królestwo", za jakie uważacie chodniki). Komu wi
                      > ęc przeszkadzają rowerzyści i drogi dla rowerów? Chyba tylko MPK, dla którego r
                      > owerzyści są konkurencją. W interesie WSZYSTKICH mieszkańców miasta jest budowa
                      > rozsądnej infrastruktury rowerowej.
                      Ależ ja niczego z tych argumentów nie kwestionuję! Ścieżki rowerowe są potrzebne - i niech się budują! Moja wypowiedź dotyczyła argumentu, że skoro wybudowano Most Rędziński, to rowerzystom można fundnąć 400-metrową kładkę przez Odrę.
                      • polujacy_na_kaczki Re: Zastanawia mnie 21.09.12, 17:59
                        masofrev napisał:

                        > polujacy_na_kaczki napisał:
                        >
                        > Cóż, w supermarketach da się taki zapewne kupić... Ale rozumiem, że TY na byle
                        > czym nie jeździsz...
                        Zasugerowałem, że nie masz pojęcia o rowerach. Ale fakt, można kupić "makrokesza" za kilka stów. Ale nie jeżdżą nimi rowerzyści, tylko "pedalarze". Tak, wśród użytkowników rowerów wielu jest idiotów.
                        >
                        > A gdzie ja marudzę? Ja tylko dokonuję obliczenia.
                        >
                        A ja je weryfikuję. Sugerowałeś (tak przynajmniej zrozumiałem), że kierowcy płacą podatki, więc mają prawo do dróg. Ja przypominam, że rowerzyści też płacą podatki i mają prawa do dróg dla rowerów.
                        >
                        > Oczywiście! Wszyscy płacimy VAT!
                        >
                        A także VAT i akcyzę. A za te pieniądze państwo min. buduje i utrzymuje drogi. Kierowca "osobówki" nie płaci żadnych podatków, które przeznaczone byłyby TYLKO na budowę/utrzymanie dróg. VAT, akcyza i opłata paliwowa wliczone w ceny paliw trafiają do wspólnego budżetu.

                        > Cóż, nie mam pojęcia, czym jest "support". A na jednym sprzęgle pewnie przejadę
                        > minimu 50000 km. Ale co to ma do rzeczy?
                        >
                        To część zamienna. Kosztuje. I jest obłożona VAT'em.

                        > Tak? A autostrady A4 i A2, które są częściowo prywatne? I wygląda na to, że kie
                        > dyś jednak koszt ich budowy się zwróci...
                        >
                        "Częściowo prywatne"- czyli operator autostrady pobiera opłaty, za które utrzymuje tę autostradę. Remontuje, naprawia oznakowanie itd.
                        >
                        > Ależ ja niczego z tych argumentów nie kwestionuję! Ścieżki rowerowe są potrzebn
                        > e - i niech się budują! Moja wypowiedź dotyczyła argumentu, że skoro wybudowano
                        > Most Rędziński, to rowerzystom można fundnąć 400-metrową kładkę przez Odrę.
                        Rowerzystom i pieszym (tzw. kładka pieszo-rowerowa, nie byłaby pierwsza we Wrocławiu). Dla czego nie można? Jeśli dzięki temu przejazd przez miasto miałby być łatwiejszy i przyjemniejszy DLA WSZYSTKICH, to czemu nie? Ale, owszem, koszt byłby olbrzymi i raczej nie ma co liczyć na taką kładkę w ciągu wielu najbliższych lat. Można natomiast pociągnąć ddr do mostu i za mostem, a na samym moście niech rowerzyści jadą po ulicy. To tylko 400 metrów. nie wiem jak innym, ale mnie by to pasowało.
                        • masofrev Re: Zastanawia mnie 21.09.12, 18:12
                          polujacy_na_kaczki napisał:

                          > Zasugerowałem, że nie masz pojęcia o rowerach. Ale fakt, można kupić "makrokesz
                          > a" za kilka stów. Ale nie jeżdżą nimi rowerzyści, tylko "pedalarze". Tak, wśród
                          > użytkowników rowerów wielu jest idiotów.
                          To przykre, że dzielisz ludzi na "rowerzystów" i "pedalarzy" według zasobności portfela. I że wg Ciebie ktoś kupujący rower za 750 zł jest idiotą.

                          > A ja je weryfikuję. Sugerowałeś (tak przynajmniej zrozumiałem), że kierowcy pła
                          > cą podatki, więc mają prawo do dróg. Ja przypominam, że rowerzyści też płacą po
                          > datki i mają prawa do dróg dla rowerów.
                          Ależ oczywiście, że mają! Tyle, że skala ich wpłat do budżetu jest nieporównywalnie mniejsza. Co wykazują moje proste obliczenia.

                          > > Oczywiście! Wszyscy płacimy VAT!
                          > >
                          > A także VAT i akcyzę. A za te pieniądze państwo min. buduje i utrzymuje drogi.
                          > Kierowca "osobówki" nie płaci żadnych podatków, które przeznaczone byłyby TYLKO
                          > na budowę/utrzymanie dróg. VAT, akcyza i opłata paliwowa wliczone w ceny paliw
                          > trafiają do wspólnego budżetu.
                          To już kwestia nieszczęśliwych rozwiązań budżetowych. Moim zdaniem część ceny paliwa powinna być przeznaczana na drogi.

                          > > Cóż, nie mam pojęcia, czym jest "support". A na jednym sprzęgle pewnie pr
                          > zejadę
                          > > minimu 50000 km. Ale co to ma do rzeczy?
                          > To część zamienna. Kosztuje. I jest obłożona VAT'em.
                          No i? Każdy płaci VAT, zgodziliśmy się co do tego.

                          > > Tak? A autostrady A4 i A2, które są częściowo prywatne? I wygląda na to,
                          > że kie
                          > > dyś jednak koszt ich budowy się zwróci...
                          > >
                          > "Częściowo prywatne"- czyli operator autostrady pobiera opłaty, za które utrzym
                          > uje tę autostradę. Remontuje, naprawia oznakowanie itd.
                          A za co ją wybudował? Pisząc "częściowo" miałem na myśli, że tylko kawałki autostrad są prywatne.

                          > Rowerzystom i pieszym (tzw. kładka pieszo-rowerowa, nie byłaby pierwsza we Wroc
                          > ławiu). Dla czego nie można? Jeśli dzięki temu przejazd przez miasto miałby być
                          > łatwiejszy i przyjemniejszy DLA WSZYSTKICH, to czemu nie? Ale, owszem, koszt b
                          > yłby olbrzymi i raczej nie ma co liczyć na taką kładkę w ciągu wielu najbliższy
                          > ch lat. Można natomiast pociągnąć ddr do mostu i za mostem, a na samym moście n
                          > iech rowerzyści jadą po ulicy. To tylko 400 metrów. nie wiem jak innym, ale mni
                          > e by to pasowało.
                          No i wspaniale - tutaj się zgadzamy. Czyli jednak rozmowy na forum nie są takie złe, można jakiś konsensus osiągnąć ;-)
                          • polujacy_na_kaczki Re: Zastanawia mnie 21.09.12, 19:09
                            masofrev napisał:


                            > To przykre, że dzielisz ludzi na "rowerzystów" i "pedalarzy" według zasobności
                            > portfela. I że wg Ciebie ktoś kupujący rower za 750 zł jest idiotą.
                            Nie wg. zasobności portfela, tylko umiejętności i kultury jazdy. Rowerzysta przynajmniej stara się przestrzegać przepisów i dzielić drogą. I rowerzysta (z reguły) wie, że tani rower intensywnie użytkowany będzie wymagał kosztownego serwisowania. Tani rower jest dobry dla ludzi, którzy mało jeżdżą. A większość z nich nie ma za grosz poszanowania dla prawa i innych ludzi.
                            >

                            > Ależ oczywiście, że mają! Tyle, że skala ich wpłat do budżetu jest nieporównywa
                            > lnie mniejsza. Co wykazują moje proste obliczenia.
                            A ja przypominam, że VAT i akcyza to nie jedyne podatki. 150 zł podatków w paliwie miesięcznie to może dużo, ale nie jeśli doliczyć PIT, VAT i akcyzę z innych produktów i usług (pasażer MPK też płaci VAT, akcyzę i opłatę paliwową wliczone w cenę biletu). Wielu kierowców w Polsce jest przekonanych, że to oni finansują budowę i utrzymanie dróg. Ale oni (my) podatkami z paliw tylko współfinansują drogi (utrzymywane i budowane z budżetu krajowego, wojewódzkiego, powiatowego i gminnego).
                            >
                            > To już kwestia nieszczęśliwych rozwiązań budżetowych. Moim zdaniem część ceny p
                            > aliwa powinna być przeznaczana na drogi.
                            >
                            Była. Ale tylko teoretycznie. Budżety działają na zasadzie solidarności.

                            > No i? Każdy płaci VAT, zgodziliśmy się co do tego.
                            >
                            Super. I ten VAT (min.) finansuje utrzymanie dróg. także tych, z których konkretny płatnik nie korzysta.

                            > A za co ją wybudował? Pisząc "częściowo" miałem na myśli, że tylko kawałki auto
                            > strad są prywatne.
                            Prywatne droga jest prywatna, wybudowana za prywatne pieniądze i budżet (lokalny) zarabia tylko na podatku od nieruchomości (chyba, bo nie wiem, czy za drogi się takowy płaci). Ale mówimy o drogach publicznych. Płatne autostrady zostały wybudowane w kooperacji państwa z prywatnymi inwestorami. I ci drudzy mają prawo do zwrotu inwestycji. Są też płatne państwowe autostrady, ale na nich płacisz (przynajmniej teoretycznie) tylko za utrzymanie (czego pilnuje UE, współfinansująca budowy takich autostrad- i tak, za Nasze autostrady zapłacili Niemcy, Francuzi, a nawet bankrutujący Grecy, którzy pewnie nigdy z nich nie skorzystają).
                            > No i wspaniale - tutaj się zgadzamy. Czyli jednak rozmowy na forum nie są takie
                            > złe, można jakiś konsensus osiągnąć ;-)
                            Żeby jeszcze taką zgodę osiągnąć z władzami miasta. Ale na to trzeba czasu- w Polsce dopiero zaczyna się używać rowerów jako środka transportu. Dla tego dla wielu polityków wciąż są one zabawkami, a nie pojazdami.
                      • Gość: w Re: Zastanawia mnie IP: 217.8.185.* 21.09.12, 18:13
                        wypadaloby zebys troche sie douczyl, poczytal, wtedy zobaczysz jaka masz ograniczona i bledna wiedze. do tego po prostu wymyslasz i konfabulujesz.

                        Autostrady A4 A2 zostaly wybudowane przy pomocy srodkow UE to oznacza ze jeszcze wiele lat NIKT nie moze na nich zarabiac. Ani grosza. Oplaty na bramkach sa pobierane tylko i wylacznie po to zeby remontowac, sprzatac i odsniezac te autostrady.

                        zdziwiony ze cena paliwa powinna wynosic ok 15zl zebys sam sobie finansowal drogi i koszty transportu ???
                        • masofrev Re: Zastanawia mnie 21.09.12, 18:19
                          Gość portalu: w napisał(a):

                          > wypadaloby zebys troche sie douczyl, poczytal, wtedy zobaczysz jaka masz ograni
                          > czona i bledna wiedze. do tego po prostu wymyslasz i konfabulujesz.
                          O - jest coś o konfabulowaniu. Czyżby czechofil? To jego ulubione słowo ;-)
                          A co konfabulowania - artykuł Wikipedii sugeruje jednak, że A2 została wybudowana za prywatne pieniądze. Ale mogę się naturalnie mylić i czekam na sprostowanie z podaniem źródła.

                          > zdziwiony ze cena paliwa powinna wynosic ok 15zl zebys sam sobie finansowal dro
                          > gi i koszty transportu ???
                          Znowu jakieś kwoty z sufitu...
                    • masofrev Re: Zastanawia mnie 21.09.12, 18:13
                      Gość portalu: w napisał(a):

                      > placisz miesiecznie 150zl podatkow w paliwie, a rząd wydaje 300zł
                      Jakieś uzasadnienie dla tych "300 zł"? Umiesz wykazać, że to taka kwota? Choćby w przybliżeniu?
              • polujacy_na_kaczki Re: Zastanawia mnie 21.09.12, 16:54
                masofrev napisał:


                > Tak, tylko to kierowcy płacą podatki zawarte w cenie paliwa (i to niemałe!).
                No to sobie policz i razy musisz przejechać tym mostem, żeby spłacić jego roczne utrzymanie (dodam, że opłata paliwowa to około 10 groszy na litr paliwa). Mosty, drogi, darmowe autostrady są finansowane z budżetu państwa i podatku od środków transportu (tylko pojazdy o DMC>3,5T). Nie kierowcy, ale WSZYSCY obywatele RP płacą za drogi i mosty.
                >A most Rędziński jest częścią obwodnicy autostradowej - jakoś nie słyszałem, bo w
                > olno było rowerem jeździć po autostradzie?
                Ani chodzić piechotą. I właśnie o to chodzi. Jak może kogoś dziwić budowa kładki dla rowerzystów (i pieszych), skoro normalne jest budowanie mostu dla samochodów?
                • masofrev Re: Zastanawia mnie 21.09.12, 17:02
                  polujacy_na_kaczki napisał:

                  > No to sobie policz i razy musisz przejechać tym mostem, żeby spłacić jego roczn
                  > e utrzymanie (dodam, że opłata paliwowa to około 10 groszy na litr paliwa).
                  A, to Ty sobie policz, ile razy musisz przejechać dowolnym drogą dla rowerów, aby spłacić jego budowę.
                  A potem porozmawiamy.

                  > > olno było rowerem jeździć po autostradzie?
                  > Ani chodzić piechotą. I właśnie o to chodzi. Jak może kogoś dziwić budowa kładk
                  > i dla rowerzystów (i pieszych), skoro normalne jest budowanie mostu dla samocho
                  > dów?
                  A zastanawiałeś się kiedyś, kto dostarcza towary do sklepu, w którym robisz zakupy? Podpowiedź: to nie są rowerzyści...
                  • polujacy_na_kaczki Re: Zastanawia mnie 21.09.12, 17:20
                    masofrev napisał:

                    > A, to Ty sobie policz, ile razy musisz przejechać dowolnym drogą dla rowerów, a
                    > by spłacić jego budowę.
                    > A potem porozmawiamy.
                    Może inaczej: policz ile razy muszę "tym drogą" dla rowerów przejechać, żeby potrzebowała remontu. Podpowiem: razem z rowerem ważę jakieś 80kg (czyli tyle co 1/10 malutkiego auta)
                    >

                    > A zastanawiałeś się kiedyś, kto dostarcza towary do sklepu, w którym robisz zak
                    > upy? Podpowiedź: to nie są rowerzyści...
                    Ale ja w ogóle nie żałuję kierowcom dróg (sam też jestem kierowcom). Wręcz przeciwnie- AOW bardzo mnie cieszy, bo oznacza mniej ciężarówek na ulicach miasta, z których korzystam tak jako kierowca, jak i jako rowerzysta. Nie rozumiem tylko jak kogoś może dziwić pomysł budowy kładki pieszo-rowerowej (a kilka takich istnieje w centrum Wrocławia). Rowerzysta, jako użytkownik dróg, ma prawo do bezpiecznej infrastruktury. Z resztą można wybudować ddr do i z mostu, a na samym moście "zmusić" rowerzystów do jazdy ulicą.
                    P. S. AOW i Most Rędziński "ufundowali" wszyscy płacący podatki w RP, nie tylko kierowcy, a przecież służą one kierowcom. Dla czego więc podatnicy nie mogliby "ufundować" kładki dla pieszych i rowerzystów? Tak działa system solidarnego płacenia podatków. Podstawa państwa.
                    • masofrev Re: Zastanawia mnie 21.09.12, 17:31
                      polujacy_na_kaczki napisał:

                      > masofrev napisał:
                      >
                      > > A, to Ty sobie policz, ile razy musisz przejechać dowolnym drogą dla rowe
                      > rów, a
                      > > by spłacić jego budowę.
                      > > A potem porozmawiamy.
                      > Może inaczej: policz ile razy muszę "tym drogą" dla rowerów przejechać, żeby po
                      > trzebowała remontu. Podpowiem: razem z rowerem ważę jakieś 80kg (czyli tyle co
                      > 1/10 malutkiego auta)
                      Ok. Zróbmy tak: Ty policzysz, ile razy musisz przejechać drogą dla rowerów, by zwróciła się jej budowa, a ja obliczę, za ile będzie potrzebowała remontu. Stoi?

                      > P. S. AOW i Most Rędziński "ufundowali" wszyscy płacący podatki w RP, nie tylko
                      > kierowcy, a przecież służą one kierowcom. Dla czego więc podatnicy nie mogliby
                      > "ufundować" kładki dla pieszych i rowerzystów? Tak działa system solidarnego p
                      > łacenia podatków. Podstawa państwa.
                      Ano dlatego, że obok jest już most. Budowa specjalnej przeprawy dla pieszych i rowerzystów byłaby więc nieekonomiczna. Lepsza byłaby zapewne modernizacją istniejącego mostu, ale nawet i na to pieniędzy nie ma. Poza tym kilkadziesiąt milionów wydane na jedną przeprawę lepiej chyba przeznaczyć na budowę kilku czy kilkunastu kilometrów ścieżek rowerowych...
                      • Gość: masofrev Re: Zastanawia mnie IP: *.adsl.inetia.pl 21.09.12, 18:03
                        Przyszli mi dogłowy jeszcze jedni obywatele, wlaściwie grupa, która generując równieżkosmiczne dochody budzetu powinna móc wymagać bardzo wiele: alkoholicy i żule. Pół tego co wychleją zostawiają jako podatek w budżecie, W przypadku tegich zawodników płaca do budżetu takie kwoty przy jakich ty ze swoim bakiem na ropę czy tam etylinę możesz sie schować.

                        Co proponujesz jako wyłączne prezenty budżetowe dla żuli i alkoholików. Jakiś park,wesołe miasteczko, osobne drogi, ekskluzywne karetki pogotowia???
                        • masofrev Re: Zastanawia mnie 21.09.12, 18:14
                          Gość portalu: masofrev napisał(a):

                          O - doczekałem się pierwszego "podszywacza"! Jakiż to komplement!


                          > Przyszli mi dogłowy jeszcze jedni obywatele, wlaściwie grupa, która generując r
                          > ównieżkosmiczne dochody budzetu powinna móc wymagać bardzo wiele: alkoholicy i
                          > żule. Pół tego co wychleją zostawiają jako podatek w budżecie, W przypadku tegi
                          > ch zawodników płaca do budżetu takie kwoty przy jakich ty ze swoim bakiem na ro
                          > pę czy tam etylinę możesz sie schować.
                          >
                          > Co proponujesz jako wyłączne prezenty budżetowe dla żuli i alkoholików. Jakiś p
                          > ark,wesołe miasteczko, osobne drogi, ekskluzywne karetki pogotowia???
                          Nie - wystarczy, że państwo płaci za ich leczenie. Przy okazji zaznaczę, że moim zdaniem nie powinno - alkoholizm to nie choroba, ponieważ każdy wpędza się w niego dobrowolnie.
                      • polujacy_na_kaczki Re: Zastanawia mnie 21.09.12, 18:05
                        masofrev napisał:


                        > Ok. Zróbmy tak: Ty policzysz, ile razy musisz przejechać drogą dla rowerów, by
                        > zwróciła się jej budowa, a ja obliczę, za ile będzie potrzebowała remontu. Stoi
                        > ?
                        A wiesz jak wygląda większość dróg dla rowerów w mieście? To taka biała kreska namalowana na chodniku. Po jednej stronie chodnik, po drugiej ddr. Ile może kosztować malowanie kreski? 100zł/kilometr wliczając projekt?
                        >
                        > Ano dlatego, że obok jest już most. Budowa specjalnej przeprawy dla pieszych i
                        > rowerzystów byłaby więc nieekonomiczna. Lepsza byłaby zapewne modernizacją istn
                        > iejącego mostu, ale nawet i na to pieniędzy nie ma. Poza tym kilkadziesiąt mili
                        > onów wydane na jedną przeprawę lepiej chyba przeznaczyć na budowę kilku czy kil
                        > kunastu kilometrów ścieżek rowerowych...
                        Jasne. Dla tego nie upieram się przy pomyśle kładki. Lepiej wybudować ddr-y w centrum, bo właśnie tam najbardziej ich brakuje. To tam rowerzyści (bezprawnie) zajmują miejsce na chodnikach i tam blokują ruch samochodów. Ale sama idea budowy kładki pieszo-rowerowej nie jest wcale idiotyczna. Choć nie jestem pewien, że w tym miejscu jest konieczna.
                        • masofrev Re: Zastanawia mnie 21.09.12, 18:21
                          polujacy_na_kaczki napisał:

                          > masofrev napisał:
                          >
                          >
                          > > Ok. Zróbmy tak: Ty policzysz, ile razy musisz przejechać drogą dla roweró
                          > w, by
                          > > zwróciła się jej budowa, a ja obliczę, za ile będzie potrzebowała remontu
                          > . Stoi
                          > > ?
                          > A wiesz jak wygląda większość dróg dla rowerów w mieście? To taka biała kreska
                          > namalowana na chodniku. Po jednej stronie chodnik, po drugiej ddr. Ile może kos
                          > ztować malowanie kreski? 100zł/kilometr wliczając projekt?

                          No ale policzysz to dla mnie, czy nie? ;-) A idąc Twoim tropem: skoro 100 zł/kilometr kosztuje ścieżka, to jej remont też drogi nie będzie ;-)
                          • polujacy_na_kaczki Re: Zastanawia mnie 21.09.12, 19:15
                            masofrev napisał:

                            > No ale policzysz to dla mnie, czy nie? ;-) A idąc Twoim tropem: skoro 100 zł/ki
                            > lometr kosztuje ścieżka, to jej remont też drogi nie będzie ;-)
                            Budowa ddr jest o wiele tańsza, niż budowa drogi (węższa, mniej obciążona). Remont też jest tańszy, na dodatek prawidłowo zbudowana i użytkowana nie potrzebuje remontów przez wiele lat. Kiedyś przeczytałem, że jeden "TIR" zużywa drogę jak 10tyś "osobówek (nie wiem, czy ktoś to wyliczył, czy tylko szacował). To o ile mniej od samochodu drogę zużywa rower ważący 10-20 razy mniej? Innymi słowy: drogę buduje się na 10-20 lat, drogę dla rowerów na dziesiątki lat.
                  • Gość: benek Re: Zastanawia mnie IP: *.e-wro.net.pl 23.09.12, 20:29
                    > A, to Ty sobie policz, ile razy musisz przejechać dowolnym drogą dla rowerów, a
                    > by spłacić jego budowę.
                    > A potem porozmawiamy.

                    to sie liczy prosciej.
                    Dzili sie budzet gminy na ilosć użytkownikó .
                    I tak kirocy Wroławscy dostaj 2500 zł an głowe(duzo wiecej niz w Warszawie czy inych miastach-śrdnio chyba ok 1,5kzł)

                    Na ściki przeliczeniu na liczbe rowerzystwó to ok 8 zł rocznei.
                    8zł to ksozt realny jednego przejazdu w MPK bo pazazer płaci 5 zł a około 5 zł dopąłca UM.
                    Znaczy ejs.i rowerzysta zrezygnuje z dwóch rpzejazdów tramwajem to maisto zaoszedzi więcej niz przeznacza rocznie na budowe scieżek i stojakó itd na jednego rowerzyste.

                    Przecież to trzeba być durniem aby tego nie wiedzieć.
                    Oczywiście ty to wiesz tylko durnia udajesz ,bo gdyby było inaczej to musiałbym uznać ze nie umiesz liczyć i nie czytasz gazet.
                    Przestan w kółko powtarzac ze drogi są budowane w wpływów z apliwa.GDyby tak było to Tusk by nei zębrał o dotacje z UE tylko budowłąby za swoje.
                    Opłata apliwowa w Polsce wynosi 8,5 grosza a UEche zmusic pPolske aby wynosiłą 27 gr.
                    OStanio upadły 3 autostrady w Hispani.
                    W Polsce wylizono koszt przejechania km po autostradzie jako 38-40 gr.Pownie aż tyle kierowcy tyle by nie zapłacili połowę miało dopłącąc państwo.Ale liczmy ze rpzejazd 10 km to byłby koszt około 4 zł .Kierowca spaliłby około litra czyli wpływy do budżetu byłyby 8,5 grosza.
                    Kilka razy tyle byłoby z akcyzy ale do 4 zł daleko.
                    Panstwo utrzymuje ogromny aprk maszynowy w psoatci samochodó, czokłów , okretów, lokomotyw, samolotów itd.
                    Wszystko to spala paliwa z akcyza i Vatem . Do tego dodać należy paliwa samochodów prywatnych i paliwo spalane w elktrowniach np mazut itd
                    Zatm państwo sporą cześc akcyzy i vat przznacza na utrzymanie tych maszyn.
                    Ale pomninmy , wzystkei wpływy od apliw to około 30 mld i tyle rzad rpzeznacza na budowe dróg krajowych .
                    Niesty nic nei rpzekazuje gminam ktore drugie tyle wydaja na swoje drogi.
                    Gmina dostaje tyko zwrot 40% PIT znaczy że to z podatku dochodowego Wrocław buduje drogi a drugie tyle lub 3/4 dokłąda UE.
                    Już wybudowane autostrady mogą splajtować i państwo będzie musiało do nich dopłacać mimo ze już 30 mld wydaje co roku.
                    Zatem to skarbonka bez dna i może się okazać ze ajk benzyna zdrożeje to albo państwo zamknie autostrady bo zarządcy ogłoszą plajtę, albo znacjonalizuje aby autostrady nie niszczały.

                    Jedyni co zarabiają na paliwach to nie Polska która traci dewizy na ropę, tylko koncerny naftowe.


                    > A zastanawiałeś się kiedyś, kto dostarcza towary do sklepu, w którym robisz zak
                    > upy? Podpowiedź: to nie są rowerzyści...
                    W zatłoczonych centrach maist rowerzyści.W Amsterdami wyruono na paewneym obszarze ciężarówki i tramwaj dowoził dos kelpów towar.
                    tera zpównaj ejdna cięzróka jednym kursem dowozi do sklepu wiele aplet a setki klientó ejzie autem po kupno tego towaru.Zapewnaim cie ze jak nie było aut to i towar dojechał do sklepu a i klient towar odebrał.
                    Aut jest 2-3 razy za duzo i nawet dostawy do sklepów przez to są zakłócone bo w Polsce nie ma miejsc do rozładunku.
                    Z powodu nadmiaru aut cierpi MPK, kolej, itd
                    I atk do etgo trzba dopłącac tym wiecej im wiecej ubywa pasażeró.
                    Zatem dobrym pomysłem byłoby danie za darmo KZ co kosztowałoby maisto ok 115 mln
                    To pikuś w stosunku do milairdowego bużetu an transport bo to jakieś 105 wiec zmneijszenei liczby aut o połowe pkryłoby te starte z nawiazka porzez spsowolneinie remotów dóg.
                    Do tego wzrosłaby mobilność mieszkańców i oszczednosi na walke z hałąsem skutkai wypadków itd.
                    Koszty stałe MPK by nie wzrosły pasażerów byłoby więcej odpadłoby rozprowadzanie biletów utrzymanie kanarów, naprawy biletomatów.
                    Z oszczędności można by powiększyć tabor ale tu mamy ciekawy paradoks ze przy większej iloci pasażerów tramwaje by się rozluźniły.Wynika to z tego ze jak spadłaby liczba aut to ten sam tabor MPK jechałby dwa razy szybciej i przewiózłby prawie dwa razy więcej pasażerów w tym samym czasie.
                    Każde auto zajmuje kilkanaście m2 do parkowania wiec 400.000 aut blokuje ogromna powierzchnie która mogłaby pracować poprzez dzierżawy lub być sprzedana.

                    5 mln m2 do parkowania i 30-40 mln m2 do jazdy.
                    To jest niby za darmo ale za to wszyscy płacimy.
              • Gość: benek Re: Zastanawia mnie IP: *.e-wro.net.pl 23.09.12, 11:23
                > Tak, tylko to kierowcy płacą podatki zawarte w cenie paliwa (i to niemałe!).
                Tylko idiota może myśleć że most Rędziński był zbudowany z podatków od benzyny.
                to inwestycja rządowa z podatków wszystkich Polaków w tym nie posiadających auta, a tych jest połowa.
                Idiotyzmem jest wybudowania mostu za miliard w milionowym mieście , w dzielnicy gdzie brak innej przeprawy przez rzekę, tak aby piesi i rowerzyści nie mogli z niego korzystać choć właśnie przy moście planuje się wybudowanie gigantycznego osiedla na polach irygacyjnych.
                przyjdzie czas aby rozliczyć UM który namawiał projektanta aby zrezygnował z kładki dla rowerów.
                Według raportu NIK zawyżono koszty budowy AOW.
                Miała kosztować 1,6 mld a wyciągnięto koszty na 4,1 mld.
                Dziwne, że przy takich kombinacjach aby więcej zarobić nie poszerzono frontu robót o kładkę wartą 1-3 mln.
                No ale jakiś ważny burmistrz bał się że robienie rozbudowanego projektu przedłuży budowę AOW i nie będzie on mógł przeciąć wstęgi za swojej kadencji



                To niepojęte że skoro nie było to z funduszy miasta to UM okazał się być takim wrogiem rowerów i pieszych.



                A
                > most Rędziński jest częścią obwodnicy autostradowej - jakoś nie słyszałem, bo w
                > olno było rowerem jeździć po autostradzie?

                po piersz premier obiecywał zę eni ebdzie to autotrada
                Po drugie jakos autostrady nei apralizuja życia meiszkańcow na terenach ajki przecinaja.

                Tylko kretyn mógłby pomyśleć że chodzi o to aby piesi i rowerzyści chodzili po jezdni.
                Wystarczyło tylko ekrany przesunąć aby separować ruch aut od pieszych.
                Jest tam chodnik techniczny szeroki ok 1 m .
                Konstrukcja mostu jest skrzynkowa i we wnętrzu są 3 kanały o wysokości prawie 2 m.
                Projektant już się zabierał do modyfikacji konstrukcji aby chodnik ze ścieżką biegł przy moście.
                Niestety jakiś gnooj z UM go od tego odwiódł.
                Przyjdzie czas gdy prof.Biliszczuk ujawni z nazwiska te osobę.


            • urko70 Re: Zastanawia mnie 21.09.12, 21:10
              polujacy_na_kaczki napisał:

              > > Budować ok 400 metrową kładkę przez Odrę specjalnie dla rowerzystów? :)
              > >
              > Czemu nie? Przecież można było wybudować 1700 metrowy most specjalnie dla kiero
              > wców (tak, tylko oni mogą korzystać z Mostu Rędzińskiego)

              Bo transport kołowy jest ważniejszy :)
              Na Trzebnickim można piechotą, można tramwajem, można autem więc stawianie kolejnego mostku obok tylko dla rowerzystów nie ma sensu :)

              --
              Cytuj, komu i na co odpowiadasz.
              • polujacy_na_kaczki Re: Zastanawia mnie 21.09.12, 21:33
                urko70 napisał:


                > Bo transport kołowy jest ważniejszy :)
                Niby dla czego? Z punktu widzenia miasta najważniejszy jest masowy transport miejski i ciche, czyste formy transportu. A przy okazji: transport rowerowy to nie kołowy? ;)
                > Na Trzebnickim można piechotą, można tramwajem, można autem więc stawianie kole
                > jnego mostku obok tylko dla rowerzystów nie ma sensu :)
                Dwa lata temu też można było przejechać przez Wrocław (samochodem, autobusem, rowerem), a mimo to wybudowano AOW. Dla czego? Żeby było łatwiej. Kładka pieszo-rowerowa niezbędna nie jest, ale ułatwiłaby życie pieszym i rowerzystom.
                P. S. Do Hamburga też można samochodem pojechać, a więc po kiego grzyba nam lotnisko? Nie rozumiem Twojej argumentacji.
                >
                • urko70 Re: Zastanawia mnie 27.09.12, 14:49
                  polujacy_na_kaczki napisał:

                  > > Bo transport kołowy jest ważniejszy :)
                  > Niby dla czego? Z punktu widzenia miasta najważniejszy jest masowy transport mi
                  > ejski i ciche, czyste formy transportu. A przy okazji: transport rowerowy to ni
                  > e kołowy? ;)

                  Dlatego, że korzysta z niego więcej ludzi (tak bezpośrednio jak pośrednio), jest bardziej uniwersalny, służ tak to przewozu osób na małe, średnie i duże odległości jak i przewozu towarów. Od jakości (w tym ilości) układu komunikacyjnego zależy rozwój danego regionu.
                  A ścieżki rowerowe służą tylko i wyłacznie pojedynczym osobom i w bardzo ograniczonym zakresie poruszania się.

                  Miasto to ludzie. I póki ci ludzie będą woleli ( z wielu przeróżnych powodów) samochodem póty zmuszanie ich do pedałowania to zwykły gwałt.

                  Możemy się sprzeczać o definicję określenia "transport kołowy". Ja nie spotkałem się aby używano tego określenia w odniesieniu do rowerów, wrotek, rolek czy deskorolek.


                  > > Na Trzebnickim można piechotą, można tramwajem, można autem więc stawiani
                  > e kole
                  > > jnego mostku obok tylko dla rowerzystów nie ma sensu :)
                  > Dwa lata temu też można było przejechać przez Wrocław (samochodem, autobusem, r
                  > owerem), a mimo to wybudowano AOW. Dla czego? Żeby było łatwiej. Kładka pies
                  > zo-rowerowa
                  niezbędna nie jest, ale ułatwiłaby życie pieszym i rower
                  > zystom.
                  > P. S. Do Hamburga też można samochodem pojechać, a więc po kiego grzyba nam lot
                  > nisko? Nie rozumiem Twojej argumentacji.

                  Zyski z wyprowadzenia ruchu tranzytowego na AOW są znacznie większe niż zyski ze zbudowania specjalnej kładki dla rowerzystów. Piesi mają do dyspozycji dwa chodniki więc oni nie mają tam problemu.
                  --
                  Cytuj, komu i na co odpowiadasz.
                  • czechofil Re: Zastanawia mnie 27.09.12, 16:56
                    > A ścieżki rowerowe służą tylko i wyłacznie pojedynczym osobom i w bardzo ograni
                    > czonym zakresie poruszania się.

                    Cyklofobia tak cię już zaślepiła, że kilkadziesiąt tysięcy obywateli Wrocławia to dla ciebie pojedyncze osoby. Tobie człowieku chyba już nawet kklement nie pomoże...

                    > Miasto to ludzie. I póki ci ludzie będą woleli ( z wielu przeróżnych powodów) s
                    > amochodem póty zmuszanie ich do pedałowania to zwykły gwałt.

                    I znów mamy przykład na to, że jesteś człowiekiem opętanym przez cyklofobię. Jak jeszcze napiszesz, że do pedałowania zmuszamy cię ja i benek, wtedy doradzę ci jak najszybszą wizytę u psychiatry...

                    > Możemy się sprzeczać o definicję określenia "transport kołowy". Ja nie spotkałe
                    > m się aby używano tego określenia w odniesieniu do rowerów, wrotek, rolek czy d
                    > eskorolek.

                    Ty się z niczym jeszcze nie spotkałeś, co widać po twoich wypowiedziach na forum. Odejdź człowieku od komputera, wyjdź na ulicę i spróbuj ogarnąć, na czym ten świat stoi...

                    > Zyski z wyprowadzenia ruchu tranzytowego na AOW są znacznie większe niż zyski z
                    > e zbudowania specjalnej kładki dla rowerzystów. Piesi mają do dyspozycji dwa ch
                    > odniki więc oni nie mają tam problemu.

                    Co nie znaczy, że nie należałoby jej wybudować. Różne inwestycje przynoszą różne zyski, także gdyby kierowano się tylko największą opłacalnością, wiele rozwiązać komunikacyjnych by w ogóle nie powstało (np. kładki dla pieszych na Wyspie Piaskowej albo kładka na fosie k. pl. Orląt Lwowskich)...





              • Gość: artek Re: Zastanawia mnie IP: *.wroclaw.vectranet.pl 22.09.12, 09:17
                urko70 napisał:
                > Bo transport kołowy jest ważniejszy :)

                rower to też transport kołowy, geniuszu ...

                > Na Trzebnickim można piechotą, można tramwajem, można autem więc stawianie kole
                > jnego mostku obok tylko dla rowerzystów nie ma sensu :)

                skąd pewność, że nie ma sensu? skoro podobno na moście nie ma miejsca na ddr, to jedyne rozwiązanie to poszerzenie mostu. choćby poprzez wybudowanie kładki. no, oczywiście, zawsze można zwężyć jezdnię, ale jaki wrzask by się wtedy rozległ, że znowu zabierajom! tym biednym udręczonym kierowcom ;)

                a może większy sens miała by kolejka gondolowa? to ostatnio we wrocławiu takie modne ...
                • urko70 Re: Zastanawia mnie 27.09.12, 15:13
                  Gość portalu: artek napisał(a):

                  > urko70 napisał:
                  > > Bo transport kołowy jest ważniejszy :)
                  >
                  > rower to też transport kołowy, geniuszu ...

                  Wrotki, rolki, deskorolka również, geniuszu....


                  > > Na Trzebnickim można piechotą, można tramwajem, można autem więc stawiani
                  > e kole
                  > > jnego mostku obok tylko dla rowerzystów nie ma sensu :)
                  >
                  > skąd pewność, że nie ma sensu? skoro podobno na moście nie ma miejsca na ddr, t
                  > o jedyne rozwiązanie to poszerzenie mostu. choćby poprzez wybudowanie kładki. n
                  > o, oczywiście, zawsze można zwężyć jezdnię, ale jaki wrzask by się wtedy rozleg
                  > ł, że znowu zabierajom! tym biednym udręczonym kierowcom ;)

                  Nie ma sensu realizowanie tak dużej inwestycji aby jednej, tylko jednej i to wcale nie licznej grupie podnieść jakość jazdy przez 400m odcinek.
                  Wcale nie jedyne, równie dobrze mogą jeździć po istniejącej jezdni.
                  Kto powiedział, że wszędzie muszą być ddr? :)

                  --
                  Cytuj, komu i na co odpowiadasz.
                  • Gość: artek Re: Zastanawia mnie IP: *.wroclaw.vectranet.pl 28.09.12, 07:33
                    > > urko70 napisał:
                    > > > Bo transport kołowy jest ważniejszy :)
                    > >
                    > > rower to też transport kołowy, geniuszu ...
                    >
                    > Wrotki, rolki, deskorolka również, geniuszu....

                    taaa, zapomniałeś o dziecku w wózku.

                    pomyliłem się. jednak jesteś idiotą.
                    rower jest pojazdem - niezaprzeczalnie kołowym, zaś wrotkarz czy rolkarz zawsze pozostanie pieszym. a żeby się tego dowiedzieć, wystarczy choćby sięgnąć do pord, panie z prawem jazdy .... albo do wiki:

                    pl.wikipedia.org/wiki/Transport_drogowy
                    Transport drogowy – jedna z gałęzi transportu, w której ładunki i pasażerowie przemieszczają się po drogach lądowych przy pomocy kołowych środków transportu (np. pojazdów samochodowych).

                    Środki transportu do przewozu osób podzielić można na indywidualne środki transportu oraz środki transportu zbiorowego. Do pierwszej grupy można zaliczyć np. rowery, motorowery, motocykle oraz samochody osobowe. Do drugiej natomiast autobusy (wszelkich rozmiarów od mikrobusów, po autobusy duże), autokary oraz trolejbusy.


                    > Nie ma sensu realizowanie tak dużej inwestycji aby jednej, tylko jednej i to wc
                    > ale nie licznej grupie podnieść jakość jazdy przez 400m odcinek.

                    jak się wydaje miliony złotych na bliźniaka mostów warszawskich, to dobrze. ale jak się ledwie mówi o kładce pieszorowerowej - to już się nie opłaca czy tego typu bzdety. wiesz, wysiądź kiedyś z tego samochodu, i popatrz na świat nie zza szybki. świat na zewnątrz jest zupełnie inny. nawet taki czereśniak dobrze o tym wiedział!

                    > Wcale nie jedyne, równie dobrze mogą jeździć po istniejącej jezdni.
                    > Kto powiedział, że wszędzie muszą być ddr? :)

                    no właśnie - to powiedział że muszą? ale przecież i o tym pisałem - zwężamy jezdnię, wydzielamy pasy dla rowerów i będzie cymes - dokładnie tak jak sobie życzysz - jadą jezdnią.

                    zadowolony?
                    • urko70 Re: Zastanawia mnie 28.09.12, 12:41
                      Gość portalu: artek napisał(a):

                      > > > urko70 napisał:
                      > > > > Bo transport kołowy jest ważniejszy :)
                      > > >
                      > > > rower to też transport kołowy, geniuszu ...
                      > >
                      > > Wrotki, rolki, deskorolka również, geniuszu....
                      >
                      > taaa, zapomniałeś o dziecku w wózku.

                      Też się łapie na Twoją definicję.


                      > pomyliłem się. jednak jesteś idiotą.

                      Ja również pomyliłem się, myślałem "rowerzysta na forum a kulturalny", okazało się że takiś sam jak czechobenki: powierzchowny, roszczeniowy i kompletnie bez kultury.


                      > rower jest pojazdem - niezaprzeczalnie kołowym, zaś wrotkarz czy rolkarz zawsze
                      > pozostanie pieszym. a żeby się tego dowiedzieć, wystarczy choćby sięgnąć do po
                      > rd, panie z prawem jazdy .... albo do wiki:
                      >
                      > pl.wikipedia.org/wiki/Transport_drogowy
                      > Transport drogowy – jedna z gałęzi transportu, w której ładunki i pasa
                      > żerowie przemieszczają się po drogach lądowych przy pomocy kołowych środków tra
                      > nsportu (np. pojazdów samochodowych).

                      >
                      > Środki transportu do przewozu osób podzielić można na indywidualne środki tr
                      > ansportu oraz środki transportu zbiorowego. Do pierwszej grupy można zaliczy
                      > ć np. rowery, motorowery, motocykle oraz samochody osobowe
                      . Do drugiej nato
                      > miast autobusy (wszelkich rozmiarów od mikrobusów, po autobusy duże), autokary
                      > oraz trolejbusy.


                      I jeśli chcesz literalnie zaliczać rowery do transportu kołowego to analogicznie deskorolki i wrotki mają kółka i służą do transportowania osoby m.in. na drodze.
                      Wg tego co przytoczyłeś jest to indywidualny środek transportu. A to że jest napisane "można zaliczyć" to nie wyczerpuje całego zbioru możliwości.


                      > > Nie ma sensu realizowanie tak dużej inwestycji aby jednej, tylko jednej i
                      > to wc
                      > > ale nie licznej grupie podnieść jakość jazdy przez 400m odcinek.
                      >
                      > jak się wydaje miliony złotych na bliźniaka mostów warszawskich, to dobrze. ale
                      > jak się ledwie mówi o kładce pieszorowerowej - to już się nie opłaca czy tego
                      > typu bzdety. wiesz, wysiądź kiedyś z tego samochodu, i popatrz na świat nie zza
                      > szybki. świat na zewnątrz jest zupełnie inny. nawet taki czereśniak dobrze o t
                      > ym wiedział!

                      Dokładnie tak, nie opłaca się dla małej grupy rowerzystów budowanie 400metrowej kładki.


                      > > Wcale nie jedyne, równie dobrze mogą jeździć po istniejącej jezdni.
                      > > Kto powiedział, że wszędzie muszą być ddr? :)
                      >
                      > no właśnie - to powiedział że muszą?

                      To ja zadałem to pytanie.

                      > ale przecież i o tym pisałem - zwężamy jez
                      > dnię, wydzielamy pasy dla rowerów i będzie cymes - dokładnie tak jak sobie życz
                      > ysz - jadą jezdnią.
                      >
                      > zadowolony?

                      Tam już nie ma czego zwężać.
                      --
                      Cytuj, komu i na co odpowiadasz.
                      • Gość: artek Re: Zastanawia mnie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.09.12, 13:51
                        > Ja również pomyliłem się, myślałem "rowerzysta na forum a kulturalny", okazało
                        > się że takiś sam jak czechobenki: powierzchowny, roszczeniowy i kompletnie bez
                        > kultury.

                        nie pudruj sobie rzeczywistości. wypisujesz bzdury, więc nie oczekuj pochwał.
                        rozumiem, że prawda w oczy kole, ale pogódź się z tym i przyznaj się do swej ignorancji. czas najwyższy ...


                        > I jeśli chcesz literalnie zaliczać rowery do transportu kołowego to analogiczni
                        > e deskorolki i wrotki mają kółka i służą do transportowania osoby m.in. na drod
                        > ze.
                        > Wg tego co przytoczyłeś jest to indywidualny środek transportu. A to że jest na
                        > pisane "można zaliczyć" to nie wyczerpuje całego zbioru możliwości.

                        i brniesz w zaparte. jak gó...arz, który koniecznie musi postawić na swoim. wbrew faktom oczywistym.

                        > Dokładnie tak, nie opłaca się dla małej grupy rowerzystów budowanie 400metrowej
                        > kładki.

                        jasne, to kolejka gondolowa jest idealnym rozwiązaniem.

                        >> ale przecież i o tym pisałem - zwężamy jezdnię, wydzielamy pasy dla rowerów
                        >> i będzie cymes - dokładnie tak jak sobie życzysz - jadą jezdnią.
                        >> zadowolony?
                        > Tam już nie ma czego zwężać.

                        no to wywali się samochody na inny most. jak dla mnie super.
                        • urko70 Re: Zastanawia mnie 28.09.12, 14:13
                          Gość portalu: artek napisał(a):

                          > > Ja również pomyliłem się, myślałem "rowerzysta na forum a kulturalny", ok
                          > azało
                          > > się że takiś sam jak czechobenki: powierzchowny, roszczeniowy i kompletni
                          > e bez
                          > > kultury.
                          >
                          > nie pudruj sobie rzeczywistości. wypisujesz bzdury, więc nie oczekuj pochwał.
                          > rozumiem, że prawda w oczy kole, ale pogódź się z tym i przyznaj się do swej ig
                          > norancji. czas najwyższy ...

                          Ależ ja Cię nie pudruję, nazywam Twoje zachowania po imieniu.
                          Możesz się nei zgadzać ale jak próbujesz obrażać to wpisujesz się w obraz forumowego rowerzysty.


                          > > I jeśli chcesz literalnie zaliczać rowery do transportu kołowego to analo
                          > giczni
                          > > e deskorolki i wrotki mają kółka i służą do transportowania osoby m.in. n
                          > a drod
                          > > ze.
                          > > Wg tego co przytoczyłeś jest to indywidualny środek transportu. A to że j
                          > est na
                          > > pisane "można zaliczyć" to nie wyczerpuje całego zbioru możliwości.
                          >
                          > i brniesz w zaparte. jak gó...arz, który koniecznie musi postawić na swoim. wbr
                          > ew faktom oczywistym.

                          Kolejny raz pokazujesz jak zachowuje się forumowy rowerzysta. :)
                          Chciałeś zaliczać rowerzystów do transportu kołowego to pokazuję Ci jak to wygląda traktując to literalnie.


                          > > Dokładnie tak, nie opłaca się dla małej grupy rowerzystów budowanie 400me
                          > > trowej kładki.
                          >
                          > jasne, to kolejka gondolowa jest idealnym rozwiązaniem.

                          Dokładnie: jasne.
                          Mam wrażenie, że taka kładka kosztowałaby tyle ile most przez Ślęzę między Racławicką a Oporowem, a o ileż bardziej jest on potrzebny niż taka kładka tylko dla rowerzystów.
                          Nie ma rozwiązań idealnych.
                          Tam jest potrzebny nowy most, nowy most dla wszystkich użytkowników dróg. Na starym mogłaby zostać KZ


                          > >> ale przecież i o tym pisałem - zwężamy jezdnię, wydzielamy pasy dla
                          > rowerów
                          > >> i będzie cymes - dokładnie tak jak sobie życzysz - jadą jezdnią.
                          > >> zadowolony?
                          > > Tam już nie ma czego zwężać.
                          >
                          > no to wywali się samochody na inny most. jak dla mnie super.

                          Na ten nowo wybudowany obok, a rowerzyści z tramwajami zostaną na starym - może być. :)
                          --
                          Cytuj, komu i na co odpowiadasz.
                          • Gość: artek Re: Zastanawia mnie IP: *.wroclaw.vectranet.pl 28.09.12, 17:50
                            > Ależ ja Cię nie pudruję, nazywam Twoje zachowania po imieniu.

                            jak sobie życzysz

                            > Możesz się nei zgadzać ale jak próbujesz obrażać to wpisujesz się w obraz forum
                            > owego rowerzysty.

                            jeśli nazwanie idioty idiotą jest jego obrażaniem, to niech ci będzie.

                            > Kolejny raz pokazujesz jak zachowuje się forumowy rowerzysta. :)
                            > Chciałeś zaliczać rowerzystów do transportu kołowego to pokazuję Ci jak to wygl
                            > ąda traktując to literalnie.

                            rowery to transport kołowy, czy tego chcesz, czy nie. tak to już jest. co zresztą wyraźnie było napisane w artykule z wikipedii, który ci zapodałem.
                            jeśli nie przyswajasz tego faktu, twój problem. ale brak umiejętności przyswajania wiedzy oczywistej, jest właściwością idiotów. nie dziw się więc takim, a nie innym określeniom.

                            a rolki i wrotki to nie pojazdy. więc środkiem transportu nie są i nigdy nie będą. niestety, nie oczekuję, że ta prosta prawda dotrze do twojej mózgownicy. baw się dobrze w swoim własnym ciasnym światku.
              • Gość: benek Re: Zastanawia mnie IP: *.e-wro.net.pl 23.09.12, 18:55
                > Bo transport kołowy jest ważniejszy :)
                > Na Trzebnickim można piechotą, można tramwajem, można autem więc stawianie kole
                > jnego mostku obok tylko dla rowerzystów nie ma sensu :)

                Nie tylko dla rowerzystów a głownie dla kierowców.Skoro rowerem nie można po chodniku jeździć to rowerzyści powinni jeździć po jezdni co w takim miejscu jak most praktycznie zatrzyma ruch samochodowy jeśli rowerzystów będzie odpowiednio dużo , a wiemy ze przybywa ich szybko.
                Poza tym po potraceniu rowerzysty prawie zawsze jest prokurator a ze na moście dużo szyn i innych przeszkód kierowca łatwo może rowerzystę potrącić.

                Music pojąć, ze teraz są nowe przepisy i w miejscach niebezpiecznych rowerzyści mogą tamować ruch aut jadąc środkiem pasa i nie pozwalając się wyprzedzić.
                Przy jednym rowerzyście to strata jednej minuty ale jak po niektórych ulicach jeżdżą tysiące rowerów to most może się stać nieprzejezdny dla aut.
                Tzn cześć przejedzie ale Trzebnicka się zakorkuje.
                Korek oczywiście nie będzie rowerzystom przeszkadzał , więc odpowiedz w czyim interesie jest kładka dla rowerów ?



                • urko70 Re: Zastanawia mnie 27.09.12, 15:43
                  Gość portalu: benek napisał(a):

                  > > Bo transport kołowy jest ważniejszy :)
                  > > Na Trzebnickim można piechotą, można tramwajem, można autem więc stawiani
                  > e kole
                  > > jnego mostku obok tylko dla rowerzystów nie ma sensu :)
                  >
                  > Nie tylko dla rowerzystów a głownie dla kierowców.

                  Dla kierowców ale również dla rowerzystów, komunikacji zbiorowej, pieszych i kogo tam jeszcze byłby w tym miejscu NOWY most a nie kładka dla jednej stosunkowo nielicznej grupy.

                  --
                  Cytuj, komu i na co odpowiadasz.
                  • Gość: benek Re: Zastanawia mnie IP: *.e-wro.net.pl 01.10.12, 13:16
                    > > Nie tylko dla rowerzystów a głownie dla kierowców.
                    >
                    > Dla kierowców ale również dla rowerzystów, komunikacji zbiorowej, pieszych i ko
                    > go tam jeszcze byłby w tym miejscu NOWY most a nie kładka dla jednej stosunkowo
                    > nielicznej grupy.


                    Nowy most przejmą samochodziarze i znów rowerzyści będą się ściskać z pieszymi na chodnikach, zaś most skumuluje na sobie ruch i Trzebnicka oraz okolice będą bardziej zakorkowane.
                    Jeśli ma być promocja roweru czyli zmniejszanie liczby aut to kładka tylko rowerowa (plus piesi jeśli jest konieczność)
                    • urko70 Re: Zastanawia mnie 01.10.12, 14:19
                      Gość portalu: benek napisał(a):

                      > > > Nie tylko dla rowerzystów a głownie dla kierowców.
                      > >
                      > > Dla kierowców ale również dla rowerzystów, komunikacji zbiorowej, pieszyc
                      > h i ko
                      > > go tam jeszcze byłby w tym miejscu NOWY most a nie kładka dla jednej stos
                      > unkowo
                      > > nielicznej grupy.
                      >
                      >
                      > Nowy most przejmą samochodziarze i znów rowerzyści będą się ściskać z pieszymi
                      > na chodnikach, zaś most skumuluje na sobie ruch i Trzebnicka oraz okolice będą
                      > bardziej zakorkowane.

                      Przejmą? hihihi

                      Nowy most powinien mieć część dla aut, część dla pieszych i część dla rowerzystów. wszystkie częsci odseparowane od siebie. I nie ma mowy o żadnym przejmowaniu.
                      Oczywiście, można dla pieszych lub rowerzystów wykorzystać już istniejące chodniki na starym moście.

                      > Jeśli ma być promocja roweru czyli zmniejszanie liczby aut to kładka tylko rowe
                      > rowa (plus piesi jeśli jest konieczność)

                      Czyli albo albo.... - kompletnie idiotyczne myślenie
                      --
                      Cytuj, komu i na co odpowiadasz.
            • Gość: benek Re: Zastanawia mnie IP: *.e-wro.net.pl 23.09.12, 11:06
              > > Budować ok 400 metrową kładkę przez Odrę specjalnie dla rowerzystów? :)
              > >
              > Czemu nie? Przecież można było wybudować 1700 metrowy most specjalnie dla kiero
              > wców (tak, tylko oni mogą korzystać z Mostu Rędzińskiego)

              Rowerzyści też mają kładkę rowerowa o długości 1700 m na Świątnikach.
              Znaczy da się.
          • Gość: benek Re: Zastanawia mnie IP: *.e-wro.net.pl 22.09.12, 14:54
            > Wskazuje na to legenda mapki gdzie napisano "brakujące odcinki tras rowe
            > rowych".
            > Jeśli komuś czegoś brakuje i komunikuje to prezydentowi to w jakim celu jeśli n
            > ie w zbudowaniu?

            Aby wykazać że minęło dwa lata od uchwalenie Polityki Rowerowej Wrocławia i założenie na 2015 rok nie zostaną osiągnięte bo trasy nie zostaną spięte w całość.
            Nie ma możliwości aby ruch rowerowy wzrósł do 10%, a potem do 15% jeśli ścieżki będą w tym tempie łączone.

            • urko70 Re: Zastanawia mnie 27.09.12, 15:24
              Gość portalu: benek napisał(a):

              > > Wskazuje na to legenda mapki gdzie napisano "brakujące odcinki tra
              > s rowe
              > > rowych".
              > > Jeśli komuś czegoś brakuje i komunikuje to prezydentowi to w jakim celu j
              > eśli n
              > > ie w zbudowaniu?
              >
              > Aby wykazać że minęło dwa lata....

              Do wykazywania ile minęło czasu służą daty, a nie rysunki opatrzone legendą "brakujące odcinki".
              --
              Cytuj, komu i na co odpowiadasz.
              • Gość: benek Re: Zastanawia mnie IP: *.e-wro.net.pl 06.10.12, 21:18
                > Do wykazywania ile minęło czasu służą daty, a nie rysunki opatrzone legendą "br
                > akujące odcinki".


                Czuma daty zna i uchwałę Rady Miasta też zna ale udaje głupiego mówiąc, że prace się posuwają do przodu
                To mu pokazali mapę jaki jest stan połączenia ścieżek w centrum po 2 latach realizowania PRW czyli przyśpieszonej roweryzacji.
                • urko70 Re: Zastanawia mnie 08.10.12, 10:33
                  Gość portalu: benek napisał(a):

                  > > Do wykazywania ile minęło czasu służą daty, a nie rysunki opatrzone legen
                  > > dą "brakujące odcinki".
                  >
                  >
                  > Czuma daty zna

                  Piszesz nie na temat.
                  Tu była mowa o tym, że artek podważył chęć rowerzystów.
                  --
                  Cytuj, komu i na co odpowiadasz.
        • Gość: benek Re: Zastanawia mnie IP: *.e-wro.net.pl 22.09.12, 14:50
          > > Patrzę na tą mapkę i widzę, że na czerwono zaznaczony jest most Trzebnick
          > i. Gdz
          > > ie tam jeszcze miejsce dla rowerów wytyczyć? Dwa tramwaje się cudem miesz
          > czą, c
          > > hodnik wąski, że ciężko osobę z wózkiem dziecięcym wyminąć, a ci chcą jes
          > zcze r
          > > owery puszczać. Górą chyba.
          >
          > a kto powiedział, że chcą? mapa obrazuje gdzie trasy rowerowe są i gdzie ich ni
          > e ma nie ma, ze szczególnym wskazaniem, że poszczególne odcinki nie łączą się w
          > jakąkolwiek spójna sieć

          A dokładniej kolor czerwony pokazuje gdzie rowerzyści jeżdżą po chodnikach.

      • urko70 Re: Zastanawia mnie 21.09.12, 15:30
        wielki_czarownik napisał:

        > Patrzę na tą mapkę i widzę, że na czerwono zaznaczony jest most Trzebnicki. Gdz
        > ie tam jeszcze miejsce dla rowerów wytyczyć? Dwa tramwaje się cudem mieszczą, c
        > hodnik wąski, że ciężko osobę z wózkiem dziecięcym wyminąć, a ci chcą jeszcze r
        > owery puszczać. Górą chyba.

        Jak już samochodom nie można zabrać to zabierze się pieszym albo tramwajom. :)
        Obstawiam, że zabiorą pieszym jeden chodnik.
        --
        Cytuj, komu i na co odpowiadasz.
        • Gość: benek Re: Zastanawia mnie IP: *.e-wro.net.pl 23.09.12, 19:04
          > Jak już samochodom nie można zabrać to zabierze się pieszym albo tramwajom. :)
          > Obstawiam, że zabiorą pieszym jeden chodnik.

          Kto powiedział ze nie można zabrać ?
          Zrobi się wolny pas dla rowerów.
          W Warszawie cały most Dąbrowski (?) zamknęli dla aut a jak jakieś autka próbują się tam przemknąć to SM wyłapuje.
          Powoli odbiera się przestrzeń publiczna samochodziarzom bo za bardzo się rozpanoszyli :)
          U nas też zamknięto samochodziarzom most Piaskowy i Mieszczański, Jarnołtowski i inne.

      • Gość: benek Re: Zastanawia mnie IP: *.e-wro.net.pl 22.09.12, 14:48
        > Patrzę na tą mapkę i widzę, że na czerwono zaznaczony jest most Trzebnicki. Gdz
        > ie tam jeszcze miejsce dla rowerów wytyczyć?

        A byłeś kiedyś na moście czy tylko przejeżdżałeś ?


        > Dwa tramwaje się cudem mieszczą,
        Cudem ?
        To Niemcy byli idiotami ze nie uwzględnili szerokości tramwai ?



        >c
        > hodnik wąski, że ciężko osobę z wózkiem dziecięcym wyminąć,
        Chyba ci się mosty pomyliły.
        Piszesz o Trzebnickim?

        >a ci chcą jeszcze r
        > owery puszczać. Górą chyba.
        Rowery mogą jeździć środkiem torowiska.jak ich przybędzie to korki na Trzebnickiej się wydłużą.
        Jak takie sprawy załatwia się na świecie to nie będę pisał bo możesz sobie poszukać w googlach.
        Przyjrzyj się np mostom w NY.


        • urko70 Re: Zastanawia mnie 27.09.12, 15:22
          Gość portalu: benek napisał(a):

          > > Patrzę na tą mapkę i widzę, że na czerwono zaznaczony jest most Trzebnick
          > > i. Gdzie tam jeszcze miejsce dla rowerów wytyczyć?
          >
          > A byłeś kiedyś na moście czy tylko przejeżdżałeś ?

          A można przejeżdżać mostem nie będąc na nim?

          --
          Cytuj, komu i na co odpowiadasz.
            • urko70 Re: Zastanawia mnie 01.10.12, 14:16
              Gość portalu: benek napisał(a):

              > > > A byłeś kiedyś na moście czy tylko przejeżdżałeś ?
              > >
              > > A można przejeżdżać mostem nie będąc na nim?
              > >
              >
              > Być albo jeździć , oto jest pytanie

              Wiedziałem, że nie odpowiesz :).
              --
              Cytuj, komu i na co odpowiadasz.
      • Gość: aaa Re: Homofob z pedałami sie nie spotyka.. IP: *.adsl.inetia.pl 21.09.12, 15:44
        .. dlatego wysyła swojego zderzaka -bullterriera medialnego, pana Zaczumionego.

        Znowu komedia. Kiedyś przysłzy matki wqrwione że miejsc w przedszkolach nie ma. Dudi się schował, jakiś zderzak (Czuma chyba) przekonywał że są. Teraz przyszli rowerzysci a więc realni i znający sprawę użtkownicy rowerów a Czuma im ulotkę o geniuszu wrocławskiego dynamizmu rowerowego i genialnych osiagnięciach. W ten sposób cały dialog mozna obrócić w absurd, wszystko przykrywac kłamliwym PR-em i chowac w gabinecie przed konfrontacją z rzeczywistościa i ludźmi.
      • soul_coffin Re: CZUMA - człowiek od wszystkiego 21.09.12, 21:15
        Czuma jest szefem Wydzialu Komunikacji Spolecznej, spelnia wiec chyba Twoje oczekiwania, co do funkcji? BTW, biuro prezydenta to obsluga prezydenta (jako organu gminy, nie osoby fizycznej). Kto stamtad mialby spotkac sie z rowerzystami? Sekretarki? Pracownicy dzialu ewidencji aktow normatywnych? Szef kancelarii tajnej?
    • Gość: Piesza Czy wszyscy rowerzyści to debile? IP: *.finemedia.pl 21.09.12, 15:46
      Rowerzystom nie ścieżek brakuje najbardziej, ale kultury. Co z tego, że jest ścieżka wzdłuż ulicy Na Grobli? Co z tego, że jest ścieżka wzdłuż Powstańców Śląskich i Hallera? Rowerzyści i tak zajeżdżają pieszym drogę na chodniku i na pasach. Pozdrowienia dla tępaków, których opieprzyłam jakiś czas temu Na Grobli i tydzień temu na przejeździe przez Hallera przy skrzyżowaniu z Powstańców. Wkrótce uprzejmości się skończą i zamiast opieprzania będę kopała w błotnik albo wsadzała kij w szprychy. Do miłego zobaczenia!
      • Gość: Ostre Re: Czy wszyscy rowerzyści to debile? IP: *.wroclaw.mm.pl 21.09.12, 18:05
        Po wprowadzeniu tablic rejestracyjnych będzie łatwiej - zgłaszasz prostaka na komendę i niech się z nim użerają. Do tego dzieci takiego osobnika będzie można w przyszłości poddać dokładniejszemu egzaminowi na prawo jazdy, w końcu co się z domu wyniesie to zostaje. Taka praca u podstaw dałaby efekty po 5-10 latach, warta skórka wyprawki.
        • polujacy_na_kaczki Re: Czy wszyscy rowerzyści to debile? 21.09.12, 18:07
          Gość portalu: Ostre napisał(a):

          > Po wprowadzeniu tablic rejestracyjnych będzie łatwiej - zgłaszasz prostaka na k
          > omendę i niech się z nim użerają. Do tego dzieci takiego osobnika będzie można
          > w przyszłości poddać dokładniejszemu egzaminowi na prawo jazdy, w końcu co się
          > z domu wyniesie to zostaje. Taka praca u podstaw dałaby efekty po 5-10 latach,
          > warta skórka wyprawki.
          Pod warunkiem, że znajdziesz świadków zdarzenia.
        • Gość: rider Re: Czy wszyscy rowerzyści to debile? IP: *.adsl.inetia.pl 21.09.12, 18:15
          Gość portalu: Ostre napisał(a):

          > Po wprowadzeniu tablic rejestracyjnych będzie łatwiej - zgłaszasz prostaka na k
          > omendę i niech się z nim użerają. Do tego dzieci takiego osobnika będzie można
          > w przyszłości poddać dokładniejszemu egzaminowi na prawo jazdy, w końcu co się
          > z domu wyniesie to zostaje. Taka praca u podstaw dałaby efekty po 5-10 latach,
          > warta skórka wyprawki.

          coś ci sie w dekielkunamieszało psycholu. Lobbujesz też za tablicami dla matek z wózkami, rolkarzy, narciarzy i pieszych. Bo wg statystyk wynika że sa togrupy bardzokrymino- i wypadkotwórcze o ubezpieczenie OC oraz wypalony na czole numer rejestracyjny wydaja sie wręcz obligatoryjne. A tak to tylko łażą, jeżdżą, potrącają, dszkody robią, wypadki,powodują apotem czesto HYC w krzaki szukaj degenerata w polu.....
          • polujacy_na_kaczki Re: Czy wszyscy rowerzyści to debile? 21.09.12, 19:17
            Gość portalu: rider napisał(a):


            > coś ci sie w dekielkunamieszało psycholu. Lobbujesz też za tablicami dla matek
            > z wózkami, rolkarzy, narciarzy i pieszych. Bo wg statystyk wynika że sa togrupy
            > bardzokrymino- i wypadkotwórcze o ubezpieczenie OC oraz wypalony na czole nume
            > r rejestracyjny wydaja sie wręcz obligatoryjne. A tak to tylko łażą, jeżdżą, po
            > trącają, dszkody robią, wypadki,powodują apotem czesto HYC w krzaki szukaj dege
            > nerata w polu.....
            Tablice rej. dla rowerów to idiotyczny pomysł, bez racjonalnego wytłumaczenia. Ale to nie powód, żeby kogokolwiek obrażać. To nie Ostre jest głupi, tylko jego pomysł. Trochę kultury, Rider. To forum, nie piaskownica. Obrzucanie się inwektywami nie pomoże Ci wygrać sporu.
            • Gość: benek Re: Czy wszyscy rowerzyści to debile? IP: *.e-wro.net.pl 23.09.12, 14:09

              > Tablice rej. dla rowerów to idiotyczny pomysł, bez racjonalnego wytłumaczenia.
              > Ale to nie powód, żeby kogokolwiek obrażać. To nie Ostre jest głupi, tylko jego
              > pomysł.
              ha ha ha .
              To ostre jst głupi .Dałeś się nabrać na zmaine nicka .Przecie z to forumowy troll któremu wszyscy mówią ze jest głupi.
              Zapamiętaj hosta i porównuj wypowiedzi z podobnym słownictwem i treściami.



              >Trochę kultury, Rider
              Powtarzam ten troll zabiera ludziom czas i nie odpowiadają mu kulturalnie jak się przekonują z kim mają do czynienia.

              > To forum, nie piaskownica. Obrzucanie się inwek
              > tywami nie pomoże Ci wygrać sporu.
              Z trollem romanembrydzysta nie wygrasz sporu.
              tylko obrązanie go powoduje ze na ajkis czas przestaje ludziw kurząc.
              To jest jak z karmieniem trolla.
              Jak nakarmisz to sobie pójdzie spamować inne fora.
              Wczytaj się w sens jego wypowiedzi.
              Pisze ze tablice rej. będą niedługo.
              Nie rozumiesz ze to idiota ?
              Szkoda czasu aby tu przypominać inne jego debilne pomysły.
              To troll i argumenty po nim spływają.



          • Gość: Ostre Re: Czy wszyscy rowerzyści to debile? IP: *.wroclaw.mm.pl 21.09.12, 21:36
            Co to jest takiego, że jak rowerzysta to frustrat? Dziwne.
            Powiedz mi, gdzie dokładnie wyczytałeś o tych matkach z wózkami i narciarzach?
            Statystyki bardzo proszę przytoczyć, będziemy kontynuować dyskusję.

            Tak samo jak nie ma obowiązku posiadania samochodu, mieszkania oraz smartfona, tak samo nie ma obowiązku posiadania roweru. Uważasz, że tablice, OC oraz obowiązkowe przeszkolenie z zasad ruchu drogowego to zbyt duży wydatek? Nie miałeś okazji ani możliwości zrozumieć dlaczego kodeks drogowy jest skonstruowany tak a nie inaczej? On ma cię chronić chłopcze przed uszkodzeniem ciała - złamaniem ręki, obtarciem łokcia czy amputacją nogi.
            Przerasta cię ten temat? Nie ma problemu, przemieszczaj się na piechotę.
              • Gość: Zdzisław Re: Czy wszyscy rowerzyści to debile? IP: *.wroclaw.mm.pl 22.09.12, 23:57
                :-)
                Niewiele się różni, jest to pojazd mający prawo przemieszczać się po jezdni, w konsekwencji zdolny do wyrządzenia szkód w innych pojazdach. Naturalnie wiesz o tym, że sprawca kolizji może uciec nieuszkodzonym pojazdem z miejsca zdarzenia? Po to są tablice.
                Wiesz też o tym, że wysokość kwot pozwalających na naprawienie szkód występujących w ruchu drogowym przekracza zdolność spłaty przeciętnego posiadacza samochodu, nie mówiąc już nawet o rowerzystach? Po to jest OC.

                Po więcej mądrości odsyłam do kodeksu drogowego i życzę powodzenia w życiu.
                • polujacy_na_kaczki Re: Czy wszyscy rowerzyści to debile? 23.09.12, 09:54
                  Gość portalu: Zdzisław napisał(a):

                  > :-)
                  > Niewiele się różni, jest to pojazd mający prawo przemieszczać się po jezdni, w
                  > konsekwencji zdolny do wyrządzenia szkód w innych pojazdach. Naturalnie wiesz o
                  > tym, że sprawca kolizji może uciec nieuszkodzonym pojazdem z miejsca zdarzenia
                  > ? Po to są tablice.
                  > Wiesz też o tym, że wysokość kwot pozwalających na naprawienie szkód występując
                  > ych w ruchu drogowym przekracza zdolność spłaty przeciętnego posiadacza samocho
                  > du, nie mówiąc już nawet o rowerzystach? Po to jest OC.
                  >
                  > Po więcej mądrości odsyłam do kodeksu drogowego i życzę powodzenia w życiu.
                  No brawo, oto człowiek, który nie bardzo odróżnia rower od samochodu. A różnice są olbrzymie. Np. w masie. Samochód waży tonę, dwie, rower (z rowerzystą) max. 100kg (sam rower max 10kg). I porusza się (w mieście) dwa razy wolniej. Czyli podczas jazdy ma energię PRZYNAJMNIEJ 20. razy mniejszą. No to pomyśl o ile mniejsze szkody może wyrządzić. I najważniejsze: rowerzysta jest tak zwanym "niechronionym uczestnikiem ruchu". Bo nie podróżuje w stalowym pancerzu (jak kierowca) i w razie wypadku on ZAWSZE ucierpi. Widziałeś ten filmik, jak dzieciak zabiegł rowerzyście drogę? Dzieciak wstał i pobiegł dalej. Rowerzysta mocniej oberwał.
                  Drogi przedmówco: nie masz pojęcia o rowerach (domyślam się, że nigdy żadnym nie jeździłeś, chyba też nie widziałeś żadnego, chyba, że na zdjęciach). Nie masz pojęcia o fizyce (nawet o podstawach dynamiki). Ale jak chcesz, to zróbmy eksperyment: rozpędź się rowerem (pożyczę Ci mój) do 20-30km/h i wjedź prosto we mnie. Wiesz co się stanie? Ja będę miał siniaki, może złamanie, a Ty wylądujesz w szpitalu z licznymi złamaniami i skórą twarzy zdartą do mięśni. Jak miałbyś w takiej sytuacji uciekać?
                  Niech o rowerach nie wypowiadają się niedouczeni, wtórni analfabeci bez elementarnej wiedzy w jakimkolwiek temacie. Jak się na niczym nie znasz, to nie na forum, tylko w pole. Do pługa.
                • Gość: benek Re: Czy wszyscy rowerzyści to debile? IP: *.e-wro.net.pl 23.09.12, 18:43
                  > Niewiele się różni, jest to pojazd mający prawo przemieszczać się po jezdni, w
                  > konsekwencji zdolny do wyrządzenia szkód w innych pojazdach.

                  Po jezdni mogą się poruszać wszyscy.Zarówno wszystkie pojazdy jak i wszyscy ludzie.
                  Do głowy czy do rękawa przykleisz opaskę z numerem identyfikacyjnym jak w obozie ?
                  Na wrotkach tablica będzie duża ?


                  > Naturalnie wiesz o
                  > tym, że sprawca kolizji może uciec nieuszkodzonym pojazdem z miejsca zdarzenia
                  ale dlaczego pioajzdem ?
                  Pieszy może się rzucić pod koła a po kolizji wstać i uciec.

                  Paralotnairz też powinien mieć numery bo może wylądować na dachu auta.
                  No i psom nalezałoby coś do ogona przyczepić .

                  > ? Po to są tablice.
                  A ja myślałem że po to aby utrudnić kradzieże.

                  > Wiesz też o tym, że wysokość kwot pozwalających na naprawienie szkód występując
                  > ych w ruchu drogowym przekracza zdolność spłaty przeciętnego posiadacza samocho
                  > du, nie mówiąc już nawet o rowerzystach?
                  Gdzie takie mądrości przeczytałeś ? Znaczy ludzi stać na kupno aut ale już nie stać na naprawienie szkód ?
                  No i skąd założenie, że rowerzysta jest biedniejszy od kierowcy ?


                  > Po to jest OC.
                  OC to jest ubezpeicznie dla tych użytkowników drogi co mogą wyrządzić poważne szkody.
                  Dlatego obowiązuje tylko na pojazdy silnikowe.
                  Tu chodzi o pęd czyli masa razy prędkość.
                  Rowerzysta i pieszy staja praktycznie w miejscu a auto musi wytracić gdzieś pęd więc ma drogę hamowania kilkadziesiąt metrów. Na tym odcinku może narobić wiele szkód bo wytraca prędkość liniowo. masa pojazdu samochodowego jest nieporównywalna w stosunku do masy rowerzysty czy pieszego, które są jednakowe.


                  > Po więcej mądrości odsyłam do kodeksu drogowego i życzę powodzenia w życiu
                  Życzę więcej mądrości w życiu i nie szukaj ich w kodeksie tylko uruchom zdrowy rozsadek.Szkodliwość rowerzystów jest tak nikłą ze kosztu utrzymania aparatu ściągającego składki byłyby większe niż i wpływy z OC.
              • Gość: benek Re: Czy wszyscy rowerzyści to debile? IP: *.e-wro.net.pl 23.09.12, 14:16



                > A jaki sens mają tablice dla rowerzystów? Wyjaśnij. A potem zastanów się, dla c
                > zego takie tablice są obowiązkowe dla samochodów i czym różni się samochód od r
                > oweru.
                Ten człowiek to zagorzały wróg rowerów zmieniający nicki jak rękawiczki.
                Pisze na wszystkich forach wojewódzkich.
                Jemu nie chodzi o tabliczki tylko o zniechęcenie do jazdy rowerem ,
                Nie wyczuwasz romanbrydzysty, już nie będę wymieniał jego klonów ?
                Bywa ze podszywa się po innych forumowiczów np czechofila troll parszywy.



        • Gość: benek Re: Czy wszyscy rowerzyści to debile? IP: *.e-wro.net.pl 23.09.12, 13:45
          > Po wprowadzeniu tablic rejestracyjnych będzie łatwiej - zgłaszasz prostaka na k
          > omendę i niech się z nim użerają.

          A co będzie jeśli w tobie prostaka zobaczą ?
          Zmieniasz nicki a ciągle te same chamskie odzywki stosujesz.

          To cię rozładowuje ?
          Może lepiej odstaw auto na miesiąc to się nie będziesz tak wściekał.
          Im masz bliżej do 24 pkt karnych tym bardziej się miotasz. Co są winni rowerzyści, że nie nadajesz się na kierowcę ?

          > Do tego dzieci takiego osobnika będzie można
          > w przyszłości poddać dokładniejszemu egzaminowi na prawo jazdy, w końcu co się
          > z domu wyniesie to zostaje. Taka praca u podstaw dałaby efekty po 5-10 latach,
          > warta skórka wyprawki.
          Gdyby ginekolog dokładniej skrobał to nie maiłbyś dziś problemów na drodze.
          Mam nadziej ze dzieci nie masz bo mogłyby być nieszczęśliwe przejmując twoje geny.
          Cóż dla takich ajk ty tez jest meijsce na drodze.Abyś się tylko za bardzo nie rozpędzał tak jak tu na forum.


      • Gość: benek Re: Czy wszyscy rowerzyści to debile? IP: *.e-wro.net.pl 23.09.12, 13:33
        > Rowerzystom nie ścieżek brakuje najbardziej, ale kultury.

        Kolejny babsztyl co wie co innym jest potrzebne.
        kto twoja kulturę sprawdza jako pieszej ?
        Chyba ten past zdradzi czy jesteś kulturalna osoba bo jaszcze całego nie czytałem.


        > Co z tego, że jest śc
        > ieżka wzdłuż ulicy Na Grobli?
        Dysk pełen zdjąć aut na niej parkujacych.
        Przez kilka lat rozkopany przy modernizacji filtrów , ostatnio rozkopana jak polibuda budowała wydział geodezji i mostów .



        >Co z tego, że jest ścieżka wzdłuż Powstańców Śląs
        > kich i Hallera?
        przez kilak lat rozkopana a to rozbiórka Sky Towera, A to budowa thespiana, A to budowa SkyTowera , a to budowa Globisa.
        I tak co 2-3 lata jeden budynek skończą to rozkopują ścieżkę w innym miejscu.
        Jak przebudowywali skrzyszowianie o którym wspominasz Hallera/Powstańców Śląskich, to na ścieżce zrobili sobie bazę sprzętu i materiałów budowlanych.
        Jak budowę skończyli to baza jeszcze przez 2-3 miesiace blokowała przejazd rowerem.
        w-3 lata robili wodociągi wzdłuż Hallera. Spóźnili się z tym chyba 1,5 roku.
        Jak już jezdnie oddali to ścieżka była jeszcze dwa alta rozkopana.
        Na ścieżce Hallera 24 praktycznie codziennie parkuja auta.
        blizej parku znaki są poodwracane.
        przy Beyzyma auta parkuja na ścieżce.
        Tam tez ścieżka jest jednokierunkowa to nie dziw się, że po niej nie jeżdżą .Na dodatek pomylono kierunki i przez 15 lat ścieżka miała inny kierunek niż jezdnia przy której leżała.
        Wydaje mis ei ze piszesz o sprawach o ktorych nie masz pojęcia.
        Sprawdź sobie np na tej ścieżce na Hallera ze ścieżka dochodzi z obu stron do Al.Pracy ale nie ma przejazdu rowerowego ani znaku końca ścieżki.
        Po takiej ścieżce to strach jeździć.
        Zresztą kodeks drogowy zwalnia z jazdy po takich wynalazkach.
        Ale czy ty znasz kodeks drogowy bo podpisujesz się jako piesza ?


        >Rowerzyści i tak zajeżdżają pieszym drogę na chodniku i na pasa
        > ch.
        Szczególnie jak jadą ulicą bo wtedy drogi się krzyżują.
        Jak jada wzdłuż pasów to wystarczy pol kroczka w bok i nie ma mowy o zajeżdżaniu .Rowerzysta am szerokość 60 cm a pasy 6 metrów.


        > Pozdrowienia dla tępaków, których opieprzyłam jakiś czas temu Na Grobli i t
        > ydzień temu na przejeździe przez Hallera przy skrzyżowaniu z Powstańców.
        Ot i wyszła z ciebie kultura.
        Nie wiem za co opieprzałaś jak na tym skrzyzowaniu z każdej strony jest przejazd rowerowy.
        Lepiej pisz do UM aby odmalowali bo się farba starła.
        No i słomę wyciągnij z butów bo żeby się nie pomieścić na ul.Na Grobli to trzeba mieć naprawdę dużo złej woli albo tyle kultury co Ty.


        >Wkrótc
        > e uprzejmości się skończą i zamiast opieprzania będę kopała w błotnik albo wsad
        > zała kij w szprychy. Do miłego zobaczenia!
        Czytałem Romanie twój list i myślałem ze jesteś "pieszą"..
        No ale takiego idiotę jak ty to poznam w kazdym przebraniu.
        • urko70 Re: Czy wszyscy rowerzyści to debile? 27.09.12, 15:38
          Gość portalu: benek napisał(a):

          > > Rowerzystom nie ścieżek brakuje najbardziej, ale kultury.
          >
          > Kolejny babsztyl ...

          Nie trzeba było długi czekać, żeby się przekonać że kultury to Wam brakuje.
          :)
          --
          Cytuj, komu i na co odpowiadasz.
            • urko70 Re: Czy wszyscy rowerzyści to debile? 08.10.12, 10:00
              Gość portalu: benek napisał(a):

              > > > > Rowerzystom nie ścieżek brakuje najbardziej, ale kultury.
              > > >
              > > > Kolejny babsztyl ...
              > >
              > > Nie trzeba było długi czekać, żeby się przekonać że kultury to Wam brakuj
              > e.
              > > :)
              >
              > Bardzo kulturalnie ją potraktowałem, po tym co napisała

              A to tylko Ci się tak wydaje, że Twoja wypowiedź była kulturalna.

              :)
              --
              Cytuj, komu i na co odpowiadasz.
                • urko70 Re: Czy wszyscy rowerzyści to debile? 08.10.12, 11:17
                  Gość portalu: benek napisał(a):

                  > > > Bardzo kulturalnie ją potraktowałem, po tym co napisała
                  > >
                  > > A to tylko Ci się tak wydaje, że Twoja wypowiedź była kulturalna.
                  >
                  > Ona nie jest kulturalna. Ona jest kulturalna

                  Nie sądzisz, że potrzebna konsultacja z kklementem? :)


                  > na tle wypowiedzi babsztyla.

                  Nazwałeś ją "babsztylem" odnosząc się do jej wypowiedzi, w której stwierdziła, że rowerzystom brakuje kultury. Ja rozumiem, że w imię źle pojętej solidarności zabolało Cię to ale ona Ciebie nie obraziła. A Ty ją i owszem.


                  > Po porostu mówię do niej jej językiem, tak trzeba bo inaczej by nie dotarło.

                  Do Ciebie również niewiele dociera, czy to znaczy, że chcesz dosadniejszych określeń swojej osoby?

                  :)

                  --
                  Cytuj, komu i na co odpowiadasz.
    • polujacy_na_kaczki Rowerzyści u prezydenta: Nie lukrujcie złej rze... 21.09.12, 16:03
      Na Rynku rowerzyści byli i są. I nie ma z nimi (z nami, bo sam czasami przez Rynek przejeżdżam) problemów. Zdecydowanie więcej miejsca przez większą część roku zajmują "ogródki" licznych lokali. Dla czego więc, skoro rowerzyści i tak po Rynku jeżdżą) nie zezwolić na ruch rowerowy w Rynku? Może z jakimś ograniczeniem prędkości (choć to, ze względu na duży ruch pieszych nie jest potrzebne, w Ryku nie da się jechać szybko). Upór Magistratu jest dla mnie niezrozumiały. Tak jak niezrozumiały jest dla mnie brak sieci dróg rowerowych. Niby drogi są, ale zupełnie bez sensu. I powstają nowe, ale w całkowitym oderwaniu od tych już istniejących.
        • polujacy_na_kaczki Re: Rowerzyści u prezydenta: Nie lukrujcie złej r 21.09.12, 16:49
          Gość portalu: Luik napisał(a):

          > to jest zrozumiałe, rynek jest dla pieszych po prostu. Dla roztrącających ich w
          > pędzie pedałowców nie jest i tutaj popieram zdecydowanie magistrat.
          1. Widziałeś na Rynku rozpędzonego rowerzystę? Mikołaja, aniołka i krasnoludki też?
          2. Jak uda Ci się rozpędzić na płycie Rynku rowerem, to masz u mnie browara.
          3. Nic nie zrozumiałeś. Skoro rowerzyści jeżdżą po Rynku i nikomu (no, może poza tymi nielicznymi pieszymi, którzy cierpią na lęk przed rowerami) to nie przeszkadza, to po co zabraniać? Zwłaszcza, że Straż Miejska (która w Rynku ma siedzibę) nie reaguje. Pewnie strażnicy (w odróżnieniu od Ciebie) odróżniają rower jadący po bruku od bolidu na torze F1 i wiedzą, że ROWERY NIE PĘDZĄ. Co to za idiotyczne tezy o pędzących rowerzystach? Większość rowerów ledwie się toczy.
            • polujacy_na_kaczki Re: Rowerzyści u prezydenta: Nie lukrujcie złej r 21.09.12, 17:25
              Gość portalu: rider napisał(a):

              > ty obserwujesz jakiś paralityków czy może orangutany w ZOO? Rozpędzenie się w R
              > ynku (w miarę pustym) do 35-40 km/h nie stanowi problemu.
              No to się rozpędź. Tylko najpierw znajdź "w miarę pusty Rynek". Bo ten wrocławski taki bywa w środku nocy tylko. I jestem pod wrażeniem kondycji. Ja mam problemy z przekroczeniem 30km/h na dobrej drodze, a Ty osiągasz 40km/h na nierównym, małym Rynku? Brawo! Jakim rowerem jeździsz? A może w ogóle nie jeździsz rowerem, tylko, nie mając pojęcia o temacie, udajesz (słabo) mądrego?
              > Gdzie stawiasz tego b
              > rowara? Nie chce żadnego szczocha za 11 PLN tylko coś gorzkiego w ilości litra
              > :)
              Chyba skoro ja stawiam, to ja decyduję gdzie i jakiego, no nie? Eirie Noteckie może być? Tylko najpierw się rozpędź. Drugie piwo dostaniesz, jak na Rynku rozpędzisz się do 35km/h. Tylko bez potrącania pieszych. Chodzi o to, żebyś przejechał przez Rynek tak, jak dziś robią to rowerzyści.
              • Gość: rider Re: Rowerzyści u prezydenta: Nie lukrujcie złej r IP: *.adsl.inetia.pl 21.09.12, 18:00
                Ojj temat u ciebie słaborozpoznany, para w nogach kiepska a i sprzet chyba zapuszczony skoro uwazasz że depnięcie do 30 km/h to jakiś wyczyn. Zębatki chopie, kaseta i jej przełożenia, suport,łańcuch, opony, ciśnienie w oponach - to wszystko powoduje że albo jesteś w nibylanadii czyli tam gdzie obecnie albo robisz regularne treningi aerobowe gdzie stałą 33-36 km/h starasz się utrzymać :)

                Ch...owe to piwo. Ja chcę litra albo w ogóle, inaczej pajacyk po rynku śmigac nie będzie
                • polujacy_na_kaczki Re: Rowerzyści u prezydenta: Nie lukrujcie złej r 21.09.12, 18:10
                  Gość portalu: rider napisał(a):

                  > Ojj temat u ciebie słaborozpoznany, para w nogach kiepska a i sprzet chyba zapu
                  > szczony skoro uwazasz że depnięcie do 30 km/h to jakiś wyczyn. Zębatki chopie,
                  > kaseta i jej przełożenia, suport,łańcuch, opony, ciśnienie w oponach - to wszys
                  > tko powoduje że albo jesteś w nibylanadii czyli tam gdzie obecnie albo robisz r
                  > egularne treningi aerobowe gdzie stałą 33-36 km/h starasz się utrzymać :)
                  Mój rower, to mój środek transportu, nie wyczynowa zabawka. Czy kierowcy trenują szybkie pokonywanie zakrętów (metodą skandynawską), czy też jeżdżą tak szybko, jak potrafią? Z Rynkiem jednak nie taki problem, że brak mi kondycji, tylko możliwości. Przy takim tłoku na Rynku nie ma miejsca na szybką jazdę. A skoro Dudkiewicz może pod sam urząd autem podjeżdżać, to dla czego ja nie mogę jeździć po Rynku?
                  >
                  > Ch...owe to piwo. Ja chcę litra albo w ogóle, inaczej pajacyk po rynku śmigac n
                  > ie będzie
                  I nie musi. Lepiej mi pokaż kogoś, kto po Rynku śmiga.
            • Gość: benek Re: Rowerzyści u prezydenta: Nie lukrujcie złej r IP: *.e-wro.net.pl 23.09.12, 13:07
              > ty obserwujesz jakiś paralityków czy może orangutany w ZOO? Rozpędzenie się w R
              > ynku (w miarę pustym) do 35-40 km/h nie stanowi problemu.

              Pierdzielisz przecież tam jest ograniczenie do 20km/h
              kto tam da rade jechać 20 km/h w szczycie?
              Może z rana się da

              Gdzie stawiasz tego b
              > rowara? Nie chce żadnego szczocha za 11 PLN tylko coś gorzkiego w ilości litra
              > :)
              Na oktoberfest litr kosztuje 9,5 euro.
              Może tam ?
        • Gość: benek Re: Rowerzyści u prezydenta: Nie lukrujcie złej r IP: *.e-wro.net.pl 23.09.12, 12:46
          > to jest zrozumiałe, rynek jest dla pieszych po prostu.

          To po co wydano tysiące przepustek dla auta?
          Po co w Sukiennicach parking ?
          Po co kilku strazników cały dzień wpuszcza auta od strony kurzego targu ?
          Czy ty jesteś z Wrocławia i czy jesteś ślepcem ?

          >Dla roztrącających ich w
          > pędzie pedałowców nie jest i tutaj popieram zdecydowanie magistrat
          Słowo "pedałowcy" cię zdradziło.
          Jesteś odrzutem komunikacyjnym który nie potrafi współistnieć na drodze.
      • Gość: benek Re: Rowerzyści u prezydenta: Nie lukrujcie złej r IP: *.e-wro.net.pl 23.09.12, 12:41
        > Na Rynku rowerzyści byli i są. I nie ma z nimi (z nami, bo sam czasami przez Ry
        > nek przejeżdżam) problemów. Zdecydowanie więcej miejsca przez większą część rok
        > u zajmują "ogródki" licznych lokali. Dla czego więc, skoro rowerzyści i tak po
        > Rynku jeżdżą) nie zezwolić na ruch rowerowy w Rynku?

        To jeden z największych Rynków w Europie, z pewnością dałoby się tak zamontować znaczniki na bruku wskazujące tor jazdy rowerem więc piesi jakby zrobili 2 kroki w bok to i tak mieliby hektary dla siebie.
        Dodatkowo po Rynku jeżdżą setki aut.
        Maja ograniczone godziny ale i tak nikt tego nie kontroluje.
        Potem koło południa na Rynek auta wpuszczaj strażnicy stoicy na Kurzym Targu.
        Po Rynku jeżdżą meleksy, dorożki , które mogą być powodem poważnych wypadków bo np w Krakowie koń stratowała wiele osób jak poniósł .
        Pl Solny tez b\miał być w połowie zamknięty dla aut ale słupki zdemontowano i nikt tego nie pilnuje.
        Widziałem auta stojące tam na dziko od rana do 13-tej.

        Mógłbym wymienić wiele firm ochroniarskich , cateringowych które się do zakazu jazdy po Rynku nie stosują.
        Przy każdej dużej imprezie na Rynek wpuszczane są duże maszyny budowlane , dźwigi, podnośniki i nie zawsze operują w zamkniętej strefie.
        Zresztą Rynek to nie jest droga publiczna i tam nie można wyegzekwować zakazu jazdy rowerem czy czymkolwiek.Jedynie jakieś zapory , szlabany i bramki mogłyby rowery i deskorolki z rynku przegonić.
        Zatem od zawsze po Rynku rowery jeżdżą ale robią to ostrożnie bo nie wyznaczono ścieżki.
        Zresztą po co komu rynek jak naokoło są blisko uliczki.Wystarczy tylko auta z nich wywalić bo uliczki powinny służyć do jazdy a nie do parkowania.

        >Może z jakimś ograniczenie
        > m prędkości (choć to, ze względu na duży ruch pieszych nie jest potrzebne,
        Jakby auta i dorożki nie jeździły po Rynku można by uwierzyć ze rowery są zagrożeniem.
        Przez wiele lat prezydenta podwożona pod drzwi tak jakby się wstydził przejść te kilkadziesiąt metrów od Kurzego Targu do Sukiennic.Ile w tych Sukiennicach zawsze stało aut z przepustkami.
        Ile gości tam parkowało, dziennikarzy, którzy co kilka dni jeździli na wywiady.
      • Gość: benek Re: Rowerzyści u prezydenta: Nie lukrujcie złej r IP: *.e-wro.net.pl 23.09.12, 12:42
        >w Ry
        > ku nie da się jechać szybko).
        I nie ma potrzeby bo Rynek to zwykle cel podroży więc nie leci się przez niego tranzytem.
        Poza tym to Strefa Zamieszkania i należy ustępować pierwszeństwa pieszym.


        >Upór Magistratu jest dla mnie niezrozumiały.
        Trudno się przyznać do błędu.
        Zresztą nasz prezydent rozumiał że jeśli dopuści ruch rowerów do Rynku to będą się domagać ścieżek.
        A tak wykombinował, że po co ścieżki jak po rynku nie wolno jeździć ?
        Zobacz , ten co wprowadził zakaz sam się do neigo nie stosuje
        www.fakt.pl/Zdrojewski-parkuje-na-zakazie,artykuly,42301,1.htm
        > Tak
        > jak niezrozumiały jest dla mnie brak sieci dróg rowerowych.
        Dla mnie zrozumiały.To celowe i planowe działanie UM.
        U nas auto ma priorytet.
        Prezydent kiedyś mówił ze liczy ze za jego panowania miasto będzie miało 1 mln mieszkańców.
        W tym celu wprowadzał ułatwienia dla aut aby osiedlali się pod Wrocławiem przyjezdni.Wiadomo że jak się mieszka za granicami miasta to się jeździ do centrum autem.Zatem ścieżki byłyby przeszkodą w osiągnięciu celu jaki sobie prezydent Dutkiewicz wyznaczył.

        > Niby drogi są, ale
        > zupełnie bez sensu. I powstają nowe, ale w całkowitym oderwaniu od tych już ist
        > niejących.
        Przecież nie buduje się ścieżek według jakiegoś planu .
        powstają na przylepkę aby firma remontujące drogę mógł więcej zarobić oraz aby UE dała kasę na remont jak się dowie że będzie tam ścieżka.
        Znasz jedną ścieżkę zbudowaną przez 20 lat o która walczyli rowerzyści i była umieszczona w koncepcji tras rowerowych Biura Rozwoju Wrocławia ?
        nawet te co były na ul.Bożego Ciała, Widok Szewskiej, Grodzkiej itd spadły choć te ulice były remontowane.
        Popatrz na mapę, że po 20 latach UM obronił centrum przed rowerzystami.

    • wieczo-rek31 Rowerzyści u prezydenta: Nie lukrujcie złej rze... 21.09.12, 19:35
      Stowarzyszenie ProKowary działające na Dolnymslasku a konkretnie w Kowarach od roku domaga sie podjęcia tematu ścieżek rowerowych w naszym regionie. Tylko władze samorządowe wszystkich szczebli w porozumieniu z PKP PLK mogą ruszyć problem. Wolam i apeluje do decydentów w tym kraju o podjecie tematu przekształcenia NIECZYNNYCH SZLAKÓW KOLEJOWYCH ( od 20 lat ) W ŚCIEŻKI ROWEROWE. Stary szlak kolejowy pomiędzy Jelenia Górą a Kamienna Górą jest jednym z najpiękniejszych w regionie ale co z tego skoro tak zarośnięty ze przejść nie można. Pamiętajmy o tym ze ścieżka rowerowa w górach spełnia role rolkostrady a w zimie narciarskiej trasy biegowej.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka