kanarinho_wroclaw
25.09.12, 10:39
"- Z badań wynika, że dwa razy więcej osób kasuje bilety z obawy przed karą niż dlatego, że widzi związek między ich kupowaniem a jakością komunikacji miejskiej. Chcemy zmienić ten obraz, pokazać pasażerom, że wpływy z biletów są bardzo istotnym źródłem inwestycji w tramwaje i autobusy - wyjaśnia Adam Łącki, prezes KRD." - co też nie jest prawdą. We Wrocławiu komunikacja miejska według myślenia magistratu powinna być w 100% finansowana przez wpływy z biletów. W związku z tym likwiduje się kolejne linie, wycofuje pojazdy, zwalnia pracowników, tak by za jakiś czas mogli powiedzieć: dzięki sprzedaży biletów pokrywamy już nie 50%, a 60%. Co z tego, że zbiorkom jest w rozsypce?