Jak Komisja Rewizyjna Rady Miejskiej Wrocławia ...

04.07.04, 23:33
Polak potrafi sam - sposobem gospodarczym - a później są tego efekty.
    • moana "Mieliśmy mało czasu" - tak mało że zgubili klucze 04.07.04, 23:35
    • Gość: ewa TO BYŁ OD SAMEGO POCZĄTKU WIELKI PRZEKRĘT IP: *.isp.pl 05.07.04, 07:09
      Za piniądze podatników zorganizowano wielki pic dla wygrania wyborów przez
      dotychczasową ekipę rządzące miastem. Mamiono naiwną młodzież że Wrocław stanie
      się światową metropolią i będą tysiące nowych miejsc pracy. Wynik 2 głosów
      poparcia konwentu "Euro" pokazał jakie były rzeczywiste szanse Wrocławia, ale
      najbardziej obrzydliwy był cynizm ówczesnej ekipy, przy którym wyrzucenie w
      błoto kilku milionów złotych i wożenie samorzadowych tyłków po całym świecie
      bez żadnego sensu, to tylko drobny detal.
    • Gość: WROCŁAWIJANIN1 Re: Jak Komisja Rewizyjna Rady Miejskiej Wrocławi IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 05.07.04, 08:38
      Kolesie z PO dla siebie - jak zwykle - najgorsze, że wszyscy radni wiedzą o
      takich praktykach - ręka rękę myje - ja tobie - ty mi
    • Gość: wałbrzyski Re: Jak Komisja Rewizyjna Rady Miejskiej Wrocławi IP: *.wlb.vectranet.pl / *.walbrzych.dialog.net.pl 05.07.04, 09:22
      cytat
      Nie była to jakaś wyjątkowa kontrola, jedynie wycinek pewnej działalności.
      a jakby tak kurwa wszystko skontrolować
      A ja dalej bez roboty
    • Gość: mr_pope Re: Jak Komisja Rewizyjna Rady Miejskiej Wrocławi IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl 05.07.04, 11:50
      I bardzo dobrze, że ominęli idiotyczną ustawę, chwała im za to. Zwłaszcza, że
      zrobili to legalnie, prawo nie zabrania (mimo wszystko) 'rozbijania' zamówienia.
      Tylko Wy dajecie się podpuścić GW, że wredne biuro promocji miasta łamie prawo i
      zasługuje na potępienie:/
      • killla Re: Jak Komisja Rewizyjna Rady Miejskiej Wrocławi 05.07.04, 13:03
        niestety się mylisz, ustawa (i aktualne prawo) zamówień publicznych wprost
        zabrania (i zabraniała) rozbijania zamówienia na części.
        Czy jest idiotyczna to inna sprawa, ten jednak przepis jest całkowicie zgodny z
        dyrektywami UE (a to przecież "konik" PO, nieprawdaż ?)
        A idąc tokiem myslenia Pana Morasa, to przy przetargu na budowę Mostu
        Tysiąclecia należało odrębnie zamawiać np. śrubki a odrębnie nity ?
        Pan Grzelczyk twierdząc, że jego zdaniem to kwestia interpretacji przepisów się
        ośmiesza. Każda osoba która kiedykolwiek miała coś wspólnego z zamówieniami
        publicznymi wie doskonale jaka jest wykładnia tego przepisu. A jeżeli nie był
        pewien to od tego miał prawników w UM żeby mu wyłuszczyli, że to co robią to
        jawne łamanie przepisów. Pewnie zresztą to zrobili, tylko kto by się tym
        specjalnie przejmował.
        • Gość: blądynka A kto to ten Moraś IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 07.07.04, 22:21
          • Gość: brónet Re: A kto to ten Moraś IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 08.07.04, 10:06
            właśnie!
            • Gość: zabijaka Re: A kto to ten Moraś IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.07.04, 12:25
              Najfajniejsze są nazwiska kontrolerów. Basia Z. ksywa piggy kontrolowała swego
              starego? Ten Misiak od work service i prania kasy w metropolis i innych
              knajpach nie lepszy. A kto to Moraś nie wiem.
              • map4 Re: A kto to ten Moraś 08.07.04, 13:37
                Gość portalu: zabijaka napisał(a):

                > Najfajniejsze są nazwiska kontrolerów. Basia Z. ksywa piggy kontrolowała swego
                > starego?

                Nie jarzysz. Ta kontrola była tylko po to, żeby potem można było mówić
                "jesteśmy czyści, bo jesteśmy regularnie kontrolowani".

                A zauważony przez Ciebie komizm sytaucji nic nowego do sprawy nie wnosi. Na
                papierze wszystko gra, a przecież nawet największa opozycja nie będzie teraz
                mogła żądać skontrolowania kontrolerów bez ryzyka ośmieszenia się. I o to chodzi.
                Bogdan locuta, casa finita.

                > Ten Misiak od work service i prania kasy w metropolis i innych
                > knajpach nie lepszy. A kto to Moraś nie wiem.

                Gość zwie się Moras. Swego czasu jako Dyrektor w UM wydał kupę nieswoich
                pieniążków na Expo. Wydawał je w jego mniemaniu inteligentny sposób, który
                podpatrzył u laweciarzy: laweciarze kupowali kiedyś za granicą jeden samochód na
                trzy faktury a potem (po ocleniu części) skręcali wszystko do kupy. Sprytne, no
                nie ?
                To znaczy wyrazy szacuneczku, dyrektorku. Toż to trzeba mieć łeb nie z tej ziemi,
                żeby w tak makliaweliczny sposób obchodzić ustawę o przetargach.

                Moras to młody pistolet wrocławskiej kliki. Na razie w hierarchii organizacji
                stoi dość nisko, ale z tą nadgorliwością wróżę mu wielką karierę. Dostojnie
                wygląda, gadanę ma, kompleksów i hamulców moralnych brak. Idealny polski
                polityk. Przyszłość Wrocławia. Jeszcze o nim usłyszycie.
                • birbant Re: A kto to ten Moraś 08.07.04, 13:43
                  Wszyscy chyba to jarzą. To już nawet nie jest śmieszne tylko żałosne. Dlaczego
                  gazeta wyciągnąwszy kolejną aferę nie puściła tego na pierwszej stronie?
                  Chociaż za pierdoniowej nie poszłoby wcale....
                • chuck Re: A kto to ten Moraś 08.07.04, 21:48
                  Moras to młody pistolet wrocławskiej kliki. Na razie w hierarchii organizacji
                  > stoi dość nisko, ale z tą nadgorliwością wróżę mu wielką karierę. Dostojnie
                  > wygląda, gadanę ma, kompleksów i hamulców moralnych brak. Idealny polski
                  > polityk. Przyszłość Wrocławia. Jeszcze o nim usłyszycie.

                  może jak Kocięba spadnie to ten Moraś awansuje.
                  • moana Re: A kto to ten Moraś 09.07.04, 19:17
                    chuck napisał:

                    > Moras to młody pistolet
                    >
                    > może jak Kocięba spadnie to ten Moraś awansuje.

                    Albo jak dostanie kopa w górę.
                    • walkiria.ochudzka Re: A kto to ten Moraś 14.07.04, 19:31
                      Wszak o tym kto awansuje a kto spadnie i tak decyduje były major WSI obecnie
                      pnący się w strukturach innej organizacji pod nazwą PO mający za sobą drużynę
                      kosza oraz radio eska.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja