Zbudują parkingi dla rowerów. Nowatorski pomysł...

17.10.12, 07:54
Czy w tym mieście wszystko musi robić się od dupy strony? Po co wywalać kasę na jakieś garaże rowerowe, skoro we Wrocławiu nie ma zamkniętego systemu dróg rowerowych, jazda po jezdni do bezpiecznych nie należy, a z chodników spędza na jezdnię rowerzystów policja? To tak, jakby jeszcze przed wybudowaniem autostrady stawiać przy jej przyszłym przebiegu stacje benzynowe...
    • Gość: z Ciesz się, że miasto w ogóle to robi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.10.12, 08:13
      Mnie jako kierowcę bardziej interesują obiecane parkingi samochodowe, których do dzisiaj nie wybudowano, także te blisko centrum.
      "To tak, jakby jeszcze przed wybudowaniem autostrady stawiać przy jej przyszłym przebiegu stacje benzynowe."
      No nie masz racji ptysiu, o czym świadczą problemy jakie przez długie lata mieli kierowcy na A4 w stronę Katowic. Proponuję ci nie wypowiadać się na tematy, o których masz - oględnie mówiąc - takie sobie pojęcie.
      • Gość: kwach Re: Ciesz się, że miasto w ogóle to robi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.10.12, 09:33
        Niestety to ty ptysiu racji nie masz. Naucz się czytać ze zrozumieniem, bo porównanie było dobre. A ze stacjami jest...no cóż, to biznes jak każdy inny. Nie wiem czy przeczytasz ze zrozumieniem, ale chodzi o TO, żeby raczej przychód był większy od wydatków. W przypadku ulokowania stacji w szczerym polu to raczej średnio dochodowe, a i opłaty po powstałej drodze za teren przy autostradzie do małych nie należały. Rzeczy nie dzieją się na widzimisie innych ptysiu. Szczególnie w biznesie
      • czechofil Re: Ciesz się, że miasto w ogóle to robi 17.10.12, 09:50
        > No nie masz racji ptysiu, o czym świadczą problemy jakie przez długie lata miel
        > i kierowcy na A4 w stronę Katowic. Proponuję ci nie wypowiadać się na tematy, o
        > których masz - oględnie mówiąc - takie sobie pojęcie.


        Rozumiem, że według ciebie wybudowanie stacji benzynowej w polu i jej otwarcie przed wybudowaniem autostrady ma większy sens niż wybudowanie jej, nawet mocno opóźnione? Gratuluję "wiedzy" ekonomicznej, więcej pytań nie mam...

        BTW: Długi brak stacji benzynowych przy A4 wynikał z pewnych problemów proceduralnych, ale skąd ktoś z tak "wybitną" wiedzą ekonomiczną może to wiedzieć? Proponowałbym ci ptysiu nie wypowiadać się na tematy, o których nie masz pojęcia...
        • tomek854 Re: Ciesz się, że miasto w ogóle to robi 17.10.12, 16:33
          czechofil napisał:
          > Rozumiem, że według ciebie wybudowanie stacji benzynowej w polu i jej otwarcie
          > przed wybudowaniem autostrady ma większy sens niż wybudowanie jej, nawet mocno
          > opóźnione? Gratuluję "wiedzy" ekonomicznej, więcej pytań nie mam...

          To jest Polska. U nas nawet jak ktoś wybuduje sobie stację przy autostradzie zanim ja zbudują, to po tym, jak ją zbudują, to go od tej stacji odetną, nawet pomimo tego, że stacja znajduje się· 10 metrów od parkingu i jest jedyną na odcinku jakichś 100 km :)
      • Gość: benek Re: Ciesz się, że miasto w ogóle to robi IP: *.e-wro.net.pl 18.10.12, 07:43
        >Re: Ciesz się, że miasto w ogóle to robi
        ZA z czego tu się cieszyć ?
        Że wydaja skromny budżet rowerowy zamiast na ścieżki to na garaże ?
        Przecież im więcej się wyda na wiaty, stojaki, boksy, tum później się wpuści rowery do centrum.



        > Mnie jako kierowcę bardziej interesują obiecane parkingi samochodowe, których d
        > o dzisiaj nie wybudowano, także te blisko centrum.
        Aby były rentowne trzeba by pogonić z parkowaniem z ulic.
        tego chcesz ?
        Zdajesz sobie sprawę że aby zapełnić te już istniejące parkingi i te przyszłe trzeba będzie podnieść 3 krotnie opłatę za parkowanie an ulicy ?
        Dlaczego nie budujesz parkingów skoro to taki biznes ?
        Miasto już 10 lat temu wyznaczyło lokalizacje.
        Koszt wybudowania jednego miejsca parkingowego to 80-100 tys. złotych



        > "To tak, jakby jeszcze przed wybudowaniem autostrady stawiać przy jej przyszłym
        > przebiegu stacje benzynowe."
        > No nie masz racji ptysiu, o czym świadczą problemy jakie przez długie lata miel
        > i kierowcy na A4 w stronę Katowic. Proponuję ci nie wypowiadać się na tematy, o
        > których masz - oględnie mówiąc - takie sobie pojęcie.
        Ty chyba nie rozumiesz co czytasz.
        Brak stacji na Katowice był po oddaniu autostrady a nie przed.
        najwyraźniej nie masz pojęcia ze podstawowa bolączką rowerzystów jest brak dróg dla rowerów.
        Pieniądze są potrzebne na łapanki policyjne a nie na boksy.
        Za cenę jednego boku można zainstalować monitoring kory posłuży setkom rowerzystów i nie tylko .
        Owszem eksperymenty są potrzebne ale przy większym budżecie rowerowym.



    • Gość: szmatan Re: Zbudują parkingi dla rowerów. Nowatorski pomy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.12, 08:14
      i parkingi :)
    • eukaliptusikoww Zbudują parkingi dla rowerów. Nowatorski pomysł... 17.10.12, 08:59
      Beda połamane i wybazgrane sprayem. Czego zycze wam, wrocławskie wsioki z całego serca :)
      • piotr_ze_wsi Re: Zbudują parkingi dla rowerów. Nowatorski pomy 17.10.12, 10:34
        Dziękuję.
    • polazgateska Zbudują parkingi dla rowerów. Nowatorski pomysł... 17.10.12, 09:22
      no tak, zbudowanie głupiej ścieżki rowerowej to nie jest nowatorski pomysł, więc nikt o tym artykułu nie napisze, nie pochwali, więc po co budować ścieżki rowerowe. Więc będziemy sobie rowery trzymać w garażach, zamiast nimi jeździć.
    • czujesz.to Zbudują parkingi dla rowerów. Nowatorski pomysł... 17.10.12, 09:28
      Płatne boksy? A kto za to będzie płacił? Ta biedota której nie stać na samochód? Śmieszą mnie ci goście po trzydziestce w krótkich spodenkach tłumaczący swoją niezaradność życiową modą :)
      • wojtas71 Re: Zbudują parkingi dla rowerów. Nowatorski pomy 17.10.12, 09:50
        czujesz.to napisał:

        > Płatne boksy? A kto za to będzie płacił? Ta biedota której nie stać na samochód
        > ? Śmieszą mnie ci goście po trzydziestce w krótkich spodenkach tłumaczący swoją
        > niezaradność życiową modą :)

        zdziwilbys sie jakbys sie dowiedzial ze wiekszosc rowerzystow w krotkich spodenkach zarabia wiecej od ciebie? a i lepszy samochod maja ale w garazu?
      • 2w Re: Zbudują parkingi dla rowerów. Nowatorski pomy 17.10.12, 09:50
        czujesz.to napisał:

        > Śmieszą mnie ci goście po trzydziestce w krótkich spodenkach tłumaczący swoją
        > niezaradność życiową modą :)

        Jeśli zaradność życiową utożsamiasz z posiadaniem auta za parę(naście lub parędziesiąt) tysi to gratuluję.
      • czechofil Re: Zbudują parkingi dla rowerów. Nowatorski pomy 17.10.12, 10:02
        czujesz.to napisał:

        > Płatne boksy? A kto za to będzie płacił? Ta biedota której nie stać na samochód
        > ? Śmieszą mnie ci goście po trzydziestce w krótkich spodenkach tłumaczący swoją
        > niezaradność życiową modą :)

        Albo jesteś idiotą albo prowokatorem. Po pierwsze kto ci powiedział, że jeżdżący rowerami nie posiadają aut? Podejrzewam, że mam auto lepsze od twojego, ale nie widzę sensu używania go w mieście w godzinach szczytu (mój czas dojazdu i powrotu z pracy), kiedy na rowerze przemieszczam się wtedy dużo szybciej. To ludzie stojący w korkach są niezaradni, ponieważ tracą niepotrzebnie pieniądze na paliwo, narażają swoich bliskich na krótszy kontakt z sobą, a do tego nie są w pełni dyspozycyjni w pracy, ponieważ przez korki się do niej często spóźniają...
        • Gość: Telkom. Re: Zbudują parkingi dla rowerów. Nowatorski pomy IP: *.tktelekom.pl 18.10.12, 15:48
          > To ludz
          > ie stojący w korkach są niezaradni,
          Dojadę wszędzie samochodem szybciej (chociażby w korku) niż rowerem.
      • Gość: szmatan Re: Zbudują parkingi dla rowerów. Nowatorski pomy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.12, 10:55
        czuję to - tak capią pierdy trolla
      • Gość: benek Re: Zbudują parkingi dla rowerów. Nowatorski pomy IP: *.e-wro.net.pl 27.10.12, 14:56
        > Płatne boksy? A kto za to będzie płacił? Ta biedota której nie stać na samochód


        romaniebrydzysto vel bell i 10 innych nicków, może i masz auto za kilka tysięcy złotych ale i tak jesteś biedakiem umysłowych.
        Nie rozumiesz, że jedyne co masz to to autko


        > ? Śmieszą mnie ci goście po trzydziestce w krótkich spodenkach tłumaczący swoją
        > niezaradność życiową modą :
        Idiota chodzi cały dzień z roześmiana gęba.
        Popatrz w lusterko wsteczne a uśmiech ci zgaśnie nędzo :)))
        Czujesz się strasznie zagrożony w swym autku i pieklisz się na rowerzystów bez przerwy.


    • Gość: ekstra Re: Zbudują parkingi dla rowerów. Nowatorski pomy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.10.12, 09:50
      Super pomysł, oby więcej takich miejsc gdzie będzie można podładować elektryka.
    • Gość: ftff Re: Zbudują parkingi dla rowerów. Nowatorski pomy IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.10.12, 11:30
      "Tego typu rozwiązania istnieją na Zachodzie od kilku lat - mówi Paweł Rochala, prezes zarządu firmy"
      Tego typu rozwiązania to na Zachodzie z 7 lat temu nie były żadną nowością, więc gdzie tu mowa o nowatorstwie?

      Poza tym, robią to faktycznie od d... strony,

      Mogliby przecież na przykład aktywnie promować budowanie tego typu pomieszczeń we wszystkich nowobudowanych blokach - byłoby to znacznie lepsze, niż zmuszanie mieszkańców do trzymania roweru na klatce schodowej czy balkonie.

      A takie zamykane czy przede wszystkim zadaszone parkingi to na tym mitycznym 'Zachodzie' stoją przede wszystkim przy stacjach kolejki podmiejskiej, metra czy szybkiego tramwaju...
    • Gość: artek malkontencisz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.10.12, 12:25
      Czechofil napisał:
      > Czy w tym mieście wszystko musi robić się od dupy strony?
      > Po co wywalać kasę na jakieś garaże rowerowe,

      jeśli ktoś chce wyłożyć na to pieniądze, to czemu nie? widocznie widzi możliwości zarobienia na takim interesie.

      > skoro we Wrocławiu nie ma zamkniętego systemu dróg rowerowych,

      a po co ma być zamknięty? nie wszędzie jest możliwość i potrzeba budowy ddr. a na jezdnię tez w większości wypadków wyjechać można, a nie tylko z podkulonym ogonkiem po chodniczku ...

      > To tak, jakby jeszcze przed wybudowaniem autostrady
      > stawiać przy jej przyszłym przebiegu stacje benzynowe...

      niedorzeczne i nietrafione porównanie ... póki nie było s8, do oleśnicy jeździło się tym co było, czyli dk8. i tankowało na stacjach położonych na tej właśnie trasie.

      nawiasem mówiąc, takie idiotyczne teksty jak ten twój teraz, pojawiały się przed odpaleniem roweru miejskiego. i co? i gó... - jego sukces i popularność zaskoczył wszystkich, łącznie z magistratem i operatorem. pomimo i na przekór wszystkiego tego, o czym raczyłeś napisać.
      • Gość: ftff Re: malkontencisz IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 17.10.12, 13:19
        Skoro rower miejski jest takim sukcesem, to dlaczego się nie rozwija? Gdzie są nowe rowery, gdzie nowe stacje? To jest tak wielki system, że dwa na trzy razy, jak widzę jakąś stację w swoich podróżach po mieście, to widzę samą stację - co oznacza, że po prostu brakuje rowerów. A jednak nic nie słychać o tym, by miało ich być więcej...
        • Gość: artek Re: malkontencisz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 17.10.12, 13:52
          Gość portalu: ftff napisał(a):
          > Skoro rower miejski jest takim sukcesem, to dlaczego się nie rozwija?

          przecież napisałem wyraźnie, że sukces zaskoczył wszystkich, łącznie z magistratem i operatorem ;P
          • na100procent Re: malkontencisz 18.10.12, 01:43
            a na czym polega ten sukces? daj mi dwie duże bańki, też kupię ci sto rowerów ze stojakami.

            czemu system się nie rozwija? pewnie brakuje kolejnych dwóch baniek.
            • Gość: artek Re: malkontencisz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.10.12, 10:36
              na100procent napisała:
              > a na czym polega ten sukces?

              system działa i jest bardzo popularny. rowery nie stoją i nie rdzewieją, a są w ciągłym ruchu. popyt jest ogromny, pomimo wszelkich wrocławskich "ściezkorowerowych" niedogodności - widać, że ta "niedopięta" sieć zupełnie nie przeszkadza.

              > daj mi dwie duże bańki, też kupię ci sto rowerów ze stojakami.

              tak, tak, jasne ...

              > czemu system się nie rozwija? pewnie brakuje kolejnych dwóch baniek.

              pewnie tak. ale to nie jest pytanie do mnie.
              • Gość: benek Re: malkontencisz IP: *.e-wro.net.pl 18.10.12, 12:49
                > system działa i jest bardzo popularny.
                No trudno by kupić coś za milion i aby nie działało.
                Po 2 latach 5% zarejestrowanych mieszkańców to nie jest wielki sukces.
                Przez 2 lata przewiózł mniej ludzi niż w pól dnia MPK.
                Gdyby system działa należycie to mogłoby się okazać ze wypożyczeń nie było 250.000 a 100.000.
                Aby to oceniać należy poczekać na doświadczenia warszawskie.
                U nas celowo projekt jest w mikroskali aby nie trzeba było przewozić rowerów.
                Dla mnie system cieszący się popularnością wygląda tak, że na stojakach nie ma rowerów a jest kilkuosobowa kolejka jak kiedyś na postoju taxi.
                Co ktoś rower odda to następny bierze.
                Są systemy ze rower można postawić w dowolnym miejscu w centrum i każdy może go wziąć.
                Maja zamki zwalniane na smsa np rowery kolejowe w Niemczech.
                Po co jadać gdzieś 10-15 minut mam szukać stacji i wracać do urzędu piechotą ?
                Niby na stacji użytkownik jest identyfikowany.
                Ale skoro stacje często nie działają i można wypożyczyć przez telefon to dlaczego nie można wypożyczyć co spod słupa i zdać pod słupa ?
                Zwykła dźwignia jak na skrzynce na listy podpowie czy rower jest wolny czy zajęty.
                Wszak operator udowadnia ze elektorzaczepy są zbędne.
                Zwykły tracker (GPS+GSM) za 250 zł , ładowany non stop z dynama pozwoliłby śledzić położenie rowerów ,zabezpieczyć przed kradzieżami.
                Wysłać smsa z ostrzeżeniem ze rower wyjechał poza strefę chronioną , ze za długo jest w ruchu , dogonić radiowozem itd.
                Można by sprawdzać, które rejony są najczęściej odwiedzane i tam dostawić stacje.
                ale po co stacje które kosztują 30-50 tys., skoro za cenę 1 niezabezpieczonej stacji można mieć 30-50 rowerów ?
                RM to rower bezstresowy a nasz taki nie jest. Ludzie płacą za przekroczenie czasu i boja się, że ktoś ukradnie rower na ich konto.


                > rowery nie stoją i nie rdzewieją,
                Sądzę że te co widzę, że stoją to rdzewieją :)
                Dziwny to system co rower można zdać telefonem i jechać dalej itd

                > a są w
                > ciągłym ruchu.
                2-3 wypożyczenia na dzień to niecała godzina na dobę więc słowo "ciągłym" nie za bardzo oddaje to co one robią.

                >popyt jest ogromny,
                Nigdy nie uwierzę że jak na coś jest ogromny popyt i z tego jest kasa ze się tego nie rozwija


                >pomimo wszelkich wrocławskich "ściezkorower
                > owych" niedogodności - widać, że ta "niedopięta" sieć zupełnie nie przeszkadza.
                Tak było dopóki policja nie zmniejszyła przychodów Nextbike.


                > > daj mi dwie duże bańki, też kupię ci sto rowerów ze stojakami.
                >
                > tak, tak, jasne ...
                Nixtbike kupi 300 rowerów. Dajcie mu 2 bańki.



                > > czemu system się nie rozwija? pewnie brakuje kolejnych dwóch baniek.
                >
                > pewnie tak. ale to nie jest pytanie do mnie.
                Pilotaż miał dać odpowiedź na kilak pytań.
                Czy Polacy są złodziejami większymi niż Arabowie we Francji czy Turcy w Niemczech.?
                Czy dadzą się frajerować i będą jeździć 21 minut jak mogliby 30 ?
                Czy można zrezygnować z abonamentu aby mieć sukces medialny z liczby użytkowników a w zamian kroić ich za gapowe ?
                Czy UM zechce dokupywać skradzione rowery?
                Ile można brać za reklamy?
                Czy rowery się rozlecą na naszych krawężnikach?
                Jaki jest wpływ pogody na przychody ?
                Czy rowery będą wrzucane do Odry jak we Francji do Sekwany ?
                Czy ciężki rower nie skusi złomiarzy ?
                Jak zawracać rowery z Ukrainy ?
                Co będzie kradzione częściej :rowery czy ogniwa słoneczne ?
                Po ile można będzie odkupywać prądnice i piasty na allegro ?
                Czy miasto da dużą powierzchnię reklamową?
                Czy studenci będą trzymać rowery w pokojach ?
                Czy grafficiarze zmienia kolor rowerów ?
                Czy terminale wytrzymają uderzenie butelkami po polskim piwie ?
                Czy da się wcisnąć rdzewne stojaki?
                Czy będzie wymagane przestrzeganie regulaminu co do ilości sprawnych rowerów i wypełnienia stacji ?
                itd

                niezależnie od wyniku testu juz dziś wiadomo,że UM po zadłużeniu gminy nie będzie RM rozwijał.
                Operator tez nie głupi aby stawiać rowery sponsorskie jak UM się ociąga , jak może dostać w użytkowanie rowery za darmo i jeszcze na osłodę ze musi serwisować okrągły milion.
                Wiadomo jaka opinie w świecie maja Polacy.
                Operator musi poczekać aby sprawdzić czy nie będzie dokładał.
                Całe ryzyko bierze UM na siebie.
                Pewne informacje nigdy nie ujrzą światła dziennego.


      • czechofil Nie malkontent, tylko realista... 17.10.12, 20:59
        > jeśli ktoś chce wyłożyć na to pieniądze, to czemu nie? widocznie widzi możliwoś
        > ci zarobienia na takim interesie.

        Te pieniądze wykłada magistrat, a przecież cały czas się mówi, że nie ma kasy nawet na ścieżki...

        > a po co ma być zamknięty? nie wszędzie jest możliwość i potrzeba budowy ddr. a
        > na jezdnię tez w większości wypadków wyjechać można, a nie tylko z podkulonym o
        > gonkiem po chodniczku ...

        Jazda po jezdni jest dla wielu rowerzystów (zaznaczam, że nie dla mnie, żebyś się znów nie czepiał) nie do przyjęcia, dlatego logicznym się wydaje, że najpierw trzeba stworzyć infrastrukturę do jeżdżenia, a dopiero potem jakieś garaże...

        > niedorzeczne i nietrafione porównanie ... póki nie było s8, do oleśnicy jeździł
        > o się tym co było, czyli dk8. i tankowało na stacjach położonych na tej właśnie
        > trasie.

        Pisałem o jakiejś hipotetycznej autostradzie, a nie o S8 i DK8. A więc...?

        > nawiasem mówiąc, takie idiotyczne teksty jak ten twój teraz, pojawiały się prze
        > d odpaleniem roweru miejskiego. i co? i gó... - jego sukces i popularność zasko
        > czył wszystkich, łącznie z magistratem i operatorem. pomimo i na przekór wszyst
        > kiego tego, o czym raczyłeś napisać.

        To żeś po mnie pojechał... Hmm... Nie jestem przeciwnikiem budowania tych garaży, tak samo jak nie byłem przeciwnikiem roweru miejskiego. Chcę tylko zwrócić uwagę na to, że pieniądze podatników powinny być wydawane w jakiejś logicznej kolejności. Cały czas się mówi, że nie ma kasy na ścieżki, a tymczasem buduje się jakieś budki dla kilku rowerów (gdzie miejsce dla reszty?), których zabezpieczenie i funkcjonalność są wielką niewiadomą...
        • Gość: artek Re: Nie malkontent, tylko realista... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.10.12, 08:56
          > Te pieniądze wykłada magistrat, a przecież cały czas się mówi, że nie ma kasy
          > nawet na ścieżki...

          mam gdzieś te wasze mityczne "ścieżki". głupawe i oklepane remedium na wszelkie rowerowe problemy. razem z kaskiem i kamizelką samochodoodporną.

          do jazdy na rowerze nie są potrzebne żadne "ścieżki". jak nie ma tej waszej "ścieżki", to się jedzie jezdnią. i dlatego twoja analogia do niewybudowanej autostrady jest po prostu głupia. i dlatego też napisałem o s8 i dk8 - póki nie było s8, to się jeździło tym, co było, czyli dk8. i tam budowano parkingi, tam budowano stacje benzynowe, a nie na przyszłym przebiegu s8. i to samo z parkingami dla rowerów, również tymi zamykanymi - buduje się je tam, gdzie się jeździ na rowerach, a nie tam gdzie są czy mają być jakieś tam "ścieżki". powtarzam, do jazdy na rowerze NIE JEST POTRZEBNA żadna infrastruktura. ona tylko czyni jazdę mniej uciążliwą.

          problemu bezpiecznego parkowania/przechowywania rowerów nie unikniesz. dlatego takie rozwiązanie może być całkiem niezłym pomysłem, wręcz napędzającym ruch rowerów, ich ilość, a w konsekwencji również rozwój infrastruktury.
          bo rozwój infrastruktury, każdej, ma być zrównoważony. jak się buduje osiedle mieszkaniowe, to się buduje od razu drogi dojazdowe, sklepy, szkoły i tak dalej. same mieszkania bez tej całej reszty to nędzne, zgniłe jabłko. autostrada bez mopów i stacji benzynowych tez jest pół autostradą. a i najbardziej rozwinięta sieć "ścieżek" rowerowych na nic się nie zda bez tych z pozoru marginalnych i bezużytecznych drobiazgów. jak sądzisz, co najbardziej napędza boom rowerowy? "ścieżki", czy realna możliwość bezpiecznego odstawienia roweru na kilka godzin?

          zaś w kwestii kasy - to ma być płatne, nieprawdaż?
          • Gość: benek Re: Nie malkontent, tylko realista... IP: *.e-wro.net.pl 18.10.12, 14:39
            > mam gdzieś te wasze mityczne "ścieżki". głupawe i oklepane remedium na wszelkie
            > rowerowe problemy. razem z kaskiem i kamizelką samochodoodporną.
            >
            Ścieżki nie są remedium na wszelkie rowerowe problemy tylko na problemy ludzi którzy zrezygnowali z roweru bo nie chcą jeździć jezdnią.
            nie możesz swojej miarki przykałdac do innych.
            to co piszesz to typowe myślenie urbanistów z lat 70-tych jak i naszego oficera.
            Ludzie nie będą chodzili jeździli tam gdzie oni sobie życzą.
            kiedyś 20-30 lat czekano aby wyłożyć płytkami środek wielkiego trawnika blokującego dojście do przystanku autobusowego .
            Rowerzyści nie chcą jeździć po malowance na Świdnickiej i wybierają chodnik.
            Najlepiej to ukazuje pomiar na przejściu na trasie w-z, gdzie sprawdzono zachowania 1100 rowerzystów na przejściu .Żaden rowerzysta nie zszedł z roweru.
            Już gdyby 400 przejechało należałoby tam namalować przejazd, ( o które tak wałczę ).
            Ale jeśli na 1100 ani jeden nie przejechał , to urzędnika, który tego nie rozumie należałoby wylać na zbity pysk .
            Tak samo wylałby na zbity pysk urzędnika , który wybudował drogę po której nikt nie jeździ a wszyscy jeżdżą inną drogą z której on chciałby aby ruch zniknął.
            Jeśli z drogi nikt nie korzysta to została zbudowana w złym miejscu lub niepotrzebnie.
            Jeśli wszyscy się nie stosują do prawa tzn, że ono nie chroni tych użytkowników a więc należałoby je zmienić.
            Jeśli urzędnik nie robi nic aby ludzie przestali łamać prawo to jest to najgorszy scenariusz.
            Ty tak właśnie argumentujesz ze ludzie robią źle bo mogliby robić dobrze a tego nie robią.
            Kompletny brak zrozumienia przyczyn.
            Szukasz wyjaśnienia w oparciu o własne doświadczenia z jazdy rowerem a one najwyraźniej są inne niż u ogromnej większości rowerzystów.

            Tak samo głupio myśli policja , która sądzi że ludzi wystarczy ukarać to zrozumieją że lepiej jeździć jezdnią.
            Tak jakby ludzie jeździli chodnikiem z wygody (sic) , z głupoty (chmmm), w wygody (sic), braku szacunku dla pieszych (chmmm).
            ktoś musi problem rozpoznać a potem go rozwiązać.
            Inaczej to nie prewencja tylko walenie cepem na oślep w nadziei że jak się będzie szybko młócić to efekt będzie niebawem widoczny.
            W ostateczności jak nie było możliwości ( na razie) wykonania ddr-a na Świdnickiej należało zrobić ddrip na chodniku .
            Okrąglak był w remoncie wystarczyło przesunąć go o metr.
            Chodniki tam szerokie tak szerokie ze wepchnięto tablice reklamowa z mapą Wrocławia .
            Pod arkadami chodnik ma 3 m a an zewnątrz 5 m czyli łącznie 8. Było meijsce na ddrip a przystanek autobusowy to nie problem.

            Trudno że brak miejsca .To tylko 250-300 m.
            Trzeba było myśleć jak podnoszono krawężniki przy Renomie przy remoncie.
            Można puścić ddrip tymi ukośnie biegnącymi chodnikami przez plac.
            • Gość: artek Re: Nie malkontent, tylko realista... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.10.12, 14:51
              > Ścieżki nie są remedium na wszelkie rowerowe problemy tylko na problemy ludzi k
              > tórzy zrezygnowali z roweru bo nie chcą jeździć jezdnią.

              jak nie potrafią jeździć, to niech nie jeżdżą. wsiądzie taka łamaga na rower, to zaraz kogoś poturbuje. wsiądzie taka łamaga w samochód - w najlepszym wypadku skończy dla kogoś innego się na szpitalu. to jest dewiacja, która należy eliminować, a nie pieścić po uszkach i pozwalać na wszystko, na co ma ochotę. "bo mu zycie miłe ..." durne wytłumaczenie na własny egotyzm

              > Rowerzyści nie chcą jeździć po malowance na Świdnickiej i wybierają chodnik.

              bo są tego nauczeni, to są właśnie te złe nawyki. pojedzie chodnikiem, bo tak, nawet przy pustej osiedlowej jezdni z ograniczeniem 30. ba, pojedzie po chodniku nawet na ddpir, mając tuż pod nosem asfaltową "ścieżkę"!
              to patologia i z tą patologią należy walczyć. ogniem i mieczem.

              > Tak jakby ludzie jeździli chodnikiem z wygody (sic)

              dokładnie tak - jeżdżą z wygody

              > z głupoty (chmmm),

              to też. bo nie potrafia inaczej

              > w wygody (sic),

              to już chyba było ...

              > braku szacunku dla pieszych (chmmm).

              tak, z brakiem szacunku dla pieszych, notorycznie obdzwaniając i wymuszając na pieszych przejazd - zamiast grzecznie ustępować miejsca. taka to jest właśnie ta chodnikowo-rowerowa kulturka.

              > W ostateczności jak nie było możliwości ( na razie) wykonania ddr-a na Świdnic
              > kiej należało zrobić ddrip na chodniku .

              nie przy takim natężeniu ruchu rowerów i pieszych. i doskonale o tym wiesz, że jest to zabronione przepisami. a to, że um przepisy i tak ma w dupie, to nie jest żadne wytłumaczenie.
              • Gość: benek Re: Nie malkontent, tylko realista... IP: *.e-wro.net.pl 18.10.12, 15:34
                > jak nie potrafią jeździć, to niech nie jeżdżą. wsiądzie taka łamaga na rower, t
                > o zaraz kogoś poturbuje. wsiądzie taka łamaga w samochód - w najlepszym wypadku
                > skończy dla kogoś innego się na szpitalu.
                Najlepiej zawiesić program budowy ścieżek to zielonych rowerzystów przestanie przybywać.


                > to jest dewiacja, która należy elimi
                > nować, a nie pieścić po uszkach i pozwalać na wszystko, na co ma ochotę. "bo
                > mu zycie miłe ..."
                durne wytłumaczenie na własny egotyzm
                >
                Jezdnia w Polsce a na zachodzie to dwie różne sprawy.
                Dobrze to widać po statystykach zabitych rowerzystów, zabitych pieszych i liczbie groźnych wypadków samochodowych.
                W takich Niemczech kilka lat temu buło 9,6 razy mniej groźnych wypadków niż w Polsce.
                Nie dziwi ze tam szybko wzrósł ruch rowerowy do ok 10%.
                Na autostradzie w Niemczech spotkało się 2 mln rowerzystów.
                U nas nie wiem czy dałoby się zebrać 5000.
                Te liczby nie biorą się z powietrza.
                > > Rowerzyści nie chcą jeździć po malowance na Świdnickiej i wybierają chodn
                > ik.
                >
                > bo są tego nauczeni, to są właśnie te złe nawyki.
                Nie zgadzam się .Zapłacili mandat i dalej nie chcą jezdnią a jadą innymi ulicami aby gliniarzy nie spotka.
                Na świdnickiej widzę wielu rowerzystów zsiada z roweru przy Renomie i prowadzi do arkad.
                Dlaczego nie jadą jezdnią ?
                Może to widok krwistych piktogramów P23 ?


                >pojedzie chodnikiem, bo tak,
                > nawet przy pustej osiedlowej jezdni z ograniczeniem 30. ba,
                O i tu należy karać ale nie na Świdnickiej, Piłsudskiego, i paru innych.
                >
                >pojedzie po chodnik
                > u nawet na ddpir, mając tuż pod nosem asfaltową "ścieżkę"!
                > to patologia i z tą patologią należy walczyć. ogniem i mieczem.
                >

                Tłumaczę to wszystkim ale dziwie się ze muszę tobie.
                Zawsze zastanawiałem się dlaczego WIR nie rozumie ze budując scieżki kawałek po kawałku doprowadza do sytuacji ze rowerzyści schodzą z jezdni i jeżdżą po chodnikach.
                Dla rowerzysty nie ma znaczenia czy to chodnik czy ddrip.
                To to samo.
                Może gdyby ddrip nie miały kołatających płytek, gdyby były odmalowywane co 2-3 lata.
                Gdyby piesi nie chodzili po części rowerowej i przejazdach to rowerzyści zauważyliby różnice.
                Podniebnie gdyby auta nie parkowały na ddrip.
                Stan wielu ddrip i chodników jest taki sam wizualnie i fizycznie. Szerokość wielu ddrip i chodników niczym się nie różni.
                Zasady ruchu są prawie identyczne.
                Na wielu ddrip brak przejazdów, skrajni i obniżonych krawężników czyli tak jak na chodnikach.

                O co chodzi ?Ce tu jeszcze trzeba tłumaczyć ?
                Ścieżki nie robiono dla rowerzystów tylko aby ich usunąć z jezdni.
                Ponoć dla ich bezpeiczeństwa a tak nieprawdę dla wygody kierowców.
                Świadczą o tym zapisy w prawie (obowiazek jazdy po ddr0 jak i sposób finansowania ddr ów (tylko przy remoncie jezdni).
                Dis UM buduje ścieżki tylko po to aby zdobyć fundusze z UE na remont drogi.
                Przecież to schizofrenia jeśli ktoś tego nie rozumie.
                Nawet jak uchwalono politykę rowerowa to za tym nie poszło finansowanie proporcjonalne do udziału w ruchu.


                Czy ty masz dziś zły dzień czy nieprawdę wierzysz ze scieżki buduje się dla rowerzystów ?
                Czuma liczy miliony wydane na scieżki przy remontach a to są pieniądze zmarnowane.Łatwo przyszły łatwo poszły.
                Jakaś firemka chce zarobić więc zarabia na ścieżce.
                Wiele lat temu w UM był pomysł aby powołać spółkę do budowy ścieżek ale został utracony.
                Nie tak ma się interes kręcić.
                Aby dostać łapówę kontrakt ma być poważny .
                Wiem co mówię bo gdy wchodziłem w branżę budowlaną to nikt się nie wstydził mówić o łapówce jeśli chce zlecenia. od razu żądano 10%.
                Następnie SLD w 2005 roku przepchnęło ustawę aby ci co dają łapówki też byli karani więc dziś nikt nie ma interesu tych rzeczy ujawniać.
              • Gość: benek Re: Nie malkontent, tylko realista... IP: *.e-wro.net.pl 18.10.12, 15:38

                > > Tak jakby ludzie jeździli chodnikiem z wygody (sic)
                >
                > dokładnie tak - jeżdżą z wygody

                Nie no z tobą się nie da dziś rozmawiać.
                Jeździłem całe życie po jezdni i ostatnio starałem się sobie przypomnieć czy był kiedyś jakiś powód aby wjechał na chodnik.
                Wtedy nie było świateł w mieście , nie było aut więc gnało się po jezdni bez straty czasu.
                Jak można mówić, że jazda po chodniku jest wygodna ?
          • Gość: benek Re: Nie malkontent, tylko realista... IP: *.e-wro.net.pl 18.10.12, 15:06
            > do jazdy na rowerze nie są potrzebne żadne "ścieżki". jak nie ma tej waszej "ś
            > cieżki", to się jedzie jezdnią.
            Przetrzyj okulary kosmito.
            Może nie na te planetę patrzysz.
            Jak nie m parkingów to się parkuje na chodnikach i nikt nie lamenci ze to zabieranie miejsca pieszym.
            Piesi się już przyzwyczaili i myślą, ze to normalne i tak jest na całym świecie.

            Jak rowerzysta zajmie 1/3 tego co auto to piesi ponoć są zagrożeni nawet na 6 metrowym chodniku.
            Tez się kiedyś piesi przyzwyczają.
            To efekt tego że liczba rowerów spadła przez ostanie 30 lat, a teraz znów wzrosła

            > powtarzam, do j
            > azdy na rowerze NIE JEST POTRZEBNA żadna infrastruktura. ona tylko czyni jazdę
            > mniej uciążliwą.
            Ja bym powiedział ze czyni jazdę właśnie uciążliwą choć bardziej bezpieczną.


            > problemu bezpiecznego parkowania/przechowywania rowerów nie unikniesz. dlatego
            > takie rozwiązanie może być całkiem niezłym pomysłem, wręcz napędzającym ruch ro
            > werów, ich ilość, a w konsekwencji również rozwój infrastruktury.
            Kila rowerowych pudeł zajmie sporą część powierzchni na węźle.
            To spowoduje ze urzędnik poczuje się zwolniony z założenia monitoringu w miejscu do którego będą zbiegać się złodzieje rowerów i aut.
            Wiadomo, że auta będą tam zostawiane na cały dzień jak i rowery, wiec natknięcie się na właściciela będzie niemożliwe.

            Nie chce wiat zasłaniających co złodziej robi z rowerami.
            Chce dużego ogrodzonego siaka parkingu z ograniczonym dostępem.
            Czy to będzie zamek szyfrowy czy jeszcze lepiej karta kodowa czy pastylka otwierająca zamek to nie ma znaczenia.Ma to być tanie w inwestycji i używaniu.
            Ma służyć setkom osób a nie tylko ośmiu.


            > bo rozwój infrastruktury, każdej, ma być zrównoważony. jak się buduje osiedle m
            > ieszkaniowe, to się buduje od razu drogi dojazdowe, sklepy, szkoły i tak dalej.
            > same mieszkania bez tej całej reszty to nędzne, zgniłe jabłko. autostrada bez
            > mopów i stacji benzynowych tez jest pół autostradą. a i najbardziej rozwinięta
            > sieć "ścieżek" rowerowych na nic się nie zda bez tych z pozoru marginalnych i b
            > ezużytecznych drobiazgów. jak sądzisz, co najbardziej napędza boom rowerowy?
            Mozlwiość jazdy po chodniku. :PPP

            > "ś
            > cieżki", czy realna możliwość bezpiecznego odstawienia roweru na kilka godzin?
            >

            ha ha .
            Kogo stać na drogi rower stać go na zabezpieczenia jak i na kupno nowego.
            Kogo stać na stary rower ten czuje ze jest bezpieczny.
            8 boksów ma spowodować ze ludzie oszaleją na punkcie rowerów ?
            Przecież tam gdzie na RM wprowadzono 100 zł abonament rower stały nieużywane.
            Wiesz ile będzie kosztował abonament na boks ?
            Postawiłbyś tam rower płacąc kilka złotych aby zaoszczędzić na benzynie ?
            Nigdzie na świecie boksy nie rozwiązały problemu kradzieży.
            Na naszych ktoś będzie zarabiał na utrzymaniu terminali


            > zaś w kwestii kasy - to ma być płatne, nieprawdaż?
            Tak o ile pamiętam 6 z-8 zł.
            Jak dołożą Urbancard to (3x więcej) i będziemy dokłada z budżetu rowerowego jak do stadionu.
            Znów będą pisać, że Wrocław to bardzo rowerowe miasto .
            tymczasem w całym mieście nie ma ani jednego parkingu rowerowego.
            No może monitorowane wiaty przed dworcem zasługują na miano parkingu gdyby nie ilość rowerów jakie tam można przypiąć.
            Nawet uczelnie nie mają parkingów rowerowych (jedn rowerownia pod C13) .
            W akademikach nie ma rowerowni więc rowery stoją pod chmurką przed wejściem

            Tu trzeba inwestować a nie w parę boksów.
            To pomysł rodem z parkingów pod fosą.
            Dobre tylko że za tę samą kasę można zrobić 3 razy tyle.
            Zacząłbym od postawienia na dużych blokowiskach czegoś na kształt kortu z dużym płotem na 100 rowerów. Do tego jeden stojak serwisowy.

      • Gość: benek Re: malkontencisz IP: *.e-wro.net.pl 18.10.12, 11:32
        > jeśli ktoś chce wyłożyć na to pieniądze, to czemu nie? widocznie widzi możliwoś
        > ci zarobienia na takim interesie.
        Sugerujesz ze boksy sfinansuje prywatna firma ?
        Przecież takie zadanie dostał oficer.
        Gdyby to nie szło z budżetu rowerowego to jestem za.


        > > skoro we Wrocławiu nie ma zamkniętego systemu dróg rowerowych,
        >
        > a po co ma być zamknięty?
        Dobrze wiesz ze chodzi o to aby na końcu ścieżki zbiorczej nie stał patrol policyjny za slupem.

        > nie wszędzie jest możliwość i potrzeba budowy ddr.
        Mam nadzieje ze piszesz o ulicach peryferyjnych.
        Wzdłuż al.Sobieskiego rejestruje prędkości 170km/h
        Raczej nie ma alternatywnej drogi s psiaka do centrum.


        > a
        > na jezdnię tez w większości wypadków wyjechać można, a nie tylko z podkulonym o
        > gonkiem po chodniczku ...
        Pewnie, że wjechać można (szczególnie taki 'brązowy listek" jak ty.
        Chyba zauważyłeś ze dzięki możliwości wjazdu na jezdnię ruch rowerowy spadł do 1/100 ruchu aut ?
        Dopiero gdy rowerzyści nauczyli się że można po chodnikach jeździć wzrósł do ok 1/10 ruchu aut.
        Ostanie łapanki policyjne zmniejszyły ruch rowerowy (ten codzienny np do pracy w centrum) o 10-20%.



        >
        > > To tak, jakby jeszcze przed wybudowaniem autostrady
        > > stawiać przy jej przyszłym przebiegu stacje benzynowe...
        >
        > niedorzeczne i nietrafione porównanie ... póki nie było s8, do oleśnicy jeździł
        > o się tym co było, czyli dk8. i tankowało na stacjach położonych na tej właśnie
        > trasie.
        Wybacz ale twoje porównanie jest niedorzeczne.
        Jednak ddr od chodnika lub jezdni gdzie przekracza się prędkość znacznie bardziej się rożni nic S8 od dk8.
        Czechofilowi chodzi o to że z Psiego Pola do centrum ścieżka nie spełnia norm i brak np pieniędzy na wyznaczenie przejazdów a robi się kosmos czyli płatne parkingi rowerowe.
        na osiedlu którym mieszka ok 20.000 ludzi stawia się kilka boksów zamiast monitorowany parking na 500-1000 rowerów (minimum 200)
        • Gość: artek Re: malkontencisz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.10.12, 12:27
          > > > skoro we Wrocławiu nie ma zamkniętego systemu dróg rowerowych,
          > > a po co ma być zamknięty?
          > Dobrze wiesz ze chodzi o to aby na końcu ścieżki zbiorczej nie stał patrol
          > policyjny za slupem.

          jakby chodnikowcy jeździli jak należy, to nie trzeba by było wzywać policyjnych posiłków. niech się wreszcie nauczą korzystać z roweru jak rowerzyści, a nie jak piesi.

          > Ostanie łapanki policyjne zmniejszyły ruch rowerowy (ten codzienny np do pracy
          > w centrum) o 10-20%.

          wolę mniej rowerzystów, ale takich, którzy nie powodują zagrożenia dla wszystkich, łącznie ze sobą. im więcej ruchu, tym więcej bylejakości, tym więcej ludzi, którzy za kierownicą znaleźć się nie powinni - i dotyczy to zarówno rowerzystów, jak i kierowców.
          jak nie potrafią, to niech korzystają z mpk albo własnych nóżek.

          dotyczy to również tego dziadygi, który wczoraj na gądowiance boleśnie skasował moją żonę. bo nie zauważył ...
          jak niedowidzi, to won z drogi publicznej, na pole. niech tam odgrywa świętą i niedopieszczoną krowę.

          > Wybacz ale twoje porównanie jest niedorzeczne.

          wręcz przeciwnie

          > Jednak ddr od chodnika lub jezdni gdzie przekracza się prędkość znacznie
          > bardziej się rożni nic S8 od dk8.

          absurdalność i nieadekwatność czechofilowego porównania polegała na tym, że do każdego z rowerowych parkingów można dojechać choć niekoniecznie "ścieżkami". to nie są stacje benzynowe stawiane w polu na odludziu bez żadnego dojazdu, i nie trzeba wcale czekać na wybudowanie osobnej autostrady.

          > Czechofilowi chodzi o to że z Psiego Pola do centrum ścieżka nie spełnia norm i
          > brak np pieniędzy na wyznaczenie przejazdów a robi się kosmos czyli płatne par
          > kingi rowerowe.

          czechofilowi chodzi o to, że najpierw chce sieci"ścieżek rowerowych" zewsząd dowsząd, a dopiero potem całą resztę. a tymczasem na decyzję o przesiadaniu się na rowery, właśnie ta cała reszta ma wyjątkowo istotny wpływ. co komu po "ścieżkach" jeśli w miejscu gdzie się chce dojechać czy coś załatwić, nie ma możliwości bezpiecznego zostawienia roweru?
          stawiając sprawę w ten sposób, negujecie te kilka setek rowerowych miejsc parkingowych, stawianych przecież w miejscach gdzie są potrzebne, a nie w miejscach do których można dojechać waszymi osławionymi "ścieżkami".

          napisałem wyraźnie - infrastruktura ma być zrównoważona, dotyczy to również infrastruktury rowerowej. dlatego chwała danielowi za stojaki i parkingi, również te zamykane. one też są potrzebne i doskonale o tym wiesz.
          aczkolwiek zgadzam się co do kwestii finansowania, mam nadzieję, że będą to extra pieniądze nie z bieżącego budżetu.
          • Gość: benek Re: malkontencisz IP: *.e-wro.net.pl 18.10.12, 13:17
            > jakby chodnikowcy jeździli jak należy, to nie trzeba by było wzywać policyjnych
            > posiłków. niech się wreszcie nauczą korzystać z roweru jak rowerzyści, a nie j
            > ak piesi.
            Nigdy wszyscy chodnikowcy nie będą jeździli jak należy.
            Nie można jednak stosować odpowiedzialności zbiorowej.
            Piszesz że chodnikowcy mają się nauczyć jezdzić.
            Ale oni to robią tylko że nie na polanie a na chodniku.
            Moze jakby im zbudować jedną sensowna ścieżkę w centrum to choćby ci uczyliby się jazdy na ścieżkach ?
            No ale ludzie głupi wymyślili sobie ze będą się uczyć w drodze do pracy czy an zakupy.
            Dziwne ze takiej "L-ce' policja nie wlepia mandatów za błędy podczas nauki.
            Policja nie potrafi odróżnić jazdy niebezpiecznej od bezpiecznej dlatego karze wszystkich którzy np brakujący odcinek 250 ścieżki na Świdnickiej pokonują chodnikiem.
            Tylko ze przypominam ci ze ustaliliśmy ze chodnik na Świdnickiej ma status ddrip bo ani na południe od Piłsudskiego , ani na północ od pomnika Chrobrego nie ma znaku C13a a w oby miejscach jest ddrip.
            Pseudopas w jezdni nie jest pasem rowerowym, więc zgodnie z prawem wolno jechać po chodniku 9cyklochodniku).

            Na pytanie w sądzie skąd wiedziałem że to ddrip, odpowiem że jest tak samo oznaczona jak ddrip pod pomnikiem Chrobrego.
            Też nie ma piktogramów roweru ani linii separujących.
            Jest oczywiste ze gdyby tam nie miałoby być ddrip to przynajmniej z jednej strony byłby C13a to można by się zacząć zastanawiać czy drugi znak został skradziony.

            Ale skoro pod okrąglakiem i pod pomnikiem Chrobrego taki sam ruch pieszych to nie widzę powodu aby karać za jazdę po chodniku tylko pod okrąglakiem.

            Dlaczego jazda na jednym końcu chodnika ma być bezpieczna a na drugim końcu tego samego chodnika już nie ?
            Przecież zasady ruchu pod Chrobrym i pod okrąglakiem są takie same czyli trzeba ustępowćc pieszym niezależnie czy to ddrip czy chodnik.
            jest mała różnica, że pod Chrobrym nie trzeba jechac powoli a pod okrąglakiem trzeba.
            Czyby jakiś idiota nakazał karać tam gdzie ruch jest uspokojony, a przymykać oczy tam gdzie rowerem można jeździć szybko,choć warunki w obu miejscach są identyczne ?
            Trochę to dziwne, bo znaki pionowe i poziome w obu miejscach są takie same, a różnica statusu wynika tylko z mapy.
            Idę o zakład, że mniej niz1 5 pieszych i rowerzystów zna przebieg ddrip.
            Idę o zakład, że rowerzyści jak i policja nie wiedzą gdzie sprawdzić przebieg ddrip.
            Zapewne policja nie wie też jaki status ma ścieżka pod NFM na czas budowy.
            Żyjemy w kraju absurdów, a zmiana nazwy milicji na policję nic nie zmieniła.
            Jak było mało aut milicja zganiała z jezdni na chodniki i spuszczała powietrze dzieciom w parkach.
            Teraz odwrotnie, a Polska jest na szarym końcu w Europie pod względem śmiertelności na drogach, a z tego zarzutu to już się policja nie wybroni.
            109 zabitych na milion gdy w wielu krajach Europy jest około 30.

            Nasza policja zbiera mandaty zamiast pracować nad poprawą bezpeiczeństwa.
            • Gość: artek Re: malkontencisz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.10.12, 14:41
              > Nigdy wszyscy chodnikowcy nie będą jeździli jak należy.
              > Nie można jednak stosować odpowiedzialności zbiorowej.

              a kto stosuje? policja łapie tylko tych, którzy popełniają bardzo konkretne wykroczenia

              > Piszesz że chodnikowcy mają się nauczyć jezdzić.
              > Ale oni to robią tylko że nie na polanie a na chodniku.

              tak samo złe miejsce. uczą się jedynie złych nawyków, a nie umiejętnosci poruszania się w miejskim ruchu ulicznym

              > Moze jakby im zbudować jedną sensowna ścieżkę w centrum to choćby ci uczyliby s
              > ię jazdy na ścieżkach ?

              jest to podejście do problemu od dupy strony. nie ma potrzeby budowania "ścieżek" w centrum. jest za to potrzeba uspokajania ruchu w centru - sprowadzenia ruchu do bezpiecznego natężenia i bezpiecznych prędkości. czyli wprowadzenia ograniczeń, w tym prędkości (strefa 30 czy 40) oraz wyprowadzenia z centrum tranzytu międzyosiedlowego.
              • Gość: benek Re: malkontencisz IP: *.e-wro.net.pl 27.10.12, 10:33
                > a kto stosuje? policja łapie tylko tych, którzy popełniają bardzo konkretne wyk
                > roczenia

                Konkretne wykroczenie to ścinanie zakrętu przez Strefie Bez Ruchu na pl.Kościuszki tuż obok łapanki rowerowej.
                To samo skręcanie na zakazie w lewo na ul.Widok tuż obok łapanki rowerowej.

                > tak samo złe miejsce. uczą się jedynie złych nawyków, a nie umiejętnosci porusz
                > ania się w miejskim ruchu ulicznym
                Nie opowiadaj.Nowy rowerzysta musi się najpierw nauczyć zachowywać równowagę aby np mógł sie do tyłu oglądnąć na jezdni.

                > jest to podejście do problemu od dupy strony. nie ma potrzeby budowania "ścieże
                > k" w centrum. jest za to potrzeba uspokajania ruchu w centru - sprowadzenia ruc
                > hu do bezpiecznego natężenia i bezpiecznych prędkości. czyli wprowadzenia ogran
                > iczeń, w tym prędkości (strefa 30 czy 40) oraz wyprowadzenia z centrum tranzytu
                > międzyosiedlowego.

                Zapominasz o przewozach osiedle centru, a tego nie wyeliminujesz bo to za duży koszt polityczny.
                Kopenhaga mimo dużego poparcia przez ponad 40 lat ograniczała ruch aut.
                U nas też to jest możliwe ale nikt nie wie czy potrzeba na to 40 czy 60 lat.
          • Gość: benek Re: malkontencisz IP: *.e-wro.net.pl 18.10.12, 13:31
            > > Ostanie łapanki policyjne zmniejszyły ruch rowerowy (ten codzienny np do
            > pracy
            > > w centrum) o 10-20%.
            >
            > wolę mniej rowerzystów, ale takich, którzy nie powodują zagrożenia dla wszystki
            > ch, łącznie ze sobą. im więcej ruchu, tym więcej bylejakości, tym więcej ludzi,
            > którzy za kierownicą znaleźć się nie powinni - i dotyczy to zarówno rowerzystó
            > w, jak i kierowców.
            Racja.
            Ale rozumiemy ze im więcej byle jakości na rowerze tym mniej byle jakości w aucie.
            Chyba zdajesz sobie sprawę ile osób uczy się dopiero jeździć autem po 20 godzinach kursu PJ


            > jak nie potrafią, to niech korzystają z mpk albo własnych nóżek.
            >
            Ha ha , dla kierowcow wymyślono OC aby mogli się uczyć na głębokiej wodzie.


            > dotyczy to również tego dziadygi, który wczoraj na gądowiance boleśnie skasował
            > moją żonę. bo nie zauważył ...
            Niestety ale budujemy ddr na których nie wolno wyprzedzać o nei da się zachować odstępu ponad metr.
            Jest do przewidzenia że będzie więcej dziadyg jeździć.
            Zauważ jednak ze scieżki budujemy tak samo wąskie jak 20 lat temu gdy było 3-4 razy mnie rowerzystów.
            Zobacz jak ostry skręt zrobili na końcu skręcającego przejazdu na Hallera/Powstańców Sl
            Zobacz ile nastawiano tablic informacyjnych, koszy itd przy ddr-ach.

            > jak niedowidzi, to won z drogi publicznej, na pole. niech tam odgrywa świętą i
            > niedopieszczoną krowę.
            Musisz wiedzieć ze jadąc autem ktoś kiedyś wpadnie na ciebie na czołówkę .
            Co może nie ?
            Jazda rowerem tez jest obarczona ryzykiem.
            • Gość: artek Re: malkontencisz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.10.12, 14:54
              > > dotyczy to również tego dziadygi, który wczoraj na gądowiance boleśnie sk
              > asował
              > > moją żonę. bo nie zauważył ...
              > Niestety ale budujemy ddr na których nie wolno wyprzedzać o nei da się zachować
              > odstępu ponad metr.

              jak się wyprzedza na trzeciego bez sprawdzenia czy można, to zawsze są takie skutki. to nie szerokość pasa ruchu, a ludzka głupota i nieudolność.


              > Jazda rowerem tez jest obarczona ryzykiem.

              bezwzględna eliminacja nieudaczników z dróg publicznych, znakomicie takie ryzyko zmniejsza.
          • Gość: benek Re: malkontencisz IP: *.e-wro.net.pl 18.10.12, 14:05
            > > Jednak ddr od chodnika lub jezdni gdzie przekracza się prędkość znacznie
            > > bardziej się rożni nic S8 od dk8.
            >
            > absurdalność i nieadekwatność czechofilowego porównania polegała na tym, że do
            > każdego z rowerowych parkingów można dojechać choć niekoniecznie "ścieżk
            > ami".
            Ale on nie pisał ze brak dojazdu do boksu tylko ze kasa na boksy mogłaby przyspieszyć spinanie sytemu ddr.

            > czechofilowi chodzi o to, że najpierw chce sieci"ścieżek rowerowych" zewsząd d
            > owsząd,
            Nie przesadzaj.
            Dobrze wiesz ze nawet nie ma ścieżek spinających dzielnice.
            Zobacz w jakim stanie jest ścieżka na Psie Pole i to tylko dzięki temu ze rok temu poobniżano krawężniki.
            Nie dla jaj na tej ścieżce postawiano ograniczenie 5 km/h.
            To wąziuteńki chodniczek a jazda po nim jest możliwa tylko dlatego ze ludziom nie chce się piechota iść z psiaka do Korony.


            >a dopiero potem całą resztę. a tymczasem na decyzję o przesiadaniu się
            > na rowery, właśnie ta cała reszta ma wyjątkowo istotny wpływ. co komu po "ścież
            > kach" jeśli w miejscu gdzie się chce dojechać czy coś załatwić, nie ma możliwoś
            > ci bezpiecznego zostawienia roweru?
            Przesadzasz.
            Nigdy nie miałem problemu z pozostawianiem roweru.Jedna takie miejsce znałem ale załatwiłam tam kilak stojaków (poczta).



            > stawiając sprawę w ten sposób, negujecie te kilka setek rowerowych miejsc parki
            > ngowych, stawianych przecież w miejscach gdzie są potrzebne, a nie w miejscach
            > do których można dojechać waszymi osławionymi "ścieżkami".
            >
            Pojęcie względne "potrzebne" .
            Należy patrzyć przyszłościowo (na krytykę gdy rowerów będzie 3-4 razy więcej) .
            Dziś zabiera się wiatę z Osobowic i nie tylko, aby postawić na Psom Polu (taka oszczędność czyli podwójny sukces medialny).
            Na dziś nikt nie ma zastrzeżeń do 750 stojaków.
            Jednak one już wypleniają przestrzeń publiczna tak że należałoby zmienić zasady ustawiana następnych.
            Wielokrotnie pisałem ze stojaki powinny stać wzdłuż ulic a nie w poprzek tamując ruch pieszych.Za te same pieniądze co dziś stawia się słupki można by postawić stojaki wzdłuż krawędzi jezdni.
            • Gość: artek Re: malkontencisz IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.10.12, 14:58
              > Ale on nie pisał ze brak dojazdu do boksu tylko ze kasa na boksy mogłaby przysp
              > ieszyć spinanie sytemu ddr.

              na odwrót. istnienie boksów czy nawet zwykłych stojaków, może przyspieszyć spięcie poszczególnych odcinków w jedną całość. jakkolwiek, ale niekoniecznie przez "ścieżki".
          • Gość: benek Re: malkontencisz IP: *.e-wro.net.pl 18.10.12, 14:05
            > napisałem wyraźnie - infrastruktura ma być zrównoważona, dotyczy to również inf
            > rastruktury rowerowej. dlatego chwała danielowi za stojaki i parkingi, również
            > te zamykane. one też są potrzebne i doskonale o tym wiesz.
            Zgoda ale chodzi o skalę , koszty jednostkowe i trafność wyboru miejsca.
            najbardziej mnie razi ze boksy maj uatrakcyjnić pomysł Dutkiewicza odnośnie węzła przesiadkowego na psiaku.Spece mocno krytykują rozwiazania tego wezła.
            Z rowerzystami też nikt nie konsultował co tam ma być.
            Prezydent jak Pawłowiczanin naparł się na rewitalizacje Psiego Pola stad pewne działania na siłę.
            Byłem zwolennikiem boksów ale teraz idą dalej i je napędzają Urbankarta.
            Niech najpierw uruchomia 30% zepsutych biletomatów.
            Przecież ktoś te boksy będzie musiał naprawiać.
            Zdarzało mi się odejść od biletomatu bez pieniędzy i bez biletu ale nie chciałbym abym musiał odchodzić bez roweru.
            Należy rozwiązać problem monitoringu stojaków a nie bawić się w parę blaszanych pudeł naszpikowanych elektroniką.
            Na psiaku potrzebny jest duży parking rowerowy na stacji PKP.


            > aczkolwiek zgadzam się co do kwestii finansowania, mam nadzieję, że będą to ext
            > ra pieniądze nie z bieżącego budżetu.
            Powiedzmy że boksy mogły być po 3000 zł a teraz będą po 20-30 tys i będą dojną krową.
            Czy wiata na psiaku bardziej potrzebna niż na Osobowicach ?

            trudno nei zauwazyć ze wydatki na rpomocje roweru są spore (wiaty , stojaki RM).
            Ale to wszystko po to abyzatkać gębe rowerzystom.
            Spróbuj załatwić 100.000 na ścieżkę rowerowa. teoretycznie powinno być z tego 500 m ddr.
            Przy mnie prezydent powiedził znamienne zdanie: jestem zwolennikiem rozwoju scieżek rowerowych ale pod jednym warunkiem ze nei ebda one wchdozić w konflikt z interesami kierowców.
            Nic dodać nić ująć.
            Sukcesy oficera są w materii gdzie nie wchodzi sie w konflikt z kierowcami.
            Te wspaniałe pasy i kontrapasy powstają tylko tam gdzie nie rodzi to problemów.
            Na dodatek służy to wyrzucaniu kierowców z centrum.
            To zwykłe tchórzostwo prezydenta który jest zobowiązany uchwałą RM do zmniejszania liczby aut w centrum ale bez pretekstu palcem ze strachu nie kiwnie.
            Zmniejszenie budżetu z 7 mln do 1,8 mln, to ustanowienie budżetu stojaków i krawężników.

            Jeszcze niedawno budowano 8 km ddrów rocznie .Dziś cieszymy się z 300 m malowanki na Rybackiej, Świdnickiej, Grunwaldzkiej,Wróblewskiego, itd.
            Co tym sposobem osiągniemy za 10 lat ?
            Jedyna korzyść to dywanik asfaltowy, ale ZDIUM i tak kiedyś na tych ulicach położy asfalt to będzie już miał mniejsza powierzchnię do wykonania.

            Z żadnego wynalazku jeszcze nie korzystałem (poz Świdnicką ale tam zawsze tak jeździłem).
            Jakoś dziwnie jeżdżę sąsiednimi ulicami.
            Przez dwa lata nie udało mi się ani razu skorzystać z RM.
            A jeszcze 5 lat temu Guzowski miał własną koncepcję spinania ścieżek w centrum.
            5 lat uleciało niczym dym.
            Masz rację, że nie potrzeba wszędzie ścieżek.
            Ale czy wiesz gdzie powstanie choć jedna ścieżka w przyszłym roku ?
            Był przetarg na 11 łączników.
            Minęło 2-3 lata i zaczynamy malowanki choć nie ma kasy na odmalowanie starych ścieżek.
            Mamy ścieżki bez przejazdów a policja wlepia mandaty za przejeżdżanie po pasach wzdłuż chodników.
      • Gość: benek Re: malkontencisz IP: *.e-wro.net.pl 18.10.12, 12:09


        > nawiasem mówiąc, takie idiotyczne teksty jak ten twój teraz, pojawiały się prze
        > d odpaleniem roweru miejskiego. i co? i gó... - jego sukces i popularność zasko
        > czył wszystkich, łącznie z magistratem i operatorem. pomimo i na przekór wszyst
        > kiego tego, o czym raczyłeś napisać.
        Sukces ze dziennie 3,5 raza wypożycza się rower w mieście gdzie jest 150.000 studentów ?
        Sukces to by był gdyby po 2 latach doprowadzono do liczby rowerów 1000 szt jak obiecywano na euro i ze 100 stacji.
        Gdyby poradzono sobie z problemem kabelka i aby rower z niesprawnym oświetleniem stanowił rzadkość .Gdyby system w 30% funkcjonował w oparciu o reklamy.Gdyby czas jazdy wynosił 30 minut tak ajk to jest typowe w RM.
        Gdyby połowa rowerów nie jeździła za darmo przez cały dzień ze względu na brak zmiany kodu i elektrozamków w stacjach.
        Wielka filozofia dać elektrozaczep tam gdzie jest an neigo meijsce i kable ?
        Z tego powodu zginęło już 30-40 rowerów a wiele było zdewastoowanych bo nie było wiadomo kto ostatni wypożyczył.
        Część rowerów jest wypożyczanych na stary kod i rozbierana na części.
        System jest nastawiony na gapiostwo tzn na zarabianie na tych co nie zmieścili się w 20 minutach.
        Często płacą parki za randkę do parku bo stacje tylko w centrum.
        10-15 rowerów an Wittigowie to śmiech na sali.
        Potem się dziwią ze studenci najczęściej oszukują system.
        Sukces RM w mieście gdzie ludzie nie mają gdzie trzymać roweru bo wiele osiedli to blokowiska wieżowców gdzie administracje odcinają rowery na klatach to wątpliwa radość.
        Już nie chce flejmować od ilu wypożyczeń zaczyna się sukces i porównywać to do liczby wypożyczeń w europie.
        Jeśli jest 200 rowerów i po 2 sezonach jest 250.000 wypożyczeń to daje mniej niż 500 wypożyczeń dziennie (2,5 raza/24h) .
        Uwzględniając błędne podwójne wypożyczenia 9zwiechy systemu np podpowiedzi RM którego brak)) i wielokrotne zdawanie roweru aby nie przekroczy 20 minut to daje to mniej niż 1 wypożyczenie RM na dzień.
        1mln zł na niecałe 900 dni zarządzania to ponad 1000 zł dziennie, czyli 5 zł za przejazd.
        Miejmy nadzieję ze po 3 latach RM będą coś warte czyli zamortyzują się np w 50%, co da koszt przejazdu 2,5 zł, czyli na poziomie dotacji do biletu MPK.

        Też nie będę oceniał sposobu zarządzania ani wpływów spoza UM bo to jest pod kontrola i będzie maiło wpływ na nowy kontrakt.
        Zastanawia mnie jak to jest ze na jednej stacji całkowity brak rowerów gdy na sąsiedniej prawie kpl.
        Albo 37.000 użytkowników i 250.000 wypożyczeń. daje to 4 wypożyczenia na rok na osobę.
        Spodziewałem się większej liczby kradzieży .
        Spodziewałem się mniejszej awaryjności świateł i przekładni.
        Spodziewałem się, że UM będzie się reklamował na rowerach a nie nextbike.
        Sądziłem że system może być dochodowy co będzie zwiększało liczbę rowerów.
        Myślę, że nie mówi się nam wszystkiego.

        twoja reakcja jest cokolwiek dziwna.
        Wiadomo, że sternik specjalizuje się wodotryskach i że pozwala na wszystkie wydatki ( w ramach budżetu rowerowego) pod warunkiem że nie zbliżą ścieżek do centrum .
        Boksy jako pilotaż owszem ale nie na Psim Polu.
        Pierwsze powinny stanąć przy Dworcu Głównym bo już dziś pod dwoma wiatami od frontu rowery się nie mieszczą.
        Dlaczego na parkingu podziemnym na ścianach nie umieszczono uchwytów rowerowych ?
        Dlaczego nie kupić jakiegoś nowatorskiego stojaka typu grzybek z wciąganiem rowerów do góry co zabezpieczy przed szabrowaniem i zamykaniem łańcucha na własna kłódkę ?
        Taki boks na urbankartę będzie super-drogi i ma służyć nie rowerzystom a magistratowi do udowodnienia że Urbancard była potrzebna.
        Magistrat ciągle sobie gębę rowerzystami wyciera a to przy zamykaniu trasy w-z, Krupniczej , Kiełbaśniczej, pl.Solnego itd.
        Boksy aczkolwiek w pewnych sytuacjach się sprawdzają to jednak nie wyobrażam sobie stosowania ich na szerszą skale bo kompletnie rujnują krajobraz.
        należy opracować własny system stojaków komponujących się z otoczeniem.
        Przykładowo nieduże drzewka są chronione kratami i wokół drzewka można podwiesić 8-10 rowerów.
        Nexbike nie było stać aby podpiąć zaczepy pod stacje a tu chcą aby się zwrócił koszt terminala Urbankart i koszt boksu.
        Boks ze zwykłym zamkiem szyfrowym i kluczem, który dostaje się wraz z abonamentem może służyć 10 osobom i może zarobić na następne.
        Prosta pastylka Dallas pozwoliłaby mieć dostęp do każdego z boksów .
        Prosty zamek szyfrowy za 200 zł z 200 kodami dostępowymi pozwoliłby dać dostęp sporadyczny do boksów dużej liczbie ludzi.
        Są też zamki odblokowywane po rozpoznaniu numeru z którego się dzwoni.
        Nie wiem ile kosztuje terminal Urbancart ale podejrzewam że z 15.000 i musi mieć dostęp do netu.
        Za te kasę to się montuje kamerę z rozpoznawaniem ruchu która zidentyfikuje czy osoba odpinająca rower ze zwykłego stojaka to ta sama co przypinała.
        Nowoczesne oprogramowanie rozpozna złodzieja po jego zachowaniu. Można też dać bramką na parking i rozpoznawać wchodzących po rysach twarzy .
        Można wydać osobom mającym abonament znaczniki RFID i tylko takie rowery i ludzi wypuszczać .0Rower i osoba muszą mieć skojarzone w parę numery naklejki RFID (takie jakie nakleja się w sklepach jako zabezpieczenie antykradzieżowe).
        Można juz myśleć o terminalu NFC do płatności zbliżeniowych komórka Właśnie Orange daje usługę i telefony, wiec za 2 lata 70% ;ludzi będzie to mieć.
        Chodzi o to że jak mamy roweryzować masy, to nie należy robić drogich rozwiązań dla kilku osób ktorych będzie stać płacić za boks
    • wojtek.abc Zbudują parkingi dla rowerów. Nowatorski pomysł... 17.10.12, 17:20
      We Wrocławiu na gwałt potrzebna jest spójna sieć dróg rowerowych, tymczasem wydaje się pieniądze na ważne aczkolwiek poboczne sprawy jak parkingi dla rowerów i przejazd na Hallera. Co nam po tych parkingach skoro DDR-ów jak na lekarstwo, a gdy już są to kończą się po stu metrach, mają nawierzchnię z kostki, spacerują po nich piesi itd.
      • maggorlo Re: Zbudują parkingi dla rowerów. Nowatorski pomy 18.10.12, 10:39
        Przejazd na Hallera? Masz na myśli ten lewoskręt?
        Jest genialny i myślę, że naciapanie farby na ulicę i 2 sygnalizatory świetlne nie kosztowały aż tak strasznie dużo.
    • Gość: Telkom. Re: Zbudują parkingi dla rowerów. Nowatorski pomy IP: *.tktelekom.pl 18.10.12, 15:43
      > Czy w tym mieście wszystko musi robić się od dupy strony? Po co wywalać kasę na
      > jakieś garaże rowerowe, skoro we Wrocławiu nie ma zamkniętego systemu dróg row
      > erowych, jazda po jezdni do bezpiecznych nie należy, a z chodników spędza na je
      > zdnię rowerzystów policja? To tak, jakby jeszcze przed wybudowaniem autostrady
      > stawiać przy jej przyszłym przebiegu stacje benzynowe...
      A ja jestem za.
      Jeżdżę samochodem do pracy bo nie mam gdzie trzymać roweru w domu.
      Tak to postawię rower przed blokiem na parkingu (o ile takowy będzie) i śmiało będę mógł jeździć do pracy rowerem.
      • Gość: w pupe Re: Zbudują parkingi dla rowerów. Nowatorski pomy IP: *.internetdsl.tpnet.pl 18.10.12, 17:22
        zakała Wrocławia: pozbawiona obowiązków pedałująca hołota. czekam na was w zimie na ulicach, przy minus 10.
    • Gość: Boddoxx Wczoraj jeździłem rowerem po jezdni w godzinach IP: 194.8.126.* 26.10.12, 12:09
      szczytu. Można jeździć, ale trzeba uważać i jechać przewidywalnie.

      Pytanie: dlaczego jazda po jezdni jest uważana za niebezpieczną nawet w biały dzień przy dobrej widoczności? Kto stanowi niebezpieczeństwo dla rowerzysty?
      • Gość: benek Re: Wczoraj jeździłem rowerem po jezdni w godzina IP: *.e-wro.net.pl 27.10.12, 10:41
        > Pytanie: dlaczego jazda po jezdni jest uważana za niebezpieczną nawet w biały d
        > zień przy dobrej widoczności? Kto stanowi niebezpieczeństwo dla rowerzysty?

        Spytaj rodziny zabitych rowerzystów.
        Sądzę, że to kierowcy kombajnów.
    • Gość: sfgrt3523424 Re: Zbudują parkingi dla rowerów. Nowatorski pomy IP: *.tktelekom.pl 27.10.12, 11:05
      Witam,
      X
      Chciałbym was ostrzec przez ludźmi szpiegującymi przez internet. Teraz dużo osób to robi(mogą to być wasi znajomi).
      Spotkałem się z tym nie tylko w miastach ale i na wsi. Np. mieszkańcy mojej wioski non
      stop szpiegują innych i mnie przez internet. Mają ruch sieciowy z całej polski(każdy komputer) i dalej - mogą
      czytać wasze maile, rozmowy na forach, rozmowy z komunikatora, odwiedzane strony www, to co wpisujecie do wyszukiwarki itp.
      Szpiegują przez internet i robią donosy na milicję albo plotkują.
      X
      Mają specjalny software od ISP(dostawcy neta). Mogą namierzać nawet wasze położenie z adresem zamieszkania.
      X
      Wszystko co robicie w necie oni szpiegują i namierzają. Wystarczy że założycie jakiś topic na kafeterii a oni mogą was namierzyć - ustalić wasz adres zamieszkania,
      nazwisko,imię....tak że wiedzą o was wszystko... Oni wiedzą wszystko kto i co robi w necie!!! Tak że uważajcie na siebie.
      X
      X
      Podniecają się tym szpiegowaniem tak że uważajcie. Niektórzy z nich są anonimowi i się nie przyznają do tego że to robią ale robią to....
      X
      X
      X
      XXX-VCXZCSEDdfskuw23495345923234ssrwe23423sasda
Inne wątki na temat:
Pełna wersja