matrimwr
23.10.12, 12:33
71km/h realna to prawie 80km/h na liczniku auta. Trzeba być totalnym bałwanem, żeby jeździć z taką prędkością po mieście. Kiedyś mieszkałem długo w Berlinie, przy przekroczeniu o 10-15km/h dozwolonej przepisami prędkości w mieście (50km/h) inni uczestnicy ruchu zaczynają trąbić ostrzegawczo i uważam, że to dobra nauka. Ja jeżdże po tym mieście z prędkością 60km/h na liczniku czyli jakieś 51-53km/h w rzeczywistości. Jeżdże tak od 7 lat i nie mam żadnych problemów z mandatami, bo każdy sędzia wyśmiał by policjanta czy strażnika miejskiego za nakładanie kar za takie przekraczanie. Płacę tak samo podatek drogowy (wliczony w cenę paliwa) jak inni kierowcy, więc mam prawo jechać lewym pasem (prawy jest nierzadko zbyt zniszczony, by się dało po nim jeździć), jadę moją prędkością. Dla wszelkiego rodzaju kowboi, rajdowców i innych sprinterów pozostaje przecież prawy pas. Można nim w terenie zabudowanym wyprzedzać i to czynią, pomijam już fakt, że stoją potem na tych samych światłach i do centrum docierają w tym samym czasie, ale debila nic nie nauczy, nawet wyższe rachunki za paliwo czy klocki hamulcowe.