Gość: KK Re: Nie zawsze rower się przeprowadza. To trzeba IP: *.teta.com.pl 25.10.12, 06:56 Chwalisz sie że dokonałeś wykroczenia - niszczenie mienia. Inteligent z ciebie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sprawiedliwy Re: Nie zawsze rower się przeprowadza. To trzeba IP: *.dynamic.mm.pl 25.10.12, 07:00 czujesz.to napisał: > Rowerzyści nie rozumieją że w mieście zawsze będą intruzami. To naprawdę nie je > st wina nas kierowców że jesteście nieudacznikami nie potrafiącymi uzbierać naw > et na najtańsze auto. Wylewacie swoje frustracje przynajmniej raz w tygodniu na > łamach gazety zamiast wsiąść się do roboty. Dla ludzi biednych istnieje komuni > kacja miejska. Ja zawsze jak widzę takiego chłopczyka na rowerku jadącego 5km/h > po ulicy to trąbie tak długo aż zjeżdża na chodnik. Kto bogatemu zabroni? Gówno wiesz bęcwale!, Mam 3 mieszkania, 2 samochody i właśnie kupuję dom, ale samochodem jeżdżę od święta (jak mam zrobić większe lub nietypowe zakupy) a rowerem codziennie bo nie lubię stać w korkach i narażać się na spotkania z takimi debilami jak ty. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kil Re: Nie zawsze rower się przeprowadza. To trzeba IP: *.tktelekom.pl 25.10.12, 07:50 pewnie mój rower jest więcej warty niż twoje szwabskie pożal się Boże auto ... a jak pozbedziesz się lusterka to zapłaczesz się, bo będziesz musiał nowe na raty kupować ... a to ci grozi przy takim zachowaniu ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Voyt. Re: Nie zawsze rower się przeprowadza. To trzeba IP: *.ssp.dialog.net.pl 25.10.12, 08:04 Czekaj aż Ciebie skopią. Widziałem kilka dni temu jak kierowca skopał krewkiego cyklistę. Po prostu trafił swój na swego. Odpowiedz Link Zgłoś
urko70 Re: Nie zawsze rower się przeprowadza. To trzeba 25.10.12, 08:44 trombozuh napisał: > Ja w takiej sytuacji (tzn. gdy ktoś o mało mnie nie rozjedzie na przejściu dla > rowerów i nie zamierza przeprosić) podchodzę do auta i wycinam solidnego kopa > w karoserię. Dzięki temu kierowca uczy się, że rowerzystę na przejeździe należy > przepuszczać. I jeszcze nie zdarzyło mi się, aby kierowca próbował dalszej dys > kusji. Czyli analogicznie, jeśli rowerzysta jakimś gwałtownym manewrem przestraszy pieszego na chodniku i nie ma zamiaru przeprosić to pieszy ma mu solidnie kopnąć w np szprychy.... ? :) Odpowiedz Link Zgłoś
trombozuh Re: Nie zawsze rower się przeprowadza. To trzeba 25.10.12, 10:44 Porównaj sobie statystyki - jakie krzywdy wyrządzają pieszym rowerzyści, a jakie kierowcy rowerzystom. Widzisz jakąś różnicę? Rozumiesz, że kierowca zabija, a samochód głupio używany to potencjalne narzędzie morderstwa? Bo z twoich wpisów tego nie widać. Chociaż oczywiście, rowerzysta nie powinien jeździć po chodniku, a jeśli z jakichś powodów już jedzie, to absolutnie nie powinien budzić strachu wśród pieszych. Jeśli tak się zdarzy, a rowerzysta nie przeprasza, to pieszy ma wszelkie prawo reagować. Odpowiedz Link Zgłoś
urko70 Re: Nie zawsze rower się przeprowadza. To trzeba 25.10.12, 11:20 trombozuh napisał: > rowerzysta nie [...] powinien budzić strachu wśród pieszyc > h. Jeśli tak się zdarzy, a rowerzysta nie przeprasza, to pieszy ma wszelkie pra > wo reagować. Reagować kopaniem w szprychy? Wskaż proszę przepisy dające pieszemu czy rowerzyście prawo do niszczenia roweru czy auta kogoś kto ich przestraszył. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: badzo dobrze Re: Nie zawsze rower się przeprowadza. To trzeba IP: *.ssk.com.pl 25.10.12, 09:01 Bardzo dobrze, od tej pory jak jakiś rowerzysta będzie mnie wyprzedzał w czasie czekania na czerwonym to zawsze zajadę mu drogę. Czekam na Ciebie. Zobaczymy co bardziej ucierpi .Moja maska czy Twoje Ciało. Gratuluje podejścia. Odpowiedz Link Zgłoś
trombozuh Re: Nie zawsze rower się przeprowadza. To trzeba 25.10.12, 10:48 Próbuj mistrzu. Bardzo często pojawiam się np. na skrzyżowaniu Borowskiej i Armii Krajowej. Próbuj specjalnie zajechać mi drogę. A wiesz, może nawet faktycznie nie dam rady zahamować tylko wyrżnę ci całym pędem w maskę auta? W sumie świetny pomysł. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: qwerty Re: Nie zawsze rower się przeprowadza. To trzeba IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 25.10.12, 09:15 Bajania... :) Albo bredzisz, albo nie trafiłeś jeszcze na żadnego faceta w wieku produkcyjnym i wozisz się tylko przed kobietami i starcami. Ja osobiście, po takiej akcji dogoniłbym cię, zglebił i zadzwonił po pały. Wszystko na pełnym legalu, w ramach ujęcia obywatelskiego opisanego w art 243 k.p.k. Potem czekałby cię proces o uszkodzenie mienia z art. 288 k.k. lub mandat z art. 124 k.w. Odechciałoby ci się kozaczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
swiete.jeze Re: Nie zawsze rower się przeprowadza. To trzeba 25.10.12, 09:38 Dobrze jest jeździć z kamerą: 500pln, 6pkt karnych Odpowiedz Link Zgłoś
czechofil Re: Nie zawsze rower się przeprowadza. To trzeba 25.10.12, 09:46 swiete.jeze napisała: > Dobrze jest jeździć z kamerą: Fajny patent z tą kamerką, paru gnoi by się mocno zdziwiło, gdyby nagle przyszło im wezwanie do sądu grodzkiego. Tylko trzeba niestety jeździć w kasku... Odpowiedz Link Zgłoś
swiete.jeze Re: Nie zawsze rower się przeprowadza. To trzeba 25.10.12, 11:16 Niekoniecznie. Ja myślałam nad zamówieniem sobie na Allegro takiej małej i taniej, od razu z uchwytem do mocowania na kierownicy, ale wczoraj w CH widziałam taki uchwyt do aparatów (montuje się jak statyw) i może to sobie nabędę. Z drugiej strony zima idzie i szkoda aparatu, nawet taniego, na deszcz i mróz. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kąsek Re: Nie zawsze rower się przeprowadza. To trzeba IP: *.tktelekom.pl 25.10.12, 13:15 > Tylko trzeba niestety jeździć w kasku... Jazda w kasku powinna być obowiązkowa, jak zapinanie pasów w samochodzie. Odpowiedz Link Zgłoś
swiete.jeze Re: Nie zawsze rower się przeprowadza. To trzeba 25.10.12, 13:40 I w zbroi też, wróg może się czaić wszędzie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kąsek Re: Nie zawsze rower się przeprowadza. To trzeba IP: *.tktelekom.pl 25.10.12, 13:49 > I w zbroi też, wróg może się czaić wszędzie. Heh, to było dobre :-) Odpowiedz Link Zgłoś
czechofil Re: Nie zawsze rower się przeprowadza. To trzeba 26.10.12, 09:00 Gość portalu: Kąsek napisał(a): > > Tylko trzeba niestety jeździć w kasku... > Jazda w kasku powinna być obowiązkowa, jak zapinanie pasów w samochodzie. Według statystyk częściej podczas wypadków urazom głowy ulegają piesi, a nawet kierowcy. Dlaczego więc nie napiszesz, ze oni też powinni obowiązkowo zakładać kaski? Odpowiedz Link Zgłoś
litespeed Re: Nie zawsze rower się przeprowadza. To trzeba 25.10.12, 13:46 Dobry filmik. Mam nadzieję że kierowczyni została ukarana. dodatkowo należałoby ją wysłać na ponowny egzamin ze znajomości przepisów. Odpowiedz Link Zgłoś
swiete.jeze Re: Nie zawsze rower się przeprowadza. To trzeba 25.10.12, 15:20 litespeed napisał: > Dobry filmik. Mam nadzieję że kierowczyni została ukarana. dodatkowo należałoby > ją wysłać na ponowny egzamin ze znajomości przepisów. W tytule jest 500 pln i 6 punktów, ale nie ma komentarza czy dostała czy to tylko pobożne życzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
xmajos Nie zawsze rower się przeprowadza. To trzeba wi... 25.10.12, 09:41 Eh... niewiedza kierowców (i rowerzystów także !) poraża.... Sporo jest wyjaśnione na stronie: wrower.pl/prawo Odpowiedz Link Zgłoś
harman25uk Nie zawsze rower się przeprowadza. To trzeba wi... 25.10.12, 10:50 Do Szanownych właścicieli kół 6, 4 i 2... Jesteście bandą drogowych terrorystów. Wy w samochodach terroryzujecie ulice, nie dajecie szansy pieszym przejść na drugą stronę, trąbicie, wyprzedzacie i macie wszystkich gdzieś.. Wy rowerzyści - smigacie jak nie normalni pomiędzy pieszymi na chodnikach. Jeździcie w grupie na całej szerokości chodnika i macie Nas pieszych szeroko gdzieś, bo przecież macie rowerki i jestesci ważni. Życze Wam wszystkim takich doświadczeń może sami się wykończycie... Odpowiedz Link Zgłoś
polujacy_na_kaczki Re: Nie zawsze rower się przeprowadza. To trzeba 25.10.12, 11:29 trombozuh napisał: > Ja w takiej sytuacji (tzn. gdy ktoś o mało mnie nie rozjedzie na przejściu dla > rowerów i nie zamierza przeprosić) podchodzę do auta i wycinam solidnego kopa > w karoserię. Dzięki temu kierowca uczy się, że rowerzystę na przejeździe należy > przepuszczać. I jeszcze nie zdarzyło mi się, aby kierowca próbował dalszej dys > kusji. A ja tłumaczę i cytuję przepis (bo przemoc niczego nie rozwiąże, Ty wystawiasz bardzo złe świadectwo rowerzystom i uczulasz na Nas kierowców). Raz nie udało mi się przekonać kierowcy. Wezwałem policję. Facet dostał mandat. Teraz już prewnie zna przepisy. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tolek pierwszenstwo IP: *.dip.osnanet.de 25.10.12, 11:43 Moze miec pierszenstwo jakie chce, ale auto jest duze i ciezkie, a rowerzysta kruche kosci ma... Jest w zywotnym interesie rowerzysty uwazac na auta. Moze i kierowca auta trafic do pudla, ale co zabity rowerzysta, albo inawalida ma z tego...? Wszystko inne to czczy populizm w ramach tzw "demokracji", ktorej znaczenia i tak naprawde niekt nie zna i nie rozumie, bo cos takiego po prostu nie istnieje. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: artek jesteś zwykłym dresiarzem ... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.10.12, 11:47 Gość portalu: tolek napisał(a): > Moze miec pierszenstwo jakie chce, ale auto jest duze i ciezkie, a rowerzysta k > ruche kosci ma... Jest w zywotnym interesie rowerzysty uwazac na auta. bo niby że większy, to ma pierwszeństwo? a pord to do podtarcia dupy? taaa, faktycznie, jesteś zwykłym dresiarzem ... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tolek dresiarz? IP: *.dip.osnanet.de 25.10.12, 12:24 Jak sie zapewne zorientowales po braku polskich literek. nie mieszkam w Polsce, tylko w kraju, gdzie ludzie na drogach charakteryzuja sie inna kultura poruszania sie. Moze i jestem dresiarzem, nie wiem, bo po prostu nie wiem co to znaczy - to slowo? Dresow nie nosze i nie produkuje tez dressingu do salatek - prosze mnie uswiadomic. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: artek Re: dresiarz? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 25.10.12, 15:08 bycie dresiarzem nie ma nic wspólnego z noszeniem dresu. to stan umysłu. to uznanie, że większy ma pierwszeństwo bo jest większy i silniejszy. bez zważania na jakiekolwiek inne regulacje. to uznanie, że moje jest najmojsze, a wszyscy inni winni się dostosować. bo jak nie, to większy rozjedzie na miazgę. w różnych odmianach dresiarstwo prowadzi do bandytyzmu, komunizmu, faszyzmu, nazizmu i innych patologii. aż wstyd się publicznie do tego typu poglądów przyznawać ... Odpowiedz Link Zgłoś
polujacy_na_kaczki Re: pierwszenstwo 25.10.12, 11:50 Gość portalu: tolek napisał(a): > Moze miec pierszenstwo jakie chce, ale auto jest duze i ciezkie, a rowerzysta k > ruche kosci ma... Jest w zywotnym interesie rowerzysty uwazac na auta. Moze i k > ierowca auta trafic do pudla, ale co zabity rowerzysta, albo inawalida ma z teg > o...? Wszystko inne to czczy populizm w ramach tzw "demokracji", ktorej znaczen > ia i tak naprawde niekt nie zna i nie rozumie, bo cos takiego po prostu nie ist > nieje. Czyli co, prawo silniejszego? Bo, jeśli dobrze pamiętam, to na drodze obowiązuje Prawo o Ruchu Drogowym. Jak ktoś tego nie ogarnia, to nie powinien mieć prawa jazdy. Otrzymując ten dokument zobowiązujesz się do przestrzegania przepisów. Masz z tym problem? Może zacznij się leczyć. Może nie jest za późno. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: tolek Re: pierwszenstwo IP: *.dip.osnanet.de 25.10.12, 12:33 Naturalnie, ze de facto pierwszenstwo na drodze ma duzy i ciezki. Zwlaszcza ciezarowki na zakretach. Respektowanie tej zasady pozwolilo mi przezyc na drogach swiata juz 42 lata za kierwonica. Rower i pieszy nigdy nie maja pierwszenstwa. Chyba, ze wkolo stodoly, albo chlewika. Inaczej, predzej czy pozniej zostana trupami. czy to trudno zrozumiec. To nie ma nic wspolnegoz przepisami i kodeksem drogowym (tak to sie kiedys nazywalo) w ktorym stwierdza sie jednoznacznie, ze nalezy zwracac pilna uwage na innych uzytkownikow w ruchu drogowym. Poza tym, przystaniecie na przejsciu ukicznym pieszeg, albi roweru nie kosztuje nic, a kazdy start np. 36 tonowego tira przynajmnie wiaderko paliwa wypalonego prosto w nos tegoz rowerzysty. Jeszcze malo argumentow? Wolicie byc zatrutymi trupami, albo inwalidami, ale miec racje w sadzie? Odpowiedz Link Zgłoś
polujacy_na_kaczki Re: pierwszenstwo 25.10.12, 13:22 Gość portalu: tolek napisał(a): > Naturalnie, ze de facto pierwszenstwo na drodze ma duzy i ciezki. A dla czego nie głupi? Albo brudny? Sam ustalasz zasady ruchu drogowego? Jesteś może Ministerstwem Infrastruktury? A może Parlamentem RP? > Respektowanie tej zasady pozwolilo mi przezyc na drogach > swiata juz 42 lata za kierwonica. Prawo jazdy od 42 lat i jeszcze nie znasz przepisów? A może po prostu jesteś za stary (42 lata+ minimum 17 lat= 59 lat) na prowadzenie samochodu? Pamięć już nie ta (stąd braki w znajomości przepisów), brak refleksu, przekonanie o własnej wyższości (typowe dla bardzo młodych i bardzo starych), nonsensowna logika (czyżby objaw demencji?) Rower i pieszy nigdy nie maja pierwszenstwa. > To nie ma nic wspolnegoz przepisami i kodeksem > drogowym (tak to sie kiedys nazywalo) Tak, jesteś za stary. Dziś "to" się nazywa Prawo o Ruchu Drogowym i masz obowiązek jako kierowca znać i przestrzegać jego przepisów. A archaiczne przepisy jakiegoś kodeksu z muzeum możesz sobie wsadzić gdzie chcesz. Tak jak i Twoją logikę. Jasne, że na drogach trzeba uważać. Ale fakt, że są wśród kierowców debile nie oznacza, że ja muszę zrezygnować ze swoich praw i jeździć pod dyktando innych (chyba, że kupię sobie spory ciągnik siodłowy). Trzeba UWAŻAĆ, a nie ustępować wszystkim jak leci. Trudno zrozumieć, że przepisy obowiązują wszystkich, a nie tylko rowerzystów? Miałeś 42. lata, żeby to zrozumieć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kąsek Re: pierwszenstwo IP: *.tktelekom.pl 25.10.12, 13:52 > Prawo jazdy od 42 lat i jeszcze nie znasz przepisów? On ma na myśli to, że przepisy nie mają nic wspólnego z bezpieczeństwem. I żyje dzięki temu że ich nie przestrzega. Nie podzielam takiego zachowania, ale na drodze właśnie tak jest. Odpowiedz Link Zgłoś
polujacy_na_kaczki Re: pierwszenstwo 25.10.12, 21:21 Gość portalu: Kąsek napisał(a): > On ma na myśli to, że przepisy nie mają nic wspólnego z bezpieczeństwem. > I żyje dzięki temu że ich nie przestrzega. > Nie podzielam takiego zachowania, ale na drodze właśnie tak jest. Co za nonsens. Przepisy nawet dosłownie nakazują zachowanie ostrożności (dokładnie: szczególnej ostrożności) niemal na każdym kroku. Wspominają też o tzw. zasadzie ograniczonego zaufania. Testy egzaminacyjne też. I jeśli ktoś potrzebuje 42 lat za kierownicą, żeby się tego nauczyć, to gratuluję bystrości umysłu. I pytam: jak zdał egzamin? Ale pamiętajmy, że zasada ograniczonego zaufania to nie ustępowanie wszystkim zawsze i wszędzie. To akurat przepisy nazywają utrudnianiem ruchu (tak, za stanie na zielonym świetle można dostać mandat). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: fastviper1978 Mnie się zdarza że wysiadają IP: *.e-point.pl 25.10.12, 11:43 Mnie się zdarza że wysiadają, raz nawet nierozważny typ rzucił się na mnie z pięściami. Cóż mogę rzec - codzienny trening interwałowy, godziny na siłowni i miesiące na karate w końcu się przydają ;) A jaka satysfakcja, polecam każdemu! Paniom zaś urywam lusterka albo biję lampy przednie. Wyzwiska oczywiście gratis. Nie ma innej metody niż przemoc na porządek na ulicach. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bob Re: Mnie się zdarza że wysiadają IP: *.102.wifinet.szczecin.pl 25.10.12, 11:47 Właśnie takie myślenie powoduje, że zwiększa się nienawiść między jednymi a drugimi. Odpowiedz Link Zgłoś
polujacy_na_kaczki Re: Mnie się zdarza że wysiadają 25.10.12, 12:04 Gość portalu: bob napisał(a): > Właśnie takie myślenie powoduje, że zwiększa się nienawiść między jednymi a dru > gimi. E tam, większość wcale się nie nienawidzi. Owszem, kierowcy rowerzystom i rowerzyści kierowcom przeszkadzają. Ale częściej zdarzają mi się pozytywne reakcje kierowców (przepuszczanie itd.). Tyle tylko, że te negatywne są o wiele groźniejsze. Jak mi kierowca ustąpi, to miło. Ale jak wymusi, to ryzykuję zdrowiem lub życiem. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: bob Re: Nie zawsze rower się przeprowadza. To trzeba IP: *.102.wifinet.szczecin.pl 25.10.12, 11:46 Gdyby ktoś kopnął mi w karoserię faktycznie dalszej dyskusji by nie było. Po prostu oberwałby kopa w dupę, a potem zapłacił za zniszczenie samochodu :) Odpowiedz Link Zgłoś
polujacy_na_kaczki Re: Nie zawsze rower się przeprowadza. To trzeba 25.10.12, 12:29 Gość portalu: bob napisał(a): > Gdyby ktoś kopnął mi w karoserię faktycznie dalszej dyskusji by nie było. Po pr > ostu oberwałby kopa w dupę, a potem zapłacił za zniszczenie samochodu :) Zakładając, że byłby słabszy od Ciebie. A na serio: ludzie, co wy tacy agresywni? Jak to się dzieje, że jak komuś w auto kopną, to ten od razu do bicia się bierze? Własnej żony tak by nie bronili, jak swojego starego grata, którym nawet jeździć nie potrafią. Odpowiedz Link Zgłoś
aniabajk Nie zawsze rower się przeprowadza. To trzeba wi... 25.10.12, 13:39 Przepisy przepisami, ale i tak najważniejszy jest rozsądek, trzeźwe myślenie i brak zaufania do innych uczestników ruchu. Szkoda stracić życie, bo miało się pierwszeństwo... Odpowiedz Link Zgłoś
polujacy_na_kaczki Re: Nie zawsze rower się przeprowadza. To trzeba 25.10.12, 23:02 aniabajk napisał: > Przepisy przepisami, ale i tak najważniejszy jest rozsądek, trzeźwe myślenie i > brak zaufania do innych uczestników ruchu. Szkoda stracić życie, bo miało się p > ierwszeństwo... Jasne, że tak. Ale chyba można domagać się od kierowców przestrzegania przepisów. W końcu większość z nich prawo jazdy dostało uczciwie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Kąsek Re: Nie zawsze rower się przeprowadza. To trzeba IP: *.tktelekom.pl 26.10.12, 09:23 > Jasne, że tak. Ale chyba można domagać się od kierowców przestrzegania przepisó > w. W końcu większość z nich prawo jazdy dostało uczciwie. Najlepiej niech każdy domaga się przestrzegania przepisów od samego siebie, wtedy każdy długo pożyje. Odpowiedz Link Zgłoś
polujacy_na_kaczki Re: Nie zawsze rower się przeprowadza. To trzeba 26.10.12, 18:21 Gość portalu: Kąsek napisał(a): > > Jasne, że tak. Ale chyba można domagać się od kierowców przestrzegania pr > zepisó > > w. W końcu większość z nich prawo jazdy dostało uczciwie. > Najlepiej niech każdy domaga się przestrzegania przepisów od samego siebie, wte > dy każdy długo pożyje. Ja tam wolę domagać się przestrzegania przepisów przez wszystkich. Bo, puki co, obowiązuje równość wobec prawa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: benek Re: Nie zawsze rower się przeprowadza. To trzeba IP: *.e-wro.net.pl 27.10.12, 10:18 > Najlepiej niech każdy domaga się przestrzegania przepisów od samego siebie, wte > dy każdy długo pożyje.- Ty chyba nie wiesz ile żyje rowerzysta przestrzegający przepisów potrącany przez kierowcę który ich nie przestrzega. Odpowiedz Link Zgłoś
polujacy_na_kaczki Nie zawsze rower się przeprowadza. To trzeba wi... 25.10.12, 21:31 art. 27 ust. 1 i ust. 1a prawa o ruchu drogowym: 1. Kierujący pojazdem, zbliżając się do przejazdu dla rowerzystów, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa rowerowi znajdującemu się na przejeździe. 1a. Kierujący pojazdem, który skręca w drogę poprzeczną, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa rowerzyście jadącemu na wprost po jezdni, pasie ruchu dla rowerów, drodze dla rowerów lub innej części drogi, którą zamierza opuścić. To chyba wyczerpuje temat. Odpowiedz Link Zgłoś
bibs Nie zawsze rower się przeprowadza. To trzeba wi... 26.10.12, 16:39 Z moich doświadczeń wynika, że panie jadące swoimi autami z reguły gadają przez nieodłączną komórę i nie spotkałem się nigdy, żeby taka pani włączająca się do ruchu, skręcając w prawo, odwróciła swoja główkę w prawą stronę uporczywie patrząc w lewo. czekając kiedy nadjeżdżające pojazdy przejadą . A wtedy z piskiem opon, oczywiście nie przekręcając swojej główki w prawo, włącza się do ruchu. Raz taka połamała mi na szczęście tyko rower i od tej pory jadąc ścieżką rowerową zatrzymuje się i ruszam, kiedy pani odjedzie ze swoją komórą przy uchu w siną dal. Panie takie sa kilkukrotnie groźniejsze na drogach od kierowców po kieliszku wina czy kuflu piwa. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: benek Re: Nie zawsze rower się przeprowadza. To trzeba IP: *.e-wro.net.pl 27.10.12, 10:09 > Też tak robię. Ile człowiek ma frajdy, gdy taki rowerzysta nagle chwieje się na > swoim rowerku, Wiemy kiebaranie kim jesteś > przestraszony mocnym naciśnięciem w klakson, Wiemy kiebaranie kim jesteś > albo zmyka w popło > chu na chodnik - Wiemy kiebaranie kim jesteś > tego nigdy żaden cyklofil nie zrozumie. Lubię też zajeżdżać dr > ogę takim łachudrom po ich wyprzedzeniu Wiemy kiebaranie kim jesteś > - i jeszcze nigdy nie zdarzyło mi się, > żeby ktoś mi wyciął kopa w karoserię. Ci frajerzy mocni są tylko w gębie na for > ach. Szosa jest dla aut, Wiemy kiebaranie kim jesteś > chodnik dla pieszych, a rowerem to sobie można jeździć > po własnym podwórku Wiemy kiebaranie kim jesteś >- najlepiej takim z trzema kółkami z tyłu, bo z umiejętnoś > cią zachowania równowagi u cyklokretynów też bywa różnie. Wiemy kiebaranie kim jesteś Odpowiedz Link Zgłoś
urko70 Re: Nie zawsze rower się przeprowadza. To trzeba 29.10.12, 11:55 Gość portalu: benek napisał(a): > > Też tak robię. Ile człowiek ma frajdy, gdy taki rowerzysta nagle chwieje > się na > > swoim rowerku, > Wiemy kiebaranie kim jesteś > > > przestraszony mocnym naciśnięciem w klakson, > Wiemy kiebaranie kim jesteś > > > albo zmyka w popło > > chu na chodnik - > Wiemy kiebaranie kim jesteś > > > tego nigdy żaden cyklofil nie zrozumie. Lubię też zajeżdżać dr > > ogę takim łachudrom po ich wyprzedzeniu > Wiemy kiebaranie kim jesteś > > > - i jeszcze nigdy nie zdarzyło mi się, > > żeby ktoś mi wyciął kopa w karoserię. Ci frajerzy mocni są tylko w gębie > na for > > ach. Szosa jest dla aut, > Wiemy kiebaranie kim jesteś > > > > chodnik dla pieszych, a rowerem to sobie można jeździć > > po własnym podwórku > Wiemy kiebaranie kim jesteś > > > >- najlepiej takim z trzema kółkami z tyłu, bo z umiejętnoś > > cią zachowania równowagi u cyklokretynów też bywa różnie. > Wiemy kiebaranie kim jesteś Benek, przed chwilką czytałem Twoją wypowiedź w której twierdziłeś, że psychiatra osoby której odpisujesz oszukuje go. W kontekście powyższego to aby nie pisałeś tamtego z autopsji? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: w2342342 Re: Nie zawsze rower się przeprowadza. To trzeba IP: *.tktelekom.pl 27.10.12, 11:06 Witam, X Chciałbym was ostrzec przez ludźmi szpiegującymi przez internet. Teraz dużo osób to robi(mogą to być wasi znajomi). Spotkałem się z tym nie tylko w miastach ale i na wsi. Np. mieszkańcy mojej wioski non stop szpiegują innych i mnie przez internet. Mają ruch sieciowy z całej polski(każdy komputer) i dalej - mogą czytać wasze maile, rozmowy na forach, rozmowy z komunikatora, odwiedzane strony www, to co wpisujecie do wyszukiwarki itp. Szpiegują przez internet i robią donosy na milicję albo plotkują. X Mają specjalny software od ISP(dostawcy neta). Mogą namierzać nawet wasze położenie z adresem zamieszkania. X Wszystko co robicie w necie oni szpiegują i namierzają. Wystarczy że założycie jakiś topic na kafeterii a oni mogą was namierzyć - ustalić wasz adres zamieszkania, nazwisko,imię....tak że wiedzą o was wszystko... Oni wiedzą wszystko kto i co robi w necie!!! Tak że uważajcie na siebie. X X Podniecają się tym szpiegowaniem tak że uważajcie. Niektórzy z nich są anonimowi i się nie przyznają do tego że to robią ale robią to.... X X X XXX-VCXZCSEDdfskuw23495345923234ssrwe23423sdas Odpowiedz Link Zgłoś