swiadek6
11.11.12, 12:41
Niestety organizatorzy , zakonnicy , wykazali się wyjątkową niefrasobliwością. Wprowadzić bryczkę z dwoma końmi w tłum ludzi pod kościołem by Piłsudski mógł sie przejechać po Karłowicach, kazać ryczeć plutonowi wojska stojąc metr od koni, to trzeba mieć wyjątkowy brak wyobraźni. Niestety tak się kończą pokazowe zabawy dorosłych.A chwile wcześniej ksiądz na kazaniu mówił o autentycznym przeżywaniu patriotyzmu , a nie maskaradach i działaniach pozorowanych......
Na szczęście nie ucierpieli harcerze stojący kilka metrów dalej.