dormar
26.06.01, 00:00
a miasto Wroclaw poniesie straty i moze skopromitowac sie organizacyjnie. To
wielkie i kosztowne przedsiewziecie mailo sens kiedy nie bylo takich mozliwosci
komunikacji jak teraz np. internet - gdzie mozna wszystkiego dowiedziec sie o
danym kraju, zobaczyc zdjecia itd. Expo to taki kraj w pigulce. Bylam na expo
w Sewilli i polski pawilon skladal sie z syboli Polska Walczac, Solidarnosc,
cepeliowskich lyzek drewnianych, kurpiowskich wycinanek, serwetek z Koniakowa.
Na wideo lecial film ze sztuka Kantora. W barze sprzedawali kielabase i
barszcz. Na to wszystko ida pieniadze polskich podatnikow a niektorzy ludzie -
wszyscy znajomi krolika maja zapewniana prace rok przed Expo i rok po Expo. Ja
nie chce zeby takie imprezy byly finansowane z mich podatkow. Chyba, ze
Wroclaw sam bedzie finasowal impreze - wtedy to tylko jest sprawa mieszkancow.
Podobnie ma sie sparwa np. z organizacja Olimpiady w zakopanem - pomyslem
zupelnie poronionym ale od kilku lat finansowanym z naszych pienidzy. Komitet
olimpijski chce dotrwac do kolejnych "staran" o organizajce olimpiady. Praca
do kolejnego glosowania zapewniona.