Dlaczego kommuterzy w Warszawie nie potrzebują aut

25.11.12, 20:07
To pisał jakiś stażysta?
    • piotr_ze_wsi Re: Dlaczego kommuterzy w Warszawie nie potrzebuj 25.11.12, 20:54
      Nie. To człowiek, który był tak miły, że nauczył się naszego języka wbrew panującej w Niemczech niechęci do wszystkiego, co polskie.
    • Gość: ka mysz Re: Dlaczego kommuterzy w Warszawie nie potrzebuj IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.11.12, 21:01
      czy ten Pan ostrzega lojalnie przed wykładem przyszłych politologów, że z tego nie wyżyją
      • Gość: D.R. Re: Dlaczego kommuterzy w Warszawie nie potrzebuj IP: *.dip.t-dialin.net 25.11.12, 21:17
        Szanowny Panie Bachmann,
        zgadzam się z pańskimi spostrzeżeniami z jednym wyjątkiem a mianowicie- podejrzewam, że pisząc o "szynobusach" nieświadomie popełnił pan często spotykany błąd- bo o ile mi wiadomo, ten rodzaj pojazdów* obsługuje jedynie przysłowiowy ułamek procenta sieci komunikacyjnej stolicy.

        *Szynobus to z definicji pojazd o napędzie spalinowym. Zagadką wśród fachowców pozostaje źródło nazywania w polsce "szynobusem" wszystkich pociągów "o nieco nowocześniejszej konstrukcji"

        Pozdrawiam
        • Gość: pi Re: Dlaczego kommuterzy w Warszawie nie potrzebuj IP: *.internetia.net.pl 25.11.12, 21:25
          Nie tylko Warszawa ma lepszą komunikację Wrocławia, prosze sie przejechac po Poznaniu czy Krakowie od razu widać różnicę .
          • Gość: Antoni Re: Dlaczego kommuterzy w Warszawie nie potrzebuj IP: *.dynamic.chello.pl 25.11.12, 22:07
            Poznań? No to poczytaj, co o komunikacji w Poznaniu mają do powiedzenia sami mieszkańcy :D
            O, np: wiadomosci.onet.pl/regionalne/poznan/pojazdy-sie-spozniaja-chce-zwrotu-pieniedzy,1,5286513,wiadomosc.html
    • adrianf Dlaczego kommuterzy w Warszawie nie potrzebują aut 26.11.12, 00:40
      Niestety, zgadzam się w 100%. Pracuję w Warszawie, ale jestem rodowitym wrocławianinem i tu często wracam. I ten jeden aspekt potrafi mi naprawdę obrzydzić pobyt we wspaniałym skądinąd mieście. W Wawie nigdy nie zdarzyło się, żebym nawet jadąc z odległego osiedla czekał na autobus więcej niż 10 min. We Wrocławiu rozkład jest tak ułożony, że w dni świąteczne czekanie po 20 min jest standardem. W czym do chol.ry Wawa jest lepsza, ze udaje się to tam lepiej załatwić? ze po torach kolejowych kursują pociągi SKM, która jest częścią ZTM (odpowiednika MPK we Wrocławiu), a we Wrocławiu nawet nie ma takiego pomysłu...
      I jeszcze taksówki - we Wrocławiu standardowo wszyscy jeżdzą za 3 zł/km, w Warszawie przeważnie jeżdzę taksówką (nie "przewozem osób") za 1,80 - 2 zł za km. WTF? Skąd taka różnica? Czy w Wrocław jest taki bogaty, a Wawie mieszkają biedniejsi ludzie? Kiedys pytałem o to taksówkarza we Wrocku, powiedział mi, że opłata za postój jest w Wawie dużo wyższa. Pomijając, że nie jest to prawda (przeważnie w Wawie jes ok. 40 zł za h), co to ma być za argument? wracam w sobotę w nocy z imprezy, i we Wrocku zapłacę spokojnie 50 zł, w Wawie na podobnym dystansie niewiele ponad 30 zł. O co chodzi? Chętnie się dowiem.

      Gdyby Wrocław poprawił komunikację, byłby naprawdę fantastycznym miejscem do życia. I tak tam się przeprowadzam niedługo... ale czy coś ma szansę się zmienić?
      A
      • Gość: D.R. @adrianf IP: *.dip.t-dialin.net 26.11.12, 01:53
        adrianf napisał:
        > po torach kolejowych kursują pociągi SKM, która jest częścią ZTM (odpowiednika MPK
        > we Wrocławiu), a we Wrocławiu nawet nie ma takiego pomysłu...

        Pomysł taki to niby jest. Nawet w ubiegłym roku MPK otrzymało licencję przewoźnika kolejowego ale... SIENIEDA. Może na razie to i dobrze bo po decyzjach z ostatnich lat i niektórych wypowiedziach wrocławskich znachorów od komunikacji można by sądzić, że (...)
        Bareja- proszę pana, to w porównaniu- głęboki realizm psychologiczny.
      • Gość: corgan Re: Dlaczego kommuterzy w Warszawie nie potrzebuj IP: *.dynamic.chello.pl 29.11.12, 01:44
        > Gdyby Wrocław poprawił komunikację, byłby naprawdę fantastycznym miejscem do życia.

        Gdyby tak jeszcze miał nieco więcej basenów krytych tak jak choćby w Warszawie?
        Gdyby jeszcze rynek wynajmu mieszkań był na normalnym poziomie żeby nie oferował chlewu w zagrzybionej poniemieckiej kamienicy w cenach wyższych niż te w Warszawie?

        > I tak tam się przeprowadzam niedługo... ale czy coś ma szansę się zmienić?

        Nie ma bo nie jest to priorytetem miasta. Te zmiany wymagają wielu lat pracy i nakładów finansowych.
    • Gość: ytrop Re: Dlaczego kommuterzy w Warszawie nie potrzebuj IP: *.internetia.net.pl 26.11.12, 04:32
      A dlaczego owa równinna stolica nieposiada starówki z prawdziwego zdarzenia? Może by szanowny felietonista podłączył jednak uzasadniający wątek historyczny dla tej odkrywczej tezy.
      • airborell Re: Dlaczego kommuterzy w Warszawie nie potrzebuj 26.11.12, 08:52
        Może dlatego, że w średniowieczu była malutkim, prowincjonalnym miastem?
        • juliusz_l Re: Dlaczego kommuterzy w Warszawie nie potrzebuj 26.11.12, 09:16
          Bez przesady. Trudno porównać do średniowiecznego Wrocławia inne miasta w Polsce niż tylko Kraków. Wg tej logiki cała reszta to większe lub mniejsze "zadupia".

          • Gość: warszawiAnka Re: Dlaczego kommuterzy w Warszawie nie potrzebuj IP: *.dynamic.chello.pl 26.11.12, 09:40
            a ja kocham warszawę i wróciłabym do niej z "pięknego" wrocławia w jednej chwili, gdybym mogła. i wrócę, kiedy tylko to będzie możliwe!!!
            warszawa jest ŻYWA, jest dynamiczna, ma MNÓSTWO fantastycznych zakątków, które tylko trzeba chcieć poznać! ciekawe muzea, ciągle coś się dzieje, aż sie chce wychodzić z domu. a tu? szkoda gadać...
            we wrocławiu się duszę, mam depresje od patrzenia na sypiące się "klimatyczne" kamienice i na skrzywionych szarych ludzi, przeważnie pijanych...
            tak, wrocław ma zabytki (chociaż w większości równie autentyczne, jak zamek królewski w warszawie hahaha), ale to nie są POLSKIE zabytki, są nieprzyjazne i ze złą energią.
            wrocek ma fatalnego prezydenta, zamiast inwestowac w szkoły czy chodniki, wydaliscie kasę na kretyński stadion na obrzeżach miasta. komunikacja publiczna jest TRAGICZNA. a uroda miasta jest powierzchowna, zachwyca turystę weekendowego, wystarczy wyjśc poza starówkę i już jest paskudnie. jak wygląda dworzec świedbodzki??? jakie paskudne nieciekawe są parki... bleeeee

            JA CHCĘ DO MOJEJ KOCHANEJ WARSZAWY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
            • Gość: Michaś Re: Dlaczego kommuterzy w Warszawie nie potrzebuj IP: *.dynamic.chello.pl 26.11.12, 10:20
              > JA CHCĘ DO MOJEJ KOCHANEJ WARSZAWY!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

              Na to są pigułki...
            • Gość: czester Re: Dlaczego kommuterzy w Warszawie nie potrzebuj IP: *.static.tvk.wroc.pl 26.11.12, 12:00
              Jest w tym trochę prawdy, ale jeśli człowiek pomyśli sobie, że dla ogromnej grupy przyjezdnych warszawiaków wzorem kariery jest ktoś taki jak Jarosław Kuźniar, to idzie się naprawdę zrzygać.
              • d.z Re: Dlaczego kommuterzy w Warszawie nie potrzebuj 28.11.12, 20:32
                Mieszkam w Warszawie, choć pochodzę z Pomorza, we Wrocławiu bywam często i bardzo go lubię. Zachwycające miasto wiekowych tradycji, mające swój niepowtarzalny urok. Gdybym mógł przeprowadziłbym się do Wrocławia bez zastanawiania.
                Nie zmienia to jednak faktu, że komunikacja we Wrocławiu jest kiepska i prezentuje niski standard.
                Zacznijmy od informacji pasażerskiej.
                W większości autobusów i tramwajów z wyświetlaczy można się dowiedzieć, żeby uważać na złodzieja, że bilet trzeba skasować, że Feniks w grudniu nawet w niedziele będzie miał 10% zniżki, że imieniny to mają tacy, a tacy i godzina jest taka, a taka. Super.
                Jednak o przebiegu trasy to już nie. Są zapowiedzi przystanków. To sukces.
                W środku nie ma jednak (już będącego standardem w wielu polskich miastach), oznakowania całej trasy z podaniem jej wszystkich przystanków.
                W nowocześniejszych autobusach, przy przednich drzwiach, jest monitor z trasą i wszystko.
                Z tyłu przegubowego autobusu informacyjna pustynia, przepraszam w autobusach volvo jest z tyłu wyświetlacz, z którego można wyczytać o przystankach i obniżkach w Feniksie.
                Informacja na przystankach jest, z tablicami elektronicznymi problem (choćby na rondzie Reagana) ale i w Warszawie również zapowiedzi systemu mijają się z rzeczywistością.
                Na przystankach nie ma map z siecią komunikacyjną, a mapa sieci autobusowej, dziennej podana, na stronie www Wrocławia, mija się z prawdą (jest stara).
                Nie ma też na niej zaznaczonych przystanków, więc rozsądne zaplanowanie trasy jest trudne - szczególnie dla kogoś, kto nie mieszka we Wrocławiu od urodzenia i nie zna sieci na pamięć.
                Czystość.
                Przykre, ale prawdziwe, brud. Pojazdom komunikacji miejskiej przydałoby się szorowanie i to od środka, szyby brudne i zakurzone, sufity często noszące ślady rąk upapranych smarem, pewnie mechanicy coś robili i zostawili dowód na to, że pracują:)
                Punktualność.
                Kto kontroluje MPK? Czy MPK ponosi konsekwencje spóźnień?
                Nie zdarzyło mi się we Wrocławiu, abym punktualnie wsiadł do jakiegokolwiek pojazdu, poza pętlą.
                To oznacza, że rozkłady są źle skalkulowane. Jeśli punktualnie z pętli się odjeżdża, a potem ma się opóźnienia, to oznacza, ze ktoś, kto kalkuluje rozkłady nie zna miasta i nie wie jakie są warunki na drogach oraz czasy międzyprzystankowe w szycie i poza nim.
                Może zamiast narażać kierowców i motorniczych na stres, a pasażerów na spóźnienia, urealnić czasy przejazdów w rozkładach ?
                Tabor.
                Nowe, niskopodłogowe tramwaje super. Tylko, że niestety dedykowane do paru linii.
                Na pozostałych wysokopodłogowe. Ileż to razy pomagałem starszym osobom wchodzić i wychodzić. Współczuję im szczególnie, kiedy nie ma peronu i trzeba wysiadać bezpośrednio na jezdnię. Rozumiem, że część taboru na liniach "plus" musi tam być, bo to jedyny tabor dwukierunkowy ale pozostałe Skody i Protramy z niskopodłogową wstawką, można by jakoś spróbować podzielić na inne linie i oznaczyć to w rozkładach. Tak choćby przez szacunek dla pasażerów i umożliwienie np. inwalidzie na wózku zaplanowania sobie przejazdu w mieście, w celu załatwienia swoich spraw.
                Autobusy od nowoczesnych Mercedesów, po wehikuły, w których mam wrażenie, że kierowca musi walczyć z odpadającą kierownicą. Czy jest jakiś plan kiedy w Wrocławiu zostanie zunifikowany tabor? Tak na przykład za 5 lat? Póki co brak standardów w taborze i brak chęci ich tworzenia - choćby dysponowanie taborem niskopodłogowym.
                Przebieg tras.
                Tu nie będę się wymądrzał, bo może tak musi być. Na co dzień nie mieszkam we Wrocławiu ale dziwi mnie, że tramwaje "plus" 31 i 32 mają takie same trasy. Prawie takie same. Czy mieszkańcom Kozanowa lub Gaju nie przydałyby się relacje w innych kierunkach? Z uwzględnieniem konieczności używania tramwajów dwustronnych oczywiście.
                Trochę szkoda, bo uruchomienie plusów mogło być dobrym przyczynkiem do reformy połączeń. Póki co mam wrażenie, że tramwaje na długich odcinkach pokrywają się trasami, natomiast linie autobusowe muszą być pokręcone i zwiedzać wszystkie okoliczne podwórka na swojej trasie, zanim dojadą do pętli.
                To zadanie dobre dla mniejszych autobusów takich 9-10 metrowych. Nie dość, ze tańsze w eksploatacji to i zwinniejsze na zakrętach i wąskich ulicach. Takowych autobusów we Wrocławiu jednak nie ma.
                Częstotliwości.
                Tramwajowe przyzwoite i warte utrzymania.
                Autobusowe - porażka. Parę linii ma takt kilkuminutowy, pozostałe to 15 minut w szczycie i 30 poza nim.
                Brak mniejszych autobusów powoduje, że zamiast fajnych linii, szybko i często dowożących do przesiadek na tramwaje lub inne autobusy, są przegubowce pojawiające się na przystankach teoretycznie co 30 minut i objeżdżające całą okolicę, zanim dowiozą do celu.

                Dobrze wystarczy.
                Mimo to i tak bym się do Wrocławia przeprowadził:)
                Pozdrawiam
Inne wątki na temat:
Pełna wersja