czechofil
27.11.12, 17:39
Uwaga na patrol straży miejskiej. który czai się za skrzyżowaniem Klecińskiej ze Szwajcarską na rowerzystów jadących od Hallera/Grabiszyńskiej. Zielone świeci się tam dla rowerzystów bardzo krótko (choć przez kilka cykli świetlnych potrafi nie przejechać tam ani jedno auto), więc prawie wszyscy lekceważą idiotycznie ustawioną sygnalizację i przejeżdżają na świetle czerwonym (w końcu człowiek rozumny nie lubi, jak się z niego robi kretyna). Ok. 16.00, jadąc w przeciwnym kierunku, widziałem, jak strażnik akurat złapał jakiegoś biedaka, machając przed nim czerwoną pałką przypominają miecz świetlny Dartha Vadera. Innego w tym czasie spisywali już w radiowozie...
Fakty te potwierdzają tylko moją opinię o tym, że straż miejsca to instytucja anachroniczna, niepotrzebna, do tego pasożytująca na organizmie miejskim, służba która traci czas na kompletne pierdoły, zamiast zajmować się autentycznymi problemami naszego miasta. Wyczuwam tu też tło cyklofobiczne (w końcu ostatnio rowerzyści nie mają we Wrocławiu zbyt dobrej prasy) oraz próbę histerycznego łatania budżetu miejskiego za pomocą jak najprostszych metod i środków...