tepisarek
02.12.12, 12:59
Mam dosyć znęcania się dziennikarzy nad językiem polskim. Juz nie ma prawie we Wrocławiu firmy budowlanej, która miałaby polska nazwę - jedna "angielska" nazwa ciągnie drugą i np. WIEŻOWIEC nazwany Sky Tower ma już dziś Sky Bowling zamiast kręglarni. Wyśmiewa się z nas każdy, kto przyjedzie, zwłaszcza z Anglii czy USA, bo ta angielszczyzna i wymowa świadczą, że mówiący nie znają dobrze angielskiego. Dziennikarską "Flash", ( dawniej zwaną "błyskawiczną", albo "Błysk"czyli szybką wiadomość skrótową) czytają "flesz", co znaczy "mięso". W TV wszystko starają się czytać "według zasad jęz.angielskiego", który nie ma zasad odczytywania. A potem pół dnia słucham o szkodach huraganu na Staten Island czytane "stejten", choc to się czyta staten. Co gorsze, w ten "angielski" sposób czytają też słowa francuskie, kompromitując się nieznajomością nawet sławnych nazwisk . Niech ktoś powstrzyma wreszcie ten atak pretensjonalnej ciemnoty i nakaże dziennikarzom posługiwać się czystą polszczyzną, a speakerom Radia i TV trzymać na biurku krótkie spisy zasad czytania grup liter w najczęściej używanych w kulturze i polityce językach. [W BBC (!) prrzekręcanie wymowy nazwisk jest karane, tak jak w dyplomacji.]