inzynier.b WŁADEK 10.12.12, 15:21 WŁADEK, Władek był dla mnie od zawsze autorytetem. Początkowo z przyczyn raczej emocjonalnych – monochromatyczny portret na ścianie pobliskiego liceum to widok z przeszłości i młodości, obraz walczącego o prawdę Władka wciąż tu pasuje – a to już samo w sobie jest wielkim jego osiągnięciem. Z przykrością informuję, że używam słowa Władek w stosunku do Pana Władysława Frasyniuka, nie dla tegoż iż znamy się nad czym ubolewam. ale dlatego, że to „Władek” ma w sobie i bliskość i szacunek jednocześnie. Władek jest takim autorytetem, że gdy się z nim nie zgadzam nie mogę przejść nad tym do porządku. Zmusza mnie szeregowego obywatela do refleksji – w tym sensie rola Władka nigdy się dla mnie nie zmieniła. Zgadzam się na podstawie własnych obserwacji – Straż Miejska działa nie dość dobrze w stosunku do oczekiwań. Nie umiem przedstawić dowodów ilościowych ale jestem przekonany, że teza a nadmiernym skupieniu się na mandatowaniu za drobne wykroczeni a drogowe jest jak najbardziej prawdziwa. To jest trwonienie energii nie na to czego mieszkańcy w swojej większości sobie życzą. Nie jestem pewny, czy niepłacenie przez Pana Frasynika mandatów miało do tej pory sens. Teraz gdy to ogłosił już ma. Inna sprawa to moja ocena Prezydenta Dutkiewicza - inna niż Pana Frasyniuka. Drogi mój autorytecie, śmiem zwrócić Twoją uwagę, że ocena jest „w stosunku do…”. W stosunku do potencjału intelektualnego i wartości, na jakich wyrósł. W tym kontekście prezydentura Pana Dutkiewicza w mojej ocenie nie spełnia pokładanych nadziei. Byłbym bardzo rad, gdybym mógł usłyszeć lub przeczytać, w jakich sprawach Prezydentura Pana Dudkiewicza spełnia, a w jakich nie spełnia oczekiwania Władka. Władka i jeszcze paru osób. To jest takich ludzi, którzy mają kilka istotnych przypadłości Władka: - nie są konformistami , - mają z racji postawy, wiedzy czy intelektu ujawniony lub ukryty autorytet, - nie zieją jadem i krytyką Z pewnością nie należy do tych osób: grono rektorskie, biznesmeni związani z miastem, opozycja, pracownicy urzędu, dyrektorzy teatrów … itd. Nietrudno zrozumieć klucz – nie ośmielałbym się tego grona prosić o odwagę obiektywizmu – i TU Władku kryje się już pierwszy żal do Rafała – poddaństwo lub wojna – a przecież to był mistrz integracji. Jeszcze większą moją radością byłoby, gdyby taką listę spełnionych i niespełnionych oczekiwań przeczytał wnikliwie Pan Dutkiewicz. Odpowiedz Link Zgłoś