janusz-99 10.12.12, 15:15 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: taka prawda Re: Mamy jedenastu nowych profesorów na wrocławsk IP: *.primeoptic.net 10.12.12, 15:31 Nie łudźmy się, w Polsce tytuł profesora z niczym wartościowym się nie wiąże. Z żadnymi osiągnięciami na arenie międzynarodowej. Tytuł profesora w Polsce to wypadkowa stażu w środowisku akademickim i układów. I nic więcej. Odpowiedz Link Zgłoś
trombozuh Profesorów czy profesorków? 10.12.12, 16:55 Bo to różnica taka, jak między ministrem a ministrantem. Młodzieży wyjaśniam - profesorowie w Polsce to byli 100, a nawet 50 lat temu. Potem zaczęli ich wypierać profesorkowie. Takie drobne cwaniaczki, które umieją podpisywać się pod pracami swoich podwładnych, wleźć w doopę komu trzeba, z kolegą się umówić na wzajemne cytowanie swoich prac, jednym słowem - zrobić karierę w bagnie polskich uczelni. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Student Re: Profesorów czy profesorków? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.12, 17:16 Może tak jest na Twojej uczelni. Na Uniwersytecie profesorowie reprezentują bardzo wysoki poziom. Mają międzynarodowe osiągnięcia - nie bez powodu rektor Uniwersytetu dostał już czwarty doktorat Honoris Causa - wszystkie od zagranicznych uniwersytetów. A do końca kadencji jeszcze ponad 3 lata. Inni profesorowie tez mają wielkie osiągnięcia, są życzliwi dla studentów, wspierają rozwój młodej kadry. Uniwersytet Wrocławski przoduje w całej Polsce jeśli chodzi o liczbę nowych doktorów i doktorów habilitowanych. Narzekać łatwo, ale sprawdzić statystyki trudniej. Odpowiedz Link Zgłoś
trombozuh Re: Profesorów czy profesorków? 10.12.12, 17:23 Piszesz na poważnie, czy to jakaś wyszukana ironia? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Student Re: Profesorów czy profesorków? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.12, 17:30 To, co piszę, można sprawdzić. Na przykład w sąsiednim wątku. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ona Re: Profesorów czy profesorków? IP: *.ssp.dialog.net.pl 10.12.12, 17:54 Droga redakcjo jak już piszecie nazwiska to Kabsch - Korbutowicz a nie Kapsch - Korbutowicz jak ktoś napisał "pięknie" w artykule Odpowiedz Link Zgłoś
trombozuh Re: Profesorów czy profesorków? 10.12.12, 18:01 Wiesz, a ja zamiast w wątku obok wolałbym to sprawdzić na liście filadelfijskiej, albo jakimś międzynarodowym rankingu uczelni. Bo tam o osiągnięciach polskich geniuszy zaczyna się mówić mniej więcej na równi z osiągnięciami ich kolegów z Dolnego Mozambiku i Mongolii Środkowej. Radzę ci, kolego, poczytaj sobie kim był Stanisław Ulam czy Stefan Banach... Dodaj do tego feudalizm stosunków uczelnianych, gdzie doktor ma się do profesora tak jak chłop pańszczyźniany do karbowego.... no chyba że chcesz dalej sobie żartować. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lore Re: Profesorów czy profesorków? Po co sie uzerasz? IP: *.uta.edu 10.12.12, 18:18 Nie ma sensu sie uzerac. Ja swojej zonie wybilem raz na zawsze powrot do wielkiej Polski, gdzie proponowali jej pozycje adiunkta za 2800 PLN brutto. Zona miala 5 letni staz podoktorski na jednej z Ivy League szkole. Polska nauka to dno, polskie obecne papiery sa warte tyle co z Afrykanskiej uczelni. Polscy naukowcy pracujacy w Polsce to porazka - sa wyjatki, ale na taki kraj jak Polska co produkuje Xset doktorow rocznie to wstyd. Co sie rozpisywac wiecej. Kto nie wyjechal i nie popracowal na sredniej lub bardzo wysokiej jakosciowo uczelni to bedzie twierdzil ze Polska nauka coz znaczy...prawda jest taka ze nic nie znaczy i nic siew tym temacie nie zmienia na lepsze. Zebym nie byl goloslownym - na swojej poprzedniej uczelni moj PI produkowal 10 lub wiecej papierow z IF wiekszym niz 10 kazdy. Konkurencja straszna, praca 24/7, doktorant konczacy u niego mial co najhmniej 4-5 papierow z IF > 10.00....z takimi uczleniami/naukowcami zadna polska uczelnia nie ma szans. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: gosc Re: Profesorów czy profesorków? Po co sie uzerasz IP: 146.90.124.* 10.12.12, 19:21 Na wielu "czolowych polskich" uczelniach ludzie tez ciezko pracuja, ale niestety jest to albo praca na kilku etatach, albo "puszczenie calej pary w gwizdek", czyli przyczynkowe badania nad czyms co na zachodzie porzucono wiele lat temu jako bardziej "zagadki" niz tematy naukowe, lub tez wrecz odkrywanie/testowanie na nowo tego co na zachodzie ludzie juz dawno odkryli/przetestowali (to ostatnie jest szczegolnie popularne na polskich politechnikach). Z paroma wyjatkami, jak wszedzie, ale to promile zasobow ludzkich i finansowych. Natomiast prawdziwa plaga, utrudniajaca jakakolwiek reforme, jest powszechne wysokie mniemanie o sobie jakie ma wiekszosc polskich naukowcow (jeszcze mi sie nie zdarzylo spotkac "skromnego" realisty w kraju). Smiesznie to wyglada gdy profesor z instytutu ktory nie lapie sie nawet do pierwszej piecsetki swiatowych osrodkow w danej dziedzinie zarzuca nieznajomosc tematyki osobom z pierwszej dziesiatki lub piecdziesiatki najlepszych instytutow na swiecie (kazdy z indeksem cytowac kilkukrotnie wyzszym niz profesor z Polski). Odpowiedz Link Zgłoś
1410_tenrok trombozuh, nie kpij i nie ubieraj się 10.12.12, 19:26 w cudze piórka............... Uniwersytet Lwowski, katedra matymatyki. Hugo Steinhaus i jego uczniowie.............. To były dawne czasy, później przyszła komuna. A teraz są takie same możliwości jak kiedyś! Jeżli tylko ktoś chce............ Może bardzo wiele osiągnąć. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jan Re: trombozuh, nie kpij i nie ubieraj się IP: *.opera-mini.net 10.12.12, 19:41 No właśnie, komuna wiele zmieniła. Do tej pory uczelnie polskie są ostoją głębokiej komuny. Posadki trzymają tam wszyscy ci, którzy podochodzili do wysokich stanowisk w latach komuny, więc to oczywiste, że nie bardzo chcą cokolwiek zmieniać. Z kolei młodzi to są karierowicze, nauczeni, że karierki w akademickim światku da się zrobić tylko wazeliniarstwem i konformizmem. Taka selekcja negatywna. Wniosek? Trzeba złapać środowisko akademickie za pysk i mocno nim trząść. Musi to zrobić ktoś z zewnątrz i z góry, bo samo środowisko nie jest w stanie się zmienić. Po prostu nikt tam nie jest zainteresowany zmianami - wszyscy, którzy tam do czegoś doszli, zawdzięczają to patologiom. A tymczasem wyrzucamy grube miliony w finansowanie czegoś, gdzie patologia goni patologię i z czego nie mamy żadnych pożytków. Chyba że za korzyści społeczne uznamy wypuszczenie na rynek tych tabunów magistrów, którzy nic nie umieją i z którymi teraz nie wiemy, co zrobić. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Krzychu Re: trombozuh, nie kpij i nie ubieraj się IP: *.ssp.dialog.net.pl 10.12.12, 20:07 .. to prawda, tak jest! A najgorsze, że ci którzy za komuny robili kariery i do dziś zajmują stołki, bezwzględnie i brutalnie wycinają konkurencję, "podcinają skrzydła". marginalizują osiągnięcia, pomijają przy awansach, obciążają niesprawiedliwie dydaktyką i w ten sposób nie pozwalają rozwijać się naukowo. Promują natomiast tych, którzy im nie zagrażają. Jak więc nasza nauka ma być konkurencyjna, gdy takie patologie są na porządku dziennym; kiedy ten feudalizm na uniwerku się skończy? Który rektor i minister okaże się na tyle odważny, by ten porządek zmienić ? na serio? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Student Re: trombozuh, nie kpij i nie ubieraj się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.12.12, 20:32 Rektor Uniwersytetu Wrocławskiego to zmienia. I ma sukcesy. Może jeszcze tego w rankingach nie widać, ale Uniwersytet się rozpędza. Jeszcze rok, dwa i będziemy w pierwszej dwusetce rankingu szanghajskiego. Widzi to całe środowisko, widzi to Prezydent wroclawia, który uhonorował Rektora Bojarskiego swoją nagrodą. Oczywiście, wiedza to też niektóre pieski, które poczuły się zagrożone i szczekają na tym forum, bo poczuły, że trzeba zabierać się do pracy, albo pożegnać ze stołkiem. Już pierwsze szyszki poleciały. Przyjdzie pora na następne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: witek Re: trombozuh, nie kpij i nie ubieraj się IP: *.webd.pl 10.12.12, 22:27 Czy to nasz przyjaciel "Bibliotekarz" zmienił nicka na "Student" i dalej kadzi swojemu idolowi Bojarskiemu? Napisz jeszcze parę bluzgów pod adresem b. rektora Pacholskiego i już będzie jasne. Uniwersytet się rozpędza jak przejedzona kobyła po pastwisku - zanim osiągnie przyzwoitą prędkość narobi jeszcze tyle kup, że śmierdzieć będzie na kilka wiosek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Student Re: trombozuh, nie kpij i nie ubieraj się IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 11.12.12, 18:34 Nie wiem, kto to był Pacholski. Moim Rektorem był i będzie Prof. Dr. Multi Honoris Causa Hab. Rektor Bojarski, wybitny uczony, świetny wykładowca, przyjaciel młodzieży i doskonały menadżer. Przyjaciel i mentor Prezydenta Wrocławia. Nie wiem, co w tym złego, że studenci szanują swoich nauczycieli, a szczególnie najwyższego przełożonego studentów i kadry profesorskiej. Jeśli ktoś wzorowo wypełnia swoją misję, zasługuje chyba na szacunek. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kocour Re: trombozuh, nie kpij i nie ubieraj się IP: *.opera-mini.net 11.12.12, 19:10 Chyba wzorowo udupia tę uczelnię. Co wcale nie musi pracownikom przeszkadzać, czego dowiedli podczas ostatnich wyborów. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zuza Re: trombozuh, nie kpij i nie ubieraj się IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.12.12, 08:39 No powiedz po imieniu i nazwisku, kto ci kociaczku podciął skrzydełka. Miałes kiedys jakies orzełku nieszczęsny? Kto cię, nieszczęsniku pominął w awansie? Napiętnuj feudała paskudnego! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kitix Re: trombozuh, nie kpij i nie ubieraj się IP: *.ssp.dialog.net.pl 11.12.12, 13:44 Nie można przesadzać;) Teraz nominację dostał jeden taki dosyć młody naukowiec z Uniwerku Wrocławskiego z anglistyki i, chociaż siał postrach wśród swoich magistrantów, to trudno odmówić mu osiągnięć. Wpółpraca i zaproszenia na Uniwersytety w Stanach Zjednoczonych dobre publikacje i szerokie horyzonty sprawiły niestety że wymagania wobec studentów też rosły i nie było łatwo, ale cóż poradzić - przynajmneij czegoś się nauczyliśmy chociaż nierzadko w bólach:D Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: asd To nie mity, to smutna rzeczywistość IP: 173.242.116.* 11.12.12, 14:17 Jeden na trzynastu, więc sam widzisz, jaka jest reguła. A to że pan profesor błyska na zajęciach ze studentami czy jeździ do Stanów Zjednoczonych jeszcze nie świadczy że jest dobrym naukowcem. Zresztą co to za nauka ta anglistyka? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kitix Re: To nie mity, to smutna rzeczywistość IP: *.ssp.dialog.net.pl 11.12.12, 18:45 Racja! Niestety tak między sobą mówiliśmy i zostało chociaż chodzi oczywiście o filologię angielską. Chociaż obawiam się że brzmi to dosyć niedoskonale i studia to raczej językoznawstwo angielskie. Wiem że jeden dobry proesor na trzynastu to słaby wynik ale pragnę zauważyć że ogólna ocena uczelni w rankingach to jedno a wybitne albo bardzo dobre wyniki poszczególnych pracowników to drugie. W podanym przeze mnie przypadku doświadczenie zdobyte na innych uczelniach znacząco wpłynęło na wysoką jakość zajęć, publikacji i wystąpień na konferencjach czy też na inne istotne wskaźniki i przyznam że osoba o której myślę podnosiła poziom na uczelni. Na każdym wydziale znajdują się osoby z dokonaniami i światowego formatu jak i "naukowcy" robiący publikacje rękami studentów i poklepujący się wzajemnie po plecach (wydział nauk biologicznych ma taka opinię i z mojego doświadczenia wynika że częściowo jest to zgodne z prawdą). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: kocour Re: To nie mity, to smutna rzeczywistość IP: *.opera-mini.net 11.12.12, 19:18 No i masz odpowiedź, dlaczego twój znajomy tak często jeździ do Stanów. Raczej nie ze względu na wybitne osiągnięcia. Może na przykład doucza się języka? Tak, wiem, że można to robić w Polsce, ale skoro uczelnia sponsoruje, to czemu nie jechać? Znałem np. "fachowców" od turystyki hiszpańskiej, który co roku jeździli na wakacje do Hiszpanii (oczywiście na koszt uczelni), a efektem ich "badań" było to, że raz na kilka lat opublikowali jakiś artykulik w tak prestiżowym czasopiśmie naukowym jak Zeszyty Naukowe własnego zakładu opisujący walory turystyczne Hiszpanii, który z powodzeniem napisałby student na poziomie licencjatu korzystając z samego Google'a i internetu. Co do tych wybitnych naukowców, to nie tyle istotne jest, czy oni są, czy nie, tylko stosunek do liczby obiboków. Poziom uczelni jest pochodną tego faktu. Niski poziom wrocławskich uczelni w rankingach świadczy, że raczej ów wskaźnik nie prezentuje się najlepiej (mówiąc łagodnie). Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zuza Re: To nie mity, to smutna rzeczywistość IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.12.12, 08:43 A co ty wiesz o pozostałych dwunastu? Potrafisz ocenić ich dorobek? Masz jakies pojęcie o dyscyplinach, które reprezentują? Skąd tyle bezinteresownej zawisci? Przecież nikt z nich nie zagraża twojej pozycji starszego bramy w okolicy Pasażu Niepolda! To zupełnie inna konkurencja. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: As hehe, profesorzy z uczelni bedącej na 2650 miejscu IP: *.play-internet.pl 10.12.12, 19:29 Na publikowanej co roku liście uczelni z całego świata "Uniwersytet" przyrodniczy zajmuje miejsce w połowie trzeciego tysiąca za uczelniami z Afryki, Syberii (tak, tak), najbardziej zabitych dechami części Azji i Ameryki Południowej. O Europie nie wspomnę bo poco dobijać leżącego?Biedaczki myśla,że jak nadają tytułów w Polsce to coś zmieni:)Tak się w Polsce robi naukę. Nie mam nic przeciwko tym ludziom, wierzę,że to sympatyczni ludzie, ale nie róbmy sobie żartów z nauki... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: ad Re: Profesorów czy profesorków? IP: *.dynamic.chello.pl 10.12.12, 21:14 > Piszesz na poważnie, czy to jakaś wyszukana ironia? Nieee, chłopak ma to w obowiązkach służbowych :-) Serio. A i podlizać się warto :-P Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jan Re: Profesorów czy profesorków? IP: *.opera-mini.net 10.12.12, 19:49 Gość portalu: Student napisał(a): > Może tak jest na Twojej uczelni. Na Uniwersytecie profesorowie reprezentują bar > dzo wysoki poziom. Mają międzynarodowe osiągnięcia - nie bez powodu rektor Uniw > ersytetu dostał już czwarty doktorat Honoris Causa - wszystkie od zagranicznych > uniwersytetów. A do końca kadencji jeszcze ponad 3 lata. Inni profesorowie tez > mają wielkie osiągnięcia, są życzliwi dla studentów, wspierają rozwój młodej k > adry. Uniwersytet Wrocławski przoduje w całej Polsce jeśli chodzi o liczbę nowy > ch doktorów i doktorów habilitowanych. Narzekać łatwo, ale sprawdzić statystyki > trudniej. Ha ha, dobra ironia. Co do tej liczby doktorów i doktorów habilitowanych, to nie liczy się ilość, tylko jakość. Za chwilę na uczelniach będą jęczeć, że - tak jak dzisiaj magistrowie - doktorzy prezentują żałosny poziom. Później się okaże, że większość z nich naprodukował Uniwersytet Wrocławski... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jan Re: Profesorów czy profesorków? IP: *.opera-mini.net 10.12.12, 19:51 PS. Nie trudno zgadnąć dlaczego. Wszystko oczywiście z rzekomej "biedy". Kończy się moda na magistra, trzeba wstrzelić się jak najszybciej w nowy hit rynku edukacyjnego - modę na doktora. Dla uczelni to żadna różnica - i te, i te studia finansuje ministerstwo. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: wrocławianin Re: Profesorów czy profesorków? IP: *.xdsl.centertel.pl 10.12.12, 21:28 To skandaliczne uproszczenie sfrustrowanego człowieka, nic nie ma wspólnego z prawdą. Zdobyć tytuł profesora nie jest prostym zadaniem szczególnie w naukach ścisłych. Deprecjonowanie wiedzy jest domeną małych, niedowartościowanych ... no właśnie... Ludzi? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Olo Re: Profesorów czy profesorków? IP: *.play-internet.pl 10.12.12, 22:08 Dobrze posmarujesz i tytuł w kieszeni. Wiadomo jak to jest. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: witek Re: Profesorów czy profesorków? IP: *.webd.pl 10.12.12, 22:31 Jak ktoś jest urodzoną miernotą, to dla niego nic nie jest proste. W tym właśnie jest problem: że to, co proste, dla naszych nałkoffców jest nie do osiągnięcia. Albo inaczej: zamiast uczciwie zająć się nauką, to bawią się w politykę, a później każdy chciałby tytuł, a badań i publikacji niet. Dlatego właśnie na Zachodzie 40-letni profesor to żaden nadzwyczajny przypadek, a u nas tytuł profesora dostaje się dopiero przed emeryturą. Odpowiedz Link Zgłoś
ax-les-thermes Re: Profesorów czy profesorków? 11.12.12, 09:40 Polskie profesury dostaja tytuly nie za publikacje i prace naukowe ale za wytrwanie na stanowisku do emerytury. Odpowiedz Link Zgłoś
criss22 Mamy trzynastu nowych profesorów na wrocławskic... 10.12.12, 19:34 A odkryli coś?? prowadzą poważne badania czy tylko durne "książki" piszą i tyłkiem grzeją ciepłom posadę, nie starając się nawet młodych wykształcić do czego są zatrudnieni... ? Za bycie wygodnym profesora się nie daje, chociaż oczywiście mogę się mylić Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zuza Re: Mamy trzynastu nowych profesorów na wrocławsk IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 11.12.12, 08:13 A mnie ciekawi to, jacy eksperci, jacy znawcy to piszą. Jakie mają kwalifikacje, poza frustracją i nienawiscią do wszystkiego, co ich przerasta, o czym nie maja pojęcia? Skąd im się bierze taka złosć i agresja? Jakie mają motywacje, jakie urazy przez nich przemawiają? Skąd tyle złosci i bezinteresownej zawisci? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Jacek Re: Mamy trzynastu nowych profesorów na wrocławsk IP: *.ssp.dialog.net.pl 11.12.12, 08:21 Zuza, poczytaj, to zrozumiesz! trojmiasto.gazeta.pl/trojmiasto/1,35636,12973574,Wsrod_doktorow_nie_brakuje_ludzi_rownie_przypadkowych.html Odpowiedz Link Zgłoś
ax-les-thermes Re: Mamy trzynastu nowych profesorów na wrocławsk 11.12.12, 09:47 Tu nie trzeba eksperta. Polska nauka to chała, a chałę nawet zwykły kiep rozpozna bez trudu. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: zuza Re: Mamy trzynastu nowych profesorów na wrocławsk IP: *.wroclaw.dialog.net.pl 12.12.12, 08:17 No to gratuluję, zwykły kpie. Tobie i podobnym, którzy tu się wypowiadają. Odpowiedz Link Zgłoś
sloninaa Re: Mamy trzynastu nowych profesorów na wrocławsk 11.12.12, 11:23 może jeszcze jesteś przed studiami, to nie wiesz... a może miałaś to szczęście, że nie trafiłaś na zapatrzonych w siebie profesorów, co to myślą, że jak mają prof. przed nazwiskiem to Pana Boga za noga złapali, albo i lepiej, że są tymi bożkami, spróbuj podskoczyć takiemu, spróbuj wywalczyć swoje prawa... właśnie jestem po takim jednym wykładzie z opisanym wyżej panem "dr" co to nam powiedział, że w nowym roku będzie miał jeszcze mniej czasu bo napisał pracę habilitacyjną. nie mogę patrzeć na jego wstrętną gębę, jeszcze nie spotkałam w swoim życiu tak podłego człowieka... dlatego rozumiem oburzenie innych forumowiczów. Odpowiedz Link Zgłoś
ppysznik znamy kilku profesorow 11.12.12, 13:56 u jednego profesora-lekarza (z klinik, podobno najlepszy w swoim fachu) moi znajomi umówili termin z chorującym dzieckiem. Dziecko cierpiące, nie płakało przy badaniu, wiec się profesor obraził i powiedział, ze badanie nie będzie...ot i obraz profesury... Odpowiedz Link Zgłoś
ppysznik Re: znamy kilku profesorow 11.12.12, 13:57 errata: 1. dziecko płakało prze badaniu, 2. na termin czekali 1,5 miesiąca Odpowiedz Link Zgłoś