szuwarek75
31.12.12, 14:43
"W czasie przeprowadzki często myślałam z obawą, jak to będzie w czasie naszej ewentualnej choroby, bo osiedle takie duże, a tylko jedna przychodnia, czy będą zdenerwowane tłumy, jak tam, gdzie przedtem mieszkaliśmy."
to jedno zdanie ujawnia, że albo GW wzięła w łapę za kryptoreklamę, albo sama przychodnia "podszyła się" pod zatroskaną czytelniczkę. Z daleka śmierdzi pijarem