tetlian
01.01.13, 12:17
"Wrocławianie w Rynku bawili się bardzo grzecznie" - bzdury.
Pierwszy raz byłem na rynku w Sylwestra. I już więcej tam nie pójdę w ten dzień. Co chwila coś wybuchało albo przelatywało koło ucha. Co drugi mijany śmietnik eksplodował, bo jakiś debil wrzucił tam petardę. Wszędzie ludzie rzucali butelkami, przez co nie raz nadepnąłem na rozbite szkło. Aktów wandalizmu było tak sporo, że ciężko zliczyć. Byłem w wielkim szoku, że ludzie nie potrafią się bawić grzecznie i bez niszczenia wszystkiego dookoła.