Mam pracę, bo nie czekałem na nią biernie w poś...

14.01.13, 20:27
A jak otrzyma pan wynagrodzenie za tą pracę to przejdzie panu entuzjazm i zacznie się szukanie pracy na nowo, bo jak pan policzy koszty (dojazdy do pracy, większe wydatki na posiłki, szybsze zużywanie się ubrania, itd) to wyjdzie na to że bardziej opłaca się zostać w domu.

Nie problem jest znalezienie jakiejkolwiek pracy. Problemem jest utrzymanie się za wynagrodzenie które pan otrzyma.
    • Gość: alili Re: Mam pracę, bo nie czekałem na nią biernie w p IP: *.adsl.inetia.pl 14.01.13, 20:38
      Trudno jednak porównywać sytuację, dyspozycyjność i mobilność mężczyzny, który nie jest ojcem, do kobiety, która jest matką. Samotną matką.
      Oczywiście to także są konsekwencje wyborów tej pani, ale jednak różnica jest.
      • Gość: ::: Ten pan nie ma problemów ze znalezieniem pracy ! IP: *.dip.t-dialin.net 14.01.13, 20:40
        Ten pan jakoś nie ma problemów ze znalezieniem pracy. W pracodawcach przebiera jak w ulęgałkach:
        wroclaw.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,13173825,Byl_w_PiS__potem_w_Solidarnej_Polsce__teraz_czas_na.html
    • Gość: ja Re: Mam pracę, bo nie czekałem na nią biernie w p IP: *.opera-mini.net 14.01.13, 20:54
      Mogę być dziennikarzem, piarowcem, stworzyć rozchwytywanego bloga, dostać literackiego Nobla, a nawet zostać politykiem! Mogę, bo moi wykładowcy tłukli mi do głowy, że najważniejsze jest wykorzystanie potencjału, który w nas drzemie.

      Śmieszą mnie takie naiwne dyrdymały. Otóż, drogi panie Grzesiu, życie nie jest tak proste jak się panu - dziennikarzowi - wydaje. Pewnie pan nawet nie zdaje sobie sprawy, ilu osobom - jako dziennikarz - lizał cztery litery. To, niestety, norma w tym środowisku w drodze do kariery. A jakich mamy dziennikarzy w kraju, wszyscy wiedzą. "Gazeta Wyborcza" może być tu przykładem. Nie wiem w jakiej gazecie pan pracuje, ale nie sądzę, żeby był pan dobrym dziennikarzem, skoro pisze pan tak naiwne dyrdymały na poziomie nie znającego świata gimnazjalisty.

      Zaraz, zaraz, gimnazjalisty? Czyżby "dziennikarz" GW?
      • Gość: janisko Re: Mam pracę, bo nie czekałem na nią biernie w p IP: *.man.tk-internet.pl 14.01.13, 21:26
        Śmiejesz się z gimnazjalistów i poziomu autora listu a sam jesteś na tyle durny by czytać i komentować gazetę z której szczerze szydzisz. Średnio świadczy to o tym jak wykorzystujesz swój czas i co wiesz o możliwościach jakie nam daje.
        • Gość: miki Re: Mam pracę, bo nie czekałem na nią biernie w p IP: *.opera-mini.net 14.01.13, 21:29
          I co z tego, że czyta? Ty też, czyli nie jesteś od niego mądrzejszy. Jego przynajmniej nauczyli poprawnie pisać, ty za to chyba nie słyszałeś o czymś takim jak przecinek.
          • Gość: camparis Re: Mam pracę, bo nie czekałem na nią biernie w p IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 16.01.13, 10:46
            Ciekawe czy znajomość interpunkcji przekłada się na lepiej płatną pracę ...
      • ten55 Re: Mam pracę, bo nie czekałem na nią biernie w p 14.01.13, 22:52
        oprócz nobla zapomniał jeszcze o pulitzerze. dyrdymały pana grzesia, tyle, ze nie dziennikarza, gdyż gdyby nim był to nie pisałby takich, oderwanych od rzeczywistości, dyrdymałów.
      • kalam07 Re: Mam pracę, bo nie czekałem na nią biernie w p 15.01.13, 07:31
        Profesjonalne zdjęcie z poziomu ''robienia laski''.
      • konrad.99 Re: Mam pracę, bo nie czekałem na nią biernie w p 15.01.13, 08:24
        Zawsze zastanawiało mnie dlaczego tylko niezadowoleni wiedzą cokolwiek o życiu a wszyscy ci którzy są zadowoleni to niedoświadczone szczeniaki, które po prostu nie dostały od życia w kość.

        Skoro życie kopie Cie drogi uzytkowniku, za przeproszeniem, po dupie to może robisz coś źle i błędów trzeba upatrywać się w sobie a nie we wszystkim dookoła.
    • Gość: kraks Re: Mam pracę, bo nie czekałem na nią biernie w p IP: *.man.tk-internet.pl 14.01.13, 21:28
      Ocho... już Polako wchodzi do portfela. Ten pan nie wygląda mi na specjalnie zmartwionego swoimi zarobkami.
      • Gość: Jonasz Re: Mam pracę...... ? IP: *.wroclaw.mm.pl 14.01.13, 21:34
        Poczekamy, aż autor listu będzie w wieku 62-63 lata. Wówczas nie będzie fizjologował.
        Panienka w PUP, w ramach rozmowy z "doradcą" będzie go uczyć pisania CV...
        I zapewne napisze rozpaczliwy list do GW, że "starych" w tym kraju nikt nie potrzebuje....
        • konrad.99 Re: Mam pracę...... ? 15.01.13, 08:26
          Gość portalu: Jonasz napisał(a):

          > Poczekamy, aż autor listu będzie w wieku 62-63 lata. Wówczas nie będzie fizjolo
          > gował.
          > Panienka w PUP, w ramach rozmowy z "doradcą" będzie go uczyć pisania CV...
          > I zapewne napisze rozpaczliwy list do GW, że "starych" w tym kraju nikt nie pot
          > rzebuje....

          Może warto poczekać aż to zrobi a nie gdybać? Ma nad Tobą tę przewagę, że on jest zadowolony i cieszy się życiem i tym co robi a Ty już piszesz rozpaczliwie na forum GW jak Ci źle.
    • pijanymarynarz Mam pracę, bo nie czekałem na nią biernie w poś... 14.01.13, 21:33
      Cóż.. autor zostanie rozjechany z góry na dół za to, że swoje życie bierze w swoje ręce.

      Wy wybieracie swoje studia, wy wybieracie swoją ścieżkę zawodową. Jeżeli jesteście zdrowi to wszystko, absolutnie wszystko zależy od was.

      Pani z poprzedniego listu wyraźnie studia przebimbała. Zamiast praktykować robiła 2 kierunki z czego żaden nie daje pewnej pracy. Fajnie się pobierało stypendium, ale potem życie weryfikuje to wszystko. Dalsze wydarzenia są wyłącznie splotem konsekwencji czynów popełnionych uprzednio.
      Dziennikarz + filolog polski ma chyba warsztat, może pisać z wolnej ręki... chociaż próbować. Nie, pani ma dostać etat i już.
      • Gość: PsssSs Re: Mam pracę, bo nie czekałem na nią biernie w p IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 14.01.13, 23:28
        Dziwi mnie jedno .. .czemu autor nie napisał JAKĄ znalazł pracę ?

        w Polsce są dostępne następujące typy pracy:

        wysoko wykwalifikowany specjalista - tej nie ma na pewno bo jak sam mówi nie ma kwalifikacji.

        naganiacz / konsultant / telemarketer - zdecydowana większość ofert polegających na wyłudzaniu pieniędzy i oszukiwaniu klienta. Statystycznie najbardziej prawdopodobne jest, że znalazł coś takiego

        magazynier / kasjer / inne podobne fizyczne - bardzo złe warunki i minimalna pensja, to też jest dość dostępne.


        Niech się nam pochwali jak to w 5 minut znalazł nie czekając na urząd pracę swoich marzeń.
    • asperum za dużo nas... 14.01.13, 22:11
      To fakt, że od siedzenia w domu i narzekania pracy się nie znajdzie; ale te ciągłe przekonywania posiadających robotę, jak to trzeba być beznadziejnym, żeby pracy nie mieć są równie dobijające!
      Ogarnijcie się- na samym moim roku, od czerwca 2012 do lutego 2013 mgr zarządzania i inżynierii produkcji (uniw. ekonomiczny) zostanie 180 osób! Zaraz za pół roku kolejne 180. Przecież w okolicy nie ma nawet tylu zakładów! Po moim kierunku i tak jest super, bo mogę próbować i w produkcji, i w jakości, i w księgowości, i w banku itp, oczywiście zaczynając od min. 3 miesięcznych darmowych staży.. I co mi da mobilność? Mogę jechać w wielkopolskie, tam dużo zakładów spożywczych, ale przecież w Poznaniu również jednocześnie kilkaset osób skończyło podobny kierunek! JEST NAS ZA DUŻO. Jak ktoś jest dobry /mądry, bystry, cwany../ i przede wszystkim ma szczęście, to prędzej czy ciut później pracę mniej więcej w zawodzie dostanie; no ale sorry, nie będzie nagle w czerwcu miejsc dla 200 osób w okolicznych działach jakości...Tam też pracują młodzi ludzie; do emerytury im jeszcze daleeeko. A ci przeciętni.. Obserwując niektórych zdolności do przedmiotów ścisłych, zapał.. i ogólnie podejście to widać, że oni po prostu na tych studiach nie powinni byli się znaleźć! I może nie znaleźliby się, gdyby, zwłaszcza kobiety, pracując w sklepach/biurach i innych miejscach bez tego mgr mogli zarabiać więcej niż 1600-2000 brutto i żyć na poziomie. [tak wiem, że można i 6k jako np. kierowca tira] Łudzimy się wszyscy że mgr da nam kokosy, ale to nie Anglia, gdzie za połowę min krajowej można wynająć całe mieszkanie- u nas na wynajęcie kawalerki ledwo starczy, a jedzenie?
      • Gość: boszsz Re: za dużo nas... IP: *.dynamic.chello.pl 14.01.13, 22:43
        "Łudzimy się wszyscy że mgr da nam kokosy" - większej bzdury dawno nie czytałam. naprawdę wmawiają Wam to na studiach?

        też mam 29 lat, też skończyłam dwa kierunki humanistyczne w trybie dziennym, kończąc drugi kierunek miałam już dobre dwa lata doświadczenia "w zawodzie" (praktyki, staże, wolontariaty), jeszcze dorabiając gdzie popadnie, by się w ogóle utrzymać. a w pierwszej pracy "w zawodzie" na początku zarabiałam 1 400 zł, po okresie próbnym podwyżka i po jakimś roku zarobki pozwalające odetchnąć.

        nigdy nie wierzyłam, że studia zagwarantują pracę. wręcz przeciwnie - uparłam się na moje humanistyczne studia ("z pasji"), wbrew wszystkim (także martwiącym się rodzicom, którzy nie byli w stanie pomagać mi finansowo). i wiedziałam, że lekko nie będzie z pracą. dlatego całe studia zbierałam różne zawodowe doświadczenia - co potem zaowocowało.

        czy uwierzycie, że znam studentów zaocznych, których rodzice utrzymują, płacą za studia, mieszkanie, byleby sie tylko uczyli i ONI WIERZĄ że bez problemu znajdą po studiach pracę?

        O_O
        • Gość: noigongfo ludzie listy o robocie pisza,widac ze przerwa w... IP: *.dynamic.chello.pl 14.01.13, 22:54
          ....w ekstraklasie. niky na kibicow nie najezdza
        • asperum Re: za dużo nas... 14.01.13, 23:25
          Ja się nie łudzę..
          Dla mnie to normalne, że trzeba zacząć od pracy nawet za darmo, aby wraz z doświadczeniem pensja rosła. Nie wiem dlaczego ktoś za znajomość tylko teorii [i to też raczej orientowanie się co było i gdzie to znaleźć..bo nie wyrecytuję regułek, których uczyłam się na 2 roku..] miałby mi dać od razu np 4 tys. ALE NAPRAWDĘ jest sporo osób, które wręcz tego oczekują. I tak, myślę, że częściowo szkoła też to wmawia, bo wiele razy na wykładach słyszeliśmy, jacy my to jesteśmy super, dobry kierunek, wszyscy będziemy kierownikami, dyrektorami i nie wiadomo kim jeszcze:>
          W trakcie studiów pracowało się, gł w wakacje; bo codzienne wejściówki na laborki [na 2 roku- 5 razy w tyg! + inne ćw i wykł] nie zbyt pozwalały do 4 roku na robienie w tyg czegoś innego niż nauka... 4 lata pomagałam w księgowości, ale to nie dla mnie..nie czuję tego, z tych przedmiotów na studiach też ledwo ledwo, więc nie bardzo będę się pchać w tę stronę.
          Ja pracowałam, na ostatnim roku zrobiłam dwa kilkumiesięczne staże [1 w zawodzie, drugi mniej ale płatny..] i co, pozostaje mi wysyłać cv do wszelkich firm z branży licząc na kolejny darmowy staż; bo ofert brak. Jeśli są w tym kierunku, to na wyższe stanowiska, z 3-5 letnim doświadczeniem.. Ja się z chęcią na praktykę wybiorę znów, z wielką chęcią. Tylko jak tak mi zlecą te 2 lata zdobywania dośw to ciekawe kiedy się z domu wyprowadzę :0 Jednak chyba lepiej chodzić na praktyki i szukać pracy na weekend niż siedzieć na bezrobociu i czekać na pracę z nieba... /a.. ja nie za dużo ale jednak coś starałam się robić i jak w lutym się obronię to spodziewam się, że zanim coś znajdę zarejestrowac w UP tez się trzeba będzie- ale znam osoby które nie pracowały ani jednego dnia podczas studiów, lub ewentualnie w wakacje jako kelnerki itp a pracę mają! => znajomości! Mama w urzędzie, tata w dużej firmie, wujek ma własną.. i tak to jest], heh/
          • Gość: szym Re: za dużo nas... IP: *.wroclaw.mm.pl 15.01.13, 07:25
            widzisz, w tym rzecz, że nie powinno się startować od pracy za darmo. Może nie należy spodziewać się pułapu 4 tys., ale nie róbmy z siebie niewolników. W normalnych krajach jest tak, że po studiach można znaleźć pracę i się samemu utrzymać, pozwalając sobie również na pewną dozę przyjemności. Natomiast tutaj czasem możemy sobie pozwolić na to żeby przeżyć kolejny miesiąc!
            • konrad.99 Re: za dużo nas... 15.01.13, 09:12
              A widzisz, praca nawet ta bez wynagrodzenia zwykle pogłębia Twoje doświadczenie więc nie jest do konca za darmo. A mówienie o krajach zachodnich... można, ale czy mówienie o tym, że gdzieś jest lepiej poprawia twoją sytuację?
      • Gość: . Za dużo???. IP: *.wroclaw.vectranet.pl 15.01.13, 09:30
        Skończyłem elitarny kierunek humanistyczny, przez 15 lat wegetowałem zawodowo we Wrocławiu zaciskając zęby i budując swoją tożsamość w świecie nauki, coraz częściej za granicą RP (co tu rzecz jasna mnie pogrążało), w końcu wybiłem się. Dziś jestem profesorem w średnim wieku i kicham na wiele, ale szlag mnie trafia, gdy młodzi doktorzy pracują w sklepie. a beztalencia dzięki protekcji lub staruszkowie od 10 lat na emeryturze zajmują miejsca młodym. Nie jest dobrze!!! Nie każdego stać, by robić coś po godzinach wbrew wszystkim.
    • muzzyczny Mam pracę, bo nie czekałem na nią biernie w poś... 15.01.13, 05:05
      Kolejny stworzony przez Gazeciarzy list
      a naiwni wierzą ,że to prawda
      mało już mieliście przykładów tej korespondenycjnej fikcji?
    • muzzyczny Mam pracę, bo nie czekałem na nią biernie w poś... 15.01.13, 05:06
      Kolejny spreparowany na potrzeby propagandy list
      Mało już mieliście przykładów podobnych praktyk?
      styl pisarski niczym za Bieruta
    • bratstrach Mam pracę, bo nie czekałem na nią biernie w poś... 15.01.13, 09:12
      Cieszy mnie ten list, bo już zaczynałem się martwić, że ze mną jest coś nie tak gdy myślę, że to ode mnie zależy ile w życiu osiągnę a nie od innych. Coaching
    • Gość: zuza Jesteś facetem bez zobowiązań... IP: *.internetia.net.pl 15.01.13, 11:58
      ... a autorka listu, do którego się odnosisz, samotną matką. Ty na rynku pracy będziesz pożądany choćbyś miał ledwie kilka klas podstawówki, ona jest w sytuacji najgorszej z możliwych. Pisanie więc listów typu "Ooo, mogę wszystko..." jest po prostu żałosne...
      • Gość: Autor Re: Jesteś facetem bez zobowiązań... IP: 141.189.205.* 15.01.13, 12:24
        No cóż pisząc ten list myślałem też o co najmniej 2 samotnych matkach, absolwentkach dziennikarstwa, które świetnie sobie radzą.

        A poza tym, cały czas rozbijamy się o brak pomysłu na życie. Mój znajomy przez kilka lat pracował z domu, pisał artykuły dla różnych portali z branży IT, pisał teksty reklamowe itp. Zarabiał kilka tysięcy, mógł spędzać czas z synem i jakoś nie narzekał.
        • Gość: ala Re: Jesteś facetem bez zobowiązań... IP: *.static.hostnoc.net 15.01.13, 16:21
          A ciebie na dziennikarstwie nie uczono, że zdania podrzędnie złożone rozdziela się przecinkami, tak samo przecinek należało postawić po "no cóż"? Jedno zdanie i dwa błędy! Co z ciebie za dziennikarz? Może ta absolwentka bez pracy potrafi dużo lepiej pisać niż ty - nadęty bufon z wysokim ego, ale małymi umiejętnościami.
          • katonzwybiorczej 70% Wrocławian zarabia poniżej 2500zł netto! 15.01.13, 16:38

            70% PRACUJĄCYCH Wrocławian zarabia poniżej 2500zł netto!
            Czyli poniżej 600€ na ...MIESIĄC! Tak, tak, nie na tydzień, ale na miesiąc!
            A ceny spożywki, elektroniki, ubrań wyższe niż w Niemczech czy Holandii.
            • Gość: cminusminus Re: 70% Wrocławian zarabia poniżej 2500zł netto! IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 15.01.13, 18:38
              Przestań pie...ć, bo się słabo robi.
              Może oficjalnie i faktycznie tak jest. Oficjalna inflacja też wynosi coś koło 4%
              Ale w praktyce realnie zarobki dobijają do 4000 netto, a inflacja do 10%
              :)
              • Gość: realista Re: 70% Wrocławian zarabia poniżej 2500zł netto! IP: *.e-wro.net.pl 15.01.13, 20:20
                realne zarobki to 4000zł netto? Chyba na 2,5 miesiąca!

                Albo liczone tak:
                -liczba zatrudnionych w firme: 200osób
                180 osób zarabia co miesiąc 1700zł netto
                10 osób: 3000zł netto
                9 osób: 8000zł netto
                1 osoba: 350 000zł netto

                Średnia: ok. 3800 zł netto! A 90% pracowników tej firmy zarabia 1700zł.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja